🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

39 total messages Started by Michał Gancarski Sun, 15 Jul 2007 18:04
Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29477
Author: Michał Gancarski
Date: Sun, 15 Jul 2007 18:04
21 lines
2085 bytes
Wielki T. mógł sobie podarować opowiedzianą z detalami scenę pierwszej
stłuczki, choć z tego co widzę urwana noga jednej ze ślicznotek będzie
ważna dla Rodriguezowej części Grindhouse.

Film jest pójścia warty, zwłaszcza dla drugiej połowy. Russell pokazuje
klasę i jest odpowiednio złowrogi. W ogóle nieco zapomnieni aktorzy
odnajdują się nieźle na bocznych torach kinowego popu. David Carradine w
"Kill Bill", Mickey Rourke w "Sin City". Dobrze, dobrze. 

Oczywiście ominęła mnie znajomość wszystkich cytatów i popkulturowych
zapożyczeń, które Tarantino w filmie zawarł. Jedyną wskazówką były laski z
jakichś seriali z lat '60 i '70 (jak sądzę), pokazywane z napisami
końcowymi. Ale ja ich nie zakumałem. O ile motyw twardych lasek jest mi
znany, choćby z oryginalnych "Aniołków Charliego", o tyle nie potrafię
nazwać cytowanych utworów po imieniu.

-- 
Michał Gancarski - http://gancarski.com

"To those critics who are so pessimistic about our economy, I say, Don't be
economic girlie men!"
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29478
Author: Jarek Hirny
Date: Mon, 16 Jul 2007 22:04
86 lines
3666 bytes
A screaming came across the sky, when Michał Gancarski wrote:










potencjalne jednak spoilery
















> Wielki T. mógł sobie podarować opowiedzianą z detalami scenę pierwszej
> stłuczki, choć z tego co widzę urwana noga jednej ze ślicznotek będzie
> ważna dla Rodriguezowej części Grindhouse.
> 
> Film jest pójścia warty, zwłaszcza dla drugiej połowy. Russell pokazuje
> klasę i jest odpowiednio złowrogi. W ogóle nieco zapomnieni aktorzy
> odnajdują się nieźle na bocznych torach kinowego popu. David Carradine w
> "Kill Bill", Mickey Rourke w "Sin City". Dobrze, dobrze. 
> 
> Oczywiście ominęła mnie znajomość wszystkich cytatów i popkulturowych
> zapożyczeń, które Tarantino w filmie zawarł.

*Wszystkich*? Kilka było całkiem oczywistych dla ludzi bez żadnej
znajomości 60s i to było najfajniejsze. Przede wszystkim -- iPod. :-)

Bardzo mi się w tym filmie podobało, jak on jednocześnie jest z głębokich
60s (70s?) i całym sobą to udaje, jednocześnie tu i ówdzie dając do
zrozumienia, że nie, że to się dzieje tu i teraz. I jak na tej płaszczyźnie
sam sam siebie delikatnie komentuje, vide hipiska w barze. Czy też dialogi
na cztery nogi o Vanishing Point.

A poza tym, to Tarantino w zajebistej formie. Choć troszeczkę (ale tylko
troszeczkę) mam mu za złe zrzynanie motywów z PF, jak na przykład druga
scena będąca (znowu) dialogiem w samochodzie czy dialog w tanim barze z
drugiej połowy.

A tak poza tym #2, to pierwszy raz od... od... od zawsze? spotkałem się z
oklaskami po seansie. (-8

A tak poza tym #3, to niedawno na pręgierzu pisałem, że nigdy nie spotkało
mnie jeszcze gadanie przez buraka w kinie. No cóż, wykrakałem. Ale zawsze
miałem kiepske zdanie o Kinotece.

No i miałem dużo dużo funu z akcentu Zoe. To już pewnie wyłącznie moje
skojarzenie, ale gdy jej słuchałem, to przed oczami stawał mi Desmond z
Lostów. No nic nie poradzę; choć wiem że za nazwanie Kiwi Aussiem można
oberwać.

Tłumaczeniu napisów niestety dużo brakuje do genialności Beksińskiego z PF.
Jak ktoś nie zrozumie gadek, to straci bardzo dużo z tego filmu.

Zastanawiam się tylko jeszcze dlaczego *ten* wiersz, bo nie uwierzę, że QT
wybrał go przypadkiem. Ale nie mogę żadnej wskazówki na razie znaleźć.
Anyone?

Duży plus za brak tego już wtórnego do znudzenia autoironicznego,
pseudo-po-mo chichrania się. Nikt nie puszcza oczka, że to wszystko jaja.
Od początku do końca jesteśmy, w ramach wybranej konwencji, poważni.
Pokazujemy, że jesteśmy w 00s, nie w 70s, ale robimy to z kamienną miną na
twarzy.

No i przepraszam za chaos, ale przed chwilką dopiero wróciłem; a DP jest
jednocześnie bardzo po prostu rozrywkowy, jak i cały czas puszcza jakiegoś
hinta do przemyślenia. Nie nadążałem.

Jarek
-- 
http://agnus.jogger.pl
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29479
Author: Michał Gancarski
Date: Tue, 17 Jul 2007 10:29
117 lines
4725 bytes
Dnia Tue, 17 Jul 2007 00:04:42 +0200, Jarek Hirny napisał(a):

[...]
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

>> Oczywiście ominęła mnie znajomość wszystkich cytatów i popkulturowych
>> zapożyczeń, które Tarantino w filmie zawarł.
> 
> *Wszystkich*? Kilka było całkiem oczywistych dla ludzi bez żadnej
> znajomości 60s i to było najfajniejsze. Przede wszystkim -- iPod. :-)

Sorka, ja to nazywam "product placement", a nie "cytatem" czy
"zapożyczeniem" :-)

> Bardzo mi się w tym filmie podobało, jak on jednocześnie jest z głębokich
> 60s (70s?) i całym sobą to udaje, jednocześnie tu i ówdzie dając do
> zrozumienia, że nie, że to się dzieje tu i teraz. I jak na tej płaszczyźnie
> sam sam siebie delikatnie komentuje, vide hipiska w barze. Czy też dialogi
> na cztery nogi o Vanishing Point.
> 
> A poza tym, to Tarantino w zajebistej formie. Choć troszeczkę (ale tylko
> troszeczkę) mam mu za złe zrzynanie motywów z PF, jak na przykład druga
> scena będąca (znowu) dialogiem w samochodzie czy dialog w tanim barze z
> drugiej połowy.

Ale rozmowa w barze była znacznie lepsza niż w "Reservoir Dogs". Może to
dlatego, że uwielbiam obserować swobodnie rozmawiające kobiety (magia i
mistycyzm!), a tutaj i dialogi i gra były bardzo dobre.

Tak w ogóle, to RD do mnie nie docierają, T. już dopracowywał styl ale
całość, łącznie z rozmową, była dla mnie nieco wymuszona.

> A tak poza tym #3, to niedawno na pręgierzu pisałem, że nigdy nie spotkało
> mnie jeszcze gadanie przez buraka w kinie. No cóż, wykrakałem. Ale zawsze
> miałem kiepske zdanie o Kinotece.

I tak jesteś szczęśliwy. Ja na "Testosteronie" chciałem mordować. Na
szczęście na Death Proof widownia była nieliczna i zdecydowanie nie z
łapanki.

> No i miałem dużo dużo funu z akcentu Zoe.

Rewelacja, jedna z najlepszych kreacji w filmie. W ogóle dziewczyny były
takie jakie być powinny. I scenariuszowo i co do samego aktorstwa. Bardzo
wyraziste i każda inna. Przyznam, że przy drugim rozdaniu mówiłem sobie
"frurfa, Tarantino, jeśli powtórzysz scenę wypadku także z tymi
dziewczynami, to wychodzę". No i nie wiemy co się stało z czwartą
ślicznotką!

[...]

> Tłumaczeniu napisów niestety dużo brakuje do genialności Beksińskiego z PF.
> Jak ktoś nie zrozumie gadek, to straci bardzo dużo z tego filmu.

Zed zszedł.
 
[...]

> Duży plus za brak tego już wtórnego do znudzenia autoironicznego,
> pseudo-po-mo chichrania się. Nikt nie puszcza oczka, że to wszystko jaja.
> Od początku do końca jesteśmy, w ramach wybranej konwencji, poważni.
> Pokazujemy, że jesteśmy w 00s, nie w 70s, ale robimy to z kamienną miną na
> twarzy.

Yup, gdyby nie gadżety, to 70s jak z obrazka. No, może poza niesamowitym
ujęciem na samym końcu, które jednak na serio nie było. Gumowe
"zmiażdżenie" czaszki Stuntman Mike'a najpierw wbiło widzów w fotel, a
potem wszyscy zaczęli polewać. Rewelacja, zwłaszcza że kontrastowało to z
tym, czego spodziewałem się po dziewcznach. Myślałem, że się tylko bronią,
a potem biorą odwet ale bez zamiaru zabicia :-)

> No i przepraszam za chaos, ale przed chwilką dopiero wróciłem; a DP jest
> jednocześnie bardzo po prostu rozrywkowy, jak i cały czas puszcza jakiegoś
> hinta do przemyślenia. Nie nadążałem.

Ciekawe jak będzie z dwójką. Zdjęcia sugerują ZUO i MROK.


-- 
Michał Gancarski - http://gancarski.com

"I always knew I'd accomplish something very special - like robbing a bank
perhaps."
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29480
Author: Jarek Hirny
Date: Tue, 17 Jul 2007 10:56
95 lines
3716 bytes
A screaming came across the sky, when Michał Gancarski wrote:

> [...]
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> .
> 
>> *Wszystkich*? Kilka było całkiem oczywistych dla ludzi bez żadnej
>> znajomości 60s i to było najfajniejsze. Przede wszystkim -- iPod. :-)
> 
> Sorka, ja to nazywam "product placement", a nie "cytatem" czy
> "zapożyczeniem" :-)

O pp to bardziej pomyślałem, gdy kawałek ekranu zajęło logo Nokii, bo
jednak że iPod to jest iPod to się musiałem domyślać. Niemniej jakoś,
kurde, nie wierzę w pp u Tarantino. Nie ten żąnr. Zauważ zresztą, że Nokia
i iPod to chyba najbardziej znane marki na świecie na swoich rynkach --
jakoś nie sądzę, by to był przypadek.

BTW: uczynni ludzie na imdb donoszą, że bezpośrednich cytatów z 60s/70s to
akurat tu niezbyt dużo było. Więc wcale chyba tak dużo nie przegapiliśmy. A
te które były, jak Dodge, to się same w czasie filmu tłumaczyły...

> Ale rozmowa w barze była znacznie lepsza niż w "Reservoir Dogs". Może to
> dlatego, że uwielbiam obserować swobodnie rozmawiające kobiety (magia i
> mistycyzm!), a tutaj i dialogi i gra były bardzo dobre.
> 
> Tak w ogóle, to RD do mnie nie docierają, T. już dopracowywał styl ale
> całość, łącznie z rozmową, była dla mnie nieco wymuszona.

RD to muszę sobie odświeżyć, bo dawno nie widziałem.

A niektórzy to narzekają, że w DP było za dużo dialogów. I że mało akcji.
Co za ludzie, co za ludzie...

> Rewelacja, jedna z najlepszych kreacji w filmie. W ogóle dziewczyny były
> takie jakie być powinny. I scenariuszowo i co do samego aktorstwa. Bardzo
> wyraziste i każda inna. Przyznam, że przy drugim rozdaniu mówiłem sobie
> "frurfa, Tarantino, jeśli powtórzysz scenę wypadku także z tymi
> dziewczynami, to wychodzę". No i nie wiemy co się stało z czwartą
> ślicznotką!

Mi się jej jakoś tak smutno zrobiło, gdy wychodziłem z kina i uświadomiłem
co ją przez tyle czasu musiało spotkać i co jeszcze spotka po tym, gdy
Dodge wróci do swojego właściciela. :-)

>> No i przepraszam za chaos, ale przed chwilką dopiero wróciłem; a DP jest
>> jednocześnie bardzo po prostu rozrywkowy, jak i cały czas puszcza jakiegoś
>> hinta do przemyślenia. Nie nadążałem.
> 
> Ciekawe jak będzie z dwójką. Zdjęcia sugerują ZUO i MROK.

A jakoś mi nie przeszkadza, że rozbili te filmy na dwa. Ale widzę jakieś
smutne informacje o polskiej premierze -- niektóre strony podają, że nawet
październik/listopad. :/

A już niedługo wreszcie (po roku, skandal) Czarna Dalia. Tak totalnie się
niczego po CzD nie spodziewam, tak ją już wszyscy zjechali, że pewnie będę
mile zaskoczony.

Jarek
-- 
http://agnus.jogger.pl
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29481
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 17 Jul 2007 11:43
14 lines
1500 bytes
Jarek Hirny <agnus@hell.pl> writes:

>> Sorka, ja to nazywam "product placement", a nie "cytatem" czy
>> "zapożyczeniem" :-)
>
> O pp to bardziej pomyślałem, gdy kawałek ekranu zajęło logo Nokii, bo
> jednak że iPod to jest iPod to się musiałem domyślać. Niemniej jakoś,
> kurde, nie wierzę w pp u Tarantino. Nie ten żąnr. Zauważ zresztą, że Nokia
> i iPod to chyba najbardziej znane marki na świecie na swoich rynkach --
> jakoś nie sądzę, by to był przypadek.

I dlatego nie istnieje pp Coca-Coli?

  MJ
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29482
Author: Jarek Hirny
Date: Tue, 17 Jul 2007 11:51
18 lines
1546 bytes
A screaming came across the sky, when Michal Jankowski wrote:

>> O pp to bardziej pomyślałem, gdy kawałek ekranu zajęło logo Nokii, bo
>> jednak że iPod to jest iPod to się musiałem domyślać. Niemniej jakoś,
>> kurde, nie wierzę w pp u Tarantino. Nie ten żąnr. Zauważ zresztą, że Nokia
>> i iPod to chyba najbardziej znane marki na świecie na swoich rynkach --
>> jakoś nie sądzę, by to był przypadek.
> 
> I dlatego nie istnieje pp Coca-Coli?

U QT faktycznie nie widziałem Coca-Coli.

MPB, Tarantino oczywiście gra ikonami, ale tak jak on chce i na własne
życzenie, a nie zlecenie marketingowców.

Jarek
-- 
http://agnus.jogger.pl
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29483
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 17 Jul 2007 12:34
21 lines
1786 bytes
On 2007-07-17 13:51:10 +0200, Jarek Hirny <agnus@hell.pl> said:

> A screaming came across the sky, when Michal Jankowski wrote:
> 
>>> O pp to bardziej pomyślałem, gdy kawałek ekranu zajęło logo Nokii, bo
>>> jednak że iPod to jest iPod to się musiałem domyślać. Niemniej jakoś,
>>> kurde, nie wierzę w pp u Tarantino. Nie ten żąnr. Zauważ zresztą, że Nokia
>>> i iPod to chyba najbardziej znane marki na świecie na swoich rynkach --
>>> jakoś nie sądzę, by to był przypadek.
>> 
>> I dlatego nie istnieje pp Coca-Coli?
> 
> U QT faktycznie nie widziałem Coca-Coli.

Przepraszam, ale "Royale with cheese" to gigantyczny pp McDonaldsa (a 
więc pośrednio też Coca-Coli), poza tym czy ktoś z konsumentów 
fikcyjnego (?) Big Kahuna Burger nie miał przypadkiem w zestawie 
Sprite'a?

-- 
You're never too young to have a Vietnam flashback.
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29484
Author: Jarek Hirny
Date: Tue, 17 Jul 2007 12:46
23 lines
1865 bytes
A screaming came across the sky, when Wojciech Orlinski wrote:

>> U QT faktycznie nie widziałem Coca-Coli.
> 
> Przepraszam, ale "Royale with cheese" to gigantyczny pp McDonaldsa (a 
> więc pośrednio też Coca-Coli), poza tym czy ktoś z konsumentów 
> fikcyjnego (?) Big Kahuna Burger nie miał przypadkiem w zestawie 
> Sprite'a?

Owszem, miał, ale wątpię czy scena z Julesem siorbiącym dość obleśnie tegoż
sprite'a została przyklepana przez marketingowców CC.

No i gadka o McD po to, by zaraz pokazać Big Kahuna? Rodzinny i słodki McD
reklamujący się w filmie kategorii R? Za dużo rzeczy mi to nie gra, bym
wierzył, że to pp.

(ażeby się doprecyzować: nie każde pokazanie marki uważam za pp. Tylko to
zorganizowane przez marketingowców marki pokazywanej i które by nie
zaistniało bez słodkiego przelewu wcześniej na konto producenta).

Jarek
-- 
http://agnus.jogger.pl
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29485
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 17 Jul 2007 13:15
7 lines
1229 bytes
Jarek Hirny <agnus@hell.pl> writes:

> (ażeby się doprecyzować: nie każde pokazanie marki uważam za pp.

"Dead Again" widziałeś?

  MJ
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29486
Author: Jarek Hirny
Date: Tue, 17 Jul 2007 13:25
11 lines
1223 bytes
A screaming came across the sky, when Michal Jankowski wrote:

>> (ażeby się doprecyzować: nie każde pokazanie marki uważam za pp.
> 
> "Dead Again" widziałeś?

Nie.

Jarek
-- 
http://agnus.jogger.pl
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29489
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 17 Jul 2007 13:32
26 lines
2416 bytes
On 2007-07-17 14:46:15 +0200, Jarek Hirny <agnus@hell.pl> said:

> No i gadka o McD po to, by zaraz pokazać Big Kahuna? Rodzinny i słodki McD
> reklamujący się w filmie kategorii R? Za dużo rzeczy mi to nie gra, bym
> wierzył, że to pp.
> 
> (ażeby się doprecyzować: nie każde pokazanie marki uważam za pp. Tylko to
> zorganizowane przez marketingowców marki pokazywanej i które by nie
> zaistniało bez słodkiego przelewu wcześniej na konto producenta).

Tak czy siak, musieli mieć pozwolenie na użycie marki, więc musieli 
zawrzeć JAKIŚ deal z Mc'D. Przecież podobnie jest z p-p Apple'a. Hugh 
Grant zapierał mi się w żywe oczy, że sam decyduje o detalach takich 
jak ciuchy czy scenografia mieszkania 'swojego' bohatera, bo 
argumentuje, że 'taki' człowiek by nie kupił 'takich' ciuchów czy 
komputera Zenek's Garage. Ale z drugiej strony używając istniejących 
trademarków narażasz się na odprocesowanie dupy, więc albo się ucieka w 
marki fikcyjne typu "Big Kahuna Burger" czy te papierosy z "Clerks", 
albo zawierasz JAKIEŚ porozumienie z marketingowcami. ZTCP Atari i TDK 
w "Blade Runnerze" były za przysłowiowy uścisk ręki prezesa, tzn. 
stosowne firmy tylko własnoręcznie wykonały swoje bilbordy i dały je za 
friko. To już p-p czy jeszcze nie?

-- 
Newsflash: 15000 rioting atheists have stormed a newspaper after 12 
blank sheets were found on a cartoonist's desk
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29501
Author: Michał Gancarski
Date: Tue, 17 Jul 2007 13:54
17 lines
1724 bytes
Dnia Tue, 17 Jul 2007 13:51:10 +0200, Jarek Hirny napisał(a):

[...]

> MPB, Tarantino oczywiście gra ikonami, ale tak jak on chce i na własne
> życzenie, a nie zlecenie marketingowców.

Bo zakładasz, że granie ikonami u Tarantino wyklucza pp. Tymczasem łebski
marketingowiec obczai grupę docelową Tarantino i dowie się, że sprytne
zagranie marką jako ikoną jest jedwabistą sprawą, zarówno artystycznie jak
i utrwalająco.


-- 
Michał Gancarski - http://gancarski.com

"It will take time to restore Chaos"
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29502
Author: Michał Gancarski
Date: Tue, 17 Jul 2007 13:55
17 lines
1770 bytes
Dnia Tue, 17 Jul 2007 13:51:10 +0200, Jarek Hirny napisał(a):

[...]

> MPB, Tarantino oczywiście gra ikonami, ale tak jak on chce i na własne
> życzenie, a nie zlecenie marketingowców.

Bo zakładasz, że granie ikonami wyklucza pp. Tymczasem łebski
marketingowiec obczai grupę docelową Tarantino i dowie się, że sprytne
zagranie marką jako ikoną jest jedwabistą sprawą, zarówno artystycznie jak
i utrwalająco.


-- 
Michał Gancarski - http://gancarski.com

"It will take time to restore Chaos"
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29487
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 17 Jul 2007 14:20
15 lines
1601 bytes
Jarek Hirny <agnus@hell.pl> writes:

>> "Dead Again" widziałeś?
>
> Nie.

W googlu jest.

Ale dobrze, opowiem z pamięci (słabej). Jest człowiek, którego
poznajemy jako nałogowego palacza. Po latach nasz bohater odnajduje
tego człowieka w stanie kompletnej ruiny w ostatniej fazie raka płuc.
Facet prosi o papierosa. Dostaje. Pali go przykładając do otworu w
tchawicy. I wtedy... najazd kamery na paczkę Marlboro.

  MJ
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29490
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 17 Jul 2007 14:22
13 lines
1732 bytes
Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> writes:

> komputera Zenek's Garage. Ale z drugiej strony używając istniejących
> trademarków narażasz się na odprocesowanie dupy, więc albo się ucieka
> w marki fikcyjne typu "Big Kahuna Burger" czy te papierosy z "Clerks",
> albo zawierasz JAKIEŚ porozumienie z marketingowcami. ZTCP Atari i TDK

I nie ma żadnych granic tej paranoi? Jak bohater jedzie taksówką po
Nowym Świecie i widać jakieś szyldy, to musi mieć na to zgodę
Bliklego, Empiku i Księgarni Radzieckiej (oops)? Bo jak nie, to go
pozwą? Za co i o co właściwie?

  MJ
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29491
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 17 Jul 2007 14:35
20 lines
2089 bytes
On 2007-07-17 16:22:32 +0200, Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> said:

>> komputera Zenek's Garage. Ale z drugiej strony używając istniejących
>> trademarków narażasz się na odprocesowanie dupy, więc albo się ucieka
>> w marki fikcyjne typu "Big Kahuna Burger" czy te papierosy z "Clerks",
>> albo zawierasz JAKIEŚ porozumienie z marketingowcami. ZTCP Atari i TDK
> 
> I nie ma żadnych granic tej paranoi? Jak bohater jedzie taksówką po
> Nowym Świecie i widać jakieś szyldy, to musi mieć na to zgodę
> Bliklego, Empiku i Księgarni Radzieckiej (oops)? Bo jak nie, to go
> pozwą? Za co i o co właściwie?

Albo za przedstawienie marki w złym świetle albo za podczepianie się 
pod popularność marki dla nakręcenia popularności filmu. Albo za jedno 
i drugie. Nawet jeśli w końcu wygrasz, to lepiej jednak już mieć piwo 
marki "Mocny Full" niż w ogóle przejść taki proces.

-- 
"I just need to pay the mortgage" - the yuppie Nuremberg defense. 
Perhaps world would be a better place if everybody rented.
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29492
Author: Artur Jachacy
Date: Tue, 17 Jul 2007 14:40
23 lines
2143 bytes
On Tue, 17 Jul 2007 16:22:32 +0200, Michal Jankowski wrote:

> Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> writes:
> 
>> komputera Zenek's Garage. Ale z drugiej strony używając istniejących
>> trademarków narażasz się na odprocesowanie dupy, więc albo się ucieka w
>> marki fikcyjne typu "Big Kahuna Burger" czy te papierosy z "Clerks",
>> albo zawierasz JAKIEŚ porozumienie z marketingowcami. ZTCP Atari i TDK
> 
> I nie ma żadnych granic tej paranoi? Jak bohater jedzie taksówką po
> Nowym Świecie i widać jakieś szyldy, to musi mieć na to zgodę Bliklego,
> Empiku i Księgarni Radzieckiej (oops)? Bo jak nie, to go pozwą? Za co i
> o co właściwie?

No ale przecież zdaje się, że w różnych "Na dobre i na złe" jeździły 
(nie wiem, czy wciąż) samochody bez znaczków.

A.
-- 
Gridneff: So the point is to get the message across, 
without saying in so many words: You stupid fucking morons, 
you're learning fucking elf languages!
Pan for Windows (beta) - <http://panbuilds.googlepages.com>
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29493
Author: Michał Gancarski
Date: Tue, 17 Jul 2007 14:43
20 lines
2094 bytes
Dnia Tue, 17 Jul 2007 14:40:44 +0000 (UTC), Artur Jachacy napisał(a):

[...]

>> I nie ma żadnych granic tej paranoi? Jak bohater jedzie taksówką po
>> Nowym Świecie i widać jakieś szyldy, to musi mieć na to zgodę Bliklego,
>> Empiku i Księgarni Radzieckiej (oops)? Bo jak nie, to go pozwą? Za co i
>> o co właściwie?
> 
> No ale przecież zdaje się, że w różnych "Na dobre i na złe" jeździły 
> (nie wiem, czy wciąż) samochody bez znaczków.

Chyba, że akurat ktoś kupował Neostradę. Nie wiem, który to serial był ale
scena była przepotwornie żałosna.

-- 
Michał Gancarski - http://gancarski.com

"Religion is regarded by the common people as true, by the wise as false,
and by the rulers as useful"
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29494
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 17 Jul 2007 14:49
13 lines
1638 bytes
Artur Jachacy <arturj.usenet@gmail.com> writes:

> No ale przecież zdaje się, że w różnych "Na dobre i na złe" jeździły 
> (nie wiem, czy wciąż) samochody bez znaczków.

Ale to chyba jest troche co innego - tam, o ile slyszalem, jezdzilo
N-2 samochodow bez znaczkow i 2 samochody z bardzo wyeksponowanym
znaczkiem tej firmy, ktora zaplacila... 

Nadal wydaje mi sie, ze na zasadzie tla wystepuja prawdziwe szyldy czy
naszywki.

  MJ
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29488
Author: Jarek Hirny
Date: Tue, 17 Jul 2007 14:55
25 lines
1914 bytes
A screaming came across the sky, when Michal Jankowski wrote:

>>> "Dead Again" widziałeś?
>>
>> Nie.
> 
> W googlu jest.

Cały film? (-8

> Ale dobrze, opowiem z pamięci (słabej). Jest człowiek, którego
> poznajemy jako nałogowego palacza. Po latach nasz bohater odnajduje
> tego człowieka w stanie kompletnej ruiny w ostatniej fazie raka płuc.
> Facet prosi o papierosa. Dostaje. Pali go przykładając do otworu w
> tchawicy. I wtedy... najazd kamery na paczkę Marlboro.

A w "Dziękujemy za palenie" nie pojawiły się papierosy żadnej istniejącej
marki (bah, w całym filmie jest *JEDNA* scena w której ktoś chce zapalić;
przyznam że odebrałem to jako dość kuriozalne), za to jest dość istotny
wątek umierającego Marlboro Mana i nazwa pada parę razy. Ciekawe czy też
się zgodzili...

Jarek
-- 
http://agnus.jogger.pl
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29495
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 17 Jul 2007 15:09
20 lines
1892 bytes
On 2007-07-17 16:49:05 +0200, Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> said:

> Artur Jachacy <arturj.usenet@gmail.com> writes:
> 
>> No ale przecież zdaje się, że w różnych "Na dobre i na złe" jeździły
>> (nie wiem, czy wciąż) samochody bez znaczków.
> 
> Ale to chyba jest troche co innego - tam, o ile slyszalem, jezdzilo
> N-2 samochodow bez znaczkow i 2 samochody z bardzo wyeksponowanym
> znaczkiem tej firmy, ktora zaplacila...
> 
> Nadal wydaje mi sie, ze na zasadzie tla wystepuja prawdziwe szyldy czy
> naszywki.

No więc sobie sam odpowiedziałeś - "na zasadzie tła".

-- 
Nick: But wouldn't they blow up in an all oxygen environment? 
Jeff: Probably. But it's an easy fix. One line of dialogue. 'Thank God 
we invented the... you know, whatever device.' 
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29496
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 17 Jul 2007 15:12
8 lines
1468 bytes
Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> writes:

> No więc sobie sam odpowiedziałeś - "na zasadzie tła".

No ale jak bohater chodzi w spodniach, i o tych spodniach nic sie nie
mowi, ale przeciez goly nie bedzie, to te spodnie sa tlem czy nie?

  MJ
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29497
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 17 Jul 2007 15:56
19 lines
1966 bytes
On 2007-07-17 17:12:26 +0200, Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> said:

> Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> writes:
> 
>> No więc sobie sam odpowiedziałeś - "na zasadzie tła".
> 
> No ale jak bohater chodzi w spodniach, i o tych spodniach nic sie nie
> mowi, ale przeciez goly nie bedzie, to te spodnie sa tlem czy nie?

Jeśli naprawdę będą tłem, to tylko wytrawny klubowy selekcjoner 
rozpozna markę. A jeśli będziesz miał przeciągłe zbliżenia na logo 
"reserved" (łojeziu - co to był za polski sziteks?), to już oczywiście 
albo załatw zgodę (i niech za nią zapłacą) albo niech kostiumolog 
naszyje metkę "Generic Clothing Factory".

-- 
What's the point of having an internet connection if your not using it 
to look up weird fck'd up pictures of dirty sex you'd never have 
yourself? 
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29498
Author: Hubert Taler
Date: Tue, 17 Jul 2007 16:00
14 lines
2090 bytes
Wojciech Orlinski pisze:

> Tak czy siak, musieli mieć pozwolenie na użycie marki, więc musieli 
> zawrzeć JAKIŚ deal z Mc'D. Przecież podobnie jest z p-p Apple'a.

Polecam komentarz do DVD z "normalną" wersją Donnie Darko (bo na 
reżyserskiej jest inny komentarz, z Kevinem Smithem). Tam Richard Kelly 
opowiada o tym jak uzyskiwał pozwolenia nawet na to, żeby bohaterowie 
mogli dyskutować o Smerfach. Parę rzeczy wymienia, że chciał mieć, ale 
nie dostał, więc wziął co innego, czy to z powodu za dużych opłat, czy 
też sprzeciwu właściciela praw. W sumie ciekawe spojrzenie na to jak to 
od środka wygląda (Duran Duran zamiast Pet Shop Boys, bo taniej, mimo że 
układ taneczny jest już nakręcony, Christina Applegate zamiast Alyssy 
Milano, i wiele wiele innych przykładów).
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29499
Author: Michal Jankowski
Date: Tue, 17 Jul 2007 16:43
10 lines
1583 bytes
Hubert Taler <hubert@hubert-taler.info> writes:

> Kelly opowiada o tym jak uzyskiwał pozwolenia nawet na to, żeby
> bohaterowie mogli dyskutować o Smerfach. Parę rzeczy wymienia, że
> chciał mieć, ale nie dostał, więc wziął co innego, czy to z powodu za
> dużych opłat, czy też sprzeciwu właściciela praw. W sumie ciekawe

O Jezu. A na użycie w tym komentarzu nie musiał mieć zgody?

  MJ
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29500
Author: Hubert Taler
Date: Tue, 17 Jul 2007 18:59
7 lines
1530 bytes
Michal Jankowski napisał(a):
> 
> O Jezu. A na użycie w tym komentarzu nie musiał mieć zgody?
> 

Też mnie to dziwi (i przeraża...)
H.
Re: Śmiercioodporny [znowu BEZ SPOILERÓW]
#29513
Author: Michal Olszewski
Date: Fri, 20 Jul 2007 21:17
57 lines
3892 bytes
"Kill Bill" mnie nie przekonał. Natomiast "Death Proof" jest naprawdę
niezły. I naprawdę rzadko jestem pewny co do filmu po pierwszych 30
sekundach. Tutaj rozpoczęcie jest genialne i nie pozostawia wątpliwości.

Te dziadoskie napisy, ta porysowana i porwana klisza, poucinany dźwięk,
zgubiona ostrość, ziarno. Kurcze, ten film będzie wyglądał jak totalny
szajs nawet na zestawie kina domowego za kilkanaście tysiaków. Taśma z
tym filmem musiała przejść przez cały przewód pokarmowy wielbłada. I o
to chodziło. Tarantino oddaje hołd kinu klasy B lat 70. - i robi to
maksymalnie. Wykorzystuje każdy chwyt, żeby pokazać jaką ma sympatię do
tamtej estetyki.

Poza tym cała masa quentinowych dialogów, sexploitation, carploitation,
blaxploitation, przemoc, fun, a do tego ścieżka dźwiękowa lepsza niż w
"RD" i "PF" razem wziętych. Bez kitu - to chyba najlepszy soundtrack
Tarantino. A przecież wydawało się, że to niewykonalne.

Bardzo dobre wrażenie robią popisy kaskaderskie. Tarantino zrobił się
przez to jakiś taki bardziej męski. Nakręcił film o laskach, pościgach
samochodowych, a na dokładkę przyprawił numerami kaskaderskimi z
najwyższej półki (długie, niebezpieczne ujęcia). Szczerze powiedziawszy
zaimponował mi, bo dotychczas postrzegałem go bardziej jako takiego
fachurę od dialogów, gawędziarza. Kolesia, który gdy kręci scenę akcji,
to wygląda ona jak w "KB". Tutaj natomiast przeszedł na skrajny i trudny
realizm. Rispekt.

Polecam. Może określenie must-see to w tym przypadku trochę za mocno
powiedziane, ale "Death Proof" to na pewno jest coś, na co warto się wybrać.

Jarek Hirny napisał(a):

> A poza tym, to Tarantino w zajebistej formie. Choć troszeczkę (ale tylko
> troszeczkę) mam mu za złe zrzynanie motywów z PF, jak na przykład druga
> scena będąca (znowu) dialogiem w samochodzie czy dialog w tanim barze z
> drugiej połowy.

Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby Tarantino tak chamsko nawiązywał do
swoich wcześniejszych filmów. Bez problemu można było wyłapać "PF" i
"KB". Rozmowa w barze - a dokładniej praca kamery w tym czasie - to
nawiązanie do "RD". Trochę trudniej mi wyłapać "JB" - chodzi o
margheritę? Chyba coś przeoczyłem.

Za to sam Tarantino polewający alkohol w knajpie bardzo kojarzył mi się
z jego kreacją z jego shorta w "Four Rooms", gdzie bez przerwy polewał
szampana Crystal.

> A tak poza tym #2, to pierwszy raz od... od... od zawsze? spotkałem się z
> oklaskami po seansie. (-8

U nas też oklaski poszły z całej sali. Ciekawostka. To jakiś chwyt
realizacyjno-montażowy z ostatnich 3 sekund filmu - po prostu zmusza
widza do oklasków. Jaki dokładnie? Nikt nie wie.

-- 
You can't really lock the bits down.
You can't prevent the bits from being copied.
It's their essential nature.
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29515
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Sat, 21 Jul 2007 16:10
12 lines
1274 bytes
Użytkownik "Michał Gancarski" <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> 
napisał w wiadomości news:n8drjaszmhvc$.nh5jpbcyfoux$.dlg@40tude.net...

> Wielki T. mógł sobie podarować opowiedzianą z detalami scenę pierwszej
> stłuczki,

Mówisz jak moja żona!

Podepnę się w temacie:
http://mrw.blox.pl/2007/07/Kowalski.html

m. 
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29503
Author: Małgorzata Krzyżaniak
Date: Mon, 23 Jul 2007 19:30
19 lines
1696 bytes
Pewnego dnia, a było to Tue, 17 Jul 2007 13:51:10 +0200, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <agnus@hell.pl> i powiedziała:

> U QT faktycznie nie widziałem Coca-Coli.

Był Big Red (cynamonowa guma do żucia) w butelkach z liternictwem 
Coca-coli.

> MPB, Tarantino oczywiście gra ikonami, ale tak jak on chce i na własne
> życzenie, a nie zlecenie marketingowców.

Właśnie.

	Zuzanka (acz Red Bull był, w dialogu)

-- 
     .:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
                We Are a Non Prophet Organization
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29504
Author: Michał Gancarski
Date: Mon, 23 Jul 2007 21:30
20 lines
1594 bytes
Dnia Mon, 23 Jul 2007 19:30:21 +0000 (UTC), Małgorzata Krzyżaniak
napisał(a):

[...]

>> MPB, Tarantino oczywiście gra ikonami, ale tak jak on chce i na własne
>> życzenie, a nie zlecenie marketingowców.
> 
> Właśnie.
> 
> 	Zuzanka (acz Red Bull był, w dialogu)

Hello, był włoski Vogue! Czy trzeba faceta, by to zauważyć?


-- 
Michał Gancarski - http://gancarski.com

"I don't believe in elitism. I don't think the audience is this dumb person
lower than me. I am the audience."
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29505
Author: Małgorzata Krzyżaniak
Date: Tue, 24 Jul 2007 06:07
17 lines
2011 bytes
Pewnego dnia, a było to Mon, 23 Jul 2007 23:30:20 +0200, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> i powiedziała:

> Hello, był włoski Vogue! Czy trzeba faceta, by to zauważyć?

Mahna, mahna, kogo obchodzi włoski Vogue? Po prawdzie to nie zrozumiałam 
tego kawałka. Panny miały styl, poglądy i jakieś pasje w życiu. 
Szowinizmem było to, że podnieciły się jakimś modniarskim szmatławcem. 
Miałam szczerą nadzieję, że właściciel sklepiku zanęca Abernathy do 
wejścia na zaplecze, żeby ją (próbować) niecnie wykorzystać, a tu takie 
fi donc, normalnie. Włoski Vogue, phi.

	Zuzanka
-- 
     .:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
                We Are a Non Prophet Organization
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29506
Author: Małgorzata Krzyżaniak
Date: Tue, 24 Jul 2007 06:09
20 lines
2224 bytes
Pewnego dnia, a było to Mon, 23 Jul 2007 23:30:20 +0200, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> i powiedziała:

> Hello, był włoski Vogue! Czy trzeba faceta, by to zauważyć?

Mahna, mahna, kogo obchodzi włoski Vogue? Po prawdzie to nie zrozumiałam 
tego kawałka. Panny miały styl, poglądy i jakieś pasje w życiu. 
Szowinizmem było to, że podnieciły się jakimś modniarskim szmatławcem. 
Miałam szczerą nadzieję, że właściciel sklepiku zanęca Abernathy do 
wejścia na zaplecze, żeby ją (próbować) niecnie wykorzystać, a tu takie 
fi donc, normalnie. Włoski Vogue, phi.

Allure było bez aluzji, nawet okładkę pokazywali. Tutaj jakoś mi to 
bardziej pasowało - kupiły, bo Lee była na "rozkładówce". Ale ten Vogue?

	Zuzanka
-- 
     .:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
                We Are a Non Prophet Organization
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29512
Author: Małgorzata Krzyżaniak
Date: Tue, 24 Jul 2007 06:12
25 lines
2007 bytes
Pewnego dnia, a było to Tue, 17 Jul 2007 13:51:10 +0200, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <agnus@hell.pl> i powiedziała:

> U QT faktycznie nie widziałem Coca-Coli.

Był Big Red (cynamonowa guma do żucia) w butelkach z liternictwem 
Coca-coli.

EDIT: Cofam liternictwo Coca-Coli (chociaż jak tak stały na półce od 
tyłu, wyglądały jak C-C) - rzeczywiście napoje Bid Red są, nie wymyślił 
ich Tarantino 8-D Tylko dlaczego ja o tym nic nie wiedziałam?!

http://www.bigredltd.com/

> MPB, Tarantino oczywiście gra ikonami, ale tak jak on chce i na własne
> życzenie, a nie zlecenie marketingowców.

Właśnie.

	Zuzanka (acz Red Bull był, w dialogu)

-- 
     .:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
                We Are a Non Prophet Organization
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29507
Author: Michał Gancarski
Date: Tue, 24 Jul 2007 07:14
37 lines
3102 bytes
Dnia Tue, 24 Jul 2007 06:09:12 +0000 (UTC), Małgorzata Krzyżaniak
napisał(a):

> Pewnego dnia, a było to Mon, 23 Jul 2007 23:30:20 +0200, przyszła do mnie
> wiadomość z adresu <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> i powiedziała:
> 
>> Hello, był włoski Vogue! Czy trzeba faceta, by to zauważyć?
> 
> Mahna, mahna, kogo obchodzi włoski Vogue? Po prawdzie to nie zrozumiałam 
> tego kawałka. Panny miały styl, poglądy i jakieś pasje w życiu. 
> Szowinizmem było to, że podnieciły się jakimś modniarskim szmatławcem. 
> Miałam szczerą nadzieję, że właściciel sklepiku zanęca Abernathy do 
> wejścia na zaplecze, żeby ją (próbować) niecnie wykorzystać, a tu takie 
> fi donc, normalnie. Włoski Vogue, phi.
> 
> Allure było bez aluzji, nawet okładkę pokazywali. Tutaj jakoś mi to 
> bardziej pasowało - kupiły, bo Lee była na "rozkładówce". Ale ten Vogue?

Dobra, dobra, kwestią jest "granie ikonami kontra pp u Tarantino". Jak
pisałem, dla mnie sprzeczności nie ma. Tarantino traktuje markę jak element
kulturowego przekazu, co pozwala mu w sposób płynny i sprzeciwu nie budzący
dogadać się z jakimś działem marketingu. My, jako widzowie, po prostu nie
będziemy wiedzieć, czy zjawił się u niego jakiś człowiek z wielkiej firmy i
powiedział "Quentin, zrób z naszego logo kolejnego aktora, a my ci
zapłacimy". O ile w jakimś "Die Even Harder Than Before" pp będzie zawsze
rozpoznawalny, o tyle T. ma tutaj dużo swobody, bo takie filmy kręci. Taki
Warhol i zupy Campbell's. Nieco podobnie ma się sytuacja z Bondami, bo
przecież z filmu na film jak najbardziej na miejscu jest pytanie "jakim tym
razem samochodem będzie jeździł"? I nikt się nie oburza.


-- 
Michał Gancarski - http://gancarski.com

"Government's view of the economy could be summed up in a few short
phrases: If it moves, tax it. If it keeps moving, regulate it. And if it
stops moving, subsidise it"
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29508
Author: Małgorzata Krzyżaniak
Date: Tue, 24 Jul 2007 11:24
23 lines
2423 bytes
Pewnego dnia, a było to Tue, 24 Jul 2007 09:14:22 +0200, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> i powiedziała:

> Nieco podobnie ma się sytuacja z Bondami, bo
> przecież z filmu na film jak najbardziej na miejscu jest pytanie "jakim tym
> razem samochodem będzie jeździł"? I nikt się nie oburza.

Ja się ogólnie mało oburzam na produkty "grające" w filmie. Pod 
warunkiem, że one grają, a nie są zawieszoną w próżni często chamską 
reklamą wklejoną jako rozliczenie ze sponsorem. U Tarantino nie bardzo 
interesuje mnie, że od tego Vogue'a czy innego Apple'a dostał kasę za 
reklamę, ważny jest efekt wykorzystania (Allure rozumiem scenariuszowo, 
Vogue - nie bardzo, ale przypuszczam, że to moja ułomność pod tym 
wzgolędem). Chociaż przyznaję, że to interesujący temat - czemu akurat 
na okładkach Dunst(?) w roli Marii Antoniny - aluzja, przypadek, 
skrywana fascynacja, $$$?

	Zuzanka

-- 
     .:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
                We Are a Non Prophet Organization
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29510
Author: Piotr 'Orlinos' Kozłowski
Date: Tue, 24 Jul 2007 15:54
11 lines
1684 bytes
On Tue, 24 Jul 2007 09:14:22 +0200, Michał Gancarski wrote:

> Nieco podobnie ma się sytuacja z Bondami, bo
> przecież z filmu na film jak najbardziej na miejscu jest pytanie "jakim tym
> razem samochodem będzie jeździł"? I nikt się nie oburza.

Szkoda tylko, że zegarkiem marki ^&^#&^$^ macha jak kretyn do kamery. :)
-- 
Piotr 'Orlinos' Kozłowski
Have mercy, been waitin' for the bus all day.
I got my brown paper bag and my take-home pay. (ZZ Top)
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29511
Author: Piotr 'Orlinos' Kozłowski
Date: Tue, 24 Jul 2007 16:05
36 lines
2933 bytes
On Tue, 24 Jul 2007 06:09:12 +0000 (UTC), Małgorzata Krzyżaniak wrote:

> Pewnego dnia, a było to Mon, 23 Jul 2007 23:30:20 +0200, przyszła do mnie
> wiadomość z adresu <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> i powiedziała:
> 
>> Hello, był włoski Vogue! Czy trzeba faceta, by to zauważyć?
> 
> Mahna, mahna, kogo obchodzi włoski Vogue? Po prawdzie to nie zrozumiałam 
> tego kawałka. Panny miały styl, poglądy i jakieś pasje w życiu. 
> Szowinizmem było to, że podnieciły się jakimś modniarskim szmatławcem. 
> Miałam szczerą nadzieję, że właściciel sklepiku zanęca Abernathy do 
> wejścia na zaplecze, żeby ją (próbować) niecnie wykorzystać, a tu takie 
> fi donc, normalnie. Włoski Vogue, phi.
> 
> Allure było bez aluzji, nawet okładkę pokazywali. Tutaj jakoś mi to 
> bardziej pasowało - kupiły, bo Lee była na "rozkładówce". Ale ten Vogue?

Ja to odebrałem (pewnie błędnie) jako zwykły dowcip - jakby to były
chłopaki, to sklepikarz powiedziałby:  - mam tu na zapleczu
"Arbuzopodobne cycki cierpliwych fryzjerek - Wydanie Ekskluzifff".

A tutaj laskom miękną nogi, gdy słyszą: Vogue...
(Gdyby choć playgirl...)

(biorąc pod uwagę "prymitywizm" Tarantino i ogólną lekką pogardę kultury
amerykańskiej dla "snobizmów" europejskich można się zastanowić, czy ta
scena ma pokazywać te dziewczyny jako nieuleczalne snobki.

Z drugiej strony - wszak oczywiste jest, że to koneserki - jak czytać -
to Vogue'a - jak r***ć - to reżysera. Jak jeździć, to Dodge Challengerem
z 1970 roku.) :)

-- 
Piotr 'Orlinos' Kozłowski
She don't love me, she love my automobile.
Well she would do anything just to slide behind the wheel (ZZ Top)
Re: Śmiercioodporny [spoilaz?]
#29516
Author: Michal Olszewski
Date: Tue, 24 Jul 2007 20:07
18 lines
1575 bytes
Michal Radomil Wisniewski napisał(a):
> Użytkownik "Michał Gancarski" <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> 
> napisał w wiadomości news:n8drjaszmhvc$.nh5jpbcyfoux$.dlg@40tude.net...
> 
>>Wielki T. mógł sobie podarować opowiedzianą z detalami scenę pierwszej
>>stłuczki,
> 
> Mówisz jak moja żona!

Czekaj, bo dopiero teraz doczytałem. Macie na myśli ten genialny montaż
czterech wersji wypadku? Przecież to była rewelacja.

Chyba że chodzi o masakrę hipiski.

-- 
You can't really lock the bits down.
You can't prevent the bits from being copied.
It's their essential nature.
Re: Śmiercioodporny [znowu BEZ SPOILERÓW]
#29514
Author: Dariusz Waliszewski
Date: Sun, 19 Aug 2007 02:38
15 lines
1585 bytes
Michal Olszewski wrote:

> Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby Tarantino tak chamsko nawiązywał do
> swoich wcześniejszych filmów. ...
> 
> Za to sam Tarantino polewający alkohol w knajpie bardzo kojarzył mi się
> z jego kreacją z jego shorta w "Four Rooms", gdzie bez przerwy polewał
> szampana Crystal.

Chyba nie tylko swoich. Podobnie pił whisky w tym barze, co to wampiry 
po nim latały :))

Przy okazji pierszego posta witam grupowiczów.

Dariusz Waliszewski
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads