Thread View: alt.pl.fan.trzypion
106 messages
106 total messages
Page 1 of 3
Started by Radomir Szaraniec
Tue, 13 Jan 2004 13:53
Page 1 of 3 • 106 total messages
Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 13 Jan 2004 13:53
Date: Tue, 13 Jan 2004 13:53
20 lines
1620 bytes
1620 bytes
Może przeniesiemy dyskusję tutaj? Bo na prk nikt poza nami nie dyskutuje, więc tam nie ma sensu tego prowadzić. Jeśli oczywiście chcecie, bo mi samemu tak srednio się chce. rmszar P.S. Dzika- ten system, o którym pisałaś, świetnie funkcjonuje na linii Plac Centralny-Niepołomice. Znam go, kilka razy korzystałem. Jednak jest on, w porównaniu do MPK, mikry. P.P.S. Tomku- uważam, że niekoniecznie jedynym wyjściem jest prywatyzacja i rozbicie na kilku przewoźników. Uważam, że dobry zarząd w MPK mógłby polepszyć sytuację, np. w takim Poznaniu zarząd jest na tyle elastyczny, że potrafili wprowadzić SMS'owe bilety, które ponoć są świetnym rozwiązaniem. Do tego radni, którzy posłuchaliby swoich wyborców, np. co do ceny biletów.
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Adam Płaszczyca
Date: Tue, 13 Jan 2004 15:11
Date: Tue, 13 Jan 2004 15:11
20 lines
1871 bytes
1871 bytes
On Tue, 13 Jan 2004 14:53:01 +0100, Radomir Szaraniec
<rmszarUSUN@cicero.law.uj.edu.pl> wrote:
>P.P.S.
>Tomku- uważam, że niekoniecznie jedynym wyjściem jest prywatyzacja i
>rozbicie na kilku przewoźników. Uważam, że dobry zarząd w MPK mógłby
>polepszyć sytuację, np. w takim Poznaniu zarząd jest na tyle elastyczny,
Mógłby. Jesli ma konkurencję, to musiałby.
>że potrafili wprowadzić SMS'owe bilety, które ponoć są świetnym
>rozwiązaniem. Do tego radni, którzy posłuchaliby swoich wyborców, np. co
>do ceny biletów.
Czytaj - co do tego ile zabrać inny i dołozyć?
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 13 Jan 2004 16:45
Date: Tue, 13 Jan 2004 16:45
33 lines
2559 bytes
2559 bytes
> P.P.S. > Tomku- uważam, że niekoniecznie jedynym wyjściem jest prywatyzacja i > rozbicie na kilku przewoźników. Uważam, że dobry zarząd w MPK mógłby > polepszyć sytuację, np. w takim Poznaniu zarząd jest na tyle elastyczny, > że potrafili wprowadzić SMS'owe bilety, które ponoć są świetnym > rozwiązaniem. Do tego radni, którzy posłuchaliby swoich wyborców, np. co > do ceny biletów. Radku Przy założeniu że urzednicy są uczciwi a władze rozumne, to najlepszym systemem na świecie staje się totalitaryzm (bo urzednik jest średnio mądrzejszy od obywatela i lepiej od niego wie, co dobre a co złe). Kłopot w tym, że taka sytuacja to ewenement, a nie reguła. Owszem, może się zdarzyć w jednym mieście na sto, że wyjdzie to mieszkańcom na zdrowie. Ale jest to sytuacja niestabilna, bardzo łatwo się degeneruje. Rozwiązanie rynkowe nie jest doskonałe. Część nakładów idzie na dublowanie usług, w końcu teroetycznie lepiej i taniej żeby jechal jeden autobus pełny, niż dwa półpuste. Ale poniewaz ludzie nie sa aniołami i, przeciętnie, patrza swojego zysku, system oparty na wykorzystywaniu dla wspólnego dobra ludzkiego egoizmu działa (znowu: przeciętnie) lepiej od systemu opartego na altruizmie. I to własnie stwierdz wyśmiewane przez Ciebie prawo Savasa (skądinąd najlepiej empirycznie potwierdzone prawo ekonomii). Że czasami firma komunalna jest lepsza, ale przeciętnie lepiej wychodzi się na prywatyzacji wszystkiego, co się rusza. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Tue, 13 Jan 2004 18:27
Date: Tue, 13 Jan 2004 18:27
13 lines
1454 bytes
1454 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > Rozwiązanie rynkowe nie jest doskonałe. Część nakładów idzie na > dublowanie usług, w końcu teroetycznie lepiej i taniej żeby jechal jeden > autobus pełny, niż dwa półpuste. Ale znowu analizujecie to z uwzglednieniem jednego okresu! Po jakimś czasie to by był jeden autobus pełny...;D A teraz pytanie do Panów: jakie zagrożenie wtedy należy zacząć brać pod uwagę z punktu widzenia ekonomii? -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Tue, 13 Jan 2004 18:27
Date: Tue, 13 Jan 2004 18:27
57 lines
3509 bytes
3509 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > Może przeniesiemy dyskusję tutaj? Bo na prk nikt poza nami nie > dyskutuje, więc tam nie ma sensu tego prowadzić. > > Jeśli oczywiście chcecie, bo mi samemu tak srednio się chce. Chętnie... Z tym ze chyba raczej co mieliśmy do powiedzenia to juz padło... > P.S. > Dzika- ten system, o którym pisałaś, świetnie funkcjonuje na linii Plac > Centralny-Niepołomice. Znam go, kilka razy korzystałem. Jednak jest on, > w porównaniu do MPK, mikry. Rozumiem że o Krakowie piszesz? Nie nzam trasy i nie mam pojęcia ani o natężeniu ruchu na niej ani o jej długości... Wiem że to się sprawdziło w Warszawie na, bądź co bądź, jednej z najbardziej uczęszczanych tras... > P.P.S. > Tomku- uważam, że niekoniecznie jedynym wyjściem jest prywatyzacja i > rozbicie na kilku przewoźników. Uważam, że dobry zarząd w MPK mógłby > polepszyć sytuację, np. w takim Poznaniu zarząd jest na tyle elastyczny, > że potrafili wprowadzić SMS'owe bilety, które ponoć są świetnym > rozwiązaniem. Do tego radni, którzy posłuchaliby swoich wyborców, np. co > do ceny biletów. Radku... Problem z zarządem polega na tym że ludzie tam siedzący nie mają zielonego pojęcia co tak naprawdę oznacza termin "kapitał"... Dla nich najczęściej są to srodki na rozdysponowanie... I tutaj zaczyna się dramat... Tak samo mogę się założyć że wśród zarządzających nie ma nikogo kto potrafi poprawnie przeczytać bilans.. Nie, nie pomyliłam się...nawet księgowych... Zauważ że u nas do niedawna nie było żadnej kadry zarzadzającej... Byli księgowi umiejący dokonac podstawowych czynności i nic poza tym... Zapytaj się jakiejkolwiek księgowej ze starszego pokolenia co to jest rachunkowość zarządcza to masz szansę ujrzeć największe oczy w swoim życiu... Nie oszukujmy się...w tym kraju do niedawna nie było żadnej uczelni ekonomicznej przygotowującej do zarządzania w obecnej formie... To też nie jest pomyłka... Od czasu usunięcia pana Kaleckiego z SGH nauka kręciła się wokół ekonomii socjalistycznej zmiksowanej z umiejętnoscią sporządzania planów wieloletnich... Jestem w stanie zgodzić się z tym iż może zaistnieć jakiś dobry zarząd w firmie państwowej ale najprędzej niestety po wymianie pokoleń... Brutalne, wiem...ale niestety prawdziwe... A prawo Savasa niestety działa niezależnie od tego jak to jest w tej chwili Ci nie na rękę...;) -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 13 Jan 2004 18:51
Date: Tue, 13 Jan 2004 18:51
25 lines
1907 bytes
1907 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >> Rozwiązanie rynkowe nie jest doskonałe. Część nakładów idzie na >> dublowanie usług, w końcu teroetycznie lepiej i taniej żeby jechal >> jeden autobus pełny, niż dwa półpuste. > > Ale znowu analizujecie to z uwzglednieniem jednego okresu! > Po jakimś czasie to by był jeden autobus pełny...;D Ale wtedy marża by wzrosła i znowu ktoś spróbowałby wejść na rynek. Wolny rynek zawsze prowadzi do marnotrawstwa, ktore widać. RZecz w tym, iz gospodarka planowa prowadzi do jeszcze większego marnotrawstwa, które często jest ukryte. > A teraz pytanie do Panów: jakie zagrożenie wtedy należy zacząć brać pod > uwagę z punktu widzenia ekonomii? Częściową atrofię supozycji transnomicznej agrofobii bipolarnej w aspekcie multifokalnej biocenozy. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 13 Jan 2004 18:53
Date: Tue, 13 Jan 2004 18:53
11 lines
1272 bytes
1272 bytes
> A prawo Savasa niestety działa niezależnie od tego jak to jest w tej > chwili Ci nie na rękę...;) Dlaczego niestety? HA, WYKRYŁEM KOLEJNĄ KRYPTOSOCJALISTKĘ!!!! pzdr TRad PS Stos ma być z jałowców czy tez z sosen?
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Tue, 13 Jan 2004 19:34
Date: Tue, 13 Jan 2004 19:34
28 lines
1617 bytes
1617 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >> A prawo Savasa niestety działa niezależnie od tego jak to jest w tej >> chwili Ci nie na rękę...;) > > > Dlaczego niestety? Ze względu na zniszczone złudzenia Radka?;> > HA, WYKRYŁEM KOLEJNĄ KRYPTOSOCJALISTKĘ!!!! ROTFL A Elvisa też już dzisiaj widziałeś czy dopiero przyjdzie? ;D > PS Stos ma być z jałowców czy tez z sosen? Zaraz, zaraz...Jak to było? Wystarczyło odżegnać się od błędów i odbyć pokutę żeby uniknąć? ;> Hmmm...pokutę...? A Ty masz naznaczyć? Sosny poproszę! ;D -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Tue, 13 Jan 2004 19:54
Date: Tue, 13 Jan 2004 19:54
45 lines
2478 bytes
2478 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > wildcat17 wrote: > >> Użytkownik Tomasz Radko napisał: >> >>> Rozwiązanie rynkowe nie jest doskonałe. Część nakładów idzie na >>> dublowanie usług, w końcu teroetycznie lepiej i taniej żeby jechal >>> jeden autobus pełny, niż dwa półpuste. >> >> >> Ale znowu analizujecie to z uwzglednieniem jednego okresu! >> Po jakimś czasie to by był jeden autobus pełny...;D > > > Ale wtedy marża by wzrosła i znowu ktoś spróbowałby wejść na rynek. Brawo! Dokładnie... Już byłoby świetnie gdyby Ci się ciut o barierach wejścia nie zapomniało... Taki biznes posiada jednak dosyć potężne... Bo i autobusu z kieszonkowego nie kupi i przy uzyskaniu znaczącej pozycji łatwo o wpływy utworzenie prawnych... > Wolny rynek zawsze prowadzi do marnotrawstwa, ktore widać. RZecz w tym, > iz gospodarka planowa prowadzi do jeszcze większego marnotrawstwa, które > często jest ukryte. Ukryte nie ukryte... Problem w tym że jest znacznie bardziej długotrwałe... >> A teraz pytanie do Panów: jakie zagrożenie wtedy należy zacząć brać >> pod uwagę z punktu widzenia ekonomii? > > > Częściową atrofię supozycji transnomicznej agrofobii bipolarnej w > aspekcie multifokalnej biocenozy. Bingo! To też a teraz jeszcze drugi aspekt poproszę....;D Podpowiedż jest kilka linijek wyżej... -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 13 Jan 2004 20:14
Date: Tue, 13 Jan 2004 20:14
22 lines
1815 bytes
1815 bytes
>>>> Rozwiązanie rynkowe nie jest doskonałe. Część nakładów idzie na >>>> dublowanie usług, w końcu teroetycznie lepiej i taniej żeby jechal >>>> jeden autobus pełny, niż dwa półpuste. >>> >>> Ale znowu analizujecie to z uwzglednieniem jednego okresu! >>> Po jakimś czasie to by był jeden autobus pełny...;D >> >> Ale wtedy marża by wzrosła i znowu ktoś spróbowałby wejść na rynek. > > Brawo! Dokładnie... > Już byłoby świetnie gdyby Ci się ciut o barierach wejścia nie zapomniało... > Taki biznes posiada jednak dosyć potężne... Ech, ekonomistka... Bo innych linij nie ma i nikt nie pomyśli o przerzuceniu busu z mniej opłacalnej, tak? (...) pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Tue, 13 Jan 2004 21:24
Date: Tue, 13 Jan 2004 21:24
31 lines
2022 bytes
2022 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >>>>> Rozwiązanie rynkowe nie jest doskonałe. Część nakładów idzie na >>>>> dublowanie usług, w końcu teroetycznie lepiej i taniej żeby jechal >>>>> jeden autobus pełny, niż dwa półpuste. >>>> >>>> >>>> Ale znowu analizujecie to z uwzglednieniem jednego okresu! >>>> Po jakimś czasie to by był jeden autobus pełny...;D >>> >>> >>> Ale wtedy marża by wzrosła i znowu ktoś spróbowałby wejść na rynek. >> >> >> Brawo! Dokładnie... >> Już byłoby świetnie gdyby Ci się ciut o barierach wejścia nie >> zapomniało... >> Taki biznes posiada jednak dosyć potężne... > > > Ech, ekonomistka... Bo innych linij nie ma i nikt nie pomyśli o > przerzuceniu busu z mniej opłacalnej, tak? Oj, Tomasz, Tomasz... I kto ma ten bus przerzucić? Ten monpolista, tak? No w przełamaniu barier jest to bardzo pomocne...;D -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 13 Jan 2004 22:59
Date: Tue, 13 Jan 2004 22:59
16 lines
1634 bytes
1634 bytes
>> Ech, ekonomistka... Bo innych linij nie ma i nikt nie pomyśli o >> przerzuceniu busu z mniej opłacalnej, tak? > > Oj, Tomasz, Tomasz... > I kto ma ten bus przerzucić? > Ten monpolista, tak? Ech, Dzika, Dzika. Znaczy się rozmawiamy już o monopolu na skalę co najmniej miasta? Bo zaczęliśmy od tego, że krozystniej jest na jedna trasę z setką pasażerów puścic jeden autobus zapakowany po dach, niż dwa z zajętymi wyłącznie miejscami siedzącymi. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Wed, 14 Jan 2004 09:46
Date: Wed, 14 Jan 2004 09:46
25 lines
2039 bytes
2039 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >>> Ech, ekonomistka... Bo innych linij nie ma i nikt nie pomyśli o >>> przerzuceniu busu z mniej opłacalnej, tak? >> >> >> Oj, Tomasz, Tomasz... >> I kto ma ten bus przerzucić? >> Ten monpolista, tak? > > > Ech, Dzika, Dzika. Znaczy się rozmawiamy już o monopolu na skalę co > najmniej miasta? Bo zaczęliśmy od tego, że krozystniej jest na jedna > trasę z setką pasażerów puścic jeden autobus zapakowany po dach, niż dwa > z zajętymi wyłącznie miejscami siedzącymi. A skąd nam się wziął ten jeden autobus? Z mojej sugestii że na skutek działania mechanizmów rynkowych... Juz wiesz skąd monopol? ;) BTW od kiedy to zaczęło Ci przeszkadzać ostre dryfowanie dyskusji? Przeważnie wykazywaliśmy się wręcz sporym talentem w tej dziedzinie ku obopólnej uciesze...;) -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 14 Jan 2004 10:07
Date: Wed, 14 Jan 2004 10:07
26 lines
2051 bytes
2051 bytes
>>>> Ech, ekonomistka... Bo innych linij nie ma i nikt nie pomyśli o >>>> przerzuceniu busu z mniej opłacalnej, tak? >>> >>> Oj, Tomasz, Tomasz... >>> I kto ma ten bus przerzucić? >>> Ten monpolista, tak? >> >> Ech, Dzika, Dzika. Znaczy się rozmawiamy już o monopolu na skalę co >> najmniej miasta? Bo zaczęliśmy od tego, że krozystniej jest na jedna >> trasę z setką pasażerów puścic jeden autobus zapakowany po dach, niż >> dwa z zajętymi wyłącznie miejscami siedzącymi. > > A skąd nam się wziął ten jeden autobus? Z czysto abstrakcyjnych rozważań co jest teoretycznie efektywniejsze. > Z mojej sugestii że na skutek działania mechanizmów rynkowych... > Juz wiesz skąd monopol? ;) Monopol bez ingernecji prawnej/administracyjnej władzuchny nie jest możliwy. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Wed, 14 Jan 2004 11:31
Date: Wed, 14 Jan 2004 11:31
37 lines
2275 bytes
2275 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >>>>> Ech, ekonomistka... Bo innych linij nie ma i nikt nie pomyśli o >>>>> przerzuceniu busu z mniej opłacalnej, tak? >>>> >>>> >>>> Oj, Tomasz, Tomasz... >>>> I kto ma ten bus przerzucić? >>>> Ten monpolista, tak? >>> >>> >>> Ech, Dzika, Dzika. Znaczy się rozmawiamy już o monopolu na skalę co >>> najmniej miasta? Bo zaczęliśmy od tego, że krozystniej jest na jedna >>> trasę z setką pasażerów puścic jeden autobus zapakowany po dach, niż >>> dwa z zajętymi wyłącznie miejscami siedzącymi. >> >> >> A skąd nam się wziął ten jeden autobus? > > > Z czysto abstrakcyjnych rozważań co jest teoretycznie efektywniejsze. No widzisz...a nie trzeba było tak od razu? ;D >> Z mojej sugestii że na skutek działania mechanizmów rynkowych... >> Juz wiesz skąd monopol? ;) > > > Monopol bez ingernecji prawnej/administracyjnej władzuchny nie jest > możliwy. Monopol jest teoretycznie zawsze możliwy... Wystarczą dwa warunki... -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 14 Jan 2004 12:10
Date: Wed, 14 Jan 2004 12:10
36 lines
2429 bytes
2429 bytes
>>>>>> Ech, ekonomistka... Bo innych linij nie ma i nikt nie pomyśli o >>>>>> przerzuceniu busu z mniej opłacalnej, tak? >>>>> >>>>> Oj, Tomasz, Tomasz... >>>>> I kto ma ten bus przerzucić? >>>>> Ten monpolista, tak? >>>> >>>> Ech, Dzika, Dzika. Znaczy się rozmawiamy już o monopolu na skalę co >>>> najmniej miasta? Bo zaczęliśmy od tego, że krozystniej jest na jedna >>>> trasę z setką pasażerów puścic jeden autobus zapakowany po dach, niż >>>> dwa z zajętymi wyłącznie miejscami siedzącymi. >>> >>> A skąd nam się wziął ten jeden autobus? >> >> Z czysto abstrakcyjnych rozważań co jest teoretycznie efektywniejsze. > > No widzisz...a nie trzeba było tak od razu? ;D Oj, Dzika, Dzika. CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM. >>> Z mojej sugestii że na skutek działania mechanizmów rynkowych... >>> Juz wiesz skąd monopol? ;) >> >> Monopol bez ingernecji prawnej/administracyjnej władzuchny nie jest >> możliwy. > > Monopol jest teoretycznie zawsze możliwy... > Wystarczą dwa warunki... Monopol w gospodarce wolnokonkurencyjnej nie może wystąpić. Nie ma jak. Co innego w regulowanej. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Adam Płaszczyca
Date: Wed, 14 Jan 2004 13:04
Date: Wed, 14 Jan 2004 13:04
13 lines
1833 bytes
1833 bytes
On Wed, 14 Jan 2004 13:10:57 +0100, Tomasz Radko <trad@interia.pl>
wrote:
>Monopol w gospodarce wolnokonkurencyjnej nie może wystąpić. Nie ma
>jak. Co innego w regulowanej.
Microsoft. Yup.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 14 Jan 2004 14:15
Date: Wed, 14 Jan 2004 14:15
17 lines
1690 bytes
1690 bytes
Adam Płaszczyca wrote: > On Wed, 14 Jan 2004 13:10:57 +0100, Tomasz Radko <trad@interia.pl> > wrote: > > >>Monopol w gospodarce wolnokonkurencyjnej nie może wystąpić. Nie ma >>jak. Co innego w regulowanej. > > > Microsoft. Yup. Yup. Linux nie istnieje. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Adam Płaszczyca
Date: Wed, 14 Jan 2004 15:03
Date: Wed, 14 Jan 2004 15:03
14 lines
1919 bytes
1919 bytes
On Wed, 14 Jan 2004 15:15:22 +0100, Tomasz Radko <trad@interia.pl>
wrote:
>> Microsoft. Yup.
>
>Yup. Linux nie istnieje.
Nie masz nigdy czystego monopolu, po zawsze się szara strefa znajdzie.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 14 Jan 2004 15:05
Date: Wed, 14 Jan 2004 15:05
16 lines
1754 bytes
1754 bytes
Adam Płaszczyca wrote: > On Wed, 14 Jan 2004 15:15:22 +0100, Tomasz Radko <trad@interia.pl> > wrote: > >>>Microsoft. Yup. >> >>Yup. Linux nie istnieje. > > Nie masz nigdy czystego monopolu, po zawsze się szara strefa znajdzie. Porównujesz śliwki z haubicami. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Wed, 14 Jan 2004 17:37
Date: Wed, 14 Jan 2004 17:37
21 lines
1773 bytes
1773 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: >>> Monopol bez ingernecji prawnej/administracyjnej władzuchny nie jest >>> możliwy. >> >> >> Monopol jest teoretycznie zawsze możliwy... >> Wystarczą dwa warunki... > > > Monopol w gospodarce wolnokonkurencyjnej nie może wystąpić. Nie ma jak. > Co innego w regulowanej. A napisałam "dwa warunki"? Napisałam... Jest możliwy... a. W bardzo krótkim okresie b. Przy bardzo trudnych barierach wejścia... -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Wed, 14 Jan 2004 17:38
Date: Wed, 14 Jan 2004 17:38
18 lines
1832 bytes
1832 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał: > On Wed, 14 Jan 2004 15:15:22 +0100, Tomasz Radko <trad@interia.pl> > wrote: > > >>>Microsoft. Yup. >> >>Yup. Linux nie istnieje. > > > Nie masz nigdy czystego monopolu, po zawsze się szara strefa znajdzie. Fiu, fiu, jak mawiał wróbel Ćwirek... Ten to ma rozrzut... Tu szaleje monopol a Ty o szarej strefie? ;D -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:25
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:25
12 lines
1455 bytes
1455 bytes
Tomasz Radko napisał: > przeciętnie) lepiej od systemu opartego na altruizmie. I to własnie > stwierdz wyśmiewane przez Ciebie prawo Savasa (skądinąd najlepiej > empirycznie potwierdzone prawo ekonomii). Że czasami firma komunalna Gdzież ja wyśmiewałem prawo Savasa? Może nie zrozumiałeś, ale odnosiłem się nie do niego, a do Twojej _wypowiedzi_ [ zwłaszcza do słówka "zazwyczaj" ]. Natomiast nic o samym prawie Savasa nie mówiłem. Czytaj dokładniej, przecież umiesz. rmszar
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:35
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:35
33 lines
2513 bytes
2513 bytes
wildcat17 napisała: > Wiem że to się sprawdziło w Warszawie na, bądź co bądź, jednej z > najbardziej uczęszczanych tras... No właśnie o to mi chodzi. Wbrew twierdzeniom Tomka o moim socjaliźmie i tym podobnych bzdurach, które uważam za argumenty poniżej pasa, nie twierdzę, że "to" nie wyjdzie w ogóle, ja twierdzę, że wyjdzie, jak najbardziej, ale tylko na tych uczęszczanych trasach. Właśnie na nich chętnie jeżdżą busiarze. Ja tylko wskazywałem, że likwidacja MPK doprowadziłaby, nawet gdyby dawano dotacje prywaciarzom [ swoją drogą skoro ktoś uważa, że jak MPK ma dotacje, to się niczym nie przejmuje, to dlaczego uważa, ze jak busiarz będzie miał doatcję, to nagle zacznie się przejmować? ], do odcięcia tych ludzi, którzy nie mieszkają w okolicy tych atrakcyjnych tras. Opłaca się wozić ludzi na duże osiedla, bo tam mieszka ich sporo i ma się zysk. Raczej nie opłaca się wozić ludzi tam, gdzie teren jest rozległy, a zagęszczenie mieszkańców niewielkie i z autobusów korzystają głównie dzieciaki, dojeżdżąjące do szkół. > Problem z zarządem polega na tym że ludzie tam siedzący nie mają > zielonego pojęcia co tak naprawdę oznacza termin "kapitał"... > Dla nich najczęściej są to srodki na rozdysponowanie... > I tutaj zaczyna się dramat... I dlatego też uważam, że w dużej mierze problem leży w zarządzie krakowskiego MPK. Spółka to spółka. Jeśli zarząd jest do dupy, to czy to będzie spółka komunalna, czy prywatna, to będzie dla spółki źle. rmszar
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:43
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:43
12 lines
1407 bytes
1407 bytes
wildcat17 napisała: > Ze względu na zniszczone złudzenia Radka?;> Żeby coś zniszczyć, najpierw musi to być. Nie negowałem, ani nie wątpiłem, w prawdziwość prawa Savasa. Tomek przyjął moją odpowiedź na _jego_ słowa, jako zanegowanie Savasa. Zresztą Tomek często przyjmuje cudze wypowiedzi tak, jak mu to pasuje, sama tego doświadczasz. Mispercepcja każdemu się zdarza. rmszar
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:50
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:50
14 lines
1555 bytes
1555 bytes
Tomasz Radko napisał: > Monopol bez ingernecji prawnej/administracyjnej władzuchny nie jest > możliwy. O cholera! A kto pomógł At&T zmonopolizować rynek usług telekomunikacyjnych, tak że władzuchna rozbiła go na mniejsze? A któraż władzuchna pomogła Standard Oil Co. zmonopolizować rynek ropy, że władzuchna rozbiła go na mniejsze? rmszar
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:57
Date: Thu, 15 Jan 2004 12:57
8 lines
1519 bytes
1519 bytes
Tomasz Radko napisał: > Yup. Linux nie istnieje. Jak z takim podejściem możesz pisać w takim razie, że MPK ma monopol? Busiarze nie istnieją? rmszar
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Thu, 15 Jan 2004 19:40
Date: Thu, 15 Jan 2004 19:40
22 lines
1924 bytes
1924 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > Tomasz Radko napisał: > > >>Monopol bez ingernecji prawnej/administracyjnej władzuchny nie jest >>możliwy. > > > O cholera! > > A kto pomógł At&T zmonopolizować rynek usług telekomunikacyjnych, tak że > władzuchna rozbiła go na mniejsze? > > A któraż władzuchna pomogła Standard Oil Co. zmonopolizować rynek ropy, > że władzuchna rozbiła go na mniejsze? Miałam poczekać na odpowiedź Tomka ale doszłam do wniosku że nawet tą podpowiedzią niewiele zaszkodzę...;) Magiczne słowo "lobbing" bym sugerowała... Sporo wyjaśnia. -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Thu, 15 Jan 2004 19:40
Date: Thu, 15 Jan 2004 19:40
69 lines
3891 bytes
3891 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > wildcat17 napisała: > > >>Wiem że to się sprawdziło w Warszawie na, bądź co bądź, jednej z >>najbardziej uczęszczanych tras... > > > No właśnie o to mi chodzi. Wbrew twierdzeniom Tomka o moim socjaliźmie i > tym podobnych bzdurach, które uważam za argumenty poniżej pasa, nie > twierdzę, że "to" nie wyjdzie w ogóle, ja twierdzę, że wyjdzie, jak > najbardziej, ale tylko na tych uczęszczanych trasach. Właśnie na nich > chętnie jeżdżą busiarze. Radek? Moze jeszcze raz zacznijmy bo teraz to mi "głuchy telefon" przypomina... Na prk usiłowałeś mnie przekonać że właśnie na najbardziej uczęszczanych trasach to nie wypali... A teraz nagle że na tych mniej... Nie ma sprawy, ja to mogę maglować jeszcze długo ale może przyjmij jakieś jednoznaczne stanowisko bo teraz zacznę Ci opisywać trasę Wiatraczna-Śródborów, Wiatraczna-Sulejówek i znowu się okaże że jednak funkcjonuje i na tych mniej uczęszczanych... BTW takich tras mam jeszcze w zapasie kilkanaście... A najlepiej jednak uwierz na słowo że to działa. W wypadku problemów zaproszenie do Warszawy podtrzymuję..;) > Ja tylko wskazywałem, że likwidacja MPK doprowadziłaby, nawet gdyby > dawano dotacje prywaciarzom [ swoją drogą skoro ktoś uważa, że jak MPK > ma dotacje, to się niczym nie przejmuje, to dlaczego uważa, ze jak > busiarz będzie miał doatcję, to nagle zacznie się przejmować? ], do > odcięcia tych ludzi, którzy nie mieszkają w okolicy tych atrakcyjnych > tras. W Warszawie MZK samo polikwidowało linie na tych najmniej atrakcyjnych trasach. Życie ludziom uratowali jedynie busiarze. Obecnie jeżdżą na nich już po 3 linie. Jakoś się opłacało... Aha - to nie są takie busy jakie widziałam w Krakowie i Wieliczce. To są autobusy. Takie normalne, duże...;) > Opłaca się wozić ludzi na duże osiedla, bo tam mieszka ich sporo i ma > się zysk. Raczej nie opłaca się wozić ludzi tam, gdzie teren jest > rozległy, a zagęszczenie mieszkańców niewielkie i z autobusów korzystają > głównie dzieciaki, dojeżdżąjące do szkół. Nie tylko dzieciaki. Nie ma jeszcze w tym kraju obowiązku posiadania prawa jazdy. >>Problem z zarządem polega na tym że ludzie tam siedzący nie mają >>zielonego pojęcia co tak naprawdę oznacza termin "kapitał"... >>Dla nich najczęściej są to srodki na rozdysponowanie... >>I tutaj zaczyna się dramat... > > > I dlatego też uważam, że w dużej mierze problem leży w zarządzie > krakowskiego MPK. Spółka to spółka. Jeśli zarząd jest do dupy, to czy to > będzie spółka komunalna, czy prywatna, to będzie dla spółki źle. Oczywiście że tak. Tylko na własne pieniadze bardziej się zwraca uwagę, nie sądzisz? -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Jan 2004 18:59
Date: Fri, 16 Jan 2004 18:59
16 lines
1772 bytes
1772 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Tomasz Radko napisał: > > >>Yup. Linux nie istnieje. > > > Jak z takim podejściem możesz pisać w takim razie, że MPK ma monopol? > Busiarze nie istnieją? Tylko tam, gdzie im UM pozwoli. To tak, jakby właściciele microsoftu wydawali zezwolenia na instalacje linuxa. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:02
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:02
29 lines
2036 bytes
2036 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >>>> Monopol bez ingernecji prawnej/administracyjnej władzuchny nie jest >>>> możliwy. >>> Monopol jest teoretycznie zawsze możliwy... >>> Wystarczą dwa warunki... >> >> Monopol w gospodarce wolnokonkurencyjnej nie może wystąpić. Nie ma >> jak. Co innego w regulowanej. > > A napisałam "dwa warunki"? > Napisałam... > > Jest możliwy... > a. W bardzo krótkim okresie Tia. Czyli jeżeli Basia Z. staje pod latarnią to dopóki nie stanie tam i Irenka G. to Twoim zdaniem Basia jest monopolistką. > b. Przy bardzo trudnych barierach wejścia... Demonizujesz. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:05
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:05
24 lines
1826 bytes
1826 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Tomasz Radko napisał: > > >>Monopol bez ingernecji prawnej/administracyjnej władzuchny nie jest >>możliwy. > > > O cholera! > > A kto pomógł At&T zmonopolizować rynek usług telekomunikacyjnych, tak że > władzuchna rozbiła go na mniejsze? Czy antyAT@T mogło wejśc na rynek? > A któraż władzuchna pomogła Standard Oil Co. zmonopolizować rynek ropy, > że władzuchna rozbiła go na mniejsze? Czy antyStOilCo mogło wejśc na rynek? pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:10
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:10
21 lines
1688 bytes
1688 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Tomasz Radko napisał: > > >>przeciętnie) lepiej od systemu opartego na altruizmie. I to własnie >>stwierdz wyśmiewane przez Ciebie prawo Savasa (skądinąd najlepiej >>empirycznie potwierdzone prawo ekonomii). Że czasami firma komunalna > > Gdzież ja wyśmiewałem prawo Savasa? Może nie zrozumiałeś, ale odnosiłem > się nie do niego, a do Twojej _wypowiedzi_ [ zwłaszcza do słówka > "zazwyczaj" ]. Natomiast nic o samym prawie Savasa nie mówiłem. Czytaj > dokładniej, przecież umiesz. Były dwie możliwości: albo wyśmiewasz prawo Savasa albo go nie zrozumiałeś. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:35
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:35
35 lines
2160 bytes
2160 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > wildcat17 wrote: > >> Użytkownik Tomasz Radko napisał: >>> Monopol w gospodarce wolnokonkurencyjnej nie może wystąpić. Nie ma >>> jak. Co innego w regulowanej. >> >> >> A napisałam "dwa warunki"? >> Napisałam... >> >> Jest możliwy... >> a. W bardzo krótkim okresie > > > Tia. Czyli jeżeli Basia Z. staje pod latarnią to dopóki nie stanie tam i > Irenka G. to Twoim zdaniem Basia jest monopolistką. Tia. Niezależnie od tego jak bardzo Ci się to nie podoba. I nie tylko moim zdaniem ale i praktycznie, formalnie i realnie jest ;) >> b. Przy bardzo trudnych barierach wejścia... > > > Demonizujesz. To postaraj się stworzyć Brazylii konkurencję w produkcji kawy mieszkając w Finlandii...;>> -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:49
Date: Fri, 16 Jan 2004 19:49
46 lines
2979 bytes
2979 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >> wildcat17 wrote: >> >>> Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >>>> Monopol w gospodarce wolnokonkurencyjnej nie może wystąpić. Nie ma >>>> jak. Co innego w regulowanej. >>> >>> A napisałam "dwa warunki"? >>> Napisałam... >>> >>> Jest możliwy... >>> a. W bardzo krótkim okresie >> >> Tia. Czyli jeżeli Basia Z. staje pod latarnią to dopóki nie stanie tam >> i Irenka G. to Twoim zdaniem Basia jest monopolistką. > > Tia. Niezależnie od tego jak bardzo Ci się to nie podoba. > I nie tylko moim zdaniem ale i praktycznie, formalnie i realnie jest ;) Tak zdefioniowany monopol nie jest niczym groźnym ani szkodliwym. Cały problem przenosi się na inne pole: zmiany zakresu semantycznego pewnego pojęcia z zachowaniem ocen dotyczących poprzedniego pola. "Monopol jest wredny, bo nie można zmuszać ludzi do korzystania zusług tylko jednego usłuygodawcy". Otóz wredne jest to, że konsument choćby się ze***ł, to musi korzystać z jednej usługi (vide: program płatnik, wymuszanie korzystania z łindozy przez pewne urzędy etc). Sytuacja, gdy klienci gremialnie wybierają jedną firmę bądź też usługa jest na tyle nieopłacalna, że zajmuje się nią tylko jedna usługodawczyni - nie jest niczym złym. Jest czymś normalnym. >>> b. Przy bardzo trudnych barierach wejścia... >> >> Demonizujesz. > > To postaraj się stworzyć Brazylii konkurencję w produkcji kawy > mieszkając w Finlandii...;>> Ricardo. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sat, 17 Jan 2004 10:09
Date: Sat, 17 Jan 2004 10:09
14 lines
1397 bytes
1397 bytes
Tomasz Radko wrote: > Były dwie możliwości: > albo wyśmiewasz prawo Savasa > albo go nie zrozumiałeś. I trzecie, której nie zauważyłeś: bardzo ubawiło mnie użycie przez Ciebie słówko "zazwyczaj". Człowiek śmierci nie przeskoczy. Zatem zazwyczaj umiera. Łapiesz? rmszar
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Sat, 17 Jan 2004 15:10
Date: Sat, 17 Jan 2004 15:10
21 lines
1556 bytes
1556 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Tomasz Radko wrote: > >> Były dwie możliwości: >> albo wyśmiewasz prawo Savasa >> albo go nie zrozumiałeś. > > > I trzecie, której nie zauważyłeś: bardzo ubawiło mnie użycie przez > Ciebie słówko "zazwyczaj". > > Człowiek śmierci nie przeskoczy. Zatem zazwyczaj umiera. > > Łapiesz? Czyli jednak nie zrozumiałeś. Smutne. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Sat, 17 Jan 2004 19:08
Date: Sat, 17 Jan 2004 19:08
67 lines
3878 bytes
3878 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > wildcat17 wrote: >>>>> Monopol w gospodarce wolnokonkurencyjnej nie może wystąpić. Nie ma >>>>> jak. Co innego w regulowanej. >>>> >>>> >>>> A napisałam "dwa warunki"? >>>> Napisałam... >>>> >>>> Jest możliwy... >>>> a. W bardzo krótkim okresie >>> >>> >>> Tia. Czyli jeżeli Basia Z. staje pod latarnią to dopóki nie stanie >>> tam i Irenka G. to Twoim zdaniem Basia jest monopolistką. >> >> >> Tia. Niezależnie od tego jak bardzo Ci się to nie podoba. >> I nie tylko moim zdaniem ale i praktycznie, formalnie i realnie jest ;) > > > Tak zdefioniowany monopol nie jest niczym groźnym ani szkodliwym. Cały > problem przenosi się na inne pole: zmiany zakresu semantycznego pewnego > pojęcia z zachowaniem ocen dotyczących poprzedniego pola. "Monopol jest > wredny, bo nie można zmuszać ludzi do korzystania zusług tylko jednego > usłuygodawcy". Otóz wredne jest to, że konsument choćby się ze***ł, to > musi korzystać z jednej usługi (vide: program płatnik, wymuszanie > korzystania z łindozy przez pewne urzędy etc). Sytuacja, gdy klienci > gremialnie wybierają jedną firmę bądź też usługa jest na tyle > nieopłacalna, że zajmuje się nią tylko jedna usługodawczyni - nie jest > niczym złym. Jest czymś normalnym. Tak. Do momentu kiedy ta jedna usługodawczyni nie podniesie cen do opłacalnych a klienci będą zmuszeni to zaakceptować. Jak się nie odwrócisz tak dusza z tyłu...;> To jest monopol, jak byś nie patrzył. Co nie znaczy ze nie podoba mi się jak teraz nagle zaczynasz go dzielić na zły i dobry...;D >>>> b. Przy bardzo trudnych barierach wejścia... >>> >>> >>> Demonizujesz. >> >> >> To postaraj się stworzyć Brazylii konkurencję w produkcji kawy >> mieszkając w Finlandii...;>> > > > Ricardo. Wiesz co? Złe mnie kusi zeby zrobic to samo co poprzednio i moęczyć Cię pytaniami do momentu aż sam skapitulujesz. Ale nie lubię się powtarzać więc tym razem będzie ciut bardziej serio. Owszem, można skorzystać z przewagi komparatywnej co w niczym nie zmienia faktu że ta Brazylia monopolistą kawowym zostanie. A jak pamiętasz rozmawialiśmy o barierach wejścia które bagatelizowałeś. No to masz na tacy taką której czasami nie przeskoczysz. I to by było na tyle... P.S. BTW kto wywalił Brazylię z pozycji kawowego monopolisty? ;) -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 20 Jan 2004 11:25
Date: Tue, 20 Jan 2004 11:25
52 lines
3725 bytes
3725 bytes
>>>> Tia. Czyli jeżeli Basia Z. staje pod latarnią to dopóki nie stanie >>>> tam i Irenka G. to Twoim zdaniem Basia jest monopolistką. >>> >>> Tia. Niezależnie od tego jak bardzo Ci się to nie podoba. >>> I nie tylko moim zdaniem ale i praktycznie, formalnie i realnie jest ;) >> >> Tak zdefioniowany monopol nie jest niczym groźnym ani szkodliwym. Cały >> problem przenosi się na inne pole: zmiany zakresu semantycznego >> pewnego pojęcia z zachowaniem ocen dotyczących poprzedniego pola. >> "Monopol jest wredny, bo nie można zmuszać ludzi do korzystania zusług >> tylko jednego usłuygodawcy". Otóz wredne jest to, że konsument choćby >> się ze***ł, to musi korzystać z jednej usługi (vide: program płatnik, >> wymuszanie korzystania z łindozy przez pewne urzędy etc). Sytuacja, >> gdy klienci gremialnie wybierają jedną firmę bądź też usługa jest na >> tyle nieopłacalna, że zajmuje się nią tylko jedna usługodawczyni - nie >> jest niczym złym. Jest czymś normalnym. > > Tak. Do momentu kiedy ta jedna usługodawczyni nie podniesie cen do > opłacalnych a klienci będą zmuszeni to zaakceptować. To wtedy pojawi się Małgosia W., Jadzia Z. czy Kasia N. (...) > Co nie znaczy ze nie podoba mi się jak teraz nagle zaczynasz go dzielić > na zły i dobry...;D Pokazuję mechanizm zabawy semantycznej, którą uprawiasz. (...) >>> To postaraj się stworzyć Brazylii konkurencję w produkcji kawy >>> mieszkając w Finlandii...;>> >> >> Ricardo. > > Wiesz co? Złe mnie kusi zeby zrobic to samo co poprzednio i moęczyć Cię > pytaniami do momentu aż sam skapitulujesz. > Ale nie lubię się powtarzać więc tym razem będzie ciut bardziej serio. > Owszem, można skorzystać z przewagi komparatywnej co w niczym nie > zmienia faktu że ta Brazylia monopolistą kawowym zostanie. Bogać tam. Jeżeli przekroczą pewna granice opłaci się hodowac kawę w cieplarniach. Monopolistą mogliby zostac wtw, gdyby wysyłali komanda do niszczenia plantacyj kawy na całym świecie (i, faktycznie, byl okres, kiedy Brazylia monopolistą była. Ale w dziedzinie drzew hevea, które były podstawą produkcji czego?) pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Tue, 20 Jan 2004 20:37
Date: Tue, 20 Jan 2004 20:37
76 lines
4373 bytes
4373 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >>>>> Tia. Czyli jeżeli Basia Z. staje pod latarnią to dopóki nie stanie >>>>> tam i Irenka G. to Twoim zdaniem Basia jest monopolistką. >>>> >>>> >>>> Tia. Niezależnie od tego jak bardzo Ci się to nie podoba. >>>> I nie tylko moim zdaniem ale i praktycznie, formalnie i realnie jest ;) >>> >>> >>> Tak zdefioniowany monopol nie jest niczym groźnym ani szkodliwym. >>> Cały problem przenosi się na inne pole: zmiany zakresu semantycznego >>> pewnego pojęcia z zachowaniem ocen dotyczących poprzedniego pola. >>> "Monopol jest wredny, bo nie można zmuszać ludzi do korzystania >>> zusług tylko jednego usłuygodawcy". Otóz wredne jest to, że konsument >>> choćby się ze***ł, to musi korzystać z jednej usługi (vide: program >>> płatnik, wymuszanie korzystania z łindozy przez pewne urzędy etc). >>> Sytuacja, gdy klienci gremialnie wybierają jedną firmę bądź też >>> usługa jest na tyle nieopłacalna, że zajmuje się nią tylko jedna >>> usługodawczyni - nie jest niczym złym. Jest czymś normalnym. >> >> >> Tak. Do momentu kiedy ta jedna usługodawczyni nie podniesie cen do >> opłacalnych a klienci będą zmuszeni to zaakceptować. > > > To wtedy pojawi się Małgosia W., Jadzia Z. czy Kasia N. > > (...) > >> Co nie znaczy ze nie podoba mi się jak teraz nagle zaczynasz go >> dzielić na zły i dobry...;D > > > Pokazuję mechanizm zabawy semantycznej, którą uprawiasz. Nie Tomek. To jest właśnie Twoje rozumienie ekonomii... Zrozum ze tam _wszystko_ ale to wszystko absolutnie nalezy rozpatrywać w dwóch okresach... Dlatego tak się wyżywam bo większość ludzi nie patrzy na podstawowe mechanizmy ale na całokształt... A potem takie cuda się dzieją jak w naszym rządzie bo oni kalkulują swoje działania tylko w oparciu o jeden...;) >>>> To postaraj się stworzyć Brazylii konkurencję w produkcji kawy >>>> mieszkając w Finlandii...;>> >>> >>> >>> Ricardo. >> >> >> Wiesz co? Złe mnie kusi zeby zrobic to samo co poprzednio i moęczyć >> Cię pytaniami do momentu aż sam skapitulujesz. >> Ale nie lubię się powtarzać więc tym razem będzie ciut bardziej serio. >> Owszem, można skorzystać z przewagi komparatywnej co w niczym nie >> zmienia faktu że ta Brazylia monopolistą kawowym zostanie. > > > Bogać tam. Jeżeli przekroczą pewna granice opłaci się hodowac kawę w > cieplarniach. Ja tylko tak nieśmiało przypomnę że kawa nie jest towarem Giffena... > Monopolistą mogliby zostac wtw, gdyby wysyłali komanda do > niszczenia plantacyj kawy na całym świecie (i, faktycznie, byl okres, > kiedy Brazylia monopolistą była. Ale w dziedzinie drzew hevea, które > były podstawą produkcji czego?) Kauczuku... -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 22 Jan 2004 16:54
Date: Thu, 22 Jan 2004 16:54
54 lines
3442 bytes
3442 bytes
(..) >>> Co nie znaczy ze nie podoba mi się jak teraz nagle zaczynasz go >>> dzielić na zły i dobry...;D >> >> Pokazuję mechanizm zabawy semantycznej, którą uprawiasz. > > Nie Tomek. > To jest właśnie Twoje rozumienie ekonomii... > Zrozum ze tam _wszystko_ ale to wszystko absolutnie nalezy rozpatrywać w > dwóch okresach... Tia. Rozmawiaj tu z baba o poważnych rzeczach, to od razu zacznyna fizjologii. > Dlatego tak się wyżywam bo większość ludzi nie patrzy na podstawowe > mechanizmy ale na całokształt... > A potem takie cuda się dzieją jak w naszym rządzie bo oni kalkulują > swoje działania tylko w oparciu o jeden...;) Czemu zakładasz, że rząd kalkuluje patrząc na dobro ogółu? A z punktu widzenia ich dobra, to oni źle nie mają. "Może ja jestem idiota, ale głupi to nie jestem!" >>>>> To postaraj się stworzyć Brazylii konkurencję w produkcji kawy >>>>> mieszkając w Finlandii...;>> >>>> >>>> Ricardo. >>> >>> Wiesz co? Złe mnie kusi zeby zrobic to samo co poprzednio i moęczyć >>> Cię pytaniami do momentu aż sam skapitulujesz. >>> Ale nie lubię się powtarzać więc tym razem będzie ciut bardziej serio. >>> Owszem, można skorzystać z przewagi komparatywnej co w niczym nie >>> zmienia faktu że ta Brazylia monopolistą kawowym zostanie. >> >> Bogać tam. Jeżeli przekroczą pewna granice opłaci się hodowac kawę w >> cieplarniach. > > Ja tylko tak nieśmiało przypomnę że kawa nie jest towarem Giffena... Dla mnie za mądrze. >> Monopolistą mogliby zostac wtw, gdyby wysyłali komanda do niszczenia >> plantacyj kawy na całym świecie (i, faktycznie, byl okres, kiedy >> Brazylia monopolistą była. Ale w dziedzinie drzew hevea, które były >> podstawą produkcji czego?) > > Kauczuku... Brawo!!! Nie ma to jak lektura Szklarskieg w dzieciństwie. pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Thu, 22 Jan 2004 18:50
Date: Thu, 22 Jan 2004 18:50
98 lines
4333 bytes
4333 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: >> Nie Tomek. >> To jest właśnie Twoje rozumienie ekonomii... >> Zrozum ze tam _wszystko_ ale to wszystko absolutnie nalezy rozpatrywać w dwóch okresach... > > > > Tia. Rozmawiaj tu z baba o poważnych rzeczach, to od razu zacznyna fizjologii. No widzisz! W ten sposób masz i ekonomię i biologię razem... A jeśli Ci jeszcze poprawię błędy to i język polski będzie...;> >> Dlatego tak się wyżywam bo większość ludzi nie patrzy na podstawowe mechanizmy ale na całokształt... >> A potem takie cuda się dzieją jak w naszym rządzie bo oni kalkulują swoje działania tylko w oparciu o jeden...;) > > > > Czemu zakładasz, że rząd kalkuluje patrząc na dobro ogółu? A z punktu widzenia ich dobra, to oni źle nie mają. "Może ja jestem idiota, ale głupi to nie jestem!" Wiesz co? Ja mam wrażenie że to w ogóle okręt bez sternika... Bo nawet gdyby dobro ogółu ich zupełnie nie interesowało to przynajmniej powinni zapewnić sobie kolejną kadencję... A oni postępują tak jak by celem była raczej kolejna, krwawa rewolucja... >>>>>> To postaraj się stworzyć Brazylii konkurencję w produkcji kawy mieszkając w Finlandii...;>> >>>>> >>>>> >>>>> >>>>> Ricardo. >>>> >>>> >>>> >>>> Wiesz co? Złe mnie kusi zeby zrobic to samo co poprzednio i moęczyć Cię pytaniami do momentu aż sam skapitulujesz. >>>> Ale nie lubię się powtarzać więc tym razem będzie ciut bardziej serio. >>>> Owszem, można skorzystać z przewagi komparatywnej co w niczym nie zmienia faktu że ta Brazylia monopolistą kawowym zostanie. >>> >>> >>> >>> Bogać tam. Jeżeli przekroczą pewna granice opłaci się hodowac kawę w cieplarniach. >> >> >> >> Ja tylko tak nieśmiało przypomnę że kawa nie jest towarem Giffena... > > > > Dla mnie za mądrze. Towar Giffena - popyt na niego rośnie wraz ze wzrostem jego ceny czyli towar niższego rzedu. Kawa do nich nie należy. Popyt na nią jest bardzo elastyczny co oznacza że jesli cena zacznie dramatycznie rosnąć popyt spadnie. >>> Monopolistą mogliby zostac wtw, gdyby wysyłali komanda do niszczenia plantacyj kawy na całym świecie (i, faktycznie, byl okres, kiedy Brazylia monopolistą była. Ale w dziedzinie drzew hevea, które były podstawą produkcji czego?) >> >> >> >> Kauczuku... > > > > Brawo!!! Nie ma to jak lektura Szklarskieg w dzieciństwie. Szklarskiego? Oj, chyba nie bardzo...;) Wprawdzie ja byłam dzieckiem które czytało nawet napisy na opakowaniach więc i Szklarskiego "przerobiłam" z rozpędu ale zdaje się bez przesadnego zachwytu więc nie bardzo pamiętam..;) -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 23 Jan 2004 19:44
Date: Fri, 23 Jan 2004 19:44
38 lines
2997 bytes
2997 bytes
> >> Dlatego tak się wyżywam bo większość ludzi nie patrzy na podstawowe > mechanizmy ale na całokształt... > >> A potem takie cuda się dzieją jak w naszym rządzie bo oni kalkulują > swoje działania tylko w oparciu o jeden...;) > > > > Czemu zakładasz, że rząd kalkuluje patrząc na dobro ogółu? A z punktu > widzenia ich dobra, to oni źle nie mają. "Może ja jestem idiota, ale > głupi to nie jestem!" > > Wiesz co? Ja mam wrażenie że to w ogóle okręt bez sternika... > Bo nawet gdyby dobro ogółu ich zupełnie nie interesowało to przynajmniej > powinni zapewnić sobie kolejną kadencję... > A oni postępują tak jak by celem była raczej kolejna, krwawa rewolucja... Bogać tam... Bruksela łelkam tu! (...) > >> Ja tylko tak nieśmiało przypomnę że kawa nie jest towarem Giffena... > > > > Dla mnie za mądrze. > > Towar Giffena - popyt na niego rośnie wraz ze wzrostem jego ceny czyli > towar niższego rzedu. > Kawa do nich nie należy. Popyt na nią jest bardzo elastyczny co oznacza > że jesli cena zacznie dramatycznie rosnąć popyt spadnie. ...i dlatego monopol kawowy nie jest groźny. Gdyby państwo _zmusiło_ każdego obywatela do kupowania powiedzmy kilograma kawy miesięcznie - wtedy by był. BTW polecam artykuł Fijora w środowym NCzasie. Bardzo tematyczny. Musi co podglądał. (...) pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Sun, 25 Jan 2004 18:35
Date: Sun, 25 Jan 2004 18:35
47 lines
3058 bytes
3058 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: >> Wiesz co? Ja mam wrażenie że to w ogóle okręt bez sternika... >> Bo nawet gdyby dobro ogółu ich zupełnie nie interesowało to >> przynajmniej powinni zapewnić sobie kolejną kadencję... >> A oni postępują tak jak by celem była raczej kolejna, krwawa rewolucja... > > > Bogać tam... Bruksela łelkam tu! No tak... Masz rację.. Tym razem, zdaje się, mają tylko to przed oczami... BTW krew nagła mnie zalała jak przegłosowali to kryterium wiekowe... Nie żeby mi to jakoś przeszkadzało ale to już zbyt bezczelne... >> >> Ja tylko tak nieśmiało przypomnę że kawa nie jest towarem Giffena... >> > >> > Dla mnie za mądrze. >> > > Towar Giffena - popyt na niego rośnie wraz ze wzrostem jego ceny czyli > >> towar niższego rzedu. >> Kawa do nich nie należy. Popyt na nią jest bardzo elastyczny co >> oznacza że jesli cena zacznie dramatycznie rosnąć popyt spadnie. > > > ....i dlatego monopol kawowy nie jest groźny. Zamiast kawy można podstawić coś tam innego... Tym razem wyższego rzędu... > Gdyby państwo _zmusiło_ > każdego obywatela do kupowania powiedzmy kilograma kawy miesięcznie - > wtedy by był. BTW polecam artykuł Fijora w środowym NCzasie. Bardzo > tematyczny. Musi co podglądał. Jest gdzieś w sieci? Jesli tak to poproszę o namiary... Może jakies prawa autorskie tak BTW...;D -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 27 Jan 2004 16:28
Date: Tue, 27 Jan 2004 16:28
53 lines
3264 bytes
3264 bytes
>>> Wiesz co? Ja mam wrażenie że to w ogóle okręt bez sternika... >>> Bo nawet gdyby dobro ogółu ich zupełnie nie interesowało to >>> przynajmniej powinni zapewnić sobie kolejną kadencję... >>> A oni postępują tak jak by celem była raczej kolejna, krwawa >>> rewolucja... >> >> Bogać tam... Bruksela łelkam tu! > > No tak... > Masz rację.. > Tym razem, zdaje się, mają tylko to przed oczami... > BTW krew nagła mnie zalała jak przegłosowali to kryterium wiekowe... > Nie żeby mi to jakoś przeszkadzało ale to już zbyt bezczelne... Jakie kryterium? Najwyraxniej nie jestem anwog. >>> >> Ja tylko tak nieśmiało przypomnę że kawa nie jest towarem Giffena... >>> > >>> > Dla mnie za mądrze. >>> >> > Towar Giffena - popyt na niego rośnie wraz ze wzrostem jego ceny czyli >> >>> towar niższego rzedu. >>> Kawa do nich nie należy. Popyt na nią jest bardzo elastyczny co >>> oznacza że jesli cena zacznie dramatycznie rosnąć popyt spadnie. >> >> ....i dlatego monopol kawowy nie jest groźny. > > Zamiast kawy można podstawić coś tam innego... > Tym razem wyższego rzędu... Substytucja. >> Gdyby państwo _zmusiło_ każdego obywatela do kupowania powiedzmy >> kilograma kawy miesięcznie - wtedy by był. BTW polecam artykuł Fijora >> w środowym NCzasie. Bardzo tematyczny. Musi co podglądał. > > Jest gdzieś w sieci? Nie wiem. Czytałem ODT. Ale poszukaj na www.nczas.com > Jesli tak to poproszę o namiary... Kiosk z prasą/eMPiK/czytelnia > Może jakies prawa autorskie tak BTW...;D :) pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Wed, 28 Jan 2004 20:01
Date: Wed, 28 Jan 2004 20:01
40 lines
2535 bytes
2535 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: >> BTW krew nagła mnie zalała jak przegłosowali to kryterium wiekowe... >> Nie żeby mi to jakoś przeszkadzało ale to już zbyt bezczelne... > > > Jakie kryterium? Najwyraxniej nie jestem anwog. Że o wejście do Parlamentu Europejskiego mogą się ubiegać tylko osoby powyżej 30 lat... >>>> towar niższego rzedu. >>>> Kawa do nich nie należy. Popyt na nią jest bardzo elastyczny co >>>> oznacza że jesli cena zacznie dramatycznie rosnąć popyt spadnie. >>> >>> >>> ....i dlatego monopol kawowy nie jest groźny. >> >> >> Zamiast kawy można podstawić coś tam innego... >> Tym razem wyższego rzędu... > > > Substytucja. O rany! Chleb! ;>> >> Jesli tak to poproszę o namiary... > > > Kiosk z prasą/eMPiK/czytelnia Ulica? ;> -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 29 Jan 2004 14:39
Date: Thu, 29 Jan 2004 14:39
37 lines
2468 bytes
2468 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >>> BTW krew nagła mnie zalała jak przegłosowali to kryterium wiekowe... >>> Nie żeby mi to jakoś przeszkadzało ale to już zbyt bezczelne... >> >> Jakie kryterium? Najwyraxniej nie jestem anwog. > > Że o wejście do Parlamentu Europejskiego mogą się ubiegać tylko osoby > powyżej 30 lat... Słusznie. Trzeba sobie zasłużyć. Nie będzie byle g***iarz się do konfitur przysysał. (...) >>> Zamiast kawy można podstawić coś tam innego... >>> Tym razem wyższego rzędu... >> >> Substytucja. > > O rany! Chleb! ;>> Ciastka. >>> Jesli tak to poproszę o namiary... >> >> Kiosk z prasą/eMPiK/czytelnia > > Ulica? ;> Latarnia? pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Thu, 29 Jan 2004 19:06
Date: Thu, 29 Jan 2004 19:06
54 lines
2745 bytes
2745 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > wildcat17 wrote: > >> Użytkownik Tomasz Radko napisał: >> >>>> BTW krew nagła mnie zalała jak przegłosowali to kryterium wiekowe... >>>> Nie żeby mi to jakoś przeszkadzało ale to już zbyt bezczelne... >>> >>> >>> Jakie kryterium? Najwyraxniej nie jestem anwog. >> >> >> Że o wejście do Parlamentu Europejskiego mogą się ubiegać tylko osoby >> powyżej 30 lat... > > > Słusznie. Trzeba sobie zasłużyć. Nie będzie byle g***iarz się do > konfitur przysysał. Szczególnie wykształcony i niekoniecznie w ekonomii socjalistycznej... >>>> Zamiast kawy można podstawić coś tam innego... >>>> Tym razem wyższego rzędu... >>> >>> >>> Substytucja. >> >> >> O rany! Chleb! ;>> > > > Ciastka. Za takie coś jedna już głowę straciła...;> >>>> Jesli tak to poproszę o namiary... >>> >>> >>> Kiosk z prasą/eMPiK/czytelnia >> >> >> Ulica? ;> > > > Latarnia? Raczej numer domu. -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Sat, 31 Jan 2004 14:14
Date: Sat, 31 Jan 2004 14:14
30 lines
2696 bytes
2696 bytes
>>> Że o wejście do Parlamentu Europejskiego mogą się ubiegać tylko osoby >>> powyżej 30 lat... >> >> Słusznie. Trzeba sobie zasłużyć. Nie będzie byle g***iarz się do >> konfitur przysysał. > > Szczególnie wykształcony i niekoniecznie w ekonomii socjalistycznej... "Moją szkoła były Lasy Kabackie. Podstawówki może nie kończyłem, ale pana skończę!" >>>>> Zamiast kawy można podstawić coś tam innego... >>>>> Tym razem wyższego rzędu... >>>> >>>> Substytucja. >>> >>> O rany! Chleb! ;>> >> >> Ciastka. > > Za takie coś jedna już głowę straciła...;> A gucio. Anegdotkę podaje Jan Jakób Rousseau w napisanych 1768 roku Wyznaniach VI. Słowa te miała rzekomo powiedzieć "jakaś księżna" około 1740 roku. Nieszczęsna Maria Antonina urodziła się w 1755. Do Francji przyjechała w 1770 (czyli _po_ napisaniu Wyznań). pzdr TRad
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: wildcat17
Date: Sat, 31 Jan 2004 19:22
Date: Sat, 31 Jan 2004 19:22
42 lines
2948 bytes
2948 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >>>> Że o wejście do Parlamentu Europejskiego mogą się ubiegać tylko >>>> osoby powyżej 30 lat... >>> >>> >>> Słusznie. Trzeba sobie zasłużyć. Nie będzie byle g***iarz się do >>> konfitur przysysał. >> >> >> Szczególnie wykształcony i niekoniecznie w ekonomii socjalistycznej... > > > "Moją szkoła były Lasy Kabackie. Podstawówki może nie kończyłem, ale > pana skończę!" Boszszsz...reductio ad absurdum...wymarzone na sobotni wieczór...;) Tomek? Czy Ty uważasz że dotychczas było wielu znawców ekonomii w tym kraju? Takich prawdziwych, nie skażonych jakąś tam ideologią? >>>>> Substytucja. >>>> >>>> >>>> O rany! Chleb! ;>> >>> >>> >>> Ciastka. >> >> >> Za takie coś jedna już głowę straciła...;> > > > A gucio. Anegdotkę podaje Jan Jakób Rousseau w napisanych 1768 roku > Wyznaniach VI. Słowa te miała rzekomo powiedzieć "jakaś księżna" około > 1740 roku. Nieszczęsna Maria Antonina urodziła się w 1755. Do Francji > przyjechała w 1770 (czyli _po_ napisaniu Wyznań). No i zepsułeś mi Zweiga...;( -- Wildcat
Re: Bilety, prywatyzacja, komunikacja i...
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 02 Feb 2004 14:25
Date: Mon, 02 Feb 2004 14:25
33 lines
3043 bytes
3043 bytes
>>>> Słusznie. Trzeba sobie zasłużyć. Nie będzie byle g***iarz się do >>>> konfitur przysysał. >>> >>> Szczególnie wykształcony i niekoniecznie w ekonomii socjalistycznej... >> >> "Moją szkoła były Lasy Kabackie. Podstawówki może nie kończyłem, ale >> pana skończę!" > > Boszszsz...reductio ad absurdum...wymarzone na sobotni wieczór...;) > Tomek? Czy Ty uważasz że dotychczas było wielu znawców ekonomii w tym > kraju? > Takich prawdziwych, nie skażonych jakąś tam ideologią? Spośród osób udzielających się prasowo normalnie wyglądają pp. Wilczyński, Beksiak, Winiecki, Zieliński, ciekawostka, nawet Balcerowicz (ale on co innego pisze, a co innego robił). Nie pisze o oczywistościach, tzn. JKM, środowisko CAS itp. (...) >> A gucio. Anegdotkę podaje Jan Jakób Rousseau w napisanych 1768 roku >> Wyznaniach VI. Słowa te miała rzekomo powiedzieć "jakaś księżna" około >> 1740 roku. Nieszczęsna Maria Antonina urodziła się w 1755. Do Francji >> przyjechała w 1770 (czyli _po_ napisaniu Wyznań). > > No i zepsułeś mi Zweiga...;( Trza nieśc kaganiec oświaty między dzikich ;) pzdr TRad
Page 1 of 3 • 106 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads