🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.os.advocacy
89 messages
89 total messages Page 1 of 2 Started by Qrczak Mon, 19 Jan 1998 22:50
Page 1 of 2 • 89 total messages
Re: Word strony (nie)parzyste
#2624
Author: Qrczak
Date: Mon, 19 Jan 1998 22:50
133 lines
7793 bytes
On 18 Jan 1998, Slawomir Bialek wrote:

> :>:>for a in *.ps; do psselect -e $a |lpr; done
> :>:># Jak się wydrukują, to wkładam papier drugą stroną i:
> :>:>for a in `ls *.ps |tac`; do psselect -o -r $a |lpr; done
> 
> : O jeśli o piwo chodzi to chętnie. Z tym, że musiałbyś podać w jakiej
> : wersji Worda oraz o co dokładnie chodzi no i ile litrów tego napoju. 
> cholera... myślałem, że Qrczak tam wyżej pisał o drukowania
> po dwie strony na jednej tak, żeby po złożeniu wychodziła książeczka
> (wiem, nudzę z tym tematem, ale mi to ciągle powraca)....

No tak... Przepraszam za mimowolne wprowadzenie w błąd.
Nie zażądałem teraz książeczki, bo wiem, że to niemożliwe :-)
Tym razem chodziło mi raczej o możliwość i łatwość automatyzacji
powtarzanych czynności. Uważam, że Win95 + Word są tutaj do tyłu w
stosunku do Linuxa - ogólnie da się zrobić mniej, a to, co się da, jest
bardziej skomplikowane.

On Mon, 19 Jan 1998, Marcin Wieczorek wrote:

> Sub Druk()
> '
> ' Druk Makro
> ' Makro zapisane 97-01-19 przez Marcin Wieczorek
> '
>     With Application.FileSearch
>         .NewSearch
>         .LookIn = "c:\Temp\Doc\"
>         .FileType = msoFileTypeWordDocuments
>         If .Execute > 0 Then
>             For I = 1 To .FoundFiles.Count
>                 Documents.Open FileName:=.FoundFiles(I), Format:=wdOpenFormatAuto
>                 Application.PrintOut FileName:="", PageType:=wdPrintOddPagesOnly
>                 Application.PrintOut FileName:="", PageType:=wdPrintEvenPagesOnly
>                 Documents.Close (wdDoNotSaveChanges)
>             Next I
>         End If
>     End With    
> End Sub
> 
[...]
> Mam nadzieje, ze o to Ci chodzilo...

Zgadza się, mniej więcej o to.

Teraz chyba nikogo nie zdziwi, że uważam linuksowe rozwiązanie za
prostsze, prawda? Porównajny oba rozwiązania - które wygląda prościej?
Na dodatek to powyżej jest naprawdę rozwiązaniem nieco łatwiejszego
zadania, które pod Linuxem można zrobić tak:

for a in *.ps; do { psselect -o $a; psselect -e $a } |lpr; done

Jest to prostsze nie tylko z obiektywnego punktu widzenia, porównując
same skrypty. Ale przede wszystkim pod Linuxem jeśli chcę sobie
wydrukować postscripta, to zrobię to w pewien sposób - i _tego samego_
sposobu użyję w skrypcie, który to skrypt mogę wywołać _w ten sam_
sposób co każdy inny program. Uczę się drukować dokument tylko raz i
jest to IMHO wystarczająco proste, żeby używać tego na co dzień do
drukowania z palca, a zarazem daje się wykorzystywać w bardziej
nietypowych okolicznościach bez dodatkowej nauki (pomijając oczywiście
naukę ogólnej budowy skryptów, która jest jednak bardzo uniwersalna i
też wystarczy się tego nauczyć tylko raz).

Natomiast wordowe ustawianie opcji drukowania w okienku dialogowym ma tę
wadę, że bezpośrednio nie nadaje się do automatyzacji - do makr trzeba
się uczyć nowych metod. Drukowanie interakcyjne może i jest w miarę
wygodne, ale jest _tylko_ interakcyjne. Osobne komendy drukujące do
użycia w makrze są mniej wygodne niż ta jedyna metoda pod Linuxem (i
przy okazji dające mniej możliwości) - mniej wygodne po pierwsze pod tym
względem, że są trudniejsze do napisania, a po drugie, że mniej ogólne w
użyciu (bo nie jest to program, który uruchamiam jak inne programy,
tylko wewnętrzne makro Worda).

Zresztą pod Linuxem najpierw piszę to jako program, a potem, jeśli mam
na to wielką ochotę, to mogę to sobie dołączyć do graficznego menu w
okienkach.

Drukowanie to tylko przykład! To samo dotyczy np. podstawowych operacji
na plikach (kopiowanie, wyszukiwanie, konwersje) albo chociażby samego
uruchamiania programów, a na nieco innym poziomie również konfigurowania
programów (tutaj widzę, jak wygląda tekstowy plik konfiguracyjny, więc
teoretycznie mogę go tworzyć i obrabiać dowolnymi narzędziami - z
drugiej strony, pod Windowsami inaczej wygląda ustawianie opcji w
okienku dialogowym, a zupełnie inaczej bezpośrednie grzebanie w
Rejestrze). W Linuxie jest jeden postawowy sposób wykonania danej
czynności, dobry do użycia z palca i ze skryptu, wygodny i z dużymi
możliwościami dodatkowych usprawnień (bash jest Wielki). A w Windowsach
odpowiednikiem uruchamiania komend z palca jest klikanie po okienkach i
menusach, które bywa średnio wygodne _nawet_ w używaniu bezpośrednim
(jeśli chcemy np. zrobić jeszcze raz prawie to samo co wczoraj), a już
zupełnie nie nadaje się do użycia w inny sposób (skrypt nie poprosi
przecież Eksploratora o przeniesienie pliku), oprócz tego istnieje
niesamowicie ubogi język skryptów DOSowego command.coma, oprócz tego
jest wyspecjalizowany WordBasic - a mimo że jest wyspecjalizowany do
podobnych czynności, wydrukowanie parzystych stron zbioru plików jest
IMHO prostsze pod Linuxem! a i tak do nieco bardziej skomplikowanych
problemów trzeba pisać program np. w C++, który z kolei będzie miał
kłopoty z dogadaniem się z Wordem, żeby wydrukował nieparzyste strony od
końca.

Oczywiście nie wszęszie sytuacja wygląda dokładnie tak samo. Na przykład
w przypadku wysyłania listów pod Linuxem są osobne programy do
interakcyjnych manipulacji listami i osobny do użycia ze skryptu
(zresztą program mail teoretycznie może być też użyty interakcyjnie, ale
jest do tego bardzo niewygodny). Czasem i tutaj trzeba się uczyć różnych
metod do różnych warunków. Co z tego, skoro pod Windowsami w ogóle nie
ma (a przynajmniej nigdy o czymś takim nie słyszałem) programu
umożliwiającego automatyczne wysłanie listu o treści wziętej np. z pliku
albo właśnie wygenerowanego przez program? Linux jak zwykle górą!

Popatrzmy na ogólną modułowość. Pod Linuxem wszystko (no, prawie...
chodzi mi o każdą niemal czynność) jest programem i jedne programy
używają innych (np. skrypt drukujący zbiór plików używa programu
wybierającego strony parzyste). A pod Windowsami część czynności to
programy, część to makra w Wordzie, część nie jest dostępna jako osobne
programy, tylko wyłącznie jako funkcje API, część może być uruchamiana
tylko z menu (np. szukanie plików), część polega na interakcyjnym
ustawieniu opcji w dialogach... I jednego nie użyje się w innym - z
batcha nie wykona się wordowego makra, z wordowego makra nie wyśle się
listu, z własnego programu napisanego np. w C++ trudno będzie
skonfigurować opcje zupełnie innego programu (których format w Rejestrze
nie jest oczywiście opisany, bo po co, skoro wszystko można ustawić w
okienku dialogowym, prawda?), z batcha nie wykorzystam mechanizmu
szukania plików przez Eksplorator. Niepotrzebne rozdzielanie i
komplikacje, te same rzeczy trzeba za każdym razem pisać w inny sposób,
bo brakuje wystarczająco uniwersalnych środowisk.

-- 
                                 QRCZAK
    __("<              Marcin Kowalczyk
    \__/              qrczak@knm.org.pl
     ^^      http://qrczak.home.ml.org/
Re: Word strony (nie)parzyste
#2625
Author: Marcin Wieczorek
Date: Tue, 20 Jan 1998 12:57
175 lines
10840 bytes
Qrczak <qrczak@knm.org.pl> napisa³(a):

>On 18 Jan 1998, Slawomir Bialek wrote:
>
>> :>:>for a in *.ps; do psselect -e $a |lpr; done
>> :>:># Jak siê wydrukuj±, to wk³adam papier drug± stron± i:
>> :>:>for a in `ls *.ps |tac`; do psselect -o -r $a |lpr; done
>> 
>> : O je¶li o piwo chodzi to chêtnie. Z tym, ¿e musia³by¶ podaæ w jakiej
>> : wersji Worda oraz o co dok³adnie chodzi no i ile litrów tego napoju. 
>> cholera... my¶la³em, ¿e Qrczak tam wy¿ej pisa³ o drukowania
>> po dwie strony na jednej tak, ¿eby po z³o¿eniu wychodzi³a ksi±¿eczka
>> (wiem, nudzê z tym tematem, ale mi to ci±gle powraca)....
>
>No tak... Przepraszam za mimowolne wprowadzenie w b³±d.
>Nie za¿±da³em teraz ksi±¿eczki, bo wiem, ¿e to niemo¿liwe :-)
>Tym razem chodzi³o mi raczej o mo¿liwo¶æ i ³atwo¶æ automatyzacji
>powtarzanych czynno¶ci. Uwa¿am, ¿e Win95 + Word s± tutaj do ty³u w
>stosunku do Linuxa - ogólnie da siê zrobiæ mniej, a to, co siê da, jest
>bardziej skomplikowane.

Jesli mowiac o ksiazeczce masz na mysli drukowanie po obu stronach
kartki, to jest to mozliwe. Najpierw drukujesz parzyste strony, potem
nieparzyste od konca ( po przelozeniu w drukarce papieru ).

>Teraz chyba nikogo nie zdziwi, ¿e uwa¿am linuksowe rozwi±zanie za
>prostsze, prawda? Porównajny oba rozwi±zania - które wygl±da pro¶ciej?

To zalezy co rozumiemy pod pojeciem prosciej. Krocej na pewno. Dla
mnie prosciej wygladaja nazwy opisowe a nie parametry typu "-o $a".
Pewnie dlatego, ze nie korzystalem z Linuksa tak dlugo jak Qrczak.

>Na dodatek to powy¿ej jest naprawdê rozwi±zaniem nieco ³atwiejszego
>zadania, które pod Linuxem mo¿na zrobiæ tak:
>
>for a in *.ps; do { psselect -o $a; psselect -e $a } |lpr; done
>
>Jest to prostsze nie tylko z obiektywnego punktu widzenia, porównuj±c
>same skrypty. Ale przede wszystkim pod Linuxem je¶li chcê sobie
>wydrukowaæ postscripta, to zrobiê to w pewien sposób - i _tego samego_
>sposobu u¿yjê w skrypcie, który to skrypt mogê wywo³aæ _w ten sam_
>sposób co ka¿dy inny program. Uczê siê drukowaæ dokument tylko raz i
>jest to IMHO wystarczaj±co proste, ¿eby u¿ywaæ tego na co dzieñ do
>drukowania z palca, a zarazem daje siê wykorzystywaæ w bardziej
>nietypowych okoliczno¶ciach bez dodatkowej nauki (pomijaj±c oczywi¶cie
>naukê ogólnej budowy skryptów, która jest jednak bardzo uniwersalna i
>te¿ wystarczy siê tego nauczyæ tylko raz).

Nie bardzo rozumiem... Czy ten skrypt nadaje sie do drukowania KAZDEGO
rodzaju plikow ?
Jesli zas chodzi Ci o to, ze w pracy interaktywnej z pojedynczym
dokumentem uzywasz tych samych polecen co w skryptach to oczywiscie
masz racje... ale tylko do pewnego stopnia. Czy za "prace z
dokumentem" uwazasz siedzenie w shellu. Przeciez z "wnetrza" emacsa
nie drukuje sie poleceniami shella tylko np. z menu.

>Natomiast wordowe ustawianie opcji drukowania w okienku dialogowym ma tê
>wadê, ¿e bezpo¶rednio nie nadaje siê do automatyzacji - do makr trzeba
>siê uczyæ nowych metod. Drukowanie interakcyjne mo¿e i jest w miarê
>wygodne, ale jest _tylko_ interakcyjne. Osobne komendy drukuj±ce do
>u¿ycia w makrze s± mniej wygodne ni¿ ta jedyna metoda pod Linuxem (i
>przy okazji daj±ce mniej mo¿liwo¶ci) - mniej wygodne po pierwsze pod tym
>wzglêdem, ¿e s± trudniejsze do napisania, a po drugie, ¿e mniej ogólne w
>u¿yciu (bo nie jest to program, który uruchamiam jak inne programy,
>tylko wewnêtrzne makro Worda).

Ustawianie opcji drukowania w okienku dialogowym dobrze nadaje sie do
automatyzacji. Okienka sa tylko interfejsem do obiektow, do ktorych
masz bezposredni dostep z poziomu Basica.
Wcale nie jest trudniejsze do napisania. Napisale do tej pory ze trzy
makra w Wordzie wszystkie metoda:
a. reczne zrobienie jakiejs operacji z nagrywaniem makra
b. dostosowanie nagranego makra do moich potrzeb
Dzieki opisowym nazwom funkcji i obiektow nie musialem siegac do helpa
aby zmodyfikowac makro. Z reguly moja ingerencja sprowadzala sie do
usuniecia niepotrzebnych rozkazow. Helpa do Basica doinstalowalem do
Worda dopiero teraz ( przy pisaniu makra do ksiazeczki ) bo na co
dzien korzystam z Delphi i nie znalem skladni Basica. Calosc roboty 15
min. Ktos kto ma wiecej do czynienia z Officem zrobilby to peenie o
wiele krocej.

>Drukowanie to tylko przyk³ad! To samo dotyczy np. podstawowych operacji
>na plikach (kopiowanie, wyszukiwanie, konwersje) albo chocia¿by samego
>uruchamiania programów, a na nieco innym poziomie równie¿ konfigurowania
>programów (tutaj widzê, jak wygl±da tekstowy plik konfiguracyjny, wiêc
>teoretycznie mogê go tworzyæ i obrabiaæ dowolnymi narzêdziami - z
>drugiej strony, pod Windowsami inaczej wygl±da ustawianie opcji w
>okienku dialogowym, a zupe³nie inaczej bezpo¶rednie grzebanie w
>Rejestrze). W Linuxie jest jeden postawowy sposób wykonania danej
>czynno¶ci, dobry do u¿ycia z palca i ze skryptu, wygodny i z du¿ymi
>mo¿liwo¶ciami dodatkowych usprawnieñ (bash jest Wielki). A w Windowsach
>odpowiednikiem uruchamiania komend z palca jest klikanie po okienkach i
>menusach, które bywa ¶rednio wygodne _nawet_ w u¿ywaniu bezpo¶rednim
>(je¶li chcemy np. zrobiæ jeszcze raz prawie to samo co wczoraj), a ju¿
>zupe³nie nie nadaje siê do u¿ycia w inny sposób (skrypt nie poprosi
>przecie¿ Eksploratora o przeniesienie pliku), oprócz tego istnieje
>niesamowicie ubogi jêzyk skryptów DOSowego command.coma, oprócz tego
>jest wyspecjalizowany WordBasic - a mimo ¿e jest wyspecjalizowany do
>podobnych czynno¶ci, wydrukowanie parzystych stron zbioru plików jest
>IMHO prostsze pod Linuxem! a i tak do nieco bardziej skomplikowanych
>problemów trzeba pisaæ program np. w C++, który z kolei bêdzie mia³
>k³opoty z dogadaniem siê z Wordem, ¿eby wydrukowa³ nieparzyste strony od
>koñca.

Skrypt moze z latwoscia przeniesc/skasowac/itd/itp plik. DOS ma
faktycznie tragiczny jezyk skryptow. Do jakich bardziej
skomplikowanych problemow trzeba pisac w C++ i dlaczego ma miec
problemy z dogadaniem sie z Wordem. Kazdy skrypt, ktory da sie napisac
w WordBasicu ( Visual Basic for Applications ) da sie napisac w C++,
Delphi czymkolwiek co obsluguje OLE Automation. Bedzie to mialo
jeszcze ta zalete, ze bedziesz pisal w znanym sobie jezyku ( czyli -
mniej bledow ).

>Oczywi¶cie nie wszêszie sytuacja wygl±da dok³adnie tak samo. Na przyk³ad
>w przypadku wysy³ania listów pod Linuxem s± osobne programy do
>interakcyjnych manipulacji listami i osobny do u¿ycia ze skryptu
>(zreszt± program mail teoretycznie mo¿e byæ te¿ u¿yty interakcyjnie, ale
>jest do tego bardzo niewygodny). Czasem i tutaj trzeba siê uczyæ ró¿nych
>metod do ró¿nych warunków. Co z tego, skoro pod Windowsami w ogóle nie
>ma (a przynajmniej nigdy o czym¶ takim nie s³ysza³em) programu
>umo¿liwiaj±cego automatyczne wys³anie listu o tre¶ci wziêtej np. z pliku
>albo w³a¶nie wygenerowanego przez program? Linux jak zwykle gór±!

Jest taki program, nazywa sie Widows Explorer. Jesli klikniesz prawym
klawiszem myszki na pliku to pojawi sie menu z pozycja "Send to..."
tam zas masz "Mail recipent".

>Popatrzmy na ogóln± modu³owo¶æ. Pod Linuxem wszystko (no, prawie...
>chodzi mi o ka¿d± niemal czynno¶æ) jest programem i jedne programy
>u¿ywaj± innych (np. skrypt drukuj±cy zbiór plików u¿ywa programu
>wybieraj±cego strony parzyste). A pod Windowsami czê¶æ czynno¶ci to
>programy, czê¶æ to makra w Wordzie, czê¶æ nie jest dostêpna jako osobne
>programy, tylko wy³±cznie jako funkcje API, czê¶æ mo¿e byæ uruchamiana
>tylko z menu (np. szukanie plików), czê¶æ polega na interakcyjnym
>ustawieniu opcji w dialogach... I jednego nie u¿yje siê w innym - z
>batcha nie wykona siê wordowego makra, z wordowego makra nie wy¶le siê
>listu, z w³asnego programu napisanego np. w C++ trudno bêdzie
>skonfigurowaæ opcje zupe³nie innego programu (których format w Rejestrze
>nie jest oczywi¶cie opisany, bo po co, skoro wszystko mo¿na ustawiæ w
>okienku dialogowym, prawda?), z batcha nie wykorzystam mechanizmu
>szukania plików przez Eksplorator. Niepotrzebne rozdzielanie i
>komplikacje, te same rzeczy trzeba za ka¿dym razem pisaæ w inny sposób,
>bo brakuje wystarczaj±co uniwersalnych ¶rodowisk.

Tu niestety musze Ci przyznac racje. Glowna wada Windows jest to ze
nie wszystkie programy trzymaja sie standardow. Gdyby kazdy program
udostepnial przez OLE swoje mozliwosci to nie byloby problemu. Obecnie
sytuacja jest taka jaka by byla w Linuksie gdyby obciac parametry
wywolania kazdemu programowi. Jest to jednak nie wina systemu ale
projektantow aplikacji umozliwiajacych tylko prace interaktywna z
programem. Wyroznia sie na tym polu Microsoft trzymajac sie ustalonych
przez siebie standardow.

PS. Serwer odrzuca mi ten artykul twierdzac, ze za duzo w nim cytatow.
Chyba to JA istota ( mam nadzieje ) rozumna a nie jakis programik
decyduje co zamiescic w moim liscie ? Przeciez to czystej wody CENZURA
i ingerencja w korespondenje i wolnosc slowa. KTO jest za to
odpowiedzialny ( po emailach prosze ) ? Czy Wy nigdy sie z tym nie
spotkaliscie ? Zgadzacie sie na takie traktowanie ? Ja rozumiem, ze
netykieta, przeciazenie serwerow itp. Ale to ja powinienem pilnowac
sie netykiety a nie ktos powinien to robic za mnie. Jakos przed
okresem botow ludzie dawali sobie rade z nieprzestrzegajacymi
etykiety... Poza tym sa przeciez sytuacje wyjatkowe. A co do
przeciazenia serwerow to trzeba kupic sobie wiecej ramu lub drugi
procesor a nie cenzurowac posty ! Moze nastepnym krokiem bedzie
nieprzyjmowanie postow zbyt dlugich ( obetniemy rozpisujacego sie
Qrczaka ) albo zbyt krotkich ( bo jest ich wiecej ). A moze zostawic
tylko listy admina prezentujace wyciag problemow wedlug niego
pasujacych do listy i nie preciazajace serwera. 

PS. Mam nadzieje, ze z tym PSem serwer przyjmie moj post :-) 
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2626
Author: Grzegorz Grudzinski
Date: Tue, 20 Jan 1998 13:16
62 lines
3663 bytes
wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) pisze:

> Qrczak <qrczak@knm.org.pl> napisał(a):

[...]

> >for a in *.ps; do { psselect -o $a; psselect -e $a } |lpr; done
> >
> >Jest to prostsze nie tylko z obiektywnego punktu widzenia, porównując
> >same skrypty. Ale przede wszystkim pod Linuxem jeśli chcę sobie
> >wydrukować postscripta, to zrobię to w pewien sposób - i _tego samego_
> >sposobu użyję w skrypcie, który to skrypt mogę wywołać _w ten sam_
> >sposób co każdy inny program. Uczę się drukować dokument tylko raz i
> >jest to IMHO wystarczająco proste, żeby używać tego na co dzień do
> >drukowania z palca, a zarazem daje się wykorzystywać w bardziej
> >nietypowych okolicznościach bez dodatkowej nauki (pomijając oczywiście
> >naukę ogólnej budowy skryptów, która jest jednak bardzo uniwersalna i
> >też wystarczy się tego nauczyć tylko raz).
> 
> Nie bardzo rozumiem... Czy ten skrypt nadaje sie do drukowania
> KAZDEGO rodzaju plikow ?

Dowolnych plików postscriptowych. A Twoje rozwiązanie nie zadziała
już, gdy będę chciał drukować dokumenty z AmiPro czy czegokolwiek
innego...

> Skrypt moze z latwoscia przeniesc/skasowac/itd/itp plik. DOS ma
> faktycznie tragiczny jezyk skryptow. Do jakich bardziej
> skomplikowanych problemow trzeba pisac w C++ i dlaczego ma miec
> problemy z dogadaniem sie z Wordem. Kazdy skrypt, ktory da sie
> napisac w WordBasicu ( Visual Basic for Applications ) da sie
> napisac w C++, Delphi czymkolwiek co obsluguje OLE
> Automation. Bedzie to mialo jeszcze ta zalete, ze bedziesz pisal w
> znanym sobie jezyku ( czyli - mniej bledow ).

Program pod Windows musi być tak napisany, żeby dawał się sterować
zewnętrznie. W przypadku programów, które dają się wywołać i sterować
parametrami z linii wywołania, nie musisz niczego specjalnego czynić,
żeby ich dało się używać ze skryptów.

> >Oczywiście nie wszęszie sytuacja wygląda dokładnie tak samo. Na przykład
> >w przypadku wysyłania listów pod Linuxem są osobne programy do
> >interakcyjnych manipulacji listami i osobny do użycia ze skryptu
> >(zresztą program mail teoretycznie może być też użyty interakcyjnie, ale
> >jest do tego bardzo niewygodny). Czasem i tutaj trzeba się uczyć różnych
> >metod do różnych warunków. Co z tego, skoro pod Windowsami w ogóle nie
> >ma (a przynajmniej nigdy o czymś takim nie słyszałem) programu
> >umożliwiającego automatyczne wysłanie listu o treści wziętej np. z pliku
> >albo właśnie wygenerowanego przez program? Linux jak zwykle górą!
> 
> Jest taki program, nazywa sie Widows Explorer. Jesli klikniesz
> prawym klawiszem myszki na pliku to pojawi sie menu z pozycja "Send
> to..."  tam zas masz "Mail recipent".

A zauważyłeś w jego tekście słowo ,,automatycznie''? Chyba, że masz
myszkę, którą można _programowo_ poruszać...

Wszystkiego dobrego
-- Grześ

"Nie wiesz, póki nie spróbujesz"
(mądrość ludowa)
Re: Word strony (nie)parzyste
#2627
Author: Jaroslaw Lis
Date: Tue, 20 Jan 1998 19:59
17 lines
1359 bytes
Grzegorz Grudzinski <gsg@lipa.mimuw.edu.pl> wrote:
: wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) pisze:
: > Jest taki program, nazywa sie Widows Explorer. Jesli klikniesz
: > prawym klawiszem myszki na pliku to pojawi sie menu z pozycja "Send
: > to..."  tam zas masz "Mail recipent".

: A zauważyłeś w jego tekście słowo ,,automatycznie''? Chyba, że masz
: myszkę, którą można _programowo_ poruszać...

Dalo by sie zrobic :-) 

W Win3.x byl jeszcze "recorder". Kiepsko to dzialalo, ale jednak
jakos dzialalo. W swej wielkiej dobroci MS ulepszyl system i 
ten program nie dziala juz kiepsko - w ogole go nie ma :-)


J.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2634
Author: Marcin Wieczorek
Date: Wed, 21 Jan 1998 14:53
13 lines
1325 bytes
Grzegorz Grudzinski <gsg@lipa.mimuw.edu.pl> napisa³(a):

>Program pod Windows musi byæ tak napisany, ¿eby dawa³ siê sterowaæ
>zewnêtrznie. W przypadku programów, które daj± siê wywo³aæ i sterowaæ
>parametrami z linii wywo³ania, nie musisz niczego specjalnego czyniæ,
>¿eby ich da³o siê u¿ywaæ ze skryptów.

Aby program reagowal na parametry tez musi musi byc napisany w
specjalny sposob. Sam z siebie tego nie zrobi... :-)
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2637
Author: Marcin Wieczorek
Date: Wed, 21 Jan 1998 14:53
13 lines
1353 bytes
Grzegorz Grudzinski <gsg@lipa.mimuw.edu.pl> napisa³(a):
*A zauwa¿y³e¶ w jego tek¶cie s³owo ,,automatycznie''? Chyba, ¿e masz
*myszkê, któr± mo¿na _programowo_ poruszaæ...

O ile wiem to Outlook obsluguje OLE Automation wiec sa dostepne
wszystkie jego mozliwosci w skryptach. Nie wiem jak to jest z Netscape
Navigatorem, ale jezeli nie obsluguje OLE to juz tylko wina
Netscape'a. Ogolnie - znajdz program pocztowy udostepniajacy interfejs
OLE Automation a bedziesz mogl wysylac pliki...
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2628
Author: Marcin Wieczorek
Date: Wed, 21 Jan 1998 14:53
11 lines
1216 bytes
"Jaroslaw Lis" <lis@papuga.ict.pwr.wroc.pl> napisa³(a):
*W Win3.x byl jeszcze "recorder". Kiepsko to dzialalo, ale jednak
*jakos dzialalo. W swej wielkiej dobroci MS ulepszyl system i 
*ten program nie dziala juz kiepsko - w ogole go nie ma :-)

Jezeli masz Win3.x to mozesz recordera przekopiowac do Win95 i bedzie
dzialac.
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2638
Author: Jacek P. Szymański
Date: Wed, 21 Jan 1998 22:36
57 lines
3703 bytes
on Wed, 21 Jan 1998 14:53:13 GMT, Marcin Wieczorek wrote:
|Grzegorz Grudzinski <gsg@lipa.mimuw.edu.pl> napisał(a):
|*A zauważyłeś w jego tekście słowo ,,automatycznie''? Chyba, że masz
|*myszkę, którą można _programowo_ poruszać...
|
|O ile wiem to Outlook obsluguje OLE Automation wiec sa dostepne
|wszystkie jego mozliwosci w skryptach. Nie wiem jak to jest z Netscape
|Navigatorem, ale jezeli nie obsluguje OLE to juz tylko wina
|Netscape'a. Ogolnie - znajdz program pocztowy udostepniajacy interfejs
|OLE Automation a bedziesz mogl wysylac pliki...

No i po co? Żebyś mógł napisać skrypt w VBasicu na półtora
ekranu, jak to się łatwo i przyjemnie pisze takie automaciki. A o
ile to nowocześniejsze niż 'mail root < Yyy', prawda? I jakie
większe możliwości... tyle że od tych większych możliwości to ja
mam perla et consortes a do trywialnego wysłania pliku emailem w
zupełności wystarczy input redirection.

Ogólnie. To całe OLE to nawet niezły pomysł. Brakuje mi jednak w
Windach _prostych_ mechanizmów do _prostych_ czynności. Podam tu
bardzo prosty przykładzik: stoi sobie kilka komputerków które
mają cały czas chodzić i być widoczne w sieci, a że ja jestem
człowiek z natury leniwy, napisałem sobie skrypcik, który te
komputerki pinga i jak któryś padł to mnie o tym zawiadamia. Jak
któryś dotąd leżał i wstał to też mnie o tym informuje. Te
wszystkie informacje są ładowane w jeden komunikat. Cały skrypcik
zajmuje coś koło kilobajta a napisałem go w parę minut bo akurat
był potrzebny. Użyłem w nim poleceń: ping, cat, awk, grep, mail,
test, date. Reszta to mechanizmy i polecenia shella.

Ciekawi mnie teraz jakbym to samo mógł zrobić gdybym (odpukać)
był administratorem jakiegoś NT. "Interpreter skryptów" w NieTym
nie pozwala mi na zastosowanie tak trywialnego mechanizmu jak:

for Y in `cat Yyy`; do
  cos_tam $Y
done

Ale nic to, zobaczmy co dalej. Ping wywala informacje na stdout,
więc przydałoby się coś do przeanalizowania tego. Na Linuxie mam
grep'a i awk'a którymi mogę to zrobić. Na NieTym...

Skrypt następnie sprawdza czy dla tego komputera coś się zmieniło
(tzn. zdechł albo wstał) od poprzedniego razu i jeśli tak to
dopisuje informację do pliku, a po sprawdzeniu wszystkich
komputerów wysyła ten plik do mnie jeśli tylko nie jest on pusty.
I tu zaczyna się dopiero problem... bo w Win muszę mieć OLE i
mailera który to obsługuje i jeszcze muszę napisać program w
jakimś WordBasicu który to zrobi... a pod Linuxem to takie
proste...

-- 
Jacek P. Szymański         | Bad dreams in the night
Network Administrator at   | They told me
BoTar Internet             | I was going to lose the fight
jps@bti.pl                 | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h>    | Wuthering Heights.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2635
Author: Qrczak
Date: Thu, 22 Jan 1998 06:32
19 lines
1568 bytes
On Wed, 21 Jan 1998, Marcin Wieczorek wrote:

> >Program pod Windows musi być tak napisany, żeby dawał się sterować
> >zewnętrznie. W przypadku programów, które dają się wywołać i sterować
> >parametrami z linii wywołania, nie musisz niczego specjalnego czynić,
> >żeby ich dało się używać ze skryptów.
> 
> Aby program reagowal na parametry tez musi musi byc napisany w
> specjalny sposob. Sam z siebie tego nie zrobi... :-)

W Linuxie praktycznie _wszystkie_ programy dają się sterować z linii
poleceń. To taka konwencja, która umożliwia zarówno odpalanie z palca,
jak i ze skryptu.

-- 
                                 QRCZAK
    __("<              Marcin Kowalczyk
    \__/              qrczak@knm.org.pl
     ^^      http://qrczak.home.ml.org/
Re: Word strony (nie)parzyste
#2629
Author: Qrczak
Date: Thu, 22 Jan 1998 06:34
14 lines
1280 bytes
On Wed, 21 Jan 1998, Marcin Wieczorek wrote:

> Jezeli masz Win3.x to mozesz recordera przekopiowac do Win95 i bedzie
> dzialac.

Tyle że on się sprowadza do klikania w stałe miejsca i naciskania stałej
sekwencji klawiszy - bardziej zawodne i ma o wiele mniej możliwości niż
sktypty.

-- 
                                 QRCZAK
    __("<              Marcin Kowalczyk
    \__/              qrczak@knm.org.pl
     ^^      http://qrczak.home.ml.org/
Re: Word strony (nie)parzyste
#2639
Author: Ziemek Borowski
Date: Thu, 22 Jan 1998 12:14
13 lines
1392 bytes
21 Jan 1998 22:36:31 GMT, Jacek P. Szymański na pl.comp.os.advocacy napisał:
>Ciekawi mnie teraz jakbym to samo mógł zrobić gdybym (odpukać)
>był administratorem jakiegoś NT. "Interpreter skryptów" w NieTym
>nie pozwala mi na zastosowanie tak trywialnego mechanizmu jak:
>
>for Y in `cat Yyy`; do
>  cos_tam $Y
>done
ja tam bedąc administratorem i NT i Linuxa używam na NT GNU Users Tools 
z cygnusa... i sobie chwalę... 

-- 
Ziemek Borowski http://ziembor.waw.pl/pl.comp.www/  
Re: Word strony (nie)parzyste
#2640
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Thu, 22 Jan 1998 12:35
29 lines
2015 bytes
on 22 Jan 1998 12:14:48 GMT, Ziemek Borowski wrote:
|21 Jan 1998 22:36:31 GMT, Jacek P. Szymański na pl.comp.os.advocacy napisał:
|>Ciekawi mnie teraz jakbym to samo mógł zrobić gdybym (odpukać)
|>był administratorem jakiegoś NT. "Interpreter skryptów" w NieTym
|>nie pozwala mi na zastosowanie tak trywialnego mechanizmu jak:
|>
|>for Y in `cat Yyy`; do
|>  cos_tam $Y
|>done
|ja tam bedąc administratorem i NT i Linuxa używam na NT GNU Users Tools 
|z cygnusa... i sobie chwalę... 

Narzędzia GNU?! Przecież to takie nienowoczesne...
Mówiąc nieco poważniej, wiem że można sobie pokompilować GNU na
NT, chodzi mi tylko o to, że z poważnym systemem operacyjnym
takie narzędzia powinny przychodzić. W końcu jeśli do tak
trywialnej rzeczy jak regularne pinganie komputerów muszę
dociągać sobie narzędzia to jest to lekko niepoważne...

|Ziemek Borowski http://ziembor.waw.pl/pl.comp.www/  

...a podobno wleciałem ci do Score razem ze Studiem OKNO ;-)

-- 
Jacek P. Szymański         | Bad dreams in the night
Network Administrator at   | They told me
BoTar Internet             | I was going to lose the fight
jps@bti.pl                 | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h>    | Wuthering Heights.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2630
Author: Marcin Wieczorek
Date: Thu, 22 Jan 1998 23:49
11 lines
1319 bytes
Qrczak <qrczak@knm.org.pl> napisa³(a):
*Tyle ¿e on siê sprowadza do klikania w sta³e miejsca i naciskania sta³ej
*sekwencji klawiszy - bardziej zawodne i ma o wiele mniej mo¿liwo¶ci ni¿
*sktypty.

Nigdy nie twierdzilem inaczej. Ten post byl w kwestii formalnej. Jakby
ktos, kiedys potrzbowal uzyc...
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2636
Author: Marcin Wieczorek
Date: Thu, 22 Jan 1998 23:49
13 lines
1459 bytes
Qrczak <qrczak@knm.org.pl> napisa³(a):
*W Linuxie praktycznie _wszystkie_ programy daj± siê sterowaæ z linii
*poleceñ. To taka konwencja, która umo¿liwia zarówno odpalanie z palca,
*jak i ze skryptu.

Ubolewam nad tym, ze nie wszystkie programy Windows stosuja sie do
konwencji sterowania przez OLE.  Wiem dlaczego tak jest ale wolalbym
aby tak nie bylo. Akurat Microsoft konsekwentnie stosuje OLE w swoich
produktach i pewnie - miedzy innymi - dlatego odnosi sukces rynkowy.
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2641
Author: Marcin Wieczorek
Date: Thu, 22 Jan 1998 23:49
55 lines
3374 bytes
jps@burek.buda.pl (Jacek P. Szymañski) napisa³(a):

*No i po co? ¯eby¶ móg³ napisaæ skrypt w VBasicu na pó³tora
*ekranu, jak to siê ³atwo i przyjemnie pisze takie automaciki. A o
*ile to nowocze¶niejsze ni¿ 'mail root < Yyy', prawda? I jakie
*wiêksze mo¿liwo¶ci... tyle ¿e od tych wiêkszych mo¿liwo¶ci to ja
*mam perla et consortes a do trywialnego wys³ania pliku emailem w
*zupe³no¶ci wystarczy input redirection.

Wolisz perla ? Prosze bardzo... 

*Ogólnie. To ca³e OLE to nawet niez³y pomys³. Brakuje mi jednak w
*Windach _prostych_ mechanizmów do _prostych_ czynno¶ci. Podam tu
*bardzo prosty przyk³adzik: stoi sobie kilka komputerków które
*maj± ca³y czas chodziæ i byæ widoczne w sieci, a ¿e ja jestem
*cz³owiek z natury leniwy, napisa³em sobie skrypcik, który te
*komputerki pinga i jak który¶ pad³ to mnie o tym zawiadamia. Jak
*który¶ dot±d le¿a³ i wsta³ to te¿ mnie o tym informuje. Te
*wszystkie informacje s± ³adowane w jeden komunikat. Ca³y skrypcik
*zajmuje co¶ ko³o kilobajta a napisa³em go w parê minut bo akurat
*by³ potrzebny. U¿y³em w nim poleceñ: ping, cat, awk, grep, mail,
*test, date. Reszta to mechanizmy i polecenia shella.

No to go pokaz zobaczymy czy taki on prosciutki. :-)
A po co uzyles awk skoro shell jest taki powerfull ? :-)

*Ciekawi mnie teraz jakbym to samo móg³ zrobiæ gdybym (odpukaæ)
*by³ administratorem jakiego¶ NT. "Interpreter skryptów" w NieTym
*nie pozwala mi na zastosowanie tak trywialnego mechanizmu jak:

Nie moglbys bo o ile wiem to z pingiem dostarczanym z NT nie dogadasz
sie przez OLE. Tez nad tym boleje :( Ale czy nie rozumiesz, ze OLE
wogole nie ma sensu jesli nie ma programow go obslugujacych ? Aby
uproscic dyskusje podam klika punktow:

1. OLE jest wspaniale ach i och.
2. Niestety nie kazdy program obsluguje OLE
3. Gdyby kazdy program Windowsowy obslugiwal OLE to skrypt Linuksowy
moglby sie schowac.
4. Poki co w Linuksie wiecej rzeczy da sie zautomatyzowac bo wiekszosc
programow ma interfejs linii komend.
Wniosek:
 Trzeba pisac wiecej programow narzedziowych z interfejsem OLE. 

*I tu zaczyna siê dopiero problem... bo w Win muszê mieæ OLE i
*mailera który to obs³uguje i jeszcze muszê napisaæ program w
*jakim¶ WordBasicu który to zrobi... a pod Linuxem to takie
*proste...

Niekoniecznie w WordBasicu. W czymkolwiek obslugujacym OLE. Mozesz
nawet w perlu.
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2676
Author: Jaroslaw Lis
Date: Fri, 23 Jan 1998 03:07
39 lines
2371 bytes
Jacek P. Szymański <jps@burek.buda.pl> wrote:
: Ciekawi mnie teraz jakbym to samo mógł zrobić gdybym (odpukać)
: był administratorem jakiegoś NT. "Interpreter skryptów" w NieTym
: nie pozwala mi na zastosowanie tak trywialnego mechanizmu jak:

Ano masz racje - w unixach wszystko ci bedzie w tym pomagac, 
w NT - doslownie wszystko bedzie Ci przeszkadzac.

: for Y in `cat Yyy`; do
:   cos_tam $Y
: done

Zobacz for /? w NT 4  Powyzsze chyba przypadkeim da sie zrobic :-)

: Ale nic to, zobaczmy co dalej. Ping wywala informacje na stdout,
: więc przydałoby się coś do przeanalizowania tego. Na Linuxie mam
: grep'a i awk'a którymi mogę to zrobić. Na NieTym...

.... mozesz sobie posadzic perl :-) [jezyk rodem z unixa]


: Skrypt następnie sprawdza czy dla tego komputera coś się zmieniło
: (tzn. zdechł albo wstał) od poprzedniego razu i jeśli tak to
: dopisuje informację do pliku, a po sprawdzeniu wszystkich
: komputerów wysyła ten plik do mnie jeśli tylko nie jest on pusty.
: I tu zaczyna się dopiero problem... bo w Win muszę mieć OLE i
: mailera który to obsługuje i jeszcze muszę napisać program w
: jakimś WordBasicu który to zrobi... a pod Linuxem to takie
: proste...

I jeszcze masz problem jak to odpalic w tle, jak zrobic zeby dzialalo
zawsze... same wady, i w dodatku pelno ich.

Ale nie martw sie - porzadny zarzadca kupuje HP Openwiev - tam sie to chyba
daje zadac, a jest w wersji na NT tez :-)
I nie trzeba zadnych skryptow - klika sie po okienkach co ma sprawdzac i
komu slac :-)

J.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2642
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Fri, 23 Jan 1998 10:16
146 lines
5989 bytes
on Thu, 22 Jan 1998 23:49:41 GMT, Marcin Wieczorek wrote:
|jps@burek.buda.pl (Jacek P. Szymański) napisał(a):
|*Ogólnie. To całe OLE to nawet niezły pomysł. Brakuje mi jednak w
|*Windach _prostych_ mechanizmów do _prostych_ czynności. Podam tu
|*bardzo prosty przykładzik: stoi sobie kilka komputerków które
|*mają cały czas chodzić i być widoczne w sieci, a że ja jestem
|*człowiek z natury leniwy, napisałem sobie skrypcik, który te
|*komputerki pinga i jak któryś padł to mnie o tym zawiadamia. Jak
|*któryś dotąd leżał i wstał to też mnie o tym informuje. Te
|*wszystkie informacje są ładowane w jeden komunikat. Cały skrypcik
|*zajmuje coś koło kilobajta a napisałem go w parę minut bo akurat
|*był potrzebny. Użyłem w nim poleceń: ping, cat, awk, grep, mail,
|*test, date. Reszta to mechanizmy i polecenia shella.
|
|No to go pokaz zobaczymy czy taki on prosciutki. :-)

Proszę bardzo, skrypt jest Quick-and-Dirty i dałoby się go
napisać dużo lepiej i jeszcze krócej :-) w tej postaci ma 831
bajtów ;-P

--------Skrypt:
#!/bin/sh

#
function TestIt ()
{
 if [ -f /var/run/hosts/$1 ]; then
  if [ "`ping -c 10 -i 6 -q $1 | grep packet | awk ' { print $4 } '`" 
!= "0" ]; then
   echo `date`: $1 zyje >> /var/run/hosts/.Yyy.mailfile
   rm -f /var/run/hosts/$1
  fi
 else
  if [ "`ping -c 10 -i 6 -q $1 | grep packet | awk ' { print $4 } '`" 
= "0" ]; then
   echo `date`: $1 zdechl >> /var/run/hosts/.Yyy.mailfile
   touch /var/run/hosts/$1
  fi
 fi
}

# Start

if [ ! -r /etc/TestedHosts ]; then
 echo "Nie ma pliku /etc/TestedHosts." | mail root
 exit
fi

if [ -f /var/run/hosts/.Yyy.mailfile ]; then
 exit 1;
fi

touch /var/run/hosts/.Yyy.mailfile

for komputerek in `cat /etc/TestedHosts`; do
 TestIt $komputerek
done


if [ -s /var/run/hosts/.Yyy.mailfile ]; then
 cat /var/run/hosts/.Yyy.mailfile | mail root
fi

rm -f /var/run/hosts/.Yyy.mailfile
--------Koniec.

|A po co uzyles awk skoro shell jest taki powerfull ? :-)

Bo jak zwykle zapomniałem składni cut, a mana nie chciało mi się
czytać :-)
Poza tym sam shell nie zapewnia narzędzi do obróbki tekstów ani
nic takiego. Jak widzisz oprócz tych programów, które wymieniłem
wcześniej użyłem jeszcze rm i touch.
A teraz będę złośliwy: napisz skrypt/program pod Windows który
będzie robił to samo, podobnie jak u mnie może nie być obsługi
błędów i to wszystko za pomocą dowolnych narzędzi które
przychodzą razem z _instalką_ Windows (może być NT :-) albo
potwierdź: NIE DA SIĘ a będzie wiadomo co jest lepsze :-P

|*Ciekawi mnie teraz jakbym to samo mógł zrobić gdybym (odpukać)
|*był administratorem jakiegoś NT. "Interpreter skryptów" w NieTym
|*nie pozwala mi na zastosowanie tak trywialnego mechanizmu jak:
|
|Nie moglbys bo o ile wiem to z pingiem dostarczanym z NT nie dogadasz
|sie przez OLE. Tez nad tym boleje :( Ale czy nie rozumiesz, ze OLE

To jak mam go użyć w automacie? Kompilować takie starocie jak
awk? Przecież to niepoważne :-) NT ponoć jest nowoczesnym
systemem a czegoś tak trywialnego się nie da zrobić?
(przypominam: instalka).

|wogole nie ma sensu jesli nie ma programow go obslugujacych ? Aby
|uproscic dyskusje podam klika punktow:
|
|1. OLE jest wspaniale ach i och.

Na pewno ma bardzo duże możliwości, ale IMHO do tak prostych
rzeczy jak automatyczne wysłanie pocztą wiadomości nie warto
wytaczać aż takich armat ;-) Powinny być narzędzia o mniejszych
możliwościach ale za to z dużo prostszą obsługą, niekoniecznie
musi być to akurat linia poleceń, ale powinno być to mniej więcej
tak proste jak 'mail root < Yyy'. OLE zostawmy do rzeczy nieco
bardziej skomplikowanych.

|2. Niestety nie kazdy program obsluguje OLE

ale i nie zawsze OLE jest potrzebne.

|3. Gdyby kazdy program Windowsowy obslugiwal OLE to skrypt Linuksowy
|moglby sie schowac.

Ciekawe jakbyś z OLE napisał odpowiednik mojego powyższego
skryptu... i czy miałby on mniej niż 50k

|4. Poki co w Linuksie wiecej rzeczy da sie zautomatyzowac bo wiekszosc
|programow ma interfejs linii komend.

...i między innymi dlatego wolę Linuxa. Także dlatego, że ta
automatyzacja jest o wiele prostsza.

|Wniosek:
| Trzeba pisac wiecej programow narzedziowych z interfejsem OLE. 

Trzeba napisać (pod Windą, pod Linuxem już jest) programy
narzędziowe obsługujące jakiś znacznie prostszy interfejs, na
przykład linia poleceń/stdin/stdout ale niekoniecznie.

|*I tu zaczyna się dopiero problem... bo w Win muszę mieć OLE i
|*mailera który to obsługuje i jeszcze muszę napisać program w
|*jakimś WordBasicu który to zrobi... a pod Linuxem to takie
|*proste...
|
|Niekoniecznie w WordBasicu. W czymkolwiek obslugujacym OLE. Mozesz
|nawet w perlu.

Będę złośliwy: to napisz jak a zobaczymy co jest prostsze i
lepsze...

|Marcin Wieczorek ( T-1000 )

-- 
Jacek P. Szymański         | Bad dreams in the night
Network Administrator at   | They told me
BoTar Internet             | I was going to lose the fight
jps@bti.pl                 | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h>    | Wuthering Heights.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2643
Author: Ziemek Borowski
Date: Fri, 23 Jan 1998 10:26
11 lines
1457 bytes
23 Jan 1998 10:16:41 GMT, Jacek P. Szymanski na pl.comp.os.advocacy napisał:
>To jak mam go użyć w automacie? Kompilować takie starocie jak
>awk? Przecież to niepoważne :-) NT ponoć jest nowoczesnym
>systemem a czegoś tak trywialnego się nie da zrobić?
>(przypominam: instalka).
instalka czy instalka + podstawoa dokumwentacja 
bo cust paste join i kilka innych gnu tools (np. elvis podszywający
się pod vi ;-) jest w Resource Kit.... 

-- 
Ziemek Borowski http://ziembor.waw.pl/pl.comp.www/  
Re: Word strony (nie)parzyste
#2677
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Fri, 23 Jan 1998 10:57
27 lines
1811 bytes
on 23 Jan 1998 03:07:04 GMT, Jaroslaw Lis wrote:
|Jacek P. Szymański <jps@burek.buda.pl> wrote:
|: for Y in `cat Yyy`; do
|:   cos_tam $Y
|: done
|
|Zobacz for /? w NT 4  Powyzsze chyba przypadkeim da sie zrobic :-)

Mi chodziło o `cat Yyy` :-) AFAIK tak dobrze to już nie ma.

|: Ale nic to, zobaczmy co dalej. Ping wywala informacje na stdout,
|: więc przydałoby się coś do przeanalizowania tego. Na Linuxie mam
|: grep'a i awk'a którymi mogę to zrobić. Na NieTym...
|
|.... mozesz sobie posadzic perl :-) [jezyk rodem z unixa]

To takie nienowoczesne :-) Jak już pisałem, chcę jedynie wykazać,
że to co M$ daje jako "pełny, nowoczesny system" nie daje
najbardziej elementarnych możliwości, które w Linuxie są tak
oczywiste że zazwyczaj się o nich zapomina :-)

-- 
Jacek P. Szymański         | Bad dreams in the night
Network Administrator at   | They told me
BoTar Internet             | I was going to lose the fight
jps@bti.pl                 | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h>    | Wuthering Heights.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2644
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Fri, 23 Jan 1998 11:24
18 lines
1649 bytes
on 23 Jan 1998 10:26:26 GMT, Ziemek Borowski wrote:
|23 Jan 1998 10:16:41 GMT, Jacek P. Szymanski na pl.comp.os.advocacy napisał:
|>To jak mam go użyć w automacie? Kompilować takie starocie jak
|>awk? Przecież to niepoważne :-) NT ponoć jest nowoczesnym
|>systemem a czegoś tak trywialnego się nie da zrobić?
|>(przypominam: instalka).
|instalka czy instalka + podstawoa dokumwentacja 
|bo cust paste join i kilka innych gnu tools (np. elvis podszywający
|się pod vi ;-) jest w Resource Kit.... 

Ja używam tylko tego co miałem z instalką :-)

-- 
Jacek P. Szymański         | Bad dreams in the night
Network Administrator at   | They told me
BoTar Internet             | I was going to lose the fight
jps@bti.pl                 | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h>    | Wuthering Heights.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2679
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Fri, 23 Jan 1998 13:28
28 lines
2168 bytes
"Jaroslaw Lis" <lis@papuga.ict.pwr.wroc.pl> writes:

> : Skrypt następnie sprawdza czy dla tego komputera coś się zmieniło
> : (tzn. zdechł albo wstał) od poprzedniego razu i jeśli tak to
> : dopisuje informację do pliku, a po sprawdzeniu wszystkich
> : komputerów wysyła ten plik do mnie jeśli tylko nie jest on pusty.
> : I tu zaczyna się dopiero problem... bo w Win muszę mieć OLE i
> : mailera który to obsługuje i jeszcze muszę napisać program w
> : jakimś WordBasicu który to zrobi... a pod Linuxem to takie
> : proste...
> 
> I jeszcze masz problem jak to odpalic w tle, jak zrobic zeby dzialalo
> zawsze... same wady, i w dodatku pelno ich.
> 
> Ale nie martw sie - porzadny zarzadca kupuje HP Openwiev - tam sie to chyba
> daje zadac, a jest w wersji na NT tez :-)
> I nie trzeba zadnych skryptow - klika sie po okienkach co ma sprawdzac i
> komu slac :-)

Do openview trzbe wszedzie agenty snmp poinstalowac, poz atym openview
jak ostatnio sprawdzalem kosztowalo ~50 Kzl. Awk jest za darmo.

Alex
-- 
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.Urbanowicz@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
"Płynąć chcę na Wschód, za Suez, gdzie jest dobrem każde zło,
gdzie przykazań brak dziesięciu a pić można aż po dno" -- Kipling
Re: Word strony (nie)parzyste
#2680
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Fri, 23 Jan 1998 14:26
32 lines
2346 bytes
alex@ares.phys.uni.torun.pl (Janusz A. Urbanowicz) writes:

> "Jaroslaw Lis" <lis@papuga.ict.pwr.wroc.pl> writes:
> 
> > : Skrypt następnie sprawdza czy dla tego komputera coś się zmieniło
> > : (tzn. zdechł albo wstał) od poprzedniego razu i jeśli tak to
> > : dopisuje informację do pliku, a po sprawdzeniu wszystkich
> > : komputerów wysyła ten plik do mnie jeśli tylko nie jest on pusty.
> > : I tu zaczyna się dopiero problem... bo w Win muszę mieć OLE i
> > : mailera który to obsługuje i jeszcze muszę napisać program w
> > : jakimś WordBasicu który to zrobi... a pod Linuxem to takie
> > : proste...
> > 
> > I jeszcze masz problem jak to odpalic w tle, jak zrobic zeby dzialalo
> > zawsze... same wady, i w dodatku pelno ich.
> > 
> > Ale nie martw sie - porzadny zarzadca kupuje HP Openwiev - tam sie to chyba
> > daje zadac, a jest w wersji na NT tez :-)
> > I nie trzeba zadnych skryptow - klika sie po okienkach co ma sprawdzac i
> > komu slac :-)
> 
> Do openview trzbe wszedzie agenty snmp poinstalowac, poz atym openview
> jak ostatnio sprawdzalem kosztowalo ~50 Kzl. Awk jest za darmo.

Znaczy 5kzl nie 50. Ale i tak.

Alex
-- 
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.Urbanowicz@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
"Płynąć chcę na Wschód, za Suez, gdzie jest dobrem każde zło,
gdzie przykazań brak dziesięciu a pić można aż po dno" -- Kipling
Re: Word strony (nie)parzyste
#2678
Author: Jaroslaw Lis
Date: Fri, 23 Jan 1998 17:30
18 lines
1397 bytes
Jacek P. Szymanski <jps@burek.buda.pl> wrote:
: on 23 Jan 1998 03:07:04 GMT, Jaroslaw Lis wrote:
: |Jacek P. Szymański <jps@burek.buda.pl> wrote:
: |: for Y in `cat Yyy`; do
: |:   cos_tam $Y
: |: done
: |
: |Zobacz for /? w NT 4  Powyzsze chyba przypadkeim da sie zrobic :-)

: Mi chodziło o `cat Yyy` :-) AFAIK tak dobrze to już nie ma.

Cos tam takiego jest ze chyba wybiera pozycje z pliku.
Czytalem to pod innym kontem ale jest sporo rozszerzone od wersji
DOS/95/NT3.x

Gorzej jak bys zazyczyl sobie `grep ala Yyy` :-)

J.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2631
Author: Jaroslaw Lis
Date: Fri, 23 Jan 1998 17:43
12 lines
1217 bytes
Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> wrote:
: "Jaroslaw Lis" <lis@papuga.ict.pwr.wroc.pl> napisał(a):
: *W Win3.x byl jeszcze "recorder". Kiepsko to dzialalo, ale jednak
: *jakos dzialalo. W swej wielkiej dobroci MS ulepszyl system i 
: *ten program nie dziala juz kiepsko - w ogole go nie ma :-)

: Jezeli masz Win3.x to mozesz recordera przekopiowac do Win95 i bedzie
: dzialac.

Ale znacznie gorzej niz pod 3.11 :-(

J.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2632
Author: Marcin Wieczorek
Date: Fri, 23 Jan 1998 19:49
16 lines
1240 bytes
"Jaroslaw Lis" <lis@papuga.ict.pwr.wroc.pl> napisa³(a):
>: Jezeli masz Win3.x to mozesz recordera przekopiowac do Win95 i bedzie
>: dzialac.
>
>Ale znacznie gorzej niz pod 3.11 :-(

Nie bawilem sie tym dlugo ale nie zauwazylem wiekszych problemow. Co
nie dziala ?




___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2645
Author: Marcin Wieczorek
Date: Fri, 23 Jan 1998 19:49
71 lines
3617 bytes
jps@burek.buda.pl (Jacek P. Szymanski) napisa³(a):

>on Thu, 22 Jan 1998 23:49:41 GMT, Marcin Wieczorek wrote:
Skrypt jest bomba. Szkoda, ze malo co z niego rozumiem za krotko
mialem Linuksa. :-(

>A teraz bêdê z³o¶liwy: napisz skrypt/program pod Windows który
>bêdzie robi³ to samo, podobnie jak u mnie mo¿e nie byæ obs³ugi
>b³êdów i to wszystko za pomoc± dowolnych narzêdzi które
>przychodz± razem z _instalk±_ Windows (mo¿e byæ NT :-) albo
>potwierd¼: NIE DA SIÊ a bêdzie wiadomo co jest lepsze :-P

Nie da sie. A co to znaczy "jest lepsze". Czy nadal mowimy o OLE i
skryptach czy juz zaczelismy dyskusje o wyzszosci Linuksa nad Windows?
Jesli to pierwsze to przyklad jest troche nie na miejscu. Jesli to
drugie to odpowiedz brzmi : lepsze jest Windows ( 95 lub NT do wyboru
- ja wole NT ).
Argument 1
 Jest na niego 3DStudio MAX 2
Argument 2
 Jest na niego Delphi 3.0
Argument 3
 Jest na niego Photoshop 4

Wiecej argumentow nie podam bo juz te trzy wystarczyly by w moim
przypadku Linuks odszedl w niebyt... :-(

>To jak mam go u¿yæ w automacie? Kompilowaæ takie starocie jak
>awk? Przecie¿ to niepowa¿ne :-) NT ponoæ jest nowoczesnym
>systemem a czego¶ tak trywialnego siê nie da zrobiæ?
>(przypominam: instalka).

Patrz wyzej.

>Na pewno ma bardzo du¿e mo¿liwo¶ci, ale IMHO do tak prostych
>rzeczy jak automatyczne wys³anie poczt± wiadomo¶ci nie warto
>wytaczaæ a¿ takich armat ;-) Powinny byæ narzêdzia o mniejszych
>mo¿liwo¶ciach ale za to z du¿o prostsz± obs³ug±, niekoniecznie
>musi byæ to akurat linia poleceñ, ale powinno byæ to mniej wiêcej
>tak proste jak 'mail root < Yyy'. OLE zostawmy do rzeczy nieco
>bardziej skomplikowanych.

Sorry. Po zobaczeniu Twojego skryptu wolami mnie nie odciagniesz od
OLE :-)
A OLE to wcale nie jest kobyla i prosto sie obsluguje.

>|3. Gdyby kazdy program Windowsowy obslugiwal OLE to skrypt Linuksowy
>|moglby sie schowac.
>Ciekawe jakby¶ z OLE napisa³ odpowiednik mojego powy¿szego
>skryptu... i czy mia³by on mniej ni¿ 50k

A kto powiedzial, ze musialby byc w postaci egzeka w C++ lub VB.
Mowilem przeciez - dowolny jezyk obslugujacy OLE. Moze byc java. Spoko
zmiescisz sie w limicie 50k.

>Trzeba napisaæ (pod Wind±, pod Linuxem ju¿ jest) programy
>narzêdziowe obs³uguj±ce jaki¶ znacznie prostszy interfejs, na
>przyk³ad linia poleceñ/stdin/stdout ale niekoniecznie.

Po co sie ograniczac. Podtrzymuje swoje zdanie.

>Bêdê z³o¶liwy: to napisz jak a zobaczymy co jest prostsze i
>lepsze...

Patrz wyzej.

Z reszta sie generalnie zgadzam.
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2646
Author: January Weiner
Date: Sat, 24 Jan 1998 10:30
26 lines
1835 bytes
[Marcin]:
> drugie to odpowiedz brzmi : lepsze jest Windows ( 95 lub NT do wyboru
> - ja wole NT ).
> Argument 1
>  Jest na niego 3DStudio MAX 2
> Argument 2
>  Jest na niego Delphi 3.0
> Argument 3
>  Jest na niego Photoshop 4
	To rzeczywiście są bardzo poważne argumenty. Jeśłi chodzi o (3), to
niektórzy wspomną o GIMPie, ale jak na razie jest to jeszcze beta. 
	Wobec tego jednak lepszy jest Macintosh, bo
	Argument 1
	Jest na niego DNA Star
	Argument 2
	Jest na niego Photoshop 5
	Argument 3
	Jest na niego ABI Software

	Pozdrawiam,
				j.

-- 
----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3-------
The doctrine of human equality reposes on this: that there is no man
really clever who has not found that he is stupid. (G.K.Chesterton)
Re: Word strony (nie)parzyste
#2649
Author: Wojciech "Sas" Cieciwa
Date: Sat, 24 Jan 1998 13:29
30 lines
1902 bytes
Marcin Wieczorek (wieczor@polbox.com) wrote:
[...]
: Jesli to pierwsze to przyklad jest troche nie na miejscu. Jesli to
: drugie to odpowiedz brzmi : lepsze jest Windows ( 95 lub NT do wyboru
: - ja wole NT ).
: Argument 1
:  Jest na niego 3DStudio MAX 2
Fakt czegoś takiego nie znalazłem na L..

: Argument 2
:  Jest na niego Delphi 3.0
Jest GUIDE coś jak Delphi pod Win ale ogólnie UNIXowy....

: Argument 3
:  Jest na niego Photoshop 4
Jest Photoshop 3.0 a może i wyżej.....


Pozdrawiam.
						Sas.
--
=============================================================================
  UNIX System Administrator, POLAND

      _/_/_/_/ _/_/_/_/  _/_/_/_/     Wojciech 'Sas' Cieciwa
     _/       _/    _/  _/                   
    _/_/_/_/ _/_/_/_/  _/_/_/_/     cieciwa@infoserv.ii.uj.edu.pl     
         _/ _/    _/        _/     sas@uci.agh.edu.pl                 
  _/_/_/_/ _/    _/  _/_/_/_/     cieciwa@alpha.zarz.agh.edu.pl             
		http://alpha.zarz.agh.edu.pl/~cieciwa
Re: Word strony (nie)parzyste
#2647
Author: Jaroslaw Lis
Date: Sat, 24 Jan 1998 14:30
19 lines
1578 bytes
January Weiner <jweiner1@ix.urz.uni-heidelberg.de> wrote:
: > drugie to odpowiedz brzmi : lepsze jest Windows ( 95 lub NT do wyboru
: > - ja wole NT ).
: > Argumenty
: >  Jest na niego 3DStudio MAX 2
: >  Jest na niego Delphi 3.0
: >  Jest na niego Photoshop 4

: 	Wobec tego jednak lepszy jest Macintosh, bo

Jest lepszy! Do profesjonalnych prac graficznych oczywiscie :-)
Oczywiscie sprawa lezy w oprogramowaniu i akcesoriach, ktore na peceta
moglyby byc ... ale nie ma, albo sa drogie :-)

P.S. Podejrzewam ze sporo jeszcze lepszych programow niz wymienione jest
   blizszych linuxowi niz NT. W koncu dzialaja na IRIX'ie :-)


J.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2667
Author: Jacek P. Szymański
Date: Sat, 24 Jan 1998 14:34
98 lines
5539 bytes
on Fri, 23 Jan 1998 19:49:26 GMT, Marcin Wieczorek wrote:
|jps@burek.buda.pl (Jacek P. Szymanski) napisał(a):
|
|>on Thu, 22 Jan 1998 23:49:41 GMT, Marcin Wieczorek wrote:
|Skrypt jest bomba. Szkoda, ze malo co z niego rozumiem za krotko
|mialem Linuksa. :-(

Skrypt jest bardzo prosty :-) i każdy kto zna choć trochę UNIXa
zrozumie o co w nim chodzi. UNIXowi guru zaś odkąd ten skrypt
opublikowałem tarzają się po podłodze ze śmiechu krzycząc "Ten
lamer Szymański na coś tak prostego potrzebuje aż 831 bajtów!".

|>A teraz będę złośliwy: napisz skrypt/program pod Windows który
|>będzie robił to samo, podobnie jak u mnie może nie być obsługi
|>błędów i to wszystko za pomocą dowolnych narzędzi które
|>przychodzą razem z _instalką_ Windows (może być NT :-) albo
|>potwierdź: NIE DA SIĘ a będzie wiadomo co jest lepsze :-P
|
|Nie da sie. A co to znaczy "jest lepsze". Czy nadal mowimy o OLE i
|skryptach czy juz zaczelismy dyskusje o wyzszosci Linuksa nad Windows?
|Jesli to pierwsze to przyklad jest troche nie na miejscu. Jesli to
|drugie to odpowiedz brzmi : lepsze jest Windows ( 95 lub NT do wyboru
|- ja wole NT ).
|Argument 1
| Jest na niego 3DStudio MAX 2
|Argument 2
| Jest na niego Delphi 3.0
|Argument 3
| Jest na niego Photoshop 4
|
|Wiecej argumentow nie podam bo juz te trzy wystarczyly by w moim
|przypadku Linuks odszedl w niebyt... :-(

Wobec tego najlepszy jest DOS - jest Warlords ][ :-) i wystarczy
twardziel 20M. Nieco poważniej: każdy przy wyborze komputera i
systemu operacyjnego kieruje się swoimi zainteresowaniami. Ja
akurat wybrałem Linuxa ponieważ uważam go za najlepszy system do
mojej pracy. Ty, sądząc po argumentach które przedstawiłeś,
zajmujesz się grafiką, więc rzeczywiście dla ciebie na razie
bardziej odpowiednie są Windows (do czasu: GIMP etc.), choć z
tego co słyszałem większe możliwości tu dają Amiga czy Makówka a
jak kto bogaty to SGI. Mi zaś chodziło o to, że NT przedstawiane
przez M$ jako system, który powinien zająć miejsce po takich
starociach jak UNIX jest dla tej klasy zastosowań (sieci etc.)
propozycją zupełnie niepoważną, ponieważ nie daje
administratorowi możliwości automatyzacji tak prostych a zarazem
koniecznych czynności jak kontrola sieci. Żeby coś takiego zrobić
trzeba się posługiwać narzędziami spoza oferty M$ i najczęściej
są to porty narzędzi z wykpiwanego UNIXa[1].

|>Na pewno ma bardzo duże możliwości, ale IMHO do tak prostych
|>rzeczy jak automatyczne wysłanie pocztą wiadomości nie warto
|>wytaczać aż takich armat ;-) Powinny być narzędzia o mniejszych
|>możliwościach ale za to z dużo prostszą obsługą, niekoniecznie
|>musi być to akurat linia poleceń, ale powinno być to mniej więcej
|>tak proste jak 'mail root < Yyy'. OLE zostawmy do rzeczy nieco
|>bardziej skomplikowanych.
|
|Sorry. Po zobaczeniu Twojego skryptu wolami mnie nie odciagniesz od
|OLE :-)
|A OLE to wcale nie jest kobyla i prosto sie obsluguje.

Po raz kolejny piszę że chciałbym ujrzeć tę prostotę i się do
niej przekonać :-).

|>|3. Gdyby kazdy program Windowsowy obslugiwal OLE to skrypt Linuksowy
|>|moglby sie schowac.
|>Ciekawe jakbyś z OLE napisał odpowiednik mojego powyższego
|>skryptu... i czy miałby on mniej niż 50k
|
|A kto powiedzial, ze musialby byc w postaci egzeka w C++ lub VB.
|Mowilem przeciez - dowolny jezyk obslugujacy OLE. Moze byc java. Spoko
|zmiescisz sie w limicie 50k.

_JA_ się zmieściłem w limicie 1k. I to bez OLE.

|>Trzeba napisać (pod Windą, pod Linuxem już jest) programy
|>narzędziowe obsługujące jakiś znacznie prostszy interfejs, na
|>przykład linia poleceń/stdin/stdout ale niekoniecznie.
|
|Po co sie ograniczac. Podtrzymuje swoje zdanie.

Nie chodzi o ograniczanie się - OLE jest na pewno potrzebne, choć
obecna implementacja z M$ dzięki wadom opisanym przez Kłoczka nie
nadaje się do stosowania na szerszą skalę. Natomiast do
prostszych czynności lepszy jest język prostszy choć dający mniej
możliwości.


[1] Wielu przeciwników UNIXa nie omieszka się podzielić
"dowcipem" w stylu: UNIXa poznaje się po tym, że kot jak
przebiegnie po klawiaturze to wpisze poprawne polecenie.
-- 
Jacek P. Szymański         | Bad dreams in the night
Network Administrator at   | They told me
BoTar Internet             | I was going to lose the fight
jps@bti.pl                 | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h>    | Wuthering Heights.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2633
Author: Jaroslaw Lis
Date: Sat, 24 Jan 1998 14:37
17 lines
1418 bytes
Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> wrote:
: "Jaroslaw Lis" <lis@papuga.ict.pwr.wroc.pl> napisał(a):
: >: Jezeli masz Win3.x to mozesz recordera przekopiowac do Win95 i bedzie
: >: dzialac.
: >
: >Ale znacznie gorzej niz pod 3.11 :-(

: Nie bawilem sie tym dlugo ale nie zauwazylem wiekszych problemow. Co
: nie dziala ?

Nie dziala mi recorder na nowo otwartych oknach. 
Tzn - otwieram sobie worda, excela, pisze makro, nagrywam,
wylaczam komputer, wlaczam, otwieram worda, excela, wgrywam 
makro .... i nie moze znalezc okna xxxx:yyyy.


J.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2648
Author: Marcin Wieczorek
Date: Sat, 24 Jan 1998 14:57
17 lines
1466 bytes
January Weiner <jweiner1@ix.urz.uni-heidelberg.de> napisa³(a):

>	Wobec tego jednak lepszy jest Macintosh, bo
>	Argument 1
>	Jest na niego DNA Star
>	Argument 2
>	Jest na niego Photoshop 5
>	Argument 3
>	Jest na niego ABI Software

Akurat w moim przypadku najwazniejsze jest Delphi ( pracuje w nim ).
Natomiast Mac bylby ok gdyby nie byl taki drogi. PCta to ja moge sobie
sam zlozyc.
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2668
Author: Marcin Wieczorek
Date: Sat, 24 Jan 1998 16:09
44 lines
2956 bytes
jps@burek.buda.pl (Jacek P. Szymañski) napisa³(a):

>jak kto bogaty to SGI. Mi za¶ chodzi³o o to, ¿e NT przedstawiane
>przez M$ jako system, który powinien zaj±æ miejsce po takich
>starociach jak UNIX jest dla tej klasy zastosowañ (sieci etc.)
>propozycj± zupe³nie niepowa¿n±, poniewa¿ nie daje
>administratorowi mo¿liwo¶ci automatyzacji tak prostych a zarazem
>koniecznych czynno¶ci jak kontrola sieci. ¯eby co¶ takiego zrobiæ
>trzeba siê pos³ugiwaæ narzêdziami spoza oferty M$ i najczê¶ciej
>s± to porty narzêdzi z wykpiwanego UNIXa[1].

Co do mozliwosci zastosowania NT w sieci nie bede sie wypowiadal bo
nie czuje sie na silach ( u nas w firmie siec chodzi tylko na Win95 i
na razie wystarcza ). Przypominam, ze dyskutujemy o OLE i skryptach.

>Po raz kolejny piszê ¿e chcia³bym ujrzeæ tê prostotê i siê do
>niej przekonaæ :-).

OK. Ten sam skrypt, ktory poslalem moglbym napisac w Delphi. Nazwy
obiektow by sie nie zmienily, tylko skladnia jezyka bazowego bylaby
inna. Analogicznie z C. Pierwotny skrypt nie uzywal co prawda OLE ale
program spod Delphi juz by to robil. To chyba jest proste. Nie pros o
skrypt pingujacy bo jak juz mowilem moge napisac tylko to do czego mam
narzedzia na dysku. Nie jest to ograniczenie OLE ( a przynajmniej nie
bezposrednio ).

>_JA_ siê zmie¶ci³em w limicie 1k. I to bez OLE.

Moj skrypt w Basicu taz miesci sie ponizej 1k. Nie wiem jak go
zapisuje Word w dokumencie. 

>Nie chodzi o ograniczanie siê - OLE jest na pewno potrzebne, choæ
>obecna implementacja z M$ dziêki wadom opisanym przez K³oczka nie
>nadaje siê do stosowania na szersz± skalê. Natomiast do
>prostszych czynno¶ci lepszy jest jêzyk prostszy choæ daj±cy mniej
>mo¿liwo¶ci.

W Linuksie moze tak w Windows praktycznie nie ma wyboru. Jezyk
skryptow shella nie zasluguje nawet na nazwe "jezyka".

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2669
Author: Qrczak
Date: Sat, 24 Jan 1998 16:52
27 lines
2170 bytes
On Sat, 24 Jan 1998, Marcin Wieczorek wrote:

> >Nie chodzi o ograniczanie się - OLE jest na pewno potrzebne, choć
> >obecna implementacja z M$ dzięki wadom opisanym przez Kłoczka nie
> >nadaje się do stosowania na szerszą skalę. Natomiast do
> >prostszych czynności lepszy jest język prostszy choć dający mniej
> >możliwości.
> 
> W Linuksie moze tak w Windows praktycznie nie ma wyboru.

W jakim sensie "nie ma wyboru"? Przecież oprócz skryptów są i inne
języki.

> Jezyk skryptow shella nie zasluguje nawet na nazwe "jezyka".

Wszystko jedno, jak to się nazwie. Ważne, co umożliwia, jak łatwo się
pisze, jak szybko działa, jak powszechnie jest dostępny, jak łatwo się
go rozszerza, jak wygodnie się używa napisanych w nim programów itd.
A czy to będzie naprawdę język z komendami drukowania wbudowanymi
w kompilator, czy też może zestaw niezależnych programów, albo czy
nazwiemy programy programami, czy skryptami, to już drugorzędna sprawa.

-- 
                                 QRCZAK
    __("<              Marcin Kowalczyk
    \__/              qrczak@knm.org.pl
     ^^      http://qrczak.home.ml.org/
Re: Word strony (nie)parzyste
#2670
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Sat, 24 Jan 1998 17:15
13 lines
1610 bytes
wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) writes:

> W Linuksie moze tak w Windows praktycznie nie ma wyboru. Jezyk
> skryptow shella nie zasluguje nawet na nazwe "jezyka".

Toś ty mało skryptów widział. A perla to już pewnie wogle.

Alex
-- 
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.Urbanowicz@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
"Płynąć chcę na Wschód, za Suez, gdzie jest dobrem każde zło,
gdzie przykazań brak dziesięciu a pić można aż po dno" -- Kipling
Re: Word strony (nie)parzyste
#2671
Author: Jacek P. Szymański
Date: Sat, 24 Jan 1998 22:40
17 lines
1781 bytes
on 24 Jan 1998 18:15:22 +0100, Janusz A. Urbanowicz wrote:
|wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) writes:
|
|> W Linuksie moze tak w Windows praktycznie nie ma wyboru. Jezyk
|> skryptow shella nie zasluguje nawet na nazwe "jezyka".
|
|Toś ty mało skryptów widział. A perla to już pewnie wogle.

Akurat tutaj Marcinowi chodziło chyba o "skrypty" typu .bat :-)
Przynajmniej tak by wynikało z jego poprzednich wypowiedzi.

-- 
Jacek P. Szymański         | Bad dreams in the night
Network Administrator at   | They told me
BoTar Internet             | I was going to lose the fight
jps@bti.pl                 | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h>    | Wuthering Heights.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2672
Author: Marcin Wieczorek
Date: Sat, 24 Jan 1998 23:30
14 lines
1592 bytes
alex@eris.phys.uni.torun.pl (Janusz A. Urbanowicz) napisa³(a):

>> W Linuksie moze tak w Windows praktycznie nie ma wyboru. Jezyk
>> skryptow shella nie zasluguje nawet na nazwe "jezyka".
>To¶ ty ma³o skryptów widzia³. A perla to ju¿ pewnie wogle.

Sorry wyrazilem sie niejasno...
Mialem na mysli shella z Windowsow czyli command.com. Skladnia jego
polecen jest tak uboga, ze jest on ( poza naprawde prostymi sprawami )
bezuzyteczny.
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2675
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Mon, 26 Jan 1998 09:34
45 lines
2898 bytes
on Sat, 24 Jan 1998 16:09:52 GMT, Marcin Wieczorek wrote:
|jps@burek.buda.pl (Jacek P. Szymański) napisał(a):
|>Po raz kolejny piszę że chciałbym ujrzeć tę prostotę i się do
|>niej przekonać :-).
|
|OK. Ten sam skrypt, ktory poslalem moglbym napisac w Delphi. Nazwy
|obiektow by sie nie zmienily, tylko skladnia jezyka bazowego bylaby
|inna. Analogicznie z C. Pierwotny skrypt nie uzywal co prawda OLE ale
|program spod Delphi juz by to robil. To chyba jest proste. Nie pros o
|skrypt pingujacy bo jak juz mowilem moge napisac tylko to do czego mam
|narzedzia na dysku. Nie jest to ograniczenie OLE ( a przynajmniej nie
|bezposrednio ).

Jakieś ograniczenie to jednak jest, skoro nie możesz zrobić
nowoczesnymi narzędziami tego co ja zrobiłem w kilka minut...
Oczywiście nie jest to ograniczenie OLE a brak podstawowych
narzędzi takich jak na przykład awk. OLE nie ma tu nic do rzeczy
- jakoś trudno mi wyobrazić sobie takiego na przykład pinga z
OLE.

|>_JA_ się zmieściłem w limicie 1k. I to bez OLE.
|
|Moj skrypt w Basicu taz miesci sie ponizej 1k. Nie wiem jak go
|zapisuje Word w dokumencie. 

Tylko że twój skrypt jest rozwiązaniem nieco innego problemu,
który Qrczak rozwiązał na niecałych 100b :-P

|>Nie chodzi o ograniczanie się - OLE jest na pewno potrzebne, choć
|>obecna implementacja z M$ dzięki wadom opisanym przez Kłoczka nie
|>nadaje się do stosowania na szerszą skalę. Natomiast do
|>prostszych czynności lepszy jest język prostszy choć dający mniej
|>możliwości.
|
|W Linuksie moze tak w Windows praktycznie nie ma wyboru. Jezyk
|skryptow shella nie zasluguje nawet na nazwe "jezyka".

Fakt... skrypty pożal się Boże command.com'a... ROTFL!

-- 
Jacek P. Szymański         | Bad dreams in the night
Network Administrator at   | They told me
BoTar Internet             | I was going to lose the fight
jps@bti.pl                 | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h>    | Wuthering Heights.
Re: Word strony (nie)parzyste
#2650
Author: Grzegorz Flak
Date: Wed, 28 Jan 1998 09:33
14 lines
1346 bytes
Wojciech Sas Cieciwa wrote:
> 
> Marcin Wieczorek (wieczor@polbox.com) wrote:
> : Argument 1
> :  Jest na niego 3DStudio MAX 2
> Fakt czego¶ takiego nie znalaz³em na L..
A Povray! Co z tego, ¿e nie ma GUI, ale to co mo¿esz zrobic w povray'u
(np. pow. lustrzane) nijak nie osi±gniesz pod 3D Studio. 

Pozdrawiam
-- 
Grzegorz Stefan Flak
stefan@ibm.uci.agh.edu.pl
http://ibm.uci.agh.edu.pl/~stefan
Re: Word strony (nie)parzyste
#2651
Author: Jan Krupa
Date: Wed, 28 Jan 1998 10:30
21 lines
1435 bytes
Grzegorz Flak wrote:
> 
> Wojciech Sas Cieciwa wrote:
> >
> > Marcin Wieczorek (wieczor@polbox.com) wrote:
> > : Argument 1
> > :  Jest na niego 3DStudio MAX 2
> > Fakt czegos takiego nie znalazlem na L..
> A Povray! Co z tego, ze nie ma GUI, ale to co mozesz zrobic w povray'u
> (np. pow. lustrzane) nijak nie osi±gniesz pod 3D Studio.
Czy jest jakis program o mozliwosciach Adobe Ilustratora?

> 
> Pozdrawiam
> --
> Grzegorz Stefan Flak
> stefan@ibm.uci.agh.edu.pl


-- 
Jan Krupa
Re: Word strony (nie)parzyste
#2652
Author: Jan Krupa
Date: Wed, 28 Jan 1998 10:49
20 lines
1444 bytes
Grzegorz Flak wrote:
> 
> Wojciech Sas Cieciwa wrote:
> >
> > Marcin Wieczorek (wieczor@polbox.com) wrote:
> > : Argument 1
> > :  Jest na niego 3DStudio MAX 2
> > Fakt czegos takiego nie znalazlem na L..
> A Povray! Co z tego, ze nie ma GUI, ale to co mozesz zrobic w povray'u
> (np. pow. lustrzane) nijak nie osizgniesz pod 3D Studio.
Czy jest cos pod Linuxa o podobnych mozliwosciach jak
Adobe Ilustrator ?
> 
> Pozdrawiam
> --
> Grzegorz Stefan Flak
> stefan@ibm.uci.agh.edu.pl

-- 
Jan Krupa
Re: Word strony (nie)parzyste
#2654
Author: Marcin Wieczorek
Date: Wed, 28 Jan 1998 12:20
17 lines
1708 bytes
Grzegorz Flak <stefan@ibm.uci.agh.edu.pl> napisa³(a):

>A Povray! Co z tego, ¿e nie ma GUI, ale to co mo¿esz zrobic w povray'u
>(np. pow. lustrzane) nijak nie osi±gniesz pod 3D Studio. 

To chyba nie widziales 3DMaxa... Powierzchnie lustrzane to mialo juz
3DStudio pod dosem a Max ma juz pelen raytraceing. Poza tym o ile sie
orientuje to Povray nie wspomaga wogole animacji, a to jest glowna
zaleta 3DMaxa.

A tak na marginesie to zadecydowal w moim przypadku brak Delphi pod
Linuksy ( a musialoby generowac kod pod Windows ). Jako, ze uzywam go
w pracy i musialem brac prace do domu.
___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2655
Author: Lech Szychowski
Date: Wed, 28 Jan 1998 12:55
17 lines
1733 bytes
Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> wrote:

: To chyba nie widziales 3DMaxa... Powierzchnie lustrzane to mialo juz
: 3DStudio pod dosem a Max ma juz pelen raytraceing. Poza tym o ile sie
: orientuje to Povray nie wspomaga wogole animacji, a to jest glowna
: zaleta 3DMaxa.

BMRT oglądałeś?

-- 

	Leszek.

+==========================================================================+
| lech7@pse.pl 2:480/33.7                - REAL programmers use INTEGERS - |
| Speaking just for myself...                                              |
+==========================================================================+
Re: Word strony (nie)parzyste
#2656
Author: Marcin Wieczorek
Date: Thu, 29 Jan 1998 01:23
14 lines
1518 bytes
Lech Szychowski <lech7@pse.pl> napisa³(a):
>: To chyba nie widziales 3DMaxa... Powierzchnie lustrzane to mialo juz
>: 3DStudio pod dosem a Max ma juz pelen raytraceing. Poza tym o ile sie
>: orientuje to Povray nie wspomaga wogole animacji, a to jest glowna
>: zaleta 3DMaxa.
>BMRT ogl±da³e¶?

Nie, a co to jest i w czym jest lepsze od Maxa ?


___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
webmaster@cartall.com.pl www.cartall.com.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2653
Author: Piotr Zalewa
Date: Thu, 29 Jan 1998 13:16
11 lines
1338 bytes
Jan Krupa (jkrupa@mel222.sggw.waw.pl) wrote:
: Czy jest cos pod Linuxa o podobnych mozliwosciach jak
: Adobe Ilustrator ?

to zalezy do ktorego jest Corel 3.5

zalun
-- 
WWW:    | http://www.phys.uni.torun.pl/~zalun                     |
e-mail: | zalun@phys.uni.torun.pl                                 |
s-mail: | Piotr Zalewa | Bazynskich 44c/5 | 87-100 Torun | Poland |
Re: Word strony (nie)parzyste
#2657
Author: Lech Szychowski
Date: Thu, 29 Jan 1998 14:04
34 lines
2508 bytes
Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> wrote:

:>BMRT oglądałeś?
: Nie, a co to jest 

Cytat ze strony WWW:

=====================================================================
What is BMRT?

The Blue Moon Rendering Tools (BMRT) are a collection of rendering
programs which adhere to the RenderMan(R) interface standard
(RenderMan is a registered trademark of Pixar). 

The toolkit consists of a full implementation of the RenderMan standard
which supports ray tracing, radiosity, area light sources, texture and
environment mapping, programmable shading in the RenderMan Shading 
Language, motion blur, automatic ray cast shadows, CSG, depth of field,
support of imager and volume shaders, and other advanced features.
The toolkit also contains quick RIB previewers (using GL or X11)
to allow "pencil tests" of scenes and animations. 
=====================================================================

i w czym jest lepsze od Maxa ?

Nie wiem. Jestem fachmanem, ale nie od tego :)
-- 

	Leszek.

+==========================================================================+
| lech7@pse.pl 2:480/33.7                - REAL programmers use INTEGERS - |
| Speaking just for myself...                                              |
+==========================================================================+
Re: Word strony (nie)parzyste
#2658
Author: Marcin M. Nagraba
Date: Thu, 29 Jan 1998 16:39
22 lines
1889 bytes
Ave !

Lech Szychowski napisał(a) w wiadomości: <6aq29c$opv$1@news.pse.pl>...

>:>BMRT oglądałeś?

>The toolkit consists of a full implementation of the RenderMan standard
>which supports ray tracing, radiosity, area light sources, texture and
>environment mapping, programmable shading in the RenderMan Shading
>Language, motion blur, automatic ray cast shadows, CSG, depth of field,
>support of imager and volume shaders, and other advanced features.
>The toolkit also contains quick RIB previewers (using GL or X11)
>to allow "pencil tests" of scenes and animations.

Jak jeszcze okaże się, że jest darmowe to padnę na kolana z zachwytu :-)

btw: A adresik www mozna prosic ?

----
Marcin M. Nagraba
Neograf 2000 s.c.
Kraków
Re: Word strony (nie)parzyste
#2659
Author: Andrzej Kudlicki
Date: Thu, 29 Jan 1998 18:48
70 lines
4126 bytes
In article <6aqduu$rnm$2@info.cyf-kr.edu.pl>, "Marcin M. Nagraba" <mnagraba@neograf.com.pl> writes:
|> Lech Szychowski napisa³(a) w wiadomo¶ci: <6aq29c$opv$1@news.pse.pl>...
|> >:>BMRT ogl±da³e¶?
|> >The toolkit consists of a full implementation of the RenderMan standard
[...]
|> Jak jeszcze oka¿e siê, ¿e jest darmowe to padnê na kolana z zachwytu :-)

  
Moze to off topic, ale:

Jesli chcecie DARMOWA wizualizacje z animacja, to jest vis5d (pod
X   i   GL).  Ma  spore mozliwosci, (no, mniejsze niz AVS) chodzi
pod Linuxem (ja uzywalem  tylko  pod  AIXem  i  IRIXem,  ale  w/g
specyfikacji dziala).  Oczywiscie nie sluzy do wszystkiego ;)

Kawalki README:

     Vis5D is a software system for visualizing data made by numerical weather
models and similar sources.  Vis5D works on data in the form of a five-
dimensional rectangle.  That is, the data are real numbers at each point of a
"grid" which spans three space dimensions, one time dimension and a dimension
for enumerating multiple physical variables.  Of course, Vis5D works perfectly
well on data sets with only one variable or one time step (i.e. no time
dynamics).  However, your data should have some depth in all three spatial
dimensions. [...]

     The Vis5D system includes the vis5d visualization program, several programs
for managing and analyzing five-dimensional data grids, and instructions and
sample source code for converting your data into its file format.  We have
included the Vis5D source code so you can modify it or write new programs.
[...]

     Vis5D is offered under the terms of the GNU General Public License,
[...]

The Vis5D Home Page is available on the World Wide Web page at URL:

     http://www.ssec.wisc.edu/~billh/vis5d.html
[...]


     Vis5D currently works with the following systems.  In all cases, at least 32MB
of RAM is recommended and at least an 8-bit color display are required:

     1. Silicon Graphics workstations:
          IRIX version 4.0.1 or higher.
          Multiple processors are used when present.
     2. IBM RS/6000 workstations:
          Model 320H or higher
          AIX version 3 or later
          3-D graphics hardware is supported through OpenGL
     3. HP series 7000 or 9000 workstations:
          HP-UX A.09.01 or later
          PEX optional
     4. Sun Sparc workstations:
          SunOS 5.x or later
     5. DEC Alpha workstations:
          OSF/1 V1.3 or later
          Kubota Denali Graphics hardware supported with KWS V1.3.3 or later and
               NPGL Run-time license.
     6. IBM PC compatibles with Linux:
          75MHz Pentium CPU or faster recommended
          Linux 1.0 or later
          XFree86 (X window system) must be installed

-- 
by Andrzej Kudlicki                  Thu Jan 29 19:25:09 MET 1998
     
Max-Planck-Institut fuer Astrophysik        Garching bei Muenchen
kudlicki@mpa-garching.mpg.de     http://www.camk.edu.pl/~kudlicki
Re: Word strony (nie)parzyste
#2660
Author: Lech Szychowski
Date: Fri, 30 Jan 1998 15:06
45 lines
2855 bytes
Marcin M. Nagraba <mnagraba@neograf.com.pl> wrote:

: Jak jeszcze okaże się, że jest darmowe to padnę na kolana
: z zachwytu :-)

Nie do końca darmowe. Ponownie zacytuję dokumentację:

> This software is what's known as "shareware".  This means you can get
> a copy and "evaluate it" for free.  If you decide that you want to
> keep using it for commercial gain, you are requested to send me a
> "donation".
[...]
> Unregistered users may use the software for evaluation purposes for as
> long as they want, but MAY NOT use this software for commercial gain
> of any kind, including profiting from any images or animations created
> by this software.
>
> Registered users may distribute any images or animations created by
> this software in any means desired (including for commercial gain),
> as long as you follow the rules below.
[...]
> How much is the registration fee?
> ---------------------------------
>
>        Student or private citizen for nonprofit         free!
>
>        Commercial / for profit / site license          US$ 100

: btw: A adresik www mozna prosic ?

Ooops! Przepraszam, byłem przekonany, że podałem:

	http://www.seas.gwu.edu/student/gritz/bmrt.html

I zapomniałem też dodać, że BMRT jest na wiele platform: Irix, SunOS,
Solaris, Linux, FreeBSD, NeXTStep, HP-UX... Jest nawet na WNT/W95.

-- 

	Leszek.

+==========================================================================+
| lech7@pse.pl 2:480/33.7                - REAL programmers use INTEGERS - |
| Speaking just for myself...                                              |
+==========================================================================+
Re: Word strony (nie)parzyste
#2673
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Wed, 04 Feb 1998 16:35
18 lines
1666 bytes
Marcin Wieczorek wrote:
> 
> alex@eris.phys.uni.torun.pl (Janusz A. Urbanowicz) napisał(a):
> 
> >> W Linuksie moze tak w Windows praktycznie nie ma wyboru. Jezyk
> >> skryptow shella nie zasluguje nawet na nazwe "jezyka".
> >Toś ty mało skryptów widział. A perla to już pewnie wogle.
> 
> Sorry wyrazilem sie niejasno...
> Mialem na mysli shella z Windowsow czyli command.com. Skladnia jego
> polecen jest tak uboga, ze jest on ( poza naprawde prostymi sprawami )
> bezuzyteczny.
A dlaczego nie mozna wywalic command.com i uzyc zamiast niego 4DOSa albo
4WIN?
-- 
Pozdrowienia,
   Jaroslaw Rafa
   raj@inf.wsp.krakow.pl
Re: Word strony (nie)parzyste
#2674
Author: Qrczak
Date: Wed, 04 Feb 1998 17:13
18 lines
1714 bytes
On Wed, 4 Feb 1998, Jaroslaw Rafa wrote:

> > Mialem na mysli shella z Windowsow czyli command.com. Skladnia jego
> > polecen jest tak uboga, ze jest on ( poza naprawde prostymi sprawami )
> > bezuzyteczny.
> A dlaczego nie mozna wywalic command.com i uzyc zamiast niego 4DOSa albo
> 4WIN?

A jest wersja dla Win95 (z długimi nazwami)? Bo widziałem tylko dla
starych DOSów.

To już chyba windowsowy port basha lepiej :-)

-- 
                                 QRCZAK
    __("<              Marcin Kowalczyk
    \__/              qrczak@knm.org.pl
     ^^      http://qrczak.home.ml.org/
Page 1 of 2 • 89 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads