Thread View: pl.comp.objects
34 messages
34 total messages
Started by A.L.
Mon, 30 Apr 2007 21:54
Groovy
Author: A.L.
Date: Mon, 30 Apr 2007 21:54
Date: Mon, 30 Apr 2007 21:54
11 lines
1155 bytes
1155 bytes
Zadziwiajaca kariere robi Groovy. Jak patrze na lewo i prawo to wypiera Perl, nie tylko "podziemnie" ale i oficjalnie. Na moim komputerze wyparl - latwiej mi robic rozne rzeczy przy pomocy Groovy niz Perla, glownei dlatego ze jak tak doskonale zintegrowany z Java. Wyglada na to ze wypiera JavaScript. Praktyka zas wykazala ze scripting engine w Java 1.6 jest taki sobie i z Groovy nie ma startu... A.L.
Re: Groovy
Author: Aleksander Galicki
Date: Tue, 01 May 2007 09:16
Date: Tue, 01 May 2007 09:16
47 lines
3191 bytes
3191 bytes
A.L. <fela@2005.com> napisał(a): > Zadziwiajaca kariere robi Groovy. Jak patrze na lewo i prawo to > wypiera Perl, nie tylko "podziemnie" ale i oficjalnie. Na moim > komputerze wyparl - latwiej mi robic rozne rzeczy przy pomocy Groovy > niz Perla, glownei dlatego ze jak tak doskonale zintegrowany z Java. > > Wyglada na to ze wypiera JavaScript. > > Praktyka zas wykazala ze scripting engine w Java 1.6 jest taki sobie i > z Groovy nie ma startu... > Chcialbym wierzyc ze Groovy wyprze Perl (wyjatkowe paskudstwo o zadziwiajacej pozycji na rynku), ale to chyba na razie w powijakach. JavaScript? A JavaScript jest uzywany gdzie indziej niz w browserze (powaznie pytam)? Jakies dane o popularnosci Groovy? Ale Groovy rzeczywiscie ma jedna bardzo mocna strone - integracje z Java (nie dziwota, to przeciez srodowisko Codehaus). To oznacza bezbolesne korzystanie ze wszystkich bibliotek, bezbolesne odpalanie wszedzie na JVM, mniejszy koszt wprowadzania dodatkowego jezyka do projektu (w przypadku, gdy glownym jezykiem jest Java) itd. Na ile to moze byc waznym dla nowego opensource'owego jezyka skryptowego? Pokaze na przykladzie Ruby. Ostatnio bylo glosno o tzw Twitter (aplikacja webowa, oczko w glowie community Ruby). Aplikacja odniosla wzgledny sukces, przyszly problemy z wydajnoscia. Jak to zwykle bywa z web aplikacjiami uparli sie w sciane pt "scentralizowana baza danych". Zdecydowali sie miec kilka baz danych. Niestety nie bylo dla Ruby _niczego_ gotowego do gadania z kilkoma bazami danych (co mnie zadziwia: coz za kieszonkowe aplikacje musieli wczesniej pisac w Rubym, skoro nikt tego problemu nie spotkal). Groovy takiego problemu (ani innych podobnych) by nie mial. Procz tego dochodzi natura srodowisk open source - najczesciej sie pisze rzeczy latwe (jak kolejny web framework) albo seksowne (prosze wstawic cokolwiek kogokolwiek pociaga), gorzej jest z rzeczami nudnymi, potrzebnymi, ale skomplikowanymi. Jak np transakcje rozproszone; w swiecie Java temu odpowiada JTA. Do niedawna nie bylo ZADNEJ (nadajacej sie do uzycia) open source implementacji JTA. Obecnie jest JEDNA, i to nie byle jaka - jest to komercyjna implementacja WYKUPIONA (nie napisana) przez firme JBoss i udostepniona jako open source. A. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Groovy
Author: A.L.
Date: Tue, 01 May 2007 14:46
Date: Tue, 01 May 2007 14:46
25 lines
1521 bytes
1521 bytes
On Tue, 1 May 2007 09:16:48 +0000 (UTC), "Aleksander Galicki" <tretete@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote: >Chcialbym wierzyc ze Groovy wyprze Perl (wyjatkowe paskudstwo o zadziwiajacej >pozycji na rynku), ale to chyba na razie w powijakach. JavaScript? A >JavaScript jest uzywany gdzie indziej niz w browserze (powaznie pytam)? > Raczej nie. >Jakies dane o popularnosci Groovy? > Z wlasnego podworka, poki co... >Ale Groovy rzeczywiscie ma jedna bardzo mocna strone - integracje z Java (nie >dziwota, to przeciez srodowisko Codehaus). To oznacza bezbolesne korzystanie >ze wszystkich bibliotek, bezbolesne odpalanie wszedzie na JVM, mniejszy koszt >wprowadzania dodatkowego jezyka do projektu (w przypadku, gdy glownym >jezykiem jest Java) itd. > Wlasnie. A.L.
Re: Groovy
Author: Piotr Dembiński
Date: Tue, 01 May 2007 18:25
Date: Tue, 01 May 2007 18:25
8 lines
1055 bytes
1055 bytes
"Aleksander Galicki" <tretete@WYTNIJ.gazeta.pl> writes: [...] > Chcialbym wierzyc ze Groovy wyprze Perl Groovy nie ma jednej, podstawowej zalety: bloki kodu nie są w nim rozgraniczane wcięciami.
Re: Groovy
Author: SasQ
Date: Wed, 02 May 2007 15:34
Date: Wed, 02 May 2007 15:34
10 lines
1195 bytes
1195 bytes
Dnia Tue, 01 May 2007 09:16:48 +0000, Aleksander Galicki napisał(a): > JavaScript? A JavaScript jest uzywany gdzie indziej > niz w browserze (powaznie pytam)? Pod Windows da się w tym pisać skrypty powłoki [podobnie jak w Visual Basicu] ;P -- SasQ
Re: Groovy
Author: Wojciech Mu³a
Date: Wed, 02 May 2007 23:32
Date: Wed, 02 May 2007 23:32
7 lines
1119 bytes
1119 bytes
Aleksander Galicki wrote: > A JavaScript jest uzywany gdzie indziej niz w browserze (powaznie pytam)? Mozna oskryptowac PDF-y, ale zadziala tylko w Adobowych przegladarkach; inne, jak xpdf, nie implementuja pelnego standardu PDF. w.
Re: Groovy
Author: waldemar.kot
Date: Thu, 03 May 2007 21:23
Date: Thu, 03 May 2007 21:23
15 lines
1808 bytes
1808 bytes
Cześć, Trochę off-topic, ale z tą "nie byle jaką" implementacjąJTA to chyba trochę rozdmuchałeś. O ile wiem (od ludzi, którzy w firmie tym tematem zajmują się od 15 lat), to Arjuna którą JBoss kupił była takim kukułczym jajem i wielu systemów to na niej nie ma (mówi się o max. 30). Dobrych implementacji monitorów transakcyjnych jest niewiele - swoją drogą widziałem już też przewrócenie się b. dużego projektu w Polsce "dzięki" implementacji JTA w jednym komercyjnym serwerze aplikacyjnym dużej firmy (spoza czołowej dwójki)... Transakcje (zwłaszcza rozproszone) to niełatwy temat... Pozdrawiam, Waldek Kot BEA
Re: Groovy
Author: Aleksander Galicki
Date: Thu, 03 May 2007 23:55
Date: Thu, 03 May 2007 23:55
29 lines
1978 bytes
1978 bytes
waldemar.kot@bea.com napisał(a): > Cze=B6=E6, > > Troch=EA off-topic, ale z t=B1 "nie byle jak=B1" implementacj=B1JTA to chyba > troch=EA rozdmucha=B3e=B6. Mialem na mysli, ze nie jest to zwyczajnie open source implementacja - bazuje sie na implementacji closed source, a nie napisana przez JBoss od poczatku. > O ile wiem (od ludzi, kt=F3rzy w firmie tym tema= > tem > zajmuj=B1 si=EA od 15 lat), to Arjuna kt=F3r=B1 JBoss kupi=B3 by=B3a takim > kuku=B3czym jajem i wielu system=F3w to na niej nie ma (m=F3wi si=EA o max. > 30). A te informacje to sa od pracownikow BEA? Wiadomo jak sie nalezy odnosic do informacji o JBoss od pracownikow BEA (i odwrotnie - do informacji o WebLogic od pracownikow JBossa) - ignorowac. Jakby nie bylo na Arjuna bazuje sie JBossTS, a na tym stoi juz caaalkiem sporo duzych aplikacji. Kolega ktory siedzi obok mnie (zwykle, bo dzis jest chory) byl jednym z osob odpowiedzialnych za przeprowadzenie certyfikacji J2EE dla JBossa, zapytam go o Arjuna jak wyzdrowieje. A. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Groovy
Author: A.L.
Date: Fri, 04 May 2007 00:10
Date: Fri, 04 May 2007 00:10
12 lines
947 bytes
947 bytes
On 3 May 2007 14:23:23 -0700, waldemar.kot@bea.com wrote: >Cześć, [..]... > >Pozdrawiam, >Waldek Kot >BEA Ja wiem ze BEA najlepsza. A.L.
Re: Groovy
Author: waldemar.kot
Date: Fri, 04 May 2007 12:44
Date: Fri, 04 May 2007 12:44
26 lines
2512 bytes
2512 bytes
Cześć, Tak od pracowników BEA (czego nie ukrywałem). Co do certyfikacji J2EE: niestety, ale testy podczas certyfikacji J2EE nie testują jakości implementacji, a tylko czy spełnia ustalone API. Różnice między implementacjami są spore - nawet (a może zwłaszcza) w tak wydawałoby się oczywistych zagadnieniach jak transakcje rozproszone. Problem nie dotyczy oczywiście tylko JBoss-a (mój przykład z życia wzięty dotyczył komercyjnego app serwera). Myślę, że po prostu dobra implementacja transakcji rozproszonych wymaga trzech rzeczy: czasu, dużej liczby zastosowań typu mission-critical (np. transakcje bankowe) i maniakalnego podejścia do szczegółów. Do tego dochodzi jeszcze konieczność testowania z różnymi menedżerami zasobów (różne bazy danych, systemy kolejkowe, itd.). Znowu coś czego testy J2EE nie obejmują. Być może stąd bierze się sytuacja na rynku monitorów transakcyjnych i serwerów aplikacyjnych w zastosowaniach poważnych, gdzie liczy się 3 może 4 graczy... Nie chciałem wywoływać flamewar'a, ale też czytający powinni mieć właściwy obraz rynku - niestety jedni zajmują się szlifowaniem technologii a inni marketingiem internetowym... co robić, takie czasy... Pozdrawiam, Waldek Kot BEA
Re: Groovy
Author: Mariusz Lotko
Date: Fri, 04 May 2007 19:15
Date: Fri, 04 May 2007 19:15
13 lines
1295 bytes
1295 bytes
waldemar.kot@bea.com wrote: > Cześć, > > Tak od pracowników BEA (czego nie ukrywałem). Co do certyfikacji J2EE: > niestety, ale testy podczas certyfikacji J2EE nie testują jakości > implementacji, a tylko czy spełnia ustalone API. (...) Mam wrażenie, że na _tej_ grupie Twoje wypowiedzi bardziej szkodzą niż służą Twojej firmie. Rada od bliźniego: nie brnij... -- Mariusz Lotko
Re: Groovy
Author: A.L.
Date: Fri, 04 May 2007 19:21
Date: Fri, 04 May 2007 19:21
20 lines
1582 bytes
1582 bytes
On Fri, 04 May 2007 21:15:18 +0200, Mariusz Lotko <imie.nazwisko@wp.pl> wrote: >waldemar.kot@bea.com wrote: > >> Cześć, >> >> Tak od pracowników BEA (czego nie ukrywałem). Co do certyfikacji J2EE: >> niestety, ale testy podczas certyfikacji J2EE nie testują jakości >> implementacji, a tylko czy spełnia ustalone API. (...) > >Mam wrażenie, że na _tej_ grupie Twoje wypowiedzi bardziej szkodzą niż >służą Twojej firmie. Rada od bliźniego: nie brnij... Druga rada: za podpisanie sie nazwa firmy bez posiadania autoryzacji i uzgodnienia z marketingiem mozna wyleciec z pracy w milisekunde. Co prawda, nie wiem jak to by bylo w polskiej firme, ale BEA bynajmniej nie jest polska... A.L.
Re: Groovy
Author: waldemar.kot
Date: Fri, 04 May 2007 20:00
Date: Fri, 04 May 2007 20:00
5 lines
1509 bytes
1509 bytes
Dzięki za "radę". Polecam: http://dev2dev.bea.com/community/blogs/policy.html Pozdrawiam, Waldek Kot BEA
Re: Groovy
Author: waldemar.kot
Date: Fri, 04 May 2007 20:01
Date: Fri, 04 May 2007 20:01
5 lines
1402 bytes
1402 bytes
A tak merytorycznie ? Pozdrawiam, Waldek Kot BEA
Re: Groovy
Author: Aleksander Galicki
Date: Fri, 04 May 2007 21:17
Date: Fri, 04 May 2007 21:17
24 lines
2108 bytes
2108 bytes
waldemar.kot@bea.com napisał(a): > Cze=B6=E6, > > Tak od pracownik=F3w BEA (czego nie ukrywa=B3em). Co do certyfikacji J2EE: > niestety, ale testy podczas certyfikacji J2EE nie testuj=B1 jako=B6ci > implementacji, a tylko czy spe=B3nia ustalone API. Prosze zauwazyc, ze ja w ogole nie mowilem o jakosci ani JBossa ani czegos innego. Ale powtarzanie plotek o konkurencji BEA, zaslyszanych od pracownikow BEA niczemu dobremu raczej nie sluzy. Kazdy, kto cokolwiek sledzi rynek app serverow, wie, ze BEA i JBoss posiadaja proven track record polewania sie nawzajem blotem, siania FUD i takich tam. Co nie dziwne, bo w przypadku BEA i JBoss to walka o przezycie (IBM i Oracle moga przezyc i bez app serverow). Nawiasem mowiac - ja uczestniczylem w projektach zarowno z JBoss jak i z WebLogic. I musze powiedziec ze JBoss przeszedl dluga droge od softu o dosc koszmarnej jakosci (ze 4-5 lat temu) do softu, ktory powoduje, ze wiele osob zaczyna watpic dlaczego musza placic dosc kosmiczne kwoty za np WebLogic. A. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Groovy
Author: waldemar.kot
Date: Fri, 04 May 2007 21:37
Date: Fri, 04 May 2007 21:37
6 lines
1543 bytes
1543 bytes
Mam odmienną opinię od Twojej. Proponuję zakończyć temat, bo robi się emocjonalnie, zamiast rzeczowo. Szkoda czasu czytelników tego wątku. Pozdrawiam, Waldek Kot BEA
Re: Groovy
Author: A.L.
Date: Fri, 04 May 2007 21:37
Date: Fri, 04 May 2007 21:37
14 lines
1537 bytes
1537 bytes
On 4 May 2007 13:00:32 -0700, waldemar.kot@bea.com wrote: >Dzięki za "radę". Polecam: http://dev2dev.bea.com/community/blogs/policy.html > >Pozdrawiam, >Waldek Kot >BEA Think about the consequences - the potential readers of your blog include other developers, architects, IT managers, business partners and clients. Think about what you say, and how it will affect them and BEA's relationship with them. Don't embarrass us, or yourself. A.L.
Re: Groovy
Author: A.L.
Date: Fri, 04 May 2007 21:43
Date: Fri, 04 May 2007 21:43
13 lines
1373 bytes
1373 bytes
On 4 May 2007 14:37:15 -0700, waldemar.kot@bea.com wrote: >Mam odmienną opinię od Twojej. Proponuję zakończyć temat, bo robi się >emocjonalnie, zamiast rzeczowo. Szkoda czasu czytelników tego wątku. > >Pozdrawiam, >Waldek Kot >BEA Slusznie. To nei jest meijsce na reklamy zadnej konkretnej firmy. reklamy razdko kiedy sa merytoryczne. A.L.
Re: Groovy
Author: Aleksander Galicki
Date: Fri, 04 May 2007 21:50
Date: Fri, 04 May 2007 21:50
21 lines
1902 bytes
1902 bytes
waldemar.kot@bea.com napisał(a): > Mam odmienn=B1 opini=EA od Twojej. Proponuj=EA zako=F1czy=E6 temat, bo robi= > si=EA > emocjonalnie, zamiast rzeczowo. Szkoda czasu czytelnik=F3w tego w=B1tku. > Odmienna opinie? Ale na temat czego: plotek o konkurencji czy czegos innego? A moze chodzi o kwalifikacje stwierdzen ktore padly? Stwierdzenie ze "produkt konkurencji to takie kukulcze jajo i malo kto go uzywa" to jest plotka. Nie plotka byloby np. pokazanie jak ow produkt konkurencji sie wywraca w tych czy innych warunkach. Zreszta, ja jestem bardzo daleki od traktowania serwerow aplikacji emocjonalnie. Moj obecny produkt chodzi wlasnie na WL 9.1 (bedzie tez portowany na inne platformy, ale to inna historia). A. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Groovy
Author: waldemar.kot
Date: Sat, 05 May 2007 00:03
Date: Sat, 05 May 2007 00:03
85 lines
6491 bytes
6491 bytes
Aleksander - Po pierwsze wyraziłem opinię, nie plotkę. Podałem fakt - coś, czego sam doświadczyłem (dokładnie to co napisałeś: wywracający się produkt konkurencji - i nie był to JBoss - i to z powodu wydawałoby się tak dobrze rozpoznanego tematu jak JTA). Przytoczyłem także opinię o popularności Arjuny - opinię, która pochodzi z raczej merytorycznej strony - jednego z ludzi, którzy stworzyli standard transakcji rozproszonych XA (nawet nie śmiem podważać tego rodzaju opinii). Nie lubię bigoterii - nie ukrywałem gdzie pracuję i czym się zajmuję - także po to, aby czytelnik mojej opinii nie czuł się oszukany. Doskonale wiem, że takie podejście czasem (na szczęście rzadko) wyzwala podejrzenie o spam - nie znam metody, aby się przed tym ustrzec - w każdej dyskusji potrzebna jest odrobina zaufania, aby strony się nawzajem słuchały. Przykro mi, że Ty i A.L. założyliście inaczej (A.L. nawet mnie postraszył, że z firmy wylecę - co było kompletnie off-topic...). Po drugie, nigdzie nie pojawiło się z mojej strony wychwalanie mojej firmy - starałem się opisać merytorycznie sytuację na rynku tak, jak JA ją widzę. Wyraziłem opinię dlaczego (moim zdaniem) jest jak jest. W tym sensie moja wypowiedź nie różniła się od Twojej - ot, dwie opinie dwóch różnych osób. Na szczęście (!) jest wielu dostawców i można wybierać. Nie wierzę, że da się ludzi "ogłupić" ładnymi slajdami na prezentacji, albo spamem... Po trzecie, mam odmienną opinię co do "obrzucania się błotem", bo jest "walka o przeżycie". Ja tego "obrzucania" ze strony mojej firmy nie widzę. Są inne sposoby walki na konkurencyjnym rynku. Na ekonomii mnie uczyli, że z ofertą można iść wszerz (efekt skali), można też wgłąb (specjalizacja). Obserwuję ten rynek od ładnych 5 lat - u dwóch różnych dostawców middleware. Middleware stał się dużym rynkiem i obejmuje sporo tematów - nie tylko app serwery - a i te się mocno dywersyfikują. Różne firmy po prostu wybierają różne strategie - wyniki finansowe są chyba najlepszym miernikiem sukcesu lub porażki danej strategii. A z tym w BEA nie jest źle. Po czwarte - co do wyboru darmowy app serwer versus płatny app serwer - cena odzwierciedla wartość dla Klienta. A klienci mają różne oczekiwania, Na przykład dla jednych wartością jest posiadanie wsparcia technicznego - i są gotowi za to zapłacić. Dla jednych ważna jest oficjalna certyfikacja Spring, dla innych nie. Niektórzy mają bardzo wysokie oczekiwania co do wydajności - w innych projektach "good-enough" wystarczy. Sprawa jakości transakcji rozproszonych od których zaczęliśmy ten wątek - jedni tego chcą i są gotowi zapłacić, inni - nie. Dla jednych dostęp do kodu jest b. ważny - dla innych nie, bo liczy się przede wszystkim niezawodność. Takich przykładów oczekiwań jest wiele. Moja mądra żona często mi powtarza, że gdyby jedynym kryterium wyboru była cena, to wszyscy chodzilibyśmy w chińskich tenisówkach i jeździlibyśmy maluchami. Sprawa staje się jeszcze ciekawsza dzięki temu, że oczekiwania ciągle się zmieniają - coś co kiedyś było oczekiwaniem typu cutting edge, za parę lat staje się commodity. Ale pojawiają się nowe oczekiwania - okno zmian stale się przesuwa w czasie. Middleware też nie stoi w miejscu. Wierz mi - ja się bardzo cieszę, że ludzie mają wybór - BEA także wspiera społeczność open source (zwłaszcza Apache Software Foundation i Eclipse - głównie z racji ich merytokratycznej kultury), bo jest to świetny sposób na sprawdzenie i rozpropagowanie określonej technologii. Przykład - przekazanie do Apache Geronimo kodu źródłowego Kodo i utworzenie OpenJPA. Na tym darmowy Geronimo bardzo mocno skorzysta. Ale przy tym zatrzymanie pewnych funkcjonalności "enterprise" i zaoferowanie ich jako płatnych w WebLogic Server - z przekonaniem, że dla OKREŚLONEJ grupy klientów będzie to stanowiło wartość, uzasadniającą wydanie pieniędzy. OK - na koniec - najważniejsze - powrót do wątku o Groovy :-) Jak dla mnie bardzo fajna sprawa, bo pozwala zrobić wiele rzeczy znacznie prościej, a przy tym ciągle w odwodzie ma się Java (a zwłaszcza jej infrastrukturę J2EE/JEE oraz frameworki - typu Spring). W sumie to ciekawe, że tak w sumie niewiele dodatków - typu closures, metaclass'y, dynamiczne typowanie, dynamiczne budowanie klas, builder'y czy wbudowana obsługa Map/Lists/Ranges - potrafiły tak poprawić zwięzłość Java. Poza tym Groovy (a także Ruby/JRuby) zmusza ludzi decydujących o rozwoju Java do odświeżenia tego języka (mam nadzieję, że będzie miało to taki pozytywny efekt jak Spring na J2EE/ JEE). Przyglądam się także od dosyć długiego czasu Grails - b. fajne - z niecierpliwością czekam na ustabilizowanie się w postaci 1.0. Na razie to myślę, że "bezpiecznie", to można jedynie poeksperymentować - ale i tak warto. Pozdrawiam, Waldek Kot BEA
Re: Groovy
Author: Aleksander Galicki
Date: Sat, 05 May 2007 05:52
Date: Sat, 05 May 2007 05:52
153 lines
9412 bytes
9412 bytes
waldemar.kot@bea.com napisał(a): > Aleksander - Po pierwsze wyrazi=B3em opini=EA, nie plotk=EA. Poda=B3em fakt= > - > co=B6, czego sam do=B6wiadczy=B3em (dok=B3adnie to co napisa=B3e=B6: wywrac= > aj=B1cy > si=EA produkt konkurencji - i nie by=B3 to JBoss - i to z powodu > wydawa=B3oby si=EA tak dobrze rozpoznanego tematu jak JTA). Przytoczy=B3em > tak=BFe opini=EA o popularno=B6ci Arjuny - opini=EA, kt=F3ra pochodzi z rac= > zej > merytorycznej strony - jednego z ludzi, kt=F3rzy stworzyli standard > transakcji rozproszonych XA (nawet nie =B6miem podwa=BFa=E6 tego rodzaju > opinii). Nie lubi=EA bigoterii - nie ukrywa=B3em gdzie pracuj=EA i czym si= > =EA > zajmuj=EA - tak=BFe po to, aby czytelnik mojej opinii nie czu=B3 si=EA > oszukany. Doskonale wiem, =BFe takie podej=B6cie czasem (na szcz=EA=B6cie > rzadko) wyzwala podejrzenie o spam - nie znam metody, aby si=EA przed > tym ustrzec - w ka=BFdej dyskusji potrzebna jest odrobina zaufania, aby > strony si=EA nawzajem s=B3ucha=B3y. Przykro mi, =BFe Ty i A.L. za=B3o=BFyli= > =B6cie > inaczej (A.L. nawet mnie postraszy=B3, =BFe z firmy wylec=EA - co by=B3o > kompletnie off-topic...). > > Po drugie, nigdzie nie pojawi=B3o si=EA z mojej strony wychwalanie mojej > firmy - stara=B3em si=EA opisa=E6 merytorycznie sytuacj=EA na rynku tak, jak > JA j=B1 widz=EA. Wyrazi=B3em opini=EA dlaczego (moim zdaniem) jest jak jest= > .. W > tym sensie moja wypowied=BC nie r=F3=BFni=B3a si=EA od Twojej - ot, dwie op= > inie > dw=F3ch r=F3=BFnych os=F3b. Na szcz=EA=B6cie (!) jest wielu dostawc=F3w i m= > o=BFna > wybiera=E6. Nie wierz=EA, =BFe da si=EA ludzi "og=B3upi=E6" =B3adnymi slajd= > ami na > prezentacji, albo spamem... Po raz ostatni: pretensje sa o to, ze krytykujesz produkt konkurencji (Arjuna - JBoss) podajac jedynie opinie pracownikow wlasnej firmy i zadnych, ale to zadnych, szczegolow. Ze ktos pracowal nad XA? No to niech sie popisze swoja wiedza i poda taka merytoryczna krytyke Arjuny. Bo na razie to tylko i wylacznie FUD. Ja nie potrafie tego jasniej napisac - jesli sie wypowiada o bezposredniej konkurencji to obowiazuje nieco wyzsze standardy niz zwyczajnie. Co do oglupiania - obawiam sie ze oglupianie to wciaz najbardziej powszechna forma marketingu w IT. Z mojego punktu siedzenie wynika, ze w procesie podejmowania decyzji korporacyjnych enterprise astronauts kolorowe slajdy graja nie ostatnia role. Prosze popatrzec jak takie firmy jak IONA i BEA probuja ze swoimi kolorowymi slajdami wskoczyc na pociag pt SOA (ilez kasy mozna zarobic poki ludzi nie odkryja czym SOA jest naprawde - http:// soafacts.com/). > Po trzecie, mam odmienn=B1 opini=EA co do "obrzucania si=EA b=B3otem", bo j= > est > "walka o prze=BFycie". Ja tego "obrzucania" ze strony mojej firmy nie > widz=EA. S=B1 inne sposoby walki na konkurencyjnym rynku. Na ekonomii mnie > uczyli, =BFe z ofert=B1 mo=BFna i=B6=E6 wszerz (efekt skali), mo=BFna te=BF= > wg=B3=B1b > (specjalizacja). Obserwuj=EA ten rynek od =B3adnych 5 lat - u dw=F3ch > r=F3=BFnych dostawc=F3w middleware. Middleware sta=B3 si=EA du=BFym rynkiem= > i > obejmuje sporo temat=F3w - nie tylko app serwery - a i te si=EA mocno > dywersyfikuj=B1. R=F3=BFne firmy po prostu wybieraj=B1 r=F3=BFne strategie - > wyniki finansowe s=B1 chyba najlepszym miernikiem sukcesu lub pora=BFki > danej strategii. A z tym w BEA nie jest =BCle. > > Po czwarte - co do wyboru darmowy app serwer versus p=B3atny app serwer > - cena odzwierciedla warto=B6=E6 dla Klienta. A klienci maj=B1 r=F3=BFne > oczekiwania, Na przyk=B3ad dla jednych warto=B6ci=B1 jest posiadanie > wsparcia technicznego - i s=B1 gotowi za to zap=B3aci=E6. Dla jednych wa=BF= > na > jest oficjalna certyfikacja Spring, dla innych nie. Niekt=F3rzy maj=B1 > bardzo wysokie oczekiwania co do wydajno=B6ci - w innych projektach > "good-enough" wystarczy. Sprawa jako=B6ci transakcji rozproszonych od > kt=F3rych zacz=EAli=B6my ten w=B1tek - jedni tego chc=B1 i s=B1 gotowi zap= > =B3aci=E6, > inni - nie. Dla jednych dost=EAp do kodu jest b. wa=BFny - dla innych nie, > bo liczy si=EA przede wszystkim niezawodno=B6=E6. Takich przyk=B3ad=F3w > oczekiwa=F1 jest wiele. Moja m=B1dra =BFona cz=EAsto mi powtarza, =BFe gdyby > jedynym kryterium wyboru by=B3a cena, to wszyscy chodziliby=B6my w > chi=F1skich tenis=F3wkach i je=BCdziliby=B6my maluchami. Cena rzeczywiscie odzwierciedla wartosc dla klienta, ale troche nie zgadzamy sie co do mechanizmu wyceny. > Sprawa staje si=EA jeszcze ciekawsza dzi=EAki temu, =BFe oczekiwania ci=B1g= > le > si=EA zmieniaj=B1 - co=B6 co kiedy=B6 by=B3o oczekiwaniem typu cutting edge= > , za > par=EA lat staje si=EA commodity. Ale pojawiaj=B1 si=EA nowe oczekiwania - > okno zmian stale si=EA przesuwa w czasie. Middleware te=BF nie stoi w > miejscu. > > Wierz mi - ja si=EA bardzo ciesz=EA, =BFe ludzie maj=B1 wyb=F3r - BEA tak= > =BFe > wspiera spo=B3eczno=B6=E6 open source (zw=B3aszcza Apache Software Foundati= > on > i Eclipse - g=B3=F3wnie z racji ich merytokratycznej kultury), bo jest to > =B6wietny spos=F3b na sprawdzenie i rozpropagowanie okre=B6lonej > technologii. Przyk=B3ad - przekazanie do Apache Geronimo kodu =BCr=F3d=B3ow= > ego > Kodo i utworzenie OpenJPA. Na tym darmowy Geronimo bardzo mocno > skorzysta. Ale przy tym zatrzymanie pewnych funkcjonalno=B6ci > "enterprise" i zaoferowanie ich jako p=B3atnych w WebLogic Server - z > przekonaniem, =BFe dla OKRE=A6LONEJ grupy klient=F3w b=EAdzie to stanowi=B3o > warto=B6=E6, uzasadniaj=B1c=B1 wydanie pieni=EAdzy. Firma BEA wspiera open source ze wzgledu na "ich merytokratyczna kulture"? I dlatego wspiera Eclipse, przekazuje cos Apache? Obawiam sie, ze istnieja uzasadnienia mniej sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem. Jeszcze zadna firma komercyjna nie wspierala open source z powodow innych niz biznesowe. Powiem tak: BEA wspiera Eclipse, bo musi, bo nie ma innego wyboru, bo musi miec narzedziowe wsparcie dla swoich produktow a nie jest w stanie wyprodukowac narzedzia rownie popularnego co Eclipse. Bez Eclipse narzedzia BEA bylyby niewiele warte i zupelnie zmarginalizowane. OpenJPA? Oddaja bo: a) i tak nie potrafiliby tego sprzedac (skoro Hibernate jest calkiem niezle i darmowe) b) probuja oslabic pozycje JBoss (ktorego mocnym punktem zawsze byl Hibernate) i c) zarobic pare punktow u Apache - najbardziej vocal open source community w Javaland. (A co do merytokratycznej kultury Apache - na ten temat mam zdanie podobne do zdania Haniego Suleimana, ktorego doslownie nie powtorze bo nie wypada..) Nawiasem mowiac, pracowalem z Kodo jeszcze zanim zostalo kupione przez BEA. Z Toplinkiem tez pracowalem i tez zostalo przez Oracla oddane - z podobnych powodow. Gdyby naprawde chcieli wspierac open source - oddaliby swoja implementacje JTA i swoj clustering :-) > OK - na koniec - najwa=BFniejsze - powr=F3t do w=B1tku o Groovy :-) Jak dla > mnie bardzo fajna sprawa, bo pozwala zrobi=E6 wiele rzeczy znacznie > pro=B6ciej, a przy tym ci=B1gle w odwodzie ma si=EA Java (a zw=B3aszcza jej > infrastruktur=EA J2EE/JEE oraz frameworki - typu Spring). W sumie to > ciekawe, =BFe tak w sumie niewiele dodatk=F3w - typu closures, > metaclass'y, dynamiczne typowanie, dynamiczne budowanie klas, > builder'y czy wbudowana obs=B3uga Map/Lists/Ranges - potrafi=B3y tak > poprawi=E6 zwi=EAz=B3o=B6=E6 Java. Poza tym Groovy (a tak=BFe Ruby/JRuby) z= > musza > ludzi decyduj=B1cych o rozwoju Java do od=B6wie=BFenia tego j=EAzyka (mam > nadziej=EA, =BFe b=EAdzie mia=B3o to taki pozytywny efekt jak Spring na J2E= > E/ > JEE). Nie jestem specjalnym fanem dynamicznego typowania dla typowych bisnesowych projektow. Mam w firmie pare starych smalltalkowcow kompletnie nawroconych na statyczne typowanie. Zwiezlosc tez mnie nie grzeje ani nie ziebi. Closures najprawdopodobniej zostana dodane do Java 1.7, ale prawde mowiac na porzadku dziennym w Java sa powazniejsze problemy niz syntactic sugar (choc closures milo byloby miec). Np naprawa formatu JAR (JSR-277 (Java Module System)) czy JSR 291. A. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Groovy
Author: Mariusz Lotko
Date: Sat, 05 May 2007 06:25
Date: Sat, 05 May 2007 06:25
11 lines
1160 bytes
1160 bytes
waldemar.kot@bea.com wrote: > A tak merytorycznie ? Jeśli potrzebujesz dalszych wyjaśnień, to chyba nie mogę Ci pomóc. Powodzenia. -- Mariusz Lotko
Re: Groovy
Author: Piotr Dembiński
Date: Sat, 05 May 2007 09:49
Date: Sat, 05 May 2007 09:49
7 lines
1258 bytes
1258 bytes
A.L. <fela@2005.com> writes: [...] > Slusznie. To nei jest meijsce na reklamy zadnej konkretnej firmy. No, chyba że D-Wave :>
Re: Groovy
Author: waldemar.kot
Date: Sat, 05 May 2007 12:44
Date: Sat, 05 May 2007 12:44
65 lines
5421 bytes
5421 bytes
Wyrażasz bardzo radykalne opinie. Co do ogłupiania slajdami, to cóż - ja mam inne doświadczenia i w możliwość przekonania kogoś do technologii w taki sposób nie wierzę. Co do SOA - jeśli tak rozumiesz SOA, to widać nie masz takich problemów, jakie SOA próbuje zaadresować. Ale wielu innych ludzi ma i próbuje szukać jak te problemy wyeliminować albo przynajmniej zminimalizować. Im to jest potrzebne. Co do Eclipse - widzisz - słyszę różne opinie od klientów. Dla jednych jest to krok wstecz, bo - jak twierdzą - znacznie trudniej jest im budować aplikacje. Zdaniem innych - zwłaszcza deweloperów - był to bardzo dobry krok, bo mogą budować aplikacje w znanym środowisku. Opinie są różne. Co do OpenJPA - tu znowu bardzo radykalnie to widzisz - ja mam inne zdanie. Kodo było (i jest) całkiem dochodowym biznesem. Na pewno nie było tak popularne jak Hibernate i nic dziwnego - Kodo (podobnie jak TopLink) zawsze były przede wszystkim skierowane do rynku enterprise. Rynek enterprise to jest inny świat i kieruje się moim zdaniem zupełne innymi kryteriami wyboru - to co napisałem we wcześniejszym poście - cena nie jest jedynym kryterium wyboru. Twoje oczekiwania mogą być zupełnie inne - OK, ale oczekiwania innych trzeba uszanować. Java nie jest monokulturowa jak choćby środowisko Microsoft-u i zakłada wielość implementacji rozwiązania tego samego problemu oraz wolność wyboru - w czym mają pomóc m.in. standardy (zarówno de jure - np. JCP, jak i de facto - np. Spring). Ja osobiście się z tego cieszę, że jest wiele implementacji i ludzie mają możliwość wyboru, choć wybór jest trudniejszy. OT - inna filozofia. Co do JBoss - pewnie zdziwisz się, ale mi oni nie przeszkadzają (przez te ostatnie 5 lat może ze 3 razy się spotkaliśmy). Powiem więcej - widać branża jest zdrowa - są i Fiaty i Mercedesy - jest kilka low- end'owych app serwerów, kilka high-endowych i to dobrze. Fiat jest bardziej popularny od Mercedesda ? Na pewno. I co z tego ? Inne są potrzeby kupujących Fiaty, inne Mercedesy. Co do Apache - wielu ludziom (także spoza świata komercyjnego) właśnie ta merytokratyczność Apache podoba się - i mają problemy, żeby odnaleźć ją w innych społecznościach, mimo iż ASF nie jest ideałem (czy cokolwiek jest ?). Ale taki jest ich wybór i trzeba to uszanować. Co do JTA i clusteringu - zobaczymy, jeśli opisane wcześniej "okno zmian" przesunie się to kto wie. Co do dynamicznego typowania w Grooviem - to co mi się podoba, to możliwość wyboru :-), bo Groovie dopuszcza zarówno statyczne, jak i dynamiczne typowanie. Dodatkowo, dzięki integracji z Java, zawsze można skorzystać z tego co Java oferuje (i to jest także wielki atut JRuby). To co pewnie się zmieniło przez te ostatnie kilka lat, to to, że już nawet do mainstream'u trafiło przekonanie o absolutnej krytyczności tworzenia unit testów (i innych form testowania) i traktowania testowania na równi z kodowaniem. Bez takiego podejścia, to rzeczywiście można się bardzo pokaleczyć o dynamizmy. Z takim podejściem, to pewnie za jakiś czas kompilacja bardziej będzie przypominać unit test - jeden z wielu. Zgadzam się z Tobą, że wykorzystanie Grooviego, Grailsów (i podobnych) DZISIAJ to dodatkowe ryzyko dla projektu - podobnie było z Java 10 lat temu, czy wcześniej z C++ . Pobawić się i poeksperymentować warto - ostatnio rozmawiałem z jednym znajomym, który powiedział, że - zabawne - ale dzięki Grailsom lepiej zrozumiał MVC i IoC - cóż wiele dróg prowadzi do celu. Co do wymienionych przez Ciebie JSR - absolutna zgoda - choć pewnie droga będzie wiodła poprzez OSGi, a potem usankcjonowanie w postaci standardów JCP. Jaskółki zmian i stosowania OSGi już widać - choć ciągle chce się więcej. Pozdrawiam, Waldek Kot BEA
Re: Groovy
Author: Aleksander Galicki
Date: Sun, 06 May 2007 03:07
Date: Sun, 06 May 2007 03:07
104 lines
7011 bytes
7011 bytes
waldemar.kot@bea.com napisał(a): > Wyra=BFasz bardzo radykalne opinie. > Co do og=B3upiania slajdami, to c=F3=BF - ja mam inne do=B6wiadczenia i w > mo=BFliwo=B6=E6 przekonania kogo=B6 do technologii w taki spos=F3b nie wier= > z=EA. > Co do SOA - je=B6li tak rozumiesz SOA, to wida=E6 nie masz takich > problem=F3w, jakie SOA pr=F3buje zaadresowa=E6. Ale wielu innych ludzi ma i > pr=F3buje szuka=E6 jak te problemy wyeliminowa=E6 albo przynajmniej > zminimalizowa=E6. Im to jest potrzebne. Po odsianiu markitingu od SOA zostaje zwykle coarse grained interface + loose coupling. Ludzi tak od zarania dziejow systemy pisali. Ale teraz to nazwali SOA i nawet sprzedaja za grube pieniadze. > Co do Eclipse - widzisz - s=B3ysz=EA r=F3=BFne opinie od klient=F3w. Dla je= > dnych > jest to krok wstecz, bo - jak twierdz=B1 - znacznie trudniej jest im > budowa=E6 aplikacje. Zdaniem innych - zw=B3aszcza deweloper=F3w - by=B3 to > bardzo dobry krok, bo mog=B1 budowa=E6 aplikacje w znanym =B6rodowisku. > Opinie s=B1 r=F3=BFne. Z mojego punktu siedzenia narzedzia developerskie BEA nie byly wykorzystywane zupelnie - zanim jako tako nie wprowadzili support dla Eclipse. Obecnie programisci Javy uzywaja glownie Eclipse, IntelliJ i NetBeans i nikt zdrowy na umysle nie bedzie przekonywal developerow do uzywania jeszcze jakiegos home-made IDE "tylko dla naszego ukochanego app servera". BEA jest zdrowa na umysle i zrobila to co bylo jedynie wlasciwe. > Co do OpenJPA - tu znowu bardzo radykalnie to widzisz - ja mam inne > zdanie. Kodo by=B3o (i jest) ca=B3kiem dochodowym biznesem. Na pewno nie > by=B3o tak popularne jak Hibernate i nic dziwnego - Kodo (podobnie jak > TopLink) zawsze by=B3y przede wszystkim skierowane do rynku enterprise. Rynek enterprise - to brzmi groznie. Ja tam nie wiem - z mojego punktu siedzenia od paru lat uzywa sie Hibernate - prawie wszedzie. W bankach, instytucjach finansowych, w telco, w projektach rzadowych, w moim projekcie. Jak sie patrzy na job offers to sie widzi Hibernate, nie Kodo, nie Toplink. Kodo i Toplink od paru lat jakby nie istnieja na rynku i to z dobrych powodow. Funkcjonalnosc jest wzglednie taka sama, ale, Hibernate ma spore community, dobra dokumentacje i jest to zywy, ewolujacy produkt. Roznica pomiedzy wyborem WebLogica a Kodo jest taka, ze WebLogic (jak rowniez konkretna baza danych, system operacyjny i inne podobne) jest czesto odgornie narzucony przez corporate policies klienta, umowy miedzyfirmowe klienta i najczesciej wybor WebLogica jest koniecznoscia biznesowa nie technologiczna. Wybor OR mappera nie jest zwykle regulowanany ani owymi corporate policies ani zadnymi umowami - jest calkowicie w gestii osob odpowiedzialnych za implementacje. I tu wlasnie liczy sie to w czym Hibernate bije na glowe Kodo - popularnosc, community acceptance, fakt, ze na rynku da sie znalezc osoby z doswiadczeniem w Hibernate, ale nie da sie tych od Kodo. > Rynek enterprise to jest inny =B6wiat i kieruje si=EA moim zdaniem zupe=B3ne > innymi kryteriami wyboru To wyglada jak poczatek bajki o zelaznym wilku, albo zajawka nowej post- nuclear adventure. Wszyscy jestesmy w enterprise - tam gdzie sie pieniadze robia. Niektorzy poprostu nieproporcjonalnie dumni sa z tego epitetu. I Hibernate jest dzisiaj bardziej enterprise i mainstream niz Kodo - takie zycie. > - to co napisa=B3em we wcze=B6niejszym po=B6cie - > cena nie jest jedynym kryterium wyboru. Twoje oczekiwania mog=B1 by=E6 > zupe=B3nie inne - OK, ale oczekiwania innych trzeba uszanowa=E6. Java nie > jest monokulturowa jak cho=E6by =B6rodowisko Microsoft-u i zak=B3ada wielo= > =B6=E6 > implementacji rozwi=B1zania tego samego problemu oraz wolno=B6=E6 wyboru - w > czym maj=B1 pom=F3c m.in. standardy (zar=F3wno de jure - np. JCP, jak i de > facto - np. Spring). Ja osobi=B6cie si=EA z tego ciesz=EA, =BFe jest wiele > implementacji i ludzie maj=B1 mo=BFliwo=B6=E6 wyboru, cho=E6 wyb=F3r jest > trudniejszy. OT - inna filozofia. > Co do JBoss - pewnie zdziwisz si=EA, ale mi oni nie przeszkadzaj=B1 (przez > te ostatnie 5 lat mo=BFe ze 3 razy si=EA spotkali=B6my). Powiem wi=EAcej - > wida=E6 bran=BFa jest zdrowa - s=B1 i Fiaty i Mercedesy - jest kilka low- > end'owych app serwer=F3w, kilka high-endowych i to dobrze. Fiat jest > bardziej popularny od Mercedesda ? Na pewno. I co z tego ? Inne s=B1 > potrzeby kupuj=B1cych Fiaty, inne Mercedesy. Obawiam sie, ze opowiesc o tym, ze Kodo to Mercedes, a Hibernate to Fiat raczej sie dzis nie sprzeda. BEA o tym chyba dobrze wie - stad OpenJPA. > Co do dynamicznego typowania w Grooviem - to co mi si=EA podoba, to > mo=BFliwo=B6=E6 wyboru :-), bo Groovie dopuszcza zar=F3wno statyczne, jak i > dynamiczne typowanie. Dodatkowo, dzi=EAki integracji z Java, zawsze > mo=BFna skorzysta=E6 z tego co Java oferuje (i to jest tak=BFe wielki atut > JRuby). To co pewnie si=EA zmieni=B3o przez te ostatnie kilka lat, to to, > =BFe ju=BF nawet do mainstream'u trafi=B3o przekonanie o absolutnej > krytyczno=B6ci tworzenia unit test=F3w (i innych form testowania) i > traktowania testowania na r=F3wni z kodowaniem. Bez takiego podej=B6cia, > to rzeczywi=B6cie mo=BFna si=EA bardzo pokaleczy=E6 o dynamizmy. Ale unit testy nie zastapia statycznego typowania. W projekcie z >4 osobami statycznie typowane interface'y pomiedzy poszczegolnymi komponentami poprostu znacznie ulatwiaja development. Ja sam jak dla siebie cos pisze w jezyku bez statycznego typowania i za pare miesiecy do tego kodu wracam to pierwszym pytaniem czesto jest "Ale co autor mial na mysli?". A. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Groovy
Author: Adam Karpierz
Date: Sun, 06 May 2007 20:29
Date: Sun, 06 May 2007 20:29
13 lines
1627 bytes
1627 bytes
> Użytkownik <waldemar.kot@bea.com> napisał w wiadomości: Czyzby niestabilny i zupelnie jeszcze raczkujacy Groovy byl przez Javowcow uzywany czesciej niz okrzeply Jython ? Az mi sie nie chce wierzyc. W kilku znanych mi formach od lat uzywa sie Jythona wiec Groovy nie jest tu czyms nowatorskim. Na dzien dzisiejszy nie polecam Groovyego. A juz najmniej JRubyego AK
Re: Groovy
Author: Adam Karpierz
Date: Sun, 06 May 2007 20:46
Date: Sun, 06 May 2007 20:46
25 lines
2222 bytes
2222 bytes
Użytkownik "Aleksander Galicki" <tretete@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał: > Ale unit testy nie zastapia statycznego typowania. W projekcie z >4 > osobami > statycznie typowane interface'y pomiedzy poszczegolnymi komponentami > poprostu > znacznie ulatwiaja development. Owszem. Interfaces znacznei ulatwiaja development. Zwlaszac wtedy gdy tycza szerszego spektrum niz zwykly typing znany z C++ czy Javy. > Ja sam jak dla siebie cos pisze w jezyku bez > statycznego typowania i za pare miesiecy do tego kodu wracam to pierwszym > pytaniem czesto jest "Ale co autor mial na mysli?". W jezykach dynamicznych istnieja o wiele lepsze mozliwosci uzyskania wszelkich "constraints". Rowniez na typy. Smieszy mnie conieco traktowanie statycznego typowania jako antidotum na wszelkie zlo. No moze nawet nie conieco. Bardzo mnie smieszy. AK
Re: Groovy
Author: Waldek Kot
Date: Sun, 06 May 2007 22:23
Date: Sun, 06 May 2007 22:23
26 lines
2701 bytes
2701 bytes
Nie żebym się za Javowców wypowiadał, ale U MNIE to zainteresowanie (na razie czysto "for fun") przebiega(ło) tak: Ruby on Rails -> Ruby -> JRuby -> Grails -> Groovy. Szybkość budowy aplikacji (czy prototypów aplikacji) jaką widać w Railsach dzięki convention-over-configuration skłoniła mnie do przyjrzenia się czy coś podobnego można zastosować w Javie. Na pewno także pomogła w tym kula snieżna, która została uruchomiona (i to głównie przez dawnych Java guru) wokół Ruby i Rails. Groovy (oraz Grails), przy opisanych wcześniej zastrzeżeniach (stabilność, itd), mnie póki co zachęcają aby im się poprzyglądać, bo uzupełniają Java (polityka "małych kroczków"), działają na JVM i bardzo dobrze integrują się (w obie strony) z istniejącym kodem (biblioteki Java, J2EE/JEE i choćby Spring). Jython IMHO jest OK choć do pisania w nim aplikacji (lub ich składowych) się nie przekonałem (ale już np. skryptów administracyjnych tak - tu zresztą Groovie myślę najprędzej będzie konkurował z Jythonem - choćby na początek dzięki łatwiejszemu tworzeniu skryptów Ant-a). Co do JRuby - ja liczę, że trochę przysypie rów między Javowcami a Rubyistami (oraz ludźmi którzy przeszli do Ruby/Rails - a jest tu wielu PHPowców). Dochodzi także, taki drobny patriotyzm, bo w JRuby jednym z core commiterów jest Polak :-) Pozdrawiam, Waldek Kot -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Groovy
Author: Aleksander Galicki
Date: Sun, 06 May 2007 22:54
Date: Sun, 06 May 2007 22:54
39 lines
2747 bytes
2747 bytes
Adam Karpierz <karpierz@_NOSPAM_python.pl> napisał(a): > Użytkownik "Aleksander Galicki" <tretete@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał: > > > Ale unit testy nie zastapia statycznego typowania. W projekcie z >4 > > osobami > > statycznie typowane interface'y pomiedzy poszczegolnymi komponentami > > poprostu > > znacznie ulatwiaja development. > > Owszem. > Interfaces znacznei ulatwiaja development. > Zwlaszac wtedy gdy tycza szerszego spektrum niz zwykly typing > znany z C++ czy Javy. > > > Ja sam jak dla siebie cos pisze w jezyku bez > > statycznego typowania i za pare miesiecy do tego kodu wracam to pierwszym > > pytaniem czesto jest "Ale co autor mial na mysli?". > > W jezykach dynamicznych istnieja o wiele lepsze > mozliwosci uzyskania wszelkich "constraints". > Rowniez na typy. > Smieszy mnie conieco traktowanie statycznego > typowania jako antidotum na wszelkie zlo. > No moze nawet nie conieco. Bardzo mnie smieszy. > Smiech to zdrowie. Tylko kto traktuje statyczne typowanie jako "antidotum na wszelkie zlo"? Ja takich ludzi jeszcze nie spotkalem. Zwyczajnie bardzo uzyteczny element przy produkcji oprogramowania. W wiekszosci przypadkow nie widze pozytywnych rzeczy z rezygnacji z tego elementu, czesciej widze negatywne. Nie wiem tez o co chodzi z tymi constraints i jak je uzyskac i jaki to ma zwiazek z tym o czym pisalem. A. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Groovy
Author: Adam Karpierz
Date: Mon, 07 May 2007 00:13
Date: Mon, 07 May 2007 00:13
8 lines
1580 bytes
1580 bytes
Użytkownik "Waldek Kot" <waldemar_kot@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał: > Na pewno także pomogła w tym kula snieżna, która została uruchomiona > (i to głównie przez dawnych Java guru) wokół Ruby i Rails. Smiac mi sie chce z tego calego szumu wokol RoR :( AK
Re: Groovy
Author: A.L.
Date: Mon, 07 May 2007 00:50
Date: Mon, 07 May 2007 00:50
23 lines
1822 bytes
1822 bytes
On Sun, 6 May 2007 22:29:39 +0200, "Adam Karpierz" <karpierz@_NOSPAM_python.pl> wrote: >> Użytkownik <waldemar.kot@bea.com> napisał w wiadomości: > >Czyzby niestabilny i zupelnie jeszcze raczkujacy Groovy >byl przez Javowcow uzywany czesciej niz okrzeply Jython ? >Az mi sie nie chce wierzyc. > Tak. Jak juz pisalem i powtorze, w USA Python jest praktycznie nieznany. Wokol Groovy jest natomiast pewien szum, na zasadzie "scripting w java 1.6 jest taki sobie, a co jest lepszego?" Okazuje sie ze Groovy. >W kilku znanych mi formach od lat uzywa sie Jythona >wiec Groovy nie jest tu czyms nowatorskim. > >Na dzien dzisiejszy nie polecam Groovyego. A ja polecam. Co wiecej, zaczalem uzywac go dosyc intensywnie. A.L.
Re: Groovy
Author: A.L.
Date: Mon, 07 May 2007 02:32
Date: Mon, 07 May 2007 02:32
12 lines
1477 bytes
1477 bytes
On Sun, 6 May 2007 22:29:39 +0200, "Adam Karpierz" <karpierz@_NOSPAM_python.pl> wrote: > >Na dzien dzisiejszy nie polecam Groovyego. >A juz najmniej JRubyego Bye the way, na podstawie jakichs praktycznych dowiadczen? czy teoretycznych rozwazan? A.L.
Re: Groovy
Author: Adam Karpierz
Date: Mon, 07 May 2007 07:41
Date: Mon, 07 May 2007 07:41
37 lines
2564 bytes
2564 bytes
Użytkownik "A.L." <fela@2005.com> napisał: > Tak. Jak juz pisalem i powtorze, w USA Python jest > praktycznie nieznany. A to Ci niespodzianka. W drugiej amerykanskiej firmie w ktorej pracuje akurat Jython jest uzywany a o groovym nikt nie slyszal. (Groovy to tez python - tyle ze nie wiadomo po co "wymyslony" od nowa przez co oczywiscie zepsuty). I to pomimo to ze firmy byly raczej TCLo i Perlo centric. Po za tym niech sie Pan nie wypowiada za cale USA bo naraza sie Pan na nieprzyjemny przymiot bycia alfa i omega. I to omylna alfa i omega. >>Na dzien dzisiejszy nie polecam Groovyego. > > A ja polecam. Zdecydowanie nie polecam. To wymyslanie kola od nowa. W dodatku poki co niestabilne wymyslanie. > Co wiecej, zaczalem uzywac go dosyc intensywnie. Wie Pan , Pan zaczal sobie uzywac Groovy intensywnie od "kilku dni" a ja w Pythonie i jezykach pythonopodobnych "siedze" dobrych kilka lat wiec poki co Panskie zdanie ma ma tu mala moc przekonujaca. Dopuki Groovy nie bedzie mail wesji 2.48 (a chyba jeszcze sie nie ukazala stabilna 1.0 - bawilem sie Groovy pol roku temu) mozna o Groovym zapomniec do powazniejszych zastosowan. AK
Re: Groovy
Author: Adam Karpierz
Date: Mon, 07 May 2007 08:08
Date: Mon, 07 May 2007 08:08
18 lines
1859 bytes
1859 bytes
Uzytkownik "A.L." <fela@2005.com> napisal:
>>Na dzien dzisiejszy nie polecam Groovyego.
>>A juz najmniej JRubyego
>
> Bye the way, na podstawie jakichs praktycznych dowiadczen?
> czy teoretycznych rozwazan?
Na podstawie _praktycznych_ doswiadczen.
Bardzo krotkich zreszta (nie bylo potrzeby wiecej).
Na razie to w jezykach pythonopodobnych to raczej
Pan rozwaza teoretycznie.
PS: Owszem. moje doswiadczenia z Groovym moga
sie polepszyc, ale nie sadze aby szybko.
Groovy sie slimaczy w sense stabilnosci.
AK
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads