Thread View: pl.hum.polszczyzna
67 messages
67 total messages
Page 1 of 2
Started by Dominik DoMeL Trych
Mon, 19 Oct 1998 12:44
Page 1 of 2 • 67 total messages
0.100kg
Author: Dominik DoMeL Trych
Date: Mon, 19 Oct 1998 12:44
Date: Mon, 19 Oct 1998 12:44
12 lines
917 bytes
917 bytes
Mnostwo ludzi (czesto wyksztalconych) mowi 100 gram. A jesli ta masa bedzie tysiackroc wieksza - ile to bedzie? -100 kilogram...? To samo dotyczy napiecia elektrycznego, mocy itp. Powiem wam, ze targa mna kiedy slysze, ze w gniazdku mam napiecie "dwiescie dwadziescia wolt"... e-mail: domel@digicron.com www.digicron.com/domel
Re: 0.100kg
Author: Marcin Janeczko
Date: Mon, 19 Oct 1998 14:11
Date: Mon, 19 Oct 1998 14:11
18 lines
1325 bytes
1325 bytes
DoMeL Trych <1domel@srv1.tu.kielce.pl> napisał(a) w artykule <70fc6u$jev$5@sabat.tu.kielce.pl>... > > Mnostwo ludzi (czesto wyksztalconych) mowi 100 gram. Albo: przejechałem dzisiaj 90 kilometr > To samo dotyczy napiecia elektrycznego, mocy itp. Powiem wam, ze targa mna > kiedy slysze, ze w gniazdku mam napiecie "dwiescie dwadziescia wolt"... Nie jesteś osamotniony. Jestem elektrykiem i jak słyszę, gdy ktoś tak mówi, to tak jakby mnie podłączył do tych 220 woltów! -- Pozdrowienia Marcin Janeczko signum@wa.home.pl
Re: 0.100kg
Author: Marcin Janeczko
Date: Mon, 19 Oct 1998 14:30
Date: Mon, 19 Oct 1998 14:30
26 lines
1498 bytes
1498 bytes
To jest chyba w ogóle ogólniejszy problem. Podaję przykład z telewizora, przy którym czuję się jak podłączony już nie do 220 ale do 100.000V: "spotkajmy się w Mc'Donalds" ... brrrr. Pozdrowienia Marcin Janeczko signum@wa.home.pl DoMeL Trych <1domel@srv1.tu.kielce.pl> napisał(a) w artykule <70fc6u$jev$5@sabat.tu.kielce.pl>... > > Mnostwo ludzi (czesto wyksztalconych) mowi 100 gram. > > A jesli ta masa bedzie tysiackroc wieksza - ile to bedzie? -100 kilogram...? > > To samo dotyczy napiecia elektrycznego, mocy itp. Powiem wam, ze targa mna > kiedy slysze, ze w gniazdku mam napiecie "dwiescie dwadziescia wolt"... > > > > e-mail: domel@digicron.com > www.digicron.com/domel >
Re: 0.100kg
Author: Tristan Alder
Date: Mon, 19 Oct 1998 23:43
Date: Mon, 19 Oct 1998 23:43
23 lines
1458 bytes
1458 bytes
Dnia Mon, 19 Oct 1998 14:11:15 GMT "Marcin Janeczko" <signum@wa.home.pl> pisze: >> Mnostwo ludzi (czesto wyksztalconych) mowi 100 gram. >Albo: przejechałem dzisiaj 90 kilometr Kurde, kto tak mówi. Ja się nie spotkałem. >> To samo dotyczy napiecia elektrycznego, mocy itp. Powiem wam, ze targa >>mna kiedy slysze, ze w gniazdku mam napiecie "dwiescie dwadziescia wolt"... A to co innego. Tak mówią wszyscy. Po prostu taka jednostka. >Nie jesteś osamotniony. Jestem elektrykiem i jak słyszę, gdy ktoś tak mówi, >to tak jakby mnie podłączył do tych 220 woltów! Drugą fazę mu, drugą fazę... :-) -- hrabia Tristan Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: 0.100kg
Author: Tristan Alder
Date: Mon, 19 Oct 1998 23:43
Date: Mon, 19 Oct 1998 23:43
17 lines
1257 bytes
1257 bytes
Dnia Mon, 19 Oct 1998 14:30:54 GMT "Marcin Janeczko" <signum@wa.home.pl> pisze: >"spotkajmy się w Mc'Donald's" ... brrrr. Pomijając, że faktycznie "brr", że nie retauracja, a bar, to jednak forma dobra. Bo jakżebyś Waćpan to domienił? W McDonald'sie? Chyba jednak nie. Forma "Spotkajmy się w barze McDonald's" jest chyba jednak poprawna. Jak bar będzie się nazywał "Smakosz", też powiesz "W barze "Smakosz"" -- hrabia Tristan Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: 0.100kg
Author: Andrzej Bort
Date: Tue, 20 Oct 1998 07:10
Date: Tue, 20 Oct 1998 07:10
30 lines
2113 bytes
2113 bytes
Tristan Alder <smiejek@priv.onet.pl> wrote: > Dnia Mon, 19 Oct 1998 14:11:15 GMT "Marcin Janeczko" > <signum@wa.home.pl> pisze: >>> Mnostwo ludzi (czesto wyksztalconych) mowi 100 gram. >>Albo: przejechałem dzisiaj 90 kilometr > Kurde, kto tak mówi. Ja się nie spotkałem. Niezupełnie. Można powiedzieć: "Przejechałem już dziewięćdziesiąty kilometr drogi". Ale: "Przejechałem dziewięćdziesiąt kilometrów". >>> To samo dotyczy napiecia elektrycznego, mocy itp. Powiem wam, ze targa >>>mna kiedy slysze, ze w gniazdku mam napiecie "dwiescie dwadziescia wolt"... > A to co innego. Tak mówią wszyscy. Po prostu taka jednostka. Powinno się mówić "dwieście dwadzieścia woltów". Aczkolwiek, biję się w piersi, że zdarza mi się użyć mianownika (technikum elektryczne, uczyli ludzie starej daty, a jak wiadomo, tacy używają dość powszechnie mianownika...) >>Nie jesteś osamotniony. Jestem elektrykiem i jak słyszę, gdy ktoś tak mówi, >>to tak jakby mnie podłączył do tych 220 woltów! > Drugą fazę mu, drugą fazę... :-) E! Chcesz go podpiąć do 380 wolt(ów)? :-)))) -- -- Andrzej Bort Centrum Komputerowe Politechniki Śląskiej, Gliwice, Polska -- e-mail: bort@zeus.polsl.gliwice.pl Office phone: (+48-32) 37-15-69 -- IRC: Juan For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort --
Re: 0.100kg
Author: Joanna Tomasik
Date: Tue, 20 Oct 1998 08:05
Date: Tue, 20 Oct 1998 08:05
26 lines
1696 bytes
1696 bytes
Tristan Alder wrote:
> Dnia Mon, 19 Oct 1998 14:30:54 GMT "Marcin Janeczko"
> <signum@wa.home.pl> pisze:
>
> >"spotkajmy siê w Mc'Donald's" ... brrrr.
>
> Pomijaj±c, ¿e faktycznie "brr", ¿e nie retauracja, a bar, to jednak
> forma dobra. Bo jak¿eby¶ Waæpan to domieni³? W McDonald'sie? Chyba
> jednak nie. Forma "Spotkajmy siê w barze McDonald's" jest chyba jednak
> poprawna. Jak bar bêdzie siê nazywa³ "Smakosz", te¿ powiesz "W barze
> "Smakosz""
>
> --
> hrabia Tristan Alder
>
> Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomy¶la³em "Mercedes"
> Kiedy jednak szef powiedzia³ "Wyp³ata" - Ja pomy¶la³em "rower".
Jak ju/z kto/s si/e chce umawia/c w tym ponurym lokalu, to poponuj/e:
"w barze McDonalda" albo "u McDonalda".
Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald.
Z podobnej bajki mamy "CHIPSY", "CRITERSY" (co atakowa/ly)
i np. "KLIPSY". To taka liczba mnoga-mnoga...
Serdeczno/sci,
Aska T.
Re: McDonald's (bylo: Re: 0.100kg)
Author: Michal Sobkowski
Date: Tue, 20 Oct 1998 08:30
Date: Tue, 20 Oct 1998 08:30
23 lines
1822 bytes
1822 bytes
Tristan Alder wrote:
>
> Dnia Mon, 19 Oct 1998 14:30:54 GMT "Marcin Janeczko"
> <signum@wa.home.pl> pisze:
>
> >"spotkajmy się w Mc'Donald's" ... brrrr.
>
> Pomijając, że faktycznie "brr", że nie retauracja, a bar, to jednak
> forma dobra. Bo jakżebyś Waćpan to domienił? W McDonald'sie? Chyba
> jednak nie. Forma "Spotkajmy się w barze McDonald's" jest chyba jednak
> poprawna. Jak bar będzie się nazywał "Smakosz", też powiesz "W barze
> "Smakosz""
Nie, nigdy tak nie powiem! Nie będzie mi się chciało. Powiem <w
"Smakoszu">.
Mówię też "w McDonaldzie" itp. Wystarczy przetłumaczyć sobie w myśli
angielskie "McDonald's " na polskie "u McDonalda" i można odmieniać
normalnie.
Michał
--
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Michał Sobkowski mailto:msob@ibch.poznan.pl
Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań
http://www.agh.edu.pl/ogonki/nc4_x.html
Re: 0.100kg
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 20 Oct 1998 09:44
Date: Tue, 20 Oct 1998 09:44
13 lines
1185 bytes
1185 bytes
Joanna Tomasik <aska@iitis.gliwice.pl> writes: > Jak ju/z kto/s si/e chce umawia/c w tym ponurym lokalu, to poponuj/e: > "w barze McDonalda" albo "u McDonalda". > Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald. Pewnie, że u McDonalda, a nie McDonald'sa. Podobnie, jak nie "Śniadanie u Tiffany'sa". MJ PS. Nie pisz, proszę, tych potworków ///. Jeśli nie masz prawdziwych literek z ogonakimi, pisz bez. Te /// strasznie cieżko czytać.
Re: 0.100kg
Author: Joanna Tomasik
Date: Tue, 20 Oct 1998 10:05
Date: Tue, 20 Oct 1998 10:05
22 lines
1488 bytes
1488 bytes
Michal Jankowski wrote:
>
> Joanna Tomasik <aska@iitis.gliwice.pl> writes:
>
> > Jak ju/z kto/s si/e chce umawia/c w tym ponurym lokalu, to poponuj/e:
> > "w barze McDonalda" albo "u McDonalda".
> > Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald.
>
> Pewnie, ¿e u McDonalda, a nie McDonald'sa. Podobnie, jak nie
> "¦niadanie u Tiffany'sa".
>
> MJ
>
> PS. Nie pisz, proszê, tych potworków ///. Je¶li nie masz prawdziwych
> literek z ogonakimi, pisz bez. Te /// strasznie cie¿ko czytaæ.
Korz/e si/e. Na swoje usprawiedliwienie napisz/e,
/ze jestem LaTeXowiec unixowy i u/zywam odruchowo
prefiksowej notacji polskich liter.
Serdecznie pozdrawiam,
Aska T.
Re: 0.100kg
Author: Dominik DoMeL Trych
Date: Tue, 20 Oct 1998 10:26
Date: Tue, 20 Oct 1998 10:26
15 lines
1191 bytes
1191 bytes
Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote: > Joanna Tomasik <aska@iitis.gliwice.pl> writes: > Pewnie, że u McDonalda, a nie McDonald'sa. Podobnie, jak nie > "Śniadanie u Tiffany'sa". Zgadza sie. Ale "lewisow" to juz chyba nawet sam Miodek nie wykorzeni... lewisy Levi's Strauss -spodnie firmy zalozonej przez Levi'ego Straussa. -- e-mail: domel@digicron.com www.digicron.com/domel
Re: 0.100kg
Author: Marcin Janeczko
Date: Tue, 20 Oct 1998 16:53
Date: Tue, 20 Oct 1998 16:53
30 lines
2039 bytes
2039 bytes
Tristan Alder <smiejek@priv.onet.pl> napisał(a) w artykule <362eba9a.4417541@zeus.polsl.gliwice.pl>... > Dnia Mon, 19 Oct 1998 14:11:15 GMT "Marcin Janeczko" > <signum@wa.home.pl> pisze: > > >> Mnostwo ludzi (czesto wyksztalconych) mowi 100 gram. > >Albo: przejechałem dzisiaj 90 kilometr > > Kurde, kto tak mówi. Ja się nie spotkałem. Kurde, ja tez nie. Chodzilo mi o to, że jeśli by ktoś tak powiedział, to by było bez sensu. Niepotrzebnie uciąłem z cytatu jedno zdanie wcześniej, ale kiedyś, jak nie ciąłem cytatów, to mój czytnik dał mi taką reprymendę: "80% twojej odpowiedzi to cytaty. Niektórzy czytelnicy grup dyskusyjnych uważają to za niegrzeczne. Czy nadal chcesz wysłać swoją wiadomość?". Teraz już wiem, że czasami lepiej, żeby było niegrzecznie, byle zrozumiale. > >> To samo dotyczy napiecia elektrycznego, mocy itp. Powiem wam, ze targa > >>mna kiedy slysze, ze w gniazdku mam napiecie "dwiescie dwadziescia wolt"... > > A to co innego. Tak mówią wszyscy. Po prostu taka jednostka. Wszyscy? Ale gdzież tam Panie Hrabio. Jednostki też się odmienia. Pozdrowienia Marcin Janeczko signum@wa.home.pl
Re: 0.100kg
Author: Marcin Janeczko
Date: Tue, 20 Oct 1998 16:54
Date: Tue, 20 Oct 1998 16:54
26 lines
1744 bytes
1744 bytes
Tristan Alder <smiejek@priv.onet.pl> napisał(a) w artykule <362fbb1b.4547198@zeus.polsl.gliwice.pl>... > Dnia Mon, 19 Oct 1998 14:30:54 GMT "Marcin Janeczko" > <signum@wa.home.pl> pisze: > > >"spotkajmy się w Mc'Donald's" ... brrrr. > > > Pomijając, że faktycznie "brr", że nie retauracja, a bar to jednak > forma dobra. Bo jakżebyś Waćpan to domienił? W McDonald'sie? Chyba > jednak nie. Forma "Spotkajmy się w barze McDonald's" jest chyba jednak > poprawna. Oczywiście, że odmieniłbym to "spotkajmy się w McDonaldzie". Jak to zapisać to zupełnie inna sprawa - po to, między innymi, jest ta grupa. Słyszał Waćpan kiedy o kaczorze Donaldzie? >Jak bar będzie się nazywał "Smakosz", też powiesz "W barze > "Smakosz"" Powiem: "w barze Smakosz" lub "w Smakoszu" (raczej to drugie, bo krócej). Pozdrowienia Marcin Janeczko signum@wa.home.pl
Re: 0.100kg
Author: Przemek Skalec
Date: Tue, 20 Oct 1998 20:56
Date: Tue, 20 Oct 1998 20:56
14 lines
1399 bytes
1399 bytes
A ja mam sklep z częściami elektrycznymi i elektronicznymi i 95 % moich klientów mówi: 5 amper, 12 wolt, 300 woltoamper... Szlag mnie trafia, ale cóż poradzić... :(( Przemek Skalec >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >> To samo dotyczy napiecia elektrycznego, mocy itp. Powiem wam, ze targa >mna >> kiedy slysze, ze w gniazdku mam napiecie "dwiescie dwadziescia wolt"... > >Nie jesteś osamotniony. Jestem elektrykiem i jak słyszę, gdy ktoś tak mówi, >to tak jakby mnie podłączył do tych 220 woltów! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Re: 0.100kg
Author: Tristan Alder
Date: Tue, 20 Oct 1998 21:40
Date: Tue, 20 Oct 1998 21:40
17 lines
1296 bytes
1296 bytes
Dnia Tue, 20 Oct 1998 10:05:19 +0200 Joanna Tomasik <aska@iitis.gliwice.pl> pisze: > Jak ju/z kto/s si/e chce umawia/c w tym ponurym lokalu, to poponuj/e: >"w barze McDonalda" albo "u McDonalda". >Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald. Tak? A zamiast w "Smakoszu" to u Kowalskiego, bo własciciel nazywa się Kowalski? Bar nazywa się "McDonald's" więc nie zmieniaj. -- hrabia Tristan Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: 0.100kg
Author: Tristan Alder
Date: Wed, 21 Oct 1998 06:55
Date: Wed, 21 Oct 1998 06:55
15 lines
1225 bytes
1225 bytes
Dnia Tue, 20 Oct 1998 16:54:00 GMT "Marcin Janeczko" <signum@wa.home.pl> pisze: >Oczywiście, że odmieniłbym to "spotkajmy się w McDonaldzie". >Jak to zapisać to zupełnie inna sprawa - po to, między innymi, >jest ta grupa. Słyszał Waćpan kiedy o kaczorze Donaldzie? To ten, co dostał imię po Donaldzie Tusku? :-) -- hrabia Tristan Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: 0.100kg
Author: Tristan Alder
Date: Wed, 21 Oct 1998 06:55
Date: Wed, 21 Oct 1998 06:55
19 lines
1432 bytes
1432 bytes
Dnia Tue, 20 Oct 1998 16:53:59 GMT "Marcin Janeczko" <signum@wa.home.pl> pisze: >> >> To samo dotyczy napiecia elektrycznego, mocy itp. Powiem wam, ze targa >> >>mna kiedy slysze, ze w gniazdku mam napiecie "dwiescie dwadziescia >wolt"... >> A to co innego. Tak mówią wszyscy. Po prostu taka jednostka. >Wszyscy? Ale gdzież tam Panie Hrabio. Jednostki też się odmienia. A ja wiem, że się odmienia. Ale pisałem "taka jednostka" w domyśle: "że nikt jej nie odmienia". No może prawie nikt. Nie to jest celem dyskusji. -- hrabia Tristan Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: 0.100kg
Author: Joanna Tomasik
Date: Wed, 21 Oct 1998 10:38
Date: Wed, 21 Oct 1998 10:38
32 lines
1881 bytes
1881 bytes
Tristan Alder wrote:
>
> Dnia Tue, 20 Oct 1998 10:05:19 +0200 Joanna Tomasik
> <aska@iitis.gliwice.pl> pisze:
>
> > Jak ju/z kto/s si/e chce umawia/c w tym ponurym lokalu, to poponuj/e:
> >"w barze McDonalda" albo "u McDonalda".
> >Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald.
>
> Tak? A zamiast w "Smakoszu" to u Kowalskiego, bo w³asciciel nazywa siê
> Kowalski? Bar nazywa siê "McDonald's" wiêc nie zmieniaj.
>
> --
> hrabia Tristan Alder
>
> Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomy¶la³em "Mercedes"
> Kiedy jednak szef powiedzia³ "Wyp³ata" - Ja pomy¶la³em "rower".
Panie Hrabio,
"McDonald's" to po naszemu "u McDonalda" ew. "bar MDonalda".
Francuzi m/owi/a "chez McDonald" (ale na og/o/l si/e tam nie
umawiaj/a...).
Nic wi/ec nie zmieniam!
Gdyby bar Smakosz by/l w/lasno/sci/a p. Kowalskiego,
to m/owi/labym nadal "w Smakoszu" albo "w barze Smakosz",
albo "w barze pana Kowalskiego".
Dodam, /ze jako hrabia powiniene/s si/e podpisywa/c
Tristan hrabia Adler.
Serdeczno/sci,
Aska T.
Re: 0.100kg
Author: zico
Date: Wed, 21 Oct 1998 16:15
Date: Wed, 21 Oct 1998 16:15
10 lines
1133 bytes
1133 bytes
> >"spotkajmy się w Mc'Donald's" ... brrrr. A jak powiedziec? "Mc'Donald's" znaczy 'u Mc'Donalda'. -- A poza tym polecam http://www.ciemnogrod.net/ Tadeusz Franciszek Zielinski E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta
Re: 0.100kg
Author: Marcin Janeczko
Date: Wed, 21 Oct 1998 16:43
Date: Wed, 21 Oct 1998 16:43
13 lines
1323 bytes
1323 bytes
zico@real.madrid.es napisał(a) w artykule <01bdfd0b$1f431700$LocalHost@default>... > > >"spotkajmy się w Mc'Donald's" ... brrrr. > > A jak powiedziec? "Mc'Donald's" znaczy 'u Mc'Donalda'. Jak powiedzieć? Właśnie tak, jak powiedziałeś: "u Mc'Donalda", "w Mc'Donaldzie". Pozdrowienia Marcin Janeczko signum@wa.home.pl
Re: 0.100kg
Author: Sad Loser
Date: Wed, 21 Oct 1998 17:26
Date: Wed, 21 Oct 1998 17:26
14 lines
1236 bytes
1236 bytes
Tako rzecze Joanna Tomasik : [...] > Jak ju/z kto/s si/e chce umawia/c w tym ponurym lokalu, to poponuj/e: >"w barze McDonalda" albo "u McDonalda". >Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald. >Z podobnej bajki mamy "CHIPSY", "CRITERSY" (co atakowa/ly) >i np. "KLIPSY". To taka liczba mnoga-mnoga... przypomniały mi się siostry Sisters ze starego kabaretu Olgi Lipińskiej... :) -- saddie
Re: 0.100kg
Author: zico
Date: Wed, 21 Oct 1998 18:48
Date: Wed, 21 Oct 1998 18:48
24 lines
1570 bytes
1570 bytes
> Joanna Tomasik (...) > Jak ju/z kto/s si/e chce umawia/c w tym ponurym lokalu, to poponuj/e: > "w barze McDonalda" albo "u McDonalda". Ta propozycja to serio? ;-) > Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald. Jestes pewna? Bo slyszalem zupelnie inna wersje. > Z podobnej bajki mamy "CHIPSY", "CRITERSY" (co atakowa/ly) > i np. "KLIPSY". To taka liczba mnoga-mnoga... Czy ja wiem, czy to podobne... to sie nazywa 'depluralizacja', ale podobienstwa miedzy jednym a drugim nie widze. -- A poza tym polecam http://www.ciemnogrod.net/ Tadeusz Franciszek Zielinski E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta
Re: 0.100kg
Author: zico
Date: Wed, 21 Oct 1998 18:48
Date: Wed, 21 Oct 1998 18:48
21 lines
1448 bytes
1448 bytes
Marcin Janeczko (...) > Niepotrzebnie uciąłem z cytatu jedno zdanie wcześniej, ale kiedyś, jak > nie ciąłem cytatów, to mój czytnik dał mi taką reprymendę: "80% twojej > odpowiedzi to cytaty. Niektórzy czytelnicy grup dyskusyjnych uważają to > za niegrzeczne. Czy nadal chcesz wysłać swoją wiadomość?". Nalezy sobie wydluzyc sygnaturke 8-) (...) -- A poza tym polecam http://www.ciemnogrod.net/ Tadeusz Franciszek Zielinski E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta
Re: 0.100kg
Author: Marcin Janeczko
Date: Wed, 21 Oct 1998 19:03
Date: Wed, 21 Oct 1998 19:03
20 lines
1391 bytes
1391 bytes
zico@real.madrid.es napisał(a) w artykule <01bdfd1b$e938ccc0$LocalHost@default>... > Nalezy sobie wydluzyc sygnaturke 8-) > > (...) > > -- > A poza tym polecam http://www.ciemnogrod.net/ > Tadeusz Franciszek Zielinski > E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com > > Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta > Dzięki za radę, nie skorzystam. Wolę sens niż długość. Pozdrowienia Marcin Janeczko signum@wa.home.pl
Re: 0.100kg
Author: Tristan Alder
Date: Wed, 21 Oct 1998 21:43
Date: Wed, 21 Oct 1998 21:43
14 lines
1208 bytes
1208 bytes
Dnia Wed, 21 Oct 1998 12:38:51 +0200 Joanna Tomasik <aska@atos.iitis.gliwice.pl> pisze: >Dodam, /ze jako hrabia powiniene/s si/e podpisywa/c >Tristan hrabia Adler. Wiem ze szkoły. Ale czy moja pisownia jest niepoprawna? -- hrabia Tristan Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: 0.100kg
Author: Joanna Tomasik
Date: Thu, 22 Oct 1998 07:40
Date: Thu, 22 Oct 1998 07:40
20 lines
1412 bytes
1412 bytes
Tristan Alder wrote:
>
> Dnia Wed, 21 Oct 1998 12:38:51 +0200 Joanna Tomasik
> <aska@atos.iitis.gliwice.pl> pisze:
>
> >Dodam, /ze jako hrabia powiniene/s si/e podpisywa/c
> >Tristan hrabia Adler.
>
> Wiem ze szko³y. Ale czy moja pisownia jest niepoprawna?
>
> --
> hrabia Tristan Alder
>
>
Panie Hrabio, skoro odziedziczy/l Pan tytu/l,
a nast/epnie przeka/ze go Pan potomstwu (/zycz/e licznego),
to tytu/l pisz/e Pan po imieniu, a przed nazwiskiem.
Czyli, po prostu, w /srodku.
Serdeczno/sci,
Aska T.
Re: 0.100kg
Author: Tristan Alder
Date: Thu, 22 Oct 1998 19:12
Date: Thu, 22 Oct 1998 19:12
26 lines
1668 bytes
1668 bytes
Dnia Thu, 22 Oct 1998 09:40:00 +0200 Joanna Tomasik <aska@iitis.gliwice.pl> pisze: >> >Dodam, /ze jako hrabia powiniene/s si/e podpisywa/c >> >Tristan hrabia Adler. >> Wiem ze szkoły. Ale czy moja pisownia jest niepoprawna? >Panie Hrabio, skoro odziedziczy/l Pan tytu/l, A tam. Sam ukradłem w '45 :-) >a nast/epnie przeka/ze go Pan potomstwu (/zycz/e licznego), Sadystka :-) >to tytu/l pisz/e Pan po imieniu, a przed nazwiskiem. >Czyli, po prostu, w /srodku. Ja to rozumiem. Pytałem tylko, czy moja pisownia jest niepoprawna, czy też dopuszczalna. Ale specjalnie na Twoje życzenie: -- Tristan hrabia Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: 0.100kg
Author: Miroslaw Paciorek, (remove ".gov...
Date: Thu, 22 Oct 1998 20:38
Date: Thu, 22 Oct 1998 20:38
19 lines
1647 bytes
1647 bytes
In article Dominik "DoMeL" Trych <1domel@srv1.tu.kielce.pl> (Dominik "DoMeL" Trych <1domel@srv1.tu.kielce.pl>) says... > Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote: > > Joanna Tomasik <aska@iitis.gliwice.pl> writes: > > > Pewnie, że u McDonalda, a nie McDonald'sa. Podobnie, jak nie > > "Śniadanie u Tiffany'sa". > > Zgadza sie. Ale "lewisow" to juz chyba nawet sam Miodek nie wykorzeni... > > lewisy Levi's Strauss -spodnie firmy zalozonej przez Levi'ego Straussa. W dodatku jedni czytaja to: 'lewis' a inni 'liwajs' ;) -- //|/|| . "The Winner Takes It All" //||/|| / /^ () () To reply remove ".gov" from my e-mail address. /Miroo
Re: 0.100kg
Author: zico
Date: Thu, 22 Oct 1998 21:33
Date: Thu, 22 Oct 1998 21:33
16 lines
1532 bytes
1532 bytes
> Joanna Tomasik > (...) Panie Hrabio, skoro odziedziczy/l Pan tytu/l, > a nast/epnie przeka/ze go Pan potomstwu (/zycz/e licznego), > to tytu/l pisz/e Pan po imieniu, a przed nazwiskiem. > Czyli, po prostu, w /srodku. Jak np.: Jozef Kardynal Glemp? A serio - dlaczego zatem tu wstawiamy w srodek? -- A poza tym polecam http://www.ciemnogrod.net/ Tadeusz Franciszek Zielinski E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta
Re: 0.100kg
Author: Andre
Date: Fri, 23 Oct 1998 07:08
Date: Fri, 23 Oct 1998 07:08
6 lines
1226 bytes
1226 bytes
>Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald.
>Z podobnej bajki mamy "CHIPSY", "CRITERSY" (co atakowa/ly)
No ,ale "Criters" już jest w angielskiej liczbie mnogiej (przez dodanie
"-s"). Czy zatem poprawna forma ma brzmieć "Criter'y" czy jednak "Criters'y"
(odnośnie zwierzaczków)?
Re: 0.100kg
Author: Joanna Tomasik
Date: Fri, 23 Oct 1998 09:32
Date: Fri, 23 Oct 1998 09:32
25 lines
1721 bytes
1721 bytes
zico@real.madrid.es wrote:
>
> > Joanna Tomasik
>
> > (...) Panie Hrabio, skoro odziedziczy/l Pan tytu/l,
> > a nast/epnie przeka/ze go Pan potomstwu (/zycz/e licznego),
> > to tytu/l pisz/e Pan po imieniu, a przed nazwiskiem.
> > Czyli, po prostu, w /srodku.
>
> Jak np.: Jozef Kardynal Glemp?
> A serio - dlaczego zatem tu wstawiamy w srodek?
>
> --
> A poza tym polecam http://www.ciemnogrod.net/
> Tadeusz Franciszek Zielinski
> E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com
>
> Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta
Kardyna/l to ,,ksi/a/z/e Ko/scio/la''. Tytu/l ksi/a/zecy jako taki
jest dziedziczny, ale w hierarchii - z oczywistych wzgl/ed/ow -
nie jest. Ale zwyczajowo si/e go pisze tak, jakby by/l.
Serdeczno/sci,
Aska T.
Re: 0.100kg
Author: Joanna Tomasik
Date: Fri, 23 Oct 1998 09:37
Date: Fri, 23 Oct 1998 09:37
36 lines
2135 bytes
2135 bytes
Tristan Alder wrote:
>
> Dnia Thu, 22 Oct 1998 09:40:00 +0200 Joanna Tomasik
> <aska@iitis.gliwice.pl> pisze:
>
> >> >Dodam, /ze jako hrabia powiniene/s si/e podpisywa/c
> >> >Tristan hrabia Adler.
> >> Wiem ze szko³y. Ale czy moja pisownia jest niepoprawna?
> >Panie Hrabio, skoro odziedziczy/l Pan tytu/l,
>
> A tam. Sam ukrad³em w '45 :-)
>
> >a nast/epnie przeka/ze go Pan potomstwu (/zycz/e licznego),
>
> Sadystka :-)
>
> >to tytu/l pisz/e Pan po imieniu, a przed nazwiskiem.
> >Czyli, po prostu, w /srodku.
>
> Ja to rozumiem. Pyta³em tylko, czy moja pisownia jest niepoprawna, czy
> te¿ dopuszczalna. Ale specjalnie na Twoje ¿yczenie:
>
> --
> Tristan hrabia Alder
>
Panie Hrabio, skoro Pan tytu/l ukrad/l, to nie powinien si/e Pan
tym absolutnie chwali/c. /Zyczenia licznego potomstwa mo/ze Pan
rozumie/c jako /zyczenia bogactwa (przy za/lo/zeniu, /ze najpierw
sie Pan Hrabia wzbogaci w pieni/adze, a potem w dzieci, w liczbie
odpowiadaj/acej mo/zliwo/sciom finansowym).
Prawd/e m/owi/ac nie wiem, NA ILE NIEPOPRAWNA jest pisownia
z "hrabi/a" przed imieniem. Spr/obuj/e si/e zorientowa/c.
Serdeczno/sci,
Aska T.
Re: 0.100kg
Author: Mateusz Nowak
Date: Fri, 23 Oct 1998 09:39
Date: Fri, 23 Oct 1998 09:39
27 lines
2042 bytes
2042 bytes
zico@real.madrid.es wrote: > > Jak np.: Jozef Kardynal Glemp? > A serio - dlaczego zatem tu wstawiamy w srodek? > Raczej ksiadz Jozef kardynal Glemp (tytul mala litera) A bierze sie to chyba stad, ze zgodnie z koscielna tradycja kardynal to ksiaze Kosciola. Wiec jezeli piszemy Jozef ksiaze Poniatowski, to przez analogie ks. Stefan kard. Wyszynski. Nie wiem natomiast, czy pisanie tytulow przed imieniem i nazwiskiem jest bledem. Wielu ludzi tak mowi i pisze, gdyz w naszym na sile rownouprawnionym na modle socjalistyczna spoleczenstwie zanikla szlachecka tradycja i w powszechnej swiadomosci tytul hrabia czy ksiaze nie rozni sie niczym szczegolnym od np. magister. Przypuszczam, ze kiedys postawienie "hr." przed imieniem bylo bledem, ale teraz moglo zostac przez jezykoznawcow uznane za dopuszczalne. Moze ktos wie? Pozdrawiam -- ----------------------------------------------------------------- Mateusz Nowak Instytut Informatyki Teoretycznej i Stosowanej PAN ul. Baltycka 5 tel.:+48(32)310-811 ext. 192 44-100 Gliwice, POLAND fax.:+48(32)312-076
Re: 0.100kg
Author: Cezar "Thannatos" Matkowski
Date: Sat, 24 Oct 1998 17:09
Date: Sat, 24 Oct 1998 17:09
28 lines
1889 bytes
1889 bytes
> No ,ale "Criters" już jest w angielskiej liczbie mnogiej (przez
dodanie
> "-s"). Czy zatem poprawna forma ma brzmieć "Criter'y" czy jednak
"Criters'y"
> (odnośnie zwierzaczków)?
Zauważ, że w wielu wyrazach importowanych wystepuje analogiczne
zniekształcenie, choć jest ono charakterystyczne dla wyrazów kończących się
na samogłoskę, jak na przykład : komandos, eskimos (ang. liczby mnogie,
l.poj "commando, eskimo"), zatem chyba przeniesienie tej reguły na inne
wyrazy zaowocowało tak a nie inaczej. Ale po co się spierać. Mamy swoje
odpowiedniki (critter=stworek a chips=chrupek).
A co do McDonalda, to bezwzględnie mówi się "u McDonalda" albo "w
McDonald's". W tym drugim wypadku traktujemy "McDonald`s" jako nazwę własną
(w jęz. ang. czesto wystepuje nazwa podana rzeczownikiem w D. (McDonald`s,
Wendy`s etc.). Taki ichni odpowiednik naszego "U Sołtysa" :)
Pozdrawiam
++++++++++++++++++++++++++
++ Homo hominis lycanthropus ++
++++++++++++++++++++++++++
Cezar "Thannatos" Matkowski
E-Mail: interpoltext@opnt.optimus.wroc.pl
WWW: http://cyberpunk.cavern.com.pl
http://pesm.rpg.pl
Re: 0.100kg
Author: Maciek Sniezek
Date: Sat, 24 Oct 1998 17:15
Date: Sat, 24 Oct 1998 17:15
20 lines
1666 bytes
1666 bytes
In article <01bdff71$b363ee60$32c375c3@default>, "Cezar \"Thannatos\" Matkowski" <interpoltext@opnt.optimus.wroc.pl> wrote: >> No ,ale "Criters" już jest w angielskiej liczbie mnogiej (przez >dodanie >> "-s"). Czy zatem poprawna forma ma brzmieć "Criter'y" czy jednak >"Criters'y" >> (odnośnie zwierzaczków)? Przyszlo mi ostatnio do głowy (po zakupieniu takiej jednej gry :), że być może twórcy filmu Criters (jedno 't'?) wzorowali nazwe stworkow na angielskim słowie: "creatures", czytaj: kriczers (w uproszczeniu :) - co znaczy ni mniej ni wiecej, tylko: "stworzenia". Dziwny zbieg okolicznosci, nieprawdaż? Pozdrawiam, -- Maciek Sniezek ------- | ------------------------------------------ msniezek@medianet.pl - | -------------------------- Ależ to luksus! ICQ: 6022825 --------- | --------- Co powie na to siostra ekonomka! tel. (022) 758 96 62 - | ------------------------------------------
Re: 0.100kg
Author: Robert Richard George 'reptile' ...
Date: Sat, 24 Oct 1998 18:48
Date: Sat, 24 Oct 1998 18:48
33 lines
2587 bytes
2587 bytes
On 98.10.20 Joanna Tomasik pressed the following keys: > Jak ju/z kto/s si/e chce umawia/c w tym ponurym lokalu, to poponuj/e: > "w barze McDonalda" albo "u McDonalda". > Pierwszy w/la/sciciel nazywa/l si/e bowiem McDonald. Ale ponury ten przybytek nazywa się na całym świecie i we wszystkich językach McDonald's, a nie ,,U Mcdonalda''. > Z podobnej bajki mamy "CHIPSY", "CRITERSY" (co atakowa/ly) > i np. "KLIPSY". To taka liczba mnoga-mnoga... Nie za bardzo podobnej. W wymienionych przykładach masz l.m., a nasze speluny McD sawierają w nazwie dopełniacz saksoński. Podobny kłopot jest również z Marines [marines], które w l.m. w języku polskim przybierają postać marinesów. I należy to zostawić w spokoju. Problem polega na tym, że te słowa były w języku polskim rozpowszechniane tylko w liczbie mnogiej. Mniej więcej tak, jakby zostały uznane za rzeczowniki niepoliczalne, a następnie starano się z nich z powrotem zrobić rzeczownik policzalny. I tak mamy dziś jeden czips, jeden critters, jeden marines. Nie wiem jak inne, ale marines jest (przynajmniej w mowie) poprawny. Gad PS. A jeśli chodzi o w/w czipsy, to jest jeszcze śmieszniej. Są dwa słowa wywodzące się od angielskiego ,,chip'': czips: takie coś (podobnież) do jedzenia; czip: układ scalony ;))) -- ------------------[Gadzinka]--[http://reptile.eu.org/]--[Cyber Service]-- --[Rodzynka to stroskane winogrono.]-------------------------------------
Re: 0.100kg
Author: Robert Richard George 'reptile' ...
Date: Sat, 24 Oct 1998 18:57
Date: Sat, 24 Oct 1998 18:57
14 lines
1584 bytes
1584 bytes
On 98.10.20 Andrzej Bort pressed the following keys: > E! Chcesz go podpiąć do 380 wolt(ów)? :-)))) W kwestii formalnej: a ta jednostka się już spolszczyła na vvolty? :) Gad PS. Naprawdę pytanie jest poważne: pisze się wolty, czy volty? -- ------------------[Gadzinka]--[http://reptile.eu.org/]--[Cyber Service]-- --[Pewnego dnia do każdego przyjdzie Wielka Zagadka Bytu]---------------- --[i ugryzie go w tyłek.]-----------------------------------[Przewodas]--
Re: 0.100kg
Author: Tomek Malarz
Date: Sat, 24 Oct 1998 21:47
Date: Sat, 24 Oct 1998 21:47
16 lines
1220 bytes
1220 bytes
Robert Richard George 'reptile' Wal pisze: >> E! Chcesz go podpiąć do 380 wolt(ów)? :-)))) > >W kwestii formalnej: a ta jednostka się już spolszczyła na vvolty? :) > >Gad > >PS. Naprawdę pytanie jest poważne: pisze się wolty, czy volty? Nazwy jednostek uległy spolszczeniu i dopasowaniu do polskiego alfabetu, w którym nie ma litery "v". Czyli musi być "wolt". Tomek
Re: 0.100kg
Author: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Date: Sun, 25 Oct 1998 06:08
Date: Sun, 25 Oct 1998 06:08
17 lines
1662 bytes
1662 bytes
On Sat, 24 Oct 1998, Robert Richard George 'reptile' Wal wrote:
> W kwestii formalnej: a ta jednostka się już spolszczyła na vvolty? :)
>
> Gad
>
> PS. Naprawdę pytanie jest poważne: pisze się wolty, czy volty?
Wolty. Wszystkie (a przynajmniej nie znam wyjątków) jednostki fizyczne
pochodzące od nazwisk mają spolszczoną pisownię. Moim zdaniem to bardzo
słusznie.
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrczak@knm.org.pl http://qrczak.home.ml.org/
\__/ GCS/M d- s+:-- a21 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
^^ W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK 5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Re: 0.100kg
Author: Andrzej Bort
Date: Mon, 26 Oct 1998 10:08
Date: Mon, 26 Oct 1998 10:08
24 lines
1844 bytes
1844 bytes
Robert Richard George 'reptile' Wal <reptile@reptile.eu.org> wrote: > On 98.10.20 Andrzej Bort pressed the following keys: >> E! Chcesz go podpiąć do 380 wolt(ów)? :-)))) > W kwestii formalnej: a ta jednostka się już spolszczyła na vvolty? :) No właśnie. To kolejna rzecz, której się 'nauczyłem' w technikum. Mnie teraz naprawdę wszystko jedno, czy "volt", czy "wolt", czy "wolt", czy "woltów". :-) > PS. Naprawdę pytanie jest poważne: pisze się wolty, czy volty? Moim zdaniem obie formy są poprawne. Choć bardziej przychylałbym się ku pisowni "volt", od nazwiska włoskiego fizyka (Alessandro Volta), na cześć którego tak nazwano tę jednostkę. P.S. Nazwisko owego uczonego wziąłem w nawias, coby zaoszczędzić sobie łamańcow nad odmianą tegoż nazwiska... No właśnie: Volta'y cay Volty? -- -- Andrzej Bort Centrum Komputerowe Politechniki Śląskiej, Gliwice, Polska -- e-mail: bort@zeus.polsl.gliwice.pl Office phone: (+48-32) 37-15-69 -- IRC: Juan For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort --
Re: 0.100kg
Author: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Date: Mon, 26 Oct 1998 15:06
Date: Mon, 26 Oct 1998 15:06
27 lines
2258 bytes
2258 bytes
On 26 Oct 1998, Andrzej Bort wrote:
> > PS. Naprawdę pytanie jest poważne: pisze się wolty, czy volty?
>
> Moim zdaniem obie formy są poprawne. Choć bardziej przychylałbym się ku
> pisowni "volt", od nazwiska włoskiego fizyka (Alessandro Volta), na cześć
> którego tak nazwano tę jednostkę.
Ja wręcz przeciwnie (i tak jest oficjalnie przyjęte). Ampery, dżule, omy,
niutony, hektopaskale, waty... To są normalne rzeczowniki pospolite (fakt,
że pochodzą od nazwisk, co nie zmienia faktu, że to rzeczowniki pospolite).
> P.S.
> Nazwisko owego uczonego wziąłem w nawias, coby zaoszczędzić sobie łamańcow
> nad odmianą tegoż nazwiska... No właśnie: Volta'y cay Volty?
Stanowczo Volty. To "a" w mianowniku nie jest nieme.
Nie rozumiem tej powszechnej tendencji do zachowywania wszystkiego
w oryginalnej pisowni... Czy słowa zapożyczone z rosyjskiego albo,
co gorsza, japońskiego, też chcecie pisać w oryginale?
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrczak@knm.org.pl http://qrczak.home.ml.org/
\__/ GCS/M d- s+:-- a21 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
^^ W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK 5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Re: 0.100kg
Author: Andre
Date: Fri, 30 Oct 1998 23:46
Date: Fri, 30 Oct 1998 23:46
13 lines
1483 bytes
1483 bytes
>> PS. Naprawdę pytanie jest poważne: pisze się wolty, czy volty?
>Nazwisko owego uczonego wziąłem w nawias, coby zaoszczędzić sobie łamańcow
>nad odmianą tegoż nazwiska... No właśnie: Volta'y cay Volty?
Jeśli przez "V" to utrzymujemy oryginał, czyli Volta'y, a jeśli przez
"W" to po polsku - Wolty (wolty).
Pozdrowienia...
-
ANDRZEJ TUREK
e-mail: andre@kr.onet.pl UIN: 8641406
URL: http://friko.onet.pl/kr/andrello
tel.: (0-12) 648-78-96 tel.kom.: 0-501-417-515
Re: 0.100kg
Author: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Date: Sat, 31 Oct 1998 08:45
Date: Sat, 31 Oct 1998 08:45
18 lines
1840 bytes
1840 bytes
On Fri, 30 Oct 1998, Andre wrote:
> Jeśli przez "V" to utrzymujemy oryginał, czyli Volta'y, a jeśli przez
> "W" to po polsku - Wolty (wolty).
Skąd wytrzasnąłeś taką regułę?!
Jeśli nazwisko, to tylko Volty (nie widzę powodu spolszczania pisowni tego
nazwiska - tylko wielkie osobistości mają ten przywilej; a tego "a" nie
można zostawić, to nie jest niema litera, żadnego apostrofu, żadnego "a"
w przypadkach zależnych). Z kolei jeśli jednostka, to tylko jeden wolt -
dwa wolty, 220 woltów.
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrczak@knm.org.pl http://qrczak.home.ml.org/
\__/ GCS/M d- s+:-- a21 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
^^ W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK 5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Re: 0.100kg
Author: Gwidon S. Naskrent
Date: Sat, 31 Oct 1998 09:32
Date: Sat, 31 Oct 1998 09:32
13 lines
1360 bytes
1360 bytes
On Fri, 30 Oct 1998, Andre wrote: #>>Nazwisko owego uczonego wzialem w nawias, coby zaoszczedzic sobie lamancow #>>nad odmiana tegoz nazwiska... No wlasnie: Volta'y cay Volty? #> #> Jesli przez "V" to utrzymujemy oryginal, czyli Volta'y, a jesli przez #>"W" to po polsku - Wolty (wolty). A gdzie tam. Volta czyta sie normalnie po polsku: /wolta/, i odmieniac tez mozna normalnie: Volty, Volcie, Volte/. Pisanie "Wolta" uwazam za bzdure rowna pisaniu "Jerzy Waszyngton". GSN
Re: 0.100kg
Author: Adam Twardoch
Date: Sat, 31 Oct 1998 12:42
Date: Sat, 31 Oct 1998 12:42
16 lines
1700 bytes
1700 bytes
>A gdzie tam. Volta czyta sie normalnie po polsku: /wolta/, i odmieniac tez >mozna normalnie: Volty, Volcie, Volte/. Pisanie "Wolta" uwazam za bzdure >rowna pisaniu "Jerzy Waszyngton". Albo Wilczychód Amadeusz Mozart... (to co prawda nie do końca trafna analogia, ale -- nie mogłem się powstrzymać -- przed wojną autentycznie tak pisano, przynajmniej czasami, i to nie w tekstach "Zielonego Balonika"). Przed wojną pisano też zresztą Dżon i Dżek (czytałem kiedyś stare wydanie książki Dżeka Londona!) Czego to nasi Rodacy nie wymyślą ;) Pozdrawiam, Adam Twardoch <adam.twardoch@euv-frankfurt-o.de> FONT.ORG <http://www.font.org/>
Re: 0.100kg
Author: Gwidon S. Naskrent
Date: Mon, 02 Nov 1998 10:13
Date: Mon, 02 Nov 1998 10:13
9 lines
1253 bytes
1253 bytes
On Sat, 31 Oct 1998, Adam Twardoch wrote: #>Przed wojną pisano też zresztą Dżon i Dżek (czytałem kiedyś stare wydanie #>książki Dżeka Londona!) To _jest_ dopuszczalne (czasami, efekt stylistyczny), a w kazdym razie o niebo lepsze niz Jan i Jacek. GSN
Re: 0.100kg
Author: Janusz Mrzigod
Date: Thu, 12 Nov 1998 10:46
Date: Thu, 12 Nov 1998 10:46
21 lines
1762 bytes
1762 bytes
Adam Twardoch napisał(a) w wiadomości: <71f0q6$4c4$1@vulkan.euv-frankfurt-o.de>... >>A gdzie tam. Volta czyta sie normalnie po polsku: /wolta/, i odmieniac tez >>mozna normalnie: Volty, Volcie, Volte/. Pisanie "Wolta" uwazam za bzdure >>rowna pisaniu "Jerzy Waszyngton". > > >Albo Wilczychód Amadeusz Mozart... (to co prawda nie do końca trafna Wilczychód [super!!!]] Bogokoch Mocart :-)))) >analogia, ale -- nie mogłem się powstrzymać -- przed wojną autentycznie tak >pisano, przynajmniej czasami, i to nie w tekstach "Zielonego Balonika"). >Przed wojną pisano też zresztą Dżon i Dżek (czytałem kiedyś stare wydanie >książki Dżeka Londona!) Tudziez "Bankructwo małego Dżeka", czy jakos tak. Pozdrowienia Janusz M.
Re: 0.100kg
Author: Janusz Mrzigod
Date: Thu, 12 Nov 1998 10:47
Date: Thu, 12 Nov 1998 10:47
12 lines
1418 bytes
1418 bytes
Gwidon S. Naskrent napisał(a) w wiadomości: ... On Sat, 31 Oct 1998, Adam Twardoch wrote: #>Przed wojną pisano też zresztą Dżon i Dżek (czytałem kiedyś stare wydanie #>książki Dżeka Londona!) >To _jest_ dopuszczalne (czasami, efekt stylistyczny), a w kazdym razie o >niebo lepsze niz Jan i Jacek. Pudło, Jack to Jakub, nie Jacek
Re: 0.100kg
Author: Gwidon S. Naskrent
Date: Thu, 12 Nov 1998 14:52
Date: Thu, 12 Nov 1998 14:52
14 lines
1454 bytes
1454 bytes
On Thu, 12 Nov 1998, Janusz Mrzigod wrote: #>#>Przed wojną pisano też zresztą Dżon i Dżek (czytałem kiedyś stare wydanie #>#>książki Dżeka Londona!) #> #>>To _jest_ dopuszczalne (czasami, efekt stylistyczny), a w kazdym razie o #>>niebo lepsze niz Jan i Jacek. #> #> #>Pudło, Jack to Jakub, nie Jacek Pudlo. Jakub to James (por. list biblijny), nie Jack. GSN
Re: 0.100kg
Author: Michal Jankowski
Date: Thu, 12 Nov 1998 15:24
Date: Thu, 12 Nov 1998 15:24
26 lines
1894 bytes
1894 bytes
"Gwidon S. Naskrent" <naskrent@hoth.amu.edu.pl> writes: > > On Thu, 12 Nov 1998, Janusz Mrzigod wrote: > > #>#>Przed wojną pisano też zresztą Dżon i Dżek (czytałem kiedyś stare wydanie > #>#>książki Dżeka Londona!) > #> > #>>To _jest_ dopuszczalne (czasami, efekt stylistyczny), a w kazdym razie o > #>>niebo lepsze niz Jan i Jacek. > #> > #> > #>Pudło, Jack to Jakub, nie Jacek > > Pudlo. Jakub to James (por. list biblijny), nie Jack. > Tak czy owak angielskie "Jack" nie ma wiele wspolnego z naszym "Jacek", bo "Jack" to pierwotnie zdrobniala forma od "John", a pozniej - blednie, ale dosc powszechnie - uwazana (poprzez podobienstwo z francuskim "Jacques") za zdrobnienie od "James". A nasz "Jacek" to angielskie "Hyacinth"... MJ PS. Nie wszystko jedno? 8-)
Re: 0.100kg
Author: Łukasz Konewka
Date: Fri, 27 Nov 1998 16:36
Date: Fri, 27 Nov 1998 16:36
14 lines
1460 bytes
1460 bytes
Andrzej Bort wrote:
> Powinno siê mówiæ "dwie¶cie dwadzie¶cia woltów". Aczkolwiek, bijê siê w
> piersi, ¿e zdarza mi siê u¿yæ mianownika (technikum elektryczne, uczyli
> ludzie starej daty, a jak wiadomo, tacy u¿ywaj± do¶æ powszechnie
> mianownika...)
Mo¿e to trochê nie na temat, ale od niedawna powinno siê mówiæ "dwie¶cie
trzydzie¶ci woltów" i "wchodzimy do Europy".
--
£ukasz Konewka, Politechnika Poznañska
http://www.man.poznan.pl/~lukask/
A deszcz pada³, i pada³...
=================515h=================
Page 1 of 2 • 67 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads