Thread View: pl.hum.pisarstwo
18 messages
18 total messages
Started by Marek Krukowski
Fri, 29 Nov 2002 13:09
Propozycja zmiany nazwy
Author: Marek Krukowski
Date: Fri, 29 Nov 2002 13:09
Date: Fri, 29 Nov 2002 13:09
18 lines
1810 bytes
1810 bytes
Niestety nie brałem udziału w dyskusji nad powstaniem tej grupy i nie miałem szansy wyśmiania tego najbardziej poronionego z wszystkich pomysłów, z jakimi się w życiu spotkałem, a jedynie możność zagłosowania przeciw. Z niejasnych dla mnie jednak względów znalazło się dość naiwnych, by ten potworek powstał. Efekty już widać - i z radością mogę stwierdzić, że są dużo bardziej paranoiczne nawet niż te, których oczekiwałem. W związku z tym, choć jest to głos znacznie spóźniony, proponuję jednak podjąć jak najszybciej dziełania zapobiegawcze, a zwłaszcza zmierzające do umieszczenia grupy na właściwym miejscu w hierarchii polskiego Usenetu, tak, by jak najbardziej zminimalizować nieuniknione szkody, jakie polskiej kulturze i ogólnoludzkiej cywilizacji przyniesie istnienie tego forum. Niniejszym wnioskuję o zmianę nazwy pl.hum.pisarstwo na dużo bardziej adekwatną pl.sci.medycyna.pisarstwo . Marek Krukowski -- Dobry pisarz to martwy pisarz.
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Adam Podstawczynski
Date: Fri, 29 Nov 2002 12:46
Date: Fri, 29 Nov 2002 12:46
28 lines
2078 bytes
2078 bytes
W artykule <3DE7670B.262612FE@use.pl> Marek Krukowski napisał(a): > > Niestety nie brałem udziału w dyskusji nad powstaniem tej grupy i nie miałem > szansy wyśmiania tego najbardziej poronionego z wszystkich pomysłów, z jakimi > się w życiu spotkałem, a jedynie możność zagłosowania przeciw. Z niejasnych > dla mnie jednak względów znalazło się dość naiwnych, by ten potworek powstał. > Efekty już widać - i z radością mogę stwierdzić, że są dużo bardziej > paranoiczne nawet niż te, których oczekiwałem. > W związku z tym, choć jest to głos znacznie spóźniony, proponuję jednak > podjąć jak najszybciej dziełania zapobiegawcze, a zwłaszcza zmierzające do > umieszczenia grupy na właściwym miejscu w hierarchii polskiego Usenetu, tak, > by jak najbardziej zminimalizować nieuniknione szkody, jakie polskiej kulturze > i ogólnoludzkiej cywilizacji przyniesie istnienie tego forum. > Niniejszym wnioskuję o zmianę nazwy pl.hum.pisarstwo na dużo bardziej > adekwatną pl.sci.medycyna.pisarstwo . > > Marek Krukowski > > -- > Dobry pisarz to martwy pisarz. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ A tę bzdurę dodał ci jakiś automat, czy rzeczywiście ją wyznajesz? -- Adam Podstawczynski slownik.7thguard.net
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Marek Krukowski
Date: Fri, 29 Nov 2002 19:58
Date: Fri, 29 Nov 2002 19:58
12 lines
1268 bytes
1268 bytes
Adam Podstawczynski wrote: > > Dobry pisarz to martwy pisarz. > A tę bzdurę dodał ci jakiś automat, czy rzeczywiście ją > wyznajesz? Po pierwsze, tnij cytaty, po drugie - jeżeli potraktować ją cum grano salis - to rzeczywiście ją wyznaję. Bo przezcież mam świadomość, że są też całkiem dobrzy pisarze, którzy wcale jeszcze nie umarli, a jedynie przestali pisać. Marek Krukowski
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Oiolosse
Date: Sat, 30 Nov 2002 11:21
Date: Sat, 30 Nov 2002 11:21
19 lines
1794 bytes
1794 bytes
> Po pierwsze, tnij cytaty, po drugie - jeżeli potraktować ją cum grano salis - > to rzeczywiście ją wyznaję. Bo przezcież mam świadomość, że są też całkiem > dobrzy pisarze, którzy wcale jeszcze nie umarli, a jedynie przestali pisać. oj wybacz: imho grupka jest potrzebna. Badzmy szczerzy - kiedy wysylam 5 kilowy post na pl.rec.muzyka badz pl.rec.gry.komputerowe [siakas recenzja plyty, czy cus] to czyta go 5 osob, a odpowiada jedna... Nie mam mowy o jakimkolwiek "rozwoju"... A co z ludzmi, ktorzy pisza mniej "rozrywkowo"? IMHO dla nich jest ta grupa. -- Oiolosse http://www.deviantart.com/deviation/724493 oio@tolkien.ru http://oiolosse.republika.pl "Living, Breathing - organic music without lyrics" -- Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Odp: Propozycja zmiany nazwy
Author: Tomaszek
Date: Sat, 30 Nov 2002 13:43
Date: Sat, 30 Nov 2002 13:43
15 lines
1334 bytes
1334 bytes
Użytkownik Marek Krukowski <krukowski@use.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3DE7670B.262612FE@use.pl... [...] > Niniejszym wnioskuję o zmianę nazwy pl.hum.pisarstwo na dużo bardziej > adekwatną pl.sci.medycyna.pisarstwo . Pod tym, co wyciąłem, mógłbym się sam podpisać. Zostawiłem propozycję zmiany nazwy, bo się nie zgadzam (się). Po pierwsze - przebieg dotychczasowych dyskusji jak najbardziej kwalifikuje grupę do domeny hum (jest par excellence humorystyczna), po drugie - dziwi pozostawienie w Twojej propozycji słówka 'pisarstwo'. Moja propozycja nowej nazwy: pl.hum.odupiemaryni. Tomaszek
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Mark Robert Falzmann
Date: Sat, 30 Nov 2002 20:58
Date: Sat, 30 Nov 2002 20:58
60 lines
2894 bytes
2894 bytes
>Niestety nie brałem udziału w dyskusji nad powstaniem tej grupy i nie miałem
>szansy wyśmiania tego najbardziej poronionego z wszystkich pomysłów, z jakimi
>się w życiu spotkałem, a jedynie możność zagłosowania przeciw.
Wyjasnij, prosze, co jest "poronionego" w tym pomysle?
> Z niejasnych
>dla mnie jednak względów znalazło się dość naiwnych, by ten potworek powstał.
Potworek?
Mocno powiedziane.
Z gory dyskredytujesz mlode talenty i ludzi pragnacych pisac dobrze oraz
dyskutowac o sztuce rzezbienia slowem "wyobrazen" w mysli czytelnika.
Obrazasz i pomiatasz.
>Efekty już widać - i z radością mogę stwierdzić, że są dużo bardziej
>paranoiczne nawet niż te, których oczekiwałem.
Bredzisz.
Ta grupa dopiero sie rozwija i troche zajmie czasu nim stanie sie znana i
zgromadzi wlasciwych ludzi, piszacych na wlasciwe tematy - czyli - zwiazane z
tematem.
Zas tak zwany dryf tematyczny lub watki nie zwiazane z ta grupa, sa
spodziewane i bez moderatora, nie do unikniecia.
>W związku z tym, choć jest to głos znacznie spóźniony, proponuję jednak
>podjąć jak najszybciej dziełania zapobiegawcze, a zwłaszcza zmierzające do
>umieszczenia grupy na właściwym miejscu w hierarchii polskiego Usenetu, tak,
>by jak najbardziej zminimalizować nieuniknione szkody, jakie polskiej
>kulturze
>i ogólnoludzkiej cywilizacji przyniesie istnienie tego forum.
No, tos kolego przywalil jak chory na dezynterie w duzy kubel.
Polska Kultura.
Ogolnoludzka Cywilizacja.
Szkody wynikajace dla w/w z istnienia TEJ grupy.
Cos ci sie pomerdalo.
Jest odwrotnie.
Jesli dzieki tej grupie dorobimy sie bodaj jednej lub jednego pisarza lub
literata, to chwala tym co glosowali za zaistnieniem i stworzeniem grupy
pl.hum.pisarstwo.
M.R.F
>Niniejszym wnioskuję o zmianę nazwy pl.hum.pisarstwo na dużo bardziej
>adekwatną pl.sci.medycyna.pisarstwo .
>
>Marek Krukowski
>
>
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Marek Krukowski
Date: Sun, 01 Dec 2002 00:23
Date: Sun, 01 Dec 2002 00:23
20 lines
1852 bytes
1852 bytes
Tomaszek wrote: > Pod tym, co wyciąłem, mógłbym się sam podpisać. Zostawiłem > propozycję zmiany nazwy, bo się nie zgadzam (się). Po > pierwsze - przebieg dotychczasowych dyskusji jak > najbardziej kwalifikuje grupę do domeny hum (jest par > excellence humorystyczna), Niestety, moja propozycja zrodziła się z pewnych przemyśleń, wobec czego przebieg dyskusji jakie miały miejsce na tym forum przed jej nadesłaniem w żaden sposób nie mógł oddziałać na jej kształt. > po drugie - dziwi pozostawienie > w Twojej propozycji słówka 'pisarstwo'. Moja propozycja > nowej nazwy: pl.hum.odupiemaryni. A tu już nie mogę się zgodzić, bo mi właśnie słowo "pisarstwo" wydaje się w tej całej historii najbardziej humorystyczne. Marek Krukowski
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Marek Krukowski
Date: Sun, 01 Dec 2002 02:27
Date: Sun, 01 Dec 2002 02:27
74 lines
3845 bytes
3845 bytes
Mark Robert Falzmann wrote: > >Niestety nie brałem udziału w dyskusji nad powstaniem tej > >grupy i nie miałem szansy wyśmiania tego najbardziej ; > >poronionego z wszystkich pomysłów, z jakimi > >się w życiu spotkałem, a jedynie możność zagłosowania > >przeciw. > > Wyjasnij, prosze, co jest "poronionego" w tym pomysle? Zmierza do zwiększenia produkcji literackiej. Jakby nie była i tak zbyt duża. > > Z niejasnych > > dla mnie jednak względów znalazło się dość naiwnych, by > > ten potworek powstał. > > Potworek? > Mocno powiedziane. A bo jednak nazwa grupy poświęconej pisaniu powinna być jako tako napisana. Inaczej jest obciach. A to "pisarstwo" to jest naprawdę spory obciach. Ale może powinienem się cieszyć bo mogło przecież być "byciem wieszczem i rząd dusz" > Z gory dyskredytujesz mlode talenty i ludzi pragnacych > pisac dobrze oraz dyskutowac o sztuce rzezbienia slowem >"wyobrazen" w mysli czytelnika. Mi mogą być nawet sympatyczne młode talenty literackie, ale akurat na tyle, na ile byłby mi sympatyczny ktoś, kto nauczył by się rozniecać ogień przez pocieranie o siebie dwóch kawałków drewna. Jedno i drugie to umiejętności bez wątpienia zasługująca na podziw. I co z tego? > Obrazasz i pomiatasz. Ostrzegam i przygotowuję na ciosy. > >Efekty już widać - i z radością mogę stwierdzić, że są > >dużo bardziej paranoiczne nawet niż te, których > >oczekiwałem. > Bredzisz. > Ta grupa dopiero sie rozwija i troche zajmie czasu nim > stanie sie znana i zgromadzi wlasciwych ludzi, piszacych na > wlasciwe tematy - czyli - zwiazane z tematem. > Zas tak zwany dryf tematyczny lub watki nie zwiazane z ta > grupa, sa spodziewane i bez moderatora, nie do unikniecia. Jestem akurat osobą jak najmniej przeciwną dryfom, byle to był dryf w jakąkolwiek stronę, a nie bezmyślne rozpłynięcie się w hihocie. > >W związku z tym, choć jest to głos znacznie spóźniony, > >proponuję jednak podjąć jak najszybciej dziełania > >zapobiegawcze, a zwłaszcza zmierzające do > >umieszczenia grupy na właściwym miejscu w hierarchii > >polskiego Usenetu, tak, by jak najbardziej zminimalizować > >nieuniknione szkody, jakie polskiej kulturze i > >ogólnoludzkiej cywilizacji przyniesie istnienie tego > >forum. > No, tos kolego przywalil jak chory na dezynterie w duzy > kubel. > Polska Kultura. > Ogolnoludzka Cywilizacja. > Szkody wynikajace dla w/w z istnienia TEJ grupy. > Cos ci sie pomerdalo. > Jest odwrotnie. > Jesli dzieki tej grupie dorobimy sie bodaj jednej lub > jednego pisarza lub literata, to chwala tym co glosowali za > zaistnieniem i stworzeniem grupy pl.hum.pisarstwo. A bo widzisz, taką sytuację ja właśnie nazywam szkodą. Bo Ty z jakiegoś względu wierzysz, że ilość pisania przejdzie w końcu w jakość, a ja jestem przekonany, że musi przejść w bełkot. Marek Krukowski
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Adela
Date: Mon, 02 Dec 2002 11:58
Date: Mon, 02 Dec 2002 11:58
44 lines
2912 bytes
2912 bytes
"Marek Krukowski" <krukowski@use.pl> wrote in message news:3DE97372.D0D6FF13@use.pl... > Mark Robert Falzmann wrote: > > > >Niestety nie brałem udziału w dyskusji nad powstaniem tej > > >grupy i nie miałem szansy wyśmiania tego najbardziej ; > > >poronionego z wszystkich pomysłów, z jakimi > > >się w życiu spotkałem, a jedynie możność zagłosowania > > >przeciw. > > > > Wyjasnij, prosze, co jest "poronionego" w tym pomysle? > > Zmierza do zwiększenia produkcji literackiej. Jakby nie była i tak zbyt duża. Ale przepraszam, co jest w tym zlego, ze ludzie duzo pisza? Jak dla mnie to tylko radosc. Poniewaz literature traktuje jako jedna z form ekspresji wlasnej -- raczej trudniejsza niz latwiejsza, wymagajaca pewnej samodyscypliny i innych "przymiotow", cieszy mnie tym bardziej ze coraz wiecej ludzi chce pisac. Bardzo podoba mi sie podejscie gdzie w szkolach (np w USA) zamiast zniechecac do pisania (jak u nas) dzieciaki sa zachecane do wyrazania siebie i swoich problemow na pismie. Pisanie moim zdaniem ma w pierwszej kolejnosci sluzyc pisarzowi (mam miec poczucie satysfakcji ze wyrazil to, co chcial), w drugiej czytelnikowi (ma miec poczucie, ze nie ogranicza go nic w rodzaju intencji autora itp w rozumieniu dziela -- ma patrzec jakie elementy z dziela juz zna, jakie sa dla niego nowe -- i co mu to robi -- wkurza? zachwyca? zostawia obojetnym?) a dopiero na samym koncu -- Literaturze rozumianej jako twor abstrakcyjny. Dla mnie czytanie i pisanie to dwa akty kreacji. Oba aktywne i oba przynoszace nieslychana satysfakcje tylko wtedy jesli robione z milosci, i checi wyrazenia/odczytania czegos nowego. Nie rozumiem nawolywan w imie Literatury -- ze ludzie pisza za duzo, to co pisza to belkot, a to generalnie szkodzi Literaturze. *adela* -- http://out-of-season.blog.pl http://kobietytworza.w.interia.pl/home.html I'm not disorganised; I'm polychronic. A committee is a cul-de-sac down which ideas are lured and then quietly strangled. -Barnett Cocks
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Adam Podstawczynski
Date: Mon, 02 Dec 2002 12:54
Date: Mon, 02 Dec 2002 12:54
16 lines
1577 bytes
1577 bytes
W artykule <asfhtv$jhv$1@flis.man.torun.pl> Adela napisał(a): > > Ale przepraszam, co jest w tym zlego, ze ludzie duzo pisza? Jak dla mnie to > tylko radosc. Poniewaz literature traktuje jako jedna z form ekspresji > wlasnej -- raczej trudniejsza niz latwiejsza, wymagajaca pewnej > samodyscypliny i innych "przymiotow", cieszy mnie tym bardziej ze coraz > wiecej ludzi chce pisac. Bardzo podoba mi sie podejscie gdzie w szkolach (np > w USA) zamiast zniechecac do pisania (jak u nas) dzieciaki sa zachecane do > wyrazania siebie i swoich problemow na pismie. Na czym dokładnie polega zachęcanie do pisania (w USA) i zniechęcanie do tego (u nas)? -- Adam Podstawczynski slownik.7thguard.net
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Adela
Date: Mon, 02 Dec 2002 15:16
Date: Mon, 02 Dec 2002 15:16
34 lines
2732 bytes
2732 bytes
"Adam Podstawczynski" <adam@english.w3.pl> wrote in message news:slrnaumlut.9q4.adam@adam.astral.lodz.pl... > Na czym dokładnie polega zachęcanie do pisania (w USA) i zniechęcanie > do tego (u nas)? Od razu zastrzegam ze nie wiem jak jest w szkolach polskich teraz -- jak ja chodzilam do szkoly to nie pamietam ani jednego zadania kreatywnego pisania -- krolowaly Nie zachecalo sie uczniow do ekspresji wlasnej, raczej do powielania schematow i tego co nauczyciel powiedzial, ze autor mial na mysli. Nie spotkalam sie z prowadzonym na terenie szkoly [podstawowel lub sredniej] kolkiem pisarskim, warsztatami tworczego pisania. Nie spotkalam sie z sytuacja, w ktorej uczen idzie do nauczyciela, pokazuje mu swoje utwory i dostaje rzetelna pomoc w tym jak ma poprawic, co zmienic itp. Nie spotkalam sie z propozycja nauczyciela wyslania gdzies do jakiegos periodyku utworow ucznia. Generalnie w Polsce widzialam raczej nauczycieli, ktorzy zabijali w uczniach wszelkie przejawy checi do pisania. Malo tego, pisanie w Polsce jest czyms wstydliwym, przynajmniej w szkole -- nie wypada(lo) sie przyznawac, ze lubi sie pisac i ze wiaze sie z tym jakies nadzieje na przyszlosc. W kilku szkolach w USA, ktore znam, takie sytuacje jak wyzej nie sa wcale wyjatkowe -- tam daje sie uczniom duzo zachety do wyrazania siebie poprzez pisanie. Jest mnostwo formalnych i nieformalnych kursow pisania -- sa grupy, spotykajace sie same z siebie by porozmawiac o tym co kto napisal. Generalnie panuje duzo bardziej pozytywna atmosfera wobec ludzi, ktorzy chca pisac. *adela* -- http://out-of-season.blog.pl I'm not disorganised; I'm polychronic. Your hair sends forth a sheen remniscent of a wounded man streaming bandage gauze from the highest church steeple.
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Adam Podstawczynski
Date: Mon, 02 Dec 2002 16:24
Date: Mon, 02 Dec 2002 16:24
56 lines
3987 bytes
3987 bytes
W artykule <asfthe$9fh$1@flis.man.torun.pl> Adela napisał(a): > > "Adam Podstawczynski" <adam@english.w3.pl> wrote in message > news:slrnaumlut.9q4.adam@adam.astral.lodz.pl... >> Na czym dokładnie polega zachęcanie do pisania (w USA) i zniechęcanie >> do tego (u nas)? > > Od razu zastrzegam ze nie wiem jak jest w szkolach polskich teraz -- jak ja > chodzilam do szkoly to nie pamietam ani jednego zadania kreatywnego > pisania -- krolowaly > Nie zachecalo sie uczniow do ekspresji wlasnej, raczej do powielania > schematow i tego co nauczyciel powiedzial, ze autor mial na mysli. Nie > spotkalam sie z prowadzonym na terenie szkoly [podstawowel lub sredniej] > kolkiem pisarskim, warsztatami tworczego pisania. Nie spotkalam sie z > sytuacja, w ktorej uczen idzie do nauczyciela, pokazuje mu swoje utwory i > dostaje rzetelna pomoc w tym jak ma poprawic, co zmienic itp. Nie spotkalam > sie z propozycja nauczyciela wyslania gdzies do jakiegos periodyku utworow > ucznia. Generalnie w Polsce widzialam raczej nauczycieli, ktorzy zabijali w > uczniach wszelkie przejawy checi do pisania. Malo tego, pisanie w Polsce > jest czyms wstydliwym, przynajmniej w szkole -- nie wypada(lo) sie > przyznawac, ze lubi sie pisac i ze wiaze sie z tym jakies nadzieje na > przyszlosc. Hę, nigdy ja ani żaden znajomy nie odczuł wstydu z tego, że coś chce napisać. Pamiętam, jak w podstawówce pisaliśmy nawet w zeszytach opowiadania SF na polski, potem w klasie czytaliśmy je na głos, a jeszcze przed lekcją -- sobie wzajemnie na korytarzu. Cieszyliśmy się, że wpadliśmy na rewelacyjne pomysły, o których nie wiedzieliśmy, że użył ich już dawno i Heinlein, i Asimov, i Lem. Żadnego strachu przed pisaniem nie czułem, a tylko nie wiedziałem jaki dziecinny jestem (i pewnie wciąż nie wiem). > W kilku szkolach w USA, ktore znam, takie sytuacje jak wyzej nie sa wcale > wyjatkowe -- tam daje sie uczniom duzo zachety do wyrazania siebie poprzez > pisanie. Jest mnostwo formalnych i nieformalnych kursow pisania -- sa grupy, > spotykajace sie same z siebie by porozmawiac o tym co kto napisal. > Generalnie panuje duzo bardziej pozytywna atmosfera wobec ludzi, ktorzy chca > pisac. > Ale czy to czasem nie przypomina trochę kółek dla kucharzy-amatorów? Pytam bez ironii, pytam naprawdę, bo w Stanach nie byłem. Czy to nie jest trochę taki spęd ludzi, którzy uczą się nie tyle pisać, co poprawnie składać zdania? Czy po takim kursie czasem nie wychodzi się ze znajomością poprawnego opisania człowieka z perspektywy żabiej, ale bez umiejętności wykorzystania pozyskanego narzędzia dla wyrażenia zamysłu? O ten brak zamysłu się boję. Ale może boję się niepotrzebnie, bo to tylko domysły. No i ta pozytywna atmosfera... to chyba nikomu nie może pomóc. A w czym może przeszkodzić oberwanie po twarzy raz tu raz tam? Pamiętaj, mowa o zawodach pisarskich, nie zawodach miłosnych (pun unintended ;). -- Adam Podstawczynski slownik.7thguard.net
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Adela
Date: Mon, 02 Dec 2002 16:26
Date: Mon, 02 Dec 2002 16:26
24 lines
1838 bytes
1838 bytes
"Adela" <phronesis@OD_SPAM_IACZpoczta.fm> wrote in message news:asfthe$9fh$1@flis.man.torun.pl... > > "Adam Podstawczynski" <adam@english.w3.pl> wrote in message > news:slrnaumlut.9q4.adam@adam.astral.lodz.pl... > > Na czym dokładnie polega zachęcanie do pisania (w USA) i zniechęcanie > > do tego (u nas)? > > Od razu zastrzegam ze nie wiem jak jest w szkolach polskich teraz -- jak ja > chodzilam do szkoly to nie pamietam ani jednego zadania kreatywnego > pisania -- krolowaly siermiezne wypracowania na tematy takie jak "Rola XYZ w tworczosci ZYX" gdzie koniecznie ustalona byla liczba stron (!) ktora trzeba bylo wyprodukowac. [ucielam -- przepraszam] *adela* -- http://out-of-season.blog.pl I'm not disorganised; I'm polychronic. You're slower than a herd of turtles stampeding through peanut butter. Margaret Atwood
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Adela
Date: Mon, 02 Dec 2002 16:51
Date: Mon, 02 Dec 2002 16:51
63 lines
4263 bytes
4263 bytes
"Adam Podstawczynski" <adam@english.w3.pl> wrote in message news:slrnaun28o.bo.adam@adam.astral.lodz.pl... > Hę, nigdy ja ani żaden znajomy nie odczuł wstydu z tego, że coś chce > napisać. Pamiętam, jak w podstawówce pisaliśmy nawet w zeszytach > opowiadania SF na polski, potem w klasie czytaliśmy je na głos, a > jeszcze przed lekcją -- sobie wzajemnie na korytarzu. Cieszyliśmy się, > że wpadliśmy na rewelacyjne pomysły, o których nie wiedzieliśmy, że > użył ich już dawno i Heinlein, i Asimov, i Lem. Żadnego strachu przed > pisaniem nie czułem, a tylko nie wiedziałem jaki dziecinny jestem (i > pewnie wciąż nie wiem). A to mnie akurat bardzo cieszy. Ja pamietam z czasow szkolnych raczej wstydliwie ukrywane wiersze kolegi z klasy, ktore gdy dostaly sie w niepowolane rece innych kolegow staly sie powodem wysmiewania go na forum publicznym. Pewnie kwestia pokoleniowa -- jak ja chodzilam do szkoly to nikomu sie raczej nie snilo zeby na polskim s-f przerabiac. Dobrze, ze sie zmienia. > > Ale czy to czasem nie przypomina trochę kółek dla kucharzy-amatorów? > Pytam bez ironii, pytam naprawdę, bo w Stanach nie byłem. Czy to nie > jest trochę taki spęd ludzi, którzy uczą się nie tyle pisać, co > poprawnie składać zdania? Czy po takim kursie czasem nie wychodzi się > ze znajomością poprawnego opisania człowieka z perspektywy żabiej, ale > bez umiejętności wykorzystania pozyskanego narzędzia dla wyrażenia > zamysłu? O ten brak zamysłu się boję. Ale może boję się niepotrzebnie, > bo to tylko domysły. Zamyslu nikt czlowieka nie nauczy jesli sam go nie ma, ale takie kursy tez i nie maja takiego celu: ucza warsztatu i pokazuja mnostwo pisarskich mozliwosci. Mysle ze dla tych co maja zamysl, talent, iskre boza czy jak to zwal, nie straca na warsztatach, tylko zyskaja. A ci, ktorzy zamyslu nie maja -- tez nic nie straca -- jesli lubia pisac i sprawia im to przyjemnosc -- przezyja fantastyczna przygode, moze cos odkryja w sobie, jakas nowa prawde o sobie samych -- nie koniecznie jako o pisarzach. > > No i ta pozytywna atmosfera... to chyba nikomu nie może pomóc. A w > czym może przeszkodzić oberwanie po twarzy raz tu raz tam? Pamiętaj, > mowa o zawodach pisarskich, nie zawodach miłosnych (pun unintended ;). To zalezy jakie sie ma podejscie do literatury -- ja uwazam ze to jest fantastycznie jak czlowiek czuje potrzebe pisania, wyrazania siebie w pismie. I dlatego nie rozumiem tego -- jak to sie mowi -- pedu do "gaszenia" ludzi na starcie. Wynika to moze z tego, ze ja wszelkie proby pisarskie uwazam za pozytywne i nawet gdy gniotowate -- dopoki sa autentyczne i pisane z potrzeby wewnetrznej, a nie 'pod publiczke'. Po prostu nie uwazam literatury za twor, ktorego czystosci nalezy za wszelka cene strzec. *adela* -- http://out-of-season.blog.pl http://kobietytworza.w.interia.pl/home.html I'm not disorganised; I'm polychronic. "I argue very well. Ask any of my remaining friends. I can win an argument on any topic, against any opponent. People know this, and steer clear of me at parties. Often, as a sign of their great respect, they don't even invite me." --Dave Barry
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 03 Dec 2002 13:04
Date: Tue, 03 Dec 2002 13:04
13 lines
1458 bytes
1458 bytes
Adam Podstawczynski wrote: >>wiecej ludzi chce pisac. Bardzo podoba mi sie podejscie gdzie w szkolach (np >>w USA) zamiast zniechecac do pisania (jak u nas) dzieciaki sa zachecane do >>wyrazania siebie i swoich problemow na pismie. > > > Na czym dokładnie polega zachęcanie do pisania (w USA) i zniechęcanie > do tego (u nas)? Na tym, że w USA ludzie mogą się spodziewać, że na tym coś zarobią.
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Marek Krukowski
Date: Thu, 05 Dec 2002 10:47
Date: Thu, 05 Dec 2002 10:47
65 lines
3543 bytes
3543 bytes
Adela wrote: > > > >Niestety nie brałem udziału w dyskusji nad powstaniem > > > >tej grupy i nie miałem szansy wyśmiania tego > > > >najbardziej poronionego z wszystkich pomysłów, z > > > >jakimi się w życiu spotkałem, a jedynie możność > > > >zagłosowania przeciw. > > > Wyjasnij, prosze, co jest "poronionego" w tym pomysle? > > Zmierza do zwiększenia produkcji literackiej. Jakby nie > > była i tak zbyt duża. > Ale przepraszam, co jest w tym zlego, ze ludzie duzo pisza? Nic dopóki trzymają to dla siebie, ewentualnie pokazują najbliższym osobom. > Jak dla mnie to > tylko radosc. Poniewaz literature traktuje jako jedna z > form ekspresji wlasnej No niestety i tu jest fundamentalna różnica, bo ja odbieram ekspresję własną jako coś - niestety nie mogę nie być tu brutalny - przypominającego puszczanie bąków w towarzystwie. Dla puszczającego tylko radość, dla towarzystwa jakby nieco mniej. > raczej trudniejsza niz latwiejsza, wymagajaca pewnej > samodyscypliny i innych "przymiotow", cieszy mnie tym > bardziej ze coraz wiecej ludzi chce pisac. Bardzo podoba mi > sie podejscie gdzie w szkolach (np w USA) zamiast > zniechecac do pisania (jak u nas) dzieciaki sa zachecane do > wyrazania siebie i swoich problemow na pismie. Oczywiście samo ćwiczenie jest rzeczą jak najbardziej wskazaną, dopóki jest tylko ćwiczeniem. Gorzej gdy ktoś uważa, że za owo ćwiczenie należą mu się hołdy i materialna gratyfikacja - muszę tu przypomnieć rzecz w tej grupie najabardziej mnie irytującą poza samą nazwą - jej krótki opis: Jak nie pisać do szuflady? (Trzecią i ostatnią rzezcą, która mnie w tej grupie irytuje jest jej opis, wsyzstko pozostałe zdecydowanie mnie cieszy.) > Pisanie moim > zdaniem ma w pierwszej kolejnosci sluzyc pisarzowi (mam > miec poczucie satysfakcji ze wyrazil to, co chcial), Dopóki zachowuje to do siebie. Jeżeli próbuje się komunikować musi zgodzić się na własne zniknięcie. > w drugiej czytelnikowi (ma miec poczucie, ze nie > ogranicza go nic w rodzaju intencji autora itp w rozumieniu > dziela -- ma patrzec jakie elementy z dziela juz zna, jakie > sa dla niego nowe -- i co mu to robi -- wkurza? zachwyca? > zostawia obojetnym?) Istnieje tylko czytelnik. > a dopiero na samym > koncu -- Literaturze rozumianej jako twor abstrakcyjny. Literatura jako twór abstrakcyjny to właśnie czytelnik. Marek Krukowski -- Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Wieslaw Paslawski
Date: Fri, 27 Dec 2002 16:42
Date: Fri, 27 Dec 2002 16:42
25 lines
1980 bytes
1980 bytes
Mniemam iz pod tymi nadetymi slowami kryje sie bezsilna zlosc grafomana. Wieslaw Marek Krukowski wrote: > Niestety nie bra³em udzia³u w dyskusji nad powstaniem tej grupy i nie mia³em > szansy wy¶miania tego najbardziej poronionego z wszystkich pomys³ów, z jakimi > siê w ¿yciu spotka³em, a jedynie mo¿no¶æ zag³osowania przeciw. Z niejasnych > dla mnie jednak wzglêdów znalaz³o siê do¶æ naiwnych, by ten potworek powsta³. > Efekty ju¿ widaæ - i z rado¶ci± mogê stwierdziæ, ¿e s± du¿o bardziej > paranoiczne nawet ni¿ te, których oczekiwa³em. > W zwi±zku z tym, choæ jest to g³os znacznie spó¼niony, proponujê jednak > podj±æ jak najszybciej dzie³ania zapobiegawcze, a zw³aszcza zmierzaj±ce do > umieszczenia grupy na w³a¶ciwym miejscu w hierarchii polskiego Usenetu, tak, > by jak najbardziej zminimalizowaæ nieuniknione szkody, jakie polskiej kulturze > i ogólnoludzkiej cywilizacji przyniesie istnienie tego forum. > Niniejszym wnioskujê o zmianê nazwy pl.hum.pisarstwo na du¿o bardziej > adekwatn± pl.sci.medycyna.pisarstwo . > > Marek Krukowski > > -- > Dobry pisarz to martwy pisarz.
Re: Propozycja zmiany nazwy
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Fri, 27 Dec 2002 16:58
Date: Fri, 27 Dec 2002 16:58
10 lines
1332 bytes
1332 bytes
Uzytkownik "Wieslaw Paslawski" <wieslaw@ipartners.pl> napisal w wiadomosci news:3E0C8312.969B6B9C@ipartners.pl... > Mniemam iz pod tymi nadetymi slowami kryje sie bezsilna zlosc grafomana. Masz zatem problemy. Z mniemaniem. Przezuc sie na cos mniej wymagajacego uwagi, np. rozwiazywnie krzyzówek. m.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads