🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.samochody
151 messages
151 total messages Page 1 of 3 Started by Generalny Team Wyborczych dla Po... Fri, 09 May 2025 22:01
Page 1 of 3 • 151 total messages
Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724558
Author: Generalny Team Wyborczych dla Po...
Date: Fri, 09 May 2025 22:01
58 lines
10119 bytes
Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu

Rowerzyści nie mają w prawie zapisanego wprost zakazu wjeżdżania na przejeździe dla rowerów bezpośrednio przed nadjeżdżające auto. Jednak sąd w Poznaniu uznał, że taki zakaz ich obowiązuje, bo inaczej "oznaczałoby to, iż ustawodawca przyzwolił rowerzystom na dokonywanie aktów samounicestwienia". Wyrok wskazuje też, że rowerzyści nie mogą uważać, iż mają pierwszeństwo zbliżając się do przejazdów rowerowych.
Adam Sobieraj
9 maja 2025, 21:32
3,9 tys.
Skróć artykuł
Sąd Okręgowy w Poznaniu w prawomocny wyroku stwierdził, że rowerzyści w Polsce mają pierwszeństwo dopiero, gdy znajdują się na przejeździe rowerowym. Podczas dojeżdżania do niego pierwszeństwa nie mają Fot. brd24.plbrd24.pl
Sąd Okręgowy w Poznaniu w prawomocny wyroku stwierdził, że rowerzyści w Polsce mają pierwszeństwo dopiero, gdy znajdują się na przejeździe rowerowym. Podczas dojeżdżania do niego pierwszeństwa nie mają Fot. brd24.pl

Poznański sąd wskazał, że rowerzysta, dojeżdżając do przejazdu rowerowego, nie ma pierwszeństwa, a zyskuje je dopiero, będąc już na przejeździe. Uznał też, że cykliście nie wolno wjechać bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, choć taki zakaz nie został wprost napisany w prawie.

Sąd zauważył też skutki nowelizacji prawa dokonanej za czasów ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, które "zubożyły ochronę drogową rowerzystów" na przejazdach w stosunku np. do ochrony pieszych na przejściach.
reklama

Ministerstwo Infrastruktury od czterech lat nie potrafiło przepisów powodujących ryzyko na drodze poprawić. A do dziś w ogóle nikt nie napisał w Prawie o ruchu drogowym jasnych obowiązków rowerzysty przed przejazdem rowerowym.
Po marihuanie zabił rowerzystkę

Sąd Okręgowy w Poznaniu zajmował się sprawą dotyczącą wypadku, który wydarzył się 9 lutego 2023 r. na ul. Dąbrowskiego w Poznaniu. 27-letnia rowerzystka wjechała na przejazd, gdy kierowca jadący pasem ruchu z jednego kierunku się zatrzymał. Jednak drugim pasem jechał Uberem 35-letni Białorusin. Aliksandr S. Jechał za szybko, jechał pod wpływem marihuany (w stężeniu porównywalnym do działania na organizm jak pół promila alkoholu) i uderzył w kobietę. Kierowca zatrzymał się, udzielał jej pomocy, ale rowerzystka zmarła.

Sąd pierwszej instancji stwierdził, że kierowca umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i doprowadził do śmiertelnego wypadku.

Sąd rejonowy uznał jednak również, że rowerzystka nie zachowując szczególnej ostrożności przy wjeździe na przejazd rowerowy, istotnie przyczyniła się do zaistnienia wypadku. Dlatego oskarżonemu karę obniżono z 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności do 5 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności.

Portal brd24.pl ten wyrok apelacji już relacjonował. Jednak dopiero niedawno opublikowano wyrok wraz z uzasadnieniem. I uzasadnienie wskazuje, jak według sądu mają zachowywać się rowerzyści i kierowcy przed przejazdami dla rowerów.
Rowerzysta jak pieszy — nie może wjechać bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód

Obie strony odwołały się od wyroku. Oskarżyciele posiłkowi próbowali udowodnić, że rowerzyści nie mają żadnych obowiązków na wjeździe na przejazd dla rowerów, a mają same przywileje. Wskazywali też, że żaden z przepisów nie nakazuje rowerzyście zachowania szczególnej ostrożności z wyjątkiem włączania się do ruchu — a wjazd rowerzysty na przejazd rowerowy nie jest włączaniem się do ruchu.

Pełnomocnik próbował dowieść, że skoro ustawodawca zapisał w art. 14 pkt 1 zakaz wejścia pieszego bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, a w stosunku do rowerzysty nie zapisał, że zabrania się rowerzyście wjazdu na przejazd bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, to rowerzystka nie musiała zarówno zachować szczególnej ostrożności, ale również zwykłej ostrożności mającej na celu unikanie wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, statuowanej ogólnym przepisem z art. 3 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym.

Sąd Okręgowy w Poznaniu takiego poglądu na obowiązki rowerzystów nie podzielił. Uznał, że założenie, iż poruszający się rowerem nie ma zakazu wjazdu bezpośrednio przed jadący pojazd, jest "nieracjonalne".
REKLAMA

" (...) Gdyby zasługiwało ono na uznanie, oznaczałoby to, iż ustawodawca przyzwolił rowerzystom na dokonywanie aktów samounicestwienia. Tymczasem, już wyłącznie z przytoczonej regulacji ogólnej, pomijając wcześniej przytoczone regulacje szczegółowe, wynika, iż każdy uczestnik ruchu drogowego ma być przede wszystkim gwarantem własnego zdrowia i życia, unikać kreacji zagrożeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i ponad wszelką wątpliwość w szczególności unikać wjeżdżania rowerem na przejazdy rowerowe bezpośrednio przed jadący samochód" — napisał w uzasadnieniu sędzia Sławomir Jęska. I dodał w innym miejscu: "Nie sposób uznawać, iż wolą ustawodawcy było nadawanie prawa pierwszeństwa ruchu rowerzyście, który wjeżdża na przejazd dla rowerów bezpośrednio przed jadący jezdnią samochód, co jest porównywalne z pojęciem wtargnięcia na jezdnię przez pieszego."
Kierowcy na przejazdach mają trudniej, więc rowerzysta, gdy się zbliża, nie ma pierwszeństwa

Sąd Okręgowy w Poznaniu wskazał na błąd polskich regulacji, które nakazują kierowcom większą ostrożność w przypadku przejść dla pieszych i — niestety — mniejszą w przypadku przejazdów rowerowych, choć rowerzyści poruszają się szybciej niż piesi i sytuacje krzyżowania ruchu z nimi są przez to bardziej ryzykowne.

Sędzia Jęksa wskazał na to, co portal brd24.pl ujawnił w 2022 r. po nowelizacji prawa — że wprowadzono niekorzystną zmianę i obecnie w prawie ustawodawca nie nakazuje kierowcom zmniejszenia prędkości i ustąpienia pierwszeństwa w sytuacji, gdy rowerzysta dopiero wjeżdża na przejazd.
REKLAMA

"Ustawodawca nie przewidział w analizowanym art. 27 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym nawet warunkowego obowiązku umniejszenia prędkości, a ponadto pierwszeństwo ruchu rowerzystów powiązał wyłącznie z ich obecnością na przejeździe, rezygnując ze zrównania tej sytuacji drogowej z sytuacją, kiedy rowerzysta wjeżdża na przejazd" — czytamy w uzasadnieniu.

W związku z tym sędzia uznał, że rowerzysta zbliżający się do przejazdu dla rowerów nie ma pierwszeństwa.

"Zubożenie ochrony drogowej rowerzystów w stosunku do pieszych (…) jest z aksjologicznego punktu widzenia trudne do zrozumienia, skoro to rowerzyści poruszają się szybciej, mają obiektywnie mniejsze możliwości nagłego zatrzymywania się, a potencjalne zagrożenia związane z ich szybszym przemieszczaniem się są większe, niż w przypadku pieszych. Konstatując taki prawny stan rzeczy Sąd Okręgowy tym bardziej musiał zdyskredytować popularne poglądy, jakoby rowerzyści zbliżając się do przejazdu dla rowerów korzystali z pierwszeństwa ruchu w stosunku do pojazdów będących w ruchu na jezdni i zbliżających się do strefy skrzyżowania dróg" — zaznaczył sędzia Jęksa. — "Tenże przywilej aktualizuje się tylko wtedy, kiedy rowerzysta znajdzie się na przejeździe dla rowerów w sposób uprawniony, nie łamiąc uprzednio zasad bezpieczeństwa ruchu. Nie sposób uznawać, iż wolą ustawodawcy było nadawanie prawa pierwszeństwa ruchu rowerzyście, który wjeżdża na przejazd dla rowerów bezpośrednio przed jadący jezdnią samochód, co jest porównywalne z pojęciem wtargnięcia na jezdnię przez pieszego".

Sąd Okręgowy w Poznaniu przedstawiając taką argumentację, uznał, że część winy za wypadek na przejeździe rowerowym należy przypisać ofierze. Wynikało to z niezachowania przez rowerzystkę szczególnej ostrożności przy wjeździe na przejazd dla rowerów oraz z "braku pierwszeństwa" przy wjeździe na przejazd przed pojazdami jadącymi jezdnią, na której wyznaczono przejazd dla rowerów.
REKLAMA
UWAGA: przy skręcaniu w drogę poprzeczną nadjeżdżający rowerzysta ma już pierwszeństwo

Kierowcy, którzy zapoznali się z tym wyrokiem, powinni pamiętać, że w polskim prawie inaczej wygląda sprawa pierwszeństwa na przejeździe dla rowerów, gdy kierowca skręca w drogę poprzeczną na skrzyżowaniu. Wówczas musi ustąpić rowerzyście, zanim ten znajdzie się na przejeździe.

Mówi o tym art. 27 Prawa o ruchu drogowym: "Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, jadącym na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla pieszych i rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić".

(wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu, syg. akt IV Ka 418/24)
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724559
Author: Jacek
Date: Sat, 10 May 2025 06:17
29 lines
3125 bytes
W dniu 10.05.2025 o 00:01, Generalny Team Wyborczych dla Polonusów - 2 
miliony głosów pisze:
> Ministerstwo Infrastruktury od czterech lat nie potrafiło przepisów powodujących ryzyko na drodze poprawić. A do dziś w ogóle nikt nie napisał w Prawie o ruchu drogowym jasnych obowiązków rowerzysty przed przejazdem rowerowym.
1. Pieszy ma pierwszeństwo *przed przejściem*. Rowerzysta ma 
pierwszeństwo *na przejeździe*. Jeśli przejście jest zblokowane z 
przejazdem, równocześnie zbliżający się do nich rowerzysta i pieszy 
muszą się różnie zachować. Pieszy może wejść na przejście gdy nadjeżdża 
samochód, rowerzysta nie może wtedy wjechać. To dezorientujące kierowców.
  2. Co to znaczy "być na przejeździe"? Rowerzysta musi być na nim 
jednym kołem, czy oboma? Jaką ma/może mieć w tym momencie prędkość? 
(pieszy hamuje na jednym kroku, rowerzysta na 2-3m).
3. Od czego się liczy ten przejazd? Od krawężnika? A jak go nie ma? Od 
krawędzi drogi? A co to jest ta krawędź?
4. Do czego niby rowerzysta ma pierwszeństwo na tym przejeździe? Do 
zjechania z niego? OK, ale jakby tego przejazdu nie było a on chciał 
przejechać w poprzek drogę i już na niej był to widząc nadjeżdżający 
samochód miałby się cofnąć bo przecież w tych warunkach nie miałby 
pierwszeństwa? Jest oczywiste że rowerzysta który już się znajduje na 
drodze (przy braku przejazdu) będzie miał pierwszeństwo do zjechania z 
niej nawet jakby tam przejazdu nie było. Więc to kodeksowe 
"pierwszeństwo" do niczego mu niepotrzebne.
5. Sądowe uzasadnienie że  "oznaczałoby to, iż ustawodawca przyzwolił 
rowerzystom na dokonywanie aktów samounicestwienia" jest kuriozalne. W 
takim razie, jak traktować zezwolenie kierowcom na wjazd na skrzyżowanie 
gdy mają pierwszeństwo wjazdu? Też jako zachęcenie do samobójstwa?

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724560
Author: Adam
Date: Sat, 10 May 2025 07:48
60 lines
3224 bytes
W dniu 2025-05-10 o 08:17, Jacek pisze:
> W dniu 10.05.2025 o 00:01, Generalny Team Wyborczych dla Polonusów - 2 
> miliony głosów pisze:
>> Ministerstwo Infrastruktury od czterech lat nie potrafiło przepisów 
>> powodujących ryzyko na drodze poprawić. A do dziś w ogóle nikt nie 
>> napisał w Prawie o ruchu drogowym jasnych obowiązków rowerzysty przed 
>> przejazdem rowerowym.
> 1. Pieszy ma pierwszeństwo *przed przejściem*. Rowerzysta ma 

Nie.
Art. 13 PORD:
1.
Pieszy wchodzący na jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko albo 
przechodzący przez te części drogi jest obowiązany zachować szczególną 
ostrożność oraz korzystać z przejścia dla pieszych.
1a.
Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed 
pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo 
przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.

Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX:
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-ruchu-drogowym-16798732

Czyli pieszy WCHODZĄCY na przejście a nie pieszy PRZED przejściem.

A oprócz tego  art. 14:

Zabrania się:
1)
wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów:
a)
bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

Wyraźnie i wprost napisane: zabrania się wchodzenia na jezdnię 
bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również NA PRZEJŚCIU dla pieszych,

Ja bym tu jeszcze dodał:

Art.  49.  [Zakazy zatrzymania i postoju]
1.
Zabrania się zatrzymania pojazdu:
(...)
2)
na przejściu dla pieszych, na przejeździe dla rowerów oraz w odległości 
mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem; na drodze 
dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu zakaz ten obowiązuje także za tym 
przejściem lub przejazdem;

Niestety, sporo kierowców bez potrzeby (i wbrew przepisom) zatrzymuje 
się przed przejściem gdy nikogo nie ma na przejściu ani nikt na to 
przejście nie wchodzi.

> (...)
> 


-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724561
Author: Jacek
Date: Sat, 10 May 2025 08:17
12 lines
1667 bytes
W dniu 10.05.2025 o 09:48, Adam pisze:
> Pieszy wchodzący
Co to jest "pieszy wchodzący" i czym się różni od "rowerzysty 
wjeżdżającego"? Odpowiadam: Pieszy *wchodzący* znajduje się w tym 
momencie na chodniku, przed przejściem. Analogicznie jest z rowerzystą 
wjeżdżającym, z tym że pieszemu wolno (ze stosownymi zastrzeżeniami 
które wymieniłeś) wejść a rowerzyście nie wolno wjechać. I co z moimi 
innymi wątpliwościami?

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724562
Author: io
Date: Sat, 10 May 2025 08:54
8 lines
1486 bytes
W dniu 10.05.2025 o 10:17, Jacek pisze:
> W dniu 10.05.2025 o 09:48, Adam pisze:
>> Pieszy wchodzący
> Co to jest "pieszy wchodzący" i czym się różni od "rowerzysty 
> wjeżdżającego"? Odpowiadam: Pieszy *wchodzący* znajduje się w tym 
> momencie na chodniku, przed przejściem. 

Jak się znajduje przed przejściem to jeszcze nie jest wchodzący.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724563
Author: Jacek
Date: Sat, 10 May 2025 09:49
11 lines
1712 bytes
W dniu 10.05.2025 o 10:54, io pisze:
> Jak się znajduje przed przejściem to jeszcze nie jest wchodzący.
Hę?? Przed przejściem nie jest "wchodzący" a na nim już "bedący"? Tak? 
To "wchodzącym" zapewne jest kiedy jedna jego połowa jest przed 
krawężnikiem a druga za krawężnikiem? :)
Słowo "wchodzący" opisuje czynność rozciągłą w czasie więc wchodzącym 
jest się trochę przed wejściem i trochę po nim. Sprawdź se w słowniku.

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724564
Author: io
Date: Sun, 11 May 2025 10:00
13 lines
1895 bytes
W dniu 10.05.2025 o 11:49, Jacek pisze:
> W dniu 10.05.2025 o 10:54, io pisze:
>> Jak się znajduje przed przejściem to jeszcze nie jest wchodzący.
> Hę?? Przed przejściem nie jest "wchodzący" a na nim już "bedący"? Tak? 
> To "wchodzącym" zapewne jest kiedy jedna jego połowa jest przed 
> krawężnikiem a druga za krawężnikiem? :)
> Słowo "wchodzący" opisuje czynność rozciągłą w czasie więc wchodzącym 
> jest się trochę przed wejściem i trochę po nim. Sprawdź se w słowniku.
> 

Nie trzeba. Jak jest wchodzącym to jest a nie przed przejściem. Bo ja 
jako pieszy staję często przed by przepuścić a kierowcy zatrzymują się 
mimo że jeszcze nie chcę przejść.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724565
Author: Jacek
Date: Sun, 11 May 2025 10:52
28 lines
2650 bytes
W dniu 11.05.2025 o 12:00, io pisze:
> W dniu 10.05.2025 o 11:49, Jacek pisze:
>> W dniu 10.05.2025 o 10:54, io pisze:
>>> Jak się znajduje przed przejściem to jeszcze nie jest wchodzący.
>> Hę?? Przed przejściem nie jest "wchodzący" a na nim już "bedący"? Tak? 
>> To "wchodzącym" zapewne jest kiedy jedna jego połowa jest przed 
>> krawężnikiem a druga za krawężnikiem? :)
>> Słowo "wchodzący" opisuje czynność rozciągłą w czasie więc wchodzącym 
>> jest się trochę przed wejściem i trochę po nim. Sprawdź se w słowniku.
>>
> 
> Nie trzeba. Jak jest wchodzącym to jest a nie przed przejściem. Bo ja 
> jako pieszy staję często przed by przepuścić a kierowcy zatrzymują się 
> mimo że jeszcze nie chcę przejść.

To co opisujesz, to praktyka. Ale my tu rozmawiamy o aspekcie prawnym 
wchodzenia. Wyobraź sobie dwóch ludzi, znajdujących się pół metra od 
krawężnika. Nadjeżdżasz i rzucasz okiem. Jeden stoi bokiem, prędkość 
zero, nogi złączone. Drugi, prędkość 4 km/h, noga  wysunięta i w 
powietrzu ale nie sięga krawężnika, wymach ramion, patrzy na ciebie. 
Który jest wchodzący a który nie? Żaden, bo ani kawałek ciała nie jest 
nad jezdnią?
Próbuję ustalić czy i jak prawo definiuje "wchodzącego", bo w PoRD ani 
słowa na ten temat.

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724566
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Sun, 11 May 2025 12:53
29 lines
2634 bytes
W dniu 11.05.2025 o 12:52, Jacek pisze:

> Próbuję ustalić czy i jak prawo definiuje "wchodzącego", bo w PoRD ani 
> słowa na ten temat.
> 
W PoRD słowa nie ma ale był taki jeden co "fikał" i sąd się wkurwił i w 
końcu zdefiniował.

https://www.onet.pl/motoryzacja/brd24pl/wazny-wyrok-w-sprawie-ustepowania-pieszym/q912ypw,30bc1058

"Przemysław Przybysz przyjął ryzykowną taktykę udowodnienia teorii 
krawężnikowej. Ryzykowną – bo prowadził samochód i nie ustępował 
pieszym, co mogło zakończyć się tragedią. Było to też ryzykowne dlatego, 
że nagrania z takich przejazdów opublikował w serwisie YouTube i 
zachęcał, by zgłosić je na policję, by mógł nie przyjąć mandatu i 
dowieść swoich racji. Na szali położył więc własne uprawnienia do 
kierowania pojazdami."

"Sprawa wróciła więc do pierwszej instancji. Sąd Rejonowy w Starogardzie 
Gdańskim orzekł jednoznacznie, że "pieszym wchodzącym na przejście dla 
pieszych jest osoba, która znajduje się poza tym przejściem, ale w jego 
pobliżu i swoim zachowaniem wskazuje na to, że zaraz na nie wkroczy".

W Polsce nie obowiązuje konsensus prawny ale sądzę, że sądy od teraz 
będą to w ten sposób interpretować.


-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724567
Author: Jacek
Date: Sun, 11 May 2025 14:59
40 lines
3203 bytes
W dniu 11.05.2025 o 14:53, Pixel®🇵🇱 pisze:
> W dniu 11.05.2025 o 12:52, Jacek pisze:
> 
>> Próbuję ustalić czy i jak prawo definiuje "wchodzącego", bo w PoRD ani 
>> słowa na ten temat.
>>
> W PoRD słowa nie ma ale był taki jeden co "fikał" i sąd się wkurwił i w 
> końcu zdefiniował.
> 
> https://www.onet.pl/motoryzacja/brd24pl/wazny-wyrok-w-sprawie- 
> ustepowania-pieszym/q912ypw,30bc1058
> 
> "Przemysław Przybysz przyjął ryzykowną taktykę udowodnienia teorii 
> krawężnikowej. Ryzykowną – bo prowadził samochód i nie ustępował 
> pieszym, co mogło zakończyć się tragedią. Było to też ryzykowne dlatego, 
> że nagrania z takich przejazdów opublikował w serwisie YouTube i 
> zachęcał, by zgłosić je na policję, by mógł nie przyjąć mandatu i 
> dowieść swoich racji. Na szali położył więc własne uprawnienia do 
> kierowania pojazdami."
> 
> "Sprawa wróciła więc do pierwszej instancji. Sąd Rejonowy w Starogardzie 
> Gdańskim orzekł jednoznacznie, że "pieszym wchodzącym na przejście dla 
> pieszych jest osoba, która znajduje się poza tym przejściem, ale w jego 
> pobliżu i swoim zachowaniem wskazuje na to, że zaraz na nie wkroczy".
> 
> W Polsce nie obowiązuje konsensus prawny ale sądzę, że sądy od teraz 
> będą to w ten sposób interpretować.
> 
> 
I to jest właściwe orzeczenie. Miałbym drobne zastrzeżenia ale ogólnie 
się zgadzam. A teraz możemy przejść do istoty sprawy. Czym się różni 
"pieszy wchodzący na przejście" od "rowerzysty wjeżdżającego na 
przejazd" a także od "kierowcy auta wjeżdżającego na skrzyżowanie na 
którym ma pierwszeństwo"?
We wszystkich tych przypadkach jest mowa w PoRD o pierwszeństwie. Ale 
PoRD usiłuje te przypadki traktować odmiennie.

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724568
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Sun, 11 May 2025 15:08
32 lines
3035 bytes
W dniu 11.05.2025 o 16:59, Jacek pisze:

>> "Sprawa wróciła więc do pierwszej instancji. Sąd Rejonowy w 
>> Starogardzie Gdańskim orzekł jednoznacznie, że "pieszym wchodzącym na 
>> przejście dla pieszych jest osoba, która znajduje się poza tym 
>> przejściem, ale w jego pobliżu i swoim zachowaniem wskazuje na to, że 
>> zaraz na nie wkroczy".
>>
>> W Polsce nie obowiązuje konsensus prawny ale sądzę, że sądy od teraz 
>> będą to w ten sposób interpretować.
>>
>>
> I to jest właściwe orzeczenie. Miałbym drobne zastrzeżenia ale ogólnie 
> się zgadzam. A teraz możemy przejść do istoty sprawy. Czym się różni 
> "pieszy wchodzący na przejście" od "rowerzysty wjeżdżającego na 
> przejazd" a także od "kierowcy auta wjeżdżającego na skrzyżowanie na 
> którym ma pierwszeństwo"?
> We wszystkich tych przypadkach jest mowa w PoRD o pierwszeństwie. Ale 
> PoRD usiłuje te przypadki traktować odmiennie.
> 

Istotą sprawy jest...prędkość. Zapewne zauważysz pieszego, który zmierza 
do przejścia i masz czas na reakcję. Jeśli będzie to rowerzysta, który 
wyskakuje zza krzaka na pełnej kurwie i w nanosekundzie znajdzie się 
przed maską, to tego czasu reakcji zwyczajnie nie ma, dlatego właśnie 
rozumiem istotę sprawy, że rowerzysta MUSI znaleźć się na przejściu, 
chcąc mieć pierwszeństwo. To zestawienie zapobiega wjeździe na pełnej 
kurwie rowerzyście ale również daje czas na reakcję kierowcy, którego 
jest obowiązkiem zwolnić przed przejściem dla pieszych, co może zapobiec 
kolizji.
-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724569
Author: Jacek
Date: Sun, 11 May 2025 15:46
32 lines
3458 bytes
W dniu 11.05.2025 o 17:08, Pixel®🇵🇱 pisze:
> Istotą sprawy jest...prędkość. Zapewne zauważysz pieszego, który zmierza 
> do przejścia i masz czas na reakcję. Jeśli będzie to rowerzysta, który 
> wyskakuje zza krzaka na pełnej kurwie i w nanosekundzie znajdzie się 
> przed maską, to tego czasu reakcji zwyczajnie nie ma, dlatego właśnie 
> rozumiem istotę sprawy, że rowerzysta MUSI znaleźć się na przejściu, 
> chcąc mieć pierwszeństwo. To zestawienie zapobiega wjeździe na pełnej 
> kurwie rowerzyście ale również daje czas na reakcję kierowcy, którego 
> jest obowiązkiem zwolnić przed przejściem dla pieszych, co może zapobiec 
> kolizji.
Pozornie masz rację. Ale przejeżdżając autem przez skrzyżowanie na 
którym nie masz pierwszeństwa nie przejmujesz się kierowcami którzy "na 
pełnej kurwie" a nawet szybciej przejeżdżają je zgodnie ze swoim 
pierwszeństwem. Nie widzisz zagrożenia, nie posądzasz ich o zamiary 
samobójcze. Po prostu zwalniasz dojeżdżając a jak potrzeba - stajesz i 
czekasz. Czym gorsza widzialność tym ostrożniej podjeżdżasz. Skąd 
domniemanie że piesi czy rowerzyści przejeżdżający "na pełnej kurwie" na 
swoim pierwszeństwie stanowią zagrożenie skoro w przypadku kierowców aut 
takiego ani PoRD ani sami kierowcy nie widzą?
IMO PoRD powinien przestać kunktatorsko i nadmiernie troszczyć się o 
dobro pieszych i rowerzystów, którzy przecież nie zamierzają wcale 
wpadać pod koła o co ich PoRD (czy sąd który przywołał Filipek) posądza. 
Wymóg zachowania ostrożności i ograniczonego zaufania wystarczy.
Pierwszeństwo powinno być pierwszeństwem, niedyskutowalnym i 
bezwzględnym w każdym przypadku, kierowcy, pieszego czy rowerzysty a 
przy okazji PoRD przestałby być biurokratycznym wypierdkiem. A kierowcy 
zbliżający się do przejścia czy przejazdu powinni zachowywać się tak 
samo jakby podjeżdżali do skrzyżowania na którym nie mają pierwszeństwa.

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724570
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Sun, 11 May 2025 18:53
67 lines
5359 bytes
W dniu 11.05.2025 o 17:46, Jacek pisze:

>> Istotą sprawy jest...prędkość. Zapewne zauważysz pieszego, który 
>> zmierza do przejścia i masz czas na reakcję. Jeśli będzie to 
>> rowerzysta, który wyskakuje zza krzaka na pełnej kurwie i w 
>> nanosekundzie znajdzie się przed maską, to tego czasu reakcji 
>> zwyczajnie nie ma, dlatego właśnie rozumiem istotę sprawy, że 
>> rowerzysta MUSI znaleźć się na przejściu, chcąc mieć pierwszeństwo. To 
>> zestawienie zapobiega wjeździe na pełnej kurwie rowerzyście ale 
>> również daje czas na reakcję kierowcy, którego jest obowiązkiem 
>> zwolnić przed przejściem dla pieszych, co może zapobiec kolizji.

> Pozornie masz rację. Ale przejeżdżając autem przez skrzyżowanie na 
> którym nie masz pierwszeństwa nie przejmujesz się kierowcami którzy "na 
> pełnej kurwie" a nawet szybciej przejeżdżają je zgodnie ze swoim 
> pierwszeństwem. Nie widzisz zagrożenia, nie posądzasz ich o zamiary 
> samobójcze. Po prostu zwalniasz dojeżdżając a jak potrzeba - stajesz i 
> czekasz. Czym gorsza widzialność tym ostrożniej podjeżdżasz.

Tak, bo zakładasz, że oni znają PoRD i generalnie mają pierwszeństwo.

> Skąd 
> domniemanie że piesi czy rowerzyści przejeżdżający "na pełnej kurwie" na 
> swoim pierwszeństwie stanowią zagrożenie skoro w przypadku kierowców aut 
> takiego ani PoRD ani sami kierowcy nie widzą?

Z prostej przyczyny ignorowania PoRD lub nieznajomości przez rowerzystów 
czy pieszych. Jak wspomniałem, z reakcją na pieszego masz jakieś szanse. 
Z reakcją na rowerzystę znacznie mniejsze lub w ogóle. Żeby wymusić 
bezpieczeństwo, sąd zdecydował się na odebranie pierwszeństwa 
rowerzystom tam, gdzie ma je pieszy. Generalnie chodziło o zmniejszenie 
zagrożenia...bo agresorem jest tutaj rowerzysta a nie kierujący pojazdem 
będący na drodze, który stosuje się do PoRD ale odebranie mu czasu na 
reakcję spoczywa na pędzącym rowerzyście.

> IMO PoRD powinien przestać kunktatorsko i nadmiernie troszczyć się o 
> dobro pieszych i rowerzystów, którzy przecież nie zamierzają wcale 
> wpadać pod koła o co ich PoRD (czy sąd który przywołał Filipek) posądza.

Czyli odebrać im pierwszeństwo w ogóle? Sądzę że by czasem nie mieli 
szans przejść w dość ruchliwym miejscu, z resztą kiedyś tak było. Co się 
okazało po zmianie? Przede wszystkim zmniejszyła się prędkość pojazdów w 
tych miejscach, co doprowadziło do zmniejszenia ilość wypadków 
śmiertelnych. Sama ilość wypadków  się zmieniła i mniej ludzi ginie. 
Statystyki jednak to podają:
https://obserwatoriumbrd.pl/wp-content/uploads/2024/05/Analiza-PRZED-PO-zmiany-w-PoRD-2019-2023_popr.pdf 
(strona 8 tabela)

Zauważ też, że zwiększyło się nasilenie ruchu jak i ilość pojazdów od 2021.

> Wymóg zachowania ostrożności i ograniczonego zaufania wystarczy.
> Pierwszeństwo powinno być pierwszeństwem, niedyskutowalnym i 
> bezwzględnym w każdym przypadku, kierowcy, pieszego czy rowerzysty a 
> przy okazji PoRD przestałby być biurokratycznym wypierdkiem. A kierowcy 
> zbliżający się do przejścia czy przejazdu powinni zachowywać się tak 
> samo jakby podjeżdżali do skrzyżowania na którym nie mają pierwszeństwa.

Teoria teorią. Kiedyś kompletnie lekceważono przejście dla pieszych i 
pojazdy tam zapierdalały. Po zmianie przepisów zwolnili...ale jeszcze 
nie nauczyli się (nie weszło w krew) przynajmniej w Polsce.
Nadal lecą mandaty za wyprzedzanie na przejściu i nadal są wypadki. 
Śmiertelek jest tylko mniej. Statystyki z innych krajów, gdzie pieszy ma 
pierwszeństwo sporo odstają od Polski i niekoniecznie jest to związane z 
organizacją ruchu...ale na przykład Rosja wypada tragicznie.

-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724571
Author: Jacek
Date: Sun, 11 May 2025 19:50
22 lines
2619 bytes
W dniu 11.05.2025 o 20:53, Pixel®🇵🇱 pisze:
> Z reakcją na rowerzystę znacznie mniejsze lub w ogóle.
Nie słuchasz. Kierowca na skrzyżowaniu z pierwszeństwem nadjeżdża 50+. 
Rowerzysta typowo 10, pieszy typowo 5. Kierowca ma drogę hamowania 
powiedzmy 50m, rowerzysta 2 a pieszy pół metra. Czasu na reakcję w ich 
przypadku jest więcej niż w przypadku samochodu. I nie mów, że 
rowerzysta może 25 albo 35, bo ci odpowiem że kierowca może setką :) 
Rowerzyści wjeżdżający na przejazd mając 25 są równie rzadcy jak 
kierowcy wjeżdżający 100 kiedy ograniczenie na 50.
Zasada dla kierowców powinna być jedna - nie widzisz, masz wątpliwości - 
zatrzymaj się. Tak jak to robisz na skrzyżowaniu.
Nazywać rowerzystę agresorem... Ty to masz iście dżygicki sposób 
widzenia ruchu drogowego :) I nie demonizuj nieznajomości PoRD przez 
pieszych czy rowerzystów, Że należy przechodzić przez przejście, na 
zielonym i się rozglądając to wiedzą nawet przedszkolaki. I im 
niepotrzebne poznawanie maksymalnego obciążenia osi pojazdu i milion 
innych rzeczy.


-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724572
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Sun, 11 May 2025 20:44
38 lines
3475 bytes
W dniu 11.05.2025 o 21:50, Jacek pisze:

>> Z reakcją na rowerzystę znacznie mniejsze lub w ogóle.
> Nie słuchasz.

Nie rozumiesz.

Każdy "normalny" kierowca, zbliżający się do skrzyżowania, gdzie nie ma 
pierwszeństwa zwalnia lub się zatrzymuje...to oczywiste z wielu względów 
bo spodziewa się tam 30tonowego TIRa, który jadąc z pierwszeństwem 
jedzie 90km/h nawet na ograniczeniu. To oczywista oczywistość dla 
kierowcy, na dodatek obserwacja drogi to zupełnie coś innego niż 
chodnika, krzaków, drzew...za którymi potrafi się ukryć rowerzysta i 
nagle wjechać na przejście...wiele razy zdarzyło mi się, że równolegle 
do mnie po chodniku, po prawej zapierdalał cyklista, jak zwolniłem przed 
skrzyżowaniem to wjebał mi się przed maskę...bo miał pierwszeństwo a tam 
było przejście. Cudem uniknąłem kolizji. Teraz jak go potrącę, to będzie 
jego wina.

Kierowca nie zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych...ale zwalnia. 
Dopiero jak dostrzeże pieszego to się zatrzymuje. Ten zabieg nie jest 
tożsamy z zatrzymaniem się przed skrzyżowaniem, głównie z powodu 
prędkości innych pojazdów względem prędkości pieszego. Zatrzymujemy się 
pomimo że mamy lepszą widoczność...ale głównie z tego powodu, że nie 
zawsze widać szybko zbliżający się pojazd. Właśnie o tą prędkość chodzi, 
która jest decydująca w kolizji. Dobrym przykładem jest motocyklista, 
który nie jest dużym obiektem ale zapierdala.

Rowerzysta, tak, agresor, kompletnie nie rozumie tego, że to on jest 
ofiarą  w zderzeniu z pojazdem i o jego bezpieczeństwo chodzi :) Dlatego 
żeby zwolnił, lub nawet się zatrzymał, jest odebranie mu pierwszeństwa.
Dokładnie, dla jego dobra.
Co innego obserwacja drogi na krzyżówce a co innego obserwacja chodnika 
lub bramy wyjazdowej, z której wypada rowerzysta prosto pod koła.


-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724573
Author: Jacek
Date: Mon, 12 May 2025 06:37
46 lines
4118 bytes
W dniu 11.05.2025 o 22:44, Pixel®🇵🇱 pisze:
> Każdy "normalny" kierowca, zbliżający się do skrzyżowania, gdzie nie ma 
> pierwszeństwa zwalnia lub się zatrzymuje...to oczywiste z wielu względów 
> bo spodziewa się tam 30tonowego TIRa, 
Ależ rozumiem. Ponieważ kierowcy typowo boją się zderzać z TIRami a z 
rowerzystami nie, tak jak "normalny ty" :) a ustawodawca to entuzjasta 
motoryzacji, więc PoRD przystrugano pod zapotrzebowanie kierowców. Jak 
klient waży tony i na dodatek za kółkiem inny brat-kierowca to trudno, 
damy prawdziwe pierwszeństwo. Jak klient waży parędziesiąt kg i na 
dodatek obcy gatunkowo to damy mu pierwszeństwo (bo się Unia 
przypierdala) pozorne i niech się wali.



> do mnie po chodniku, po prawej zapierdalał cyklista, jak zwolniłem przed 
> skrzyżowaniem to wjebał mi się przed maskę...bo miał pierwszeństwo a tam 
> było przejście. Cudem uniknąłem kolizji. 
No popatrz, widziałeś rowerzystę, mogłeś się spodziewać że wjedzie na 
przejazd (przypomnij se definicję wchodzącego) a prawie doprowadziłeś do 
kolizji. To nie on ci się wjebał tylko ty mu się wjebałeś :)
> 
> Kierowca nie zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych...ale zwalnia. 
> Dopiero jak dostrzeże pieszego to się zatrzymuje. Ten zabieg nie jest 
> tożsamy z zatrzymaniem się przed skrzyżowaniem, głównie z powodu 
> prędkości innych pojazdów względem prędkości pieszego. Zatrzymujemy się 
> pomimo że mamy lepszą widoczność...ale głównie z tego powodu, że nie 
> zawsze widać szybko zbliżający się pojazd. Właśnie o tą prędkość chodzi, 
> która jest decydująca w kolizji. Dobrym przykładem jest motocyklista, 
> który nie jest dużym obiektem ale zapierdala.
Plączesz się w zeznaniach. Co ci broni zatrzymać się przed przejazdem 
rowerowym "głownie z powodu że nie zawsze widać szybko zbliżający się 
pojazd"?
> 
> Rowerzysta, tak, agresor, kompletnie nie rozumie tego, że to on jest 
> ofiarą  w zderzeniu z pojazdem i o jego bezpieczeństwo chodzi 🙂 Dlatego 
> żeby zwolnił, lub nawet się zatrzymał, jest odebranie mu pierwszeństwa.
> Dokładnie, dla jego dobra.
Widać że o rowerach masz żadne pojęcie, dżygicie. Miałbyś jakbyś robił 
parę tys. km rocznie, jak ja. No, ale w tej rozmowie nie chodzi 
bynajmniej o przekonanie cię do czegokolwiek a tylko o przegląd i 
konfrontację argumentów. Więc dziękuję za posłużenie jako worek 
treningowy, przepraszam i papatki :)

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724574
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Mon, 12 May 2025 08:48
79 lines
5871 bytes
W dniu 12.05.2025 o 08:37, Jacek pisze:
>> Każdy "normalny" kierowca, zbliżający się do skrzyżowania, gdzie nie 
>> ma pierwszeństwa zwalnia lub się zatrzymuje...to oczywiste z wielu 
>> względów bo spodziewa się tam 30tonowego TIRa,


> Ależ rozumiem. Ponieważ kierowcy typowo boją się zderzać z TIRami a z 
> rowerzystami nie, tak jak "normalny ty" :) a ustawodawca to entuzjasta 
> motoryzacji, więc PoRD przystrugano pod zapotrzebowanie kierowców. Jak 
> klient waży tony i na dodatek za kółkiem inny brat-kierowca to trudno, 
> damy prawdziwe pierwszeństwo. Jak klient waży parędziesiąt kg i na 
> dodatek obcy gatunkowo to damy mu pierwszeństwo (bo się Unia 
> przypierdala) pozorne i niech się wali.

No nie, gdyby fizyka była inna, że pod kołami rowerzysty ginie TIR to 
sądzę że rowerzysta nawet nie zwolni :) Nadal nie rozumiesz, że w 
intencji sądu jest dbałość o bezpieczeństwo rowerzysty a nie kierowcy TIRa.
> 
> 
> 
>> do mnie po chodniku, po prawej zapierdalał cyklista, jak zwolniłem 
>> przed skrzyżowaniem to wjebał mi się przed maskę...bo miał 
>> pierwszeństwo a tam było przejście. Cudem uniknąłem kolizji. 
> No popatrz, widziałeś rowerzystę, mogłeś się spodziewać że wjedzie na 
> przejazd (przypomnij se definicję wchodzącego) a prawie doprowadziłeś do 
> kolizji. To nie on ci się wjebał tylko ty mu się wjebałeś :)

Nie, nie widziałem rowerzysty jadącego równolegle do mojej jezdni, który 
jechał ścieżką rowerową, kryjąc się w "strefie martwej" mojego lusterka 
z boku po prawej. Nagle mu odjebało i wpierdolił się skręcając w lewo na 
"pasy" przed moją maskę. Są też tacy, którzy jadą po tej samej jezdni z 
boku i widząc pasy gdzie JA zwalniam, potrafią mnie wyprzedzić z prawej 
i skręcić sobie na pasach w lewo...oczywiście "uzurpując" sobie 
pierwszeństwo, kiedy na przejściu NIE MA wydzielonego pasa dla cyklisty.

Za każdym razem jak jadę i widzę 2 rowerzystów jadących w "parze" obok 
siebie, po drodze/jezdni, gdzie PoRD art 33 pkt 3 wyraźnie definiuje że 
taka jazda nie jest dozwolona z defaultu i nie raz próbowałem 
wytłumaczyć kretynom, że stwarzają zagrożenie...to oczywiście wielka 
obraza i że to ja mam się nauczyć.
>>
>> Kierowca nie zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych...ale 
>> zwalnia. Dopiero jak dostrzeże pieszego to się zatrzymuje. Ten zabieg 
>> nie jest tożsamy z zatrzymaniem się przed skrzyżowaniem, głównie z 
>> powodu prędkości innych pojazdów względem prędkości pieszego. 
>> Zatrzymujemy się pomimo że mamy lepszą widoczność...ale głównie z tego 
>> powodu, że nie zawsze widać szybko zbliżający się pojazd. Właśnie o tą 
>> prędkość chodzi, która jest decydująca w kolizji. Dobrym przykładem 
>> jest motocyklista, który nie jest dużym obiektem ale zapierdala.
> Plączesz się w zeznaniach. Co ci broni zatrzymać się przed przejazdem 
> rowerowym "głownie z powodu że nie zawsze widać szybko zbliżający się 
> pojazd"?

Mam się zatrzymywać i czekać aż mi jakiś rowerzysta wyskoczy zza 
krzaczka jak mysz z pizdy? Przecież będę czekał godzinami...a jak ruszę 
to mi zajebie z boku, bo miał pierwszeństwo? Pojebało?
>>
>> Rowerzysta, tak, agresor, kompletnie nie rozumie tego, że to on jest 
>> ofiarą  w zderzeniu z pojazdem i o jego bezpieczeństwo chodzi 🙂 
>> Dlatego żeby zwolnił, lub nawet się zatrzymał, jest odebranie mu 
>> pierwszeństwa.
>> Dokładnie, dla jego dobra.
> Widać że o rowerach masz żadne pojęcie, dżygicie. Miałbyś jakbyś robił 
> parę tys. km rocznie, jak ja.

Rowerami nakulałem 40tys km :] Teraz mi się już nie chce jeździć w ruchu 
rowerem więc jeżdżę turystycznie/sporadycznie ale widzę co odpierdalają 
współcześni. Kiedyś nie było to nawet do pomyślenia, że można być takim 
bezmuzgiem i próbować egzekwować sobie pierwszeństwo w kontakcie z dużą 
masą i prędkością samemu będąc bezbronnym.


> Więc dziękuję za posłużenie jako worek 
> treningowy, przepraszam i papatki :)
> 
Spoko, ładuj się przed maskę. "Zmieścisz się śmiało" :)

-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724575
Author: Jacek
Date: Mon, 12 May 2025 10:43
48 lines
4177 bytes
W dniu 12.05.2025 o 10:48, Pixel®🇵🇱 pisze:
> Nie, nie widziałem rowerzysty jadącego równolegle do mojej jezdni, który 
> jechał ścieżką rowerową, kryjąc się w "strefie martwej" mojego lusterka 
> z boku po prawej. Nagle mu odjebało i wpierdolił się skręcając w lewo na 
> "pasy" przed moją maskę. 
Widzisz przejazd dla rowerów, widzisz znak. Nie widzisz rowerzysty, 
Zatrzymujesz się rozglądasz, eliminując tym samym martwe pole i dopiero 
wtedy jedziesz. Na tym polega udzielenie pierwszeństwa. nie widzisz, nie 
jedziesz.

Są też tacy, którzy jadą po tej samej jezdni z
> boku i widząc pasy gdzie JA zwalniam, potrafią mnie wyprzedzić z prawej 
> i skręcić sobie na pasach w lewo...oczywiście "uzurpując" sobie 
> pierwszeństwo, kiedy na przejściu NIE MA wydzielonego pasa dla cyklisty.
Rowerzysta wg. PoRD ma prawo cię wyprzedzić z prawej w określonych 
warunkach.
> 
> Za każdym razem jak jadę i widzę 2 rowerzystów jadących w "parze" obok 
> siebie, po drodze/jezdni, gdzie PoRD art 33 pkt 3 wyraźnie definiuje że 
> taka jazda nie jest dozwolona z defaultu i nie raz próbowałem 
> wytłumaczyć kretynom, że stwarzają zagrożenie...to oczywiście wielka 
> obraza i że to ja mam się nauczyć.
W określonych warunkach, wg. PoRD rowerzyści mogą jechać obok siebie.
>>>
>>> Kierowca nie zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych...ale 
>>> zwalnia. Dopiero jak dostrzeże pieszego to się zatrzymuje. Ten zabieg 
>>> nie jest tożsamy z zatrzymaniem się przed skrzyżowaniem, głównie z 
>>> powodu prędkości innych pojazdów względem prędkości pieszego. 
>>> Zatrzymujemy się pomimo że mamy lepszą widoczność...ale głównie z 
>>> tego powodu, że nie zawsze widać szybko zbliżający się pojazd. 
>>> Właśnie o tą prędkość chodzi, która jest decydująca w kolizji. Dobrym 
>>> przykładem jest motocyklista, który nie jest dużym obiektem ale 
>>> zapierdala.
>> Plączesz się w zeznaniach. Co ci broni zatrzymać się przed przejazdem 
>> rowerowym "głownie z powodu że nie zawsze widać szybko zbliżający się 
>> pojazd"?
> 
> Mam się zatrzymywać i czekać aż mi jakiś rowerzysta wyskoczy zza 
> krzaczka jak mysz z pizdy? Przecież będę czekał godzinami...a jak ruszę 
> to mi zajebie z boku, bo miał pierwszeństwo? Pojebało?
Tragizujesz z tymi godzinami. Zasada powinna być prosta. Nie widzisz, 
nie jedziesz. Na tym polega pierwszeństwo, dżygicie. Znasz oczywiście 
kawał o dżygicie?


-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724576
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Mon, 12 May 2025 11:15
52 lines
4177 bytes
W dniu 12.05.2025 o 12:43, Jacek pisze:

>> Nie, nie widziałem rowerzysty jadącego równolegle do mojej jezdni, 
>> który jechał ścieżką rowerową, kryjąc się w "strefie martwej" mojego 
>> lusterka z boku po prawej. Nagle mu odjebało i wpierdolił się 
>> skręcając w lewo na "pasy" przed moją maskę. 
> Widzisz przejazd dla rowerów, widzisz znak. Nie widzisz rowerzysty, 
> Zatrzymujesz się rozglądasz, eliminując tym samym martwe pole i dopiero 
> wtedy jedziesz. Na tym polega udzielenie pierwszeństwa. nie widzisz, nie 
> jedziesz.

...i przypierdala mi w bok 'dżygit cyklista', który NIE MA OBOWIĄZKU 
zwalniania (PoDR o tym nie pisze i nie ma obowiązku zachowania 
ostrożności) Właśnie o to chodzi w całym UZASADNIENIU sądu :) Cyklista 
pozbawiony wszelakich zachowań musi w końcu jakieś dostać, żeby zaczął 
uważać :)
> 
> Są też tacy, którzy jadą po tej samej jezdni z
>> boku i widząc pasy gdzie JA zwalniam, potrafią mnie wyprzedzić z 
>> prawej i skręcić sobie na pasach w lewo...oczywiście "uzurpując" sobie 
>> pierwszeństwo, kiedy na przejściu NIE MA wydzielonego pasa dla cyklisty.
> Rowerzysta wg. PoRD ma prawo cię wyprzedzić z prawej w określonych 
> warunkach.

Wskaż te warunki. Na pewno nie istnieją w normalnej jeździe a o takiej 
piszę.
>>
>> Za każdym razem jak jadę i widzę 2 rowerzystów jadących w "parze" obok 
>> siebie, po drodze/jezdni, gdzie PoRD art 33 pkt 3 wyraźnie definiuje 
>> że taka jazda nie jest dozwolona z defaultu i nie raz próbowałem 
>> wytłumaczyć kretynom, że stwarzają zagrożenie...to oczywiście wielka 
>> obraza i że to ja mam się nauczyć.
> W określonych warunkach, wg. PoRD rowerzyści mogą jechać obok siebie.

Bredzisz. Jeśli stwarzają zagrożenie lub utrudniają to mają zakaz. Art 
PoRD podałem ale go zlałeś :] konkretnie podpunkt 3a z Art 33.
CBDU.

>> Mam się zatrzymywać i czekać aż mi jakiś rowerzysta wyskoczy zza 
>> krzaczka jak mysz z pizdy? Przecież będę czekał godzinami...a jak 
>> ruszę to mi zajebie z boku, bo miał pierwszeństwo? Pojebało?
> Tragizujesz z tymi godzinami. Zasada powinna być prosta. Nie widzisz, 
> nie jedziesz. Na tym polega pierwszeństwo, dżygicie. Znasz oczywiście 
> kawał o dżygicie?

Czyli nie jadę NIGDY bo krzak/murek zasłania?

Nie mniej, cieszę się bardzo, że jakiś "bat" na "dżygitów cyklistów" 
powstał. Może mniej ich zginie :)

-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724577
Author: J.F
Date: Mon, 12 May 2025 11:33
81 lines
4981 bytes
On Mon, 12 May 2025 13:15:08 +0200, Pixel®í ¼í·µí ¼í·± wrote:
> W dniu 12.05.2025 o 12:43, Jacek pisze:
>>> Nie, nie widziałem rowerzysty jadącego równolegle do mojej jezdni, 
>>> który jechał ścieżką rowerową, kryjąc się w "strefie martwej" mojego 
>>> lusterka z boku po prawej. Nagle mu odjebało i wpierdolił się 
>>> skręcając w lewo na "pasy" przed moją maskę. 
>> Widzisz przejazd dla rowerów, widzisz znak. Nie widzisz rowerzysty, 
>> Zatrzymujesz się rozglądasz, eliminując tym samym martwe pole i dopiero 
>> wtedy jedziesz. Na tym polega udzielenie pierwszeństwa. nie widzisz, nie 
>> jedziesz.
> 
> ...i przypierdala mi w bok 'dżygit cyklista', który NIE MA OBOWIĄZKU 
> zwalniania (PoDR o tym nie pisze i nie ma obowiązku zachowania 
> ostrożności) Właśnie o to chodzi w całym UZASADNIENIU sądu :)

No ale samochód z pierwszeństwem na skrzyżowaniu też nie ma, i nikomu
to nie przeszkadza.

>> Są też tacy, którzy jadą po tej samej jezdni z
>>> boku i widząc pasy gdzie JA zwalniam, potrafią mnie wyprzedzić z 
>>> prawej i skręcić sobie na pasach w lewo...oczywiście "uzurpując" sobie 
>>> pierwszeństwo, kiedy na przejściu NIE MA wydzielonego pasa dla cyklisty.
>> Rowerzysta wg. PoRD ma prawo cię wyprzedzić z prawej w określonych 
>> warunkach.
> 
> Wskaż te warunki. Na pewno nie istnieją w normalnej jeździe a o takiej 
> piszę.

trudno powiedzieć, bo w masie przepisów ogólnych, jest

12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące
pojazdy z ich prawej strony.

Co mu chyba daje dość szerokie uprawnienia.

W szczególności - samochód wyprzedzając rowerzystę musi zachować
"bezpieczny odstęp, nie mniej niż 1m", 
a rowerzysta ... tylko bezpieczny ?

>>> Za każdym razem jak jadę i widzę 2 rowerzystów jadących w "parze" obok 
>>> siebie, po drodze/jezdni, gdzie PoRD art 33 pkt 3 wyraźnie definiuje 
>>> że taka jazda nie jest dozwolona z defaultu i nie raz próbowałem 
>>> wytłumaczyć kretynom, że stwarzają zagrożenie...to oczywiście wielka 
>>> obraza i że to ja mam się nauczyć.
>> W określonych warunkach, wg. PoRD rowerzyści mogą jechać obok siebie.
> 
> Bredzisz. Jeśli stwarzają zagrożenie lub utrudniają to mają zakaz.

Jeśli uważasz, że stwarzają zagrożenie tylko dlatego, że jadą obok
siebie ... to chyba posłowie uważają inaczej.

A utrudnianie ruchu ... pokaż film :-)

> Art 
> PoRD podałem ale go zlałeś :] konkretnie podpunkt 3a z Art 33.
> CBDU.

>>> Mam się zatrzymywać i czekać aż mi jakiś rowerzysta wyskoczy zza 
>>> krzaczka jak mysz z pizdy? Przecież będę czekał godzinami...a jak 
>>> ruszę to mi zajebie z boku, bo miał pierwszeństwo? Pojebało?
>> Tragizujesz z tymi godzinami. Zasada powinna być prosta. Nie widzisz, 
>> nie jedziesz. Na tym polega pierwszeństwo, dżygicie. Znasz oczywiście 
>> kawał o dżygicie?
> 
> Czyli nie jadę NIGDY bo krzak/murek zasłania?

To zgłaszasz miejsce niebezpieczne na policję :-P

> Nie mniej, cieszę się bardzo, że jakiś "bat" na "dżygitów cyklistów" 
> powstał. Może mniej ich zginie :)

O ile się dowiedzą. 
A niestety - wiedza powszechna jest inna.

Być może rząd jakis projekt ustawy zgłosi, i ureguluje.
Mogą też sami posłowie.

Albo może sie SN wypowiedzieć :-)


J.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724578
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Mon, 12 May 2025 11:47
82 lines
5169 bytes
W dniu 12.05.2025 o 13:33, J.F pisze:
[...]
>> ...i przypierdala mi w bok 'dżygit cyklista', który NIE MA OBOWIĄZKU
>> zwalniania (PoDR o tym nie pisze i nie ma obowiązku zachowania
>> ostrożności) Właśnie o to chodzi w całym UZASADNIENIU sądu :)
> 
> No ale samochód z pierwszeństwem na skrzyżowaniu też nie ma, i nikomu
> to nie przeszkadza.

Oczywiście, że kierowca ma obowiązki :)  a cyklista?
cytat:
"Oskarżyciele posiłkowi próbowali udowodnić, że rowerzyści nie mają 
jakichkolwiek obowiązków, a jedynie przywileje. Chcieli również zwrócić 
uwagę, że żaden z przepisów nie nakazuje rowerzyście zachowania 
szczególnej ostrożności za wyjątkiem włączania się do ruchu. "

Tak czytasz wątek :]

dalszy cytat:
"Co więcej, w prawie nie ma obowiązku dla rowerzystów, żeby zachowali 
ostrożność przed wjazdem na drogę, ale powinno to być rozumiane samo z 
siebie. Wjazd na przejazd bez wcześniejszego rozeznania się w sytuacji 
na drodze, a co za tym idzie, bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód 
powinno być uznawane za wtargnięcie, podobnie jak to ma miejsce u pieszych.

Sąd Okręgowy w Poznaniu uwypuklił błąd prawny w polskich regulacjach, 
które nakazują kierowcom większą ostrożność w przypadku przejść dla 
pieszych, ale już nie ma takiej potrzeby w przypadku przejazdów rowerowych."

> 
>>> Są też tacy, którzy jadą po tej samej jezdni z
>>>> boku i widząc pasy gdzie JA zwalniam, potrafią mnie wyprzedzić z
>>>> prawej i skręcić sobie na pasach w lewo...oczywiście "uzurpując" sobie
>>>> pierwszeństwo, kiedy na przejściu NIE MA wydzielonego pasa dla cyklisty.
>>> Rowerzysta wg. PoRD ma prawo cię wyprzedzić z prawej w określonych
>>> warunkach.
>>
>> Wskaż te warunki. Na pewno nie istnieją w normalnej jeździe a o takiej
>> piszę.
> 
> trudno powiedzieć, bo w masie przepisów ogólnych, jest
> 
> 12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące
> pojazdy z ich prawej strony.
> 
> Co mu chyba daje dość szerokie uprawnienia.
> 
> W szczególności - samochód wyprzedzając rowerzystę musi zachować
> "bezpieczny odstęp, nie mniej niż 1m",
> a rowerzysta ... tylko bezpieczny ?

No i zaraz po wyprzedzeniu CYK na pasy w lewo, bo egzekwuje 
pierwszeństwo a przepis nic nie mówi o zachowaniu szczególnej 
ostrożności dla cyklisty i leży pod kołami. Mało razy tak miałem?
[...]
>>>> Mam się zatrzymywać i czekać aż mi jakiś rowerzysta wyskoczy zza
>>>> krzaczka jak mysz z pizdy? Przecież będę czekał godzinami...a jak
>>>> ruszę to mi zajebie z boku, bo miał pierwszeństwo? Pojebało?
>>> Tragizujesz z tymi godzinami. Zasada powinna być prosta. Nie widzisz,
>>> nie jedziesz. Na tym polega pierwszeństwo, dżygicie. Znasz oczywiście
>>> kawał o dżygicie?
>>
>> Czyli nie jadę NIGDY bo krzak/murek zasłania?
> 
> To zgłaszasz miejsce niebezpieczne na policję :-P

Nie mogę, bo stoją tam aż do końca świata czekając na cyklistę zza 
krzaka/murka.
> 
>> Nie mniej, cieszę się bardzo, że jakiś "bat" na "dżygitów cyklistów"
>> powstał. Może mniej ich zginie :)
> 
> O ile się dowiedzą.
> A niestety - wiedza powszechna jest inna.

Podobno oni wiedzą lepiej i szybciej. PoRD mają w jednym palcu więc nie 
widzę problemu :)



-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724579
Author: J.F
Date: Mon, 12 May 2025 13:42
115 lines
6366 bytes
On Mon, 12 May 2025 13:47:57 +0200, Pixel®í ¼í·µí ¼í·± wrote:
> W dniu 12.05.2025 o 13:33, J.F pisze:
> [...]
>>> ...i przypierdala mi w bok 'dżygit cyklista', który NIE MA OBOWIĄZKU
>>> zwalniania (PoDR o tym nie pisze i nie ma obowiązku zachowania
>>> ostrożności) Właśnie o to chodzi w całym UZASADNIENIU sądu :)
>> 
>> No ale samochód z pierwszeństwem na skrzyżowaniu też nie ma, i nikomu
>> to nie przeszkadza.
> 
> Oczywiście, że kierowca ma obowiązki :)  a cyklista?
> cytat:
> "Oskarżyciele posiłkowi próbowali udowodnić, że rowerzyści nie mają 
> jakichkolwiek obowiązków, a jedynie przywileje. Chcieli również zwrócić 
> uwagę, że żaden z przepisów nie nakazuje rowerzyście zachowania 
> szczególnej ostrożności za wyjątkiem włączania się do ruchu. "
> 
> Tak czytasz wątek :]

Ale co - masz inne zdanie?
Prawnicy się zabrali za analizę, i wyszło im, że nie ma.


Mnie chodzi tylko o to, że jak dwa samochody wjezdzają na
skrzyżowanie, to jeden ma ustąpić pierwszeństwa, i drugiemu nikt nie
sugeruje, że przecież nie ma przepisu dającego mu pierwszeństwo przed
wjazdem. 
Hm, a może jest? To dlaczego dla rowerystów nie ma, skoro jest ?

> dalszy cytat:
> "Co więcej, w prawie nie ma obowiązku dla rowerzystów, żeby zachowali 
> ostrożność przed wjazdem na drogę, ale powinno to być rozumiane samo z 
> siebie. 

Może i powinno być, ale nie ma. 
A sądy mają się ustawami kierować w orzekaniu.

> Wjazd na przejazd bez wcześniejszego rozeznania się w sytuacji 
> na drodze, a co za tym idzie, bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód 
> powinno być uznawane za wtargnięcie, podobnie jak to ma miejsce u pieszych.

A jak to w przypadku dwóch samochodów wygląda ?

> Sąd Okręgowy w Poznaniu uwypuklił błąd prawny w polskich regulacjach, 
> które nakazują kierowcom większą ostrożność w przypadku przejść dla 
> pieszych, ale już nie ma takiej potrzeby w przypadku przejazdów rowerowych."

Rzekomy bład to jedno, a sądy mają się kierować ustawami :-)

Ale nie ma wymogu, to nie ma, wymagana tylko zwykła ostrożność :-)

Tylko jak cytowałem - jest (art 27). Tzn dla kierowców samochodów
jest.

>>>> Są też tacy, którzy jadą po tej samej jezdni z
>>>>> boku i widząc pasy gdzie JA zwalniam, potrafią mnie wyprzedzić z
>>>>> prawej i skręcić sobie na pasach w lewo...oczywiście "uzurpując" sobie
>>>>> pierwszeństwo, kiedy na przejściu NIE MA wydzielonego pasa dla cyklisty.
>>>> Rowerzysta wg. PoRD ma prawo cię wyprzedzić z prawej w określonych
>>>> warunkach.
>>>
>>> Wskaż te warunki. Na pewno nie istnieją w normalnej jeździe a o takiej
>>> piszę.
>> 
>> trudno powiedzieć, bo w masie przepisów ogólnych, jest
>> 
>> 12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące
>> pojazdy z ich prawej strony.
>> 
>> Co mu chyba daje dość szerokie uprawnienia.
>> 
>> W szczególności - samochód wyprzedzając rowerzystę musi zachować
>> "bezpieczny odstęp, nie mniej niż 1m",
>> a rowerzysta ... tylko bezpieczny ?
> 
> No i zaraz po wyprzedzeniu CYK na pasy w lewo, bo egzekwuje 
> pierwszeństwo a przepis nic nie mówi o zachowaniu szczególnej 
> ostrożności dla cyklisty i leży pod kołami. Mało razy tak miałem?
> [...]

Ale czyja to wina? 
Twoja, że wyprzedzałeś rowerzystę bez szczególnej ostrożności? 

>>>>> Mam się zatrzymywać i czekać aż mi jakiś rowerzysta wyskoczy zza
>>>>> krzaczka jak mysz z pizdy? Przecież będę czekał godzinami...a jak
>>>>> ruszę to mi zajebie z boku, bo miał pierwszeństwo? Pojebało?
>>>> Tragizujesz z tymi godzinami. Zasada powinna być prosta. Nie widzisz,
>>>> nie jedziesz. Na tym polega pierwszeństwo, dżygicie. Znasz oczywiście
>>>> kawał o dżygicie?
>>>
>>> Czyli nie jadę NIGDY bo krzak/murek zasłania?
>> 
>> To zgłaszasz miejsce niebezpieczne na policję :-P
> 
> Nie mogę, bo stoją tam aż do końca świata czekając na cyklistę zza 
> krzaka/murka.

Właczasz awaryjne, wyłączas silnik, i zgłaszasz telefonicznie :-)

Przy czym ... nasi drogowcy IMHO unikają takich murków.
Ale też rower szybki jest.

>>> Nie mniej, cieszę się bardzo, że jakiś "bat" na "dżygitów cyklistów"
>>> powstał. Może mniej ich zginie :)
>> 
>> O ile się dowiedzą.
>> A niestety - wiedza powszechna jest inna.
> 
> Podobno oni wiedzą lepiej i szybciej. PoRD mają w jednym palcu więc nie 
> widzę problemu :)

Paru rowerzystów się nauczy, paru kierowców samochodów też się nauczy,
bo mimo rzekomego braku pierwszeństwa roweru, zgarnie wyroki ...

J.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724580
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Wed, 14 May 2025 08:52
24 lines
2607 bytes
W dniu 12.05.2025 o 15:42, J.F pisze:

>>> W szczególności - samochód wyprzedzając rowerzystę musi zachować
>>> "bezpieczny odstęp, nie mniej niż 1m",
>>> a rowerzysta ... tylko bezpieczny ?
>>
>> No i zaraz po wyprzedzeniu CYK na pasy w lewo, bo egzekwuje
>> pierwszeństwo a przepis nic nie mówi o zachowaniu szczególnej
>> ostrożności dla cyklisty i leży pod kołami. Mało razy tak miałem?
>> [...]
> 
> Ale czyja to wina?
> Twoja, że wyprzedzałeś rowerzystę bez szczególnej ostrożności?
> 
Masz:
https://x.com/ostrow24/status/1921890400446423267

Świeżynka, mniej więcej tak to wygląda.
Całość tutaj:
https://www.ostrow24.tv/news/221006-nie-zyje-rowerzystka-miala-prawie-94-lata-wideo-i-zdjecia.html


-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724581
Author: Jacek
Date: Wed, 14 May 2025 09:10
18 lines
2724 bytes
W dniu 14.05.2025 o 10:52, Pixel®🇵🇱 pisze:
> Świeżynka, mniej więcej tak to wygląda.
> Całość tutaj:
> https://www.ostrow24.tv/news/221006-nie-zyje-rowerzystka-miala- 
> prawie-94-lata-wideo-i-zdjecia.html
Pixel, trzeba nie mieć rozumu żeby używać jednostkowych przykładów za 
dowody popierające jakąś tezę. Zilustruję ci to. Zrobiłem w życiu więcej 
km niż ty, po całym świecie. Za ten czas dwa razy miałem kolizję z 
samochodem. Oba razy najechano mnie z tyłu, zupełnie nie widząc mnie 
przed maską, przez czystą i przezroczystą szybę. W obu przypadkach 
samochód miał prędkość rzędu 15-20 km/h i wokół nie było nic, co 
odciągało by uwagę kierowcy, zupełna pustka. Czasu na reakcję aż nadto. 
Moja prędkość wynosiła jakieś 10 km/h więc przeżyłem. Czy to wystarczy 
by uznać że kierowcy są ślepi i jazda samochodem powinna być zabroniona?

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724582
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Wed, 14 May 2025 09:18
19 lines
2535 bytes
W dniu 14.05.2025 o 11:10, Jacek pisze:

>> Świeżynka, mniej więcej tak to wygląda.
>> Całość tutaj:
>> https://www.ostrow24.tv/news/221006-nie-zyje-rowerzystka-miala- 
>> prawie-94-lata-wideo-i-zdjecia.html
> Pixel, trzeba nie mieć rozumu żeby używać jednostkowych przykładów za 
> dowody popierające jakąś tezę.

To nie są jednostkowe przykłady. Dla Ciebie jednostkowe a dla mnie standard.

  Zilustruję ci to. Zrobiłem w życiu więcej
> km niż ty, po całym świecie.

ROTFL...czekaj, muszę przestać kulać się po podłodze :D:D:D

No dobra. Pewnie jeździłeś po bezdrożach Afryki :D
-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724583
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Wed, 14 May 2025 09:44
32 lines
3453 bytes
W dniu 14.05.2025 o 11:18, Pixel®🇵🇱 pisze:

>>> Świeżynka, mniej więcej tak to wygląda.
>>> Całość tutaj:
>>> https://www.ostrow24.tv/news/221006-nie-zyje-rowerzystka-miala- 
>>> prawie-94-lata-wideo-i-zdjecia.html
>> Pixel, trzeba nie mieć rozumu żeby używać jednostkowych przykładów za 
>> dowody popierające jakąś tezę.
> 
> To nie są jednostkowe przykłady. Dla Ciebie jednostkowe a dla mnie 
> standard.
> 
>   Zilustruję ci to. Zrobiłem w życiu więcej
>> km niż ty, po całym świecie.
> 
> ROTFL...czekaj, muszę przestać kulać się po podłodze :D:D:D
> 
> No dobra. Pewnie jeździłeś po bezdrożach Afryki :D

...żebyś nie popadł w kompleksy, to rocznie okrążam ziemię...i tak od 14 
lat...ale przedtem... jeździłem więcej. Bywały lata, że 50tys pykło w rok.
Samym rowerem mam nakulane 40tys bo robiłem sobie zapiski i jeszcze 
wtedy miałem taki mechaniczny licznik na przedniej osi w rowerze, który 
przekładałem z roweru do roweru a on sobie zliczał. Trasa rowerem 60km, 
to była dzienna rozgrzewka. Nawet się zużył ten licznik i kupiłem 
następny. Potem były motocykle i dopiero później samochód. Rowerem, jak 
wspomniałem, jeżdżę teraz rekreacyjnie więc również mam pojęcie o 
ścieżkach rowerowych i tego co odjaniepawlają współcześni cykliści :)
Obecnie przy rowerze mam licznik GPS. Kolarzówką już nie jeżdżę, stoi i 
się kurzy, ale od czasu do czasu przepalam sobie na jakiejś trasie.
-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724584
Author: Jacek
Date: Wed, 14 May 2025 11:50
7 lines
2099 bytes
W dniu 14.05.2025 o 11:44, Pixel®🇵🇱 pisze:
> Samym rowerem mam nakulane 40tys
No to ja więcej.

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724585
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Wed, 14 May 2025 13:33
12 lines
2400 bytes
W dniu 14.05.2025 o 13:50, Jacek pisze:

>> Samym rowerem mam nakulane 40tys
> No to ja więcej.
> 
Rocznie? Pisałem że 40tys robię ROCZNIE a nie przez całe życie :) 
Obecnie rowerem mniej, ale suma przejechanych łącznie kilometrów u mnie 
jest długa, kiedyś muszę policzyć...chociaż pamiętam że to było do 
księżyca i na ziemię a teraz drugi raz wracam z księżyca :)

-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724586
Author: Akarm
Date: Wed, 14 May 2025 14:22
48 lines
3890 bytes
W dniu 14.05.2025 o 11:44, Pixel®🇵🇱 pisze:

> Samym rowerem mam nakulane 40tys

Ja po Warszawie robiłem kilkadziesiąt (30 do 50) kilometrów dziennie, 
kiedy mieszkałem na Bródnie a pracowałem na Służewcu. Przez kilkanaście 
lat pracy w tej firmie trochę kilometrów się uzbierało.

> Trasa rowerem 60km, 
> to była dzienna rozgrzewka. 

Dziękuję za taką rozgrzewkę. ;)
Kiedy kupiłem rower, to nie dałem rady nim ze sklepu do domu dojechać. 
Brakowało oddechu.
Ale po kilku (może kilkunastu?) miesiącach, do kolegi na V piętro 
wbiegałem po schodach, prawie bez zadyszki.

>
> Rowerem, jak 
> wspomniałem, jeżdżę teraz rekreacyjnie więc również mam pojęcie o 
> ścieżkach rowerowych i tego co odjaniepawlają współcześni cykliści :)

Ja na drogach dla rowerów miałem kilka wypadków, z których pęknięcie 
żeber, czy kości udowej były niczym, w porównaniu do zmiażdżonego 
kolana. Ono mnie wyłączyło z rowerowania na rok, a z udziału w 
maratonach MTB zupełnie.
Dlatego unikam dróg dla rowerów, jak ognia.

> Kolarzówką już nie jeżdżę, stoi i 
> się kurzy, ale od czasu do czasu przepalam sobie na jakiejś trasie.

Teraz musiałem kupić rower typowo rekreacyjny, na kołach 28" w którym 
dodatkowo wydłużyłem rurę sterową, żeby podnieść kierownicę. Kręgosłup 
na odcinku szyjnym nie pozwala na pochyloną pozycję. :(

Niestety, w Warszawie nie da się całkowicie uniknąć dróg dla rowerów, a 
oszołomy żądają ich coraz więcej, i więcej.

I taka ciekawostka:
  sporo kierowców jest przeciwko drogom dla rowerów, jako że rowerzyści 
nie płacą się na ich budowę. Ale kiedy muszą się wlec za rowerzystą, 
jadącym ulicą bez drogi dla rowerów, to wyklinają i żądają budowania 
dróg dla rowerów, żeby rowerzyści nie przeszkadzali im na jezdniach. :D

-- 
-
                  Akarm
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724587
Author: Cavallino
Date: Wed, 14 May 2025 14:26
10 lines
2506 bytes
W dniu 14-05-2025 o 16:22, Akarm pisze:

> I taka ciekawostka:
>   sporo kierowców jest przeciwko drogom dla rowerów, jako że rowerzyści 
> nie płacą się na ich budowę. Ale kiedy muszą się wlec za rowerzystą, 
> jadącym ulicą bez drogi dla rowerów, to wyklinają i żądają budowania 
> dróg dla rowerów, żeby rowerzyści nie przeszkadzali im na jezdniach. :D

A gdzie tu widzisz sprzeczność?
Drogi rowerowe mają być, ale z kasy płaconej obowiązkowo przez rowerzystów.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724606
Author: Jacek
Date: Wed, 14 May 2025 14:29
10 lines
2371 bytes
W dniu 14.05.2025 o 16:22, Akarm pisze:
> sporo kierowców jest przeciwko drogom dla rowerów, jako że rowerzyści 
> nie płacą się na ich budowę. Ale kiedy muszą się wlec za rowerzystą, 
> jadącym ulicą bez drogi dla rowerów, to wyklinają i żądają budowania 
> dróg dla rowerów, żeby rowerzyści nie przeszkadzali im na jezdniach. :D
I co ty na to, Pixel?

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724607
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Wed, 14 May 2025 14:40
25 lines
3249 bytes
W dniu 14.05.2025 o 16:29, Jacek pisze:

>> sporo kierowców jest przeciwko drogom dla rowerów, jako że rowerzyści 
>> nie płacą się na ich budowę. Ale kiedy muszą się wlec za rowerzystą, 
>> jadącym ulicą bez drogi dla rowerów, to wyklinają i żądają budowania 
>> dróg dla rowerów, żeby rowerzyści nie przeszkadzali im na jezdniach. :D
> I co ty na to, Pixel?
> 
Jestem lepszy, w sensie, że łożę na te dogi rowerowe w dodatkowych 
podatkach i do samych dróg rowerowych nic nie mam. Nie jeżdżę po nich 
samochodem i wymagam tego samego od rowerzystów, żeby nie jeździli po 
"moich". Jestem za tym aby całkowicie zepchnąć rowerzystów na te drogi, 
pomimo że za nie nie płacą dodatkowo :)

Wcześniej pisałem, że nic nie stoi na przeszkodzie aby w końcu to 
unormować. Mogą sami ale lepiej rejestrować rowerzystów i nanieść 
obowiązek podatku. O ubezpieczeniu nawet nie wspomnę czy o przeglądzie 
technicznym. Srogo karać za niesprawne hamulce, łyse opony i brak/złe 
oświetlenia podczas kontroli :] Na dodatek jakiś prosty egzamin z PoRD.
Kiedyś była wymagana karta rowerowa a dzisiaj wystarczy DO, co mnie 
niezmiernie bulwersuje :]


-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724588
Author: Akarm
Date: Wed, 14 May 2025 14:50
14 lines
2405 bytes
W dniu 14.05.2025 o 16:26, Cavallino pisze:
> 
> A gdzie tu widzisz sprzeczność?
> Drogi rowerowe mają być, ale z kasy płaconej obowiązkowo przez rowerzystów.

A chodniki mają być, ale z kasy płaconej obowiązkowo przez pieszych. :D

Mnie rowerzyści na jezdni nie przeszkadzają. Jestem przeciwnikiem dróg 
rowerowych w mieście.

-- 
-
                  Akarm
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724608
Author: Akarm
Date: Wed, 14 May 2025 15:18
63 lines
3861 bytes
W dniu 14.05.2025 o 16:40, Pixel®🇵🇱 pisze:

> Jestem lepszy, w sensie, że łożę na te dogi rowerowe w dodatkowych 
> podatkach

Zainteresowało mnie, które to dodatkowe podatki są przeznaczone na drogi 
dla rowerów?

> do samych dróg rowerowych nic nie mam. Nie jeżdżę po nich 
> samochodem i wymagam tego samego od rowerzystów, żeby nie jeździli po 
> "moich". Jestem za tym aby całkowicie zepchnąć rowerzystów na te drogi, 
> pomimo że za nie nie płacą dodatkowo :)
> 

Jesteś rasistą!
;)

> Wcześniej pisałem, że nic nie stoi na przeszkodzie aby w końcu to 
> unormować. Mogą sami ale lepiej rejestrować rowerzystów

I pieszych.
A podwójnie tych, którzy mają dwie kierownice rowerowe w piwnicy.

> i nanieść 
> obowiązek podatku.

Podatek?
Od kilometrażu? Czy może od koloru czapki?

> O ubezpieczeniu nawet nie wspomnę

Ubezpieczenie rowerzystów od OC jest przecież. Ja takowe mam od lat, na 
wszelki wypadek.

> czy o przeglądzie 
> technicznym. Srogo karać za niesprawne hamulce

Hehe!
Widziałeś kiedy jakieś niesprawne hamulce w rowerze?

> łyse opony i brak/złe 
> oświetlenia podczas kontroli :] 

Dobre!
Muszę przyznać, że przez chwilę myślałem, że to na poważnie. :D

> Na dodatek jakiś prosty egzamin z PoRD.

Na ogół wystarczałoby pokazanie prawa jazdy. I co zrobić, kiedy taki 
posiadacz prawa jazdy nie zdołałby policjantowi odpowiedzieć na te 
proste pytania z przepisów ruchu drogowego?

> Kiedyś była wymagana karta rowerowa a dzisiaj wystarczy DO, co mnie 
> niezmiernie bulwersuje :]
> 

Zapewniam, że prawie wszyscy dorośli rowerzyści mają prawo jazdy. Czyli 
powinni znać przepisy. I dopiero to jest bulwersujące.

-- 
-
                  Akarm
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724589
Author: Cavallino
Date: Thu, 15 May 2025 04:54
24 lines
2854 bytes
W dniu 14-05-2025 o 16:50, Akarm pisze:
> W dniu 14.05.2025 o 16:26, Cavallino pisze:
>>
>> A gdzie tu widzisz sprzeczność?
>> Drogi rowerowe mają być, ale z kasy płaconej obowiązkowo przez 
>> rowerzystów.
> 
> A chodniki mają być, ale z kasy płaconej obowiązkowo przez pieszych. :D

W myśl tego rozumowania - i owszem.
Ale de facto są, bo każdy z ans jest pieszym.

Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie z 
tego tytułu jakieś prawa.

> 
> Mnie rowerzyści na jezdni nie przeszkadzają. Jestem przeciwnikiem dróg 
> rowerowych w mieście.

Ja akurat nie.
Byle nie kosztem jezdni.

A np. po 5000 kary za jazdę jezdnią, gdy obok jest ścieżka rowerowa 
pozwoliłoby szybciej wybudować więcej ścieżek.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724590
Author: Akarm
Date: Thu, 15 May 2025 06:32
43 lines
3772 bytes
W dniu 15.05.2025 o 06:54, Cavallino pisze:


> Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie z 
> tego tytułu jakieś prawa.

Podobnie jak nie każdy jest kierowcą samochodu jeżącym po mieście i 
roszczącym sobie z tego tytułu jakieś prawa.
Drogi (czyli jezdnie, chodniki, drogi dla rowerów, torowiska) w miastach 
budowane są z kasy gminnej, a nie z "podatków drogowych", czyli kierowcy 
nie mogą sobie rościć praw do dróg, do wyłączności dla siebie, do 
zgarniania całej przestrzeni dla samochodów.

> 
> Ja akurat nie.
> Byle nie kosztem jezdni.
> 

Podobnie piesi mogliby twierdzić, że jezdnie mogą być, byle nie kosztem 
chodników.

> A np. po 5000 kary za jazdę jezdnią, gdy obok jest ścieżka rowerowa 
> pozwoliłoby szybciej wybudować więcej ścieżek.
> 

Możliwe że tak.
Podobnie przydałoby się karać kierowców jeżdżących po chodnikach, czy 
drogach dla rowerów. A tego bydła trochę jest.
Ja dodatkowo chciałbym, żeby samochody parkujące niezgodnie z prawem, 
były natychmiast wywożone z miasta. Zatrudnić w Warszawie kilkadziesiąt 
firm odholowujących (również w każdym innym mieście proporcjonalnie do 
plagi źle parkujących) i od razu byłoby milej (a niekiedy bezpieczniej) 
jeździć. Można by było zlikwidować słupki ustawiane wszędzie z powodu 
prymitywnych kutasów za kierownicą.

I już na zakończenie: pierwszeństwo jest pierwszeństwem. I nie powinno 
być żadnego rozróżniania pierwszeństwa w zależności od wagi, wielkości, 
czy prędkości użytkownika drogi, mającego pierwszeństwo.

-- 
-
                  Akarm
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724591
Author: Cavallino
Date: Thu, 15 May 2025 07:23
34 lines
3409 bytes
W dniu 15-05-2025 o 08:32, Akarm pisze:
> W dniu 15.05.2025 o 06:54, Cavallino pisze:
> 
> 
>> Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie 
>> z tego tytułu jakieś prawa.
> 
> Podobnie jak nie każdy jest kierowcą samochodu jeżącym po mieście i 
> roszczącym sobie z tego tytułu jakieś prawa.
> Drogi (czyli jezdnie, chodniki, drogi dla rowerów, torowiska) w miastach 
> budowane są z kasy gminnej,

W przypadku Poznania i okolic z kasy gminnej to są budowane głównie 
ścieżki rowerowe.
Jezdnie co najwyżej są niszczone i zabierane pod powyższe.
I tak od jakichś 10 lat....

>> A np. po 5000 kary za jazdę jezdnią, gdy obok jest ścieżka rowerowa 
>> pozwoliłoby szybciej wybudować więcej ścieżek.
>>
> 
> Możliwe że tak.
> Podobnie przydałoby się karać kierowców jeżdżących po chodnikach, czy 
> drogach dla rowerów. A tego bydła trochę jest.

Pełna zgoda.

> I już na zakończenie: pierwszeństwo jest pierwszeństwem. I nie powinno 
> być żadnego rozróżniania pierwszeństwa w zależności od wagi, wielkości, 
> czy prędkości użytkownika drogi, mającego pierwszeństwo.

Ano.
Na jezdni pierwszeństwo powinny mieć samochody, na chodnikach piesi, a 
na drogach rowerowych rowerzyści.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724592
Author: J.F
Date: Thu, 15 May 2025 09:00
43 lines
3330 bytes
On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:
> W dniu 15-05-2025 o 08:32, Akarm pisze:
>> W dniu 15.05.2025 o 06:54, Cavallino pisze:
>>> Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie 
>>> z tego tytułu jakieś prawa.
>> 
>> Podobnie jak nie każdy jest kierowcą samochodu jeżącym po mieście i 
>> roszczącym sobie z tego tytułu jakieś prawa.
>> Drogi (czyli jezdnie, chodniki, drogi dla rowerów, torowiska) w miastach 
>> budowane są z kasy gminnej,
> 
> W przypadku Poznania i okolic z kasy gminnej to są budowane głównie 
> ścieżki rowerowe.
> Jezdnie co najwyżej są niszczone i zabierane pod powyższe.
> I tak od jakichś 10 lat....

Remonty jezdni jednak macie robione.
I na nowych osiedlach drogi też powstają ...

>>> A np. po 5000 kary za jazdę jezdnią, gdy obok jest ścieżka rowerowa 
>>> pozwoliłoby szybciej wybudować więcej ścieżek.
>>>
>> Możliwe że tak.
>> Podobnie przydałoby się karać kierowców jeżdżących po chodnikach, czy 
>> drogach dla rowerów. A tego bydła trochę jest.
> 
> Pełna zgoda.

Ale mandat trafia do budzetu centralnego.
No chyba, żeby tak SM/SG zaktywizować :-)

>> I już na zakończenie: pierwszeństwo jest pierwszeństwem. I nie powinno 
>> być żadnego rozróżniania pierwszeństwa w zależności od wagi, wielkości, 
>> czy prędkości użytkownika drogi, mającego pierwszeństwo.
> Ano.
> Na jezdni pierwszeństwo powinny mieć samochody, na chodnikach piesi, a 
> na drogach rowerowych rowerzyści.

No i w zasadzie tak jest.

Ale jak się krzyzuje jezdnia (samochodowa) z DDR ?

J.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724593
Author: Cavallino
Date: Thu, 15 May 2025 09:06
38 lines
3246 bytes
W dniu 15-05-2025 o 11:00, J.F pisze:
> On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:
>> W dniu 15-05-2025 o 08:32, Akarm pisze:
>>> W dniu 15.05.2025 o 06:54, Cavallino pisze:
>>>> Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie
>>>> z tego tytułu jakieś prawa.
>>>
>>> Podobnie jak nie każdy jest kierowcą samochodu jeżącym po mieście i
>>> roszczącym sobie z tego tytułu jakieś prawa.
>>> Drogi (czyli jezdnie, chodniki, drogi dla rowerów, torowiska) w miastach
>>> budowane są z kasy gminnej,
>>
>> W przypadku Poznania i okolic z kasy gminnej to są budowane głównie
>> ścieżki rowerowe.
>> Jezdnie co najwyżej są niszczone i zabierane pod powyższe.
>> I tak od jakichś 10 lat....
> 
> Remonty jezdni jednak macie robione.

W sensie łatania?
To nie poprawia ich stanu.

A reszta to co najwyżej przy okazji wydzielenia ścieżki rowerowej albo 
torowiska lub robót z kanalizą.

> I na nowych osiedlach drogi też powstają ...

Jesteś pewien?

>> Na jezdni pierwszeństwo powinny mieć samochody, na chodnikach piesi, a
>> na drogach rowerowych rowerzyści.
> 
> No i w zasadzie tak jest.
> 
> Ale jak się krzyzuje jezdnia (samochodowa) z DDR ?

W sensie że gdy DDR przechodzi przez jezdnię? ;-)
No to dalej jest to jezdnia i wszystko powyżej ma zastosowanie.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724605
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Thu, 15 May 2025 09:09
14 lines
2231 bytes
W dniu 15.05.2025 o 11:00, J.F pisze:

>> Na jezdni pierwszeństwo powinny mieć samochody, na chodnikach piesi, a
>> na drogach rowerowych rowerzyści.
> 
> No i w zasadzie tak jest.
> 
> Ale jak się krzyzuje jezdnia (samochodowa) z DDR ?

To tak jak z pociągiem. Cięższy/większy z dłuższą drogą hamowania, ma 
pierwszeństwo :)

-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724594
Author: J.F
Date: Fri, 16 May 2025 13:20
45 lines
3204 bytes
On Thu, 15 May 2025 11:06:53 +0200, Cavallino wrote:
> W dniu 15-05-2025 o 11:00, J.F pisze:
>> On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:
>>> W dniu 15-05-2025 o 08:32, Akarm pisze:
>>>> W dniu 15.05.2025 o 06:54, Cavallino pisze:
>>>>> Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie
>>>>> z tego tytułu jakieś prawa.
>>>>
>>> W przypadku Poznania i okolic z kasy gminnej to są budowane głównie
>>> ścieżki rowerowe.
>>> Jezdnie co najwyżej są niszczone i zabierane pod powyższe.
>>> I tak od jakichś 10 lat....
>> 
>> Remonty jezdni jednak macie robione.
> 
> W sensie łatania?
> To nie poprawia ich stanu.

Chyba lepsza łata niż dziura :-)

> A reszta to co najwyżej przy okazji wydzielenia ścieżki rowerowej albo 
> torowiska lub robót z kanalizą.

Albo przy okazji remontu wydzielili ścieżkę :-P

>> I na nowych osiedlach drogi też powstają ...
> Jesteś pewien?

Nie wiem, jak tam u was w Poznaniu, ale u mnie nowe budynki są, 
i drogi do nich prowadzą ... z czasem.
Być może na koszt dewelopera...

>>> Na jezdni pierwszeństwo powinny mieć samochody, na chodnikach piesi, a
>>> na drogach rowerowych rowerzyści.
>> 
>> No i w zasadzie tak jest.
>> 
>> Ale jak się krzyzuje jezdnia (samochodowa) z DDR ?
> 
> W sensie że gdy DDR przechodzi przez jezdnię? ;-)
> No to dalej jest to jezdnia i wszystko powyżej ma zastosowanie.

Zawsze moża powiedziec, że to jezdnia przechodzi przez DDR :-)

J.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724595
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Fri, 16 May 2025 13:42
15 lines
2358 bytes
W dniu 16.05.2025 o 15:20, J.F pisze:

>>> Ale jak się krzyzuje jezdnia (samochodowa) z DDR ?
>>
>> W sensie że gdy DDR przechodzi przez jezdnię? ;-)
>> No to dalej jest to jezdnia i wszystko powyżej ma zastosowanie.
> 
> Zawsze moża powiedziec, że to jezdnia przechodzi przez DDR :-)
> 
NIE :) Jeśli jezdnia jest w jednym kierunku, to DDR ma najczęściej 
zmienny kierunek i odwrotnie. "W odwrotnie", to rowerzysta ma 
pierwszeństwo :]

-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724596
Author: Cavallino
Date: Sat, 17 May 2025 06:02
50 lines
3524 bytes
W dniu 16-05-2025 o 15:20, J.F pisze:
> On Thu, 15 May 2025 11:06:53 +0200, Cavallino wrote:
>> W dniu 15-05-2025 o 11:00, J.F pisze:
>>> On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:
>>>> W dniu 15-05-2025 o 08:32, Akarm pisze:
>>>>> W dniu 15.05.2025 o 06:54, Cavallino pisze:
>>>>>> Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie
>>>>>> z tego tytułu jakieś prawa.
>>>>>
>>>> W przypadku Poznania i okolic z kasy gminnej to są budowane głównie
>>>> ścieżki rowerowe.
>>>> Jezdnie co najwyżej są niszczone i zabierane pod powyższe.
>>>> I tak od jakichś 10 lat....
>>>
>>> Remonty jezdni jednak macie robione.
>>
>> W sensie łatania?
>> To nie poprawia ich stanu.
> 
> Chyba lepsza łata niż dziura :-)

Różnie bywa.
Dobrze zrobiona i jedna na 1 km to może tak.
Dziesiąta na 1 m2 i to doklejona na poprzednie, to już nie do końca.
> 
>> A reszta to co najwyżej przy okazji wydzielenia ścieżki rowerowej albo
>> torowiska lub robót z kanalizą.
> 
> Albo przy okazji remontu wydzielili ścieżkę :-P

Nie, to nie tak się u nas odbywa.
Celem jest zniechęcenie do jeżdżenia samochodem.


> 
>>> I na nowych osiedlach drogi też powstają ...
>> Jesteś pewien?
> 
> Nie wiem, jak tam u was w Poznaniu

No właśnie.

>>> Ale jak się krzyzuje jezdnia (samochodowa) z DDR ?
>>
>> W sensie że gdy DDR przechodzi przez jezdnię? ;-)
>> No to dalej jest to jezdnia i wszystko powyżej ma zastosowanie.
> 
> Zawsze moża powiedziec, że to jezdnia przechodzi przez DDR :-)

Zazwyczaj nie, ważne co było pierwsze.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724597
Author: J.F
Date: Mon, 19 May 2025 11:31
62 lines
3867 bytes
On Sat, 17 May 2025 08:02:39 +0200, Cavallino wrote:
> W dniu 16-05-2025 o 15:20, J.F pisze:
>> On Thu, 15 May 2025 11:06:53 +0200, Cavallino wrote:
>>> W dniu 15-05-2025 o 11:00, J.F pisze:
>>>> On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:
>>>>> W dniu 15-05-2025 o 08:32, Akarm pisze:
>>>>>> W dniu 15.05.2025 o 06:54, Cavallino pisze:
>>>>>>> Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie
>>>>>>> z tego tytułu jakieś prawa.
>>>>>>
>>>>> W przypadku Poznania i okolic z kasy gminnej to są budowane głównie
>>>>> ścieżki rowerowe.
>>>>> Jezdnie co najwyżej są niszczone i zabierane pod powyższe.
>>>>> I tak od jakichś 10 lat....
>>>>
>>>> Remonty jezdni jednak macie robione.
>>>
>>> W sensie łatania?
>>> To nie poprawia ich stanu.
>> 
>> Chyba lepsza łata niż dziura :-)
> 
> Różnie bywa.
> Dobrze zrobiona i jedna na 1 km to może tak.
> Dziesiąta na 1 m2 i to doklejona na poprzednie, to już nie do końca.

No ale dziura ma od 5 cm głębokości do ... chyba nie ma górnej
granicy.
A łata ... 2cm wysokości, jak źle pójdzie ?

>>> A reszta to co najwyżej przy okazji wydzielenia ścieżki rowerowej albo
>>> torowiska lub robót z kanalizą.
>> 
>> Albo przy okazji remontu wydzielili ścieżkę :-P
> 
> Nie, to nie tak się u nas odbywa.
> Celem jest zniechęcenie do jeżdżenia samochodem.

Takie sobie władze wybraliście :-P

A Mentzen mówił "Wrocław - macie najgorsze drogi w Polsce.
A co robią urzędnicy miejscy - myślą, jak ograniczyć ruch samochodów"
:-(

* - z tymi najgorszymi, to przesada, są gorsi :-)

>>>> I na nowych osiedlach drogi też powstają ...
>>> Jesteś pewien?
>> Nie wiem, jak tam u was w Poznaniu
> No właśnie.

No i co - sam piach i glinę tam macie, od 20 lat ?

>>>> Ale jak się krzyzuje jezdnia (samochodowa) z DDR ?
>>> W sensie że gdy DDR przechodzi przez jezdnię? ;-)
>>> No to dalej jest to jezdnia i wszystko powyżej ma zastosowanie.
>> Zawsze moża powiedziec, że to jezdnia przechodzi przez DDR :-)
> Zazwyczaj nie, ważne co było pierwsze.

Jest to jakiś argument.

J.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724598
Author: Cavallino
Date: Mon, 19 May 2025 11:55
64 lines
4076 bytes
W dniu 19-05-2025 o 13:31, J.F pisze:
> On Sat, 17 May 2025 08:02:39 +0200, Cavallino wrote:
>> W dniu 16-05-2025 o 15:20, J.F pisze:
>>> On Thu, 15 May 2025 11:06:53 +0200, Cavallino wrote:
>>>> W dniu 15-05-2025 o 11:00, J.F pisze:
>>>>> On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:
>>>>>> W dniu 15-05-2025 o 08:32, Akarm pisze:
>>>>>>> W dniu 15.05.2025 o 06:54, Cavallino pisze:
>>>>>>>> Ale nie każdy jest rowerzystą jeżdżącym po mieście i roszczącym sobie
>>>>>>>> z tego tytułu jakieś prawa.
>>>>>>>
>>>>>> W przypadku Poznania i okolic z kasy gminnej to są budowane głównie
>>>>>> ścieżki rowerowe.
>>>>>> Jezdnie co najwyżej są niszczone i zabierane pod powyższe.
>>>>>> I tak od jakichś 10 lat....
>>>>>
>>>>> Remonty jezdni jednak macie robione.
>>>>
>>>> W sensie łatania?
>>>> To nie poprawia ich stanu.
>>>
>>> Chyba lepsza łata niż dziura :-)
>>
>> Różnie bywa.
>> Dobrze zrobiona i jedna na 1 km to może tak.
>> Dziesiąta na 1 m2 i to doklejona na poprzednie, to już nie do końca.
> 
> No ale dziura ma od 5 cm głębokości do ... chyba nie ma górnej
> granicy.
> A łata ... 2cm wysokości, jak źle pójdzie ?

Tyle że dziurę się naprawia wycinając frezarką asfalt na kilka metrów i 
walcem zalewając nowy.

Jak połatają w sposób powyżej, to już nigdy nie zrobią porządnie.

>> Nie, to nie tak się u nas odbywa.
>> Celem jest zniechęcenie do jeżdżenia samochodem.
> 
> Takie sobie władze wybraliście :-P

Ja nie.

> 
> A Mentzen mówił "Wrocław - macie najgorsze drogi w Polsce.

A to inna sprawa, u nas kostki już praktycznie nie ma, bo rowerem się po 
niej ciężko jeździ. ;-)

>>> Nie wiem, jak tam u was w Poznaniu
>> No właśnie.
> 
> No i co - sam piach i glinę tam macie, od 20 lat ?

Miałem kupić działkę ulicę obok, właśnie taką jak piszesz miała 
nawierzchnię.
Ale wybrałem inną, bo miała asfalt.

Właśnie w tym roku na tamtej położyli.....ażurową kostkę.

Czyli przez 20 lat był piach i glina.

Tyle że teraz, to było finansowane z budżetu osiedla, nie wprost z 
miejskiego...
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724599
Author: J.F
Date: Tue, 20 May 2025 07:16
69 lines
4158 bytes
On Mon, 19 May 2025 13:55:20 +0200, Cavallino wrote:
> W dniu 19-05-2025 o 13:31, J.F pisze:
>> On Sat, 17 May 2025 08:02:39 +0200, Cavallino wrote:
>>> W dniu 16-05-2025 o 15:20, J.F pisze:
>>>> On Thu, 15 May 2025 11:06:53 +0200, Cavallino wrote:
>>>>> W dniu 15-05-2025 o 11:00, J.F pisze:
>>>>>> On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:

>>>>>> Remonty jezdni jednak macie robione.
>>>>>
>>>>> W sensie łatania?
>>>>> To nie poprawia ich stanu.
>>>>
>>>> Chyba lepsza łata niż dziura :-)
>>>
>>> Różnie bywa.
>>> Dobrze zrobiona i jedna na 1 km to może tak.
>>> Dziesiąta na 1 m2 i to doklejona na poprzednie, to już nie do końca.
>> 
>> No ale dziura ma od 5 cm głębokości do ... chyba nie ma górnej
>> granicy.
>> A łata ... 2cm wysokości, jak źle pójdzie ?
> 
> Tyle że dziurę się naprawia wycinając frezarką asfalt na kilka metrów i 
> walcem zalewając nowy.

Można. Ale są też inne metody - kiedyś pisałem o filmie na Galileo.

> Jak połatają w sposób powyżej, to już nigdy nie zrobią porządnie.

Mylisz się - jak łat będzie za dużo, to przyślą frezarkę :-)

>>> Nie, to nie tak się u nas odbywa.
>>> Celem jest zniechęcenie do jeżdżenia samochodem.
>> Takie sobie władze wybraliście :-P
> Ja nie.

Widać większość chce łatane drogi :-)

>> A Mentzen mówił "Wrocław - macie najgorsze drogi w Polsce.
> A to inna sprawa, u nas kostki już praktycznie nie ma, bo rowerem się po 
> niej ciężko jeździ. ;-)

Kostki to i u nas prawie nie ma. A dziury zostały :-(

>>>> Nie wiem, jak tam u was w Poznaniu
>>> No właśnie.
>> No i co - sam piach i glinę tam macie, od 20 lat ?
> Miałem kupić działkę ulicę obok, właśnie taką jak piszesz miała 
> nawierzchnię.
> Ale wybrałem inną, bo miała asfalt.
> 
> Właśnie w tym roku na tamtej położyli.....ażurową kostkę.
> Czyli przez 20 lat był piach i glina.

Nie mówie nie, we Wrocławiu też nie od razu.
Władza ma wymówkę dobrą - niech się najpierw wszyscy pobudują, 
to położymy kanalizację i zrobimy drogę. 
Po co ją robić trzy razy ...

> Tyle że teraz, to było finansowane z budżetu osiedla, nie wprost z 
> miejskiego...

No jak - osiedle zrobiło coś na miejskiej drodze? Nie wolno.

Czy droga była prywatna/osiedlowa, i chciałbyś, żeby miasto na niej
asfalt położyło ... a wała :-)

J.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724600
Author: Cavallino
Date: Tue, 20 May 2025 07:42
55 lines
3933 bytes
W dniu 20-05-2025 o 09:16, J.F pisze:
> On Mon, 19 May 2025 13:55:20 +0200, Cavallino wrote:
>> W dniu 19-05-2025 o 13:31, J.F pisze:
>>> On Sat, 17 May 2025 08:02:39 +0200, Cavallino wrote:
>>>> W dniu 16-05-2025 o 15:20, J.F pisze:
>>>>> On Thu, 15 May 2025 11:06:53 +0200, Cavallino wrote:
>>>>>> W dniu 15-05-2025 o 11:00, J.F pisze:
>>>>>>> On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:
> 
>>>>>>> Remonty jezdni jednak macie robione.
>>>>>>
>>>>>> W sensie łatania?
>>>>>> To nie poprawia ich stanu.
>>>>>
>>>>> Chyba lepsza łata niż dziura :-)
>>>>
>>>> Różnie bywa.
>>>> Dobrze zrobiona i jedna na 1 km to może tak.
>>>> Dziesiąta na 1 m2 i to doklejona na poprzednie, to już nie do końca.
>>>
>>> No ale dziura ma od 5 cm głębokości do ... chyba nie ma górnej
>>> granicy.
>>> A łata ... 2cm wysokości, jak źle pójdzie ?
>>
>> Tyle że dziurę się naprawia wycinając frezarką asfalt na kilka metrów i
>> walcem zalewając nowy.
> 
> Można. Ale są też inne metody - kiedyś pisałem o filmie na Galileo.
> 
>> Jak połatają w sposób powyżej, to już nigdy nie zrobią porządnie.
> 
> Mylisz się - jak łat będzie za dużo, to przyślą frezarkę :-)

Jakoś nie przysyłają.
Może jest lepiej niż w okolicznych Swarzędzach czy Luboniach, ale pod 
Tęczowym Jackiem widać ogromne spowolnienie inwestycji w jezdnie.

>> A to inna sprawa, u nas kostki już praktycznie nie ma, bo rowerem się po
>> niej ciężko jeździ. ;-)
> 
> Kostki to i u nas prawie nie ma.

Co muszę przejechać przez centrum Wrocławia to mam inne wrażenie.
Ale akt - omijam jak mogę.

>> Tyle że teraz, to było finansowane z budżetu osiedla, nie wprost z
>> miejskiego...
> 
> No jak - osiedle zrobiło coś na miejskiej drodze? Nie wolno.

Osiedle ma swoje budżety, a miasto swoje.
Oczywiście zrobili rękami miasta.

To ulica przedwojennych domków głównie, nie myl tego z jakimś nowym 
osiedlem developera....
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724601
Author: J.F
Date: Tue, 20 May 2025 14:33
108 lines
5142 bytes
On Tue, 20 May 2025 09:42:02 +0200, Cavallino wrote:
> W dniu 20-05-2025 o 09:16, J.F pisze:
>> On Mon, 19 May 2025 13:55:20 +0200, Cavallino wrote:
>>> W dniu 19-05-2025 o 13:31, J.F pisze:
>>>> On Sat, 17 May 2025 08:02:39 +0200, Cavallino wrote:
>>>>> W dniu 16-05-2025 o 15:20, J.F pisze:
>>>>>> On Thu, 15 May 2025 11:06:53 +0200, Cavallino wrote:
>>>>>>> W dniu 15-05-2025 o 11:00, J.F pisze:
>>>>>>>> On Thu, 15 May 2025 09:23:22 +0200, Cavallino wrote:
>> 
>>>>>>>> Remonty jezdni jednak macie robione.
>>>>>>>
>>>>>>> W sensie łatania?
>>>>>>> To nie poprawia ich stanu.
>>>>>>
>>>>>> Chyba lepsza łata niż dziura :-)
>>>>>
>>>>> Różnie bywa.
>>>>> Dobrze zrobiona i jedna na 1 km to może tak.
>>>>> Dziesiąta na 1 m2 i to doklejona na poprzednie, to już nie do końca.
>>>>
>>>> No ale dziura ma od 5 cm głębokości do ... chyba nie ma górnej
>>>> granicy.
>>>> A łata ... 2cm wysokości, jak źle pójdzie ?
>>>
>>> Tyle że dziurę się naprawia wycinając frezarką asfalt na kilka metrów i
>>> walcem zalewając nowy.
>> 
>> Można. Ale są też inne metody - kiedyś pisałem o filmie na Galileo.
>> 
>>> Jak połatają w sposób powyżej, to już nigdy nie zrobią porządnie.
>> 
>> Mylisz się - jak łat będzie za dużo, to przyślą frezarkę :-)
> 
> Jakoś nie przysyłają.

Widać jeszcze za mało :-)

> Może jest lepiej niż w okolicznych Swarzędzach czy Luboniach, ale pod 
> Tęczowym Jackiem widać ogromne spowolnienie inwestycji w jezdnie.

A kto powiedział, że ma być lepiej niż w Swarzędzach czy Luboniach?
:-P

>>> A to inna sprawa, u nas kostki już praktycznie nie ma, bo rowerem się po
>>> niej ciężko jeździ. ;-)
>> 
>> Kostki to i u nas prawie nie ma.
> 
> Co muszę przejechać przez centrum Wrocławia to mam inne wrażenie.

W Rynku mamy pełno kostki. Ale tam samochodom nie wolno.
Dookoła Rynku mamy trochę kostki - w zasadzie nie przeszkadza.

Na Kościuszki i Podwalu mamy trochę kostki ... wrocławiakowi tez mało
przeszkadza.

> Ale akt - omijam jak mogę.

przejedz się ulicą Ćwiczebną :-)

Mam na myśli to miejsce
https://maps.app.goo.gl/Xw1v4bLJvrtJexnF8

Ale bardzo dawno tam nie byłem - mogło się zmienić.

A tak się to robi (robiło?) w Niemczech
https://www.youtube.com/watch?v=rDcep9mLxZg

Nie trzeba bruku, aby narzekać :-)

A tak sie naprawia po niemiecku
https://youtu.be/rDcep9mLxZg?t=173

Gdzies jest polskie tłumaczenie - leciało na TVN7.


>>> Tyle że teraz, to było finansowane z budżetu osiedla, nie wprost z
>>> miejskiego...
>> 
>> No jak - osiedle zrobiło coś na miejskiej drodze? Nie wolno.
> 
> Osiedle ma swoje budżety, a miasto swoje.
> Oczywiście zrobili rękami miasta.

Osiedle miejskie, czy prywatne?

U nas są osiedla "miejskie", z jakims szczątkowym budzetem. 
Na 100m drogi starczy.

A ceny ... dwie latarnie 50 tys.
Trzy ławki w parku i trzy kosze na śmieci 70 tys.
80 drogi 350 tys ... 

A i to nie wiem, czy osiedle realizuje, czy tylko rekomenduje miastu.
https://www.wroclaw.pl/rozmawia/fundusz-osiedlowy-we-wroclawiu

swieza sprawa.

> To ulica przedwojennych domków głównie, nie myl tego z jakimś nowym 
> osiedlem developera....

I Niemcy wam nie zrobili drogi? 
A prawda - Niemców nie było :-)

A to w ogóle miasto przed wojną było, czy wiocha ? :-)

J.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724602
Author: Cavallino
Date: Wed, 21 May 2025 04:41
43 lines
3160 bytes
W dniu 20-05-2025 o 16:33, J.F pisze:

>> Osiedle ma swoje budżety, a miasto swoje.
>> Oczywiście zrobili rękami miasta.
> 
> Osiedle miejskie, czy prywatne?

Miejskie.
Coś jak mała dzielnica, ale bez jej statusu.
> 
> U nas są osiedla "miejskie", z jakims szczątkowym budzetem.
> Na 100m drogi starczy.

Może dlatego to ażurowe badziewie zamiast drogi.

> 
> A ceny ... dwie latarnie 50 tys.
> Trzy ławki w parku i trzy kosze na śmieci 70 tys.
> 80 drogi 350 tys ...
> 
> A i to nie wiem, czy osiedle realizuje, czy tylko rekomenduje miastu.
> https://www.wroclaw.pl/rozmawia/fundusz-osiedlowy-we-wroclawiu
> 
> swieza sprawa.
> 
>> To ulica przedwojennych domków głównie, nie myl tego z jakimś nowym
>> osiedlem developera....
> 
> I Niemcy wam nie zrobili drogi?

Zrobili, ale tylko główną.
Betonkę z płyt do lotniska.
Jest do dzisiaj, plomby lecą.

Jedzie się jak kiedyś po A4....

> A prawda - Niemców nie było :-)
> 
> A to w ogóle miasto przed wojną było, czy wiocha ? :-)

Wiocha, ale taka dziwna, bo Niemcy porobili domki dla pracowników 
lotniska/przylotniskowych fabryk, więc już wtedy miała taki osiedlowy, a 
nie tylko wiejski charakter.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724603
Author: J.F
Date: Wed, 21 May 2025 10:10
26 lines
2457 bytes
On Wed, 21 May 2025 06:41:54 +0200, Cavallino wrote:
> W dniu 20-05-2025 o 16:33, J.F pisze:
>>> To ulica przedwojennych domków głównie, nie myl tego z jakimś nowym
>>> osiedlem developera....
>> 
>> I Niemcy wam nie zrobili drogi?
> 
> Zrobili, ale tylko główną.
> Betonkę z płyt do lotniska.
> Jest do dzisiaj, plomby lecą.
> 
> Jedzie się jak kiedyś po A4....
> 
>> A prawda - Niemców nie było :-)
>> 
>> A to w ogóle miasto przed wojną było, czy wiocha ? :-)
> 
> Wiocha, ale taka dziwna, bo Niemcy porobili domki dla pracowników 
> lotniska/przylotniskowych fabryk, więc już wtedy miała taki osiedlowy, a 
> nie tylko wiejski charakter.

No to gdzie asfalt na wsi :-) 

Lotnisko pewnie trawiaste, to i drogi ... trawiaste ? :-)

J.
Re: Prawomocny wyrok. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa, dojeżdżając do przejazdu
#2724604
Author: Cavallino
Date: Wed, 21 May 2025 10:21
26 lines
2736 bytes
W dniu 21-05-2025 o 12:10, J.F pisze:

>>> A to w ogóle miasto przed wojną było, czy wiocha ? :-)
>>
>> Wiocha, ale taka dziwna, bo Niemcy porobili domki dla pracowników
>> lotniska/przylotniskowych fabryk, więc już wtedy miała taki osiedlowy, a
>> nie tylko wiejski charakter.
> 
> No to gdzie asfalt na wsi :-)

Od Niemców ciężko było oczekiwać.
Tyle że to było 85 lat temu.

A Ty pytałeś o ostatnie 20 lat.

> 
> Lotnisko pewnie trawiaste, to i drogi ... trawiaste ? :-)

Ale teraz, czy przed wojną?
Zresztą - obstawiam że i przed wojną nie było trawiaste, choć nie wiem 
czy już wtedy było wojskowe.

A teraz - F16 to z trawiastych nie startują, nawet lekko zabrudzony pas 
im przeszkadza i potrafi zepsuć.....

Migi dawały radę, ale eFy już nie.
Page 1 of 3 • 151 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads