🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.trzypion
62 messages
62 total messages Page 1 of 2 Started by Piotr Piotrowski Fri, 04 Jan 2002 14:17
Page 1 of 2 • 62 total messages
watek o uprawnieniach na pms
#45
Author: Piotr Piotrowski
Date: Fri, 04 Jan 2002 14:17
7 lines
972 bytes
Przepraszam moze mi ktos w skrocie napisac o co chodzi AP na pms w watku
"korespondencyjny kurs..."? przeczytalem chyba ze 30 postow i dalej nic nie
rozumiem....

:)

PP
Re: watek o uprawnieniach na pms
#46
Author: smarkacz
Date: Fri, 04 Jan 2002 15:11
20 lines
2047 bytes
"Piotr Piotrowski" <piotrp@post.pl> wrote:
> Przepraszam moze mi ktos w skrocie napisac o co chodzi AP na pms w
> watku "korespondencyjny kurs..."? przeczytalem chyba ze 30 postow i
> dalej nic nie rozumiem....

naucz sie myslec po adasiowemu;-) w skrocie chodzi o to, ze idol
bardzo staral sie pominac pewien fakt, mianowicie, ze prawko na
samochod ma od 2000 roku. nie do konca mu sie to udalo, dzieki czemu
pol grupy przez kilkadziesiat postow zastanawia sie

a) czy ajatollah kierownicy pozazdroscil zaciekowi slawy;
b) czy moze od '91 ma prawko na rowerek trojkolowy a z samochodow
ujezdza burago i tanyie.

tymczasem ajatollah w oparach propan-butanu cieszy sie jaki to jest
madry i jaki to udalo mu sie zamet na grupie wprowadzic.

my oczywiscie podziwiamy. :)
-- 
*** smarkacz (smarkacz@anathema.eu.org)  --  Jacek P. Szymański
Re: watek o uprawnieniach na pms
#47
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 04 Jan 2002 15:32
26 lines
2001 bytes
smarkacz <smarkacz@anathema.eu.org> wrote:

> naucz sie myslec po adasiowemu;-) w skrocie chodzi o to, ze idol
> bardzo staral sie pominac pewien fakt, mianowicie, ze prawko na
> samochod ma od 2000 roku. nie do konca mu sie to udalo, dzieki czemu
> pol grupy przez kilkadziesiat postow zastanawia sie

Obawiam się, że jest to myslenie po smarkaczowemu.

Zarzut brzmiał, że jestem młodym kierowcą, a następnie padło pytanie od 
kiedy mam prawo jazdy.
Na powyższe odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że kierowcą jestem, jak też 
i prawo jazdy posiadam od 1991 roku.

> tymczasem ajatollah w oparach propan-butanu cieszy sie jaki to jest
> madry i jaki to udalo mu sie zamet na grupie wprowadzic.

Cóż, jak dla mnie jesteście miszczmi w zadawaniu nieprecyzyjnych pytań 
oraz wyciągania fałszywych wniosków. 

-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#48
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Fri, 04 Jan 2002 16:23
44 lines
3331 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a14hub$mi4$8@news.onet.pl...

> Zarzut brzmiał, że jestem młodym kierowcą, a następnie padło pytanie od
> kiedy mam prawo jazdy.
> Na powyższe odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że kierowcą jestem, jak też
> i prawo jazdy posiadam od 1991 roku.

I dobrze, ze nie powiedziales, ze "mlodym".
Poza tym, na kategorii "T" jest sie motorniczym, nie kierowca.
Poza tym, staz twoj jako kierowcy samochodowego (a przypomniec nalezy, ze
pms jest o samochodach, nie tramwajach, lokomotywach, wozach drabiniastych i
innych pojazdach do prowadzenia których trzeba uprawnień) wynosi lat co
najwyżej dwa. W związku z tym fakt, iż mówisz na pms o sobie per "kierowca
od 1991" jest nieuzasadnionym naginaniem znaczenia słów do twojego
widzimisię, które jakkolwiek w pewnych bardzo konkretnych okolicznościach
może być rzeczywiste, to jest wyłącznie krętactwem.

> > tymczasem ajatollah w oparach propan-butanu cieszy sie jaki to jest
> > madry i jaki to udalo mu sie zamet na grupie wprowadzic.
>
> Cóż, jak dla mnie jesteście miszczmi w zadawaniu nieprecyzyjnych pytań
> oraz wyciągania fałszywych wniosków.

Trudno, żeby ktoś zadając ci pytanie o prawo jazdy, na pms, śmiał
przypuszczać iż masz na myśli prawo jazdy kategorii innej niż na pojazdy
samochodowe... To tak, jakbyś mnie zapytał o mój pierwszy samochód.

A, 3pion - i tak mijasz się z prawdą, ponieważ twierdzisz w innym wątku, że
masz jakiś tam (podobno lepszy) samochód za 8 razy mniejsze pieniądze.
Przypomnę ci, że nie posiadasz żadnej Granady, która nadaje się do jazdy, co
więcej - jedyna którą posiadasz nie nadaje się do niczego (bo lakieruje się
od lipca). Ta, którą jeździsz, jest wedle twoich słów teściowozem, więc
nietrudno sobie wyobrazić sytuację taką:

Teść - Schrottownik: mam ci ja 5 Granad, co z tym zrobić? Dałem córce,
synowi, co jeszcze...?
3pion: ja chcę! Ja chcę! Mam od tygodnia prawo jazdy kategorii B!
T.S.: a bierz! Tylko zagazuj, bo się nie wypłacisz za paliwo.
3p (obracając w kieszeni lewą ręką drobne ze świnki - skarbonki) : ...ja
ciebie chrzczę imieniem ZZKA i będziesz najlepsza, chociaż nie moja, ale i
tak kocham cię miłością pierwszą.

Kurtyna.
Re: watek o uprawnieniach na pms
#82
Author: smarkacz
Date: Fri, 04 Jan 2002 20:58
29 lines
2766 bytes
Adam Płaszczyca <_555@irc.pl> wrote:
> Zarzut brzmiał, że jestem młodym kierowcą, a następnie padło pytanie
> od kiedy mam prawo jazdy.  Na powyższe odpowiedziałem zgodnie z
> prawdą, że kierowcą jestem, jak też i prawo jazdy posiadam od 1991
> roku.

taa, Twoja "dokladnosc" i "doslownosc" sa mi doskonale znane. tylko ze
jest pewna granica miedzy bardzo dokladnym czlowiekiem a upierdliwym
dupkiem, ktory udaje, ze nie jest w stanie zrozumiec zdania zlozonego
o kontekscie wypowiedzi nie wspominajac.

> Cóż, jak dla mnie jesteście miszczmi w zadawaniu nieprecyzyjnych
> pytań oraz wyciągania fałszywych wniosków.

tak, jasne. a jak powiem, ze ktos tam z kims poszedl do lozka to
zrozumiesz, ze sie obok siebie polozyli? dla srednio inteligentnego
szympansa jest oczywiste, ze jak w dyskusji o samochodach pada pytanie
o prawo jazdy to chodzi o _samochodowe_ prawo jazdy i piszac o innym
nalezaloby to zaznaczyc. ale pewnie Ciebie trzeba pytac od kiedy masz
prawo jazdy na samochod osobowy o dopuszczalnej masie nie wiekszej niz
3,5t. mam wrazenie, ze gadam z botem programowanym w jezyku bardzo
niskiego poziomu.

wiesz co w tym najbardziej wkurwia? ze jak juz poczestujesz kogos
swoja superprecyzyjna wypowiedzia przez co gosc i kilku innych
zastanawia sie o co wlasciwie chodzilo i gdzie tu jest haczyk, Ty sie
doskonale bawisz i cieszysz, ze znow udalo sie kogos zrobic w chuja.
-- 
*** smarkacz (smarkacz@anathema.eu.org)  --  Jacek P. Szymański
Re: watek o uprawnieniach na pms
#49
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:12
51 lines
3430 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:
> Poza tym, na kategorii "T" jest sie motorniczym, nie kierowca.

No tak. A coto ma wspólnego ze mną?

> Poza tym, staz twoj jako kierowcy samochodowego (a przypomniec nalezy, ze
> pms jest o samochodach, nie tramwajach, lokomotywach, wozach drabiniastych i
> innych pojazdach do prowadzenia których trzeba uprawnień) wynosi lat co
> najwyżej dwa. W związku z tym fakt, iż mówisz na pms o sobie per "kierowca
> od 1991" jest nieuzasadnionym naginaniem znaczenia słów do twojego
> widzimisię, które jakkolwiek w pewnych bardzo konkretnych okolicznościach
> może być rzeczywiste, to jest wyłącznie krętactwem.

O, właśnie - jak Tobie pasi, to się domyslasz - źle. Przestań. 
Jestem kierowcą od mniej więcej 1974 roku. Prawo jazdy mam od 1991 roku. 
A jak Ty uważasz, że 'prawo jazdy' oznacza 'prawo jazdy kategorii B' to 
przyjmij wyrazy ubolewania z powodu niezdolności pojmowania.

> Trudno, żeby ktoś zadając ci pytanie o prawo jazdy, na pms, śmiał
> przypuszczać iż masz na myśli prawo jazdy kategorii innej niż na pojazdy
> samochodowe... To tak, jakbyś mnie zapytał o mój pierwszy samochód.

Trudno przypuszczać, że na pms są ludzie, którzy nie znaja podstawowych 
przepisów.
Jednoczsenie pragnę zauważyć, że gdybym odpowiedział, że od 2000, to 
zaraz by ktoś napisał, że kłamię, bo mam od 1991. 
Wybacz - ja napisałem prawdę, a wy dokonaliście fałszywego założenia. 

> A, 3pion - i tak mijasz się z prawdą, ponieważ twierdzisz w innym wątku, że
> masz jakiś tam (podobno lepszy) samochód za 8 razy mniejsze pieniądze.
> Przypomnę ci, że nie posiadasz żadnej Granady, która nadaje się do jazdy, co
> więcej - jedyna którą posiadasz nie nadaje się do niczego (bo lakieruje się
> od lipca). Ta, którą jeździsz, jest wedle twoich słów teściowozem, więc
> nietrudno sobie wyobrazić sytuację taką:

Przepraszam, posiadam. Nawet widać ją na jednym ze zdjęć na mojej 
stronie.


> Teść - Schrottownik: mam ci ja 5 Granad, co z tym zrobić? Dałem córce,
> synowi, co jeszcze...?

Teśc ma jedną. 

A Ty masz kompleksy :-)
-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#83
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:15
39 lines
2767 bytes
smarkacz <smarkacz@anathema.eu.org> wrote:
> taa, Twoja "dokladnosc" i "doslownosc" sa mi doskonale znane. tylko ze
> jest pewna granica miedzy bardzo dokladnym czlowiekiem a upierdliwym
> dupkiem, ktory udaje, ze nie jest w stanie zrozumiec zdania zlozonego
> o kontekscie wypowiedzi nie wspominajac.

No tak. To w takim razie suo, Wojtek, Chloru i JKK pod definicję 
upierdliwców pasują jak ulał. 
Ba, nawet jak się wyraźnie napisze o co chodzi to i tak 'przeoczą' a 
potem zarzucą kłamstwo - przykładowo geometria nadwozia i geometria 
zawieszenia. Jakoś dlasuo te poojęcia są tożsame.


> tak, jasne. a jak powiem, ze ktos tam z kims poszedl do lozka to
> zrozumiesz, ze sie obok siebie polozyli? dla srednio inteligentnego
> szympansa jest oczywiste, ze jak w dyskusji o samochodach pada pytanie
> o prawo jazdy to chodzi o _samochodowe_ prawo jazdy i piszac o innym
> nalezaloby to zaznaczyc. ale pewnie Ciebie trzeba pytac od kiedy masz
> prawo jazdy na samochod osobowy o dopuszczalnej masie nie wiekszej niz
> 3,5t. mam wrazenie, ze gadam z botem programowanym w jezyku bardzo
> niskiego poziomu.

Wybacz - dowolna inna odpowiedź spowodowałaby zarzut, że kłamię. 


> wiesz co w tym najbardziej wkurwia? ze jak juz poczestujesz kogos
> swoja superprecyzyjna wypowiedzia przez co gosc i kilku innych
> zastanawia sie o co wlasciwie chodzilo i gdzie tu jest haczyk, Ty sie
> doskonale bawisz i cieszysz, ze znow udalo sie kogos zrobic w chuja.

Wiesz co? Powkurwiaj się jeszcze :-))))))
A potem naucz się zadawać pytania. 

-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#50
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:31
96 lines
5396 bytes
"Adam Płraszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a155rc$lf9$1@news.onet.pl...
> Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:
> > Poza tym, na kategorii "T" jest sie motorniczym, nie kierowca.
>
> No tak. A coto ma wspólnego ze mną?

Nie miałeś T... to pewnie miałeś A - gratulacje. Ale nie jesteś kierowcą
(samochodu, inteligentni ludzie rozpoznają kontekst, a PMS jest kontekstem
SAMOCHODOWYM, czytaj z moich ust) od 1991. Jesteś, owszem, od 2000.
Gratulacje.

> O, właśnie - jak Tobie pasi, to się domyslasz - źle. Przestań.

Na PMS jak ktoś mówi prawo jazdy - ma na myśli prawo jady na motocykl. Na
tej samej zasadzie [default] oznacza Warszawę. Na tej samej zasadzie "opona"
oznacza to gumowe co masz na feldze, a nie to co masz (według nauki
anatomii, bo stan faktyczny może być inny) pod kopułą. Capisci?

> Jestem kierowcą od mniej więcej 1974 roku.

OS/2 prawda. To, że gdy miałeś 4 lata, ktoś ci pozwolił dotknąć kierownicy
jadącego samochodu i wpłynąć na kierunek jego poruszania (zauważcie,
zebrani, jak sprytnie wymijam płaszycowe "kierowcą" - nie napisał przecież
"przyspieszaczem" względnie "opóźniaczem" smaochodu - czyli pedałów nie
dotykał, tylko kierownicy) nie znaczy, że jesteś kierowcą - ja jeździłem
regularnie i długotrasowo od roku 1985 - jeśli 40 kilometrów raz na tydzień
to "trasa", ale nie byłem wtedy kierowcą. A jechałem samochodem, chociaż
niedopuszczonym do ruchu. I nie po drodze publicznej. Aha - nie miałem wtedy
prawa jazdy, a mimo to jeździłem legalnie. Now think.

> Prawo jazdy mam od 1991 roku.

Nie kategorii uprawniającej do jeżdżenia samochodem osobowym. Czyli w
rozumieniu PMS (samochody, w szczególności osobowe) NIE masz prawa jazdy od
1991

> A jak Ty uważasz, że 'prawo jazdy' oznacza 'prawo jazdy kategorii B' to
> przyjmij wyrazy ubolewania z powodu niezdolności pojmowania.

OS/2 prawda po raz wtóry - napisałem że wsio mi rawno czy A czy T.
Napisałem, nie tylko ja, że na PMS "prawo jazdy" to takie, które uprawnia do
jeżdżenia samochodem. Cytat poniżej, rdzomistrzu:

> > Trudno, żeby ktoś zadając ci pytanie o prawo jazdy, na pms, śmiał
> > przypuszczać iż masz na myśli prawo jazdy kategorii innej niż na pojazdy
> > samochodowe... To tak, jakbyś mnie zapytał o mój pierwszy samochód.
>
> Trudno przypuszczać, że na pms są ludzie, którzy nie znaja podstawowych
> przepisów.

Jakich? Nie miałeś prawa jazdy na SAMOCHÓD, PMS jest o SAMOCHODACH, nie o
motocyklach czy czymkolwiek, nie wiesz co to kontekst, świadomie udajesz
półgłówka, czy jesteś po prostu tak tępy, że myślisz o sobie że jesteś
cwany?

> Jednoczsenie pragnę zauważyć, że gdybym odpowiedział, że od 2000, to
> zaraz by ktoś napisał, że kłamię, bo mam od 1991.
> Wybacz - ja napisałem prawdę, a wy dokonaliście fałszywego założenia.

Prawdę być może. Nie całą prawdę. A jest różnica między mówieniem prawdy a
całej prawdy.

> > A, 3pion - i tak mijasz się z prawdą, ponieważ twierdzisz w innym wątku,
że
> > masz jakiś tam (podobno lepszy) samochód za 8 razy mniejsze pieniądze.
> > Przypomnę ci, że nie posiadasz żadnej Granady, która nadaje się do
jazdy, co
> > więcej - jedyna którą posiadasz nie nadaje się do niczego (bo lakieruje
się
> > od lipca). Ta, którą jeździsz, jest wedle twoich słów teściowozem, więc
> > nietrudno sobie wyobrazić sytuację taką:
>
> Przepraszam, posiadam. Nawet widać ją na jednym ze zdjęć na mojej
> stronie.

NIe posiadasz Granady, która nadaje się do jazdy. To truchło, które widać na
zdjęciach, jeśli lakierowało się od lipca... Zmień lakiernika. A ta którą
rozbiłeś to nie jest twoja. Tylko teścia. QED.

> > Teść - Schrottownik: mam ci ja 5 Granad, co z tym zrobić? Dałem córce,
> > synowi, co jeszcze...?
>
> Teśc ma jedną.

Którą zięciunio mu przykasował. Zięciuno też ma jedną - która wygląda jak po
ataku napalmowym. W sumie niezły dobór.

> A Ty masz kompleksy :-)

Tak - mam mniejszy zarost i przez to większe powodzenie wśród kobiet :-p

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#84
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:38
32 lines
2633 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a1562b$lf9$2@news.onet.pl...

> Ba, nawet jak się wyraźnie napisze o co chodzi to i tak 'przeoczą' a
> potem zarzucą kłamstwo - przykładowo geometria nadwozia i geometria
> zawieszenia. Jakoś dlasuo te poojęcia są tożsame.

Nieprawda. Napisałeś w pierwszym poście po wypadku - "geometria nietknięta".
Radzę prześledzić wątek o geometrii właśnie dziejący się na pms - nie padło
jeszcze ani razu hasło, że chodzi o geometrię zawieszenia, a jednak wszyscy
rozumieją, że o to chodzi. Tylko Płaszyczyc nie - dla niego geometria to
najpierw kształt poxylinomobilu - potem zawieszenie. Prawda? Wiesz jaka jest
różnica między prawdą a _całą_ prawdą? Taka, że nikt ci nie będzie wierczyć,
jeśli nie będziesz mówić _całęj_ prawdy...

> Wybacz - dowolna inna odpowiedź spowodowałaby zarzut, że kłamię.

Po twoich tekstach sądząc, nie podejrzewałbym cię o prawo jazdy od 1991
roku - i, jak widać nie pomyliłem się, dając ci 1999 rok jako moment w
którym zacząłeś jeździć legalnie samochodem....

> Wiesz co? Powkurwiaj się jeszcze :-))))))
> A potem naucz się zadawać pytania.

Naucz się odpowiadać. I to odpowiadać zgodnie z kanonem uczciwego rozmówcy,
a nie łapiącego za słowa i wykręcającego się ze swoich własnych dewianta. Bo
szybko może się okazać, że bardzo ci to będzie przeszkadzać.

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#101
Author: smarkacz
Date: Fri, 04 Jan 2002 21:52
40 lines
3082 bytes
Adam Płaszczyca <_555@irc.pl> wrote:
> smarkacz <smarkacz@anathema.eu.org> wrote:
> > taa, Twoja "dokladnosc" i "doslownosc" sa mi doskonale znane. tylko ze
> > jest pewna granica miedzy bardzo dokladnym czlowiekiem a upierdliwym
> > dupkiem, ktory udaje, ze nie jest w stanie zrozumiec zdania zlozonego
> > o kontekscie wypowiedzi nie wspominajac.
> No tak. To w takim razie suo, Wojtek, Chloru i JKK pod definicję
> upierdliwców pasują jak ulał.

piszemy o Tobie, jesli swoim precyzyjnym umyslem nie zauwazyles.

btw, kto to jest JKK? (nie odpowiadaj, wiem, tylko sie przypierdalam w
Twoim stylu.)

> > ale pewnie Ciebie trzeba pytac od kiedy masz prawo jazdy na
> > samochod osobowy o dopuszczalnej masie nie wiekszej niz 3,5t. mam
> > wrazenie, ze gadam z botem programowanym w jezyku bardzo niskiego
> > poziomu.
> Wybacz - dowolna inna odpowiedź spowodowałaby zarzut, że kłamię. 

pieprzysz. wystarczylo napisac "prawko mam od '91 (kat. B od 2000)" i
nikt by nie mial zadnych watpliwosci. tylko do tego trzeba chciec
rozmawiac z ludzmi a nie robic ich w chuja i sie cieszyc jaki to ja
jestem inteligentny i wspanialy. no, jeszcze umiec uzywac zdan
bardziej skomplikowanych niz "poszla ola do przedszkola."

> Wiesz co? Powkurwiaj się jeszcze :-))))))

jak widze oceniajac Cie jako dupka, ktory sie cieszy kiedy jakas durna
gra slow zrobi kogos w chuja i patrzy jak gosc sie wkurwia ani troche
sie nie pomylilem.

> A potem naucz się zadawać pytania. 

hm. co powiesz na "przestales juz gwalcic owce?" odpowiedz "tak" lub
"nie", panie precyzyjna mozgownica.
-- 
*** smarkacz (smarkacz@anathema.eu.org)  --  Jacek P. Szymański
synuś, nie bądź taki do przodu bo Cie może zabraknąć z tyłu
                     -- Piotr Trzcionkowski na pl.comp.os.advocacy
Re: watek o uprawnieniach na pms
#51
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 04 Jan 2002 23:13
109 lines
6016 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:

> Nie miałeś T... to pewnie miałeś A - gratulacje. Ale nie jesteś kierowcą
> (samochodu, inteligentni ludzie rozpoznają kontekst, a PMS jest kontekstem
> SAMOCHODOWYM, czytaj z moich ust) od 1991. Jesteś, owszem, od 2000.

Dla sprawdzenia tego, na nastepne pytanie 'ile kilometrów przejechałem' 
odpowiedziałem zgodnie z Twoimi sugestiami. 
No i okazało się, że jednak nie jest tak, jak piszesz.
IMHO po prostu - złosliwie, zamiast zadać pytanie dodatkowe, które 
rozwieje wątpliwości albo oskarżasz o kłamstwo, albo też przyjmujesz 
interpretację najlepszą dla siebie i na tym poprzestajesz.

> Na PMS jak ktoś mówi prawo jazdy - ma na myśli prawo jady na motocykl. Na
> tej samej zasadzie [default] oznacza Warszawę. Na tej samej zasadzie "opona"
> oznacza to gumowe co masz na feldze, a nie to co masz (według nauki
> anatomii, bo stan faktyczny może być inny) pod kopułą. Capisci?

No więc o co się czepiasz? Przecież właśnie to podałem. Domyslnie - na 
motocykl. Więc podałem kiedy uzyskałem prawo jazdy na motocykl.
Tylko ter4az się nie wykręcaj, że się pomyliłeś ;-P

> OS/2 prawda. To, że gdy miałeś 4 lata, ktoś ci pozwolił dotknąć kierownicy

OS/2 = Szczera ;)

Kierowca - osoba mająca uprawnienia do kierowania pojazdem.
Pojazd to nie tylko samochód. Rower też. 
Przy okazji zajrzyj, zakichany prawniku, do K.D. i przeczytaj definicje 
pojęć które używasz.


> dotykał, tylko kierownicy) nie znaczy, że jesteś kierowcą - ja jeździłem
> regularnie i długotrasowo od roku 1985 - jeśli 40 kilometrów raz na tydzień
> to "trasa", ale nie byłem wtedy kierowcą. A jechałem samochodem, chociaż
> niedopuszczonym do ruchu. I nie po drodze publicznej. Aha - nie miałem wtedy
> prawa jazdy, a mimo to jeździłem legalnie. Now think.

Jeżeli nie jechałeś po drodze publicznej, to nei musiałeś mieć prawa 
jazdy. Poza tym jeździłeś - co nie oznacza, że Kierowałeś.

>> Prawo jazdy mam od 1991 roku.

> Nie kategorii uprawniającej do jeżdżenia samochodem osobowym. Czyli w
> rozumieniu PMS (samochody, w szczególności osobowe) NIE masz prawa jazdy od
> 1991

Ludzie z PMS posługują się zazwyczaj pojeciami które definiuje Kodeks 
Drogowy. Prawnicy też. I tylko paru ludzi nie było w stanie zrozumieć o 
czym pisze. Dziwne, szczególnie, że jak jeden mąż zauważyli, że coś nie 
gra - podałem bowiem róznież jakim samochodem zdawałem co średnio 
inteligentnemu uczniowi szkoły podstawowej wystarczyłoby do dojścia do  
sensownych wniosków.


> OS/2 prawda po raz wtóry - napisałem że wsio mi rawno czy A czy T.
> Napisałem, nie tylko ja, że na PMS "prawo jazdy" to takie, które uprawnia do
> jeżdżenia samochodem. Cytat poniżej, rdzomistrzu:

Twoje zdanie mnie mało interesuje. Jakoś tylko śnieżkowcy nie byli w 
stanie zajarzyć. Może za bardzo skupiacie się na szukanoiu dziur w 
całym?

> Jakich? Nie miałeś prawa jazdy na SAMOCHÓD, PMS jest o SAMOCHODACH, nie o
> motocyklach czy czymkolwiek, nie wiesz co to kontekst, świadomie udajesz
> półgłówka, czy jesteś po prostu tak tępy, że myślisz o sobie że jesteś
> cwany?


Prawo o ruchu drogowym z dn. 20 czerwca 1997 r (Dz.U. Nr 98, poz 602, 
zm.: 1997, Nr 123, poz 779, Nr 160, poz. 1086; 1998, Nr 106, poz. 668, 
Nr 133, poz 872).

Jakoś kierowcy powinni go znać. I jeszcze raz przypomnę - jakoś nie 
doszło do Ciebie, że 40 000 kilometrów o które pytałeś, to tylko 
kilometry przejechane samochodem. 
Jak widać, Twoje twierdzenie jest nieprawdziwe. Co więcej, sam wymagasz 
precyzji, pominąc określenie czy geometria nadwozia, czy zawieszenia to 
zbrodnia (najśmieszniejsze, że pomina suo przy czytaniu, bo w treści 
było). 

> Prawdę być może. Nie całą prawdę. A jest różnica między mówieniem prawdy a
> całej prawdy.

Napoisałem cała prawdę. Prawo jazdy mam od 1991 roku. W tym zdaniu nie 
ma ani krzty nieprawdy, czy treż zatajenia.

> NIe posiadasz Granady, która nadaje się do jazdy. To truchło, które widać na
> zdjęciach, jeśli lakierowało się od lipca... Zmień lakiernika. A ta którą
> rozbiłeś to nie jest twoja. Tylko teścia. QED.

Idż do okulisty. Ile Granad widać na zdjęciach?

> Którą zięciunio mu przykasował. Zięciuno też ma jedną - która wygląda jak po
> ataku napalmowym. W sumie niezły dobór.

Jak zwykle, dokonałeś złego założenia. Naucz się liczyć. Do trzech.

> Tak - mam mniejszy zarost i przez to większe powodzenie wśród kobiet :-p

A czy Twoje kobiety wiedzą, że dalej się brandzlujesz?;)


-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#85
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 04 Jan 2002 23:17
38 lines
2934 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:

> Nieprawda. Napisałeś w pierwszym poście po wypadku - "geometria nietknięta".
> Radzę prześledzić wątek o geometrii właśnie dziejący się na pms - nie padło
> jeszcze ani razu hasło, że chodzi o geometrię zawieszenia, a jednak wszyscy
> rozumieją, że o to chodzi. Tylko Płaszyczyc nie - dla niego geometria to
> najpierw kształt poxylinomobilu - potem zawieszenie. Prawda? Wiesz jaka jest
> różnica między prawdą a _całą_ prawdą? Taka, że nikt ci nie będzie wierczyć,
> jeśli nie będziesz mówić _całęj_ prawdy...

No popatrz. Sam się nie domyslisz, ale innym każesz. Ja mam się 
domyslać, że chodzi o prawo jazdy kat. B, a kiedy ja napiszę przy opisie 
uszkodzeń nadwozia, że geometria O.K, a potem napiszę,że się rozjechała 
geometria zawieszenia, to już Ty nie możesz?
Ułomny jesteś umysłowo, że taki niedomyąlny?
;)

> Po twoich tekstach sądząc, nie podejrzewałbym cię o prawo jazdy od 1991
> roku - i, jak widać nie pomyliłem się, dając ci 1999 rok jako moment w
> którym zacząłeś jeździć legalnie samochodem....

Za to spoza kółka widać dużo więcej. Szczególnie miszczostwo niektórych. 
Przejedź się kiedyś z Wawy do Poznania na dwóch kołach, to zrozumiesz. O 
ile pikawa Ci wytrzyma.

> Naucz się odpowiadać. I to odpowiadać zgodnie z kanonem uczciwego rozmówcy,
> a nie łapiącego za słowa i wykręcającego się ze swoich własnych dewianta. Bo
> szybko może się okazać, że bardzo ci to będzie przeszkadzać.

Zastosuj swe światłe nauki do siebie. Wtedy ja zrobie to samo.


-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#86
Author: ipsz
Date: Sat, 05 Jan 2002 10:59
20 lines
2078 bytes
Użytkownik "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> napisał w wiadomości
news:a15d5l$1pg$2@news.onet.pl...
> Za to spoza kółka widać dużo więcej. Szczególnie miszczostwo niektórych.
> Przejedź się kiedyś z Wawy do Poznania na dwóch kołach, to zrozumiesz. O
> ile pikawa Ci wytrzyma.

O czym Ty piszesz? Jaka pikawa? Co ma wytrzymac? Nie mam
prawie nigdy lekow ani za kierownica ani jako pasazer. Raczej
nie poruszam sie jak slimak, trase Wawa-Poznan znam swietnie.
Wiesz jak tamtedy trzeba jechac zeby wyjechac z Wawy (Wola)
o 17 i o 19 minac tabliczke z napisem Poznan? Teraz juz tego
nie powtorze, jestem za stary, nie mniej nadal pamietam jak to
jest pojsc "na piatego". Teraz jest we mnie mniej brawury ale
wiecej wyrachowania i kalkulacji. Jednak nadal tak jak dawniej
draznia mnie papierowe tygrysy opowiadajace o swoich wyczynach
w wirtualnym swiecie. Nie potrafisz zapanowac przy powolnej jezdzie
po miescie nad Granada a opowiadasz o szybkiej jezdzie w trasie?
Daruj sobie.

Jacek.
Re: watek o uprawnieniach na pms
#52
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Sat, 05 Jan 2002 13:34
187 lines
9727 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a15cv8$1pg$1@news.onet.pl...

> IMHO po prostu - złosliwie, zamiast zadać pytanie dodatkowe, które
> rozwieje wątpliwości albo oskarżasz o kłamstwo, albo też przyjmujesz
> interpretację najlepszą dla siebie i na tym poprzestajesz.

Rozmawiamy o twoic wyczynach, więc pozwól, że ograniczę się do delikatnej
sugestii, żebyś zmienił to podejście, polegające na odpowiadaniu wyłącznie
tym segmentem prawdy, który ci akurat pasuje.

> > Na PMS jak ktoś mówi prawo jazdy - ma na myśli prawo jady na motocykl.
Na
> > tej samej zasadzie [default] oznacza Warszawę. Na tej samej zasadzie
"opona"
> > oznacza to gumowe co masz na feldze, a nie to co masz (według nauki
> > anatomii, bo stan faktyczny może być inny) pod kopułą. Capisci?
>
> No więc o co się czepiasz? Przecież właśnie to podałem. Domyslnie - na
> motocykl. Więc podałem kiedy uzyskałem prawo jazdy na motocykl.
> Tylko ter4az się nie wykręcaj, że się pomyliłeś ;-P

Płaszczycu, czy ja muszę do ciebie uderzać każdym tekstem prosto jak cepowi?
Pojęcie ironia jest ci znane? Czy mogę się z tobą komunikować na poziomie
inteligencji i domyślności, który jest mi zwyczajny, czy też mam dalej
cierpieć twoją intelektualną indolencję?

> > OS/2 prawda. To, że gdy miałeś 4 lata, ktoś ci pozwolił dotknąć
kierownicy
>
> OS/2 = Szczera ;)

Gówno, Adaś, gówno.

> Kierowca - osoba mająca uprawnienia do kierowania pojazdem.
> Pojazd to nie tylko samochód. Rower też.


Adaś, głupolu, nie interesuje nas twój rowerek na trzech kołach. Rozumiesz
kontekst panujący na PMS czy nie? Odpowiedz.

> Przy okazji zajrzyj, zakichany prawniku, do K.D. i przeczytaj definicje
> pojęć które używasz.

Rumcajsie. Nie rozmawiamy językiem prawniczym, jeśli jeszcze tego nie
zauważyłeś. Rozmawiamy o tym, że ty usiłujesz się wykręcać swoimi
półprawdami. Jak na przykład taką, że oświadczasz na forum kierowców
samochodów osobowych, że jesteś kierowcą od 1991 r. Może i jesteś kierowcą w
rozumieniu logiki zdań. Ale nie jesteś od 1991 kierowcą takim, jacy są na
tej grupie.

> > dotykał, tylko kierownicy) nie znaczy, że jesteś kierowcą - ja jeździłem
> > regularnie i długotrasowo od roku 1985 - jeśli 40 kilometrów raz na
tydzień
> > to "trasa", ale nie byłem wtedy kierowcą. A jechałem samochodem, chociaż
> > niedopuszczonym do ruchu. I nie po drodze publicznej. Aha - nie miałem
wtedy
> > prawa jazdy, a mimo to jeździłem legalnie. Now think.
>
> Jeżeli nie jechałeś po drodze publicznej, to nei musiałeś mieć prawa
> jazdy.

Wracaj do KD. Do czego uprawnia PJ i jaki jest status drogi niepublicznej?

> Poza tym jeździłeś - co nie oznacza, że Kierowałeś.

Ba, dla twojego niepokoju dodam, że kierowałem.

> > Nie kategorii uprawniającej do jeżdżenia samochodem osobowym. Czyli w
> > rozumieniu PMS (samochody, w szczególności osobowe) NIE masz prawa jazdy
od
> > 1991
>
> Ludzie z PMS posługują się zazwyczaj pojeciami które definiuje Kodeks
> Drogowy.

Nie, głupolu. Ludzie z pms posługują się pojęciami funkcjonującymi w
powszechnej świadomości jako proste i nie wymagające więcej wyjaśnień ze
względu na kodeks. Jeśli na pl.rec.lotnictwo zapytają cię o licencję, to
powiesz, że masz? A potem powiesz, że nie pilota, tylko na oprogramowanie?

> Dziwne, szczególnie, że jak jeden mąż zauważyli, że coś nie
> gra - podałem bowiem róznież jakim samochodem zdawałem co średnio
> inteligentnemu uczniowi szkoły podstawowej wystarczyłoby do dojścia do
> sensownych wniosków.

Jakbyś czytał starannie, to byś zauważył, że już w czwartek rano było
wiadomo, że miałeś PJ kategorii nie-A. I wszyscy zastanawiali się już, po
jaką cholerę przelewasz swoje kompleksy w tak głupio-złośliwy sposób na pms,
żeby tylko mieć możliwość oskarżenia kogoś o głupotę, manipulację itd,
tymczasem to ty głupio manipulujesz. Żałosne.

> > OS/2 prawda po raz wtóry - napisałem że wsio mi rawno czy A czy T.
> > Napisałem, nie tylko ja, że na PMS "prawo jazdy" to takie, które
uprawnia do
> > jeżdżenia samochodem. Cytat poniżej, rdzomistrzu:
>
> Twoje zdanie mnie mało interesuje.

To co się tak przejmujesz i złośliwie wprowadzasz mnie w błąd? Masz zamiar
zdyskredytować mnie publicznie? Nie uda ci się - bo cokolwiek powiesz, jest
to mało wiarygodne, a biorąc pod uwagę ostatnie wyczyny - zbłaźniłeś się już
dokumentnie...

> > Jakich? Nie miałeś prawa jazdy na SAMOCHÓD, PMS jest o SAMOCHODACH, nie
o
> > motocyklach czy czymkolwiek, nie wiesz co to kontekst, świadomie udajesz
> > półgłówka, czy jesteś po prostu tak tępy, że myślisz o sobie że jesteś
> > cwany?
>
> Prawo o ruchu drogowym z dn. 20 czerwca 1997 r (Dz.U. Nr 98, poz 602,
> zm.: 1997, Nr 123, poz 779, Nr 160, poz. 1086; 1998, Nr 106, poz. 668,
> Nr 133, poz 872).

Brawo - tylko że masz bardzo stary program z którego skopiowałeś spis
publikacji. A konkretnie? Nikt nie mówi tutaj o KD, bo nikogo on w tym
kontekście nie interesuje. Ty mówisz "kierowca" - OK, od 1991 miałeś prawo
jazdy na motocykl, natomiast kierowcą samochodu (pl.misc.SAMOCHODY) jesteś
od 2000. Na pms występują kierowcy SAMOCHODÓW, wciąż nie dociera?

> Jakoś kierowcy powinni go znać. I jeszcze raz przypomnę - jakoś nie
> doszło do Ciebie, że 40 000 kilometrów o które pytałeś, to tylko
> kilometry przejechane samochodem.

Doszło - ale nie pytałem o kierowanie, tylko przejechanie, prawda?

> Jak widać, Twoje twierdzenie jest nieprawdziwe. Co więcej, sam wymagasz
> precyzji, pominąc określenie czy geometria nadwozia, czy zawieszenia to
> zbrodnia (najśmieszniejsze, że pomina suo przy czytaniu, bo w treści
> było).

Idioto - "geometria" dla przeciętnego uczestnika pms oznacza geometrię
zawieszenia. "Prawo jazdy" oznacza PJ kategorii "B". Mówiąc nie całą prawdę
oszukujesz, bo świadomie używasz słów o ustalonym kontekście, nie ujawniając
(i ciesząc się pod rumcajsim wąsem), że masz na myśli inne niż
kontekstualnie uzasadnione, znaczenie tych słów. I potem zamist przyznać, że
nie wyrażałeś się wystarczająco jasno, unosisz się, że ktoś zarzuca ci
mówienie nieprawdy. Rzecz w tym - że ty wciąż nie mówisz całej prawdy.

> > Prawdę być może. Nie całą prawdę. A jest różnica między mówieniem prawdy
a
> > całej prawdy.
>
> Napoisałem cała prawdę. Prawo jazdy mam od 1991 roku. W tym zdaniu nie
> ma ani krzty nieprawdy, czy treż zatajenia.

Jeśli w towarzystwie samochodowym pytają cię od kiedy masz prawo jazdy a ty
powiesz, że od 1991, to zataisz, że nie jest to prawo jazdy na samochód.
Załapałeś paralelę z licencją?

> > NIe posiadasz Granady, która nadaje się do jazdy. To truchło, które
widać na
> > zdjęciach, jeśli lakierowało się od lipca... Zmień lakiernika. A ta
którą
> > rozbiłeś to nie jest twoja. Tylko teścia. QED.
>
> Idż do okulisty. Ile Granad widać na zdjęciach?

Najmniej dwie, ale jeśli mam być precyzyjny, to nie wiem - być może jest ich
tam kilkanaście, każda w małym fragmencie, z tej maska, z tej błotniki, z
tej dach, z tej tył, z innej silnik....

> > Którą zięciunio mu przykasował. Zięciuno też ma jedną - która wygląda
jak po
> > ataku napalmowym. W sumie niezły dobór.
>
> Jak zwykle, dokonałeś złego założenia. Naucz się liczyć. Do trzech.

Masz TRZY Granady? Nie? To opisz mi stan prawny i faktyczny każdej Granady,
którą uważasz za swoją, bo mam wrażenie, że zbyt wiele Granad staje się
twoimi po krótkim z tobą przebywaniu. No, i dodać jeszcze tylko, że wciąż
jeździłeś Granadą teścia, a nie swoją (od lipca u lakiernika) - a jakieś
trzecie padło nie nadające się do jazdy na zdjęciach też widać. Ale jak na
razie, to powiedz, ile z trzech Granad o których wspominasz, nadaje się do
natychmiastowego przeglądu rejestracyjnego, według stanu na wczoraj?

> > Tak - mam mniejszy zarost i przez to większe powodzenie wśród kobiet :-p
>
> A czy Twoje kobiety wiedzą, że dalej się brandzlujesz?;)

Przyjąłeś założenie, że każdy zachowuje się jak ty - więc doszkol się w
zadawaniu pytań, na razie nie trafiasz.

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#88
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Sat, 05 Jan 2002 13:41
56 lines
3745 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a15d5l$1pg$2@news.onet.pl...

> > Nieprawda. Napisałeś w pierwszym poście po wypadku - "geometria
nietknięta".
> > Radzę prześledzić wątek o geometrii właśnie dziejący się na pms - nie
padło
> > jeszcze ani razu hasło, że chodzi o geometrię zawieszenia, a jednak
wszyscy
> > rozumieją, że o to chodzi. Tylko Płaszyczyc nie - dla niego geometria to
> > najpierw kształt poxylinomobilu - potem zawieszenie. Prawda? Wiesz jaka
jest
> > różnica między prawdą a _całą_ prawdą? Taka, że nikt ci nie będzie
wierczyć,
> > jeśli nie będziesz mówić _całęj_ prawdy...
>
> No popatrz. Sam się nie domyslisz, ale innym każesz. Ja mam się
> domyslać, że chodzi o prawo jazdy kat. B, a kiedy ja napiszę przy opisie
> uszkodzeń nadwozia, że geometria O.K, a potem napiszę,że się rozjechała
> geometria zawieszenia, to już Ty nie możesz?

To tylko dowód na to, że dwa razy nie napisałeś całej prawdy - a tylko ten
jej fragment, który pasuje do reszty twoich mrzonek. Tym razem pasowało
napisanie oględnie "geometria" i oględnie "prawo jazdy". Każdy na pms
rozumie te pojęcia w ustalony od dawna sposób, kontekstem i zwyczajem. Ale
Rumcajs mydli oczy innym i potem się z tego cieszy. Gratuluję, małych ludzi
cieszą nawet większe sprawy.

> > Po twoich tekstach sądząc, nie podejrzewałbym cię o prawo jazdy od 1991
> > roku - i, jak widać nie pomyliłem się, dając ci 1999 rok jako moment w
> > którym zacząłeś jeździć legalnie samochodem....
>
> Za to spoza kółka widać dużo więcej. Szczególnie miszczostwo niektórych.
> Przejedź się kiedyś z Wawy do Poznania na dwóch kołach, to zrozumiesz. O
> ile pikawa Ci wytrzyma.

Na dwóch prawych, dwóch lewych, jakoś po skosie, na przednich czy na
tylnych? A może masz na myśli motocykl? Bo jeśli tak, to przejechałem się, i
owszem nieraz, i jakoś mną to nie wstrząsneło. A co, musiałeś zmieniać
pieluchę?

> > Naucz się odpowiadać. I to odpowiadać zgodnie z kanonem uczciwego
rozmówcy,
> > a nie łapiącego za słowa i wykręcającego się ze swoich własnych
dewianta. Bo
> > szybko może się okazać, że bardzo ci to będzie przeszkadzać.
>
> Zastosuj swe światłe nauki do siebie. Wtedy ja zrobie to samo.

To do ciebie skierowane są pretensje znacznej grupy ludzi - nie do mnie. A
jeśli chodzi o moją prawdomówność, to co masz mi do zarzucenia?

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#89
Author: Witold Tomaszewski
Date: Sat, 05 Jan 2002 14:30
18 lines
2025 bytes
[...]
> > No popatrz. Sam się nie domyslisz, ale innym każesz. Ja mam się
> > domyslać, że chodzi o prawo jazdy kat. B, a kiedy ja napiszę przy opisie
> > uszkodzeń nadwozia, że geometria O.K, a potem napiszę,że się rozjechała
> > geometria zawieszenia, to już Ty nie możesz?
> To tylko dowód na to, że dwa razy nie napisałeś całej prawdy - a tylko ten
> jej fragment, który pasuje do reszty twoich mrzonek. Tym razem pasowało
> napisanie oględnie "geometria" i oględnie "prawo jazdy". Każdy na pms
> rozumie te pojęcia w ustalony od dawna sposób, kontekstem i zwyczajem. Ale
> Rumcajs mydli oczy innym i potem się z tego cieszy. Gratuluję, małych
> ludzi cieszą nawet większe sprawy.
Ja tak się cicho zastanawiam, czy nie mamy do czynienia ze spiskiem świadków
jehowy... Identycznie wyrywają zdania z kontekstu.

> Wojtek

--
Witold Tomaszewski -- witek@wiltom.pl -- UIN 2364850
Re: watek o uprawnieniach na pms
#87
Author: Paweł Leśniak
Date: Sat, 05 Jan 2002 17:32
6 lines
1311 bytes
> jest pojsc "na piatego". Teraz jest we mnie mniej brawury ale


Na "lotnisku" do Poznania to i na dziewiątego mozna spokojnie polecieć :)))

pl
Re: watek o uprawnieniach na pms
#53
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sat, 05 Jan 2002 23:58
152 lines
7389 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:

> Rozmawiamy o twoic wyczynach, więc pozwól, że ograniczę się do delikatnej
> sugestii, żebyś zmienił to podejście, polegające na odpowiadaniu wyłącznie
> tym segmentem prawdy, który ci akurat pasuje.

Odpowiadam zawsze na postawione pytanie. Może powinieneś nauczyć się 
zadawania pytań?

> Płaszczycu, czy ja muszę do ciebie uderzać każdym tekstem prosto jak cepowi?
> Pojęcie ironia jest ci znane? Czy mogę się z tobą komunikować na poziomie
> inteligencji i domyślności, który jest mi zwyczajny, czy też mam dalej
> cierpieć twoją intelektualną indolencję?

Niestety, uderzenie w Twoja stronę tym samym powoduje niezrozumienie i 
oskarżanie o kłamstwa. Dlategotez nie mam zamiaru się niczego domyslać.


> Gówno, Adaś, gówno.

Windows, windows ;-P


> Adaś, głupolu, nie interesuje nas twój rowerek na trzech kołach. Rozumiesz
> kontekst panujący na PMS czy nie? Odpowiedz.

Rozumiem. Tylko inaczej niż Ty.
Rozumiesz? Nie sądzę.

> Rumcajsie. Nie rozmawiamy językiem prawniczym, jeśli jeszcze tego nie
> zauważyłeś. Rozmawiamy o tym, że ty usiłujesz się wykręcać swoimi
> półprawdami. Jak na przykład taką, że oświadczasz na forum kierowców
> samochodów osobowych, że jesteś kierowcą od 1991 r. Może i jesteś kierowcą w
> rozumieniu logiki zdań. Ale nie jesteś od 1991 kierowcą takim, jacy są na
> tej grupie.

Ludzie na p.m.s. to w większości kierowcy, więc powinni znać K.D. 

> Wracaj do KD. Do czego uprawnia PJ i jaki jest status drogi niepublicznej?

K.D. nie zajmuje się drogami innymi niż publiczne  i strefy 
zamieszkania. Art. 1.

> Ba, dla twojego niepokoju dodam, że kierowałem.

No to co? Skoro nei na publicznej, to K.D. nie ma nic do tego.

> Nie, głupolu. Ludzie z pms posługują się pojęciami funkcjonującymi w
> powszechnej świadomości jako proste i nie wymagające więcej wyjaśnień ze
> względu na kodeks. Jeśli na pl.rec.lotnictwo zapytają cię o licencję, to
> powiesz, że masz? A potem powiesz, że nie pilota, tylko na oprogramowanie?

Nie - mam. Lotniarską. 
Przy okazji - sam żeś głupol. I do tego skarżepyta.


> Jakbyś czytał starannie, to byś zauważył, że już w czwartek rano było
> wiadomo, że miałeś PJ kategorii nie-A. I wszyscy zastanawiali się już, po
> jaką cholerę przelewasz swoje kompleksy w tak głupio-złośliwy sposób na pms,
> żeby tylko mieć możliwość oskarżenia kogoś o głupotę, manipulację itd,
> tymczasem to ty głupio manipulujesz. Żałosne.

Żałosne było Twoje płacze na moja działalnośc.

> To co się tak przejmujesz i złośliwie wprowadzasz mnie w błąd? 

Kłamiesz, zakichany adwokacino.

> zdyskredytować mnie publicznie? Nie uda ci się - bo cokolwiek powiesz, jest
> to mało wiarygodne, a biorąc pod uwagę ostatnie wyczyny - zbłaźniłeś się już
> dokumentnie...

Masz kompleksy? Idź się lecz :-)

> Brawo - tylko że masz bardzo stary program z którego skopiowałeś spis
> publikacji.

Kłamiesz, adwokaciono.

> A konkretnie? Nikt nie mówi tutaj o KD, bo nikogo on w tym
> kontekście nie interesuje. Ty mówisz "kierowca" - OK, od 1991 miałeś prawo
> jazdy na motocykl, natomiast kierowcą samochodu (pl.misc.SAMOCHODY) jesteś
> od 2000. Na pms występują kierowcy SAMOCHODÓW, wciąż nie dociera?

Jestem kierowcą od 1991 roku. Może dotrze to do Twojego zakurzonego 
móżdżku.

Napisz, że powyższe nie jest prawda teraz :-)

> Doszło - ale nie pytałem o kierowanie, tylko przejechanie, prawda?

Nie doszło. Kłamiesz, papugo.

> Idioto

O, prosze :-)))) To już pomówienie żałosny, zakompleksiony szczurku :-)

> - "geometria" dla przeciętnego uczestnika pms oznacza geometrię
> zawieszenia. "Prawo jazdy" oznacza PJ kategorii "B". Mówiąc nie całą prawdę
> oszukujesz, bo świadomie używasz słów o ustalonym kontekście, nie ujawniając
> (i ciesząc się pod rumcajsim wąsem), że masz na myśli inne niż
> kontekstualnie uzasadnione, znaczenie tych słów. I potem zamist przyznać, że
> nie wyrażałeś się wystarczająco jasno, unosisz się, że ktoś zarzuca ci
> mówienie nieprawdy. Rzecz w tym - że ty wciąż nie mówisz całej prawdy.

A Ty wciąż kłamiesz, adwokaciono :-)
Przed sądem tez kłamiesz zakłamana zakało palesty?

> Jeśli w towarzystwie samochodowym pytają cię od kiedy masz prawo jazdy a ty
> powiesz, że od 1991, to zataisz, że nie jest to prawo jazdy na samochód.
> Załapałeś paralelę z licencją?

Załapałem. Kłamiesz.
To, że Ty rozumujesz pokrętnie, nie świadczy, że inni tak rozumują. 

> Najmniej dwie, ale jeśli mam być precyzyjny, to nie wiem - być może jest ich
> tam kilkanaście, każda w małym fragmencie, z tej maska, z tej błotniki, z
> tej dach, z tej tył, z innej silnik....

Więc skoronie widzisz, to nie mów,bo kłamiesz, adwokacino.

> Masz TRZY Granady? Nie? To opisz mi stan prawny i faktyczny każdej Granady,
> którą uważasz za swoją, bo mam wrażenie, że zbyt wiele Granad staje się
> twoimi po krótkim z tobą przebywaniu. No, i dodać jeszcze tylko, że wciąż
> jeździłeś Granadą teścia, a nie swoją (od lipca u lakiernika) - a jakieś
> trzecie padło nie nadające się do jazdy na zdjęciach też widać. Ale jak na
> razie, to powiedz, ile z trzech Granad o których wspominasz, nadaje się do
> natychmiastowego przeglądu rejestracyjnego, według stanu na wczoraj?

Najpierw przeproś za uzyte inwektywy i naucz się liczyc do trzech, 
zakało.

>> A czy Twoje kobiety wiedzą, że dalej się brandzlujesz?;)

> Przyjąłeś założenie, że każdy zachowuje się jak ty - więc doszkol się w
> zadawaniu pytań, na razie nie trafiasz.

Kłamiesz, adwokacino.

> --
> Wojtek - kłamca.

> *** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***

Więc wal tego konia :-) Może tyle potrafisz :-)

-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#54
Author: Janusz M. Kamiński
Date: Sun, 06 Jan 2002 00:03
24 lines
1959 bytes
Użytkownik "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> napisał w wiadomości
news:a183uc$3bu$1@news.onet.pl...
| Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:
|
| > Rozmawiamy o twoic wyczynach, więc pozwól, że ograniczę się do
delikatnej
| > sugestii, żebyś zmienił to podejście, polegające na odpowiadaniu
wyłącznie
| > tym segmentem prawdy, który ci akurat pasuje.
|
| Odpowiadam zawsze na postawione pytanie.

Znow lzesz plaszczyco
Message-ID: a12259$ff5$1@news.onet.pl - do dzis nie odpowiedziales


--
jmk
*** Galant V6 24V*** .::GK "Snieżka" Support Team::.
GK Śnieżka zaprasza do spiewania: "szczesliwej drogi juz czas, prawko
przeciez
od lat masz, nie ma jak graaanada. gluchy jest los, escort chyba nie znal
go.. sypie rdza.."
Re: watek o uprawnieniach na pms
#90
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 06 Jan 2002 00:10
28 lines
2279 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:

> To do ciebie skierowane są pretensje znacznej grupy ludzi - nie do mnie. A
> jeśli chodzi o moją prawdomówność, to co masz mi do zarzucenia?

Wiele. Właściwie w każdym Twoim poście są kłamstwa. 

Ot, że jedno Ci przypomne - pisałeś, że otrzymałem polecenie służbowe 
wzwiązku z Twoim paszkwilem.

Kłamałeś. POdwójnie zresztą. Sam paszkwil zawierał kłamstwa (tak został 
oceniony po zapoznaniu się z Twojątwórczością), a ja polecenia żadnego 
nie otrzymałem.

Dostałeś za to etykietke pieniacza i obawiam sie, że Twoje dalsze 
paszkwile w mojej firmie (mam nadzieję, że zrozumiesz użyte przezemnie 
słowo 'mojej'boz tym masz kłopoty) trafiać będą tam, gdzie ich miejsce 
-do kosza. Obawiam się, że bez czytania nawet.

> *** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
No tozwal konia i ulżyj sobie :-)

-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#56
Author: smarkacz
Date: Sun, 06 Jan 2002 00:12
28 lines
2101 bytes
Adam Płaszczyca <_555@irc.pl> wrote:
> Rozumiem. Tylko inaczej niż Ty.

"rozumiec inaczej" to jakas polityczna poprawnosc?

> Żałosne było Twoje płacze na moja działalnośc.

powiedz kto Cie tak polskiego nauczyl? pomszcze.

> O, prosze :-)))) To już pomówienie żałosny, zakompleksiony szczurku

brzmi jakbys chcial isc z tym do sadu. w sumie dobrze, rzadko tam maja
sie z kogo smiac.

> A Ty wciąż kłamiesz, adwokaciono :-) Przed sądem tez kłamiesz
> zakłamana zakało palesty?

niech zgadne, piszac to zdanie oplules monitor z podniecenia?

> To, że Ty rozumujesz pokrętnie, nie świadczy, że inni tak rozumują. 

oooo.. jeszcze tak troche i moze cos zrozumiesz. nie "inaczej."

> Więc wal tego konia :-) Może tyle potrafisz :-)

pies ci uciekl? zona wrocila?
-- 
*** smarkacz (smarkacz@anathema.eu.org)  --  Jacek P. Szymański
Re: watek o uprawnieniach na pms
#57
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Sun, 06 Jan 2002 02:08
218 lines
9909 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a183uc$3bu$1@news.onet.pl...

> Odpowiadam zawsze na postawione pytanie. Może powinieneś nauczyć się
> zadawania pytań?

Wspominałeś coś o domyślności, Rumcajs?

> Niestety, uderzenie w Twoja stronę tym samym powoduje niezrozumienie i
> oskarżanie o kłamstwa. Dlategotez nie mam zamiaru się niczego domyslać.

Widzisz, niektórym to wychodzi lepiej innym gorzej. Ty jesteś z tych
drugich, więc domyślaj się lepiej z całych sił.

> > Gówno, Adaś, gówno.
>
> Windows, windows ;-P

Że nie umiesz w Windowsach, to nie znaczy, że są słąbe - może po prostu to
ty jesteś słaby.

> Rozumiem. Tylko inaczej niż Ty.
> Rozumiesz? Nie sądzę.

Nie, oświeć mnie. Uważasz, że na PMS za kierowcę uznaje się osobę kierującą
rowerkiem trójkołowym, a każdy dolicza sobie kilometry przejechane na tylnej
kanapie i innym niż motocykl pojazdem? Dziecinada, Płaszczycu, dziecinada,
to twoje myślenie...

> Ludzie na p.m.s. to w większości kierowcy, więc powinni znać K.D.

Napisałem ci raz, ale powtórzę, bo wypada pomagać zagubionym: nie rozmawiamy
na PMS w języku prawniczym, czyli pojęciami KD. Jeśli taka sytuacja
występuje, zaznacza się zawsze, że cytuje się KD. Jesteś na tyle duży, że
powinieneś to zrozumieć. Rozumiesz?

> > Wracaj do KD. Do czego uprawnia PJ i jaki jest status drogi
niepublicznej?
>
> K.D. nie zajmuje się drogami innymi niż publiczne  i strefy
> zamieszkania. Art. 1.

Przepisy sankcjonujące KD stosuje się również na drogach niepublicznych.

> No to co? Skoro nei na publicznej, to K.D. nie ma nic do tego.

To, że ty o tym nie wiesz, nie znaczy, że tak nie jest.

> > Nie, głupolu. Ludzie z pms posługują się pojęciami funkcjonującymi w
> > powszechnej świadomości jako proste i nie wymagające więcej wyjaśnień ze
> > względu na kodeks. Jeśli na pl.rec.lotnictwo zapytają cię o licencję, to
> > powiesz, że masz? A potem powiesz, że nie pilota, tylko na
oprogramowanie?
>
> Nie - mam. Lotniarską.

A gdybyś nie miał lotniarskiej? Co byś odpowiedział?

> Przy okazji - sam żeś głupol. I do tego skarżepyta.

Wciąż boli? Poszło po premii?

> > tymczasem to ty głupio manipulujesz. Żałosne.
>
> Żałosne było Twoje płacze na moja działalnośc.

Jak na to, że zostałeś - według twoich zeznań - po główce pogłaskany i
wypuszczony wolno, to jakoś bardzo narzekasz...

> > To co się tak przejmujesz i złośliwie wprowadzasz mnie w błąd?
>
> Kłamiesz, zakichany adwokacino.

Mów dalej, Płaszczycu, chociaż obawiam się, że za dużo nieco dzisiaj wypiłeś
i ponosi cię fantazja. Ale chętnie wysłucham twoich bojowych pohukiwań w
realu, choć obawiam się, że tego nie zrobisz. Poza tym nie kłamię -
wprowadzasz mnie złośliwie w błąd, co napisałeś już na samej górze - mimo,
że możesz się domyślać, to się celowo nie domyślasz, świadom tego, że
wprowadzasz w błąd - a więc złośliwie.

> Masz kompleksy? Idź się lecz :-)

Nie bardzo rozumiem?

> > Brawo - tylko że masz bardzo stary program z którego skopiowałeś spis
> > publikacji.
>
> Kłamiesz, adwokaciono.

Głupio brniesz, Płaszczycu - podałeś publikacje PoRD do roku 1999, tymczasem
później pojawiało się PoRD co najmniej w trzech DzU...

> > A konkretnie? Nikt nie mówi tutaj o KD, bo nikogo on w tym
> > kontekście nie interesuje. Ty mówisz "kierowca" - OK, od 1991 miałeś
prawo
> > jazdy na motocykl, natomiast kierowcą samochodu (pl.misc.SAMOCHODY)
jesteś
> > od 2000. Na pms występują kierowcy SAMOCHODÓW, wciąż nie dociera?
>
> Jestem kierowcą od 1991 roku. Może dotrze to do Twojego zakurzonego
> móżdżku.

A czy ktoś to neguje? Czytaj sylabizując, może dotrze: Ty mówisz
"kierowca" - OK, od 1991 miałeś prawo jazdy na motocykl, natomiast kierowcą
samochodu (pl.misc.SAMOCHODY) jesteś od 2000. Na pms występują kierowcy
SAMOCHODÓW, wciąż nie dociera?

> > Doszło - ale nie pytałem o kierowanie, tylko przejechanie, prawda?
>
> Nie doszło. Kłamiesz, papugo.

W którym miejscu? Konkrety, proszę jakieś....

> > Idioto
> O, prosze :-)))) To już pomówienie żałosny, zakompleksiony szczurku :-)

Nie mogę cię pomówić - idiota, to osoba, której iloraz inteligencji jest
poniżej 80. Psychologowie, czytający twoje wypociny (bawiący się notabene
nieźle, dzisiaj podrzuciłem kolejną porcję twoich produkcji do analizy),
szacują cię na okolice 70. Ja z łatwością dostarczę ci miarodajny test, w
którym zatrzymasz się na 50. Co do szczurka - nie mierz wszystkich swoją
miarą.

> > - "geometria" dla przeciętnego uczestnika pms oznacza geometrię
> > zawieszenia. "Prawo jazdy" oznacza PJ kategorii "B". Mówiąc nie całą
prawdę
> > oszukujesz, bo świadomie używasz słów o ustalonym kontekście, nie
ujawniając
> > (i ciesząc się pod rumcajsim wąsem), że masz na myśli inne niż
> > kontekstualnie uzasadnione, znaczenie tych słów. I potem zamist
przyznać, że
> > nie wyrażałeś się wystarczająco jasno, unosisz się, że ktoś zarzuca ci
> > mówienie nieprawdy. Rzecz w tym - że ty wciąż nie mówisz całej prawdy.
>
> A Ty wciąż kłamiesz, adwokaciono :-)

Wykaż - masz do dyspozycji całą logikę zdań. No, może rzeczywiście
przesadzam - do rumcajsiego wąsa to masz jeszcze trochę przed sobą.

> Przed sądem tez kłamiesz zakłamana zakało palesty?

A za to to już możesz siedzieć z oskarżenia publicznego, wiesz słonko? Inna
rzecz, że szybujesz coraz wyżej w swoich nietrzeźwych widach...

> > Jeśli w towarzystwie samochodowym pytają cię od kiedy masz prawo jazdy a
ty
> > powiesz, że od 1991, to zataisz, że nie jest to prawo jazdy na samochód.
> > Załapałeś paralelę z licencją?
>
> Załapałem. Kłamiesz.

W którym miejscu?

> To, że Ty rozumujesz pokrętnie, nie świadczy, że inni tak rozumują.

Nawet kodeks karny zrównuje w znaczeniu zatajenie prawdy i mówienie
nieprawdy. Ma to takie same skutki (przedstawia fałszywy obraz
rzeczywistości).

> > Najmniej dwie, ale jeśli mam być precyzyjny, to nie wiem - być może jest
ich
> > tam kilkanaście, każda w małym fragmencie, z tej maska, z tej błotniki,
z
> > tej dach, z tej tył, z innej silnik....
>
> Więc skoronie widzisz, to nie mów,bo kłamiesz, adwokacino.

Nachodzą mnie torsje na widok tych śmietników, urządzonych po całkiem
ładnych samochodach, więc naprawdę nie każ mi liczyć - mogę zwrócić na
komputer frutti di mare...

> > Masz TRZY Granady? Nie? To opisz mi stan prawny i faktyczny każdej
Granady,
> > którą uważasz za swoją, bo mam wrażenie, że zbyt wiele Granad staje się
> > twoimi po krótkim z tobą przebywaniu. No, i dodać jeszcze tylko, że
wciąż
> > jeździłeś Granadą teścia, a nie swoją (od lipca u lakiernika) - a jakieś
> > trzecie padło nie nadające się do jazdy na zdjęciach też widać. Ale jak
na
> > razie, to powiedz, ile z trzech Granad o których wspominasz, nadaje się
do
> > natychmiastowego przeglądu rejestracyjnego, według stanu na wczoraj?
>
> Najpierw przeproś za uzyte inwektywy i naucz się liczyc do trzech,
> zakało.

Jakie inwektywy? Pieszczotliwego rumcajsa, czy lekarską nazwę stanu <80IQ?
Jakoś nie widzę tu inwektyw...

> >> A czy Twoje kobiety wiedzą, że dalej się brandzlujesz?;)
>
> > Przyjąłeś założenie, że każdy zachowuje się jak ty - więc doszkol się w
> > zadawaniu pytań, na razie nie trafiasz.
>
> Kłamiesz, adwokacino.

Wciąż nie potrafisz w jakikolwiek sposób tego udokumentować. A ja i nie
tylko ja już ci pokazaliśmy, że nie mówiąc całej prawdy (czytaj - ukrywając
jej fragmenty) powodujesz efekty dokładnie takie, jakbyś mówił nieprawdę -
czyli, popularnie nazywając, kłamiesz właśnie. Aha - odwracasz kota ogonem,
to równie mało odpowiedzialne jak na trzydziestodwulatka, który wciąż nie
potrafi podskoczyć wyżej niż do pełnoletniej Granady.

> > Wojtek - kłamca.

Cytujesz sigi. Wiele jestem w stanie wybaczyć, ale nie to.

> Więc wal tego konia :-) Może tyle potrafisz :-)

Jeśli mam ci dać szanse na wyjście z tej sytuacji z twarzą, to powiem, że
nie, nie walę samochodem (w inne samochody ani przedmioty) od ładnych paru
lat. Dużo dłużej, niż ty legalnie się poruszasz jako kierowca samochodu.
Więc spasuj, zanim się zagrzebiesz zbyt głęboko...

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#91
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Sun, 06 Jan 2002 02:20
57 lines
3821 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a184m4$3ui$2@news.onet.pl...

> > To do ciebie skierowane są pretensje znacznej grupy ludzi - nie do mnie.
A
> > jeśli chodzi o moją prawdomówność, to co masz mi do zarzucenia?
>
> Wiele. Właściwie w każdym Twoim poście są kłamstwa.
>
> Ot, że jedno Ci przypomne - pisałeś, że otrzymałem polecenie służbowe
> wzwiązku z Twoim paszkwilem.

Cała załoga z tobą włącznie dostała polecenie służbowe powstrzymania się od
newsów. Gdzie tu kłamstwo, skoro byłeś członkiem tej załogi?
To, że nie wywiązałeś się z innego polecenia, o którego wydaniu zapewniał
mnie twój przełożony (a ja mam czas i ochotę, żeby się z nim w tej sprawie
spotkać, zapewniam), a wspomniany przełożony miał do ciebie na tyle
zaufania, że nie sprawdzał, czy mnie osobiście przeprosiłeś, to już inna
sprawa. Ale jeśli chcesz - przypomnę mu. Coraz chętniej spoglądam na taki
pomysł. Jak myślisz?

> Kłamałeś. POdwójnie zresztą. Sam paszkwil zawierał kłamstwa (tak został
> oceniony po zapoznaniu się z Twojątwórczością), a ja polecenia żadnego
> nie otrzymałem.

Plączesz się, Płaszczycu. To, że przedstawiłeś to, co pisałem (skądinąd
zgodne z prawdą, zarówno używanie liczby mnogiej jak i czasu past
continuous) jako kłamstwo w celu ratowania własnego tyłka (a według twoich
zeznań tak właśnie zrobiłeś), oznacza po pierwsze to, że zgodziłeś się z
zarzutami, a po wtóre samo przez się oznacza, że skłamałeś.

> Dostałeś za to etykietke pieniacza

Od ciebie? Pewnie tak, chociaż nie wiem, czy dobrze interpretujesz to słowo.
A nie od ciebie? Podaj nazwisko - chętnie skonsultuję z konkretną osobą
(najlepiej, żeby była to ta sama, która spod ziemi chyba wykopała mój numer
komórki, żeby się do mnie dodzwonić i w twoim imieniu przepraszać), czy
nazwała mnie pieniaczem. Dawaj - przecież możesz udowodnić, że nie kłamiesz,
prawda? Kto nazwał mnie pieniaczem? No?

> i obawiam sie, że Twoje dalsze
> paszkwile w mojej firmie (mam nadzieję, że zrozumiesz użyte przezemnie
> słowo 'mojej'boz tym masz kłopoty) trafiać będą tam, gdzie ich miejsce
> -do kosza.

Myślę, że mało kto będzie miał odwagę nie rozmawiać o tobie, jeśli o takie
spotkanie poproszę. A zależy to tylko od mojego dobrego humoru, więc lepiej
go pielęgnuj.

> No tozwal konia i ulżyj sobie :-)

Spróbuj kiedyś seksu z kobietą.

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#55
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 06 Jan 2002 11:52
25 lines
1895 bytes
"Janusz M. Kamiński" <jmk@komorka.org.pl> wrote:

> Znow lzesz plaszczyco
> Message-ID: a12259$ff5$1@news.onet.pl - do dzis nie odpowiedziales

A Ty znowu nie zrozumiałeś.

Sam nawołujesz do domyślania się, a nie potrafisz :-)

> jmk
> *** Galant V6 24V*** .::GK "Snieżka" Support Team::.
> GK Śnieżka zaprasza do spiewania: "szczesliwej drogi juz czas, prawko
> przeciez
> od lat masz, nie ma jak graaanada. gluchy jest los, escort chyba nie znal
> go.. sypie rdza..z mego galantaaaaa"




-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#58
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 06 Jan 2002 12:12
175 lines
7576 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:
>> Windows, windows ;-P

> Że nie umiesz w Windowsach, to nie znaczy, że są słąbe - może po prostu to
> ty jesteś słaby.

A możesz napisać czego nie umię w windowsach? Tak jakby orzeczenie Cio 
uciekło. miszczu retoryki :-)

>> Rozumiesz? Nie sądzę.

Icałe szczęście, bo jakby takie koslawe charaktery sądziły, to bym się 
wyprowadził :-)

> Nie, oświeć mnie. Uważasz, że na PMS za kierowcę uznaje się osobę kierującą
> rowerkiem trójkołowym, a każdy dolicza sobie kilometry przejechane na tylnej
> kanapie i innym niż motocykl pojazdem? Dziecinada, Płaszczycu, dziecinada,
> to twoje myślenie...

Obawiam się, że takie myslenie przynależy Tobie. 

> Napisałem ci raz, ale powtórzę, bo wypada pomagać zagubionym: nie rozmawiamy
> na PMS w języku prawniczym, czyli pojęciami KD. Jeśli taka sytuacja
> występuje, zaznacza się zawsze, że cytuje się KD. Jesteś na tyle duży, że
> powinieneś to zrozumieć. Rozumiesz?

To, że Wy rozmawiacie takim językiem nie oznacza, że inni też. Wy, 
Jakubczyku możecie sobie rozmawiac jezykiem jakim chcecie. 

> Przepisy sankcjonujące KD stosuje się również na drogach niepublicznych.

Pod kilkomawarunkami i nie zawsze.

>> Nie - mam. Lotniarską.

> A gdybyś nie miał lotniarskiej? Co byś odpowiedział?

że nie mam. BO w domysle chodziłoby o licencję zwiazaną z przepisami 
obowiązującymi w powietrzu. W wypadku pms chodziło o przedmiot 
zdefiniowany w przepisach obowiazujacych na drodze. 

>> Przy okazji - sam żeś głupol. I do tego skarżepyta.

> Wciąż boli? Poszło po premii?

Nie. Poszło jedynie po Tobie. Nawet powiedzonko firmowe krąży 'ciskasz 
się jak Jakóbczyk' - czyli bezsensownie :-)

>> Żałosne było Twoje płacze na moja działalnośc.

IMHO Jurand doskonale Cię był podsumował.

>>
>> Kłamiesz, zakichany adwokacino.

> Mów dalej, Płaszczycu, chociaż obawiam się, że za dużo nieco dzisiaj wypiłeś
> i ponosi cię fantazja. Ale chętnie wysłucham twoich bojowych pohukiwań w
> realu, choć obawiam się, że tego nie zrobisz. Poza tym nie kłamię -
> wprowadzasz mnie złośliwie w błąd, co napisałeś już na samej górze - mimo,
> że możesz się domyślać, to się celowo nie domyślasz, świadom tego, że
> wprowadzasz w błąd - a więc złośliwie.

Być może.Jednak to Ty świadomie mówisz nieprawdę. Czyli kłamiesz. 
Zreszta nic dziwnego -adwokat jezeli nie kłamie -tomilczy.

>> Masz kompleksy? Idź się lecz :-)

> Nie bardzo rozumiem?

Nie dziwię się :-)

> Głupio brniesz, Płaszczycu - podałeś publikacje PoRD do roku 1999, tymczasem
> później pojawiało się PoRD co najmniej w trzech DzU...

Kłamiesz, adwokacino.Napisałeś,iż posiadam stary program. Jest to 
kłamstwo, adwokaciono.

> A czy ktoś to neguje? Czytaj sylabizując, może dotrze: Ty mówisz
> "kierowca" - OK, od 1991 miałeś prawo jazdy na motocykl, natomiast kierowcą
> samochodu (pl.misc.SAMOCHODY) jesteś od 2000. Na pms występują kierowcy
> SAMOCHODÓW, wciąż nie dociera?

Kierowcy samochodów wiedzą,że prawo jazdy to nie to samo, co prawo jazdy 
kat. B.

>> > Doszło - ale nie pytałem o kierowanie, tylko przejechanie, prawda?
>>
>> Nie doszło. Kłamiesz, papugo.


> W którym miejscu? Konkrety, proszę jakieś....

Piszesz, że doszło - nie doszło. Kłamiesz.

> Nie mogę cię pomówić - idiota, to osoba, której iloraz inteligencji jest
> poniżej 80. Psychologowie, czytający twoje wypociny (bawiący się notabene
> nieźle, dzisiaj podrzuciłem kolejną porcję twoich produkcji do analizy),
> szacują cię na okolice 70. Ja z łatwością dostarczę ci miarodajny test, w
> którym zatrzymasz się na 50. Co do szczurka - nie mierz wszystkich swoją
> miarą.


Kłamiesz i pomawiasz papugo. Może dlatego, że Twój IQ jest poniżej 
mojego i najzwyczajniej w świecie nie rozumiesz tego co piszę?

>> A Ty wciąż kłamiesz, adwokaciono :-)

> Wykaż - masz do dyspozycji całą logikę zdań. No, może rzeczywiście
> przesadzam - do rumcajsiego wąsa to masz jeszcze trochę przed sobą.

Powyżej masz parę przykładów.


>> Przed sądem tez kłamiesz zakłamana zakało palesty?

> A za to to już możesz siedzieć z oskarżenia publicznego, wiesz słonko? Inna
> rzecz, że szybujesz coraz wyżej w swoich nietrzeźwych widach...

Pewnie, że mogę. Nawet teraz siedzę :-)))))

>> > powiesz, że od 1991, to zataisz, że nie jest to prawo jazdy na samochód.
>> > Załapałeś paralelę z licencją?
>>
>> Załapałem. Kłamiesz.

> W którym miejscu?
W momencie zarzucania zatajenia.

>> To, że Ty rozumujesz pokrętnie, nie świadczy, że inni tak rozumują.

> Nawet kodeks karny zrównuje w znaczeniu zatajenie prawdy i mówienie
> nieprawdy. Ma to takie same skutki (przedstawia fałszywy obraz
> rzeczywistości).

No to jesteś przestępcą :-)

> Nachodzą mnie torsje na widok tych śmietników, urządzonych po całkiem
> ładnych samochodach, więc naprawdę nie każ mi liczyć - mogę zwrócić na
> komputer frutti di mare...

Nie każę. Jedynie proszę, abyś nie kłamał. 

> Jakie inwektywy? Pieszczotliwego rumcajsa, czy lekarską nazwę stanu <80IQ?
> Jakoś nie widzę tu inwektyw...

Masz kiepski wzrok. Poczekam aż Ci się poprawi.

>> > Przyjąłeś założenie, że każdy zachowuje się jak ty - więc doszkol się w
>> > zadawaniu pytań, na razie nie trafiasz.
>>
>> Kłamiesz, adwokacino.

> Wciąż nie potrafisz w jakikolwiek sposób tego udokumentować. 

Wybacz - kłamiesz, boprzedstawiasz twierdzenia których niepotrafisz 
udowodnic. Piszesz, że przyjąłem założenie. Kłamiesz. Jeżeli nie 
kłamiesz,to udowodnij, iż twe słowa sa prawdziwe.


>> > Wojtek - kłamca.

> Cytujesz sigi. Wiele jestem w stanie wybaczyć, ale nie to.

Zgodnie z netykietą można zostawic jedną linijkę siga. 

> *** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Czyli Twój samochód ma jednego konia ;)))
Toz tomotorynka ;)

-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#92
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 06 Jan 2002 12:27
58 lines
3827 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:

> Cała załoga z tobą włącznie dostała polecenie służbowe powstrzymania się od
> newsów. Gdzie tu kłamstwo, skoro byłeś członkiem tej załogi?

Kłamiesz - nie dostała 'polecenia powstrzymywania się od newsów'

> To, że nie wywiązałeś się z innego polecenia, o którego wydaniu zapewniał
> mnie twój przełożony (a ja mam czas i ochotę, żeby się z nim w tej sprawie
> spotkać, zapewniam), a wspomniany przełożony miał do ciebie na tyle
> zaufania, że nie sprawdzał, czy mnie osobiście przeprosiłeś, to już inna
> sprawa. Ale jeśli chcesz - przypomnę mu. Coraz chętniej spoglądam na taki
> pomysł. Jak myślisz?

Możesz sprawdzić. żadnych poleceń o których piszesznie dostałem. 
Kłamiesz.

> Plączesz się, Płaszczycu. To, że przedstawiłeś to, co pisałem (skądinąd
> zgodne z prawdą, zarówno używanie liczby mnogiej jak i czasu past
> continuous) jako kłamstwo w celu ratowania własnego tyłka (a według twoich
> zeznań tak właśnie zrobiłeś), oznacza po pierwsze to, że zgodziłeś się z
> zarzutami, a po wtóre samo przez się oznacza, że skłamałeś.

Przedstawiłem jedynie to,co Ty i ja napisaliśmy. Kłamiesz, pisząc,iż 
przedstawiłem Twoje wypowiedzi jako kłamstwo. Nie musiałem ratowac 
swojego tyłka, bowiem w zaden sposób nie był on zagrożony.

> Od ciebie?
Nie. Od tych, do których skierowałespaszkwil.

> Pewnie tak, chociaż nie wiem, czy dobrze interpretujesz to słowo.
> A nie od ciebie? Podaj nazwisko - chętnie skonsultuję z konkretną osobą
> (najlepiej, żeby była to ta sama, która spod ziemi chyba wykopała mój numer
> komórki, żeby się do mnie dodzwonić i w twoim imieniu przepraszać), czy
> nazwała mnie pieniaczem. Dawaj - przecież możesz udowodnić, że nie kłamiesz,
> prawda? Kto nazwał mnie pieniaczem? No?

Niestety, nie mam prawa do:
1. Podawania publicznie czyichkolwiek nazwisk
2. Informowania kogokolwiek o wewnętrznej polityce firmy.
3. Informowania Cię o decyzjach jkakie kierownictwo mojej firmy podjęło
4. Informowania Cię o wydarzeniach jakie miały, mają lub bedą miały 
miejsce w firmie.

Mogę jedynie powiedzieć, że telefon do Ciebie był spowodowany tylko tym, 
że nikt nie zweryfikował Twoich kłamstw.

> Spróbuj kiedyś seksu z kobietą.

Myślę, że dobrze by ci zrobił.


-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#81
Author: Krzysztof M. Rozanski
Date: Sun, 06 Jan 2002 16:48
3 lines
1142 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> twierdzi:
>Poza tym, na kategorii "T" jest sie motorniczym, nie kierowca.
Traktorzysta = motorniczy???
Re: watek o uprawnieniach na pms
#59
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Sun, 06 Jan 2002 21:54
173 lines
7739 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a19ev7$918$1@news.onet.pl...

> > Że nie umiesz w Windowsach, to nie znaczy, że są słąbe - może po prostu
to
> > ty jesteś słaby.
>
> A możesz napisać czego nie umię w windowsach? Tak jakby orzeczenie Cio
> uciekło. miszczu retoryki :-)

Ortografii na ten przykład.

> >> Rozumiesz? Nie sądzę.
>
> Icałe szczęście, bo jakby takie koslawe charaktery sądziły, to bym się
> wyprowadził :-)

Płaszczycu, masz jeszcze nietrzeźwe spojrzenie - chyba przesadziłeś z
alkoholem. Odpowiadasz sam sobie...

> > Nie, oświeć mnie. Uważasz, że na PMS za kierowcę uznaje się osobę
kierującą
> > rowerkiem trójkołowym, a każdy dolicza sobie kilometry przejechane na
tylnej
> > kanapie i innym niż motocykl pojazdem? Dziecinada, Płaszczycu,
dziecinada,
> > to twoje myślenie...
>
> Obawiam się, że takie myslenie przynależy Tobie.

Weź Alkaseltzer i spróbuj odpowiedzieć merytorycznie. W nagrodę dostaniesz
batonik.

> To, że Wy rozmawiacie takim językiem nie oznacza, że inni też. Wy,
> Jakubczyku możecie sobie rozmawiac jezykiem jakim chcecie.

Wciąż nie umiesz w ortografii. Odpal sobie jakiś sprawdzacz, bo żałość
bierze.

> > Przepisy sankcjonujące KD stosuje się również na drogach niepublicznych.
>
> Pod kilkomawarunkami i nie zawsze.

Akurat te o których piszę, się stosuje.A ty skłamałeś, pisząc, że nie
stosuje się przepisów KD w ruchu na grodach niepublicznych. Coś alkohol
czujność uśpił, Płaszczycu.

> > A gdybyś nie miał lotniarskiej? Co byś odpowiedział?
>
> że nie mam. BO w domysle chodziłoby o licencję zwiazaną z przepisami
> obowiązującymi w powietrzu. W wypadku pms chodziło o przedmiot
> zdefiniowany w przepisach obowiazujacych na drodze.

Czy to jest grupa pl.misc.droga, czy pl.misc.samochody? Jaki to możliwe, że
będąc tak inteligentnym i lotnym osobnikiem nie załapałeś jeszcze, że
kontekstem są samchody, a nie Kodeks Drogowy?

> >> Przy okazji - sam żeś głupol. I do tego skarżepyta.
>
> > Wciąż boli? Poszło po premii?
>
> Nie. Poszło jedynie po Tobie. Nawet powiedzonko firmowe krąży 'ciskasz
> się jak Jakóbczyk' - czyli bezsensownie :-)

Chętnie usłyszę - kiedy mogę wpaść?

> >> Żałosne było Twoje płacze na moja działalnośc.
>
> IMHO Jurand doskonale Cię był podsumował.

Nie przywołuj Juranda, chociażby z tego względu, że rozmawia ze mną, ale nie
z tobą.

> Być może.Jednak to Ty świadomie mówisz nieprawdę. Czyli kłamiesz.
> Zreszta nic dziwnego -adwokat jezeli nie kłamie -tomilczy.

Płaszczycu, ja wciąż czekam na jakiś prosty dowód, że mówię nieprawdę -
tymczasem ty każesz mi szukać. Podaj cytat z mojej twórczości, obal go,
potem będziemy się zastanawiać, czy to kłamstwo, czy wynik twojego
wprowadzenia mnie w błąd, ale jak do tej pory, to wciąż pohukujesz a nic z
tego nie ma...

> > Głupio brniesz, Płaszczycu - podałeś publikacje PoRD do roku 1999,
tymczasem
> > później pojawiało się PoRD co najmniej w trzech DzU...
>
> Kłamiesz, adwokacino.Napisałeś,iż posiadam stary program. Jest to
> kłamstwo, adwokaciono.

Stary - gdyby był nowy, zawierałby te kilka innych wydać PoRD.

> Kierowcy samochodów wiedzą,że prawo jazdy to nie to samo, co prawo jazdy
> kat. B.

Kierowcy, jak sam napisałeś, samochodów, przyjmują założenie zrównujące
PRawo JAzdy z Prawem Jazdy kategorii B.

> Piszesz, że doszło - nie doszło. Kłamiesz.

Twoje subiektywne odczucia nie są miernikiem obiektywnego kłamstwa.

> > Nie mogę cię pomówić - idiota, to osoba, której iloraz inteligencji jest
> > poniżej 80. Psychologowie, czytający twoje wypociny (bawiący się
notabene
> > nieźle, dzisiaj podrzuciłem kolejną porcję twoich produkcji do analizy),
> > szacują cię na okolice 70. Ja z łatwością dostarczę ci miarodajny test,
w
> > którym zatrzymasz się na 50. Co do szczurka - nie mierz wszystkich swoją
> > miarą.
>
>
> Kłamiesz i pomawiasz papugo. Może dlatego, że Twój IQ jest poniżej
> mojego i najzwyczajniej w świecie nie rozumiesz tego co piszę?

Wciąż nie rozumiesz, ale kładę to na karb tego <80. Bawimy się tutaj twoimi
wpadkami, więc to, że metodą gówniarza z przedszkola powiesz "nie ja jestem
głupi, tylko ty", nic tu nie zmienia. Nic...

> Powyżej masz parę przykładów.

Jeśli masz trudności ze zlepieniem tego w całość, to poproszę moją
sekretarkę, żeby ci pomogła, ale weź ułóż kilka składnych zdań, żebym się
dowiedział, a nie każ mi szukać. W końcu ciężar dowodu spoczywa na tobie.

> Pewnie, że mogę. Nawet teraz siedzę :-)))))

Kac widzę nie mija. Siedzisz już z oskarżenia publicznego? Białołęka?

> W momencie zarzucania zatajenia.

Zataiłeś. Dla pms prawo jazdy = prawo jazdy katoegorii B lub innej
uprawniającej do jazdy pojazdami samochodowymi. Jeśli wykażesz, że jest
inaczej, pogadamy dalej.

> > Nawet kodeks karny zrównuje w znaczeniu zatajenie prawdy i mówienie
> > nieprawdy. Ma to takie same skutki (przedstawia fałszywy obraz
> > rzeczywistości).
>
> No to jesteś przestępcą :-)

Czy gdzieś nie powiedziałem całej prawdy? MID proszę.

> > Jakie inwektywy? Pieszczotliwego rumcajsa, czy lekarską nazwę stanu
<80IQ?
> > Jakoś nie widzę tu inwektyw...
>
> Masz kiepski wzrok. Poczekam aż Ci się poprawi.

Nie mam zwyczaju pisać samokrytyk. Podaj dowody, albo spadaj.

> Wybacz - kłamiesz, boprzedstawiasz twierdzenia których niepotrafisz
> udowodnic. Piszesz, że przyjąłem założenie. Kłamiesz. Jeżeli nie
> kłamiesz,to udowodnij, iż twe słowa sa prawdziwe.

Płaszczycu, mogę udowodnić każde słowo, które powiedziałem. Ultymatywnym
dowodem będzie to, że wprowadziłeś mnie w błąd, co też mogę udowodnić.
Pragniesz tego?

> Zgodnie z netykietą można zostawic jedną linijkę siga

Zostawiłeś w pijackim widzie dwie. Więc przesrałeś sobie na całej linii.

> > *** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
> Czyli Twój samochód ma jednego konia ;)))
> Toz tomotorynka ;)

Co miałeś z literatury na maturze? Bo obawiam się, że umiejętności
interpretacyjne masz bardzo mierne.

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#93
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Sun, 06 Jan 2002 22:07
71 lines
4341 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a19fr4$a1l$1@news.onet.pl...

> Kłamiesz - nie dostała 'polecenia powstrzymywania się od newsów'

Mam zacytować słowa twojego przełożonego? A może wystarczą twoje własne?
Never underestimate the power of Google (linki mam z zanadrzu, a byłeś
bardzo precyzyjny - łącznie z opisem tego, że aby wymusić powstrzymanie się
od newsów, odcięto wam port 119).

> Możesz sprawdzić. żadnych poleceń o których piszesznie dostałem.

To dlatego tak mi powiedziano? Twój przełożony mnie okłamał?

> Przedstawiłem jedynie to,co Ty i ja napisaliśmy. Kłamiesz, pisząc,iż
> przedstawiłem Twoje wypowiedzi jako kłamstwo. Nie musiałem ratowac
> swojego tyłka, bowiem w zaden sposób nie był on zagrożony.

Płaszyczycu - wedle słów mojego rozmówcy (oraz informacji, które skądinąd
otrzymałem z twojej firmy), otrzymałeś ultimatum p.t. "to ostatni taki pana
numer". Zarzucasz mojemu informatorowi oraz swojemu przełożonemu kłamstwo i
celowe wprowadzenie mnie w błąd?

> > A nie od ciebie? Podaj nazwisko - chętnie skonsultuję z konkretną osobą

> 1. Podawania publicznie czyichkolwiek nazwisk

Chętnie na priv - masz tyle jaj, prawda?

> 2. Informowania kogokolwiek o wewnętrznej polityce firmy.

Nie wymagam - proszę tylko o podanie nazwiska osoby, która twierdziła, iż
jestem pieniaczem. Chcę to z nią skonsultować, powstrzymanie się od podania
nazwiska będę traktować jako zaniechanie obowiązku powiadomienia o
przestępstwie ściganym z urzędu.

> 3. Informowania Cię o decyzjach jkakie kierownictwo mojej firmy podjęło

Kierownictwo twojej firmy samo do mnie zadzwoniło ze swoimi decyzjami, więc
się nie martw.

> 4. Informowania Cię o wydarzeniach jakie miały, mają lub bedą miały
> miejsce w firmie.

Jakie będzie miało, dość łatwo mi sobie wyobrazić. Natomiast co do reszty -
skoro nie chcesz publicznie, podaj na priv, chojraku.
A... piórka opadają? To ja się sam dowiem - w końcu to do mnie dzwoniono,
więc mam prawo...


> Mogę jedynie powiedzieć, że telefon do Ciebie był spowodowany tylko tym,
> że nikt nie zweryfikował Twoich kłamstw.

Ledwo co twierdziłeś, że uznano mnie za kłamcę i puszczono na drzewo. A
tutaj po dwóch dniach nagle ktoś do mnie dzwoni. Dziwne, prawda? Chyba jutro
złożę wizytę mojemu rozmówcy.

> > Spróbuj kiedyś seksu z kobietą.
>
> Myślę, że dobrze by ci zrobił.

Kac trwa? Płaszczycu, nie przelewaj swoich frustracji seksualnych na mnie,
bo świadomość, że ktoś taki jak ty może wyobrażać sobie mnie uprawiającego
seks z kobietą i czerpać z tego wyobrażania satysfakcję mnie obraża.
Ejakulowałeś wyobrażając sobie mnie z moją narzeczoną? To obrzydliwe. Mam
nadzieję, że nie. Kup sobie Wampa albo inne wydawnictwo ukierunkowane na
zaspakajanie twoich frustracji, ale nie mieszaj mnie do swoich porażek.
--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#60
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 06 Jan 2002 22:58
134 lines
6114 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:

> Ortografii na ten przykład.

Hm... A ortografia to część windowsów?

> Weź Alkaseltzer i spróbuj odpowiedzieć merytorycznie. W nagrodę dostaniesz
> batonik.

Wybacz, nagrody atrakcyjne dla Ciebie mnie nie interesują.

> Wciąż nie umiesz w ortografii. Odpal sobie jakiś sprawdzacz, bo żałość
> bierze.

Czego nie umiem w ortografii? Może trochę składni i używanie orzeczeń?

> Akurat te o których piszę, się stosuje.A ty skłamałeś, pisząc, że nie
> stosuje się przepisów KD w ruchu na grodach niepublicznych. Coś alkohol
> czujność uśpił, Płaszczycu.

Udowodnij, że 'świadomie powiedziałem nieprawdę'.
Udowodnij, że to pod wpływem alkoholu, podwójny kłamco.

> Czy to jest grupa pl.misc.droga, czy pl.misc.samochody? Jaki to możliwe, że
> będąc tak inteligentnym i lotnym osobnikiem nie załapałeś jeszcze, że
> kontekstem są samchody, a nie Kodeks Drogowy?

Gdybysnie zauważył, to głonie o samochodach. A poza tym, o przepisach i 
ogólnie o ruchu pojazdów. 

> Chętnie usłyszę - kiedy mogę wpaść?
Kiedy jakaś kobieta która aktualnie ma płodne dni będzie miała na tyle 
kiepski dzień, żeCię dopuści dosiebie.


> Nie przywołuj Juranda, chociażby z tego względu, że rozmawia ze mną, ale nie
> z tobą.

Jak rozumiem jegokubeł zimnej wody źle wspominasz?

> Płaszczycu, ja wciąż czekam na jakiś prosty dowód, że mówię nieprawdę -
> tymczasem ty każesz mi szukać. Podaj cytat z mojej twórczości, obal go,
> potem będziemy się zastanawiać, czy to kłamstwo, czy wynik twojego
> wprowadzenia mnie w błąd, ale jak do tej pory, to wciąż pohukujesz a nic z
> tego nie ma...

W tym mailu pokazałem Ci dwa kłamstwa.

>> Kłamiesz, adwokacino.Napisałeś,iż posiadam stary program. Jest to
>> kłamstwo, adwokaciono.

> Stary - gdyby był nowy, zawierałby te kilka innych wydać PoRD.

Czyli twierdzisz, że mam stary program, tak?

> Kierowcy, jak sam napisałeś, samochodów, przyjmują założenie zrównujące
> PRawo JAzdy z Prawem Jazdy kategorii B.

Niektórzy tak. 

>> Piszesz, że doszło - nie doszło. Kłamiesz.

> Twoje subiektywne odczucia nie są miernikiem obiektywnego kłamstwa.

Twoje również. A tylko one są podstawą dla Ciebie. Ty zaśmijasz się z 
faktami kłamiąc.

> Wciąż nie rozumiesz, ale kładę to na karb tego <80. Bawimy się tutaj twoimi
> wpadkami, więc to, że metodą gówniarza z przedszkola powiesz "nie ja jestem
> głupi, tylko ty", nic tu nie zmienia. Nic...

Tak samo jak to, że Ty napiszesz, że mam niski IQ nie tworzy 
rzeczywistości. Choć przepraszam, może tworzy - mitomani tak włąsnie 
tworzą swoja urojoną rzeczywistość, więć może jesteś takim przypadkiem.


> Jeśli masz trudności ze zlepieniem tego w całość, to poproszę moją
> sekretarkę, żeby ci pomogła, ale weź ułóż kilka składnych zdań, żebym się
> dowiedział, a nie każ mi szukać. W końcu ciężar dowodu spoczywa na tobie.

Kłamiesz, pisząc iż posiadam stary program prawniczy.

Dowód? Prosty - nieposiadam takowego.I wybacz,ale nie da się udowodnić 
nieobecnoiści czegokolwiek. Ty nie jesteś za to udowodnić, że takowy 
istnieje.

> Kac widzę nie mija. Siedzisz już z oskarżenia publicznego? Białołęka?

Nie. W fotelu. 

>> W momencie zarzucania zatajenia.

> Zataiłeś. Dla pms prawo jazdy = prawo jazdy katoegorii B lub innej
> uprawniającej do jazdy pojazdami samochodowymi. Jeśli wykażesz, że jest
> inaczej, pogadamy dalej.

Wykaż najpierw,że Twoje twoierdzenie jest prawdziwe.

>> No to jesteś przestępcą :-)

> Czy gdzieś nie powiedziałem całej prawdy? MID proszę.

Twój poprzedni post.


>> Masz kiepski wzrok. Poczekam aż Ci się poprawi.

> Nie mam zwyczaju pisać samokrytyk. Podaj dowody, albo spadaj.

Dowody, to Ty możesz mieć konieczność podania. 

> Płaszczycu, mogę udowodnić każde słowo, które powiedziałem. Ultymatywnym
> dowodem będzie to, że wprowadziłeś mnie w błąd, co też mogę udowodnić.
> Pragniesz tego?

Nie ma sprawy. Tylko kto bedzie robil za sędziego? Bo jak na razie, 
tostawiasz się w arcywygodnej roli oskarżyciela i sędziego zarazem. 

> Zostawiłeś w pijackim widzie dwie. Więc przesrałeś sobie na całej linii.
U Ciebie? Cieszę się. Mieć przesrane u kłamcy tylko podnosi 
wiarygodność.

> Co miałeś z literatury na maturze? Bo obawiam się, że umiejętności
> interpretacyjne masz bardzo mierne.

Nie miałem takiego przedmiotu na maturze.


-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#94
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 06 Jan 2002 23:09
81 lines
4629 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:
> "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
> news:a19fr4$a1l$1@news.onet.pl...

>> Kłamiesz - nie dostała 'polecenia powstrzymywania się od newsów'

> Mam zacytować słowa twojego przełożonego? A może wystarczą twoje własne?
> Never underestimate the power of Google (linki mam z zanadrzu, a byłeś
> bardzo precyzyjny - łącznie z opisem tego, że aby wymusić powstrzymanie się
> od newsów, odcięto wam port 119).

Najwyraźniej dwukrotnie wprowadzony zostałeś w błąd. 


>> Możesz sprawdzić. żadnych poleceń o których piszesznie dostałem.

> To dlatego tak mi powiedziano? Twój przełożony mnie okłamał?

Nie wiem. Raczej skłaniam się ku temu, że Ty nie mówisz prawdy, albo też 
mówisz to, co zrozumiałeś. A to może się znacznie różnić od stanu 
faktycznego.

> Płaszyczycu - wedle słów mojego rozmówcy (oraz informacji, które skądinąd
> otrzymałem z twojej firmy), otrzymałeś ultimatum p.t. "to ostatni taki pana
> numer". Zarzucasz mojemu informatorowi oraz swojemu przełożonemu kłamstwo i
> celowe wprowadzenie mnie w błąd?

Nie znam treści Twoich rozmów, nie wiem nawet, czy ktokolwiek z Tobą 
rozmawiał. Żadnego ultimatum nie otrzymałem. Obawiam się, że po raz 
kolejny powiedziałeś nieprawdę.
Naucz się prostej sztuki weryfikacji informacji, bo inaczej wychodzisz 
na głupa.

>> 1. Podawania publicznie czyichkolwiek nazwisk

> Chętnie na priv - masz tyle jaj, prawda?

Na priv również nie. Zgodnie z podpisanym przeze mnie zobowiązaniem 
takie działanie jest niemożliwe. Przykro mi. 

> Nie wymagam - proszę tylko o podanie nazwiska osoby, która twierdziła, iż
> jestem pieniaczem. Chcę to z nią skonsultować, powstrzymanie się od podania
> nazwiska będę traktować jako zaniechanie obowiązku powiadomienia o
> przestępstwie ściganym z urzędu.

Wybacz, takowe dane mogę podać jedynie prokuratorowi. Zaś Twoja groźba 
zaczyna podchodzić pod używanie gróźb w celu nakłonienia mnie 
do przestępstwa.

>> 3. Informowania Cię o decyzjach jkakie kierownictwo mojej firmy podjęło

> Kierownictwo twojej firmy samo do mnie zadzwoniło ze swoimi decyzjami, więc
> się nie martw.

To ICH sprawa. Jeżeli oni uznają za stosowne, to prosze bardzo. Ja 
nie mam zamiaru łamać prawa dla Twoich zachcianek.

> Jakie będzie miało, dość łatwo mi sobie wyobrazić. Natomiast co do reszty -
> skoro nie chcesz publicznie, podaj na priv, chojraku.
> A... piórka opadają? To ja się sam dowiem - w końcu to do mnie dzwoniono,
> więc mam prawo...

Nie piórka, a zobowiązanie o zachowaniu tajemnicy. Nie sądzę, aby dla 
Ciebie było to dziwne.

> Ledwo co twierdziłeś, że uznano mnie za kłamcę i puszczono na drzewo. A
> tutaj po dwóch dniach nagle ktoś do mnie dzwoni. Dziwne, prawda? Chyba jutro
> złożę wizytę mojemu rozmówcy.

A weryfikacja nastąpiła później. Duzo później. 

Przykro mi, że przez niesprawdzenie informacji, bądź z innych przyczyn 
leżących po Twojej stronie udało Ci się napisać wiele nieprawdy.


-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#95
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Mon, 07 Jan 2002 16:53
87 lines
4726 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a1alfu$rao$1@news.onet.pl...

> Najwyraźniej dwukrotnie wprowadzony zostałeś w błąd.

Według twojej logiki, dwukrotnie zostałem okłamany. No dalej - wyrzuć to z
siebie.

> Nie znam treści Twoich rozmów, nie wiem nawet, czy ktokolwiek z Tobą
> rozmawiał.

Hmm - dwa posty temu napisałeś, że wiesz... Masz jakieś omamy?

> Żadnego ultimatum nie otrzymałem. Obawiam się, że po raz
> kolejny powiedziałeś nieprawdę.
> Naucz się prostej sztuki weryfikacji informacji, bo inaczej wychodzisz
> na głupa.
>
> >> 1. Podawania publicznie czyichkolwiek nazwisk
>
> > Chętnie na priv - masz tyle jaj, prawda?
>
> Na priv również nie. Zgodnie z podpisanym przeze mnie zobowiązaniem
> takie działanie jest niemożliwe. Przykro mi.

Płaszczycu, czy nazwisko twojego przełożonego jest tajemnicą służbową? Nie
rozśmieszaj mnie ponad twoją normę.

> > Nie wymagam - proszę tylko o podanie nazwiska osoby, która twierdziła,
iż
> > jestem pieniaczem. Chcę to z nią skonsultować, powstrzymanie się od
podania
> > nazwiska będę traktować jako zaniechanie obowiązku powiadomienia o
> > przestępstwie ściganym z urzędu.
>
> Wybacz, takowe dane mogę podać jedynie prokuratorowi. Zaś Twoja groźba
> zaczyna podchodzić pod używanie gróźb w celu nakłonienia mnie
> do przestępstwa.

Bynajmniej - poczytałbyś trochę, wiedziałbyś co to groźba bezprawna.
Natomiast nazywając udzielenie informacji o prawdopodobnie popełnionym
przestępstwie przestępstwem wspinasz się na szczyty piramid głupoty (tak - z
krętactwem i dodatkami). Tym razem mogę to położyć na karb tchórza, którym
jesteś podszyty.

>
> >> 3. Informowania Cię o decyzjach jkakie kierownictwo mojej firmy podjęło
>
> > Kierownictwo twojej firmy samo do mnie zadzwoniło ze swoimi decyzjami,
więc
> > się nie martw.
>
> To ICH sprawa. Jeżeli oni uznają za stosowne, to prosze bardzo. Ja
> nie mam zamiaru łamać prawa dla Twoich zachcianek.

To poinformuj ich z łaski swojej, że oczekuję ponownego kontaktu.
Niezwłocznie. Jeśli nie otrzymam zaproszenia, sam się po nie zgłoszę.

> Nie piórka, a zobowiązanie o zachowaniu tajemnicy. Nie sądzę, aby dla
> Ciebie było to dziwne.

Nie rozśmieszaj mnie ponad normę - przeczytałem dopiero dwa twoje posty, a
czuję się jak po dwudziestu. Zobowiązałeś się do zachowania w tajemnicy
nazwiska przełożonego? Idę ocierać łzy spazmów. ROTFL. Co za jazda. Czym
uraczysz mnie jutro?

> > Ledwo co twierdziłeś, że uznano mnie za kłamcę i puszczono na drzewo. A
> > tutaj po dwóch dniach nagle ktoś do mnie dzwoni. Dziwne, prawda? Chyba
jutro
> > złożę wizytę mojemu rozmówcy.
>
> A weryfikacja nastąpiła później. Duzo później.

Aaaaa... Płaszczyc znowu czegoś nie powiedział i teraz znowu wyciąga z asa
rękawy? Skoro nie zachodzi spójnośc czasowa między jednym a drugim
zdarzeniem, to z łaski swojej nie wiąż ich ze sobą.

> Przykro mi, że przez niesprawdzenie informacji, bądź z innych przyczyn
> leżących po Twojej stronie udało Ci się napisać wiele nieprawdy.

Ooo, widzisz? Grzeczniejszy się zrobiłeś. Tak trzymać. A do poduszki weź
sobie dla równowagi coś o zachowaniu przy stole.

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#61
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Mon, 07 Jan 2002 17:10
149 lines
6658 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a1akrd$qjc$1@news.onet.pl...

> > Ortografii na ten przykład.
>
> Hm... A ortografia to część windowsów?

Nie, ale jak wdusisz F1 i wpiszesz hasło "ortografia", zobaczysz jak wiele
Microsoft zrobił dla ciebie. To samo dotyczy apletu "Pomoce dostępu" w
Panelu Sterowania. Enjoy.

> > Weź Alkaseltzer i spróbuj odpowiedzieć merytorycznie. W nagrodę
dostaniesz
> > batonik.
>
> Wybacz, nagrody atrakcyjne dla Ciebie mnie nie interesują.

O, eksponat nam się buntuje. Dobra - kartonik batoników.

> > Wciąż nie umiesz w ortografii. Odpal sobie jakiś sprawdzacz, bo żałość
> > bierze.
>
> Czego nie umiem w ortografii? Może trochę składni i używanie orzeczeń?

"Używania" jak już. Nie rozróżniasz "u" od "ó".

> Udowodnij, że 'świadomie powiedziałem nieprawdę'.

To jest fakt znany notoryjnie.

> Udowodnij, że to pod wpływem alkoholu, podwójny kłamco.

Stylistyka była pijacka, ale mogłeś zjeść pizzę z magicznymi grzybkami. Nie
wnikam czym się sprałeś, ale wyraźnie obniża ci to loty.

> Gdybysnie zauważył, to głonie o samochodach. A poza tym, o przepisach i
> ogólnie o ruchu pojazdów.

Dziękuję - wystarczy mi to "głównie". To kasuje resztę twojego bzdurzenia,
że na PMS "prawo jazdy" oznacza na samym końcu "prawo jazdy kategorii B".

> > Chętnie usłyszę - kiedy mogę wpaść?
> Kiedy jakaś kobieta która aktualnie ma płodne dni będzie miała na tyle
> kiepski dzień, żeCię dopuści dosiebie.

Adasiu - jeśli nie łapiesz metafory, to nie chwytaj się skojarzeń z własnego
doświadczenia, bo wychodzi komicznie.

> > Nie przywołuj Juranda, chociażby z tego względu, że rozmawia ze mną, ale
nie
> > z tobą.
>
> Jak rozumiem jegokubeł zimnej wody źle wspominasz?

Wiele maili z Jurandem od tamtej pory wymieniłem i kilka razy się
widzieliśmy - a że Jurand jest litościwy i nie laczkuje cię na PMS, to tylko
sobie na plus zapisz. Poza tym, Juranda tutaj nie ma, więc nie będę się za
Juranda wypowiadać.

> W tym mailu pokazałem Ci dwa kłamstwa.

Gdzie? Patrzę, patrzę i oprócz twojego zjadliwego na poziomie użerającego
ratlerka odwracania kota ogonem, nic nie widzę...


> >> Kłamiesz, adwokacino.Napisałeś,iż posiadam stary program. Jest to
> >> kłamstwo, adwokaciono.

Adasiu drogi (zaraz będzie "kłamiesz, bo nie jestem drogi!"), twoja
nieumiejętność rozróżniania kłamstwa od czegokolwiek innego jest tak daleka,
że nawet sam się wybronić nie umiesz.

> > Stary - gdyby był nowy, zawierałby te kilka innych wydać PoRD.
>
> Czyli twierdzisz, że mam stary program, tak?

Tak samo go masz jak białą Granadę - czy z niego korzystasz, czy masz,
wszystko mi jedno - idę ci na rękę.

> > Kierowcy, jak sam napisałeś, samochodów, przyjmują założenie zrównujące
> > PRawo JAzdy z Prawem Jazdy kategorii B.
>
> Niektórzy tak.


>
> > Wciąż nie rozumiesz, ale kładę to na karb tego <80. Bawimy się tutaj
twoimi
> > wpadkami, więc to, że metodą gówniarza z przedszkola powiesz "nie ja
jestem
> > głupi, tylko ty", nic tu nie zmienia. Nic...
>
> Tak samo jak to, że Ty napiszesz, że mam niski IQ nie tworzy
> rzeczywistości.

Sprawdzimy? Ze stoperem, tak jak Mensa to robi. Na ile się szacujesz?
Proponuję jedno piwo za każdy punkt IQ między twoim szacunkiem a wynikiem.
Będzie imprezka - ze dwie skrzynki się ułoży.

> Dowód? Prosty - nieposiadam takowego.I wybacz,ale nie da się udowodnić
> nieobecnoiści czegokolwiek.

Nie? Logika, pierwszy rok studiów. Jak udowodnić, że w pokoju pełnym psów
nie ma kota?

> > Kac widzę nie mija. Siedzisz już z oskarżenia publicznego? Białołęka?
>
> Nie. W fotelu.

Wymiar sprawiedliwości usadził cię w fotelu? Kac nie minął...

> > Zataiłeś. Dla pms prawo jazdy = prawo jazdy katoegorii B lub innej
> > uprawniającej do jazdy pojazdami samochodowymi. Jeśli wykażesz, że jest
> > inaczej, pogadamy dalej.
>
> Wykaż najpierw,że Twoje twoierdzenie jest prawdziwe.

Nie doprowadzaj mnie do bólu brzucha. To ja twierdzę, że jest tak właśnie.
Ty twierdzisz, że nie. Dopóki nie udowodnisz, że jest inaczej, obowiązuje
moje twierdzenie. Zapraszam do dowodzenia.

> > Nie mam zwyczaju pisać samokrytyk. Podaj dowody, albo spadaj.
>
> Dowody, to Ty możesz mieć konieczność podania.

Vide supra.

> U Ciebie? Cieszę się. Mieć przesrane u kłamcy tylko podnosi
> wiarygodność.

Jak na razie nikt mnie nie przyłapał na kłamstwie, za to ciebie już się
udało nie raz. O, przepraszam - na eksponowaniu wygodnej części prawdy,
Adasiu. Od małego się tak wykręcasz?

> > Co miałeś z literatury na maturze? Bo obawiam się, że umiejętności
> > interpretacyjne masz bardzo mierne.
>
> Nie miałem takiego przedmiotu na maturze.

Szkoda - wydawało mi się, że maturze pisemnej z polskiego są 4 tematy o
literaturze, jeden z analizy porównawczej i jeden z gramatyki, a na ustnych
są dwa pytania z literatury i jedno z gramatyki - ale to wiadomości
niesprawdzone (ja nie zdawałem, więc nie mogę się wypowiedzieć jako
autorytet, znam tylko ze słyszenia).

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#62
Author: Adam Płaszczyca
Date: Tue, 08 Jan 2002 11:49
181 lines
9212 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:

> Nie, ale jak wdusisz F1 i wpiszesz hasło "ortografia", zobaczysz jak wiele
> Microsoft zrobił dla ciebie. To samo dotyczy apletu "Pomoce dostępu" w
> Panelu Sterowania. Enjoy.

Tak się składa, że nie będę specjalnie kupował produktu dla ułomnych, 
żeby go przetestować ;)

>> Wybacz, nagrody atrakcyjne dla Ciebie mnie nie interesują.

> O, eksponat nam się buntuje. Dobra - kartonik batoników.

Podtrzymuję poprzednie stwierdzenie.

>> Czego nie umiem w ortografii? Może trochę składni i używanie orzeczeń?

> "Używania" jak już. Nie rozróżniasz "u" od "ó".

Rozróżniam :-) A errare humanum est. Szczególnie jak się szybko i z 
lagami stuka.

>> Udowodnij, że 'świadomie powiedziałem nieprawdę'.

> To jest fakt znany notoryjnie.
Wybacz, to jest jedynie Twoje przeświadczenie. Przeświadczenie mogłoby 
od biedy starczyć na poszlakę. 

>> Udowodnij, że to pod wpływem alkoholu, podwójny kłamco.

> Stylistyka była pijacka, ale mogłeś zjeść pizzę z magicznymi grzybkami. Nie
> wnikam czym się sprałeś, ale wyraźnie obniża ci to loty.

Napisałeś, że alkoholem. Wobec tego, że nie byl to alkohol, to kłamałeś 
(przy czym używam tutaj Twojej definicji kłamstwa).


> Dziękuję - wystarczy mi to "głównie". To kasuje resztę twojego bzdurzenia,
> że na PMS "prawo jazdy" oznacza na samym końcu "prawo jazdy kategorii B".


Dla mnie, na PMS 'prawo jazdy' oznacza 'prawo jazdy'. To, że dla Ciebie 
oznacza co innego jest już innym aspektem tej sprawy. Tak samo, że na 
pms występuje grupa ludzi, ktora pojmuje tak jak Ty. Są jednak inni, 
którzty potrafią dostrze mozliwośc innej interpretacji.

> Adasiu - jeśli nie łapiesz metafory, to nie chwytaj się skojarzeń z własnego
> doświadczenia, bo wychodzi komicznie.

Wybacz, mistrzem w niełapaniu metafor i nierozumieniu jesteś jak na 
razie Ty (vide niemożność zrozumienia innego znaczenia słowa 'mój' niz 
'będący moja własnością'.


>> Jak rozumiem jegokubeł zimnej wody źle wspominasz?

> Wiele maili z Jurandem od tamtej pory wymieniłem i kilka razy się
> widzieliśmy - a że Jurand jest litościwy i nie laczkuje cię na PMS, to tylko
> sobie na plus zapisz. Poza tym, Juranda tutaj nie ma, więc nie będę się za
> Juranda wypowiadać.

Pytałem o Twoje odczucia po kubełku zimnej wody jai wylał Ci na głowe. 
Czyżbyś uważał, że opowiadanie o własnych odczuciach to mówienie za 
kogoś innego?

> Gdzie? Patrzę, patrzę i oprócz twojego zjadliwego na poziomie użerającego
> ratlerka odwracania kota ogonem, nic nie widzę...

Napisałeś, iż posiadam bądź używam 'stary program prawniczy' - to jest 
kłamstwo.

>> Czyli twierdzisz, że mam stary program, tak?

> Tak samo go masz jak białą Granadę - czy z niego korzystasz, czy masz,
> wszystko mi jedno - idę ci na rękę.

Kłamiesz własnie w tym momencie. Twoje stwierdzenie iz mam, korzystam ze 
starego programu prawniczego jest kłamstwem. 
Kłamstwem, bo:
1. Nie jest zgodne z prawdą
2. Pomimo zwracania Ci wielokrotnie uwagi, że tak nie jest i niemożności 
wykazania przez Ciebie, że to, co piszesz jest prawdą w dalszym ciągu 
nieprawdę mówisz, a więc mówisz ja świadomie.


> Sprawdzimy? Ze stoperem, tak jak Mensa to robi. Na ile się szacujesz?

Dwa lata temu w teście mensy miałem 134.

> Proponuję jedno piwo za każdy punkt IQ między twoim szacunkiem a wynikiem.
> Będzie imprezka - ze dwie skrzynki się ułoży.

Skoro Ty podałeś mój wynik, jako poniżej 80, to ja proponuję jednak, 
abyś nie wypierał się swych słów i zapłacił za mówienie nieprawdy - po 
100 złotych za każdy punkt pomiedzy tym, co podałeś a rzeczywistością. 


> Nie? Logika, pierwszy rok studiów. Jak udowodnić, że w pokoju pełnym psów
> nie ma kota?

Skoro pokój jest PEŁNY czegokolwiek, to znaczy, że to cokolwiek wypełnia 
go całkowicie. Oznacza do, że nic więcej, w tym kot się tam nie zmieści.

Udowodnij w takim razie, że mam 'stary program prawniczy'.

Ja nie poczuwam się do dowodzenia, że nie jestem wielbłądem. 

>> Nie. W fotelu.

> Wymiar sprawiedliwości usadził cię w fotelu? Kac nie minął...

No Twój chyba nie. Jak uczepiłeś się jednego z możliwych znaczeń słowa 
'siedzieć' to nie dopuszczasz innego. 


> Nie doprowadzaj mnie do bólu brzucha. To ja twierdzę, że jest tak właśnie.
> Ty twierdzisz, że nie. Dopóki nie udowodnisz, że jest inaczej, obowiązuje
> moje twierdzenie. Zapraszam do dowodzenia.

Stwierdziłeś, że na pms obowiązuje takie, a nie inne zrozumienie. 
Tymczasem takie zrozumienie mozna bylo zauważyć jedynie u kilkuosobowej 
grupy subskrybentów. Oznacza to, że Twoje twierdzenie na pewno jest 
prawdziwe tylko dla tej grupy. Ponieważ nie ma żadnych przesłanek do 
stwierdzenia, iż zwrot 'prawo jazdy' jest rozumiany tak samo przez 
innych uczestników dyskusji na pms (nie tylko w wątku w którym problem 
interpretacji wystąpił), to nie można stwierdzić, iz jest to zasada 
obowiązująca na pms, tym bardziej, że nie ma żadnych, udokumentowanych 
zasad rozumienia tego zwrotu. Dodatkowo pms używa języka polskiego, jako 
podstawowego środka komunikacji, a nader często w dyskusjach podnoszone 
są kwestie przepisów które dotyczą większość uczestników dyskusji na 
pms, czyli kwestie Kodeksu drogowego, który to kodeks również definiuje 
pojecie 'prawo jazdy'.
Wobec powyższego, twierdzenie jakoby na pms obowiązuje konkretna 
wykładnia pojęcia 'prawo jazdy' jest prawdziwe tylko w odniesieniu do 
części osób tam dyskutujących. Bez tego twierdzenie to, odnoszone do 
całości pms jest fałszywe. 
Fałszywość tego odniesienia do całości latwo dowieść - jeżeli 
potraktujemy pms jako zbiór elementów, to wystarczy wykazać, że jeden 
element nie spełnia warunków twierdzenia, aby twierdzenie to obalić. 
Jestem uczestnikiem grupy pms i nie nadaję zwrotowi 'prawo jazdy' 
znaczenia 'prawo jazdy kategorii B.'. Oznacza to, że nie całe pms tak 
rozumie ten zwrot, a więc twierdzenie, że pms tak rozumie nie jest 
prawdziwe.
Q.E.D.

>> Dowody, to Ty możesz mieć konieczność podania.

> Vide supra.

Przed sądem..... Publiczne nazwanie idiotą podchodzi pod 
zniesławienie....

> Jak na razie nikt mnie nie przyłapał na kłamstwie, za to ciebie już się
> udało nie raz. O, przepraszam - na eksponowaniu wygodnej części prawdy,
> Adasiu. Od małego się tak wykręcasz?

Obaiwam się, że kilka razy zostałeś przyłapany. Kłopot w tym, że tego do 
siebie nie dopuszczasz. Nic dziwnego - jaki kłamca przyzna się przed 
soba, że skłamał? Jaki przestepca przyzna się do popełnienia 
przestepstwa?

> Szkoda - wydawało mi się, że maturze pisemnej z polskiego są 4 tematy o
> literaturze, jeden z analizy porównawczej i jeden z gramatyki, a na ustnych
> są dwa pytania z literatury i jedno z gramatyki - ale to wiadomości
> niesprawdzone (ja nie zdawałem, więc nie mogę się wypowiedzieć jako
> autorytet, znam tylko ze słyszenia).

Widzisz, znowu niesprawdzenie informacji powoduje, że piszesz nieprawdę. 
Zacznij może sprawdzać, bo będziesz kiedyś świecił oczami, jak jeden z 
radców prawnych który na jednej z rozpraw w kórej wspomagałem kolegę 
chciał za pomocą dowodu nadania z marca udowodnić nadanie pisma 
datowanego na maj. Widać też nie sprawdził co mu powód przekazał. I 
przegrał...


-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#96
Author: Adam Płaszczyca
Date: Tue, 08 Jan 2002 12:01
90 lines
5641 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:
> "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
> news:a1alfu$rao$1@news.onet.pl...

>> Najwyraźniej dwukrotnie wprowadzony zostałeś w błąd.

> Według twojej logiki, dwukrotnie zostałem okłamany. No dalej - wyrzuć to z
> siebie.

Wybacz, w odróżnieniu od Ciebie, nie znając faktów nie będę nikogo 
oskarżał. To pozostawiam Tobie.

>> Nie znam treści Twoich rozmów, nie wiem nawet, czy ktokolwiek z Tobą
>> rozmawiał.

> Hmm - dwa posty temu napisałeś, że wiesz... Masz jakieś omamy?
Wybacz, nie mam żadnej pewności, ani mozliwości sprawdzenia, że literki 
które czytam napisała ta sama osoba, która wywołała zamieszanie w 
firmie. To, że do tej osoby dzwoniono wiem tylko z relacji osoby 
dzwoniącej. I jedynie tego mogę być pewny. Dlatego też mogę powiedzieć, 
że zostało mi to zakomunikowane - jednak to, że kotś mi powiedział, że 
zadzwonil nie oznacza, że zadzwonił.

>> Na priv również nie. Zgodnie z podpisanym przeze mnie zobowiązaniem
>> takie działanie jest niemożliwe. Przykro mi.

> Płaszczycu, czy nazwisko twojego przełożonego jest tajemnicą służbową? Nie
> rozśmieszaj mnie ponad twoją normę.
Wszelkie dane firmy, a w szczególności dane zatrudnionych osób. Przykro 
mi, że tak obalatany jak Ty człowiek nie wie o tej podstawowej zasadzie. 
Odkąd pracuję nie zdażylo mi się, aby pracodawca dopuszczał publikowanie 
tego typu danych.

> Bynajmniej - poczytałbyś trochę, wiedziałbyś co to groźba bezprawna.
> Natomiast nazywając udzielenie informacji o prawdopodobnie popełnionym
> przestępstwie przestępstwem wspinasz się na szczyty piramid głupoty (tak - z
> krętactwem i dodatkami). Tym razem mogę to położyć na karb tchórza, którym
> jesteś podszyty.

Niestety, możesz próbować podpuszczać mnie dalej - nic Ci z tego nie 
wyjdzie. Jak sądzę z uśmiechem na ustach poinformowałbyś moich 
przełozonych o złamaniu przeze mnie umowy o poufności i cieszyłbyś się, 
gdyby z trego powodu nastąpiło dyscyplinarne zwolnienie mnie z pracy. 
Nic z tego.
Przy okazji, zauważam, że skoro sądzisz, że popełniono przestepstwo, to 
na Tobie ciąży obowiązek zgłoszenia tego faktu. Inaczej sam stajesz się 
przestępcą. Ja żadnej informacji o popełnioneym przestepstwie nie 
posiadam. I obawiam sie, że wprowadzanie w bład pieniaczy nie jest 
klasywfikowane jako przestępstwo.

> To poinformuj ich z łaski swojej, że oczekuję ponownego kontaktu.
> Niezwłocznie. Jeśli nie otrzymam zaproszenia, sam się po nie zgłoszę.

O, znowu grozimy? To się zgłoś. Nie mam żadnej pewności kto stuka z 
drugiej strony klawiatury. Ty też. Może tylko się podzywam pod Adama?

> Nie rozśmieszaj mnie ponad normę - przeczytałem dopiero dwa twoje posty, a
> czuję się jak po dwudziestu. Zobowiązałeś się do zachowania w tajemnicy
> nazwiska przełożonego? Idę ocierać łzy spazmów. ROTFL. Co za jazda. Czym
> uraczysz mnie jutro?

Przykro mi, że uznajesz postanowienia umowy za smieszne. Nie zmienia to 
jednak postaci rzeczy. Umowę taką zawarłem i nie mam zamiaru się uchylać 
od jej wykonania. Tym bardziej, że nie mam możliwości weryfikacji 
tożsamości mojego rozmówcy.

> Aaaaa... Płaszczyc znowu czegoś nie powiedział i teraz znowu wyciąga z asa
> rękawy? Skoro nie zachodzi spójnośc czasowa między jednym a drugim
> zdarzeniem, to z łaski swojej nie wiąż ich ze sobą.

O Twoich wyczynach też dowiedziałem siędużo później. I wybacz, nie mam 
obowiązku informowania Cie o wszystkim co się w moim zyciu zdarzyło. 
Jeżeli Tobie sprawia to przyjemnosć to załóż sobie bloga. 

>> Przykro mi, że przez niesprawdzenie informacji, bądź z innych przyczyn
>> leżących po Twojej stronie udało Ci się napisać wiele nieprawdy.

> Ooo, widzisz? Grzeczniejszy się zrobiłeś. Tak trzymać. A do poduszki weź
> sobie dla równowagi coś o zachowaniu przy stole.

Dziekuję niniejszym za przyznanie się do pisania nieprawdy.

Pozdrawiam

-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#63
Author: smarkacz
Date: Tue, 08 Jan 2002 12:15
8 lines
1497 bytes
Adam Płaszczyca <_555@irc.pl> wrote:
> Dwa lata temu w teście mensy miałem 134.


...po przecinku...
-- 
*** smarkacz (smarkacz@anathema.eu.org)  --  Jacek P. Szymański
Some people are alive only because it is illegal to kill them.
Re: watek o uprawnieniach na pms
#97
Author: smarkacz
Date: Tue, 08 Jan 2002 12:25
12 lines
1772 bytes
Adam Płaszczyca <_555@irc.pl> wrote:
> Wszelkie dane firmy, a w szczególności dane zatrudnionych
> osób. Przykro mi, że tak obalatany jak Ty człowiek nie wie o tej
> podstawowej zasadzie.  Odkąd pracuję nie zdażylo mi się, aby
> pracodawca dopuszczał publikowanie tego typu danych.

niech zgadne, pracujesz w wywiadzie wojskowym bangladeszu? albo w
siatce przemytnikow prezerwatyw z tajlandii?

ps. jestes lepszy niz zaciek!
-- 
*** smarkacz (smarkacz@anathema.eu.org)  --  Jacek P. Szymański
Re: watek o uprawnieniach na pms
#98
Author: Adam Płaszczyca
Date: Tue, 08 Jan 2002 13:26
18 lines
1523 bytes
smarkacz <smarkacz@anathema.eu.org> wrote:

> niech zgadne, pracujesz w wywiadzie wojskowym bangladeszu? albo w
> siatce przemytnikow prezerwatyw z tajlandii?

Mylisz się.

> ps. jestes lepszy niz zaciek!

Nie wiem. Nigdy jakoś nie miałem okazji się z nim w jakiejkolwiek 
dziedzinie porównywać.

-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#64
Author: ipsz
Date: Tue, 08 Jan 2002 22:20
13 lines
1456 bytes
Użytkownik "smarkacz" <smarkacz@anathema.eu.org> napisał w wiadomości
news:86lmf9qbrw.fsf@fallout.games.pl...
> Adam Płaszczyca <_555@irc.pl> wrote:
> > Dwa lata temu w teście mensy miałem 134.
>
> ...po przecinku...

To nie o to chodzi. Test IQ nie sprawdzi czy czlowiek nadaje
sie do zycia miedzy innymi ludzmi. IQ i tzw "normalnosc" to
dwie zupelnie rozne sprawy. Idiota moze byc geniuszem.
Jedno drugiego nie wyklucza.

Jacek.
Re: watek o uprawnieniach na pms
#65
Author: Adam Płaszczyca
Date: Wed, 09 Jan 2002 15:40
16 lines
1492 bytes
ipsz <ipsz@luftbrandzlung.org> wrote:
> dwie zupelnie rozne sprawy. Idiota moze byc geniuszem.
> Jedno drugiego nie wyklucza.


Zgodnie z definicją podana przez Wojtka idiorta, to człowiek z IQ < 80. 

Czy na pewno taki może byc geniuszem?


-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#66
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Wed, 09 Jan 2002 17:18
21 lines
1875 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a1ho97$c6e$6@news.onet.pl...
> ipsz <ipsz@luftbrandzlung.org> wrote:
> > dwie zupelnie rozne sprawy. Idiota moze byc geniuszem.
> > Jedno drugiego nie wyklucza.
>
> Zgodnie z definicją podana przez Wojtka idiorta, to człowiek z IQ < 80.

To jest nazwa medyczna. Tak jak debil ma <60 IQ. Stary podział, ale
psychiatria kliniczna i psychopatologia wciąż go stosują.

> Czy na pewno taki może byc geniuszem?

Może. Ale psychologia uczy, że im mniejsze IQ, tym węższy zakres
pojmowania - więc może być, ale już wyjątkowo wąsko wyspecjalizowany, może
na przykład genialnie dodawać.

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#67
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Wed, 09 Jan 2002 17:37
123 lines
6546 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a1emcs$md$1@news.onet.pl...

> Tak się składa, że nie będę specjalnie kupował produktu dla ułomnych,
> żeby go przetestować ;)

Potestuj w pracy :-p

> >> Wybacz, nagrody atrakcyjne dla Ciebie mnie nie interesują.
>
> > O, eksponat nam się buntuje. Dobra - kartonik batoników.
>
> Podtrzymuję poprzednie stwierdzenie.

Snickersa nie, to powiedz jaką nagrodę byś chciał, pula wynosi 10 PLN.

> > Stylistyka była pijacka, ale mogłeś zjeść pizzę z magicznymi grzybkami.
Nie
> > wnikam czym się sprałeś, ale wyraźnie obniża ci to loty.
>
> Napisałeś, że alkoholem. Wobec tego, że nie byl to alkohol, to kłamałeś
> (przy czym używam tutaj Twojej definicji kłamstwa).

Aha - bo zostałem wprowadzony w błąd (być może nic nie przyjąłęś, chociaż
wskazywało na to?) Nie mam takiego doświadczenia w rozpoznawaniu zaburzeń po
wpływem różnych środków, żeby wyrokować co to było. Ale - implikuję - że
jakieś filtry przyjąłęś?


> Dla mnie, na PMS 'prawo jazdy' oznacza 'prawo jazdy'. To, że dla Ciebie
> oznacza co innego jest już innym aspektem tej sprawy. Tak samo, że na
> pms występuje grupa ludzi, ktora pojmuje tak jak Ty. Są jednak inni,
> którzty potrafią dostrze mozliwośc innej interpretacji.

Adamie - ja potrafię o określonych okolicznościach interpretować "trawka"
jako pole golfowe (będąc na polu golfowym z abstynentami) a w innych jako
marihuanę (przechodząc wieczorem pasażem za Galerią Centrum i słuchając
rozmów młodzieży). A jakie okoliczności obowiązują na PMS to już napisano
kilkanaście postów...

> Pytałem o Twoje odczucia po kubełku zimnej wody jai wylał Ci na głowe.

Jurand nie wylewał mi kubełka zimnej wody, a jedynie podzielił się swoimi
odczuciami - na grupie. A jak dzielił się nimi dalej ze mną, to już jego i
moja słodka tajemnica.

> Kłamiesz własnie w tym momencie. Twoje stwierdzenie iz mam, korzystam ze
> starego programu prawniczego jest kłamstwem.
> Kłamstwem, bo:
> 1. Nie jest zgodne z prawdą
> 2. Pomimo zwracania Ci wielokrotnie uwagi, że tak nie jest i niemożności
> wykazania przez Ciebie, że to, co piszesz jest prawdą w dalszym ciągu
> nieprawdę mówisz, a więc mówisz ja świadomie.

Napisałem program, zakładając, że korzystasz z oprogramowania, które nie
podaje dokładnych danych, jako źródła. Mogłeś to oczywiście pracowicie
przeklepać, chodzi mi o źródło wiedzy (nieaktualne). Więc precyzuję - masz
nieaktualne źródła.

> Skoro Ty podałeś mój wynik, jako poniżej 80, to ja proponuję jednak,
> abyś nie wypierał się swych słów i zapłacił za mówienie nieprawdy - po
> 100 złotych za każdy punkt pomiedzy tym, co podałeś a rzeczywistością.

To miał być zakład.

>
>
> > Nie? Logika, pierwszy rok studiów. Jak udowodnić, że w pokoju pełnym
psów
> > nie ma kota?
>
> Skoro pokój jest PEŁNY czegokolwiek, to znaczy, że to cokolwiek wypełnia
> go całkowicie. Oznacza do, że nic więcej, w tym kot się tam nie zmieści.
>
> Udowodnij w takim razie, że mam 'stary program prawniczy'.
>
> Ja nie poczuwam się do dowodzenia, że nie jestem wielbłądem.
>
> >> Nie. W fotelu.
>
> > Wymiar sprawiedliwości usadził cię w fotelu? Kac nie minął...
>
> No Twój chyba nie. Jak uczepiłeś się jednego z możliwych znaczeń słowa
> 'siedzieć' to nie dopuszczasz innego.
>
>
> > Nie doprowadzaj mnie do bólu brzucha. To ja twierdzę, że jest tak
właśnie.
> > Ty twierdzisz, że nie. Dopóki nie udowodnisz, że jest inaczej,
obowiązuje
> > moje twierdzenie. Zapraszam do dowodzenia.
>
(Cut!)
> Wobec powyższego, twierdzenie jakoby na pms obowiązuje konkretna
> wykładnia pojęcia 'prawo jazdy' jest prawdziwe tylko w odniesieniu do
> części osób tam dyskutujących. Bez tego twierdzenie to, odnoszone do
> całości pms jest fałszywe.
> Fałszywość tego odniesienia do całości latwo dowieść - jeżeli
> potraktujemy pms jako zbiór elementów, to wystarczy wykazać, że jeden
> element nie spełnia warunków twierdzenia, aby twierdzenie to obalić.

Dyskutujemy o statystyce. Po pierwsze, to ze odezwalo sie tylko kilka osob,
moze oznaczac na ten przyklad, ze reszta ma ciebie w KFie i nie wie, ze na
temat PJ masz takie a nie inne zdanie. Wiec nie mozesz udowodnic, ze
_tylko_znana_ci_grupa_ tak uwaza, a nie caly PMS. Nie mozesz w tym wypadku
stawiac sie w tej grupie, bo jest to niezgodne z metodyka badawcza, wiec
wciaz nie obala to twierdzenia, ze PMS za "prawo jazdy" uwaza "PJ B". QED.

> Przed sądem..... Publiczne nazwanie idiotą podchodzi pod
> zniesławienie....

Bynajmniej - termin medyczny.

> Widzisz, znowu niesprawdzenie informacji powoduje, że piszesz nieprawdę.
> Zacznij może sprawdzać, bo będziesz kiedyś świecił oczami, jak jeden z
> radców prawnych który na jednej z rozpraw w kórej wspomagałem kolegę

O, fajnie - nareszcie nie "mojej sprawie" :-)

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#99
Author: Wojtek Jakóbczyk
Date: Wed, 09 Jan 2002 17:47
70 lines
4741 bytes
"Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> wrote in message
news:a1en3l$1v3$1@news.onet.pl...

> Wybacz, nie mam żadnej pewności, ani mozliwości sprawdzenia, że literki
> które czytam napisała ta sama osoba, która wywołała zamieszanie w
> firmie. To, że do tej osoby dzwoniono wiem tylko z relacji osoby
> dzwoniącej. I jedynie tego mogę być pewny. Dlatego też mogę powiedzieć,
> że zostało mi to zakomunikowane - jednak to, że kotś mi powiedział, że
> zadzwonil nie oznacza, że zadzwonił.

Turbokrętactwo. Aż się nie chce dyskutować, bo ten kot nie jest odwrócony
ogonem, on jest wybebeszony na lewą stronę.

> Wszelkie dane firmy, a w szczególności dane zatrudnionych osób. Przykro
> mi, że tak obalatany jak Ty człowiek nie wie o tej podstawowej zasadzie.

Nazwa firmy? NIP? Siedziba? To są dane firmy, mistrzu. Dodam tylko, że w
myśl Kodeksu Spółek, te dane oraz nazwiska członków zarządu są szczególnie
publicznie dostępne. Inne ich traktowanie jest niezgodne z prawem.

> Niestety, możesz próbować podpuszczać mnie dalej - nic Ci z tego nie
> wyjdzie. Jak sądzę z uśmiechem na ustach poinformowałbyś moich
> przełozonych o złamaniu przeze mnie umowy o poufności i cieszyłbyś się,
> gdyby z trego powodu nastąpiło dyscyplinarne zwolnienie mnie z pracy.
> Nic z tego.

Gdzieś mam gdzie i jak długo jeszcze popracujesz. Natomiast pragnę dowodu na
twoje twierdzenie o nazywaniu mnie tak, jak twierdziłeś, tym bardziej, że
sprawa dotcyzyła firmy, a nie ciebie osobiście.

> Przy okazji, zauważam, że skoro sądzisz, że popełniono przestepstwo, to
> na Tobie ciąży obowiązek zgłoszenia tego faktu. Inaczej sam stajesz się
> przestępcą. Ja żadnej informacji o popełnioneym przestepstwie nie
> posiadam.

A moje są mało prawdopodobne, więc pragnę je skonfrontować z
zainteresowanymi, żeby się utwierdzić, bądź odrzucić przekonanie. Nie
pomagasz.

> Przykro mi, że uznajesz postanowienia umowy za smieszne. Nie zmienia to
> jednak postaci rzeczy. Umowę taką zawarłem i nie mam zamiaru się uchylać
> od jej wykonania. Tym bardziej, że nie mam możliwości weryfikacji
> tożsamości mojego rozmówcy.

Taka umowa jest przedstawia wartość głównie po przemieleniu papieru na
którym jest wydrukowana na toaletowy. A jak chcesz weryfikować... chętnie
się spotkam. Prawo jazdy do identyfikacji wystarczy?

> O Twoich wyczynach też dowiedziałem siędużo później. I wybacz, nie mam
> obowiązku informowania Cie o wszystkim co się w moim zyciu zdarzyło.

Megabzdura. Wystarczy skonfrontować termin telefonu z terminem twoich
wściekłych żalów na PMS.

> >> Przykro mi, że przez niesprawdzenie informacji, bądź z innych przyczyn
> >> leżących po Twojej stronie udało Ci się napisać wiele nieprawdy.
>
> > Ooo, widzisz? Grzeczniejszy się zrobiłeś. Tak trzymać. A do poduszki weź
> > sobie dla równowagi coś o zachowaniu przy stole.
>
> Dziekuję niniejszym za przyznanie się do pisania nieprawdy.

Wyciągasz jakieś dziwne wnioski z tego co piszę. Dla ułatwienia -
ustosunkowałem się do formy tego akapitu, nie do treści. Rewolucyjne
przekonanie "milczy, więc się przyznaje" jest mi obce.

--
Wojtek
*** GK Śnieżka Support Team ***
*** GK Śnieżka says: my home is my castle, my car is my horse ***
Re: watek o uprawnieniach na pms
#68
Author: Adam Płaszczyca
Date: Thu, 10 Jan 2002 19:48
70 lines
4188 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:
>> Tak się składa, że nie będę specjalnie kupował produktu dla ułomnych,
>> żeby go przetestować ;)

> Potestuj w pracy :-p

W pracy to ja mam maszynki które zajmują duuuuży pokój.

> Snickersa nie, to powiedz jaką nagrodę byś chciał, pula wynosi 10 PLN.

To idź do przedszkola, może znajdziesz chętnych.

> Aha - bo zostałem wprowadzony w błąd (być może nic nie przyjąłęś, chociaż
> wskazywało na to?) Nie mam takiego doświadczenia w rozpoznawaniu zaburzeń po
> wpływem różnych środków, żeby wyrokować co to było. Ale - implikuję - że
> jakieś filtry przyjąłęś?

Niezależnie od rzeczywistych, czy też urojonych przyczyn skłamałeś. 
Dziękuję jednak, że przyznałeś, iz skłamałeś. 

> Adamie - ja potrafię o określonych okolicznościach interpretować "trawka"
> jako pole golfowe (będąc na polu golfowym z abstynentami) a w innych jako
> marihuanę (przechodząc wieczorem pasażem za Galerią Centrum i słuchając
> rozmów młodzieży). A jakie okoliczności obowiązują na PMS to już napisano
> kilkanaście postów...

Napisano przez kilku ludfzi z Twojego otoczenia. W dalszym ciągu to 
niewielki ulamek z pms.

> Jurand nie wylewał mi kubełka zimnej wody, a jedynie podzielił się swoimi
> odczuciami - na grupie. A jak dzielił się nimi dalej ze mną, to już jego i
> moja słodka tajemnica.

Pisałem o tym, co publicznie poszło.

> Napisałem program, zakładając, że korzystasz z oprogramowania, które nie
> podaje dokładnych danych, jako źródła. Mogłeś to oczywiście pracowicie
> przeklepać, chodzi mi o źródło wiedzy (nieaktualne). Więc precyzuję - masz
> nieaktualne źródła.

Mozliwe. Nie mam jednak starego programu, a więc na skutek błędnego 
założenia które uczyniłeś - skłamałeś.

> To miał być zakład.
No to załóżmy się, o ile mój IQ jest różny od 80%. 

> Dyskutujemy o statystyce. Po pierwsze, to ze odezwalo sie tylko kilka osob,
> moze oznaczac na ten przyklad, ze reszta ma ciebie w KFie i nie wie, ze na
> temat PJ masz takie a nie inne zdanie. Wiec nie mozesz udowodnic, ze
> _tylko_znana_ci_grupa_ tak uwaza, a nie caly PMS. Nie mozesz w tym wypadku
> stawiac sie w tej grupie, bo jest to niezgodne z metodyka badawcza, wiec
> wciaz nie obala to twierdzenia, ze PMS za "prawo jazdy" uwaza "PJ B". QED.

Takie samo rozumowanie eliminuje Twoje twierdzenie. Q.E.D.

>> Przed sądem..... Publiczne nazwanie idiotą podchodzi pod
>> zniesławienie....

> Bynajmniej - termin medyczny.

Przeczytaj definicję zniesławienia. 



-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#100
Author: Adam Płaszczyca
Date: Thu, 10 Jan 2002 19:55
58 lines
3761 bytes
Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobczyk@hotmail.com> wrote:

> Turbokrętactwo. Aż się nie chce dyskutować, bo ten kot nie jest odwrócony
> ogonem, on jest wybebeszony na lewą stronę.

Żadne krętactwo. W odróżnieu od Ciebie wiem jakie zobowiązania podjąłem. 

> Nazwa firmy? NIP? Siedziba? To są dane firmy, mistrzu. Dodam tylko, że w
> myśl Kodeksu Spółek, te dane oraz nazwiska członków zarządu są szczególnie
> publicznie dostępne. Inne ich traktowanie jest niezgodne z prawem.

Tyle, że publiczne podawanie jakichkolwiek danych które umozliwiają 
identyfikację w jakiej firmie pracuję byłoby naruszeniem zobowiązania.

> Gdzieś mam gdzie i jak długo jeszcze popracujesz. Natomiast pragnę dowodu na
> twoje twierdzenie o nazywaniu mnie tak, jak twierdziłeś, tym bardziej, że
> sprawa dotcyzyła firmy, a nie ciebie osobiście.

Pragnij dalej. Nic na to,żepragniesz nie pooradzę.  

> A moje są mało prawdopodobne, więc pragnę je skonfrontować z
> zainteresowanymi, żeby się utwierdzić, bądź odrzucić przekonanie. Nie
> pomagasz.

I nie licz na moją pomoc. Obawiam się, że po tym, co urządziłeś tam, 
gdzi eporacujesz niewielu przyjaciół znajdziesz.

> Taka umowa jest przedstawia wartość głównie po przemieleniu papieru na
> którym jest wydrukowana na toaletowy. A jak chcesz weryfikować... chętnie
> się spotkam. Prawo jazdy do identyfikacji wystarczy?

Wystarczy. Tyle, że ja za spotkaniem z Toba nie tęsknie. Wbrew 
przeciwnie, nie mam zamiaru spotykać się z osobą, która rozpowszechnia 
nieprawdziwe stwierdzeni ana mój temat.

> Megabzdura. Wystarczy skonfrontować termin telefonu z terminem twoich
> wściekłych żalów na PMS.

Lepiej skonfrontuj datę zmiany czytnika. 


>> >> Przykro mi, że przez niesprawdzenie informacji, bądź z innych przyczyn
>> >> leżących po Twojej stronie udało Ci się napisać wiele nieprawdy. 

> Wyciągasz jakieś dziwne wnioski z tego co piszę. Dla ułatwienia -
> ustosunkowałem się do formy tego akapitu, nie do treści. Rewolucyjne
> przekonanie "milczy, więc się przyznaje" jest mi obce.

Przyznałeś, iż powiedziałeś nieprawdę. Zresztą w tym poście też. 



-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#69
Author: Chloru
Date: Thu, 10 Jan 2002 21:57
18 lines
1849 bytes
Użytkownik "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> napisał w wiadomości
news:a1kr6j$r52$1@news.onet.pl...
> >> Tak się składa, że nie będę specjalnie kupował produktu dla ułomnych,
> >> żeby go przetestować ;)
>
> > Potestuj w pracy :-p
>
> W pracy to ja mam maszynki które zajmują duuuuży pokój.

ENIAC ?

> No to załóżmy się, o ile mój IQ jest różny od 80%.

Bardzo ladnie Adasiu od kiedy to mierzymy IQ w procentach ??? Od kolan ?

--
          -= Chloru =-
G.K. Sniezka Support Team
Re: watek o uprawnieniach na pms
#70
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 11 Jan 2002 16:14
20 lines
1967 bytes
Chloru <chloru@komorka.org.pl> wrote:

> ENIAC ?
Nie. S390 + biblioteka kilkunastu tysięcy taśm... Jakieś 1800 MIPS i 
około 100 MTPS.

> Bardzo ladnie Adasiu od kiedy to mierzymy IQ w procentach ??? Od kolan ?

Od zawsze. IQ to miara, która określa ilośc inteligencji w stosunku do 
przeciętnego poziomu tejże w danym środowisku. Dlatego IQ=100 oznacza 
przeciętną osobe.



-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#71
Author: Xena d. Bazyl
Date: Fri, 11 Jan 2002 21:49
23 lines
2122 bytes
Użytkownik "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> napisał w wiadomości
news:a1n30n$1ek$1@news.onet.pl...
> Chloru <chloru@komorka.org.pl> wrote:
>
> > ENIAC ?
> Nie. S390 + biblioteka kilkunastu tysięcy taśm... Jakieś 1800 MIPS i
> około 100 MTPS.
>
> > Bardzo ladnie Adasiu od kiedy to mierzymy IQ w procentach ??? Od
kolan ?
>
> Od zawsze. IQ to miara, która określa ilośc inteligencji w stosunku do
> przeciętnego poziomu tejże w danym środowisku. Dlatego IQ=100 oznacza
> przeciętną osobe.
>

O ile zwykle się z Tobą Adamie zgadzałam, to teraz musze zaprotestować.
Nie jest tak jak piszesz.

--
Pozdrówka
Tatiana
Re: watek o uprawnieniach na pms
#72
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 13 Jan 2002 10:06
14 lines
1741 bytes
Xena d. Bazyl <tatiana@top.iinf.polsl.gliwice.pl> wrote:

> O ile zwykle się z Tobą Adamie zgadzałam, to teraz musze zaprotestować.
> Nie jest tak jak piszesz.

To poproszę o wyjaśnienie jak jest.


-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Re: watek o uprawnieniach na pms
#79
Author: Xena d. Bazyl
Date: Mon, 14 Jan 2002 13:20
31 lines
2715 bytes
Użytkownik "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl> napisał w wiadomości
news:a1rm6c$72p$4@news.onet.pl...
> Xena d. Bazyl <tatiana@top.iinf.polsl.gliwice.pl> wrote:
>
> > O ile zwykle się z Tobą Adamie zgadzałam, to teraz musze
zaprotestować.
> > Nie jest tak jak piszesz.
>
> To poproszę o wyjaśnienie jak jest.

Proszę uprzejmie - piszę na grupę, bo może komuś jeszcze się przyda
takowa informacja:


Iloraz inteligencji, IQ, ilościowy wskaźnik poziomu rozwoju umysłowego,
który wyraża się stosunkiem wieku umysłowego, ustalonego poprzez badanie
wystandaryzowanymi testami, do wieku życia, pomnożony przez 100. IQ=(
wiek umysłowy / wiek życia) * 100. Przeciętny IQ dla określonej
populacji wynosi 100. Gdy wiek umysłowy jest wyższy od wieku życia, IQ
jest większy od 100, gdy jest niższy, IQ jest mniejszy od 100.
I.Q. badanych, którzy osiągnęli przeciętny poziom inteligencji, zawiera
się w pzredziale 90-109; wartości wyższe wskazują na inteligencję
powyżej przeciętnej 110-119 , wysoką 120-139, bardzo wysoki 140 i
powyżej. I.Q ponizej 70 świadczyc może o upośledzeniu umysłowym lub
zmianach otępiennych.

Może to mnożenie przez 100 zasugerowało procent?

pozdrawiam nadal
Tatiana
Re: watek o uprawnieniach na pms
#80
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 14 Jan 2002 14:12
32 lines
2774 bytes
Xena d. Bazyl <tatiana@top.iinf.polsl.gliwice.pl> wrote:

> Iloraz inteligencji, IQ, ilościowy wskaźnik poziomu rozwoju umysłowego,
> który wyraża się stosunkiem wieku umysłowego, ustalonego poprzez badanie
> wystandaryzowanymi testami, do wieku życia, pomnożony przez 100. IQ=(
> wiek umysłowy / wiek życia) * 100. Przeciętny IQ dla określonej
> populacji wynosi 100. Gdy wiek umysłowy jest wyższy od wieku życia, IQ
> jest większy od 100, gdy jest niższy, IQ jest mniejszy od 100.
> I.Q. badanych, którzy osiągnęli przeciętny poziom inteligencji, zawiera
> się w pzredziale 90-109; wartości wyższe wskazują na inteligencję
> powyżej przeciętnej 110-119 , wysoką 120-139, bardzo wysoki 140 i
> powyżej. I.Q ponizej 70 świadczyc może o upośledzeniu umysłowym lub
> zmianach otępiennych.

> Może to mnożenie przez 100 zasugerowało procent?

Bo prawdę powiedziawszy to powyżej to nieco bardziej rozwinięta 
definicja którą ja podałem. Jest to stosunek wiek umysłowy/wiek życia * 
100. Wychodzi jak byk procentowa 'zawartość' wieku umysłowego w wieku 
życia :).

Pozdrawiam

P.S. i dziekuję za rzeczową odpowiedź, a nie bezsensowne zarzuty miszcza 
wielokomórkowego

-- 
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313
Page 1 of 2 • 62 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads