Thread View: pl.comp.os.advocacy
41 messages
41 total messages
Started by Sebastian Biały
Sun, 24 Nov 2013 15:48
Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Sun, 24 Nov 2013 15:48
Date: Sun, 24 Nov 2013 15:48
26 lines
2209 bytes
2209 bytes
1. Start, 8MBit, Win7. Komputer nie włączony od trzech lat, właśnie przelutowalem chipset grafiki w laptopie i się odpalił. 2. Update, coś koło 50 poprawek. Restar. 3. Update, coś koło 10 poprawek. Restart. 4. Update, coś kolo 2 poprawek. Nie ma restartu. 5. Brak poprawek. Można pracować. Sprawdzam 30 minut później jest jedna. 6. Instaluje się, to service pack. Restart. Tym razem cieżki, coś trzeba przez godzinę robić w trakcie restartu. 7. Update, 70 poprawek. Restart i robienie czegoś przez 20 minut. 8. Update, 3 poprawki, restart. Martwy. Pomaga przywrocenie sterownika grafiki ktory był w restarcie. 9. Update. Została tylko jedna! 10. Można pracować. Upłyneło około 5 godzin z czego kilkadziesiąt razy zerkałem czy już trzeba restartować i dlaczego pasek postepu od pół godziny nie drgnie. 11. Dzień następny: z nienacka 7 poprawek. Restart. 12. Do dzisiaj cisza. Pytanie brzmi następująco: w jaki sposób należy wyjaśnić takie a nie inne działanie tego mechanizmu? Zaznaczam że jestem programista i nie akceptuje wyjaśnień marketingowych zaczynających się od amejzing. Liczę wydajnośc dysku i dałbym radę w 5 godzin niezliczoną ilośc razy go przekopiować z prawa na lewo i z powrotem. Co robi Windows że nie daje rady podmienić kilku(set) plików dll o rozmiarze może ze 2GB w roządnym czasie i za jednym razem?
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Smok Eustachy
Date: Sun, 24 Nov 2013 16:11
Date: Sun, 24 Nov 2013 16:11
11 lines
1665 bytes
1665 bytes
W dniu 24.11.2013 16:48, Sebastian Biały pisze: /..../ > Pytanie brzmi następująco: w jaki sposób należy wyjaśnić takie a nie > inne działanie tego mechanizmu? Zaznaczam że jestem programista i nie > akceptuje wyjaśnień marketingowych zaczynających się od amejzing. Ha ha ha to zrób sobie aktualizację z 8 do 8.1 Producenty Windows nie biorą pod uwagę takiego scenariusza. Jak już robisz reinstal, czy coś, to znaczy ze jesteś prof. No izmiany w rejestrze, itp: łatwiej, żeby się to robiło po kolei.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: toslaw
Date: Sun, 24 Nov 2013 19:01
Date: Sun, 24 Nov 2013 19:01
29 lines
2786 bytes
2786 bytes
Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl>: > Pytanie brzmi następująco: w jaki sposób należy wyjaśnić takie a nie > inne działanie tego mechanizmu? Zaznaczam że jestem programista i nie > akceptuje wyjaśnień marketingowych zaczynających się od amejzing. > > Liczę wydajnośc dysku i dałbym radę w 5 godzin niezliczoną ilośc razy go > przekopiować z prawa na lewo i z powrotem. Co robi Windows że nie daje > rady podmienić kilku(set) plików dll o rozmiarze może ze 2GB w roządnym > czasie i za jednym razem? Jeden zbiór poprawek zapewne zależy od innego zbioru, dlatego najpierw należy zainstalować ten pierwszy, aby można było zainstalować drugi. Długi czas instalacji zapewne zależy od odczytywania metadanych istniejących bibliotek, odczytywania metadanych nowych bibliotek, weryfikacji zależności, sprawdzaniu podpisów cyfrowych. To wszystko dzieje się zapewne przy pomocy interfejsów COM/WMI, których tworzenie instancji pociąga za sobą zapewne tworzenie innych instancji obiektów pomocniczych. Pewnie nie wystarczy samo skopiowanie pliku A do miejsca K, tylko trzeba to skopiowanie jakoś zsynchronizować z systemem, dlatego może niektóre usługi muszą zostać zatrzymane, niektóre semafory muszą zostać zajęte. Aby sprawdzić to bardziej dokładnie, należałoby pewnie uruchomić jakiś monitor (procmon, filemon) podczas instalacji jakiegoś update'a. Tak tylko dodam od siebie, że głównym czynnikiem, który spowodował popchnięcie mnie w celu przesiadki na inny system operacyjny był właśnie długi czas oczekiwania na zainstalowanie głupiego programu z pakietu .MSI. Podejrzewam, że instalowanie update'ów i MSI posiadają wiele wspólnych cech.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Sun, 24 Nov 2013 20:43
Date: Sun, 24 Nov 2013 20:43
47 lines
3281 bytes
3281 bytes
On 2013-11-24 20:01, toslaw wrote: > Jeden zbiór poprawek zapewne zależy od innego zbioru, dlatego najpierw należy > zainstalować ten pierwszy, aby można było zainstalować drugi. Gdzie tu wynika niezbedność restartu? Albo zmiany a.dll -> a1.dll ->a2.dll ->a_final.dll. Wydawało by się że firmę która nie wie na co kase wydawać stać na to aby napisać inteligentny solver update ALBO mają to tak spierd... że żadna kasa nie pomaga. > Długi czas instalacji zapewne zależy od odczytywania metadanych istniejących > bibliotek, odczytywania metadanych nowych bibliotek, weryfikacji zależności, > sprawdzaniu podpisów cyfrowych. Zastanówmy się. 1) Co to sa metadane biblitek? Masz na mysli te kilobajty danych np. z numerkiem wersji ktore są w dll i które odczytuje się jednym machnięciem talerza dysku? 2) Co to jest weryfikacja zależności? To to trywialne posortowanie topologiczne czegośtam? 3) Co to jest sprawdzanie podpisu? To ta prosta czynnośc odpalana na procesorze z prędkością koło 2GHz? > To wszystko dzieje się zapewne przy pomocy > interfejsów COM/WMI, których tworzenie instancji pociąga za sobą zapewne > tworzenie innych instancji obiektów pomocniczych. Pewnie nie wystarczy samo > skopiowanie pliku A do miejsca K, tylko trzeba to skopiowanie jakoś > zsynchronizować z systemem, dlatego może niektóre usługi muszą > zostać zatrzymane, niektóre semafory muszą zostać zajęte. I tak Wysoki sądzie kilka razy! Nie potrafie pojąć jak mozna było spierd... tak prosta czynnośc jak podmiana kilkuset plików. Nawet glupi Linux robi to o rzędy wielkości szybciej. I oba pozwalaja na pracę w trakcie. no może z dokładnością do tego że update windowsa wywala *wszystko* do swapu przez co praca polega raczej na wpatrywaniu się w kontrolkę dysku. > Aby sprawdzić to bardziej dokładnie, należałoby pewnie uruchomić jakiś monitor > (procmon, filemon) podczas instalacji jakiegoś update'a. Ale mi nikt nie płaci za profiling. Ponadto idę o zakład że tak prostymi narzędziami niewiele zdziałam. Po prostu po tych 5 godzinach wiem, że gdybym ja napisal tak gówniany updater do czegokolwiek to by mnie zwolnili a MS robi z tego ficzer. Szukam więc uzasadnienia co jest tak skomplikowanego w trywialnej czynności.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Marek
Date: Mon, 25 Nov 2013 00:07
Date: Mon, 25 Nov 2013 00:07
18 lines
1863 bytes
1863 bytes
On Sun, 24 Nov 2013 21:43:44 +0100, Sebastian Biały<heby@poczta.onet.pl> wrote: > Ale mi nikt nie płaci za profiling. Ponadto idę o zakład że tak prostymi > narzędziami niewiele zdziałam. Po prostu po tych 5 godzinach wiem, że > gdybym ja napisal tak gówniany updater do czegokolwiek to by mnie > zwolnili a MS robi z tego ficzer. Szukam więc uzasadnienia co jest tak > skomplikowanego w trywialnej czynności. Myślę że taki update to skomplikowany (amajzing) proces rozwiązywania problemów niestniejących w innych systemach, z którego na pawno są dumni programisci MS. I na 100% jestem pewien, że samo kopiowanie pliku z a do b to może promil aktywności tego zadania. -- Marek
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Raffaello
Date: Mon, 25 Nov 2013 07:12
Date: Mon, 25 Nov 2013 07:12
45 lines
3033 bytes
3033 bytes
toslaw wrote: >> Pytanie brzmi następująco: w jaki sposób należy wyjaśnić takie a nie >> inne działanie tego mechanizmu? Zaznaczam że jestem programista i nie >> akceptuje wyjaśnień marketingowych zaczynających się od amejzing. >> >> Liczę wydajnośc dysku i dałbym radę w 5 godzin niezliczoną ilośc razy go >> przekopiować z prawa na lewo i z powrotem. Co robi Windows że nie daje >> rady podmienić kilku(set) plików dll o rozmiarze może ze 2GB w roządnym >> czasie i za jednym razem? > > Jeden zbiór poprawek zapewne zależy od innego zbioru, dlatego najpierw > należy zainstalować ten pierwszy, aby można było zainstalować drugi. A nie można od razu zainstalować najnowszego softu? To co napisałeś brzmi tak: - trzeba zainstalować StarOffice 1.0 - potem OpenOffice 1.0 - Potem OO 2.0 - 3.0 Na koniec zainstalować LibreOffice 4.2 i działa. Bezsensu! > Długi czas instalacji zapewne zależy od odczytywania metadanych istniejących > bibliotek, odczytywania metadanych nowych bibliotek, weryfikacji zależności, > sprawdzaniu podpisów cyfrowych. No patrz - a u mnie na Gentoo emerge -upDN world to tylko kilka minut...? I też sprawdza zależności między tysiącem pakietów czy jakoś tak. I to napisanych przez różne "firmy". > To wszystko dzieje się zapewne przy pomocy > interfejsów COM/WMI, których tworzenie instancji pociąga za sobą zapewne > tworzenie innych instancji obiektów pomocniczych. Pewnie nie wystarczy samo > skopiowanie pliku A do miejsca K, tylko trzeba to skopiowanie jakoś > zsynchronizować z systemem, dlatego może niektóre usługi muszą > zostać zatrzymane, niektóre semafory muszą zostać zajęte. Ale to nie są pliki po 10 GB, tylko po kilka MB maksymalnie. Współczesy dysk twardy jak takie coś łyka to po sekundzie zapomina, że coś takiego zrobił! Nawet jeśli tych plików masz 1.000 - to i tak zmieścisz czas ich skopiowania/przeniesienia w 10-15 minutach. Jeśli do tego dodasz czas na podmianę informacji w jakimś pliku o tych plikach - kolejne kilka sekund. Ale skąd 5 godzin? I PO CO! instalować kolejne wersje bibliotek, skoro można od razu pobrać najnowsze?
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Mon, 25 Nov 2013 18:19
Date: Mon, 25 Nov 2013 18:19
44 lines
3448 bytes
3448 bytes
Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote: > 1. Start, 8MBit, Win7. Komputer nie włączony od trzech lat, właśnie > przelutowalem chipset grafiki w laptopie i się odpalił. > 2. Update, coś koło 50 poprawek. Restar. > 3. Update, coś koło 10 poprawek. Restart. > 4. Update, coś kolo 2 poprawek. Nie ma restartu. > 5. Brak poprawek. Można pracować. Sprawdzam 30 minut później jest jedna. > 6. Instaluje się, to service pack. Restart. Tym razem cieżki, coś trzeba > przez godzinę robić w trakcie restartu. > 7. Update, 70 poprawek. Restart i robienie czegoś przez 20 minut. > 8. Update, 3 poprawki, restart. Martwy. Pomaga przywrocenie sterownika > grafiki ktory był w restarcie. > 9. Update. Została tylko jedna! > 10. Można pracować. Upłyneło około 5 godzin z czego kilkadziesiąt razy > zerkałem czy już trzeba restartować i dlaczego pasek postepu od pół > godziny nie drgnie. > 11. Dzień następny: z nienacka 7 poprawek. Restart. > 12. Do dzisiaj cisza. > Pytanie brzmi następująco: w jaki sposób należy wyjaśnić takie a nie > inne działanie tego mechanizmu? Zaznaczam że jestem programista i nie > akceptuje wyjaśnień marketingowych zaczynających się od amejzing. Co tu wyjaśniać? Ten mechanizm nie został zaprojektowany do takiego scenariusza użycia. Poprawki powinny pobrać się w tle i instalować automatycznie zgodnie z harmonogramem, priorytetem i wymagając jak najmniej pobierania(poprawki delta). Dlatego pewnie najpierw było te 50 poprawek najważniejszych łatających luki bezpieczeństwa. Później kolejne mniej ważne itd. Ręcznie tylko jest wymuszone pominięcie harmonogramu wyszukania, pobrania i instalacji. To co znajdzie klient WU zależy od kryteriów na serwerach Windows Update. Miałeś jakiś konkretny powód aby to wszystko robić ręcznie? > Liczę wydajnośc dysku i dałbym radę w 5 godzin niezliczoną ilośc razy go > przekopiować z prawa na lewo i z powrotem. Co robi Windows że nie daje > rady podmienić kilku(set) plików dll o rozmiarze może ze 2GB w roządnym > czasie i za jednym razem? Ten proces kopiowania oczywiście byłby odporny na zaniki napięcia, obsługujący atomowe transakcje na poziomie pliku lub grupy plików oraz rejestru, snapshot cow na poziomie blokowym, pełny rollback? -- Piotr Borkowski
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Michal Tyrala
Date: Mon, 25 Nov 2013 18:56
Date: Mon, 25 Nov 2013 18:56
14 lines
1344 bytes
1344 bytes
On Sun, 24 Nov 2013 16:48:26 +0100, Sebastian Biały wrote: > Liczę wydajnośc dysku i dałbym radę w 5 godzin niezliczoną ilośc razy go > przekopiować z prawa na lewo i z powrotem. Co robi Windows że nie daje > rady podmienić kilku(set) plików dll o rozmiarze może ze 2GB w roządnym > czasie i za jednym razem? A ile z tych aktualizacji to byly ,,narzędzie do usuwania złośliwego oprogramowania'' (wychodzą okresowo)? Bo toto miele dyskiem jak regularny antywirus i jak ma co przegladac, to trwaaaaaaa... -- Michał wiesiu jest spamtrapem. ja jestem kbns
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:08
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:08
8 lines
1386 bytes
1386 bytes
On 2013-11-25 19:56, Michal Tyrala wrote: > A ile z tych aktualizacji to byly ,,narzędzie do usuwania złośliwego > oprogramowania'' (wychodzą okresowo)? Bo toto miele dyskiem jak > regularny antywirus i jak ma co przegladac, to trwaaaaaaa... Zabawne. System developowany od jakiś +- 20 lat musi mieć jakies apliakcje do usuwania złośliwego oprogramowania? Znaczy że nie rozwiązano tego na poziomie kernela i uprawnień? Hmm...
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:20
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:20
39 lines
3004 bytes
3004 bytes
On 2013-11-25 19:19, Piotr B. [pb2004] wrote: > Co tu wyjaśniać? Ten mechanizm nie został zaprojektowany do takiego > scenariusza użycia. Poprawki powinny pobrać się w tle i instalować > automatycznie zgodnie z harmonogramem, priorytetem i wymagając jak > najmniej pobierania(poprawki delta). Dlatego pewnie najpierw było te 50 > poprawek najważniejszych łatających luki bezpieczeństwa. Później kolejne > mniej ważne itd. Stop. Dlaczego nie sa pobierane jednoczesnie? Tylko na raty szeregowo? Ja chcę znać wyjaśnienie *merytoryczne* ze wskazaniem na programistyczne a nie tumanistyczne/marketingowe z odwoływaniem się do poziomu inteligencji przeciętnej sekretarki. > Miałeś jakiś konkretny > powód aby to wszystko robić ręcznie? Ja tego nie robilem ręcznie. Podczas instalacji nie da się pracować. User wyrzucany jest do swapa. Ręczne kopanie Win w d... pozwolilo mi wyrobić się *tylko* w 5h. > Ten proces kopiowania oczywiście byłby odporny na zaniki napięcia, > obsługujący atomowe transakcje na poziomie pliku lub grupy plików oraz > rejestru, snapshot cow na poziomie blokowym, pełny rollback? I to wszystko niezbedne jest po co skoro i tak mi nie wstalo po jednym z update i wymagało "wiedzy hackerskiej"? Przesadzasz, to tylko gówniany system operacyjny z zerową ilością oprogramowania, za to z 30GB śmiecia nie wiadomo do czego do ogladania facebooka. Atomowe transakcje? Miesiąć temu ten tępy Update z Visty (inny złom) stwierdził że nie można kontynuować bo otwarte jest Update po czym "nieznany błąd" i bez grzebania po rejestrze byłbym ugotowany bo już się nie odpalił (dobrze że pryszczersi na sieci wieldzieli co zmienić). Jak to możliwe ze 20 lat później dalej mamy kanał? Czy budowa OSów w ogóle notuje jakiś postęp poza coraz to bardziej bezużytecznymi shellami graficznymi? Co MS robił przez 20 lat? PS. Zlituje się nad opowiescią ile restartów notowało zainstalowanie Visuala 2005 na XP. Zapewnie wymieniało kernel i sterowniki zasilacza...
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Michal Tyrala
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:29
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:29
18 lines
1529 bytes
1529 bytes
On Mon, 25 Nov 2013 20:08:40 +0100, Sebastian Biały wrote: > On 2013-11-25 19:56, Michal Tyrala wrote: > > A ile z tych aktualizacji to byly ,,narzędzie do usuwania złośliwego > > oprogramowania'' (wychodzą okresowo)? Bo toto miele dyskiem jak > > regularny antywirus i jak ma co przegladac, to trwaaaaaaa... > > Zabawne. System developowany od jakiś +- 20 lat musi mieć jakies > apliakcje do usuwania złośliwego oprogramowania? Urodziles się wczoraj? Wiesz czym stoją botnety? Bardzo dobrze, ze MS swojej trzódce wysyła takie cuda. Ale rozumiem, ze niespecjalnie wiesz, czy i ile tego bylo przez te cala zabawe? -- Michał wiesiu jest spamtrapem. ja jestem kbns
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:37
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:37
23 lines
1869 bytes
1869 bytes
On 2013-11-25 20:29, Michal Tyrala wrote: >> Zabawne. System developowany od jakiś +- 20 lat musi mieć jakies >> apliakcje do usuwania złośliwego oprogramowania? > Urodziles się wczoraj? Nie, tylko troluje. Staram się nieco ożywić tą martwa grupę. > Wiesz czym stoją botnety? 20-30 lat developingu systemu operacyjnego i taki fail, że mamy kafelki i gówniany kernel wpuszczający bootnety? > Bardzo dobrze, ze MS > swojej trzódce wysyła takie cuda. Jak by dobrze zrobił to by nie musiał. > Ale rozumiem, ze niespecjalnie wiesz, czy i ile tego bylo przez te cala > zabawe? Ja nic nie wiem. Tylko klikałem "zainstaluj aktualizacje". I straciłem kilka szarych komórek próbując zgadną co robi komputer który nie dotyka IO i nie używa CPU a jednak coś teoretycznie robił. Może liczył na GPU?
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Michal Tyrala
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:50
Date: Mon, 25 Nov 2013 19:50
27 lines
1682 bytes
1682 bytes
On Mon, 25 Nov 2013 20:37:06 +0100, Sebastian Biały wrote: > > Wiesz czym stoją botnety? > > 20-30 lat developingu systemu operacyjnego i taki fail, że mamy kafelki > i gówniany kernel wpuszczający bootnety? Dosc spory kawalek rynku = useria, ktora niekoniecznie wie co robi. > > Bardzo dobrze, ze MS swojej trzódce wysyła takie cuda. > > Jak by dobrze zrobił to by nie musiał. Gdyby babcia miala wąsy... > > Ale rozumiem, ze niespecjalnie wiesz, czy i ile tego bylo przez te > > cala zabawe? > > Ja nic nie wiem. Tylko klikałem "zainstaluj aktualizacje". O, już o tym pisalem wyzej :) EOT, bo niby chciales tropu, a tak naprawde potrollowac. A ja nie mam czasu na wyglupy. -- Michał wiesiu jest spamtrapem. ja jestem kbns
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 25 Nov 2013 20:14
Date: Mon, 25 Nov 2013 20:14
5 lines
1310 bytes
1310 bytes
On 2013-11-25 20:50, Michal Tyrala wrote: > EOT, bo niby chciales tropu, a tak naprawde potrollowac. Jedno drugiemu nie przeszkadza. Dalej chce wiedzieć jaki powód merytoryczny pozbawił mnie komputera na 5h.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: pawel
Date: Mon, 25 Nov 2013 21:53
Date: Mon, 25 Nov 2013 21:53
11 lines
1314 bytes
1314 bytes
W dniu 25.11.2013 20:50, Michal Tyrala pisze: > On Mon, 25 Nov 2013 20:37:06 +0100, Sebastian Biały wrote: > > A ja nie mam > czasu na wyglupy. > ? ale advocacy to z definicji trolowanie -- paweł
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: toslaw
Date: Tue, 26 Nov 2013 08:47
Date: Tue, 26 Nov 2013 08:47
83 lines
5395 bytes
5395 bytes
Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl>: > Gdzie tu wynika niezbedność restartu? Albo zmiany a.dll -> a1.dll > ->a2.dll ->a_final.dll. Wydawało by się że firmę która nie wie na co > kase wydawać stać na to aby napisać inteligentny solver update ALBO mają > to tak spierd... że żadna kasa nie pomaga. Wynika to z lockowania plików przez aktualnie uruchomione procesy? W windowsie lockowanie plików wydaje się być częścią projektu systemu. Osobiście nie podoba mi się to, ale może w ten sposób łatwiej jest im kontrolować środowisko. > > Długi czas instalacji zapewne zależy od odczytywania metadanych istniejących > > bibliotek, odczytywania metadanych nowych bibliotek, weryfikacji zależności, > > sprawdzaniu podpisów cyfrowych. > > Zastanówmy się. > > 1) Co to sa metadane biblitek? Masz na mysli te kilobajty danych np. z > numerkiem wersji ktore są w dll i które odczytuje się jednym machnięciem > talerza dysku? Jeden plik, jedno machnięcie. Tysiąc plików, tysiąc machnięć. Plus inne operacje I/O w tym samym czasie, i między każdym machnięciem system czeka i nie odczytuje niczego. > 2) Co to jest weryfikacja zależności? To to trywialne posortowanie > topologiczne czegośtam? Plus weryfikacja, że faktycznie są zainstalowane? (+ I/O) > 3) Co to jest sprawdzanie podpisu? To ta prosta czynnośc odpalana na > procesorze z prędkością koło 2GHz? Sugeruję sprawdzenie, ile faktycznie czasu zajmuje sprawdzenie podpisu cyfrowego i pomnożenie tej wartości razy tysiąc ;). Do tego, instalując wiele update'ów, pewnie niektóre podpisy sprawdzane są po kilka razy, dla każdego uruchomienia, każdego załadowania, etc. Inna sprawa, że gdy istnieje podpis wykorzystujący istniejący CAT zainstalowany w systemie, trzeba odnaleźć prawidłowy CAT. Nie jestem pewien jak bardzo proces ten jest zoptymalizowany (jeśli w ogóle), ale dochodzi tutaj dodatkowe obciążenie dysku w poszukiwaniu odpowiedniego CAT'a, opóźniające ewentualne inne requesty. Plus, istnieją też dodatkowe opcje update'owania aktualnie używanych plików systemowych o nazwie hot-patching. Polega to na modyfikowaniu początków eksportowanych funkcji przez biblioteki systemowe tak, aby skakały do nowych wersji funkcji, omijając stare, do pierwszego restartu. Dopiero po restarcie pliki są podmieniane, całkowicie usuwając stare wersje funkcji. W oczywisty sposób to wymaga synchronizacji z resztą części w systemie, wpływając na dodatkowe opóźnienie. > I tak Wysoki sądzie kilka razy! Nie potrafie pojąć jak mozna było spierd... > tak prosta czynnośc jak podmiana kilkuset plików. Nawet glupi Linux robi to > o rzędy wielkości szybciej. I oba pozwalaja na pracę w trakcie. no może z > dokładnością do tego że update windowsa wywala *wszystko* do swapu przez co > praca polega raczej na wpatrywaniu się w kontrolkę dysku. Kup więcej ramu ;) > > Aby sprawdzić to bardziej dokładnie, należałoby pewnie uruchomić jakiś > > monitor (procmon, filemon) podczas instalacji jakiegoś update'a. > > Ale mi nikt nie płaci za profiling. Ponadto idę o zakład że tak prostymi > narzędziami niewiele zdziałam. Nikt korporacji nie płaci za zaspokojenie Twoich zaciekawień, więc musisz sam się o to postarać ;) > Po prostu po tych 5 godzinach wiem, że gdybym ja napisal tak gówniany updater > do czegokolwiek to by mnie zwolnili a MS robi z tego ficzer. Szukam więc > uzasadnienia co jest tak skomplikowanego w trywialnej czynności. Gdybyś napisał udater tylko podmieniający pliki i już, wtedy miałbyś więcej problemów na głowie niż czasu na jego rozwój ;) Jednocześnie nie twierdzę, że ten proces mi się podoba, ani, że jest maksymalnie wydajny. Z tego co zauważyłem jednak, update'y rzadko wywalają windowsa (rzadziej, niż chciałbym to przyznać). W całej swojej "karierze" zauważyłem tylko jeden przypadek, gdzie Windows zapętlił się między instalowaniem, wyświetlaniem błędu, robieniem rollbacka, restartem i instalowaniem ponownie, tylko po to, żeby wyświetlić błąd i próbować rollbackować, przy czym system był postawiony na VMce. Z kolei wywalonych update'ów na Linuchach widziałem masę ;)
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Tue, 26 Nov 2013 11:59
Date: Tue, 26 Nov 2013 11:59
54 lines
3723 bytes
3723 bytes
Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote: > On 2013-11-25 19:19, Piotr B. [pb2004] wrote: >> Co tu wyjaśniać? Ten mechanizm nie został zaprojektowany do takiego >> scenariusza użycia. Poprawki powinny pobrać się w tle i instalować >> automatycznie zgodnie z harmonogramem, priorytetem i wymagając jak >> najmniej pobierania(poprawki delta). Dlatego pewnie najpierw było te 50 >> poprawek najważniejszych łatających luki bezpieczeństwa. Później kolejne >> mniej ważne itd. > Stop. Dlaczego nie sa pobierane jednoczesnie? Tylko na raty szeregowo? > Ja chcę znać wyjaśnienie *merytoryczne* ze wskazaniem na programistyczne > a nie tumanistyczne/marketingowe z odwoływaniem się do poziomu > inteligencji przeciętnej sekretarki. Ty nie chcesz wyjaśnienia tylko chcesz ponarzekać. Dobrze wiesz że nikt kto projektował działanie WU nie czyta tej grupy. Zaś prawdopodobne wyjaśnienia już otrzymałeś. >> Miałeś jakiś konkretny >> powód aby to wszystko robić ręcznie? > Ja tego nie robilem ręcznie. Podczas instalacji nie da się pracować. > User wyrzucany jest do swapa. Ręczne kopanie Win w d... pozwolilo mi > wyrobić się *tylko* w 5h. Non sequitur. Instalacja na W7 według domyślnego harmonogramu startuje o ztcp 2 lub 3 w nocy ewentualnie w idle time jeśli nie odbyła się zgodnie z harmonogramem. >> Ten proces kopiowania oczywiście byłby odporny na zaniki napięcia, >> obsługujący atomowe transakcje na poziomie pliku lub grupy plików oraz >> rejestru, snapshot cow na poziomie blokowym, pełny rollback? > I to wszystko niezbedne jest po co skoro i tak mi nie wstalo po jednym z > update i wymagało "wiedzy hackerskiej"? Ani ja ani ty nie znamy statystyk Microsoftu o niepowodzeniach instalacji poprawek. Bez powodu 8 lat temu nie wprowadzali tranzakcyjności. > Przesadzasz, to tylko gówniany system operacyjny z zerową ilością > oprogramowania, za to z 30GB śmiecia nie wiadomo do czego do ogladania > facebooka. Atomowe transakcje? Miesiąć temu ten tępy Update z Visty > (inny złom) stwierdził że nie można kontynuować bo otwarte jest Update > po czym "nieznany błąd" i bez grzebania po rejestrze byłbym ugotowany bo > już się nie odpalił (dobrze że pryszczersi na sieci wieldzieli co > zmienić). Co przesadzam? Napisałem Ci tylko jak jest zaprojektowany. Co do błędów to one są w implementacji. Servicing stack praktycznie przed każdym SP jest aktualizowany. Na Viście był aktualizowany nawet częściej. -- Piotr Borkowski
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Tue, 26 Nov 2013 11:59
Date: Tue, 26 Nov 2013 11:59
15 lines
1792 bytes
1792 bytes
Michal Tyrala <wiesiu@bdm.com.pl> wrote: > On Sun, 24 Nov 2013 16:48:26 +0100, Sebastian Biały wrote: >> Liczę wydajnośc dysku i dałbym radę w 5 godzin niezliczoną ilośc razy go >> przekopiować z prawa na lewo i z powrotem. Co robi Windows że nie daje >> rady podmienić kilku(set) plików dll o rozmiarze może ze 2GB w roządnym >> czasie i za jednym razem? > A ile z tych aktualizacji to byly ,,narzędzie do usuwania złośliwego > oprogramowania'' (wychodzą okresowo)? Bo toto miele dyskiem jak > regularny antywirus i jak ma co przegladac, to trwaaaaaaa... Jedna. To jest aktualizacja przyrostowa podobnie jak aktualicja IE. -- Piotr Borkowski
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Tue, 26 Nov 2013 19:33
Date: Tue, 26 Nov 2013 19:33
57 lines
3824 bytes
3824 bytes
On 2013-11-26 09:47, toslaw wrote: >> 1) Co to sa metadane biblitek? Masz na mysli te kilobajty danych np. z >> numerkiem wersji ktore są w dll i które odczytuje się jednym machnięciem >> talerza dysku? > Jeden plik, jedno machnięcie. Tysiąc plików, tysiąc machnięć. Czyli jakieś 0.1sek dla mojego dysku. Aaaa zapomniałem, głowica, pewno z jakieś 30 sekund. > Plus inne > operacje I/O w tym samym czasie, i między każdym machnięciem system czeka i nie > odczytuje niczego. Obawiam się że jak zerkniesz w trqakcje update na dysk i cpu to bywają chwilę że nic się nie dzieje. To zapewne te mityczne "stawianie semaforów". >> 2) Co to jest weryfikacja zależności? To to trywialne posortowanie >> topologiczne czegośtam? > Plus weryfikacja, że faktycznie są zainstalowane? (+ I/O) To system jest taki tępy że nie wie co ma w systemie? Łomatko. >> 3) Co to jest sprawdzanie podpisu? To ta prosta czynnośc odpalana na >> procesorze z prędkością koło 2GHz? > Sugeruję sprawdzenie, ile faktycznie czasu zajmuje sprawdzenie podpisu > cyfrowego i pomnożenie tej wartości razy tysiąc ;). Do tego, instalując wiele > update'ów, pewnie niektóre podpisy sprawdzane są po kilka razy, dla każdego > uruchomienia, każdego załadowania, etc. Wiadomo. Jak sprawdzisz 50 razy to masz 50 razy lepiej sprawdzone niż jeden raz, czyli jakieś 4900% większa pewność. > Plus, istnieją też dodatkowe opcje update'owania aktualnie używanych plików > systemowych o nazwie hot-patching. Polega to na modyfikowaniu początków > eksportowanych funkcji przez biblioteki systemowe tak, aby skakały do nowych > wersji funkcji, omijając stare, do pierwszego restartu. Dopiero po restarcie > pliki są podmieniane, całkowicie usuwając stare wersje funkcji. W oczywisty > sposób to wymaga synchronizacji z resztą części w systemie, wpływając na > dodatkowe opóźnienie. Hmmm.... czekaj, chcesz mi powiedzieć że po 30 latach developingu kernela nie da się nic podmienić w locie tylko trzeba stosować chwyty rodem z Amigi (tam się patchowało wywołania biblioteczne)? > Kup więcej ramu ;) Nie istnieje rozsądna ilość. Na maszynce obok z 8GB ram instalacja Visuala wypierd... wszystko do swapa. Mimo że sama 8GB raczej nie ma. Ten mechanizm pożera pamięć z powodów trudnych do ogarnięcia przeze mnie. >> Po prostu po tych 5 godzinach wiem, że gdybym ja napisal tak gówniany updater >> do czegokolwiek to by mnie zwolnili a MS robi z tego ficzer. Szukam więc >> uzasadnienia co jest tak skomplikowanego w trywialnej czynności. > Gdybyś napisał udater tylko podmieniający pliki i już, wtedy miałbyś więcej > problemów na głowie niż czasu na jego rozwój ;) Naprawdę widzisz tylko taką alternatywę?
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Tue, 26 Nov 2013 19:41
Date: Tue, 26 Nov 2013 19:41
26 lines
2005 bytes
2005 bytes
On 2013-11-26 12:59, Piotr B. [pb2004] wrote: > Ty nie chcesz wyjaśnienia tylko chcesz ponarzekać. Gdzie te czasy gdy na *tej* grupie mozna było sobie ponarzekać do woli? > kto projektował działanie WU nie czyta tej grupy. Zaś prawdopodobne > wyjaśnienia już otrzymałeś. Nie tłumaczy ono 30 lat straconych i miliardów dolarów które na wylocie mają mniej więcej ten sam burdel co linux. No może tylko z kafelkami. > Non sequitur. Instalacja na W7 według domyślnego harmonogramu startuje o > ztcp 2 lub 3 w nocy ewentualnie w idle time jeśli nie odbyła się zgodnie > z harmonogramem. Mam sobie czekać z update aż się łaskawie sam zainstaluje? A te wszystkie straszne wirusy, boonety i pedofile razem z nsa? > Bez powodu 8 lat temu nie wprowadzali > tranzakcyjności. Która to polega na wyświetleniu napisu "Nie wylaczaj komputera bo jak wyłaczysz to się popsuje.... 0%... 1 z 129" MS zredefiniowal transakcje nie po raz pierwszy ciekawskim polecam lekturę Symbol Servera.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Marek
Date: Wed, 27 Nov 2013 00:00
Date: Wed, 27 Nov 2013 00:00
31 lines
2642 bytes
2642 bytes
On Tue, 26 Nov 2013 08:47:34 +0000 (UTC), toslaw <sorry@nomail.4u.pl> wrote: > Plus, istnieją też dodatkowe opcje update'owania aktualnie używanych plików > systemowych o nazwie hot-patching. Polega to na modyfikowaniu początków > eksportowanych funkcji przez biblioteki systemowe tak, aby skakały do nowych > wersji funkcji, omijając stare, do pierwszego restartu. Dopiero po restarcie > pliki są podmieniane, całkowicie usuwając stare wersje funkcji. W oczywisty > sposób to wymaga synchronizacji z resztą części w systemie, wpływając na > dodatkowe opóźnienie. To jest jakiś absurd. Rozwiązanie, które od razu by design wymaga restartu. 20 lat developingu i ciągle mają w tym MS jakas fixacje na punkcie tych restartów. A unixach wystarczy aby proces upate'u zrobil unlink lib.so a nastepnie cp newlib.so lib.so. Procesy uruchomione i zlinkowane z lib.so (starą wersją) będą nadal działać ze starą lib (unlink nie usunie fizycznie z dysku otwartej lib przez inny proces, plik znika tylko z dirlist) a nowo ładowane procesy już będą zlinkowane z nowa wersją lib.so. Stare procesy/usługi wystarczy zrestartować aby skorzystały już z nowych funkcji lib.so. I nie ma potrzeby restartowania systemu. Rozwiązanie proste i genialne w swojej prostocie, bo wykorzystuje natywne mechanizmy dostępu do fs. -- Marek
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Tomasz Sowa
Date: Wed, 27 Nov 2013 04:15
Date: Wed, 27 Nov 2013 04:15
23 lines
2022 bytes
2022 bytes
On 2013.11.27 01:00, Marek wrote: > Stare procesy/usługi wystarczy zrestartować aby skorzystały już z > nowych funkcji lib.so. I nawet zadziałają jak się api biblioteki nie zmieni. A w normalnych uniksach to biblioteka będzie linkiem symbolicznym do tej prawdziwej biblioteki, na przykład: /home/tomek$ ll /usr/lib/libbz2.* -r--r--r-- 1 root wheel 80702 27 wrz 16:13 /usr/lib/libbz2.a lrwxr-xr-x 1 root wheel 11 28 wrz 08:29 /usr/lib/libbz2.so@ -> libbz2.so.4 -r--r--r-- 1 root wheel 71720 28 wrz 08:29 /usr/lib/libbz2.so.4 I podczas linkowania z libbz2.so połączy się tak naprawdę z libbz2.so.4 a po upgrejdzie systemu jeśli libbz się zmieni to zostanie przeniesione do /usr/lib/compat (a to jest katalog dalej dostępny dla linkera dynamicznego) i program korzystający z niej dalej działa normalnie. A nowo kompilowane programy zlinkują się już z nową wersją biblioteki. -- Tomek
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: toslaw
Date: Wed, 27 Nov 2013 04:59
Date: Wed, 27 Nov 2013 04:59
41 lines
3719 bytes
3719 bytes
Marek <fake@fakeemail.com>: > On Tue, 26 Nov 2013 08:47:34 +0000 (UTC), toslaw <sorry@nomail.4u.pl> > wrote: > > Plus, istnieją też dodatkowe opcje update'owania aktualnie używanych > > plików systemowych o nazwie hot-patching. Polega to na modyfikowaniu > > początków eksportowanych funkcji przez biblioteki systemowe tak, aby > > skakały do nowych wersji funkcji, omijając stare, do pierwszego restartu. > > Dopiero po restarcie pliki są podmieniane, całkowicie usuwając stare > > wersje funkcji. W oczywisty sposób to wymaga synchronizacji z resztą części > > w systemie, wpływając na dodatkowe opóźnienie. > > To jest jakiś absurd. Rozwiązanie, które od razu by design wymaga > restartu. 20 lat developingu i ciągle mają w tym MS jakas fixacje na > punkcie tych restartów. A unixach wystarczy aby proces upate'u zrobil > unlink lib.so a nastepnie cp newlib.so lib.so. Procesy uruchomione i > zlinkowane z lib.so (starą wersją) będą nadal działać ze starą lib > (unlink nie usunie fizycznie z dysku otwartej lib przez inny proces, > plik znika tylko z dirlist) a nowo ładowane procesy już będą > zlinkowane z nowa wersją lib.so. Stare procesy/usługi wystarczy > zrestartować aby skorzystały już z nowych funkcji lib.so. > I nie ma potrzeby restartowania systemu. Rozwiązanie proste i > genialne w swojej prostocie, bo wykorzystuje natywne mechanizmy > dostępu do fs. Chodzi chyba właśnie o to, aby wprowadzić nowe wersje funkcji BEZ konieczności restartu? ;) Z kolei restart jest spowodowany tym, że Windows "by design" lockuje pliki po otwarciu. Nie wiem czym z kolei jest to spowodowane, ale być może tym, że pliki wykonywalne PE w Windowsie posiadają dość popularną sekcję z zasobami, w których znajdują się dane binarne wykorzystywane w programie, podzielone na kategorie językowe. Program po uruchomieniu często doczytuje potrzebne informacje z pliku wykonywalnego w miarę jego działania, a sam windows nie ładuje tej sekcji do pamięci. Przy podmianie tego pliku na nową wersję, nie byłoby możliwości załadowania/sprawdzenia starych zasobów. Może dlatego decyzja została podjęta, aby uniemożliwić usuwanie/modyfikację pliku ;) Z kolei w ELFach na UNIXach ewentualne zasoby kompilowane są w postaci zmiennych bezpośrednio w programie, więc są teoretycznie częścią sekcji danych kodu. Są ładowane od razu ze wszystkim do pamięci i na chwilę działania programu plik wykonywalny jest zbędny, aż do czasu zamknięcia programu.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: toslaw
Date: Wed, 27 Nov 2013 05:13
Date: Wed, 27 Nov 2013 05:13
35 lines
2795 bytes
2795 bytes
Tomasz Sowa <t.sowa@NOSPAM.ttmath.org>: > On 2013.11.27 01:00, Marek wrote: > > > Stare procesy/usługi wystarczy zrestartować aby skorzystały już z > > nowych funkcji lib.so. > > I nawet zadziałają jak się api biblioteki nie zmieni. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Na Linuxach praktycznie wymaga to rekompilacji programu, ponieważ pilnowanie stabilności ABI jest trudne i poza kontrolą autora programu. Na unixach sytuacja pewnie wygląda podobnie, bo to nie sposób jest problematyczny, tylko implementacja organizacji procesu ;) Z tego powodu dużo komercyjnego oprogramowania na Linuxach pakuje swoje własne wersje bibliotek do swojej dystrybucji programu, omijając te systemowe, np. VMware, Steam. > A w normalnych uniksach to biblioteka będzie linkiem symbolicznym do tej > prawdziwej biblioteki, na przykład: > > /home/tomek$ ll /usr/lib/libbz2.* > -r--r--r-- 1 root wheel 80702 27 wrz 16:13 /usr/lib/libbz2.a > lrwxr-xr-x 1 root wheel 11 28 wrz 08:29 /usr/lib/libbz2.so@ -> > libbz2.so.4 > -r--r--r-- 1 root wheel 71720 28 wrz 08:29 /usr/lib/libbz2.so.4 > > I podczas linkowania z libbz2.so połączy się tak naprawdę z libbz2.so.4 > a po upgrejdzie systemu jeśli libbz się zmieni to zostanie przeniesione > do /usr/lib/compat (a to jest katalog dalej dostępny dla linkera > dynamicznego) i program korzystający z niej dalej działa normalnie. A > nowo kompilowane programy zlinkują się już z nową wersją biblioteki. Na jakich dystrybucjach istnieje /usr/lib/compat? Na BSD? Raczej nie na Linuxach typu Arch ani na Fedora ;)
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Marek
Date: Wed, 27 Nov 2013 08:34
Date: Wed, 27 Nov 2013 08:34
12 lines
1767 bytes
1767 bytes
On Wed, 27 Nov 2013 04:59:45 +0000 (UTC), toslaw <sorry@nomail.4u.pl> wrote: > kodu. Są ładowane od razu ze wszystkim do pamięci i na chwilę działania > programu plik wykonywalny jest zbędny, aż do czasu zamknięcia programu. Niekoniecznie, nie spotkałeś się z "text file busy" przy próbie manipulacji pliku uruchomionej binarki? ;) -- Marek
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: toslaw
Date: Wed, 27 Nov 2013 08:40
Date: Wed, 27 Nov 2013 08:40
19 lines
2048 bytes
2048 bytes
Marek <fake@fakeemail.com>: > On Wed, 27 Nov 2013 04:59:45 +0000 (UTC), toslaw <sorry@nomail.4u.pl> > wrote: > > kodu. Są ładowane od razu ze wszystkim do pamięci i na chwilę działania > > programu plik wykonywalny jest zbędny, aż do czasu zamknięcia programu. > > Niekoniecznie, nie spotkałeś się z "text file busy" przy próbie manipulacji > pliku uruchomionej binarki? ;) Na Linuxie? Nie. Choć faktem jest, że nie mam w zwyczaju modyfikowania tutaj uruchomionych binarek. Zrobiłem jednak mały test kompilując program czekający na naciśnięcie enter'a. Podczas jego działania wpisałem mu śmieci vim'em, zapisując plik. Vim nie zgłosił przeciwu ;) Na Windowsie mam to co krok dla różnych plików, wykonywalnych lub nie, co mnie mocno irytuje.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Kajetan Staszkiewicz
Date: Wed, 27 Nov 2013 16:36
Date: Wed, 27 Nov 2013 16:36
17 lines
2052 bytes
2052 bytes
Dnia środa, 27 listopada 2013 05:59, toslaw napisał(a): > Z kolei w ELFach na UNIXach ewentualne zasoby kompilowane są w postaci > zmiennych bezpośrednio w programie, więc są teoretycznie częścią sekcji > danych kodu. Są ładowane od razu ze wszystkim do pamięci i na chwilę > działania programu plik wykonywalny jest zbędny, aż do czasu zamknięcia > programu. Windows-prawda, w Linuksie plik wykonywalny jest doczytywany po kawałku. Cały jest mmapowany do pamięci, a każda brakująca strona generuje page-fault i jest doczytywana w miarę potrzeb. -- | pozdrawiam / greetings | powered by Debian, FreeBSD and CentOS | | Kajetan Staszkiewicz | jabber,email: vegeta()tuxpowered net | | Vegeta | www: http://vegeta.tuxpowered.net | `------------------------^---------------------------------------'
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: toslaw
Date: Wed, 27 Nov 2013 17:41
Date: Wed, 27 Nov 2013 17:41
20 lines
2334 bytes
2334 bytes
Kajetan Staszkiewicz <vegetaBezSpamu@tuxpowered.net>: > Dnia środa, 27 listopada 2013 05:59, toslaw napisał(a): > > > Z kolei w ELFach na UNIXach ewentualne zasoby kompilowane są w postaci > > zmiennych bezpośrednio w programie, więc są teoretycznie częścią sekcji > > danych kodu. Są ładowane od razu ze wszystkim do pamięci i na chwilę > > działania programu plik wykonywalny jest zbędny, aż do czasu zamknięcia > > programu. > > Windows-prawda, w Linuksie plik wykonywalny jest doczytywany po kawałku. > Cały jest mmapowany do pamięci, a każda brakująca strona generuje page-fault > i jest doczytywana w miarę potrzeb. Mea culpa. Faktycznie wygląda na to, że i Linux uniemożliwia modyfikację załadowanego programu. Co ciekawe, pozwala na jego usunięcie, co sugerowałoby trzymanie otwartego inode, zamiast uchwytu bazującego na nazwie pliku. Mój wcześniejszy eksperyment w postaci modyfikacji uruchomionego exeka vim'em był bez sensu, ponieważ vim wydaje się usuwać plik i tworzyć nowy, przy użyciu opcji ":w!" (można zauważyć inny inode po zapisie, przy uzyciu ls -i).
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Kajetan Staszkiewicz
Date: Wed, 27 Nov 2013 18:07
Date: Wed, 27 Nov 2013 18:07
40 lines
3170 bytes
3170 bytes
Dnia środa, 27 listopada 2013 18:41, toslaw napisał(a): > Kajetan Staszkiewicz <vegetaBezSpamu@tuxpowered.net>: >> Dnia środa, 27 listopada 2013 05:59, toslaw napisał(a): >> >> > Z kolei w ELFach na UNIXach ewentualne zasoby kompilowane są w postaci >> > zmiennych bezpośrednio w programie, więc są teoretycznie częścią sekcji >> > danych kodu. Są ładowane od razu ze wszystkim do pamięci i na chwilę >> > działania programu plik wykonywalny jest zbędny, aż do czasu zamknięcia >> > programu. >> >> Windows-prawda, w Linuksie plik wykonywalny jest doczytywany po kawałku. >> Cały jest mmapowany do pamięci, a każda brakująca strona generuje >> page-fault i jest doczytywana w miarę potrzeb. > > Mea culpa. Faktycznie wygląda na to, że i Linux uniemożliwia modyfikację > załadowanego programu. Co ciekawe, pozwala na jego usunięcie, co Przyuważ, że funkcją "usuwającą" plik jest unlink, polecam lekturę jej manuala. > sugerowałoby trzymanie otwartego inode, zamiast uchwytu bazującego na > nazwie pliku. Czym niby ma być "uchwyt bazujący na nazwie pliku"? > Mój wcześniejszy eksperyment w postaci modyfikacji uruchomionego exeka > vim'em był bez sensu, ponieważ vim wydaje się usuwać plik i tworzyć nowy, > przy użyciu opcji ":w!" (można zauważyć inny inode po zapisie, przy uzyciu > ls -i). Po pierwsze: sprawdź sobie, jak w języku polskim należy używać apostrofu. Po drugie: tak, eksperyment był bez sensu, proces trzyma cały czas swój plik wykonywalny otwarty, odsyłam jeszcze raz do man unlink. -- | pozdrawiam / greetings | powered by Debian, FreeBSD and CentOS | | Kajetan Staszkiewicz | jabber,email: vegeta()tuxpowered net | | Vegeta | www: http://vegeta.tuxpowered.net | `------------------------^---------------------------------------'
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: toslaw
Date: Wed, 27 Nov 2013 18:45
Date: Wed, 27 Nov 2013 18:45
33 lines
2873 bytes
2873 bytes
Kajetan Staszkiewicz <vegetaBezSpamu@tuxpowered.net>: > Dnia środa, 27 listopada 2013 18:41, toslaw napisał(a): > > > Kajetan Staszkiewicz <vegetaBezSpamu@tuxpowered.net>: > >> Dnia środa, 27 listopada 2013 05:59, toslaw napisał(a): > > Mea culpa. Faktycznie wygląda na to, że i Linux uniemożliwia modyfikację > > załadowanego programu. Co ciekawe, pozwala na jego usunięcie, co > > Przyuważ, że funkcją "usuwającą" plik jest unlink, polecam lekturę jej > manuala. Przyuważyłem, co sugerowała druga część tego zdania, którą zgrabnie zrzuciłeś do kolejnego cytatu, aby móc tu wtrącić swoje świetliste objawienie ;) > > sugerowałoby trzymanie otwartego inode, zamiast uchwytu bazującego na > > nazwie pliku. > > Czym niby ma być "uchwyt bazujący na nazwie pliku"? To samo, co znaczy to w windowsie. Czyli, pomijając fakt istnienia unikalnego identyfikatora dla każdego pliku w postaci wpisu w tablicy Mft, windows i tak wiąże uchwyt z nazwą pliku. > > Mój wcześniejszy eksperyment w postaci modyfikacji uruchomionego exeka > > vim'em był bez sensu, ponieważ vim wydaje się usuwać plik i tworzyć nowy, > > przy użyciu opcji ":w!" (można zauważyć inny inode po zapisie, przy uzyciu > > ls -i). > > Po pierwsze: sprawdź sobie, jak w języku polskim należy używać apostrofu. Po > drugie: tak, eksperyment był bez sensu, proces trzyma cały czas swój plik > wykonywalny otwarty, odsyłam jeszcze raz do man unlink. Dziękuję ci za wytłumaczenie mi tego, co odkryłem chwilę wcześniej.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Wed, 27 Nov 2013 19:39
Date: Wed, 27 Nov 2013 19:39
22 lines
1956 bytes
1956 bytes
Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote: > On 2013-11-26 12:59, Piotr B. [pb2004] wrote: >> Non sequitur. Instalacja na W7 według domyślnego harmonogramu startuje o >> ztcp 2 lub 3 w nocy ewentualnie w idle time jeśli nie odbyła się zgodnie >> z harmonogramem. > Mam sobie czekać z update aż się łaskawie sam zainstaluje? A te > wszystkie straszne wirusy, boonety i pedofile razem z nsa? Większym zagrożeniem niż nieaktualny system jest nieaktualna Java, Flash lub Adobe Reader. >> Bez powodu 8 lat temu nie wprowadzali >> tranzakcyjności. > Która to polega na wyświetleniu napisu "Nie wylaczaj komputera bo jak > wyłaczysz to się popsuje.... 0%... 1 z 129" Może się popsuć, a nie się popsuje. -- Piotr Borkowski
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Wed, 27 Nov 2013 19:39
Date: Wed, 27 Nov 2013 19:39
37 lines
3299 bytes
3299 bytes
Marek <fake@fakeemail.com> wrote: > On Tue, 26 Nov 2013 08:47:34 +0000 (UTC), toslaw <sorry@nomail.4u.pl> > wrote: >> Plus, istnieją też dodatkowe opcje update'owania aktualnie używanych >> plików systemowych o nazwie hot-patching. Polega to na modyfikowaniu >> początków eksportowanych funkcji przez biblioteki systemowe tak, aby >> skakały do nowych wersji funkcji, omijając stare, do pierwszego >> restartu. Dopiero po restarcie pliki są podmieniane, całkowicie >> usuwając stare wersje funkcji. W oczywisty sposób to wymaga >> synchronizacji z resztą części w systemie, wpływając na dodatkowe >> opóźnienie. > To jest jakiś absurd. Rozwiązanie, które od razu by design wymaga > restartu. 20 lat developingu i ciągle mają w tym MS jakas fixacje na > punkcie tych restartów. A unixach wystarczy aby proces upate'u zrobil > unlink lib.so a nastepnie cp newlib.so lib.so. Procesy uruchomione i > zlinkowane z lib.so (starą wersją) będą nadal działać ze starą lib > (unlink nie usunie fizycznie z dysku otwartej lib przez inny proces, > plik znika tylko z dirlist) a nowo ładowane procesy już będą > zlinkowane z nowa wersją lib.so. Stare procesy/usługi wystarczy > zrestartować aby skorzystały już z nowych funkcji lib.so. > I nie ma potrzeby restartowania systemu. Rozwiązanie proste i > genialne w swojej prostocie, bo wykorzystuje natywne mechanizmy > dostępu do fs. Pod Uniksami w przeciwieństwie do Windowsa nie ma po prostu działającego mechanizmu file lockingu[1][2] więc nie było dotąd motywacji aby realizować aktualizację prawidłowo. Jednak to się zmienia np. Fedora idzie drogą Windowsa z Offline System Updates[3]. Inne dystrybucje także są świadome problemów z takim działaniem aktualizacji. Debian od zawsze upgrade dystrybucji zalecał robić nie spod środowiska graficznego. 1. http://0pointer.de/blog/projects/locking.html 2. http://0pointer.de/blog/projects/locking2 3. http://fedoraproject.org/wiki/Features/OfflineSystemUpdates -- Piotr Borkowski
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Wed, 27 Nov 2013 19:53
Date: Wed, 27 Nov 2013 19:53
21 lines
1982 bytes
1982 bytes
On 2013-11-27 20:39, Piotr B. [pb2004] wrote: >> Mam sobie czekać z update aż się łaskawie sam zainstaluje? A te >> wszystkie straszne wirusy, boonety i pedofile razem z nsa? > Większym zagrożeniem niż nieaktualny system jest nieaktualna Java, Flash > lub Adobe Reader. Lub kernel który powoduje przerzucenie odpowiedzialności za stabilność systemu na producentów 3-rd party... >>> Bez powodu 8 lat temu nie wprowadzali >>> tranzakcyjności. >> Która to polega na wyświetleniu napisu "Nie wylaczaj komputera bo jak >> wyłaczysz to się popsuje.... 0%... 1 z 129" > Może się popsuć, a nie się popsuje. No właśnie o tym piszę: MS ma własne pojecie transakcji. To taka transakcja co może zadziałać ale nie musi. PS. Win8 własnie przed chwilą też wypisał "Nie wyłączaj...". Oni w ogóle zatrudniają jakiś programistów/projektantów czy też wszystkich zwolnili i kodu źrodłowego kernela nie ma?
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Smok Eustachy
Date: Wed, 27 Nov 2013 22:54
Date: Wed, 27 Nov 2013 22:54
19 lines
2232 bytes
2232 bytes
W dniu 27.11.2013 01:00, Marek pisze: >/.../ > To jest jakiś absurd. Rozwiązanie, które od razu by design wymaga > restartu. 20 lat developingu i ciągle mają w tym MS jakas fixacje na > punkcie tych restartów. A unixach wystarczy aby proces upate'u zrobil > unlink lib.so a nastepnie cp newlib.so lib.so. Procesy uruchomione i > zlinkowane z lib.so (starą wersją) będą nadal działać ze starą lib > (unlink nie usunie fizycznie z dysku otwartej lib przez inny proces, > plik znika tylko z dirlist) a nowo ładowane procesy już będą zlinkowane > z nowa wersją lib.so. Stare procesy/usługi wystarczy zrestartować aby > skorzystały już z nowych funkcji lib.so. > I nie ma potrzeby restartowania systemu. Rozwiązanie proste i genialne w > swojej prostocie, bo wykorzystuje natywne mechanizmy dostępu do fs. > I się okazuje, że jakiś proces korzysta 5 lat ze starej, zabugowanej i dziurawej lib.so. Bo się wzięło i niezrestartowało. 2. Z Firefoxem to działa średnio.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Smok Eustachy
Date: Wed, 27 Nov 2013 22:57
Date: Wed, 27 Nov 2013 22:57
6 lines
1392 bytes
1392 bytes
W dniu 27.11.2013 20:39, Piotr B. [pb2004] pisze: /.../ > Większym zagrożeniem niż nieaktualny system jest nieaktualna Java, Flash > lub Adobe Reader. > I co na to Windows Update?
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Tomasz Sowa
Date: Thu, 28 Nov 2013 20:04
Date: Thu, 28 Nov 2013 20:04
19 lines
1491 bytes
1491 bytes
On 2013.11.27 06:13, toslaw wrote: >> I nawet zadziałają jak się api biblioteki nie zmieni. > > Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Na BSD zrobili. > Na jakich dystrybucjach istnieje /usr/lib/compat? Na BSD? Właśnie na BSD. > Raczej nie na Linuxach typu Arch ani na Fedora ;) I dlatego często mają problemy przy aktualizacji. -- Tomek
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: mk4
Date: Fri, 06 Dec 2013 23:59
Date: Fri, 06 Dec 2013 23:59
56 lines
4058 bytes
4058 bytes
On 2013-11-26 20:33, Sebastian Biały wrote: > On 2013-11-26 09:47, toslaw wrote: > Wiadomo. Jak sprawdzisz 50 razy to masz 50 razy lepiej sprawdzone niż > jeden raz, czyli jakieś 4900% większa pewność. Jesli rzeczywiscie jestes progrmaista i takie cos wysmazyles to ciezko uznac, ze rzeczywiscie jestes. Wystarczy napisac nieco bardziej skomplikowany soft (a najlepiej, zeby byl ladnie rozbity na komponenty) i takie zjawisko jak kilkukrotne sprawdzanie czegos tam pojawia sie samoistnie. Ale nie o tym chcialem. A raczej o tym, ze rzeczywiscie aktualizacje dzialaja dlugo - niemniej biorac pod uwage skale zjawiska i liczbe wersji systemu trzeba im oddac, ze dzialaja dobrze. A czemu dlugo? Po pierwsz zdaje sie (nie sprawdzalem kazdej aktualizacji w kazdej konfiguracji) kazda aktualizacje mozna odinstalowac. A zeby to dalo sie zrobic to dla kazdej trzeba gdzies zarchiwizowac pliku, pozapiasywac pewinie konfiguracje itd. itp. Pozniej w nwoszych systemach robi cos co sie nazywa "Restore point" - robi to z tego co widzialem dla glowniejszych aktualizacji - ale jednak dosc czesto. Ta operacja trwa wlasnie dosc dlugo. A robi to po to zeby proces aktualizacji nie padl i w razie czego byl stanie odzyskac stabilnosc. Wniosek z tego taki, ze te aktualizacje na Windowsie po prostu dzialaja (i to juz od dosc dlugiego czasu - kilka lat na pewno) podczas gdy w tym samym czasie (bylo to kolo roku 2009/2010) aktualizacja maszyny z linuksem sprawila, ze polowa rzeczy po prostu przestala dzialac (a zaktualizowalem tylko dlatego, ze juz mnie wkurzalo nagabywanie przez ten aktualizator - z uporem maniaka ciagle przypominal i zachecal - no i w koncu sie "zlamalem") - miedzy innymi jakies rzeczy, ktore sam kompilowalem. W tamtym czasie mozna bylo uznac ze cos takiego jak proces aktualizacji systemu na linuksie nie istnial w ogole. Jak jest teraz to nie wiem - niemniej ze wzgledu na takie a nie inne rozwiazanie pewnie niewiele lepiej. W firmie czesc softu jest na linuksach i o ile dziala to dziala - ale jak trzeba do jakiejs starszej wersji (a trzeba bo uzytkownik nie zgadza sie na zmiane) dograc cos nowszego (co po ciaga za soba las zaleznosci niczym puszcza amazonska) to sie dopiero zaczyna zabawa. Zaraz wyskocza niektorzy "ze sie da". No dac to sie da - tylko po co ma sie dawac jak mozna to zrobic w sposob cywylizowany i elegancki - a ze wiecej czasu zajmie? Coz takie zycie. Faktem jest, ze na maszynie "z epoki odpowiadajacej systemowi, ktory aktualizujemy" zwykle dzieje sie to wystarczajaco szybko. Przyznasz tez, ze wlaczenie systemu po 3 latach to jednak sytuacja wyjatkowa i poswiecac np. stabilnosc calego systemu aktualizacji tylko po to zeby dla tak sporadycznych przypadkow dzialaly one szybko byloby kiepskim posunieciem biznesowym. Ale kazdy patrzy ze swojej dziurki - jedni maja piekny widok po horyzont a inni szara sciane budynku po niebo. -- mk4
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: mk4
Date: Sat, 07 Dec 2013 00:13
Date: Sat, 07 Dec 2013 00:13
21 lines
1897 bytes
1897 bytes
On 2013-11-25 20:20, Sebastian Biały wrote: > Ja tego nie robilem ręcznie. Podczas instalacji nie da się pracować. > User wyrzucany jest do swapa. Ręczne kopanie Win w d... pozwolilo mi > wyrobić się *tylko* w 5h. Cos koloryzujesz. Moze masz kiepski komputer to ci muli. Sam mam stary bo juz 4 lata - ale juz i wtedy mial jakies 24GB ram i bez problemu da sie pracowac jak aktualizuje. Natomiast na laptopie to rzeczywiscie potrafi mocno spowolnic - no ale to ledwie 4GB pamieci i dysk naprawde tam sie poci znaczaco. Po prostu lapek jest duzo slabszy od nawet takiej - juz badz co badz leciwej stacjonarki. PS. Czasem nawet aktualizuje dwa systemy jednoczesnie - bo zwyklem pracowac w wirtualce a nie na hoscie wiec czesto i tu i tu sa te same aktualizacje wiec puszcza na obu - i o zgrozo - tez daje sie bez wiekszych problemow pracowac. -- mk4
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Sat, 07 Dec 2013 07:59
Date: Sat, 07 Dec 2013 07:59
67 lines
4029 bytes
4029 bytes
On 2013-12-07 00:59, mk4 wrote: >> Wiadomo. Jak sprawdzisz 50 razy to masz 50 razy lepiej sprawdzone niż >> jeden raz, czyli jakieś 4900% większa pewność. > Jesli rzeczywiscie jestes progrmaista i takie cos wysmazyles to ciezko > uznac, ze rzeczywiscie jestes. :D Wiesz co to jest ironia? > A czemu dlugo? Po pierwsz zdaje sie (nie sprawdzalem kazdej aktualizacji > w kazdej konfiguracji) kazda aktualizacje mozna odinstalowac. Robisz to codziennie, prawda? Szczególnie jak wykryjesz slabośc kryptograficzną w nowym sha1? > A zeby to > dalo sie zrobic to dla kazdej trzeba gdzies zarchiwizowac pliku, > pozapiasywac pewinie konfiguracje itd. itp. Straszne. Trzeba skopiować kilka plików obok. To jest wyzwanie dla dzisiejszych dysków! > Pozniej w nwoszych systemach robi cos co sie nazywa "Restore point" - > robi to z tego co widzialem dla glowniejszych aktualizacji - ale jednak > dosc czesto. Ta operacja trwa wlasnie dosc dlugo. A robi to po to zeby > proces aktualizacji nie padl i w razie czego byl stanie odzyskac > stabilnosc. A czemu trwa długo? Na zfs nie trwa długo. > Wniosek z tego taki, ze te aktualizacje na Windowsie po prostu dzialaja Odważne. Padły mi kilka razy niszcząc system. Fakt, aktulalizowałem nie gołe przeglądarki facebooka tylko komputery na ktorych coś było. Widocznie takie zastosowanie nie wchodzi w model biznesowy MS. > (i to juz od dosc dlugiego czasu - kilka lat na pewno) podczas gdy w tym > samym czasie (bylo to kolo roku 2009/2010) aktualizacja maszyny z > linuksem sprawila, ze polowa rzeczy po prostu przestala dzialac (a > zaktualizowalem tylko dlatego, ze juz mnie wkurzalo nagabywanie przez > ten aktualizator - z uporem maniaka ciagle przypominal i zachecal - no i > w koncu sie "zlamalem") - miedzy innymi jakies rzeczy, ktore sam > kompilowalem. Czy aby na pewno jestes pewny że warto porownywać *darmowy* system pisany chaotycznie przez pryszczersów z systemem w który wpompowano miliardy dolarów i zatrudnianio najlepszych z najlepszych? To taki rodzaj wywieszenia białej flagi "no ale oni też zjebali panie kierowniku"? > W tamtym czasie mozna bylo uznac ze cos takiego jak proces aktualizacji > systemu na linuksie nie istnial w ogole. Jak jest teraz to nie wiem - > niemniej ze wzgledu na takie a nie inne rozwiazanie pewnie niewiele lepiej. Oczywiscie nie jest dobrze. Nic z tego nie wynika dla MS. > W firmie czesc softu jest na linuksach Co mnie obchodzi linux? Dlaczego mój Windows w sposób *bezwzględny* jest gówniany? > Ale kazdy patrzy ze swojej dziurki - jedni maja piekny widok po horyzont > a inni szara sciane budynku po niebo. Zauważyłem taką prawidlowośc, że większość kiepskich cech Windowsa niezykle łatwo jest wyjąsnić pokazując że linux jest do dupy. No więc oba sa do dupy. Teraz zastanów się dlaczego nie oczekuje że Linux bedzie lepszy (już to pisałem).
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Sebastian Biały
Date: Sat, 07 Dec 2013 08:01
Date: Sat, 07 Dec 2013 08:01
5 lines
1182 bytes
1182 bytes
On 2013-12-07 01:13, mk4 wrote: > Natomiast na laptopie to rzeczywiscie potrafi mocno spowolnic - no ale > to ledwie 4GB pamieci 3 lata. 4GB pamięci. Tani laptop. Coś tu się nie zgadza.
Re: Windows 7 się aktualizuje.
Author: Roman W
Date: Sat, 07 Dec 2013 11:26
Date: Sat, 07 Dec 2013 11:26
12 lines
1975 bytes
1975 bytes
On Sat, 07 Dec 2013 01:13:34 +0100, mk4 <mk4@dev.nul> wrote: > Cos koloryzujesz. Moze masz kiepski komputer to ci muli. Sam mam stary > bo juz 4 lata - ale juz i wtedy mial jakies 24GB ram i bez problemu da > sie pracowac jak aktualizuje. Niedawno instalowałem od zera Windows 7 na komputerze z Core Duo E6600 i 4GB RAM. Ściągał wszystkie aktualizacja od 2011 roku. W tle. Zero mulenia, mozna było spokojnie pracować. Parę restartow i tyle. RW
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads