Thread View: pl.hum.polszczyzna
34 messages
34 total messages
Started by Feniks z popiołów
Mon, 16 Sep 2013 10:46
Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Mon, 16 Sep 2013 10:46
Date: Mon, 16 Sep 2013 10:46
10 lines
1272 bytes
1272 bytes
Czy używacie jeszcze tego zwrotualbo słyszycie, spotykacie u innych? Jeśli nie, to czego używacie w zamian? Ewa -- Jak się masz, kochanie, jak się masz Powiedz mi, kiedy znowu cię zobaczę Jak się masz, kochanie, jak się masz Powiedz mi, co zostało z naszych marzeń
Re: Jak się masz?
Author: Stokrotka
Date: Mon, 16 Sep 2013 18:14
Date: Mon, 16 Sep 2013 18:14
7 lines
1321 bytes
1321 bytes
Tak. -- (tekst bez: ó, ch, rz i -ii) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/
Re: Jak się masz?
Author: Jakub A. Krzewicki
Date: Tue, 17 Sep 2013 11:33
Date: Tue, 17 Sep 2013 11:33
13 lines
1044 bytes
1044 bytes
Feniks z popiołów wrote: > Czy używacie jeszcze tego zwrotualbo słyszycie, spotykacie u innych? > Jeśli nie, to czego używacie w zamian? > > Ewa W grypserze pochodzi od tgo zwrot "siemano" ;) -- СВЕТ МИР ЗНАНИЕ
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Tue, 17 Sep 2013 15:26
Date: Tue, 17 Sep 2013 15:26
12 lines
1413 bytes
1413 bytes
W dniu 2013-09-17 13:33, Jakub A. Krzewicki pisze: > Feniks z popiołów wrote: > >> Czy używacie jeszcze tego zwrotualbo słyszycie, spotykacie u innych? >> Jeśli nie, to czego używacie w zamian? >> >> Ewa > W grypserze pochodzi od tgo zwrot "siemano" ;) Używasz? Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Aicha
Date: Tue, 17 Sep 2013 20:03
Date: Tue, 17 Sep 2013 20:03
15 lines
1457 bytes
1457 bytes
W dniu 2013-09-17 13:33, Jakub A. Krzewicki pisze: >> Czy używacie jeszcze tego zwrotualbo słyszycie, spotykacie u innych? >> Jeśli nie, to czego używacie w zamian? >> >> Ewa > > W grypserze pochodzi od tgo zwrot "siemano" ;) A w gimbazie (;)) "siema eniu" :) -- Nie ma na tym świecie bestii podobnej złej kobiecie, chociaż bowiem wśród czworonogów lew jest najsroższy, a wśród wężów drakon najdzikszy, to żadnego z nich nie można porównać ze złą kobietą. (Piotr Komes)
Re: Jak się masz?
Author: Jakub A. Krzewicki
Date: Tue, 17 Sep 2013 23:38
Date: Tue, 17 Sep 2013 23:38
46 lines
2917 bytes
2917 bytes
Feniks z popiołów wrote: > W dniu 2013-09-17 13:33, Jakub A. Krzewicki pisze: >> Feniks z popiołów wrote: >> >>> Czy używacie jeszcze tego zwrotualbo słyszycie, spotykacie u innych? >>> Jeśli nie, to czego używacie w zamian? >>> >>> Ewa >> W grypserze pochodzi od tgo zwrot "siemano" ;) > > Używasz? > > Ewa "Feścisz, greścisz czy szeleścisz?" ;-) A na poważnie: W mojej podstawówce (lata 80-te) i ogólniaku (lata 90-te) pozdrowienie "siemasz" "siemano" przeszło nawet do języka potocznego. Nie pamiętam, żebym używał którejś z tych form skróconych grypserskich ani pełnej na wrocławskiej polonistyce, przynajmniej tak często, żeby się wbiło w pamięć. Nie używam obecnie, bo jestem już za stary koń a ewentualni "funfle" z którymi mogłem używać tak poufałego zwrotu rozjechali się po całym świecie, z innymi się mówiąc kolokwialnie poprztykałem o jakieś mało znaczące drobiazgi, drażliwy jestem ;) Aczkolwiek dorobiłem się nowych znajomych i kolegów, to nie mogę powiedzieć, żebym miał w dzisiejszych czasach aż tak bliskich przyjaciół, by np. pojechać do nich na wódkę. Tym niemniej z gwary przestępczej przeszło do języka codziennego w niższym rejestrze sporo leksemów: melina, ksywa, chawira, majcher, szamać, kibel, cwel, kić, mamer, czaj (to ostatnie na specyficznie mocno zaparzony rodzaj herbaty) etc. Ja ją poznałem chyba dzięki solidaruchom znajomym dalszej rodziny, którzy odsiadywali wyroki polityczne za końcówki PRL a i wcześniej zdarzyło im się zaliczyć krótkie odsiadki za "bumelanctwo", "spekulację" etc. Wraz z niechęcią do poważniejszej roboty i przeświadczeniem, że ludzie dzielą się na takich co siedzieli, siedzą i będą siedzieć. Co zdolniejsi załapali się na współczesnych "polytyków". Wracając do "Jak się masz?" to zostało jeszcze "Jagshemash" Borata czyli Sachy Baron Cohena, ale to zupełnie inna historia. -- СВЕТ МИР ЗНАНИЕ
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Wed, 18 Sep 2013 08:20
Date: Wed, 18 Sep 2013 08:20
42 lines
3612 bytes
3612 bytes
W dniu 2013-09-18 01:38, Jakub A. Krzewicki pisze: > A na poważnie: W mojej podstawówce (lata 80-te) i ogólniaku (lata 90-te) O, to widzę, że rówieśnik. > pozdrowienie "siemasz" "siemano" przeszło nawet do języka potocznego. > Nie pamiętam, żebym używał którejś z tych form skróconych grypserskich > ani pełnej na wrocławskiej polonistyce, przynajmniej tak często, żeby > się wbiło w pamięć. Nie używam obecnie, bo jestem już za stary koń a > ewentualni "funfle" z którymi mogłem używać tak poufałego zwrotu > rozjechali się po całym świecie, z innymi się mówiąc kolokwialnie > poprztykałem o jakieś mało znaczące drobiazgi, drażliwy jestem ;) > Aczkolwiek dorobiłem się nowych znajomych i kolegów, to nie mogę > powiedzieć, żebym miał w dzisiejszych czasach aż tak bliskich > przyjaciół, by np. pojechać do nich na wódkę. Niemniej jednak spotykasz się z ludźmi i być może stosujesz jakieś grzecznościowe zapytanie na powitanie? Z moich obserwacji wynika, że znacznie częstsze jest "Co słychać?" także w sytuacjach oficjalnych (Co u pana/pani słychać?), a od niedawna karierę robi zwykłe "No i jak tam?", ale to chyba tylko między funflami. ;) > Tym niemniej z gwary przestępczej przeszło do języka codziennego w > niższym rejestrze sporo leksemów: melina, ksywa, chawira, majcher, > szamać, kibel, cwel, kić, mamer, czaj (to ostatnie na specyficznie > mocno zaparzony rodzaj herbaty) etc. Ja ją poznałem chyba dzięki > solidaruchom znajomym dalszej rodziny, którzy odsiadywali wyroki > polityczne za końcówki PRL a i To fakt, że w tamtych czasach takie słowa zaczerpnięte z grypsery robiły karierę. Nie trzeba było nawet znać osobiście żadnych działaczy, żeby się z nimi zapoznać. ;) A trochę później i literatura też je rozpowszechniała, np. taki Stasiuk. Być może wcześniej literatura łagrowa też, ale nie wiem, już nie pamiętam, czy tam obowiązywały takie same grypsy. > Wracając do "Jak się masz?" to zostało jeszcze "Jagshemash" Borata > czyli Sachy Baron Cohena, ale to zupełnie inna historia. Ale to jest cały jego film pod takim tytułem? Nie znam. Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Jakub A. Krzewicki
Date: Wed, 18 Sep 2013 09:44
Date: Wed, 18 Sep 2013 09:44
25 lines
1919 bytes
1919 bytes
Feniks z popiołów wrote: > To fakt, że w tamtych czasach takie słowa zaczerpnięte z grypsery robiły > karierę. Nie trzeba było nawet znać osobiście żadnych działaczy, żeby > się z nimi zapoznać. ;) A trochę później i literatura też je > rozpowszechniała, np. taki Stasiuk. Być może wcześniej literatura > łagrowa też, ale nie wiem, już nie pamiętam, czy tam obowiązywały takie > same grypsy. Tutaj Wojciech Cejrowski o grypserze (języku więziennym): http://www.youtube.com/watch?v=N7zbIk7_-gU >> Wracając do "Jak się masz?" to zostało jeszcze "Jagshemash" Borata >> czyli Sachy Baron Cohena, ale to zupełnie inna historia. > > Ale to jest cały jego film pod takim tytułem? Nie znam. To jest kwestia powitalna tytułowego bohatera Borata Sagdijewa z filmu "Borat", którego gra Sacha Basron Cohen - dla uściślenia. Za duży skrót tutaj zastosowałem. -- СВЕТ МИР ЗНАНИЕ
Re: Jak się masz?
Author: Jakub A. Krzewicki
Date: Wed, 18 Sep 2013 09:45
Date: Wed, 18 Sep 2013 09:45
25 lines
1966 bytes
1966 bytes
Feniks z popiołów wrote: > To fakt, że w tamtych czasach takie słowa zaczerpnięte z grypsery robiły > karierę. Nie trzeba było nawet znać osobiście żadnych działaczy, żeby > się z nimi zapoznać. ;) A trochę później i literatura też je > rozpowszechniała, np. taki Stasiuk. Być może wcześniej literatura > łagrowa też, ale nie wiem, już nie pamiętam, czy tam obowiązywały takie > same grypsy. Tutaj Wojciech Cejrowski o grypserze (języku więziennym): http://www.youtube.com/watch?v=N7zbIk7_-gU >> Wracając do "Jak się masz?" to zostało jeszcze "Jagshemash" Borata >> czyli Sachy Baron Cohena, ale to zupełnie inna historia. > > Ale to jest cały jego film pod takim tytułem? Nie znam. To jest kwestia powitalna tytułowego bohatera Borata Sagdijewa z filmu "Borat", którego gra Sacha Baron Cohen - dla uściślenia. Za duży skrót tutaj zastosowałem. -- СВЕТ МИР ЗНАНИЕ
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Wed, 18 Sep 2013 19:46
Date: Wed, 18 Sep 2013 19:46
7 lines
1452 bytes
1452 bytes
W dniu 2013-09-18 11:45, Jakub A. Krzewicki pisze: > To jest kwestia powitalna tytułowego bohatera Borata Sagdijewa z filmu > "Borat" Hm, nawet nie zauważyłam tego. Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 00:08
Date: Mon, 23 Sep 2013 00:08
16 lines
1411 bytes
1411 bytes
Pani Ewa napisała: > Czy używacie jeszcze tego zwrotualbo słyszycie, spotykacie u innych? Do mnie tak powiedziano raz przynajmniej w ciągu ostatniego miesiąca (gdym spotkany był). > Jeśli nie, to czego używacie w zamian? A jeśli tak, to chyba też możemy? Jarek -- Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku, I przyszedł kot doktór: Jak się masz koteczku!
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 00:13
Date: Mon, 23 Sep 2013 00:13
15 lines
1477 bytes
1477 bytes
Pani Ewa napisała: >> W grypserze pochodzi od tgo zwrot "siemano" ;) > > Używasz? Jeszcze jest "siemka". Też na mnie użyto. Względnie niedawno. Jarek -- Więc musiał Mickiewicz wysiąść na Dzierżyńskiego KupiŁ w kiosku lekarstwa, dwie "Poezje", "Trybunę" Patrzy znana pelisa -- czy to aby nie Julek? Się masz wujek! -- zawołał -- co się nie pokazujesz?
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 00:16
Date: Mon, 23 Sep 2013 00:16
14 lines
1516 bytes
1516 bytes
Pani Ewa napisała: > od niedawna karierę robi zwykłe "No i jak tam?", ale to chyba tylko > między funflami. ;) Ja znam słowo "fumfel". Kiedy dokonała się ta transformacja? Jarek -- Wciemnej tej cely na zgniłym posłaniu Młody git fumfel kopyrta Pikawa mu stawa w tem wolnem konaniu To młody git fumfel kopyrta
Re: Jak się masz?
Author: Jakub A. Krzewicki
Date: Mon, 23 Sep 2013 01:42
Date: Mon, 23 Sep 2013 01:42
18 lines
1426 bytes
1426 bytes
Jarosław Sokołowski wrote: > Pani Ewa napisała: > >> od niedawna karierę robi zwykłe "No i jak tam?", ale to chyba tylko >> między funflami. ;) > > Ja znam słowo "fumfel". Kiedy dokonała się ta transformacja? > > Jarek Jest tu u nosowe, ja się spotkałem z dwoma pisowniami. Wyrazy dialektalne mają to do siebie, że pisownia ich ustala się bardzo powoli. -- СВЕТ МИР ЗНАНИЕ
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Mon, 23 Sep 2013 09:13
Date: Mon, 23 Sep 2013 09:13
10 lines
1747 bytes
1747 bytes
W dniu 2013-09-23 02:16, Jarosław Sokołowski pisze: > Pani Ewa napisała: > >> od niedawna karierę robi zwykłe "No i jak tam?", ale to chyba tylko >> między funflami. ;) > Ja znam słowo "fumfel". Kiedy dokonała się ta transformacja? Tak dokładnie to 18 września o 1:38. Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Mon, 23 Sep 2013 09:14
Date: Mon, 23 Sep 2013 09:14
6 lines
1281 bytes
1281 bytes
W dniu 2013-09-23 02:08, Jarosław Sokołowski pisze: > A jeśli tak, to chyba też możemy? Też. Poproszę zatem. Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 13:19
Date: Mon, 23 Sep 2013 13:19
36 lines
2533 bytes
2533 bytes
Pan Jakub A. Krzewicki napisał: >>> od niedawna karierę robi zwykłe "No i jak tam?", ale to chyba tylko >>> między funflami. ;) >> >> Ja znam słowo "fumfel". Kiedy dokonała się ta transformacja? > > Jest tu u nosowe, Jest. A całość to w niedbały sposób przekształcona wymowa słowa "kumpel". Tak przynajmniej do tej pory sądziłem. Dlatego pisownia z "n" mnie dziwi. > ja się spotkałem z dwoma pisowniami. Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". Od pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich i żeńskich. > Wyrazy dialektalne mają to do siebie, że pisownia ich ustala się bardzo > powoli. Wyrazy w ogóle mają to do siebie, że ich pisownia ustala się bardzo powoli. Wie o tym każdy, kto miał do czynienia ze starymi tekstami i zapiskami. Dopiero teraz powstał nowy zwyczaj -- do słowników wpisuje się (my tutaj mówimy, że robią to pod paprotką) wyrazy, które jeszcze nie zdążyły się uleżeć w języku. A każde odstępstwo uważa się za błąd ortograficzny. Jarek -- Mieliśmy z kumplem piękny dzień, Wzięliśmy bełta i w ten cień, Do zoo, panie, świetna pora I kumpel mówi: popatrz, no jak Się ta małpa czochra, o I tak nam zeszło do wieczora.
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 13:33
Date: Mon, 23 Sep 2013 13:33
17 lines
1836 bytes
1836 bytes
Pani Ewa napisała: >>> od niedawna karierę robi zwykłe "No i jak tam?", ale to chyba tylko >>> między funflami. ;) >> Ja znam słowo "fumfel". Kiedy dokonała się ta transformacja? > > Tak dokładnie to 18 września o 1:38. Nie może być. Gugiel zaświadcza, że słowo to znał o wiele wczesniej. Jarek -- Urodziłem się... Urodziłem się w Małkinii... w 1937 roku... w lipcu... znaczy... w, w połowie lipca. Właściwie w drugiej połowie lipca wlaściwie. Y... Dokładnie... 17 lipca... No... to tyle może o sobie... na początek... Czy są jakieś pytania?
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 13:35
Date: Mon, 23 Sep 2013 13:35
36 lines
2414 bytes
2414 bytes
Pan Jakub A. Krzewicki napisał: >>> od niedawna karierę robi zwykłe "No i jak tam?", ale to chyba tylko >>> między funflami. ;) >> >> Ja znam słowo "fumfel". Kiedy dokonała się ta transformacja? > > Jest tu u nosowe, Jest. A całość to w niedbały sposób przekształcona wymowa słowa "kumpel". Tak przynajmniej do tej pory sądziłem. Dlatego pisownia z "n" mnie dziwi. > ja się spotkałem z dwoma pisowniami. Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". Od pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich i żeńskich. > Wyrazy dialektalne mają to do siebie, że pisownia ich ustala się bardzo > powoli. Wyrazy w ogóle mają to do siebie, że ich pisownia ustala się bardzo powoli. Wie o tym każdy, kto miał do czynienia ze starymi tekstami i zapiskami. Dopiero teraz powstał nowy zwyczaj -- do słowników wpisuje się (my tutaj mówimy, że robią to pod paprotką) wyrazy, które jeszcze nie zdążyły się uleżeć w języku. A każde odstępstwo uważa się za błąd ortograficzny. Jarek -- Mieliśmy z kumplem piękny dzień, Wzięliśmy bełta i w ten cień, Do zoo, panie, świetna pora I kumpel mówi: popatrz, no Jak się ta małpa czochra, o I tak nam zeszło do wieczora.
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 13:36
Date: Mon, 23 Sep 2013 13:36
13 lines
1251 bytes
1251 bytes
Pani Ewa napisała: >> A jeśli tak, to chyba też możemy? > > Też. Poproszę zatem. Dzieńdoberek, zdrówko, zdróweńko, serwus, czołem, czółko... Jarek (a jak spotkam Michała Rusinka, to mu powiem "witaj") -- Sześcioro ludzi skuliło się w przestrachu pod zawszonymi kocami, tylko Bośniak rzekł: -- Dobro doszli.
Re: Jak siÄ masz?
Author: Jakub A. Krzewicki
Date: Mon, 23 Sep 2013 14:46
Date: Mon, 23 Sep 2013 14:46
43 lines
2708 bytes
2708 bytes
Jarosław Sokołowski wrote: > Jest. A całość to w niedbały sposób przekształcona wymowa słowa "kumpel". > Tak przynajmniej do tej pory sądziłem. Dlatego pisownia z "n" mnie dziwi. No taką widziałem w necie. Ponieważ to wyrażenie gwarowe, nie sprawdzałem w słownikach. >> ja się spotkałem z dwoma pisowniami. > > Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". > Od pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich > i żeńskich. Eeee... u mnie to dlatego, że rzadko używam. Zapomniałem normy loc. pl. fem. i idę za popularnym uzusem. Ostatni raz żurawia do podręcznika tzw. "żółtej gramatyki" zapuściłem na egzaminie w późnych latach 90-tych ub. w. >> Wyrazy dialektalne mają to do siebie, że pisownia ich ustala się bardzo >> powoli. > > Wyrazy w ogóle mają to do siebie, że ich pisownia ustala się bardzo > powoli. Wie o tym każdy, kto miał do czynienia ze starymi tekstami i > zapiskami. Sto lat temu obowiązującą pisownią było "osieł", "kozieł", "kocieł", "materya", "awarya", "socyalizm", "Jakób", "brózda", "przedewszystkiem" etc. Nasi koledzy po fachu wydziwiają co rusz ze zmianami ortografii, żeby sprzedać nowe słowniki, taka jest niestety prawda. > Dopiero teraz powstał nowy zwyczaj -- do słowników wpisuje się > (my tutaj mówimy, że robią to pod paprotką) wyrazy, które jeszcze nie > zdążyły się uleżeć w języku. A każde odstępstwo uważa się za błąd > ortograficzny. > > Jarek Dobra uwaga. -- СВЕТ МИР ЗНАНИЕ
Re: Jak siÄ masz?
Author: Jakub A. Krzewicki
Date: Mon, 23 Sep 2013 14:47
Date: Mon, 23 Sep 2013 14:47
44 lines
2811 bytes
2811 bytes
Jarosław Sokołowski wrote: > Jest. A całość to w niedbały sposób przekształcona wymowa słowa "kumpel". > Tak przynajmniej do tej pory sądziłem. Dlatego pisownia z "n" mnie dziwi. No taką widziałem w necie. Ponieważ to wyrażenie gwarowe, nie sprawdzałem w słownikach. >> ja się spotkałem z dwoma pisowniami. > > Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". > Od pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich > i żeńskich. Eeee... u mnie to dlatego, że rzadko używam. Zapomniałem normy loc. pl. fem. i idę za popularnym uzusem. Ostatni raz żurawia do podręcznika tzw. "żółtej gramatyki" zapuściłem na egzaminie w późnych latach 90-tych ub. w. (a dokładnie przed wezwaniem z odpytania na ustny). >> Wyrazy dialektalne mają to do siebie, że pisownia ich ustala się bardzo >> powoli. > > Wyrazy w ogóle mają to do siebie, że ich pisownia ustala się bardzo > powoli. Wie o tym każdy, kto miał do czynienia ze starymi tekstami i > zapiskami. Sto lat temu obowiązującą pisownią było "osieł", "kozieł", "kocieł", "materya", "awarya", "socyalizm", "Jakób", "brózda", "przedewszystkiem" etc. Nasi koledzy po fachu wydziwiają co rusz ze zmianami ortografii, żeby sprzedać nowe słowniki, taka jest niestety prawda. > Dopiero teraz powstał nowy zwyczaj -- do słowników wpisuje się > (my tutaj mówimy, że robią to pod paprotką) wyrazy, które jeszcze nie > zdążyły się uleżeć w języku. A każde odstępstwo uważa się za błąd > ortograficzny. > > Jarek Dobra uwaga. -- СВЕТ МИР ЗНАНИЕ
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Mon, 23 Sep 2013 15:54
Date: Mon, 23 Sep 2013 15:54
26 lines
2540 bytes
2540 bytes
W dniu 2013-09-23 15:35, Jarosław Sokołowski pisze: > Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". Od > pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich i > żeńskich. Jakże to tak? Od jak dawna Pan to obserwuje? Mój słownik (wydanie sprzed 20 lat, ale to któreś z kolei) podaje w rodzaju żeńskim: dwiema, dwoma. > Wyrazy w ogóle mają to do siebie, że ich pisownia ustala się bardzo powoli. > Wie o tym każdy, kto miał do czynienia ze starymi tekstami i zapiskami. > Dopiero teraz powstał nowy zwyczaj -- do słowników wpisuje się (my tutaj > mówimy, że robią to pod paprotką) wyrazy, które jeszcze nie zdążyły się > uleżeć w języku. A każde odstępstwo uważa się za błąd ortograficzny. Nie tylko pisownia, ale też odmiana. Pan wysyła eSeMeS, czy eSeMeSa? A nie dostaje eSeMeSa, czy eSeMeSu? Ewa -- Wysyłam eSeMeS Literka po literce To moje SOS W skrócie ja i moje serce Wysyłam eSeMeS Może spotkamy wreszcie się
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Mon, 23 Sep 2013 15:55
Date: Mon, 23 Sep 2013 15:55
12 lines
1830 bytes
1830 bytes
W dniu 2013-09-23 15:33, Jarosław Sokołowski pisze: > Pani Ewa napisała: > >>>> od niedawna karierę robi zwykłe "No i jak tam?", ale to chyba tylko >>>> między funflami. ;) >>> Ja znam słowo "fumfel". Kiedy dokonała się ta transformacja? >> Tak dokładnie to 18 września o 1:38. > Nie może być. Gugiel zaświadcza, że słowo to znał o wiele wczesniej. A to drań! Zawsze jest szybszy ode mnie. Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Mon, 23 Sep 2013 15:56
Date: Mon, 23 Sep 2013 15:56
13 lines
1605 bytes
1605 bytes
W dniu 2013-09-23 15:36, Jarosław Sokołowski pisze: > Pani Ewa napisała: > >>> A jeśli tak, to chyba też możemy? >> Też. Poproszę zatem. > Dzieńdoberek, zdrówko, zdróweńko, serwus, czołem, czółko... > > Jarek (a jak spotkam Michała Rusinka, to mu powiem "witaj") No ale jednakże to nie to samo! Mnie nie chodzi stricte o powitanie, a o grzecznościowe zagajenie. Ewa
Re: Jak siÄ masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 16:12
Date: Mon, 23 Sep 2013 16:12
50 lines
3813 bytes
3813 bytes
Pan Jakub A. Krzewicki napisał: >> Jest. A całość to w niedbały sposób przekształcona wymowa słowa "kumpel". >> Tak przynajmniej do tej pory sądziłem. Dlatego pisownia z "n" mnie dziwi. > > No taką widziałem w necie. Ponieważ to wyrażenie gwarowe, nie sprawdzałem > w słownikach. Mnie by nawet nie przyszło do głowy zaglądać po takie gupoty do słownika. Pisanie tego przez "n" też by nie przyszło, dopiero gdy zobaczyłem to u dwóch osób, pomyślałem, że to nie literówka i zapuściłem gugla. Więcej jest trafień z "n" niż z "m". To budzi zdziwienie i zaciekawienie skąd to się wzięło. Może gimnazjalistom kojarzy się to z polskim słowem "fun"? >>> ja się spotkałem z dwoma pisowniami. >> >> Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". >> Od pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich >> i żeńskich. > > Eeee... u mnie to dlatego, że rzadko używam. Zapomniałem normy loc. pl. fem. > i idę za popularnym uzusem. Ostatni raz żurawia do podręcznika tzw. "żółtej > gramatyki" zapuściłem na egzaminie w późnych latach 90-tych ub. w. (a > dokładnie przed wezwaniem z odpytania na ustny). Spośród tych, co dawniej mówili "dwiema", mało kto zaglądał do żółtej gramatyki. Moja uwaga też nie miała charakteru osobistego, po prostu jest takie zjawisko. Trwa ono dość długo, od lat osiemdziesiątych lub dłużej i postepuje dość wolno. Do uzusu jeszcze chyba daleko -- wciąż częściej spotykam się z "dwiema" niż z "dwoma". Ale badań statystycznych nie robiłem, więc mogę się mylić. > Sto lat temu obowiązującą pisownią było "osieł", "kozieł", "kocieł", > "materya", "awarya", "socyalizm", "Jakób", "brózda", "przedewszystkiem" etc. Nie, sto lat temu nic takiego nie *obowiązywało*. I nie chdzi tylko o to, że jeden zaborca germanił, a drugi rusyfikował. Ten trzeci, co takich rzeczy nie robił, nie zrobił nam również C.K. Komsji Do Spraw Języka. Pisano wtedy dość dowolnie -- nie jakimiś stokrotkizmami, ale tolerowano oboczności w rodzaju komisja/komisya. No ale to pisownia. Wcześniej było o formach gramatycznych, a to co innego. > Nasi koledzy po fachu wydziwiają co rusz ze zmianami ortografii, żeby > sprzedać nowe słowniki, taka jest niestety prawda. Wśród tych, którzy tu piszą, pisali lub pisywali, mało jest takich, do których ktoś spod paprotki rzekłby "kolego". -- Jarek
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 16:23
Date: Mon, 23 Sep 2013 16:23
30 lines
2579 bytes
2579 bytes
Pani Ewa napisała: >> Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". Od >> pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich i >> żeńskich. > > Jakże to tak? Od jak dawna Pan to obserwuje? Mój słownik (wydanie sprzed > 20 lat, ale to któreś z kolei) podaje w rodzaju żeńskim: dwiema, dwoma. Właśnie przed chwilą napisałem, że gdzieś od trzydziestu. Słownika dawno nie kupowałem, w urzędowych regulacjach mogę nie być na bieżąco. >> Wyrazy w ogóle mają to do siebie, że ich pisownia ustala się bardzo powoli. >> Wie o tym każdy, kto miał do czynienia ze starymi tekstami i zapiskami. >> Dopiero teraz powstał nowy zwyczaj -- do słowników wpisuje się (my tutaj >> mówimy, że robią to pod paprotką) wyrazy, które jeszcze nie zdążyły się >> uleżeć w języku. A każde odstępstwo uważa się za błąd ortograficzny. > > Nie tylko pisownia, ale też odmiana. > Pan wysyła eSeMeS, czy eSeMeSa? A nie dostaje eSeMeSa, czy eSeMeSu? Nigdy jeszcze nie dostałem eSeMeSu. Wysyłam i odbieram eSeMeS lub eSeMeSa. Jarek -- Czy ja nie jestem lepsza niż Cała reszta pań, cały babski wyż Gdy mnie widzisz, czemu wołasz eS-O-eS Na mój widok eS-O-eS, eS-O-eS
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 16:35
Date: Mon, 23 Sep 2013 16:35
24 lines
1865 bytes
1865 bytes
Pani Ewa napisała: >>>> A jeśli tak, to chyba też możemy? >>> Też. Poproszę zatem. >> Dzieńdoberek, zdrówko, zdróweńko, serwus, czołem, czółko... >> >> Jarek (a jak spotkam Michała Rusinka, to mu powiem "witaj") > > No ale jednakże to nie to samo! > Mnie nie chodzi stricte o powitanie, a o grzecznościowe zagajenie. Coś nam się pogoda ostatnio popsuła, nieprawdaż... Ci, co mówią do mnie "jak się masz?" nie oczekują bym im od razu jakieś szczegółowe raporty dawał, więc to jednak bardziej powitanie niż zagajenie. Jarek -- W splątanym gaju rąk i nóg szepczemy słowa święte jak szeptał kiedyś młody bóg bogini niepojętej
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Mon, 23 Sep 2013 19:54
Date: Mon, 23 Sep 2013 19:54
13 lines
1941 bytes
1941 bytes
W dniu 2013-09-23 18:35, Jarosław Sokołowski pisze: > Ci, co mówią do mnie "jak się masz?" nie oczekują bym im od razu > jakieś szczegółowe raporty dawał, więc to jednak bardziej powitanie > niż zagajenie. A tam zaraz raporty! Wystarczy odrzec - dziękuję, świetnie/dobrze/tak sobie/ostatnio nie najlepiej. Pod pytaniem grzecznościowym rozumiem coś na kształt "how do you do?" lub "how are you?", na które też raczej szczegółowych odpowiedzi nie udzielamy. Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Mon, 23 Sep 2013 20:01
Date: Mon, 23 Sep 2013 20:01
22 lines
2578 bytes
2578 bytes
W dniu 2013-09-23 18:23, Jarosław Sokołowski pisze: > Pani Ewa napisała: > >>> Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". Od >>> pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich i >>> żeńskich. >> Jakże to tak? Od jak dawna Pan to obserwuje? Mój słownik (wydanie sprzed >> 20 lat, ale to któreś z kolei) podaje w rodzaju żeńskim: dwiema, dwoma. > Właśnie przed chwilą napisałem, że gdzieś od trzydziestu. Słownika dawno > nie kupowałem, w urzędowych regulacjach mogę nie być na bieżąco. A Pan porozmawiałby "z pięciu kobietami", czy "z pięcioma kobietami" (wiem, że to mogłoby być uciążliwe, ale proszę chwilowo na to nie zważać)? Ponoć w ogóle ta końcówka narzędnika w liczebnikach "-oma" zrobiła dużą karierę. >Nigdy jeszcze nie dostałem eSeMeSu. Wysyłam i odbieram eSeMeS lub eSeMeSa. Hm, a ja się cieszę, że eSeMeSy podobno robią się już passé. Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 21:18
Date: Mon, 23 Sep 2013 21:18
32 lines
2712 bytes
2712 bytes
Pani Ewa napisała: >> Ci, co mówią do mnie "jak się masz?" nie oczekują bym im od razu >> jakieś szczegółowe raporty dawał, więc to jednak bardziej powitanie >> niż zagajenie. > > A tam zaraz raporty! Wystarczy odrzec - dziękuję, świetnie/dobrze/tak > sobie/ostatnio nie najlepiej. Różnie może być. Cytowana już wcześniej źródłowa literatura przedmiotu nie potwierdza ani tego, co Pani pisze, ani moich doświadczeń. Tuż po odpowiedzi indagowanego koteczka (źle bardzo) następuje badanie chorego połączone z fachową analizą przyczyn takiego a nie innego stanu się mania (zanadto się jadło, co gorsza nie myszki, lecz szynki i sadło) oraz rokowaniami w chorobie (oj, długo ty, długo poleżysz w łóżeczku), a potem zaleceniami terapeutycznymi (i nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta: broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta). Dalej z tego zagajenia wyrasta już dialog -- pada pytanie "a myszki ne można, lub z ptaszka małego choć parę udeczek?", po którym konsultujący doktór ordynuje kolejną terapię (pijawki i dyeta ścisła). > Pod pytaniem grzecznościowym rozumiem coś na kształt "how do you do?" > lub "how are you?", na które też raczej szczegółowych odpowiedzi nie > udzielamy. Czyli to jednak nie ten przypadek. W różnych językach różnie bywa. Jarek -- What's new pussycat? Woah, Woah.
Re: Jak się masz?
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 23 Sep 2013 21:23
Date: Mon, 23 Sep 2013 21:23
22 lines
2413 bytes
2413 bytes
Pani Ewa napisała: >>>> Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". Od >>>> pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich i >>>> żeńskich. >>> Jakże to tak? Od jak dawna Pan to obserwuje? Mój słownik (wydanie sprzed >>> 20 lat, ale to któreś z kolei) podaje w rodzaju żeńskim: dwiema, dwoma. >> Właśnie przed chwilą napisałem, że gdzieś od trzydziestu. Słownika dawno >> nie kupowałem, w urzędowych regulacjach mogę nie być na bieżąco. > > A Pan porozmawiałby "z pięciu kobietami", czy "z pięcioma kobietami" > (wiem, że to mogłoby być uciążliwe, ale proszę chwilowo na to nie zważać)? > Ponoć w ogóle ta końcówka narzędnika w liczebnikach "-oma" zrobiła dużą > karierę. Ale tylko przy ilościach hurtowych. Pięć musi być przynajmniej. Zastanawiam się teraz, czy ma to coś wspólnego z powiedzeniem "piąte koło u wozu". Jarek -- Baba z wozu, koniom lżej.
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Tue, 24 Sep 2013 14:00
Date: Tue, 24 Sep 2013 14:00
20 lines
2636 bytes
2636 bytes
W dniu 2013-09-23 23:23, Jarosław Sokołowski pisze: > Pani Ewa napisała: > >>>>> Kiedyś w takich razach jako jedynie stosowana była forma "dwiema". Od >>>>> pewnego czasu obserwuję postępujący zanik rozróżniania form męskich i >>>>> żeńskich. >>>> Jakże to tak? Od jak dawna Pan to obserwuje? Mój słownik (wydanie sprzed >>>> 20 lat, ale to któreś z kolei) podaje w rodzaju żeńskim: dwiema, dwoma. >>> Właśnie przed chwilą napisałem, że gdzieś od trzydziestu. Słownika dawno >>> nie kupowałem, w urzędowych regulacjach mogę nie być na bieżąco. >> A Pan porozmawiałby "z pięciu kobietami", czy "z pięcioma kobietami" >> (wiem, że to mogłoby być uciążliwe, ale proszę chwilowo na to nie zważać)? >> Ponoć w ogóle ta końcówka narzędnika w liczebnikach "-oma" zrobiła dużą >> karierę. > Ale tylko przy ilościach hurtowych. Pięć musi być przynajmniej. Zastanawiam > się teraz, czy ma to coś wspólnego z powiedzeniem "piąte koło u wozu". Być może ma nawet coś wspólnego z sześcioma kucharkami i pustym brzuchem. Ewa
Re: Jak się masz?
Author: Feniks z popiołów
Date: Tue, 24 Sep 2013 14:09
Date: Tue, 24 Sep 2013 14:09
28 lines
2313 bytes
2313 bytes
W dniu 2013-09-23 23:18, Jarosław Sokołowski pisze: > Pani Ewa napisała: > >>> Ci, co mówią do mnie "jak się masz?" nie oczekują bym im od razu >>> jakieś szczegółowe raporty dawał, więc to jednak bardziej powitanie >>> niż zagajenie. >> A tam zaraz raporty! Wystarczy odrzec - dziękuję, świetnie/dobrze/tak >> sobie/ostatnio nie najlepiej. > Różnie może być. Cytowana już wcześniej źródłowa literatura przedmiotu > nie potwierdza ani tego, co Pani pisze, ani moich doświadczeń. W owej literaturze źródłowej mamy do czynienia ze specyfiką zawodu pytającego, który skłania jednak do nieco większej otwartości. Na takie dajmy na to "proszę się rozebrać" też inaczej zareagujemy, gdy usłyszymy od lekarza, niż draba w ciemnej uliczce lub nawet zwykłego znajomego. > Dalej z tego zagajenia > wyrasta już dialog No i taka jest przecież rola zagajenia. Ewa -- ktoś pytał jak się masz, jak się czujesz ktoś, z kim rok w wojnę grasz wyczekuje
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads