🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.os.advocacy
94 messages
94 total messages Page 1 of 2 Started by Maciej Obłaza Thu, 25 Aug 2016 07:40
Page 1 of 2 • 94 total messages
rok linuxa
#484335
Author: Maciej Obłaza
Date: Thu, 25 Aug 2016 07:40
4 lines
926 bytes
Czy to jest w końcu rok linuxa ? Na smartphonach wiadomo, ale jak z 
desktopem ? Co z tak hucznie zapowiadanymi maszynami steam ??

Pozdrawiam.
Re: rok linuxa
#484336
Author: Roman Tyczka
Date: Thu, 25 Aug 2016 13:20
10 lines
1247 bytes
On Thu, 25 Aug 2016 09:40:56 +0200, Maciej Obłaza wrote:

> Czy to jest w końcu rok linuxa ? Na smartphonach wiadomo, ale jak z 
> desktopem ? Co z tak hucznie zapowiadanymi maszynami steam ??

Rok linuxa bedzie gdzieś tak w ...2038 ;-)

-- 
pozdrawiam
Roman Tyczka
Re: rok linuxa
#484338
Author: Sebastian Biały
Date: Thu, 25 Aug 2016 16:20
9 lines
1118 bytes
On 2016-08-25 09:40, Maciej Obłaza wrote:
> Czy to jest w końcu rok linuxa ? Na smartphonach wiadomo, ale jak z
> desktopem ?

A co to jest desktop i kogo to obchodzi?

> Co z tak hucznie zapowiadanymi maszynami steam ??

Ściągnij i zobacz.
Re: rok linuxa
#484337
Author: Grzegorz Staniak
Date: Thu, 25 Aug 2016 18:18
15 lines
1510 bytes
On 2016-08-25, Roman Tyczka <noemail@because.no> wrote:
>
>> Czy to jest w końcu rok linuxa ? Na smartphonach wiadomo, ale jak z 
>> desktopem ? Co z tak hucznie zapowiadanymi maszynami steam ??
>
> Rok linuxa bedzie gdzieś tak w ...2038 ;-)

Flejm odgrzewany co roku, ale bardzo proszę, złapię przynętę:
"rok Linuksa" dawno należy do przeszłości. Poza desktopem jest 
to system który dominuje nad całą resztą peletonu, a desktop
coraz mniej kogokolwiek obchodzi.

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484339
Author: Roman Tyczka
Date: Thu, 25 Aug 2016 21:00
17 lines
1361 bytes
On Thu, 25 Aug 2016 18:20:34 +0200, Sebastian Biały wrote:

> User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; WOW64; rv:45.0) Gecko/20100101
>  Thunderbird/45.2.0
> 
> On 2016-08-25 09:40, Maciej Obłaza wrote:
>> Czy to jest w końcu rok linuxa ? Na smartphonach wiadomo, ale jak z
>> desktopem ?
> 
> A co to jest desktop i kogo to obchodzi?

To czego używasz do pracy/pisania na grupy. Obchodzi tych, którzy pracują
na komputerach. Bo jaka jest alternatywa?

-- 
pozdrawiam
Roman Tyczka
Re: rok linuxa
#484340
Author: Sebastian Biały
Date: Fri, 26 Aug 2016 15:31
23 lines
1825 bytes
On 2016-08-25 23:00, Roman Tyczka wrote:
>> A co to jest desktop i kogo to obchodzi?
> To czego używasz do pracy/pisania na grupy.

To jest nieistotne bo to 0.1 promila internetu.

Jesli dostarczysz przeglądarkę facebooka i porno to załatwiasz 95% 
potrzeb ludzkości. Tablety pokazały że nic więcej nie trzeba.

> Obchodzi tych, którzy pracują
> na komputerach.

Czyli jakiś cały promil tych co naprawdę pracują i jakiś procent tych co 
praca polega na przeglądaniu stron www i moga to robić na tablecie? Plus 
może promil "pracujących" w Excelu którzy tego excela dostaną w chmurze.

> Bo jaka jest alternatywa?

Nie jest ona konieczna. Biznes jest tam gdzie FB, porno i gry. To juz 
nie są desktopy. Sorry, przespaleś rewolucję.

Nikt po paincie i notatniku plakać nie będzie. W końcu ile razy mozna 
przez 20 lat sprzedac to samo?
Re: rok linuxa
#484344
Author: Maciej Obłaza
Date: Sat, 27 Aug 2016 11:16
21 lines
1653 bytes
W dniu 25.08.2016 o 23:00, Roman Tyczka pisze:
> On Thu, 25 Aug 2016 18:20:34 +0200, Sebastian Biały wrote:
>
>> User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; WOW64; rv:45.0) Gecko/20100101
>>  Thunderbird/45.2.0
>>
>> On 2016-08-25 09:40, Maciej Obłaza wrote:
>>> Czy to jest w końcu rok linuxa ? Na smartphonach wiadomo, ale jak z
>>> desktopem ?
>>
>> A co to jest desktop i kogo to obchodzi?
>
> To czego używasz do pracy/pisania na grupy. Obchodzi tych, którzy pracują
> na komputerach. Bo jaka jest alternatywa?
>

Masochości pewnie mogą to robić nawet ze smartphona. Bez względu na 
wszystko komputery, może i ewoluujące, ale będą istnieć, w pewnych 
zastosowaniach mogą być nie zastąpione.

Pozdrawiam, M.
Re: rok linuxa
#484345
Author: Grzegorz Staniak
Date: Sat, 27 Aug 2016 11:26
18 lines
1646 bytes
On 2016-08-27, Maciej Obłaza <ktos@gdzies.com> wrote:

>>> A co to jest desktop i kogo to obchodzi?
>>
>> To czego używasz do pracy/pisania na grupy. Obchodzi tych, którzy
>> pracują na komputerach. Bo jaka jest alternatywa?
>>
>
> Masochości pewnie mogą to robić nawet ze smartphona. Bez względu
> na wszystko komputery, może i ewoluujące, ale będą istnieć, 
> w pewnych zastosowaniach mogą być nie zastąpione.

Pytanie kontrolne: czy w ciągu ostatnich, powiedzmy, 5 lat systemy 
mobilne zaczęły upodabniać się do desktopowych, czy odwrotnie?

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484380
Author: Marek
Date: Sat, 27 Aug 2016 11:46
12 lines
1302 bytes
On Thu, 25 Aug 2016 23:00:43 +0200, Roman Tyczka <noemail@because.no> 
wrote:
> To czego używasz do pracy/pisania na grupy. Obchodzi tych, którzy 
pracują
> na komputerach. 

Do pisania na grupy używam smartfona, nie wyobrażam sobie marnowanie 
czasu siadając do tego na desktopie, na którym od "94 mam wyłącznie 
linuxa.

-- 
Marek
Re: rok linuxa
#484346
Author: Maciej Obłaza
Date: Sat, 27 Aug 2016 12:56
9 lines
1437 bytes
W dniu 27.08.2016 o 13:26, Grzegorz Staniak pisze:
> Pytanie kontrolne: czy w ciągu ostatnich, powiedzmy, 5 lat systemy
> mobilne zaczęły upodabniać się do desktopowych, czy odwrotnie?
>
> GS

Masz racje, choć są tego negatywne przykłady jak Windows 8. Ubuntu ze 
swoim interfejsem jest moim zdaniem 100 lat do przodu. Nie wiem czy to 
dobry przykład, ale moim zdaniem właśnie w ubuntu jest dużo tej mobilności.
Re: rok linuxa
#484351
Author: Sebastian Biały
Date: Sat, 27 Aug 2016 13:06
16 lines
1896 bytes
On 2016-08-27 13:16, Maciej Obłaza wrote:
> wszystko komputery, może i ewoluujące, ale będą istnieć, w pewnych
> zastosowaniach mogą być nie zastąpione.

Teraz zastanów się dlaczego świat ma w d... twojego linuxa na desktopach 
jesli udział desktopów w rynku IT spadnie w końcu do kilku procent 
kupowanych przez nerdów. MS to wie dlatego wykonał ostatnio tak wiele 
chaotycznych ruchów [1] ktore mają zachęcić ludzi to zostania na 
ostatnim rynku jaki ma w garści. Całe szczęscie alternatyw dla PC jest 
wiele i wybór rośnie.

[1] "Ten windows juz będzie dobry", darmowe przecietne IDE po 20 latach, 
nerwowe zamykanie BIOSa podpisami, "prawie" otwieranie C# tylko troche 
nie, utrudnianie kontroli nad OS w imie bezpieczeństwa i inwigilacji, 
"bash na windows jednak może i jest ok jak Balmera nie ma", itd. Panika 
w oczach, nie wiedzą co robić więc robia wszystko na raz.
Re: rok linuxa
#484347
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 29 Aug 2016 09:20
24 lines
2006 bytes
On 2016-08-27, Maciej Obłaza <ktos@gdzies.com> wrote:

>> Pytanie kontrolne: czy w ciągu ostatnich, powiedzmy, 5 lat
>> systemy mobilne zaczęły upodabniać się do desktopowych, czy
>> odwrotnie?
>
> Masz racje, choć są tego negatywne przykłady jak Windows 8. Ubuntu
> ze swoim interfejsem jest moim zdaniem 100 lat do przodu. Nie wiem
> czy to dobry przykład, ale moim zdaniem właśnie w ubuntu jest dużo
> tej mobilności.

Nie ma znaczenia czy próby są udane czy nie, istotne jest to, że 
środek ciężkości rozwoju systemów to obecnie urządzenia mobilne. 
Klasyczne pecety desktopowe to pomijalny margines sprzedaży, notebooki 
też coraz częściej mają ekrany dotykowe itd. itp. Nikt nie koncentruje
się na dekstopie, nawet w wersji przenośnej.

A "Linux" jest w tej chwii poza desktopem wszędzie i nie ma konkurencji.
Smętne trolle odgrzewające pytania o "rok Linuksa" przegapiły dekadę 
Linuksa.

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484352
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 29 Aug 2016 09:25
12 lines
1386 bytes
On 2016-08-27, Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote:

> Teraz zastanów się dlaczego świat ma w d... twojego linuxa na desktopach 
> jesli udział desktopów w rynku IT spadnie w końcu do kilku procent 
> kupowanych przez nerdów. MS to wie dlatego wykonał ostatnio tak wiele 
> chaotycznych ruchów

TTST.

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484348
Author: Smok Eustachy
Date: Mon, 29 Aug 2016 12:00
8 lines
1658 bytes
W dniu 29.08.2016 o 11:20, Grzegorz Staniak pisze:
/.../
> A "Linux" jest w tej chwii poza desktopem wszędzie i nie ma konkurencji.
> Smętne trolle odgrzewające pytania o "rok Linuksa" przegapiły dekadę
> Linuksa.
>
Android to dupa a nie linuks.
Przesiadłem się na Windows mobile w związku z tym.
Re: rok linuxa
#484349
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 29 Aug 2016 14:18
5 lines
1349 bytes
On 2016-08-29 14:00, Smok Eustachy wrote:
> Android to dupa a nie linuks.
> Przesiadłem się na Windows mobile w związku z tym.

Świetny wybór. Daj znać co tam jeszcze w muzeum słychać.
Re: rok linuxa
#484353
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 29 Aug 2016 14:20
10 lines
1552 bytes
On 2016-08-29 11:25, Grzegorz Staniak wrote:
>> Teraz zastanów się dlaczego świat ma w d... twojego linuxa na desktopach
>> jesli udział desktopów w rynku IT spadnie w końcu do kilku procent
>> kupowanych przez nerdów. MS to wie dlatego wykonał ostatnio tak wiele
>> chaotycznych ruchów
> TTST.

Juz nawet nie mam pretensji że nie ma argumentacji bo to tradycja na 
advocacy. Ale nawet skrotu nie chciało Ci się rozwiąć. Nic dziwnego że 
grupy ida do piachu.
Re: rok linuxa
#484354
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 29 Aug 2016 15:51
25 lines
2153 bytes
On 2016-08-29, Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote:

>>> Teraz zastanów się dlaczego świat ma w d... twojego linuxa na desktopach
>>> jesli udział desktopów w rynku IT spadnie w końcu do kilku procent
>>> kupowanych przez nerdów. MS to wie dlatego wykonał ostatnio tak wiele
>>> chaotycznych ruchów
>> TTST.
>
> Juz nawet nie mam pretensji że nie ma argumentacji bo to tradycja na 
> advocacy. Ale nawet skrotu nie chciało Ci się rozwiąć. Nic dziwnego że 
> grupy ida do piachu.

Jeśli nie znasz tego skrótu, to nie bardzo masz tytuł do narzekania 
na śmierć Usenetu.

I nie bardzo jest z czym dyskutować. Rzucasz jakieś mocno emocjonalne
komentarze bez wielkich podstaw w rzeczywistości, jak klasyczny polski
supermędrzęc z newsów który tradycyjnie wie najlepiej kto co i jak 
powinien robić, a już od kogo jak kogo, ale od Ballmera z Gatesem 
i Nadellą na dokładkę to oczywiście jest dziesięć razy mądrzejszy.
Dorośnij. Może będziesz miał wtedy okazję częśćiej sensownie rozmawiać.

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484355
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 29 Aug 2016 16:48
40 lines
2920 bytes
On 2016-08-29 17:51, Grzegorz Staniak wrote:
>>> TTST.
>> Juz nawet nie mam pretensji że nie ma argumentacji bo to tradycja na
>> advocacy. Ale nawet skrotu nie chciało Ci się rozwiąć. Nic dziwnego że
>> grupy ida do piachu.
>
> Jeśli nie znasz tego skrótu, to nie bardzo masz tytuł do narzekania
> na śmierć Usenetu.

Ja znam skrót. Natomiast wydaje mi się nie na miejscu dalsze pouczanie o 
kulturze dyskusji od kogoś kto używa ad personam.

> I nie bardzo jest z czym dyskutować. Rzucasz jakieś mocno emocjonalne
> komentarze bez wielkich podstaw w rzeczywistości

Przecież to można udowonić, prawda? Inaczej to zdanie powyżej nie ma 
wielkich podstaw w rzeczywistości.

Zarzucasz brak konkretów a sam rzucasz zdaniami bez konkretów. Jak za 
starych dobrych czasow z advocacy. Miło zobaczyć stare trole które 
chwilowo próbują wcisnąc się w garnitur powagi i dorosłości.

>, jak klasyczny polski
> supermędrzęc z newsów który tradycyjnie wie najlepiej kto co i jak
> powinien robić, a już od kogo jak kogo, ale od Ballmera z Gatesem
> i Nadellą na dokładkę to oczywiście jest dziesięć razy mądrzejszy.

Od Balmera mądrzejsze jest pewno 95% populacji. Nikt tak nie udupił 
Microsoftu jak on, czynem i myślą i kabaretowym pluciem na wszystkich.

> Dorośnij. Może będziesz miał wtedy okazję częśćiej sensownie rozmawiać.

Mam teraz użyć jakiegoś skrótu żeby wyglądać na bardziej w garniturze i 
dorośnięty?

Nie pouczaj ludzi jak dyskutować na advocacy bo tutaj nie ma żadnych 
reguł. To nie *Twój* internet.

Advocacy zawsze było ad personam. Nie czuj się urażony, taka grupa. Ja 
się nie czuje. Ale zawiało z lekka klimacikiem dawnych czasów.
Re: rok linuxa
#484356
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 29 Aug 2016 17:02
9 lines
1448 bytes
On 2016-08-29, Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote:

> To nie *Twój* internet.

*zieeew*

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484357
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 29 Aug 2016 17:19
10 lines
1655 bytes
On 2016-08-29 19:02, Grzegorz Staniak wrote:
> On 2016-08-29, Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote:
>> To nie *Twój* internet.
> *zieeew*

Heh, a nie mówilem! Advocacy się na nowo rozpala ogniem straszliwego 
flame opartego o merytoryczne argumenty kulturalnych ludzi.

Dawaj więcej tego szitu, stwórzmy dyskucję wzorcową advocacy na której 
nawet Expert mógłby się czegos nauczyć.
Re: rok linuxa
#484358
Author: Marek
Date: Mon, 29 Aug 2016 19:21
10 lines
1612 bytes
On Mon, 29 Aug 2016 18:48:34 +0200, Sebastian 
Biały<heby@poczta.onet.pl> wrote:
> Od Balmera mądrzejsze jest pewno 95% populacji. Nikt tak nie udupił 
> Microsoftu jak on, czynem i myślą i kabaretowym pluciem na 
wszystkich.

Co byś zrobił na jego miejscu?

-- 
Marek
Re: rok linuxa
#484359
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 29 Aug 2016 19:37
25 lines
2319 bytes
On 2016-08-29 21:21, Marek wrote:
>> Od Balmera mądrzejsze jest pewno 95% populacji. Nikt tak nie udupił
>> Microsoftu jak on, czynem i myślą i kabaretowym pluciem na
> wszystkich.
> Co byś zrobił na jego miejscu?

Krzycząc developers developers w mokrej koszuli [1] miałbym przynajmniej 
jakieś *DOBRE* IDE jako wsparcie. To tak na poczatek. Inaczej to 
kabaret. Co świetnie wykorzystało Apple.

Śmiejąc się z IPhona[2] pokazał swoja kompletna ignorację nie mając nic 
co mogło by konkurować z przemyślaną konstrukcją choć może kiepską. 
Myśle że na jego miejscu zmobilozowałbym kogoś od WinMobile żeby 
zobaczył co to ten sklep i o co w tym chodzi i dlaczego robienie peceta 
na telefonie to byl zły pomysł.

Itd. itp.

To żadna wiedza ani umiejętności. Pokora to się nazywa. Balmerowi brak 
pokory. Całe szczęscie uwolnił świat od swojego kabaretu i slicznie 
sklierował odrzutowiec MS prosto w najbliższe bagno.

[1] https://www.youtube.com/watch?v=KMU0tzLwhbE

[2] https://www.youtube.com/watch?v=eywi0h_Y5_U
Re: rok linuxa
#484360
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 29 Aug 2016 20:16
13 lines
1854 bytes
On 2016-08-29, Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote:

> To żadna wiedza ani umiejętności. Pokora to się nazywa. Balmerowi brak 
> pokory. Całe szczęscie uwolnił świat od swojego kabaretu i slicznie 
> sklierował odrzutowiec MS prosto w najbliższe bagno.

A w każdym razie tak się wydaje szpecjalistom z polskiego uznetu,
jak wiadomo największym mundrym w całym wszechświecie. Ze szwagrem
po pijaku to my panie nie takie majkrosofty robilim.

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484361
Author: Sebastian Biały
Date: Mon, 29 Aug 2016 20:19
6 lines
1522 bytes
On 2016-08-29 22:16, Grzegorz Staniak wrote:
> po pijaku to my panie nie takie majkrosofty robilim.

*ziew*

Ale idziesz w dobra stronę. Nie spoczywaj, więcej paliwa do flejma.
Re: rok linuxa
#484350
Author: Smok Eustachy
Date: Mon, 29 Aug 2016 20:30
8 lines
1506 bytes
W dniu 29.08.2016 o 16:18, Sebastian Biały pisze:
> On 2016-08-29 14:00, Smok Eustachy wrote:
>> Android to dupa a nie linuks.
>> Przesiadłem się na Windows mobile w związku z tym.
>
> Świetny wybór. Daj znać co tam jeszcze w muzeum słychać.
>
Działa.
Re: rok linuxa
#484379
Author: Smok Eustachy
Date: Mon, 29 Aug 2016 20:32
12 lines
1982 bytes
W dniu 29.08.2016 o 17:51, Grzegorz Staniak pisze:
/..../
>
> I nie bardzo jest z czym dyskutować. Rzucasz jakieś mocno emocjonalne
> komentarze bez wielkich podstaw w rzeczywistości, jak klasyczny polski
> supermędrzęc z newsów który tradycyjnie wie najlepiej kto co i jak
> powinien robić, a już od kogo jak kogo, ale od Ballmera z Gatesem
> i Nadellą na dokładkę to oczywiście jest dziesięć razy mądrzejszy.
> Dorośnij. Może będziesz miał wtedy okazję częśćiej sensownie rozmawiać.
>
Rynek desktopów się kurczy, laptopy jak stoją?
Android nie zacznie ich podgryzać od dołu?
Re: rok linuxa
#484362
Author: Marek
Date: Tue, 30 Aug 2016 23:15
24 lines
2257 bytes
On Mon, 29 Aug 2016 21:37:37 +0200, Sebastian 
Biały<heby@poczta.onet.pl> wrote:
> Krzycząc developers developers w mokrej koszuli [1] miałbym 
przynajmniej 
> jakieś *DOBRE* IDE jako wsparcie. To tak na poczatek. Inaczej to 
> kabaret. Co świetnie wykorzystało Apple.

Cóż z tego? MS ma swój.wierny ekosystem userow, którzy zawsze będą go 
używać. MS nigdy nie ukrywał, że tworzy produkty tylko dla nich.


> Śmiejąc się z IPhona[2] pokazał swoja kompletna ignorację nie mając 
nic 
> co mogło by konkurować z przemyślaną konstrukcją choć może kiepską. 
> Myśle że na jego miejscu zmobilozowałbym kogoś od WinMobile żeby 
> zobaczył co to ten sklep i o co w tym chodzi i dlaczego robienie 
peceta 
> na telefonie to byl zły pomysł.

Akurat ma rację, że telefon za $500 to był kiepski pomysł, Apple 
mógłby być leszcze dalej.

-- 
Marek
Re: rok linuxa
#484363
Author: Sebastian Biały
Date: Wed, 31 Aug 2016 05:26
25 lines
2633 bytes
On 2016-08-31 01:15, Marek wrote:
>> Krzycząc developers developers w mokrej koszuli [1] miałbym
> przynajmniej
>> jakieś *DOBRE* IDE jako wsparcie. To tak na poczatek. Inaczej to
>> kabaret. Co świetnie wykorzystało Apple.
> Cóż z tego? MS ma swój.wierny ekosystem userow, którzy zawsze będą go
> używać. MS nigdy nie ukrywał, że tworzy produkty tylko dla nich.

Wstaw Linux zamiast MS i wyjdzie na to samo. Banały. I pamiętaj że 
programista to człek dość inteligentny, na samego spoconego Balmera 
złapać się nie da jesli Apple dzieliło się kasą.

MS miał cel zdominować świat. Desktopy, mobile, serwery, embedded. 
Wyszło jak zwykle czyli serwery udają że nie nigdy nie chcieli, mobile 
przegrali że aż zal dupe ściska, desktopy skurczyły się do przeglądarek 
facebooka, porno i gier a embedded było tak dziadowskie że nie bardzo 
wiadomo od czego zacząć.

> Akurat ma rację, że telefon za $500 to był kiepski pomysł, Apple mógłby
> być leszcze dalej.

Tak, to prawda. Bardzo kiepski pomysł, MS miał znacznie lepszy. Oddać 
cały rynek PocketPC/WinMobile i przebiegle czekać aż Apple samo dupnie z 
pazerności. Tak że w sensie moralnym Balmer wygrał. Zwycięzca znaczy 
się. Wizjoner. Tylko wyszło jak zwykle.
Re: rok linuxa
#484381
Author: paweł
Date: Sun, 11 Sep 2016 11:28
15 lines
1648 bytes
On 27/08/16 13:46, Marek wrote:
> On Thu, 25 Aug 2016 23:00:43 +0200, Roman Tyczka <noemail@because.no>
> wrote:
>> To czego używasz do pracy/pisania na grupy. Obchodzi tych, którzy 
> pracują
>> na komputerach. 
> 
> Do pisania na grupy używam smartfona, nie wyobrażam sobie marnowanie
> czasu siadając do tego na desktopie, na którym od "94 mam wyłącznie linuxa.
> 
hm. akurat pisanie na grupy na smartphonie jest bardzo bardzo
niewygodne. może nie trafiłem jeszcze na dobry program. czego używasz?

ps. pięknie się czyta te stare flejmy, win vs lin. w 2016 roku. szkoda
że nikt nie napisał że na lin nie ma photoshopa, szach mat linuksowcy
Re: rok linuxa
#484382
Author: grapeli23
Date: Sun, 11 Sep 2016 13:46
19 lines
2065 bytes
Dnia 11.09.2016 paweł <pawel@orange.pl> napisał/a:
> On 27/08/16 13:46, Marek wrote:
>> On Thu, 25 Aug 2016 23:00:43 +0200, Roman Tyczka <noemail@because.no>
> hm. akurat pisanie na grupy na smartphonie jest bardzo bardzo
> niewygodne. może nie trafiłem jeszcze na dobry program. czego używasz?
>
> ps. pięknie się czyta te stare flejmy, win vs lin. w 2016 roku. szkoda
> że nikt nie napisał że na lin nie ma photoshopa, szach mat linuksowcy

a pod windowś nie działa TensorFlow
https://en.wikipedia.org/wiki/TensorFlow

Ma dużo poważniejsze zastosowanie niźli photoshop. Windows został
całkowicie wyrugowany ze strefy istotnych zastosowań informatycznych.
Jego rola ogranicza się do bycia końcówką terminala, zarządzania
projektami uruchamianymi zdalnie pod Linuksem - Docker lub tworzeniem
oprogramowania pod Androida.
Konsekwencje odpadnięcia choćby z rynku mobile, embbeded będą dlań w
dłuższej perspektywie tragiczne.
Re: rok linuxa
#484383
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 12 Sep 2016 00:21
16 lines
2071 bytes
Dnia Sun, 11 Sep 2016 13:46:38 -0000 (UTC), grapeli23 napisał(a):

(ciach…)
> Ma dużo poważniejsze zastosowanie niźli photoshop. Windows został
> całkowicie wyrugowany ze strefy istotnych zastosowań informatycznych.
> Jego rola ogranicza się do bycia końcówką terminala, zarządzania
> projektami uruchamianymi zdalnie pod Linuksem - Docker lub tworzeniem
> oprogramowania pod Androida.

A świstak siedzi i pakuje te sreberka…

-- 
[ Przemysław „Rico” Ryk                                                    ]
[ Pececiarze to beztalenciarze i przenigdy nie odczuwają w sobie potrzeby  ]
[ twórczego spędzenia wolnego czasu. Za to będą podniecać się najnowszymi  ]
[ pastami termoprzewodzącymi.           (Alvy Singer, pl.comp.os.advocacy) ]
Re: rok linuxa
#484384
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 12 Sep 2016 06:54
17 lines
1859 bytes
On 2016-09-12, Przemysław Ryk <przemyslaw.ryk@gmail.com> wrote:

>> Ma dużo poważniejsze zastosowanie niźli photoshop. Windows został
>> całkowicie wyrugowany ze strefy istotnych zastosowań informatycznych.
>> Jego rola ogranicza się do bycia końcówką terminala, zarządzania
>> projektami uruchamianymi zdalnie pod Linuksem - Docker lub tworzeniem
>> oprogramowania pod Androida.
>
> A świstak siedzi i pakuje te sreberka…

Nawet jeśli to jeszcze nie jest prawda, to niedługo będzie. Zamknięte 
systemy nie wytrzymują konkurencji. Dlaczego Microsoft zbudował swoje
Azure na Debianie, a nie Windows? Hm?

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484385
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 12 Sep 2016 19:55
23 lines
2339 bytes
Dnia Mon, 12 Sep 2016 06:54:46 GMT, Grzegorz Staniak napisał(a):

>>> Ma dużo poważniejsze zastosowanie niźli photoshop. Windows został
>>> całkowicie wyrugowany ze strefy istotnych zastosowań informatycznych.
>>> Jego rola ogranicza się do bycia końcówką terminala, zarządzania
>>> projektami uruchamianymi zdalnie pod Linuksem - Docker lub tworzeniem
>>> oprogramowania pod Androida.
>>
>> A świstak siedzi i pakuje te sreberka…
> 
> Nawet jeśli to jeszcze nie jest prawda, to niedługo będzie. Zamknięte 
> systemy nie wytrzymują konkurencji. Dlaczego Microsoft zbudował swoje
> Azure na Debianie, a nie Windows? Hm?

Niedługo to znaczy tak pi razy oko ile? Bo jakoś tak słyszę o tym mitycznym,
że „za rok”… I tak od 18-tu lat. Tylko jakoś jak siedzę i pracuję w DTP, to
mam do wyboru Windows lub OS X. No ale za jakiś rok pewnie będzie pingwin.
:D

-- 
[ Przemysław „Rico” Ryk                                                    ]
[ Lord Marshal: Irgun. One of my best. Richard B. Riddick: If you say so.  ]
[                                            ("The Chronicles of Riddick") ]
Re: rok linuxa
#484386
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 12 Sep 2016 21:21
26 lines
2425 bytes
On 2016-09-12, Przemysław Ryk <przemyslaw.ryk@gmail.com> wrote:

>>>> Ma dużo poważniejsze zastosowanie niźli photoshop. Windows został
>>>> całkowicie wyrugowany ze strefy istotnych zastosowań informatycznych.
>>>> Jego rola ogranicza się do bycia końcówką terminala, zarządzania
>>>> projektami uruchamianymi zdalnie pod Linuksem - Docker lub tworzeniem
>>>> oprogramowania pod Androida.
>>>
>>> A świstak siedzi i pakuje te sreberka…
>> 
>> Nawet jeśli to jeszcze nie jest prawda, to niedługo będzie. Zamknięte 
>> systemy nie wytrzymują konkurencji. Dlaczego Microsoft zbudował swoje
>> Azure na Debianie, a nie Windows? Hm?
>
> Niedługo to znaczy tak pi razy oko ile? Bo jakoś tak słyszę o tym mitycznym,
> że „za rok”… I tak od 18-tu lat.

No to pogratulować 40 dioptrii wady wzroku, bo żeby nie widzieć kto
przez te 18 lat poszedł w górę a kto spadł, to trzeba być praktycznie ślepym.

O odpowiedź na zadane pytanie można prosić? Dlaczego Microsoft robi
swoje usługi chmury (np. Azure Cloud Switch) na Debianie?

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484387
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 12 Sep 2016 21:45
23 lines
2637 bytes
Dnia Mon, 12 Sep 2016 21:21:34 GMT, Grzegorz Staniak napisał(a):

>>> Nawet jeśli to jeszcze nie jest prawda, to niedługo będzie. Zamknięte 
>>> systemy nie wytrzymują konkurencji. Dlaczego Microsoft zbudował swoje
>>> Azure na Debianie, a nie Windows? Hm?
>>
>> Niedługo to znaczy tak pi razy oko ile? Bo jakoś tak słyszę o tym mitycznym,
>> że „za rok”… I tak od 18-tu lat.
> 
> No to pogratulować 40 dioptrii wady wzroku, bo żeby nie widzieć kto
> przez te 18 lat poszedł w górę a kto spadł, to trzeba być praktycznie ślepym.
> 
> O odpowiedź na zadane pytanie można prosić? Dlaczego Microsoft robi
> swoje usługi chmury (np. Azure Cloud Switch) na Debianie?

Ale cudownie - niech robi, skoro tam się lepiej pingwin sprawdza. Weź mi
tylko wyjaśnij, dlaczego w branży, w której pracuję - czyli szeroko pojęty
DTP (plus publikacje również cyfrowe) - to do wyboru mam Windows lub OS X?

-- 
[ Przemysław „Rico” Ryk                                                    ]
[ Married men live longer, but they are much more willing to die...        ]
[                                                     (znalezione w necie) ]
Re: rok linuxa
#484388
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 12 Sep 2016 21:51
26 lines
2534 bytes
On 2016-09-12, Przemysław Ryk <przemyslaw.ryk@gmail.com> wrote:

>>>> Nawet jeśli to jeszcze nie jest prawda, to niedługo będzie. Zamknięte 
>>>> systemy nie wytrzymują konkurencji. Dlaczego Microsoft zbudował swoje
>>>> Azure na Debianie, a nie Windows? Hm?
>>>
>>> Niedługo to znaczy tak pi razy oko ile? Bo jakoś tak słyszę o tym mitycznym,
>>> że „za rok”… I tak od 18-tu lat.
>> 
>> No to pogratulować 40 dioptrii wady wzroku, bo żeby nie widzieć kto
>> przez te 18 lat poszedł w górę a kto spadł, to trzeba być praktycznie ślepym.
>> 
>> O odpowiedź na zadane pytanie można prosić? Dlaczego Microsoft robi
>> swoje usługi chmury (np. Azure Cloud Switch) na Debianie?
>
> Ale cudownie - niech robi, skoro tam się lepiej pingwin sprawdza. Weź mi
> tylko wyjaśnij, dlaczego w branży, w której pracuję - czyli szeroko pojęty
> DTP (plus publikacje również cyfrowe) - to do wyboru mam Windows lub OS X?

A ta branża to jaki promil takiego ogólniej wziętego rynku
komputerowego? I dlaczego stan tej branży miałby mieć jakieś 
szczególne znaczenie?

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484389
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 13 Sep 2016 17:05
27 lines
2769 bytes
Dnia Mon, 12 Sep 2016 21:51:15 GMT, Grzegorz Staniak napisał(a):

>>>> Niedługo to znaczy tak pi razy oko ile? Bo jakoś tak słyszę o tym mitycznym,
>>>> że „za rok”… I tak od 18-tu lat.
>>> 
>>> No to pogratulować 40 dioptrii wady wzroku, bo żeby nie widzieć kto
>>> przez te 18 lat poszedł w górę a kto spadł, to trzeba być praktycznie ślepym.
>>> 
>>> O odpowiedź na zadane pytanie można prosić? Dlaczego Microsoft robi
>>> swoje usługi chmury (np. Azure Cloud Switch) na Debianie?
>>
>> Ale cudownie - niech robi, skoro tam się lepiej pingwin sprawdza. Weź mi
>> tylko wyjaśnij, dlaczego w branży, w której pracuję - czyli szeroko pojęty
>> DTP (plus publikacje również cyfrowe) - to do wyboru mam Windows lub OS X?
> 
> A ta branża to jaki promil takiego ogólniej wziętego rynku
> komputerowego? I dlaczego stan tej branży miałby mieć jakieś 
> szczególne znaczenie?

To powiedz mi jeszcze o tych promilach w kontekście firm, które jakoś na
końcówkach dla userów pingwina nie bardzo widzą i jest albo OS X, albo
Windows. Ciekawe kurde dlaczego.

-- 
[ Przemysław „Rico” Ryk                                                    ]
[ I didn't realize it was possible for a woman to be _unusually_ irritable.]
[                               (Gregory House "House M.D. 1x07 Fidelity") ]
Re: rok linuxa
#484390
Author: Grzegorz Staniak
Date: Wed, 14 Sep 2016 07:00
33 lines
3009 bytes
On 2016-09-13, Przemysław Ryk <przemyslaw.ryk@gmail.com> wrote:

>>>>> Niedługo to znaczy tak pi razy oko ile? Bo jakoś tak słyszę o tym mitycznym,
>>>>> że „za rok”… I tak od 18-tu lat.
>>>> 
>>>> No to pogratulować 40 dioptrii wady wzroku, bo żeby nie widzieć kto
>>>> przez te 18 lat poszedł w górę a kto spadł, to trzeba być praktycznie ślepym.
>>>> 
>>>> O odpowiedź na zadane pytanie można prosić? Dlaczego Microsoft robi
>>>> swoje usługi chmury (np. Azure Cloud Switch) na Debianie?
>>>
>>> Ale cudownie - niech robi, skoro tam się lepiej pingwin sprawdza. Weź mi
>>> tylko wyjaśnij, dlaczego w branży, w której pracuję - czyli szeroko pojęty
>>> DTP (plus publikacje również cyfrowe) - to do wyboru mam Windows lub OS X?
>> 
>> A ta branża to jaki promil takiego ogólniej wziętego rynku
>> komputerowego? I dlaczego stan tej branży miałby mieć jakieś 
>> szczególne znaczenie?
>
> To powiedz mi jeszcze o tych promilach w kontekście firm, które jakoś na
> końcówkach dla userów pingwina nie bardzo widzą i jest albo OS X, albo
> Windows. Ciekawe kurde dlaczego.

Z tych samych powodów co zawsze. Co to niby zmienia? Chcesz widzieć 
dalej niż koniec własnego nosa? Przejdź się do byle firmy software'owej
i zapytaj na czym się buduje środowiska pracy, łańcuchy produkcji, 
automatyczne systemy testowe, hybrydowe chmury, analizę Big Data, AI, 
deep learning, czy klastry obliczeniowe. Na pewno, kurde, na Łindows
Dziesieńć.

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484391
Author: Wojciech Bancer
Date: Wed, 14 Sep 2016 12:08
32 lines
2692 bytes
On 2016-09-14, Grzegorz Staniak <wytnij-to_gstaniak@gmail.com> wrote:

[...]

>> To powiedz mi jeszcze o tych promilach w kontekście firm, które jakoś na
>> końcówkach dla userów pingwina nie bardzo widzą i jest albo OS X, albo
>> Windows. Ciekawe kurde dlaczego.
>
> Z tych samych powodów co zawsze. Co to niby zmienia? Chcesz widzieć 
> dalej niż koniec własnego nosa? Przejdź się do byle firmy software'owej
> i zapytaj na czym się buduje środowiska pracy,

Tu np. Windows i OSX. Linuksa widziałem tylko u fanbojów z nadmiarem czasu
na rozwiązywanie problemów znanych tylko na linuksie (bo problemy 
na Windows/OSX rozwiązuje korporacyjny support i są odpowiednie 
procedury).

> łańcuchy produkcji, 
> automatyczne systemy testowe, hybrydowe chmury, analizę Big Data, AI, 
> deep learning, czy klastry obliczeniowe. Na pewno, kurde, na Łindows
> Dziesieńć.

Ja tak sobie myślę, że jednak więcej maszyn jest używanych do DTP,
niż jest używanych do analizy Big Data, AI, czy Deep Learningu.

Zdaje się też, że nikt nie negował istnienia linuksa na serwerach,
a na *desktopach*. O ile pracę DTP na desktopie sobie wyobrażam, to
tworzenie hybrydowej chmury już niekoniecznie.

-- 
Wojciech Bańcer
wojciech.bancer@gmail.com
Re: rok linuxa
#484392
Author: Sebastian Biały
Date: Wed, 14 Sep 2016 17:04
49 lines
4270 bytes
On 2016-09-14 14:08, Wojciech Bancer wrote:
>>> To powiedz mi jeszcze o tych promilach w kontekście firm, które jakoś na
>>> końcówkach dla userów pingwina nie bardzo widzą i jest albo OS X, albo
>>> Windows. Ciekawe kurde dlaczego.
>> Z tych samych powodów co zawsze. Co to niby zmienia? Chcesz widzieć
>> dalej niż koniec własnego nosa? Przejdź się do byle firmy software'owej
>> i zapytaj na czym się buduje środowiska pracy,
> Tu np. Windows i OSX. Linuksa widziałem tylko u fanbojów z nadmiarem czasu
> na rozwiązywanie problemów znanych tylko na linuksie (bo problemy
> na Windows/OSX rozwiązuje korporacyjny support i są odpowiednie
> procedury).

Przejdź się do dowolnej większej firmy softwareowej i zapytaj jak 
wygląda typowy dialog z MS po znalezieniu buga w Visualu, kompilatorze, 
API jakiejś bibliteki, "technologii" itp. Zapewniam że mozna mieć 
procedur na kilogramy i supportu na galony. To *NIC* nie pomaga ponieważ 
"właśnie usuwamy silverlighta i co nam zrobicie", "właśnie olewamy 
Windows Mobile i co nam zrobicie" , "nasz kompilator wymaga windows 16 i 
wstawia szpiegowski kod" itp zachowania MS które coraz bardziej uwierają 
firmy chcące pracować w stabilnym środowisku developerskim. Tak że 
przykro mi, teoretyzujesz. Ja z praktycznego punktu widzenia jeszcze nie 
widzialem buga w VS poprawionego na prosbę z supportu od ręki ale może 
musi być to na prosbę korpo powyżej miliona developerów. W gcc/clang 
widuje takie poprawki częściej. Pracuje z obydwoma i nie piszę dupereli.

>> łańcuchy produkcji,
>> automatyczne systemy testowe, hybrydowe chmury, analizę Big Data, AI,
>> deep learning, czy klastry obliczeniowe. Na pewno, kurde, na Łindows
>> Dziesieńć.
> Ja tak sobie myślę, że jednak więcej maszyn jest używanych do DTP,
> niż jest używanych do analizy Big Data, AI, czy Deep Learningu.

Myślenie to naprawdę znakomity i celny argument. Ja jednak myślę że 
więcej maszyn służy do oglądania kociego porno niż do całej reszty 
zastosowań w tym rowniez duperelowatego DTP ktory sprawadza się często 
do porawiania pryszczy i układania tekstu co można robić ma Macu i 
dostać +10 do szpanu.

> Zdaje się też, że nikt nie negował istnienia linuksa na serwerach

Fanboye MS negują równiez takie fakty. Przecież w jakiejś firmie stoi 
serwer na windowsie i to dowodzi wszystkiego.

> a na *desktopach*.

Które nikogo nie obchodzą poza ludzmi który za pomocą tej niszy starają 
się wysmiewać Linuxa nie zauważając że obecnie świat zdominowany jest 
przez kernel pryszczatego nastolatka zamiast naprawdę znakomity kernel 
NT z ładnymi ikonkami za bilion dolców and counting.
Re: rok linuxa
#484394
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 14 Sep 2016 19:15
41 lines
3646 bytes
Dnia Wed, 14 Sep 2016 19:04:30 +0200, Sebastian Biały napisał(a):

(ciach…)
> Myślenie to naprawdę znakomity i celny argument. Ja jednak myślę że 
> więcej maszyn służy do oglądania kociego porno niż do całej reszty 
> zastosowań w tym rowniez duperelowatego DTP ktory sprawadza się często 
> do porawiania pryszczy i układania tekstu co można robić ma Macu i 
> dostać +10 do szpanu.

Innymi słowy w płetwie byłeś i o DTP pojęcie masz przyzerowe…

>> Zdaje się też, że nikt nie negował istnienia linuksa na serwerach
> 
> Fanboye MS negują równiez takie fakty. Przecież w jakiejś firmie stoi 
> serwer na windowsie i to dowodzi wszystkiego.

Takie tam malutkie firemki typu Zenek i szwagier…

>> a na *desktopach*.
> 
> Które nikogo nie obchodzą poza ludzmi który za pomocą tej niszy starają 
> się wysmiewać Linuxa nie zauważając że obecnie świat zdominowany jest 
> przez kernel pryszczatego nastolatka zamiast naprawdę znakomity kernel 
> NT z ładnymi ikonkami za bilion dolców and counting.

Pewnie. Bo przecież normalny człowiek nie może dostrzegać tego, że
zarządzanie barwą na OS X jest zrobione lepiej niż pod Windows, że spora
część urządzeń - jeżeli nie jest spod ekosystemu Apple - to jednak pod
Windows jest łatwiejsza do ogarnięcia, że jak ktoś dłubie serwerowo, to
pingwinowe rozwiązania się jak najbardziej bierze pod uwagę. Sam korzystam z
Windows, słuchawkę prywatną mam z Androidem, służbową z iOS, pracowałem też
(w owym DTP) również pod OS X. Szukając pracy / zleceń jakoś nigdy nie
widziałem w wymaganiach dla DTPowca, przeglądając też parę innych kategorii
ogłoszeń (np. helpdesk) jakoś swobodnego poruszania się w linuksie nie
widziałem. Psipadek…


-- 
[ Przemysław „Rico” Ryk                                                    ]
[ Alkohol. Może i nie rozwiąże Twoich problemów, ale pozwoli Ci się z nich ]
[ śmiać.                                                 (demotywatory.pl) ]
Re: rok linuxa
#484393
Author: Sebastian Biały
Date: Wed, 14 Sep 2016 19:56
56 lines
4926 bytes
On 2016-09-14 21:15, Przemysław Ryk wrote:
>> Myślenie to naprawdę znakomity i celny argument. Ja jednak myślę że
>> więcej maszyn służy do oglądania kociego porno niż do całej reszty
>> zastosowań w tym rowniez duperelowatego DTP ktory sprawadza się często
>> do porawiania pryszczy i układania tekstu co można robić ma Macu i
>> dostać +10 do szpanu.
> Innymi słowy w płetwie byłeś i o DTP pojęcie masz przyzerowe…

Oczywiście że tak. Przeciez to DTP to jest coś strasznie skomplikowane, 
tam są taki literki, takie linie, to się układa w tabelki, dobiera 
farbki, zamazuje pryszcze, rozwiązuje dylematy dpi, kłuci się o odcień 
łososiowej, zajmuje się dzieleniem wyrazów, pozycjonuje obrazki na 
warstwach, dodaje numeracje do stron. W ogóle to jest rocket science. 
Nie to co "rozwiązywanie równań na klastrach z pedalskim Linuxem dla 
leszczy" [1].

>> Które nikogo nie obchodzą poza ludzmi który za pomocą tej niszy starają
>> się wysmiewać Linuxa nie zauważając że obecnie świat zdominowany jest
>> przez kernel pryszczatego nastolatka zamiast naprawdę znakomity kernel
>> NT z ładnymi ikonkami za bilion dolców and counting.
>
> Pewnie. Bo przecież normalny człowiek nie może dostrzegać tego, że
> zarządzanie barwą na OS X jest zrobione lepiej niż pod Windows, że spora
> część urządzeń - jeżeli nie jest spod ekosystemu Apple - to jednak pod
> Windows jest łatwiejsza do ogarnięcia

Serio? Error #1000090298. Faktycznie latwiejsze. Reinstaluj. Windows 
jest łatwiejszy jeśli oglądasz koty. Jesli chcesz robić coś bardziej 
istotnego dla ludzkości - nie jest łatwy tylko prostacki. MS nie 
dostarcza żadnych narzedzi poza paintem, notatnikiem i jakiś czas temu 
oprogramowaniem do mieszania drinków (z czasów XP pamietam). Brak 
czegokolwiek użytecznego OOTB, soft na wysypisku pełen wirusów i 
trojanów, nawet głupie ściaganie sterowników nie jest zautomatyzowane i 
ryzykowne i wymaga kernelowania kompili jak się nie powiedzie. To ma być 
prostsze jak chcesz coś więcej niz koty w necie? Linux jest obecnie o 
lata świetlne prostszy. Suprise. Instalujesz i działa od razu znacznie 
częsciej niż windows. Suprise. Nawet dla mnie to suprise bo linuxa 
szczerze nie cierpię i używam jak muszę.

> ogłoszeń (np. helpdesk) jakoś swobodnego poruszania się w linuksie nie
> widziałem. Psipadek…

Po co DTPowcowi linux? Wystarczy tylko pusta wiedza z zakresu CMYK, 
kerningu, troche fancy words jak "szeryfy" i jedziemy. Serio.

Z DTPowcami miałem wiele przejść. Nie dam złamanego grosza za ich 
wiedzę. Każdy miał inną na ten sam temat. Powiedzmy że cieżko było 
znaleźć wiarygodną część wspólną. Troche jak trafić w sam środek 
dyskusji tumanistów o fizyce kwantowej. Wybacz więc jesli traktuje DTP 
jako żalosny przykład niszy. Niestety mam zbyt szerokie doświadczenia w 
kontaktach aby uwierzyć że DTP to fachowcy co im samym nie przeszkadza 
ani troche w to wierzyć. A już na pewno nie stanowią dla mnie istotnego 
mechanizmu który spowoduje że desktopy będą miały się lepiej.

[1] Zasłyszane niedawno na obecnej fali politycznej od pewnego miłośnika 
siłowni ale i steama.
Re: rok linuxa
#484396
Author: Wojciech Bancer
Date: Wed, 14 Sep 2016 20:23
103 lines
6141 bytes
On 2016-09-14, Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote:

[...]

>> na rozwiązywanie problemów znanych tylko na linuksie (bo problemy
>> na Windows/OSX rozwiązuje korporacyjny support i są odpowiednie
>> procedury).
>
> Przejdź się do dowolnej większej firmy softwareowej i zapytaj jak 
> wygląda typowy dialog z MS po znalezieniu buga w Visualu, kompilatorze, 
> API jakiejś bibliteki, "technologii" itp. 

Jedyny raz jak miałem potrzebę, to był to support Xamarina odpowiedział 
dzień później i poprawili błąd.

> Zapewniam że mozna mieć procedur na kilogramy i supportu na galony. 
> To *NIC* nie pomaga ponieważ "właśnie usuwamy silverlighta i co nam 
> zrobicie", "właśnie olewamy Windows Mobile i co nam zrobicie" , 
> "nasz kompilator wymaga windows 16 i wstawia szpiegowski kod" itp 
> zachowania MS które coraz bardziej uwierają firmy chcące pracować 
> w stabilnym środowisku developerskim. 

Linuks i stabilne środowisko developerskie... jakbym się nie naćwiczył
z open-sourcowym "musisz mieć gcc ileśtam, i co nas to, że Twoje
distro tego nie ma", to może bym uwierzył. I nie, nie wystarczy
wtedy doinstalować 1 paczki z nowszym gcc, bo pół systemu od tego
zależy.

Zainstalowanie np. najnowszego Chrome w RHEL/Centos6.5 (2013 rok) to 
jest w ogóle fun na całego i patrząc na listę paczek to na miejscu
sysadmina bym dostał zawału. [1] Na Windows 7 jakoś "mniej" z tym 
zabawy.

W linuksie masz sztywno powiązane wszystkie komponenty, więc np.
uruchomienie dajmy na to Oracle w wersji 11g na czymś nowszym
oznacza konkretną rzeźbę i grepowanie kompili. Na Windows, to
mamy metodę popielniczkową.

Instalacja Javy, 6 (bo jest na serwerze X i nikt tego dla mnie zmieniał nie 
będzie), 7 (do Androida) i 8 to też wesołe zadanie.

Jak mówimy o *większych* firmach, to mam jakoś inne doświadczenia
niż podajesz, ale spoko, widać pracuję w popierdółkowatych firmach.

> Tak że przykro mi, teoretyzujesz. 

No niespecjalnie. A przypominam, że Linuks żadnego odpowiednika 
Silverlighta nie ma, Adobe AIR w którejś wersji na linuksa "umarło", 
Flash tak samo umiera, a Windows Phone dotyczy desktopa... oh wait,
nie dotyczy. A dla odmiany Electron pod Windows/OSX ma spójny system
aktualizacji, ale pod linuksem "no radź sobie pan sam, bo to jest
distro" itp. itd.

> Ja jednak myślę że więcej maszyn służy do oglądania kociego porno niż 
> do całej reszty zastosowań w tym rowniez duperelowatego DTP ktory 
> sprawadza się często 

Co nie zmienia faktu, że jak ktoś już robi coś innego niż jaranie
się porno z kotami, to wybierze maszynę na której będzie mógł robić
więcej niż tylko powyższe. I linuks tu często/gęsto zawodzi. Z przyczyn 
przeróżnych, ale najczęściej z powodu braku odpowiedniego i wspieranego
softu (tak, już widzę support wspierający Adobe na WINE).

Nie oznacza to że nie znajdzie się przypadek odwrotny. Oznacza
to tylko tyle, że na Windows jest większa szansa na sklecenie 
zestawu spełniającego potrzeby (na desktopie) niż na Linuksie
i będzie to mniej kłopotliwe i prostsze w utrzymaniu.

> do porawiania pryszczy i układania tekstu co można robić ma Macu i 
> dostać +10 do szpanu.

Ja przede wszystkim maka postrzegam jako platformę na której coś po
po prostu działa, co dla mnie jako developera ma ogromne znaczenie.

Co zresztą ma swoje odzwierciedlenie w trendach:
http://www.digitaltrends.com/computing/os-x-named-favorite-os-by-developers/
Jakoś postrzegany przez Ciebie Linuks nie wypadł najlepiej.

Skoro nie wypada (na desktopach) w tak niszowej branży jak DTP,
ale również w tak nie-niszowej branży jak software development,
to w jakiej nie-niszowej branży na desktopie ów Linuks dominuje?

>> Zdaje się też, że nikt nie negował istnienia linuksa na serwerach
>
> Fanboye MS negują równiez takie fakty. Przecież w jakiejś firmie stoi 
> serwer na windowsie i to dowodzi wszystkiego.

Oh łel, jaka szkoda że nie jestem MS fanbojem i od ładnych 7 lat
siedzę na OSX. :)

>> a na *desktopach*.
>
> Które nikogo nie obchodzą poza ludzmi który za pomocą tej niszy starają 
> się wysmiewać Linuxa nie zauważając że obecnie świat zdominowany jest 
> przez kernel pryszczatego nastolatka zamiast naprawdę znakomity kernel 
> NT z ładnymi ikonkami za bilion dolców and counting.

Twoje postrzeganie waźności desktopów nie zmienia faktu że na tychże
desktopach linuks kuleje. Czyż nie?

-- 
Wojciech Bańcer
wojciech.bancer@gmail.com
Re: rok linuxa
#484397
Author: Sebastian Biały
Date: Thu, 15 Sep 2016 05:30
162 lines
9320 bytes
On 2016-09-14 22:23, Wojciech Bancer wrote:
>>> na rozwiązywanie problemów znanych tylko na linuksie (bo problemy
>>> na Windows/OSX rozwiązuje korporacyjny support i są odpowiednie
>>> procedury).
>> Przejdź się do dowolnej większej firmy softwareowej i zapytaj jak
>> wygląda typowy dialog z MS po znalezieniu buga w Visualu, kompilatorze,
>> API jakiejś bibliteki, "technologii" itp.
> Jedyny raz jak miałem potrzebę, to był to support Xamarina odpowiedział
> dzień później i poprawili błąd.

Zauważ róznicę w wielkości MS a duperelowatej firmy 3-rd party. Małym 
firmą *zależy* na klientach bo utrata jednego jest problemem.

> Linuks i stabilne środowisko developerskie... jakbym się nie naćwiczył
> z open-sourcowym "musisz mieć gcc ileśtam, i co nas to, że Twoje
> distro tego nie ma", to może bym uwierzył. I nie, nie wystarczy
> wtedy doinstalować 1 paczki z nowszym gcc, bo pół systemu od tego
> zależy.

Istnieje zasadnicza różnica: w GNU możesz coś naprawić. W windowsie "od 
jutra nie ma silverlight i co nam zrobicie". Zważ, to jest dośc istotne, 
szczególnie w obliczu Windows 10 który zrobił rzecz niebywałą: nie 
pozwala wycofać poprawek które coś psują. A poprawki które zatrzymują 
całe korpo juz były.

> Zainstalowanie np. najnowszego Chrome w RHEL/Centos6.5 (2013 rok) to
> jest w ogóle fun na całego i patrząc na listę paczek to na miejscu
> sysadmina bym dostał zawału. [1] Na Windows 7 jakoś "mniej" z tym
> zabawy.

Zaś najmniej na Viście, nie?

> W linuksie masz sztywno powiązane wszystkie komponenty, więc np.
> uruchomienie dajmy na to Oracle w wersji 11g na czymś nowszym
> oznacza konkretną rzeźbę i grepowanie kompili. Na Windows, to
> mamy metodę popielniczkową.

Straszne. Dalej zakładasz że wszystkie programy z przed x lat mają 
dzialać rownie dobrze na nowych systemach? Przeciez przykładów błędnego 
zachowania jest na pęczki na windowsie wliczając to ich własny soft. Ba, 
dorobili nawet ostrzezenia jesli zdetektują za stary program "że cośtam 
moze nie dzialać albo dupa w ogólności".

Zauwazam że narzekania na Linuxa dośc często sprowadzają się do 
"zainstalowalem dystrybucję do czegoś (RH server) a ona nie nadaje się 
do czegoś innego (Photoshop)". Straszne.

> Instalacja Javy, 6 (bo jest na serwerze X i nikt tego dla mnie zmieniał nie
> będzie), 7 (do Androida) i 8 to też wesołe zadanie.

No faktycznie, u mnie jak pamiętam 1 klikniecie. Jakieś 0.5 za dużo. 
Nawet nie pamiętam dokładnie jak, chyba sie klika w manager pakietów to 
to i tamto.

> Jak mówimy o *większych* firmach, to mam jakoś inne doświadczenia
> niż podajesz, ale spoko, widać pracuję w popierdółkowatych firmach.

Przeciez każdy ma *inne* doświadczenia.

> No niespecjalnie. A przypominam, że Linuks żadnego odpowiednika
> Silverlighta nie ma

Silverlight to byla sciema. Już nie istnieje. Ale był: moonlight. Nawet 
działało poza płatnym porno.

>, Adobe AIR w którejś wersji na linuksa "umarło"

Bo nikt nie kupował, nie ten rynek. Dokladnie tak samo mogę pokazać 
aplikację znacznie droższą która umarła na windowsie bo nikt nie uzywa 
zabawkowych OSow do pracy w pewnej branży.

> Flash tak samo umiera

Wszędzie.

>, a Windows Phone dotyczy desktopa... oh wait,
> nie dotyczy.

Umarło.

> A dla odmiany Electron pod Windows/OSX ma spójny system
> aktualizacji, ale pod linuksem "no radź sobie pan sam, bo to jest
> distro" itp. itd.

Czekaj, to już rozmawiamy o aplikacjach a nie o OSie? WIndows ma spójny 
system aktualizacji? Próbowałeś zainstalować Viste w pierwszej wersji 
ostatnio i zobaczyć na własne oczy jak żenujący poziom prezentuje 
oprogramowanie MS skoro nie potrafi zaktualizować systemu z tak 
oczywistego miejsca jak świeza instalacja?

> Co nie zmienia faktu, że jak ktoś już robi coś innego niż jaranie
> się porno z kotami, to wybierze maszynę na której będzie mógł robić
> więcej niż tylko powyższe.

paint + notatnik? Czy jednak grzebanie na wysypiskach w szukaniu setup.exe?

Jak ktoś chce coś wiecej to otwiera managera aplikacji i zaznacza "chce 
to". Windows jest jedynym systemem w którym zrobiono to jakieś 20 lat 
później i nic dziwnego że przygłupy dalej sciągają setup.exe z trojanami 
i uważają się za strasznych hackerów.

> I linuks tu często/gęsto zawodzi.

Np. nam takiego jednego aktualizowanego i często konfigurowanego. Coś od 
2007 czy 8, Ubuntu. Zawodzi bo jeszcze go nie instalowalem na nowo. Z 
faktu że jestem programistą wynika ze nie używalem go *tylko* dla kotów. 
I działa skurwiel. Jak, nie wiem. Pewno przypadkiem.

> Z przyczyn
> przeróżnych, ale najczęściej z powodu braku odpowiedniego i wspieranego
> softu (tak, już widzę support wspierający Adobe na WINE).

Znowu ten nieistotny dla reszty świata Adobe? Uwierz mi że jak Adobe 
zobaczy kasę na czymkolwiek innym niż windows nie uroni łzy. Ich 
wewnatrzny sposob komunikacji z OSem jest od dawna abstrakcyjny i nie 
wymaga kompletnie żadnego wysiłku w skali korpo aby skompilować go na 
smart-lodówkę.

> Nie oznacza to że nie znajdzie się przypadek odwrotny. Oznacza
> to tylko tyle, że na Windows jest większa szansa na sklecenie
> zestawu spełniającego potrzeby (na desktopie) niż na Linuksie
> i będzie to mniej kłopotliwe i prostsze w utrzymaniu.

Nie, bo to jest stwierdzenie ogolne ktore jest gówno warte. Dokładnie 
odwrotnie jest w przypadku innych dziedzin jak na przykład 
programowanie, symulacje, hdl.

Windows nie jest uniwersalnie lepszy. Jest gówniany głównie z faktu że 
aktualziacje dotyczą głównie zegarków eskimosów a nie oprogramowanie 
3-rd party które wymysla kwadratowe koła za kazdym razem w dziedzinie 
update. Kazde inaczej.

> Co zresztą ma swoje odzwierciedlenie w trendach:
> http://www.digitaltrends.com/computing/os-x-named-favorite-os-by-developers/
> Jakoś postrzegany przez Ciebie Linuks nie wypadł najlepiej.

Już podawałem że MacOS jest ulubionym miejscem do pisania softu. Bo jest 
unixowy a w związku z tym ma *narzędzia* w systemie. MS nie ma zadnych 
narzedzi w systemie do czegokolwiek. Tylko grzebanie w wysypisku. Nic 
dziwnego że programiści nastepnego programu do faktur nie widzą potrzeby 
posiadania tylko Visuala, podobnie jak programiści big data nie widzą 
sensu pracy na systemie bez shella.

> Skoro nie wypada (na desktopach) w tak niszowej branży jak DTP,
> ale również w tak nie-niszowej branży jak software development,
> to w jakiej nie-niszowej branży na desktopie ów Linuks dominuje?

W żadnej. Desktopy sa nieistotne. Możesz zapytać o inne branże ale ... 
wiaodmo że świat składa się tylko z desktopów i DTP.

>> Które nikogo nie obchodzą poza ludzmi który za pomocą tej niszy starają
>> się wysmiewać Linuxa nie zauważając że obecnie świat zdominowany jest
>> przez kernel pryszczatego nastolatka zamiast naprawdę znakomity kernel
>> NT z ładnymi ikonkami za bilion dolców and counting.
> Twoje postrzeganie waźności desktopów nie zmienia faktu że na tychże
> desktopach linuks kuleje. Czyż nie?

Nie. Jest mało popularny. Awangardowy. Czy kuleje? Mój linux potrafi się 
zaktualizoweać w przeciwieństwie do gównianej Visty która nie potrafi po 
instalacji podnieść się z update. No ale to nie kuleje. To było w 
planach. Ciekawe czy popularnośc Win ma coś wspólnego z faktem że go 
rozdają za damo z komputerami. Pewnie nie, to tylko moja chora wyobraźnia.
Re: rok linuxa
#484398
Author: Wojciech Bancer
Date: Thu, 15 Sep 2016 11:13
274 lines
13442 bytes
On 2016-09-15, Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> wrote:

[...]

>>> Przejdź się do dowolnej większej firmy softwareowej i zapytaj jak
>>> wygląda typowy dialog z MS po znalezieniu buga w Visualu, kompilatorze,
>>> API jakiejś bibliteki, "technologii" itp.
>> Jedyny raz jak miałem potrzebę, to był to support Xamarina odpowiedział
>> dzień później i poprawili błąd.
>
> Zauważ róznicę w wielkości MS a duperelowatej firmy 3-rd party. Małym 
> firmą *zależy* na klientach bo utrata jednego jest problemem.

Xamarin Inc. należy do MS.

>> Linuks i stabilne środowisko developerskie... jakbym się nie naćwiczył
>> z open-sourcowym "musisz mieć gcc ileśtam, i co nas to, że Twoje
>> distro tego nie ma", to może bym uwierzył. I nie, nie wystarczy
>> wtedy doinstalować 1 paczki z nowszym gcc, bo pół systemu od tego
>> zależy.
>
> Istnieje zasadnicza różnica: w GNU możesz coś naprawić.

A przy supporcie ktoś to za Ciebie zrobi i ma do tego konkretne SLA.

> W windowsie "od jutra nie ma silverlight i co nam zrobicie". 

Twierdzisz, że nie ma martwych projektów GNU?
A możliwość poprawy i wzięcia "na siebie" supportu obcego projektu
to coś co może faktycznie przejdzie, ale w małych firemkach,
a nie w dużych firmach o których mówiłeś wcześniej.

> Zważ, to jest dośc istotne, szczególnie w obliczu Windows 10 który zrobił 
> rzecz niebywałą: nie pozwala wycofać poprawek które coś psują. A poprawki 
> które zatrzymują całe korpo juz były.

Nie wiem co pozwala/nie pozwala. Windows 10 nie jest jeszcze szeroko przyjęty
przez korporacje, więc pozwala to MS na zwalczenie chorób wieku dziecięcego.

>> Zainstalowanie np. najnowszego Chrome w RHEL/Centos6.5 (2013 rok) to
>> jest w ogóle fun na całego i patrząc na listę paczek to na miejscu
>> sysadmina bym dostał zawału. [1] Na Windows 7 jakoś "mniej" z tym
>> zabawy.
>
> Zaś najmniej na Viście, nie?

Vista wydana w okolicach 2006 roku (10 lat temu), czyli RHEL4 i Ubuntu 6.*.
Podpowiedz proszę czy instalacja Chrome na Ubuntu 6.* i RHEL4 jest wspierana
i możliwa?

>> W linuksie masz sztywno powiązane wszystkie komponenty, więc np.
>> uruchomienie dajmy na to Oracle w wersji 11g na czymś nowszym
>> oznacza konkretną rzeźbę i grepowanie kompili. Na Windows, to
>> mamy metodę popielniczkową.
>
> Straszne. Dalej zakładasz że wszystkie programy z przed x lat mają 
> dzialać rownie dobrze na nowych systemach?

Nie, ale coś wspominałeś o stabilności. Jedną z cech stabilności jest
wg mnie możliwość zainstalowania czegoś bez ryzyka rozwalenia całego 
systemu.

> Przeciez przykładów błędnego zachowania jest na pęczki na windowsie wliczając 
> to ich własny soft.

Ależ nikt nie mówi, że soft działa bezbłędnie. Żaden nie działa. Jednak
na Windows mam support (choćby korporacyjny) i procedury które działają, 
a na linuksie (desktop) jestem zdany na siebie i jest to moje własne ryzyko.

I o ile jako developer jestem w stanie je podjąć, o tyle taki naukowiec
już odważny sam z siebie nie będzie.

> Zauwazam że narzekania na Linuxa dośc często sprowadzają się do 
> "zainstalowalem dystrybucję do czegoś (RH server) a ona nie nadaje się 
> do czegoś innego (Photoshop)". Straszne.

Bo nie widzisz, że rada typu "zmień distro" jest niepraktyczna. Po prostu.

>> Instalacja Javy, 6 (bo jest na serwerze X i nikt tego dla mnie zmieniał nie
>> będzie), 7 (do Androida) i 8 to też wesołe zadanie.
>
> No faktycznie, u mnie jak pamiętam 1 klikniecie. Jakieś 0.5 za dużo. 
> Nawet nie pamiętam dokładnie jak, chyba sie klika w manager pakietów to 
> to i tamto.

Ok, sprawdzam. Poproszę przepis na instalację Oracle Java JDK w wersji
6, 7 i 8 (jednocześnie) oraz instrukcję jak przełączać się między nimi.
Limit zdarzeń to niech będzie 2 kliknięcia, więc pewnie na 1-2 screenach
się zmieścisz. Dziękuję.

>> Jak mówimy o *większych* firmach, to mam jakoś inne doświadczenia
>> niż podajesz, ale spoko, widać pracuję w popierdółkowatych firmach.
> Przeciez każdy ma *inne* doświadczenia.

Swoje przedstawiałeś jako prawdę objawioną na zasadzie "przejdź się
do firmy softłerowej, to zobaczysz to i to". Przeszedłem się, pracuję
w kilku, konsultuję w jeszcze większej liczbie - nie widzę tego o czym
mówisz, ergo zdanie jest fałszywe.

>> No niespecjalnie. A przypominam, że Linuks żadnego odpowiednika
>> Silverlighta nie ma
>
> Silverlight to byla sciema. Już nie istnieje. Ale był: moonlight. Nawet 
> działało poza płatnym porno.

Ja nie pytałem czy Linuks ma coś co udaje Silverlighta (mniej lub bardziej udolnie), 
tylko czy ma coś jako alternatywę do niego.

>>, Adobe AIR w którejś wersji na linuksa "umarło"
>
> Bo nikt nie kupował, nie ten rynek. Dokladnie tak samo mogę pokazać 
> aplikację znacznie droższą która umarła na windowsie bo nikt nie uzywa 
> zabawkowych OSow do pracy w pewnej branży.

Tezy że system jest "zabawkow"y jeszcze nie udowodniłeś, a zdaje się
nie jest to aksjomat.

>>, a Windows Phone dotyczy desktopa... oh wait,
>> nie dotyczy.
>
> Umarło.

I nadal nie dotyczy desktopa.
Z takiej samej paki nie doliczamy przecież Xbox One, chociaż
to też jest oparte na Windows.

>> A dla odmiany Electron pod Windows/OSX ma spójny system
>> aktualizacji, ale pod linuksem "no radź sobie pan sam, bo to jest
>> distro" itp. itd.
>
> Czekaj, to już rozmawiamy o aplikacjach a nie o OSie?

Rozmawiamy o tym dlaczego konkretne rzeczy nie trafiają na linuks
desktopa.

> WIndows ma spójny system aktualizacji?

Tak i zobacz że pisałem o tym w kontekście Electrona (ergo: autorzy mówią
pod OSX/Windows zrób to i to, skorzystaj z tego, a pod linux: radź sobie
sam, każde distro lubi inaczej). W kontekście budowania, rozprowadzania
i potem utrzymywania multiplatformowej aplikacji podejście linuksowe 
podnosi mocno koszty.

> Próbowałeś zainstalować Viste w pierwszej wersji ostatnio i zobaczyć 
> na własne oczy jak żenujący poziom prezentuje oprogramowanie MS skoro 
> nie potrafi zaktualizować systemu z tak oczywistego miejsca jak świeza instalacja?

Nie używałem, więc nie mogę zweryfikować, ale nawet jeśli jest coś nie
tak z konkretną aktualizacją, nie przeczy to mojej tezie.

>> Co nie zmienia faktu, że jak ktoś już robi coś innego niż jaranie
>> się porno z kotami, to wybierze maszynę na której będzie mógł robić
>> więcej niż tylko powyższe.
>
> paint + notatnik? Czy jednak grzebanie na wysypiskach w szukaniu setup.exe?

To jest nieistotne co trzeba zrobić o ile to coś jest dobrze opisane,
udokumentowane i ktoś jest gotów świadczyć do tego support.

> Jak ktoś chce coś wiecej to otwiera managera aplikacji i zaznacza "chce 
> to".

A jak tego czegoś co chce nie ma w tym managerze, to?

> Windows jest jedynym systemem w którym zrobiono to jakieś 20 lat 
> później i nic dziwnego że przygłupy dalej sciągają setup.exe z trojanami 
> i uważają się za strasznych hackerów.

To że ktoś nie jest biegły w komputerach nie oznacza że jest przygłupem.
Natomiast fakt że stosujesz taką argumentację i w tak lekceważący sposób
wypowiadasz się o innych o Tobie dobitnie świadczy, ale niekoniecznie
najlepiej.

>> I linuks tu często/gęsto zawodzi.
>
> Np. nam takiego jednego aktualizowanego i często konfigurowanego. Coś od 
> 2007 czy 8, Ubuntu. Zawodzi bo jeszcze go nie instalowalem na nowo. Z 
> faktu że jestem programistą wynika ze nie używalem go *tylko* dla kotów. 
> I działa skurwiel. Jak, nie wiem. Pewno przypadkiem.

"Nie oznacza to że nie znajdzie się przypadek odwrotny. [...]" i dalej,
to co niżej.

>> Z przyczyn
>> przeróżnych, ale najczęściej z powodu braku odpowiedniego i wspieranego
>> softu (tak, już widzę support wspierający Adobe na WINE).
>
> Znowu ten nieistotny dla reszty świata Adobe? 

Nie. Po prostu wskazuję, że argument "możesz sobie odpalić na WINE" (który
padł w tym wątku) nie jest sensowny dla kogoś kto oczekuje supportu. Jest 
jedynie właściwy dla hobbystów i ludzi z nadmiarem wolnego czasu 
na rozwiązywanie problemów, zamiast na prace.

>> Nie oznacza to że nie znajdzie się przypadek odwrotny. Oznacza
>> to tylko tyle, że na Windows jest większa szansa na sklecenie
>> zestawu spełniającego potrzeby (na desktopie) niż na Linuksie
>> i będzie to mniej kłopotliwe i prostsze w utrzymaniu.
>
> Nie, bo to jest stwierdzenie ogolne ktore jest gówno warte. 

A twierdzenie że Windows to zabawkowy system, albo że jego użytkownicy
to przygłupy instalujace trojany to szczyt precyzji wart diamentów.

> Dokładnie odwrotnie jest w przypadku innych dziedzin jak na przykład 
> programowanie, symulacje, hdl.

Albo np. badania wysiłkowe (w szpitalu), albo badania naukowe w medycynie? 
Oh wait, tam jednak Windows jest stosowany. Damn it.

> Windows nie jest uniwersalnie lepszy. Jest gówniany głównie z faktu że 
> aktualziacje dotyczą głównie zegarków eskimosów a nie oprogramowanie 
> 3-rd party które wymysla kwadratowe koła za kazdym razem w dziedzinie 
> update. Kazde inaczej.

Nie będę się zniżał do poziomu takiej argumentacji.
W każdym razie taka arogancja i niezrozumienie potrzeb użytkowników
nie zajmujących się zawodowo pisaniem programów, to jest moim zdaniem
główny powód braku popularności linuksa na desktopach.

>> Co zresztą ma swoje odzwierciedlenie w trendach:
>> http://www.digitaltrends.com/computing/os-x-named-favorite-os-by-developers/
>> Jakoś postrzegany przez Ciebie Linuks nie wypadł najlepiej.
>
> Już podawałem że MacOS jest ulubionym miejscem do pisania softu.

Poprzednio podawałeś że linuks.

>> Skoro nie wypada (na desktopach) w tak niszowej branży jak DTP,
>> ale również w tak nie-niszowej branży jak software development,
>> to w jakiej nie-niszowej branży na desktopie ów Linuks dominuje?
>
> W żadnej. Desktopy sa nieistotne. Możesz zapytać o inne branże ale ... 
> wiaodmo że świat składa się tylko z desktopów i DTP.

Nie dyskutujemy o istotności.

>> Twoje postrzeganie waźności desktopów nie zmienia faktu że na tychże
>> desktopach linuks kuleje. Czyż nie?
>
> Nie. Jest mało popularny.

CBDU. Dziękuję. :)
Reszta argumentów nie w temacie jest bezprzedmiotowa.

> Awangardowy. Czy kuleje? Mój linux potrafi się zaktualizoweać w przeciwieństwie 
> do gównianej Visty która nie potrafi po instalacji podnieść się z update. 

Na każdym systemie/distro znajdziesz przypadki że coś się nie podniosło bo "cośtam",
więc nie uogólniaj.

> No ale to nie kuleje. To było w planach. Ciekawe czy popularnośc Win ma coś 
> wspólnego z faktem że go rozdają za damo z komputerami. Pewnie nie, to tylko 
> moja chora wyobraźnia.

BP, NMSP: Ależ musisz mieć ból dupy, że po przyznaniu się że linuks na desktopie
to margines, wymyślasz od razu pierdyliard argumentów dlaczego i dlaczego ten 
margines to takie nieistotne :)

Wyluzuj troszkę, system to tylko system. :)
Tak trudno zaakceptować, ze większości ludzi korzystających z desktopa/laptopa 
on po prostu wystarcza/odpowiada i że linuks często nie jest sensowną 
alternatywą?

Sam z Windows nie korzystam, ale nie uważam jego użytkowników za kogoś gorszego,
a Ty widzę skłaniasz się wybitnie w tym kierunku, bo takie przeświadczenie dominuje
w Twojej argumentacji.

PS. Ze względu na nawał pracy i zajęć kontynuował wątku w najbliższym czasie
nie będę, ale miło było się zetrzeć. :)

-- 
Wojciech Bańcer
wojciech.bancer@gmail.com
Re: rok linuxa
#484399
Author: Grzegorz Staniak
Date: Fri, 16 Sep 2016 23:27
12 lines
2110 bytes
On 2016-09-14, Wojciech Bancer <wojciech.bancer@gmail.com> wrote:

> Linuks i stabilne środowisko developerskie... jakbym się nie
> naćwiczył z open-sourcowym "musisz mieć gcc ileśtam, i co nas to,
> że Twoje distro tego nie ma", to może bym uwierzył.

Bardzo cię proszę, nie pobredzaj na tematy o których nie masz 
bladego pojęcia.

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484395
Author: Grzegorz Staniak
Date: Fri, 16 Sep 2016 23:34
10 lines
1996 bytes
On 2016-09-14, Przemysław Ryk <przemyslaw.ryk@gmail.com> wrote:

> Innymi słowy w płetwie byłeś i o DTP pojęcie masz przyzerowe…

A kogo ta cała promilowa nisza DTP w ogóle obchodzi? Ile tej całej 
branży jest na całym świecie, znajdzie się 100 tys. desktopów?

GS
-- 
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail *dot* com>
Re: rok linuxa
#484400
Author: Wojciech Bancer
Date: Mon, 19 Sep 2016 15:31
17 lines
2261 bytes
On 2016-09-16, Grzegorz Staniak <wytnij-to_gstaniak@gmail.com> wrote:

[...]

>> Linuks i stabilne środowisko developerskie... jakbym się nie
>> naćwiczył z open-sourcowym "musisz mieć gcc ileśtam, i co nas to,
>> że Twoje distro tego nie ma", to może bym uwierzył.
>
> Bardzo cię proszę, nie pobredzaj na tematy o których nie masz 
> bladego pojęcia.

Widzę, że wzorcem dyskusji dla Ciebie są wypowiedzi w stylu:
https://www.youtube.com/watch?v=FWyhglT5rtA

-- 
Wojciech Bańcer
wojciech.bancer@gmail.com
Re: rok linuxa
#484341
Author: 1634Racine
Date: Sun, 25 Sep 2016 10:03
8 lines
1280 bytes
Sebastian Biały w news:nppnd0$cfp$1@node1.news.atman.pl
[.........]
>> Obchodzi tych, którzy pracują
>> na komputerach.
> Czyli jakiś cały promil tych co naprawdę pracują

???
na innej planecie zyjesz. dalsze czytanie watku jest bez sensu. 
Re: rok linuxa
#484342
Author: Sebastian Biały
Date: Sun, 25 Sep 2016 10:41
10 lines
1436 bytes
On 2016-09-25 12:03, 1634Racine wrote:
>>> Obchodzi tych, którzy pracują
>>> na komputerach.
>> Czyli jakiś cały promil tych co naprawdę pracują
> ???
> na innej planecie zyjesz. dalsze czytanie watku jest bez sensu.

Słusznie, ja też uważam że rzucenie ochłapem i trzasnięcie drzwiami jest 
znacznie bardziej rzeczywiste i planetarne i bardzo pomaga obniżyć 
entropie internetu. Dziękuję.
Re: rok linuxa
#484343
Author: 1634Racine
Date: Sun, 25 Sep 2016 23:03
12 lines
1597 bytes
Sebastian Biały w news:ns89k9$9vt$2@node1.news.atman.pl
> On 2016-09-25 12:03, 1634Racine wrote:
>>>> Obchodzi tych, którzy pracują
>>>> na komputerach.
>>> Czyli jakiś cały promil tych co naprawdę pracują
>> ???
>> na innej planecie zyjesz. dalsze czytanie watku jest bez sensu.
> Słusznie, ja też uważam że rzucenie ochłapem i trzasnięcie drzwiami jest 
> znacznie bardziej rzeczywiste i planetarne i bardzo pomaga obniżyć 
> entropie internetu. Dziękuję.

sorry.
Page 1 of 2 • 94 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads