🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.wolnosc
452 messages
452 total messages Page 7 of 10 Started by Cabko Tue, 08 Sep 1998 00:00
Page 7 of 10 • 452 total messages
Re: OLSZTYN k/Częstochowy (12 września 1998)
#694
Author: Albert
Date: Sun, 20 Sep 1998 00:00
37 lines
2774 bytes
I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <3604213A...@radiolink.net>...
>Blądynka wrote:
>
>> pdszkk motor napisał(a) w wiadomości: ...
>> >A ty pamiętasz Hitlera, Pola Pota, Kaligulę?
>> >Albo chociaż Stalina czy Berię.
>> >
>> nie pamiętam więc nie mówię/piszę że ich nienawidzę czy nie.
>> właściwie to oni mnie g.. obchodzą.
>
>Jesteś inwalidą w tym względzie.

Bladynka na dobra rzecz zwrocila uwage. Zeby o postaciach historycznych
personifikujacych pewne systemy, tu ludobojcze, rozmawiac "historycznie", a
nie w kategoriach uczuc. Nie mozna nienawidzic kogos kogo sie nie zna, nawet
jezeli personifikuje on najbardziej tragiczne dla danej osoby zdarzenia.

>> są przeszłością. po co wracać?
>
>Nikt nie wraca, tylko przedstawia/prosi o przedstawienie opinii. Wracanie to
>mieszanie w ich życiorysach, wyszukiwanie dziury w całym itp. Dead is dead.
>
>> trzeba oceniać współcześnie żyjących i ich postępowanie.
>
>.... i po tejże ocenie komuchy wyszły dobrze.

Do przeszlosci trzeba wracac, ale nie po krotkofalowe zyski polityczne.
Dlatego ze opozycja wlasnie tak podchodzila do prob oceny "komunizmu", w
kontekscie dojebywania konkurencji politycznej, zamiast proby rzetelnej oceny,
wlasnie dlatego komuchy z tej oceny wyszly dobrze.
BTW Clinton wg ostatnich sondazy ma najwieksza sympatie od poczatku swej
pierwszej prezydentury. Ludzie nie lubia, jak sie kogos probuje zniszczyc
podlymi metodami i propagandowa nagonka.
Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: OLSZTYN k/Częstochowy (12 września 1998)
#702
Author: Albert
Date: Sun, 20 Sep 1998 00:00
37 lines
2482 bytes
pdszkk motor napisał(a) w wiadomości: <3XbN1.19238

motor! Ja Cie uczyc kaze!

>A wracając jeszcze do dyskusji to uważam, że komuna (i jej pochodne - w tym
>socjalizm, lewica itp.)

Socjalizm pochodna komuny???

> jest z definicji niedorzeczna i rozkłada każde
>państwo. Wystarczy spojrzeć na Francję czy Szwecję.

Tak. To cholernie rozlozone panstwa. Dobrze ze my zyjemy juz w dobrze zlozonej
Polsce.

>Przyjmowali z otwartymi
>łapkami wszystkich, dawali bezrobotnym takie zasiłki, że się im pracować nie
>chciało. Musieli więc zwiększyć podatki. I co? Gdzie jest najwięcej
>strajków: we Francji

A ja myslalem ze oni strajkuja zeby jeszcze ta opiekunczosc panstwa zwiekszyc.

,>kraju skądinąd rządzonego od niepamiętnych czasów
>przez politycznych spadkobierców rewolucji.

Rozumiem ze masz na mysli Burbonow, Napoleona III, gaulistow.

>A po drugi polska lewica (poniekąd socjaliści) przeczy sama sobie. Bo
>socjalizm, jak wiem, jest to ustrój gwarantujący równość wszystkim: to
>dlaczego jedni płacą 20% podatku a inni ponad 40%???

Widze ja, ze Ty masz nieskomplikowane pojecie rownosci.

Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#695
Author: Don Harry Kask
Date: Mon, 21 Sep 1998 00:00
37 lines
2822 bytes
Albert napisa�(a) w wiadomo�ci: ...



>Do przeszlosci trzeba wracac, ale nie po krotkofalowe zyski
polityczne.
>Dlatego ze opozycja wlasnie tak podchodzila do prob oceny
"komunizmu", w
>kontekscie dojebywania konkurencji politycznej, zamiast proby
rzetelnej oceny,
>wlasnie dlatego komuchy z tej oceny wyszly dobrze.

Trudno zreszta powiedziec, ze u nas byl komunizm. Komunizm byl na
pewno w CCCP, a u nas slow "komunizm" i "komuch" uzywa sie w
celach propagandowych i do straszenia dzieci (vide motor).

>BTW Clinton wg ostatnich sondazy ma najwieksza sympatie od
poczatku swej
>pierwszej prezydentury. Ludzie nie lubia, jak sie kogos probuje
zniszczyc
>podlymi metodami i propagandowa nagonka.

I cale szczescie, ze nie pozaykano, ani nie zakazano naszym
"komuchom" dzialalnosci politycznej, bo wtedy nie mozna by bylo
mowic o prawdziwej wolnosci slowa i wyznania.
Inna sprawa jest jednak nagonka prowadzona przez jakiegos tam
prokuratora na Billa, a inna rzecz to ksiundz wolajacy na kazaniu,
ze ten a ten to jest zly czlowiek, morderca nienarodzonych itp...
I kto sie odwazy wstac w czasie kazania i powiedziec mu, ze primo:
kalmie i secundo: zeby nie mieszal polityki w sprawy wiary? Na
szczescie wielu puszcza te gadki mimo uszu i nie daje sobie
narzucic pogladow. Ale co z ludzmi, dla ktorych ksiundz (tudziez
dodatkowo papa Rydzyk) jest autorytetem nie do zdarcia? Przeciez
oni beda slepo wierzyc w ich slowa. W takiej sytuacji trudno o
rowne szanse w zdobywaniu sympatii przez lewice i prawice...

DeHa
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#696
Author: Painbringer
Date: Mon, 21 Sep 1998 00:00
32 lines
2508 bytes
ciach...
>
>Trudno zreszta powiedziec, ze u nas byl komunizm. Komunizm byl na
>pewno w CCCP, a u nas slow "komunizm" i "komuch" uzywa sie w
>celach propagandowych i do straszenia dzieci (vide motor).


Spierdalaj. Ja jestem w wieku motora, nie jestem dzieckiem i nie da�em si�
zastraszy�.

>I cale szczescie, ze nie pozaykano, ani nie zakazano naszym
>"komuchom" dzialalnosci politycznej, bo wtedy nie mozna by bylo
>mowic o prawdziwej wolnosci slowa i wyznania.
>Inna sprawa jest jednak nagonka prowadzona przez jakiegos tam
>prokuratora na Billa, a inna rzecz to ksiundz wolajacy na kazaniu,
>ze ten a ten to jest zly czlowiek, morderca nienarodzonych itp...
>I kto sie odwazy wstac w czasie kazania i powiedziec mu, ze primo:
>kalmie i secundo: zeby nie mieszal polityki w sprawy wiary? Na
>szczescie wielu puszcza te gadki mimo uszu i nie daje sobie
>narzucic pogladow. Ale co z ludzmi, dla ktorych ksiundz (tudziez
>dodatkowo papa Rydzyk) jest autorytetem nie do zdarcia? Przeciez
>oni beda slepo wierzyc w ich slowa. W takiej sytuacji trudno o
>rowne szanse w zdobywaniu sympatii przez lewice i prawice...


B�g jest w sercu, nie w ko�ciele.

>DeHa


Pain
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#697
Author: Don Harry Kask
Date: Mon, 21 Sep 1998 00:00
16 lines
1651 bytes
Painbringer napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>

>Spierdalaj. Ja jestem w wieku motora, nie jestem dzieckiem i nie
da�em si�
>zastraszy�.


Wiem w jakim jestes wieku. I bardzo dobrze, ze nie dales sie
zastraszyc.

>B�g jest w sercu, nie w ko�ciele.

I tak powinno pozostac.

DH
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#698
Author: I.r. tete
Date: Mon, 21 Sep 1998 00:00
16 lines
1580 bytes

pdszkk motor wrote:

> >>Bóg jest w sercu, nie w kościele.
> >
> >I tak powinno pozostac.
>
> Czyli waszym zdaniem powinno się rozwiązać kościół?

 Koniec, S.V.P.

ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#700
Author: I.r. tete
Date: Mon, 21 Sep 1998 00:00
62 lines
3642 bytes

Painbringer wrote:

> ciach...
> >
> >Trudno zreszta powiedziec, ze u nas byl komunizm. Komunizm byl na
> >pewno w CCCP, a u nas slow "komunizm" i "komuch" uzywa sie w
> >celach propagandowych i do straszenia dzieci (vide motor).
>
> Spierdalaj. Ja jestem w wieku motora, nie jestem dzieckiem i nie dałem się
> zastraszyć.
>

Ale jesteś głupi. Bo jak używasz takiego słownika, to zaraz ktoś będzie miał powód,
żeby ci dosrać. Zabawa polega na tym, żeby cię nie poniosło. Bo styl twojej
wypowiedzi przeczy jej treści.

> >I cale szczescie, ze nie pozaykano, ani nie zakazano naszym
> >"komuchom" dzialalnosci politycznej, bo wtedy nie mozna by bylo
> >mowic o prawdziwej wolnosci slowa i wyznania.

Nie trzeba mówić o prawdziwej wolności słowa w kontekście tych, którzy ewidentnie je
łamali. Sprawiedliwość sprawiedliwością, ale dla mnie okradanie złodzieja to trochę
mniej niż kradzież. I mam żal do coniektórych osób za to, że potraktowały komuchów po
ludzku - pieprzona katolicka zasada wybaczenia. Szkoda - gdyby komuchów teraz nie
było, to walka polityczna obracała by się w kategoriach "dobre" przeciwko "lepsze",
nie w kategoriach przekonywania na siłę tych, którym kiedyś powiedziano że są siłą
przewodnią narodu....

> >Inna sprawa jest jednak nagonka prowadzona przez jakiegos tam
> >prokuratora na Billa, a inna rzecz to ksiundz wolajacy na kazaniu,
> >ze ten a ten to jest zly czlowiek, morderca nienarodzonych itp...
> >I kto sie odwazy wstac w czasie kazania i powiedziec mu, ze primo:
> >kalmie i secundo: zeby nie mieszal polityki w sprawy wiary?

Ty byś to zrobił? Bo nawet ja nie. Nie w taki sposób.

> >Na szczescie wielu puszcza te gadki mimo uszu i nie daje sobie
> >narzucic pogladow.

Więc co to za wiara? Polewam z tych katolików, ale niestety oni nie są śmieszni - bo
ich za dużo...

> Ale co z ludzmi, dla ktorych ksiundz (tudziez
> >dodatkowo papa Rydzyk) jest autorytetem nie do zdarcia? Przeciez
> >oni beda slepo wierzyc w ich slowa. W takiej sytuacji trudno o
> >rowne szanse w zdobywaniu sympatii przez lewice i prawice...
>
> Bóg jest w sercu, nie w kościele.
>

Dla katolików bóg to kawałek chrupka zwanego wyniośle "komunią świętą", ha ha ha...

> >DeHa
>
> Pain

 ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#703
Author: Marcin Kaskader
Date: Mon, 21 Sep 1998 00:00
39 lines
2648 bytes
pdszkk motor napisa�
>Wi�c ju� powiedzia�e� wszystko za mnie. Nie �ebym nie wiedzia� co >bl�dynce
>odpisa�,

nikt tego nie sugeruje [z�o�liwy u�miech]

[ciached - Don Harry i Albert mnie wyr�czyli kiedy spa�am :-)]

>Gdzie jest najwi�cej
>strajk�w: we Francji, kraju sk�din�d rz�dzonego od niepami�tnych >czas�w
>przez politycznych spadkobierc�w rewolucji.

strajk�w i protest�w to najwi�cej w Polsce.
ludzie napatrzyli si� na solidaruch�w i widz� w tym najprostsz�
i naj�atwiejsz� drog� do zwr�cenia na siebie uwagi.
vide kt�ry� z ostatnich numer�w Polityki, by�a tam jaka� mapka.

>A po drugi polska lewica (poniek�d socjali�ci) przeczy sama sobie. Bo
>socjalizm, jak wiem, jest to ustr�j gwarantuj�cy r�wno�� wszystkim: to
>dlaczego jedni p�ac� 20% podatku a inni ponad 40%???

bo jedni s� bogatsi a drudzy biedniejsi.
lubisz Robin Hooda?
bo to te� by� "komuch".

>na razie
>
>ps: KTO� MNIE CHYBA �LE ZROZUMIA�!
>Ja z tym Radiem Maryja i ulotkami o �ydach �artowa�em, ale jak ktos >nie
>zakapowa�, to ju� nie moja wina :)))

twoja, niestety.
nie s�ycha� tonu jakim to m�wisz, a przy twoich pogl�dach...


Marcin Kaskader
______________________________________
Lepszy wr�bel w gar�ci ni� skrzypek na dachu.
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#699
Author: malarz
Date: Tue, 22 Sep 1998 00:00
18 lines
1912 bytes
pdszkk motor napisa�(a) w wiadomo�ci:
<5kzN1.21091$Qy1.4...@news.tpnet.pl>...
>
>
>>>B�g jest w sercu, nie w ko�ciele.
>>
>>I tak powinno pozostac.
>
>Czyli waszym zdaniem powinno si� rozwi�za� ko�ci�?
>
>
IMHO nie powinno sie rozwiazywac, ale zmienic forme, bo Kosciol (nie
instytucja zhierarchizowana, a raczej wspolnota) jest potrzebny.
Zreszta wielu, wielu ludzi przede mna mowilo juz o powrocie do pierwotnego
kosciola, wiec nie bede powtarzal.

-m-
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#701
Author: Painbringer
Date: Tue, 22 Sep 1998 00:00
12 lines
1889 bytes
>Ale jeste� g�upi. Bo jak u�ywasz takiego s�ownika, to zaraz kto� b�dzie
mia� pow�d,
>�eby ci dosra�. Zabawa polega na tym, �eby ci� nie ponios�o. Bo styl twojej
>wypowiedzi przeczy jej tre�ci.


"Jest wielu ludzi, kt�rzy pos�uguj� si� pi�knym j�zykiem, a zabijaj� miliony
ludzi". Umiem nie u�ywa� przekle�stw, ale tu jestem na luzie i nie chc�
narzuca� sobie sztucznych barier.
A by�o "spierdalaj" - b�kni�cie, a nie "SPIERDLAJ!!!!!".

Pain
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#704
Author: Marcin Kaskader
Date: Thu, 24 Sep 1998 00:00
26 lines
2196 bytes
I.r. tete napisa�(a) w wiadomo�ci:
>Tylko �e w Polityce nikt ich tak nie nazywa�....
ach poprawiam si�. dzia�aczy "Solidarno�ci". czy jako� tak.
w zwi�zku z powy�szym prosz� o pisanie komuni�ci a nie komuchy.

>> bo jedni s� bogatsi a drudzy biedniejsi.
>I to wystarczaj�cy pow�d?
a jakich chcesz wi�cej?

>> lubisz Robin Hooda?
>> bo to te� by� "komuch".

>Nie rozumiem zamiaru. Wyg�upienie si� czy powa�ne pytanie? Bo jak powa�ne,
to nie na
>miejscu...
>
nie wiem sama dlaczego to napisa�am. :-?
w sumie to mia� raczej pogl�dy lewicowe... chyba...
zabiera� bogatym, dawa� biednym, stworzy� w�asn� szcz�liw�
krain� w Sherwood, co� bliskiego utopii...


Marcin Kaskader
______________________________________
Lepszy wr�bel w gar�ci ni� skrzypek na dachu.
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#705
Author: Don Harry Kask
Date: Thu, 24 Sep 1998 00:00
15 lines
1879 bytes
Marcin Kaskader napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
...
>>> lubisz Robin Hooda?
>>> bo to te� by� "komuch".
...
>w sumie to mia� raczej pogl�dy lewicowe... chyba...
>zabiera� bogatym, dawa� biednym, stworzy� w�asn� szcz�liw�
>krain� w Sherwood, co� bliskiego utopii...

I wszyscy sie kochali i byli szczesliwi...
Gdyby jednak taka sytuacja potrwala dluzej, to byc moze po
"dojsciu do wladzy" nastepcow Robina w Sherwood tez mieliby okres
"bledow i wypaczen" :-)

DH
Podatki
#706
Author: I.r. tete
Date: Sat, 26 Sep 1998 00:00
37 lines
2893 bytes
Don Harry Kask wrote:

> I.r. tete napisał(a) w wiadomości:
> <360AA193...@radiolink.net>...
>
> >Nie udawaj, że nie widzisz sarkazmu. Fakt, że ktoś jest biedniejszy
> >to nie żaden powód do tego, żeby go głaskać po główce i żeby
> >płacił znacznie niższe podatki.
> >Niższe - OK, ale nie np. o 40% niższe (na jedną zarobioną złotówkę)
>
> Nie przesadzaj. 40% placi sie "tylko" za "nadwyzke", czyli powyzej
> trzeciego progu (nie pamietam ile to jest, ale sporo).

50504, czyli powyżej ok. 3500 netto.

> A poza tym od kiedy to 40% - 20 % to jest 40% mniej, czy wiecej?
>

Widzę, że wiesz o co mi chodzi:) (przypominam: "(na jedną zarobioną złotówkę)". )
Zapominasz, że istnieje zniżka od podatku, którą każdy ma w tej samej wysokości - 337
złotych. Ta wartość powoduje nie płaci się realnie 19%, tylko mniej. Robiłem już
obliczenia do postu dla Marcina Kaskader i wyszło, że osoba zarabiająca 1950 złotych
miesięcznie netto płaci o 27% większe podatki od jednej zarobionej złotówki niż osoba
zarabiająca 650 złotych netto. Czyli do "palniętych" 40% nie było mi daleko...
Starałem się tylko wziąć w miarę realne wartości (650 i 1950 złotych), bo mógłbym
pomanipulować danymi i wziąć np. 500 i 3000 złotych - wtedy różnica była by znacznie
większa. Ale osoba,która zarabia 500 złotych znajduje się blisko dna socjalnego, a z
drugiej strony 3000 to nie jest norma. To na tyle.

> DeHa

ttt

PS Ten post nie wyraża negatywnego stosunku do zniżek podatkowych.

--
http://telefony.home.ml.org
Re: Podatki
#707
Author: Albert
Date: Sat, 26 Sep 1998 00:00
30 lines
2606 bytes
I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360CA59F...@radiolink.net>...
. Robiłem już
>obliczenia do postu dla Marcina Kaskader i wyszło, że osoba zarabiająca 1950
złotych
>miesięcznie netto płaci o 27% większe podatki od jednej zarobionej złotówki
niż >osoba zarabiająca 650 złotych netto.

>Czyli do "palniętych" 40% nie było mi daleko...


Bylo ci daleko bo, cyt:
"Czekaj. Policzymy dla osoby zarabiającej 650 złotych mies i 1950 zł (3 razy
więcej).
Pierwszy płaci rocznie 1493 złote, drugi  5552 zł. Jak podzielisz przez 3 to
wyjdzie
1850 - prawie 30% więcej, niż ten pierwszy (podatek od każdej zarobionej
złotówki). A
przecież wyciągnąć 1950 złotych netto nie jest tak ciężko, nie jest to także
ogromna
kwota - średnia na zachodzie jest gdzieś 3 razy wyższa...."

To nie jest 30, a tylko 23%. Od zlotowki to jest (nie wliczam dla uproszczenia
kwoty wolnej) 23,4 grosza zamiast 19 groszy. A 4,4 grosza oznacza ze gosc
placi o 4,4% od zlotowki wiecej podatku.
BTW gdyby biedny placil jeden grosz a bogaty 3, to bys dopiero mial argument!
Ze placi o 200%  wiekszy podatek od zlotowki! GRANDA!!!
Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: Podatki
#708
Author: I.r. tete
Date: Sun, 27 Sep 1998 00:00
33 lines
2477 bytes
Albert wrote:

> I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360CA59F...@radiolink.net>...
> >Robiłem już obliczenia do postu dla Marcina Kaskader i wyszło, że osoba
> >zarabiająca 1950 złotych miesięcznie netto płaci o 27% większe podatki
> >od jednej zarobionej złotówki niż osoba zarabiająca 650 złotych netto.
>
> >Czyli do "palniętych" 40% nie było mi daleko...
>
> Bylo ci daleko bo, [....]

> To nie jest 30, a tylko 23%.

Masz rację, nie wiem skąd mi wyszło 27%. Konkretnie jest 24%. Czyli o ćwierć więcej.
OK, czy to coś zmienia?

> Od zlotowki to jest (nie wliczam dla uproszczenia kwoty wolnej) 23,4 grosza zamiast
> 19 groszy. A 4,4 grosza oznacza ze gosc placi o 4,4% od zlotowki wiecej podatku.

Możesz mi wyjaśnić jak ci to wyszło? Bo patrzę i nic nie rozumiem. Poza tym co to
znaczy "dla uproszczenia odliczam kwotę wolną"?

> BTW gdyby biedny placil jeden grosz a bogaty 3, to bys dopiero mial argument!

Nie prawda. Mi to wystarczy.

> Ze placi o 200%  wiekszy podatek od zlotowki! GRANDA!!!
> Albert

ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: Podatki
#709
Author: Albert
Date: Sun, 27 Sep 1998 00:00
18 lines
2074 bytes
I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360E2050...@radiolink.net>...

>> Od zlotowki to jest (nie wliczam dla uproszczenia kwoty wolnej) 23,4 grosza
zamiast
>> 19 groszy. A 4,4 grosza oznacza ze gosc placi o 4,4% od zlotowki wiecej
podatku.
>
>Możesz mi wyjaśnić jak ci to wyszło? Bo patrzę i nic nie rozumiem.

Chcialem pokazac ze tez umiem manipulowac cyferkami.

Jestem pilnym uczniem Balcerowicza, ktory ma zamiar zniesc ulgi, podniesc VAT,
pozostawic takie same stawki podatkowe i jeszcze rozpowiada jak to uprosci i
ulzy ludnosci.
Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: Podatki
#710
Author: I.r. tete
Date: Sun, 27 Sep 1998 00:00
30 lines
2219 bytes
Albert wrote:

> I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360E2050...@radiolink.net>...
>
> [...]
> Chcialem pokazac ze tez umiem manipulowac cyferkami.
>

Gdzie widzisz manipulację? Starałem się to obliczenie zrobić jak najuczciwiej...

>
> Jestem pilnym uczniem Balcerowicza, ktory ma zamiar zniesc ulgi, podniesc VAT,

??? Do ilu?

> pozostawic takie same stawki podatkowe i jeszcze rozpowiada jak to uprosci i ulzy
> ludnosci.

A co, nie ulży? Ja jak widzę rubryki ze zwolnieniem mieszkaniowym to chcę się w
szafie ukryć... (a jestem absolwentem szkoły ekonomicznej:) Nie zapomniej jeszcze, że
coniektórzy muszą wypełniać PITy co miesiąc!

> Albert
> ______________________
> albe...@friko4.onet.pl

ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: Podatki
#714
Author: Don Harry Kask
Date: Sun, 27 Sep 1998 00:00
26 lines
2610 bytes
I.r. tete napisa�(a) w wiadomo�ci:
<360E2050...@radiolink.net>...

>Masz racj�, nie wiem sk�d mi wysz�o 27%. Konkretnie jest 24%. Czyli
o �wier� wi�cej.
>OK, czy to co� zmienia?

Niewiele, poz tym, ze poprawia samopoczucie wyborcom z pierwszej
grupy (progu) :-)
Jest jeszcze kilka roznic pomiedzy podatnikiem z 1 i 3 grupy, np.:
to, ze czesto ten pierwszy w ogole nie widzi swoich pieniedzy w
kwocie brutto a ten z 3 wlasnie czesto najpierw widzi sowja kase (i
to clakiem niezla, np z biznesu) tylko po to, zeby zabulic od tego
podatek samemu - niewatpliwie z wielkim bolem.  Natomiast dla tego
bogatszego jest zawsze wiecej mozliwosci ulzenia sobie w tym
obciazeniu podatkowym. Jak dotad (ale juz chyba nie dlugo) istnieja
ulgi podatkowe i nikt nie broni z nich korzystac (budowy, remonty,
renty, leczenie prywatne - ale tutaj to juz chyba trzeba przekroczyc
jakas kwote????)
Tak wiec komu latwiej jest w rzeczywistosci uciec od podatkow?
Chyba jednak temu, ktorego na to stac.

BTW wedlug ostatnich pomyslow podatkowych moze sie wreszcie
usmiechnac "fortuna" do nalogowych dzieciorobow :-)

DH
Re: Podatki
#711
Author: Albert
Date: Mon, 28 Sep 1998 00:00
55 lines
3633 bytes
I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360EC4A1...@radiolink.net>...
>Albert wrote:
>
>> I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360E2050...@radiolink.net>...
>>
>> [...]
>> Chcialem pokazac ze tez umiem manipulowac cyferkami.
>>
>
>Gdzie widzisz manipulację? Starałem się to obliczenie zrobić jak
najuczciwiej...


Nie twierdze ze manipulowales swiadomie. Ale jak sie zaczyna zonglowac
obliczeniami to takie kwiatki wychodza. Ty napisales, ze bogatszy (z twojego
przykladu) placi o 24% wiecej od zlotowki, a ja ze placi tylko o 4.5% wiecej
zlotego wiecej. Obaj mamy racje, ale co lepiej brzmi? Dlatego podalem ci
wydumany przyklad w ktorym bogatszy placilby o 2grosze wiecej podatku, a
moglby biadac ze placi kilkaset procent wiecej.

Przyklad drugi. Zalozmy dwoje ludzi o dochodach miesiecznych po 600 i 700PLN.
Kwota wolna od podatku np.1500PLN. Stawka podatkowa 19%. Ten zarabiajacy 600
zaplaci de facto 15%, a ten co 700 zaplaci 15,5%. Jaki z tego wniosek? Idac za
twoim rozumowaniem, ze biednego nie glaskac po glowce, trzeba by zlikwidowac
istnienie kwoty wolnej od opodatkowania.

Wiec??? Nie ma sensu w dyskusji o podatkach podpierac sie kulawymi
wyliczeniami, tylko rozmawiac o ZASADACH. Rowno, czy progresywnie? Z ulgami,
czy bez? etc.


>> Jestem pilnym uczniem Balcerowicza, ktory ma zamiar zniesc ulgi, podniesc
VAT,
>
>??? Do ilu?
>
W budownictwie z 7% do 22%.

>> pozostawic takie same stawki podatkowe i jeszcze rozpowiada jak to uprosci
i ulzy ludnosci.
>
>A co, nie ulży? Ja jak widzę rubryki ze zwolnieniem mieszkaniowym to chcę się
w
>szafie ukryć... (a jestem absolwentem szkoły ekonomicznej:) Nie zapomniej
jeszcze, że
>coniektórzy muszą wypełniać PITy co miesiąc!

Potrzeby uproszczenia nikt nie kwestionuje. Ale moze by tak przy okazji nie
podwyzszac po cichu podatkow. Mialo byc bez ulg, mialo byc z wyzszym VATem,
ale przy mniejszym dochodowym. Bedzie bez ulg, z wyzszym VATem i tymi samymi
stawkami (dla ubozszych).
Tumanista (tymczasowo rachmistrz) Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: Podatki
#715
Author: I.r. tete
Date: Mon, 28 Sep 1998 00:00
45 lines
2879 bytes

Don Harry Kask wrote:

> I.r. tete napisał(a) w wiadomości:
> <360E2050...@radiolink.net>...
>
> >Masz rację, nie wiem skąd mi wyszło 27%. Konkretnie jest 24%. Czyli
> o ćwierć więcej.
> >OK, czy to coś zmienia?
>
> Niewiele, poz tym, ze poprawia samopoczucie wyborcom z pierwszej
> grupy (progu) :-)

Tylko że ten mój ledwo zachaczył o drugi próg... a zarabia 1950 netto.

> [...]
> Jak dotad (ale juz chyba nie dlugo) istnieja
> ulgi podatkowe i nikt nie broni z nich korzystac (budowy, remonty,
> renty, leczenie prywatne - ale tutaj to juz chyba trzeba przekroczyc
> jakas kwote????)

Oj, broni, broni. Z takiego tytułu, że nie mam po co na mieszkanie wydawać.
Poza tym jestem przeciw takiej ilości zniżek.

> Tak wiec komu latwiej jest w rzeczywistosci uciec od podatkow?
> Chyba jednak temu, ktorego na to stac.

Jest to dosyć powszechny pogląd - jednak nie poparty (z mojej strony przynajmniej)
dowodami... Jakoś nie udało mi się dojść jak dużo zarabiać i płacić mniej...

> BTW wedlug ostatnich pomyslow podatkowych moze sie wreszcie
> usmiechnac "fortuna" do nalogowych dzieciorobow :-)
>

No, z dzieckiem ciężej w końcu :) (bez :) też ...). Ja słyszałem od znajomego lekarza
lepszy motyw - jakiś członek ZChN chciał zrobić Viagrę na receptę z 50% zniżką - bo
to przecież działanie prorodzinne:))))

> DH

ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: Podatki
#716
Author: Don Harry Kask
Date: Mon, 28 Sep 1998 00:00
44 lines
3323 bytes
I.r. tete napisa�(a) w wiadomo�ci:
<360ECD25...@radiolink.net>...

>> Niewiele, poz tym, ze poprawia samopoczucie wyborcom z pierwszej
>> grupy (progu) :-)
>Tylko �e ten m�j ledwo zachaczy� o drugi pr�g... a zarabia 1950
netto.

Twoj, znaczy czyj? Qrde, nie jestem na biezaco z progami :-(  Mozesz
mnie oswiecic? A w ogole to jak teraz jest: 19, 31 i 40?

>Oj, broni, broni. Z takiego tytu�u, �e nie mam po co na mieszkanie
wydawa�.
>Poza tym jestem przeciw takiej ilo�ci zni�ek.

No to masz sie chyba z czego cieszyc: mieszkania nie musisz
remontowac, zdrowy jestes...

>Jest to dosy� powszechny pogl�d - jednak nie poparty (z mojej strony
przynajmniej)
>dowodami... Jako� nie uda�o mi si� doj�� jak du�o zarabia� i p�aci�
mniej...

Trudno mi cos poradzic. Na pewno istnieja jakies tricki.

>No, z dzieckiem ci�ej w ko�cu :) (bez :) te� ...). Ja s�ysza�em od
znajomego lekarza
>lepszy motyw - jaki� cz�onek ZChN chcia� zrobi� Viagr� na recept� z
50% zni�k� - bo
>to przecie� dzia�anie prorodzinne:))))

HE HE HE. Ten koles chyba nie do konca sie orientuje do czego ten lek
moze sie przyczynic :-)    Na moj gust to faceci w wieku
"produkcyjnym" raczej rzadko potrzebuja pomocy (a juz na pewno nie po
to, zeby robic wiecej dzieci, tylko zeby chyba zarznac swoje
partnerki i siebie przy okazji ;-> )
A tak powazniej, to gdyby ludzie wiedzieli, ze utrzymanie dzieci nie
bedzie takie kosztowne jak teraz (chodzi mi glownie o wyksztalcenie),
to by sie z wlasnej woli decydowali na taka liczbe potomstwa, jaka
uwazaja za sluszna. W koncu kazdy rozsadny czlowiek chce swojemu
dziecku zapewnic godne zycie i przyszlosc, a w tym miesci sie
przeciez wyksztalcenie.

Harry
Re: Podatki
#721
Author: Albert
Date: Mon, 28 Sep 1998 00:00
16 lines
2010 bytes
I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360ECD25...@radiolink.net>...

>
>No, z dzieckiem ciężej w końcu :) (bez :) też ...). Ja słyszałem od znajomego
lekarza
>lepszy motyw - jakiś członek ZChN chciał zrobić Viagrę na receptę z 50%
zniżką - bo
>to przecież działanie prorodzinne:))))


Bo ci z ZCHNu maja nieskomplikowane pojecie prorodzinnosci. Prokreacyjnosc
myla im sie z prorodzinnoscia.
Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: Podatki
#722
Author: Don Harry Kask
Date: Mon, 28 Sep 1998 00:00
13 lines
1997 bytes
Albert napisa�(a) w wiadomo�ci: ...

>Bo ci z ZCHNu maja nieskomplikowane pojecie prorodzinnosci.
Prokreacyjnosc
>myla im sie z prorodzinnoscia.

TO pewnie tez. I nie ma tu na razie mowy (o tym juz chyba
wspominalem) jak_naprawde_wspomodz ludzi, ktorzy albo sluchajac
trucia o robieniu masy dzieci, albo po prostu bedac glupimi, narobili
tych dzieci wiecej, niz sa w stanie (na jakims poziomie) utrzymac.
(troche zamotalem :->)

Harry
Re: Podatki
#723
Author: Albert
Date: Mon, 28 Sep 1998 00:00
20 lines
2194 bytes
Marcin Kaskader napisał(a) w wiadomości: ...
>
>I.r. tete napisał(a) w wiadomości:
>
>>No, z dzieckiem ciężej w końcu :) (bez :) też ...). Ja słyszałem od
>znajomego lekarza
>>lepszy motyw - jakiś członek ZChN chciał zrobić Viagrę na receptę z 50%
>zniżką - bo
>>to przecież działanie prorodzinne:))))
>>
>
>chciał? ja słyszałam że chcą nadal :-)
>
Chca, ale oficjalnie sie wycofali, jak sie ludzie oburzyli, ktorym nie
refunduje sie lekow ratujacych zycie. Ja ich (tych z ZCHN) w koncu rozumiem.
Problemy maja, a te pare groszy znizki piechota nie chodzi:-)
Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#674
Author: Marcin Kaskader
Date: Tue, 29 Sep 1998 00:00
10 lines
1744 bytes
Lord Vader napisa�(a) w wiadomo�ci:
>"Ale si� kur... uczepi�a" albo "a kantem j�, kantem"

wsp�czuj� twojej te�ciowej, okrutniku ;-))))


Marcin Kaskader
_________________________________________________
�wiec�c przyk�adem poprawiasz bilans energetyczny kraju.
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#675
Author: Marcin Kaskader
Date: Tue, 29 Sep 1998 00:00
13 lines
1965 bytes
pdszkk motor napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>Z�e. Ja tam nie mam �adnych kijowychj te�ciowych w rodzinie. A nawet je�li
>takowe si� zdarzaj�, to wcale nie oznacz, �e nale�y im .�yczy� �mierci.


a jakby� mia� tak� jak nasza wychowawczyni co wsz�dzie nos wsadzi,
do wszystkiego si� przyczepi itp.., wk.. do granic niemo�liwo�ci?


Marcin Kaskader
_________________________________________________
�wiec�c przyk�adem poprawiasz bilans energetyczny kraju.
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#676
Author: pdszkk motor
Date: Tue, 29 Sep 1998 00:00
7 lines
1671 bytes


>a jakby� mia� tak� jak nasza wychowawczyni co wsz�dzie nos wsadzi,
>do wszystkiego si� przyczepi itp.., wk.. do granic niemo�liwo�ci?

A �adna przynajmniej?
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#677
Author: Marcin Kaskader
Date: Wed, 30 Sep 1998 00:00
27 lines
2961 bytes
pdszkk motor napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>>a jakby� mia� tak� jak nasza wychowawczyni co wsz�dzie nos wsadzi,
>>do wszystkiego si� przyczepi itp.., wk.. do granic niemo�liwo�ci?
>
>A �adna przynajmniej?


kwestia gustu. je�li lubisz baby grubo po czterdziestce... a jak czasem si�
ubierze to g�owa ma�a he he na dzie� sprz�tania �wiata buty na obcasach,
�akiecik, chodzi kr�ci dup�, wymachuje aparatem... tak, je�li si� jest
�adnym ch�opcem to si� ma u niej luzy, taki Krzysio na przyk�ad mo�e chla�
piwo w jej obecno�ci i nic nie powie, a pomalowanych na niebiesko paznokci
si� przyczepi i potrafi kazanko paln��. brrr. straszna j�dza, kiedy� jak
byli�my na wycieczce to pok��ci�a si� z kierowc� a� w ko�cu wnerwiony jej
doci��: pani to taka taka wredna baba �e nic dziwnego �e pani m�a nie ma bo
�aden by z pani� nie wytrzyma� he he he...

A jutro klas�wka z biologi. o ile j� znam to b�d� takie g�upie niewa�ne i
niezauwa�alne szczeg�liki. cz�owiek zakuwa a� si� m�zg przegrzewa i zarobi
mierniaka. przyjemna perspektywa, bardzo pomagaj�ca w nauce.
jak to mi rzek� kumpel przed chemi�: nie ucz si�, nie ucz, i tak dostaniesz
ga��.

Marcin Kaskader
_________________________________________________
�wiec�c przyk�adem poprawiasz bilans energetyczny kraju.
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#678
Author: malarz
Date: Wed, 30 Sep 1998 00:00
9 lines
1844 bytes
Marcin Kaskader napisa�(a) w wiadomo�ci:
<1jqQ1.10179$36.25...@news.tpnet.pl>...
> a pomalowanych na niebiesko paznokci
>si� przyczepi i potrafi kazanko paln��. brrr. straszna j�dza, kiedy� jak

I co. Ja tez nie lubie pomalowanych na niebiesko paznokci.

-m-
Re: Podatki
#712
Author: I.r. tete
Date: Wed, 30 Sep 1998 00:00
89 lines
5386 bytes

Albert wrote:

> I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360EC4A1...@radiolink.net>...
> >Albert wrote:
> >
> >> I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <360E2050...@radiolink.net>...
> >>
> >> [...]
> >> Chcialem pokazac ze tez umiem manipulowac cyferkami.
> >>
> >
> >Gdzie widzisz manipulację? Starałem się to obliczenie zrobić jak
> najuczciwiej...
>
> Nie twierdze ze manipulowales swiadomie. Ale jak sie zaczyna zonglowac
> obliczeniami to takie kwiatki wychodza. Ty napisales, ze bogatszy (z twojego
> przykladu) placi o 24% wiecej od zlotowki, a ja ze placi tylko o 4.5% wiecej
> zlotego wiecej. Obaj mamy racje,

???? Sorry Albert, ale sam napisałeś, że nie policzyłeś kwoty wolnej. A jest
"nieodłączną" częścią systemu podatkowego, więc nie możesz tak twierdzić.

> ale co lepiej brzmi?

Of korz twoje - pamiętam te numery za komuny....

> [...]
> Przyklad drugi. Zalozmy dwoje ludzi o dochodach miesiecznych po 600 i 700PLN.
> Kwota wolna od podatku np.1500PLN. Stawka podatkowa 19%. Ten zarabiajacy 600
> zaplaci de facto 15%, a ten co 700 zaplaci 15,5%. Jaki z tego wniosek? Idac za
> twoim rozumowaniem, ze biednego nie glaskac po glowce, trzeba by zlikwidowac
> istnienie kwoty wolnej od opodatkowania.

Ale ja nic takiego nie twierdzę. Jestem za kwotą wolną, nawet za wakacjami dla firm -
jakiś rok na przykład. W przykładzie chodziło mi o pokazanie, że 2 stawkę nie płacą
naprawdę bogaci, ale ludzie zarabiający przeciętne pięniądze. Bo chyba nie
zaprzeczysz, że 1950 to nie jest zawrotna suma (abstrahując od np. pozycji dla
początkującego, bo taki to spokojnie 1000-1500 powinien zaakceptować). Ideą podatku
"ze schodkami" - przynajmniej dla mnie jest "podebranie" _bardzo_ dużo zarabiającym -
ale po pierwsze nie tyle, a po drugie naprawdę dużo zarabiającym. Bo prezesowi firmy
ta właśnie firma nie poskąpi kilka procent więcej na podatek... A ciebie tu skręca,
że jak starcza na ledwo-ledwo standardowe życie to już przechodzisz do drugiej
działki.... Konkludując, może być 20 i 30 - ale nie przy takich progach.

> Wiec??? Nie ma sensu w dyskusji o podatkach podpierac sie kulawymi
> wyliczeniami, tylko rozmawiac o ZASADACH. Rowno, czy progresywnie? Z ulgami,
> czy bez? etc.
>

Bez większości ulg - zamiast nich lepiej rozbudowana pomoc społeczna która ma wpływ
na sposób wydawania pieniędzy, vide kupony żywnościowe dla pijaczków; podatek liniowy
lub progresywny (jeżeli ten drugi to z wyższymi stopniami), z większą kwotą wolną.
Oczywiście wszystko tak wyliczone, żeby przychody były te same. W takiej sytuacji
dostajesz swoje pieniądze do ręki i sam decydujesz na co je wydajesz.

> >> Jestem pilnym uczniem Balcerowicza, ktory ma zamiar zniesc ulgi, podniesc
> >>VAT,
> >Do ilu?
>
> W budownictwie z 7% do 22%.
>

I ty to nazywasz "podnieść VAT"? :) Wystraszyłeś mnie... (chociaż jestem akurat
przeciw zniesieniu ulg w budownictwie, bo jest źle)

> >> pozostawic takie same stawki podatkowe i jeszcze rozpowiada jak to uprosci
> >>i ulzy ludnosci.
> >
> >A co, nie ulży? Ja jak widzę rubryki ze zwolnieniem mieszkaniowym to chcę się
> >w szafie ukryć... (a jestem absolwentem szkoły ekonomicznej:) Nie zapomniej
> >jeszcze, że coniektórzy muszą wypełniać PITy co miesiąc!
>
> Potrzeby uproszczenia nikt nie kwestionuje. Ale moze by tak przy okazji nie
> podwyzszac po cichu podatkow. Mialo byc bez ulg, mialo byc z wyzszym VATem,
> ale przy mniejszym dochodowym. Bedzie bez ulg, z wyzszym VATem i tymi samymi
> stawkami (dla ubozszych).

Cóż... takie jest życie... Tylko krzyczeć (protestować)

> Tumanista (tymczasowo rachmistrz) Albert
> ______________________
> albe...@friko4.onet.pl

ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: Podatki
#713
Author: Albert
Date: Wed, 30 Sep 1998 00:00
67 lines
4800 bytes
I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <3611279B...@wytnijto.org.ru>...
>> ale co lepiej brzmi?
>
>Of korz twoje - pamiętam te numery za komuny....
>

Ano! Dyzurny statystyk kraju zawsze sie wyzywi. Teraz tez. Bardzo mi sie
podobaja rozne takie "niezalezne" instytuty (kierowane przez kumpli wice B.)
ktore jak Balcerowicz podwyzsza to wyliczaja ile obnizyl.

>Ale ja nic takiego nie twierdzę. Jestem za kwotą wolną, nawet za wakacjami dla firm -
>jakiś rok na przykład. W przykładzie chodziło mi o pokazanie, że 2 stawkę nie
>płacą naprawdę bogaci, ale ludzie zarabiający przeciętne pięniądze. Bo chyba nie
>zaprzeczysz, że 1950 to nie jest zawrotna suma (abstrahując od np. pozycji
>dla początkującego, bo taki to spokojnie 1000-1500 powinien zaakceptować). Ideą
>podatku "ze schodkami" - przynajmniej dla mnie jest "podebranie" _bardzo_ dużo
>zarabiającym -ale po pierwsze nie tyle, a po drugie naprawdę dużo zarabiającym. Bo
>prezesowi firmy ta właśnie firma nie poskąpi kilka procent więcej na podatek... A ciebie
tu
>skręca, że jak starcza na ledwo-ledwo standardowe życie to już przechodzisz do
>drugiej działki.... Konkludując, może być 20 i 30 - ale nie przy takich progach.

A z tym to zgoda. Rzeczywiscie trudno uznac za bogacza kogos kto zarabia ze
2000PLN. Ale z drugiej strony placisz o 50% wiecej podatku tylko od zlotowek
powyzej progu (tzn. o 10 groszy od zlotowki wiecej, co by te 50% strasznie nie
zabrzmialo) wiec tez nie przesadzajmy z tym uposledzeniem sredniomalo
zarabiajacych.
Ale progi rzeczywiscie zbyt niskie. Ja to jestem tez za tym zeby ubodzy tj.
ponizej 600-700PLN nie placili w ogole (od nich panstwo mialo by tyle tylko co
by zaplacili VATu w towarach, no i 43% ubezpieczenia - a wiec nie malo) - to
zreszta chyba postuluje Unia Pracy.

>> Wiec??? Nie ma sensu w dyskusji o podatkach podpierac sie kulawymi
>> wyliczeniami, tylko rozmawiac o ZASADACH. Rowno, czy progresywnie? Z
ulgami,
>> czy bez? etc.
>>

>Bez większości ulg - zamiast nich lepiej rozbudowana pomoc społeczna która ma
>wpływ na sposób wydawania pieniędzy, vide kupony żywnościowe dla pijaczków; podatek
>liniowy lub progresywny (jeżeli ten drugi to z wyższymi stopniami), z większą kwotą
>wolną. Oczywiście wszystko tak wyliczone, żeby przychody były te same. W takiej
>sytuacji dostajesz swoje pieniądze do ręki i sam decydujesz na co je wydajesz.

No i w koncu okazuje sie ze roznic miedzy nami w generaliach niet. Wg. mnie
ulgi przedewszystkim budowlane i prorodzinne, ale nie takie idiotyczne jak
AWSu. Daja jalmuzne po 200PLN rocznie na dziecko, zamiast wielodzietnym dac
duze ulgi na dzieciece edukacje, dojazdy, ubranie itp. etc.

>> >> Jestem pilnym uczniem Balcerowicza, ktory ma zamiar zniesc ulgi,
podniesc
>> >>VAT,
>> >Do ilu?
>>
>> W budownictwie z 7% do 22%.
>
>I ty to nazywasz "podnieść VAT"? :) Wystraszyłeś mnie... (chociaż jestem
akurat
>przeciw zniesieniu ulg w budownictwie, bo jest źle)

To jeden z najwazniejszych VATow. Nie dla dochodow osobistych, ale by Polska
rosla w sile, a ludziom zylo sie dostatnio. To zupelnie poroniony pomysl.

Spolegliwy Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: Podatki
#717
Author: I.r. tete
Date: Wed, 30 Sep 1998 00:00
69 lines
4142 bytes
Don Harry Kask wrote:

> I.r. tete napisał(a) w wiadomości:
> <360ECD25...@radiolink.net>...
>
> >> Niewiele, poz tym, ze poprawia samopoczucie wyborcom z pierwszej
> >> grupy (progu) :-)
> >Tylko że ten mój ledwo zachaczył o drugi próg... a zarabia 1950
> netto.
>
> Twoj, znaczy czyj? Qrde, nie jestem na biezaco z progami :-(  Mozesz
> mnie oswiecic? A w ogole to jak teraz jest: 19, 31 i 40?
>

Wiesz co, sam się zgubiłem i nie odnajdę starych postów bo coś tam skasowałem kiedyć
i teraz netskejp namieszał. Progi są takie: 19% do 25252, potem do 50504 jest 30% od
nadwyżki, potem 40% od tego, co ponad 40%, a na to zniżka 336,60 od podatku.

> [....]
> >Jest to dosyć powszechny pogląd - jednak nie poparty (z mojej strony
> .przynajmniej) dowodami... Jakoś nie udało mi się dojść jak dużo
> >zarabiać i płacić mniej...
>
> Trudno mi cos poradzic. Na pewno istnieja jakies tricki.
>

No ale nie można chyba generalizować, że więcej zarabiający zapłaci mniej...

>
> >No, z dzieckiem ciężej w końcu :) (bez :) też ...). Ja słyszałem od
> >znajomego lekarza lepszy motyw - jakiś członek ZChN chciał zrobić
> >Viagrę na receptę z 50% zniżką - bo to przecież działanie prorodzinne:))))
>
> HE HE HE. Ten koles chyba nie do konca sie orientuje do czego ten lek
> moze sie przyczynic :-)    Na moj gust to faceci w wieku
> "produkcyjnym" raczej rzadko potrzebuja pomocy (a juz na pewno nie po
> to, zeby robic wiecej dzieci, tylko zeby chyba zarznac swoje
> partnerki i siebie przy okazji ;-> )

Jak to stwierdził lekarz podający mi tą informację "lepiej dla nas":))))

> A tak powazniej, to gdyby ludzie wiedzieli, ze utrzymanie dzieci nie
> bedzie takie kosztowne jak teraz (chodzi mi glownie o wyksztalcenie),

Wiesz, ja na razie nie wybiegam tak daleko jak wykształcenie (też nie ignoruję), ale
już wiem, że od stycznia będę musiał sobie obciąć na wydatkach...

> to by sie z wlasnej woli decydowali na taka liczbe potomstwa, jaka
> uwazaja za sluszna.

Nawet gdybym miał dużo pieniędzy na edukację to nie wiem, czy chciałbym mieć piątkę
dzieci... a niektórzy w naszym kraju tyle produkują. Chociaż chciałbym mieć trójkę,
ale to już też nie na moje finanse... Zacznijmy od jendego...

> W koncu kazdy rozsadny czlowiek chce swojemu
> dziecku zapewnic godne zycie i przyszlosc, a w tym miesci sie
> przeciez wyksztalcenie.
>

Dobrze godosz panoćku:)))
Tylko nie każdy ma takie same pomysły....

>
> Harry

ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: Podatki
#718
Author: Albert
Date: Wed, 30 Sep 1998 00:00
33 lines
2637 bytes
I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <3611251A...@wytnijto.org.ru>...

>> >Jest to dosyć powszechny pogląd - jednak nie poparty (z mojej strony
>> .przynajmniej) dowodami... Jakoś nie udało mi się dojść jak dużo
>> >zarabiać i płacić mniej...
>>
>> Trudno mi cos poradzic. Na pewno istnieja jakies tricki.
>>


Na szaro, na czarno...

>> A tak powazniej, to gdyby ludzie wiedzieli, ze utrzymanie dzieci nie
>> bedzie takie kosztowne jak teraz (chodzi mi glownie o wyksztalcenie),
>
>Wiesz, ja na razie nie wybiegam tak daleko jak wykształcenie (też nie
ignoruję), ale
>już wiem, że od stycznia będę musiał sobie obciąć

No co ty tete... Ja tez wiem ze dzieci sa kosztowne ale zeby zaraz... :-)

>Nawet gdybym miał dużo pieniędzy na edukację to nie wiem, czy chciałbym mieć
piątkę
>dzieci... a niektórzy w naszym kraju tyle produkują. Chociaż chciałbym mieć
trójkę,
>ale to już też nie na moje finanse... Zacznijmy od jendego...

No to koniecznie przed styczniem.

Manipulant Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: Podatki
#719
Author: pdszkk motor
Date: Wed, 30 Sep 1998 00:00
7 lines
1614 bytes


>Na szaro, na czarno...
Na je�d�ca, na Glempa...

motor
Re: Podatki
#720
Author: Don Harry Kask
Date: Wed, 30 Sep 1998 00:00
48 lines
3444 bytes
I.r. tete napisa�(a) w wiadomo�ci:
<3611251A...@wytnijto.org.ru>...

>i teraz netskejp namiesza�. Progi s� takie: 19% do 25252, potem do
50504 jest 30% od
>nadwy�ki, potem 40% od tego, co ponad 40%, a na to zni�ka 336,60 od
podatku.

Dzieki, o to mi chodzilo.

>> Trudno mi cos poradzic. Na pewno istnieja jakies tricki.
>No ale nie mo�na chyba generalizowa�, �e wi�cej zarabiaj�cy zap�aci
mniej...

Raczej nie mozna tak powiedziec. Ale przy wiekszych dochodach mozna
wiecej, a wiec i wiecej wydac na sprawunki umozliwiajace odpisy...

>> A tak powazniej, to gdyby ludzie wiedzieli, ze utrzymanie dzieci
nie
>> bedzie takie kosztowne jak teraz (chodzi mi glownie o
wyksztalcenie),
>Wiesz, ja na razie nie wybiegam tak daleko jak wykszta�cenie (te�
nie ignoruj�), ale
>ju� wiem, �e od stycznia b�d� musia� sobie obci�� na wydatkach...

Rodzina Ci sie powiekszy?

>Nawet gdybym mia� du�o pieni�dzy na edukacj� to nie wiem, czy
chcia�bym mie� pi�tk�
>dzieci... a niekt�rzy w naszym kraju tyle produkuj�. Chocia�
chcia�bym mie� tr�jk�,
>ale to ju� te� nie na moje finanse... Zacznijmy od jendego...

Ja tez nie raz myslalem o trojce. Ale oprocz mozliwosci finansowych
inna recz przemawia u mnie za dwojka: ilosc pokoi w mieszkanku. Po
prostu nie chce, zeby mi sie w przyszlosci dzieci gryzly we wspolnym
pokoju, a akurat mam dwa pokoje w sam raz nadajace sie dla dzieci.
(wiadomo, jak to jest z rodzenstwem - niezaleznie od plci)

>Dobrze godosz pano�ku:)))
>Tylko nie ka�dy ma takie same pomys�y....

Ja rozumiem, byc moze, potrzebe "dawania zycia" i takie tam, ale
jezeli nie ma kasy, to dzieci nie tylko beda zaniedbane (moze nie
brudne, ale kiepsko ubrane i niedozywione) ale moga zejsc na zla
droge (co chyba jest zreszta czeste w rodzinach wielodzietnych).

Harry
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#679
Author: Marcin Kaskader
Date: Thu, 01 Oct 1998 00:00
14 lines
1992 bytes
malarz napisa�(a) w wiadomo�ci: ...

>I co. Ja tez nie lubie pomalowanych na niebiesko paznokci.


a ja nie lubi� jak kto� chodzi w d�insach zw�anych do do�u i do tego
szpilki. co nie znaczy �e nie pozwalam komu� tak chodzi�, jak si� komu� tak
podoba.


Marcin Kaskader
_______________________________
Sikaj�c z wiatrem idziesz na �atwizn�.
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#680
Author: malarz
Date: Thu, 01 Oct 1998 00:00
10 lines
1932 bytes
Marcin Kaskader napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>
>a ja nie lubi� jak kto� chodzi w d�insach zw�anych do do�u i do tego
>szpilki. co nie znaczy �e nie pozwalam komu� tak chodzi�, jak si� komu� tak
>podoba.
>
Bo i coz mozesz na to poradzic, ze mu sie tak podoba.

-m-
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#681
Author: I.r. tete
Date: Thu, 01 Oct 1998 00:00
24 lines
2238 bytes

Marcin Kaskader wrote:

> pdszkk motor napisał(a) w wiadomości: ...
> >Złe. Ja tam nie mam żadnych kijowychj teściowych w rodzinie. A nawet jeśli
> >takowe się zdarzają, to wcale nie oznacz, że należy im .życzyć śmierci.
>
> a jakbyś miał taką jak nasza wychowawczyni co wszędzie nos wsadzi,
> do wszystkiego się przyczepi itp.., wk.. do granic niemożliwości?
>

To cza pani powiedzieć że przekracza granice prywatności. My kiedyś na dyrekcyi
wymusili zakaz pytania ucznia co robił jak go w szkole nie było. Wiadomo, część ludzi
chodziła na blałki i nie musieli być zmuszani do poniżającego kłamania. Lepiej
milczeć. I potem już nie pytali nas "gdzieś był"...

> Marcin Kaskader

ttt


--
http://telefony.home.ml.org
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#682
Author: Marcin Kaskader
Date: Thu, 01 Oct 1998 00:00
15 lines
2308 bytes
I.r. tete napisa�(a) w wiadomo�ci:
>To cza pani powiedzie� �e przekracza granice prywatno�ci. My kiedy� na
dyrekcyi
>wymusili zakaz pytania ucznia co robi� jak go w szkole nie by�o. Wiadomo,
cz�� ludzi
>chodzi�a na bla�ki i nie musieli by� zmuszani do poni�aj�cego k�amania.
Lepiej
>milcze�. I potem ju� nie pytali nas "gdzie� by�"...
>
ch�opak da� zwolnienie od lekarza, nie chcia� powiedzie� na co by�/jest
chory to mu nie usprawiedliwi�a. Albo taka chamska sprawa z p�metkiem. 50%
klasy nie idzie bo powiedzia�a �e koniecznie z osob� towarzysz�c�. to chyba
k.. nasz p�metek i je�li wi�kszo�� uwa�a �e niekoniecznie to niekoniecznie.
a tam! upar�a si�. jak nie to nie ma p�metka.
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#683
Author: Obebeha
Date: Fri, 02 Oct 1998 00:00
12 lines
1938 bytes
Marcin Kaskader wrote in message ...
>Albo taka chamska sprawa z p�metkiem. 50%
>klasy nie idzie bo powiedzia�a �e koniecznie z osob� towarzysz�c�. to chyba
>k.. nasz p�metek i je�li wi�kszo�� uwa�a �e niekoniecznie to
niekoniecznie.
>a tam! upar�a si�. jak nie to nie ma p�metka.


Ja tam nie mialem polmetka i nic mi sie nie stalo

Obebeha
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#684
Author: Marcin Kaskader
Date: Fri, 02 Oct 1998 00:00
10 lines
1815 bytes
Obebeha napisa�
>Ja tam nie mialem polmetka i nic mi sie nie stalo

i nie �a�ujesz �e go nie by�o ?


Marcin Kaskader
_______________________________
Sikaj�c z wiatrem idziesz na �atwizn�.
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#692
Author: I.r. tete
Date: Fri, 02 Oct 1998 00:00
33 lines
2554 bytes

Marcin Kaskader wrote:

> I.r. tete napisał(a) w wiadomości:
> >To cza pani powiedzieć że przekracza granice prywatności. My kiedyś na
> >dyrekcyi wymusili zakaz pytania ucznia co robił jak go w szkole nie
> >było. Wiadomo, część ludzi chodziła na blałki i nie musieli być
> >zmuszani do poniżającego kłamania. Lepiej milczeć. I potem już
> >nie pytali nas "gdzieś był"...
> >
> chłopak dał zwolnienie od lekarza, nie chciał powiedzieć na co był/jest
> chory to mu nie usprawiedliwiła.

Ale k...

> Albo taka chamska sprawa z półmetkiem.

Połowinki?:)))

> 50% klasy nie idzie bo powiedziała że koniecznie z osobą towarzyszącą. to chyba
> k.. nasz półmetek i jeśli większość uważa że niekoniecznie to niekoniecznie.

Niekoniecznie co? Nie kumam czy niekoniecznie z czy niekoniecznie bez:)

> a tam! uparła się. jak nie to nie ma półmetka.

To czemu nie zorganizujecie sami? Przecież i tak będzie w sobotę?

ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#685
Author: ndszkk motor
Date: Sun, 04 Oct 1998 00:00
8 lines
1858 bytes


>Za to na "balu" pomaturalnym to juz sobie nie zalowalismy: woda,
>papierosy (niektorzy gandzie jarali, ale z tym to juz sie kryli :->).

O kurna!!! Wod� pili�cie??
Ale tak� z kranu czy raczej z bombelkami?
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#689
Author: Obebeha
Date: Sun, 04 Oct 1998 00:00
11 lines
1884 bytes
Albert wrote in message ...

>Jak nie wziales zarcia to chyba bylo ci lekko, a nie ciezko?


Lekko doslownie, a ciezko w przenosni
Schudlem chyba z kilogram :)))
Jechalem na samych piwach praktycznie - bez przerwy chcialo misie lac ;))

Obebeha
Re: OLSZTYN k/Częstochowy (12 września 1998)
#690
Author: Albert
Date: Sun, 04 Oct 1998 00:00
18 lines
2099 bytes
Obebeha napisał(a) w wiadomości: ...
>
>Albert wrote in message ...
>
>>Jak nie wziales zarcia to chyba bylo ci lekko, a nie ciezko?
>
>
>Lekko doslownie, a ciezko w przenosni
>Schudlem chyba z kilogram :)))
>Jechalem na samych piwach praktycznie - bez przerwy chcialo misie lac ;))


No to rzeczywiscie z takim pelnym pecherzem musialo byc ci ciezko. Tylko co do
tego wszystkiego maja misie???
Albert
______________________
albe...@alpha.net.pl
Jaki k... Olsztyn i jaki 12 wrze¶nia!
#693
Author: I.r. tete
Date: Sun, 04 Oct 1998 00:00
37 lines
2492 bytes
Marcin Kaskader wrote:

> I.r. tete napisał(a) w wiadomości: <3614F4DF...@wytnijto.org.ru>...
> jak ty to zrobiłeś? :-)

RUską ORGię? Netscape na siłę daje takie tagi od adresu - mój prawdziwy adres masz w
"reply to address" (więc wciąż można napisać) - taki antyspam.

>
> >> chłopak dał zwolnienie od lekarza, nie chciał powiedzieć na co był/jest
> >> chory to mu nie usprawiedliwiła.
> >
> >Ale k...
> >
> to za mało powiedziane.
>
> >Połowinki?:)))
>
> nie, półmetek !! ;-)))))))
>

za bardzo kojarzy się z metką, a w metce siedzi to długie co potem w jelitach, no
kurde... ten... o!, tasiemiec!

> [...]
> >To czemu nie zorganizujecie sami? Przecież i tak będzie w sobotę?
> kto poddaje pomysł u tego w chałupie :-)
>

To wy jakiejś knajpy do wynajęcia nie macie?

> Marcin Kaskader

ttt

--
http://telefony.home.ml.org
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#686
Author: Don Harry Kask
Date: Mon, 05 Oct 1998 00:00
13 lines
2017 bytes
ndszkk motor napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>>Za to na "balu" pomaturalnym to juz sobie nie zalowalismy: woda,
>>papierosy (niektorzy gandzie jarali, ale z tym to juz sie kryli
:->).
>
>O kurna!!! Wod� pili�cie??
>Ale tak� z kranu czy raczej z bombelkami?
>

No co Ty? Male�ki?  Nie u�ywa�em ogonk�w, st�d W�DA mog�a wygl�da�
jak woda.

DH
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#691
Author: Obebeha
Date: Mon, 05 Oct 1998 00:00
12 lines
1942 bytes
Albert wrote in message ...

>No to rzeczywiscie z takim pelnym pecherzem musialo byc ci ciezko. Tylko co
do
>tego wszystkiego maja misie???


Ano to maja wspolnego ze w tamtych okolicach rzekomo zamieszkuja bobry, a po
tylu piwach to ja juz bym nie rozroznial czy to bobr czy to mis :))))

Obebeha
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#687
Author: Obebeha
Date: Tue, 06 Oct 1998 00:00
11 lines
1892 bytes
Don Harry Kask wrote in message ...
>>O kurna!!! Wod� pili�cie??
>>Ale tak� z kranu czy raczej z bombelkami?
>No co Ty? Male�ki?  Nie u�ywa�em ogonk�w, st�d W�DA mog�a wygl�da�
>jak woda.


sza yuo napisac vodka :))

Obebeha
Re: OLSZTYN k/Czêstochowy (12 wrze¶nia 1998)
#688
Author: ndszkk motor
Date: Tue, 06 Oct 1998 00:00
7 lines
1776 bytes


>No co Ty? Male�ki?  Nie u�ywa�em ogonk�w, st�d W�DA mog�a wygl�da�
>jak woda.

Ahaaaaa.... (wolno i ironicznie)
Page 7 of 10 • 452 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads