🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.praca.dyskusje
85 messages
85 total messages Page 1 of 2 Started by Piotr Jaworski Tue, 06 Jan 1998 23:15
Page 1 of 2 • 85 total messages
Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#48
Author: Piotr Jaworski
Date: Tue, 06 Jan 1998 23:15
34 lines
2330 bytes

          Proszę nie wysyłać głupich komentarzy, jak masz napisać coś
głupiego to nie czytaj dalej. ( do jajogłowych )


Witam!

    Powiedzcie mi szanowni grupowicze czym się kieruje pracodawca przy
wyborze pracownika. Złożyłem kiedyś ofertę na ogłoszenie o pracę. Bardzo
ciekawa praca. Zgodana z moimi zainteresoaniami. Wyłuszczyłem to w podaniu.
Zaznaczę, że miała to być zmiaana mojej pracy na nową ciekawszą i bardziej
dochodową. Zademonstrowałem moje umiejętności. Następnie skierowano mnie na
rozmowę z prezesem. Musiałem przyjechać trzy razy (Pan prezes oczywiście,
dwa razy źle zapisał termin spotkania ze mną) w końcu udało się.
Porozmiawialiśmy sobie o tym i owym. W końcu pytanie o zarobki. Wymieniłem
dwie kwoty: sumę niewiele większą od aktualnych swoich poborów plus umowę z
aktualnym zakładem o przekazanie pracownika, drugą większą bez jakichkolwiek
warunków. Prezes stwierdził, że jestem bardzo drogi.
    Wiec chciałem się dowiedzieć czy ceni się teraz dobrą pracę i
zaangażowanie w nią plus doświadczenie. Czy najważniejsze jest mieć kogoś za
śmieszny pieniądz i mieć kiepsko wykonywaną robotę?
    A pozatym jak mając 23 lata, można mieć pięć lat praktyki na stanowisku
i wyższe wykształcenie? Szukamy geniuszy czy co? Jak zdobyć praktykę, jak
nik nie chce zatrudnić człowieka bez kilku lat doświadczenia, jeśli ktoś
jest dobry zdobywa praktykę w ciągu kilkunastu tygodni pracy.
    Oczekuję iż pracodawcy wypowiedzą się na ten temat.


--
Piotr Jaworski
jawor@friko.onet.pl
http://friko.onet.pl/lg/jawor
nomina stultorum semper parietibus haerent
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#49
Author: Robert S. Ciesielski
Date: Wed, 07 Jan 1998 09:04
68 lines
4069 bytes

Piotr Jaworski <jawor@friko.onet.pl> napisał(a) w artykule
<68uedm$kek@cu2000.cuprum.com.pl>...
> 
> 
>           Proszę nie wysyłać głupich komentarzy, jak masz napisać coś
> głupiego to nie czytaj dalej. ( do jajogłowych )
> 
> 
> Witam!
> 
>     Powiedzcie mi szanowni grupowicze czym się kieruje pracodawca przy
> wyborze pracownika. Złożyłem kiedyś ofertę na ogłoszenie o pracę. Bardzo

CIACH

>     A pozatym jak mając 23 lata, można mieć pięć lat praktyki na
stanowisku
> i wyższe wykształcenie? Szukamy geniuszy czy co? Jak zdobyć praktykę, jak
> nik nie chce zatrudnić człowieka bez kilku lat doświadczenia, jeśli ktoś
> jest dobry zdobywa praktykę w ciągu kilkunastu tygodni pracy.
>     Oczekuję iż pracodawcy wypowiedzą się na ten temat.

Szukajac ludzi do pracy zwracamy uwage na ich wyksztalcenie, doswiadczenie
i kilka innych drobniejszych aspektow, ktore mozna wyczytac z cv i listu
motywacyjnego oraz opinii z porzednich zakladow. Jednak decydujaca byla
bezposrednia rozmowa oraz testy umiejetnosci jakie posiada dana osoba na
konkretne stanowisko. Musisz wziasc pod uwage to iz osoba mloda bez uczelni
wyzszej z zalozenia (co w rzeczywistosci nie musi byc prawda) posiada
mniejsze umiejetnosci niz osoba, ktora skonczyla odpowiedni fakultet. To
sie tyczy oczywiscie wstepnej selekcji majac przed soba tylko papiery a nie
namacalnego czlowieka. I drugie, mlody czlowiek bez kilkuletniego
doswiadczenia oraz dyplomu ma trudne zadanie tak przy pisaniu listu
motywacyjnego jak przy bezposredniej rozmowie, ktore polega na przekonaniu
potencjalnego pracodawcy ze posiada umiejetnosci i predyspozycje do zajecia
danego stanowiska niz z gory spodziewane umiejetnosci u czlowieka z
dyplomem i doswiadczeniem. Oczywiscie, wolimy czlowieka mlodego bez dyplomu
i doswiadczenia ale ktory udowodni, ze jest idealny na dane stanowisko
(posiada wiadomosci i predyspozycje) niz kogos kto przelecial przez
uczelnie nic z niej nie wynoszac a testy sprawdzajace ledwo przeszedl.
Jesli osobnik bedzie odpowiedni na dane stanowisko to musi rowniez pasowac
do srodowiska w ktorym ma pracowac. Co z tego, ze jest rewelacyjny
technicznie jesli swoja osobowascia ma rozwalic sprawny zespol w ktorym by
mial pracowac lub nie umie przyjmowac polecen od zwierzchnika ewentualnie
ma zle podejscie do przyszlych podwladnych. Procesu przyjeia do pracy nie
da sie zamknac w pigulce. Jest w nim tak wiele aspektow wplywajacych
dodatnio u jednej osoby a ujemnie u drugiej, ze bez bezposrednich rozmow i
testow oraz opini zewnetrznych nie wiemy praktycznie kogo przyjmujemy do
firmy.

I na koniec oczywiscie dany osobnik musi przekonac jeszcze prezesa (jesli
zachodzi taka potrzeba) do siebie.

Niestety jest tez taka zasada, ktora tylko w niewielu firmach sie lamie, ze
czlowiek mlody i bezposrednio po szkole zbyt duzo na poczatek nie dostanie.
To do Twojego pytania czy ceni sie dobra prace czy nie. Natomiast jesli
okarze sie autentycznie dobry to w bardzo szybkim czasie uzyska
wynagrodzenie zadawalajace go, po prostu zostanie zauwazony i doceniony. W
najgorszym wypadku zdobedzie doswiadczenie i przejdzie do lepszego
pracodawcy ale wtedy napisze w cv "mam takie a takie doswiadczenie".

Pozdrawiam
Robert

PS. Jesli cos pominalem, pewnie tak, to wybaczcie majac na uwadze ze od
sylwestra minal dopiero tydzien. ;-))
 
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#51
Author: Mariusz Raczyński
Date: Wed, 07 Jan 1998 20:39
38 lines
2501 bytes
To i ja sie do tego odniose. tak sie sklada ze jestem dopiero po studiach a
zatrudniam ludzi (15 osob na koncie) Na co ja patrze. Mam swoja metode
zatrudniania. Kilka pytan i konieczna wizyta czlowieka (b. duzo po nim widac
daja mi odpowiedz)

- czy ma kwalifikacje to jest pytanie zanim sie z nim spotkam- warunki
ktorych szukam jak jezyk obcy,kierunek studiow odpowiedni,tip
- czy jest odpowiedzialny,punktualny itp to frazesy ale wazne. jak mam 20
chetnych na miejsce to moge przebierac. przy czym jak mam spotkanie o 15.00
a ktos przychodzi o 14.00 i pyta nachalnie czy by,m nie mogl szybciej bo mu
sie spieszy to oczywiscie moge ale..........
- czy ma doswiadczenie ale nie za duze. jak ktos ma 24 lata i 5-6 roznych
prac odbyl no to mnie to nie bawi. mam byc kolejny na 2 m-ce
- czy ma samochod. Zdarzalo mi sie rozmawiac z ludzmi na stanowisko za 15
mln brutto a oni mi ze maja najnowsza mazde 626. Pytam skad ja maja bo nie z
poprzedniej pracy (13 mln brutto)
- gdzie mieszka pytam. czeste odpowiedzi. Jeszcze nigdzie ale jak pan mnie
zatrudni to sobie cos znajde. Moze i tak a moze i nie.czemu ja mam ryzykowac
?

mozna by tak w nieskonczonosc.Ale rada naczelna. badz soba,badz czysty i
punktualny i ocen siebie srednio a jak bedziesz dobry to awansujesz w kilka
miesiecy.


Piotr Jaworski napisał(a) w wiadomości: <68uedm$kek@cu2000.cuprum.com.pl>...
>
>
>          Proszę nie wysyłać głupich komentarzy, jak masz napisać coś
>głupiego to nie czytaj dalej. ( do jajogłowych )
>
>
>Witam!
>
>    Powiedzcie mi szanowni grupowicze czym się kieruje pracodawca przy
>wyborze pracownika. Złożyłem kiedyś ofertę na ogłoszenie o pracę. Bardzo
>ciekawa praca. Zgodana z moimi zainteresoaniami. Wyłuszczyłem to w podaniu.
>...............
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#52
Author: Paweł Paroń
Date: Thu, 08 Jan 1998 09:05
46 lines
2996 bytes
On Wed, 7 Jan 1998 21:39:21 +0100, "Mariusz Raczyński" <aat@ikp.atm.com.pl> wrote:
>To i ja sie do tego odniose. tak sie sklada ze jestem dopiero po studiach a
>zatrudniam ludzi (15 osob na koncie) Na co ja patrze. Mam swoja metode
>zatrudniania. Kilka pytan i konieczna wizyta czlowieka (b. duzo po nim widac
>daja mi odpowiedz)
Ja jestem troche wiecej niz "dopiero co" po studiach i nikogo nie
zatrudniam ;)

>- czy ma kwalifikacje to jest pytanie zanim sie z nim spotkam- warunki
>ktorych szukam jak jezyk obcy,kierunek studiow odpowiedni,tip
Kierunek studiów nie okresla kwalifikacji czlowieka. 80% ludzi z mojego roku
nie interesowalo sie zupelnie tym, co studiowali (elektronika) i w zyciu bym
ich nie zatrudnil.

>- czy jest odpowiedzialny,punktualny itp to frazesy ale wazne. jak mam 20
>chetnych na miejsce to moge przebierac. przy czym jak mam spotkanie o 15.00
>a ktos przychodzi o 14.00 i pyta nachalnie czy by,m nie mogl szybciej bo mu
>sie spieszy to oczywiscie moge ale..........
Zwykle jest tak, ze to nie tylko Ty masz 20 chetnych na miejsce, ale równiez
ten poszukujacy pracy ma 20 miejsc do odwiedzenia, on tez czasem moze
przebierac ;)

>- czy ma doswiadczenie ale nie za duze. jak ktos ma 24 lata i 5-6 roznych
>prac odbyl no to mnie to nie bawi. mam byc kolejny na 2 m-ce
Jak ma 24 lata i studiowal, to raczej nie pracowal na pelny etat, tylko na
jakies umowy-zlecenia, wszyscy próbowali robic go w balona i w zwiazku z
powyzszym czesto zmienial miejsce zatrudnienia.

>- czy ma samochod. Zdarzalo mi sie rozmawiac z ludzmi na stanowisko za 15
>mln brutto a oni mi ze maja najnowsza mazde 626. Pytam skad ja maja bo nie z
>poprzedniej pracy (13 mln brutto)
Np. kupili mu rodzice, zeby mial czym jezdzic do pracy.

>- gdzie mieszka pytam. czeste odpowiedzi. Jeszcze nigdzie ale jak pan mnie
>zatrudni to sobie cos znajde. Moze i tak a moze i nie.czemu ja mam ryzykowac
>?
Nie tylko Ty ryzykujesz. Ma sobie czlowiek wynajac mieszkanie, placic za nie
bajonskie sumy i liczyc, ze go zatrudnisz?

>mozna by tak w nieskonczonosc.Ale rada naczelna. badz soba,badz czysty i
>punktualny i ocen siebie srednio a jak bedziesz dobry to awansujesz w kilka
>miesiecy.
O ile w 15 osobowej firmie o strukturze szef+jego_podwladni mozna mówic o
jakiejkolwiek mozliwosci awansu ;)

Pawel
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#53
Author: Mariusz Raczyński
Date: Thu, 08 Jan 1998 16:52
68 lines
3441 bytes
ha....firma zatrudnia 60 osob i sa takie mozliwosci jak awans,
sa rozne metody ale na 15 osob jedna sie nie sprawdzila
to tylko schemat, ktory jest o wiele bardziej rozbudowany a decyduja rozne
rzeczy

Pozdrawiam


Paweł Paroń napisał(a) w wiadomości: ...
>On Wed, 7 Jan 1998 21:39:21 +0100, "Mariusz Raczyński" <aat@ikp.atm.com.pl>
wrote:
>>To i ja sie do tego odniose. tak sie sklada ze jestem dopiero po studiach
a
>>zatrudniam ludzi (15 osob na koncie) Na co ja patrze. Mam swoja metode
>>zatrudniania. Kilka pytan i konieczna wizyta czlowieka (b. duzo po nim
widac
>>daja mi odpowiedz)
>Ja jestem troche wiecej niz "dopiero co" po studiach i nikogo nie
>zatrudniam ;)
>
>>- czy ma kwalifikacje to jest pytanie zanim sie z nim spotkam- warunki
>>ktorych szukam jak jezyk obcy,kierunek studiow odpowiedni,tip
>Kierunek studiów nie okresla kwalifikacji czlowieka. 80% ludzi z mojego
roku
>nie interesowalo sie zupelnie tym, co studiowali (elektronika) i w zyciu
bym
>ich nie zatrudnil.
>
>>- czy jest odpowiedzialny,punktualny itp to frazesy ale wazne. jak mam 20
>>chetnych na miejsce to moge przebierac. przy czym jak mam spotkanie o
15.00
>>a ktos przychodzi o 14.00 i pyta nachalnie czy by,m nie mogl szybciej bo
mu
>>sie spieszy to oczywiscie moge ale..........
>Zwykle jest tak, ze to nie tylko Ty masz 20 chetnych na miejsce, ale
równiez
>ten poszukujacy pracy ma 20 miejsc do odwiedzenia, on tez czasem moze
>przebierac ;)
>
>>- czy ma doswiadczenie ale nie za duze. jak ktos ma 24 lata i 5-6 roznych
>>prac odbyl no to mnie to nie bawi. mam byc kolejny na 2 m-ce
>Jak ma 24 lata i studiowal, to raczej nie pracowal na pelny etat, tylko na
>jakies umowy-zlecenia, wszyscy próbowali robic go w balona i w zwiazku z
>powyzszym czesto zmienial miejsce zatrudnienia.
>
>>- czy ma samochod. Zdarzalo mi sie rozmawiac z ludzmi na stanowisko za 15
>>mln brutto a oni mi ze maja najnowsza mazde 626. Pytam skad ja maja bo nie
z
>>poprzedniej pracy (13 mln brutto)
>Np. kupili mu rodzice, zeby mial czym jezdzic do pracy.
>
>>- gdzie mieszka pytam. czeste odpowiedzi. Jeszcze nigdzie ale jak pan mnie
>>zatrudni to sobie cos znajde. Moze i tak a moze i nie.czemu ja mam
ryzykowac
>>?
>Nie tylko Ty ryzykujesz. Ma sobie czlowiek wynajac mieszkanie, placic za
nie
>bajonskie sumy i liczyc, ze go zatrudnisz?
>
>>mozna by tak w nieskonczonosc.Ale rada naczelna. badz soba,badz czysty i
>>punktualny i ocen siebie srednio a jak bedziesz dobry to awansujesz w
kilka
>>miesiecy.
>O ile w 15 osobowej firmie o strukturze szef+jego_podwladni mozna mówic o
>jakiejkolwiek mozliwosci awansu ;)
>
>Pawel
>
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#54
Author: Pawel Lachman
Date: Fri, 09 Jan 1998 07:30
15 lines
1196 bytes
Mariusz Raczyński napisał(a) w wiadomości: <691p1c$8a1$1@ikp2.ikp.pl>...


>- czy ma samochod. Zdarzalo mi sie rozmawiac z ludzmi na stanowisko za 15
>mln brutto a oni mi ze maja najnowsza mazde 626. Pytam skad ja maja bo nie
z
>poprzedniej pracy (13 mln brutto)

Tzn.. w Twoich oczach goscia to dyskwalifikuje??
Moze rzeczywiscie mu ja rodzice kupili zeby bylo mu latwiej znalesc prace??
Zauwaz ilu jest wyzyskiwaczy ktorzy wymagaja samochodu, i do tego placa
np. 10 brutto.. to tez jest kpina...

Pawel
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#55
Author: Mariusz Raczyński
Date: Fri, 09 Jan 1998 17:44
32 lines
2000 bytes
No pewnie ze dyskfalifikuje. Czy wiesz ile kosztuje ubezpieczenie. gdzies
kolo 80-100 mln za takie auto. i skad te pieniadze. tez od rodzicow ? I moze
tak co roku tak ? A rodzice biedni posylaja do pracy synka za 10 mln netto.
oj biedaczyny co sie takimi autami rozbijaja i dzieci marnuja. A moze na
stale na pare lat (a takich szukam) ktos do mnie przyjdzie. juz pomine
awanse a sa mozliwe (skracam nastepne pytanie)

Widze ze racjonalnosci to troche brak w tych polemikach. Badzmy realistami a
nie stawajmy z zalozenia po dwoch stronach barykady. pracodawca i pracownik.

Pozdrawiam

mariusz
Pawel Lachman napisał(a) w wiadomości:
<694jln$1kc$1@helios.man.lublin.pl>...
>
>Mariusz Raczyński napisał(a) w wiadomości: <691p1c$8a1$1@ikp2.ikp.pl>...
>
>
>>- czy ma samochod. Zdarzalo mi sie rozmawiac z ludzmi na stanowisko za 15
>>mln brutto a oni mi ze maja najnowsza mazde 626. Pytam skad ja maja bo nie
>z
>>poprzedniej pracy (13 mln brutto)
>
>Tzn.. w Twoich oczach goscia to dyskwalifikuje??
>Moze rzeczywiscie mu ja rodzice kupili zeby bylo mu latwiej znalesc prace??
>Zauwaz ilu jest wyzyskiwaczy ktorzy wymagaja samochodu, i do tego placa
>np. 10 brutto.. to tez jest kpina...
>
>Pawel
>
>
Re: Jakimi kryteriami kieruje siê - pracodawca (informatyka)?
#50
Author: Preferred
Date: Fri, 09 Jan 1998 19:29
30 lines
1906 bytes
Czy aby rzeczywiscie to co piszesz jest prawda? Cytujesz
z instrukcji lub z materialow szkoleniowych.
Realny rynek pracy dzieli sie na utajniony (80% ofert) i jawny (20%)
Lepsze oferty nie sa publikowane. Taka jest rzeczywistosc.
Tylko w sytuacji gdy potrzebni so wysoko wykwalifikowani specjalisci firmy
sklonne sa
ich szukac na otwartym rynku pracy.
Wszystkim szykajacym z puli 20 % polecam uwazne czytanie ogloszenia.
Przygotujcie
dobre resume. (tzw ogolne ida prosto do kosza)
Po wyslaniu maly "kulturalny" telefonik sprawdzajacy.
Znajomi moga cos wiedziec.
Zycze cierpliwosci a jak przyjdzie do spotkania z prezesem -
pewnosci siebie.
Po milej rozmowie wyslanie podziekowania nie zaszkodzi. Pamietaj prezes
rozmawia tylko z dwoma badz trzema kandydatami! Masz 30%-50% szans
ze zostaniesz wybrany!



Robert S. Ciesielski wrote in message
<01bd1b4b$e1edd800$170374c3@pg-robert.csbi.waw.pl>...
>
>

>
>I na koniec oczywiscie dany osobnik musi przekonac jeszcze prezesa (jesli
>zachodzi taka potrzeba) do siebie.
>
>
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#63
Author: Kazimierz Osiński
Date: Thu, 15 Jan 1998 13:33
72 lines
4207 bytes
>Witam!
>
>    Powiedzcie mi szanowni grupowicze czym się kieruje pracodawca przy
>wyborze pracownika. Złożyłem kiedyś ofertę na ogłoszenie o pracę. Bardzo
>ciekawa praca. Zgodana z moimi zainteresoaniami. Wyłuszczyłem to w podaniu.
>Zaznaczę, że miała to być zmiaana mojej pracy na nową ciekawszą i bardziej
>dochodową. Zademonstrowałem moje umiejętności. Następnie skierowano mnie na
>rozmowę z prezesem. Musiałem przyjechać trzy razy (Pan prezes oczywiście,
>dwa razy źle zapisał termin spotkania ze mną) w końcu udało się.

Ja nie jestem pracodawca, ale pracownikiem , a zaczynalem w wieku bodajze
22-23
lat bedac jeszcze studentem 3-4 roku. Wiem jak moga wygladac rozmowy z
potencjalnym pracodawca bo odbylem ich wiele.

>Porozmiawialiśmy sobie o tym i owym. W końcu pytanie o zarobki. Wymieniłem
>dwie kwoty: sumę niewiele większą od aktualnych swoich poborów plus umowę z
>aktualnym zakładem o przekazanie pracownika, drugą większą bez
jakichkolwiek
>warunków. Prezes stwierdził, że jestem bardzo drogi.

Moze rzeczywiscie byles za drogi ?
Skad w Tobie takie przekonanie, przewijajace sie przez caly list, ze Ty
byles taki
dobry na to stanowisko, a oni Cie nie chcieli. Jezeli bylo jeszcze kilku
innych
chetnych, to wsrod nich mogl byc ktos z lepszym wyksztalceniem i
doswiadczeniem
i na dodatek mogl zazadac nizszej sumy niz Ty.
Z doswiadczenia wiem ,ze wielu pracodawcow, w trakcie rozmow wstepnych
z usmiechem mowi : 'Tak ,jest Pan swietny na to stanowisko', ale to tylko
kurtuazja, nie chca sprawiac facetowi przykrosci, ale wiadomo ,ze sposrod
kilku chetnych wybiora jednego ktorego ocenia wyzej niz innych.

>    Wiec chciałem się dowiedzieć czy ceni się teraz dobrą pracę i
>zaangażowanie w nią plus doświadczenie. Czy najważniejsze jest mieć kogoś
za
>śmieszny pieniądz i mieć kiepsko wykonywaną robotę?

Oczywiscie to pierwsze. Czy jestes pewien ,ze odrzucajac Twoja oferte
rzeczywiscie zdecydowali sie na to drugie ??? (patrz wyzej)

>    A pozatym jak mając 23 lata, można mieć pięć lat praktyki na stanowisku
>i wyższe wykształcenie? Szukamy geniuszy czy co? Jak zdobyć praktykę, jak
>nik nie chce zatrudnić człowieka bez kilku lat doświadczenia, jeśli ktoś

Oczywiscie ,ze jest to raczej nie mozliwe (aczkolwiek sa cudowne dzieci).
Jezeli takie bylo ogloszenie , no to chyba juz od razu powinienes
zauwazyc ,ze nie spelniasz warunkow, po co wiec sie tam pchales ???

>jest dobry zdobywa praktykę w ciągu kilkunastu tygodni pracy.

No coz ja Cie nie znam, moze rzeczywiscie jestes bardzo mocny ,ale
jakos nie udalo Ci sie przekonac pracodawcy...

Ja za swoja pierwsza prace na studiach dostawalem 2 mln do reki, nie bylo
to duzo, zwazywszy ,ze wtedy juz ludzie za podobna prace dostawali
czesto okolo 6mln, a praca zdazalo sie ,ze trwala od 7 do 22.
 Zatrudniony bylem na stanowisku programisty, do
moich obowiazkow nalezalo rowniez latanie do sklepu po piwo
dla starszych kolegow (bylem najmlodszy). Frycowe trzeba w zyciu zaplacic.
Tyle ,ze pozniej to procentowalo. Kiedy skonczylem studia, mialem za soba
prace w dwoch (no moze nawet trzech) firmach i ponad dwa lata praktyki
zawodowej. Na starcie w tzw dorosle zycie bylem o kilka dlugosci przed
moimi kolegami, ktorzy mogli potencjalnym pracowdawcom oferowac
dyplom i teorie ze studiow.

Nie zrazaj sie i badz cierpliwy. Wszystko przed Toba.
Powodzenia.

Kazimierz Osinski
kaziko@cso.com.pl
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#56
Author: Jack Tuszynski
Date: Fri, 16 Jan 1998 21:53
44 lines
2323 bytes
Mariusz Raczyñski napisa³(a) w wiadomo¶ci: <691p1c$8a1$1@ikp2.ikp.pl>...
> >>- czy ma samochod. Zdarzalo mi sie rozmawiac z ludzmi na stanowisko za 15
> >>mln brutto a oni mi ze maja najnowsza mazde 626. Pytam skad ja maja bo nie
> >z
> >>poprzedniej pracy (13 mln brutto)

>Tzn.. w Twoich oczach goscia to dyskwalifikuje??
>Moze rzeczywiscie mu ja rodzice kupili zeby bylo mu latwiej znalesc prace??

Czy ma samochod?  Czy matka karmila piersia?

Co to za pytania dla pracodawcy?  Na takie
pytania porzadny czlowiek by grzecznie odpowiedzial
pytaniem na pytanie: Nie rozumie, czy to jest praca 
gdzie bede musial kierowac samochodem sluzbowo czesto?

Pytania ktory porzadny pracodawca sie pyta
jak juz wie ze gosc ma umiejetnosci wykonac prace:

1.) Ile lat pracowal lepek w poprzedniej pracy?

    (mniej niz 1 = uwaga)

2.) Czy poprzednia praca jest firma porzadna?

    (sam powienien to sprawdzic)

3.) Czy poprzedni pracodawca lub ludzie w przemysle 
    ktorzy go znaja z przeszlosci dobrze radzi/a?

    (odpowiedz grzeczna ale nie do rzeczy = uwaga)
    (odpowiedz dobra i chetna = O.K.)

Z tego mozna sie domyslec wszystkie wniaski o czlowieku.

Logika jest taka ze jesli lepek pracowal dlugo w
porzadnej firmie, i go firma nie zwolnila, i sa ludzie
w poprzedniej pracy ktorzy jego popieraja, to lepek
sobie powinien dac rade w nowej firmie.

******************SIGNATURE********************
* E-mail: Jack.Tuszynski@jpl.nasa.gov         * 
* WWW:    http://jord.jpl.nasa.gov/~jackt     *
***********************************************
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#57
Author: Jacek P.
Date: Sat, 17 Jan 1998 08:28
33 lines
1997 bytes
Jack Tuszynski wrote:
> (...) 
> Czy ma samochod?  Czy matka karmila piersia?
> 
> Co to za pytania dla pracodawcy?  Na takie
> pytania porzadny czlowiek by grzecznie odpowiedzial
> pytaniem na pytanie: Nie rozumie, czy to jest praca
> gdzie bede musial kierowac samochodem sluzbowo czesto?
> 

Zgadzam się, że o karmienie piersią nie ma senseu pytać ;-))

Natomiast z pytań innych, nie związanych bezpośrednio z pracą
można dużo wywnioskować. Np. ktoś startuje do pracy za 1.000 PLN,
a musi utrzymać drogi samochód i ma zwyczaj spędzać wakacje
w egzotycznych krajach. Nasuwają się w takim przypadku
wątpliwości, po co on chce pracować za takie pieniądze ?
Może po prostu w tej chwili nie ma innych ofert pracy, ale 
będzie w dalszym ciągu intensywnie poszukiwał po podjęciu pracy 
w danym miejscu
i jak znajdzie lepiej płatną pracę, to odejdzie. 

Może więc to stanowisko nie jest odpowiednie dla niego 
i szkoda w człowieka inwestować, bo zaraz zmieni pracę ??

Wydaje mi się więc, że przy zatrudnianiu należałoby wiedzieć więcej
o człowieku, niż tylko o jego kwalifikacjach i opinii z poprzedniego
miejsca pracy.


Pozdrawiam

Jacek P.
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#58
Author: Mariusz Studzinski
Date: Mon, 19 Jan 1998 07:26
34 lines
2252 bytes
On Sat, 17 Jan 1998 09:28:41 +0100, "Jacek P." <jacekP@enigma.com.pl>
wrote:

>Natomiast z pytań innych, nie związanych bezpośrednio z pracą
>można dużo wywnioskować. Np. ktoś startuje do pracy za 1.000 PLN,
>a musi utrzymać drogi samochód i ma zwyczaj spędzać wakacje
>w egzotycznych krajach. Nasuwają się w takim przypadku
>wątpliwości, po co on chce pracować za takie pieniądze ?
>Może po prostu w tej chwili nie ma innych ofert pracy, ale 
>będzie w dalszym ciągu intensywnie poszukiwał po podjęciu pracy 
>w danym miejscu
>i jak znajdzie lepiej płatną pracę, to odejdzie. 
>
>Może więc to stanowisko nie jest odpowiednie dla niego 
>i szkoda w człowieka inwestować, bo zaraz zmieni pracę ??
>
>
>Jacek P.
>

Ahh! I tu wlasnie wyszlo szydlo z worka: wedlug ciebie trzeba znalezc
faceta, ktory jest na tyle zdesperowany i biedny by harowal jak wol za
te marne 1000 PLN i nie narzekal. A jak ktos ma wiecej forsy  i praca
jest dla niego powiedzmy aby uzupelnieniem budgetu to wtedy nie da
sobie w kasze dmuchac i jak pracodawca bedzie go wykorzystywal to mu
grzecznie podziekuje. Firmy nie lubia takich gosci bo wtedy nie moga
grozic im zwolnieniem - im to po prostu bedzie zwisac.


Mariusz Studzinski

---------------------------------------------------------
Cecil@calia.daewoo.lublin.pl
---------------------------------------------------------
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#59
Author: Jacek P.
Date: Mon, 19 Jan 1998 10:44
65 lines
3831 bytes
Mariusz Studzinski wrote:
> 
> On Sat, 17 Jan 1998 09:28:41 +0100, "Jacek P." <jacekP@enigma.com.pl>
> wrote:
> 
> >Natomiast z pytań innych, nie związanych bezpośrednio z pracą
> >można dużo wywnioskować. Np. ktoś startuje do pracy za 1.000 PLN,
> >a musi utrzymać drogi samochód i ma zwyczaj spędzać wakacje
> >w egzotycznych krajach. Nasuwają się w takim przypadku
> >wątpliwości, po co on chce pracować za takie pieniądze ?
> >Może po prostu w tej chwili nie ma innych ofert pracy, ale
> >będzie w dalszym ciągu intensywnie poszukiwał po podjęciu pracy
> >w danym miejscu
> >i jak znajdzie lepiej płatną pracę, to odejdzie.
> >
> >Może więc to stanowisko nie jest odpowiednie dla niego
> >i szkoda w człowieka inwestować, bo zaraz zmieni pracę ??
> >
> >
> >Jacek P.
> >
> 
> Ahh! I tu wlasnie wyszlo szydlo z worka: wedlug ciebie trzeba znalezc
> faceta, ktory jest na tyle zdesperowany i biedny by harowal jak wol za
> te marne 1000 PLN i nie narzekal. A jak ktos ma wiecej forsy  i praca
> jest dla niego powiedzmy aby uzupelnieniem budgetu to wtedy nie da
> sobie w kasze dmuchac i jak pracodawca bedzie go wykorzystywal to mu
> grzecznie podziekuje. Firmy nie lubia takich gosci bo wtedy nie moga
> grozic im zwolnieniem - im to po prostu bedzie zwisac.
> 

Nie, oczywiście nie o to mi chodziło. Kwota 1000 zł była 
czysto przypadkowa, równie dobrze mogłem tam wpisać 500 zł lub 8000 zł,
nie o to przecież chodzi.
Nie chodziło mi też o to, żeby pracownik był bezwzględnie zależny, myślę
że to nie jest zdrowa sytuacje. Uważam, że w biznesie (a praca u kogoś
to też rodzaj biznesu - ty oferujesz swój czas i umiejętności,
on ci za to pieniądze i inne rzeczy - możliowść rozwoju itd.) 
dobry biznes to taki, na którym obie strony zyskują. 

Chodziło mi tylko o ta, żeby nie przyjmować do pracy człowieka, który
ją podejmuje od razu z zamiarem zmiany (albo widać, że za chwilę 
taki zamiar będzie miał, bo jego oczekiwania wyraźnie rozmijają się 
z oferowanymi warunkami). 
Wydaje mi się, że od takiego poglądu do uzależnienia pracownika 
i wykorzystywania daleka droga - piszę tylko o właściwym 
doborze człowieka do danego miejsca pracy.

A jeśli chodzi o to, żeby zatrudniać pracownika, który 
"nie da sobie w kasze dmuchac" i w razie czego odejdzie 
"bo mu to zwisa", to z tym się też nie zgadzam. Takie stosunki
pracy mi też nie odpowiadają, w których pracownikowi jest wszystko
jedno, czy pracuje w danym miejscu, czy gdzie indziej.
Moim zdaniem taki pracownik nie jest włąściwą osobą na 
właściwym miejscu.
Moim zdaniem pracownikowi powinno zależeć na pracy w danym miejscu
(oczywiscie nie za wszelką cenę),
a z drugiej strony pracodawcy na tym, żeby ten konkretny człowiek
u niego dalej pracował (również oczywiscie nie za wszelką cenę).
Wtedy taka sytuacja jest zdrowa.


Pozdrawiam,

Jacek P.
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#60
Author: Jack Tuszynski
Date: Mon, 19 Jan 1998 17:38
48 lines
2701 bytes
Jacek P. wrote:

Tlumaczyl sie Jacek co do powodow czemu pracodawca
by chcial sprawdzic wszelkie dane osobiste czlowieka.
I w sumie sprawiedliwil wpieprzanie sie pracodawcy
w osobiste zycie czlowieka.

Pisalem poprzednio ze porzadny pracowadca ktory
chce porzadnych pracownikow sie kieruje innymi
wskazowkami ktore niestety lepiej badaja charakter
czlowieka niz takie nie do rzeczy pytania o
danych zycia czlowieka.

Dodam ze jesli czlowiek pracowal X lat w firmie
bardzo dobrej i dobrze o nim tam wspominaja 
to czemu by nie mial sobie dac rade teraz 
u nowego pracodawcy?  

>Uwa¿am, ¿e w biznesie (a praca u kogo¶
>to te¿ rodzaj biznesu - ty oferujesz swój czas i umiejêtno¶ci,
>on ci za to pieni±dze i inne rzeczy - mo¿liow¶æ rozwoju itd.) 

Dokladnie powiedziane "i inne rzeczy".  Teraz jest
dobra ekonomia i praca szuka czlowieka.  To 
"inne rzeczy" znaczy szacunek wobec jednostki.
Takie pytania moga odrazic dobrego czlowieka.

N.p. Dostal samochod od bogatego ojca.  Ale jest
bardzo dobrze wychowany i przyjemny.   I nie jest
to logiczne, ale chce pracowac, i dobrze, no bo
lubi dziedzine i ma ambicje.  Dobrego
robotnika odstrasza sie i wyklucza sie takimi
glupimi i nie do rzeczy pytaniami.

Pamietac trzeba ze w czasach dobrej ekonomji to
wywiad jest przeprowadzony w oby dwie strony.

- Czy to jest czlowiek ktory nam pasuje?

- Czy to jest firma w ktorej ja bym chcial pracowac?

Firmy ktore zalatwia robotnikow inteligentnych
i grzecznych i przyjemnych wygrywaja.

******************SIGNATURE********************
* E-mail: Jack.Tuszynski@jpl.nasa.gov         * 
* WWW:    http://jord.jpl.nasa.gov/~jackt     *
***********************************************
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#61
Author: Jacek P.
Date: Mon, 19 Jan 1998 19:44
88 lines
3901 bytes
Jack Tuszynski wrote:
> 
> Jacek P. wrote:
> 
> Tlumaczyl sie Jacek co do powodow czemu pracodawca
> by chcial sprawdzic wszelkie dane osobiste czlowieka.
> I w sumie sprawiedliwil wpieprzanie sie pracodawcy
> w osobiste zycie czlowieka.
> 

No cóż, rozumując w ten sposób proste pytanie o zainteresowania 
pozasłużbowe możemy nazwać "wpieprzaniem sie pracodawcy
w osobiste zycie czlowieka". 
I w ten sposób mamy dwie strony rozmowy i pracodawca może pytać
pracownika jedynie o sprawy ściśle związane z umiejętnościami,
a pracownik o sprawy ściśle związane z oferowanym stanowiskiem
(no bo żeby rzecz była symetryczna, to pytania ewentualnego 
pracownika np. o to, dlaczego odszedł człowiek poprzednio 
zatrudniony na tym stanowisku są "wpieprzaniem sie pracownika
w prywatne sprawy firmy".

Jak dla mnie nonsens.

A może pytanie dotyczące tego, dlaczego zmienia pracę też 
jest "wpieprzaniem sie pracodawcy w osobiste zycie czlowieka" ??
No bo może mu się żona szefa nie podobała ??

Po za tym z tego, że dany pracownik był chwalony w poprzednim 
miejscu pracy, nie znaczy  że da sobie radę w innym miejscu.
Może nowa praca wymaga zupełnie innych umiejętności "pozazawodowych"
(np. umiejętność łatwego nawiązywania kontaktów). 

Moim zdaniem obie strony na rozmowie poprzedzającej przyjęcie do pracy
mają prawo zadawać różnego rodzaju pytania. Nie ma w końcu
ustawowego przymusu odpowiadania na każde pytanie. 
Zawsze przyszły pracownik może odpowiedzieć pytaniem w stylu 
"A czy będzie to istotne dla mojej pracy w waszej firmie ??"
Po stylu unikania odpowiedzi na pytania też można wiele wywnioskować,
np. o błyskotliwości pytanego.


> Pisalem poprzednio ze porzadny pracowadca ktory
> chce porzadnych pracownikow sie kieruje innymi
> wskazowkami ktore niestety lepiej badaja charakter
> czlowieka niz takie nie do rzeczy pytania o
> danych zycia czlowieka.
> 

Dlaczego niestety i dlaczego nie do rzeczy ??

> Dodam ze jesli czlowiek pracowal X lat w firmie
> bardzo dobrej i dobrze o nim tam wspominaja
> to czemu by nie mial sobie dac rade teraz
> u nowego pracodawcy?
> 

A jeśli właśnie skończył studia to co ?? 
Na jakiej podstawie go oceniać ??

> Teraz jest
> dobra ekonomia i praca szuka czlowieka.  To
> "inne rzeczy" znaczy szacunek wobec jednostki.
> Takie pytania moga odrazic dobrego czlowieka.
> 

Nie chodziło mi w żadnym wypadku o zadawanie takich pytań lub 
w takim stylu, który mógłby być obraźliwy.


> 
> Pamietac trzeba ze w czasach dobrej ekonomji to
> wywiad jest przeprowadzony w oby dwie strony.
> 
> - Czy to jest czlowiek ktory nam pasuje?
> 
> - Czy to jest firma w ktorej ja bym chcial pracowac?
> 


I bardzo dobrze, bo w tym całym procesie przyjmowania do pracy 
i później pracowania chodzi o to, żeby firma była zadowolona 
z pracownika, a pracownik z firmy. Lepiej więc, jak o sobie 
wzajemnie na początku wiedzą więcej.

Pozdrawiam,


Jacek P.
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#64
Author: MDK
Date: Mon, 19 Jan 1998 22:27
65 lines
3358 bytes
> Witam!
> 
>     Powiedzcie mi szanowni grupowicze czym się kieruje pracodawca przy
> wyborze pracownika. Złożyłem kiedyś ofertę na ogłoszenie o pracę. Bardzo
> ciekawa praca. Zgodana z moimi zainteresoaniami. Wyłuszczyłem to w
podaniu.
> Zaznaczę, że miała to być zmiaana mojej pracy na nową ciekawszą i
bardziej
> dochodową. Zademonstrowałem moje umiejętności. Następnie skierowano mnie
na
> rozmowę z prezesem. Musiałem przyjechać trzy razy (Pan prezes oczywiście,
> dwa razy źle zapisał termin spotkania ze mną) w końcu udało się.
> Porozmiawialiśmy sobie o tym i owym. W końcu pytanie o zarobki.
Wymieniłem
> dwie kwoty: sumę niewiele większą od aktualnych swoich poborów plus umowę
z
> aktualnym zakładem o przekazanie pracownika, drugą większą bez
jakichkolwiek
> warunków. Prezes stwierdził, że jestem bardzo drogi.
>     Wiec chciałem się dowiedzieć czy ceni się teraz dobrą pracę i
> zaangażowanie w nią plus doświadczenie. Czy najważniejsze jest mieć kogoś
za
> śmieszny pieniądz i mieć kiepsko wykonywaną robotę?
>     A pozatym jak mając 23 lata, można mieć pięć lat praktyki na
stanowisku
> i wyższe wykształcenie? Szukamy geniuszy czy co? Jak zdobyć praktykę, jak
> nik nie chce zatrudnić człowieka bez kilku lat doświadczenia, jeśli ktoś
> jest dobry zdobywa praktykę w ciągu kilkunastu tygodni pracy.
>     Oczekuję iż pracodawcy wypowiedzą się na ten temat.
> 
> ----------------
Odpowiadam:
Pracodawca przy wyborze pracownika kieruje sie wlasna subiektywna,
od nikogo niezalezna ocena.

Nigdy bym nie zatrudnil pracownika zmieniajacego prace raz na rok.-wiadomo
ze to bez sensu
Nigdy bym nie zatrudnil pracownika majacego bardzo wysokie mniemanie o
sobie (nieskromnego)
Jezeli pracownik uwaza ze jest dobry a jeszcze gorzej ze jest najlepszy
oznacza to ze nie bedzie sie sluchal szefa.
Talent,wiedza umiejetnosci - owszem wazne ale wazniejsze jest sumiennosc
,pracowitosc i zaangazowanie.

Wynagrodzenie to sprawa prosta. Stawki wyznacza rynek.
Stawki wyzsze od rynkowych pracodawca stosuje tylko wtedy gdy uzna ze
pracownik przynosi mu
nadspodziewane dochody.

Geniusze w pracy sa zupelnie niepotrzebni.Dezorganizuja otoczenie a glowe
maja wciaz zajeta pomyslami.
Pomysly bez planu realizacji i poparcia szefa  to material wybuchowy.
Praca wykonywana sumiennie wedlug sprawdzonych i wyprobowanych metod jest
bardzo pozadana.

Jezeli pracownik i pracodawca sa partnerami ,pomnazaja wspolnie dochody
firmy przy wzajemnym 
szacunku i zrozumieniu  to wtedy własnie o to chodzi .Jest milo i bogato.

Warunkiem koniecznym a zwykle i wystarczajacym jest spokojne podchodzenie
do sprawy

Pozdrawiam 
Karol Żuk
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#70
Author: MDK
Date: Mon, 19 Jan 1998 22:29
7 lines
793 bytes
Ach zapomnialem o najwazniejszym.
Informatycy uwazaja ze sa geniuszmi 
Ja uwazam ze to praca jak kazda inna.
Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
tak jak zawodowy informatyk.

Karol Żuk
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#71
Author: Kazimierz Osiński
Date: Tue, 20 Jan 1998 07:40
15 lines
1110 bytes
>Ach zapomnialem o najwazniejszym.
>Informatycy uwazaja ze sa geniuszmi
>Ja uwazam ze to praca jak kazda inna.

To tak.

>Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
>tak jak zawodowy informatyk.
??????????? ;-)
Moze wiec uzgodnimy najpierw co rozumiemy pod pojeciem
zawodowego informatyka ?
No chyba ,ze to byl dowcip.

Kazimierz Osinski
kaziko@cso.com.pl
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#74
Author: Piotr Arkadiusz Wojtowicz
Date: Tue, 20 Jan 1998 17:44
8 lines
999 bytes
MDK (karzuk@polbox.com) wrote:
: Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
: tak jak zawodowy informatyk.

Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy informatyk i mylisz go z 'Panem Wackiem'
ktory zna sie bo stal kiedys kolo komputera.
      ^^^^^^^
Wujek
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#90
Author: Piotr Jaworski
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:51
24 lines
1900 bytes
MDK napisał(a) w wiadomości: <01bd252a$31a6a1a0$0100007f@karolold>...
>Ach zapomnialem o najwazniejszym.
>Informatycy uwazaja ze sa geniuszmi
Myślę, że to raczej inni ludzie uważają informatyków za geniuszy.
Dla większości komputer jest dalej czarną skrzynką z przyciskami
z którą nie bardzo wiadomo co począć.
>Ja uwazam ze to praca jak kazda inna.
Pozatym, większość uważa za inforamtyka człowieka który umie
włączyć komputer i wie jak go wyłączyć jak zacznie wydawać
dziwne dzwięki z głośniczka ;-), ale to jest pomylenie pojęć.
Informatyk to taki sam zawód jak prawnik, lekarz itp.
Trzeba się cały czas uczyć, żeby nie wypaść z obiegu.
>Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
>tak jak zawodowy informatyk.
>Karol Żuk
Bardzo bym chciał zobaczyć jak Pański syn walczy z Linuxem,
Novelem, konfiguracją Win95 dla 2 kart graficznych jednocześnie.
Tłumaczy setki razy, to samo, tej samej osobie. itp, itd. .............
Informatyka to nie tylko DOS, Win95, Word i Internet Explorer.

Piotr Jaworski
jawor@friko.onet.pl
http://friko.onet.pl/lg/jawor
nomina stultorum semper parietibus haerent
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#91
Author: Jacek P.
Date: Wed, 21 Jan 1998 10:27
25 lines
1695 bytes
Piotr Jaworski wrote:
> 
> Informatyk to taki sam zawód jak prawnik, lekarz itp.
> Trzeba się cały czas uczyć, żeby nie wypaść z obiegu.

Jak najbardziej.

> (...) Bardzo bym chciał zobaczyć jak Pański syn walczy z Linuxem,
> Novelem, konfiguracją Win95 dla 2 kart graficznych jednocześnie.
> Tłumaczy setki razy, to samo, tej samej osobie. itp, itd. .............
> Informatyka to nie tylko DOS, Win95, Word i Internet Explorer.
> 

Tak, tylko może się czepiam, ale to ściśle rzecz biorąc też nie jest 
informatyka jako zawód (do tych czynności raczej pasuje
określenie "administrator systemu" czy coś w tym stylu).
Według mnie informatyk zajmuje się głównie projektowaniem
oprogramowania. Według oficjalnej klasyfikacji
zawodów zależy jeszcze jakie oprogramowanie projektuje, czy np.
do obsługi baz danych, czy systemowe, w zależności od tego ten zawód
się różnie nazywa :-))))

Pozdrawiam,

Jacek P.
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#97
Author: Piotr Budrewicz
Date: Thu, 22 Jan 1998 18:54
17 lines
1184 bytes
MDK (karzuk@polbox.com) wrote:
: Ach zapomnialem o najwazniejszym.
: Informatycy uwazaja ze sa geniuszmi 
: Ja uwazam ze to praca jak kazda inna.
: Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
: tak jak zawodowy informatyk.

  To cudne samo w sobie, ale nie moge sie oprzec, aby nie sparafrazowac:

  Medycy uwazaja, ze sa geniuszami
  ....
  Moja 80 letnia babcia wspolpracowala z respiratorem jak 
  zawodowy lekarz.

     i tyle - prosze o wybaczenie.

    Piotr Budrewicz
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca ( informatyka)?
#98
Author: Mirek Rybinski
Date: Fri, 23 Jan 1998 17:42
24 lines
1353 bytes
Piotr Budrewicz wrote:
> 
> MDK (karzuk@polbox.com) wrote:
> : Ach zapomnialem o najwazniejszym.
> : Informatycy uwazaja ze sa geniuszmi
> : Ja uwazam ze to praca jak kazda inna.
> : Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
> : tak jak zawodowy informatyk.
> 
>   To cudne samo w sobie, ale nie moge sie oprzec, aby nie sparafrazowac:
> 
>   Medycy uwazaja, ze sa geniuszami
>   ....
>   Moja 80 letnia babcia wspolpracowala z respiratorem jak
>   zawodowy lekarz.
> 
>      i tyle - prosze o wybaczenie.
> 
>     Piotr Budrewicz

Jesli to cudowne dziecko potafi poslugiwac sie nozem i widelcem
to moze zastapic np. neurochirurga podczas operacji mozgu...

Mirek
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#62
Author: Mariusz Raczyński
Date: Fri, 23 Jan 1998 22:12
29 lines
2414 bytes
Niejako wywołalem tą dyskusje, bo to przecież ja bylem tym szefem
(potencjalnym) co sie w prywate pracownika wtraca.
NIestety (lub stety) podtrzymuje swoja opinie. A jest ona sformułowana tak:

"Każdy ma swoje metody oceny ludzi i doboru ich do pracy. Jesli sa one
skuteczne to jest to najwazniejsze."

Moje dotychczasowe wyniki swiadcza o tym ze duzo razy sie nie mylilem.
Pewnie znaczy to ze dobieram dobrych ( i tu wszyscy sie zgodzimy) dla siebie
ludzi. Ktos inny moze by ich odrzucil ( bo ma inne kryteria)  ja ich
przyjalem.
Powtorze jeszcze raz. Liczy sie nie samochod ( a na to zeszla dyskusja) a
caloksztalt potencjalnego pracownika. Liczy sie jego poprzednia praca, to
dlaczego ja zmienil,jego aparycja, jego doswiadczenie,jego wiedza,jego
wyglad (nie zawsze),jego podejscie do nowej pracy i wiele wiele innych. Ktos
przdklada jedne cechy a ktos inny drugie.Dobieramy zawsze w jakis sposob
subiektywnie. Bo rozmowa kwalifikacyjna jest z pewnoscia subiektywna sprawa.

I tu zgadzam sie z jednym z Panow Jackow, tym ktory wydaje sie byc za
otwartym stylem rozmow kwalifikacyjnych, tzn zadawaniem pytan w miare
dowolnych. Zarowno dotyczy to jednej jak i drugiej strony. A wpieprzniem sie
w czyjes sprawy nazwal bym raczej pytanie (a gdzie pan robi zakupy, a czy
zona jest biala czy czarna itp) Bo to moze kogos obrazic. A pytanie o
samochod (wazne jak dojedzie do pracy ) nie nalezy do takich gatunkow.

Pozdrawiam i dzieki za mila dyskusje

Mariusz R
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#65
Author: Grzegorz Bodaszewski
Date: Sun, 25 Jan 1998 12:00
15 lines
1281 bytes
"MDK" <karzuk@polbox.com> wrote:

>Nigdy bym nie zatrudnil pracownika majacego bardzo wysokie mniemanie o
>sobie (nieskromnego)
>Jezeli pracownik uwaza ze jest dobry a jeszcze gorzej ze jest najlepszy
>oznacza to ze nie bedzie sie sluchal szefa.

Ależ oczywiście, że nie będzie !   To szef ma słuchać jego - fachowca 
od spraw, na których sam się ni cholery nie zna !  Sytuacja odwrotna
może szybko doprowadzić firmę do kłopotów.
(Mówimy, rzecz jasna, o zatrudnianiu administratora sieci przez prezesa
firmy nieinformatycznej )

Grzegorz Bodaszewski
== warta_olsztyn@bptnet.pl gregboda@free.polbox.pl
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#66
Author: Preferred
Date: Mon, 26 Jan 1998 13:43
17 lines
1587 bytes
Mysle ze niektorzy panowie administratorzy zapomnieli
o swoim miejscu w szeregu.
Do "szefow"  firm - maly kursik o pracy sieci nie zaszkodzi!


Grzegorz Bodaszewski wrote in message <34cb28df.27517@news.icm.edu.pl>...
>"MDK" <karzuk@polbox.com> wrote:
>
>
>Ależ oczywiście, że nie będzie !   To szef ma słuchać jego - fachowca
>od spraw, na których sam się ni cholery nie zna !  Sytuacja odwrotna
>może szybko doprowadzić firmę do kłopotów.
>(Mówimy, rzecz jasna, o zatrudnianiu administratora sieci przez prezesa
>firmy nieinformatycznej )
>
>Grzegorz Bodaszewski
>== warta_olsztyn@bptnet.pl gregboda@free.polbox.pl
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#67
Author: Andrzej Bursztynski
Date: Tue, 27 Jan 1998 13:57
36 lines
2057 bytes
On Mon, 26 Jan 1998 08:43:32 -0500, Preferred <preferred@company.com> wrote:

>Mysle ze niektorzy panowie administratorzy zapomnieli
>o swoim miejscu w szeregu.
>Do "szefow"  firm - maly kursik o pracy sieci nie zaszkodzi!

TAK, te znaki cudzysłowia są znamienne. "Szefów". Im poradziłbym kursy
np. na temat bezpieczeństwa sieci dla managerów. Autentycznie to
pomaga.

Systemy informatyczne to nie pluton piechoty i rozkazy "pakiety udp na moją
komendę marsz" wydane nawet bardzo głośno nie są zbyt skuteczne...

>
>
>Grzegorz Bodaszewski wrote in message <34cb28df.27517@news.icm.edu.pl>...
>>"MDK" <karzuk@polbox.com> wrote:
>>
>>
>>Ależ oczywiście, że nie będzie !   To szef ma słuchać jego - fachowca
>>od spraw, na których sam się ni cholery nie zna !  Sytuacja odwrotna
>>może szybko doprowadzić firmę do kłopotów.
>>(Mówimy, rzecz jasna, o zatrudnianiu administratora sieci przez prezesa
>>firmy nieinformatycznej )


-- 
Klaniam sie

 (ab)

Andrzej Bursztynski     

e-mail: and@pse.pl tel.: +48-22-6931112 fax.: +48-22-6298127
PSE SA, 00-950 Warszawa, ul. Mysia 2, POLAND
My personal opinions are just mine. 
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#72
Author: MDK
Date: Mon, 02 Feb 1998 21:54
21 lines
1321 bytes

Kazimierz Osiński <kaziko@cso.com.pl> napisał(a) w artykule
<6a1jq3$a9f@h1.uw.edu.pl>...
> >Ach zapomnialem o najwazniejszym.
> >Informatycy uwazaja ze sa geniuszmi
> >Ja uwazam ze to praca jak kazda inna.
> 
> To tak.
> 
> >Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
> >tak jak zawodowy informatyk.
> ??????????? ;-)
> Moze wiec uzgodnimy najpierw co rozumiemy pod pojeciem
> zawodowego informatyka ?
> No chyba ,ze to byl dowcip.
> -------------------------
No wlasnie.
Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy
Karol Żuk
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#75
Author: MDK
Date: Mon, 02 Feb 1998 22:11
22 lines
1467 bytes

Piotr Arkadiusz Wojtowicz <pwojtowi@infoserv.ii.uj.edu.pl> napisał(a) w
artykule <6a2nq5$612$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
> MDK (karzuk@polbox.com) wrote:
> : Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
> : tak jak zawodowy informatyk.
> 
> Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy informatyk i mylisz go z 'Panem
Wackiem'
> ktory zna sie bo stal kiedys kolo komputera.
>       ^^^^^^^
> Wujek
> 
> 
 -------------------------
No wlasnie.
Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa genialni)

Karol Żuk
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#76
Author: Ryszard Łach
Date: Tue, 03 Feb 1998 09:20
29 lines
1992 bytes
On 2 Feb 98 22:11:48 GMT, MDK <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:
>
>
>Piotr Arkadiusz Wojtowicz <pwojtowi@infoserv.ii.uj.edu.pl> napisał(a) w
>artykule <6a2nq5$612$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
>> MDK (karzuk@polbox.com) wrote:
>> : Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
>> : tak jak zawodowy informatyk.
>> 
>> Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy informatyk i mylisz go z 'Panem
>Wackiem'
>> ktory zna sie bo stal kiedys kolo komputera.

>No wlasnie.
>Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
>strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
>Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa genialni)

Bez urazy, proszę, ale tu powyższy tekst niewątpliwie świadczy o tym że
nieinformatycy mają naprawdę średnie pojęcie o tym co oznacza _informatyka_. Bo
dla mnie bynajmniej nie znaczy to tyle co umiejętność obsługi komputera.

Siaco

-- 
___________________________________________________________________________
|Ryszard Lach | student PWR,EKA/ISK | Poprzeczna 56/1, 51-167 Wroclaw	  |	
|e-mail: rlach@waza.com.pl | Office Waza sp. z o.o. (071) 44-64-49 Wroclaw|
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#83
Author: Piotr Arkadiusz Wojtowicz
Date: Tue, 03 Feb 1998 16:11
28 lines
1874 bytes
MDK (karzuk@friko2.onet.pl) wrote:


: > : Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
: > : tak jak zawodowy informatyk.
: > Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy informatyk i mylisz go z 'Panem
: Wackiem'
: Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
: strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
: Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa genialni)

Pudlo!
Jestem matematykiem (nie mylic z nauczycielem matematyki) i oczywiscie jestem
z tego dumny. Naprawde niewiele osob jest w stanie skonczyc takie studia.
A informatycy?
Coz wcale sie nie dziwie ze rowniez sa dumni, bo ich studia to tez ciezki
kawalek chleba :) o ktorym nie masz najmniejszego pojecia (co wynika 
z Twoich slow).

Tak naprawde informatyka to bardzo szeroko rozumiane pojecie - od obslugi 
komputera (cokolwiek by to mialo znaczyc) dpoprzez projektowanie i analize
algorytmow do 'zabaw' w dowodzenie twierdzen o podzielnosci liczb (prawda
ze to taka zabawa?) bez ktorych nie istnialyby banki (te z pieniedzmi)
w takiej postaci jak dzis.

Pozdrowionka

Wujek
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#77
Author: MDK
Date: Tue, 03 Feb 1998 18:10
36 lines
2005 bytes

Ryszard Łach <rlach@jupi.waza.com.pl> napisał(a) w artykule
<slrn6ddrev.27r.rlach@jupi.waza.com.pl>...
> On 2 Feb 98 22:11:48 GMT, MDK <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:
> >
> >
> >Piotr Arkadiusz Wojtowicz <pwojtowi@infoserv.ii.uj.edu.pl> napisał(a) w
> >artykule <6a2nq5$612$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
> >> MDK (karzuk@polbox.com) wrote:
> >> : Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
> >> : tak jak zawodowy informatyk.
> >> 
> >> Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy informatyk i mylisz go z 'Panem
> >Wackiem'
> >> ktory zna sie bo stal kiedys kolo komputera.
> 
> >No wlasnie.
> >Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
> >strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
> >Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa
genialni)
> 
> Bez urazy, proszę, ale tu powyższy tekst niewątpliwie świadczy o tym że
> nieinformatycy mają naprawdę średnie pojęcie o tym co oznacza
_informatyka_. Bo
> dla mnie bynajmniej nie znaczy to tyle co umiejętność obsługi komputera.
> 
> 
-------
No tak .
Ale ja uwazam ze:
informatyk to fach jak kazdy inny.
Piekarstwo to tez nie jest miesznie wody z maka
 i tu podpis: Karol Żuk 
karzuk@friko2.onet.pl
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#84
Author: MDK
Date: Tue, 03 Feb 1998 18:14
43 lines
2363 bytes
Piotr Arkadiusz Wojtowicz <pwojtowi@infoserv.ii.uj.edu.pl> napisał(a) w
artykule <6b7fjm$a71$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
> MDK (karzuk@friko2.onet.pl) wrote:
> 
> 
> : > : Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
> : > : tak jak zawodowy informatyk.
> : > Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy informatyk i mylisz go z 'Panem
> : Wackiem'
> : Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
> : strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
> : Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa
genialni)
> 
> Pudlo!
> Jestem matematykiem (nie mylic z nauczycielem matematyki) i oczywiscie
jestem
> z tego dumny. Naprawde niewiele osob jest w stanie skonczyc takie studia.
> A informatycy?
> Coz wcale sie nie dziwie ze rowniez sa dumni, bo ich studia to tez ciezki
> kawalek chleba :) o ktorym nie masz najmniejszego pojecia (co wynika 
> z Twoich slow).
> 
> Tak naprawde informatyka to bardzo szeroko rozumiane pojecie - od obslugi

> komputera (cokolwiek by to mialo znaczyc) dpoprzez projektowanie i
analize
> algorytmow do 'zabaw' w dowodzenie twierdzen o podzielnosci liczb (prawda
> ze to taka zabawa?) bez ktorych nie istnialyby banki (te z pieniedzmi)
> w takiej postaci jak dzis.
> 
> Pozdrowionka
> 
> Wujek
> 
> -------
a ja nadal twierdze ze to zawod jak kazdy inny .
Sa lepsi  i sa gorsi informatycy.
A rolnik to tez nie jest zawod polegajacy na wachaniu gleby.
Dlaczego jednak rolnik nie sieje tyle destrukcji co informatyk (wirusy)
Bo to zawod z tradycjami oparty na 10 przykazaniach.
i tu podpis
Karol Żuk
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#92
Author: MDK
Date: Tue, 03 Feb 1998 19:08
66 lines
3543 bytes

Piotr Jaworski <jawor@friko.onet.pl> napisał(a) w artykule
<6a3a9o$mb7@cu2000.cuprum.com.pl>...
> MDK napisał(a) w wiadomości: <01bd252a$31a6a1a0$0100007f@karolold>...
> >Ach zapomnialem o najwazniejszym.
> >Informatycy uwazaja ze sa geniuszmi
> Myślę, że to raczej inni ludzie uważają informatyków za geniuszy.
> Dla większości komputer jest dalej czarną skrzynką z przyciskami
> z którą nie bardzo wiadomo co począć.
> >Ja uwazam ze to praca jak kazda inna.
> Pozatym, większość uważa za inforamtyka człowieka który umie
> włączyć komputer i wie jak go wyłączyć jak zacznie wydawać
> dziwne dzwięki z głośniczka ;-), ale to jest pomylenie pojęć.
> Informatyk to taki sam zawód jak prawnik, lekarz itp.
> Trzeba się cały czas uczyć, żeby nie wypaść z obiegu.
> >Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
> >tak jak zawodowy informatyk.
> >Karol Żuk
> Bardzo bym chciał zobaczyć jak Pański syn walczy z Linuxem,
> Novelem, konfiguracją Win95 dla 2 kart graficznych jednocześnie.
> Tłumaczy setki razy, to samo, tej samej osobie. itp, itd. .............
> Informatyka to nie tylko DOS, Win95, Word i Internet Explorer.
> 
> Piotr Jaworski
> jawor@friko.onet.pl
> http://friko.onet.pl/lg/jawor
> nomina stultorum semper parietibus haerent
----------
I tu sie nie bede spieral 
wlasnie o to mi chodzi ze informatyk to zawod jak kazdy inny.!

A teraz znowu swoje:
    Przecietny informatyk czy tez mlody informatyk a do tego zdolny
to zazwyczaj ( nie zawsze) czlowiek ktory nie szanuje rangi swojego zawodu.
Czesto sa to ludzie zlosliwi zostawiajacy w swoich programach rozmaite
pulapki
chcac w ten sposob pokazac jak sa wazni.
Dokladnie tak samo jak chuligan wzrostu 2m walacy po pysku bezkarnie
kazdego
kto mu sie nawinie.
Przecietny rolnik nie dosypuje trucizny do zywnosci natomiast przecietny
informatych
na 100% zrobil w swojej krotkiej karierze cos destrukcyjnego (wirusy
,pulapki w programach 
itp itd) 
Dlaczego informatycy nie uwazaja samych siebie za normalnych ludzi?
(we wszystkich odpowiedziach wyczuwam nadpobudliwosc )
Na poczatku kariery okradaja siebie nawzajem (nielegalne kopie
oprogramowania)
jezeli uda im sie stworzyc wlasnorecznie cos pozytecznego ,zaraz jest
lament o prawa autorskie.
Prosze mi podac przyklad innego zawodu gdzie dzieje sie cos podobnego.
Patrze na to zjawisko z boku bo z informatyka mam niewiele wspolnego.
Uzywam w pracy komputera jako narzedzia i cholera mnie bierze jak zlapie z
sieci jakiegos
wirusa.
Zlecilem kiedys napisanie prostego oprogramowania .Czlowiek ktory to robil
zastawil kilka pulapek
po 6 miesiacach program przestal dzialac mimo ze czlowiek dostal umowione
wynagrodzenie

I tu koncze przepraszm te ok 10% normalnych ludzi wsrod informatykow
Karol Żuk
> 
> 
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#68
Author: MDK
Date: Tue, 03 Feb 1998 19:08
27 lines
1687 bytes

Grzegorz Bodaszewski <warta_olsztyn@bptnet.pl> napisał(a) w artykule
<34cb28df.27517@news.icm.edu.pl>...
> "MDK" <karzuk@polbox.com> wrote:
> 
> >Nigdy bym nie zatrudnil pracownika majacego bardzo wysokie mniemanie o
> >sobie (nieskromnego)
> >Jezeli pracownik uwaza ze jest dobry a jeszcze gorzej ze jest najlepszy
> >oznacza to ze nie bedzie sie sluchal szefa.
> 
> Ależ oczywiście, że nie będzie !   To szef ma słuchać jego - fachowca 
> od spraw, na których sam się ni cholery nie zna !  Sytuacja odwrotna
> może szybko doprowadzić firmę do kłopotów.
> (Mówimy, rzecz jasna, o zatrudnianiu administratora sieci przez prezesa
> firmy nieinformatycznej )
> 
> Grzegorz Bodaszewski
> == warta_olsztyn@bptnet.pl gregboda@free.polbox.pl
> -------
To mi przypomina jak moj lekarz kaze
abym ja za swoje pieniadze sie go sluchal.
Ja moge co najwyzej zasiegnac jego porady
ale o swoim zdrowiu i tak decyduje osobiscie

Karol Żuk
karzuk@friko2.onet.pl
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#78
Author: Ryszard Łach
Date: Wed, 04 Feb 1998 09:45
29 lines
1768 bytes
On 3 Feb 98 18:10:40 GMT, MDK <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:
>
>
>Ryszard Łach <rlach@jupi.waza.com.pl> napisał(a) w artykule
><slrn6ddrev.27r.rlach@jupi.waza.com.pl>...
>> On 2 Feb 98 22:11:48 GMT, MDK <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:
>> 
>> >No wlasnie.
>> >Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
>> >strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
>> >Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa
>genialni)
>> 
>> Bez urazy, proszę, ale tu powyższy tekst niewątpliwie świadczy o tym że
>> nieinformatycy mają naprawdę średnie pojęcie o tym co oznacza
>_informatyka_. Bo
>> dla mnie bynajmniej nie znaczy to tyle co umiejętność obsługi komputera.
>> 
>> 
>-------
>No tak .
>Ale ja uwazam ze:
>informatyk to fach jak kazdy inny.
>Piekarstwo to tez nie jest miesznie wody z maka
> i tu podpis: Karol Żuk 

Nie można się nie zgodzić...

Siaco
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#93
Author: Ryszard Łach
Date: Wed, 04 Feb 1998 09:59
54 lines
3042 bytes
On 3 Feb 98 19:08:17 GMT, MDK <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:
>
>Przecietny rolnik nie dosypuje trucizny do zywnosci natomiast przecietny
>informatych
>na 100% zrobil w swojej krotkiej karierze cos destrukcyjnego (wirusy
>,pulapki w programach 
>itp itd) 

Z tego wynika że albo mam bardzo słabą pamięć, albo... nie jestem przeciętny.
Miło wiedzieć. No, jest trzecia możliwość: kolega ma fantazje i uważa że jest
medium (znaczy wie lepiej od innych). Wybór należy do Ciebie.

>Dlaczego informatycy nie uwazaja samych siebie za normalnych ludzi?
>(we wszystkich odpowiedziach wyczuwam nadpobudliwosc )
>Na poczatku kariery okradaja siebie nawzajem (nielegalne kopie
>oprogramowania)

Co do okradania, to robią to ludzie "znający się na komputerach", a nie
informatycy. Oczywiście w obu przypadkach tylko najczęściej. W każdym razie od
czasu kiedy uważam się za informatyka tego nie robię.

>jezeli uda im sie stworzyc wlasnorecznie cos pozytecznego ,zaraz jest
>lament o prawa autorskie.

Słyszał kolega o licencji GNU i tym podobych? Ładne parę setek (tysięcy...)
ludzi piszących programy i udostępniających _za_darmo_ wraz z całym kodem
źródłowym.

>Prosze mi podac przyklad innego zawodu gdzie dzieje sie cos podobnego.
>Patrze na to zjawisko z boku bo z informatyka mam niewiele wspolnego.
>Uzywam w pracy komputera jako narzedzia i cholera mnie bierze jak zlapie z
>sieci jakiegos
>wirusa.

To już chyba było powiedziane że wirusy piszą najczęściej smarkacze uważający
się za informatyków. Dodam że mogą to być też sami informatycy potraktowani np.
przez szefa poniżej pasa, ale to już wina szefa. No, są jeszcze normalni
podli ludzie, ale takich to w żadnej profesji nie brakuje.

>Zlecilem kiedys napisanie prostego oprogramowania .Czlowiek ktory to robil
>zastawil kilka pulapek
>po 6 miesiacach program przestal dzialac mimo ze czlowiek dostal umowione
>wynagrodzenie

Myślę że ta trzecia kategoria.

>I tu koncze przepraszm te ok 10% normalnych ludzi wsrod informatykow

Nie ma za co, ja się nie gniewam. Jednak proponuję trochę więcej optymizmu a
część krytycznego spojrzenia skierować na resztę świata. 

>Karol Żuk

Ryszard Łach (Siaco)
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#95
Author: Jacek Wilczek
Date: Wed, 04 Feb 1998 17:41
23 lines
1379 bytes

MDK napisał(a) w artykule <01bd30d2$40b7e1a0$b886ccc2@ppp>...


>> Trzeba się cały czas uczyć, żeby nie wypaść z obiegu.


To jest ta różnica pomiędzy piekarzem a informatykiem, sprawdzie ile
czasu  "traciscie" na wiedzę (doświadczenia ze sprzętem , oprogramowaniem
, systemami .... , prasę , książki, sympozja , prezentacje szkolenia
itp... )

rolnik , piekarz PANIE MDK nie ma takich probemów.

Zawód INFORMATYK bez względu co to znaczy jest SZTUKĄ nie tyklo zwykłym
zawodem ja osobićie go UWIELBIAM



        Jacek Wilczek

jacekabc@polbox.com
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#88
Author: MDK
Date: Wed, 04 Feb 1998 19:59
53 lines
2698 bytes
Piotr Arkadiusz Wojtowicz <pwojtowi@infoserv.ii.uj.edu.pl> napisał(a) w
artykule <6b7fjm$a71$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
> MDK (karzuk@friko2.onet.pl) wrote:
> 
> 
> : > : Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
> : > : tak jak zawodowy informatyk.
> : > Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy informatyk i mylisz go z 'Panem
> : Wackiem'
> : Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
> : strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
> : Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa
genialni)
> 
> Pudlo!
> Jestem matematykiem (nie mylic z nauczycielem matematyki) i oczywiscie
jestem
> z tego dumny. Naprawde niewiele osob jest w stanie skonczyc takie studia.
> A informatycy?
> Coz wcale sie nie dziwie ze rowniez sa dumni, bo ich studia to tez ciezki
> kawalek chleba :) o ktorym nie masz najmniejszego pojecia (co wynika 
> z Twoich slow).
> 
> Tak naprawde informatyka to bardzo szeroko rozumiane pojecie - od obslugi

> komputera (cokolwiek by to mialo znaczyc) dpoprzez projektowanie i
analize
> algorytmow do 'zabaw' w dowodzenie twierdzen o podzielnosci liczb (prawda
> ze to taka zabawa?) bez ktorych nie istnialyby banki (te z pieniedzmi)
> w takiej postaci jak dzis.
> 
> Pozdrowionka
> 
> Wujek
> --------------
Napracowales sie czlowieku i "g" z tego masz.
Jestes z tego dumny bo to byla ciezka praca.?
Gdyby wiedze matematyka czy informatyka ktos zdobyl
łatwo ,szybko i blyskotliwie to rozumiem ,z tego mozna byc dumnym.
Co za dziwne podejscie do zycia .Ciezko czlowiek pracuje z mozolem ,
ma mizerne wyniki i jest z tego jeszcze dumny !
To mi przypomna typowo Polskie haslo z 2 wojny " WISY NA TYGRYSY"
z dumą.
Co ma do chloery trud czy tez stopien trudnosci z dumą.
Ja jestem dumny ze swoich dzieci bo nauka im przychodzi latwo.
Gdyby byli tumanami lub zdobywali wiedze w znoju i trudzi 
wcale bym nie byl z nich dumny.
Karol Żuk
karzuk@friko2.onet.pl


> 
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#85
Author: Krzysztof Osiecki
Date: Thu, 05 Feb 1998 15:18
12 lines
1423 bytes
In pl.praca.dyskusje on MDK wrote:
> [...] 
> Dlaczego jednak rolnik nie sieje tyle destrukcji co informatyk (wirusy)
> [...]
człowieku, wiesz co to są pestycydy? powiedz mi który wirus komputerowy
spowodował w bezpośredni sposób śmierć lub trwałe okaleczenie człowieka?
a teraz sięgnij po jakiś rocznik statystyczny i popatrz ilu rolników
stosowało pestycydy, i porównaj to z liczbą osób piszących wirusy. a tak
nawiasem mówiąc wirusy są niegroźne, bo w końcu od czego są backupy, a
życia nie da się odtworzyć z tasiemki.

	Krzysztof. 
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#96
Author: Krzysztof Osiecki
Date: Thu, 05 Feb 1998 15:24
27 lines
1952 bytes
In pl.praca.dyskusje on MDK wrote:
> [...] 
> Przecietny rolnik nie dosypuje trucizny do zywnosci natomiast przecietny
> informatych
> na 100% zrobil w swojej krotkiej karierze cos destrukcyjnego (wirusy
> ,pulapki w programach 
> itp itd) 
dlaczego tak sądzisz? to co piszesz nasuwa mi takie skojarzenie - faceta
rzuciła kobieta, bo się zakochała w innym, a on teraz mści się na całym
rodzaju żeńskim za tę jedną. mimo wszystko poczytaj o pestycydach. może to
już historia, ale tak było.

> Uzywam w pracy komputera jako narzedzia i cholera mnie bierze jak zlapie z
> sieci jakiegos
> wirusa.
ja jeszcze nigdy nie złapałem żadnego wirusa z sieci, mimo że na ogół nie
sprawdzam oprogramowania które ściągam (może to dlatego że używam
oprogramowania GNU?)

> Zlecilem kiedys napisanie prostego oprogramowania .Czlowiek ktory to robil
> zastawil kilka pulapek
> po 6 miesiacach program przestal dzialac mimo ze czlowiek dostal umowione
> wynagrodzenie
czy to było zgodne z umową? jak nie to możesz gościa zaskarżyć, a jak
tak... no cóż, czyzby to był ten jeden za którego teraz każdy musi dostać?

	Krzysztof. 
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca ( informatyka)?
#89
Author: Mirek Rybinski
Date: Thu, 05 Feb 1998 19:02
36 lines
2407 bytes
MDK wrote:
> Co ma do chloery trud czy tez stopien trudnosci z dumą.

To Ci wytlumacze. Wyobraz sobie ze zaczynasz nowy projekt.
Np. komputerowy system sterowania linia ciaglego odlewania stali.
Proces opisany setkami parametrow i zaleznosci, sterujacy urzadzeniami
wartymi miliony dolarow. Zaczynasz sie przez to przedzierac, krok
po kroku. Masz probelmy ale je stopniowo rozwiazujesz. Trwa to 
np. 2 lata. I przychodzi taki dzien, ze idziesz na obiekt i widzisz
rozruch: z maszyny odlewniczej zjezdza pierwszy wlewek. Tego co sie
wtedy czuje nie da sie niestety wytlumaczyc czlowiekowi ktory
cale zycie siedzi za biurkiem i przeklada papierki (jakkolwiek
jego praca bylaby pozyteczna). 
Informatyka drogie Panie i Panowie to nie tylko PC na biurku i edytory
tekstow, excele i inne accesy. 
Kiedy lecicie samolotem na wysokosci 10 km z predkoscia 950km/h nawet
sobie
nie zdajecie sprawy ze wasze zycie zalezy od dziesiatek/setek systemow 
komputerowych. Chcielibyscie aby takie systemy
projektowali/implemnetowali
14-latkowie albo zlote raczki, ktore opanowaly Delphi?
Jesli ktos mowi ze Informatyka to taki sam zawod jak np. Piekarz, to 
chyba nie rozumie jak wielka jest roznica odpowiedzialnosci? Na jednej
szali
zakalec a na drugiej ludzkie zycie lub milionowe straty. 
Jest oczywiscie wspolny mianownik: kazdy zawod powinien byc wykonywany
rzetelnie i uczciwie.

> Ja jestem dumny ze swoich dzieci bo nauka im przychodzi latwo.
> Gdyby byli tumanami lub zdobywali wiedze w znoju i trudzi
> wcale bym nie byl z nich dumny.

A ja bylbym dumny bo widzialbym ze nie boja sie wyzwan i maja
twarde charaktery. 

Mirek
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#79
Author: Jaroslaw Lewandowski
Date: Fri, 06 Feb 1998 14:47
72 lines
3231 bytes
Witam,

"[...]informatyk to fach jak kazdy inny[..]" niestety nie moge sie z tym
zgodzic,
i wcale nie dlatego, ze jestem informatykeim.

Czy o lekarzu powiemy, ze ma zawod jak kazdy inny ?

Wedlug mnie nie nie mozna wyrownywac zawodow. Mysle, ze ludzie nie
bedacy
z informatykami maja zbyt szerokie wyobrazenie slowa "informatyk".
Wedlug nich
informatykiem jest chociazby czlowiek, ktory zainstalowal program firmy
XXX i wie, ze trzeba wcisnac
dwa razy F2 potem Shift-Enter, zeby wejsc do ukrytej opcji i wie tez
duzo innych ciekawych
rzeczy np. jak podlaczyc sie do internetu. Zeby tak "czarowac" NIE
TRZEBA BYC informatykiem...,
a wiedze ktora posiada w duzej czesci powinna sie wykazac Pani,
obslugujaca program wspomnianej
firmy XXX.
Zastanawiam sie, czy to nie jest tak, ze w informatyce osiaga sie pewne
"stopnie wtajemniczenia"
(nie wiem czy to jest dobre porownanie), gdzie ludzie na stopniu nizszym
wszystkich powyzej
uwazaja za informatykow... Problem w tym gdzie jest ten wlasciwy schodek
:)))))

P.S. A jak zrobić chleb moge sie nauczyc w ... godzine... kilka wypiekow
nawet mam juz za saba, co nie znaczy, ze jestem piekarzem ...:))))

---
  _\|/_
__(o.o)_____________________________________
  Jaroslaw Lewandowski

  mailto:jotel@itnet.com.pl
  http://www.itnet.com.pl/~jotel/
  ICQ: 471 57 24

Ryszard Łach wrote in message ...
>On 3 Feb 98 18:10:40 GMT, MDK <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:
>>
>>
>>Ryszard Łach <rlach@jupi.waza.com.pl> napisał(a) w artykule
>><slrn6ddrev.27r.rlach@jupi.waza.com.pl>...
>>> On 2 Feb 98 22:11:48 GMT, MDK <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:
>>>
>>> >No wlasnie.
>>> >Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
>>> >strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
>>> >Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa
>>genialni)
>>>
>>> Bez urazy, proszę, ale tu powyższy tekst niewątpliwie świadczy o tym
że
>>> nieinformatycy mają naprawdę średnie pojęcie o tym co oznacza
>>_informatyka_. Bo
>>> dla mnie bynajmniej nie znaczy to tyle co umiejętność obsługi
komputera.
>>>
>>>
>>-------
>>No tak .
>>Ale ja uwazam ze:
>>informatyk to fach jak kazdy inny.
>>Piekarstwo to tez nie jest miesznie wody z maka
>> i tu podpis: Karol Żuk
>
>Nie można się nie zgodzić...
>
>Siaco
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#87
Author: Jaroslaw Lewandowski
Date: Fri, 06 Feb 1998 14:52
24 lines
1601 bytes
Czy kazdy informatyk pisze wirusy?

Czy to nie jest tak, ze jeden czlowiek napisze wirusa,
a ktos inny wrzuci gwozdz do chleba ?
Owszem gwozdz nie dotknie tak duzo ludzi jak wirus,
gdyby jednak poszukac dluzej mozna by znalez inne analogie.


MDK wrote in message <01bd30cf$4c3d6f20$b886ccc2@ppp>...
>Piotr Arkadiusz Wojtowicz <pwojtowi@infoserv.ii.uj.edu.pl> napisał(a) w
>artykule <6b7fjm$a71$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
>> MDK (karzuk@friko2.onet.pl) wrote:
>>
>>

[..cut..]

>Sa lepsi  i sa gorsi informatycy.
>A rolnik to tez nie jest zawod polegajacy na wachaniu gleby.
>Dlaczego jednak rolnik nie sieje tyle destrukcji co informatyk (wirusy)
>Bo to zawod z tradycjami oparty na 10 przykazaniach.
>i tu podpis
>Karol Żuk
>
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca ( informatyka)?
#86
Author: Gracjan Ziółek
Date: Fri, 06 Feb 1998 17:43
57 lines
3237 bytes
MDK wrote:
> 
> Piotr Arkadiusz Wojtowicz <pwojtowi@infoserv.ii.uj.edu.pl> napisał(a) w
> artykule <6b7fjm$a71$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
> > MDK (karzuk@friko2.onet.pl) wrote:
> >
> >
> > : > : Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
> > : > : tak jak zawodowy informatyk.
> > : > Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy informatyk i mylisz go z 'Panem
> > : Wackiem'
> > : Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
> > : strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy.
> > : Do tego lubia byc zlosliwi (pisza wirusy i uwazaja ze dlatego sa
> genialni)
> >
> > Pudlo!
> > Jestem matematykiem (nie mylic z nauczycielem matematyki) i oczywiscie
> jestem
> > z tego dumny. Naprawde niewiele osob jest w stanie skonczyc takie studia.
> > A informatycy?
> > Coz wcale sie nie dziwie ze rowniez sa dumni, bo ich studia to tez ciezki
> > kawalek chleba :) o ktorym nie masz najmniejszego pojecia (co wynika
> > z Twoich slow).
> >
> > Tak naprawde informatyka to bardzo szeroko rozumiane pojecie - od obslugi
> 
> > komputera (cokolwiek by to mialo znaczyc) dpoprzez projektowanie i
> analize
> > algorytmow do 'zabaw' w dowodzenie twierdzen o podzielnosci liczb (prawda
> > ze to taka zabawa?) bez ktorych nie istnialyby banki (te z pieniedzmi)
> > w takiej postaci jak dzis.

> > Wujek
> > -------
> a ja nadal twierdze ze to zawod jak kazdy inny .
> Sa lepsi  i sa gorsi informatycy.
> A rolnik to tez nie jest zawod polegajacy na wachaniu gleby.
> Dlaczego jednak rolnik nie sieje tyle destrukcji co informatyk (wirusy)

Nie chcialbym, zebysmy tu zaczynali polityczne dyskusje, ale pozwalam
sobie zauwazyc, ze akurat polscy rolnicy sieja o wiele wiecej
destrukcji, niz polscy informatycy. Ponadto, wbrew temu, co zapewne
uwazasz, nawet kilka lat studiow i sleczenia przy
projektowaniu/programowaniu itp. to malo. Informatyk musi byc _zawsze_
na biezaco z nowymi zagadnieniami, bo inaczej 'wypada z kursu'. Zgadzam
sie oczywiscie, ze jest to rowniez zawod, i nikogo (w tym siebie) nie
gloryfikuje. Tylko ze nie wiem, dlaczego zaslaniasz sie takimi
argumentami, jak to ze zawod piekarza to nie mieszanie maki z woda. Nikt
nie mowi, ze tak jest. Natomiast nie wiem, skad u Ciebie taka niechec do
informatykow? Jakies niemile doswiadczenia? :)

	pozdrawiam

-- 
gracjan ziółek
system administrator
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#69
Author: Grzegorz Bodaszewski
Date: Sat, 07 Feb 1998 17:53
21 lines
1644 bytes
"MDK" <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:

>Grzegorz Bodaszewski <warta_olsztyn@bptnet.pl> napisał(a) w artykule
><34cb28df.27517@news.icm.edu.pl>...
>> Ależ oczywiście, że nie będzie !   To szef ma słuchać jego - fachowca 
>> od spraw, na których sam się ni cholery nie zna !  Sytuacja odwrotna
>> może szybko doprowadzić firmę do kłopotów.
>> (Mówimy, rzecz jasna, o zatrudnianiu administratora sieci przez prezesa
>> firmy nieinformatycznej )
>
>To mi przypomina jak moj lekarz kaze
>abym ja za swoje pieniadze sie go sluchal.
>Ja moge co najwyzej zasiegnac jego porady
>ale o swoim zdrowiu i tak decyduje osobiscie

Ja moim szefom niczego nie każę. Są na tyle mądrzy, żeby 
w większości spraw związanych z komputerami w firmie zostawiać 
mi wolną rękę, a w pozostałych uwzględniać moją opinię.

Grzegorz Bodaszewski
== warta_olsztyn@bptnet.pl gregboda@free.polbox.pl
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#94
Author: Grzegorz Bodaszewski
Date: Sat, 07 Feb 1998 17:53
20 lines
1584 bytes
rlach@jupi.waza.com.pl (Ryszard Łach) wrote:

>On 3 Feb 98 19:08:17 GMT, MDK <karzuk@friko2.onet.pl> wrote:
>>
>To już chyba było powiedziane że wirusy piszą najczęściej smarkacze uważający
>się za informatyków. Dodam że mogą to być też sami informatycy potraktowani np.
>przez szefa poniżej pasa, ale to już wina szefa. No, są jeszcze normalni
>podli ludzie, ale takich to w żadnej profesji nie brakuje.
>
>>Zlecilem kiedys napisanie prostego oprogramowania .Czlowiek ktory to robil
>>zastawil kilka pulapek
>>po 6 miesiacach program przestal dzialac mimo ze czlowiek dostal umowione
>>wynagrodzenie
>
>Myślę że ta trzecia kategoria.

Jesteś pewien, że nie druga ?  Słyszysz tylko jedną stronę...

Grzegorz Bodaszewski
== warta_olsztyn@bptnet.pl gregboda@free.polbox.pl
L4
#80
Author: Koneko
Date: Tue, 10 Feb 1998 11:32
6 lines
1062 bytes
w/g moich informacji L4 moze trwac 6 miesiecy (potem 3 jezeli... itd)
interesuje mnie ile po tak dlugim zwolnieniu pracownik musi w/g
przepisow przepracowac zeby potem wziasc nastepne 180 dni L4 bez
skierowania na komisje lek.
Koneko
koneko@polbox.com
Re: L4
#81
Author: Andrzej Bursztynski
Date: Tue, 10 Feb 1998 13:48
19 lines
1637 bytes
On Tue, 10 Feb 1998 12:32:48 +0100, Koneko <koneko@polbox.com> wrote:
>w/g moich informacji L4 moze trwac 6 miesiecy (potem 3 jezeli... itd)
>interesuje mnie ile po tak dlugim zwolnieniu pracownik musi w/g
>przepisow przepracowac zeby potem wziasc nastepne 180 dni L4 bez
>skierowania na komisje lek.

W świetle dyskusji 2-3 tygodnie temu to wynika, że raczej powinieneś
pytać, co po tych 180 dniach robić by nie zostać zwolnionyć od ręki.-(

-- 
Klaniam sie

 (ab)

Andrzej Bursztynski     

e-mail: and@pse.pl tel.: +48-22-6931112 fax.: +48-22-6298127
PSE SA, 00-950 Warszawa, ul. Mysia 2, POLAND
My personal opinions are just mine. 
Re: Jakimi kryteriami kieruje się - pracodawca (informatyka)?
#73
Author: Kazimierz Osiński
Date: Tue, 10 Feb 1998 15:19
44 lines
2655 bytes
>> >Ach zapomnialem o najwazniejszym.
>> >Informatycy uwazaja ze sa geniuszmi
>> >Ja uwazam ze to praca jak kazda inna.
>>
>> To tak.
>>
>> >Moj 14 letni syn sobie radzi z wiekszoscia programow
>> >tak jak zawodowy informatyk.
>> ??????????? ;-)
>> Moze wiec uzgodnimy najpierw co rozumiemy pod pojeciem
>> zawodowego informatyka ?
>> No chyba ,ze to byl dowcip.
>> -------------------------
>No wlasnie.
>Powyzszy tekst swiadczy o tym ze informatycy sa
>strasznie dumni z siebie i uwazaja sie za geniuszy


Przez pewien czas nie czytalem tej listy (zmiana pracy, przeprowadzka itp).
Dlatego odpowiadam z opoznieniem.

Ten tekst wcale o tym nie swiadczy. Swiadczy tylko o tym jak pewne sprawy
wygladaja w oczach laika. (bez obrazy)
To ,ze wlasnie 10 dni temu zdalem egzamin na prawo jazdy kat.B nie oznacza
,ze radze sobie z samochodem jak Michael Schumacher. On jezdzi samochodem i
ja jezdze samochodem, ale jest miedzy nami roznica. Tak sadze przynajmniej.
I nawet jakbym mial prawo jazdy od 10 lat, to tez roznica bylaby bardzo
duza.

Kazimierz Osinski
kaziko@mltrd.waw.pl

PS. Pytanie skad sie bierze takie spojrzenie laika na informatyka?
Otoz kiedys trafilem do firmy gdzie w pierwszej kolejnosci zaprowadzono mnie
do 'glownego informatyka', 'bo On Panu pomoze i wyjasni niuanse naszej
sieci' uslyszalem. Porozmawialem z czlowiekiem, bardzo sympatyczny byl,
bodajze nawet dostaelm od niego wizytowke i nawet bylo napisane 'glowny
informatyk'.
Ale kiedy przeszlismy do spraw merytorycznych uslyszalem od niego : 'Wie Pan
ja to znam troche nortona komandera i aerjota bo mi tu szef kazal
archiwizacje robic bo tak w ogole to ja sie na komputerach nie znam'.
Uwaga : to nie jest zart , tylko fakt autentyczny z mojej pracy sprzed okolo
3 lat.
(nie podam nazwy firmy i nazwiska czlowieka chociaz pamietam do dzisiaj).
Re: L4
#82
Author: MDK
Date: Thu, 12 Feb 1998 21:01
15 lines
1211 bytes

Koneko <koneko@polbox.com> napisał(a) w artykule
<34E03AE0.906D777C@polbox.com>...
> w/g moich informacji L4 moze trwac 6 miesiecy (potem 3 jezeli... itd)
> interesuje mnie ile po tak dlugim zwolnieniu pracownik musi w/g
> przepisow przepracowac zeby potem wziasc nastepne 180 dni L4 bez
> skierowania na komisje lek.
> Koneko
> koneko@polbox.com
> 

---------
Jak pracowac by sie nie napracowac ?
K.Z
Page 1 of 2 • 85 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads