🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.radio.radiomaryja
42 messages
42 total messages Started by mkarwan Sat, 16 Aug 2003 07:57
Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1601
Author: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 07:57
82 lines
6284 bytes
W poprzednim rozdziale podaliśmy kilka przykładów ukazujących nastawienie
kół rabinicznych do obu tych religii. Warto jednak postawy te podsumować.
Religia mojżeszowa przesiąknięta jest głęboką nienawiścią do
chrześcijaństwa, idącą w parze z wielką ignorancją na jego temat.
Nastawienie to bez wątpienia wzmogły prześladowania Żydów przez chrześcijan,
jest ono jednak w dużym stopniu od nich niezależne.
W rzeczywistości bowiem wrogość wobec chrześcijan datuje się z czasów, kiedy
ci ostatni byli jeszcze słabi i sami cierpieli prześladowania (w tym
prześladowania z rąk Żydów),
mimo to przejawiali ją również Żydzi, którzy sami nigdy nie byli
prześladowani przez chrześcijan, a nawet otrzymywali od nich pomoc.
I tak, Majmonides, prześladowany przez muzułmański reżym Almohadów, zdołał
zbiec i schronić się u krzyżowców z Królestwa Jerozolimskiego. Nie zmieniło
to jednak w najmniejszym stopniu jego nastawienia do chrześcijan.
To negatywne nastawienie opiera się na dwóch głównych filarach.
Po pierwsze, na nienawistnych i złośliwych oszczerstwach pod adresem Jezusa.
Tradycyjne spojrzenie judaizmu na osobę Jezu a trzeba oczywiście wyraźnie
oddzielić od bezsensownego sporu boczącego się między antysemitami i
apologetami judaizmu, dotyczącego "odpowiedzialności" za ukrzyżowanie i
śmierć Jezusa.
 Większość współczesnych badaczy owego okresu przyznaje, że wskutek braku
bezpośrednich i wiarygodnych relacji, późniejszych zmian w układzie
Ewangelii i sprzeczności pomiędzy samymi Ewangelistami niedostępna jest nam
rzetelna wiedza historyczna na temat okoliczności męczeńskiej śmierci
Jezusa.
Posługiwanie się pojęciem zbiorowej winy i odziedziczonej odpowiedzialności
jest nie tylko wstrętne, ale i absurdalne.
Jednakże wcale nie rzetelność faktów dotyczących Jezusa stanowi tutaj
problem.
W rzeczywistości chodzi bowiem o nieprawdziwe czy wręcz obelżywe relacje
zawarte w Talmudzie i literaturze post- talmudycznej, którym większość Żydów
dawała wiarę do początków XIX wieku, a wielu, zwłaszcza w Izraelu, nadal w
nie wierzy.
Relacje te z pewnością odegrały ogromną rolę w kształtowaniu się nastawienia
Żydów do chrześcijan.
Zgodnie z tym, co podaje Talmud, Jezus został stracony za bałwochwalstwo, za
namawianie innych Żydów do bałwochwalstwa i lekceważenie władz rabinicznych
z wyroku prawnie działającego sądu rabinackiego.
Wszystkie klasyczne źródła żydowskie, wspominając jego stracenie, z
satysfakcją biorą na siebie odpowiedzialność za tę śmierć; w pismach
talmudycznych nie wspomina się nawet słowem o Rzymianach.
Inne, bardziej popularne - choć traktowane równie poważnie - źródła, takie
jak głośny Toldot Jeszu, są jeszcze gorsze, bo prócz wyżej wymienionych
przestępstw zarzucają Jezusowi uprawianie czarów.
Samo imię "Jezus" było dla Żydów symbolem tego, co ohydne, wstrętne, a
tradycja ta przetrwała do dzisiaj.
Ewangelia nie tylko jest znienawidzona, na dodatek nie wolno jej cytować
(ani też nauczać) nawet we współczesnych szkołach izraelskich.
Po drugie, to nienawistne nastawienie do chrześcijan ma swoje źródła w
teologii; głównie z powodu głębokiej niewiedzy chrześcijaństwo traktowane
jest przez pisma rabiniczne na równi z bałwochwalstwem.
Pogląd ten opiera się na uproszczonej interpretacji chrześcijańskiej
doktryny Trójcy Świętej i Wcielenia Boskiego.
Wszystkie chrześcijańskie symbole i wyobrażenia uważane są za "bożki" -
nawet przez tych Żydów, którzy sami czczą zwitki pergaminu, kamienie czy
inne przedmioty uważane za "święte".
Nastawienie judaizmu do islamu w odróżnieniu od chrześcijaństwa jest
stosunkowo łagodne. Mimo iż Mahometa nazywa się szablonowo "szaleńcem"
(meszugga), nie jest to wcale określenie tak obraźliwe, jak by się nam
dzisiaj wydawało, i blednie w porównaniu z obelgami rzucanymi pod adresem
Jezusa.
W przeciwieństwie do Nowego Testamentu, Koran nie jest po tępiony i palony.
Nie jest wprawdzie szanowany tak, jak muzułmanie szanują święte żydowskie
zwoje pergaminu, lecz traktuje się go przynajmniej jak normalną księgę.
Większość rabinów nie uważa islamu za bałwochwalczy (chociaż ostatnio nie
którzy przywódcy Gusz Emunim zmienili zdanie na ten temat).
Dlatego halacha głosi, iż Żydzi nie powinni traktować muzułmanów gorzej niż
"zwyczajnych" gojów.
Ale też i nie lepiej.
I znowu można się powołać na samego Majmonidesa, który utrzymuje, iż
muzułmanie nie są bałwochwalcami; mało tego, w swoich pracach powołuje się
bardzo często, i to z wielką estymą, na islamskie autorytety filozoficzne.
Majmonides, jak wspomnieliśmy wcześniej, był osobistym lekarzem Saladyna i
jego rodziny, i to właśnie Saladyn mianował go Wodzem Żydów egipskich. A
mimo to stworzone przez Majmonidesa reguły zabraniające ratowania życia
gojów (z wyjątkiem sytuacji grożących wybuchem wrogości wobec Żydów) odnoszą
się w jednakowym stopniu do chrześcijan, jak i muzułmanów.

Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing Warszawa-Chicago
1997
Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl
Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1602
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 08:36
26 lines
1777 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
news:bhko01$mg1$1@nemesis.news.tpi.pl

> W poprzednim rozdziale podaliśmy kilka przykładów ukazujących nastawienie
> kół rabinicznych do obu tych religii. Warto jednak postawy te podsumować.
> Religia mojżeszowa przesiąknięta jest głęboką nienawiścią do
> chrześcijaństwa, idącą w parze z wielką ignorancją na jego temat.

[ciach]

> Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing
> Warszawa-Chicago 1997
> Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl
> Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com

polecam katalog dystrubuowanych przez tą firmę książek
http://www.antyk.org.pl/ksiazki/polityka.htm

w świetle tak wspaniałych tytułów książka wypada niezwykle wiarygodnie,
prawda? :)

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1636
Author: Rysiek
Date: Sat, 16 Aug 2003 09:33
15 lines
1441 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bhko01$mg1$1@nemesis.news.tpi.pl...
> W poprzednim rozdziale podaliśmy kilka przykładów ukazujących nastawienie
wrogości wobec Żydów) odnoszą
> się w jednakowym stopniu do chrześcijan, jak i muzułmanów.
>
> Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing
Warszawa-Chicago
> 1997
>
Ciekawe kto to w całości przeczytał???? Bo ja jeszcze nie.

--
Rysiek
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1603
Author: misio
Date: Sat, 16 Aug 2003 09:51
19 lines
1643 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhkqf2$17q0$1@news.atman.pl...


> polecam katalog dystrubuowanych przez tą firmę książek
> http://www.antyk.org.pl/ksiazki/polityka.htm
>
> w świetle tak wspaniałych tytułów książka wypada niezwykle wiarygodnie,
> prawda? :)

w ksiegarniach tez rozmaite ksiazki stoja obok siebie, bo nie sa ukladane wg
wiarygodnosci tylko po tematach lub tytulach.
a np. "Israel Szahak Tel Aviw za zamkniętymi drzwiami" brzmi tak samo
wiarygodnie jak rozne "tajne" raporty na temat watykanu itp. "dziela" czesto
reklamowane na grupach przez roznych ateistow.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1618
Author: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 10:00
10 lines
1313 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhkqf2$17q0$1@news.atman.pl...
| polecam katalog dystrubuowanych przez tą firmę książek
| http://www.antyk.org.pl/ksiazki/polityka.htm
|

skoro ty polecasz to ja także polecę:

http://www.antyk.org.pl/teksty/ozydach-18.htm
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1604
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 10:12
25 lines
1932 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in
news:bhkucf$rar$1@korweta.task.gda.pl

> w ksiegarniach tez rozmaite ksiazki stoja obok siebie, bo nie sa ukladane
> wg wiarygodnosci tylko po tematach lub tytulach.
> a np. "Israel Szahak Tel Aviw za zamkniętymi drzwiami" brzmi tak samo
> wiarygodnie jak rozne "tajne" raporty na temat watykanu itp. "dziela"
> czesto reklamowane na grupach przez roznych ateistow.
>
> pzd
> misio

antyk.org.pl to nie księgarnia tylko jedno wydawnictwo więc żadne książki
nie są tu przypadkowo postawione obok siebie - niezależnie od tematyki (choć
w zasadzie jest jedna) wszystkie prezentują podobny poziom wiarygodności.

nie twierdzę, że książki o tajnych raportach na temat watykanu są
wiarygodne. co więcej - nikt na grupie tak nie twierdzi. co jeszcze więcej -
nikt nie cytował ani nie powoływał się na te książki.

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1637
Author: Artur M. Piwko
Date: Sat, 16 Aug 2003 10:12
14 lines
1474 bytes
In the darkest hour on Sat, 16 Aug 2003 09:57:17 +0200,
mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> screamed:
> Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing Warszawa-Chicago
                                            ^^^^^^^

Jeśli to *ten* Fijor, to rzecz "godna" polecenia, rzeczywiście....

Artur

-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1635
Author: Przemek Kulczycki
Date: Sat, 16 Aug 2003 10:13
22 lines
1503 bytes
W artykule <bhkqf2$17q0$1@news.atman.pl> 
gray (gray@dont.write.here) napisał(a):

> polecam katalog dystrubuowanych przez tą firmę książek
> http://www.antyk.org.pl/ksiazki/polityka.htm
>
"Seksedukacja - plaga ostateczna"
lol!
zapomnieli dodac ze ta seksedukacja to wymysl zydomasonerii
 
> w świetle tak wspaniałych tytułów książka wypada niezwykle wiarygodnie,
> prawda? :)
sie wie :]

Przemek Kulczycki

-- 
"Alone in the forest of dusk I ride
 Without one path where I could go
 A place of ancient splendour rise
 Darkness falls upon my face"
		 Graveworm "Demonic Dreams"
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1638
Author: mcek
Date: Sat, 16 Aug 2003 10:32
22 lines
1858 bytes
[ciach]

Żydzi "nie równa się" wyznawcy judaizmu
Nie wszyscy Polacy to chrześcijanie, czy katolicy

więc z tego, że chrześcijanie nie lubią się z judaistami nie wynika, że
Polacy muszą nie lubić się z Żydami.

Nie wiem dlaczego oburzasz się tym, że judaiści uważają Jezusa za
szarlatana. Czy on nie jest dla nich po prostu heretykiem? Dziwię się
również dlatego, że w tradycji chrześcijańskiej nie trudno doszukać się
przejawów nienawiści do wszystkich "innych", nie tylko Żydów-judaistów.

Judaiści i chrześcijanie (w szczególności katolicy) są siebie warci i
przytoczony tekst nie jest żadnym argumentem dla poparcia twoich rojeń, tym
bardziej ty i rzeczone radio często występujecie przeciwko ludziom
pochodzenia żydowskiego, którzy z judaizmem nie mają nic wspólnego.

-- 
mcek

"Just like Sister Ray said"
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1639
Author: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 10:42
5 lines
1193 bytes
Użytkownik "mcek" <rtyu@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:bhl19p$e0s$1@atlantis.news.tpi.pl...
 [ciach]
http://www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=5583
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1641
Author: Przemek Kulczycki
Date: Sat, 16 Aug 2003 10:42
16 lines
1346 bytes
W artykule <bhl19p$e0s$1@atlantis.news.tpi.pl> 
mcek (rtyu@poczta.fm) napisał(a):

> Żydzi "nie równa się" wyznawcy judaizmu
tiaaa...
http://slowniki.onet.pl/index.html?tekst=%BFyd&tr=pol-slo&x=18&y=5
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=73373

Przemek Kulczycki

-- 
"Alone in the forest of dusk I ride
 Without one path where I could go
 A place of ancient splendour rise
 Darkness falls upon my face"
		 Graveworm "Demonic Dreams"
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1619
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 10:47
42 lines
3051 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
news:bhkv6r$ap5$1@nemesis.news.tpi.pl

> skoro ty polecasz to ja także polecę:
>
> http://www.antyk.org.pl/teksty/ozydach-18.htm

prawda zazwyczaj leży po środku zatem przedstawienie postawy jednej strony
nic nowego do sprawy nie wniesie. podawanie przykładu kogoś kto pisemnie
oskarżył polaków i budowanie na tym wniosków jest jak stawianie piramidy na
czubku - lekko niedorzeczne. czy autor jest pewien, że było to jedyne
pisemne oskarżenie polaków przez żydów i czy jest pewien, że ani jedno
oskarżenie żydów nie wypłynęło ze strony polskiej? oczywista bzdura.
historia niechęci polaków do żydów jest długa a niechęć nigdy nie pozostanie
jednostronna. przemoc rodzi przemoc - wiemy to od dawna.

btw. czy za ukrywanie polskich chrześcijan należących do ruchu oporu nie
groziła taka sama kara jak za żydów? zatem skąd ten nagły strach przed
ukrywaniem polskich żydów? tak, polskich żydów, bo mieszkali oni w polsce od
pokoleń i różnili się jedynie wyznaniem. a więc co to za patriotyzm? co to
za braterska więź między braćmi polakami? polscy chrześcijanie cacy, polscy
żydzi be?

czy obecnie polskiego żyda nie obowiązuje pobór wojskowy? czy nie składa on
patriotycznej przysięgi i w razie konieczności nie staje do obrony kraju? a
zatem ma bronić polskich chrześcijan żydów muzułman cyganów shintoistów
taoistów agnostyków ateistów i satanistów i za obronę tą grozi mu śmierć na
polu bitwy taka sama jak śmierć za ukrywanie kogokolwiek podczas okupacji.

może pan korboński ma jakiś żal, w końcu ratował ich, dostał odznaczenie a
oni tak mu się odgryzają. a czy wszyscy żydzi tak mu się odgryzają? mnie się
wydaje, że odgryza się taka sama część żydów jaką u nas stanowią antysemici
odgryzający się żydom.

każdy ma prawo do własnego zdania, i ty, i pan historyk, i żyd, tylko
dlaczego te zdania mają być głupie?

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1642
Author: mcek
Date: Sat, 16 Aug 2003 11:00
25 lines
1999 bytes
Użytkownik "Przemek Kulczycki" <pk.!NA!.metal.eu.org@SPAMMERZ.SUCK.ORG>
napisał w wiadomości
news:slrnbjs29h.mrq.pk.!NA!.metal.eu.org@nico.viii-lo.krakow.pl...
> W artykule <bhl19p$e0s$1@atlantis.news.tpi.pl>
> mcek (rtyu@poczta.fm) napisał(a):
>
> > Żydzi "nie równa się" wyznawcy judaizmu
> tiaaa...
> http://slowniki.onet.pl/index.html?tekst=%BFyd&tr=pol-slo&x=18&y=5
> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=73373


Jak się nazywa ktoś, kto ma matkę Żydówkę, ale nie jest wyznawcą judaizmu?
Czy w takim razie na przykład Kwaśniewski jest Żydem?
Oczywiście naród żydowski jest bardzo mocno związany z judaizmem, przez co w
mowie potocznej Żydzi są utożsamiane z judaistami. Słowniki są
odzwierciedleniem żywego języka, dlatego w szczegółowych sporach opierałbym
się raczej na definicjach encylkopedycznych:

http://wiem.onet.pl/wiem/011639.html

-- 
mcek

"Just like Sister Ray said"
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1605
Author: misio
Date: Sat, 16 Aug 2003 11:04
30 lines
2034 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhl02t$1d6f$1@news.atman.pl...

> antyk.org.pl to nie księgarnia tylko jedno wydawnictwo więc żadne książki
> nie są tu przypadkowo postawione obok siebie - niezależnie od tematyki
(choć
> w zasadzie jest jedna)

jakie zainteresowania, taka tematyka,

> wszystkie prezentują podobny poziom wiarygodności.

rozumiem, ze wszystkie przeczytales. a potem skonfrontowales omawiane fakty
z kilkoma roznymi, niezaleznymi swiatopoglodowo zrodlami. jesli nie, to nie
wciskaj kitu manipulacyjnego, tylko bierz sie za czytanie.

> nie twierdzę, że książki o tajnych raportach na temat watykanu są
> wiarygodne.

nie twierdze, ze tak pisales.

> co więcej - nikt na grupie tak nie twierdzi. co jeszcze więcej -
> nikt nie cytował ani nie powoływał się na te książki.

myslisz, ze tylko te grupe odwiedzaja ateisci? albo, ze skoro tu nie
reklamowali, to nigdzie indziej tez nie?

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1640
Author: mcek
Date: Sat, 16 Aug 2003 11:04
17 lines
1572 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bhl1lm$gd7$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "mcek" <rtyu@poczta.fm> napisał w wiadomości
> news:bhl19p$e0s$1@atlantis.news.tpi.pl...
>  [ciach]
> http://www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=5583


Jaki to ma związek z moim postem?
Czy ja powiedziałem, że jestem zwolennikiem cenzury prewencyjnej?
Czy powiedziałem, że wśród Żydów nie ma oszołomiastych fanatyków?

-- 
mcek

"Just like Sister Ray said"
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1606
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 11:37
51 lines
2819 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in
news:bhl2nh$r33$1@korweta.task.gda.pl

> > antyk.org.pl to nie księgarnia tylko jedno wydawnictwo więc żadne
> > książki nie są tu przypadkowo postawione obok siebie - niezależnie od
> > tematyki
> > (choć
> > w zasadzie jest jedna)
>
> jakie zainteresowania, taka tematyka,

wynajdywanie sobie wrogów i udawadnianie im zarzucanych win za pomocą
wybiórczej faktografii, wątpliwych cytatów lub kompletnych bredni wyssanych
z palca.

ciekawe zainteresowania.

> > wszystkie prezentują podobny poziom wiarygodności.
>
> rozumiem, ze wszystkie przeczytales. a potem skonfrontowales omawiane
> fakty z kilkoma roznymi, niezaleznymi swiatopoglodowo zrodlami. jesli nie,
> to nie wciskaj kitu manipulacyjnego, tylko bierz sie za czytanie.

rozumiem, że na podstawie tytułu można dowiedzieć się o czym traktuje
książka, no powiedzmy, publicystyczna. zestawienie tytułów dostępnych w
wydawnictwie antyk przypomina bełkot w poważnej fazie manii prześladowczej.
no ale cóż - takie zainteresowania.

> > nie twierdzę, że książki o tajnych raportach na temat watykanu są
> > wiarygodne.
>
> nie twierdze, ze tak pisales.
>
> > co więcej - nikt na grupie tak nie twierdzi. co jeszcze więcej -
> > nikt nie cytował ani nie powoływał się na te książki.
>
> myslisz, ze tylko te grupe odwiedzaja ateisci? albo, ze skoro tu nie
> reklamowali, to nigdzie indziej tez nie?

myślisz, że jeżeli chodzi o ateistów obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa i
to, że _kto inny_ na _innej_ grupie reklamuje jakąś książkę jest współwiną
ateistów obecnych tutaj? żarty.

> pzd
> misio

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1620
Author: misio
Date: Sat, 16 Aug 2003 11:58
86 lines
4369 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhl244$1evt$1@news.atman.pl...

> prawda zazwyczaj leży po środku

historia to nie arytmetyka. prawda rzadko kiedy lezy po srodku...

> zatem przedstawienie postawy jednej strony nic nowego do sprawy nie
wniesie.

jesli chcesz cos osadzic nalezy sprawe rozpastrzyc ze wszystkich stron. jak
wiec mozesz twierdzic, ze poznawanie kolejnych faktow, punktow widzenia itp.
nic nie wnosi? chyba, ze jestes zwolennikiem jakiejs tam propagandy, wtedy
faktycznie moze ci to cos zmacic.

> podawanie przykładu kogoś kto pisemnie
> oskarżył polaków i budowanie na tym wniosków jest jak stawianie piramidy
na
> czubku - lekko niedorzeczne.

acha, to znaczy sie, ze nie nalezalo tego w ogole brac pod uwage, tak? bo
co? niewygodne?

> czy autor jest pewien, że było to jedyne
> pisemne oskarżenie polaków przez żydów i czy jest pewien, że ani jedno
> oskarżenie żydów nie wypłynęło ze strony polskiej? oczywista bzdura.

jesli autor sprawdzal, szukal i nie znalazl, to jeszcze za malo, zeby byl
pewien? a ty na czym opierasz swoje stwierdzenia? masz cos wiec niz
spekulacje na poparcie tego co piszesz?

> historia niechęci polaków do żydów jest długa a niechęć nigdy nie
pozostanie
> jednostronna. przemoc rodzi przemoc - wiemy to od dawna.

czyzbys sugerowal, ze to polacy swinie jedne bezpodstawnie zaczeli czepiac
sie zydow, a te biedactwa w koncu sie zaczely rewanzowac?

> btw. czy za ukrywanie polskich chrześcijan należących do ruchu oporu nie
> groziła taka sama kara jak za żydów?

zalezy kiedy i zalezy komu.

> zatem skąd ten nagły strach przed ukrywaniem polskich żydów?

uwazasz za nienaturalny lek przed smiercia i/lub torturami ?

> tak, polskich żydów, bo mieszkali oni w polsce od pokoleń i różnili się
jedynie
> wyznaniem.

nie tylko. ich wierzenia scilsle byly/sa powiazane z kultura, sposobem bycia
i traktowania innych narodow. i to wlasnie ich podejscie do niezydow
spowodowalo taka a nie inna opinie o nich i traktowanie ich. zatem wszystkie
narody europejskie przez wieki jak tylko sie na nich poznaly, czym predzej
staraly sie ich pozbyc. polska w odroznieniu od reszty europy chetnie przez
wieki dawala im schronienie. i tu niestety trzeba powiedziec, ze owszem
polska (jako calosc) jest narodem delikatnie rzecz biora nieblyskotliwym, bo
najpozniej sie poznala co to za frajda pozwolic sie zydom rozmnozyc we
wlsanym kraju.

> a więc co to za patriotyzm?

od kiedy patriotyzmem nazywa sie ratowanie kogos kto nie czuje sie polakiem,
i chetnie polske sprzedaje lub sam wyzyskuje?

> czy obecnie polskiego żyda nie obowiązuje pobór wojskowy?

kto ma kase lub uklady do woja nie idzie. a zydzi rzadko kiedy stali slabo
finansowo.

> każdy ma prawo do własnego zdania, i ty, i pan historyk, i żyd, tylko

tylko bez przesady. a ze zydzi lubuja sie w manipulacjach faktami
historycznymi to wiadomo juz oddawna. ostatni przyklad to film "pasja", na
ktory sie oburzaja, ze stawia zydow w zlym swietle, bo obarcza ich
odpowiedzialnoscia za wydanie jezusa na smierc.

> dlaczego te zdania mają być głupie?

czy to miala byc sugeracja, ze jednie twoje zdanie z tej sprawie jest madre?
rotfl.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1607
Author: misio
Date: Sat, 16 Aug 2003 12:12
36 lines
2384 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhl52s$1j3g$1@news.atman.pl...

> > jakie zainteresowania, taka tematyka,
>
> wynajdywanie sobie wrogów i udawadnianie im zarzucanych win za pomocą
> wybiórczej faktografii, wątpliwych cytatów lub kompletnych bredni
wyssanych
> z palca.

kolejjny stek propagandowych bredni.

> > rozumiem, ze wszystkie przeczytales. a potem skonfrontowales omawiane
> > fakty z kilkoma roznymi, niezaleznymi swiatopoglodowo zrodlami. jesli
nie,
> > to nie wciskaj kitu manipulacyjnego, tylko bierz sie za czytanie.
>
> rozumiem, że na podstawie tytułu można dowiedzieć się o czym traktuje
> książka,

czyli nie czytales, wiec wszystkie swoje opinie mozesz sobie wsadzic
glebooookooo....

> myślisz, że jeżeli chodzi o ateistów obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa
i
> to, że _kto inny_ na _innej_ grupie reklamuje jakąś książkę jest współwiną
> ateistów obecnych tutaj?

dostosowuje wypowiedzi do poziomu ateistow, zeby mogli conieco pojac. wszak
sami wobec innych stosuja polityke zbiorowej odpowiedzialnosci. przykladow
pelno na grupie, np. kazdy kto nie pluje na kosciol jest zaraz obrazany i
okreslany jako propagandowiec na uslugach rydzyka.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1630
Author: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 12:13
18 lines
1752 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhl244$1evt$1@news.atman.pl...
| może pan korboński ma jakiś żal, w końcu ratował ich, dostał odznaczenie a
| oni tak mu się odgryzają. a czy wszyscy żydzi tak mu się odgryzają? mnie
się
| wydaje, że odgryza się taka sama część żydów jaką u nas stanowią
antysemici
| odgryzający się żydom.
|
| każdy ma prawo do własnego zdania, i ty, i pan historyk, i żyd, tylko
| dlaczego te zdania mają być głupie?
|

A może Korboński pisze po prostu prawdę.
Podobnie jak Izrael Szachak.
I ta prawda jest dla niektóry taka trudna, że chcieli by ją ukryć.
Tylko dlaczego?
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1621
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 13:07
165 lines
7821 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in
news:bhl5q2$ghb$1@korweta.task.gda.pl

> > prawda zazwyczaj leży po środku
> historia to nie arytmetyka. prawda rzadko kiedy lezy po srodku...

tylko tam gdzie zechcesz ją sobie umiejscowić. jasne.

> > zatem przedstawienie postawy jednej strony nic nowego do sprawy nie
> > wniesie.
> jesli chcesz cos osadzic nalezy sprawe rozpastrzyc ze wszystkich stron.
> jak wiec mozesz twierdzic, ze poznawanie kolejnych faktow, punktow
> widzenia itp. nic nie wnosi? chyba, ze jestes zwolennikiem jakiejs tam
> propagandy, wtedy faktycznie moze ci to cos zmacic.

nie pamiętam, żebym coś takiego stwierdził. stwierdziłem natomiast, że w
dziele pana historyka sprawa jest przedstawiona jednostronnie.
tniesz posty na małe kawałki, które bez kontekstu mają zupełnie inne
znaczenie niż zamierzone.

> > podawanie przykładu kogoś kto pisemnie
> > oskarżył polaków i budowanie na tym wniosków jest jak stawianie piramidy
> > na
> > czubku - lekko niedorzeczne.
>
> acha, to znaczy sie, ze nie nalezalo tego w ogole brac pod uwage, tak? bo
> co? niewygodne?

myślisz zupełnie w inną stronę co w sumie jest normalne jeżeli ma się manię
prześladowczą.

to znaczy, że należało podać fakty polskich oskarżeń wobec żydów, donosów na
ukrywających żydów, wskazań miejsc ukrywania się żydów itp. w tym świetle
oskarżenie podane przez pana historyka byłoby jednym z wielu jakimi
obrzucały się obie strony i nie stanowiłoby podstawy do dalszego wywodu
(przeczytałeś go chociaż?).

> > czy autor jest pewien, że było to jedyne
> > pisemne oskarżenie polaków przez żydów i czy jest pewien, że ani jedno
> > oskarżenie żydów nie wypłynęło ze strony polskiej? oczywista bzdura.
>
> jesli autor sprawdzal, szukal i nie znalazl, to jeszcze za malo, zeby byl
> pewien? a ty na czym opierasz swoje stwierdzenia? masz cos wiec niz
> spekulacje na poparcie tego co piszesz?

jakie masz poparcie tezy, że nie znalazł? inni szukali i znajdywali a on
nie - co za dziwny przypadek.

> > historia niechęci polaków do żydów jest długa a niechęć nigdy nie
> > pozostanie
> > jednostronna. przemoc rodzi przemoc - wiemy to od dawna.
>
> czyzbys sugerowal, ze to polacy swinie jedne bezpodstawnie zaczeli czepiac
> sie zydow, a te biedactwa w koncu sie zaczely rewanzowac?

czyżbyś miał pewność, że było odwrotnie? większe "wojny" zaczynały się od
tego, że ktoś w kogoś rzucił kasztanem albo obraził w knajpie a powszechnie
znanym faktem jest zawiść polaków do żydów jako nowoosiedlonych, którzy w
kilkanaście lat, dzięki swojej pracowitości, solidarności i umiejętności
wykorzystania koniunktur, dorobili się znacznie większych majątków niż
polskie. fakt, że polacy musieli pracować u żydów nie dowodzi niczego innego
jak tylko braku zorganizowania i zaradności ludności polskiej co z resztą
widać do dziś. łódź - moje miasto - zostało w dużej części zbudowane przez
żydowskich fabrykantów, którzy dali polakom pracę w swoich fabrykach.
oglądałeś "ziemię obiecaną"? to obejrzyj.

> > btw. czy za ukrywanie polskich chrześcijan należących do ruchu oporu nie
> > groziła taka sama kara jak za żydów?
> zalezy kiedy i zalezy komu.

no to powiedz komu i kiedy jaka. bardzom ciekaw.

> > zatem skąd ten nagły strach przed ukrywaniem polskich żydów?
> uwazasz za nienaturalny lek przed smiercia i/lub torturami ?

tak samo narażeni na tortury i/lub śmierć byli ludzie ukrywający ludzi z
ruchu oporu, broń, polskie symbole narodowe a nawet radia.

> > tak, polskich żydów, bo mieszkali oni w polsce od pokoleń i różnili się
> > jedynie
> > wyznaniem.
>
> nie tylko. ich wierzenia scilsle byly/sa powiazane z kultura, sposobem
> bycia

to prawda i nikt nikomu nie zabrania mieć swojej kultury i swojego sposobu
bycia.

> i traktowania innych narodow. i to wlasnie ich podejscie do niezydow
> spowodowalo taka a nie inna opinie o nich i traktowanie ich.

a to już dopowiedzenie spowodowane zawiścią polaków co do statusu
materialnego żydów. już pisałem o tym.

> zatem
> wszystkie narody europejskie przez wieki jak tylko sie na nich poznaly,
> czym predzej staraly sie ich pozbyc.

to jasne, że każdy woli żyć na swoim poziomie a nie patrzeć jak ich majątek
przechodzi w ręce
lepiej zorganizowanej ludności żydowskiej.

> polska w odroznieniu od reszty europy chetnie przez wieki
> dawala im schronienie.

i przez te wszystkie wieki nic bardzo strasznego się nie stało.

> i tu niestety trzeba
> powiedziec, ze owszem polska (jako calosc) jest narodem delikatnie rzecz
> biora nieblyskotliwym, bo najpozniej sie poznala co to za frajda pozwolic
> sie zydom rozmnozyc we wlsanym kraju.

no no, jest narodem zupełnie niebłyskotliwym tylko, że akurat z innych
powodów.

> > a więc co to za patriotyzm?
>
> od kiedy patriotyzmem nazywa sie ratowanie kogos kto nie czuje sie
> polakiem, i chetnie polske sprzedaje lub sam wyzyskuje?

pytałeś się przedwojennych żydów czy czuli się polakami? i komu oni mieli
sprzedawać polskę skoro było im tu całkiem dobrze? a wyzyskiwanie? tak
nazywasz umiejętność zorganizowania się w każdych warunkach, która zawsze
wychodzi na dobre.

> > czy obecnie polskiego żyda nie obowiązuje pobór wojskowy?
>
> kto ma kase lub uklady do woja nie idzie. a zydzi rzadko kiedy stali slabo
> finansowo.

nie znajdywali pieniędzy na ulicy tylko je zarabiali o czym pisałem już
kilka razy w tym poście.

> > każdy ma prawo do własnego zdania, i ty, i pan historyk, i żyd, tylko
>
> tylko bez przesady. a ze zydzi lubuja sie w manipulacjach faktami
> historycznymi to wiadomo juz oddawna. ostatni przyklad to film "pasja", na
> ktory sie oburzaja, ze stawia zydow w zlym swietle, bo obarcza ich
> odpowiedzialnoscia za wydanie jezusa na smierc.

wszyscy się oburzają? nie, oburzają się pewne konserwatywne kręgi. chciałbym
przypomnieć, że sam prezentujesz postawę konserwatywną więc jesteś niejako
ideowym odpowiednikiem żyda oburzonego filmem "pasja". czy można powiedzieć,
że polacy byli oburzeni filmem "ksiądz"? nie. można powiedzieć, że oburzone
były konserwatwne kręgi katolickie a zatem nie wszyscy polacy.
poprzez generalizowanie można łatwo dowieść swoich racji ale racje te
jeszcze łatwiej podważyć.

> > dlaczego te zdania mają być głupie?
>
> czy to miala byc sugeracja, ze jednie twoje zdanie z tej sprawie jest
> madre? rotfl.

gdzie tak napisałem?

ps.: sugestia misiu, sugestia.

> pzd
> misio

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1631
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 13:12
27 lines
2009 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
news:bhl6vr$1bo$3@nemesis.news.tpi.pl

> A może Korboński pisze po prostu prawdę.
> Podobnie jak Izrael Szachak.
> I ta prawda jest dla niektóry taka trudna, że chcieli by ją ukryć.
> Tylko dlaczego?

taak, większość świata kłamie i tylko kilku ambasadorów prawdy ma rację.
nie uważasz, że to troche trąci spiskową teorią dziejów?

podam ci dialog, którego kiedyś byłem uczestnikiem:

1 - wymyśliłem całkiem niezłą spiskową teorię tylko ma jeszcze pewne luki.
2 - a widziałeś jakąś spiskową teorię, która nie miała by luki?
1- w sumie nie...
3 - bo komuś na pewno zależy na tym żeby żadna doskonała teoria spiskowa
nigdy nie ujrzała światła dziennego! :D

IMO takie myślenie to wpędzanie się w spiralę paranoi. a skąd wiesz, że
korboński nie kłamie, i że nie było jeszcze inaczej?

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1608
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 13:24
51 lines
3067 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in
news:bhl6kl$ksk$1@korweta.task.gda.pl

> > wynajdywanie sobie wrogów i udawadnianie im zarzucanych win za pomocą
> > wybiórczej faktografii, wątpliwych cytatów lub kompletnych bredni
> > wyssanych
> > z palca.
>
> kolejjny stek propagandowych bredni.

to ciekawe, że ja jako stek propagandowych bredni uznaję twoje poglądy.

> > rozumiem, że na podstawie tytułu można dowiedzieć się o czym traktuje
> > książka,
>
> czyli nie czytales, wiec wszystkie swoje opinie mozesz sobie wsadzic
> glebooookooo....

znowu obciąłeś mój cytat zmieniając tym samym treść tego zdania. tytuły
książek publicystycznych nie mają brzmieć ładnie (jak w beletrystyce), mają
być tematem książki. zmieniając treść moich wypowiedzi zachowujesz się jak
RM a więc możesz pójść dokładnie tam gdzie umieściłeś przed chwilą moje
opinie.

> > myślisz, że jeżeli chodzi o ateistów obowiązuje odpowiedzialność
> > zbiorowa i
> > to, że _kto inny_ na innej grupie reklamuje jakąś książkę jest
> > współwiną ateistów obecnych tutaj?
>
> dostosowuje wypowiedzi do poziomu ateistow, zeby mogli conieco pojac.
> wszak sami wobec innych stosuja polityke zbiorowej odpowiedzialnosci.
> przykladow pelno na grupie, np. kazdy kto nie pluje na kosciol jest zaraz
> obrazany i okreslany jako propagandowiec na uslugach rydzyka.

to ciekawe bo mi się ciągle wydaje, że dostosowałeś je do swojego poziomu
czyli imbecyla.
znam wiele osób chodzących do kościoła i wierzących w boga a mających radyjo
tam gdzie poszedłeś za moimi opiniami a że tutaj ich nie ma a są jedynie ci,
których wymieniłes to już nie moja wina.

umówmy się tak: jeżeli nie podniesiesz poziomu swoich postów chociaż do
przedszkolnego to nie będę odpisywał bo tylko sobie oczy niszczę.

> pzd
> misio

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1632
Author: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 13:33
34 lines
2612 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhlako$1o81$1@news.atman.pl...
| "mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
| news:bhl6vr$1bo$3@nemesis.news.tpi.pl
|
| > A może Korboński pisze po prostu prawdę.
| > Podobnie jak Izrael Szachak.
| > I ta prawda jest dla niektóry taka trudna, że chcieli by ją ukryć.
| > Tylko dlaczego?
|
| taak, większość świata kłamie i tylko kilku ambasadorów prawdy ma rację.
| nie uważasz, że to troche trąci spiskową teorią dziejów?
|
| podam ci dialog, którego kiedyś byłem uczestnikiem:
|
| 1 - wymyśliłem całkiem niezłą spiskową teorię tylko ma jeszcze pewne luki.
| 2 - a widziałeś jakąś spiskową teorię, która nie miała by luki?
| 1- w sumie nie...
| 3 - bo komuś na pewno zależy na tym żeby żadna doskonała teoria spiskowa
| nigdy nie ujrzała światła dziennego! :D
|
| IMO takie myślenie to wpędzanie się w spiralę paranoi. a skąd wiesz, że
| korboński nie kłamie, i że nie było jeszcze inaczej?
|

Oj, niewygodna to dla ciebie prawda skoro tak piszesz.
Wymyślasz co na prędce i chcesz bym w nie uwierzył.
Nie wysilaj się, ja cytuje fakty.
Jeśli za mało, będzie ich więcej.
Tylko wtedy pewnie będziesz jeszcze bardziej protestował.
Prosiłem o spokojna dyskusję, nie odpowiada wam to.
Wiec będą fakty i o faktach można rozmawiać.
To, że dla niektórych niemiłe trudno.
Ale prawdziwe, z podaniem źródeł.
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1609
Author: misio
Date: Sun, 17 Aug 2003 08:31
66 lines
4005 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhlbal$1ooj$1@news.atman.pl...

> > > wynajdywanie sobie wrogów i udawadnianie im zarzucanych win za pomocą
> > > wybiórczej faktografii, wątpliwych cytatów lub kompletnych bredni
> > > wyssanych
> > > z palca.
> >
> > kolejjny stek propagandowych bredni.
>
> to ciekawe, że ja jako stek propagandowych bredni uznaję twoje poglądy.

tylko, ze ty to robisz bezpodstawnie.

> > > rozumiem, że na podstawie tytułu można dowiedzieć się o czym traktuje
> > > książka,
> >
> > czyli nie czytales, wiec wszystkie swoje opinie mozesz sobie wsadzic
> > glebooookooo....
>
> znowu obciąłeś mój cytat zmieniając tym samym treść tego zdania. tytuły
> książek publicystycznych nie mają brzmieć ładnie (jak w beletrystyce),
mają
> być tematem książki. zmieniając treść moich wypowiedzi zachowujesz się jak
> RM a więc możesz pójść dokładnie tam gdzie umieściłeś przed chwilą moje
> opinie.

myslisz, ze porownanie mnie do rm doda ci wiarygodnosci? jesli tak, to sam
nie wyszedles jeszcze z piaskownicy.
obciecie reszty cytatu nieczego nie zmienilo. na podstawie tytulu nie mozesz
powiedziec na jakie fakty powoluje sie autor, czym sa udokumentowane itp.
pisales o "kompletnych bredniach wyssanych z palca", ktore sa zamieszczone w
owej literaturze. na podstwie czego (bo przeciez nie czytales tych
ksiazek)??  - na podstawie tytulow. i to jest wlasnie przyklad twojej
propagandy. starasz sie osmieszyc wszystko, co jest ci nie na reke. a w czym
ci takie ksiazki przeszkadzaja, he?

> > > myślisz, że jeżeli chodzi o ateistów obowiązuje odpowiedzialność
> > > zbiorowa i
> > > to, że _kto inny_ na innej grupie reklamuje jakąś książkę jest
> > > współwiną ateistów obecnych tutaj?
> >
> > dostosowuje wypowiedzi do poziomu ateistow, zeby mogli conieco pojac.
> > wszak sami wobec innych stosuja polityke zbiorowej odpowiedzialnosci.
> > przykladow pelno na grupie, np. kazdy kto nie pluje na kosciol jest
zaraz
> > obrazany i okreslany jako propagandowiec na uslugach rydzyka.
>
> to ciekawe bo mi się ciągle wydaje, że dostosowałeś je do swojego poziomu
> czyli imbecyla.

dyskutujesz z faktami? zaprzeczasz, ze ateisci na grupie stosuja poltyke
odpowiedzialnosci zbiorowej wg wszystkich majacych inne niz oni poglady?
przyslij mi pocztowke jak dorosniesz i bedzie cie stac na cos wiecej niz
obrazanie innych lub obrazanie sie na innych dlatego, ze maja racje, a ty
nie.

> umówmy się tak: jeżeli nie podniesiesz poziomu swoich postów chociaż do
> przedszkolnego to nie będę odpisywał bo tylko sobie oczy niszczę.

kluje cie w oczka wykazywanie, ze glupoty piszesz? no, wspolczuje. ale nie
projektuj swojej niedojrzalosci na mnie.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1610
Author: krzysiekkpol
Date: Sun, 17 Aug 2003 08:38
13 lines
1719 bytes
Użytkownik "misio" <quasi@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:bhne3e$hra$1@korweta.task.gda.pl...
| tylko, ze ty to robisz bezpodstawnie.
A jakie ty masz do tego podstawy? Stek bredni z Radia MaRyja?

| dyskutujesz z faktami? zaprzeczasz, ze ateisci na grupie stosuja poltyke
| odpowiedzialnosci zbiorowej wg wszystkich majacych inne niz oni poglady?
Zaprzeczam. Udowodnij.
-- 
krzysiekkpol
GG : 238450     ICQ :   106963864
mailto : krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl
help    : http://www.iekspert.pl/user.php?id_user=823
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1615
Author: gray
Date: Sun, 17 Aug 2003 10:15
89 lines
4944 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in
news:bhne3e$hra$1@korweta.task.gda.pl

> > to ciekawe, że ja jako stek propagandowych bredni uznaję twoje poglądy.
>
> tylko, ze ty to robisz bezpodstawnie.

za to ty masz podstawy. z nacjonalistyczno-rasistowskich broszurek i
książeczek. zero propagandy. :lol:

> > znowu obciąłeś mój cytat zmieniając tym samym treść tego zdania. tytuły
> > książek publicystycznych nie mają brzmieć ładnie (jak w beletrystyce),
> > mają
> > być tematem książki. zmieniając treść moich wypowiedzi zachowujesz się
> > jak RM a więc możesz pójść dokładnie tam gdzie umieściłeś przed chwilą
> > moje opinie.
>
> myslisz, ze porownanie mnie do rm doda ci wiarygodnosci?

nie wiem ale na pewno ujmie tobie.

> jesli tak, to sam
> nie wyszedles jeszcze z piaskownicy.

bez komentarza.

> obciecie reszty cytatu nieczego nie zmienilo. na podstawie tytulu nie
> mozesz powiedziec na jakie fakty powoluje sie autor, czym sa
> udokumentowane itp.

masz rację, nie potrafię powiedzieć na jakie fakty powołuje się autor mogę
natomiast powiedzieć, że tytuły tych książek brzmią jak tytuły artykułów w
tandetnych brukowcach i są zorientowane, samym swoim brzmieniem, na
wywołanie taniej sensacji co im się niestety udaje jak widać na twoim
przykładzie.

> pisales o "kompletnych bredniach wyssanych z palca",
> ktore sa zamieszczone w owej literaturze. na podstwie czego (bo przeciez
> nie czytales tych ksiazek)??  - na podstawie tytulow. i to jest wlasnie
> przyklad twojej propagandy. starasz sie osmieszyc wszystko, co jest ci nie
> na reke. a w czym ci takie ksiazki przeszkadzaja, he?

w tym, że przedstawiają półprawdę lub całkowicie nieprawdę. są skierowane do
prostych ludzi i mają, swoimi pseudonaukowymi wywodami i podpisami
profesorów, przekonać ich co do autentyczności treści. nie czytałem książek
z tego wydawnictwa ale czytałem kilka innych, między nimi "mein kampf" -
wszystkie są napisane w ten sam sposób - dla mas. to czego mają ludzie nie
zrozumieć jest napisane pseudonaukowym bełkotem a na końcu proste jak budowa
cepa podsumowanie z narzucającymi się wnioskami. właśnie to trafia do ludzi
i w to ludzie wierzą. demagogia pierwszej wody.

> > > > myślisz, że jeżeli chodzi o ateistów obowiązuje odpowiedzialność
> > > > zbiorowa i
> > > > to, że _kto inny_ na innej grupie reklamuje jakąś książkę jest
> > > > współwiną ateistów obecnych tutaj?

> dyskutujesz z faktami? zaprzeczasz, ze ateisci na grupie stosuja poltyke
> odpowiedzialnosci zbiorowej wg wszystkich majacych inne niz oni poglady?

jak ja lubie ludzi, którzy nie potrafiąc sformułować własnych wypowiedzi
korzystają z cudzych, napisanych kilka linijek wyżej, dodatkowo odwracając
kota ogonem i nic sobie z tego nie robiąc - widać, że zafascynowała kolegę
technika mkarwana. pożałowania godne.

> przyslij mi pocztowke jak dorosniesz i bedzie cie stac na cos wiecej niz
> obrazanie innych lub obrazanie sie na innych dlatego, ze maja racje, a ty
> nie.

ty mi przyślij jak tylko nauczysz się sensownie pisać bo zanim dorośniesz to
ja się zestarzeję. jak na razie obrażasz tylko sam siebie głupotami które
tworzysz.

> > umówmy się tak: jeżeli nie podniesiesz poziomu swoich postów chociaż do
> > przedszkolnego to nie będę odpisywał bo tylko sobie oczy niszczę.
>
> kluje cie w oczka wykazywanie, ze glupoty piszesz? no, wspolczuje. ale nie
> projektuj swojej niedojrzalosci na mnie.

masz rację - kłuje. tylko że przy twoich odpowiedziach jeszcze nic mnie nie
zakłuło.

> pzd
> misio

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1622
Author: misio
Date: Sun, 17 Aug 2003 11:59
175 lines
8160 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhlaat$1nsh$1@news.atman.pl...

> tylko tam gdzie zechcesz ją sobie umiejscowić. jasne.

na razie to ty tak robisz, a wmawiasz to innym. podobnie sie ma twoje
zarzucanie spiskowej teorii dziejow, o ktora namietnie posadzasz innych,
dzialajac na tejze wlasnie zasadzie: wszedzie, gdzie jest ci cos nie na
reke, to jest spisek i propaganda rzekomych fanow spiskowej teorii dziejow.

> > > zatem przedstawienie postawy jednej strony nic nowego do sprawy nie
> > > wniesie.
> >
> > jesli chcesz cos osadzic nalezy sprawe rozpastrzyc ze wszystkich stron.
> > jak wiec mozesz twierdzic, ze poznawanie kolejnych faktow, punktow
> > widzenia itp. nic nie wnosi? chyba, ze jestes zwolennikiem jakiejs tam
> > propagandy, wtedy faktycznie moze ci to cos zmacic.
>
> nie pamiętam, żebym coś takiego stwierdził. stwierdziłem natomiast, że w
> dziele pana historyka sprawa jest przedstawiona jednostronnie.

a czytac umiesz? masz ten cytat pare linijek wyzej. chcesz to tu ci go
jeszcze raz wkleje: "przedstawienie postawy jednej strony nic nowego do
sprawy nie wniesie". to jak chcesz wydac obiektywny sad o sprawie, jesli
chcesz sie opierac tylko o glosy zyczliwie wypowiadajace sie o zydach, a
wszystkie negatywne - nie wazne jak dobrze udokumentowane - uwazasz za nic
nie wnoszace do sprawy?

> myślisz zupełnie w inną stronę co w sumie jest normalne jeżeli ma się
manię
> prześladowczą.

po pierwsze, jak slusznie zauwazyles: mysle, a nie powielam bzdurnych, bo
nieuzasadnionych opinii. a po drugie znow przerzucasz na mnie swoje fobie, w
szczegolnosci lek przed prawda.

> to znaczy, że należało podać fakty polskich oskarżeń wobec żydów, donosów
na
> ukrywających żydów, wskazań miejsc ukrywania się żydów itp. w tym świetle
> oskarżenie podane przez pana historyka byłoby jednym z wielu jakimi
> obrzucały się obie strony i nie stanowiłoby podstawy do dalszego wywodu

tak czy inaczej, jest to jeden glos sposrod wielu w tej sprawie i jako taki,
nie mozesz powiedziec, ze jest nie istotny.

> jakie masz poparcie tezy, że nie znalazł? inni szukali i znajdywali a on
> nie - co za dziwny przypadek.

dlaczego? jest to tak samo dziwne, jak to ze inni, co rzekomo szukali, nie
zalezli tego co on znalazl.

> czyżbyś miał pewność, że było odwrotnie?

mam pewnosc, ze nie byli i nie sa "niewinnymi biedactwami".

> większe "wojny" zaczynały się od
> tego, że ktoś w kogoś rzucił kasztanem albo obraził w knajpie a
powszechnie
> znanym faktem jest zawiść polaków do żydów jako nowoosiedlonych, którzy w
> kilkanaście lat, dzięki swojej pracowitości, solidarności i umiejętności
> wykorzystania koniunktur, dorobili się znacznie większych majątków niż
> polskie.

kilkanascie? chyba wiekow nie lat mieszkaja u nas ci "nowoosiedleni", bo
dalismy im schronienie kiedy przeganianio ich z innych panstw w europie.
jesli cos spowodowalo zawisc, to raczej zydowskie przechwalki o tym, ze
kazdego moga zrobic w konia, wycyckas finansowo i nikt im nic za to nie
zrobi, bo albo kupia sedziego, albo stosowna ilosc swiadkow. poza tym sam
dales ladny przyklas na patriotyzm polskich zydow: trzymanie tylko ze
"swoimi" i dorabianie sie kosztem reszty.

> > uwazasz za nienaturalny lek przed smiercia i/lub torturami ?
>
> tak samo narażeni na tortury i/lub śmierć byli ludzie ukrywający ludzi z
> ruchu oporu, broń, polskie symbole narodowe a nawet radia.

nie tak samo. latwiej schowac radyjko niz zyda z rodzina.

> to prawda i nikt nikomu nie zabrania mieć swojej kultury i swojego sposobu
> bycia.

tylko ten wlasnie sposob bycia wsrod innych narodow przysporzyl im takie a
nie inne miano.

> > i traktowania innych narodow. i to wlasnie ich podejscie do niezydow
> > spowodowalo taka a nie inna opinie o nich i traktowanie ich.
>
> a to już dopowiedzenie spowodowane zawiścią polaków co do statusu
> materialnego żydów. już pisałem o tym.

tak sobie to zydzi moze i tlumacza, ale prawdy w tym niewiele.

> > zatem
> > wszystkie narody europejskie przez wieki jak tylko sie na nich poznaly,
> > czym predzej staraly sie ich pozbyc.
>
> to jasne, że każdy woli żyć na swoim poziomie a nie patrzeć jak ich
majątek
> przechodzi w ręce lepiej zorganizowanej ludności żydowskiej.

szkoda tylko, ze to "lepsze zorganizowanie" w duzej mierze opiera sie na
matactwach, a nie na uczciwym prowadzeniu interesow.

> > polska w odroznieniu od reszty europy chetnie przez wieki
> > dawala im schronienie.
>
> i przez te wszystkie wieki nic bardzo strasznego się nie stało.

oprocz tego, ze prowadzac gospodarke rabunkowa, rozkradli polske to
faktycznie...

> no no, jest narodem zupełnie niebłyskotliwym tylko, że akurat z innych
> powodów.

serio, a z jakich?

> > > a więc co to za patriotyzm?
> >
> > od kiedy patriotyzmem nazywa sie ratowanie kogos kto nie czuje sie
> > polakiem, i chetnie polske sprzedaje lub sam wyzyskuje?
>
> pytałeś się przedwojennych żydów czy czuli się polakami? i komu oni mieli
> sprzedawać polskę skoro było im tu całkiem dobrze? a wyzyskiwanie? tak
> nazywasz umiejętność zorganizowania się w każdych warunkach, która zawsze
> wychodzi na dobre.

nie bylo mnie przed wojna, wim to z innych wiarygodnych zrodel oraz
przekazow ustnych osob, ktore znaly sie z zydami przed wojna. bylo im
dobrze, a chcieli miec jeszcze lepiej, a gadki o antysemityzmie polskim
zaczeli promowac duzo wczesniej niz faktycznie ogol ludzi zaczal na nich
krzywo patrzec.
a co do tej umiejetnosci, to jesli odbywa sie kosztem innych, tak jak w
rzeczonym przypadku, to tak - jak najbardziej jest to wyzysk.

> nie znajdywali pieniędzy na ulicy tylko je zarabiali o czym pisałem już
> kilka razy w tym poście.

bynajmniej nie praca je zarabiali.

> wszyscy się oburzają? nie, oburzają się pewne konserwatywne kręgi.

serio? trzeba bylo posuchac tych wypowiedzi. chyba, ze jestes
przedstawicielem jakiego kregu nieoburzonych zydow.

> chciałbym przypomnieć, że sam prezentujesz postawę konserwatywną więc
jesteś niejako
> ideowym odpowiednikiem żyda oburzonego filmem "pasja". czy można
powiedzieć,
> że polacy byli oburzeni filmem "ksiądz"? nie. można powiedzieć, że
oburzone
> były konserwatwne kręgi katolickie a zatem nie wszyscy polacy.

acha, a na czym moj konserwatyzm polega, ze nie polepuje zydow po ich
tlustych dupciach?

> poprzez generalizowanie można łatwo dowieść swoich racji ale racje te
> jeszcze łatwiej podważyć.

myslisz, ze poprzez podwazanie wszystkiego dowiedziesz swoich racji? to za
malo.

> > > dlaczego te zdania mają być głupie?
> >
> > czy to miala byc sugeracja, ze jednie twoje zdanie z tej sprawie jest
> > madre? rotfl.
>
> gdzie tak napisałem?
>
> ps.: sugestia misiu, sugestia.

no wlasnie, jak sam przyznales, zasugrowales to.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1623
Author: gray
Date: Sun, 17 Aug 2003 12:35
165 lines
8298 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in
news:bhnq83$ccf$1@korweta.task.gda.pl

> na razie to ty tak robisz, a wmawiasz to innym. podobnie sie ma twoje
> zarzucanie spiskowej teorii dziejow, o ktora namietnie posadzasz innych,
> dzialajac na tejze wlasnie zasadzie: wszedzie, gdzie jest ci cos nie na
> reke, to jest spisek i propaganda rzekomych fanow spiskowej teorii
> dziejow.

piąty raz to samo - ty nie dyskutujesz, ty plujesz się i płaczesz.

> > nie pamiętam, żebym coś takiego stwierdził. stwierdziłem natomiast, że w
> > dziele pana historyka sprawa jest przedstawiona jednostronnie.
>
> a czytac umiesz? masz ten cytat pare linijek wyzej. chcesz to tu ci go
> jeszcze raz wkleje: "przedstawienie postawy jednej strony nic nowego do
> sprawy nie wniesie". to jak chcesz wydac obiektywny sad o sprawie, jesli
> chcesz sie opierac tylko o glosy zyczliwie wypowiadajace sie o zydach, a
> wszystkie negatywne - nie wazne jak dobrze udokumentowane - uwazasz za nic
> nie wnoszace do sprawy?

:lol: to w ogóle nie rozumiesz o czym ja piszę i o co mi chodzi :D chcesz to
jeszcze raz ci wkleję ale nie spodziewam się żebyś pojął
" stwierdziłem natomiast, że w dziele pana historyka sprawa jest
przedstawiona jednostronnie. "
pomyśl nad tym co tu jest napisane, przeczytaj jeszcze raz całą dyskusję od
początku - może coś z tego wyjdzie.

> > myślisz zupełnie w inną stronę co w sumie jest normalne jeżeli ma się
> manię
> > prześladowczą.
>
> po pierwsze, jak slusznie zauwazyles: mysle, a nie powielam bzdurnych, bo
> nieuzasadnionych opinii. a po drugie znow przerzucasz na mnie swoje fobie,
> w szczegolnosci lek przed prawda.


nie mam fobii, wiem co jest prawdą a co nacjonalistyczną bzdurką, w którą
wierzysz.

> tak czy inaczej, jest to jeden glos sposrod wielu w tej sprawie i jako
> taki, nie mozesz powiedziec, ze jest nie istotny.

znowu nie rozumiesz albo udajesz, że nie rozumiesz tego co napisałem. nie
chce mi się po raz wtóry tłumaczyć tego samego. przeczytaj sobie jeszcze raz
dyskusję a jeżeli ciągle nie będziesz rozumiał to znaczy, że to nie jest
poziom dla ciebie. niestety nie będę z twojego powodu schodził do poziomu
bubu gaga.

> mam pewnosc, ze nie byli i nie sa "niewinnymi biedactwami".

tak samo jak polacy zatem o co chodzi?

> kilkanascie? chyba wiekow nie lat mieszkaja u nas ci "nowoosiedleni", bo
> dalismy im schronienie kiedy przeganianio ich z innych panstw w europie.
> jesli cos spowodowalo zawisc, to raczej zydowskie przechwalki o tym, ze
> kazdego moga zrobic w konia, wycyckas finansowo i nikt im nic za to nie
> zrobi, bo albo kupia sedziego, albo stosowna ilosc swiadkow. poza tym sam
> dales ladny przyklas na patriotyzm polskich zydow: trzymanie tylko ze
> "swoimi" i dorabianie sie kosztem reszty.
niewiedza, strach i nienawiść z ciebie wychodzi.

> > tak samo narażeni na tortury i/lub śmierć byli ludzie ukrywający ludzi z
> > ruchu oporu, broń, polskie symbole narodowe a nawet radia.
> nie tak samo. latwiej schowac radyjko niz zyda z rodzina.

żołnierza ruchu oporu też? pomijasz części moich wypowiedzi (jak pan
mkarwan) dodatkowo siląc się na, tylko dla ciebie śmieszne, dowcipy.

> > to prawda i nikt nikomu nie zabrania mieć swojej kultury i swojego
> > sposobu bycia.
> tylko ten wlasnie sposob bycia wsrod innych narodow przysporzyl im takie a
> nie inne miano.
klepiesz swoje bez ustosunkowania się do moich wypowiedzi - typowe.

> > a to już dopowiedzenie spowodowane zawiścią polaków co do statusu
> > materialnego żydów. już pisałem o tym.
> tak sobie to zydzi moze i tlumacza, ale prawdy w tym niewiele.
zajebisty argument - jestem pod wrażeniem :D

> > to jasne, że każdy woli żyć na swoim poziomie a nie patrzeć jak ich
> > majątek
> > przechodzi w ręce lepiej zorganizowanej ludności żydowskiej.
> szkoda tylko, ze to "lepsze zorganizowanie" w duzej mierze opiera sie na
> matactwach, a nie na uczciwym prowadzeniu interesow.
zajmij się aferą rywina jak tak dobrze ci idzie wynajdywanie mataczy.
szkoda, że bez dowodów.

> > > polska w odroznieniu od reszty europy chetnie przez wieki
> > > dawala im schronienie.
> > i przez te wszystkie wieki nic bardzo strasznego się nie stało.
> oprocz tego, ze prowadzac gospodarke rabunkowa, rozkradli polske to
> faktycznie...
prosze o fakty. tylko nie o wklejkę z książki. proszę o fakty które znajdę w
książkach od historii. mogą być akademicke (jeżeli masz skąd je wziąść
oczywiście)

> > no no, jest narodem zupełnie niebłyskotliwym tylko, że akurat z innych
> > powodów.
> serio, a z jakich?


z powodu panującego tu ciemniactwa, ksenofobii, nietolerancji a z drugiej
strony nieróbstwa, partactwa i złodziejstwa - mieścisz się we wszystkich
tych kategoriach zapewne.

> > pytałeś się przedwojennych żydów czy czuli się polakami? i komu oni
> > mieli sprzedawać polskę skoro było im tu całkiem dobrze? a wyzyskiwanie?
> > tak nazywasz umiejętność zorganizowania się w każdych warunkach, która
> > zawsze wychodzi na dobre.
> nie bylo mnie przed wojna, wim to z innych wiarygodnych zrodel oraz
> przekazow ustnych osob, ktore znaly sie z zydami przed wojna. bylo im
> dobrze, a chcieli miec jeszcze lepiej, a gadki o antysemityzmie polskim
> zaczeli promowac duzo wczesniej niz faktycznie ogol ludzi zaczal na nich
> krzywo patrzec.

znały żydów przed wojną powiadasz? i pewnie szczały im na wycieraczki
dlatego, że musiały u nich pracować. ja znam wielu zawistnych ludzi.
wiesz co jest w polakach najciekawsze? to, że jeżeli ktoś ma lepiej to nie
wezmą się do roboty i zarobią więcej od nich tylko zrobią wszystko, żeby
tamtego zepchnąć w dół, niżej od siebie. nie wiem skąd się to bierze
niestety :/

> a co do tej umiejetnosci, to jesli odbywa sie kosztem innych, tak jak w
> rzeczonym przypadku, to tak - jak najbardziej jest to wyzysk.
pluj dalej, pluj.

> > nie znajdywali pieniędzy na ulicy tylko je zarabiali o czym pisałem już
> > kilka razy w tym poście.
> bynajmniej nie praca je zarabiali.
taak taak, na pewno.


> acha, a na czym moj konserwatyzm polega, ze nie polepuje zydow po ich
> tlustych dupciach?

ty nawet nie wiesz co to jest konserwatyzm, jak widać...

> myslisz, ze poprzez podwazanie wszystkiego dowiedziesz swoich racji? to za
> malo.
myślę, że jeżeli chodzi o twoje 'racje' to w zupełności wystarczy. dowody na
ich nieprawdziwość są powszechnie znane (oczywiście poza kręgami
rayjno-nacjonalistycznymi)

> > > czy to miala byc sugeracja, ze jednie twoje zdanie z tej sprawie jest
> > > madre? rotfl.
> > gdzie tak napisałem?
> >
> > ps.: sugestia misiu, sugestia.
>
> no wlasnie, jak sam przyznales, zasugrowales to.

poprawiłem cię kretynie bo napisałeś 'sugeracja'. co za półgłówek.

> pzd
> misio

nie chce mi się dalej z tobą gadać bo jesteś nudny i głupi.
jak mi się zachce to znowu się z ciebie pośmieję.

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1624
Author: Skrypek
Date: Sun, 17 Aug 2003 13:01
12 lines
1660 bytes
Człek zwany gray <gray@dont.write.here> napisał:
> poprawiłem cię kretynie bo napisałeś 'sugeracja'. co za półgłówek.
> nie chce mi się dalej z tobą gadać bo jesteś nudny i głupi.
> jak mi się zachce to znowu się z ciebie pośmieję.

Oj.. bo Cię misio zaraz EOTuje za chamstwo ;>

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1625
Author: gray
Date: Sun, 17 Aug 2003 13:58
19 lines
1737 bytes
"Skrypek"<skrypek@no.shit.please.poczta.onet.pl> wrote in

news:bhnuao$hrt$1@inews.gazeta.pl

> Człek zwany gray <gray@dont.write.here> napisał:
> > poprawiłem cię kretynie bo napisałeś 'sugeracja'. co za półgłówek.
> > nie chce mi się dalej z tobą gadać bo jesteś nudny i głupi.
> > jak mi się zachce to znowu się z ciebie pośmieję.
>
> Oj.. bo Cię misio zaraz EOTuje za chamstwo ;>

ojej! nie wiem czy będę mógł się pogodzić ze stratą tak poważnego
dyskutanta! :D

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1611
Author: misio
Date: Sun, 17 Aug 2003 20:54
16 lines
1824 bytes
Użytkownik "krzysiekkpol" <krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl> napisał w
wiadomości news:3f3f3f28$1@news.vogel.pl...
> Użytkownik "misio" <quasi@poczta.fm> napisał w wiadomości
> news:bhne3e$hra$1@korweta.task.gda.pl...
> | tylko, ze ty to robisz bezpodstawnie.
> A jakie ty masz do tego podstawy? Stek bredni z Radia MaRyja?
>
> | dyskutujesz z faktami? zaprzeczasz, ze ateisci na grupie stosuja poltyke
> | odpowiedzialnosci zbiorowej wg wszystkich majacych inne niz oni poglady?
> Zaprzeczam. Udowodnij.

sam sobie udowodniles kilka linijek wyzej.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1634
Author: JotDe
Date: Sun, 17 Aug 2003 20:59
19 lines
1605 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bhkv6r$ap5$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
> news:bhkqf2$17q0$1@news.atman.pl...
> | polecam katalog dystrubuowanych przez tą firmę książek
> | http://www.antyk.org.pl/ksiazki/polityka.htm
> |
>
> skoro ty polecasz to ja także polecę:
>
> http://www.antyk.org.pl/teksty/ozydach-18.htm
>
>
Nazwa witryny adekwatna. Dla tego "Antyku" piszą chyba
troglodyci -argumentacja taka bardziej łupana.

JotDe
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1612
Author: krzysiekkpol
Date: Sun, 17 Aug 2003 21:01
14 lines
1840 bytes
Użytkownik "misio" <quasi@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:bhopka$qg0$1@korweta.task.gda.pl...
| sam sobie udowodniles kilka linijek wyzej.

Misiu, nie chcę się o Tobie tak wyrażać, jak inni na innych
grupach, ale chyba się oni niewiele mijają z prawdą.
Odpowiadasz na zadane tobie pytania podobnie jak
"mkarwan" i "Krzysiek" - unik, palnięcie głupotą, i czekanie,
aż adwersarz rzuci błotem. KONKRETY misiu KONKRETY.
-- 
krzysiekkpol
GG : 238450     ICQ :   106963864
mailto : krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl
help    : http://www.iekspert.pl/user.php?id_user=823
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1613
Author: misio
Date: Sun, 17 Aug 2003 21:22
11 lines
1561 bytes
Użytkownik "krzysiekkpol" <krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl> napisał w
wiadomości news:3f3fed6f$1@news.vogel.pl...

> KONKRETY misiu KONKRETY.

jesli podanie przykladu to dla ciebie nie konkret, to nic juz do ciebie
chyba nie trafi.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1616
Author: misio
Date: Sun, 17 Aug 2003 21:25
82 lines
3951 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhnkl5$2ld3$1@news.atman.pl...

> za to ty masz podstawy. z nacjonalistyczno-rasistowskich broszurek i
> książeczek. zero propagandy. :lol:

kolejna sciema z braku agrumentow. zalosne...

> > myslisz, ze porownanie mnie do rm doda ci wiarygodnosci?
>
> nie wiem ale na pewno ujmie tobie.

i tylko o to ci chodzi, bo w dyskusji sam siebie zdyskredytowales jak sie
tylko dalo.

> > jesli tak, to sam nie wyszedles jeszcze z piaskownicy.
>
> bez komentarza.

wstydziles sie przytaknac, bo zaprzeczyc nie mogles?

> masz rację, nie potrafię powiedzieć na jakie fakty powołuje się autor mogę
> natomiast powiedzieć, że tytuły tych książek brzmią jak tytuły artykułów w
> tandetnych brukowcach i są zorientowane, samym swoim brzmieniem, na
> wywołanie taniej sensacji co im się niestety udaje jak widać na twoim
przykładzie.

jesli chodzi o sensacje to raczej na ciebie podzialaly, bo z tego co widac,
bardzo emocjonalnie do nich podchodzisz.

> > a w czym ci takie ksiazki przeszkadzaja, he?
>
> w tym, że przedstawiają półprawdę lub całkowicie nieprawdę.

znow bzdury wyssane z palca. wszak sam napisales: "masz rację, nie potrafię
powiedzieć na jakie fakty powołuje się autor".

> nie czytałem książek z tego wydawnictwa ale czytałem kilka innych

to przeczytaj te, bo o tych dyskutujemy.

> wszystkie są napisane w ten sam sposób - dla mas.

a maja byc napisane tylko do waskiego grona? rotfl.

> to czego mają ludzie nie zrozumieć jest napisane pseudonaukowym bełkotem a
na końcu
> proste jak budowa cepa podsumowanie z narzucającymi się wnioskami.

i coz tam za pseudonaukowe texty gdzies wyczytales? ach, sorry. przeciez ty
nie czytales, tylko spekulujesz.

> demagogia pierwszej wody.

to co tutaj uprawiasz - owszem.

> jak ja lubie ludzi, którzy nie potrafiąc sformułować własnych wypowiedzi
> korzystają z cudzych, napisanych kilka linijek wyżej, dodatkowo odwracając
> kota ogonem i nic sobie z tego nie robiąc - widać, że zafascynowała kolegę
> technika mkarwana. pożałowania godne.

oh.. znow nie miales sie czym obronic i zmieniasz temat jakas sciemka?
biedactwo...

> ty mi przyślij jak tylko nauczysz się sensownie pisać bo zanim dorośniesz
to
> ja się zestarzeję. jak na razie obrażasz tylko sam siebie głupotami które
> tworzysz.

rozkrecanie pyskowy to jedyne co potrafisz, eh... pozalowania godne...

> > kluje cie w oczka wykazywanie, ze glupoty piszesz? no, wspolczuje. ale
nie
> > projektuj swojej niedojrzalosci na mnie.
>
> masz rację - kłuje.

to widac.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1617
Author: gray
Date: Sun, 17 Aug 2003 21:51
116 lines
6052 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in
news:bhore6$4hq$1@korweta.task.gda.pl

> > za to ty masz podstawy. z nacjonalistyczno-rasistowskich broszurek i
> > książeczek. zero propagandy. :lol:
> kolejna sciema z braku agrumentow. zalosne...
żebym dał kontrargument musiałbyś najpierw dać argument a jeszcze ci się nie
udało.

> > nie wiem ale na pewno ujmie tobie.
> i tylko o to ci chodzi, bo w dyskusji sam siebie zdyskredytowales jak sie
> tylko dalo.
tylko ty tak twiedzisz i to nieudolnie.

> > > jesli tak, to sam nie wyszedles jeszcze z piaskownicy.
> > bez komentarza.
> wstydziles sie przytaknac, bo zaprzeczyc nie mogles?
mam przytaknąć, że wyszedłem z piaskownicy. posłuchaj sam siebie.

> > masz rację, nie potrafię powiedzieć na jakie fakty powołuje się autor
> > mogę natomiast powiedzieć, że tytuły tych książek brzmią jak tytuły
> > artykułów w tandetnych brukowcach i są zorientowane, samym swoim
> > brzmieniem, na wywołanie taniej sensacji co im się niestety udaje jak
> > widać na twoim
> > przykładzie.
> jesli chodzi o sensacje to raczej na ciebie podzialaly, bo z tego co
> widac, bardzo emocjonalnie do nich podchodzisz.
to bardzo miło że wiesz co na mnie działa ale nie ustosunkowałeś się w żaden
sposób do tego co napisałem. po raz n-ty z resztą.


> > > a w czym ci takie ksiazki przeszkadzaja, he?
> > w tym, że przedstawiają półprawdę lub całkowicie nieprawdę.
> znow bzdury wyssane z palca. wszak sam napisales: "masz rację, nie
> potrafię powiedzieć na jakie fakty powołuje się autor".
szkoda, że dokończyłeś tego cytatu bo było tam wyjaśnienie. nie pierwszy raz
tak robisz więc już mnie to nie dziwi.

> > nie czytałem książek z tego wydawnictwa ale czytałem kilka innych
> to przeczytaj te, bo o tych dyskutujemy.
a ty je czytałeś? już raz zapytałem ale ty rzadko odpowiadasz.

> > wszystkie są napisane w ten sam sposób - dla mas.
> a maja byc napisane tylko do waskiego grona? rotfl.
jakbyś nie wyciął tego zdania z kontekstu to byłoby wiadomo o co mi
chodziło.


> > to czego mają ludzie nie zrozumieć jest napisane pseudonaukowym bełkotem
> > a na końcu
> > proste jak budowa cepa podsumowanie z narzucającymi się wnioskami.
> i coz tam za pseudonaukowe texty gdzies wyczytales? ach, sorry. przeciez
> ty nie czytales, tylko spekulujesz.
napisałem ci co czytałem ale znów bawisz się w wycinanki.


> > demagogia pierwszej wody.
> to co tutaj uprawiasz - owszem.
wycinaj wycinaj - fajnego durnia z siebie robisz.

> > jak ja lubie ludzi, którzy nie potrafiąc sformułować własnych wypowiedzi
> > korzystają z cudzych, napisanych kilka linijek wyżej, dodatkowo
> > odwracając kota ogonem i nic sobie z tego nie robiąc - widać, że
> > zafascynowała kolegę technika mkarwana. pożałowania godne.
> oh.. znow nie miales sie czym obronic i zmieniasz temat jakas sciemka?
> biedactwo...
dodatkowo kłamiesz jak najęty. podałem ci wyżej kawałek mojego posta, z
którego zerżnąłeś moją wypowiedź i sam jej użyłeś ale czego tu się
spodziewać - sam niewiele potrafisz zrobić konstruktywnego.

> > ty mi przyślij jak tylko nauczysz się sensownie pisać bo zanim
> > dorośniesz to
> > ja się zestarzeję. jak na razie obrażasz tylko sam siebie głupotami
> > które tworzysz.
> rozkrecanie pyskowy to jedyne co potrafisz, eh... pozalowania godne...
uczę się od mistrza.

> > > kluje cie w oczka wykazywanie, ze glupoty piszesz? no, wspolczuje. ale
> nie
> > > projektuj swojej niedojrzalosci na mnie.
> >
> > masz rację - kłuje.
>
> to widac.
znowu wklejasz całą swoją wypowiedź a ucinasz moją. brak mi słów na takie
zachowanie.

podsumujmy:
1. jeżeli używasz OE to zainstaluj sobie OE power tool po źle tniesz posty i
jest bałagan.
2. nie umiesz prowadzić innej dyskusji niż opartej na manipulacjach tekstem,
ignorowaniu argumentów, przekręcaniu wypowiedzi.
3. twoja impertynencja jest ograniczona jedynie twoją głupotą
4. twoja głupota jest bezgraniczna

mieścisz się w tych punktach i muszę powiedzieć, może cię to ucieszy, jesteś
bardziej tępy nawet od mkarwana - on, mimo wszystko, potrafił lepiej rżnąć
głupa i wykręcać się od odpowiedzi. nie mam o czym z tobą rozmawiać.
podobnego zdania jest większość grupy. zadziwiające jest tylko to, że
jeszcze nie znalazł się zwolennik RM, z którym można by było prowadzić
dyskusję. wniosek nasuwa się sam - nie ma takich.

> pzd

to chyba skrót od brzydkiego określenia żeńskich zewnętrznych narządów
płciowych i, muszę przyznać, bardzo ci pasuje.

> misio

PLONK

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1626
Author: misio
Date: Sun, 17 Aug 2003 22:00
151 lines
6599 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhnsrc$2t5o$1@news.atman.pl...

> piąty raz to samo

a ty nadal udajesz, ze nie rozumiesz.

> - ty nie dyskutujesz,

a z czym tu dyskutowac, jak ty tylko jekasz i stekasz, a twoje "argumenty"
to bzdety wyssane z palucha...

> :lol: to w ogóle nie rozumiesz o czym ja piszę i o co mi chodzi :D

w kolko powtarzasz to samo w momencie, kiedy niewygodne jest co to co sam
napisales.

> chcesz to jeszcze raz ci wkleję ale nie spodziewam się żebyś pojął

sam nie pojmujesz tego co piszesz.

> " stwierdziłem natomiast, że w dziele pana historyka sprawa jest
> przedstawiona jednostronnie. "

owszem, i powiedziales tez: "przedstawienie postawy jednej strony nic nowego
do sprawy nie wniesie". o wiekszego kretyna chyba trudno, ale jak chcesz to
nim badz i dalej wypieraj sie tego co napisales.

> pomyśl nad tym co tu jest napisane, przeczytaj jeszcze raz całą dyskusję
od
> początku - może coś z tego wyjdzie.

myslisz, ze mnie zdenerwujesz swoja glupota i wrescie napisze cos, co
skutecznie bedziesz mogl wypaczyc? nie licz na to.

> nie mam fobii, wiem co jest prawdą a co nacjonalistyczną bzdurką, w którą
wierzysz.

wiec to, ze uwazam, ze zeby wydac obiektywny sad o sprawie nalezy wysluchac
wszystkich glosow w sprawie jest nacjonalistyczna bzdurka? gratuluje glupoty
po raz kolejny.

> > tak czy inaczej, jest to jeden glos sposrod wielu w tej sprawie i jako
> > taki, nie mozesz powiedziec, ze jest nie istotny.
>
> znowu nie rozumiesz albo udajesz, że nie rozumiesz tego co napisałem. nie
> chce mi się po raz wtóry tłumaczyć tego samego. przeczytaj sobie jeszcze
raz
> dyskusję a jeżeli ciągle nie będziesz rozumiał to znaczy, że to nie jest
> poziom dla ciebie.

poki co ani razu nie odpowiedziales na ten zarzut. w kolko bredzisz to samo,
czyli wypierasz sie tego co sam napisales. a to co napisales jest tak
glupie, ze nawet taki kretacz jak ty nie potrafi  tego wybrnac.

> > mam pewnosc, ze nie byli i nie sa "niewinnymi biedactwami".
>
> tak samo jak polacy zatem o co chodzi?

o to chodzi, ze ich wybielasz, a wine glosisz tylko po stronie polakow. co
nie jest zgodne z prawda, na ktorej ci ponoc zalezy, aczkolwiek twoj sposob
dyskutowania i przedstawione poglady temu przecza. szukasz prawdy? - mowa
trawa koles...

> niewiedza, strach i nienawiść z ciebie wychodzi.

znow zero argumentow. tylko pomowienia pod moim adresem. oto caly twoj
"intelektualny polot"...

> żołnierza ruchu oporu też?

tez, bo przynajmniej mowi po polsku, a nie jakims lamancem z dziwnym
akcentem. nie wyroznia sie wygladem zewnetrzym itd.

> > > to prawda i nikt nikomu nie zabrania mieć swojej kultury i swojego
> > > sposobu bycia.
> > tylko ten wlasnie sposob bycia wsrod innych narodow przysporzyl im takie
a
> > nie inne miano.
> klepiesz swoje bez ustosunkowania się do moich wypowiedzi - typowe.

duzo wypiles? odpowiadam ci na twoje brednie, a ty mi tu, ze sie nie
ustosunkowuje. blechecheche...

> prosze o fakty. tylko nie o wklejkę z książki. proszę o fakty które znajdę
w
> książkach od historii. mogą być akademicke (jeżeli masz skąd je wziąść
> oczywiście)

aa.... czyli preferujesz ocenzurowana literature. a wiec jednak. o czym tu
wiec rozmwiac?...

> z powodu panującego tu ciemniactwa, ksenofobii, nietolerancji a z drugiej
> strony nieróbstwa, partactwa i złodziejstwa - mieścisz się we wszystkich
> tych kategoriach zapewne.

znow obrazanie mnie ma ciebie dowartosciowac? rob to sobie kosztem kogos
innego.

> znały żydów przed wojną powiadasz? i pewnie szczały im na wycieraczki
> dlatego, że musiały u nich pracować.

nie musialy i nie pracowaly.

>  ja znam wielu zawistnych ludzi.

wiem. jestes jednym z nich.

> wiesz co jest w polakach najciekawsze? to, że jeżeli ktoś ma lepiej to nie
> wezmą się do roboty i zarobią więcej od nich tylko zrobią wszystko, żeby
> tamtego zepchnąć w dół, niżej od siebie. nie wiem skąd się to bierze
> niestety :/

a moze powinienes, bo cos analogicznego robisz tu na grupie. jak nie
potrafisz udowodnic swoich racji, to chociaz poobrazasz wspoldyskutanta.

> > a co do tej umiejetnosci, to jesli odbywa sie kosztem innych, tak jak w
> > rzeczonym przypadku, to tak - jak najbardziej jest to wyzysk.
> pluj dalej, pluj.

czyli twoim zdaniem to nie wyzysk, tylko patriotyzm, tak? kup se slownik.

> > > nie znajdywali pieniędzy na ulicy tylko je zarabiali o czym pisałem
już
> > > kilka razy w tym poście.
> > bynajmniej nie praca je zarabiali.
> taak taak, na pewno.

jeszcze jeden przyklad na silenie sie na przedrzeznianie/wysmianie itp. z
powodu braku mozliwosci napisania konkretow.

> > acha, a na czym moj konserwatyzm polega, ze nie polepuje zydow po ich
> > tlustych dupciach?
>
> ty nawet nie wiesz co to jest konserwatyzm, jak widać...

nie wiem, co ty rozumiesz pod tym slowem, bo jak pokazales sporo rzeczy
definiujesz po swojemu, a nie tak jak to zostalo ogolnie przyjete.

> nie chce mi się dalej z tobą gadać bo jesteś nudny i głupi.

raczej dlatego, ze nie wchlaniam twoich kretynizmow.

> jak mi się zachce to znowu się z ciebie pośmieję.

och, dzieki laskawco, ze chociaz do tej pory raczyles czestowac nas swoj
glupota.

pzd
misio
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1627
Author: gray
Date: Sun, 17 Aug 2003 22:27
184 lines
9134 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in
news:bhotfk$ctr$1@korweta.task.gda.pl

ostatni raz ci odpowiadam, żeby zamknąć definitywnie twoje oba, nie wnoszące
nic nowego, rzeki bełkotu.

> a ty nadal udajesz, ze nie rozumiesz.
więc ty chyba na prawdę nie rozumiesz, przykre.

> > - ty nie dyskutujesz,
> a z czym tu dyskutowac, jak ty tylko jekasz i stekasz, a twoje "argumenty"
> to bzdety wyssane z palucha...
moje są wyssane a twoje nie mogą - no tak ty jesteś święty polski chłopak
narodowy patriota. blah, niedobrze mi.


> > :lol: to w ogóle nie rozumiesz o czym ja piszę i o co mi chodzi :D
> w kolko powtarzasz to samo w momencie, kiedy niewygodne jest co to co sam
> napisales.
uahaha - on serio nic nie kuma :D

> > chcesz to jeszcze raz ci wkleję ale nie spodziewam się żebyś pojął
> sam nie pojmujesz tego co piszesz.
chujowa odgrywka, jak na ciebie niezła ale ogólnie chujowa.


> > " stwierdziłem natomiast, że w dziele pana historyka sprawa jest
> > przedstawiona jednostronnie. "
> owszem, i powiedziales tez: "przedstawienie postawy jednej strony nic
> nowego do sprawy nie wniesie". o wiekszego kretyna chyba trudno, ale jak
> chcesz to nim badz i dalej wypieraj sie tego co napisales.
nic nie jarzy, nic a nic. tłumaczyć mu dwa razy i nic - rezystancja 100%


> > pomyśl nad tym co tu jest napisane, przeczytaj jeszcze raz całą dyskusję
> od
> > początku - może coś z tego wyjdzie.
> myslisz, ze mnie zdenerwujesz swoja glupota i wrescie napisze cos, co
> skutecznie bedziesz mogl wypaczyc? nie licz na to.
twoja głupota mnie tylko śmieszy chociaż czasami jest to uśmiech z
politowaniem.

> > nie mam fobii, wiem co jest prawdą a co nacjonalistyczną bzdurką, w
> > którą wierzysz.
> wiec to, ze uwazam, ze zeby wydac obiektywny sad o sprawie nalezy
> wysluchac wszystkich glosow w sprawie jest nacjonalistyczna bzdurka?
> gratuluje glupoty po raz kolejny.
a wysłuchałeś obu? przestań pieprzyć.

> > znowu nie rozumiesz albo udajesz, że nie rozumiesz tego co napisałem.
> > nie chce mi się po raz wtóry tłumaczyć tego samego. przeczytaj sobie
> > jeszcze raz
> > dyskusję a jeżeli ciągle nie będziesz rozumiał to znaczy, że to nie jest
> > poziom dla ciebie.
> poki co ani razu nie odpowiedziales na ten zarzut. w kolko bredzisz to
> samo, czyli wypierasz sie tego co sam napisales. a to co napisales jest
> tak glupie, ze nawet taki kretacz jak ty nie potrafi  tego wybrnac.
póki co nie odpowiedziałeś na żaden zarzut więc i tak masz zaległości. nie
będziesz miał już szansy odpowiedzieć bo właśnie idziesz do KF - z baranami
nie rozmawiam.


> > tak samo jak polacy zatem o co chodzi?
> o to chodzi, ze ich wybielasz, a wine glosisz tylko po stronie polakow. co
> nie jest zgodne z prawda, na ktorej ci ponoc zalezy, aczkolwiek twoj
> sposob dyskutowania i przedstawione poglady temu przecza. szukasz prawdy?
> - mowa trawa koles...
za to ty wcale nie wybielasz polaków :lol:


> > niewiedza, strach i nienawiść z ciebie wychodzi.
> znow zero argumentow. tylko pomowienia pod moim adresem. oto caly twoj
> "intelektualny polot"...
jesteś antonimem zarówno intelektualizmu jak i polotu. za to jesteś
synonimem zera.


> > żołnierza ruchu oporu też?
> tez, bo przynajmniej mowi po polsku, a nie jakims lamancem z dziwnym
> akcentem. nie wyroznia sie wygladem zewnetrzym itd.
napisałeś, że mieszkali w polsce kilkanaście wieków a nie zdążyli nauczyć
się polskiego? daj spokój! w tym czasie nawet ty być się tabliczki mnożenia
nauczył.
a jeżeli chodzi o wygląd zewnętrzny to zaczynasz podjeżdżać mierzeniem żydom
nosa i czaszki. wiesz kto tak robił czy trzeba cię douczyć?

> > > tylko ten wlasnie sposob bycia wsrod innych narodow przysporzyl im
> > > takie a nie inne miano.
> > klepiesz swoje bez ustosunkowania się do moich wypowiedzi - typowe.
> duzo wypiles? odpowiadam ci na twoje brednie, a ty mi tu, ze sie nie
> ustosunkowuje. blechecheche...
och przepraszam, nie wiedziałem, że odpowiadałeś bo na odpowiedź to nie
wyglądało, no cóż nie każdy musi umieć.

> > prosze o fakty. tylko nie o wklejkę z książki. proszę o fakty które
> > znajdę w
> > książkach od historii. mogą być akademicke (jeżeli masz skąd je wziąść
> > oczywiście)
>
> aa.... czyli preferujesz ocenzurowana literature. a wiec jednak. o czym tu
> wiec rozmwiac?...
no proszę, tylko twoje książeczki nie są cenzurowane. masz manię
prześladowczą jak stąd do chicago stary. powinieneś się leczyć bo ci ta
teoria spiskowa kompletnie w główce namiesza. podręczniki akademickie do
historii cenzurowane - no to jest już beszczelność!


> > z powodu panującego tu ciemniactwa, ksenofobii, nietolerancji a z
> > drugiej strony nieróbstwa, partactwa i złodziejstwa - mieścisz się we
> > wszystkich tych kategoriach zapewne.
> znow obrazanie mnie ma ciebie dowartosciowac? rob to sobie kosztem kogos
> innego.
po co skoro jesteś idealnym przykładem tego o czym pisałem?

> > znały żydów przed wojną powiadasz? i pewnie szczały im na wycieraczki
> > dlatego, że musiały u nich pracować.
> nie musialy i nie pracowaly.
te osoby które znały żydów nie pracowały? to co robiły? wymyślały bajki
zapewne żeby ci później opowiedzieć zapewne.


> >  ja znam wielu zawistnych ludzi.
> wiem. jestes jednym z nich.
o tak stary, ciekawe czego komu zazdroszczę. tylko żeby ci nie przyszło do
głowy pochlebianie sobie, że zazdroszczę czegoś tobie. nie potrzebna mi
choroba umysłowa i durne poglądy.


> > wiesz co jest w polakach najciekawsze? to, że jeżeli ktoś ma lepiej to
> > nie wezmą się do roboty i zarobią więcej od nich tylko zrobią wszystko,
> > żeby tamtego zepchnąć w dół, niżej od siebie. nie wiem skąd się to
> > bierze niestety :/
> a moze powinienes, bo cos analogicznego robisz tu na grupie. jak nie
> potrafisz udowodnic swoich racji, to chociaz poobrazasz wspoldyskutanta.
wobec ciebie to nie obelgi - to diagnozy.

> > pluj dalej, pluj.
> czyli twoim zdaniem to nie wyzysk, tylko patriotyzm, tak? kup se slownik.
moim zdaniem nie wiesz co piszesz ale wiesz że słowo wyzysk dobrze by
pasowało.

> > > bynajmniej nie praca je zarabiali.
> > taak taak, na pewno.
> jeszcze jeden przyklad na silenie sie na przedrzeznianie/wysmianie itp. z
> powodu braku mozliwosci napisania konkretow.
za to ty napisałeś konkrety. jakbym napisał 'a właśnie że pracą je
zarabiali' to byłyby konkrety, które by cię satysfakcjonowały? sam przecież
takich 'konkretów' używasz.


> > > acha, a na czym moj konserwatyzm polega, ze nie polepuje zydow po ich
> > > tlustych dupciach?
> > ty nawet nie wiesz co to jest konserwatyzm, jak widać...
> nie wiem, co ty rozumiesz pod tym slowem, bo jak pokazales sporo rzeczy
> definiujesz po swojemu, a nie tak jak to zostalo ogolnie przyjete.
i to ci pozwala pisać nie na temat? ciekawe.

> > nie chce mi się dalej z tobą gadać bo jesteś nudny i głupi.
> raczej dlatego, ze nie wchlaniam twoich kretynizmow.
szkoda, że wchłaniasz kretynizmy kogoś innego. może gdyby nie to byliby z
ciebie ludzie.


> > jak mi się zachce to znowu się z ciebie pośmieję.
> och, dzieki laskawco, ze chociaz do tej pory raczyles czestowac nas swoj
> glupota.
starałem się jak mogłem ale gdzie mnie do ciebie - arcymistrza absurdu w
wydaniu antysemicko-radyjnym.

jeżeli będziesz odpisywał na ten post (a nie wątpię, że będziesz bo lubisz
sobie popisać jaki to jesteś mądry i jak głupki cię obrażają nie wiadomo
dlaczego) to napisz proszę ile masz lat, gdzie się uczysz i takie tam bo
może ja na dziecko krzyczę a to przecież nieładnie..

> pzd
> misio

PLONK

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1614
Author: Artur M. Piwko
Date: Mon, 18 Aug 2003 00:07
18 lines
1881 bytes
In the darkest hour on Sun, 17 Aug 2003 23:22:33 +0200,
misio <quasi@poczta.fm> screamed:
>> KONKRETY misiu KONKRETY.
> 
> jesli podanie przykladu to dla ciebie nie konkret, to nic juz do ciebie
> chyba nie trafi.
> 

Nie podałeś przykładu. Zacytuj fragment jego wypowiedzi. Nie wystarczy
zdawkowe 16 linijek wyżej.

Artur

-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1628
Author: Rafal Maszkowski
Date: Mon, 18 Aug 2003 01:14
15 lines
1522 bytes
misio <quasi@poczta.fm> wrote:
m> Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
m> news:bhl244$1evt$1@news.atman.pl...
>> czy obecnie polskiego żyda nie obowiązuje pobór wojskowy?
m> kto ma kase lub uklady do woja nie idzie. a zydzi rzadko kiedy stali slabo
m> finansowo.

Przed wojna? Wiekszosc byla bardzo biedna.
A nieprzyjmowanie do wojska, ktore dawalo i prestiz i pieniadze, to jeden z
przejawow dyskryminacji.

R.
-- 
Avec mes souvenirs/J'ai allumé le feu
Mes chagrins, mes plaisirs/Je n'ai plus besoin d'eux!
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1629
Author: Rafal Maszkowski
Date: Mon, 18 Aug 2003 01:18
19 lines
1784 bytes
misio <quasi@poczta.fm> wrote:
m> Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
m> news:bhl244$1evt$1@news.atman.pl...
>> czy obecnie polskiego żyda nie obowiązuje pobór wojskowy?
m> kto ma kase lub uklady do woja nie idzie. a zydzi rzadko kiedy stali slabo
m> finansowo.

Przed wojna? Wiekszosc byla bardzo biedna.
A nieprzyjmowanie do wojska, ktore dawalo i prestiz i pieniadze, to jeden z
przejawow dyskryminacji.

Mowisz podobnie jak jedna pani w RM, ze przesladowanie studentow zydowskich w
latach 30-tych bylo spowodowane tym, ze byli oni szpiegami w czasie wojny z
bolszewikami - czyli majac po kilka lat...

R.
-- 
Avec mes souvenirs/J'ai allumé le feu
Mes chagrins, mes plaisirs/Je n'ai plus besoin d'eux!
Re: Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu
#1633
Author: diabolik
Date: Mon, 18 Aug 2003 09:08
12 lines
1626 bytes
[ciach]
> Prosiłem o spokojna dyskusję, nie odpowiada wam to.
> Wiec będą fakty i o faktach można rozmawiać.
> To, że dla niektórych niemiłe trudno.
> Ale prawdziwe, z podaniem źródeł.

i co?
to jest fakt? taki sam, jak protresty polskicj kol okolokatolickich przed
projekcja filmu :Ksiadz czy Dogma ..

no chyba, ze nie zalapalam (bom ciemna zydomasonka i do tego baba!) i
zajales sie reklama filma :-) skad inad zapowiada sie dobrze...
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads