🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.militaria
27 messages
27 total messages Started by Krzysztof 'kw1618' Fri, 24 Jan 2025 12:15
O żołnierzach z KRL-D
#514118
Author: Krzysztof 'kw1618'
Date: Fri, 24 Jan 2025 12:15
26 lines
2595 bytes
https://wydarzenia.interia.pl/interia-blizej-swiata/news-the-washington-post-co-koreanczycy-z-polnocy-zabrali-na-wojn,nId,7896632


Mała książeczka znaleziona przy żołnierzu w zeszłym tygodniu była 
wypełniona odręcznie spisanymi 
tekstami północnokoreańskich pieśni patriotycznych. "Mój los jest zawsze 
związany z ojczyzną" - brzmiał jeden z nich. Fakt, że żołnierze nosili 
te teksty w kieszeniach podczas misji, sugeruje, że są znacznie bardziej 
zmotywowani ideologicznie niż rosyjscy żołnierze, którzy często walczą 
na kontraktach o wysokim żołdzie.
[...]
Zapiski żołnierzy Kima. Co ujawniają?Jak zasugerował Viktor, wydaje się, 
że oni również uczą się na własnych błędach. "We współczesnej wojnie, 
gdzie przeprowadza się rozpoznanie w czasie rzeczywistym i ataki dronów, 
brak rozproszenia zespołów bojowych na mniejsze jednostki liczące od 
dwóch do trzech członków może prowadzić do znacznych strat od wrogich 
dronów i artylerii" - czytamy w jednym z dokumentów.W dokumentach 
krytycznie opisano również zachowanie niektórych żołnierzy Korei 
Północnej, którzy mieli zabić kilku Ukraińców, próbujących się poddać. 
Miało to z kolei rozwścieczyć przeciwnika i ostatecznie "przedłużyło 
bitwę". Z dokumentów wynika również, że niektórzy północnokoreańscy 
wojskowi wielokrotnie spieszyli na ratunek rannym żołnierzom, pomimo 
ryzyka ataków wroga, co powodowało kolejne ofiary.
[...]
Czytaj więcej na 
https://wydarzenia.interia.pl/interia-blizej-swiata/news-the-washington-post-co-koreanczycy-z-polnocy-zabrali-na-wojn,nId,7896632#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514119
Author: J.F
Date: Fri, 24 Jan 2025 13:47
34 lines
2603 bytes
On Fri, 24 Jan 2025 13:15:06 +0100, Krzysztof 'kw1618' wrote:
> https://wydarzenia.interia.pl/interia-blizej-swiata/news-the-washington-post-co-koreanczycy-z-polnocy-zabrali-na-wojn,nId,7896632

> Mała książeczka znaleziona przy żołnierzu w zeszłym tygodniu była 
> wypełniona odręcznie spisanymi 
> tekstami północnokoreańskich pieśni patriotycznych. "Mój los jest zawsze 
> związany z ojczyzną" - brzmiał jeden z nich. Fakt, że żołnierze nosili 
> te teksty w kieszeniach podczas misji, sugeruje, że są znacznie bardziej 
> zmotywowani ideologicznie niż rosyjscy żołnierze, którzy często walczą 
> na kontraktach o wysokim żołdzie.

No cóż - NK jest bardzo zideologizowana, jak kiedyś Chiny, ZSRR, czy
hitlerowskie Niemcy.

Ale czy aby na pewno obywatele lub żołnierze tak myślą ?
Na pewno, to nie mogą powiedzieć,  co naprawdę myślą.
A tym bardziej zapisać :-)

> [...]
> Zapiski żołnierzy Kima. Co ujawniają?Jak zasugerował Viktor, wydaje się, 
> że oni również uczą się na własnych błędach. "We współczesnej wojnie, 
> gdzie przeprowadza się rozpoznanie w czasie rzeczywistym i ataki dronów, 
> brak rozproszenia zespołów bojowych na mniejsze jednostki liczące od 
> dwóch do trzech członków może prowadzić do znacznych strat od wrogich 
> dronów i artylerii" - czytamy w jednym z dokumentów.

Brzmi, jak cenne analizy/notatki oficera ... 

> [...]
> Czytaj więcej na 
> https://wydarzenia.interia.pl/interia-blizej-swiata/news-the-washington-post-co-koreanczycy-z-polnocy-zabrali-na-wojn,nId,7896632#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox


J.
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514120
Author: Robert Tomasik
Date: Fri, 24 Jan 2025 15:24
22 lines
2231 bytes
W dniu 24.01.2025 o 14:47, J.F pisze:
> Czytaj więcej na
> https://wydarzenia.interia.pl/interia-blizej-swiata/news-the-washington- 
> post-co-koreanczycy-z-polnocy-zabrali-na- 
> wojn,nId,7896632#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Sytuacja Koreańczyków tam na froncie, z punktu widzenia prawa jest dość 
skomplikowana. Po pierwsze nie są żołnierzami kraju biorącego udział w 
wojnie. Schwytani nie są jeńcami. Po drugie weźcie pod uwag, że Korea 
jest krajem zamkniętym. Co by było, gdyby złapany zaczął coś mówić na 
temat tego, co się tam u nich dzieje w rzeczywistości. Ja sądzę, że ich 
nieźle selekcjonowali.

Sądzę, że z puntu widzenia Rosji Koreańczycy byli bardziej potrzebni, by 
pokazać, że Rosja nie jest osamotniona, niż  żeby faktycznie łatać braki 
kadrowe.  Dlatego też żołnierze koreańscy mogą być "oszczędzani". Z 
drugiej strony Ukraina jest żywotnie zainteresowana wykazaniem, że nie 
tylko Rosja ją atakuje. Może to przekona jakiś kraj do udzielenia pomocy 
Ukrainie. Z braku koreańskich jeńców dobry i śpiewnik przy trupie.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514121
Author: J.F
Date: Fri, 24 Jan 2025 16:37
64 lines
3463 bytes
On Fri, 24 Jan 2025 16:24:44 +0100, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 24.01.2025 o 14:47, J.F pisze:
>> Czytaj więcej na
>> https://wydarzenia.interia.pl/interia-blizej-swiata/news-the-washington- 
>> post-co-koreanczycy-z-polnocy-zabrali-na- 
>> wojn,nId,7896632#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
> 
> Sytuacja Koreańczyków tam na froncie, z punktu widzenia prawa jest dość 
> skomplikowana. Po pierwsze nie są żołnierzami kraju biorącego udział w 
> wojnie. 

A wojna jest?

Bo jak pisałem: jeśli NK podpisała jakis pakt sojuszniczy z Rosją, 
to nikogo nie dziwi, że zbrojnie Rosji pomaga ... w obronie, po ataku
na terytorium Rosji.

A jak wojny nie ma, to Putin może sobie kogokolwiek zaprosić 
do "zwalczania terrorystów", czy jak to tam ładnie nazwać.
"Zbrojne bandy" ? :-)

> Schwytani nie są jeńcami. Po drugie weźcie pod uwag, że Korea 

Ja tam myślę, ze ich status będzie tu najmniej ważny.

> jest krajem zamkniętym. Co by było, gdyby złapany zaczął coś mówić na 
> temat tego, co się tam u nich dzieje w rzeczywistości. Ja sądzę, że ich 
> nieźle selekcjonowali.

Niby powinni ... ale wiesz jak to w komuniźmie rozbiega się teoria z
praktyką.

Z drugiej strony ... wysłałbyś najlepszych ludzi, czy wręcz
przeciwnie?

Z trzeciej ... kto wie, co tam Kim wie sytuacji ...

> Sądzę, że z puntu widzenia Rosji Koreańczycy byli bardziej potrzebni, by 
> pokazać, że Rosja nie jest osamotniona, niż  żeby faktycznie łatać braki 
> kadrowe. 

Pewnie propaganda jakies tam znaczenie miała, ale o mięso armatnie w
Rosji coraz trudniej.

> Dlatego też żołnierze koreańscy mogą być "oszczędzani". Z 

Trochę wątpie. 
Raz, że Rosjanie jakoś nie mieli pojęcia o oszczędzaniu,
a dwa - efekt propagandowy już jest, nikt nie będzie sprawdzał ilu
obecnie żyje.

> drugiej strony Ukraina jest żywotnie zainteresowana wykazaniem, że nie 
> tylko Rosja ją atakuje. Może to przekona jakiś kraj do udzielenia pomocy 
> Ukrainie. Z braku koreańskich jeńców dobry i śpiewnik przy trupie.

Wątpie, aby to było takie istone.
NK o w świecie opinię ugruntowaną, a inne kraje są z pomocą to tak
wstrzemięźliwie od dawna.

No niby ... jest to jakis argument na pyskówke "macie pretensje, że
pomagamy Ukrainie? A wam KRLD pomaga, i o to pretensji nie macie".
Ale to chyba i tak bez znaczenia.

J.
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514122
Author: RadosławF
Date: Fri, 24 Jan 2025 18:12
42 lines
3397 bytes
W dniu 24.01.2025 o 16:24, Robert Tomasik pisze:

>> Czytaj więcej na
>> https://wydarzenia.interia.pl/interia-blizej-swiata/news-the-washington- post-co-koreanczycy-z-polnocy-zabrali-na- wojn,nId,7896632#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
> 
> Sytuacja Koreańczyków tam na froncie, z punktu widzenia prawa jest dość 
> skomplikowana. Po pierwsze nie są żołnierzami kraju biorącego udział w 
> wojnie. Schwytani nie są jeńcami. Po drugie weźcie pod uwag, że Korea 
> jest krajem zamkniętym. Co by było, gdyby złapany zaczął coś mówić na 
> temat tego, co się tam u nich dzieje w rzeczywistości. Ja sądzę, że ich 
> nieźle selekcjonowali.

Wystawiają im dokumenty buriatów, czyli formalnie są obywatelami i 
żołnierzami.
A jakby ktoś tego nie uznał to niedawno kim podpisał pakt militarny
z putinem, jego wojska wspierają oficjalnego sojusznika.

> Sądzę, że z puntu widzenia Rosji Koreańczycy byli bardziej potrzebni, by 
> pokazać, że Rosja nie jest osamotniona, niż  żeby faktycznie łatać braki 
> kadrowe.  Dlatego też żołnierze koreańscy mogą być "oszczędzani". Z 
> drugiej strony Ukraina jest żywotnie zainteresowana wykazaniem, że nie 
> tylko Rosja ją atakuje. Może to przekona jakiś kraj do udzielenia pomocy 
> Ukrainie. Z braku koreańskich jeńców dobry i śpiewnik przy trupie.

Nie są oszczędzani, giną w mięsnych szturmach.
Brak aktualnego wyszkolenia powoduje że mają wysokie straty.
Atakują całymi plutonami a podobno i kompaniami.
Dodatkowo mają rozkazy aby nie poddawać się do niewoli.
W sytuacji bez wyjścia detonują granat pod brodą co jest udokumentowane
filmikami z dronów.
Niektórzy twierdza że są lepiej zdoktrynowani, inni waleczność
uważają za wynik dodatkowych przydziałów jedzenia dla rodzin.
Jak zginą to rodzina ma te przydziały dalej dostawać, jak dostaną
się do niewoli to rodzina umrze z głodu przy kolejnych brakach
żywnościowych.

No i ostatnia informacja, mówiło się że kim wysłał tam swoją elitę.
Po przeczytaniu zapisów znalezionych przy trupach wygląda że
jednak pojechali do rosji za karę.


Pozdrawiam
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514123
Author: Robert Tomasik
Date: Fri, 24 Jan 2025 20:09
25 lines
2209 bytes
W dniu 24.01.2025 o 19:12, RadosławF pisze:

>> Sytuacja Koreańczyków tam na froncie, z punktu widzenia prawa jest 
>> dość skomplikowana. Po pierwsze nie są żołnierzami kraju biorącego 
>> udział w wojnie. Schwytani nie są jeńcami. Po drugie weźcie pod uwag, 
>> że Korea jest krajem zamkniętym. Co by było, gdyby złapany zaczął coś 
>> mówić na temat tego, co się tam u nich dzieje w rzeczywistości. Ja 
>> sądzę, że ich nieźle selekcjonowali.
> Wystawiają im dokumenty buriatów, czyli formalnie są obywatelami i 
> żołnierzami.
> A jakby ktoś tego nie uznał to niedawno kim podpisał pakt militarny
> z putinem, jego wojska wspierają oficjalnego sojusznika.

Ja nie bronię Korei wspierać Rosję, tylko powinno się to robić w 
odpowiedni sposób.

> No i ostatnia informacja, mówiło się że kim wysłał tam swoją elitę.
> Po przeczytaniu zapisów znalezionych przy trupach wygląda że
> jednak pojechali do rosji za karę.

Problem w tym, że źródłem tych wszystkich informacji jest Ukraina.


-- 
(~) Robert Tomasik
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514124
Author: RadosławF
Date: Sat, 25 Jan 2025 12:50
31 lines
2687 bytes
W dniu 24.01.2025 o 21:09, Robert Tomasik pisze:

>>> Sytuacja Koreańczyków tam na froncie, z punktu widzenia prawa jest 
>>> dość skomplikowana. Po pierwsze nie są żołnierzami kraju biorącego 
>>> udział w wojnie. Schwytani nie są jeńcami. Po drugie weźcie pod uwag, 
>>> że Korea jest krajem zamkniętym. Co by było, gdyby złapany zaczął coś 
>>> mówić na temat tego, co się tam u nich dzieje w rzeczywistości. Ja 
>>> sądzę, że ich nieźle selekcjonowali.
>> Wystawiają im dokumenty buriatów, czyli formalnie są obywatelami i 
>> żołnierzami.
>> A jakby ktoś tego nie uznał to niedawno kim podpisał pakt militarny
>> z putinem, jego wojska wspierają oficjalnego sojusznika.
> 
> Ja nie bronię Korei wspierać Rosję, tylko powinno się to robić w 
> odpowiedni sposób.

A jesteś w stanie udowodnić ze robią to w sposób nie odpowiedni?

>> No i ostatnia informacja, mówiło się że kim wysłał tam swoją elitę.
>> Po przeczytaniu zapisów znalezionych przy trupach wygląda że
>> jednak pojechali do rosji za karę.
> 
> Problem w tym, że źródłem tych wszystkich informacji jest Ukraina.

Tylko wedle idioty głoszącego ruską propagandę.
Ukraina na dzień dzisiejszy nie ma tłumaczy języka koreańskiego.
Korzystają z usług oficerów wywiadu tej drugiej korei :-)
Przy przesłuchiwaniu jak i przy tłumaczeniu zdobytych materiałów.


Pozdrawiam
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514125
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 25 Jan 2025 13:27
26 lines
2413 bytes
W dniu 25.01.2025 o 13:50, RadosławF pisze:
>> Ja nie bronię Korei wspierać Rosję, tylko powinno się to robić w 
>> odpowiedni sposób.
> A jesteś w stanie udowodnić ze robią to w sposób nie odpowiedni?

To zależy od tego, co za odpowiednie uważamy. Nie wiem, na ile celem 
Korei było przystąpienie do konfliktu pomiędzy Rosją i Ukrainą, ale 
wysyłając wojska przystąpili.

>> Problem w tym, że źródłem tych wszystkich informacji jest Ukraina.
> Tylko wedle idioty głoszącego ruską propagandę.
> Ukraina na dzień dzisiejszy nie ma tłumaczy języka koreańskiego.
> Korzystają z usług oficerów wywiadu tej drugiej korei 🙂
> Przy przesłuchiwaniu jak i przy tłumaczeniu zdobytych materiałów.

Intrygujące. A wystarczyło by zapłacić kilku studentom. Jest to tak 
niedorzeczne, że nawet trudno skomentować. Już litościwie pomijając 
fakt, że wielu Koreańczyków zna rosyjski, a tu chyba kłopotu nie ma.

Dokument, to byle translatorem da się przetłumaczyć. No i to, że używamy 
obcych do tłumaczenia w najmniejszym stopniu nie wyklucza ich 
podrzucenia, zaś tłumaczenie, że nie mamy własnych tłumaczy wzmaga to 
podejrzenie.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514126
Author: RadosławF
Date: Sun, 26 Jan 2025 10:33
41 lines
3101 bytes
W dniu 25.01.2025 o 14:27, Robert Tomasik pisze:

>>> Ja nie bronię Korei wspierać Rosję, tylko powinno się to robić w 
>>> odpowiedni sposób.
>> A jesteś w stanie udowodnić ze robią to w sposób nie odpowiedni?
> 
> To zależy od tego, co za odpowiednie uważamy. Nie wiem, na ile celem 
> Korei było przystąpienie do konfliktu pomiędzy Rosją i Ukrainą, ale 
> wysyłając wojska przystąpili.

Nie zrobili tego za darmo, kim uznał że to mu się opłaca.
I to nie tylko finansowo.

>>> Problem w tym, że źródłem tych wszystkich informacji jest Ukraina.
>> Tylko wedle idioty głoszącego ruską propagandę.
>> Ukraina na dzień dzisiejszy nie ma tłumaczy języka koreańskiego.
>> Korzystają z usług oficerów wywiadu tej drugiej korei 🙂
>> Przy przesłuchiwaniu jak i przy tłumaczeniu zdobytych materiałów.
> 
> Intrygujące. A wystarczyło by zapłacić kilku studentom. Jest to tak 
> niedorzeczne, że nawet trudno skomentować. Już litościwie pomijając 
> fakt, że wielu Koreańczyków zna rosyjski, a tu chyba kłopotu nie ma.

Większość koreańczyków zna chiński a nie rosyjski.
Skoro nie mają tłumaczy to wnioskował bym że i nie mają kierunku
filologii koreańskiej.

> Dokument, to byle translatorem da się przetłumaczyć. No i to, że używamy 
> obcych do tłumaczenia w najmniejszym stopniu nie wyklucza ich 
> podrzucenia, zaś tłumaczenie, że nie mamy własnych tłumaczy wzmaga to 
> podejrzenie.

Przetłumacz ręcznie pisany list czy pamiętnik translatorem.
A potem się zastanów dlaczego w sądach używa się tłumaczy
a nie translatorów?

No i daj znać kiedy zaczniecie przesłuchiwać obcokrajowców
przy pomocy translatorów zamiast tłumaczy?  "-)))))))))))


Pozdrawiam
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514127
Author: Robert Tomasik
Date: Sun, 26 Jan 2025 13:59
22 lines
2235 bytes
W dniu 26.01.2025 o 11:33, RadosławF pisze:

> Większość koreańczyków zna chiński a nie rosyjski.
> Skoro nie mają tłumaczy to wnioskował bym że i nie mają kierunku
> filologii koreańskiej. 

Ale sporo Koreańczyków przyjeżdża na studia do Europy. Czy akurat do 
Ukrainy, to nie wiem, ale znalezienia tłumacza nie wydaje się skomplikowane.
> 
>> Dokument, to byle translatorem da się przetłumaczyć. No i to, że 
>> używamy obcych do tłumaczenia w najmniejszym stopniu nie wyklucza ich 
>> podrzucenia, zaś tłumaczenie, że nie mamy własnych tłumaczy wzmaga to 
>> podejrzenie
> Przetłumacz ręcznie pisany list czy pamiętnik translatorem.
> A potem się zastanów dlaczego w sądach używa się tłumaczy
> a nie translatorów?
> No i daj znać kiedy zaczniecie przesłuchiwać obcokrajowców
> przy pomocy translatorów zamiast tłumaczy?  "-)))))))))))

Już! :-) O ile nie musi to za dowód w sprawie służyć.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514138
Author: Waldek Hebisch
Date: Sun, 26 Jan 2025 17:41
49 lines
3622 bytes
Robert Tomasik <robert.tomasik@gazeta.pl> wrote:
> W dniu 25.01.2025 o 13:50, RadosławF pisze:
>>> Ja nie bronię Korei wspierać Rosję, tylko powinno się to robić w 
>>> odpowiedni sposób.
>> A jesteś w stanie udowodnić ze robią to w sposób nie odpowiedni?
> 
> To zależy od tego, co za odpowiednie uważamy. Nie wiem, na ile celem 
> Korei było przystąpienie do konfliktu pomiędzy Rosją i Ukrainą, ale 
> wysyłając wojska przystąpili.
> 
>>> Problem w tym, że źródłem tych wszystkich informacji jest Ukraina.
>> Tylko wedle idioty głoszącego ruską propagandę.
>> Ukraina na dzień dzisiejszy nie ma tłumaczy języka koreańskiego.
>> Korzystają z usług oficerów wywiadu tej drugiej korei 🙂
>> Przy przesłuchiwaniu jak i przy tłumaczeniu zdobytych materiałów.
> 
> Intrygujące. A wystarczyło by zapłacić kilku studentom. Jest to tak 
> niedorzeczne, że nawet trudno skomentować. Już litościwie pomijając 
> fakt, że wielu Koreańczyków zna rosyjski, a tu chyba kłopotu nie ma.

Ukraina chce mieć informacje o wojsku które jest naprzeciw.
Korea Południowa też.  Korea Południowa ma do tego fachowców.
A ty być chciał żeby Ukraina robiła jakieś amatorskie
kombinacje.  Dlaczego?

> Dokument, to byle translatorem da się przetłumaczyć.

Jeśli Ukraina zdecyduje się opublikować dokument to sobie
przetłumaczysz.  Jeśli nie opublikują to ja się nie będę
dziwił że nie opublikowali.  Myślę że Amerykanie dostają
kopie.  A prasa może sobie spekulawać i w mediach pojawiają
się różne opinie.

Jeszcze co do "źródłem jest Ukraina".  Ukraina chce informacje
żeby skutacznie walczyć.  Oficerowie "wychowaczy" (politrucy
jeśli wolisz) mogą to przekręcać jak uznają że to pobudzi
żołnierzy ukraińskich do walki.  Ale nie mogą dużo kłamać,
bo mając błędne informacje żołnierze będą walczyć mniej
skutecznie.  Żołnierze ukraińscy mają sporo kontaktu z
prasą, więc jakby informacje dla nich i "na świat" się
mocno różniły to by dość szybko wyszło na jaw.  Oczywiście
wiele informacji to tajemnica wojskowa i o nich normalnie
się nie pisze.  Ta książeczka z pieśniami raczej nie
potrzebuje być tajemnicą, więc się to ujawnia żeby prasa
miała o czym pisać (jak prasa ma takie zastępcze tematy
to mniejsza szansa że przypadkiem ujawni coś ważnego).

-- 
                              Waldek Hebisch
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514139
Author: Robert Tomasik
Date: Sun, 26 Jan 2025 19:28
46 lines
3704 bytes
W dniu 26.01.2025 o 18:41, Waldek Hebisch pisze:

>>>> Problem w tym, że źródłem tych wszystkich informacji jest Ukraina.
>>> Tylko wedle idioty głoszącego ruską propagandę.
>>> Ukraina na dzień dzisiejszy nie ma tłumaczy języka koreańskiego.
>>> Korzystają z usług oficerów wywiadu tej drugiej korei 🙂
>>> Przy przesłuchiwaniu jak i przy tłumaczeniu zdobytych materiałów.
>> Intrygujące. A wystarczyło by zapłacić kilku studentom. Jest to tak
>> niedorzeczne, że nawet trudno skomentować. Już litościwie pomijając
>> fakt, że wielu Koreańczyków zna rosyjski, a tu chyba kłopotu nie ma.
> Ukraina chce mieć informacje o wojsku które jest naprzeciw.
> Korea Południowa też.  Korea Południowa ma do tego fachowców.
> A ty być chciał żeby Ukraina robiła jakieś amatorskie
> kombinacje.  Dlaczego?

Bo potrzeba im osoby, która potrafi zrozumieć Koreańczyka, a nie 
polecieć w kosmos. Oczywiście lepiej by było mieć wyszkolonych agentów 
znających specyfikę Korei, ale nie mają.
> 
>> Dokument, to byle translatorem da się przetłumaczyć.
> Jeśli Ukraina zdecyduje się opublikować dokument to sobie
> przetłumaczysz.  Jeśli nie opublikują to ja się nie będę
> dziwił że nie opublikowali.  Myślę że Amerykanie dostają
> kopie.  A prasa może sobie spekulawać i w mediach pojawiają
> się różne opinie.
> 
> Jeszcze co do "źródłem jest Ukraina".  Ukraina chce informacje
> żeby skutacznie walczyć.  Oficerowie "wychowaczy" (politrucy
> jeśli wolisz) mogą to przekręcać jak uznają że to pobudzi
> żołnierzy ukraińskich do walki.  Ale nie mogą dużo kłamać,
> bo mając błędne informacje żołnierze będą walczyć mniej
> skutecznie.  Żołnierze ukraińscy mają sporo kontaktu z
> prasą, więc jakby informacje dla nich i "na świat" się
> mocno różniły to by dość szybko wyszło na jaw.  Oczywiście
> wiele informacji to tajemnica wojskowa i o nich normalnie
> się nie pisze.  Ta książeczka z pieśniami raczej nie
> potrzebuje być tajemnicą, więc się to ujawnia żeby prasa
> miała o czym pisać (jak prasa ma takie zastępcze tematy
> to mniejsza szansa że przypadkiem ujawni coś ważnego).
> 
Ja się bardziej boję celowej manipulacji. Bo o ile rozumiem wysyłanie 
specjalistów od broni, którą im Korea daje, bo ma opisy po koreańsku, to 
piechoty nie pojmuję.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514128
Author: RadosławF
Date: Sun, 26 Jan 2025 19:54
30 lines
2632 bytes
W dniu 26.01.2025 o 14:59, Robert Tomasik pisze:

>> Większość koreańczyków zna chiński a nie rosyjski.
>> Skoro nie mają tłumaczy to wnioskował bym że i nie mają kierunku
>> filologii koreańskiej. 
> 
> Ale sporo Koreańczyków przyjeżdża na studia do Europy. Czy akurat do 
> Ukrainy, to nie wiem, ale znalezienia tłumacza nie wydaje się 
> skomplikowane.

Cywile nie znają określeń militarnych.
I nie chcą mieć w raportach kwiatków jak w tłumaczeniach z filmów
gdzie komandor podporucznik zostaje podporucznikiem.

>>> Dokument, to byle translatorem da się przetłumaczyć. No i to, że 
>>> używamy obcych do tłumaczenia w najmniejszym stopniu nie wyklucza ich 
>>> podrzucenia, zaś tłumaczenie, że nie mamy własnych tłumaczy wzmaga to 
>>> podejrzenie
>> Przetłumacz ręcznie pisany list czy pamiętnik translatorem.
>> A potem się zastanów dlaczego w sądach używa się tłumaczy
>> a nie translatorów?
>> No i daj znać kiedy zaczniecie przesłuchiwać obcokrajowców
>> przy pomocy translatorów zamiast tłumaczy?  "-)))))))))))
> 
> Już! :-) O ile nie musi to za dowód w sprawie służyć.

Już w sądach czy już na jakimś zapadłym kulsonariacie stosujecie?


Pozdrawiam
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514129
Author: Robert Tomasik
Date: Sun, 26 Jan 2025 20:00
28 lines
2491 bytes
W dniu 26.01.2025 o 20:54, RadosławF pisze:

>> Ale sporo Koreańczyków przyjeżdża na studia do Europy. Czy akurat do 
>> Ukrainy, to nie wiem, ale znalezienia tłumacza nie wydaje się 
>> skomplikowane.
> Cywile nie znają określeń militarnych.
> I nie chcą mieć w raportach kwiatków jak w tłumaczeniach z filmów
> gdzie komandor podporucznik zostaje podporucznikiem.

Są słowniki.
> 
>>>> Dokument, to byle translatorem da się przetłumaczyć. No i to, że 
>>>> używamy obcych do tłumaczenia w najmniejszym stopniu nie wyklucza 
>>>> ich podrzucenia, zaś tłumaczenie, że nie mamy własnych tłumaczy 
>>>> wzmaga to podejrzenie
>>> Przetłumacz ręcznie pisany list czy pamiętnik translatorem.
>>> A potem się zastanów dlaczego w sądach używa się tłumaczy
>>> a nie translatorów?
>>> No i daj znać kiedy zaczniecie przesłuchiwać obcokrajowców
>>> przy pomocy translatorów zamiast tłumaczy?  "-)))))))))))
>> Już! :-) O ile nie musi to za dowód w sprawie służyć.
> Już w sądach czy już na jakimś zapadłym kulsonariacie stosujecie?

Nigdy nie byłem na kulsonariacie, więc nie wiem.


-- 
(~) Robert Tomasik
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514130
Author: J.F
Date: Mon, 27 Jan 2025 10:20
16 lines
1851 bytes
On Sun, 26 Jan 2025 21:00:32 +0100, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 26.01.2025 o 20:54, RadosławF pisze:
>>> Ale sporo Koreańczyków przyjeżdża na studia do Europy. Czy akurat do 
>>> Ukrainy, to nie wiem, ale znalezienia tłumacza nie wydaje się 
>>> skomplikowane.
>> Cywile nie znają określeń militarnych.
>> I nie chcą mieć w raportach kwiatków jak w tłumaczeniach z filmów
>> gdzie komandor podporucznik zostaje podporucznikiem.
> 
> Są słowniki.

Czasem trzeba znac kontekst.
Np Captain z US Navy, to nie to samo co captain z US Army, czy nawet z
USMC.

J.
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514131
Author: RadosławF
Date: Mon, 27 Jan 2025 12:12
32 lines
2819 bytes
W dniu 26.01.2025 o 21:00, Robert Tomasik pisze:

>>> Ale sporo Koreańczyków przyjeżdża na studia do Europy. Czy akurat do 
>>> Ukrainy, to nie wiem, ale znalezienia tłumacza nie wydaje się 
>>> skomplikowane.
>> Cywile nie znają określeń militarnych.
>> I nie chcą mieć w raportach kwiatków jak w tłumaczeniach z filmów
>> gdzie komandor podporucznik zostaje podporucznikiem.
> 
> Są słowniki.

Koreańsko ukraińsie? Wątpie, bo jak oglądam u nas filmy z lektorem to
wychodzi że nawet nie ma słowników polsko angielskich.

>>>>> Dokument, to byle translatorem da się przetłumaczyć. No i to, że 
>>>>> używamy obcych do tłumaczenia w najmniejszym stopniu nie wyklucza 
>>>>> ich podrzucenia, zaś tłumaczenie, że nie mamy własnych tłumaczy 
>>>>> wzmaga to podejrzenie
>>>> Przetłumacz ręcznie pisany list czy pamiętnik translatorem.
>>>> A potem się zastanów dlaczego w sądach używa się tłumaczy
>>>> a nie translatorów?
>>>> No i daj znać kiedy zaczniecie przesłuchiwać obcokrajowców
>>>> przy pomocy translatorów zamiast tłumaczy?  "-)))))))))))
>>> Już! :-) O ile nie musi to za dowód w sprawie służyć.
>> Już w sądach czy już na jakimś zapadłym kulsonariacie stosujecie?
> 
> Nigdy nie byłem na kulsonariacie, więc nie wiem.

A pracujesz na plebanii czyna zakrystii?


Pozdrawiam
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514132
Author: J.F
Date: Mon, 27 Jan 2025 13:47
26 lines
2248 bytes
On Mon, 27 Jan 2025 13:12:43 +0100, RadosławF wrote:
> W dniu 26.01.2025 o 21:00, Robert Tomasik pisze:
>>>> Ale sporo Koreańczyków przyjeżdża na studia do Europy. Czy akurat do 
>>>> Ukrainy, to nie wiem, ale znalezienia tłumacza nie wydaje się 
>>>> skomplikowane.
>>> Cywile nie znają określeń militarnych.
>>> I nie chcą mieć w raportach kwiatków jak w tłumaczeniach z filmów
>>> gdzie komandor podporucznik zostaje podporucznikiem.
>> 
>> Są słowniki.
> 
> Koreańsko ukraińsie? Wątpie, bo jak oglądam u nas filmy z lektorem to
> wychodzi że nawet nie ma słowników polsko angielskich.

Kiedy są, i stąd cały ambaras :-)


Jest słownik polsko-koreanski
https://www.empik.com/maly-slownik-koreansko-polski-opracowanie-zbiorowe,p1067110187,ksiazka-p

to może i jest ukrainsko-koreanski.

Ambasadę tam mają, i wzajemnie, to jacyś tłumacze są. Szczęśliwie
południowa Korea ma ten sam język.

J.
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514136
Author: Robert Tomasik
Date: Mon, 27 Jan 2025 15:30
8 lines
1509 bytes
W dniu 27.01.2025 o 13:12, RadosławF pisze:
> 
> A pracujesz na plebanii czyna zakrystii?

Nie pracuję.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514133
Author: RadosławF
Date: Mon, 27 Jan 2025 15:43
36 lines
2804 bytes
W dniu 27.01.2025 o 14:47, J.F pisze:

>>>>> Ale sporo Koreańczyków przyjeżdża na studia do Europy. Czy akurat do
>>>>> Ukrainy, to nie wiem, ale znalezienia tłumacza nie wydaje się
>>>>> skomplikowane.
>>>> Cywile nie znają określeń militarnych.
>>>> I nie chcą mieć w raportach kwiatków jak w tłumaczeniach z filmów
>>>> gdzie komandor podporucznik zostaje podporucznikiem.
>>>
>>> Są słowniki.
>>
>> Koreańsko ukraińsie? Wątpie, bo jak oglądam u nas filmy z lektorem to
>> wychodzi że nawet nie ma słowników polsko angielskich.
> 
> Kiedy są, i stąd cały ambaras :-)

Jak patrze na tłumaczenia filmów to wygląda jakby nie było.

> Jest słownik polsko-koreanski
> https://www.empik.com/maly-slownik-koreansko-polski-opracowanie-zbiorowe,p1067110187,ksiazka-p

Ale u nas masz też absolwentów filologii koreańskiej po uczelni w poznaniu.

> to może i jest ukrainsko-koreanski.

A może i nie ma.

> Ambasadę tam mają, i wzajemnie, to jacyś tłumacze są. Szczęśliwie
> południowa Korea ma ten sam język.

Jak to jest pracownik ambasady to ukraińcy dalej tłumaczy nie mają.
W dodatku jeśli to cywilny pracownik to dalej brak zrozumienia
wojskowego żargonu, zasad i zwyczajów.


Pozdrawiam
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514144
Author: ąćęłńóśźż
Date: Tue, 28 Jan 2025 08:47
1 lines
1384 bytes
A nasi przykładowo w RAF 1940-45 nie mieli podobnych notatek choćby w głowach? 
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514140
Author: ąćęłńóśźż
Date: Tue, 28 Jan 2025 08:51
6 lines
1580 bytes
Przy okazji: nowoczesny Zachód kazał Ukrainie atakować plutonami i kompaniami czołgów ;-)


-----
> Brak aktualnego wyszkolenia powoduje że mają wysokie straty.
> Atakują całymi plutonami a podobno i kompaniami. 
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514137
Author: ąćęłńóśźż
Date: Tue, 28 Jan 2025 08:53
5 lines
1665 bytes
"Nagi konduktor biegnący wzdłuż pociągu" ;-)


-----
> czy już na jakimś zapadłym kulsonariacie stosujecie? 
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514134
Author: J.F
Date: Tue, 28 Jan 2025 09:04
46 lines
2939 bytes
On Mon, 27 Jan 2025 16:43:15 +0100, RadosławF wrote:
> W dniu 27.01.2025 o 14:47, J.F pisze:
>>>>> I nie chcą mieć w raportach kwiatków jak w tłumaczeniach z filmów
>>>>> gdzie komandor podporucznik zostaje podporucznikiem.
>>>>
>>>> Są słowniki.
>>>
>>> Koreańsko ukraińsie? Wątpie, bo jak oglądam u nas filmy z lektorem to
>>> wychodzi że nawet nie ma słowników polsko angielskich.
>> 
>> Kiedy są, i stąd cały ambaras :-)
> 
> Jak patrze na tłumaczenia filmów to wygląda jakby nie było.

Słownik to nie wszystko.
A koreanski jest dla nas ciężki - słownik nie wystarczy.

>> Jest słownik polsko-koreanski
>> https://www.empik.com/maly-slownik-koreansko-polski-opracowanie-zbiorowe,p1067110187,ksiazka-p
> 
> Ale u nas masz też absolwentów filologii koreańskiej po uczelni w poznaniu.

Korea się zrobiła modna ... we Wrocławiu. 
Skutek koreanskich firm, które się otwarły.
Ale tam sie gada po angielsku ... 

>> to może i jest ukrainsko-koreanski.
> A może i nie ma.

To pewnie jest rosyjsko-koreanski. Niewielka różnica.

>> Ambasadę tam mają, i wzajemnie, to jacyś tłumacze są. Szczęśliwie
>> południowa Korea ma ten sam język.
> 
> Jak to jest pracownik ambasady to ukraińcy dalej tłumaczy nie mają.

Ale jest kogo poprosic.

> W dodatku jeśli to cywilny pracownik to dalej brak zrozumienia
> wojskowego żargonu, zasad i zwyczajów.

Może miec trochę wiekszą niż zwykły tłumacz. 

Z drugiej strony - zwyczaje południowe mogą być inne niż północne.

J.
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514141
Author: Robert Tomasik
Date: Tue, 28 Jan 2025 15:29
12 lines
1638 bytes
W dniu 28.01.2025 o 09:51, ąćęłńóśźż pisze:

>> Brak aktualnego wyszkolenia powoduje że mają wysokie straty.
>> Atakują całymi plutonami a podobno i kompaniami. 
 > Przy okazji: nowoczesny Zachód kazał Ukrainie atakować plutonami i
 > kompaniami czołgów 😉

Nie wiem jak teraz, ale dawniej, to pluton czołgów miał 3~4 czołgi. Atak 
trzema czołgami, to nie to samo, co 50 chłopa w zwartej grupie 
atakujących okopaną piechotę.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514142
Author: Alex MARTINEZ
Date: Tue, 28 Jan 2025 18:14
18 lines
1942 bytes
W dniu 28.01.2025 o 16:29, Robert Tomasik pisze:
> W dniu 28.01.2025 o 09:51, ąćęłńóśźż pisze:
> 
>>> Brak aktualnego wyszkolenia powoduje że mają wysokie straty.
>>> Atakują całymi plutonami a podobno i kompaniami. 
>  > Przy okazji: nowoczesny Zachód kazał Ukrainie atakować plutonami i
>  > kompaniami czołgów 😉
> 
> Nie wiem jak teraz, ale dawniej, to pluton czołgów miał 3~4 czołgi.

Masz może jakiś link albo źródło, jaka jest liczebność pododdziałów, 
oddziałów, i wyższych związków; w wojskach pancernych i zmechanizowanych?


-- 
Alex MARTINEZ
"Pod Cusimą Cesarska Marynarka zatopiła nie tylko flotę rosyjską, 
zatopiła coś o wiele więcej, mit o wyższości białej rasy"
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514135
Author: RadosławF
Date: Wed, 29 Jan 2025 10:23
62 lines
3551 bytes
W dniu 28.01.2025 o 10:04, J.F pisze:

>>>>>> I nie chcą mieć w raportach kwiatków jak w tłumaczeniach z filmów
>>>>>> gdzie komandor podporucznik zostaje podporucznikiem.
>>>>>
>>>>> Są słowniki.
>>>>
>>>> Koreańsko ukraińsie? Wątpie, bo jak oglądam u nas filmy z lektorem to
>>>> wychodzi że nawet nie ma słowników polsko angielskich.
>>>
>>> Kiedy są, i stąd cały ambaras :-)
>>
>> Jak patrze na tłumaczenia filmów to wygląda jakby nie było.
> 
> Słownik to nie wszystko.
> A koreanski jest dla nas ciężki - słownik nie wystarczy.
> 
>>> Jest słownik polsko-koreanski
>>> https://www.empik.com/maly-slownik-koreansko-polski-opracowanie-zbiorowe,p1067110187,ksiazka-p
>>
>> Ale u nas masz też absolwentów filologii koreańskiej po uczelni w poznaniu.
> 
> Korea się zrobiła modna ... we Wrocławiu.
> Skutek koreanskich firm, które się otwarły.
> Ale tam sie gada po angielsku ...

Koreanistyka jest bodajże w Poznaniu.

>>> to może i jest ukrainsko-koreanski.
>> A może i nie ma.
> 
> To pewnie jest rosyjsko-koreanski. Niewielka różnica.

Na pewno to jest chinsko koreański.

>>> Ambasadę tam mają, i wzajemnie, to jacyś tłumacze są. Szczęśliwie
>>> południowa Korea ma ten sam język.
>>
>> Jak to jest pracownik ambasady to ukraińcy dalej tłumaczy nie mają.
> 
> Ale jest kogo poprosic.

Nie pierdol.
Jak potrzebujesz wykopać fundamenty to wynajmujesz koparkę czy
dwunastoletniego syna sąsiadów?

>> W dodatku jeśli to cywilny pracownik to dalej brak zrozumienia
>> wojskowego żargonu, zasad i zwyczajów.
> 
> Może miec trochę wiekszą niż zwykły tłumacz.

A może też być mniejsza.

> Z drugiej strony - zwyczaje południowe mogą być inne niż północne.

"Fanzolisz synek jak ten ciul spod familoka."

I znajdź koreańczyka znającego polski który to poprawnie
przetłumaczy na koreański.


Pozdrawiam
Re: O żołnierzach z KRL-D
#514143
Author: RadosławF
Date: Wed, 29 Jan 2025 10:32
22 lines
2278 bytes
W dniu 28.01.2025 o 19:14, Alex MARTINEZ pisze:

>>>> Brak aktualnego wyszkolenia powoduje że mają wysokie straty.
>>>> Atakują całymi plutonami a podobno i kompaniami. 
>>  > Przy okazji: nowoczesny Zachód kazał Ukrainie atakować plutonami i
>>  > kompaniami czołgów 😉
>>
>> Nie wiem jak teraz, ale dawniej, to pluton czołgów miał 3~4 czołgi.
> 
> Masz może jakiś link albo źródło, jaka jest liczebność pododdziałów, 
> oddziałów, i wyższych związków; w wojskach pancernych i zmechanizowanych?

Na ukrainie i w rosji kompania czołgów to trzy plutony po trzy wozy
plus wóz dowódczy kompanii. Razem 10.
Batalion to 31 wozów, trzy komapnie po 10 plus wóz dowódcy batalionu.
U nas kompania czołgów, bwp czy kto to trzy plutony po trzy wozy
plus dwa wozy dowódcy kompani i jego zastępcy. Razem 14.
Batalion to 58 wozów, cztery kompanie po 14 plus wozy dowódcy batalionu
i jego zastępcy.


Pozdrawiam
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads