🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

12 total messages Started by m Wed, 13 Jun 2007 14:54
tragiczny oversound
#29387
Author: m
Date: Wed, 13 Jun 2007 14:54
5 lines
1226 bytes
Gdzie mieszka ten facet który podkłada głosy pod wszystkich naraz 
aktorów w filmach zagranicznych? Pomyślałem sobie że jeśli go zabiję to 
telewizja polska będzie musiała zrobić dubbing. Chyba nie ma innego 
wyjścia. Można jeszcze zorganizować pikietę ale wątpię żeby to pomogło, 
nawet poprzez blokowanie przejścia dla pieszych.
Re: tragiczny oversound
#29388
Author: Jan Rudziński
Date: Wed, 13 Jun 2007 17:09
35 lines
2318 bytes
Cześć wszystkim

Dnia 2007-06-13 16:54, Użytkownik m napisał:

> Gdzie mieszka ten facet który podkłada głosy pod wszystkich naraz 
> aktorów w filmach zagranicznych? Pomyślałem sobie że jeśli go zabiję to 
> telewizja polska będzie musiała zrobić dubbing. Chyba nie ma innego 
> wyjścia. Można jeszcze zorganizować pikietę ale wątpię żeby to pomogło, 
> nawet poprzez blokowanie przejścia dla pieszych.
> 

1. Temat bardziej pasuje do pl.rec.telewizja. W zeszłym tygodniu był tam 
nawet flejm na ten temat.
W filmach kinowych i na dvd na szczęścia można oglądać z napisami.

2. 99% bywalców grup dyskusyjnych przedkłada lektora nad dubbing i 
napisy. Dziwne, ale tak jest. Od maleńkiego chowani na tej taniej 
namiastce tak się wyuczyli.

3. Ja osobiście nienawidzę ohydnego lektora, ale jestem w mniejszości. 
Dowiedziałem się, że jeśli lektor mi przeszkodza w usłyszeniu pełnego 
tekstu oryginału  i w rozkoszowaniu się oryginalnym aktorstwem, to widać 
mam coś z glową nie w porządku. Bo normalny człowiek oczywiście bez 
trudu spod lektora wyłapuje najmniejszy nawet niuans obcojęzycznego tkestu.

4. Sztandarowe argumenty przeciw dubbingowi są takie: "rozkłada mnie 
Winnetou mówiący po niemiecku" oraz " po czesku Terminator nazywa się 
Elektroniczny Mordulec".


-- 
Pozdrowienia
  Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Re: tragiczny oversound
#29389
Author: m
Date: Wed, 13 Jun 2007 19:10
10 lines
1761 bytes
Oglądałem przez kilka lat filmy z napisami, ale zauważyłem w końcu, że 
przy szybkiej akcji z długimi dialogami napisy pojawiają się momentalnie 
jeden za drugim i praktycznie mój wzrok cały czas spoczywał na dole 
ekranu (a i tak nie zawsze zdążyłem je przeczytać) i w ten sposób 
traciłem cały obraz. Jedyną zaletą napisów jest to, że głos jest 
podstawiony przez profesjonalnych aktorów, podczas gdy dubbing robią 
często aktorzy z drugiej półki. Wystarczy porównać choćby serial 
"avengers" który zdubbingowany w wersji niemieckiej brzmiał zupełnie 
inaczej niż oryginał. Jednak mimo wszystko pozostaję przy dubbingu ze 
względu na za duże straty obrazu spowodowane czytaniem napisów.
Re: tragiczny oversound
#29390
Author: agnieszka
Date: Wed, 13 Jun 2007 23:44
36 lines
3197 bytes
On Wednesday, June 13, 2007 9:10 PM m thus spake:

> Oglądałem przez kilka lat filmy z napisami, ale zauważyłem w końcu, że
> przy szybkiej akcji z długimi dialogami napisy pojawiają się
> momentalnie jeden za drugim i praktycznie mój wzrok cały czas
> spoczywał na dole ekranu (a i tak nie zawsze zdążyłem je przeczytać)
> i w ten sposób traciłem cały obraz. Jedyną zaletą napisów jest to, że
> głos jest podstawiony przez profesjonalnych aktorów, podczas gdy
> dubbing robią często aktorzy z drugiej półki. Wystarczy porównać
> choćby serial "avengers" który zdubbingowany w wersji niemieckiej
> brzmiał zupełnie inaczej niż oryginał. Jednak mimo wszystko pozostaję
> przy dubbingu ze względu na za duże straty obrazu spowodowane
> czytaniem napisów.

mozna sie uczyc jezykow obcych wszak i wcale nie czytac, co nie?
ewentualnie cwiczyc czytanie :-)

nie cierpie lektorow, dubbing toleruje tylko w filmach animowanych.


-- 
www.agnieszka-borkowska.net

www.theoceanproject.org/actfordolphins

The woods are lovely, dark and deep, but I've got promises to keep and
miles to go before I sleep... and miles to go before I sleep... 



----------------------------------------------------------------------
Nowy darmowy serwis ogłoszeniowy Populada. Kup, sprzedaj, zamień  
>>> http://link.interia.pl/f1a8a

-- 
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.x-muza
Re: tragiczny oversound
#29391
Author: m
Date: Thu, 14 Jun 2007 06:34
6 lines
1589 bytes
Można się uczyć i można się nie nauczyć. Bardzo mało ludzi zna język 
obcy tak dobrze, żeby choćby rozumieć ze słuchu, a angielski bełkot jest 
szczególnie trudny do zrozumienia. Jak rozumiem teksty do filmów w 90% 
to mowę tylko w 50% (szczególnie jeśli chodzi o te nowe głupie filmy 
gdzie murzyni mówią gwarą; tam to ledwo 10% da się zrozumieć). Poza tym 
jest wiele niezłych filmów hiszpańskich, francuskich i niemieckich.
Re: tragiczny oversound
#29395
Author: Maciej Bojko
Date: Thu, 14 Jun 2007 09:51
13 lines
1240 bytes
On Wed, 13 Jun 2007 19:09:03 +0200, Jan Rudziński
<janekr@astercity.net> wrote:

>4. Sztandarowe argumenty przeciw dubbingowi są takie: "rozkłada mnie 
>Winnetou mówiący po niemiecku" oraz " po czesku Terminator nazywa się 
>Elektroniczny Mordulec".

Zapomniałeś dodać, że przeciwnicy dubbingu podają komunię świętą
gęsiom i że im włochate ogony z zadków wyrastają.

-- 
Maciej Bójko
maciej.bojko@gmail.com
Re: tragiczny oversound
#29392
Author: Michal Olszewski
Date: Thu, 14 Jun 2007 10:06
15 lines
1746 bytes
m napisał(a):
> Można się uczyć i można się nie nauczyć. Bardzo mało ludzi zna język 
> obcy tak dobrze, żeby choćby rozumieć ze słuchu, a angielski bełkot jest 
> szczególnie trudny do zrozumienia. Jak rozumiem teksty do filmów w 90% 
> to mowę tylko w 50% (szczególnie jeśli chodzi o te nowe głupie filmy 
> gdzie murzyni mówią gwarą; tam to ledwo 10% da się zrozumieć). Poza tym 
> jest wiele niezłych filmów hiszpańskich, francuskich i niemieckich.

I japońskich? Michio, czy Ty musisz się już podszywać pod anonimy, żeby
flejmować?

-- 
You can't really lock the bits down.
You can't prevent the bits from being copied.
It's their essential nature.
Re: tragiczny oversound
#29393
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Thu, 14 Jun 2007 10:22
18 lines
1817 bytes
Użytkownik "Michal Olszewski" 
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> napisał w wiadomości 
news:f4r4an$20ot$1@news.mm.pl...
>m napisał(a):
>> Można się uczyć i można się nie nauczyć. Bardzo mało ludzi zna język
>> obcy tak dobrze, żeby choćby rozumieć ze słuchu, a angielski bełkot jest
>> szczególnie trudny do zrozumienia. Jak rozumiem teksty do filmów w 90%
>> to mowę tylko w 50% (szczególnie jeśli chodzi o te nowe głupie filmy
>> gdzie murzyni mówią gwarą; tam to ledwo 10% da się zrozumieć). Poza tym
>> jest wiele niezłych filmów hiszpańskich, francuskich i niemieckich.
>
> I japońskich? Michio, czy Ty musisz się już podszywać pod anonimy, żeby
> flejmować?

Spadaj!

m. 
Re: tragiczny oversound
#29396
Author: Jan Rudziński
Date: Thu, 14 Jun 2007 17:10
23 lines
1633 bytes
Cześć wszystkim

Dnia 2007-06-14 11:51, Użytkownik Maciej Bojko napisał:

> 
>>4. Sztandarowe argumenty przeciw dubbingowi są takie: "rozkłada mnie 
>>Winnetou mówiący po niemiecku" oraz " po czesku Terminator nazywa się 
>>Elektroniczny Mordulec".
> 
> Zapomniałeś dodać, że przeciwnicy dubbingu podają komunię świętą
> gęsiom i że im włochate ogony z zadków wyrastają.

Jeśli chodzi Ci o tych, którzy wolą lektora od dubbingu i napisów to 
tak, masz rację.


Naprawdę nie czytałeś flejmów n/t dubbingu na pl.rec.telewizja?

-- 
Pozdrowienia
  Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Re: tragiczny oversound
#29394
Author: Jan Rudziński
Date: Thu, 14 Jun 2007 17:12
27 lines
2194 bytes
Cześć wszystkim

Dnia 2007-06-13 21:10, Użytkownik m napisał:

> Oglądałem przez kilka lat filmy z napisami, ale zauważyłem w końcu, że 
> przy szybkiej akcji z długimi dialogami napisy pojawiają się momentalnie 
> jeden za drugim i praktycznie mój wzrok cały czas spoczywał na dole 
> ekranu (a i tak nie zawsze zdążyłem je przeczytać) i w ten sposób 
> traciłem cały obraz. Jedyną zaletą napisów jest to, że głos jest 
> podstawiony przez profesjonalnych aktorów, podczas gdy dubbing robią 
> często aktorzy z drugiej półki. Wystarczy porównać choćby serial 
> "avengers" który zdubbingowany w wersji niemieckiej brzmiał zupełnie 
> inaczej niż oryginał. Jednak mimo wszystko pozostaję przy dubbingu ze 
> względu na za duże straty obrazu spowodowane czytaniem napisów.
> 

Na ten temat można powiedzieć bardzo wiele pro i contra, ja przychylam 
się do zdania, że wtelewizji dubbing rulezuje, podcza gdy w kinach 
napisy są chyba lepsze, jedno jest jednak pewne - pl.hum.x-muza nie jest 
dobrą grupą dla tej dyskujsi, proponuję kontynuować na pl.rec.telewizja.


-- 
Pozdrowienia
  Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Re: tragiczny oversound
#29397
Author: Artur Jachacy
Date: Wed, 20 Jun 2007 11:11
16 lines
1573 bytes
On Wed, 13 Jun 2007 19:09:03 +0200, Jan Rudziński wrote:
> 3. Ja osobiście nienawidzę ohydnego lektora, ale jestem w mniejszości.
> Dowiedziałem się, że jeśli lektor mi przeszkodza w usłyszeniu pełnego
> tekstu oryginału  i w rozkoszowaniu się oryginalnym aktorstwem, to widać
> mam coś z glową nie w porządku. Bo normalny człowiek oczywiście bez
> trudu spod lektora wyłapuje najmniejszy nawet niuans obcojęzycznego
> tkestu.

<http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/styl_zycia_070620/styl_zycia_a_1.html>

A.
-- 
Gridneff: So the point is to get the message across, 
without saying in so many words: You stupid fucking morons, 
you're learning fucking elf languages!
Pan for Windows (beta) - <http://panbuilds.googlepages.com>
Re: tragiczny oversound
#29398
Author: Jan Rudziński
Date: Wed, 20 Jun 2007 14:21
29 lines
2011 bytes
Cześć wszystkim

Dnia 2007-06-20 13:11, Użytkownik Artur Jachacy napisał:

>> 3. Ja osobiście nienawidzę ohydnego lektora, ale jestem w mniejszości.
>> Dowiedziałem się, że jeśli lektor mi przeszkodza w usłyszeniu pełnego
>> tekstu oryginału  i w rozkoszowaniu się oryginalnym aktorstwem, to widać
>> mam coś z glową nie w porządku. Bo normalny człowiek oczywiście bez
>> trudu spod lektora wyłapuje najmniejszy nawet niuans obcojęzycznego
>> tkestu.
> 
> <http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/styl_zycia_070620/styl_zycia_a_1.html>
> 
> A.

"Wykonują zawód coraz mniej popularny na Zachodzie,".
A kiedy na Zachodzie zawód lektora do filmów fabularnych w ogóle istniał?

"W latach 80. lektorzy telewizyjni czytali filmy na żywo. [...] Od 15 
lat lektorzy nagrywają tłumaczenie."

Panu się coś przesunęło. O jakieś 25 lat.


-- 
Pozdrowienia
  Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads