🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.samochody
429 messages
429 total messages Page 2 of 9 Started by Ryszard Korwin-Mikke Fri, 15 Nov 1996 16:52
Page 2 of 9 • 429 total messages
Re: Auto na kredyt?
#1403
Author: Jarek Lis
Date: Tue, 19 Nov 1996 17:34
13 lines
1512 bytes
Bartłomiej Zieliński <bmw@zeus.polsl.gliwice.pl> wrote:
: Andrzej Andy Zdzitowiecki wrote:
: > Raczej "zwalniacze". Ja sie na to nadzialem, jadac sluzbowym
: > Poldko-Roverem do Bydgoszcy. Uznalem ze 170km/h w tym zakrecie przede
: Nie chce moralizowac, ale jak sadze na tej drodze wolno jechac najwyzej
: 90 km/h wiec kazdy kto to ograniczenie lamie powinien byc swiadom
: konsekwencji.

A obys z takimi pogdladami musial jezdzic autem z elektronicznym
zabezpieczeniem przed przekroczeniem 90km/h, no chyba ze czujnik wykryje
autostrade...

J.
Re: Auto na kredyt?
#1404
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 19 Nov 1996 23:23
25 lines
1935 bytes
Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> writes:

> 
> Bartłomiej Zieliński <bmw@zeus.polsl.gliwice.pl> wrote:
> : Andrzej Andy Zdzitowiecki wrote:
> : > Raczej "zwalniacze". Ja sie na to nadzialem, jadac sluzbowym
> : > Poldko-Roverem do Bydgoszcy. Uznalem ze 170km/h w tym zakrecie przede
> : Nie chce moralizowac, ale jak sadze na tej drodze wolno jechac najwyzej
> : 90 km/h wiec kazdy kto to ograniczenie lamie powinien byc swiadom
> : konsekwencji.
> 
> A obys z takimi pogdladami musial jezdzic autem z elektronicznym
> zabezpieczeniem przed przekroczeniem 90km/h, no chyba ze czujnik wykryje
> autostrade...
> 
> J.

Moja nie rozumiec. Czy naprawde uwazacie, ze ograniczenie szybkosci,
to jest przepis, ktory trzeba i nalezy lamac, i ze kazdy, ktory uwaza
inaczej, to jest idiota?

  MJ

PS. I zeby nie bylo watpliwosci: kazdego, ktory po jakiejkolwiek drodze
w Polsce jezdzi 170 km/h, uwazam za wysoce niebezpiecznego idiote.
Re: Auto na kredyt?
#1405
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Wed, 20 Nov 1996 07:47
23 lines
1701 bytes
Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote:

>PS. I zeby nie bylo watpliwosci: kazdego, ktory po jakiejkolwiek drodze
>w Polsce jezdzi 170 km/h, uwazam za wysoce niebezpiecznego idiote.

Za wolno??? :-)

Andy




****************************************
* Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.*
* Dowcip polega na tym, by nauczyc sie *
* rzucac na ziemie i nie trafic w nia. *
****************************************
*    Andrzej "Andy" Zdzitowiecki       *
*   Sales Director - 4PI Analyst SC    *
****************************************
*     Email: azdzit@fourpi.com.pl      *
*    http://www.atm.com.pl/~4piaz      *
****************************************
Re: Auto na kredyt?
#1408
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Wed, 20 Nov 1996 13:05
41 lines
2550 bytes
20 Nov 1996 00:23:07 +0100, Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl>
napisał(a):

>Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> writes:
>
>> 
>> Bartłomiej Zieliński <bmw@zeus.polsl.gliwice.pl> wrote:
>> : Andrzej Andy Zdzitowiecki wrote:
>> : > Raczej "zwalniacze". Ja sie na to nadzialem, jadac sluzbowym
>> : > Poldko-Roverem do Bydgoszcy. Uznalem ze 170km/h w tym zakrecie przede
>> :
>> : Nie chce moralizowac, ale jak sadze na tej drodze wolno jechac najwyzej
>> : 90 km/h wiec kazdy kto to ograniczenie lamie powinien byc swiadom
>> : konsekwencji.

Nie mowimy o drodze i przepisach, lecz o samochodzie.

>> A obys z takimi pogdladami musial jezdzic autem z elektronicznym
>> zabezpieczeniem przed przekroczeniem 90km/h, no chyba ze czujnik wykryje
>> autostrade...
>> J.
>
>Moja nie rozumiec. Czy naprawde uwazacie, ze ograniczenie szybkosci,
>to jest przepis, ktory trzeba i nalezy lamac, i ze kazdy, ktory uwaza
>inaczej, to jest idiota?

Nie. A czy Ty uwazasz, ze kazdy kto potrafi jezdzic szybciej to
idiota?

>PS. I zeby nie bylo watpliwosci: kazdego, ktory po jakiejkolwiek drodze
>w Polsce jezdzi 170 km/h, uwazam za wysoce niebezpiecznego idiote.

A wiec jednak TY mozesz tak uwazac...

Jesli Ty nie potrafisz jezdzic z takimi predkosciami, to nie znaczy,
ze inni tez nie potrafia.

Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com)
WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2
na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Auto na kredyt?
#1409
Author: Przemek Cias
Date: Wed, 20 Nov 1996 13:28
13 lines
1680 bytes
Radoslaw Poplawski wrote:
> Jesli Ty nie potrafisz jezdzic z takimi predkosciami, to nie znaczy,
> ze inni tez nie potrafia.
To, ze kolega potrafi jezdzic tak szybko nie znaczy ze mu wolno. Tu nie
chodzi tylko o twoje bezpieczenstwo, nawet nie tylko o bezpieczentwo,
ale np. o upierdliwe przeszkadzanie w poruszaniu sie po drodze tym,
ktorzy predkosc dostosowuja do warunkow ( i przepisow ) a nie poziomu
adrenaliny.
-- 
Przemek Cias       
ComArch SA                  tel: +48 12 337919, 339443 , 339229        
ul.Czarnowiejska 66         mailto:pcs@ComArch.Krakow.PL
30-054 Krakow               http://www.comarch.krakow.pl
Ograniczenia predkosci
#1418
Author: Ryszard Korwin-Mikke
Date: Wed, 20 Nov 1996 13:39
20 lines
1770 bytes
Michal Jankowski:

 |Moja nie rozumiec. Czy naprawde uwazacie, ze ograniczenie szybkosci,
 |to jest przepis, ktory trzeba i nalezy lamac, i ze kazdy, ktory uwaza
 |inaczej, to jest idiota?

Nie, ale ograniczenie 90km/h na kazdej drodze uwazam, za
idiotyczne. W ogole pojecie "maksymalna predkosc, jaka mozna w
Polsce rozwinac na drodze" jest idiotyczne.

 |PS. I zeby nie bylo watpliwosci: kazdego, ktory po jakiejkolwiek drodze
 |w Polsce jezdzi 170 km/h, uwazam za wysoce niebezpiecznego idiote.

A ja to jednak uzalezniam od drogi..

                                 Ryszard Mikke

Polskie literki (ISO-8859-2/MIME) mile widziane.
-- ==>    Hiroszima'45   Czernobyl'86   Windows'95    <== --
rmikke@altkom.com.pl  |  URL: http://bull.mimuw.edu.pl/~rmikke
Re: Auto na kredyt?
#1406
Author: Martin
Date: Wed, 20 Nov 1996 14:44
20 lines
1706 bytes
Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> napisał(a) w artykule
<56ucgu$spt@info.nask.pl>...
> Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote:
> 
> >PS. I zeby nie bylo watpliwosci: kazdego, ktory po jakiejkolwiek drodze
> >w Polsce jezdzi 170 km/h, uwazam za wysoce niebezpiecznego idiote.
> 
> Za wolno??? :-)
> 
> Andy

Chyba tak... :))

W Niemczech mozna spotkac samochody z naklejkami z kazdej strony
informujacymi, ze dany pojazd moze sie poruszac z predkoscia 25 km/h....
zawsze zadaje sobie pytanie czy oni maja to za jakas kare, czy tez jest to
ich swiadomy wybor? Wiec albo sa niesamowitymi pechowcami, albo to
masochisci ;)

Martin
Re: Auto na kredyt?
#1410
Author: Martin
Date: Wed, 20 Nov 1996 21:44
24 lines
2097 bytes
Przemek Cias <pcs@omicron.comarch.krakow.pl> napisał

<32930798.76F2@omicron.comarch.krakow.pl>...
> Radoslaw Poplawski wrote:
> > Jesli Ty nie potrafisz jezdzic z takimi predkosciami, to nie znaczy,
> > ze inni tez nie potrafia.

> To, ze kolega potrafi jezdzic tak szybko nie znaczy ze mu wolno. Tu nie
> chodzi tylko o twoje bezpieczenstwo, nawet nie tylko o bezpieczentwo,
> ale np. o upierdliwe przeszkadzanie w poruszaniu sie po drodze tym,
> ktorzy predkosc dostosowuja do warunkow ( i przepisow ) a nie poziomu
> adrenaliny.


Niestety wiele w tym racji... inna sprawa, ze zal iz nie mozna w zgodzie z
przepisami jezdzic szybko. I jak tu zyc zgodnie z prawem? Nie da sie
inaczej jak tylko nie zwracac na nie uwagi.

Gdybym chcial jezdzic sobie wolno to kupowalbym samochody, ktorymi z
zalozenia producenta jezdzi sie wygodnie ale wolno, bo szyciej to to nie
pojedzie. Lecz nie po to kupuje szybkie auto aby jezdzic 50 po miescie i
(chyba) 90 po drodze pozamiejskiej...

Martin
Re: Auto na kredyt?
#1402
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:37
38 lines
2427 bytes
Marek Pokulniewicz <mpokul@sejm.gov.pl> wrote:
>On Tue, 19 Nov 1996, Andrzej Andy Zdzitowiecki wrote:
>[... mowa o hamulcach Poloneza ....]

>> Mimo wszystko to sa "zwalniacze"!. Od 100km/h do 0 ponad 100m, a w
>> wersji z hamulcami Lucas'a 75m. To po prostu skandal, nawet dla tych
>> co jezdza 90km/h! Nie mowie o swoim, ale generalnie wszytkie samochody
>> wspolczesne maja droge hamowania poizej 50-60m (ja mam 41m).

> Skad masz takie dane? Przed chwila sprawdzilem - jest 40m dla Poloneza.
>Nie mierzylem i nie sprawdzalem tylko odczytalem z dane z katalogu.

Bardzo chetnie bym wsiadl do takiego Poloneza i sie przejeczal, kto
wie, moze zmienie samochod :-). Renaul Megane, w przypadku ktorego
nikt z konkurencji nie probuje zaprzczac, ze ma njlepsze hamulce w tej
klasie ma bodaj 43m od 100km/h. Moze to 40m dla poldka to od 60km/h
(kiedys tak u nas podawali)??

Andy
Andy







****************************************
* Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.*
* Dowcip polega na tym, by nauczyc sie *
* rzucac na ziemie i nie trafic w nia. *
****************************************
*    Andrzej "Andy" Zdzitowiecki       *
*   Sales Director - 4PI Analyst SC    *
****************************************
*     Email: azdzit@fourpi.com.pl      *
*    http://www.atm.com.pl/~4piaz      *
****************************************
Re: Auto na kredyt?
#1411
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:47
25 lines
2179 bytes
Wed, 20 Nov 1996 14:28:56 +0100, Przemek Cias
<pcs@omicron.comarch.krakow.pl> napisał(a):

>Radoslaw Poplawski wrote:
>> Jesli Ty nie potrafisz jezdzic z takimi predkosciami, to nie znaczy,
>> ze inni tez nie potrafia.
>To, ze kolega potrafi jezdzic tak szybko nie znaczy ze mu wolno. Tu nie
>chodzi tylko o twoje bezpieczenstwo, nawet nie tylko o bezpieczentwo,
>ale np. o upierdliwe przeszkadzanie w poruszaniu sie po drodze tym,

Poruszajac sie z predkoscia 170km/h raczej nikomu bym nie
przeszkadzal. Chyba, ze jezdzilbym tak po wioskach lub miescie.

>ktorzy predkosc dostosowuja do warunkow ( i przepisow ) a nie poziomu
>adrenaliny.

Nie wiem czy 170km/h na A4 moze u kogos wywolac adrenaline...
Razjechalem A4 z predkoscia 160km/h i nie zauwazyles jakichs
szczegolnych oznak paniki. Takze nie panikowalem, gdy wyprzedzal mnie
Niemiec jadacy ok. 200km/h.

Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com)
WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2
na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Ograniczenia predkosci
#1419
Author: Bartłomiej Zieliński
Date: Wed, 20 Nov 1996 23:44
32 lines
2777 bytes
Ryszard Korwin-Mikke wrote:

> Nie, ale ograniczenie 90km/h na kazdej drodze uwazam, za
> idiotyczne. W ogole pojecie "maksymalna predkosc, jaka mozna w
> Polsce rozwinac na drodze" jest idiotyczne.

Zdaje sie ze wracamy do tego co bylo juz poruszane. Nie twierdze ze
przepisy sa dobre ale jednak wprowadzono je nie po to by je lamac. W
kazdym razie nie tylko po to. Rozumiem ze mozna jechac na zwyklej drodze
120 a na autostradzie 140 jezeli warunki pozwalaja i nie chodzi tu tylko
o warunki pogodowe lecz takze drogowe i, co tu ukrywac, intelektualne
kierowcy. Oczywiscie nie tylko tego ktoremu sie spieszy. Jednak to od
czego dyskusja sie zaczela, owe slawne 170, mozna istotnie
zinterpretowac jako brak zdrowego rozsadku.

Tak na marginesie: policja lapie wcale nie tam gdzie jest naprawde
niebezpiecznie. W Gliwicach jest taki jeden zakret na ktorym nagminnie
przejezdza sie na zoltym i czerwonym swietle, posterunek jest 100 m
dalej a zadnego niebieskiego tam nie widzialem.

Dlaczego o tym mowie wlasnie teraz?

Bo uwazam, ze to przez takich jak kolega od 170 na godzine policja chce
jeszcze bardziej ograniczyc dozwolone predkosci. 

-- 

--------------------------------------------------------
* Bartlomiej Zielinski                                 *
* e-mail, finger:   bmw@zeus.polsl.gliwice.pl          *
* home page:        http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bmw  *
--------------------------------------------------------
Gdzie lapia i dlaczego
#1429
Author: Ryszard Korwin-Mikke
Date: Thu, 21 Nov 1996 13:53
28 lines
1868 bytes
Bartłomiej Zieliński:
 |Ryszard Korwin-Mikke wrote:

 |Tak na marginesie: policja lapie wcale nie tam gdzie jest naprawde
 |niebezpiecznie. W Gliwicach jest taki jeden zakret na ktorym nagminnie
 |przejezdza sie na zoltym i czerwonym swietle, posterunek jest 100 m
 |dalej a zadnego niebieskiego tam nie widzialem.

To prawda, ale...

 |Dlaczego o tym mowie wlasnie teraz?

 |Bo uwazam, ze to przez takich jak kolega od 170 na godzine policja chce
 |jeszcze bardziej ograniczyc dozwolone predkosci. 

...czy moglbys wyjasnic zwiazek, bo ja go nie widze?
To juz predzej wlasnie przez tych, co jezdza przepisowo (za malo
osob lamie przepisy, a policjant musi z czegos zyc). A ze
policja zyje z mandatow wnioskuje wlasnie stad, ze stoja tam,
gdzie mozna bezpiecznie przekraczac predkosc i ludzie ja
przekraczaja. Gdyby zyli z podatkow, to by stali tam, gdzie
niebezpiecznie (bo za to im placa).

                                 Ryszard Mikke

Polskie literki (ISO-8859-2/MIME) mile widziane.
-- ==>    Hiroszima'45   Czernobyl'86   Windows'95    <== --
rmikke@altkom.com.pl  |  URL: http://bull.mimuw.edu.pl/~rmikke
Re: Ograniczenia predkosci
#1420
Author: Janusz Sklorz
Date: Thu, 21 Nov 1996 15:39
27 lines
1892 bytes
Bartłomiej Zieliński wrote:
. Jednak to od
> czego dyskusja sie zaczela, owe slawne 170, mozna istotnie
> zinterpretowac jako brak zdrowego rozsadku.Jasne. Przynajmniej w Polsce. Jezdzilem 170 ale we Wloszech i w Austrii.
W czechach juz przy 150 mialem stracha a w Polsce to 140 juz za duzo (na auto- i 
pseudoautostradach)

> 
> Tak na marginesie: policja lapie wcale nie tam gdzie jest naprawde
> niebezpiecznie. W Gliwicach jest taki jeden zakret na ktorym nagminnie
> przejezdza sie na zoltym i czerwonym swietle, posterunek jest 100 m
> dalej a zadnego niebieskiego tam nie widzialem.

Gdzie to jest ?
> 
> Dlaczego o tym mowie wlasnie teraz?
> 
> Bo uwazam, ze to przez takich jak kolega od 170 na godzine policja chce
> jeszcze bardziej ograniczyc dozwolone predkosci.

To nie policja.


-- 
 Pozdrowienia.

 Janusz
Re: Ograniczenia predkosci
#1421
Author: Bartłomiej Zieliński
Date: Thu, 21 Nov 1996 16:30
26 lines
2128 bytes
Janusz Sklorz wrote:

> > Tak na marginesie: policja lapie wcale nie tam gdzie jest naprawde
> > niebezpiecznie. W Gliwicach jest taki jeden zakret na ktorym nagminnie
> > przejezdza sie na zoltym i czerwonym swietle, posterunek jest 100 m
> > dalej a zadnego niebieskiego tam nie widzialem.
> 
> Gdzie to jest ?

Na skrzyzowaniu ulic Wroclawskiej i Konstytucji, obok kina 'X' i
'czerwonej' Chemii.

> > Bo uwazam, ze to przez takich jak kolega od 170 na godzine policja chce
> > jeszcze bardziej ograniczyc dozwolone predkosci.
> 
> To nie policja.

No moze nie policja. Ale i oni zdaje sie byli za tym, nie?

-- 

--------------------------------------------------------
* Bartlomiej Zielinski                                 *
* e-mail, finger:   bmw@zeus.polsl.gliwice.pl          *
* home page:        http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bmw  *
--------------------------------------------------------
Re: Auto na kredyt?
#1412
Author: Jarek Lis
Date: Thu, 21 Nov 1996 18:08
10 lines
1464 bytes
Radoslaw Poplawski <radekp@geocities.com> wrote:
: Nie wiem czy 170km/h na A4 moze u kogos wywolac adrenaline...
: Razjechalem A4 z predkoscia 160km/h i nie zauwazyles jakichs
: szczegolnych oznak paniki. Takze nie panikowalem, gdy wyprzedzal mnie
: Niemiec jadacy ok. 200km/h.

Brak doswiadczenia. Znajomy Niemiec na A4 polamal alufelgi rozwijajac
podobna predkosc. Teraz jest doswiadczony i jezdzi wolniej.

Jarek.
Re: Ograniczenia predkosci
#1422
Author: Janusz Sklorz
Date: Thu, 21 Nov 1996 21:14
30 lines
2030 bytes
Bartłomiej Zieliński wrote:
> 
> Janusz Sklorz wrote:
> 
> > > Tak na marginesie: policja lapie wcale nie tam gdzie jest naprawde
> > > niebezpiecznie. W Gliwicach jest taki jeden zakret na ktorym nagminnie
> > > przejezdza sie na zoltym i czerwonym swietle, posterunek jest 100 m
> > > dalej a zadnego niebieskiego tam nie widzialem.
> >
> > Gdzie to jest ?
> 
> Na skrzyzowaniu ulic Wroclawskiej i Konstytucji, obok kina 'X' i
> 'czerwonej' Chemii.
> 
> > > Bo uwazam, ze to przez takich jak kolega od 170 na godzine policja chce
> > > jeszcze bardziej ograniczyc dozwolone predkosci.
> >
> > To nie policja.
> 
> No moze nie policja. Ale i oni zdaje sie byli za tym, nie?
> 


Wolnego. Gdzie tam jest jakis zakret. Moze na Wroclawskiej za chemia w 
strone mostu, ale to jest za swiatlami.
Sprecyzuj to dokladnie. I ten posterunek mi nie pasuje.
-- 
 Pozdrowienia.

 Janusz
Re: Auto na kredyt?
#1413
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Thu, 21 Nov 1996 22:59
19 lines
1880 bytes
21 Nov 1996 18:08:34 GMT, Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> napisał(a):

>Radoslaw Poplawski <radekp@geocities.com> wrote:
>: Nie wiem czy 170km/h na A4 moze u kogos wywolac adrenaline...
>: Razjechalem A4 z predkoscia 160km/h i nie zauwazyles jakichs
>: szczegolnych oznak paniki. Takze nie panikowalem, gdy wyprzedzal mnie
>: Niemiec jadacy ok. 200km/h.
>
>Brak doswiadczenia. Znajomy Niemiec na A4 polamal alufelgi rozwijajac
>podobna predkosc. Teraz jest doswiadczony i jezdzi wolniej.
>Jarek.

Nie zauwazyl, ze nasza "autostrada" ma dwa pasy i chcial wjechal na
trzeci? ;)

Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com)
WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2
na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Auto na kredyt?
#1407
Author: Marcin Wojtalik
Date: Thu, 21 Nov 1996 23:29
18 lines
1809 bytes
On 20 Nov 1996 14:44:47 GMT, "Martin" <martin@inet.com.pl> wrote:

> Chyba tak... :))
> 
> W Niemczech mozna spotkac samochody z naklejkami z kazdej strony
> informujacymi, ze dany pojazd moze sie poruszac z predkoscia 25 km/h....
> zawsze zadaje sobie pytanie czy oni maja to za jakas kare, czy tez jest to
> ich swiadomy wybor? Wiec albo sa niesamowitymi pechowcami, albo to
> masochisci ;)
> 

Tam bodajrze wleczenie sie jest tak samo karalne jak przekraczanie.
(na autostradzie napewno). I dobrze.

--

\   | Marcin Wojtalik  - 'VV()JT/\L' | http://imul-sco.uni.lodz.pl/~vmw1 |
 \/ | mailto:wojtal@mvii.uni.lodz.pl |         Precz z rzeczywistoscia ! |
Re: Auto na kredyt?
#1415
Author: Martin
Date: Fri, 22 Nov 1996 10:52
9 lines
1346 bytes
Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> napisał

> Brak doswiadczenia. Znajomy Niemiec na A4 polamal alufelgi rozwijajac
> podobna predkosc. Teraz jest doswiadczony i jezdzi wolniej.

A jakby ich nie polamal?
Co to za przyklad? Alu felgi mozna polamac przy 40 km/h.

Martin
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1431
Author: Andrzej Kudlicki
Date: Fri, 22 Nov 1996 14:22
14 lines
1356 bytes
Bart³omiej Zieliñski wrote:
> Zas policja powinna nie tylko poszukiwac lamiacych
> prawo, ale i sama go nie lamac. W Olomuncu np. jechalem kilka km na
> obwodnicy za policyjna skoda ktora jechala rowno 60 km/h i tyle bylo
> wolno. Prosta 4-pasmowa jezdnia, az sie prosi depnac do 100. 
> Wyobrazasz
> sobie taki przypadek w Polsce? Ja nie.

Wracalem w nocy z Lublina i przed Warszawa (kolo Zakretu) byl
parokilometrowy objazd z ograniczeniem do 30. Mimo, ze warunki niezle 
i 70-90 na pewno by sie dalo. Ale ja pojechalem te 30 za policyjnym
poldkiem.

Anzelm.
Re: Auto na kredyt?
#1416
Author: Jarek Lis
Date: Fri, 22 Nov 1996 15:14
18 lines
1623 bytes
Martin <martin@inet.com.pl> wrote:
: Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> napisał

: > Brak doswiadczenia. Znajomy Niemiec na A4 polamal alufelgi rozwijajac
: > podobna predkosc. Teraz jest doswiadczony i jezdzi wolniej.

: A jakby ich nie polamal?
: Co to za przyklad? Alu felgi mozna polamac przy 40 km/h.

Oop. Zapomnialem dodac, ze on to zrobil na autostradzie. Przynajmniej z
nominacji i oznaczenia, Wroclaw - nach Berlin.

Oprocz dziesiatek innych wad trafiaja sie na niej konce frezowan
asfaltu o wysokosci 5cm. 

No i czy mozna pozwolic jechac 200km/h po takiej autostradzie?

Jarek.
Re: Auto na kredyt?
#1414
Author: Jarek Lis
Date: Fri, 22 Nov 1996 15:45
23 lines
2056 bytes
Radoslaw Poplawski <radekp@geocities.com> wrote:
: 21 Nov 1996 18:08:34 GMT, Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> napisał(a):
: >Brak doswiadczenia. Znajomy Niemiec na A4 polamal alufelgi rozwijajac
: >podobna predkosc. Teraz jest doswiadczony i jezdzi wolniej.
: >Jarek.

: Nie zauwazyl, ze nasza "autostrada" ma dwa pasy i chcial wjechal na
: trzeci? ;)

Nadzial sie na "frez" nawierzchni...


P.S. Inny znajomy zajechal raz wozkiem, i mowi ze cos stuka. Zahamowal ostro
     na wspomianej "autostradzie, i zaczelo potem stukac.... 
     No coz, brak ABS, za duza predkosc - i trzeba bylo opony wymieniac...

Jaroslaw Lis

+------------------------------------------------------------------------+
| lis@ict.pwr.wroc.pl         | Institute of Engineering Cybernetics     |
| tel  48-71-202636           | Technical University of Wroclaw, Poland  |
| fax  48-71-203408 or 517398 |                                          |
+------------------------------------------------------------------------+
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1430
Author: Bartłomiej Zieliński
Date: Fri, 22 Nov 1996 16:33
35 lines
2546 bytes
Ryszard Korwin-Mikke wrote:

>  |Bo uwazam, ze to przez takich jak kolega od 170 na godzine policja chce
>  |jeszcze bardziej ograniczyc dozwolone predkosci.
> 
> ...czy moglbys wyjasnic zwiazek, bo ja go nie widze?
> To juz predzej wlasnie przez tych, co jezdza przepisowo (za malo
> osob lamie przepisy, a policjant musi z czegos zyc). A ze
> policja zyje z mandatow wnioskuje wlasnie stad, ze stoja tam,
> gdzie mozna bezpiecznie przekraczac predkosc i ludzie ja
> przekraczaja. Gdyby zyli z podatkow, to by stali tam, gdzie
> niebezpiecznie (bo za to im placa).

Gdyby policja zyla z mandatow i miala choc troche zdrowego rozsadku,
zasadzilaby sie we wspomnianym przeze mnie miejscu. Dzienny 'utarg'
pozwolilby na utrzymanie co najmniej kilku etetow przez miesiac.
Tak w ogole pieniadze z mandatow na drogach powinny zasilic fundusz
budowy autostrad. Zas policja powinna nie tylko poszukiwac lamiacych
prawo, ale i sama go nie lamac. W Olomuncu np. jechalem kilka km na
obwodnicy za policyjna skoda ktora jechala rowno 60 km/h i tyle bylo
wolno. Prosta 4-pasmowa jezdnia, az sie prosi depnac do 100. Wyobrazasz
sobie taki przypadek w Polsce? Ja nie.

Zas jesli chodzi o zwiazek: byc moze jest on w tlumaczeniu 'ograniczymy
dozwolona szybkosc w obszarze zabudowanym z 60 do 50 (czyli o 10) to
realnie spadnie o 5-6'. Znaczy ze tworza przepis po to zeby ludzie i tak
go lamali?

-- 

--------------------------------------------------------
* Bartlomiej Zielinski                                 *
* e-mail, finger:   bmw@zeus.polsl.gliwice.pl          *
* home page:        http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bmw  *
--------------------------------------------------------
Re: Ograniczenia predkosci
#1423
Author: Bartłomiej Zieliński
Date: Fri, 22 Nov 1996 16:37
31 lines
2603 bytes
Janusz Sklorz wrote:
> 
> Bartłomiej Zieliński wrote:
> >
> > Janusz Sklorz wrote:
> >
> > > > Tak na marginesie: policja lapie wcale nie tam gdzie jest naprawde
> > > > niebezpiecznie. W Gliwicach jest taki jeden zakret na ktorym nagminnie
> > > > przejezdza sie na zoltym i czerwonym swietle, posterunek jest 100 m
> > > > dalej a zadnego niebieskiego tam nie widzialem.
> > > Gdzie to jest ?
> > Na skrzyzowaniu ulic Wroclawskiej i Konstytucji, obok kina 'X' i
> > 'czerwonej' Chemii.
> Wolnego. Gdzie tam jest jakis zakret. Moze na Wroclawskiej za chemia w
> strone mostu, ale to jest za swiatlami.
> Sprecyzuj to dokladnie. I ten posterunek mi nie pasuje.

Jedziesz Wroclawska, mijasz pl. Krakowski (ten gdzie zwykle jest cyrk) i
dojezdzasz do swiatel. Naokolo skrzyzowania jest Kino X, Spirala,
'czerwona' Chemia i Straz Pozarna. Chodzi mi o skret w lewo w
Konstytucji (a moze Strzody?) czyli miedzy kino a chemie.
A posterunek jest kolo Wydzialu Automatyki (od swiatel w prawo a nie w
lewo). Ale i tak dosyc blisko.

-- 

--------------------------------------------------------
* Bartlomiej Zielinski                                 *
* e-mail, finger:   bmw@zeus.polsl.gliwice.pl          *
* home page:        http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bmw  *
--------------------------------------------------------
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1432
Author: Marek Proga
Date: Fri, 22 Nov 1996 19:04
27 lines
1859 bytes
In article <3295B714.991@camk.edu.pl> Andrzej Kudlicki <kudlicki@camk.edu.pl> writes:

> From: Andrzej Kudlicki <kudlicki@camk.edu.pl>
> Newsgroups: pl.misc.samochody
> Date: Fri, 22 Nov 1996 15:22:12 +0100
> Organization: N. Copernicus Astronomical Center
> 
> Bartłomiej Zieliński wrote:
> > Zas policja powinna nie tylko poszukiwac lamiacych
> > prawo, ale i sama go nie lamac. W Olomuncu np. jechalem kilka km na
> > obwodnicy za policyjna skoda ktora jechala rowno 60 km/h i tyle bylo
> > wolno. Prosta 4-pasmowa jezdnia, az sie prosi depnac do 100. 
> > Wyobrazasz
> > sobie taki przypadek w Polsce? Ja nie.
> 
> Wracalem w nocy z Lublina i przed Warszawa (kolo Zakretu) byl
> parokilometrowy objazd z ograniczeniem do 30. Mimo, ze warunki niezle 
> i 70-90 na pewno by sie dalo. Ale ja pojechalem te 30 za policyjnym
> poldkiem.
> 
> Anzelm.

Takich sytucji to ja juz przestalem liczyc.
Nagle zatwardzenie na drodze. Jedzie sobie szeryf, przednim pusto a za nim
jak na pogrzebie.

Marek
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1434
Author: Martin
Date: Mon, 25 Nov 1996 10:01
30 lines
2477 bytes
Bartłomiej Zieliński <bmw@zeus.polsl.gliwice.pl> napisał(a) w artykule
<3299C9E8.23FC@zeus.polsl.gliwice.pl>...
> Andrzej Kudlicki wrote:
> 
> > Wracalem w nocy z Lublina i przed Warszawa (kolo Zakretu) byl
> > parokilometrowy objazd z ograniczeniem do 30. Mimo, ze warunki niezle
> > i 70-90 na pewno by sie dalo. Ale ja pojechalem te 30 za policyjnym
> > poldkiem.
> 
> Ciekawe. Moze i u nas sie czegos powoli ucza? Ja do dzis mam w oczach
> policyjne auto (nie na sygnale) przejezdzajace podwojna ciagla linie
> przy zakazie skretu w lewo.

Nasze Policja raczej nie ma mentalnosci edukacyjnej lecz sklania sie do
czatowania po krzakach. Po prostu im nie zalezy na bezpieczenstwie na
drogach, tylko pod tym plaszczykiem kryja chec ukarania za... no wlasnie -
za byle co, byle tylko wlepic mandat. Nie na darmo nazywa sie ich przeciez
palantami. Zamiast pilnowac bo przeciez od tego sa, to uwalaja swoje tylki
w krzakach w strategicznych miejscach i poluja na jeleni. W zeszlym
tygodniu zatrzymali mnie na radar, problem w tym, ze za bardzo nie mieli
powodu, jak uslyszalem ich radar to od razu dalem po hamulcach, poniewaz
zwolnilem je dopiero jak wskazowka stanela na 40 km/h, wiec hamowanie bylo
raczej niedyskretne. Jednak bach mnie na bok. Po sprawdzeniu dokumentow i
"subtelnym" obejrzeniu wnetrza pojazdu (pewnie w celu wykrycia antyradaru)
piesek stwierdzil, ze fakt predkosci nie maja, ale za cos przeciez musi mi
wlepic mandat. No juz bezczelnosc w zywe oczy. Powiedzialem mu, ze pewnie
wlepi mi mandat jak za dawnych "dobrych czasow" - czyli za nic. najpierw
sie rozesmial, a potem oddal mi dokumenty.

Pozdrowienia - Martin
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1435
Author: Wojtek Kuran
Date: Mon, 25 Nov 1996 10:24
28 lines
1930 bytes
 W zeszlym
>tygodniu zatrzymali mnie na radar, problem w tym, ze za bardzo nie mieli
>powodu, jak uslyszalem ich radar to od razu dalem po hamulcach, poniewaz
>zwolnilem je dopiero jak wskazowka stanela na 40 km/h, wiec hamowanie bylo
>raczej niedyskretne. Jednak bach mnie na bok. Po sprawdzeniu dokumentow i
>"subtelnym" obejrzeniu wnetrza pojazdu (pewnie w celu wykrycia antyradaru)
>piesek stwierdzil, ze fakt predkosci nie maja, ale za cos przeciez musi mi
>wlepic mandat. No juz bezczelnosc w zywe oczy. Powiedzialem mu, ze pewnie
>wlepi mi mandat jak za dawnych "dobrych czasow" - czyli za nic. najpierw
>sie rozesmial, a potem oddal mi dokumenty.
>
>Pozdrowienia - Martin
>
A ja bym Ci wlepil mandat max. I Ty juz dobrze wiesz za co.
Dla ulatwienia dodam - po co dawales po hamulcach, jezeli jechales z dozwolona 
i bezpieczna predkoscia? I co to Ci tak piszczalo w tym samochodzie, ze 
musiales zwolnic - pewnie jakas rura,co?






 Slonecznosci

                                      Wojciech Kuran
                                   kuran@psk2.am.lodz.pl
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1436
Author: Martin
Date: Mon, 25 Nov 1996 10:36
13 lines
1453 bytes
Wojtek Kuran <kuran@psk2.am.lodz.pl> napisał

> A ja bym Ci wlepil mandat max. I Ty juz dobrze wiesz za co.
> Dla ulatwienia dodam - po co dawales po hamulcach, jezeli jechales z
dozwolona 
> i bezpieczna predkoscia? I co to Ci tak piszczalo w tym samochodzie, ze 
> musiales zwolnic - pewnie jakas rura,co?

Wiem za co, ale pozostaje kwestia udowodnienia mi winy. Nie napisalem, ze
jechalem z dozwolona predkoscia... powiedzialem, ze nie mieli powodu mnie
zatrzymac, bo ich radar nie wykazal, ze przekroczylem predkosc :)

Pozdrowienia - Martin
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1437
Author: Wojtek Kuran
Date: Mon, 25 Nov 1996 11:00
27 lines
1972 bytes
In article <01bbdabb$eaf53aa0$LocalHost@inet.com.pl.inet.com.pl>,
   "Martin" <martin@inet.com.pl> wrote:
>Wojtek Kuran <kuran@psk2.am.lodz.pl> napisał
>
>> A ja bym Ci wlepil mandat max. I Ty juz dobrze wiesz za co.
>> Dla ulatwienia dodam - po co dawales po hamulcach, jezeli jechales z
>dozwolona 
>> i bezpieczna predkoscia? I co to Ci tak piszczalo w tym samochodzie, ze 
>> musiales zwolnic - pewnie jakas rura,co?
>
>Wiem za co, ale pozostaje kwestia udowodnienia mi winy. Nie napisalem, ze
>jechalem z dozwolona predkoscia... powiedzialem, ze nie mieli powodu mnie
>zatrzymac, bo ich radar nie wykazal, ze przekroczylem predkosc :)

No tak, najwazniejsze to nie dac sie zlapac, a reszte niech diabli wezma.
Moze i jest to zgodne z duchem czasu. Ja w kazdym razie nie popieram takiego 
stanowiska. Ale nie martw sie, nie jestes jedynym socjopata w tym kraju.

>
>Pozdrowienia - Martin
>
CU

 Slonecznosci

                                      Wojciech Kuran
                                   kuran@psk2.am.lodz.pl
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1443
Author: Marek Proga
Date: Mon, 25 Nov 1996 14:52
27 lines
2002 bytes
In article <01bbdabb$eaf53aa0$LocalHost@inet.com.pl.inet.com.pl> "Martin" <martin@inet.com.pl> writes:

> From: "Martin" <martin@inet.com.pl>
> Newsgroups: pl.misc.samochody
> Date: 25 Nov 1996 10:36:54 GMT
> Organization: prywatne
> 
> Wojtek Kuran <kuran@psk2.am.lodz.pl> napisał
> 
> > A ja bym Ci wlepil mandat max. I Ty juz dobrze wiesz za co.
> > Dla ulatwienia dodam - po co dawales po hamulcach, jezeli jechales z
> dozwolona 
> > i bezpieczna predkoscia? I co to Ci tak piszczalo w tym samochodzie, ze 
> > musiales zwolnic - pewnie jakas rura,co?
> 
> Wiem za co, ale pozostaje kwestia udowodnienia mi winy. Nie napisalem, ze
> jechalem z dozwolona predkoscia... powiedzialem, ze nie mieli powodu mnie
> zatrzymac, bo ich radar nie wykazal, ze przekroczylem predkosc :)
> 
> Pozdrowienia - Martin

Domyslam sie ze ryles nosem po asfalcie, tzn. ostro hamowales, tzn. jechales
za szybko, tzn. nandat Ci sie nalezal.

Marek

PS. ciekawe jak to widza wyznawcy prawa, etyki, uczciwosci. 
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1444
Author: Jarek Lis
Date: Mon, 25 Nov 1996 15:14
43 lines
2858 bytes
Wojtek Kuran <kuran@psk2.am.lodz.pl> wrote:
: >tygodniu zatrzymali mnie na radar, problem w tym, ze za bardzo nie mieli
: >powodu, jak uslyszalem ich radar to od razu dalem po hamulcach, poniewaz
: >zwolnilem je dopiero jak wskazowka stanela na 40 km/h, wiec hamowanie bylo
: >raczej niedyskretne. Jednak bach mnie na bok. Po sprawdzeniu dokumentow i
: >"subtelnym" obejrzeniu wnetrza pojazdu (pewnie w celu wykrycia antyradaru)
: >piesek stwierdzil, ze fakt predkosci nie maja, ale za cos przeciez musi mi
: >wlepic mandat. No juz bezczelnosc w zywe oczy. Powiedzialem mu, ze pewnie
: >wlepi mi mandat jak za dawnych "dobrych czasow" - czyli za nic. najpierw
: >sie rozesmial, a potem oddal mi dokumenty.

No i slusznie. Jak masz w bagazniku trojkat i gasnice, to mozna nawet
bardziej z gory - co to w ogole za sugerowanie, ze MUSI ci wlepic mandat?
A w ogole dlaczego Cie zatrzymal? Wolno mu co prawda, ale moze on jest
trzeci tego dnia, i podpada biedak pod przesladowanie obywatela.
 
: A ja bym Ci wlepil mandat max. I Ty juz dobrze wiesz za co.
: Dla ulatwienia dodam - po co dawales po hamulcach, jezeli jechales z dozwolona 
: i bezpieczna predkoscia? 

Aktywne zawieszenie - zawsze to mowilem. Nie widac ze kierowca hamuje....

Jarek.






:  Slonecznosci

:                                       Wojciech Kuran
:                                    kuran@psk2.am.lodz.pl

-- 

Jaroslaw Lis

+------------------------------------------------------------------------+
| lis@ict.pwr.wroc.pl         | Institute of Engineering Cybernetics     |
| tel  48-71-202636           | Technical University of Wroclaw, Poland  |
| fax  48-71-203408 or 517398 |                                          |
+------------------------------------------------------------------------+
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1433
Author: Bartłomiej Zieliński
Date: Mon, 25 Nov 1996 16:31
18 lines
1596 bytes
Andrzej Kudlicki wrote:

> Wracalem w nocy z Lublina i przed Warszawa (kolo Zakretu) byl
> parokilometrowy objazd z ograniczeniem do 30. Mimo, ze warunki niezle
> i 70-90 na pewno by sie dalo. Ale ja pojechalem te 30 za policyjnym
> poldkiem.

Ciekawe. Moze i u nas sie czegos powoli ucza? Ja do dzis mam w oczach
policyjne auto (nie na sygnale) przejezdzajace podwojna ciagla linie
przy zakazie skretu w lewo.

-- 

--------------------------------------------------------
* Bartlomiej Zielinski                                 *
* e-mail, finger:   bmw@zeus.polsl.gliwice.pl          *
* home page:        http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bmw  *
--------------------------------------------------------
Re: Ograniczenia predkosci
#1425
Author: Jarek Lis
Date: Mon, 25 Nov 1996 17:37
9 lines
1377 bytes
Janusz Sklorz <jsklorz@rsw.pl> wrote:
: Jawohl, gut. Teraz kumam.
: Ale to u nas jest normalne, ze skrecajac na skrzyzowaniu w lewo (lub w prawo - nwet wtedy gdy nie 

Calkiem obok tematu - jadac po Czechach natknalem sie raz na znak ktory
wypadaloby zinterpretowac jako 'nakaz jazdy w prawo, w lewo, lub prosto"....


J.
Re: Ograniczenia predkosci
#1424
Author: Janusz Sklorz
Date: Mon, 25 Nov 1996 18:03
23 lines
2169 bytes
Bartłomiej Zieliński wrote:

> Jedziesz Wroclawska, mijasz pl. Krakowski (ten gdzie zwykle jest cyrk) i
> dojezdzasz do swiatel. Naokolo skrzyzowania jest Kino X, Spirala,
> 'czerwona' Chemia i Straz Pozarna. Chodzi mi o skret w lewo w
> Konstytucji (a moze Strzody?) czyli miedzy kino a chemie.
> A posterunek jest kolo Wydzialu Automatyki (od swiatel w prawo a nie w
> lewo). Ale i tak dosyc blisko.
> 

Jawohl, gut. Teraz kumam.
Ale to u nas jest normalne, ze skrecajac na skrzyzowaniu w lewo (lub w prawo - nwet wtedy gdy nie 
ma mozliwosci pojechania na wprost i sygnalizacja wyraznie wskazuje,z e jest otwarty kierunek do 
skretu) wjezdzasz na zielone swiatlo dla pieszych.
Jako przyklad: skrzyzowanie w Wodzislawiu Slaskim przy dworcu kolejowym.
Jadac do dworca od JPII mozna skrecic w lewo lub prawo (prosto nie mozna bo jest skwer).
Gdy jest zielone swiatlo to rownoczesnie na prostopadlej jest zielone dla pieszych. Az dziw 
bierze, ze nie bylo jeszcze wypadku.

-- 
 Pozdrowienia.

 Janusz
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1445
Author: Marek Proga
Date: Mon, 25 Nov 1996 18:18
9 lines
1311 bytes

> A w ogole dlaczego Cie zatrzymal? Wolno mu co prawda, ale moze on jest
W Vancouver sa akcje lapania pijanych.
Stoja sobie wieczorem i zatrzymuja wszystkich jak leci, tak 
profilaktycznie. 
Kanada to tez Ameryka :))))

Marek
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1438
Author: Martin
Date: Mon, 25 Nov 1996 22:18
10 lines
1322 bytes
Wojtek Kuran <kuran@psk2.am.lodz.pl> napisał

> No tak, najwazniejsze to nie dac sie zlapac, a reszte niech diabli wezma.
> Moze i jest to zgodne z duchem czasu. Ja w kazdym razie nie popieram
takiego 
> stanowiska. Ale nie martw sie, nie jestes jedynym socjopata w tym kraju.

Czy to znaczy, ze mam juz sie bic w piersi?

Martin
Re: Ograniczenia predkosci
#1426
Author: Martin
Date: Mon, 25 Nov 1996 23:11
9 lines
1309 bytes
Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> napisał

> Calkiem obok tematu - jadac po Czechach natknalem sie raz na znak ktory
> wypadaloby zinterpretowac jako 'nakaz jazdy w prawo, w lewo, lub
prosto"....

Czyli po prostu zakaz zawracania :)

Marcin
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1446
Author: Jacek Brzeski
Date: Tue, 26 Nov 1996 06:04
18 lines
1932 bytes
Marek Proga wrote:
> 
> > A w ogole dlaczego Cie zatrzymal? Wolno mu co prawda, ale moze on jest
> W Vancouver sa akcje lapania pijanych.
> Stoja sobie wieczorem i zatrzymuja wszystkich jak leci, tak
> profilaktycznie.
> Kanada to tez Ameryka :))))
> 
> Marek

O tak! "To" sie nazywa CHECKSTOP	

Taki gliniarz grzecznie podchodzi do okna i sie pyta "piles?" Ja na to
"nie", "no to dziekuje, szerokiej drogi". Tak to mniej wiecej wyglada,
naprawde :-) No chyba ze nosem cos wyczuje, to wtedy zaprasza na
dokladniejsze badania w samochodzie obok.

Jajacek
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1439
Author: Wojtek Kuran
Date: Tue, 26 Nov 1996 07:27
29 lines
2107 bytes
In article <01bbdac3$989685e0$LocalHost@inet.com.pl.inet.com.pl>,
   "Martin" <martin@inet.com.pl> wrote:
>Wojtek Kuran <kuran@psk2.am.lodz.pl> napisał
>
>> No tak, najwazniejsze to nie dac sie zlapac, a reszte niech diabli wezma.
>> Moze i jest to zgodne z duchem czasu. Ja w kazdym razie nie popieram
>takiego 
>> stanowiska. Ale nie martw sie, nie jestes jedynym socjopata w tym kraju.
>
>Czy to znaczy, ze mam juz sie bic w piersi?

Eeee, tam. Sam tez kiedys zabulilem, wiec swiety nie jestem. Ale tez nie 
sadze, zebys mial sie czym chwalic. 

Widzisz, mam znajomego swira - jezdzi samochodami od malego (ojciec mu 
poduszke podobno pod d.. podkladal, zeby mogl siegnac do kierownicy :-)). 
I jezdzi naprawde dobrze technicznie. Ale ja uwazam, ze swoim stylem jazdy 
stwarza duze zagrozenie na drodze - bo nie jest na niej sam.

No, co bys Ty zrobil, gdyby ci wyskoczyl przed mache Zuk pedzacy 100 km/h?
Swir Cie wyminie, bo jest dobry, ale czy Ty nie spanikujesz i nie uciekniesz 
na drzewo, do rowu czy na chodnik?

Teraz wiesz, o co mi chodzi?


>
>Martin
>
Re: Ograniczenia predkosci
#1428
Author: Martin
Date: Tue, 26 Nov 1996 07:37
38 lines
3395 bytes
Janusz Sklorz <jsklorz@rsw.pl> napisał

W Czechach to rzeczywiscie jest super. Jak sobie 
dobrze nie popatrzysz na drogowskazy przed skrzyzowaniem to na samym 
skrzyzowaniu kaplica.
-- 

Czechy wogole sa super. Jakies dwa lata temu wracalem z Czech do Polski. Do
granicy bylo jakies 600 - 700 metrow i taka sutyacja. Gorka taka sobie
akurat, zeby AVIA jadaca na sygnale czlapala sie jakies 20 - 30 km/h.
Dobrze, ze ta gorka krotka byla, poza tym granica tuz tuz, wiec czlowieka
nic nie pogania. Na szczycie gorki stoja dwie lady i jakis 6 - 7
policjantow made in czechy. Miedzy mna a AVIA byly jakies 2 - 3 samochody,
a za mna jak na pogrzebie. No i nagle, ci panowie w uniformach powylazili
na ulice i bach duzego Fiata przede mna na polskich numerach, mnie a za mna
(jak po wyjsciu z auta zobaczylem) jeszcze ze trzech Polakow. Najciekawsze
jest to, ze zatrzymani byli sami Polacy. Pan poprosil tylko o
ubezpieczenie, jak zobaczyl, ze wszystko jest OK to zachcialo mu sie
zobaczyc dowod rejestracyjny, paszport, prawo jazdy. Gdy i to bylo OK,
powiedzial (calkiem niezle po polsku), ze jechalem 47 km/h podczas gdy
ograniczenie jest do 40. Sic! Nie wiem jak to on sobie namierzyl, chyba
oczyma. I akurat te 7, jakby nie mogl powiedziec, ze 50. Nic mi w aucie nie
pikalo jak sie wloklem za ta AVIA, wiec od razu mowie, czy moge zobaczyc to
na radarze. On mi na to, ze nie ma czasu na dyskusje tu na drodze, wiec jak
mam jakies watpliwosci, to prosze zamknac auto i sprawe wyjasnimy na
posterunku. No gdybym to uslyszal od polskiego gliniarza, to z mety bym
startowal na tem posterunek, a tutaj - granica przed oczyma, na posterunku
pewnie zajma sie mna w tak zwanej "wolnej chwili" czyli za Bog wie ile
czasu. Kalkulacja szybka i pytanie: no to ile? A on ciach 300 koron. Od
razu kalkulator w glowie - wychodzilo jakies 250 tysiecy zlotych. Dobrze,
ze mi jeszcze zostaly korony. Dalem mu te pieniadze i dostalem w zamian 30
mandatow 10 koronowych. Ciekaw jestem czy te 300 koron to normalna stawka,
czy tez jest to jakas promocja dla Polakow.
jak przekroczylem granice, to jakies kilometr lub dwa od przejscia stal
rodzimy patrol drogowki i obok... trzy auta na czeskich numerach. Czyzby
rewanz?

Pozdrowienia - Marcin
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1440
Author: Martin
Date: Tue, 26 Nov 1996 08:21
22 lines
1837 bytes
Wojtek Kuran <kuran@psk2.am.lodz.pl> napisa

> Eeee, tam. Sam tez kiedys zabulilem, wiec swiety nie jestem.

Tak prawde mowiac za przekroczenie predkosci zaplacilem moze 2 gora 3 razy.
Lepiej nie dac sie zlapac.

> Ale tez nie sadze, zebys mial sie czym chwalic.

A niby czym sie chwalilem?
 
> Widzisz, mam znajomego swira - jezdzi samochodami od malego (ojciec mu 
> poduszke podobno pod d.. podkladal, zeby mogl siegnac do kierownicy :-)).

> I jezdzi naprawde dobrze technicznie. Ale ja uwazam, ze swoim stylem
jazdy 
> stwarza duze zagrozenie na drodze - bo nie jest na niej sam.

Wiele osob stanowi zagrozenie dla spoleczenstwa nawet nie zdajac sobie z
tego sprawy i to niekoniecznie bedac szalonym kierowca na drodze.

Pozdrowienia - Marcin
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1441
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Tue, 26 Nov 1996 09:07
30 lines
2110 bytes
"Martin" <martin@inet.com.pl> wrote:

>Wojtek Kuran <kuran@psk2.am.lodz.pl> napisa

>> Eeee, tam. Sam tez kiedys zabulilem, wiec swiety nie jestem.

>Tak prawde mowiac za przekroczenie predkosci zaplacilem moze 2 gora 3 razy.
>Lepiej nie dac sie zlapac.

Ja tez zabulilem ze dwa razy :-). Oba razy za circa 90km/h w terenie
zabudowanym, na szerokiej drodze (raz trzypasmowy odcinek Zolnierskiej
w Warszawie, raz o 23.30 w Grajewie). Ale to bylo przed wprowadzeniem
punktow.

Andy




****************************************
* Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.*
* Dowcip polega na tym, by nauczyc sie *
* rzucac na ziemie i nie trafic w nia. *
****************************************
*    Andrzej "Andy" Zdzitowiecki       *
*   Sales Director - 4PI Analyst SC    *
****************************************
*     Email: azdzit@fourpi.com.pl      *
*    http://www.atm.com.pl/~4piaz      *
****************************************
Re: Auto na kredyt?
#1417
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Tue, 26 Nov 1996 11:53
11 lines
1430 bytes
22 Nov 1996 15:14:59 GMT, Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> napisał(a):

>No i czy mozna pozwolic jechac 200km/h po takiej autostradzie?
>Jarek.

Moze na stalowych felgach? :)

Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com)
WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2
na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Auto na kredyt?
#1399
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Tue, 26 Nov 1996 14:48
13 lines
1787 bytes
Tue, 26 Nov 1996 10:50:39 -0800, Bartłomiej Zieliński
<bmw@zeus.polsl.gliwice.pl> napisał(a):

>niemniej znam pare osob, ktore znaja Poloneza, uwazaja ze to dobre auto,
>a sami kupuja co innego bo Polonez jest dla nich za duzy.

Z ciekawosci: co kupuja? A przypadkiem nie chodzi o nieporecznosc, a
nie wielkosc?

Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com)
WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2
na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Gdzie lapia i dlaczego
#1442
Author: Janusz Sklorz
Date: Tue, 26 Nov 1996 15:27
12 lines
1328 bytes
Wojtek Kuran wrote:

> No tak, najwazniejsze to nie dac sie zlapac, a reszte niech diabli wezma.
> Moze i jest to zgodne z duchem czasu. Ja w kazdym razie nie popieram takiego
> stanowiska. Ale nie martw sie, nie jestes jedynym socjopata w tym kraju.

To idz od razu na komisariat. Przeciz nie jestes bez winy. Kazdy ma cos na sumieniu.

-- 
 Pozdrowienia.

 Janusz
Re: Ograniczenia predkosci
#1427
Author: Janusz Sklorz
Date: Tue, 26 Nov 1996 15:29
17 lines
1567 bytes
Martin wrote:
> 
> Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> napisał
> 
> > Calkiem obok tematu - jadac po Czechach natknalem sie raz na znak ktory
> > wypadaloby zinterpretowac jako 'nakaz jazdy w prawo, w lewo, lub
> prosto"....
> 
> Czyli po prostu zakaz zawracania :)
> 
> MarcinAle to u nas tak jest. W Czechach to rzeczywiscie jest super. Jak sobie 
dobrze nie popatrzysz na drogowskazy przed skrzyzowaniem to na samym 
skrzyzowaniu kaplica.
-- 
 Pozdrowienia.

 Janusz
Re: Auto na kredyt?
#1401
Author: Martin
Date: Tue, 26 Nov 1996 22:15
15 lines
1889 bytes
Bartłomiej Zieliński <bmw@zeus.polsl.gliwice.pl> napisał

> Tym niemniej znam pare osob, ktore znaja Poloneza, uwazaja ze to dobre
auto,
> a sami kupuja co innego bo Polonez jest dla nich za duzy.

Czy Ty wierzysz w to co piszesz? Polonez za duzy? To niby na co chca
zamienic? Na 126p?
BTW, jakby uwazali je za dobre auto to nie zamienialiby go, nieprawdaz? A
tak wogole co znaczy za duzy? Nagle przestal im sie miescic w garazu? Czy
tez ktos ulice pozwezal? A moze po prostu pojezdzili i stwierdzili, ze "za
duzo" pali? Nic dziwnego, ze chca sie go pozbyc. Tylko formulke dorabiaja,
aby komus wcisnac to dobre autko.

Marcin
Re: Auto na kredyt?
#1400
Author: Bartłomiej Zieliński
Date: Wed, 27 Nov 1996 16:23
17 lines
2053 bytes
Radoslaw Poplawski wrote:

> >niemniej znam pare osob, ktore znaja Poloneza, uwazaja ze to dobre auto,
> >a sami kupuja co innego bo Polonez jest dla nich za duzy.
> 
> Z ciekawosci: co kupuja? A przypadkiem nie chodzi o nieporecznosc, a
> nie wielkosc?

Fiata uno albo punto np. I wyraznie mowili o wielkosci.

-- 

--------------------------------------------------------
* Bartlomiej Zielinski                                 *
* e-mail, finger:   bmw@zeus.polsl.gliwice.pl          *
* home page:        http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bmw  *
--------------------------------------------------------
Re: Auto na kredyt?
#1398
Author: Marcin Wojtalik
Date: Wed, 27 Nov 1996 20:05
26 lines
2276 bytes
Bart³omiej Zieliñski wrote:

> > Nie kumasz gadki-szmatki ? Wiesz, drewno to takie okreslenie (pejoratywne)
> > np. drewniany samochod, drewniany mozg. itp. itd. Nie stosuj w zestawieniu z
> > np. zapalkami, meblami, krzeslami - nie dziala.
> 
> Tak, gadka-szmatka i drewniany mozg... dobry komentarz.

Prawda ? Pasuje jak ulal.

> 
> > Upewniam sie: Gdyby (hipotetycznie) polonez kosztowal 2 x tyle co inne nowe
> > normalne auto, jezdzilbys polonezem ? (jezeli tak, to przykro mi, jestes
> > _bardzo_ chory)
> 
> Hipotetycznie, bo tyle by nie kosztowal. Jeszcze raz przypomne, ze auta
> zagraniczne sa w Polsce na ogol tansze niz w innych krajach Europy (bylo
> takie zestawienie w Wyborczej). Co najwyzej kosztowalby tyle samo lub
> jednak ciut mniej.

Nie odpowiedziales na pytanie.

--

\   | Marcin Wojtalik  - 'VV()JT/\L' | http://imul-sco.uni.lodz.pl/~vmw1 |
 \/ | mailto:wojtal@mvii.uni.lodz.pl |         Precz z rzeczywistoscia ! |
Re: Auto na kredyt?
#1397
Author: Bartłomiej Zieliński
Date: Fri, 29 Nov 1996 16:33
20 lines
2372 bytes
Martin wrote:
> 
> Oczywiscie. Bo jest goly w ryj, wykonczony jest z tandetnych materialow,
> produkowany w oparciu o stara technologie, a czesci wytwarzane sa niskim
> kosztem z tanich surowcow (blachy, surowka hutnicza, guma - to wszystko
> zdobywane jest przez kooperantow po jak najnizszych cenach, kosztem
> wlasciwosci materialu).

Materialy wygladaja (przynajmniej) lepiej niz w niektorych autach
koreanskich.
Moze dlatego sa one tansze od innych?
A co to znaczy 'jest goly w ryj'?

-- 

--------------------------------------------------------
* Bartlomiej Zielinski                                 *
* e-mail, finger:   bmw@zeus.polsl.gliwice.pl          *
* home page:        http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bmw  *
--------------------------------------------------------
Page 2 of 9 • 429 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads