🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.polszczyzna
13 messages
13 total messages Started by Polman Fri, 26 Dec 2014 21:14
Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124388
Author: Polman
Date: Fri, 26 Dec 2014 21:14
3 lines
1010 bytes
Jakas literatura lub wskazowki? Polski to ciezki jezyk
wiec jak wogole odpowiednio do tego podejsc?
Musze dziewczyne nauczyc bo jedziemy na dluzsze wakacje do Polski )
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124390
Author: Stokrotka
Date: Sat, 27 Dec 2014 10:03
12 lines
1298 bytes
>Jakas literatura lub wskazowki? Polski to ciezki jezyk
>wiec jak wogole odpowiednio do tego podejsc?
>Musze dziewczyne nauczyc bo jedziemy na dluzsze wakacje do Polski )

Zacznij od bardzu czerwonego kiszonego i piernika.
:)

-- 
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, czesto nielogiczny, ktury ludzie ociezali umyslowo,
nazucaja bezmyslnie nastepnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124392
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sat, 27 Dec 2014 11:43
17 lines
1608 bytes
"Stokrotka" m7m05p$rs3$1@usenet.news.interia.pl

>>Jakas literatura lub wskazowki? Polski to ciezki jezyk
>>wiec jak wogole odpowiednio do tego podejsc?
>>Musze dziewczyne nauczyc bo jedziemy na dluzsze wakacje do Polski )

> Zacznij od bardzu czerwonego kiszonego i piernika.
> :)

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.google.android.apps.translate&hl=pl

-- 
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
   `-:`-'.'.  '`\.'`.'    ~'~'~'~'~'~'~'~'~    o.`.,
  o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/.... 
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124393
Author: FEniks
Date: Sat, 27 Dec 2014 18:56
15 lines
1749 bytes
W dniu 2014-12-26 o 22:14, Polman pisze:
> Jakas literatura lub wskazowki? Polski to ciezki jezyk
> wiec jak wogole odpowiednio do tego podejsc?
> Musze dziewczyne nauczyc bo jedziemy na dluzsze wakacje do Polski )

Normalnie, tak jak się uczy każdego języka obcego. Jeśli tylko na 
wakacje, to najlepiej bez głębszego wdawania się w gramatykę, tylko 
uczyć w oparciu o słownictwo i sytuacje komunikacyjne. Podręczników do 
nauki języka polskiego jest całkiem sporo (także w internecie), a 
najlepiej wybrać właśnie taki oparty na komunikacyjnej metodzie, np. 
"Miło mi panią poznać". Są tam tłumaczenia dialogów m.in. na angielski 
(nie wiem, jak tam z jakością tych tłumaczeń), skrótowe tabele i uwagi 
gramatyczne na końcu. Bez Twojej pomocy jednak raczej się nie obędzie.

Ewa
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124395
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sat, 27 Dec 2014 23:15
43 lines
2244 bytes
Pani Ewa napisała:

>> Jakas literatura lub wskazowki? Polski to ciezki jezyk
>> wiec jak wogole odpowiednio do tego podejsc?
>> Musze dziewczyne nauczyc bo jedziemy na dluzsze wakacje do Polski )
>
> Normalnie, tak jak się uczy każdego języka obcego. Jeśli tylko na 
> wakacje, to najlepiej bez głębszego wdawania się w gramatykę, tylko 
> uczyć w oparciu o słownictwo i sytuacje komunikacyjne.

Słuszna uwaga. Kwestia doboru sytuacji i związanych z nią dialogów
użytych w dydaktyce poruszana już była w literaturze przedmiotu.
Tu akurat z perspektywy odwrotnej, ale cóż to szkodzi:


   Czy twój ojciec pali fajkę?

   Tak mój ojciec pali fajkę
   Yes, my father smokes the pipe

   powtórz to zdanie
   otworzy ci ono
   o-
   knonaświat
   Gdy będziesz siedział na Broadwayu
   w barze piękniejszym niż oczy szatana
   spytają cię niezawodnie
   czy twój ojciec pali fajkę
   wtedy odpowiedz z uśmiechem

   Yes, my father smokes pipe

   Widzisz jak to będzie cudownie



Jarek

-- 
Tu na Manhattanie                      |      bo to z Greenwitch Village
seks i rozpasanie                      |      zwolennicy Mao
-- Czy to nie kolęda?                  |      "Księżyc nad Bilbao"
-- Na pewno się mylisz                 |      śpiewają
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124413
Author: Stokrotka
Date: Sun, 28 Dec 2014 13:56
25 lines
2166 bytes
> Normalnie, tak jak się uczy każdego języka obcego. Jeśli tylko na wakacje, 
> to najlepiej bez głębszego wdawania się w gramatykę, tylko uczyć w oparciu 
> o słownictwo i sytuacje komunikacyjne. Podręczników do nauki języka 
> polskiego jest całkiem sporo (także w internecie), a najlepiej wybrać 
> właśnie taki oparty na komunikacyjnej metodzie, np. "Miło mi panią 
> poznać". Są tam tłumaczenia dialogów m.in. na angielski

Wydaje mi się, że wybranie podręcznika zależy od języka ojczystego
osoby uczącej się, i od tego jakie języki już zna.
Inaczej będzie się uczył Azjata, inaczej Ukrainiec czy inny słowianin, a 
inaczej Amerykanin.

Ma to wpływ i na słownictwo (łatwiej uczyć się słownictwa o podobnym 
rdzeniu),
czytanie i pisanie (fontyka), no i na gramatykę.
Wymowy się nie czepiaj w żadym języku.
Zwłaszcza w takiej sytuacji (wyjazd na wakacje) należy weksponować 
podobieństwa,
a nie inności języka, dlatego wybranie właściwego podręcznika jest niezwykle 
ważne.

-- 
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124399
Author: FEniks
Date: Sun, 28 Dec 2014 15:44
26 lines
2141 bytes
W dniu 2014-12-28 o 00:15, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>> Jakas literatura lub wskazowki? Polski to ciezki jezyk
>>> wiec jak wogole odpowiednio do tego podejsc?
>>> Musze dziewczyne nauczyc bo jedziemy na dluzsze wakacje do Polski )
>> Normalnie, tak jak się uczy każdego języka obcego. Jeśli tylko na
>> wakacje, to najlepiej bez głębszego wdawania się w gramatykę, tylko
>> uczyć w oparciu o słownictwo i sytuacje komunikacyjne.
> Słuszna uwaga. Kwestia doboru sytuacji i związanych z nią dialogów
> użytych w dydaktyce poruszana już była w literaturze przedmiotu.
> Tu akurat z perspektywy odwrotnej, ale cóż to szkodzi:
>
>
>     Czy twój ojciec pali fajkę?
>
>     Tak mój ojciec pali fajkę
>     Yes, my father smokes the pipe

Dlatego dobór sytuacji najlepiej opracować równocześnie z planowaniem 
wakacji. Chociaż i to nie gwarantuje pełnego sukcesu, bo jeśli ktoś 
zaplanuje rozmowy filozoficzne o życiu, to może do wakacji nie zdążyć 
opanować słownictwa oraz potrzebnych konstrukcji gramatycznych. Chyba że 
w wersji skróconej, np.: "na zdrowie!"

Ewa
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124419
Author: FEniks
Date: Sun, 28 Dec 2014 15:45
16 lines
1924 bytes
W dniu 2014-12-28 o 14:56, Stokrotka pisze:
>> Normalnie, tak jak się uczy każdego języka obcego. Jeśli tylko na 
>> wakacje, to najlepiej bez głębszego wdawania się w gramatykę, tylko 
>> uczyć w oparciu o słownictwo i sytuacje komunikacyjne. Podręczników 
>> do nauki języka polskiego jest całkiem sporo (także w internecie), a 
>> najlepiej wybrać właśnie taki oparty na komunikacyjnej metodzie, np. 
>> "Miło mi panią poznać". Są tam tłumaczenia dialogów m.in. na angielski
>
> Wydaje mi się, że wybranie podręcznika zależy od języka ojczystego
> osoby uczącej się, i od tego jakie języki już zna.
> Inaczej będzie się uczył Azjata, inaczej Ukrainiec czy inny słowianin, 
> a inaczej Amerykanin.

Wydaje mi się, że to zostało powiedziane już w tytule.

Ewa
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124402
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 28 Dec 2014 17:22
36 lines
2669 bytes
Pani Ewa napisała:

>>>> Jakas literatura lub wskazowki? Polski to ciezki jezyk
>>>> wiec jak wogole odpowiednio do tego podejsc?
>>>> Musze dziewczyne nauczyc bo jedziemy na dluzsze wakacje do Polski )
>>> Normalnie, tak jak się uczy każdego języka obcego. Jeśli tylko na
>>> wakacje, to najlepiej bez głębszego wdawania się w gramatykę, tylko
>>> uczyć w oparciu o słownictwo i sytuacje komunikacyjne.
>> Słuszna uwaga. Kwestia doboru sytuacji i związanych z nią dialogów
>> użytych w dydaktyce poruszana już była w literaturze przedmiotu.
>> Tu akurat z perspektywy odwrotnej, ale cóż to szkodzi:
>>
>>
>>     Czy twój ojciec pali fajkę?
>>
>>     Tak mój ojciec pali fajkę
>>     Yes, my father smokes the pipe
>
> Dlatego dobór sytuacji najlepiej opracować równocześnie z planowaniem 
> wakacji. Chociaż i to nie gwarantuje pełnego sukcesu, bo jeśli ktoś 
> zaplanuje rozmowy filozoficzne o życiu, to może do wakacji nie zdążyć 
> opanować słownictwa oraz potrzebnych konstrukcji gramatycznych. Chyba
> że w wersji skróconej, np.: "na zdrowie!"

Nie popadajmy w pesymizm, nie załamujmy się. Istnieje wiele pomocy
naukowych, pozwalających na opanowanie języka w takim stopniu, że
i w uczonych dysputach będzie można zabierać głos. Weźmy choćby
taki przykład: http://www.mm.pl/~rados/tresc/gener.html

Jarek

-- 
Nie zaciemniajmy horyzontów myśli współczesnej. Na przykład Majewski.
Nie zaciemnia. Zerwijmy z tym chwiejnym balansowaniem na krawędzi
egzystencjalizmu i wegetarianizmu. Skończmy, skorygujmy i skonfrontujmy.
Na przykład Majewski. Skończył, skorygował, a teraz konfrontuje.
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124422
Author: Stokrotka
Date: Sun, 28 Dec 2014 17:42
25 lines
2213 bytes
>W dniu 2014-12-28 o 14:56, Stokrotka pisze:
>>> Normalnie, tak jak się uczy każdego języka obcego. Jeśli tylko na 
>>> wakacje, to najlepiej bez głębszego wdawania się w gramatykę, tylko 
>>> uczyć w oparciu o słownictwo i sytuacje komunikacyjne. Podręczników do 
>>> nauki języka polskiego jest całkiem sporo (także w internecie), a 
>>> najlepiej wybrać właśnie taki oparty na komunikacyjnej metodzie, np. 
>>> "Miło mi panią poznać". Są tam tłumaczenia dialogów m.in. na angielski
>>
>> Wydaje mi się, że wybranie podręcznika zależy od języka ojczystego
>> osoby uczącej się, i od tego jakie języki już zna.
>> Inaczej będzie się uczył Azjata, inaczej Ukrainiec czy inny słowianin, a 
>> inaczej Amerykanin.
>
> Wydaje mi się, że to zostało powiedziane już w tytule.

Idzie mi o to w tym wywodzie, by wybrać podręcznik z masy rynkowej
nie jakiś dowolny, a typowo amerykański, jeśli polski jest jej obcym 
językiem.
I że to wybieranie jest ważne.

-- 
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124404
Author: FEniks
Date: Sun, 28 Dec 2014 20:21
36 lines
2813 bytes
W dniu 2014-12-28 o 18:22, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>>>> Jakas literatura lub wskazowki? Polski to ciezki jezyk
>>>>> wiec jak wogole odpowiednio do tego podejsc?
>>>>> Musze dziewczyne nauczyc bo jedziemy na dluzsze wakacje do Polski )
>>>> Normalnie, tak jak się uczy każdego języka obcego. Jeśli tylko na
>>>> wakacje, to najlepiej bez głębszego wdawania się w gramatykę, tylko
>>>> uczyć w oparciu o słownictwo i sytuacje komunikacyjne.
>>> Słuszna uwaga. Kwestia doboru sytuacji i związanych z nią dialogów
>>> użytych w dydaktyce poruszana już była w literaturze przedmiotu.
>>> Tu akurat z perspektywy odwrotnej, ale cóż to szkodzi:
>>>
>>>
>>>      Czy twój ojciec pali fajkę?
>>>
>>>      Tak mój ojciec pali fajkę
>>>      Yes, my father smokes the pipe
>> Dlatego dobór sytuacji najlepiej opracować równocześnie z planowaniem
>> wakacji. Chociaż i to nie gwarantuje pełnego sukcesu, bo jeśli ktoś
>> zaplanuje rozmowy filozoficzne o życiu, to może do wakacji nie zdążyć
>> opanować słownictwa oraz potrzebnych konstrukcji gramatycznych. Chyba
>> że w wersji skróconej, np.: "na zdrowie!"
> Nie popadajmy w pesymizm, nie załamujmy się. Istnieje wiele pomocy
> naukowych, pozwalających na opanowanie języka w takim stopniu, że
> i w uczonych dysputach będzie można zabierać głos. Weźmy choćby
> taki przykład: http://www.mm.pl/~rados/tresc/gener.html

Można zatem opracować podobne pomoce na różne inne tematy.
A potem zastosować metody nauczania mniej lub bardziej skuteczne, np.:

https://www.youtube.com/watch?v=tSGPpj1bWI0

NB ten poprawiacz też niewiele lepszy.

Ewa
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124405
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 28 Dec 2014 20:56
26 lines
2208 bytes
Pani Ewa napisała:

>> Nie popadajmy w pesymizm, nie załamujmy się. Istnieje wiele pomocy
>> naukowych, pozwalających na opanowanie języka w takim stopniu, że
>> i w uczonych dysputach będzie można zabierać głos. Weźmy choćby
>> taki przykład: http://www.mm.pl/~rados/tresc/gener.html
>
> Można zatem opracować podobne pomoce na różne inne tematy.
> A potem zastosować metody nauczania mniej lub bardziej skuteczne, np.:
>
> https://www.youtube.com/watch?v=tSGPpj1bWI0
>
> NB ten poprawiacz też niewiele lepszy.

Gdy się popadnie w konflikt z władzą mówiąca innym językiem, to wtedy
najlepiej po swojej stronie mieć autorytety naukowe:

http://www.sadeczanin.info/wiadomosci,5/stary-pierdola-i-strudel-wiedenski-czyli-sentyment-za-galicja,28777,archiwum

Jarek

-- 
Więc pamiętaj, gdy chodząc po domach na obiady usłyszysz, że pan cesarz jest
bydlę, albo co innego, to przyjdź do mnie i powiedz mi o tym. Dostaniesz
dziesiątkę, a jeśli będzie ktoś mówił, że wojny nie wygramy, to tak samo
przyjdziesz do mnie i powiesz mi, kto to mówił, i znowuż dostaniesz dziesiątkę.
Re: Jak nauczyc amerykanke polskiego?
#124406
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Mon, 29 Dec 2014 01:09
55 lines
3284 bytes
"FEniks" 54a02573$0$2153$65785112@news.neostrada.pl

> zaplanuje rozmowy filozoficzne o życiu, to może do wakacji nie zdążyć

IMO język jest interfejsem, za którym schowane są myśli. ,,Poważne''
rozmowy mogą być trudne nie tylko z powodu różnych języków, ale także
(a raczej -- tylko/jedynie; czy choćby -- głownie) z powodu braku treści
do wypowiedzenia/przekazania, czy do wymiany w ogóle. :)

Jakoś nawet z Madziarami rozmawiałem bez trudu -- o ile miałem
wspólny temat. :) (na przykład potrzebny był mi bilet autobusowy)


Ogólne zasady są te same -- słowa układane w zdania złożone z podmiotu
i orzeczenia oraz dodatków takich jak dopełnienia czy przydawki...
Polski język jest mniej rygorystyczny od angielskiego, przez co
jest też mniej jednoznaczny:

  misie lubią dzieci.

Natomiast odmiana (deklinacja czy koniugacja) jest silniej
rozbudowana w polskim niż w angielskim.

IMO ogromnym problem (nie tylko w języku?) jest niedobór czasowy. ;)
Anglik ma do wyboru masę czasów, gdy tymczasem ;) Polak ma do dyspozycji
tylko pięć ;) czasów:

 -- zaprzeszły ;)
 -- przeszły
 -- teraźniejszy
 -- przyszły
 -- najwyższy ;)

IMO polski język jest dobrym odzwierciedleniem polskiego (pokrętnego)
myślenia i Anglikowi czy Amerykaninowi najtrudniej opanować właśnie
pokrętną filozofię życia, wyrażaną pokrętnym językiem polskim:

  'opodal' znaczy tyle co 'nie opodal'
  'fraud' to po polsku 'defraudacja', choć ogólnie przedrostek de-
      oznacza odwracanie procesu: destrukcja, demontaż, demobilizacja
   'nie ma nikogo' znaczy tyle co 'jest nikt'
   (co znaczy: 'nigdzie nigdy nikogo nie ma'? -- trudno zgadnąć)
   'nigdy nic nie wiadomo' znaczy tyle co 'ble, ble, ble...'

-=-

IMO z Amerykanką należy zacząć rozmowę od zdań najprostszych, ograniczając
kwiecistość wypowiedzi a koncentrując się na samej treści. :)

-- 
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
   `-:`-'.'.  '`\.'`.'    ~'~'~'~'~'~'~'~'~    o.`.,
  o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/.... 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads