Thread View: pl.comp.os.advocacy
67 messages
67 total messages
Page 1 of 2
Started by Bart Ogryczak
Tue, 01 Mar 2011 13:21
Page 1 of 2 • 67 total messages
ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Bart Ogryczak
Date: Tue, 01 Mar 2011 13:21
Date: Tue, 01 Mar 2011 13:21
8 lines
1548 bytes
1548 bytes
Lista bestsellerów O'Reilly: <http://oreilly.com/store/ bestsellers.html> 1. iPad: The Missing Manual 2. iPhone: The Missing Manual, Fourth Edition 3. Mac OS X Snow Leopard: The Missing Manual A przecież to takie łatwe, intuicyjne i nikt nigdy do żadnej instrukcji zaglądać nie musi...
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: ds
Date: Wed, 02 Mar 2011 15:45
Date: Wed, 02 Mar 2011 15:45
21 lines
1306 bytes
1306 bytes
Bart Ogryczak wrote: > > A przecież to takie łatwe, intuicyjne i nikt nigdy do żadnej > instrukcji zaglądać nie musi... To że instrukcji nie trzeba nie oznacza że nikt jej nie napisze. Jeśli wg ciebie najlepiej wyciąć wszystkich makówkarzy, to może ci się przydać: http://www.amazon.com/Complete-Idiots-Guide- Voodoo/dp/0028642368/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1299080457&sr=1-1 i to: http://sedition.com/a/1022 -- Pozdrawiam ds
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Paweł
Date: Wed, 02 Mar 2011 18:30
Date: Wed, 02 Mar 2011 18:30
13 lines
1333 bytes
1333 bytes
W dniu 11-03-02 16:45, ds pisze: > Bart Ogryczak wrote: > >> >> A przecież to takie łatwe, intuicyjne i nikt nigdy do żadnej >> instrukcji zaglądać nie musi... > > To że instrukcji nie trzeba nie oznacza że nikt jej nie napisze. oczywiście że potrzeba. albo znajomy makówkarz. -- Paweł
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Wed, 02 Mar 2011 19:53
Date: Wed, 02 Mar 2011 19:53
26 lines
2078 bytes
2078 bytes
On 2011-03-02, Paweł <jas@nie.doczekal> wrote: > W dniu 11-03-02 16:45, ds pisze: >> Bart Ogryczak wrote: >> >>> >>> A przecież to takie łatwe, intuicyjne i nikt nigdy do żadnej >>> instrukcji zaglądać nie musi... >> >> To że instrukcji nie trzeba nie oznacza że nikt jej nie napisze. > > oczywiście że potrzeba. albo znajomy makówkarz. W ogóle interfejs dotykowy jest bardzo trudny, przynajmniej z punktu widzenia programisty. Kursor ma zawsze jakiś stan, bo jest umieszczony w konkretnym miejscu na ekranie, więc programista jest w stanie po prostu przypisać akcję do stanu. W przypadku interfejsu dotykowego nie da się, bo nie ma kursora, więc programista musi zgadywać co użytkownik może w danym momencie zrobić i przypisać akcje na zasadzie "co by było gdyby". Jedyną wskazówką jest kontekst, który jest jednak o wiele mniej oczywisty niż konkretny stan, szczególnie w sytuacji gdy mamy do czynienia z kilkoma aplikacjami jednocześnie. -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Paweł
Date: Wed, 02 Mar 2011 20:38
Date: Wed, 02 Mar 2011 20:38
20 lines
1729 bytes
1729 bytes
W dniu 11-03-02 20:53, Andrzej Rosa pisze: > On 2011-03-02, Paweł<jas@nie.doczekal> wrote: >> W dniu 11-03-02 16:45, ds pisze: >>> Bart Ogryczak wrote: >>> >>>> >>>> A przecież to takie łatwe, intuicyjne i nikt nigdy do żadnej >>>> instrukcji zaglądać nie musi... >>> >>> To że instrukcji nie trzeba nie oznacza że nikt jej nie napisze. >> >> oczywiście że potrzeba. albo znajomy makówkarz. > > W ogóle interfejs dotykowy jest bardzo trudny ja akurat osx miałem na myśli. kto bez czytania instrukcji domyśli się jak zrobić w nim prtscr? -- Paweł
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Tomek "Grych" Gryszkiewicz
Date: Fri, 04 Mar 2011 11:33
Date: Fri, 04 Mar 2011 11:33
10 lines
1487 bytes
1487 bytes
W dniu 11-03-02 21:38, Paweł pisze: > ja akurat osx miałem na myśli. kto bez czytania instrukcji domyśli się > jak zrobić w nim prtscr? Ja akurat domyśliłem się do czego służy program "Grab", nie było to trudne :) A skróty klawiszowe są w standardowym helpie, nie trzeba żadnego "missing manual" - wystarczy szukać po "zrzut ekranu" -- Grych
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Tomek "Grych" Gryszkiewicz
Date: Fri, 04 Mar 2011 11:36
Date: Fri, 04 Mar 2011 11:36
17 lines
2082 bytes
2082 bytes
W dniu 11-03-02 20:53, Andrzej Rosa pisze: > W ogóle interfejs dotykowy jest bardzo trudny, przynajmniej z punktu > widzenia programisty. Kursor ma zawsze jakiś stan, bo jest umieszczony > w konkretnym miejscu na ekranie, więc programista jest w stanie po > prostu przypisać akcję do stanu. W przypadku interfejsu dotykowego nie > da się, bo nie ma kursora, więc programista musi zgadywać co użytkownik > może w danym momencie zrobić i przypisać akcje na zasadzie "co by było > gdyby". Jedyną wskazówką jest kontekst, który jest jednak o wiele mniej > oczywisty niż konkretny stan, szczególnie w sytuacji gdy mamy do > czynienia z kilkoma aplikacjami jednocześnie. Akurat w iOS to jest bardzo proste (z punktu widzenia programisty), normalnie przypisujesz eventy do konkretnych obiektów. Trochę trudniej obsłużyć suwanie paluchami (drag&drop), a jeszcze troszkę trudniej multitouch. Natomiast nie jest to na pewno "bardzo trudne" :) -- Grych
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Fri, 04 Mar 2011 17:26
Date: Fri, 04 Mar 2011 17:26
40 lines
3041 bytes
3041 bytes
On 2011-03-04, Tomek "Grych" Gryszkiewicz <grych@nospam.tg.pl> wrote: > W dniu 11-03-02 20:53, Andrzej Rosa pisze: >> W ogóle interfejs dotykowy jest bardzo trudny, przynajmniej z punktu >> widzenia programisty. Kursor ma zawsze jakiś stan, bo jest umieszczony >> w konkretnym miejscu na ekranie, więc programista jest w stanie po >> prostu przypisać akcję do stanu. W przypadku interfejsu dotykowego nie >> da się, bo nie ma kursora, więc programista musi zgadywać co użytkownik >> może w danym momencie zrobić i przypisać akcje na zasadzie "co by było >> gdyby". Jedyną wskazówką jest kontekst, który jest jednak o wiele mniej >> oczywisty niż konkretny stan, szczególnie w sytuacji gdy mamy do >> czynienia z kilkoma aplikacjami jednocześnie. > Akurat w iOS to jest bardzo proste (z punktu widzenia programisty), Bo masz do czynienia z jedną aplikacją na raz? > normalnie przypisujesz eventy do konkretnych obiektów. Trochę trudniej > obsłużyć suwanie paluchami (drag&drop), To jest bardzo trudne nawet w przypadku klasycznego kursora. > a jeszcze troszkę trudniej > multitouch. Natomiast nie jest to na pewno "bardzo trudne" :) Bo nie wnikasz. Rozpatrz wszelkie możliwe przypadki kiedy przenosisz dowolną zawartość bądź akcję z jednej aplikacji do drugiej a dokopiesz się totalnego galimatiasu. Jak dodasz do tego brak kursora, czyli brak informacji skąd co przenosisz, konsekwencje robią się zupełnie nietrywialne. Dla przykładu - "złapałeś" pędzel w paintcie i upuszczasz na pulpit. Jak masz kursor wiadomo co robić (w tym wypadku nic). W przypadku interfejsu dotykowego nie masz kursora, który "zapamięta" że niesiesz pędzel, nie ma przycisku myszy, który możesz upuścić, więc wszystko zależy od mocy predykcyjnej programisty, w którą sądząc po tej dyskusji mam powody powątpiewać... ;-) -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Teo
Date: Fri, 04 Mar 2011 19:04
Date: Fri, 04 Mar 2011 19:04
29 lines
2004 bytes
2004 bytes
On 3/2/11 9:38 PM, Paweł wrote: > W dniu 11-03-02 20:53, Andrzej Rosa pisze: >> On 2011-03-02, Paweł<jas@nie.doczekal> wrote: >>> W dniu 11-03-02 16:45, ds pisze: >>>> Bart Ogryczak wrote: >>>> >>>>> >>>>> A przecież to takie łatwe, intuicyjne i nikt nigdy do żadnej >>>>> instrukcji zaglądać nie musi... >>>> >>>> To że instrukcji nie trzeba nie oznacza że nikt jej nie napisze. >>> >>> oczywiście że potrzeba. albo znajomy makówkarz. >> >> W ogóle interfejs dotykowy jest bardzo trudny > ja akurat osx miałem na myśli. kto bez czytania instrukcji domyśli się > jak zrobić w nim prtscr? Prawdziwy Polak instrukcji obsługi nie czyta! OSX: Command + Shift + 3 (pod warunkiem, że user zna - wątpię) i robi png na pulpicie. Windows: Prnt Scrn (pod warunkiem, że user wie co to jest - wątpię), paint, Ctrl+V, zapisz jako... Na Maczku jednak trochę to łatwiejsze jest...
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Paweł
Date: Fri, 04 Mar 2011 19:04
Date: Fri, 04 Mar 2011 19:04
13 lines
1659 bytes
1659 bytes
W dniu 11-03-04 12:33, Tomek "Grych" Gryszkiewicz pisze: > W dniu 11-03-02 21:38, Paweł pisze: > >> ja akurat osx miałem na myśli. kto bez czytania instrukcji domyśli się >> jak zrobić w nim prtscr? > Ja akurat domyśliłem się do czego służy program "Grab", nie było to > trudne :) A skróty klawiszowe są w standardowym helpie, nie trzeba > żadnego "missing manual" - wystarczy szukać po "zrzut ekranu" > help to też manual -- Paweł
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 04 Mar 2011 19:32
Date: Fri, 04 Mar 2011 19:32
18 lines
1877 bytes
1877 bytes
W dniu 2011-03-04 20:04, Teo pisze: > > OSX: > Command + Shift + 3 (pod warunkiem, że user zna - wątpię) i robi png na > pulpicie. > > Windows: > Prnt Scrn (pod warunkiem, że user wie co to jest - wątpię), paint, > Ctrl+V, zapisz jako... Narzędzie wycinania, zaznaczyć potrzebny obszar, zapisać. Tak to się robi we współczesnych Windows. -- Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "I must rule with eye and claw — as the hawk among lesser birds."
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Teo
Date: Fri, 04 Mar 2011 20:19
Date: Fri, 04 Mar 2011 20:19
17 lines
1679 bytes
1679 bytes
On 3/4/11 8:32 PM, Andrzej Libiszewski wrote: > W dniu 2011-03-04 20:04, Teo pisze: > >> >> OSX: >> Command + Shift + 3 (pod warunkiem, że user zna - wątpię) i robi png na >> pulpicie. >> >> Windows: >> Prnt Scrn (pod warunkiem, że user wie co to jest - wątpię), paint, >> Ctrl+V, zapisz jako... > > Narzędzie wycinania, zaznaczyć potrzebny obszar, zapisać. Tak to się > robi we współczesnych Windows. Command + Shift + 4 -> zaznacz obszar i robi się png na pulpicie. Szybko i przyjemnie.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Fri, 04 Mar 2011 20:40
Date: Fri, 04 Mar 2011 20:40
13 lines
1712 bytes
1712 bytes
Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: >> normalnie przypisujesz eventy do konkretnych obiektów. Trochę trudniej >> obsłużyć suwanie paluchami (drag&drop), > To jest bardzo trudne nawet w przypadku klasycznego kursora. Dlaczego bardzo trudne? W prostym przypadku na Windowsie, zwłaszcza gdy chodzi o .Net może to być kwestia kilku linijek kodu. Niedawno pisałem aplikację, która musiała obsługiwać upuszczanie plików i dosłownie implementacja samego upuszczenia bez wliczania obsługi danych to były 4 linie kodu. Podobnie było z przeciąganiem. -- Piotr Borkowski
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Tomek "Grych" Gryszkiewicz
Date: Sat, 05 Mar 2011 00:25
Date: Sat, 05 Mar 2011 00:25
44 lines
3172 bytes
3172 bytes
W dniu 11-03-04 18:26, Andrzej Rosa pisze: >> Akurat w iOS to jest bardzo proste (z punktu widzenia programisty), > > Bo masz do czynienia z jedną aplikacją na raz? A co ma do tego ilość aplikacji? Eventy przypisane są do obiektów, obiekt należy do aplikacji. Tak samo jak w aplikacjach desktopowych, np. event "on click". > >> normalnie przypisujesz eventy do konkretnych obiektów. Trochę trudniej >> obsłużyć suwanie paluchami (drag&drop), > > To jest bardzo trudne nawet w przypadku klasycznego kursora. Nie no, bez przesady. Suwanie paluchami w iOS robi się w sposób naprawdę niezbyt trudny, są eventy "touches begin" i "touches end", możesz też dostać eventy w trakcie suwania, żeby zapisać sobie ścieżkę. To nie rocket science :) Da się to nawet zrobić w javascripcie w Safari, jak masz coś z iOS to możesz zobaczyć sobie tutaj: http://o.sitepen.com/labs/code/iphone/events.html Działa nawet multitouch :) A kod jest dość banalny. > >> a jeszcze troszkę trudniej >> multitouch. Natomiast nie jest to na pewno "bardzo trudne" :) > > Bo nie wnikasz. Rozpatrz wszelkie możliwe przypadki kiedy przenosisz > dowolną zawartość bądź akcję z jednej aplikacji do drugiej a dokopiesz > się totalnego galimatiasu. Jak dodasz do tego brak kursora, czyli brak > informacji skąd co przenosisz, konsekwencje robią się zupełnie > nietrywialne. > > Dla przykładu - "złapałeś" pędzel w paintcie i upuszczasz na pulpit. > Jak masz kursor wiadomo co robić (w tym wypadku nic). W przypadku > interfejsu dotykowego nie masz kursora, który "zapamięta" że niesiesz > pędzel, nie ma przycisku myszy, który możesz upuścić, więc wszystko > zależy od mocy predykcyjnej programisty, w którą sądząc po tej dyskusji > mam powody powątpiewać... ;-) > Nie ma przycisku myszy, ale jest paluch... Łapiesz coś, przesuwasz, puszczasz (podnosisz paluch). Niewiele to się różni od złapania myszką. -- Grych
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: ds
Date: Sat, 05 Mar 2011 10:55
Date: Sat, 05 Mar 2011 10:55
13 lines
1320 bytes
1320 bytes
Andrzej Rosa wrote: > więc wszystko > zależy od mocy predykcyjnej programisty, w którą sądząc po tej dyskusji > mam powody powątpiewać... ;-) > To co dla jednego jest relatywnie łatwe dla kogoś innego będzie trudne. Dla ciebie jest trudne i ok. Ale nie jest. -- Pozdrawiam ds
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Michał Gancarski
Date: Sat, 05 Mar 2011 11:09
Date: Sat, 05 Mar 2011 11:09
28 lines
1908 bytes
1908 bytes
On 04 Mar 2011 17:26:56 GMT, Andrzej Rosa wrote: [...] > Dla przykładu - "złapałeś" pędzel w paintcie i upuszczasz na pulpit. > Jak masz kursor wiadomo co robić (w tym wypadku nic). To dokładnie tak samo jak z przeciąganiem palcem. > W przypadku > interfejsu dotykowego nie masz kursora, który "zapamięta" że niesiesz > pędzel, Huh? Andrzej, powiedz, że żartujesz. Właśnie stwierdziłeś, że obsługa tabletów na desktopie jest w zasadzie jakimś kompletnym chaosem. A to jest dokładnie to samo (nie licząc takich bajerów jak nachylenie piórka czy stopnie nacisku). Różnica jest taka, że naciskasz piórkiem na miejsce na tablecie, a nie palcem na ekranie. Co niczego nie zmienia. > nie ma przycisku myszy, który możesz upuścić, Za to jest palec, który możesz podnieść? -- Michał Gancarski
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Sat, 05 Mar 2011 13:15
Date: Sat, 05 Mar 2011 13:15
24 lines
2364 bytes
2364 bytes
On 2011-03-04, Piotr B. [pb2004] <p_borkowski@nospamgazeta.pl> wrote: > Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: >>> normalnie przypisujesz eventy do konkretnych obiektów. Trochę trudniej >>> obsłużyć suwanie paluchami (drag&drop), >> To jest bardzo trudne nawet w przypadku klasycznego kursora. > > Dlaczego bardzo trudne? W prostym przypadku na Windowsie, zwłaszcza gdy > chodzi o .Net może to być kwestia kilku linijek kodu. Niedawno pisałem > aplikację, która musiała obsługiwać upuszczanie plików i dosłownie > implementacja samego upuszczenia bez wliczania obsługi danych to były 4 > linie kodu. Podobnie było z przeciąganiem. Zaznaczasz parę rubryk w Excellu i upuszczasz do Photoshopa. Co i gdzie powinno zostać wklejone? Nie wiem jak jest w Windows, ale w Iksach aplikacje komunikują się ze sobą i na tej podstawie podejmują decyzję co zrobić z zawartością schowka. Szczerze powiedziawszy, nie potrafię sobie wyobrazić innego rozwiązania, ale może czegoś nie rozumiem? -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Sat, 05 Mar 2011 17:00
Date: Sat, 05 Mar 2011 17:00
34 lines
2863 bytes
2863 bytes
Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: > On 2011-03-04, Piotr B. [pb2004] <p_borkowski@nospamgazeta.pl> wrote: >> Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: >>>> normalnie przypisujesz eventy do konkretnych obiektów. Trochę trudniej >>>> obsłużyć suwanie paluchami (drag&drop), >>> To jest bardzo trudne nawet w przypadku klasycznego kursora. >> >> Dlaczego bardzo trudne? W prostym przypadku na Windowsie, zwłaszcza gdy >> chodzi o .Net może to być kwestia kilku linijek kodu. Niedawno pisałem >> aplikację, która musiała obsługiwać upuszczanie plików i dosłownie >> implementacja samego upuszczenia bez wliczania obsługi danych to były 4 >> linie kodu. Podobnie było z przeciąganiem. > Zaznaczasz parę rubryk w Excellu i upuszczasz do Photoshopa. Co i gdzie > powinno zostać wklejone? To już nie jest kwestia drag and drop tylko właściwej obsługi otrzymanych danych. > Nie wiem jak jest w Windows, ale w Iksach aplikacje komunikują się ze > sobą i na tej podstawie podejmują decyzję co zrobić z zawartością > schowka. Szczerze powiedziawszy, nie potrafię sobie wyobrazić innego > rozwiązania, ale może czegoś nie rozumiem? Na najniższym poziomie aplikacje implementują trzy interfejsy OLE: IDropSource, IDropTarget i IDataObject oraz wywołują funkcję DoDragDrop i RegisterDragDrop. Tak więc nie ma bezpośredniej komunikacji między aplikacjami. Przeniesienie danych realizuje OLE. W przypadku WPF lub WinForms powyższe już jest zaimplementowane i aplikacja musi tylko obsłużyć odpowiednie zdarzenia np. w Winforms dla upuszczania są to DragEnter i DragDrop. -- Piotr Borkowski
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Sat, 05 Mar 2011 17:37
Date: Sat, 05 Mar 2011 17:37
38 lines
3062 bytes
3062 bytes
On 2011-03-05, Piotr B. [pb2004] <p_borkowski@nospamgazeta.pl> wrote: > Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: > >>> Dlaczego bardzo trudne? W prostym przypadku na Windowsie, zwłaszcza gdy >>> chodzi o .Net może to być kwestia kilku linijek kodu. Niedawno pisałem >>> aplikację, która musiała obsługiwać upuszczanie plików i dosłownie >>> implementacja samego upuszczenia bez wliczania obsługi danych to były 4 >>> linie kodu. Podobnie było z przeciąganiem. > >> Zaznaczasz parę rubryk w Excellu i upuszczasz do Photoshopa. Co i gdzie >> powinno zostać wklejone? > > To już nie jest kwestia drag and drop tylko właściwej obsługi > otrzymanych danych. Czyli jedyne co chciałeś napisać, to że schowek jest łatwo zrobić? ;-) >> Nie wiem jak jest w Windows, ale w Iksach aplikacje komunikują się ze >> sobą i na tej podstawie podejmują decyzję co zrobić z zawartością >> schowka. Szczerze powiedziawszy, nie potrafię sobie wyobrazić innego >> rozwiązania, ale może czegoś nie rozumiem? > > Na najniższym poziomie aplikacje implementują trzy interfejsy OLE: > IDropSource, IDropTarget i IDataObject oraz wywołują funkcję DoDragDrop > i RegisterDragDrop. Tak więc nie ma bezpośredniej komunikacji między > aplikacjami. Przeniesienie danych realizuje OLE. W przypadku WPF lub > WinForms powyższe już jest zaimplementowane i aplikacja musi tylko > obsłużyć odpowiednie zdarzenia np. w Winforms dla upuszczania są to > DragEnter i DragDrop. Przynajmniej na pierwszy rzut oka wygląda na to, że przynajmniej w ramach OLE działa to analogicznie. Za to ma wszelkie prawa działać gorzej, jak użytkownik przeciągnie coś niezrozumiałego dla OLE. -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Sat, 05 Mar 2011 17:53
Date: Sat, 05 Mar 2011 17:53
78 lines
4778 bytes
4778 bytes
On 2011-03-05, Tomek "Grych" Gryszkiewicz <grych@nospam.tg.pl> wrote: > W dniu 11-03-04 18:26, Andrzej Rosa pisze: >>> Akurat w iOS to jest bardzo proste (z punktu widzenia programisty), >> >> Bo masz do czynienia z jedną aplikacją na raz? > A co ma do tego ilość aplikacji? Eventy przypisane są do obiektów, > obiekt należy do aplikacji. Tak samo jak w aplikacjach desktopowych, np. > event "on click". To naprawdę nie jest proste. Z tego co piszesz widać po prostu, że nigdy nie wniknąłeś głębiej w problem. Ja osobiście też nie, tylko kiedyś z nudów wykład na ten temat obejrzałem. Szczerze polecam zrobić podobnie... >>> normalnie przypisujesz eventy do konkretnych obiektów. Trochę trudniej >>> obsłużyć suwanie paluchami (drag&drop), >> >> To jest bardzo trudne nawet w przypadku klasycznego kursora. > Nie no, bez przesady. Jak najbardziej bez przesady. > Suwanie paluchami w iOS robi się w sposób naprawdę > niezbyt trudny, są eventy "touches begin" i "touches end", możesz też > dostać eventy w trakcie suwania, żeby zapisać sobie ścieżkę. To nie > rocket science :) > Da się to nawet zrobić w javascripcie w Safari, jak masz coś z iOS to > możesz zobaczyć sobie tutaj: > http://o.sitepen.com/labs/code/iphone/events.html > Działa nawet multitouch :) A kod jest dość banalny. Oj, nawet mi się nie chce odpisywać. Za to przypomniała mi się dyskusja jak się dzieciaki od Waylanda wymądrzały, jak to wszystko im się uda lepiej i prościej zrobić... A bawcie się. Piwo sobie otworzę, bo popcornu nie lubię. ;-) >>> a jeszcze troszkę trudniej >>> multitouch. Natomiast nie jest to na pewno "bardzo trudne" :) >> >> Bo nie wnikasz. Rozpatrz wszelkie możliwe przypadki kiedy przenosisz >> dowolną zawartość bądź akcję z jednej aplikacji do drugiej a dokopiesz >> się totalnego galimatiasu. Jak dodasz do tego brak kursora, czyli brak >> informacji skąd co przenosisz, konsekwencje robią się zupełnie >> nietrywialne. >> >> Dla przykładu - "złapałeś" pędzel w paintcie i upuszczasz na pulpit. >> Jak masz kursor wiadomo co robić (w tym wypadku nic). W przypadku >> interfejsu dotykowego nie masz kursora, który "zapamięta" że niesiesz >> pędzel, nie ma przycisku myszy, który możesz upuścić, więc wszystko >> zależy od mocy predykcyjnej programisty, w którą sądząc po tej dyskusji >> mam powody powątpiewać... ;-) >> > Nie ma przycisku myszy, ale jest paluch... Łapiesz coś, W jakim sensie "łapiesz". "Złapałeś" coś w jednej aplikacji, druga nawet nie musi wiedzieć że coś w ogóle jest "złapane", to tylko użytkownik myśli że to oczywiste. Ale niech tam, powiedzmy "złapałeś" coś niezrozumiałego dla innej aplikacji. Teraz w tej innej aplikacji dotykasz Menu. Co ona ma z tym zrobić? Usiłować obsłużyć schowek i się wywalić? Zignorować schowek i obsłużyć dotknięcie Menu? A może poczekać z obsługą schowka aż użytkownik się przeklika przez Menu? I tak w *każdej* aplikacji z osobna. > przesuwasz, > puszczasz (podnosisz paluch). Niewiele to się różni od złapania myszką. Nie masz stanu, masz kontekst. System musi zgadnąć co użytkownik miał na myśli. Każdy programista każdej aplikacji musi być świadom tych problemów, a najwyraźniej nie jest. -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Sat, 05 Mar 2011 17:57
Date: Sat, 05 Mar 2011 17:57
21 lines
1829 bytes
1829 bytes
On 2011-03-05, ds <ds@bezpoczty.pl> wrote: > Andrzej Rosa wrote: > >> więc wszystko >> zależy od mocy predykcyjnej programisty, w którą sądząc po tej dyskusji >> mam powody powątpiewać... ;-) >> > > To co dla jednego jest relatywnie łatwe dla kogoś innego będzie trudne. Dla > ciebie jest trudne i ok. Ale nie jest. Ja o tyle mam prosto, że w ogóle nie jestem programistą, więc nie mam problemu z ego. Ja jestem tylko lekko nabzdryngolonym, wybitnie inteligentnym i zadowolonym z życia motocyklistą. Sezon się zaczął! :-))) -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: ds
Date: Sat, 05 Mar 2011 18:30
Date: Sat, 05 Mar 2011 18:30
15 lines
1417 bytes
1417 bytes
Andrzej Rosa wrote: > Ja o tyle mam prosto, że w ogóle nie jestem programistą, więc nie mam > problemu z ego. Ja jestem tylko lekko nabzdryngolonym, wybitnie > inteligentnym i zadowolonym z życia motocyklistą. > > Sezon się zaczął! :-))) Brrr, jeszcze chyba trochę wcześnie... :) -- Pozdrawiam ds
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Teo
Date: Sat, 05 Mar 2011 19:09
Date: Sat, 05 Mar 2011 19:09
16 lines
1938 bytes
1938 bytes
On 3/5/11 6:53 PM, Andrzej Rosa wrote: > On 2011-03-05, Tomek "Grych" Gryszkiewicz<grych@nospam.tg.pl> wrote: >> W dniu 11-03-04 18:26, Andrzej Rosa pisze: >>>> Akurat w iOS to jest bardzo proste (z punktu widzenia programisty), >>> >>> Bo masz do czynienia z jedną aplikacją na raz? >> A co ma do tego ilość aplikacji? Eventy przypisane są do obiektów, >> obiekt należy do aplikacji. Tak samo jak w aplikacjach desktopowych, np. >> event "on click". > > To naprawdę nie jest proste. Z tego co piszesz widać po prostu, że > nigdy nie wniknąłeś głębiej w problem. Ja osobiście też nie, tylko > kiedyś z nudów wykład na ten temat obejrzałem. Szczerze polecam zrobić > podobnie... Zapodaj linka.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Sat, 05 Mar 2011 20:40
Date: Sat, 05 Mar 2011 20:40
43 lines
3327 bytes
3327 bytes
Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: > On 2011-03-05, Piotr B. [pb2004] <p_borkowski@nospamgazeta.pl> wrote: >> Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: >> >>>> Dlaczego bardzo trudne? W prostym przypadku na Windowsie, zwłaszcza gdy >>>> chodzi o .Net może to być kwestia kilku linijek kodu. Niedawno pisałem >>>> aplikację, która musiała obsługiwać upuszczanie plików i dosłownie >>>> implementacja samego upuszczenia bez wliczania obsługi danych to były 4 >>>> linie kodu. Podobnie było z przeciąganiem. >> >>> Zaznaczasz parę rubryk w Excellu i upuszczasz do Photoshopa. Co i gdzie >>> powinno zostać wklejone? >> >> To już nie jest kwestia drag and drop tylko właściwej obsługi >> otrzymanych danych. > Czyli jedyne co chciałeś napisać, to że schowek jest łatwo zrobić? ;-) Łatwo jest zaimplementować obsługę drag and drop. >>> Nie wiem jak jest w Windows, ale w Iksach aplikacje komunikują się ze >>> sobą i na tej podstawie podejmują decyzję co zrobić z zawartością >>> schowka. Szczerze powiedziawszy, nie potrafię sobie wyobrazić innego >>> rozwiązania, ale może czegoś nie rozumiem? >> >> Na najniższym poziomie aplikacje implementują trzy interfejsy OLE: >> IDropSource, IDropTarget i IDataObject oraz wywołują funkcję DoDragDrop >> i RegisterDragDrop. Tak więc nie ma bezpośredniej komunikacji między >> aplikacjami. Przeniesienie danych realizuje OLE. W przypadku WPF lub >> WinForms powyższe już jest zaimplementowane i aplikacja musi tylko >> obsłużyć odpowiednie zdarzenia np. w Winforms dla upuszczania są to >> DragEnter i DragDrop. > Przynajmniej na pierwszy rzut oka wygląda na to, że przynajmniej w > ramach OLE działa to analogicznie. Za to ma wszelkie prawa działać > gorzej, jak użytkownik przeciągnie coś niezrozumiałego dla OLE. OLE nie obchodzi jakie dane zawiera DataObject. To aplikacja ma sprawdzić jakie dane są przenoszone i jeśli je obsługuje wybrać odpowiedni Effect i obsłużyć dane. -- Piotr Borkowski
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Artur M. Piwko
Date: Sun, 06 Mar 2011 09:44
Date: Sun, 06 Mar 2011 09:44
23 lines
1925 bytes
1925 bytes
In the darkest hour on Fri, 04 Mar 2011 21:19:19 +0100,
Teo <tee9o@onet.pl> screamed:
>>> OSX:
>>> Command + Shift + 3 (pod warunkiem, że user zna - wątpię) i robi png na
>>> pulpicie.
>>>
>>> Windows:
>>> Prnt Scrn (pod warunkiem, że user wie co to jest - wątpię), paint,
>>> Ctrl+V, zapisz jako...
>>
>> Narzędzie wycinania, zaznaczyć potrzebny obszar, zapisać. Tak to się
>> robi we współczesnych Windows.
>
> Command + Shift + 4 -> zaznacz obszar i robi się png na pulpicie.
> Szybko i przyjemnie.
A aktywne okno da się? Coś a'la Alt + Prtsc w Windows.
--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:224B ]
[ 10:43:30 user up 12733 days, 22:38, 1 user, load average: 0.18, 0.00, 0.09 ]
New studies show that 100% of all smokers die.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Sergiusz Rozanski
Date: Sun, 06 Mar 2011 10:19
Date: Sun, 06 Mar 2011 10:19
23 lines
2150 bytes
2150 bytes
Dnia 06.03.2011 Artur M. Piwko <milusi.pysiaczek@buziaczek.pl> napisał/a: > In the darkest hour on Fri, 04 Mar 2011 21:19:19 +0100, > Teo <tee9o@onet.pl> screamed: >>>> OSX: >>>> Command + Shift + 3 (pod warunkiem, że user zna - wątpię) i robi png na >>>> pulpicie. >>>> >>>> Windows: >>>> Prnt Scrn (pod warunkiem, że user wie co to jest - wątpię), paint, >>>> Ctrl+V, zapisz jako... >>> >>> Narzędzie wycinania, zaznaczyć potrzebny obszar, zapisać. Tak to się >>> robi we współczesnych Windows. >> >> Command + Shift + 4 -> zaznacz obszar i robi się png na pulpicie. >> Szybko i przyjemnie. > > A aktywne okno da się? Coś a'la Alt + Prtsc w Windows. Z pudełka chyba nie ma. A co do ww to jeszcze dodatkowo trzymając alt kopiowanie zrobi się do schowka a nie do pliku na pulpit. I łatwiej je pamiętać jako: command+# i command+$ bo shift jest jako taki bardziej naturalny.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Sun, 06 Mar 2011 11:12
Date: Sun, 06 Mar 2011 11:12
36 lines
2858 bytes
2858 bytes
On 2011-03-05, Piotr B. [pb2004] <p_borkowski@nospamgazeta.pl> wrote: > Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: > >>> To już nie jest kwestia drag and drop tylko właściwej obsługi >>> otrzymanych danych. > >> Czyli jedyne co chciałeś napisać, to że schowek jest łatwo zrobić? ;-) > > Łatwo jest zaimplementować obsługę drag and drop. Sam mechanizm nigdzie nie jest specjalnie trudny. >>> Na najniższym poziomie aplikacje implementują trzy interfejsy OLE: >>> IDropSource, IDropTarget i IDataObject oraz wywołują funkcję DoDragDrop >>> i RegisterDragDrop. Tak więc nie ma bezpośredniej komunikacji między >>> aplikacjami. Przeniesienie danych realizuje OLE. W przypadku WPF lub >>> WinForms powyższe już jest zaimplementowane i aplikacja musi tylko >>> obsłużyć odpowiednie zdarzenia np. w Winforms dla upuszczania są to >>> DragEnter i DragDrop. > >> Przynajmniej na pierwszy rzut oka wygląda na to, że przynajmniej w >> ramach OLE działa to analogicznie. Za to ma wszelkie prawa działać >> gorzej, jak użytkownik przeciągnie coś niezrozumiałego dla OLE. > > OLE nie obchodzi jakie dane zawiera DataObject. To aplikacja ma > sprawdzić jakie dane są przenoszone i jeśli je obsługuje wybrać > odpowiedni Effect i obsłużyć dane. Przecież piszę, że sprowadza się to do tego samego. Za to nadal nie wiem co się stanie, jeśli użytkownik przeciągnie coś, czego OLE nie rozumie. -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Sun, 06 Mar 2011 11:13
Date: Sun, 06 Mar 2011 11:13
19 lines
1922 bytes
1922 bytes
On 2011-03-05, Teo <tee9o@onet.pl> wrote: > On 3/5/11 6:53 PM, Andrzej Rosa wrote: >>> A co ma do tego ilość aplikacji? Eventy przypisane są do obiektów, >>> obiekt należy do aplikacji. Tak samo jak w aplikacjach desktopowych, np. >>> event "on click". >> >> To naprawdę nie jest proste. Z tego co piszesz widać po prostu, że >> nigdy nie wniknąłeś głębiej w problem. Ja osobiście też nie, tylko >> kiedyś z nudów wykład na ten temat obejrzałem. Szczerze polecam zrobić >> podobnie... > > Zapodaj linka. Nie mogę znaleźć. Jeszcze poszukam, ale nie obiecuję że mi się uda. -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Sun, 06 Mar 2011 13:40
Date: Sun, 06 Mar 2011 13:40
40 lines
3039 bytes
3039 bytes
Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: > On 2011-03-05, Piotr B. [pb2004] <p_borkowski@nospamgazeta.pl> wrote: >> Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: >> >>>> To już nie jest kwestia drag and drop tylko właściwej obsługi >>>> otrzymanych danych. >> >>> Czyli jedyne co chciałeś napisać, to że schowek jest łatwo zrobić? ;-) >> >> Łatwo jest zaimplementować obsługę drag and drop. > Sam mechanizm nigdzie nie jest specjalnie trudny. To w czym widzisz problem? >>>> Na najniższym poziomie aplikacje implementują trzy interfejsy OLE: >>>> IDropSource, IDropTarget i IDataObject oraz wywołują funkcję DoDragDrop >>>> i RegisterDragDrop. Tak więc nie ma bezpośredniej komunikacji między >>>> aplikacjami. Przeniesienie danych realizuje OLE. W przypadku WPF lub >>>> WinForms powyższe już jest zaimplementowane i aplikacja musi tylko >>>> obsłużyć odpowiednie zdarzenia np. w Winforms dla upuszczania są to >>>> DragEnter i DragDrop. >> >>> Przynajmniej na pierwszy rzut oka wygląda na to, że przynajmniej w >>> ramach OLE działa to analogicznie. Za to ma wszelkie prawa działać >>> gorzej, jak użytkownik przeciągnie coś niezrozumiałego dla OLE. >> >> OLE nie obchodzi jakie dane zawiera DataObject. To aplikacja ma >> sprawdzić jakie dane są przenoszone i jeśli je obsługuje wybrać >> odpowiedni Effect i obsłużyć dane. > Przecież piszę, że sprowadza się to do tego samego. Za to nadal nie > wiem co się stanie, jeśli użytkownik przeciągnie coś, czego OLE nie > rozumie. Najwyżej aplikacja docelowa nie obsłuży, nie OLE. Nic się nie stanie. Upuszczenie po prostu nie będzie możliwe. -- Piotr Borkowski
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Teo
Date: Sun, 06 Mar 2011 14:41
Date: Sun, 06 Mar 2011 14:41
23 lines
2038 bytes
2038 bytes
On 3/6/11 10:44 AM, Artur M. Piwko wrote: > In the darkest hour on Fri, 04 Mar 2011 21:19:19 +0100, > Teo<tee9o@onet.pl> screamed: >>>> OSX: >>>> Command + Shift + 3 (pod warunkiem, że user zna - wątpię) i robi png na >>>> pulpicie. >>>> >>>> Windows: >>>> Prnt Scrn (pod warunkiem, że user wie co to jest - wątpię), paint, >>>> Ctrl+V, zapisz jako... >>> >>> Narzędzie wycinania, zaznaczyć potrzebny obszar, zapisać. Tak to się >>> robi we współczesnych Windows. >> >> Command + Shift + 4 -> zaznacz obszar i robi się png na pulpicie. >> Szybko i przyjemnie. > > A aktywne okno da się? Coś a'la Alt + Prtsc w Windows. Command + Shift + 4 -> spacja - wybierasz okno Trochę bardziej intuicyjne niż pod Windowsem, bo "widzisz" któremu okienku robisz screena.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Sun, 06 Mar 2011 18:28
Date: Sun, 06 Mar 2011 18:28
36 lines
2702 bytes
2702 bytes
On 2011-03-06, Piotr B. [pb2004] <p_borkowski@nospamgazeta.pl> wrote: > Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: > >>>> Czyli jedyne co chciałeś napisać, to że schowek jest łatwo zrobić? ;-) >>> >>> Łatwo jest zaimplementować obsługę drag and drop. > >> Sam mechanizm nigdzie nie jest specjalnie trudny. > > To w czym widzisz problem? W kopiowaniu nietrywialnych danych pomiędzy niemożliwymi do przewidzenia kombinacjami aplikacji. >>>> Przynajmniej na pierwszy rzut oka wygląda na to, że przynajmniej w >>>> ramach OLE działa to analogicznie. Za to ma wszelkie prawa działać >>>> gorzej, jak użytkownik przeciągnie coś niezrozumiałego dla OLE. >>> >>> OLE nie obchodzi jakie dane zawiera DataObject. To aplikacja ma >>> sprawdzić jakie dane są przenoszone i jeśli je obsługuje wybrać >>> odpowiedni Effect i obsłużyć dane. > >> Przecież piszę, że sprowadza się to do tego samego. Za to nadal nie >> wiem co się stanie, jeśli użytkownik przeciągnie coś, czego OLE nie >> rozumie. > > Najwyżej aplikacja docelowa nie obsłuży, nie OLE. Nic się nie stanie. > Upuszczenie po prostu nie będzie możliwe. Tak z ciekawości, to dlatego na Windowsie nie da się skopiować komunikatu błędu i wkleić do Googla? -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Sun, 06 Mar 2011 18:33
Date: Sun, 06 Mar 2011 18:33
37 lines
2560 bytes
2560 bytes
On 2011-03-05, Michał Gancarski <michal@gancarski.com> wrote: > On 04 Mar 2011 17:26:56 GMT, Andrzej Rosa wrote: > > [...] > >> Dla przykładu - "złapałeś" pędzel w paintcie i upuszczasz na pulpit. >> Jak masz kursor wiadomo co robić (w tym wypadku nic). > > To dokładnie tak samo jak z przeciąganiem palcem. Niedokładnie. Dokładnie byłoby gdybyś miał dostępne menu kontekstowe, kilka przycisków i kursor o jasno określonym stanie. >> W przypadku >> interfejsu dotykowego nie masz kursora, który "zapamięta" że niesiesz >> pędzel, > > Huh? Andrzej, powiedz, że żartujesz. Właśnie stwierdziłeś, że obsługa > tabletów na desktopie jest w zasadzie jakimś kompletnym chaosem. A to jest > dokładnie to samo (nie licząc takich bajerów jak nachylenie piórka czy > stopnie nacisku). Różnica jest taka, że naciskasz piórkiem na miejsce na > tablecie, a nie palcem na ekranie. Co niczego nie zmienia. Zmienia, bo kursor jest zawsze na ekranie i czasami się go klika, a palec jest zawsze w powietrzu i tylko czasami czegoś na ekranie dotyka. >> nie ma przycisku myszy, który możesz upuścić, > > Za to jest palec, który możesz podnieść? Możesz podnieść? Superancki ten twój interfejs, który wymaga trzymania palca cały czas na ekranie... -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: ds
Date: Sun, 06 Mar 2011 19:06
Date: Sun, 06 Mar 2011 19:06
15 lines
1649 bytes
1649 bytes
Andrzej Rosa wrote: > Możesz podnieść? Superancki ten twój interfejs, który wymaga trzymania > palca cały czas na ekranie... Czasem sami sobie komplikujemy problemy które nie są zbyt skomplikowane. Znam trudniejsze rzeczy od drag'n'dropa i multitoucha. I wiem że nawet najprostszą rzecz można obciążyć tak że nikt nie dojdzie o co chodzi. http://www.ifans.com/forums/showthread.php?t=133201 http://developer.apple.com/library/mac/#documentation/cocoa/conceptual/DragandDrop/DragandDrop.html -- Pozdrawiam ds
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Michał Gancarski
Date: Sun, 06 Mar 2011 19:43
Date: Sun, 06 Mar 2011 19:43
52 lines
3185 bytes
3185 bytes
On 06 Mar 2011 18:33:49 GMT, Andrzej Rosa wrote: > On 2011-03-05, Michał Gancarski <michal@gancarski.com> wrote: >> On 04 Mar 2011 17:26:56 GMT, Andrzej Rosa wrote: >> >> [...] >> >>> Dla przykładu - "złapałeś" pędzel w paintcie i upuszczasz na pulpit. >>> Jak masz kursor wiadomo co robić (w tym wypadku nic). >> >> To dokładnie tak samo jak z przeciąganiem palcem. > > Niedokładnie. Dokładnie byłoby gdybyś miał dostępne menu kontekstowe, > kilka przycisków i kursor o jasno określonym stanie. Czyli jest prościej, bo możliwości mniej. I nie rozumiem w jaki sposób w dotykowym interfejsie nie ma ustalonego stanu. Dotykasz albo nie dotykasz. Jeśli dotykasz, to dodatkowo możesz przeciągnąć i tyle. Różnica jedynie taka, że w multitouchach może się to dziać w kilku miejscach. >>> W przypadku >>> interfejsu dotykowego nie masz kursora, który "zapamięta" że niesiesz >>> pędzel, >> >> Huh? Andrzej, powiedz, że żartujesz. Właśnie stwierdziłeś, że obsługa >> tabletów na desktopie jest w zasadzie jakimś kompletnym chaosem. A to jest >> dokładnie to samo (nie licząc takich bajerów jak nachylenie piórka czy >> stopnie nacisku). Różnica jest taka, że naciskasz piórkiem na miejsce na >> tablecie, a nie palcem na ekranie. Co niczego nie zmienia. > > Zmienia, bo kursor jest zawsze na ekranie i czasami się go klika, a > palec jest zawsze w powietrzu i tylko czasami czegoś na ekranie dotyka. No i? W jaki sposób to komplikuje? Co daje "ciągła obecność kursora na ekranie"? Nic. W znakomitej większości przypadków liczą się tylko momenty, w których wciśnięty jest przycisk myszy, co jest równoważne z dotknięciem palcem. >>> nie ma przycisku myszy, który możesz upuścić, >> >> Za to jest palec, który możesz podnieść? > > Możesz podnieść? Superancki ten twój interfejs, który wymaga trzymania > palca cały czas na ekranie... No właśnie nie wymaga, bo można podnieść palec. -- Michał Gancarski
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Tomek "Grych" Gryszkiewicz
Date: Sun, 06 Mar 2011 19:54
Date: Sun, 06 Mar 2011 19:54
37 lines
3001 bytes
3001 bytes
W dniu 11-03-05 18:53, Andrzej Rosa pisze: > To naprawdę nie jest proste. Z tego co piszesz widać po prostu, że > nigdy nie wniknąłeś głębiej w problem. Ja osobiście też nie, tylko > kiedyś z nudów wykład na ten temat obejrzałem. Szczerze polecam zrobić > podobnie... Naprawdę nie rozumiem w czym widzisz problem. Chodzi Ci o to, w jaki sposób system wysyła te eventy do programu? W to też nie wnikałem, nawet nie obejrzałem z nudów wykładu. Za to napisałem parę aplikacji na iOS, które obsługują dotykowe eventy. Szczerze polecam zrobić podobnie... > >>>> normalnie przypisujesz eventy do konkretnych obiektów. Trochę trudniej >>>> obsłużyć suwanie paluchami (drag&drop), >>> >>> To jest bardzo trudne nawet w przypadku klasycznego kursora. >> Nie no, bez przesady. > > Jak najbardziej bez przesady. > >> Suwanie paluchami w iOS robi się w sposób naprawdę >> niezbyt trudny, są eventy "touches begin" i "touches end", możesz też >> dostać eventy w trakcie suwania, żeby zapisać sobie ścieżkę. To nie >> rocket science :) >> Da się to nawet zrobić w javascripcie w Safari, jak masz coś z iOS to >> możesz zobaczyć sobie tutaj: >> http://o.sitepen.com/labs/code/iphone/events.html >> Działa nawet multitouch :) A kod jest dość banalny. > > Oj, nawet mi się nie chce odpisywać. Za to przypomniała mi się dyskusja > jak się dzieciaki od Waylanda wymądrzały, jak to wszystko im się uda > lepiej i prościej zrobić... No teraz to z kolei mi nie chce się odpisywać. Naprawdę chciałem podyskutować na temat interfejsu dotykowego, bo mam troszkę doświadczeń w iOS, ale wolisz robić porównania do wymądrzających się dzieciaków. EOT. -- Grych
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Piotr B. [pb2004]
Date: Sun, 06 Mar 2011 20:00
Date: Sun, 06 Mar 2011 20:00
48 lines
3132 bytes
3132 bytes
Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: > On 2011-03-06, Piotr B. [pb2004] <p_borkowski@nospamgazeta.pl> wrote: >> Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: >> >>>>> Czyli jedyne co chciałeś napisać, to że schowek jest łatwo zrobić? ;-) >>>> >>>> Łatwo jest zaimplementować obsługę drag and drop. >> >>> Sam mechanizm nigdzie nie jest specjalnie trudny. >> >> To w czym widzisz problem? > W kopiowaniu nietrywialnych danych pomiędzy niemożliwymi do przewidzenia > kombinacjami aplikacji. To chyba jasne że kopiowane dane muszą być w formacie zrozumiałym przez obydwie aplikacje. >>>>> Przynajmniej na pierwszy rzut oka wygląda na to, że przynajmniej w >>>>> ramach OLE działa to analogicznie. Za to ma wszelkie prawa działać >>>>> gorzej, jak użytkownik przeciągnie coś niezrozumiałego dla OLE. >>>> >>>> OLE nie obchodzi jakie dane zawiera DataObject. To aplikacja ma >>>> sprawdzić jakie dane są przenoszone i jeśli je obsługuje wybrać >>>> odpowiedni Effect i obsłużyć dane. >> >>> Przecież piszę, że sprowadza się to do tego samego. Za to nadal nie >>> wiem co się stanie, jeśli użytkownik przeciągnie coś, czego OLE nie >>> rozumie. >> >> Najwyżej aplikacja docelowa nie obsłuży, nie OLE. Nic się nie stanie. >> Upuszczenie po prostu nie będzie możliwe. > Tak z ciekawości, to dlatego na Windowsie nie da się skopiować > komunikatu błędu i wkleić do Googla? Da się: [Window Title] foobar [Content] Windows cannot find 'foobar'. Make sure you typed the name correctly, and then try again. [OK] Use Ctrl+C, Luke. -- Piotr Borkowski
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Mon, 07 Mar 2011 12:13
Date: Mon, 07 Mar 2011 12:13
67 lines
4333 bytes
4333 bytes
On 2011-03-06, Tomek "Grych" Gryszkiewicz <grych@nospam.tg.pl> wrote: > W dniu 11-03-05 18:53, Andrzej Rosa pisze: >> To naprawdę nie jest proste. Z tego co piszesz widać po prostu, że >> nigdy nie wniknąłeś głębiej w problem. Ja osobiście też nie, tylko >> kiedyś z nudów wykład na ten temat obejrzałem. Szczerze polecam zrobić >> podobnie... > Naprawdę nie rozumiem w czym widzisz problem. Chodzi Ci o to, w jaki > sposób system wysyła te eventy do programu? Częściowo. Tzn. programowo to się da zrobić i jest to robione często na sensownym poziomie, ale prawdziwe problemy są z zaprojektowanie interfejsu w taki sposób, by przetrzymywał interakcję z użytkownikiem bez istotnych wtop. > W to też nie wnikałem, nawet > nie obejrzałem z nudów wykładu. Za to napisałem parę aplikacji na iOS, > które obsługują dotykowe eventy. Szczerze polecam zrobić podobnie... Po co? >>> Suwanie paluchami w iOS robi się w sposób naprawdę >>> niezbyt trudny, są eventy "touches begin" i "touches end", możesz też >>> dostać eventy w trakcie suwania, żeby zapisać sobie ścieżkę. To nie >>> rocket science :) >>> Da się to nawet zrobić w javascripcie w Safari, jak masz coś z iOS to >>> możesz zobaczyć sobie tutaj: >>> http://o.sitepen.com/labs/code/iphone/events.html >>> Działa nawet multitouch :) A kod jest dość banalny. >> >> Oj, nawet mi się nie chce odpisywać. Za to przypomniała mi się dyskusja >> jak się dzieciaki od Waylanda wymądrzały, jak to wszystko im się uda >> lepiej i prościej zrobić... > No teraz to z kolei mi nie chce się odpisywać. Naprawdę chciałem > podyskutować na temat interfejsu dotykowego, bo mam troszkę doświadczeń > w iOS, ale wolisz robić porównania do wymądrzających się dzieciaków. EOT. Co Ty taki delikutaśny jesteś? To w końcu p.c.o.a, nie szkółka niedzielna. BTW - http://www.slideshare.net/ngkabra/understanding-the-touch-interface Slide 21 Problem: No "Select" No "Select-Delete" No "Select-Copy-Paste" Solution: Identify relevant use-cases and come up with workarounds. Slide 29 - Podobny problem i podobne rozwiązanie. Slide 32 - Każda aplikacja musi implementować standardowe gesty (a ja od siebie dodam, że powinna również ignorować niestandardowe, ale to na marginesie). Slide 33 - Kolejny problem wymagający solidnego przemyślenia interfejsu. Slide 37 - O, facet poparł mój dopisek do Slide 32. Slide 38 - Każda aplikacja musi być przyzwoicie przemyślana itd. Slide 40 - Każdy deweloper musi rozumieć "touch". Innymi słowy, specjalista w tej dziedzinie napisał praktycznie dokładnie to samo co ja wcześniej w tym wątku, czyli programista musi zgadnąć co użytkownik może mieć na myśli i wydumać jak to obsłużyć. W ogóle nie wnikał w problem obsługi kilku aplikacji na tym samym ekranie, ale dodam tylko, że w takim wypadku problemy się po prostu mnożą. -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Mon, 07 Mar 2011 12:28
Date: Mon, 07 Mar 2011 12:28
69 lines
4395 bytes
4395 bytes
On 2011-03-06, Michał Gancarski <michal@gancarski.com> wrote: > On 06 Mar 2011 18:33:49 GMT, Andrzej Rosa wrote: > >>>> Dla przykładu - "złapałeś" pędzel w paintcie i upuszczasz na pulpit. >>>> Jak masz kursor wiadomo co robić (w tym wypadku nic). >>> >>> To dokładnie tak samo jak z przeciąganiem palcem. >> >> Niedokładnie. Dokładnie byłoby gdybyś miał dostępne menu kontekstowe, >> kilka przycisków i kursor o jasno określonym stanie. > > Czyli jest prościej, bo możliwości mniej. I nie rozumiem w jaki sposób w > dotykowym interfejsie nie ma ustalonego stanu. Dotykasz albo nie dotykasz. Dotknąłeś pędzel w paincie i podnosisz palec. Jaki stan i w ogóle stan czego masz w tej sytuacji? Użytkownik _z kontekstu_ oczekuje, że jak dotknie palcem obszaru na rysunku to będzie malował dotkniętym _wcześniej_ pędzlem. Nie oczekuje, że jak dotknie obszaru poza rysunkiem to też będzie malował. Programista musi _przewidzieć_ oczekiwania użytkownika i je odgadnąć. Nie ma kursora o jednoznacznie określonym stanie. > Jeśli dotykasz, to dodatkowo możesz przeciągnąć i tyle. Różnica jedynie > taka, że w multitouchach może się to dziać w kilku miejscach. A to dodatkowy problem, w który w ogóle nie chce mi się wnikać. >>> Huh? Andrzej, powiedz, że żartujesz. Właśnie stwierdziłeś, że obsługa >>> tabletów na desktopie jest w zasadzie jakimś kompletnym chaosem. A to jest >>> dokładnie to samo (nie licząc takich bajerów jak nachylenie piórka czy >>> stopnie nacisku). Różnica jest taka, że naciskasz piórkiem na miejsce na >>> tablecie, a nie palcem na ekranie. Co niczego nie zmienia. >> >> Zmienia, bo kursor jest zawsze na ekranie i czasami się go klika, a >> palec jest zawsze w powietrzu i tylko czasami czegoś na ekranie dotyka. > > No i? W jaki sposób to komplikuje? W taki, że użytkownik podnosząc palec w wielu wypadkach będzie oczekiwał, że system zapamięta co wcześniej dotknął i zastosuje tę informację w innym miejscu. Tak jak to opisałem powyżej, gdzie dotknięcie pędzla i podniesienie palca ma działać tak samo jak kliknięcie pędzla i przesunięcie kursora na obszar rysunku. Innymi słowy, w wielu wypadkach programista musi obsłużyć sekwencję dotknięć, nie pojedynczą akcję. Sekwencja ma sens jedynie w konkretnym kontekście, którego programista musi być świadom. > Co daje "ciągła obecność kursora na > ekranie"? Nic. W znakomitej większości przypadków liczą się tylko momenty, > w których wciśnięty jest przycisk myszy, co jest równoważne z dotknięciem > palcem. > >>>> nie ma przycisku myszy, który możesz upuścić, >>> >>> Za to jest palec, który możesz podnieść? >> >> Możesz podnieść? Superancki ten twój interfejs, który wymaga trzymania >> palca cały czas na ekranie... > > No właśnie nie wymaga, bo można podnieść palec. Może teraz udało mi się zilustrować przynajmniej niektóre problemy? -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Wojciech Bancer
Date: Mon, 07 Mar 2011 12:57
Date: Mon, 07 Mar 2011 12:57
44 lines
2864 bytes
2864 bytes
On 2011-03-07, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: [...] > Dotknąłeś pędzel w paincie i podnosisz palec. Jaki stan i w ogóle stan > czego masz w tej sytuacji? Kliknąłeś przyciskiem pędzel w paincie i puściłeś. Czym to się różni? > Użytkownik _z kontekstu_ oczekuje, że jak dotknie palcem obszaru na > rysunku to będzie malował dotkniętym _wcześniej_ pędzlem. No to aplikacja na podstawie wybranego wcześniej narzędzie w momencie (roboczo nazwijmy) ontouch na aktywnym polu (które obsługuje), będzie wykonywała akcję przypisaną do wybranego narzędzia. W czym problem? > Nie oczekuje, że jak dotknie obszaru poza rysunkiem to też będzie > malował. No i jaki w tym problem? Programowanie zdarzeniowe nie polega na robieniu pętli wyjątków tylko na obsłudze konkretnego zdarzenia w konkretnych warunkach. W pozostałych przypadkach obsługa jest domyślna, przez system. > Programista musi _przewidzieć_ oczekiwania użytkownika i je odgadnąć. Po co? Programista ma obsłużyć akcje, które potrzebuje. Nic mniej, nic więcej. > Nie ma kursora o jednoznacznie określonym stanie. Ale przecież w normalnych aplikacjach to Ci nie jest potrzebne. Po xuj Ci pozycja kursora myszki jak nic nie wciskasz? Przecież w programach tego nie śledzisz, bo Ci nie jest to potrzebne. Reagujesz na onclick, albo na onbuttondown albo onbuttonup i dopiero wtedy odczytujesz współrzędne (bo wtedy zazwyczaj Ci potrzebne). Na gładzikach masz to samo, tylko musisz prowadzić kursor, bo gładzik sam w sobie nie przekazuje prawidłowo pozycji XY względem ekranu. -- Wojciech Bańcer proteus@post.pl
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Mon, 07 Mar 2011 14:48
Date: Mon, 07 Mar 2011 14:48
84 lines
4970 bytes
4970 bytes
On 2011-03-07, Wojciech Bancer <proteus@post.pl> wrote: > On 2011-03-07, Andrzej Rosa <bakters@yahoo.com> wrote: > > [...] > >> Dotknąłeś pędzel w paincie i podnosisz palec. Jaki stan i w ogóle stan >> czego masz w tej sytuacji? > > Kliknąłeś przyciskiem pędzel w paincie i puściłeś. Czym to się różni? Kursor zachowuje stan. Żeby użyć pędzla, muszę go przesunąć na rysunek. W przypadku interfejsu dotykowego niczego nie przesuwam, więc gubię stan. >> Użytkownik _z kontekstu_ oczekuje, że jak dotknie palcem obszaru na >> rysunku to będzie malował dotkniętym _wcześniej_ pędzlem. > > No to aplikacja na podstawie wybranego wcześniej narzędzie w momencie > (roboczo nazwijmy) ontouch na aktywnym polu (które obsługuje), będzie > wykonywała akcję przypisaną do wybranego narzędzia. > > W czym problem? Nie rozumiem. Na przykładzie. Dotknąłem pędzla, aplikacja zapamiętała to dotknięcie, dotykam rysunku i rysuję. Wszystko pięknie. Ale gdy dotykam poza rysunkiem a aplikacja nadal rysuje jest wtopa. I dalej w tym samym stylu. Załóżmy aplikację pełnoekranową, żeby nie było komplikacji. Dotknąłem pędzla, aplikacja zapamiętała że ma być pędzel, po czym dotykam menu. Aplikacja powinna dać mi się przeklikać przez menu a mimo to nadal pamiętać, że wyimaginowany kursor ma przylepiony do niego pędzel. Nie powinna zapomnieć wybranego narzędzia zanim użytkownik z niego osobiście nie zrezygnuje. >> Nie oczekuje, że jak dotknie obszaru poza rysunkiem to też będzie >> malował. > > No i jaki w tym problem? > Programowanie zdarzeniowe nie polega na robieniu pętli wyjątków tylko > na obsłudze konkretnego zdarzenia w konkretnych warunkach. W pozostałych > przypadkach obsługa jest domyślna, przez system. Problem w tym, że w przypadku interfejsu dotykowego warunki nie są konkretne. Decyduje kontekst, który nie jest konkretem, bo istnieje głównie w umyśle użytkownika. Na przykład. Użytkownik klika w menu, system otwiera menu, użytkownik klnie. Dlaczego? Bo on przecież "dotknął i przeciągnął" a nie "dotknął menu". "Komputery są gupie!" >> Programista musi _przewidzieć_ oczekiwania użytkownika i je odgadnąć. > > Po co? Programista ma obsłużyć akcje, które potrzebuje. > Nic mniej, nic więcej. No i obsłużył proste dotknięcie w sytuacji gdy powinien się domyślić, że powinien obsłużyć gest. Albo jak w poprzednim wypadku, obsłużył malowanie w sytuacji gdy powinien obsłużyć proste dotknięcie. >> Nie ma kursora o jednoznacznie określonym stanie. > > Ale przecież w normalnych aplikacjach to Ci nie jest potrzebne. Po xuj > Ci pozycja kursora myszki jak nic nie wciskasz? Jednoznacznie określa kontekst. Jak kursor jest nad rysunkiem, pracujemy w paincie. Jak kursor jest poza rysunkiem, obsługujemy zwykłe kliknięcia. Jak kursor jest poza aplikacją, obsługujemy generyczne zachowanie myszy w systemie. W przypadku interfejsu dotykowego kontekst trzeba zgadnąć. > Przecież w programach > tego nie śledzisz, bo Ci nie jest to potrzebne. Reagujesz na onclick, > albo na onbuttondown albo onbuttonup i dopiero wtedy odczytujesz > współrzędne (bo wtedy zazwyczaj Ci potrzebne). Na gładzikach masz to > samo, tylko musisz prowadzić kursor, bo gładzik sam w sobie nie przekazuje > prawidłowo pozycji XY względem ekranu. Jak kursor w ogóle jest, sytuacja się upraszcza. -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Mariusz Kruk
Date: Mon, 07 Mar 2011 14:54
Date: Mon, 07 Mar 2011 14:54
18 lines
2073 bytes
2073 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Rosa" >>> Dotknąłeś pędzel w paincie i podnosisz palec. Jaki stan i w ogóle stan >>> czego masz w tej sytuacji? >> Kliknąłeś przyciskiem pędzel w paincie i puściłeś. Czym to się różni? >Kursor zachowuje stan. Żeby użyć pędzla, muszę go przesunąć na rysunek. >W przypadku interfejsu dotykowego niczego nie przesuwam, więc gubię >stan. Rzeco? Aplikacja dostaje od systemu tylko WM_LBUTTONDOWN (czy inszy odpowiednik). Jak sobie chcesz pamiętać, że wybrałeś jakieś narzędzie, to twoja sprawa. Jak klikniesz gdzie indziej, dostaniesz gdzie indziej WM_whatever -- [------------------------] [ Kruk@epsilon.eu.org ] [ http://epsilon.eu.org/ ] [------------------------]
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Mon, 07 Mar 2011 15:22
Date: Mon, 07 Mar 2011 15:22
24 lines
2578 bytes
2578 bytes
On 2011-03-07, Mariusz Kruk <Mariusz.Kruk@epsilon.eu.org> wrote: > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Rosa" >>>> Dotknąłeś pędzel w paincie i podnosisz palec. Jaki stan i w ogóle stan >>>> czego masz w tej sytuacji? >>> Kliknąłeś przyciskiem pędzel w paincie i puściłeś. Czym to się różni? >>Kursor zachowuje stan. Żeby użyć pędzla, muszę go przesunąć na rysunek. >>W przypadku interfejsu dotykowego niczego nie przesuwam, więc gubię >>stan. > > Rzeco? Aplikacja dostaje od systemu tylko WM_LBUTTONDOWN (czy inszy > odpowiednik). Jak sobie chcesz pamiętać, że wybrałeś jakieś narzędzie, > to twoja sprawa. > Jak klikniesz gdzie indziej, dostaniesz gdzie indziej WM_whatever Ale rozumiesz, że kursor jest jeden a ludzie mają dwie ręce po pięć palców, a do tego czasami wiele osób pracuje przy jednym ogromnym interfejsie dotykowym? I co, nadal proste? -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Michał Gancarski
Date: Mon, 07 Mar 2011 15:25
Date: Mon, 07 Mar 2011 15:25
31 lines
2695 bytes
2695 bytes
On 07 Mar 2011 15:22:56 GMT, Andrzej Rosa wrote: > On 2011-03-07, Mariusz Kruk <Mariusz.Kruk@epsilon.eu.org> wrote: >> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Rosa" >>>>> Dotknąłeś pędzel w paincie i podnosisz palec. Jaki stan i w ogóle stan >>>>> czego masz w tej sytuacji? >>>> Kliknąłeś przyciskiem pędzel w paincie i puściłeś. Czym to się różni? >>>Kursor zachowuje stan. Żeby użyć pędzla, muszę go przesunąć na rysunek. >>>W przypadku interfejsu dotykowego niczego nie przesuwam, więc gubię >>>stan. >> >> Rzeco? Aplikacja dostaje od systemu tylko WM_LBUTTONDOWN (czy inszy >> odpowiednik). Jak sobie chcesz pamiętać, że wybrałeś jakieś narzędzie, >> to twoja sprawa. >> Jak klikniesz gdzie indziej, dostaniesz gdzie indziej WM_whatever > > Ale rozumiesz, że kursor jest jeden a ludzie mają dwie ręce po pięć > palców, a do tego czasami wiele osób pracuje przy jednym ogromnym > interfejsie dotykowym? > > I co, nadal proste? Ale rozumiesz, że mysz ma co najmniej dwa przyciski, a najczęściej trzy plus kółko, a w dodatku mamy klawiaturę z ponad setką klawiszy i wszystko to może być naciskane jednocześnie w dowolnej liczbie kombinacji? I co, nadal proste? -- Michał Gancarski
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Andrzej Rosa
Date: Mon, 07 Mar 2011 16:00
Date: Mon, 07 Mar 2011 16:00
30 lines
2523 bytes
2523 bytes
On 2011-03-07, Michał Gancarski <michal@gancarski.com> wrote: > On 07 Mar 2011 15:22:56 GMT, Andrzej Rosa wrote: > >>> Rzeco? Aplikacja dostaje od systemu tylko WM_LBUTTONDOWN (czy inszy >>> odpowiednik). Jak sobie chcesz pamiętać, że wybrałeś jakieś narzędzie, >>> to twoja sprawa. >>> Jak klikniesz gdzie indziej, dostaniesz gdzie indziej WM_whatever >> >> Ale rozumiesz, że kursor jest jeden a ludzie mają dwie ręce po pięć >> palców, a do tego czasami wiele osób pracuje przy jednym ogromnym >> interfejsie dotykowym? >> >> I co, nadal proste? > > Ale rozumiesz, że mysz ma co najmniej dwa przyciski, a najczęściej trzy > plus kółko, Wszystko w tym samym miejscu z punktu widzenia systemu. > a w dodatku mamy klawiaturę z ponad setką klawiszy i wszystko > to może być naciskane jednocześnie w dowolnej liczbie kombinacji? > > I co, nadal proste? Jednoznaczne. -- Andrzej Rosa Working Gentoo flavor: http://www.funtoo.org Maintained by Daniel Robbins.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Bart Ogryczak
Date: Tue, 08 Mar 2011 10:49
Date: Tue, 08 Mar 2011 10:49
44 lines
2893 bytes
2893 bytes
On Mar 4, 8:04 pm, Teo <te...@onet.pl> wrote: > On 3/2/11 9:38 PM, Paweł wrote: > > > > > > > > > > > W dniu 11-03-02 20:53, Andrzej Rosa pisze: > >> On 2011-03-02, Paweł<j...@nie.doczekal> wrote: > >>> W dniu 11-03-02 16:45, ds pisze: > >>>> Bart Ogryczak wrote: > > >>>>> A przecież to takie łatwe, intuicyjne i nikt nigdy do żadnej > >>>>> instrukcji zaglądać nie musi... > > >>>> To że instrukcji nie trzeba nie oznacza że nikt jej nie napisze. > > >>> oczywiście że potrzeba. albo znajomy makówkarz. > > >> W ogóle interfejs dotykowy jest bardzo trudny > > ja akurat osx miałem na myśli. kto bez czytania instrukcji domyśli się > > jak zrobić w nim prtscr? > > Prawdziwy Polak instrukcji obsługi nie czyta! > > OSX: > Command + Shift + 3 (pod warunkiem, że user zna - wątpię) i robi png na > pulpicie. > > Windows: > Prnt Scrn (pod warunkiem, że user wie co to jest - wątpię), paint, > Ctrl+V, zapisz jako... W Windows to jest OotB narzędzie pt. Snipping Tool http://en.wikipedia.org/wiki/Snipping_Tool > Na Maczku jednak trochę to łatwiejsze jest... Nie jest. Mac to komputer dla niereformowalych nerdów, w łatwości obsługi jest lata za Win7, w wygodzie interfejsu lata za KDE.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Teo
Date: Tue, 08 Mar 2011 23:29
Date: Tue, 08 Mar 2011 23:29
50 lines
2655 bytes
2655 bytes
On 3/8/11 11:49 AM, Bart Ogryczak wrote: > On Mar 4, 8:04 pm, Teo<te...@onet.pl> wrote: >> On 3/2/11 9:38 PM, Paweł wrote: >> >> >> >> >> >> >> >> >> >>> W dniu 11-03-02 20:53, Andrzej Rosa pisze: >>>> On 2011-03-02, Paweł<j...@nie.doczekal> wrote: >>>>> W dniu 11-03-02 16:45, ds pisze: >>>>>> Bart Ogryczak wrote: >> >>>>>>> A przecież to takie łatwe, intuicyjne i nikt nigdy do żadnej >>>>>>> instrukcji zaglądać nie musi... >> >>>>>> To że instrukcji nie trzeba nie oznacza że nikt jej nie napisze. >> >>>>> oczywiście że potrzeba. albo znajomy makówkarz. >> >>>> W ogóle interfejs dotykowy jest bardzo trudny >>> ja akurat osx miałem na myśli. kto bez czytania instrukcji domyśli się >>> jak zrobić w nim prtscr? >> >> Prawdziwy Polak instrukcji obsługi nie czyta! >> >> OSX: >> Command + Shift + 3 (pod warunkiem, że user zna - wątpię) i robi png na >> pulpicie. >> >> Windows: >> Prnt Scrn (pod warunkiem, że user wie co to jest - wątpię), paint, >> Ctrl+V, zapisz jako... > > W Windows to jest OotB narzędzie pt. Snipping Tool > http://en.wikipedia.org/wiki/Snipping_Tool OSX ma ootb Graba http://en.wikipedia.org/wiki/Grab_(software) >> Na Maczku jednak trochę to łatwiejsze jest... > > Nie jest. Mac to komputer dla niereformowalych nerdów, w łatwości > obsługi jest lata za Win7, w wygodzie interfejsu lata za KDE. Nie troluj. OSX jest wygodniejszy.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Bart Ogryczak
Date: Wed, 09 Mar 2011 09:32
Date: Wed, 09 Mar 2011 09:32
13 lines
2191 bytes
2191 bytes
On Mar 9, 12:29 am, Teo <te...@onet.pl> wrote: > >> Na Maczku jednak troch to atwiejsze jest... > > > Nie jest. Mac to komputer dla niereformowalych nerd w, w atwo ci > > obs ugi jest lata za Win7, w wygodzie interfejsu lata za KDE. > > Nie troluj. OSX jest wygodniejszy. Nie jest. Dawno nie widziałem tak spierdolonej obsługi wielu ekranów. Co za debil wymyślił, żeby cień zmaksymalizowanego okna lewego ekranu był widoczny na prawym? Albo żeby nie było żadnej wyczuwalnej granicy między ekranami? Spali na wykładach HCI.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Teo
Date: Sun, 20 Mar 2011 13:42
Date: Sun, 20 Mar 2011 13:42
16 lines
1966 bytes
1966 bytes
On 3/9/11 10:32 AM, Bart Ogryczak wrote: > On Mar 9, 12:29 am, Teo<te...@onet.pl> wrote: > >>>> Na Maczku jednak troch to atwiejsze jest... >> >>> Nie jest. Mac to komputer dla niereformowalych nerd w, w atwo ci >>> obs ugi jest lata za Win7, w wygodzie interfejsu lata za KDE. >> >> Nie troluj. OSX jest wygodniejszy. > > Nie jest. Dawno nie widziałem tak spierdolonej obsługi wielu ekranów. > Co za debil wymyślił, żeby cień zmaksymalizowanego okna lewego ekranu > był widoczny na prawym? Albo żeby nie było żadnej wyczuwalnej granicy > między ekranami? Spali na wykładach HCI. Nic takiego nie ma. O której wersji OS X piszesz?
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Bart Ogryczak
Date: Mon, 21 Mar 2011 16:11
Date: Mon, 21 Mar 2011 16:11
27 lines
2986 bytes
2986 bytes
On Mar 20, 2:42 pm, Teo <te...@onet.pl> wrote: > On 3/9/11 10:32 AM, Bart Ogryczak wrote: > > > On Mar 9, 12:29 am, Teo<te...@onet.pl> wrote: > > >>>> Na Maczku jednak troch to atwiejsze jest... > > >>> Nie jest. Mac to komputer dla niereformowalych nerd w, w atwo ci > >>> obs ugi jest lata za Win7, w wygodzie interfejsu lata za KDE. > > >> Nie troluj. OSX jest wygodniejszy. > > > Nie jest. Dawno nie widzia em tak spierdolonej obs ugi wielu ekran w. > > Co za debil wymy li , eby cie zmaksymalizowanego okna lewego ekranu > > by widoczny na prawym? Albo eby nie by o adnej wyczuwalnej granicy > > mi dzy ekranami? Spali na wyk adach HCI. > > Nic takiego nie ma. O której wersji OS X piszesz? 10.6.6; W ogóle obsługa wielu ekranów w OS X jest totajnie spieprzona, dlatego, że w ogóle tego nie przewidzieli tworząc MacOS. W normalnych systemach takich jak Windows, KDE lub Gnome, menu masz przyklejone do okna, więc problemu nie ma. W OS X odziedziczył z MacOS menu przylepione do góry ekranu. Jednego ekranu. Zajebiście wygodne, kiedy menu okna z jednego ekranu jest na drugim ekranie. Da się "połatać" hackerskimi narzędziami typu SecondBar, ale to prowizorka, która czasami działa, czasami nie.
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Mariusz Kruk
Date: Tue, 22 Mar 2011 08:50
Date: Tue, 22 Mar 2011 08:50
16 lines
1993 bytes
1993 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Bart Ogryczak" >10.6.6; W ogóle obsługa wielu ekranów w OS X jest totajnie spieprzona, >dlatego, że w ogóle tego nie przewidzieli tworząc MacOS. W normalnych >systemach takich jak Windows, KDE lub Gnome, menu masz przyklejone do >okna, więc problemu nie ma. W OS X odziedziczył z MacOS menu >przylepione do góry ekranu. Jednego ekranu. Zajebiście wygodne, kiedy >menu okna z jednego ekranu jest na drugim ekranie. O bosz. Aż tak spaprali? W KDE to działa bez problemu. Po prostu pasek menu jest na każdym ekranie. -- d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb `b Kruk@epsilon.eu.org d' d' http://epsilon.eu.org/ Yb `b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d'
Re: ta niebywała intuicyjność interfejsów...
Author: Bart Ogryczak
Date: Tue, 29 Mar 2011 12:38
Date: Tue, 29 Mar 2011 12:38
20 lines
3024 bytes
3024 bytes
On Mar 22, 10:50 am, Mariusz Kruk <Mariusz.K...@epsilon.eu.org> wrote: > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Bart Ogryczak" > > >10.6.6; W ogóle obsługa wielu ekranów w OS X jest totajnie spieprzona, > >dlatego, że w ogóle tego nie przewidzieli tworząc MacOS. W normalnych > >systemach takich jak Windows, KDE lub Gnome, menu masz przyklejone do > >okna, więc problemu nie ma. W OS X odziedziczył z MacOS menu > >przylepione do góry ekranu. Jednego ekranu. Zajebiście wygodne, kiedy > >menu okna z jednego ekranu jest na drugim ekranie. > > O bosz. Aż tak spaprali? W KDE to działa bez problemu. Po prostu pasek > menu jest na każdym ekranie. No więc rzekomą dbałość Apple o ergonomię to można między bajki włożyć. Zarówno Dock jak i Menu może być tylko na ekranie wybranym jako główny. Są różne pryszczersko-hackerskie metody jak SecondBar czy DejaMenu, ale to drapanie się lewą ręką za prawym uchem. Ogólnie rzecz biorąc, rozwiązania w tej kwestii mają z czasów MacOS 8, kiedy to mało kto wielu monitorów używał. Apple ma trudności z zauważeniem, że mamy rok 2011, a nie 1997.
Page 1 of 2 • 67 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads