Thread View: pl.comp.grafika
18 messages
18 total messages
Started by Marek
Wed, 12 Aug 2015 09:26
Przyszłość edytorów grafiki WWW?
Author: Marek
Date: Wed, 12 Aug 2015 09:26
Date: Wed, 12 Aug 2015 09:26
15 lines
1243 bytes
1243 bytes
Witam, Witam, Do tej pory najlepszym edytorem grafiki na potrzeby WWW był Macromedia Fireworks. Od czasu kiedy Adobe przejął tą firmę - soft przestał być rozwijany. Został skazany na wymarcie. Inny ich produkt - Photoshop CC - nie realizuje nawet podstawowych funkcji takiego edytora. Jaka jest zatem przyszłość edytorów grafiki na potrzeby WWW? Czy ma powstać lub powstał produkt godny uwagi? Macie jakieś informacje? -- Pozdrawiam, Marek
Re: Przyszłość edytorów grafiki WWW?
Author: twistedme
Date: Thu, 13 Aug 2015 06:00
Date: Thu, 13 Aug 2015 06:00
14 lines
1754 bytes
1754 bytes
W dniu 2015-08-12 o 11:26, Marek pisze: > Witam, > > Witam, > > Do tej pory najlepszym edytorem grafiki na potrzeby WWW był Macromedia > Fireworks. Od czasu kiedy Adobe przejął tą firmę - soft przestał być > rozwijany. Został skazany na wymarcie. Inny ich produkt - Photoshop CC - > nie realizuje nawet podstawowych funkcji takiego edytora. > > Jaka jest zatem przyszłość edytorów grafiki na potrzeby WWW? Czy ma > powstać lub powstał produkt godny uwagi? Macie jakieś informacje? > Z ciekawości, co to za funkcje, które mogłyby być w FW, a nie ma ich w PS?
Re: Przyszłoć edytorów grafiki WWW?
Author: Piotr Borkowicz
Date: Thu, 13 Aug 2015 09:53
Date: Thu, 13 Aug 2015 09:53
24 lines
2129 bytes
2129 bytes
On Thu, 13 Aug 2015 08:00:19 +0200, twistedme wrote: >Z ciekawości, co to za funkcje, które mogłyby być w FW, a nie ma ich w PS? Co prawda nie korzystalem z FW, ale z mojego punktu widzenia, znacznie sensowniejsza aplikacja do przygotowywania / makietowania www, jest Illustrator. Photoshop bywa oczywiscie przydatny do obrobki czy modyfikacji zdjec - ale jego "filozofia pracy", tzn. zalozenie ze "wszystko jest warstwa" wydaje mi sie chora (to chyba jedyny program, ktora tak ma?). Dosc szybko skutkuje to dziesiatkami (setkami?) warstw - bo kazda literka, kazda kreseczka to oddzielny "layer"... Przyklad latwosci uzywania Illustratora do www, m.in. tutaj: http://www.lynda.com/Illustrator-tutorials/Illustrator-Web-Design/108130-2.html badz http://www.lynda.com/Illustrator-training-tutorials/227-0.html?category=web_88 Piotr PS. Nie jestem zatrudniony przez lynda.com ;-) -- Jeśli chcesz odpowiedzieć mailem, usuń z adresu: 641A.
Re: Przyszłoć edytorów grafiki WWW?
Author: John Smith
Date: Thu, 13 Aug 2015 11:40
Date: Thu, 13 Aug 2015 11:40
16 lines
1715 bytes
1715 bytes
"Piotr Borkowicz" <user11@641A.interia.pl> wrote in message news:5gposadsmhlhc9houcpgr1hss8t8fgrteh@4ax.com... > On Thu, 13 Aug 2015 08:00:19 +0200, twistedme wrote: > Photoshop bywa oczywiscie przydatny do obrobki czy modyfikacji > zdjec - ale jego "filozofia pracy", tzn. zalozenie ze "wszystko jest > warstwa" wydaje mi sie chora (to chyba jedyny program, ktora tak ma?). To jest niezaprzeczalna zaleta. Możliwość spłaszczenia setek elementów będących oddzielnymi warstwami z pełną kontrolą nad każdą z nich. > Dosc szybko skutkuje to dziesiatkami (setkami?) warstw - bo kazda > literka, kazda kreseczka to oddzielny "layer"... Kwestia kultury pracy. Jak jej nie ma, to jest dziesięć tysięcy layerów 101.
Re: Przysz�o�� edytor�w grafiki WWW?
Author: twistedme
Date: Thu, 13 Aug 2015 11:47
Date: Thu, 13 Aug 2015 11:47
28 lines
2603 bytes
2603 bytes
W dniu 2015-08-13 o 11:53, Piotr Borkowicz pisze: > On Thu, 13 Aug 2015 08:00:19 +0200, twistedme wrote: > >> Z ciekawości, co to za funkcje, które mogłyby być w FW, a nie ma ich w PS? > > Co prawda nie korzystalem z FW, ale z mojego punktu widzenia, > znacznie sensowniejsza aplikacja do przygotowywania / makietowania > www, jest Illustrator. > > Photoshop bywa oczywiscie przydatny do obrobki czy modyfikacji > zdjec - ale jego "filozofia pracy", tzn. zalozenie ze "wszystko jest > warstwa" wydaje mi sie chora (to chyba jedyny program, ktora tak ma?). > Dosc szybko skutkuje to dziesiatkami (setkami?) warstw - bo kazda > literka, kazda kreseczka to oddzielny "layer"... > > Przyklad latwosci uzywania Illustratora do www, m.in. tutaj: > http://www.lynda.com/Illustrator-tutorials/Illustrator-Web-Design/108130-2.html > badz > http://www.lynda.com/Illustrator-training-tutorials/227-0.html?category=web_88 > > Piotr > > PS. Nie jestem zatrudniony przez lynda.com ;-) > hmm to akurat ostatnia rzecz jaka by mi przeszkadzała, przecież możesz zgrupować, spłaszczyć, możesz wybierać klikiem - dokładnie jak w Ai. Zamknij paletkę layers i nie ma problemu :). Poza tym na serio masz projekty gdzie jest ponad 100-200-300 warstw?
Re: Przysz?o?? edytor?w grafiki WWW?
Author: Piotr Borkowicz
Date: Thu, 13 Aug 2015 13:55
Date: Thu, 13 Aug 2015 13:55
26 lines
2477 bytes
2477 bytes
On Thu, 13 Aug 2015 13:47:45 +0200, twistedme wrote: >hmm to akurat ostatnia rzecz jaka by mi przeszkadzała, przecież możesz >zgrupować, spłaszczyć, możesz wybierać klikiem - dokładnie jak w Ai. >Zamknij paletkę layers i nie ma problemu :). Poza tym na serio masz >projekty gdzie jest ponad 100-200-300 warstw? Nie mam - bo osobiscie, o ile moge tego uniknac, staram sie unikac robienia rzeczy do www w Photoshopie (niestety, Illustrator CS5 nie pozwala na robienie animowanych gifow). Jednak wielokrotnie dostawalem tego typu pliki - 100 warstw w projekcie strony to dosc zachowawczy szacunek (kazdy element, kazda ikonka to oddzielna warstwa). Mysle ze to kwestia "dziedzictwa" tego programu - Photoshop zaczal jako "modyfikator zdjec", a ze stal sie tak popularny, to zaczal byc uzywany do wszystkiego (widzialem kilkudziesieciostronicowa broszure "zlozona" w Photoshopie!), wiec i do projektow stron www, bo uzytkownicy wiedzieli jak sie tego uzywa. Ale moim zdaniem, nie jest to najlepsze narzedzie do robienia layoutow www. Nie wiem, jaki jest "official standard" tego rodzaju pracy, ale przy projektach www, to u mnie najrozsadniej brzmi: Illustrator i linowanie zdjec modyfikowanych w otwartym *.psd. -- Jeśli chcesz odpowiedzieć mailem, usuń z adresu: 641A.
Re: Przyszło?ć edytorów grafiki WWW?
Author: Piotr Borkowicz
Date: Thu, 13 Aug 2015 13:55
Date: Thu, 13 Aug 2015 13:55
30 lines
2447 bytes
2447 bytes
On Thu, 13 Aug 2015 13:40:25 +0200, John Smith wrote: >To jest niezaprzeczalna zaleta. Możliwość spłaszczenia setek elementów >będących oddzielnymi warstwami z pełną kontrolą nad każdą z nich. A w efekcie splaszczenia, cala mozliwosc edycji poszczegolnych elementow idzie sie p***dolic... W Illustratorze koniecznosc splaszaczania nie wystepuje. >> Dosc szybko skutkuje to dziesiatkami (setkami?) warstw - bo kazda >> literka, kazda kreseczka to oddzielny "layer"... > >Kwestia kultury pracy. Jak jej nie ma, to jest dziesięć tysięcy layerów >101. O, a to zdecydowanie nowa informacja. To w najnowszych wersjach (nie wiedzialem) istnieje mozliwosc, aby kazdy drobny tekscik, ikonka nie byl oddzielna warstwa? Bo jesli nie, to przeciez w efekcie splaszczenia, trace mozliwosc edycji? Oczywiscie to Twoj wybor. Jesli odpowiada Ci tego typu "filozofia pracy", to swietnie ze sie w tym odnajdujesz - najwazniejsze aby bylo to wygodne dla uzytkownka. Jednak z mojego punktu widzenia, naturalna jest opcja typu: "elementy na warstwach" (m.in. Illustrator, InDesign, Flash, CorelDraw). Sytuacje "wszystko jest warstwa" znam tylko jedna, wlasnie Photoshop. A jak jest w Fireworks? -- Jeśli chcesz odpowiedzieć mailem, usuń z adresu: 641A.
Re: Przyszłość edytorów grafiki WWW?
Author: Marek
Date: Mon, 17 Aug 2015 09:36
Date: Mon, 17 Aug 2015 09:36
26 lines
2117 bytes
2117 bytes
W dniu 2015-08-13 o 08:00, twistedme pisze: > Z ciekawości, co to za funkcje, które mogłyby być w FW, a nie ma ich w PS? Np. najczęściej korzystam z funkcji tworzenia grafiki do wielostanowych ... powiedzmy... "przycisków", gdzie dany element jest automatycznie nazywany jako nazwa_s1, nazwa_s2 ... etc. W PS trzeba to robić "płasko", w formie oddzielnych slice'ów. Wygląd strony bardziej trzeba sobie wtedy wyobrażać albo robić oddzielny projekt do oglądania. W PS praca na poziomie pikseli jest bardzo trudna. Brakuje opcji wyboru rodzaju antyaliasingu dla poszczególnych czcionek. Modyfikowanie kształtów wektorowych też jest fatalne w P.S. Np. nie da się wyrównywać wierzchołków o pół piksela tak aby ew. niepotrzebny antyaliasing wygasić na krawędzi elementu. Nie wspomnę o kształtowaniu wektorów w PS, który cały czas pamięta składowe użyte do kształtowania. Po zastosowaniu kilku kształtów z różnymi operacjami (dodawanie, część wspólna etc) nie sposób zapanować, który z kształtów jest odpowiedzialny za wygląd danego fragmentu kształtu wypadkowego. Dużo by jeszcze pisać. -- Pozdrawiam, Marek
Re: Przyszłoć edytorów grafiki WWW?
Author: Piotr Borkowicz
Date: Mon, 17 Aug 2015 18:03
Date: Mon, 17 Aug 2015 18:03
49 lines
3544 bytes
3544 bytes
On Mon, 17 Aug 2015 11:36:41 +0200, Marek wrote: >Np. najczęściej korzystam z funkcji tworzenia grafiki do wielostanowych >... powiedzmy... "przycisków", gdzie dany element jest automatycznie >nazywany jako nazwa_s1, nazwa_s2 ... etc. W PS trzeba to robić "płasko", >w formie oddzielnych slice'ów. Wygląd strony bardziej trzeba sobie wtedy >wyobrażać albo robić oddzielny projekt do oglądania. Hmm... Ja to robie w Illustratorze przy pomocy odzielnych slice'ow na oddzielnych warstwach - i tutaj akurat przydalyby mi sie "Comps" z Photoshopa! - jakos szczegolnie uciazliwa cala procedura nie jest. Ale potrafie sobie wyobrazic, ze moze to byc bardziej ergonomicznie pomyslane. >W PS praca na poziomie pikseli jest bardzo trudna. Brakuje opcji wyboru >rodzaju antyaliasingu dla poszczególnych czcionek. To w Illustratorze sprawa "pikseli" chyba bardzo moglyby Ci odpowiadac. Zarowno opcja "Align to pixel grid", jak i "Pixel preview". Rowniez rozne "anti-aliasingi" tekstow na jednym obrazku, obok siebie bez problemu obsluguje. Sprytna jest tez mozliwosc optymalizacji obrazkow jako "Type" czy "Image" - daje to zauwazalna roznice w jakosci czytelnosci tekstow. AFAIK, Photoshop (przynajmniej CS5) tego nie ma. >Modyfikowanie kształtów wektorowych też jest fatalne w P.S. Np. nie da >się wyrównywać wierzchołków o pół piksela tak aby ew. niepotrzebny >antyaliasing wygasić na krawędzi elementu. Nie wspomnę o kształtowaniu >wektorów w PS, który cały czas pamięta składowe użyte do kształtowania. >Po zastosowaniu kilku kształtów z różnymi operacjami (dodawanie, część >wspólna etc) nie sposób zapanować, który z kształtów jest odpowiedzialny >za wygląd danego fragmentu kształtu wypadkowego. Tutaj niespecjalnie chyba wszystko rozumiem, zwlaszcza ostatnie zdanie - ale z zalozenia, Illustrator BARDZO dobrze radzi sobie z wektorach, w koncu do tego zostal napisany. No i w Ill., pomijajac zdjecia, zasadniczo "wszystko jest naturalnym wektorem" - nie trzeba uzywac protez, typu "SmarObjects", jak w Photoshopie. Skoro jak piszesz, Adobe odpuscilo juz dalsze rozwijanie FireWorks, to dla wlasnej wygody rzuc okiem na kilka filmow o Illustratorze oraz www, i sprobuj pouzywac go "w celach webowych". Na poczatku pewnie nie bedzie to najlatwiejsze - sila starych przyzwyczajen! - ale mysle, ze po dosc krotkim czasie, gdy nabierzesz pewnej swobody w jego uzywaniu, dostrzezesz drzemiaca MOC ;-) -- Jeśli chcesz odpowiedzieć mailem, usuń z adresu: 641A.
Re: Przyszłoć edytorów grafiki WWW?
Author: Marek
Date: Mon, 17 Aug 2015 20:04
Date: Mon, 17 Aug 2015 20:04
25 lines
1936 bytes
1936 bytes
W dniu 2015-08-17 o 20:03, Piotr Borkowicz pisze: > Skoro jak piszesz, Adobe odpuscilo juz dalsze rozwijanie > FireWorks, to dla wlasnej wygody rzuc okiem na kilka filmow o > Illustratorze oraz www, i sprobuj pouzywac go "w celach webowych". Hmm.. w zasadzie dałeś mi do myślenia. Może zatem parę krótkich pytań na start: 1. Co znaczy "przy pomocy odzielnych slice'ow na oddzielnych warstwach"? W FW slice'y wchodzą w skład specjalnej warstwy. W AI slice'y przypisuje się do każdej z warstw oddzielnie? 2. Czy można tworzyć kilkustanowe grafiki? Chodzi mi o obrazek, który ma np. 100x100px w projekcie i posiada np 5 wersji, każda z podobną nazwą xxx_s1.png, xxx_s2.png. Coś w rodzaju rolloverów. Zapewne wiesz co mam na myśli. BTW Odnośnie PS - eksport grafiki do postaci WEB stał się "legacy" w najnowszej wersji. Nie wiadomo czego się teraz spodziewać... -- Pozdrawiam, Marek
Re: Przyszło?ć edytorów grafiki WWW?
Author: Piotr Borkowicz
Date: Tue, 18 Aug 2015 06:56
Date: Tue, 18 Aug 2015 06:56
46 lines
3326 bytes
3326 bytes
On Mon, 17 Aug 2015 22:04:52 +0200, Marek wrote: >1. Co znaczy "przy pomocy odzielnych slice'ow na >oddzielnych warstwach"? W FW slice'y wchodzą w skład specjalnej warstwy. >W AI slice'y przypisuje się do każdej z warstw oddzielnie? No jak to czytam, to jednak widze, ze troche malo zrozumiale napisalem... Co prawda w AI nie ma "specjalnej warstwy" do ciecia, ale dla utrzymani porzadku mozna zrobic oddzielny Layer, na ktorym bedzie sie wlasnie dokonywac modyfikacji slice'ow - wiec funkcjonalnosc tego sposobu chyba jest zblizona? Nie da sie przypisac oddzielnie roznego ciecia do roznych warstw. Jesli w FW ta "specjalna" warstwa do ciecia ma jakies dodatkowe wlasciwosci w porownaniu z pozostalymi, to faktycznie moze byc przydatnym rozwiazaniem. >2. Czy można tworzyć kilkustanowe grafiki? Chodzi mi o obrazek, który ma >np. 100x100px w projekcie i posiada np 5 wersji, każda z podobną nazwą >xxx_s1.png, xxx_s2.png. Coś w rodzaju rolloverów. Zapewne wiesz co mam >na myśli. Tak, i to jest wlasnie ten element do ktorego w AI przydalyby mi sie "Layer Comps" jakie sa w Photoshopie (moze w nowszych wersjach AI juz to jest?)! Teraz robie to po prostu na odzielnych warstach - typu: "aktywne" i "pasywne", a przy eksporcie wlaczam / wylaczam potrzebne elementy, inaczej nazywajac pliki wyjsciowe. Idealnie wiec nie jest, nie da sie "od razu" eksportowac kilku stanow obrazka (ale mozna zapisywac wiele obrazkow), trzeba sie podpierac. No a jesli praca tych zmienianych stanow ma wiecej, np. 5 jak piszesz, przy kilkukrotnych modyfikacjach moze sie to wydac troche czasochlonne. Przy seriach wielu obrazkow np. z menu, przydatna bywa wtedy seryjna modyfikacja nazw z TotalCommandera. Jesli sie jednak nie wiedzialo, ze mozna robic szybciej "sposobem FW" tak jak piszesz, to az tak bardzo nie przeszkadza. >BTW >Odnośnie PS - eksport grafiki do postaci WEB stał się "legacy" w >najnowszej wersji. Nie wiadomo czego się teraz spodziewać... Hmm.. Co to znaczy "legacy"? Bo chyba nie rozumiem. -- Jeśli chcesz odpowiedzieć mailem, usuń z adresu: 641A.
Re: Przyszło?ć edytorów grafiki WWW?
Author: Marek
Date: Wed, 19 Aug 2015 19:50
Date: Wed, 19 Aug 2015 19:50
73 lines
4442 bytes
4442 bytes
W dniu 2015-08-18 o 08:56, Piotr Borkowicz pisze: > > Jesli w FW ta "specjalna" warstwa do ciecia ma jakies > dodatkowe wlasciwosci w porownaniu z pozostalymi, to faktycznie moze > byc przydatnym rozwiazaniem. Oczywiście, że ma. Na poziomie slice'a definiujemy jaki z niego ma powstać typ pliku (PNG, JPG...), jakie ma mieć parametry ten slice (stopień kompresji, przejrzystość itp), jaką ma mieć nazwę eksportowany plik. Ponadto w przypadku grafiki wielostanowej slice jest jeden a eksportowanych plików wiele. Kolejne stany uzupełniają poszczególne nazwy plików o numer stanu _s1, _s2 ... Dodatkowo dla obiektów bibliotecznych, przesuwanie obiektu przesuwa slice powiązany z nim. > Tak, i to jest wlasnie ten element do ktorego w AI przydalyby > mi sie "Layer Comps" jakie sa w Photoshopie (moze w nowszych wersjach > AI juz to jest?)! Layer comps? A czy to przypadkiem nie jest tylko zmiana pozycji, ustawień filtrowania itp? Mi chodzi o to aby np. stan _s1 grafiki był np. kwiatkiem a stan _s2 doniczką. Oczywiście przykład abstrakcyjny, ale chodzi mi o to, że oba stany powinny być zupełnie inną grafiką. > Teraz robie to po prostu na odzielnych warstach - typu: > "aktywne" i "pasywne", a przy eksporcie wlaczam / wylaczam potrzebne > elementy, inaczej nazywajac pliki wyjsciowe. Coś takiego w grę nie wchodzi. :-( To ręczna dłubanina. Robisz jeden eksport i cały komplet grafiki powinien zostać wyeksportowany bez bawienie się w przełączenia warstw, ręczne nazywanie plików itp. W FW używam Ctrl+Shift+R Enter - i wszystko samo się dzieje. > Idealnie wiec nie jest, Wiesz... przy takim podejściu łatwo się pogubić. Musisz pamiętać co powłączać, co poukrywać, jak plik ma się nazywać. Czasem wracam po pół roku do jakiegoś projektu - w życiu nie pamiętałbym jak były nazwane "slicey" i jakie warstwy były włączane/wyłączane aby coś wygenerować. > nie da sie "od razu" eksportowac kilku stanow obrazka (ale mozna > zapisywac wiele obrazkow), trzeba sie podpierac. No a jesli praca tych > zmienianych stanow ma wiecej, np. 5 jak piszesz, przy kilkukrotnych > modyfikacjach moze sie to wydac troche czasochlonne. Przy seriach > wielu obrazkow np. z menu, przydatna bywa wtedy seryjna modyfikacja > nazw z TotalCommandera. A no właśnie ... nie zdążyłem przeczytać tego fragmentu ale już powyższe napisałem więc nie usuwam. Tak też się obawiałem - z powyższego względu AI zupełnie nie nadaje się do WWW :-( > >> BTW >> Odnośnie PS - eksport grafiki do postaci WEB stał się "legacy" w >> najnowszej wersji. Nie wiadomo czego się teraz spodziewać... > > Hmm.. Co to znaczy "legacy"? Bo chyba nie rozumiem. Czytaj "w przyszłości zniknie ta funkcja" lub zostanie zastąpiona. Wyraz "legacy" jest przy funkcji eksportu do WWW. Czyli może okazać się, że projekt wykonany pół roku wcześniej stanie się bezużyteczny. W PS już raz wycięli taki numer. Przy grafice HDR (32 biity) nagle usunęli warstwy. Stare projekty dały się otwierać ale warstw nie dało się edytować a jedynie scalić. Funkcja powróciła chyba ze dwie wersje PS później. Tak więc wszystkiego można się spodziewać po Adobe... Bardzo nieodpowiedzialnie postępują. -- Pozdrawiam, Marek
Re: Przyszło?ć edytorów grafiki WWW?
Author: Piotr Borkowicz
Date: Thu, 20 Aug 2015 16:38
Date: Thu, 20 Aug 2015 16:38
44 lines
3533 bytes
3533 bytes
On Wed, 19 Aug 2015 21:50:14 +0200, Marek wrote: >Layer comps? A czy to przypadkiem nie jest tylko zmiana pozycji, >ustawień filtrowania itp? Mi chodzi o to aby np. stan _s1 grafiki był >np. kwiatkiem a stan _s2 doniczką. Oczywiście przykład abstrakcyjny, ale >chodzi mi o to, że oba stany powinny być zupełnie inną grafiką. Wg mnie Layer Comps znacznie wiecej zapisuje anizeli to co podajesz, m.in widocznosc warstw - i jako "obejscie" opisania roznych stanow moze sie przydawac (jeden composition "z doniczka", drugi "z kwiatkiem"). Ale nie ma watpliwosci - gdziez im tam do tego bogactwa mozliwosci / ulatwien o ktorych piszesz, ze ma je FireWorks. Wydaje mi sie, ze to unikalna (i w branzy www mocno przydatna) funkcjonalnosc. Gdy poczytalem w Wikipedii o FW, to faktycznie ma sporo sprytnych funkcji - i jesli ktos indywidualnie przede wszystkim "robi w www" (bez wymiany plikow z innymi) moglyby go zainteresowac. No ale skoro oficjalnie ogloszono, ze nie beda tej aplikacji juz rozwijac - to nowych uzytkownikow raczej wielu nie zyska. >Czytaj "w przyszłości zniknie ta funkcja" lub zostanie zastąpiona. Wyraz >"legacy" jest przy funkcji eksportu do WWW. Czyli może okazać się, że >projekt wykonany pół roku wcześniej stanie się bezużyteczny. Hmm... Az probuje sobie wyobrazic - co zamierzaja zamiast tego wstawic? Bo wydaje mi sie, ze akurat grafiki do zastosowan "ekranowych" beda znaczaco zyskiwac nad zastosowaniami "papierowymi". >W PS już raz wycięli taki numer. Przy grafice HDR (32 biity) nagle >usunęli warstwy. Stare projekty dały się otwierać ale warstw nie dało >się edytować a jedynie scalić. Funkcja powróciła chyba ze dwie wersje PS >później. Tak więc wszystkiego można się spodziewać po Adobe... Bardzo >nieodpowiedzialnie postępują. No niestety - sa juz niemalze monopolem (*.psd i inne ich formaty to czesto "industrial standard" przy wymianie plikow) wiec moga sobie na to pozwolic. Ale i tak mniej ignoruja uzytkownika anizeli Google - w jego uslugach to dopiero sa zmiany bez uprzedzenia, dodawanie usuwanie / dodawania funkcjonalnosci! -- Jeśli chcesz odpowiedzieć mailem, usuń z adresu: 641A.
Re: Przyszło?ć edytorów grafiki WWW?
Author: Marek
Date: Thu, 20 Aug 2015 19:46
Date: Thu, 20 Aug 2015 19:46
57 lines
3837 bytes
3837 bytes
W dniu 2015-08-20 o 18:38, Piotr Borkowicz pisze: > Wg mnie Layer Comps znacznie wiecej zapisuje anizeli to co > podajesz, m.in widocznosc warstw - i jako "obejscie" opisania roznych > stanow moze sie przydawac (jeden composition "z doniczka", drugi "z > kwiatkiem"). Oki, sprawdzę :-) Szczerze mówiąc widziałem jakiś tutorial na Youtube kiedyś do Layer Comps, który mnie bardziej zniechęcił niż zachęcił. Zweryfikuję jak jest. > Ale nie ma watpliwosci - gdziez im tam do tego bogactwa > mozliwosci / ulatwien o ktorych piszesz, ze ma je FireWorks. Wydaje mi > sie, ze to unikalna (i w branzy www mocno przydatna) funkcjonalnosc. Dlatego właśnie zaznaczam iż chodzi o WWW. To pewna specyfika funkcjonalności. BTW W FW równie ciekawe jest mieszanie grafiki wektorowej z bitmapową. W eksporcie zawsze jest bitmapa ale np. logotyp można trzymać w wektorze i dowolnie skalować w miarę potrzeb. Kształtowanie wektorów znacznie lepsze niż w PS, choć nie umywa się do Corela Draw. > Gdy poczytalem w Wikipedii o FW, to faktycznie ma sporo > sprytnych funkcji - i jesli ktos indywidualnie przede wszystkim "robi > w www" (bez wymiany plikow z innymi) moglyby go zainteresowac. No ale > skoro oficjalnie ogloszono, ze nie beda tej aplikacji juz rozwijac - > to nowych uzytkownikow raczej wielu nie zyska. Idę krok dalej i pytam: to co teraz? Koniec grafiki na stronach WWW? Ręczne rzeźbienie każdego obrazka w PS itp? > Hmm... > Az probuje sobie wyobrazic - co zamierzaja zamiast tego > wstawic? Bo wydaje mi sie, ze akurat grafiki do zastosowan > "ekranowych" beda znaczaco zyskiwac nad zastosowaniami "papierowymi". Wiesz... grafika ekranowa to np. PowerPaint. Szajs na potrzeby ekranu zawsze czymś wygenerujesz. Kłopot jest z rynkiem graficzno-webmasterskim, który ... ma wyginąć? Sam nie wiem w czym rzecz... > No niestety - sa juz niemalze monopolem (*.psd i inne ich > formaty to czesto "industrial standard" przy wymianie plikow) wiec > moga sobie na to pozwolic. Ale i tak mniej ignoruja uzytkownika > anizeli Google - w jego uslugach to dopiero sa zmiany bez uprzedzenia, > dodawanie usuwanie / dodawania funkcjonalnosci! Zgadza się. Google są bardzo unuserfriendly. Ale tak czy owak jakoś nie trafia do mojej wyobraźni rezygnacja monopiolisty Adobe ze wspierania webmasterów. Kupili konkurencję Macromedia, rozwalili ich produkty w pył (brak edytora grafiki WWW, umiera Flash bo brak eksportu do współczesnego SVG) i nic w zamian nie dają... bez sensu... Albo jakiś trend powstaje gdzie grafika WWW będzie niepotrzebna. Cholera wie... -- Pozdrawiam, Marek
Re: Przyszłość edytorów grafiki WWW?
Author: elthasalen
Date: Tue, 08 Sep 2015 17:57
Date: Tue, 08 Sep 2015 17:57
20 lines
3447 bytes
3447 bytes
nie bardzo chwytam te zale. Z tego co mi wiadomo to cale fw mozna wpakowac w psa badz za pomoca pluginow badz piszac je samemu badz tworzac sobie zestawy akcji, badz uzywajac gotowych skryptow. Tylko jak ktos pisal na poczatku o warstwach filozofia jest jedna tak samo jak w dtp najpierw trzeba przemyslec projekt, zbudowac szkielet, biblioteki symboli. Pomijam juz, ze chyba z dobre 5 lat temu zdazylo mi sie widziec zeby ktos recznie stany glutow robil, ze juz nie wspomne o problemach jakie to nastrecza i jakie potworki tworzy kiedy przepuscic glowny layout przez generator modow na rozne urzadzenia, rozdzielczosci. Od tego sa smart objecty galeria efektow filtry i export ww. poprzez skrypt, przemyslany zestaw akcji z przypisanym kodem, jego odpowiednikami dla innych urzadzen. Jesli jednak ktos ma problem z wyobrazeniem sobie 3 klatkowej animacji to w ogole darowalbym sobie projektowanie stron w dzisiejszych czasach. No chyba, ze w wariancie blog na 5 zakladek. Na glupim przykladzie. Pare lat temu musialem w locie nanosic korekty na produkcyjny outdoor pewnej linii lotniczej. Plik roboczy 64m x (ok) 20m. druk mimo rozmiaru 720dpi (chory wymog klienta nie wiadomo po jakiego grzyba). Sam roboczy plik wazyl mi 8GB z wymogiem podgladu zdalnego u klienta. Tylko, zeby to w miare "plynnie" sie aktualizowalo to niestety trzeba bylo wszystko przeskryptowac w generowane tla wypelnienia z patternów itp. itd. Nie wyobrazam sobie czasu oczekiwania na aktualizacje zdalna podgladu grafiki chocby z samym tlem jako jednym elementem w 64x20m 720dpi chocby i byl w jednym kolorze. Podejzewam, ze moglbym sobie wziac urlop, a kampania zdazyla sie skonczyc ;). Pozdr. W dniu środa, 12 sierpnia 2015 11:26:24 UTC+2 użytkownik Marek napisał: > Witam > > Witam, > > Do tej pory najlepszym edytorem grafiki na potrzeby WWW był Macromedia > Fireworks. Od czasu kiedy Adobe przejął tą firmę - soft przestał być > rozwijany. Został skazany na wymarcie. Inny ich produkt - Photoshop CC - > nie realizuje nawet podstawowych funkcji takiego edytora. > > Jaka jest zatem przyszłość edytorów grafiki na potrzeby WWW? Czy ma > powstać lub powstał produkt godny uwagi? Macie jakieś informacje? > > -- > Pozdrawiam, > Marek
Re: Przyszłość edytorów grafiki WWW?
Author: Marek
Date: Wed, 09 Sep 2015 18:06
Date: Wed, 09 Sep 2015 18:06
45 lines
2442 bytes
2442 bytes
W dniu 2015-09-08 o 19:57, elthasalen@gmail.com pisze: > nie bardzo chwytam te zale. Pytanie a nie żale. :-) Żale można słać do producenta np. ale nie na forum. > Z tego co mi wiadomo to cale fw mozna > wpakowac w psa badz za pomoca pluginow badz piszac je samemu Raczej słabo wyobrażam sobie webmastera piszącego pluginy :-) > badz > tworzac sobie zestawy akcji, badz uzywajac gotowych skryptow. Tylko > jak ktos pisal na poczatku o warstwach filozofia jest jedna tak samo > jak w dtp najpierw trzeba przemyslec projekt, zbudowac szkielet, > biblioteki symboli. Świetnie... Powiem Ci, że zaciąłem się na podstawowym zadaniu jakim jest wygenerowanie wielostanowego "buttona" w PS. Nie mam bladego pojęcia jak go zrobić inaczej niż malując poszczególne jego stany obok siebie - co mija się z celem. Nie mogę pokazać layoutu klientowi, w którym button rozwalony jest na kawałki i tłumaczyć mu, że część z nich jest niewidocznych. Jak byś to zrobił? > Od tego sa smart objecty galeria efektow filtry Na filtrach nie zrobisz czegoś takiego, że button jest w stanie spoczynkowym kwiatkiem a w aktywnym dziurą w ziemi po kwiatku. > i > export ww. poprzez skrypt, Co masz na myśli pisząc "poprzez skrypt"? Możesz bardziej opisać schemat działania? > przemyslany zestaw akcji z przypisanym > kodem, Tu też poproszę o wyjaśnienie terminu "z przypisanym kodem". Jakim kodem? HTML? JS? -- Pozdrawiam, Marek
Re: Przyszłość edytorów grafiki WWW?
Author: twistedme
Date: Wed, 09 Sep 2015 20:06
Date: Wed, 09 Sep 2015 20:06
13 lines
1787 bytes
1787 bytes
W dniu 2015-09-09 o 20:06, Marek pisze: > Świetnie... Powiem Ci, że zaciąłem się na podstawowym zadaniu jakim jest > wygenerowanie wielostanowego "buttona" w PS. Nie mam bladego pojęcia jak > go zrobić inaczej niż malując poszczególne jego stany obok siebie - co > mija się z celem. Nie mogę pokazać layoutu klientowi, w którym button > rozwalony jest na kawałki i tłumaczyć mu, że część z nich jest > niewidocznych. Jak byś to zrobił? > a Muse? https://www.youtube.com/watch?t=278&v=Rg0FmYk7oBI
Re: Przyszłość edytorów grafiki WWW?
Author: Marek
Date: Thu, 10 Sep 2015 21:30
Date: Thu, 10 Sep 2015 21:30
20 lines
1734 bytes
1734 bytes
W dniu 2015-09-09 o 22:06, twistedme pisze: > > a Muse? > > https://www.youtube.com/watch?t=278&v=Rg0FmYk7oBI > Szczerze mówiąc kompletnie nie znam tej aplikacji. Proste porównanie funkcjonalności względem Fireworksa zwykle zostawia w tyle wszelkie inne w sensie zastosowań do WWW. Stąd mój post właśnie. Kilka z nich robi po trochu to co było w FW. Z drugiej zaś strony FW wypada nieco z branży bo wspomniane przez Ciebie aplikacje mobilne nie są przez niego uwzględniane. Trzeba fizycznie robić oddzielne projekty. Dlatego właśnie zastanawiam się nad przyszłością edytorów graficznych WWW. Wydaje mi się, że następuje jakaś recesja w tym względzie. -- Pozdrawiam, Marek
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads