🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
19 messages
19 total messages Started by iska Fri, 23 Nov 2007 20:57
a tak z innej beczki :)
#17552
Author: iska
Date: Fri, 23 Nov 2007 20:57
6 lines
1093 bytes
http://groups.google.pl/group/pl.hum.x-muza/browse_thread/thread/a531af7c46b47492/4809d1ad03dc1e21?hl=pl&lnk=gst&q=12+Angry+Man+in+Skirts#4809d1ad03dc1e21

Ciekawa jestem jak to sie skonczy :/

pozdrowienia
iska 
Re: a tak z innej beczki :)
#17560
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 23 Nov 2007 22:52
11 lines
1182 bytes
iska pisze:
> http://groups.google.pl/group/pl.hum.x-muza/browse_thread/thread/a531af7c46b47492/4809d1ad03dc1e21?hl=pl&lnk=gst&q=12+Angry+Man+in+Skirts#4809d1ad03dc1e21
> 
> Ciekawa jestem jak to sie skonczy :/

Od pewnego czasu mam tylko sporadyczną styczność z oficjalnymi 
tłumaczeniami. Ale działy się w nich rzeczy porażające.

pzdr

TRad
Re: a tak z innej beczki :)
#17551
Author: iska
Date: Sat, 24 Nov 2007 23:41
13 lines
1635 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
news:fi7kvs$gru$1@news.interia.pl...
> Od pewnego czasu mam tylko sporadyczną styczność z oficjalnymi 
> tłumaczeniami. Ale działy się w nich rzeczy porażające.

Rufus mial niezla liste bledow tych kobiet.
IMHO najbardziej wydajny tryb tlumaczenia to tlumaczenia grupowe. Pozwala 
wylapac bledy i wybrac najlepsze propozycje.
Ale nie w tym chyba najwiekszy problem. Dosc dobrze to ujal MJ:
Ale jakoś mi się wydaje, że każdy powinien mieć prawo do napisania
"ten Leonardo to nie umiał rysować" - nawet jeśli nie ma doktoratu z
krytyki rysunku i nawet jeśli 4 świadków zezna, że ów umiał. 
Re: a tak z innej beczki :)
#17556
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 25 Nov 2007 00:52
25 lines
1929 bytes
iska pisze:
> "Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
> news:fi7kvs$gru$1@news.interia.pl...
>> Od pewnego czasu mam tylko sporadyczną styczność z oficjalnymi 
>> tłumaczeniami. Ale działy się w nich rzeczy porażające.
> 
> Rufus mial niezla liste bledow tych kobiet.

A masz ją gdzieś pod ręką?

> IMHO najbardziej wydajny tryb tlumaczenia to tlumaczenia grupowe. Pozwala 
> wylapac bledy i wybrac najlepsze propozycje.
> Ale nie w tym chyba najwiekszy problem. Dosc dobrze to ujal MJ:
> Ale jakoś mi się wydaje, że każdy powinien mieć prawo do napisania
> "ten Leonardo to nie umiał rysować" - nawet jeśli nie ma doktoratu z
> krytyki rysunku i nawet jeśli 4 świadków zezna, że ów umiał. 

Oj, nie wiem. Wyobraź sobie, że jesteś chirurgiem. Masz prywatną 
praktykę. I ktoś o ustalonej renomie zaczyna wywieszać ogłoszenia, że 
nie nadajesz się nawet na rzeźnika. Owszem, powinien miec do tego prawo, 
ale z kolei Ty powinnaś mieć prawo do odszkodowania.

pzdr

TRad
Re: a tak z innej beczki :)
#17554
Author: iska
Date: Sun, 25 Nov 2007 01:21
20 lines
1959 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
news:fiagdd$uo4$1@news.interia.pl...
>> Rufus mial niezla liste bledow tych kobiet.
> A masz ją gdzieś pod ręką?

Tej przygotowanej na potrzeby sadu nie mam. Ale pamietam te dyskusje z forum 
filmu i dyskusje na x-muzie o tym jak sie zaczela ta historia.

> Oj, nie wiem. Wyobraź sobie, że jesteś chirurgiem. Masz prywatną praktykę. 
> I ktoś o ustalonej renomie zaczyna wywieszać ogłoszenia, że nie nadajesz 
> się nawet na rzeźnika. Owszem, powinien miec do tego prawo, ale z kolei Ty 
> powinnaś mieć prawo do odszkodowania.

Oj, nie wiem. Jesli robisz swoja prace dobrze i masz ilus tam zadowolonych 
pacjentow to taka osoba sie tylko osmieszy. A jesli rzeczywiscie nadajesz 
sie tylko na rzeznika to o co chodzi?
Przeciez nikt przy zdrowych zmyslach nie wyrobi sobie opinii na podstawie 
jednej opinii, nawet osoby o ustalonej renomie...
iska 
Re: a tak z innej beczki :)
#17555
Author: iska
Date: Sun, 25 Nov 2007 01:33
19 lines
1925 bytes
"iska" <iskabelska@interia.pl> skrev i en meddelelse 
news:fiai03$1qn$1@news.interia.pl...
> Tej przygotowanej na potrzeby sadu nie mam. Ale pamietam te dyskusje z 
> forum filmu i dyskusje na x-muzie o tym jak sie zaczela ta historia.

Na razie znalazlam to : (ostrzezenie dla Przemka: Nie wchodz, pisze tam WO 
:)
http://groups.google.pl/group/pl.hum.x-muza/browse_thread/thread/569252a9aa6c8632/e670f6de2ea8809a?hl=pl&lnk=st&q=#e670f6de2ea8809a

> Oj, nie wiem. Jesli robisz swoja prace dobrze i masz ilus tam zadowolonych 
> pacjentow to taka osoba sie tylko osmieszy. A jesli rzeczywiscie nadajesz 
> sie tylko na rzeznika to o co chodzi?
> Przeciez nikt przy zdrowych zmyslach nie wyrobi sobie opinii na podstawie 
> jednej opinii, nawet osoby o ustalonej renomie...

BTW jest tam dobry argument Rufusa: negatywna recenzja filmu = pozew do 
sadu?
iska
Re: a tak z innej beczki :)
#17570
Author: Dzika
Date: Sun, 25 Nov 2007 09:16
19 lines
1692 bytes
Tomasz Radko pisze:
> iska pisze:

>> Ale jakoś mi się wydaje, że każdy powinien mieć prawo do napisania
>> "ten Leonardo to nie umiał rysować" - nawet jeśli nie ma doktoratu z
>> krytyki rysunku i nawet jeśli 4 świadków zezna, że ów umiał. 
> 
> Oj, nie wiem. Wyobraź sobie, że jesteś chirurgiem. Masz prywatną 
> praktykę. I ktoś o ustalonej renomie zaczyna wywieszać ogłoszenia, że 
> nie nadajesz się nawet na rzeźnika. Owszem, powinien miec do tego prawo, 
> ale z kolei Ty powinnaś mieć prawo do odszkodowania.

A odróżniasz Ty ogłoszenia od prywatnej wypowiedzi?
Jeśli zamieszczę w prasie negatywną opinię o kimkolwiek zgoda z ta obroną.
Ale wara państwu od mojej własnej opinii, nawet jeśli panu Józiowi 
cholernie się nie podoba.

-- 
Dzika
Re: a tak z innej beczki :)
#17566
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 25 Nov 2007 13:48
30 lines
2095 bytes
iska pisze:

>> Oj, nie wiem. Wyobraź sobie, że jesteś chirurgiem. Masz prywatną praktykę. 
>> I ktoś o ustalonej renomie zaczyna wywieszać ogłoszenia, że nie nadajesz 
>> się nawet na rzeźnika. Owszem, powinien miec do tego prawo, ale z kolei Ty 
>> powinnaś mieć prawo do odszkodowania.
> 
> Oj, nie wiem. Jesli robisz swoja prace dobrze i masz ilus tam zadowolonych 
> pacjentow to taka osoba sie tylko osmieszy.

A skąd, na Allacha, jakiś biedny misio ma wiedzieć, czy jestes dobrym 
czy złym chirurgiem? Jedni mówią, że dobrym, inni, że złym. A misio musi 
zalosować. Oszczerstwo powinno być karalne.

> A jesli rzeczywiscie nadajesz 
> sie tylko na rzeznika to o co chodzi?

Jeżeli tak jest faktycznie, to przegrywasz proces o odszkodowanie. A 
jeżeli nie jest, to wygrywasz.

> Przeciez nikt przy zdrowych zmyslach nie wyrobi sobie opinii na podstawie 
> jednej opinii, nawet osoby o ustalonej renomie...

A na jakiej podstawie ma wyrobić, jeżeli się na chirurgii nie zna? Na 
napisy.org miśki oceniały jakośc tłumaczenia głównie na podstawie 
poprawnej interpunkcji.

pzdr

TRad
Re: a tak z innej beczki :)
#17557
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 25 Nov 2007 13:49
24 lines
1970 bytes
iska pisze:
> "iska" <iskabelska@interia.pl> skrev i en meddelelse 
> news:fiai03$1qn$1@news.interia.pl...
>> Tej przygotowanej na potrzeby sadu nie mam. Ale pamietam te dyskusje z 
>> forum filmu i dyskusje na x-muzie o tym jak sie zaczela ta historia.
> 
> Na razie znalazlam to : (ostrzezenie dla Przemka: Nie wchodz, pisze tam WO 
> :)
> http://groups.google.pl/group/pl.hum.x-muza/browse_thread/thread/569252a9aa6c8632/e670f6de2ea8809a?hl=pl&lnk=st&q=#e670f6de2ea8809a
> 
>> Oj, nie wiem. Jesli robisz swoja prace dobrze i masz ilus tam zadowolonych 
>> pacjentow to taka osoba sie tylko osmieszy. A jesli rzeczywiscie nadajesz 
>> sie tylko na rzeznika to o co chodzi?
>> Przeciez nikt przy zdrowych zmyslach nie wyrobi sobie opinii na podstawie 
>> jednej opinii, nawet osoby o ustalonej renomie...
> 
> BTW jest tam dobry argument Rufusa: negatywna recenzja filmu = pozew do 
> sadu?

Nie. Film dobry/zły, to opinia. Tłumaczenie dobre/złe, to fakt.

pzdr

TRad
Re: a tak z innej beczki :)
#17571
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 25 Nov 2007 13:57
25 lines
1889 bytes
Dzika pisze:
> Tomasz Radko pisze:
>> iska pisze:
> 
>>> Ale jakoś mi się wydaje, że każdy powinien mieć prawo do napisania
>>> "ten Leonardo to nie umiał rysować" - nawet jeśli nie ma doktoratu z
>>> krytyki rysunku i nawet jeśli 4 świadków zezna, że ów umiał. 
>>
>> Oj, nie wiem. Wyobraź sobie, że jesteś chirurgiem. Masz prywatną 
>> praktykę. I ktoś o ustalonej renomie zaczyna wywieszać ogłoszenia, że 
>> nie nadajesz się nawet na rzeźnika. Owszem, powinien miec do tego 
>> prawo, ale z kolei Ty powinnaś mieć prawo do odszkodowania.
> 
> A odróżniasz Ty ogłoszenia od prywatnej wypowiedzi?
> Jeśli zamieszczę w prasie negatywną opinię o kimkolwiek zgoda z ta obroną.
> Ale wara państwu od mojej własnej opinii, nawet jeśli panu Józiowi 
> cholernie się nie podoba.
> 

No więc Rufus zamieścił swoją opinie w prasie, a i ja pisałem o 
upublicznianiu opinii.

pzdr

TRad
Re: a tak z innej beczki :)
#17567
Author: Dzika
Date: Sun, 25 Nov 2007 17:19
14 lines
1418 bytes
Tomasz Radko pisze:
> iska pisze:

>> Oj, nie wiem. Jesli robisz swoja prace dobrze i masz ilus tam 
>> zadowolonych pacjentow to taka osoba sie tylko osmieszy.
> 
> A skąd, na Allacha, jakiś biedny misio ma wiedzieć, czy jestes dobrym 
> czy złym chirurgiem? Jedni mówią, że dobrym, inni, że złym. A misio musi 
> zalosować. Oszczerstwo powinno być karalne.

To teraz poproszę o definicję oszczerstwa oraz subiektywnej opinii.

-- 
Dzika
Re: a tak z innej beczki :)
#17568
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 25 Nov 2007 18:01
31 lines
2054 bytes
Dzika pisze:
> Tomasz Radko pisze:
>> iska pisze:
> 
>>> Oj, nie wiem. Jesli robisz swoja prace dobrze i masz ilus tam 
>>> zadowolonych pacjentow to taka osoba sie tylko osmieszy.
>>
>> A skąd, na Allacha, jakiś biedny misio ma wiedzieć, czy jestes dobrym 
>> czy złym chirurgiem? Jedni mówią, że dobrym, inni, że złym. A misio 
>> musi zalosować. Oszczerstwo powinno być karalne.
> 
> To teraz poproszę o definicję oszczerstwa oraz subiektywnej opinii.

Oszczerstwo jest to przestępstwo polegające na podnoszeniu lub 
rozgłaszaniu nieprawdziwych zarzutów o postępowaniu lub właściwości 
innej osoby.

Jak widzisz mamy tu odniesienie do episteme, wiedzy pewnej.

Opinia tymczasem jest zwykłym osądem, odnosi się więc do doksy.

O oszczerstwie może być mowa, gdy wygłaszane zdanie dotyczy stanu 
faktycznego ("Firma XYZ to oszuści"). W przypadku opinii zdanie dotyczy 
stanu umysłu osoby wypowiadającej się ("Nie podobaja mi się praktyki 
biznesowe firmy XYZ").

Teraz jasne?

pzdr

TRad
Re: a tak z innej beczki :)
#17559
Author: iska
Date: Tue, 27 Nov 2007 15:08
22 lines
2130 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
news:fibtu2$kfj$2@news.interia.pl...
>>> Oj, nie wiem. Jesli robisz swoja prace dobrze i masz ilus tam 
>>> zadowolonych pacjentow to taka osoba sie tylko osmieszy. A jesli 
>>> rzeczywiscie nadajesz sie tylko na rzeznika to o co chodzi?
>>> Przeciez nikt przy zdrowych zmyslach nie wyrobi sobie opinii na 
>>> podstawie jednej opinii, nawet osoby o ustalonej renomie...
>>
>> BTW jest tam dobry argument Rufusa: negatywna recenzja filmu = pozew do 
>> sadu?
>
> Nie. Film dobry/zły, to opinia. Tłumaczenie dobre/złe, to fakt.

Nie przekonales mnie. IMHO czy tlumaczenie jest dobre zle jest rowniez 
opinia. Dla Rufusa ktory zna angielski co najmniej bardzo dobrze i OIMW sam 
je robi te tlumaczenia sa fatalne. Dla setek tysiecy ktore ida do kina a nie 
maja takiej wiedzy jak on byc moze sa bardzo dobre. Rufus wyrazil w filmie 
swoja opinie. One mogly sie bronic prowadzac merytoryczna dyskusje i 
probujac obalic jego argumenty.

i. 
Re: a tak z innej beczki :)
#17561
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 27 Nov 2007 15:15
40 lines
2475 bytes
iska pisze:
> "Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
> news:fibtu2$kfj$2@news.interia.pl...
>>>> Oj, nie wiem. Jesli robisz swoja prace dobrze i masz ilus tam 
>>>> zadowolonych pacjentow to taka osoba sie tylko osmieszy. A jesli 
>>>> rzeczywiscie nadajesz sie tylko na rzeznika to o co chodzi?
>>>> Przeciez nikt przy zdrowych zmyslach nie wyrobi sobie opinii na 
>>>> podstawie jednej opinii, nawet osoby o ustalonej renomie...
>>> BTW jest tam dobry argument Rufusa: negatywna recenzja filmu = pozew do 
>>> sadu?
>> Nie. Film dobry/zły, to opinia. Tłumaczenie dobre/złe, to fakt.
> 
> Nie przekonales mnie. IMHO czy tlumaczenie jest dobre zle jest rowniez 
> opinia. 

Nie zgadzam się.

> Dla Rufusa ktory zna angielski co najmniej bardzo dobrze i OIMW sam 
> je robi te tlumaczenia sa fatalne.

Tłumaczenie albo jest dobre, albo złe. Opinia Rufusa nie ma nic do rzeczy.

 > Dla setek tysiecy ktore ida do kina a nie
> maja takiej wiedzy jak on byc moze sa bardzo dobre. 

Nie. Setki tysięcy moga mieć co najwyżej błędną opinię na temat tego 
tłumaczenia. Ale ono nadal będzie kiepskie.

Lincoln miał zwyczaj zadawać zagadkę:
- Jeżeli umówimy się, żeby na ogon psa mówić noga, to ile nóg będzie 
miał pies?

Poprawna odpowiedź brzmiała:
- Oczywiście cztery, bo to, jak się umówimy, nie ma wpływu na istote rzeczy.

Relatywizm ssie.

pzdr

TRad
Re: a tak z innej beczki :)
#17562
Author: iska
Date: Thu, 29 Nov 2007 02:50
37 lines
2648 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
news:fihbng$h00$2@news.interia.pl...
>>> Nie przekonales mnie. IMHO czy tlumaczenie jest dobre zle jest rowniez
>> opinia.
> Nie zgadzam się.
>> Dla Rufusa ktory zna angielski co najmniej bardzo dobrze i OIMW sam je 
>> robi te tlumaczenia sa fatalne.
>
> Tłumaczenie albo jest dobre, albo złe. Opinia Rufusa nie ma nic do rzeczy.

Ma i to sporo bo tlumaczenie w duzym stopniu zalezy od kreatywnosci 
tlumacza.  Jak ja cos przetlumacze w jeden sposob a ty znajdziesz lepszy to 
czy moje tlumaczenie jest zle czy tylko slabsze od twojego?
Tego sie IMHO nie da sprowadzic do wytkniecia bledow. Dodatkowo rozlozy sie 
na rzeczach ktorych nie da sie przetlumaczyc bezposrenio.

> > Dla setek tysiecy ktore ida do kina a nie
>> maja takiej wiedzy jak on byc moze sa bardzo dobre.
> Nie. Setki tysięcy moga mieć co najwyżej błędną opinię na temat tego 
> tłumaczenia. Ale ono nadal będzie kiepskie.

Wlasnie IMHO nie. Kwestia dyskusji od ktorego mometu zaczyna sie jego 
kiepskosc.

> Lincoln miał zwyczaj zadawać zagadkę:
> - Jeżeli umówimy się, żeby na ogon psa mówić noga, to ile nóg będzie miał 
> pies?
> Poprawna odpowiedź brzmiała:
> - Oczywiście cztery, bo to, jak się umówimy, nie ma wpływu na istote 
> rzeczy.

:D

> Relatywizm ssie.

Tam ssie. Ja lubie. Wszystko zalezy od punktu siedzenia :) 
Re: a tak z innej beczki :)
#17563
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 29 Nov 2007 13:11
54 lines
3500 bytes
iska pisze:
> "Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
> news:fihbng$h00$2@news.interia.pl...
>>>> Nie przekonales mnie. IMHO czy tlumaczenie jest dobre zle jest rowniez
>>> opinia.
>> Nie zgadzam się.
>>> Dla Rufusa ktory zna angielski co najmniej bardzo dobrze i OIMW sam je 
>>> robi te tlumaczenia sa fatalne.
>> Tłumaczenie albo jest dobre, albo złe. Opinia Rufusa nie ma nic do rzeczy.
> 
> Ma i to sporo bo tlumaczenie w duzym stopniu zalezy od kreatywnosci 
> tlumacza.  Jak ja cos przetlumacze w jeden sposob a ty znajdziesz lepszy to 
> czy moje tlumaczenie jest zle czy tylko slabsze od twojego?

Jest dalej dobre, być może gorsze.
Słuchaj, podstawa oceny tłumaczenia jest prosta:
czy przekazuje treść oryginału i czy jest po polsku.
Większośc znanych mi zarzutów co do tłum_o_czeń, dotyczy zafałszowania 
treści. Np. jest sobie opowiadanko Dicka (IIRC), w którym kolonista z 
Marsa przylatuje na Ziemię i zwiedza muzeum techniki gdzieś w USA. 
Zwiedza, zwiedza, zwiedza i nagle w tekście pojawia się zwrot, że 
przygląda się "duchowi Św. Ludwika". Jaki duch? Jaki święty?? Wmuzeum 
_techniki_??? Zagadka: co oglądał bohater opowiadania?

Inna historyjka. Kultowym przykładem tłum_o_czenia jest The Lord of the 
Light Zelaznego. Pojawiają się tam hinduscy bogowie. W pewnej scenie 
Wisznu czy inny zakapior przygląda się rozterkom zwykłego misia, który 
zadaje sobie pytanie, "A czemu mam ochotę, aby coś tam zrobić?". Wisznu 
odpowiada sobie w myśli "Because I want you to". Co wyszło spod pióra 
tłumoka? "Ponieważ cię pragnę". Facet nie wiedział, co oznacza 
konstrukcja "I want you to", więc olał ostatnie słowo i przetłumaczył 
taki zwrot, jaki był w stanie zrozumieć.

O, takie rzeczy dyskwalifikują tłumaczenie. Niezrozumienie treści.

>> Lincoln miał zwyczaj zadawać zagadkę:
>> - Jeżeli umówimy się, żeby na ogon psa mówić noga, to ile nóg będzie miał 
>> pies?
>> Poprawna odpowiedź brzmiała:
>> - Oczywiście cztery, bo to, jak się umówimy, nie ma wpływu na istote 
>> rzeczy.
> 
> :D
> 
>> Relatywizm ssie.
> 
> Tam ssie. Ja lubie. Wszystko zalezy od punktu siedzenia :) 

Lubisz? Super. Ja np. lubię hit z lat 60-ych "The leader of the pack" 
Shangri Las. Co nie zmienia faktu, że jest to denna, sentymentalna ramotka.

pzdr

TRad
Re: a tak z innej beczki :)
#17564
Author: iska
Date: Thu, 13 Dec 2007 16:03
58 lines
3966 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
news:fimd6t$i2v$1@news.interia.pl...
>> Ma i to sporo bo tlumaczenie w duzym stopniu zalezy od kreatywnosci 
>> tlumacza.  Jak ja cos przetlumacze w jeden sposob a ty znajdziesz lepszy 
>> to czy moje tlumaczenie jest zle czy tylko slabsze od twojego?
> Jest dalej dobre, być może gorsze.
> Słuchaj, podstawa oceny tłumaczenia jest prosta:
> czy przekazuje treść oryginału i czy jest po polsku.

No wlasnie nie da sie tak latwo. Wylozy sie juz na moim pierwszym dowcipie 
ktory zrozumialam w filmie w orginale:
-who? who?
- who? who? Are you a f... owl?

Jak to przetlumaczysz zalezy od twojej kreatywnosci. Nie przetlumaczysz 
doslownie i nie bardzo widze mozliwosc zachwoania dowcipu. Jak sie komus uda 
to czy zdyskwalifikuje to inne tlumaczenia?

> Większośc znanych mi zarzutów co do tłum_o_czeń, dotyczy zafałszowania 
> treści. Np. jest sobie opowiadanko Dicka (IIRC), w którym kolonista z 
> Marsa przylatuje na Ziemię i zwiedza muzeum techniki gdzieś w USA. 
> Zwiedza, zwiedza, zwiedza i nagle w tekście pojawia się zwrot, że 
> przygląda się "duchowi Św. Ludwika". Jaki duch? Jaki święty?? Wmuzeum 
> _techniki_??? Zagadka: co oglądał bohater opowiadania?

Pojecia nie mam... ale pomysle... Tylko nie dzisiaj bo praca domowa z 
dunskiego i ten tego ...

> Inna historyjka. Kultowym przykładem tłum_o_czenia jest The Lord of the 
> Light Zelaznego. Pojawiają się tam hinduscy bogowie. W pewnej scenie 
> Wisznu czy inny zakapior przygląda się rozterkom zwykłego misia, który 
> zadaje sobie pytanie, "A czemu mam ochotę, aby coś tam zrobić?". Wisznu 
> odpowiada sobie w myśli "Because I want you to". Co wyszło spod pióra 
> tłumoka? "Ponieważ cię pragnę". Facet nie wiedział, co oznacza konstrukcja 
> "I want you to", więc olał ostatnie słowo i przetłumaczył taki zwrot, jaki 
> był w stanie zrozumieć.


> O, takie rzeczy dyskwalifikują tłumaczenie. Niezrozumienie treści.
>
>>> Lincoln miał zwyczaj zadawać zagadkę:
>>> - Jeżeli umówimy się, żeby na ogon psa mówić noga, to ile nóg będzie 
>>> miał pies?
>>> Poprawna odpowiedź brzmiała:
>>> - Oczywiście cztery, bo to, jak się umówimy, nie ma wpływu na istote 
>>> rzeczy.
>>> Relatywizm ssie.

Po ostatnie lekturze moglabym napisac ze to co my nazywamy psem ma 4 to co 
my nazywamy nogami :)

>> Tam ssie. Ja lubie. Wszystko zalezy od punktu siedzenia :)
 Lubisz? Super. Ja np. lubię hit z lat 60-ych "The leader of the pack"
> Shangri Las. Co nie zmienia faktu, że jest to denna, sentymentalna 
> ramotka.

Smacznego :) 
Re: a tak z innej beczki :)
#17569
Author: iska
Date: Thu, 13 Dec 2007 16:08
10 lines
1607 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
news:ficcmj$8dq$1@news.interia.pl...
> O oszczerstwie może być mowa, gdy wygłaszane zdanie dotyczy stanu 
> faktycznego ("Firma XYZ to oszuści"). W przypadku opinii zdanie dotyczy 
> stanu umysłu osoby wypowiadającej się ("Nie podobaja mi się praktyki 
> biznesowe firmy XYZ").

Wiec jesli Rufus napisal w tym artykule : uwazam ze pani taka a taka 
fatalnie tlumaczy to jest to opinia czy co?
Re: a tak z innej beczki :)
#17565
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 13 Dec 2007 16:17
40 lines
2794 bytes
iska pisze:
> "Tomasz Radko" <trad@interia.pl> skrev i en meddelelse 
> news:fimd6t$i2v$1@news.interia.pl...
>>> Ma i to sporo bo tlumaczenie w duzym stopniu zalezy od kreatywnosci 
>>> tlumacza.  Jak ja cos przetlumacze w jeden sposob a ty znajdziesz lepszy 
>>> to czy moje tlumaczenie jest zle czy tylko slabsze od twojego?
>> Jest dalej dobre, być może gorsze.
>> Słuchaj, podstawa oceny tłumaczenia jest prosta:
>> czy przekazuje treść oryginału i czy jest po polsku.
> 
> No wlasnie nie da sie tak latwo. Wylozy sie juz na moim pierwszym dowcipie 
> ktory zrozumialam w filmie w orginale:
> -who? who?
> - who? who? Are you a f... owl?
> 
> Jak to przetlumaczysz zalezy od twojej kreatywnosci. Nie przetlumaczysz 
> doslownie i nie bardzo widze mozliwosc zachwoania dowcipu. Jak sie komus uda 
> to czy zdyskwalifikuje to inne tlumaczenia?

Ja tu akceptuję nawet "nieprzetłumaczalną grę słów", ale to akurat 
specjalnie trudne nie jest:

- Ko? Ko?
- Co ty, k****, kurą jesteś?

>> Większośc znanych mi zarzutów co do tłum_o_czeń, dotyczy zafałszowania 
>> treści. Np. jest sobie opowiadanko Dicka (IIRC), w którym kolonista z 
>> Marsa przylatuje na Ziemię i zwiedza muzeum techniki gdzieś w USA. 
>> Zwiedza, zwiedza, zwiedza i nagle w tekście pojawia się zwrot, że 
>> przygląda się "duchowi Św. Ludwika". Jaki duch? Jaki święty?? Wmuzeum 
>> _techniki_??? Zagadka: co oglądał bohater opowiadania?
> 
> Pojecia nie mam... ale pomysle... Tylko nie dzisiaj bo praca domowa z 
> dunskiego i ten tego ...

Myśl. Smiałem się chyba z minutę.

pzdr

TRad
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads