🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.os.advocacy
100 messages
100 total messages Page 2 of 2 Started by Grzegorz Staniak Fri, 20 May 2011 06:32
Page 2 of 2 • 100 total messages
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482492
Author: Teo
Date: Fri, 20 May 2011 16:50
32 lines
2222 bytes
On 5/20/11 6:46 PM, Grzegorz Staniak wrote:
> On 20.05.2011, Tomasz Wójtowicz<SPAMMERS_GO_AWAY@SPAMMERS.COM>  wroted:
>
>>>> ...ci od ocieplenia już tam czekają.
>>>
>>> "Ci od ocieplenia" mają poparcie w postaci kompletnie ci obcej
>>> rzeczy znanej jako nauka.
>>
>> Też nie.
>>
>> Ocieplenie klimatu to fakt.
>>
>> Tylko czy aby na pewno jest to wynik działalności człowieka? Bo "ci od
>> ocieplenia klimatu" chcą w to wierzyć, niczym Tomasz z Akwinu w Jezusa
>> Chrystusa.
>
> A jakże. I "wierzą" w to praktycznie wszystkie akademie narodowe,
> setki i tysiące uniwersytetów, instytutów i ogólnie ponad 95% specjalistów
> publikujących w tej dziedzinie. Ty jeden za to _wiesz_ że jest inaczej,
> jako kolejny usenetowy Galileo, który nawet nie musi znać tematu żeby
> wiedzieć kto ma rację.
>
>> Tymczasem geologia mówi nam, że w przeszłości bywały okresy, kiedy było
>> znacznie cieplej i trudno tamte ocieplenia przypisywać rurom wydechowym
>> i kominom.
>
> Łomatko. Wracaj do szkoły na jakieś podstawy logiki, OK?

:)

"Wierzą", bardzo ładnie napisałeś. Tak jak 95% populacji tej planety 
"wierzy" w jakąś formę siły wyższej.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482494
Author: Teo
Date: Fri, 20 May 2011 17:09
31 lines
2507 bytes
On 5/20/11 7:12 PM, Grzegorz Staniak wrote:
> On 20.05.2011, Teo<tee9o@onet.pl>  wroted:
>
>>>> Ocieplenie klimatu to fakt.
>>>>
>>>> Tylko czy aby na pewno jest to wynik działalności człowieka? Bo "ci od
>>>> ocieplenia klimatu" chcą w to wierzyć, niczym Tomasz z Akwinu w Jezusa
>>>> Chrystusa.
>>>
>>> A jakże. I "wierzą" w to praktycznie wszystkie akademie narodowe,
>>> setki i tysiące uniwersytetów, instytutów i ogólnie ponad 95% specjalistów
>>> publikujących w tej dziedzinie. Ty jeden za to _wiesz_ że jest inaczej,
>>> jako kolejny usenetowy Galileo, który nawet nie musi znać tematu żeby
>>> wiedzieć kto ma rację.
>>>
>>>> Tymczasem geologia mówi nam, że w przeszłości bywały okresy, kiedy było
>>>> znacznie cieplej i trudno tamte ocieplenia przypisywać rurom wydechowym
>>>> i kominom.
>>>
>>> Łomatko. Wracaj do szkoły na jakieś podstawy logiki, OK?
>>
>> "Wierzą", bardzo ładnie napisałeś. Tak jak 95% populacji tej planety
>> "wierzy" w jakąś formę siły wyższej.
>
> I ma ma to poparcie 150 lat nauki prowadzącej do jednoznacznych
> wniosków?

150lat? Co z tego, to są teorie. Poza tym nie ma sensu na ten temat ze 
mną dyskutować. Mnie to ani ziębi, ani chłodzi. Ocieplenie, oziębienie, 
constans. Nikt nie zginie, przeżyje 5% populacji, całe życie na tej 
planecie wyginie - tak działa ewolucja. Wszystko ma swój początek i koniec.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482493
Author: Grzegorz Staniak
Date: Fri, 20 May 2011 17:12
29 lines
2137 bytes
On 20.05.2011, Teo <tee9o@onet.pl> wroted:

>>> Ocieplenie klimatu to fakt.
>>>
>>> Tylko czy aby na pewno jest to wynik działalności człowieka? Bo "ci od
>>> ocieplenia klimatu" chcą w to wierzyć, niczym Tomasz z Akwinu w Jezusa
>>> Chrystusa.
>>
>> A jakże. I "wierzą" w to praktycznie wszystkie akademie narodowe,
>> setki i tysiące uniwersytetów, instytutów i ogólnie ponad 95% specjalistów
>> publikujących w tej dziedzinie. Ty jeden za to _wiesz_ że jest inaczej,
>> jako kolejny usenetowy Galileo, który nawet nie musi znać tematu żeby
>> wiedzieć kto ma rację.
>>
>>> Tymczasem geologia mówi nam, że w przeszłości bywały okresy, kiedy było
>>> znacznie cieplej i trudno tamte ocieplenia przypisywać rurom wydechowym
>>> i kominom.
>>
>> Łomatko. Wracaj do szkoły na jakieś podstawy logiki, OK?
>
> "Wierzą", bardzo ładnie napisałeś. Tak jak 95% populacji tej planety 
> "wierzy" w jakąś formę siły wyższej.

I ma ma to poparcie 150 lat nauki prowadzącej do jednoznacznych
wniosków?

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482495
Author: Grzegorz Staniak
Date: Fri, 20 May 2011 17:26
15 lines
1538 bytes
On 20.05.2011, Teo <tee9o@onet.pl> wroted:

>>> "Wierzą", bardzo ładnie napisałeś. Tak jak 95% populacji tej planety
>>> "wierzy" w jakąś formę siły wyższej.
>>
>> I ma ma to poparcie 150 lat nauki prowadzącej do jednoznacznych
>> wniosków?
>
> 150lat? Co z tego, to są teorie. 

No shit, Sherlock. A co oferuje nauka poza teoriami? Objawienia?

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482507
Author: Smok Eustachy
Date: Fri, 20 May 2011 18:53
11 lines
1147 bytes
Dnia Fri, 20 May 2011 18:05:59 +0200, Tomasz Wójtowicz napisał(a):

>> "Ci od ocieplenia" mają poparcie w postaci kompletnie ci obcej rzeczy
>> znanej jako nauka.
> 
> Też nie.
> 
> Ocieplenie klimatu to fakt.
> 
/.../
Fajnie że poszło.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482508
Author: Grzegorz Staniak
Date: Fri, 20 May 2011 19:05
17 lines
1418 bytes
On 20.05.2011, Smok Eustachy <smok.eustachy@wurg.pl> wroted:

>>> "Ci od ocieplenia" mają poparcie w postaci kompletnie ci obcej rzeczy
>>> znanej jako nauka.
>> 
>> Też nie.
>> 
>> Ocieplenie klimatu to fakt.
>> 
> /.../
> Fajnie że poszło.

Tobie się wydaje, że coś rozdmuchałeś? LOL ;)

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482496
Author: Teo
Date: Fri, 20 May 2011 19:50
14 lines
1645 bytes
On 5/20/11 7:26 PM, Grzegorz Staniak wrote:
> On 20.05.2011, Teo<tee9o@onet.pl>  wroted:
>
>>>> "Wierzą", bardzo ładnie napisałeś. Tak jak 95% populacji tej planety
>>>> "wierzy" w jakąś formę siły wyższej.
>>>
>>> I ma ma to poparcie 150 lat nauki prowadzącej do jednoznacznych
>>> wniosków?
>>
>> 150lat? Co z tego, to są teorie.
>
> No shit, Sherlock. A co oferuje nauka poza teoriami? Objawienia?

Pisałeś, że "wiarę". Więc do objawień i niepokalanego poczęcia już blisko.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482497
Author: Grzegorz Staniak
Date: Fri, 20 May 2011 20:21
19 lines
1689 bytes
On 20.05.2011, Teo <tee9o@onet.pl> wroted:

>>>>> "Wierzą", bardzo ładnie napisałeś. Tak jak 95% populacji tej planety
>>>>> "wierzy" w jakąś formę siły wyższej.
>>>>
>>>> I ma ma to poparcie 150 lat nauki prowadzącej do jednoznacznych
>>>> wniosków?
>>>
>>> 150lat? Co z tego, to są teorie.
>>
>> No shit, Sherlock. A co oferuje nauka poza teoriami? Objawienia?
>
> Pisałeś, że "wiarę". 

Czytaj wątek, OK?

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482498
Author: Tomasz Wójtowicz
Date: Fri, 20 May 2011 23:06
46 lines
2524 bytes
W dniu 2011-05-20 18:46, Grzegorz Staniak pisze:
> On 20.05.2011, Tomasz Wójtowicz<SPAMMERS_GO_AWAY@SPAMMERS.COM>  wroted:
>
>>>> ...ci od ocieplenia już tam czekają.
>>>
>>> "Ci od ocieplenia" mają poparcie w postaci kompletnie ci obcej
>>> rzeczy znanej jako nauka.
>>
>> Też nie.
>>
>> Ocieplenie klimatu to fakt.
>>
>> Tylko czy aby na pewno jest to wynik działalności człowieka? Bo "ci od
>> ocieplenia klimatu" chcą w to wierzyć, niczym Tomasz z Akwinu w Jezusa
>> Chrystusa.
>
> A jakże. I "wierzą" w to praktycznie wszystkie akademie narodowe,
> setki i tysiące uniwersytetów, instytutów i ogólnie ponad 95% specjalistów
> publikujących w tej dziedzinie. Ty jeden za to _wiesz_ że jest inaczej,
> jako kolejny usenetowy Galileo, który nawet nie musi znać tematu żeby
> wiedzieć kto ma rację.
>
>> Tymczasem geologia mówi nam, że w przeszłości bywały okresy, kiedy było
>> znacznie cieplej i trudno tamte ocieplenia przypisywać rurom wydechowym
>> i kominom.
>
> Łomatko. Wracaj do szkoły na jakieś podstawy logiki, OK?

To napisz teraz jasno, wyraźnie i logicznie, co jest nielogicznego w 
mojej wypowiedzi.

Bo jeśli:

milion lat temu:

naturalne procesy --> ocieplenie klimatu

a teraz

(naturalne procesy LUB działalność człowieka) --> ocieplenie klimatu

to wcale z tego nie wynika, że

działalność człowieka <--> ocieplenie klimatu

Nie myl implikacji z równoważnością.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482499
Author: Grzegorz Staniak
Date: Sat, 21 May 2011 05:32
48 lines
2834 bytes
On 20.05.2011, Tomasz Wójtowicz <SPAMMERS_GO_AWAY@SPAMMERS.COM> wroted:

>> A jakże. I "wierzą" w to praktycznie wszystkie akademie narodowe,
>> setki i tysiące uniwersytetów, instytutów i ogólnie ponad 95% specjalistów
>> publikujących w tej dziedzinie. Ty jeden za to _wiesz_ że jest inaczej,
>> jako kolejny usenetowy Galileo, który nawet nie musi znać tematu żeby
>> wiedzieć kto ma rację.
>>
>>> Tymczasem geologia mówi nam, że w przeszłości bywały okresy, kiedy było
>>> znacznie cieplej i trudno tamte ocieplenia przypisywać rurom wydechowym
>>> i kominom.
>>
>> Łomatko. Wracaj do szkoły na jakieś podstawy logiki, OK?
>
> To napisz teraz jasno, wyraźnie i logicznie, co jest nielogicznego 
> w mojej wypowiedzi.

"Ponieważ lasy od zawsze płonęły z przyczyn naturalnych, należy się 
zastanowić, czy człowiek w ogóle może podpalić las".

> Bo jeśli:
>
> milion lat temu:
>
> naturalne procesy --> ocieplenie klimatu
>
> a teraz
>
> (naturalne procesy LUB działalność człowieka) --> ocieplenie klimatu
>
> to wcale z tego nie wynika, że
>
> działalność człowieka <--> ocieplenie klimatu
>
> Nie myl implikacji z równoważnością.

A kto ją niby myli, i gdzie? To jest twój chochoł. Nie żadna
abstrakcyjna "działalność człowieka", tylko mierzalne, konkretne
emisje gazów cieplarnianych, dające mierzalny, konkretny wzrost 
promieniowania w stronę powierzchni Ziemi w pasmach emisji CO2 
oraz spadek promieniowania w przestrzeń w pasmach pochłaniania 
CO2. Jeśli potrafisz to podważyć tak, żeby wykazać że nie wzmacniamy
efektu cieplarnianego to nie dyskutuj na newsach tylko publikuj. 
Masz szanse na Nobla, sławę, pieniądze itp.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482489
Author: Smok Eustachy
Date: Sat, 21 May 2011 08:56
14 lines
1728 bytes
Dnia Fri, 20 May 2011 22:04:53 +0200, MoonWolf napisał(a):

> Grzegorz Staniak denied rebel lies:
> 
>>> Znaczy mejli nie było?
>> A co w tych "mejlach" według ciebie było, lemingu łykający propagandę
>> jak kluski?
> 
> Jak tu oszukiwać takich jak ty ćwierćmózgów. Żeby nie zwątpili w
> Globalne Ocipienie znaczy.
>  
Mówiąc szczerze to miałem się za największego fanatyka na niusach, ale to 
co wyczynia Grzegorz przekracza wszelakie normy i standardy. Wątek jest 
Aplowskich zapraszamy na religię i co z tego wynika?
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482500
Author: Andrzej Jarzabek
Date: Sat, 21 May 2011 14:51
7 lines
1396 bytes
On 21/05/2011 06:32, Grzegorz Staniak wrote:
 >
> CO2. Jeśli potrafisz to podważyć tak, żeby wykazać że nie wzmacniamy
> efektu cieplarnianego to nie dyskutuj na newsach tylko publikuj.
> Masz szanse na Nobla, sławę, pieniądze itp.

Tam zaraz szanse. Globalny Spisek go uciszy albo ośmieszy.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482506
Author: Jan Strybyszewski
Date: Sat, 21 May 2011 17:49
9 lines
1567 bytes
W dniu 2011-05-20 18:46, Grzegorz Staniak pisze:

> A jakże. I "wierzą" w to praktycznie wszystkie akademie narodowe,
> setki i tysiące uniwersytetów, instytutów i ogólnie ponad 95% specjalistów
> publikujących w tej dziedzinie. Ty jeden za to _wiesz_ że jest inaczej,
> jako kolejny usenetowy Galileo, który nawet nie musi znać tematu żeby
> wiedzieć kto ma rację.

Och..... a jeden papiez wiezył w dysk oparty na krokodylach.... a to katole
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482491
Author: Jan Strybyszewski
Date: Sat, 21 May 2011 17:50
15 lines
1861 bytes
W dniu 2011-05-20 20:20, Grzegorz Staniak pisze:
> On 20.05.2011, MoonWolf<moonwolf@polbox.com>  wroted:
>
>>>> http://www.timesonline.co.uk/tol/news/environment/article6936289.ece
>>> Co? "Newsy" sprzed dwóch lat?
>>
>> A co, jakoś wietrzeją?
>
> Powtórzę: od czasu tej prowokacji osiem niezależnych postępowań
> oczyściło CRU, Jonesa i innych z zarzutów stawianych m.in. przez
> takich użytecznych frajerów jak ty.

Dlaczego uwazasz ze Jones jest nie omylny i wierzysz w niego lepiej jak 
w Boga ktory zaglady ludzkosci nie zakladał teraz.  A smiejesz sie z 
wyznawcvów Jobsa.  Hipokryta
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482509
Author: Jan Strybyszewski
Date: Sat, 21 May 2011 17:50
14 lines
1617 bytes
W dniu 2011-05-20 08:32, Grzegorz Staniak pisze:
>
> http://www.digitaltrends.com/computing/apple-causes-religious-reaction-in-brains-of-fans-say-neuroscientists/
>
> "In a recently screened BBC documentary, UK neuroscientists
> suggested that the brains of Apple devotees are stimulated by Apple
> imagery in the same way that the brains of religious people are
> stimulated by religious imagery."
>
> “This suggests that the big tech brands have harnessed, or exploit,
> the brain areas that have evolved to process religion,” one of the
> scientists says.

Powiedział wyznawca sekty Stallmana i debili od ocieplenia
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482510
Author: Gall
Date: Sat, 21 May 2011 21:46
11 lines
1003 bytes
On Sat, 21 May 2011 19:50:55 +0200, Jan Strybyszewski wrote:

 
> Powiedział wyznawca sekty Stallmana i debili od ocieplenia

Aż tak dobrze znasz Trevora Mogga?



-- 
Grzesiek
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482501
Author: Tomasz Wójtowicz
Date: Sun, 22 May 2011 10:09
22 lines
2199 bytes
W dniu 2011-05-21 07:32, Grzegorz Staniak pisze:
>
> A kto ją niby myli, i gdzie? To jest twój chochoł. Nie żadna
> abstrakcyjna "działalność człowieka", tylko mierzalne, konkretne
> emisje gazów cieplarnianych, dające mierzalny, konkretny wzrost
> promieniowania w stronę powierzchni Ziemi w pasmach emisji CO2
> oraz spadek promieniowania w przestrzeń w pasmach pochłaniania

A słyszałeś, że ten wulkan islandzki Eyafjallacośtam w czasie swojej 
2-tygodniowej erupcji wyrzucił więcej CO2 niż wszystkie samochody od 
początku rewolucji motoryzacyjnej? Tak więc może się w końcu okazać, że 
działanie człowieka ma znaczenie dla klimatu ziemi jak pierdnięcie muchy.

> CO2. Jeśli potrafisz to podważyć tak, żeby wykazać że nie wzmacniamy
> efektu cieplarnianego to nie dyskutuj na newsach tylko publikuj.

Nie moja branża. Zajmuję się image processingiem a nie symulacjami 
komputerowymi. Ale w przyszłości może zmienię branżę.

> Masz szanse na Nobla, sławę, pieniądze itp.

Wiem, że mam. Przecież jestem genialny ;-)
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482502
Author: Szymon von Ulezalka
Date: Sun, 22 May 2011 12:08
9 lines
1872 bytes
> A słyszałeś, że ten wulkan islandzki Eyafjallacośtam w czasie swojej
> 2-tygodniowej erupcji wyrzucił więcej CO2 niż wszystkie samochody od
> początku rewolucji motoryzacyjnej? Tak więc może się w końcu okazać, że
> działanie człowieka ma znaczenie dla klimatu ziemi jak pierdnięcie muchy.

tak swoja droga- kolejny wulkan wybuchl w islandii... znowu przestrzen
powietrzna jest zamknieta. a to sie urlopowicze wqrwia ;)

szymon
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482517
Author: Titus_Atomicus
Date: Sun, 22 May 2011 15:47
18 lines
1488 bytes
In article <ir51ta$p4c$1@mx1.internetia.pl>,
 Grzegorz Staniak <gstaniak@gmail.com> wrote:

> http://www.digitaltrends.com/computing/apple-causes-religious-reaction-in-brai
> ns-of-fans-say-neuroscientists/
> 
> "In a recently screened BBC documentary, UK neuroscientists
> suggested that the brains of Apple devotees are stimulated by Apple
> imagery in the same way that the brains of religious people are
> stimulated by religious imagery."
> 
> "This suggests that the big tech brands have harnessed, or exploit,
> the brain areas that have evolved to process religion," one of the
> scientists says.
> 
A co z applowymi antyboyami?

TA
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482518
Author: Tomasz Wójtowicz
Date: Sun, 22 May 2011 16:00
20 lines
1799 bytes
W dniu 2011-05-22 17:47, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world pisze:
> In article<ir51ta$p4c$1@mx1.internetia.pl>,
>   Grzegorz Staniak<gstaniak@gmail.com>  wrote:
>
>> http://www.digitaltrends.com/computing/apple-causes-religious-reaction-in-brai
>> ns-of-fans-say-neuroscientists/
>>
>> "In a recently screened BBC documentary, UK neuroscientists
>> suggested that the brains of Apple devotees are stimulated by Apple
>> imagery in the same way that the brains of religious people are
>> stimulated by religious imagery."
>>
>> "This suggests that the big tech brands have harnessed, or exploit,
>> the brain areas that have evolved to process religion," one of the
>> scientists says.
>>
> A co z applowymi antyboyami?
>

Odpowiednik "Faktów i Mitów" w stosunku do Krk
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482511
Author: Tomek
Date: Sun, 22 May 2011 21:19
21 lines
1950 bytes
On 20 Maj, 08:32, Grzegorz Staniak <gstan...@gmail.com> wrote:
> http://www.digitaltrends.com/computing/apple-causes-religious-reactio...
>
> "In a recently screened BBC documentary, UK neuroscientists
> suggested that the brains of Apple devotees are stimulated by Apple
> imagery in the same way that the brains of religious people are
> stimulated by religious imagery."
>
> "This suggests that the big tech brands have harnessed, or exploit,
> the brain areas that have evolved to process religion," one of the
> scientists says.
>
> GS
> --
> Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>

Abstrahując, trzeba mieć conajmniej równie nie pokolei, żeby się
zajmować takimi badaniami ...

--
Tomasz
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482505
Author: Coward the Anonymous
Date: Mon, 23 May 2011 04:26
13 lines
1988 bytes
On May 21, 12:32 am, Grzegorz Staniak <gstan...@gmail.com> wrote:
> On 20.05.2011, Tomasz Wójtowicz <SPAMMERS_GO_A...@SPAMMERS.COM> wroted:

> Nie żadna
> abstrakcyjna "działalność człowieka", tylko mierzalne, konkretne
> emisje gazów cieplarnianych, dające mierzalny, konkretny wzrost
> promieniowania w stronę powierzchni Ziemi w pasmach emisji CO2
> oraz spadek promieniowania w przestrzeń w pasmach pochłaniania
> CO2.

> Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>

http://www.co2science.org/education/truthalerts/v13/cowpea.php
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482490
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 23 May 2011 18:34
20 lines
1965 bytes
On 21.05.2011, Smok Eustachy <smok.eustachy@wurg.pl> wroted:

>>>> Znaczy mejli nie było?
>>>
>>> A co w tych "mejlach" według ciebie było, lemingu łykający
>>> propagandę jak kluski?
>>
>> Jak tu oszukiwać takich jak ty ćwierćmózgów. Żeby nie
>> zwątpili w Globalne Ocipienie znaczy.
>
> Mówiąc szczerze to miałem się za największego fanatyka na
> niusach, ale to co wyczynia Grzegorz przekracza wszelakie normy 
> i standardy.

Co najwyżej twoje. Mam fantazję raz na rok zareagować jednak na 
zaczepkę kolejnego kretyna -- jeśli ci się to nie podoba, użyj KFa.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482503
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 23 May 2011 18:45
35 lines
2603 bytes
On 22.05.2011, Tomasz Wójtowicz <SPAMMERS_GO_AWAY@SPAMMERS.COM> wroted:

>> A kto ją niby myli, i gdzie? To jest twój chochoł. Nie żadna
>> abstrakcyjna "działalność człowieka", tylko mierzalne, konkretne
>> emisje gazów cieplarnianych, dające mierzalny, konkretny wzrost
>> promieniowania w stronę powierzchni Ziemi w pasmach emisji CO2
>> oraz spadek promieniowania w przestrzeń w pasmach pochłaniania
>
> A słyszałeś, że ten wulkan islandzki Eyafjallacośtam w czasie swojej 
> 2-tygodniowej erupcji wyrzucił więcej CO2 niż wszystkie samochody od 
> początku rewolucji motoryzacyjnej? 

Pewnie, że słyszałem. Idiocie który wysmażył na podstawie tej debilnej 
plotki demota odpowiedziałem nawet innym demotem:

http://dl.dropbox.com/u/846025/demot.jpg

> Tak więc może się w końcu okazać, że działanie człowieka ma
> znaczenie dla klimatu ziemi jak pierdnięcie muchy.

Nie, nie może. Może się co najwyżej okazać, że powielasz kretyńskie plotki 
spod trzepaka zamiast dowiedzieć się czegoś na temat przed zabraniem głosu. 
Ludzie emitują dwa rzędy wielkości więcej CO2 niż wulkany.

>> CO2. Jeśli potrafisz to podważyć tak, żeby wykazać że nie
>> wzmacniamy efektu cieplarnianego to nie dyskutuj na newsach tylko
>> publikuj.
>
> Nie moja branża.

To niestety widać, słychać i czuć.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482512
Author: Paweł
Date: Mon, 23 May 2011 19:08
10 lines
1338 bytes
W dniu 11-05-22 23:19, Tomek pisze:

>
> Abstrahując, trzeba mieć conajmniej równie nie pokolei, żeby się
> zajmować takimi badaniami ...
>
trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby nie interesować się co człowieka 
motywuje i jak działa jego umysł
-- 
Paweł
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482504
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 23 May 2011 20:45
25 lines
2315 bytes
On 23.05.2011, Coward the Anonymous <Coward_the_Anonymous@poczta.fm> wroted:

>> Nie żadna abstrakcyjna "działalność człowieka", tylko
>> mierzalne, konkretne emisje gazów cieplarnianych, dające
>> mierzalny, konkretny wzrost promieniowania w stronę powierzchni
>> Ziemi w pasmach emisji CO2 oraz spadek promieniowania w przestrzeń
>> w pasmach pochłaniania CO2.
>
> http://www.co2science.org/education/truthalerts/v13/cowpea.php

Klasyczny cherry picking negacjonistów. Eksperymencik w ściśle 
kontrolowanych warunkach (cieplarnia), gdzie wybrano sobie starannie
gatunek rośliny tak, żeby uzyskać maksymalny przyrost w warunkach
zwiększonego stężenia CO2, ale już nie odtworzono np. znacznie 
wyższej temperatury która musiałaby takiemu stężeniu towarzyszyć,
a która z kolei hamuje działanie tej samej aktywazy RuBisCO dzięki
której _część_ roślin ma w ogóle szansę na wykorzystanie nadmiarowego
CO2. 

http://www.skepticalscience.com/co2-is-plant-food-too-simple.html
http://www.youtube.com/watch?v=vFGU6qvkmTI

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482515
Author: Andrzej Jarzabek
Date: Tue, 24 May 2011 01:03
8 lines
1351 bytes
On 22/05/2011 22:19, Tomek wrote:
>
> Abstrahując, trzeba mieć conajmniej równie nie pokolei, żeby się
> zajmować takimi badaniami ...

Widzę pewną perspektywę przejścia z taką wiedzą do biznesu, gdzie 
możnaby pracować jako wysoko opłacany doradca od przerabiania marki w 
religię. Chętni - myślę - by się znaleźli.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482513
Author: Tomek
Date: Tue, 24 May 2011 07:18
25 lines
2448 bytes
On 23 Maj, 21:08, Paweł <j...@nie.doczekal> wrote:
> W dniu 11-05-22 23:19, Tomek pisze:
>
> > Abstrahując, trzeba mieć conajmniej równie nie pokolei, żeby się
> > zajmować takimi badaniami ...
>
> trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby nie interesować się co człowieka
> motywuje i jak działa jego umysł

Trzeba mieć jeszcze bardziej nie po kolei, by wierzyć bezkrytycznie we
wszystko w czym występuje słowo "naukowiec".

Nie wiem czy w ogóle zainteresowało Cię coś poza tytułem i słowem
"neurolodzy". Otóż wyjaśnię Ci, iż całe to badanie polegało na
zbadaniu mózgu jakiegoś psychola. Tak. JEDNEGO. Wybrali w dodatku
naprawdę największego psychopatę, którego znali. Po czym ogłaszają
wszem i wobec, że jest to typowe dla wszystkich interesujących się
produktami marki Apple.

Nie bardzo wiem jaki jest poziom Twojej wiedzy, ale sądzę, że
przeciętny uczniak pojmie, że to co czytamy, ma średni związek z
jakimkolwiek naukowym podejściem.

--
Tomasz
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482516
Author: M.G.
Date: Wed, 25 May 2011 08:09
17 lines
1420 bytes
On Tue, 24 May 2011 02:03:52 +0100, Andrzej Jarzabek wrote:

> On 22/05/2011 22:19, Tomek wrote:
>>
>> Abstrahując, trzeba mieć conajmniej równie nie pokolei, żeby się
>> zajmować takimi badaniami ...
> 
> Widzę pewną perspektywę przejścia z taką wiedzą do biznesu, gdzie 
> możnaby pracować jako wysoko opłacany doradca od przerabiania marki w 
> religię. Chętni - myślę - by się znaleźli.

Ale to się dzieje tu i teraz. W formie proroków występują wynajmowani
trendsetterzy.


-- 
M.G.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482475
Author: Grzegorz Staniak
Date: Fri, 27 May 2011 06:54
70 lines
4796 bytes
On 27.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>>> Widzisz, kwestia w tym, że to Ty Tutaj (podkreślam "tutaj", bo fora mogą
>>> być różne) najwyraźniej jesteś w mniejszości
>>
>> ... powiedział krytyk wydumanego "argumentu przez konsensus".
>> Zwracasz czasami uwagę na własną hipokryzję? Słownie _dwie_ prace 
>> na temat konsensusu wystarczają ci do ustawiania chochoła o tym 
>> jaki to z niego "koronny argument", ale za to argument "nas jest
>> więcej" już cię wcale a wcale nie razi?
>
> Nawet nieistotne czy więcej, czy mniej.  Ważne, że nie da się opinii
> sceptycznych zmarginalizować. Już na to o wiele za późno. 

ROTFL ;) "Opinii sceptycznych" z polskich newsów? Przecież ty nie
masz żadnej "opinii", bo do tego trzeba coś wiedzieć, a nie pobredzać
o "zasadach przekory" i fałszować wypowiedzi naukowców. Ty masz tylko
antynaukowy przesąd, nie "opinię".

Chcesz się licytować na liczebność "opinii"? Tu np. masz listę instytucji
uznających AGW:

http://www.skepticalscience.com/global-warming-scientific-consensus-intermediate.htm

Jakoś wolę mieć po swojej stronie praktycznie każdą narodową akademię 
na świecie niż gostków z newsów którzy nie dodają dwa do dwóch jeśli 
chodzi o znajomość tematu.

>>> Na podobnej zasadzie królowała fizyka Arystotelesa czy teorie Freuda.
>>
>> Dopóki nie obalisz AGW używając _nowej teorii_, waga tej analogii 
>> jest żadna. 
>
> A nie na odwrót?  Czyli jeśli do obalenia "starej teorii" potrzebna jest
> "nowa teoria", to moja analogia się właśnie trzyma kupy?  

Nie, nie na odwrót. Chcesz zastąpić stary paradygmat, pokazując jego 
słabość/nieadekwatność? To musisz mieć coś więcej, niż garść sprzecznych
ze sobą, wyrywkowych i prostych do obalenia hipotez. Np. NOWY PARADYGMAT.
Odpowiednik tej fizyki Newtona która zastąpiła Arystotelesa. Masz coś 
takiego? Jeśli nie, ta analogia nie ma najważniejszej części.

>>> (A swoją drogą Lindzen ma rację, że AGW w praktyce ucięła ogromną
>>> większość dociekań na temat alternatywnych wytłumaczeń obserwowanych
>>> zjawisk
>>
>> Och, och, idiota Lindzen filozofuje. 
>
> Nawet zaciekli przeciwnicy Lindzena nie twierdzą, że jest idiotą.  

A ja twierdzę, że gość który sobie "zapomina" o pojemności cieplnej
oceanów i przez lata ten oczywisty błąd z lubością propaguje jest 
albo a) idiotą, albo b) cynicznym manipulatorem. Wybierz sobie co ci 
bardziej odpowiada.

[...]
> Wiesz czym się różni mechanika kwantowa od AGW?  Jedna daje obserwowalne
> przewidywania a druga nie daje.  

Tradycyjnie już, kłamiesz i/lub popisujesz się ignorancją. Obserwujemy 
dokładnie takie fizyczne zmiany jakie przewiduje teoria (np. spadek 
ilości promieniowania wychodzącego w kosmos w pasmach pochłaniania CO2
oraz wzrost ilości promieniowania wychodzącego w kierunku ziemi 
w pasmach emisji CO2). To nie jest nawet jakieś tam pojedyncze
odkrycie, to są od lat rejestrowane, wielokrotne i niezależne od
siebie linie empirycznego potwierdzenia założeń teorii.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482476
Author: Marcin Wiśniewski
Date: Fri, 27 May 2011 18:32
7 lines
1820 bytes
[*Grzegorz Staniak*,(gstaniak@gmail.com)]
[<irnhql$4qp$1@mx1.internetia.pl>]
> Tradycyjnie już, kłamiesz i/lub popisujesz się ignorancją. 

OK, wiemy już to od dłuższego czasu, spokojnie możesz go wrzucić do KF.

Marcin Wiśniewski
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482514
Author: paweł
Date: Sat, 28 May 2011 08:02
17 lines
1735 bytes
W dniu 24.05.2011 09:18, Tomek pisze:
> On 23 Maj, 21:08, Paweł<j...@nie.doczekal>  wrote:
>> W dniu 11-05-22 23:19, Tomek pisze:
>>
>>> Abstrahując, trzeba mieć conajmniej równie nie pokolei, żeby się
>>> zajmować takimi badaniami ...
>>
>> trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby nie interesować się co człowieka
>> motywuje i jak działa jego umysł
>
> Trzeba mieć jeszcze bardziej nie po kolei, by wierzyć bezkrytycznie we
> wszystko w czym występuje słowo "naukowiec".
>
a to już inna sprawa.

-- 
paweł
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482477
Author: Smok Eustachy
Date: Sun, 29 May 2011 10:23
8 lines
1887 bytes
Dnia Fri, 27 May 2011 06:54:13 +0000, Grzegorz Staniak napisał(a):
/../
> ROTFL ;) "Opinii sceptycznych" z polskich newsów? Przecież ty nie masz
> żadnej "opinii", bo do tego trzeba coś wiedzieć, a nie pobredzać o
> "zasadach przekory" i fałszować wypowiedzi naukowców. Ty masz tylko
> antynaukowy przesąd, nie "opinię".
> 
Z tymi zabobonami idź sobie na psr
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482478
Author: Grzegorz Staniak
Date: Sun, 29 May 2011 13:37
16 lines
2261 bytes
On 29.05.2011, Smok Eustachy <smok.eustachy@wurg.pl> wroted:

>> ROTFL ;) "Opinii sceptycznych" z polskich newsów? Przecież ty nie masz
>> żadnej "opinii", bo do tego trzeba coś wiedzieć, a nie pobredzać o
>> "zasadach przekory" i fałszować wypowiedzi naukowców. Ty masz tylko
>> antynaukowy przesąd, nie "opinię".
> 
> Z tymi zabobonami idź sobie na psr

Jeśli nie masz niczego do powiedzenia, nie odzywaj się. To nie ja 
tu demonstruję skrajną ignorancję podpieraną fałszowaniem wypowiedzi
naukowców.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482479
Author: Andrzej Rosa
Date: Mon, 30 May 2011 11:12
95 lines
6254 bytes
On 2011-05-27, Grzegorz Staniak <gstaniak@gmail.com> wrote:
> On 27.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:
>
>> Nawet nieistotne czy więcej, czy mniej.  Ważne, że nie da się opinii
>> sceptycznych zmarginalizować. Już na to o wiele za późno. 
>
> ROTFL ;) "Opinii sceptycznych" z polskich newsów? Przecież ty nie
> masz żadnej "opinii", bo do tego trzeba coś wiedzieć, a nie pobredzać
> o "zasadach przekory" i fałszować wypowiedzi naukowców. Ty masz tylko
> antynaukowy przesąd, nie "opinię".
>
> Chcesz się licytować na liczebność "opinii"? Tu np. masz listę instytucji
> uznających AGW:
>
> http://www.skepticalscience.com/global-warming-scientific-consensus-intermediate.htm

Do you think human activity is a significant contributing factor in
changing mean global temperatures?

Co to znaczy "znaczące"?  Różnie można to interpretować.  Dla zwykłych
ludzi 1 stopnień na podwojenie stężenia CO2 jest drobiazgiem, którym nie
warto sobie zawracać głowy, dla naukowca jest to jasno określona dolna
granica większości obecnych szacowań.

Na tak postawione pytanie sam odpowiedziałbym "tak", bo nie o to toczy
się debata.  Debata toczy się o czułość klimatu, czyli o to czy
podwojenie stężenie CO2 spowoduje wzrost temperatur większy niż
przewiduje prosta fizyka, czy też może mniejszy, czy też może z grubsza
właśnie taki jak wynika z prostego równania.


Teraz istotne - skup się!

Zarówno sceptycy jak i wierzący zgadzają się, że bez dodatniego
sprzężenia zwrotnego (wysoka czułość klimatu) zupełnie nie ma się czym
martwić.  Jedynie wysoka czułość klimatu daje powody do niepokoju.

(Uprzedzając - słyszałem dokładnie takie stwierdzenie na wykładzie,
gdzie były obecne obie strony i nikt go nie kontestował.)

[...]
>> A nie na odwrót?  Czyli jeśli do obalenia "starej teorii" potrzebna jest
>> "nowa teoria", to moja analogia się właśnie trzyma kupy?  
>
> Nie, nie na odwrót. Chcesz zastąpić stary paradygmat, pokazując jego 
> słabość/nieadekwatność? To musisz mieć coś więcej, niż garść sprzecznych
> ze sobą, wyrywkowych i prostych do obalenia hipotez. Np. NOWY PARADYGMAT.
> Odpowiednik tej fizyki Newtona która zastąpiła Arystotelesa. Masz coś 
> takiego? Jeśli nie, ta analogia nie ma najważniejszej części.

Po pierwsze, co konkretnie wyjaśnia AGW?  Innymi słowy, jakie obserwacje
wymagają AGW.  

*- Obserwowany wzrost temperatur nie jest niczym niezwykłym,
   obserwowane tempo wzrostu temperatur nie kłóci się z żadnymi danymi
   doświadczalnymi.  
*- Co więcej, przewidywania AGW nie zgadzają się z obserwacjami (tzn. 
   musimy założyć, że obserwacje są obarczone błędem systematycznym by AGW 
   się z nimi zgodziła).  
*- Idąc dalej tym tropem, znacząca część modeli na jakich opiera się aktualny 
   raport IPCC daje absurdalne przewidywania czułości klimatu, bo czułość 
   klimatu wyliczona na ich podstawie daje nieskończoność, czyli raz zaburzony 
   klimat nigdy nie jest w stanie osiągnąć stanu równowagi.  
*- Co więcej, przewidywania temperatury globalnej oparte o AGW nie
   zgadzają się z obserwacjami.  Konsekwentnie wypadają poniżej 95%
   pewności, czyli są nieomal na pewno błędne.  (Wiem, że to stare
   modele, ale nowych nie można w ten sposób sprawdzić.)

W sensie poznawczym, pomimo trzydziestu lat badań, AGW nie odniosła
żadnych znaczących sukcesów.  

No i oczywiście istnieją alternatywne modele klimatu, które nie
zakładają wysokiego dodatniego sprzężenia zwrotnego.  Postulują za to
istnienie szeregu czynników dających sprzężenia ujemne.

[...]
>> Wiesz czym się różni mechanika kwantowa od AGW?  Jedna daje obserwowalne
>> przewidywania a druga nie daje.  
>
> Tradycyjnie już, kłamiesz i/lub popisujesz się ignorancją. Obserwujemy 
> dokładnie takie fizyczne zmiany jakie przewiduje teoria (np. spadek 
> ilości promieniowania wychodzącego w kosmos w pasmach pochłaniania CO2
> oraz wzrost ilości promieniowania wychodzącego w kierunku ziemi 
> w pasmach emisji CO2). To nie jest nawet jakieś tam pojedyncze
> odkrycie, to są od lat rejestrowane, wielokrotne i niezależne od
> siebie linie empirycznego potwierdzenia założeń teorii.

To dość banalne przewidywanie, nie wymagające AGW.  Innymi słowy, zerowe
sprzężenie zwrotne i czułość klimatu na poziomie 1 stopień na 2xCO2 daje
dokładnie te same przewidywania.  

-- 
Andrzej Rosa
Working Gentoo flavor:  http://www.funtoo.org
Maintained by Daniel Robbins.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482480
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 30 May 2011 15:10
103 lines
6031 bytes
On 30.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>>> Nawet nieistotne czy więcej, czy mniej.  Ważne, że nie da się opinii
>>> sceptycznych zmarginalizować. Już na to o wiele za późno. 
>>
>> ROTFL ;) "Opinii sceptycznych" z polskich newsów? Przecież ty nie
>> masz żadnej "opinii", bo do tego trzeba coś wiedzieć, a nie pobredzać
>> o "zasadach przekory" i fałszować wypowiedzi naukowców. Ty masz tylko
>> antynaukowy przesąd, nie "opinię".
>>
>> Chcesz się licytować na liczebność "opinii"? Tu np. masz listę instytucji
>> uznających AGW:
>>
>> http://www.skepticalscience.com/global-warming-scientific-consensus-intermediate.htm
>
> Do you think human activity is a significant contributing factor in
> changing mean global temperatures?

To jest jedno pytanie z jednego badania. Cytowanych badań jest dwa,
a oprócz tego są liczne publikowane stanowiska i oświadczenia instytucji 
i placówek badawczych i naukowych. Zacznij się przyzwyczajać do 
myśli, że stanowisko nauki na ten temat jest jednoznaczne.
Przynajmniej jeśli chodzi o ludzi którzy znają temat, a nie
gwałcących fizykę ekonomistów, robiących rewolucje w klimatologii
nauczycieli biologii, czy eks-pogodynki telewizyjne prowadzące 
blogi w Internecie.

[...]
> Na tak postawione pytanie sam odpowiedziałbym "tak", bo nie o to toczy
> się debata. Debata toczy się o czułość klimatu

Poważnie? A jeszcze parę miesięcy temu zaprzeczałeś w ogóle
ludzkiemu wpływowi na atmosferyczne stężenie CO2. Pamiętasz kto 
napisał poniższe?

    >> obserwowany wzrost stężenia CO2 może nie być wynikiem
    >> działalności ludzkiej
    >
    > Teraz wręcz myślę, że nie może być wynikiem działalności ludzkiej.

[...]
>>> A nie na odwrót? Czyli jeśli do obalenia "starej teorii"
>>> potrzebna jest "nowa teoria", to moja analogia się właśnie
>>> trzyma kupy?
>>
>> Nie, nie na odwrót. Chcesz zastąpić stary paradygmat, pokazując
>> jego słabość/nieadekwatność? To musisz mieć coś więcej,
>> niż garść sprzecznych ze sobą, wyrywkowych i prostych do
>> obalenia hipotez. Np. NOWY PARADYGMAT. Odpowiednik tej fizyki
>> Newtona która zastąpiła Arystotelesa. Masz coś takiego? Jeśli
>> nie, ta analogia nie ma najważniejszej części.
>
> Po pierwsze, co konkretnie wyjaśnia AGW? Innymi słowy, jakie
> obserwacje wymagają AGW.

Te, które obserwujemy. Cały zestaw, nie wybrane wisienki:

http://www.skepticalscience.com/10-Indicators-of-a-Human-Fingerprint-on-Climate-Change.html

> *- Obserwowany wzrost temperatur nie jest niczym niezwykłym,
> obserwowane tempo wzrostu temperatur nie kłóci się z żadnymi
> danymi doświadczalnymi. 

Szybkie kontrol kłeszczyn: CO powoduje wzrost temperatur 
w ostatnich kilkudziesięciu latach, jeśli nie wzrost efektu 
cieplarnianego wywołanego ludzkimi emisjami gazów cieplarnianych?

> *- Co więcej, przewidywania AGW nie zgadzają się z obserwacjami

Bzdura.

> *- Idąc dalej tym tropem, znacząca część modeli na jakich
> opiera się aktualny raport IPCC daje absurdalne przewidywania
> czułości klimatu, bo czułość klimatu wyliczona na ich
> podstawie daje nieskończoność

Kolejna bzdura. Wskaż _jeden_ taki model.

> *- Co więcej, przewidywania temperatury globalnej oparte o AGW nie
> zgadzają się z obserwacjami. Konsekwentnie wypadają poniżej 95%
> pewności

Kolejna bzdura, w dodatku bez źródła. Skąd ty bierzesz te idiotyzmy?
Z blogaska Wattsa? Kompletnie oderwane od rzeczywistości hasełka
którym przeczą dziesiątki i setki prac naukowych.

[...]
>> Tradycyjnie już, kłamiesz i/lub popisujesz się ignorancją.
>> Obserwujemy dokładnie takie fizyczne zmiany jakie przewiduje
>> teoria (np. spadek ilości promieniowania wychodzącego w kosmos
>> w pasmach pochłaniania CO2 oraz wzrost ilości promieniowania
>> wychodzącego w kierunku ziemi w pasmach emisji CO2). To
>> nie jest nawet jakieś tam pojedyncze odkrycie, to są od
>> lat rejestrowane, wielokrotne i niezależne od siebie linie
>> empirycznego potwierdzenia założeń teorii.
>
> To dość banalne przewidywanie, nie wymagające AGW. 

Wskaż naturalne źródło wzrostu temperatur dające taki efekt.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482470
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 30 May 2011 17:44
27 lines
2753 bytes
On 30.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>>> Że niby ja fałszuję? 
>>
>> Mam ci podać Msg-Id? Ależ proszę bardzo:
>>
>><urha07-m7s.ln1@bakters.bandit.home>
>
> A dziękuję.  Teraz wystarczyłoby jakoś uzasadnić oskarżenie 
> o fałszerstwo

Uzasadniłem zaraz po tym jak nakłamałeś, ale widzę, że lubisz
iść w zaparte i "nie pamiętać". Uzasadnienie jest bardzo 
proste: nie, autorzy pracy nie mówili tego, co sugerowałeś 
posługując się wyrwanym z kontekstu zdaniem, a coś zupełnie
innego. W innym miejscu w tej pracy natomiast wprost 
przeczyli temu, co raczyłeś im wmawiać.

Nie bardzo widzę jak można by to określić inaczej niż jako
fałszowanie cudzej wypowiedzi. Wolałbyś może konstatację 
analfabetyzmu? Może po prostu nie wiesz i nie rozumiesz 
co czytasz? To by wyjaśniało trzymanie się ignoranckich 
bzdur jako "opinii".

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482481
Author: Andrzej Rosa
Date: Mon, 30 May 2011 18:11
102 lines
5890 bytes
On 2011-05-30, Grzegorz Staniak <gstaniak@gmail.com> wrote:
> On 30.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:
[...]
>> Na tak postawione pytanie sam odpowiedziałbym "tak", bo nie o to toczy
>> się debata. Debata toczy się o czułość klimatu
>
> Poważnie? A jeszcze parę miesięcy temu zaprzeczałeś w ogóle
> ludzkiemu wpływowi na atmosferyczne stężenie CO2. Pamiętasz kto 
> napisał poniższe?
>
>     >> obserwowany wzrost stężenia CO2 może nie być wynikiem
>     >> działalności ludzkiej
>     >
>     > Teraz wręcz myślę, że nie może być wynikiem działalności ludzkiej.

No, w ogóle jak *śmiem* rozważać tego typu scenariusze.  Toż to herezja!  

[...]
>> Po pierwsze, co konkretnie wyjaśnia AGW? Innymi słowy, jakie
>> obserwacje wymagają AGW.
>
> Te, które obserwujemy. Cały zestaw, nie wybrane wisienki:
>
> http://www.skepticalscience.com/10-Indicators-of-a-Human-Fingerprint-on-Climate-Change.html

Summa climatologia pauperum. ;-)  

>> *- Obserwowany wzrost temperatur nie jest niczym niezwykłym,
>> obserwowane tempo wzrostu temperatur nie kłóci się z żadnymi
>> danymi doświadczalnymi. 
>
> Szybkie kontrol kłeszczyn: CO powoduje wzrost temperatur 
> w ostatnich kilkudziesięciu latach, jeśli nie wzrost efektu 
> cieplarnianego wywołanego ludzkimi emisjami gazów cieplarnianych?

Niecały stopień na stulecie?  Nic niezwykłego w historii.  Ba, nawet są
powody przypuszczać, że w przeszłości bywało cieplej niż obecnie.

>> *- Co więcej, przewidywania AGW nie zgadzają się z obserwacjami
>
> Bzdura.

Żadna bzdura.  Mam na myśli tzw. CO2 lag.   

>> *- Idąc dalej tym tropem, znacząca część modeli na jakich
>> opiera się aktualny raport IPCC daje absurdalne przewidywania
>> czułości klimatu, bo czułość klimatu wyliczona na ich
>> podstawie daje nieskończoność
>
> Kolejna bzdura. Wskaż _jeden_ taki model.

http://docs.google.com/viewer?url=http://www.drroyspencer.com/Lindzen-and-Choi-GRL-2009.pdf&pli=1

Figure 3c suggests that models should have a range of sensitivities
extending from about 1.5°C to infinite sensitivity (rather than 5°C as
com- monly asserted), given the presence of spurious positive feedback.
However, response time increases with increasing sensitivity [Lindzen
and Giannitsis, 1998], and models were probably not run sufficiently
long to realize their full sensi- tivity. 

Tutaj krytyka tej publikacji przez Judith Curry
http://climateaudit.org/2010/01/18/curry-reviews-lindzen-and-choi/

1. Judith Curry nie kwestionuje nieskończonych czułości klimatu
   implikowanych przez część modeli.
2. Judith Curry kwestionuje dane ERBE, które nie pasują do AGW.

 I suspect that the large negative SW feedback identified from the ERBE
 data is an artifact of previously cited problems with the ERBE data
 analysis.

Podobnie jak w przypadku CO2 lag.  Racja czy nie, faktem jest że dane
niepasujące do AGW są kwestionowane. 

>> *- Co więcej, przewidywania temperatury globalnej oparte o AGW nie
>> zgadzają się z obserwacjami. Konsekwentnie wypadają poniżej 95%
>> pewności
>
> Kolejna bzdura, w dodatku bez źródła. Skąd ty bierzesz te idiotyzmy?

http://rankexploits.com/musings/

Lucia Liljegren to nie żadne ekstremum.  Jest klimatologiem, jak
najbardziej, o dość zrównoważonym podejściu.  

[...]
>> To dość banalne przewidywanie, nie wymagające AGW. 
>
> Wskaż naturalne źródło wzrostu temperatur dające taki efekt.

Nie rozumiesz.  Zerowe sprzężenie zwrotne oznacza, że obserwowany wzrost
temperatur wyjaśnia prosta fizyka.  AGW przewiduje dodatnie sprzężenia
zwrotne, które powodują że wstępne zaburzenie klimatu zostanie dodatkowo
przez nie wzmocnione.

Bez istotnie dodatniego sprzężenia zwrotnego klimat ma niską czułość i
nie mamy się czym martwić.

-- 
Andrzej Rosa
Working Gentoo flavor:  http://www.funtoo.org
Maintained by Daniel Robbins.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482471
Author: Andrzej Rosa
Date: Mon, 30 May 2011 18:21
43 lines
3509 bytes
On 2011-05-30, Grzegorz Staniak <gstaniak@gmail.com> wrote:
> On 30.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:
>
>>>> Że niby ja fałszuję? 
>>>
>>> Mam ci podać Msg-Id? Ależ proszę bardzo:
>>>
>>><urha07-m7s.ln1@bakters.bandit.home>
>>
>> A dziękuję.  Teraz wystarczyłoby jakoś uzasadnić oskarżenie 
>> o fałszerstwo
>
> Uzasadniłem zaraz po tym jak nakłamałeś, 

Możliwe.  Zgodnie z zapowiedzią, wrzuciłem Cię wtedy na parę tygodni do
kaefa, więc po prostu nie czytałem.

> ale widzę, że lubisz iść w zaparte i "nie pamiętać". 
>
> Uzasadnienie jest bardzo 
> proste: nie, autorzy pracy nie mówili tego, co sugerowałeś 
> posługując się wyrwanym z kontekstu zdaniem, a coś zupełnie
> innego. W innym miejscu w tej pracy natomiast wprost 
> przeczyli temu, co raczyłeś im wmawiać.
>
> Nie bardzo widzę jak można by to określić inaczej niż jako
> fałszowanie cudzej wypowiedzi. Wolałbyś może konstatację 
> analfabetyzmu? Może po prostu nie wiesz i nie rozumiesz 
> co czytasz? To by wyjaśniało trzymanie się ignoranckich 
> bzdur jako "opinii".

O, widzisz.  Ignorancja to jednak zupełnie co innego niż świadome
fałszerstwo.  O coś takiego możesz mnie publicznie oskarżać i generalnie
mi to raczej zwisa. 

Szkoda że tym razem bez obelg, ale dziękuję przynajmniej za zjadliwy
ton.  Zawsze to łatwiej złapać istotę argumentacji, gdy jest odpowiednio
mocno przyprawiona emocjonalnie nacechowanymi epitetami.

-- 
Andrzej Rosa
Working Gentoo flavor:  http://www.funtoo.org
Maintained by Daniel Robbins.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482482
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 30 May 2011 20:50
138 lines
7448 bytes
On 30.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>> Poważnie? A jeszcze parę miesięcy temu zaprzeczałeś w ogóle
>> ludzkiemu wpływowi na atmosferyczne stężenie CO2. Pamiętasz kto 
>> napisał poniższe?
>>
>>     >> obserwowany wzrost stężenia CO2 może nie być wynikiem
>>     >> działalności ludzkiej
>>     >
>>     > Teraz wręcz myślę, że nie może być wynikiem działalności ludzkiej.
>
> No, w ogóle jak *śmiem* rozważać tego typu scenariusze.  Toż to herezja!  

Tam od razu herezja, zwykła ignorancja.

[...]
>>> Po pierwsze, co konkretnie wyjaśnia AGW? Innymi słowy, jakie
>>> obserwacje wymagają AGW.
>>
>> Te, które obserwujemy. Cały zestaw, nie wybrane wisienki:
>>
>> http://www.skepticalscience.com/10-Indicators-of-a-Human-Fingerprint-on-Climate-Change.html
>
> Summa climatologia pauperum. ;-)  

Dlaczego mnie wcale nie dziwi, że do meritum nie odnosisz się 
w _żaden_ sposób? Tam jest wskazanych 10 źródeł dla 10 argumentów,
zauważyłeś? To wynik 10 razy lepszy od twojego.

>>> *- Obserwowany wzrost temperatur nie jest niczym niezwykłym,
>>> obserwowane tempo wzrostu temperatur nie kłóci się z żadnymi
>>> danymi doświadczalnymi. 
>>
>> Szybkie kontrol kłeszczyn: CO powoduje wzrost temperatur 
>> w ostatnich kilkudziesięciu latach, jeśli nie wzrost efektu 
>> cieplarnianego wywołanego ludzkimi emisjami gazów cieplarnianych?
>
> Niecały stopień na stulecie?  Nic niezwykłego w historii.  

Ponowię szybkie kontrol kłeszczyn i tym razem BARDZO proszę 
o odpowiedź na temat: CO TAKIEGO powoduje wzrost temperatur 
w ostatnich kilkudziesięciu latach, jeśli nie wzrost efektu 
cieplarnianego wywołanego ludzkimi emisjami gazów cieplarnianych?

[...]
>>> *- Co więcej, przewidywania AGW nie zgadzają się z obserwacjami
>>
>> Bzdura.
>
> Żadna bzdura.  Mam na myśli tzw. CO2 lag.   

Ach, ach ;))) "CO2 lag" ;))) No i cóż takiego w "CO2 lag" przeczy 
twoim zdaniem AGW? ;)))

>>> *- Idąc dalej tym tropem, znacząca część modeli na jakich
>>> opiera się aktualny raport IPCC daje absurdalne przewidywania
>>> czułości klimatu, bo czułość klimatu wyliczona na ich
>>> podstawie daje nieskończoność
>>
>> Kolejna bzdura. Wskaż _jeden_ taki model.
>
> http://docs.google.com/viewer?url=http://www.drroyspencer.com/Lindzen-and-Choi-GRL-2009.pdf&pli=1
>
> Figure 3c suggests that models should have a range of sensitivities
> extending from about 1.5°C to infinite sensitivity (rather than 5°C as
> com- monly asserted), given the presence of spurious positive feedback.
> However, response time increases with increasing sensitivity [Lindzen
> and Giannitsis, 1998], and models were probably not run sufficiently
> long to realize their full sensi- tivity. 
>
> Tutaj krytyka tej publikacji przez Judith Curry
> http://climateaudit.org/2010/01/18/curry-reviews-lindzen-and-choi/
>
> 1. Judith Curry nie kwestionuje nieskończonych czułości klimatu
>    implikowanych przez część modeli.

... co nijak nie znaczy, że twierdzenia Lindzena na ten temat mają 
ręce i nogi.

[...]
> Podobnie jak w przypadku CO2 lag.  Racja czy nie, faktem jest że dane
> niepasujące do AGW są kwestionowane. 

Dokładnie odwrotnie. Lindzen ignoruje sobie -- jak zwykle -- wszystko,
co mu nie pasuje do jego z góry założonych tez. Np. wszystkie dane 
poza tropikami. Ile jest według ciebie warte modelowanie sobie Ziemi, 
która składa się wyłącznie z oceanu w strefie tropików i wyciąganie 
z tego _ogólnych_ wniosków o czułości klimatu? Po dobraniu sobie do 
tego takiego zakresu danych, żeby wyszły pożądane wyniki? Tutaj masz
rzeczywistą krytykę LC09 i jeszcze trochę na dodatek:

http://www.agu.org/pubs/crossref/2010/2009GL042314.shtml
http://www.agu.org/pubs/crossref/2010/2010GL042911.shtml
http://www.agu.org/pubs/crossref/2010/2010GL043051.shtml

Powiedz w tym kontekście coś wesołego o tych strasznych modelarzach
z IPCC których "obala" dzielny Lindzen, będzie jeszcze zabawniej.

>>> *- Co więcej, przewidywania temperatury globalnej oparte o
>>> AGW nie zgadzają się z obserwacjami. Konsekwentnie wypadają
>>> poniżej 95% pewności
>>
>> Kolejna bzdura, w dodatku bez źródła. Skąd ty bierzesz te
>> idiotyzmy?
>
> http://rankexploits.com/musings/

To jest krytyka _dokładności modeli_, a nie przewidywań AGW, 
manipulatorze od siedmiu boleści. Naprawdę zabawna w wykonaniu
kogoś, kto przed chwilą argumentował modelem składającym się 
wyłącznie z tropikalnego oceanu i atmosfery nad nim i usiłował 
z nich wyciągać globalne wnioski.

[...]
>>> To dość banalne przewidywanie, nie wymagające AGW.
>>
>> Wskaż naturalne źródło wzrostu temperatur dające taki efekt.
>
> Nie rozumiesz.  Zerowe sprzężenie zwrotne oznacza, że obserwowany
> wzrost temperatur wyjaśnia prosta fizyka. 

"Nie rozumiesz. Zerowa grawitacja oznacza, że możliwość lewitacji
wyjaśnia prosta fizyka".

Nie wydaje ci się, że należałoby najpierw setkom prac z wielu
dziedzin, w tym paleo, zgodnie wskazującym na zakresy czułości 
uśredniające się na tych 3 stopniach przeciwstawić coś więcej, 
niż Lindzenowy model Ziemi-Paska Tropikalnego Oceanu? Do tego 
z błędami w obliczeniach?

W tym kontekście naprawdę bardzo zabawnie brzmi twoje pobredzanie
o "wierze" przeciwstawianej nauce. Jak widać wystarczy ci jeden 
babol popełniony przez notorycznego manipulanta, żeby _uwierzyć_
w objawienie o nazwie "zerowe/ujemne sprzężenie zwrotne".

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482472
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 30 May 2011 20:56
31 lines
3307 bytes
On 30.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>> Uzasadnienie jest bardzo proste: nie, autorzy pracy nie mówili
>> tego, co sugerowałeś posługując się wyrwanym z kontekstu
>> zdaniem, a coś zupełnie innego. W innym miejscu w tej pracy
>> natomiast wprost przeczyli temu, co raczyłeś im wmawiać.
>>
>> Nie bardzo widzę jak można by to określić inaczej niż jako
>> fałszowanie cudzej wypowiedzi. Wolałbyś może konstatację
>> analfabetyzmu? Może po prostu nie wiesz i nie rozumiesz co
>> czytasz? To by wyjaśniało trzymanie się ignoranckich bzdur jako
>> "opinii".
>
> O, widzisz. Ignorancja to jednak zupełnie co innego niż świadome
> fałszerstwo. O coś takiego możesz mnie publicznie oskarżać 
> i generalnie mi to raczej zwisa.

Znaczy, wolisz wychodzić na idiotę niż na kłamcę? A wyglądało 
na to, że wręcz odwrotnie. Usiłowałeś udowadniać, że to ja nie
znam/nie rozumiem prac na które się powołałem, za to ty od razu
wychwyciłeś istotę zawartych w nich argumentów. 

Zgadnij, co się robi z twoją wiarygodnością po takich popisach.
Zresztą, jak widać to klimatologiczne Radio Erewań zdecydowałeś
się uprawiać na dobre i na złe. Teraz to będzie "całokształt 
badań nad czułością klimatu vs. Model Ziemi Jako Paska Oceanu 
w Tropikach", tak? Też całkiem zabawne.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482473
Author: Andrzej Rosa
Date: Tue, 31 May 2011 08:54
36 lines
3257 bytes
On 2011-05-30, Grzegorz Staniak <gstaniak@gmail.com> wrote:
> On 30.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:
>
>> O, widzisz. Ignorancja to jednak zupełnie co innego niż świadome
>> fałszerstwo. O coś takiego możesz mnie publicznie oskarżać 
>> i generalnie mi to raczej zwisa.
>
> Znaczy, wolisz wychodzić na idiotę niż na kłamcę? 

Tak, zarzut o kłamstwo uważam za wymagający reakcji, zarzut o ignorancję
niekoniecznie.  Ty masz inaczej?  Cóż, kwestia hierarchii wartości, jak
przypuszczam.

> A wyglądało 
> na to, że wręcz odwrotnie. Usiłowałeś udowadniać, że to ja nie
> znam/nie rozumiem prac na które się powołałem, za to ty od razu
> wychwyciłeś istotę zawartych w nich argumentów. 

Zabolało?  Oj, poboli, przestanie. ;-)

> Zgadnij, co się robi z twoją wiarygodnością po takich popisach.
> Zresztą, jak widać to klimatologiczne Radio Erewań zdecydowałeś
> się uprawiać na dobre i na złe. Teraz to będzie "całokształt 
> badań nad czułością klimatu vs. Model Ziemi Jako Paska Oceanu 
> w Tropikach", tak? Też całkiem zabawne.

Na tyle zabawne, że ludzie starają się przekonać ERBE, by pokazywał
inaczej. ;-)

Ale zupełnie serio, dobrze robią.  Bo może ERBE faktycznie pokazuje
bzdury. 

-- 
Andrzej Rosa
Working Gentoo flavor:  http://www.funtoo.org
Maintained by Daniel Robbins.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482474
Author: Grzegorz Staniak
Date: Tue, 31 May 2011 09:00
32 lines
3006 bytes
On 31.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>> A wyglądało na to, że wręcz odwrotnie. Usiłowałeś
>> udowadniać, że to ja nie znam/nie rozumiem prac na które się
>> powołałem, za to ty od razu wychwyciłeś istotę zawartych w
>> nich argumentów.
>
> Zabolało? Oj, poboli, przestanie. ;-)

Mnie miałaby boleć twoja kompromitacja? 

>> Zgadnij, co się robi z twoją wiarygodnością po takich
>> popisach. Zresztą, jak widać to klimatologiczne Radio Erewań
>> zdecydowałeś się uprawiać na dobre i na złe. Teraz to będzie
>> "całokształt badań nad czułością klimatu vs. Model Ziemi Jako
>> Paska Oceanu w Tropikach", tak? Też całkiem zabawne.
>
> Na tyle zabawne, że ludzie starają się przekonać ERBE, by
> pokazywał inaczej. ;-)
>
> Ale zupełnie serio, dobrze robią. Bo może ERBE faktycznie
> pokazuje bzdury.

Oczywiście zrobienie sobie z Ziemi modelu "tylko oceany i atmosfera
w tropikach" i staranne dobieranie zakresu danych do założonej tezy
nie ma nic wspólnego z lindzenowymi rewelacjami, prawda? Wiesz, to
twoje zelockie uwielbienie dla każdej bzdury jeśli tylko jest 
"sceptyczna" nie ma z naukowym scpetycyzmem niczego wspólnego.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482483
Author: Andrzej Rosa
Date: Tue, 31 May 2011 10:06
136 lines
7019 bytes
On 2011-05-30, Grzegorz Staniak <gstaniak@gmail.com> wrote:
> On 30.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:
>
>>>     >> obserwowany wzrost stężenia CO2 może nie być wynikiem
>>>     >> działalności ludzkiej
>>>     >
>>>     > Teraz wręcz myślę, że nie może być wynikiem działalności ludzkiej.
>>
>> No, w ogóle jak *śmiem* rozważać tego typu scenariusze.  Toż to herezja!  
>
> Tam od razu herezja, zwykła ignorancja.

Może.  Nie upieram się, że w tym wypadku na pewno mam rację.  Mogę nie
mieć, dlatego wcześniej przyjąłem założenie o tym, iż praktycznie cały
wzrost stężenia gazów cieplarnianych jest antropogeniczny, żeby uniknąć
kontrowersji.

[...]
>> Niecały stopień na stulecie?  Nic niezwykłego w historii.  
>
> Ponowię szybkie kontrol kłeszczyn i tym razem BARDZO proszę 
> o odpowiedź na temat: CO TAKIEGO powoduje wzrost temperatur 
> w ostatnich kilkudziesięciu latach, jeśli nie wzrost efektu 
> cieplarnianego wywołanego ludzkimi emisjami gazów cieplarnianych?

Te same procesy, które powodowały podobne w skali wzrosty w przeszłości.

Umiarkowane ocieplenie nie jest niczym nieoczekiwanym, wziąwszy pod
uwagę że wciąż wychodzimy z małej epoki lodowcowej.  Jeśli nałożysz na
to prostą fizykę z emisji gazów cieplarnianych nie ma wręcz o co się
spierać.  

Inaczej, żeby nie było nieporozumień.  Brakuje nam danych, do
wyjaśnienia których potrzebujesz znaczących dodatnich wzmocnień i
wysokiej czułości klimatu.  

[...]
>>> Bzdura.
>>
>> Żadna bzdura.  Mam na myśli tzw. CO2 lag.   
>
> Ach, ach ;))) "CO2 lag" ;))) No i cóż takiego w "CO2 lag" przeczy 
> twoim zdaniem AGW? ;)))

Tak właśnie to widzę.  Tzn. rozumiem, że wzrost temperatury powoduje
wzrost stężenia, co z kolei może prowadzić do dalszego wzrostu
temperatury itd.  To ma sens. 

Problem ze spadkiem temperatury, który pociąga za sobą stosunkowo
nieznaczny spadek stężenia CO2.  To zachowanie jest zgodne z koncepcją,
w której stężenie CO2 ma stosunkowo niewielki wpływ na temperaturę, nie
na odwrót.

http://dmchatham.files.wordpress.com/2008/08/vostok_chart.jpg

Zobacz sam.  Interglacjalne stężenia CO2 i glacjalne temperatury
trwające 10 tys. lat.

[...]
>> Podobnie jak w przypadku CO2 lag.  Racja czy nie, faktem jest że dane
>> niepasujące do AGW są kwestionowane. 
>
> Dokładnie odwrotnie. Lindzen ignoruje sobie -- jak zwykle -- wszystko,
> co mu nie pasuje do jego z góry założonych tez. 

Pozwól, że atak na Lindzena po prostu wytnę.  Po raz kolejny, w zasadzie
bez przerwy, starasz się podważać autorytet człowieka z którym się nie
zgadzasz.  

Ja przytoczyłem konkretny wynik konkretnego badania.  Lindzen wykrył
właściwość modeli, która nie była oczywista.  Jak chcesz podważyć ten
wynik, znajdź kontrargument podważający _ten_ wynik.

Inaczej stawiasz sobie chochoła i dajesz mu wycisk, słusznie czy nie,
wszystko mi jedno (w tym kontekście).

[...]
>>> Kolejna bzdura, w dodatku bez źródła. Skąd ty bierzesz te
>>> idiotyzmy?
>>
>> http://rankexploits.com/musings/
>
> To jest krytyka _dokładności modeli_, a nie przewidywań AGW, 

Co zaznaczyłem w poprzednim poście, na co Ty zareagowałeś atakiem
personalnym.  Jak zwykle.  

> manipulatorze od siedmiu boleści. 

O, kolejny.  

> Naprawdę zabawna w wykonaniu
> kogoś, 

I jeszcze jeden, i jeszcze raz.

> kto przed chwilą argumentował modelem składającym się 
> wyłącznie z tropikalnego oceanu i atmosfery nad nim i usiłował 
> z nich wyciągać globalne wnioski.

Lindzen od początku zaznaczał, że jego model odnosi się do tropików.
Póki ludziom się wydawało, że obalą wszystko w całości, tropików
czepiali się tylko mimochodem.  Miło, że teraz wygląda to na koronny
argument.  Jak by nie patrzeć, postęp.

>>> Wskaż naturalne źródło wzrostu temperatur dające taki efekt.
>>
>> Nie rozumiesz.  Zerowe sprzężenie zwrotne oznacza, że obserwowany
>> wzrost temperatur wyjaśnia prosta fizyka. 
>
> "Nie rozumiesz. Zerowa grawitacja oznacza, że możliwość lewitacji
> wyjaśnia prosta fizyka".
>
> Nie wydaje ci się, że należałoby najpierw setkom prac z wielu
> dziedzin, w tym paleo, zgodnie wskazującym na zakresy czułości 
> uśredniające się na tych 3 stopniach przeciwstawić coś więcej, 
> niż Lindzenowy model Ziemi-Paska Tropikalnego Oceanu? Do tego 
> z błędami w obliczeniach?

Mylisz się.  Czułość klimatu jest obecnie głównym polem bitwy.
Wcześniej bitwa toczyła się o zakres naturalnej zmienności klimatu, ale
tę hokeiści przegrali z kretesem.  

> W tym kontekście naprawdę bardzo zabawnie brzmi twoje pobredzanie
> o "wierze" przeciwstawianej nauce. Jak widać wystarczy ci jeden 
> babol popełniony przez notorycznego manipulanta, żeby _uwierzyć_
> w objawienie o nazwie "zerowe/ujemne sprzężenie zwrotne".

*Ja* twierdzę, że czułość klimatu jest znana z dużą dokładnością?

Stosujesz projekcję (btw - termin z Freuda).  Ja po prostu nie wiem.

-- 
Andrzej Rosa
Working Gentoo flavor:  http://www.funtoo.org
Maintained by Daniel Robbins.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482484
Author: Grzegorz Staniak
Date: Tue, 31 May 2011 14:00
191 lines
10737 bytes
On 31.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>>>>     >> obserwowany wzrost stężenia CO2 może nie być wynikiem
>>>>     >> działalności ludzkiej
>>>>     >
>>>>     > Teraz wręcz myślę, że nie może być wynikiem działalności ludzkiej.
>>>
>>> No, w ogóle jak *śmiem* rozważać tego typu scenariusze.  Toż to herezja!  
>>
>> Tam od razu herezja, zwykła ignorancja.
>
> Może.  Nie upieram się, że w tym wypadku na pewno mam rację.  

No, wielka łaska z twojej strony. _Wiemy_, że emitujemy rocznie ~30 mld
ton CO2, _wiemy_ że stężenia atmosferycznego CO2 rosną w tempie nie znanym 
najpewniej od dziesiątków milionów lat, wykazując skład izotopowy świadczący 
o pochodzeniu tej nadwyżki z paliw kopalnych, a ty się nawet "nie upierasz", 
że wzrost stężenia CO2 "nie może być wynikiem działalności ludzkiej". Bardzo
mi ulżyło, bo gdybyś się zdecydował "upierać", to by się pewnie całość
klimatologii musiała wywrócić do góry nogami.

[...]
>>> Niecały stopień na stulecie?  Nic niezwykłego w historii.  
>>
>> Ponowię szybkie kontrol kłeszczyn i tym razem BARDZO proszę 
>> o odpowiedź na temat: CO TAKIEGO powoduje wzrost temperatur 
>> w ostatnich kilkudziesięciu latach, jeśli nie wzrost efektu 
>> cieplarnianego wywołanego ludzkimi emisjami gazów cieplarnianych?
>
> Te same procesy, które powodowały podobne w skali wzrosty w przeszłości.

Konkretnie proszę. Bez ściemy, wykrętów i zjeżdżania w "dane są niedoskonałe". 
Przy czym wiesz, "wychodzenia z epoki lodowcowej" to bym się jednak jako 
brzytwy nie chwytał -- jesteśmy u szczytu interglacjału, a nie na początku, 
a poza tym taka zmiana polega na zwiększaniu insolacji, a nie Cudzie Boskim. 
Pokaż mi palcem tę tendencję wzrostową jeśli chodzi o Słońce.

Tak w ogóle to zdajesz sobie sprawę, że "takie zmiany w przeszłości to 
nic niezwykłego" jest sprzeczne z "czułość klimatu jest niewielka lub 
zerowa"?

[...]
>>>> Bzdura.
>>>
>>> Żadna bzdura.  Mam na myśli tzw. CO2 lag.   
>>
>> Ach, ach ;))) "CO2 lag" ;))) No i cóż takiego w "CO2 lag" przeczy 
>> twoim zdaniem AGW? ;)))
>
> Tak właśnie to widzę.  Tzn. rozumiem, że wzrost temperatury powoduje
> wzrost stężenia, co z kolei może prowadzić do dalszego wzrostu
> temperatury itd.  To ma sens. 
>
> Problem ze spadkiem temperatury, który pociąga za sobą stosunkowo
> nieznaczny spadek stężenia CO2.  To zachowanie jest zgodne z koncepcją,
> w której stężenie CO2 ma stosunkowo niewielki wpływ na temperaturę, nie
> na odwrót.

Rze co? W jaki niby sposób tempo zwiększania rozpuszczalności CO2 
w ochładzającym się oceanie ma mieć _cokolwiek_ wspólnego z tempem 
wzrostu temperatur po skokowym zwiększeniu stężenia CO2 w atmosferze?

> http://dmchatham.files.wordpress.com/2008/08/vostok_chart.jpg
>
> Zobacz sam.  Interglacjalne stężenia CO2 i glacjalne temperatury
> trwające 10 tys. lat.

Nie widzę niczego, co przeczyłoby teorii AGW. Wyjaśnij jakimi meandrami
podróżuje twoje wnioskowanie i do czego cię prowadzi oglądanie tego 
wykresu, a chętnie ci wyjaśnię gdzie błądzisz. Na razie po prostu nie
widzę tego, co opisujesz: nie ma żadnego "problemu ze spadkiem temperatury,
który pociąga za sobą stosunkowo nieznaczny spadek stężenia CO2". Masz 
dwa bardzo zgodne ze sobą wykresy.

[...]
>>> Podobnie jak w przypadku CO2 lag.  Racja czy nie, faktem jest że dane
>>> niepasujące do AGW są kwestionowane. 
>>
>> Dokładnie odwrotnie. Lindzen ignoruje sobie -- jak zwykle -- wszystko,
>> co mu nie pasuje do jego z góry założonych tez. 
>
> Pozwól, że atak na Lindzena po prostu wytnę.  Po raz kolejny, w zasadzie
> bez przerwy, starasz się podważać autorytet człowieka z którym się nie
> zgadzasz.  

"Atak na Lindzena" przeprowadziłem nie ja, a Trenberth, Fasullo, O’Dell, 
Wong i reszta. A ja mam bardzo mało uznania dla "autorytetu", który 
z premedytacją -- bo nie chciałbym sugerować np. choroby psychicznej --
od lat propaguje szkolny, głupi błąd w myśleniu o zmianach temperatur
"zapominając" sobie o pojemności cieplnej oceanów. Wiesz, kiedy jakiś
mały fundusz non-profit zaniedbał konsultację ze swoim naukowym opiekunem
i na marginesie raportu o zupełnie czymś innym puścił dokładnie ten sam błąd: 

http://www.ctv.ca/CTVNews/SciTech/20110119/climate-change-study-110119/

to używanie miała cała "sceptyczna" blogosfera, każdy błazen w rodzaju
Barcika itd. itp. Wielki news! Ekolodzy grubo przesadzili z tempem 
zmian temperatury! Klimatologia skompromitowana! I nie robiło żadnej
różnicy, że każdy klimatolog ten błąd bez problemu uznawał.

Natomiast kiedy pan Lindzen od lat pieprzy bez sensu a to w liście 
bo burmistrza, a to przed Izbą Lordów, a to w radiu, a to podczas 
debat:

    "the impact on the heat budget of the Earth due to the increases
    in CO2 and other man influenced greenhouse substances has already
    reached about 75% of what one expects from a doubling of CO2, and the
    temperature rise seen so far is much less (by a factor of 2-3) than
    models predict"

to "sceptycy" tacy jak ty składają rączki do modlitwy i opowiadają
o "autorytecie". Nie mam pojęcia, czy to kłamca czy debil, ale
nie obchodzą mnie opinie pana Lindzena. Fizyk atmosfery i profesor
meteorologii który sobie "nie pamięta" o bezwładności termicznej
oceanów i przez dwadzieścia lat nie przyjmuje do wiadomości że
popełnia nadużycie nie jest dla mnie ŻADNYM autorytetem.

> Ja przytoczyłem konkretny wynik konkretnego badania. Lindzen
> wykrył właściwość modeli, która nie była oczywista.

Bynajmniej. Lindzen _wykryłby_ ją, hipotetycznie, gdyby miał rację
co do rozbieżności między obserwacjami a modelami. Tymczasem po
jego rewelacjach jak na razie zostały drzazgi. Jego analiza tego, co
ponoć wynika z danych ERBE nie dość, że nie uwzględnia faktu że
tropiki to nie glob, to jeszcze zawiera błędy o rząd wielkości
zmieniające wyniki, oraz opiera się na bardzo starannie dobranych
zakresach danych wrażliwych na położenie tych zakresów. Na pewno
niechcący, oczywiście.

[...]
>> kto przed chwilą argumentował modelem składającym się
>> wyłącznie z tropikalnego oceanu i atmosfery nad nim i usiłował
>> z nich wyciągać globalne wnioski.
>
> Lindzen od początku zaznaczał, że jego model odnosi się do
> tropików.

Ale nie przeszkadzało to jakoś ani tobie, ani "sceptykom" z
blogasków opowiadać o tym jak to czułość klimatu okazała się
niewielka? To jest typowe "sceptyczne" onanizowanie się naukowym
babolem.

> Póki ludziom się wydawało, że obalą wszystko w całości,
> tropików czepiali się tylko mimochodem. Miło, że teraz wygląda
> to na koronny argument.

A co tam jest do "obalania"? Bzdura o tym, że niby modele mają 
problem? W porównaniu z czym? Błędnymi kalkulacjami dotyczącymi 
fragmentu globu opartymi na źle dobranych zakresach danych?

>>>> Wskaż naturalne źródło wzrostu temperatur dające taki efekt.
>>>
>>> Nie rozumiesz. Zerowe sprzężenie zwrotne oznacza, że
>>> obserwowany wzrost temperatur wyjaśnia prosta fizyka.
>>
>> "Nie rozumiesz. Zerowa grawitacja oznacza, że możliwość
>> lewitacji wyjaśnia prosta fizyka".
>>
>> Nie wydaje ci się, że należałoby najpierw setkom prac z wielu
>> dziedzin, w tym paleo, zgodnie wskazującym na zakresy czułości
>> uśredniające się na tych 3 stopniach przeciwstawić coś
>> więcej, niż Lindzenowy model Ziemi-Paska Tropikalnego Oceanu? Do
>> tego z błędami w obliczeniach?
>
> Mylisz się. Czułość klimatu jest obecnie głównym polem bitwy.
> Wcześniej bitwa toczyła się o zakres naturalnej zmienności
> klimatu, ale tę hokeiści przegrali z kretesem.

Ta bitewna retoryka świadczy owszem, nieźle, o twoim ideologicznym
zacietrzewieniu, ale poza tym nie ma związku z prawdą. Żadne 
rekonstrukcje paleo nie są potrzebne do stwierdzenia poprawności
teorii AGW, jak również żadni "hokeiści" niczego nie przegrali.

>> W tym kontekście naprawdę bardzo zabawnie brzmi twoje pobredzanie
>> o "wierze" przeciwstawianej nauce. Jak widać wystarczy ci jeden
>> babol popełniony przez notorycznego manipulanta, żeby _uwierzyć_
>> w objawienie o nazwie "zerowe/ujemne sprzężenie zwrotne".
>
> *Ja* twierdzę, że czułość klimatu jest znana z dużą
> dokładnością?

A kto niby tak twierdzi, ustawiaczu chochołów? Tyle wychodzi z uśrednień
zakresów wynikających z badań. Naprawdę w swojej kerierze "sceptyka" 
nie zdarzyło ci się otworzyć np. raportów IPCC? Religia zabrania?

http://www.ipcc.ch/publications_and_data/ar4/wg1/en/ch9s9-6.html
http://www.iac.ethz.ch/people/knuttir/papers/knutti08natgeo.pdf

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482485
Author: Andrzej Rosa
Date: Tue, 31 May 2011 15:03
120 lines
7157 bytes
On 2011-05-31, Grzegorz Staniak <gstaniak@gmail.com> wrote:
> On 31.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:
>
>>> Tam od razu herezja, zwykła ignorancja.
>>
>> Może.  Nie upieram się, że w tym wypadku na pewno mam rację.  
>
> No, wielka łaska z twojej strony. _Wiemy_, że emitujemy rocznie ~30 mld
> ton CO2, _wiemy_ że stężenia atmosferycznego CO2 rosną w tempie nie znanym 
> najpewniej od dziesiątków milionów lat, wykazując skład izotopowy świadczący 
> o pochodzeniu tej nadwyżki z paliw kopalnych, a ty się nawet "nie upierasz", 
> że wzrost stężenia CO2 "nie może być wynikiem działalności ludzkiej". Bardzo
> mi ulżyło, bo gdybyś się zdecydował "upierać", to by się pewnie całość
> klimatologii musiała wywrócić do góry nogami.

A jak znajdę klimatologa rozważającego dokładnie to samo to odszczekasz?
(Taa...)

Jakby nie było.
http://www.drroyspencer.com/2009/05/global-warming-causing-carbon-dioxide-increases-a-simple-model/

I decided to run a simple model in which the change in atmospheric CO2
with time is a function of sea surface temperature anomaly. The model
equation looks like this:

delta[CO2]/delta[t] = a*SST + b*Anthro

Which simply says that the change in atmospheric CO2 with time is
proportional to some combination of the SST anomaly and the
anthropogenic (manmade) CO2 source. I then ran the model in an Excel
spreadsheet and adjusted an “a” and “b” coefficients until the model
response looked like the observed record of yearly CO2 accumulation rate
at Mauna Loa.

It didn’t take long to find a model that did a pretty good job (a = 4.6
ppm/yr per deg. C; b=0.1), as the following graph shows:

http://www.drroyspencer.com/wp-content/uploads/simple-co2-model-fig05.jpg

(BTW - czytałem dokładniejsze wyliczenia i lepiej przeprowadzone
analizy, ale bez doktoratu w meteorologii (za to z lepszym zrozumieniem
fizyki i chemii istotnych procesów), więc nie będę tutaj tego cytował.)

BTW' - Tak, bardzo mi przyjemnie, że sam też na to wpadłem.  Możemy nie
mieć racji, ale problem wymaga rozważenia.  _Ktoś_ powinien to zrobić.

[...]
>>> Ach, ach ;))) "CO2 lag" ;))) No i cóż takiego w "CO2 lag" przeczy 
>>> twoim zdaniem AGW? ;)))
>>
>> Tak właśnie to widzę.  Tzn. rozumiem, że wzrost temperatury powoduje
>> wzrost stężenia, co z kolei może prowadzić do dalszego wzrostu
>> temperatury itd.  To ma sens. 
>>
>> Problem ze spadkiem temperatury, który pociąga za sobą stosunkowo
>> nieznaczny spadek stężenia CO2.  To zachowanie jest zgodne z koncepcją,
>> w której stężenie CO2 ma stosunkowo niewielki wpływ na temperaturę, nie
>> na odwrót.
>
> Rze co? W jaki niby sposób tempo zwiększania rozpuszczalności CO2 
> w ochładzającym się oceanie ma mieć _cokolwiek_ wspólnego z tempem 
> wzrostu temperatur po skokowym zwiększeniu stężenia CO2 w atmosferze?

Tempo _spadku_ temperatur.  Wzrost trzyma się kupy, utrzymywanie
wysokiego stężenia CO2 w atmosferze pomimo spadku temperatury do poziomu
glacjalnego już nie bardzo.   

Tzn. nie wykluczam, że uda się jakoś ten problem rozwiązać w ramach AGW.
Póki co jednak na nic takiego nie natrafiłem.  

[...]
>> Ja przytoczyłem konkretny wynik konkretnego badania. Lindzen
>> wykrył właściwość modeli, która nie była oczywista.

[Wyciąłem brak URL]

[...]
>> Mylisz się. Czułość klimatu jest obecnie głównym polem bitwy.
>> Wcześniej bitwa toczyła się o zakres naturalnej zmienności
>> klimatu, ale tę hokeiści przegrali z kretesem.
>
> Ta bitewna retoryka świadczy owszem, nieźle, o twoim ideologicznym
> zacietrzewieniu, ale poza tym nie ma związku z prawdą. Żadne 
> rekonstrukcje paleo nie są potrzebne do stwierdzenia poprawności
> teorii AGW, jak również żadni "hokeiści" niczego nie przegrali.

No popatrz, a jeszcze całkiem niedawno z równą zaciekłością broniłeś
niskiej naturalnej zmienności klimatu, dopóki się nie okazało, że klimat
to nie hokej. ;-)

BTW - Niska czułość klimatu _na CO2_ nie implikuje jego niskiej
naturalnej zmienności.  Powyżej wyciąłem, ale mogę się odnieść przy
okazji.

>>> W tym kontekście naprawdę bardzo zabawnie brzmi twoje pobredzanie
>>> o "wierze" przeciwstawianej nauce. Jak widać wystarczy ci jeden
>>> babol popełniony przez notorycznego manipulanta, żeby _uwierzyć_
>>> w objawienie o nazwie "zerowe/ujemne sprzężenie zwrotne".
>>
>> *Ja* twierdzę, że czułość klimatu jest znana z dużą
>> dokładnością?
>
> A kto niby tak twierdzi, ustawiaczu chochołów? 

Niejaki Grzegorz Staniak.  Nie przebierając w słowach, jak to ma w
zwyczaju.  ;-)

> Tyle wychodzi z uśrednień
> zakresów wynikających z badań. Naprawdę w swojej kerierze "sceptyka" 
> nie zdarzyło ci się otworzyć np. raportów IPCC? Religia zabrania?
>
> http://www.ipcc.ch/publications_and_data/ar4/wg1/en/ch9s9-6.html
> http://www.iac.ethz.ch/people/knuttir/papers/knutti08natgeo.pdf

Piszą coś o szacowaniach.  Jedni szacują tak, inni inaczej, jest debata.

-- 
Andrzej Rosa
Working Gentoo flavor:  http://www.funtoo.org
Maintained by Daniel Robbins.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482486
Author: Grzegorz Staniak
Date: Tue, 31 May 2011 22:10
128 lines
7202 bytes
On 31.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>>>> Tam od razu herezja, zwykła ignorancja.
>>>
>>> Może.  Nie upieram się, że w tym wypadku na pewno mam rację.  
>>
>> No, wielka łaska z twojej strony. _Wiemy_, że emitujemy rocznie ~30 mld
>> ton CO2, _wiemy_ że stężenia atmosferycznego CO2 rosną w tempie nie znanym 
>> najpewniej od dziesiątków milionów lat, wykazując skład izotopowy świadczący 
>> o pochodzeniu tej nadwyżki z paliw kopalnych, a ty się nawet "nie upierasz", 
>> że wzrost stężenia CO2 "nie może być wynikiem działalności ludzkiej". Bardzo
>> mi ulżyło, bo gdybyś się zdecydował "upierać", to by się pewnie całość
>> klimatologii musiała wywrócić do góry nogami.
>
> A jak znajdę klimatologa rozważającego dokładnie to samo

Na blogu? Gdzie jest jego recenzowana publikacja naukowa na ten temat?

[...]
> I decided to run a simple model

Zabawne, jak ochoczo akceptujesz przeróżne "simple models" -- a to
Ziemia w postaci wyłącznie tropikalnego oceanu i atmosfery nad nim,
a to z kolei jedno równanie liczone w Excelu -- jeśli tylko wnioski 
z ich używania są dla ciebie odpowiednio "sceptyczne". Ale oczywiście 
rzędy wielkości bardziej złożone, w pełni powiązane modele globalnego 
systemu klimatycznego z komponentami lądowymi, atmosferycznymi, 
oceanicznymi, lodowymi, uwzględniające aktywność biomasy, geologię,
używające siatek o dużej rozdzielczości to z definicji SAMO ZUO, bo
nie dają wyników które się podobają "sceptykom", prawda? Kali używać
(prymitywnego) modelu -- dobrze, inni używać (realistycznego) modelu
-- źle?

Poza tym nawet Spencer, nawet na blogasku, nawet używając "a simple 
model" nie twierdzi, że nadwyżka atmosferycznego CO2 "nie może być
wynikiem działalności ludzkiej". Sorry, no bonus.

[...]
>>> Problem ze spadkiem temperatury, który pociąga za sobą
>>> stosunkowo nieznaczny spadek stężenia CO2. To zachowanie jest
>>> zgodne z koncepcją, w której stężenie CO2 ma stosunkowo
>>> niewielki wpływ na temperaturę, nie na odwrót.
>>
>> Rze co? W jaki niby sposób tempo zwiększania rozpuszczalności
>> CO2 w ochładzającym się oceanie ma mieć _cokolwiek_ wspólnego
>> z tempem wzrostu temperatur po skokowym zwiększeniu stężenia CO2
>> w atmosferze?
>
> Tempo _spadku_ temperatur. Wzrost trzyma się kupy, utrzymywanie
> wysokiego stężenia CO2 w atmosferze pomimo spadku temperatury do
> poziomu glacjalnego już nie bardzo.

Bo? Pytanie kontrolne: co według ciebie jest przyczyną spadku 
temperatur w glacjale?

> Tzn. nie wykluczam, że uda się jakoś ten problem rozwiązać w
> ramach AGW.

Poza twoją głową nie ma żadnego "problemu".

[...]
> [Wyciąłem brak URL]

Ke? Wyciąłeś większość listu. 

[...]
>>> Mylisz się. Czułość klimatu jest obecnie głównym polem
>>> bitwy. Wcześniej bitwa toczyła się o zakres naturalnej
>>> zmienności klimatu, ale tę hokeiści przegrali z kretesem.
>>
>> Ta bitewna retoryka świadczy owszem, nieźle, o twoim
>> ideologicznym zacietrzewieniu, ale poza tym nie ma związku
>> z prawdą. Żadne rekonstrukcje paleo nie są potrzebne do
>> stwierdzenia poprawności teorii AGW, jak również żadni
>> "hokeiści" niczego nie przegrali.
>
> No popatrz, a jeszcze całkiem niedawno z równą zaciekłością
> broniłeś niskiej naturalnej zmienności klimatu

Zacytuj.

[...]
> BTW - Niska czułość klimatu _na CO2_ nie implikuje jego niskiej
> naturalnej zmienności. 

Bzdurzysz. Nie ma czegoś takiego jak "czułość klimatu na CO2", 
jest "czułość klimatu" -- na dowolne wymuszenie. System klimatyczny
nie odróżnia dodatkowej energii pochodzącej ze Słońca od dodatkowej
energii pochodzącej z promieniowania cząsteczek gazów cieplarnianych,
a zakładanie niskiej/zerowej czułości stwarza ci potężny problem 
wyjaśnienia tej samej naturalnej zmienności którą tak mocno
akcentujesz. Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że nie wyjaśnisz np.
różnic temperatur między glacjałami a intergalacjałami zakładając
niską/zerową czułość klimatu?

[...]
>>>> W tym kontekście naprawdę bardzo zabawnie brzmi twoje
>>>> pobredzanie o "wierze" przeciwstawianej nauce. Jak widać
>>>> wystarczy ci jeden babol popełniony przez notorycznego
>>>> manipulanta, żeby _uwierzyć_ w objawienie o nazwie
>>>> "zerowe/ujemne sprzężenie zwrotne".
>>>
>>> *Ja* twierdzę, że czułość klimatu jest znana z dużą
>>> dokładnością?
>>
>> A kto niby tak twierdzi, ustawiaczu chochołów?
>
> Niejaki Grzegorz Staniak. 

Zacytuj. 

>> Tyle wychodzi z uśrednień zakresów wynikających z badań.
>> Naprawdę w swojej kerierze "sceptyka" nie zdarzyło ci się
>> otworzyć np. raportów IPCC? Religia zabrania?
>>
>> http://www.ipcc.ch/publications_and_data/ar4/wg1/en/ch9s9-6.html
>> http://www.iac.ethz.ch/people/knuttir/papers/knutti08natgeo.pdf
>
> Piszą coś o szacowaniach. Jedni szacują tak, inni inaczej, jest
> debata.

I z debaty wychodzi uśrednienie na te ok. 3 stopnie. To jest stan
naszej wiedzy na temat czułości klimatu, niezależnie od tego co 
sobie znalazłeś na jakimś blogasku.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482487
Author: Andrzej Rosa
Date: Wed, 01 Jun 2011 11:02
111 lines
6207 bytes
On 2011-05-31, Grzegorz Staniak <gstaniak@gmail.com> wrote:
> On 31.05.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:
>
>> A jak znajdę klimatologa rozważającego dokładnie to samo
>
> Na blogu? Gdzie jest jego recenzowana publikacja naukowa na ten temat?

To nieistotne w tym kontekście.  Zapluwałeś się, jaka to zupełna bzdura,
a tymczasem paru ludzi, w tym klimatolog o niekwestionowanej pozycji,
rozważa ten sam problem.

[...]
> Poza tym nawet Spencer, nawet na blogasku, nawet używając "a simple 
> model" nie twierdzi, że nadwyżka atmosferycznego CO2 "nie może być
> wynikiem działalności ludzkiej". Sorry, no bonus.

Bo nie wniknął w kinetykę.  Nie jest chemikiem.  ;-P

Poza tym znowu ustawiłeś sobie chochoła, byle nie przyznać mi racji.
Bez silnej nadinterpretacji mojej wypowiedzi nie da się jej obalić w
powyższy sposób.  Mam prawo rozważać dowolne scenariusz i napisać o tym
na p.c.o.a, nikt mi nie broni.

Ośmieszyłbym się jedynie gdyby były zupełnie bezsensowne, ale nie są,
więc...

[...]
>> Tempo _spadku_ temperatur. Wzrost trzyma się kupy, utrzymywanie
>> wysokiego stężenia CO2 w atmosferze pomimo spadku temperatury do
>> poziomu glacjalnego już nie bardzo.
>
> Bo? 

Bo jeśli czułość klimatu jest taka wysoka, brakuje wręcz mechanizmu
który pozwoliłby się klimatowi z powrotem ochłodzić.

(Jak się znowu zaperzysz, wygrzebię Gavina Schmidta, który pisze to
samo.)

> Pytanie kontrolne: co według ciebie jest przyczyną spadku 
> temperatur w glacjale?

Na pewno nie spadek stężenia CO2. 

Ale oczywiście po pierwsze mamy cykl Milankowicha, jako bezpośrednia
przyczyna.  Potem jest aktywność słoneczna, która w jakiś bliżej jeszcze
niezbadany sposób wpływa na zachmurzenie.  Potem mamy szereg sprzężeń
zwrotnych. 

>> Tzn. nie wykluczam, że uda się jakoś ten problem rozwiązać w
>> ramach AGW.
>
> Poza twoją głową nie ma żadnego "problemu".

No to teraz mam poszukać co wielebny Schmidt na ten temat napisał i
odszczekujemy? ;-)

[...]
>> BTW - Niska czułość klimatu _na CO2_ nie implikuje jego niskiej
>> naturalnej zmienności. 
>
> Bzdurzysz. Nie ma czegoś takiego jak "czułość klimatu na CO2", 
> jest "czułość klimatu" -- na dowolne wymuszenie. 

Masz rację.  Twoje sformułowanie jest bardziej precyzyjne.

> System klimatyczny
> nie odróżnia dodatkowej energii pochodzącej ze Słońca od dodatkowej
> energii pochodzącej z promieniowania cząsteczek gazów cieplarnianych,
> a zakładanie niskiej/zerowej czułości stwarza ci potężny problem 
> wyjaśnienia tej samej naturalnej zmienności którą tak mocno
> akcentujesz. Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że nie wyjaśnisz np.
> różnic temperatur między glacjałami a intergalacjałami zakładając
> niską/zerową czułość klimatu?

O, tak to można dyskutować!

A ktoś w ogóle próbuje, tak na serio?  Z tego co ostatnio widziałem, to
Wills Eshenbach miał coś istotnego do zaproponowania, mianowicie
zauważył i opisał mechanizm za pomocą którego burze tropikalne
stabilizują klimat.  On wręcz twierdzi, że burze tropikalne stanowią
mechanizm sterujący klimatem, może ma rację, może nie ma, sęk w tym, że
jest amatorem, bo przecież wszyscy zawodowcy siedzą po uszy w AGW.

(Specjalnie dla wielbicieli autorytetów - wykład do jakiego się odwołuję
sąsiadował z wykładem człowieka, którego tytuły prowadzący wymieniał
przez ponad minutę.)

Ale stworzenie modelu, który jakościowo opisuje zmiany w trakcie epok
lodowcowych nie stanowi raczej problemu.  Równie dobrze jak czułością
klimatu można żonglować innymi czynnikami i uzyskasz jakościowo spójny
obraz.  Kwestia w tym, by coś wreszcie udało się policzyć.

[...]
>> Piszą coś o szacowaniach. Jedni szacują tak, inni inaczej, jest
>> debata.
>
> I z debaty wychodzi uśrednienie na te ok. 3 stopnie. 

Żeby tak uśrednić, musisz włączyć w to zakresy wzmocnień ośmieszone
przez Lindzena.  

> To jest stan naszej wiedzy na temat czułości klimatu, 

Z przykrością przyznam Ci rację.  

[...]
-- 
Andrzej Rosa
Working Gentoo flavor:  http://www.funtoo.org
Maintained by Daniel Robbins.
Re: Aplowskich fanbojów zapraszamy na pl.soc.religia
#482488
Author: Grzegorz Staniak
Date: Thu, 02 Jun 2011 08:03
197 lines
10597 bytes
On 01.06.2011, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wroted:

>>> A jak znajdę klimatologa rozważającego dokładnie to samo
>>
>> Na blogu? Gdzie jest jego recenzowana publikacja naukowa na ten temat?
>
> To nieistotne w tym kontekście.  

W kontekście uprawiania _nauki_, a nie blogowej propagandy? Kluczowe.

> Zapluwałeś się, jaka to zupełna bzdura, a tymczasem paru ludzi,
> w tym klimatolog o niekwestionowanej pozycji, rozważa ten sam
> problem.

Pfffft ;))) Ty to masz poczucie humoru ;)) Chcesz namiary na          
lekarzy medycyny propagujących homeopatię? Panią prof. dr hab.     
śledzącą straszliwe skutki szczepionek? Profesora, członka PAN,   
opowiadającego o ludziach żyjących współcześnie z dinozaurami?
Oni też na pewno mają swoich Andrzejów, którym "jest miło, że 
też na to wpadli", opowiadających, że "problem wymaga rozważenia",
więc "ktoś powinien to robić", bijących brawa na konferencjach 
i niosących kaganek oświaty w Internet.

Sorki, ale publikacje w recenzowanej prasie naukowej or it didn't
happen. 

[...]
>> Poza tym nawet Spencer, nawet na blogasku, nawet używając "a
>> simple model" nie twierdzi, że nadwyżka atmosferycznego CO2 "nie
>> może być wynikiem działalności ludzkiej". Sorry, no bonus.
>
> Bo nie wniknął w kinetykę. Nie jest chemikiem. ;-P

Ale ty wiesz lepiej co chciał powiedzieć lub powinien był powiedzieć, 
więc powinno się liczyć, że to powiedział? 

> Poza tym znowu ustawiłeś sobie chochoła, byle nie przyznać mi
> racji. Bez silnej nadinterpretacji mojej wypowiedzi 

    "Teraz wręcz myślę, że nie może być wynikiem działalności ludzkiej".

Jakiej "silnej nadinterpretacji" tej wypowiedzi trzeba dokonać, żeby
zrozumieć, że według ciebie obserwowany wzrost stężenia CO2 nie może 
być wynikiem działalności ludzkiej?

Wiesz, wycofywać się rakiem też trzeba umieć.

> Mam prawo rozważać dowolne scenariusz i napisać o tym na p.c.o.a,
> nikt mi nie broni.

Dokładnie tak samo, jak nikt nie broni ludziom pisać o homeopatii, 
straszliwych skutkach szczepionek, chemtrailsach i dinozaurach 
zabitych przez potop 6 tys. lat temu. Obudź mnie, jak będziesz 
miał na poparcie tych poglądów publikacje w recenzowanej prasie
naukowej, to znowu ci powiem gdzie autor rewelacji spieprzył 
badanie.

[...]
>>> Tempo _spadku_ temperatur. Wzrost trzyma się kupy, utrzymywanie
>>> wysokiego stężenia CO2 w atmosferze pomimo spadku temperatury do
>>> poziomu glacjalnego już nie bardzo.
>>
>> Bo?
>
> Bo jeśli czułość klimatu jest taka wysoka, brakuje wręcz
> mechanizmu który pozwoliłby się klimatowi z powrotem ochłodzić.

A jakimś cudem, mimo to, klimat w cyklach glacjalnych się z powrotem 
ochładzał, a potem ponownie ogrzewał -- do wartości wyraźnie 
przekraczających to, co wynikałoby z "prostej termodynamiki" dla
zmian wymuszeń. Pewnie nie czytał twoich postów i nie wiedział, 
że to błąd i rzecz niemożliwa.

> (Jak się znowu zaperzysz, wygrzebię Gavina Schmidta, który pisze
> to samo.)

Ależ proszę bardzo, wygrzebuj.

>> Pytanie kontrolne: co według ciebie jest przyczyną spadku
>> temperatur w glacjale?
>
> Na pewno nie spadek stężenia CO2.
>
> Ale oczywiście po pierwsze mamy cykl Milankowicha, jako
> bezpośrednia przyczyna. 

No więc walnij czółkiem w biurko i zastanów się jak niby temperatury
miałyby _nie_ spadać, jeśli do systemu klimatycznego o _dowolnej_ 
czułości dotrze _mniej_ energii. Z czym ty się teraz chcesz kłócić,
z prostą termodynamiką?

> Potem jest aktywność słoneczna, która w jakiś bliżej jeszcze niezbadany 
> sposób wpływa na zachmurzenie.

Pfffft ;))) I znowu bajki ze "sceptycznych" blogasków. Pokaż publikacje
naukowe z recenzowanych czasospism w których "aktywność słoneczna, która 
w jakiś bliżej jeszcze niezbadany sposób wpływa na zachmurzenie" jest
podawana jako przyczyna spadku temperatur w cyklu glacjalnym.

[...]
>> System klimatyczny nie odróżnia dodatkowej energii pochodzącej
>> ze Słońca od dodatkowej energii pochodzącej z promieniowania
>> cząsteczek gazów cieplarnianych, a zakładanie niskiej/zerowej
>> czułości stwarza ci potężny problem wyjaśnienia tej samej
>> naturalnej zmienności którą tak mocno akcentujesz. Oczywiście
>> zdajesz sobie sprawę, że nie wyjaśnisz np. różnic temperatur
>> między glacjałami a intergalacjałami zakładając niską/zerową
>> czułość klimatu?
>
> O, tak to można dyskutować!
>
> A ktoś w ogóle próbuje, tak na serio? 

Łomatko. Wiesz, to że się zaczytujesz _wyłącznie_ publikacjami 
dającymi wyniki zgodne z twoim ideolo, nieważne jak skrytykowanymi,
odwieszając na kołek cały ten "sceptycyzm", to nie znaczy, że nikt
inny nie publikuje. Ten malowany przez ciebie obrazek buntowników
dowalających naukowemu establishmentowi jest skrajnie oderwany od
rzeczywistości. Jeśli masz z jednej strony 9 metod szacowania 
czułości klimatu i dziesiątki prac z nich korzystających dających
w sumie uśrednienie na tych ~3 K/W/m2, w tym prace oparte na 
danych paleo, to jeden gość który dziarsko modeluje Ziemię jako
pasek oceanów w tropikach, robiąc przy tym błędy fałszujące wyniki
o rząd wielkości i dobierając wrażliwe dane pod założoną tezę 
stanowi co najwyżej lokalny folklor.

> Z tego co ostatnio widziałem, to Wills Eschenbach 

Ten gościu co to udowadniał jakieś trendy temperatur w Australii 
ot tak sobie odrzucając zarówno homogenizacje danych z NOAA, jak
i australijskiego BOM? Bo tak? Bo mu nie pasowały do tezy? Ty 
specjalnie szukasz po sieci _wyłącznie_ takich typów?

Pokaż jego publikację w recenzowanej prasie naukowej na temat tego
stabilizowania klimatu przez burze, inaczej szkoda mi czasu nawet 
na rozpoczynanie rozmowy.

[...]
> Ale stworzenie modelu, który jakościowo opisuje zmiany w trakcie
> epok lodowcowych nie stanowi raczej problemu. Równie dobrze jak
> czułością klimatu można żonglować innymi czynnikami i uzyskasz
> jakościowo spójny obraz. Kwestia w tym, by coś wreszcie udało
> się policzyć.

Andrzeju, badanie klimatu nie polega na "żonglowaniu czynnikami"
aż uzyskasz obrazek który ci się spodoba. Takie rzeczy to tylko 
w Erz^W na blogu Wattsa i w publikacjach M&M. Masz znane od 
dawna, konkretne wartości różnic bilansu energetycznego wynikające
z cyklów Milankovicia. Możesz obliczyć, o ile powinna wzrosnąć/
spaść temperatura w wyniku tych zmian dzięki "prostej termodynamice",
masz też zapisy proxy itd. wskazujące o ile rzeczywiście spadła 
czy wzrosła. Tu nie ma miejsca na żadne "żonglowanie czynnikami"
jeśli interesuje cię cokolwiek poza poklepywaniem się po pupciach
na "sceptycznych" blogach -- cykliczne zmiany budżetu energetycznego 
to dane wejściowe, kropka. Szacunki rzeczywistych zmian temperatur
siłą rzeczy nie są precyzyjne, ale też należałoby _uzasadnić_ 
przyjmowanie innych wartości niż zrekonstruowane. Nie możesz zakładać 
zmian albedo niezgodnych z rekonstrukcjami pokrywy lodowej itd. itp.
Dowolności jest znacznie mniej niż ci się wydaje.

[...]
>>> Piszą coś o szacowaniach. Jedni szacują tak, inni inaczej, jest
>>> debata.
>>
>> I z debaty wychodzi uśrednienie na te ok. 3 stopnie.
>
> Żeby tak uśrednić, musisz włączyć w to zakresy wzmocnień
> ośmieszone przez Lindzena.

*ciężki wzdech*  NIC nie zostało ośmieszone przez Lindzena, chyba 
że sam Lindzen. Lindzen *wykazałby* problem z modelami, gdyby 
udowodnił, że proszę, tu mamy modele dające średnio 3 stopnie, 
a dane empiryczne wskazują że planeta zachowuje się inaczej. 
A on tego *nie* udowodnił, o czym byś wiedział, gdybyś zamiast
padać na kolana przed wszystkim co "sceptyczne" *był* sceptyczny,
tak naprawdę, bez cudzysłowu, czyli poddawał krytyce również te
"sceptyczne" rewelacje, w tym np. przeczytał poniższe:

http://www.agu.org/pubs/crossref/2010/2009GL042314.shtml
http://www.agu.org/pubs/crossref/2010/2010GL042911.shtml
http://www.agu.org/pubs/crossref/2010/2010GL043051.shtml

W pięć minut można wyguglać pełne teksty poza paywallem. 

Poza tym, pewnie jakaś połowa tych szacowań jest tworzona na podstawie 
*danych paleo*, a nie tylko modeli. Chcesz udowadniać, że Lindzen 
ośmieszył ziemski system klimatyczny, wykazując mu że reaguje nie 
tak jak powinien?

Tak jeszcze na marginesie -- odpowiesz na pytanie "CO TAKIEGO 
powoduje wzrost temperatur w ostatnich kilkudziesięciu latach, 
jeśli nie wzrost efektu cieplarnianego wywołanego ludzkimi emisjami 
gazów cieplarnianych?", czy znowu je wytniesz?

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Page 2 of 2 • 100 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads