Thread View: pl.rec.foto
48 messages
48 total messages
Started by Marcin Debowski
Fri, 15 Jan 2021 12:26
negatywy APS
Author: Marcin Debowski
Date: Fri, 15 Jan 2021 12:26
Date: Fri, 15 Jan 2021 12:26
6 lines
1014 bytes
1014 bytes
Można się było w sumie spodziewać, ale jednak jestem z lekka zaskoczony... 35mm czy 120/220 mozna dostać spokojnie, ale APS'ów już zdaje się nie robi nik, a o przeterminowane niedobitki też trudno. -- Marcin
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Fri, 15 Jan 2021 17:00
Date: Fri, 15 Jan 2021 17:00
12 lines
1769 bytes
1769 bytes
On 15.01.2021 13:26, Marcin Debowski wrote: > Można się było w sumie spodziewać, ale jednak jestem z lekka > zaskoczony... 35mm czy 120/220 mozna dostać spokojnie, ale APS'ów już > zdaje się nie robi nik, a o przeterminowane niedobitki też trudno. > Znałem tylko jedną osobę, która kupiła aparat APS i to nie byłem ja. Nie licząc rozmiarów klatki, był to jednak niszowy wynalazek, aczkolwiek podobały mi się robione przez tę osobę pionowe "panoramy" w miastach. Przypomniał mi się inny niszowy wynalazek, który miał upiększyć życie - agfowski system Rapid...
Re: negatywy APS
Author: Artur Stachura
Date: Fri, 15 Jan 2021 22:43
Date: Fri, 15 Jan 2021 22:43
24 lines
2350 bytes
2350 bytes
On Fri, 15 Jan 2021 18:00:52 +0100, Uncle Pete <433koz@gmail.com> wrote: > On 15.01.2021 13:26, Marcin Debowski wrote: >> Można się było w sumie spodziewać, ale jednak jestem z lekka >> zaskoczony... 35mm czy 120/220 mozna dostać spokojnie, ale APS'ów już >> zdaje się nie robi nik, a o przeterminowane niedobitki też trudno. >> > > Znałem tylko jedną osobę, która kupiła aparat APS i to nie byłem ja. Nie > licząc rozmiarów klatki, był to jednak niszowy wynalazek, aczkolwiek > podobały mi się robione przez tę osobę pionowe "panoramy" w miastach. Używałem przez parę lat aparatu Nikon Pronea (APS). W sumie, poza "kompaktowością" (wystarczało włożyć kasetkę jak nabój do pistoletu, aparat był mniejszy niż typowa lustrzanka) nie widzę jakichś zalet tego rozwiązania. Jeśli coś poszło nie tak (ta moja Pronea zaczęła mieć problemy z wciąganiem filmu) to błąd był nieodwracalny (kasetka do wyrzucenia). Sam aparat wspominam mile (obiektywy, po przeróbce, nadają się do "normalnych" aparatów) ale nie mam sentymentu do samego standardu APS. Zwłaszcza w czasach, gdy fotografia "analogowa" pozostała domeną hobbystów, którzy są technicznie bardziej "kumaci" niż masowi konsumenci. -- Artur Stachura
Re: negatywy APS
Author: Marcin Debowski
Date: Fri, 15 Jan 2021 23:21
Date: Fri, 15 Jan 2021 23:21
41 lines
2972 bytes
2972 bytes
On 2021-01-15, Uncle Pete <433koz@gmail.com> wrote: > On 15.01.2021 13:26, Marcin Debowski wrote: >> Można się było w sumie spodziewać, ale jednak jestem z lekka >> zaskoczony... 35mm czy 120/220 mozna dostać spokojnie, ale APS'ów już >> zdaje się nie robi nik, a o przeterminowane niedobitki też trudno. >> > > Znałem tylko jedną osobę, która kupiła aparat APS i to nie byłem ja. Nie > licząc rozmiarów klatki, był to jednak niszowy wynalazek, aczkolwiek > podobały mi się robione przez tę osobę pionowe "panoramy" w miastach. APS był niszowy w Polsce. Na tzw. Zachodzie był obecny w stopniu umiarkowanie popularnym. Można to nadal zobaczyć choćby po skanerach do negatywów, gdzie wiele z nich nadal oferuje możliwość skanowania APS, ale też maszyn do obróbki. APS wprowadzono dopiero w 1996 i jak na ten bardzo krótki okres do czasu popularyzacji aparatów cyfrowych naprodukował sporo sprzętu. Oczywiście nigdy nie zastąpiłby 35mm, ale kto wie jak wyglądałby podział rynku, vide dzisiejszy na tych co robią komórkami i tych co kupują aparaty. Gdzieś pod koniec lat 90. kupiłem takiego malutkiego Ixusa APS. Trochę tym zdjęć porobiłem, choć jakość nieporównywalna do pełnej klatki. No ale to nie miało zastępować pełnej klatki w zastosowaniach wymagających jakości. > Przypomniał mi się inny niszowy wynalazek, który miał upiększyć życie - > agfowski system Rapid... Kojarzę ten format. Nawet nie wiem, czy nie miałem jakiegoś aparatu... kołacze mi się, że Certo, mały taki, ale nie wiem czy to był ten, bo w sumie zrobiłem tym ze dwie rolki. Apropos, i skąd ten temat mi wypłynął... nadal można kupić za niewielkie pieniędze kupę sprzętu tamtej epoki. Analogowo byłem Minolciarzem i jakiś czas chorowałem na Vectis'a S1, ale że była droga i bez sensu... A teraz to kilkadziesiąt zł za body w b.dobrym stanie, lub <150zł za "kit". Jeśli ktoś ma podobne zapędy sentymentalne to to okno się kiedyś zamknie. 5-10 lat? -- Marcin
podloze do filmow
Author: Marcin Debowski
Date: Sat, 16 Jan 2021 00:26
Date: Sat, 16 Jan 2021 00:26
12 lines
1611 bytes
1611 bytes
Tak sobie czytam przy okazji dyskusji o tym APSie i taka ciekawostka, o której nie wiedziałem, albo zdąrzyłem zapomnieć. Byłem przekonany, że standardowe filmy, tzn. 135, 120 i podobne to bezkonkurencyjnie octan celulozy (CAc), a tu widzę APS jest na poliestrze i to na PEN. Zacząłem guglać i widzę, że 135 zdarzają się nawet na PET'cie, a pierwsze przypadki użycia to lata 50. Czytam dalej, że w przypadku zastosowań filmowych, PET nie był używany, bo był tak mocny (w porównaniu z CAc), że bano się uszkodzenia sprzętu. No ale dlaczego nie do aparatów? PET/PEN ma kupę zalet w porównaniu z CAc. -- Marcin
Re: podloze do filmow
Author: Uncle Pete
Date: Sat, 16 Jan 2021 13:19
Date: Sat, 16 Jan 2021 13:19
19 lines
2454 bytes
2454 bytes
On 16.01.2021 01:26, Marcin Debowski wrote: > Tak sobie czytam przy okazji dyskusji o tym APSie i taka ciekawostka, o > której nie wiedziałem, albo zdąrzyłem zapomnieć. Byłem przekonany, że > standardowe filmy, tzn. 135, 120 i podobne to bezkonkurencyjnie octan > celulozy (CAc), a tu widzę APS jest na poliestrze i to na PEN. Zacząłem > guglać i widzę, że 135 zdarzają się nawet na PET'cie, a pierwsze > przypadki użycia to lata 50. Czytam dalej, że w przypadku zastosowań > filmowych, PET nie był używany, bo był tak mocny (w porównaniu z CAc), > że bano się uszkodzenia sprzętu. No ale dlaczego nie do aparatów? > PET/PEN ma kupę zalet w porównaniu z CAc. > Pamiętam, jak w drugiej połowie lat 80. radzieckie czarno-białe filmy Swiemy zaczęto produkować na jakimś innym podłożu, cieńszym, bardziej elastycznym i które pozostawało płaskie po wysuszeniu po wywołaniu. (Kazańska Tasma była nadal produkowana po staremu.) Próbowałem teraz bezskutecznie znaleźć z czego to było robione. Chyba też jakieś poliestry, tak jak kiedyś taśmę magnetofonową zaczęto produkować na podłożu poliestrowym zamiast z oktanu celulozy.
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Sat, 16 Jan 2021 13:21
Date: Sat, 16 Jan 2021 13:21
13 lines
2105 bytes
2105 bytes
> Używałem przez parę lat aparatu Nikon Pronea (APS). W sumie, poza > "kompaktowością" (wystarczało włożyć kasetkę jak nabój do pistoletu, > aparat był mniejszy niż typowa lustrzanka) nie widzę jakichś zalet > tego rozwiązania. Jeśli coś poszło nie tak (ta moja Pronea zaczęła > mieć problemy z wciąganiem filmu) to błąd był nieodwracalny (kasetka > do wyrzucenia). Sam aparat wspominam mile (obiektywy, po przeróbce, > nadają się do "normalnych" aparatów) ale nie mam sentymentu do samego > standardu APS. Zwłaszcza w czasach, gdy fotografia "analogowa" > pozostała domeną hobbystów, którzy są technicznie bardziej "kumaci" > niż masowi konsumenci. Dla mnie jedyną ciekawą właściwością APS była możliwość zamówienia odbitek w różnych formatach. Teraz to już nie ma znaczenia.
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Sat, 16 Jan 2021 13:49
Date: Sat, 16 Jan 2021 13:49
42 lines
3694 bytes
3694 bytes
> Kojarzę ten format. Nawet nie wiem, czy nie miałem jakiegoś aparatu... > kołacze mi się, że Certo, mały taki, ale nie wiem czy to był ten, bo w > sumie zrobiłem tym ze dwie rolki. Pamiętam, w ZSRR produkowano w tym formacie 2,5 aparata - dwie Smieny (Rapid i SL) i Zorkiego-12 (prymitywny automat z klatką 18x24), to był właśnie ten pół aparatu, ponieważ wyprodukowano go zaledwie kilkaset sztuk. Kasety z filmem były drogie, klatek mało, ułatwienie zakładania filmu do aparatu tego nie rekompensowało. > Apropos, i skąd ten temat mi wypłynął... nadal można kupić za niewielkie > pieniędze kupę sprzętu tamtej epoki. Analogowo byłem Minolciarzem i > jakiś czas chorowałem na Vectis'a S1, ale że była droga i bez sensu... A > teraz to kilkadziesiąt zł za body w b.dobrym stanie, lub <150zł za "kit". > Jeśli ktoś ma podobne zapędy sentymentalne to to okno się kiedyś > zamknie. 5-10 lat? Początkowo byłem - z przymusu - zeniciarzem i później praktykarzem (jak dozbierałem forsy), następnie przez wiele lat byłem pentaksiarzem, aż do początku cyfrowej epoki. Plus jeszcze trochę dalmierzowców i mydelniczek po drodze. Teraz jestem generalnie olympusiarzem. Szczerze mówiąc jeżeli chodzi o nostalgię sprzętową, to bardziej rajcują mnie czasy wcześniejsze, niż Vectis S1, kiedy wszystko było mniej plastikowe i miało trwać wieki. Obecnie sprzęt z lat 70-80 kosztuje grosze, o ile nie jest to model, który został uznany za kultowy. I mechanicznie często jest zupełnie OK. Kilka lat temu miałem pomysł, aby zebrać wszystkie modele aparatów, które kiedykolwiek miałem, ale w pewnym momencie odpuściłem, nadal nie mam trzech Zenitów - E, TTL i 19, trzeci to rarytas, a żeby był jeszcze sprawny... Pierwsze dwa szukałem dokładnie w tych wcześniejszych wersjach z Krasnogorska, jakie miałem, ale na rynku teraz są głównie wersje późniejsze i zatrzęsienie białoruskich. Nie potrafiłem także znaleźć leningradzkiej Elektry-112 - zaawansowany kompaktowy dalmierz, bardzo fajny jak na tamte czasy, tyle że psuł się na potęgę. Miałem 3 egzemplarze i wszystkie trzy musiałem zwrócić na gwarancji (bo autoryzowany warsztat LOMO nie podejmował się ich naprawy). Tu kiedyś opisałem część mojej kolekcji, do której dorobiłem gablotę (po rosyjsku, ale jest sporo zdjęć): https://just-tom.livejournal.com/439528.html
Re: podloze do filmow
Author: Adam
Date: Sat, 16 Jan 2021 21:44
Date: Sat, 16 Jan 2021 21:44
29 lines
2416 bytes
2416 bytes
W dniu 2021-01-16 o 01:26, Marcin Debowski pisze: > Tak sobie czytam przy okazji dyskusji o tym APSie i taka ciekawostka, o > której nie wiedziałem, albo zdąrzyłem zapomnieć. Byłem przekonany, że > standardowe filmy, tzn. 135, 120 i podobne to bezkonkurencyjnie octan > celulozy (CAc), a tu widzę APS jest na poliestrze i to na PEN. Zacząłem > guglać i widzę, że 135 zdarzają się nawet na PET'cie, a pierwsze > przypadki użycia to lata 50. Czytam dalej, że w przypadku zastosowań > filmowych, PET nie był używany, bo był tak mocny (w porównaniu z CAc), > że bano się uszkodzenia sprzętu. No ale dlaczego nie do aparatów? > PET/PEN ma kupę zalet w porównaniu z CAc. > Nie śmiejcie się, ale próbowałem robić rakietę. Było to tak gdzieś w okolicach trzeciej, może czwartek klasy podstawówki. Dorwałem mianowicie książkę (być może "Między zabawą a fizyką") w której była opisana rakieta napędzana rolką filmu 35mm. Wykonałam rakietę, a tu silnik nie chce się palić. No to myślę - może przeszkadza to, co na błonie. Więc dałem pustą taśmę do wywołania (ku wielkiemu zdziwieniu fotografa), wykonałem następną rakietę, a tu dalej nic. Myślę, co robić dalej - spytałem taty, a on mi powiedział, że już od dawna filmy są na podłożu bezpiecznym, niepalnym, a książka mówi o filmach na podłożu nitro. -- Pozdrawiam. Adam
Re: podloze do filmow
Author: Uncle Pete
Date: Sun, 17 Jan 2021 19:48
Date: Sun, 17 Jan 2021 19:48
14 lines
1933 bytes
1933 bytes
> Nie śmiejcie się, ale próbowałem robić rakietę. > > Było to tak gdzieś w okolicach trzeciej, może czwartek klasy > podstawówki. Dorwałem mianowicie książkę (być może "Między zabawą a > fizyką") w której była opisana rakieta napędzana rolką filmu 35mm. > Wykonałam rakietę, a tu silnik nie chce się palić. No to myślę - może > przeszkadza to, co na błonie. Więc dałem pustą taśmę do wywołania (ku > wielkiemu zdziwieniu fotografa), wykonałem następną rakietę, a tu dalej > nic. Myślę, co robić dalej - spytałem taty, a on mi powiedział, że już > od dawna filmy są na podłożu bezpiecznym, niepalnym, a książka mówi o > filmach na podłożu nitro. Jako dziecko robiłem granaty dymne ze starych negatywów. Teraz jest mi strasznie szkoda.
Re: podloze do filmow
Author: jo44
Date: Sun, 17 Jan 2021 21:16
Date: Sun, 17 Jan 2021 21:16
16 lines
2080 bytes
2080 bytes
W dniu 17.01.2021 o 20:48, Uncle Pete pisze:
>> Nie śmiejcie się, ale próbowałem robić rakietę.
>
> Jako dziecko robiłem granaty dymne ze starych negatywów. Teraz jest mi
> strasznie szkoda.
>
>
Dostałem kiedyś od szkolnego kolegi gruby pasek wywołanej taśmy 35 mm -
właściwie to kilkadziesiąt odcinków posklejanych razem. Wycięte
prawdopodobnie z większej szpuli (chyba więc film). Trzeba było to
moczyć ("najlepiej w ciepłej wodzie") i zeskrobywać emulsję. Zostawało
podłoże, znakomite do produkcji rakiet.
Później okazało się że w tym domu do 1945 roku mieszkał jakiś niemiecki
oficer, który miał dostęp (z aparatem także) do kwatery w Gierłoży.
W domu miał archiwum - niewiele z tego zostało.
Re: podloze do filmow
Author: Marcin Debowski
Date: Fri, 22 Jan 2021 23:52
Date: Fri, 22 Jan 2021 23:52
29 lines
2571 bytes
2571 bytes
On 2021-01-16, Adam <a.g@poczta.onet.pl> wrote: > W dniu 2021-01-16 o 01:26, Marcin Debowski pisze: >> Tak sobie czytam przy okazji dyskusji o tym APSie i taka ciekawostka, o >> której nie wiedziałem, albo zdąrzyłem zapomnieć. Byłem przekonany, że >> standardowe filmy, tzn. 135, 120 i podobne to bezkonkurencyjnie octan >> celulozy (CAc), a tu widzę APS jest na poliestrze i to na PEN. Zacząłem >> guglać i widzę, że 135 zdarzają się nawet na PET'cie, a pierwsze >> przypadki użycia to lata 50. Czytam dalej, że w przypadku zastosowań >> filmowych, PET nie był używany, bo był tak mocny (w porównaniu z CAc), >> że bano się uszkodzenia sprzętu. No ale dlaczego nie do aparatów? >> PET/PEN ma kupę zalet w porównaniu z CAc. >> > > Nie śmiejcie się, ale próbowałem robić rakietę. > > Było to tak gdzieś w okolicach trzeciej, może czwartek klasy > podstawówki. Dorwałem mianowicie książkę (być może "Między zabawą a > fizyką") w której była opisana rakieta napędzana rolką filmu 35mm. > Wykonałam rakietę, a tu silnik nie chce się palić. No to myślę - może > przeszkadza to, co na błonie. Więc dałem pustą taśmę do wywołania (ku > wielkiemu zdziwieniu fotografa), wykonałem następną rakietę, a tu dalej > nic. Myślę, co robić dalej - spytałem taty, a on mi powiedział, że już > od dawna filmy są na podłożu bezpiecznym, niepalnym, a książka mówi o > filmach na podłożu nitro. Piłeczki pinpongowe były wtedy z nitrocelulozy. Zresztą chyba nadal są. -- Marcin
Re: negatywy APS
Author: Marcin Debowski
Date: Sat, 23 Jan 2021 00:28
Date: Sat, 23 Jan 2021 00:28
68 lines
4616 bytes
4616 bytes
On 2021-01-16, Uncle Pete <433koz@gmail.com> wrote: >> Kojarzę ten format. Nawet nie wiem, czy nie miałem jakiegoś aparatu... >> kołacze mi się, że Certo, mały taki, ale nie wiem czy to był ten, bo w >> sumie zrobiłem tym ze dwie rolki. > > Pamiętam, w ZSRR produkowano w tym formacie 2,5 aparata - dwie Smieny > (Rapid i SL) i Zorkiego-12 (prymitywny automat z klatką 18x24), to był > właśnie ten pół aparatu, ponieważ wyprodukowano go zaledwie kilkaset > sztuk. Kasety z filmem były drogie, klatek mało, ułatwienie zakładania > filmu do aparatu tego nie rekompensowało. Ten mój to wydaje mi się coś DDR'owskiego było. Może gdzieś go jeszcze mam, ale nie mam jak w tej chwili sprawdzić. >> Apropos, i skąd ten temat mi wypłynął... nadal można kupić za niewielkie >> pieniędze kupę sprzętu tamtej epoki. Analogowo byłem Minolciarzem i >> jakiś czas chorowałem na Vectis'a S1, ale że była droga i bez sensu... A >> teraz to kilkadziesiąt zł za body w b.dobrym stanie, lub <150zł za "kit". >> Jeśli ktoś ma podobne zapędy sentymentalne to to okno się kiedyś >> zamknie. 5-10 lat? > > Początkowo byłem - z przymusu - zeniciarzem i później praktykarzem (jak > dozbierałem forsy), następnie przez wiele lat byłem pentaksiarzem, aż do > początku cyfrowej epoki. Plus jeszcze trochę dalmierzowców i mydelniczek > po drodze. Teraz jestem generalnie olympusiarzem. No jam też zeniciarz z przymusu. Praktykę zawsze chciałem, pamiętam, strasznie podobał mi się już późniejszy model, B200, ale nigdy się nie dorobiłem żadnej. > Szczerze mówiąc jeżeli chodzi o nostalgię sprzętową, to bardziej rajcują > mnie czasy wcześniejsze, niż Vectis S1, kiedy wszystko było mniej > plastikowe i miało trwać wieki. Obecnie sprzęt z lat 70-80 kosztuje > grosze, o ile nie jest to model, który został uznany za kultowy. I > mechanicznie często jest zupełnie OK. Mnie również, ale tu się okno już zamknęło i nigdy nie było tak korzystne jak dla aparatów bardziej plastikowej ery. Z 10 lat temu udało mi się pokupować trochę sprzętu Broniki. Cały czas choruję na GS-1, ale to są już niestety konkretniejsze pieniądze. > Kilka lat temu miałem pomysł, aby zebrać wszystkie modele aparatów, > które kiedykolwiek miałem, ale w pewnym momencie odpuściłem, nadal nie > mam trzech Zenitów - E, TTL i 19, trzeci to rarytas, a żeby był jeszcze > sprawny... Pierwsze dwa szukałem dokładnie w tych wcześniejszych > wersjach z Krasnogorska, jakie miałem, ale na rynku teraz są głównie > wersje późniejsze i zatrzęsienie białoruskich. Nie potrafiłem także > znaleźć leningradzkiej Elektry-112 - zaawansowany kompaktowy dalmierz, > bardzo fajny jak na tamte czasy, tyle że psuł się na potęgę. Miałem 3 > egzemplarze i wszystkie trzy musiałem zwrócić na gwarancji (bo > autoryzowany warsztat LOMO nie podejmował się ich naprawy). > > Tu kiedyś opisałem część mojej kolekcji, do której dorobiłem gablotę (po > rosyjsku, ale jest sporo zdjęć): > https://just-tom.livejournal.com/439528.html Jak nie masz Zenita E? A co to jest na półce oboko Practiki MTL3? Moja pierwsza lustrzanka, tylko u mnie była z takim śmiesznym obiektywem: https://casualphotophile.com/wp-content/uploads/2017/08/zenit-product-photos-2-1200x675.jpg i nie w cyrylicy. Potem był jeszcze XP. Ładna kolekcja. Masz nawet mojego ulubionego Silueta Electro. Poza ww., Smiena 8M, uszkodzony Start upolowany w takim stanie w Bomisie, i parę kamer 8 i super 8. -- Marcin
Re: negatywy APS
Author: Marcin Debowski
Date: Sat, 23 Jan 2021 00:34
Date: Sat, 23 Jan 2021 00:34
23 lines
2194 bytes
2194 bytes
On 2021-01-16, Uncle Pete <433koz@gmail.com> wrote: >> Używałem przez parę lat aparatu Nikon Pronea (APS). W sumie, poza >> "kompaktowością" (wystarczało włożyć kasetkę jak nabój do pistoletu, >> aparat był mniejszy niż typowa lustrzanka) nie widzę jakichś zalet >> tego rozwiązania. Jeśli coś poszło nie tak (ta moja Pronea zaczęła >> mieć problemy z wciąganiem filmu) to błąd był nieodwracalny (kasetka >> do wyrzucenia). Sam aparat wspominam mile (obiektywy, po przeróbce, >> nadają się do "normalnych" aparatów) ale nie mam sentymentu do samego >> standardu APS. Zwłaszcza w czasach, gdy fotografia "analogowa" >> pozostała domeną hobbystów, którzy są technicznie bardziej "kumaci" >> niż masowi konsumenci. > > Dla mnie jedyną ciekawą właściwością APS była możliwość zamówienia > odbitek w różnych formatach. Teraz to już nie ma znaczenia. Tylko, że akurat te formaty nie miały o tyle ograniczony sens, że to jest zdaje się wyłącznie wskazanie nt. kadrowania a nie rzeczywisty format. Bardziej zaawansowane aparaty miały możliwość zapisu na filmie okrojonego odpowiednika współczesnych metadadanych, np. daty/czas a nawet parametróœ ekspozycji. -- Marcin
Re: podloze do filmow
Author: Adam
Date: Sat, 23 Jan 2021 19:38
Date: Sat, 23 Jan 2021 19:38
41 lines
3061 bytes
3061 bytes
W dniu 2021-01-23 o 00:52, Marcin Debowski pisze: > On 2021-01-16, Adam <a.g@poczta.onet.pl> wrote: >> W dniu 2021-01-16 o 01:26, Marcin Debowski pisze: >>> Tak sobie czytam przy okazji dyskusji o tym APSie i taka ciekawostka, o >>> której nie wiedziałem, albo zdąrzyłem zapomnieć. Byłem przekonany, że >>> standardowe filmy, tzn. 135, 120 i podobne to bezkonkurencyjnie octan >>> celulozy (CAc), a tu widzę APS jest na poliestrze i to na PEN. Zacząłem >>> guglać i widzę, że 135 zdarzają się nawet na PET'cie, a pierwsze >>> przypadki użycia to lata 50. Czytam dalej, że w przypadku zastosowań >>> filmowych, PET nie był używany, bo był tak mocny (w porównaniu z CAc), >>> że bano się uszkodzenia sprzętu. No ale dlaczego nie do aparatów? >>> PET/PEN ma kupę zalet w porównaniu z CAc. >>> >> >> Nie śmiejcie się, ale próbowałem robić rakietę. >> >> Było to tak gdzieś w okolicach trzeciej, może czwartek klasy >> podstawówki. Dorwałem mianowicie książkę (być może "Między zabawą a >> fizyką") w której była opisana rakieta napędzana rolką filmu 35mm. >> Wykonałam rakietę, a tu silnik nie chce się palić. No to myślę - może >> przeszkadza to, co na błonie. Więc dałem pustą taśmę do wywołania (ku >> wielkiemu zdziwieniu fotografa), wykonałem następną rakietę, a tu dalej >> nic. Myślę, co robić dalej - spytałem taty, a on mi powiedział, że już >> od dawna filmy są na podłożu bezpiecznym, niepalnym, a książka mówi o >> filmach na podłożu nitro. > > Piłeczki pinpongowe były wtedy z nitrocelulozy. Zresztą chyba nadal są. > Były też z innego tworzywa, które po zapaleniu robiło za świecę dymną. I bodajże śmierdziało. Były też takie linijki. Później pojawiły się chińskie piłeczki, mocniejsze od polskich. Milutkie w dotylu, takie jakby "miękkie", "atłasowe". Ale te były nieco mniejsze - pewnie dlatego, że chińczyki ;) -- Pozdrawiam. Adam
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Sun, 24 Jan 2021 23:11
Date: Sun, 24 Jan 2021 23:11
38 lines
3209 bytes
3209 bytes
> No jam też zeniciarz z przymusu. Praktykę zawsze chciałem, pamiętam, > strasznie podobał mi się już późniejszy model, B200, ale nigdy się nie > dorobiłem żadnej. B200 też mi się podobał, ale wtedy już mogłem przebierać i stanęło na Pentaksie ME-Super > Jak nie masz Zenita E? A co to jest na półce oboko Practiki MTL3? Moja > pierwsza lustrzanka, tylko u mnie była z takim śmiesznym obiektywem: > https://casualphotophile.com/wp-content/uploads/2017/08/zenit-product-photos-2-1200x675.jpg To jest niewłaściwy Zenit-E, białoruski z lat 80. Miałem krasnogorskiego z połowy lat 70 chyba mniej więcej takiego jak Twój, w wersji pseudoeksportowej, czyli z napisem ZENIT alfabetem łacińskim, ale czułością w jednostkach GOST. I z takim jak u Ciebie Industarem-50. Różnice konstrukcyjne są minimalne, ale białoruski jest odczuwalnie bardziej toporny. > i nie w cyrylicy. Potem był jeszcze XP. Ładna kolekcja. Masz nawet > mojego ulubionego Silueta Electro. Silueta bardzo lubiłem za długie czasy otwarcia migawki. Ale chorował na to, co wszystko w ZSRR: kiepskie styki. Po jakimś czasie już miałem dość ciągłego rozkręcania i sprzedałem go. Ten z gabloty to już z Allegro, niestety nie działa, nie udało mi się go ożywić. Później był produkowany Siluet-Awtomat z obiektywem f/2,8, ale go nie miałem. > Poza ww., Smiena 8M, uszkodzony Start upolowany w takim stanie w > Bomisie, i parę kamer 8 i super 8. W międzyczasie dołożyłem do gabloty wyciągniętą z pawlacza Awrorę 12 - kamerę na kodakowskie kasety super 8. Strasznie prymitywna, taśma była dużo droższa od zwykłej 8 mm, nakręciłem nią na początku lat 80. kilka filmów i schowałem do szafy. Potem odziedziczyłem po dziadku Ekran (jest w gablocie) z nasadkami i trochę filmowałem przez ciekawość, ma bardzo dobrą optykę, zdecydowanie lepszą od Awrory. >
Re: negatywy APS
Author: collie
Date: Mon, 25 Jan 2021 10:31
Date: Mon, 25 Jan 2021 10:31
14 lines
1655 bytes
1655 bytes
W sobotę, 16.01.2021 o 14:49, Uncle Pete napisał: > Tu kiedyś opisałem część mojej kolekcji, do której dorobiłem gablotę (po > rosyjsku, ale jest sporo zdjęć): > https://just-tom.livejournal.com/439528.html Zbieractwo technicznych rupieci to łagodniejsza odmiana fioła, jeśli nie jest się dyrektorem Narodowego Muzeum Techniki na Placu Defilad. Też przez to przeszedłem, to wiem. -- Kdyby hloupost nadnášela, tak se tady budete vznášet jako holubička! (doktor Štrosmajer)
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Mon, 25 Jan 2021 12:31
Date: Mon, 25 Jan 2021 12:31
14 lines
1992 bytes
1992 bytes
On 25.01.2021 11:31, collie wrote: > W sobotę, 16.01.2021 o 14:49, Uncle Pete napisał: > >> Tu kiedyś opisałem część mojej kolekcji, do której dorobiłem gablotę (po >> rosyjsku, ale jest sporo zdjęć): >> https://just-tom.livejournal.com/439528.html > > Zbieractwo technicznych rupieci to łagodniejsza odmiana fioła, > jeśli nie jest się dyrektorem Narodowego Muzeum Techniki na > Placu Defilad. Też przez to przeszedłem, to wiem. Nie powiem, żeby to zajmowało jakieś duże miejsce w moim życiu. Wystawiłem to co miałem i jeszcze kilka sztuk dokupiłem. Przy okazji - jaki sposób spędzania wolnego czasu według Ciebie nie jest odmianą fioła?
Re: negatywy APS
Author: collie
Date: Mon, 25 Jan 2021 17:24
Date: Mon, 25 Jan 2021 17:24
30 lines
2500 bytes
2500 bytes
W poniedziałek, 25.01.2021 o 13:31, Uncle Pete napisał: > On 25.01.2021 11:31, collie wrote: >> W sobotę, 16.01.2021 o 14:49, Uncle Pete napisał: >> >>> Tu kiedyś opisałem część mojej kolekcji, do której dorobiłem gablotę (po >>> rosyjsku, ale jest sporo zdjęć): >>> https://just-tom.livejournal.com/439528.html >> >> Zbieractwo technicznych rupieci to łagodniejsza odmiana fioła, >> jeśli nie jest się dyrektorem Narodowego Muzeum Techniki na >> Placu Defilad. Też przez to przeszedłem, to wiem. > > Nie powiem, żeby to zajmowało jakieś duże miejsce w moim życiu. > Wystawiłem to co miałem i jeszcze kilka sztuk dokupiłem. Przy okazji - > jaki sposób spędzania wolnego czasu według Ciebie nie jest odmianą fioła? Zbieractwo nie-technicznych rupieci. Na przykład pierwsze z brzegu dwa kawałki ścian z nimi: https://zapodaj.net/0155555db71b6.jpg.html https://zapodaj.net/41f87620d34a1.jpg.html No i gablot nie trzeba - tylko parę ścian, choć mi już brakuje. Dobrze przy tym mieć na podorędziu artystkę sztalugową - zawsze coś doradzi, albo opieprzy jak święty Michał diabła, po powrocie z giełdy rupieci. -- Tu jest Usenet - tu się nie dyskutuje, tu się walczy.
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Mon, 25 Jan 2021 19:18
Date: Mon, 25 Jan 2021 19:18
11 lines
1903 bytes
1903 bytes
> Zbieractwo nie-technicznych rupieci. Na przykład pierwsze z brzegu > dwa kawałki ścian z nimi: > https://zapodaj.net/0155555db71b6.jpg.html > https://zapodaj.net/41f87620d34a1.jpg.html > > No i gablot nie trzeba - tylko parę ścian, choć mi już brakuje. > Dobrze przy tym mieć na podorędziu artystkę sztalugową - zawsze > coś doradzi, albo opieprzy jak święty Michał diabła, po powrocie > z giełdy rupieci. To też mam - już zaczyna mi brakować wolnego miejsca na ścianach.
Re: negatywy APS
Author: Marcin Debowski
Date: Tue, 26 Jan 2021 04:17
Date: Tue, 26 Jan 2021 04:17
36 lines
2802 bytes
2802 bytes
On 2021-01-25, collie <collie2.nospam@vp.pl> wrote: > W poniedziałek, 25.01.2021 o 13:31, Uncle Pete napisał: > >> On 25.01.2021 11:31, collie wrote: >>> W sobotę, 16.01.2021 o 14:49, Uncle Pete napisał: >>> >>>> Tu kiedyś opisałem część mojej kolekcji, do której dorobiłem gablotę (po >>>> rosyjsku, ale jest sporo zdjęć): >>>> https://just-tom.livejournal.com/439528.html >>> >>> Zbieractwo technicznych rupieci to łagodniejsza odmiana fioła, >>> jeśli nie jest się dyrektorem Narodowego Muzeum Techniki na >>> Placu Defilad. Też przez to przeszedłem, to wiem. >> >> Nie powiem, żeby to zajmowało jakieś duże miejsce w moim życiu. >> Wystawiłem to co miałem i jeszcze kilka sztuk dokupiłem. Przy okazji - >> jaki sposób spędzania wolnego czasu według Ciebie nie jest odmianą fioła? > > Zbieractwo nie-technicznych rupieci. Na przykład pierwsze z brzegu > dwa kawałki ścian z nimi: > https://zapodaj.net/0155555db71b6.jpg.html > https://zapodaj.net/41f87620d34a1.jpg.html > > No i gablot nie trzeba - tylko parę ścian, choć mi już brakuje. > Dobrze przy tym mieć na podorędziu artystkę sztalugową - zawsze > coś doradzi, albo opieprzy jak święty Michał diabła, po powrocie > z giełdy rupieci. Jeden pies prawdę mówiąc przy czym z obrazami jest o wiele wiele trudniej. Naćpanie wszystkiego co się ma na tej ścianie zwykle ujmuje sporo wartości, czy też urody ekspozycyjnej obrazów. Efekt jest taki, że po różnych schowkach kisi mi się pewnie ze 20-30 różnych takich i owakich, których zwyczajnie nie mam gdzie powiesić mimo, że chciałbym. -- Marcin
Re: negatywy APS
Author: Marcin Debowski
Date: Tue, 26 Jan 2021 04:31
Date: Tue, 26 Jan 2021 04:31
46 lines
3523 bytes
3523 bytes
On 2021-01-24, Uncle Pete <433koz@gmail.com> wrote: >> Jak nie masz Zenita E? A co to jest na półce oboko Practiki MTL3? Moja >> pierwsza lustrzanka, tylko u mnie była z takim śmiesznym obiektywem: >> https://casualphotophile.com/wp-content/uploads/2017/08/zenit-product-photos-2-1200x675.jpg > > To jest niewłaściwy Zenit-E, białoruski z lat 80. Miałem krasnogorskiego > z połowy lat 70 chyba mniej więcej takiego jak Twój, w wersji > pseudoeksportowej, czyli z napisem ZENIT alfabetem łacińskim, ale > czułością w jednostkach GOST. I z takim jak u Ciebie Industarem-50. > Różnice konstrukcyjne są minimalne, ale białoruski jest odczuwalnie > bardziej toporny. Czyli co, podróba? Nie kojarzę czy mój ma w GOST, a nie mam jak sprawdzić. >> i nie w cyrylicy. Potem był jeszcze XP. Ładna kolekcja. Masz nawet >> mojego ulubionego Silueta Electro. > > Silueta bardzo lubiłem za długie czasy otwarcia migawki. Ale chorował na > to, co wszystko w ZSRR: kiepskie styki. Po jakimś czasie już miałem dość > ciągłego rozkręcania i sprzedałem go. Ten z gabloty to już z Allegro, > niestety nie działa, nie udało mi się go ożywić. Później był produkowany > Siluet-Awtomat z obiektywem f/2,8, ale go nie miałem. Niesamowite były te długie naświetlania prawdę mówiąc. Nie kojarzę innego aparatu tamtych czasów, który miałby coś takiego, bo zdaje się tam oficjalnie było 30s, a fktycznie działało tak, że póki nie otrzymał odpowiedniej dawki światła to migawka pozostawała otwarta. Jakie styki? >> Poza ww., Smiena 8M, uszkodzony Start upolowany w takim stanie w >> Bomisie, i parę kamer 8 i super 8. > > W międzyczasie dołożyłem do gabloty wyciągniętą z pawlacza Awrorę 12 - > kamerę na kodakowskie kasety super 8. Strasznie prymitywna, taśma była > dużo droższa od zwykłej 8 mm, nakręciłem nią na początku lat 80. kilka > filmów i schowałem do szafy. Potem odziedziczyłem po dziadku Ekran (jest > w gablocie) z nasadkami i trochę filmowałem przez ciekawość, ma bardzo > dobrą optykę, zdecydowanie lepszą od Awrory. Z kasetami do super 8 był problem. Ze szpulą 2x super 8 mniejszy. Zmajstrowałem sobie więc rozcinarkę do tej ostatniej i ładowałem do kaset, ale były z tym problemy bo majsterm byłem do dupy. -- Marcin
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Tue, 26 Jan 2021 13:06
Date: Tue, 26 Jan 2021 13:06
43 lines
3738 bytes
3738 bytes
> Czyli co, podróba? Nie kojarzę czy mój ma w GOST, a nie mam jak sprawdzić. Co dokładnie? W białoruskiej Wilejce Zenity były produkowane zupełnie oficjalnie. Sporo sprzętu w ZSRR produkowano przez kilka zakładów. Natomiast jeżeli chodzi o GOST, to chyba był to po prostu produkt na rynek krajowy, mimo że na pudełku miał naklejkę "Export". >> Silueta bardzo lubiłem za długie czasy otwarcia migawki. Ale chorował na >> to, co wszystko w ZSRR: kiepskie styki. Po jakimś czasie już miałem dość >> ciągłego rozkręcania i sprzedałem go. Ten z gabloty to już z Allegro, >> niestety nie działa, nie udało mi się go ożywić. Później był produkowany >> Siluet-Awtomat z obiektywem f/2,8, ale go nie miałem. > > Niesamowite były te długie naświetlania prawdę mówiąc. Nie kojarzę > innego aparatu tamtych czasów, który miałby coś takiego, bo zdaje się > tam oficjalnie było 30s, a fktycznie działało tak, że póki nie otrzymał > odpowiedniej dawki światła to migawka pozostawała otwarta. Oficjalnie do 8 sekund, faktycznie gdzieś do minuty chyba. Ale dla mnie najważniejsze było zejście poniżej 1/30s przy robieniu zdjęć z ręki. > Jakie styki? Przełącznik trybów pod obiektywem. Miał pozycję do sprawdzania stanu baterii, więc był dosyć często używany. Generalnie był to skutek ograniczania używania metali szlachetnych w sprzęcie powszechnego użytku, była jakaś decyzja rządu w tej sprawie. Były też inne ograniczenia materiałowe, które m.in. nie pozwoliły na zastosowanie właściwego gatunku stali w migawkach Ałmazów, które miały być profesjonalnymi lustrzankami. > Z kasetami do super 8 był problem. Ze szpulą 2x super 8 mniejszy. > Zmajstrowałem sobie więc rozcinarkę do tej ostatniej i ładowałem do > kaset, ale były z tym problemy bo majsterm byłem do dupy. Mieszkałem wtedy w Moskwie i 1x8 super można było bez problemu kupić, w tym bez kasety (tańsze). W komplecie z kamerą były 4 wielorazowe kasety, ale zakładanie do nich taśmy w ciemności wymagało wprawy. Generalnie takie filmowanie na 8 mm (super czy nie) było trochę bez sensu - niewygodne, drogie, bez dźwięku. W latach 80. pojawił się potwornie drogi wynalazek Avrora-226 z nagrywaniem dźwięku na ścieżkę magnetyczną, ale i tak nie było w sprzedaży takich taśm.
Re: negatywy APS
Author: Adam
Date: Tue, 26 Jan 2021 22:10
Date: Tue, 26 Jan 2021 22:10
30 lines
2247 bytes
2247 bytes
W dniu 2021-01-25 o 18:24, collie pisze: > (...) > Zbieractwo nie-technicznych rupieci. Na przykład pierwsze z brzegu > dwa kawałki ścian z nimi: > https://zapodaj.net/0155555db71b6.jpg.html > https://zapodaj.net/41f87620d34a1.jpg.html > > No i gablot nie trzeba - tylko parę ścian, choć mi już brakuje. > Dobrze przy tym mieć na podorędziu artystkę sztalugową - zawsze > coś doradzi, albo opieprzy jak święty Michał diabła, po powrocie > z giełdy rupieci. > Tego nie rozumiem. Po co ściany zasłaniać jakimiś kolorowymi szmatami? Do czego to się może przydać? Ja rozumiem, jak się zbiera coś pożytecznego, np. stare samochody, aby je odrestaurować; starą elektronikę, aby jeszcze pochodziła czy stare książki naukowe, aby czasem się pośmiać. No, może trochę przesadziłem ;) ale przynajmniej nie jest to abstrakcjonizm ani inny kubizm. Aczkolwiek bohomazów nie cierpię. Mogę pooglądać (i jak mam okazję, to oglądam) coś do epoki klasycyzmu, a w zasadzie do wieku XIX. Ale ja jestem zboczony technik, to może dlatego ;) -- Pozdrawiam. Adam
Re: negatywy APS
Author: dagon0
Date: Wed, 27 Jan 2021 11:42
Date: Wed, 27 Jan 2021 11:42
9 lines
2179 bytes
2179 bytes
wtorek, 26 stycznia 2021 o 14:06:43 UTC+1 Uncle Pete napisał(a): > > Czyli co, podróba? Nie kojarzę czy mój ma w GOST, a nie mam jak sprawdzić. > Co dokładnie? W białoruskiej Wilejce Zenity były produkowane zupełnie > oficjalnie. Sporo sprzętu w ZSRR produkowano przez kilka zakładów. > Natomiast jeżeli chodzi o GOST, to chyba był to po prostu produkt na > rynek krajowy, mimo że na pudełku miał naklejkę "Export". Od któregoś momentu skala GOST pokrywała się z ASA, więc jak najbardziej może być eksport. Czasami na skali czułości widniał napis "GOST/ASA". Na FEDzie 4 mam napisy cyrylicą, a skalę czułości w ASA - wyłącznie. Pozdrawiam Marcin
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Wed, 27 Jan 2021 14:47
Date: Wed, 27 Jan 2021 14:47
12 lines
2153 bytes
2153 bytes
> Od któregoś momentu skala GOST pokrywała się z ASA, więc jak najbardziej może być eksport. Czasami na skali czułości widniał napis "GOST/ASA". Na FEDzie 4 mam napisy cyrylicą, a skalę czułości w ASA - wyłącznie. > Pozdrawiam Marcin > Czyli ten FED był raczej na eksport )) Tamten Zenit był z połowy lat 70., GOST zrównano z ASA dopiero od 1987 r., kiedy przy okazji zmieniono szereg czułości produkowanych filmów. Negatyw "Foto-65" został "Foto-64", a "Foto-130" - "Foto-125". Natomiast teraz jeszcze raz przyjrzałem się aparatom i faktycznie przed 1987 rokiem często nie przejmowano się różnicą między GOST i ASA i pisano GOST/ASA.
Re: negatywy APS
Author: dagon0
Date: Wed, 27 Jan 2021 19:01
Date: Wed, 27 Jan 2021 19:01
16 lines
2642 bytes
2642 bytes
środa, 27 stycznia 2021 o 15:47:17 UTC+1 Uncle Pete napisał(a): > > Od któregoś momentu skala GOST pokrywała się z ASA, więc jak najbardziej może być eksport. Czasami na skali czułości widniał napis "GOST/ASA". Na FEDzie 4 mam napisy cyrylicą, a skalę czułości w ASA - wyłącznie. > > Pozdrawiam Marcin > > > Czyli ten FED był raczej na eksport )) Z napisami cyrylicą? Jutro porównam z innymi aparatami made in ZSRR. > > Tamten Zenit był z połowy lat 70., GOST zrównano z ASA dopiero od 1987 > r., kiedy przy okazji zmieniono szereg czułości produkowanych filmów. > Negatyw "Foto-65" został "Foto-64", a "Foto-130" - "Foto-125". Natomiast > teraz jeszcze raz przyjrzałem się aparatom i faktycznie przed 1987 > rokiem często nie przejmowano się różnicą między GOST i ASA i pisano > GOST/ASA. Sowieci produkowali filmy o nieco innych czułościach niż na Zachodzie, albo też nieco inaczej je mierzyli. Więc na swoich aparatach zaznaczali czułości typowe dla swojej produkcji. Pozdrawiam Marcin
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Wed, 27 Jan 2021 20:59
Date: Wed, 27 Jan 2021 20:59
3 lines
1783 bytes
1783 bytes
> Sowieci produkowali filmy o nieco innych czułościach niż na Zachodzie, albo też nieco inaczej je mierzyli. Więc na swoich aparatach zaznaczali czułości typowe dla swojej produkcji. Do 1987 roku.
Re: negatywy APS
Author: Adam
Date: Wed, 27 Jan 2021 22:05
Date: Wed, 27 Jan 2021 22:05
20 lines
2083 bytes
2083 bytes
W dniu 2021-01-27 o 21:59, Uncle Pete pisze: >> Sowieci produkowali filmy o nieco innych czułościach niż na Zachodzie, >> albo też nieco inaczej je mierzyli. Więc na swoich aparatach >> zaznaczali czułości typowe dla swojej produkcji. > > Do 1987 roku. Ale też negatyw cz-b można było tak ze cztery razy prześwietlić albo o połowę niedoświetlić (a później popchnąć przy wywoływaniu) bez wielkiej straty. Pozytywy już nie miały takiej tolerancji, a negatywy kolorowe (czterokąpielowe?) już w zasadzie musiały być naświetlane w punkt. Mało to ludzi na smieno-podobnych wynalazkach umiało tylko wybrać słoneczko bądź chmurkę? I jakoś wychodziło. -- Pozdrawiam. Adam
Re: negatywy APS
Author: collie
Date: Wed, 27 Jan 2021 23:07
Date: Wed, 27 Jan 2021 23:07
11 lines
1728 bytes
1728 bytes
W środę, 27.01.2021 o 20:01, dagon0@vp.pl napisał: > Sowieci produkowali... Nu, oni produkowali, a Ty do ich szkoły chodził, da? "Sowieci" to rusycyzm. Słuchaj Osieckiej. -- Ucz, ucz się polskiego, na łatwe i na trudne dni (Agnieszka Osiecka)
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Wed, 27 Jan 2021 23:21
Date: Wed, 27 Jan 2021 23:21
24 lines
2971 bytes
2971 bytes
> Ale też negatyw cz-b można było tak ze cztery razy prześwietlić albo o > połowę niedoświetlić (a później popchnąć przy wywoływaniu) bez wielkiej > straty. > Pozytywy już nie miały takiej tolerancji, a negatywy kolorowe > (czterokąpielowe?) już w zasadzie musiały być naświetlane w punkt. > > Mało to ludzi na smieno-podobnych wynalazkach umiało tylko wybrać > słoneczko bądź chmurkę? I jakoś wychodziło. W wyrobach smieno-podobnych były także normalne skale przysłony i czasów otwarcia migawki. I prawie wszystkie znane mi osoby korzystały ze światłomierzy selenowych. Albo niektórzy na oko, a nie na słoneczko ;) Różnice w wartościach ASA i GOST były rzeczywiście praktycznie niezauważalne. I z negatywu czarno-białego można było wyciągnąć sporo. Naświetlałem Foto-250 jak 400 ASA i wywoływałem w wywoływaczu, który sam robiłem według recepty, którą mi ktoś poradził. Ziarno było mniejsze, niż w standardowym wywoływaczu "nr 2" przy naświetlaniu 250 GOST. Negatywy kolorowe OIDP akurat miały dość dużą szerokość fotograficzną, trochę tym się bawiłem, ale proces robienia odbitek kolorowych w warunkach domowych był zbyt męczący. I odbitki dość szybko wypłowiały. Slajdy to owszem, błędów nie wybaczały.
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Wed, 27 Jan 2021 23:22
Date: Wed, 27 Jan 2021 23:22
11 lines
1912 bytes
1912 bytes
On 28.01.2021 00:07, collie wrote: > W środę, 27.01.2021 o 20:01, dagon0@vp.pl napisał: > >> Sowieci produkowali... > > Nu, oni produkowali, a Ty do ich szkoły chodził, da? > "Sowieci" to rusycyzm. Słuchaj Osieckiej. > > "Sowieci", "Związek Sowiecki" to akurat raczej pisizm, niż rusycyzm...
Re: negatywy APS
Author: Krzysztof Gajdemski
Date: Thu, 28 Jan 2021 00:28
Date: Thu, 28 Jan 2021 00:28
25 lines
2945 bytes
2945 bytes
Jest Thu, 28 Jan 2021 00:21:23 +0100, Uncle Pete pisze:
>
>> Ale też negatyw cz-b można było tak ze cztery razy prześwietlić albo o
>> połowę niedoświetlić (a później popchnąć przy wywoływaniu) bez wielkiej
>> straty.
>> Pozytywy już nie miały takiej tolerancji, a negatywy kolorowe
>> (czterokąpielowe?) już w zasadzie musiały być naświetlane w punkt.
>> Mało to ludzi na smieno-podobnych wynalazkach umiało tylko wybrać
>> słoneczko bądź chmurkę? I jakoś wychodziło.
> W wyrobach smieno-podobnych były także normalne skale przysłony i czasów
> otwarcia migawki. I prawie wszystkie znane mi osoby korzystały ze
> światłomierzy selenowych. Albo niektórzy na oko, a nie na słoneczko ;)
Uczyłem się fotografować na Smienie Symbol. Te „ikonki” to była
wspaniała sprawa, bardzo duży walor edukacyjny (właśnie dlatego, że
były też standardowe wartości liczbowe). U mnie to działało – negatywy
ze Smieny mam lepiej naświetlone, niż potem te z Zenita 11 (gdzie już był
światłomierz selenowy).
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
Re: negatywy APS
Author: Marcin Debowski
Date: Thu, 28 Jan 2021 04:02
Date: Thu, 28 Jan 2021 04:02
34 lines
2927 bytes
2927 bytes
On 2021-01-26, Uncle Pete <433koz@gmail.com> wrote: >> Niesamowite były te długie naświetlania prawdę mówiąc. Nie kojarzę >> innego aparatu tamtych czasów, który miałby coś takiego, bo zdaje się >> tam oficjalnie było 30s, a fktycznie działało tak, że póki nie otrzymał >> odpowiedniej dawki światła to migawka pozostawała otwarta. > > Oficjalnie do 8 sekund, faktycznie gdzieś do minuty chyba. Ale dla mnie > najważniejsze było zejście poniżej 1/30s przy robieniu zdjęć z ręki. > >> Jakie styki? > > Przełącznik trybów pod obiektywem. Miał pozycję do sprawdzania stanu > baterii, więc był dosyć często używany. Generalnie był to skutek > ograniczania używania metali szlachetnych w sprzęcie powszechnego > użytku, była jakaś decyzja rządu w tej sprawie. Były też inne > ograniczenia materiałowe, które m.in. nie pozwoliły na zastosowanie > właściwego gatunku stali w migawkach Ałmazów, które miały być > profesjonalnymi lustrzankami. To może była to kewstia na eksport/krajowy bo z żadnym z wymienionych radzieckich aparatów i kamer ze stykami nigdy roblemów nie miałem. > Generalnie takie filmowanie na 8 mm (super czy nie) było trochę bez > sensu - niewygodne, drogie, bez dźwięku. W latach 80. pojawił się > potwornie drogi wynalazek Avrora-226 z nagrywaniem dźwięku na ścieżkę > magnetyczną, ale i tak nie było w sprzedaży takich taśm. W standardzie Super 8 był ów pasek magnetyczny. Nie to, że na oczy widziałem. A bez sensu nie było jak to była jedyna możliwość. Dopiero VHS(c) zaczął tu cokolwiek zmieniać, a tak naprawdę analogowe Video8 a potem Hi8. Dopiero w pólowie lat 90. dorobiłem się takiej kamery. -- Marcin
Re: negatywy APS
Author: Marcin Debowski
Date: Thu, 28 Jan 2021 04:12
Date: Thu, 28 Jan 2021 04:12
21 lines
2352 bytes
2352 bytes
On 2021-01-27, Uncle Pete <433koz@gmail.com> wrote: > >> Ale też negatyw cz-b można było tak ze cztery razy prześwietlić albo o >> połowę niedoświetlić (a później popchnąć przy wywoływaniu) bez wielkiej >> straty. >> Pozytywy już nie miały takiej tolerancji, a negatywy kolorowe >> (czterokąpielowe?) już w zasadzie musiały być naświetlane w punkt. >> >> Mało to ludzi na smieno-podobnych wynalazkach umiało tylko wybrać >> słoneczko bądź chmurkę? I jakoś wychodziło. > > W wyrobach smieno-podobnych były także normalne skale przysłony i czasów > otwarcia migawki. I prawie wszystkie znane mi osoby korzystały ze > światłomierzy selenowych. Albo niektórzy na oko, a nie na słoneczko ;) Ze Smieną dostałem tabelę naświetlań. Nigdy się na chmurkach nie opierałem. Leningrada, zdaje się "4" dorobiłem się później. Swierdłowska 4 (CdS) dopiero 10 lat temu :) -- Marcin
Re: negatywy APS
Author: Krzysztof Gajdemski
Date: Thu, 28 Jan 2021 09:04
Date: Thu, 28 Jan 2021 09:04
39 lines
3855 bytes
3855 bytes
Jest Thu, 28 Jan 2021 04:12:57 GMT, Marcin Debowski pisze:
> On 2021-01-27, Uncle Pete <433koz@gmail.com> wrote:
>>> Ale też negatyw cz-b można było tak ze cztery razy prześwietlić albo o
>>> połowę niedoświetlić (a później popchnąć przy wywoływaniu) bez wielkiej
>>> straty.
>>> Pozytywy już nie miały takiej tolerancji, a negatywy kolorowe
>>> (czterokąpielowe?) już w zasadzie musiały być naświetlane w punkt.
>>> Mało to ludzi na smieno-podobnych wynalazkach umiało tylko wybrać
>>> słoneczko bądź chmurkę? I jakoś wychodziło.
>> W wyrobach smieno-podobnych były także normalne skale przysłony i czasów
>> otwarcia migawki. I prawie wszystkie znane mi osoby korzystały ze
>> światłomierzy selenowych. Albo niektórzy na oko, a nie na słoneczko ;)
> Ze Smieną dostałem tabelę naświetlań. Nigdy się na chmurkach nie
> opierałem.
Tabela naświetlań swoją drogą. Ale jednak trzeba było nosić ze sobą
i akurat kiedy była potrzebna, nie można było jej znaleźć. :)
> Leningrada, zdaje się "4" dorobiłem się później. Swierdłowska 4 (CdS)
> dopiero 10 lat temu :)
Całkiem przyzwoity światłomierz, jak się trafiło dobry egzemplarz. Mam
dwa i dość długo używałem do naświetlania slajdów (tak mi się spodobało,
że zapragnąłem potem „prawdziwego” spota). Jeden egzemplarz dostałem
w prezencie i wygląda jakby przeżył wojnę: ten jest bardzo precyzyjny
(porównywałem ze Spotmeter F). Drugi – praktycznie nówka sztuka
– niestety sporo przekłamuje (i błąd jest nieliniowy). Nie udało mi się
go nigdy skalibrować. Wkurzające jeszcze w nich była ta słaba dioda,
którą ciężko było dostrzec w słońcu (jej intensywność też zależna od
egzemplarza). Ale miło wspominam. Jego szersze pole widzenia nigdy mi
nie przeszkadzało, wręcz w wielu przypadkach odpowiadało mi bardziej,
niż typowy 1°. Do tego mały i poręczny.
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Thu, 28 Jan 2021 19:23
Date: Thu, 28 Jan 2021 19:23
10 lines
1777 bytes
1777 bytes
> W standardzie Super 8 był ów pasek magnetyczny. Nie to, że na oczy > widziałem. A bez sensu nie było jak to była jedyna możliwość. Dopiero > VHS(c) zaczął tu cokolwiek zmieniać, a tak naprawdę analogowe Video8 a > potem Hi8. Dopiero w pólowie lat 90. dorobiłem się takiej kamery. Tyle że na radzieckiej taśmie tego paska nie było, a taśmy zachodnie były niedostępne. Ale w 1992 roku nazbierałem na Hi8 i życie nabrało rumieńców ))) >
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Thu, 28 Jan 2021 19:34
Date: Thu, 28 Jan 2021 19:34
26 lines
3395 bytes
3395 bytes
>> Leningrada, zdaje się "4" dorobiłem się później. Swierdłowska 4 (CdS) >> dopiero 10 lat temu :) > > Całkiem przyzwoity światłomierz, jak się trafiło dobry egzemplarz. Mam > dwa i dość długo używałem do naświetlania slajdów (tak mi się spodobało, > że zapragnąłem potem „prawdziwego” spota). Jeden egzemplarz dostałem > w prezencie i wygląda jakby przeżył wojnę: ten jest bardzo precyzyjny > (porównywałem ze Spotmeter F). Drugi – praktycznie nówka sztuka > – niestety sporo przekłamuje (i błąd jest nieliniowy). Nie udało mi się > go nigdy skalibrować. Wkurzające jeszcze w nich była ta słaba dioda, > którą ciężko było dostrzec w słońcu (jej intensywność też zależna od > egzemplarza). Ale miło wspominam. Jego szersze pole widzenia nigdy mi > nie przeszkadzało, wręcz w wielu przypadkach odpowiadało mi bardziej, > niż typowy 1°. Do tego mały i poręczny. Miałem Swierdłowska 2, a potem Swierdłowska 4 - oba po jakimś czasie utraciły stabilność wskazań, czyli po każdym włączeniu pokazywały różną ekspozycję. Po rozpadzie ZSRR, kiedy rubel zanurkował, bardzo tanio kupiłem Leningrad 6 - był bardziej czuły od Swiedrłowsków, ale miał niezbyt wygodny celownik - otwór pośrodku koła nastaw z lustrem. Poza tym zacny sprzęt. A jeszcze mam dziwny późnoradziecki wynalazek Rapri E201 - optyczny światłomierz punktowy, gdzie należało ustawiać jasność żarówki porównując z wybranym elementem klatki. Nie wiem, jak to w sposób zrozumiały opisać. Okazał się bardzo mocno nieliniowy.
Re: negatywy APS
Author: Krzysztof Gajdemski
Date: Thu, 28 Jan 2021 20:32
Date: Thu, 28 Jan 2021 20:32
48 lines
4438 bytes
4438 bytes
Jest Thu, 28 Jan 2021 20:34:02 +0100, Uncle Pete pisze:
>>> Leningrada, zdaje się "4" dorobiłem się później. Swierdłowska 4 (CdS)
>>> dopiero 10 lat temu :)
>> Całkiem przyzwoity światłomierz, jak się trafiło dobry egzemplarz. Mam
>> dwa i dość długo używałem do naświetlania slajdów (tak mi się spodobało,
>> że zapragnąłem potem „prawdziwego” spota). Jeden egzemplarz dostałem
>> w prezencie i wygląda jakby przeżył wojnę: ten jest bardzo precyzyjny
>> (porównywałem ze Spotmeter F). Drugi – praktycznie nówka sztuka
>> – niestety sporo przekłamuje (i błąd jest nieliniowy). Nie udało mi się
>> go nigdy skalibrować. Wkurzające jeszcze w nich była ta słaba dioda,
>> którą ciężko było dostrzec w słońcu (jej intensywność też zależna od
>> egzemplarza). Ale miło wspominam. Jego szersze pole widzenia nigdy mi
>> nie przeszkadzało, wręcz w wielu przypadkach odpowiadało mi bardziej,
>> niż typowy 1°. Do tego mały i poręczny.
> Miałem Swierdłowska 2, a potem Swierdłowska 4 - oba po jakimś czasie
> utraciły stabilność wskazań, czyli po każdym włączeniu pokazywały różną
> ekspozycję.
A nie było tak, że tam styki przy bateriach śniedziały i po dłuższym
postoju należało je poskrobać? Okazjonalnie wystarczyło mocniej
postukać… Ale może to jednak przypadłość innego światłomierza, teraz już
nie pamiętam. Z ciekawości chciałem nawet sprawdzić S4 na tę
okoliczność, ale żadnego nie mogę znaleźć. Jaja jakieś. :)
> Po rozpadzie ZSRR, kiedy rubel zanurkował, bardzo tanio
> kupiłem Leningrad 6 - był bardziej czuły od Swiedrłowsków, ale miał
> niezbyt wygodny celownik - otwór pośrodku koła nastaw z lustrem. Poza
> tym zacny sprzęt.
Jeśli dobrze pamiętam to zdania na temat tego, których z nich lepszy
były podzielone. Nigdy nie używałem Lenigrada, więc ciężko stwierdzić.
Swiedłowsk chyba rzeczywiście przy skąpym świetle przestawał być
użyteczny, choć jakie były wartości graniczne też już nie pamiętam.
> A jeszcze mam dziwny późnoradziecki wynalazek Rapri E201 - optyczny
> światłomierz punktowy, gdzie należało ustawiać jasność żarówki
> porównując z wybranym elementem klatki. Nie wiem, jak to w sposób
> zrozumiały opisać. Okazał się bardzo mocno nieliniowy.
Rapri, a owszem, znam. Oglądałem kiedyś (bodaj na giełdzie), ale nie
korzystałem. Zawsze miał złe opinie.
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
Re: negatywy APS
Author: dagon0
Date: Thu, 28 Jan 2021 20:48
Date: Thu, 28 Jan 2021 20:48
5 lines
2043 bytes
2043 bytes
środa, 27 stycznia 2021 o 21:59:12 UTC+1 Uncle Pete napisał(a): > > Sowieci produkowali filmy o nieco innych czułościach niż na Zachodzie, albo też nieco inaczej je mierzyli. Więc na swoich aparatach zaznaczali czułości typowe dla swojej produkcji. > Do 1987 roku. Generalnie czy na seriach eksportowych? Pozdrawiam Marcin
Re: negatywy APS
Author: dagon0
Date: Thu, 28 Jan 2021 20:49
Date: Thu, 28 Jan 2021 20:49
10 lines
2011 bytes
2011 bytes
czwartek, 28 stycznia 2021 o 00:07:52 UTC+1 collie napisał(a): > W środę, 27.01.2021 o 20:01, dag...@vp.pl napisał: > > > Sowieci produkowali... > > Nu, oni produkowali, a Ty do ich szkoły chodził, da? > "Sowieci" to rusycyzm. Słuchaj Osieckiej. Wolisz "ludzie radzieccy"? Pozdrawiam Marcin
Re: negatywy APS
Author: dagon0
Date: Thu, 28 Jan 2021 20:59
Date: Thu, 28 Jan 2021 20:59
17 lines
2659 bytes
2659 bytes
środa, 27 stycznia 2021 o 23:05:39 UTC+1 Adam napisał(a): > W dniu 2021-01-27 o 21:59, Uncle Pete pisze: > >> Sowieci produkowali filmy o nieco innych czułościach niż na Zachodzie, > >> albo też nieco inaczej je mierzyli. Więc na swoich aparatach > >> zaznaczali czułości typowe dla swojej produkcji. > > > > Do 1987 roku. > Ale też negatyw cz-b można było tak ze cztery razy prześwietlić albo o > połowę niedoświetlić (a później popchnąć przy wywoływaniu) bez wielkiej > straty. > Pozytywy już nie miały takiej tolerancji, a negatywy kolorowe > (czterokąpielowe?) już w zasadzie musiały być naświetlane w punkt. Negatywy barwne też miały sporą tolerancję, i też można było manipulować czułością i czasem wywoływania. Naświetlane "w punkt" musiały być właśnie diapozytywy. Ilość kąpieli to kwestia producenta chemii, ten sam negatyw można było wywołać alb w czterech, albo w trzech kąpielach. Ważny jest rodzaj procesu. Pozdrawiam Marcin
Re: negatywy APS
Author: dagon0
Date: Thu, 28 Jan 2021 21:01
Date: Thu, 28 Jan 2021 21:01
15 lines
2134 bytes
2134 bytes
czwartek, 28 stycznia 2021 o 00:22:43 UTC+1 Uncle Pete napisał(a): > On 28.01.2021 00:07, collie wrote: > > W środę, 27.01.2021 o 20:01, dag...@vp.pl napisał: > > > >> Sowieci produkowali... > > > > Nu, oni produkowali, a Ty do ich szkoły chodził, da? > > "Sowieci" to rusycyzm. Słuchaj Osieckiej. > > > > > "Sowieci", "Związek Sowiecki" to akurat raczej pisizm, niż rusycyzm... Prędzej BBWRyzm. To zapożyczenie było powszechnie używane w międzywojniu. Rugowane za PRL. Pozdrawiam Marcin
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Thu, 28 Jan 2021 23:30
Date: Thu, 28 Jan 2021 23:30
11 lines
2213 bytes
2213 bytes
On 28.01.2021 21:48, dagon0@vp.pl wrote: > środa, 27 stycznia 2021 o 21:59:12 UTC+1 Uncle Pete napisał(a): >>> Sowieci produkowali filmy o nieco innych czułościach niż na Zachodzie, albo też nieco inaczej je mierzyli. Więc na swoich aparatach zaznaczali czułości typowe dla swojej produkcji. >> Do 1987 roku. > Generalnie czy na seriach eksportowych? > Pozdrawiam Marcin > Generalnie, mieszkałem wtedy w Moskwie i właśnie pojawiły się w sprzedaży te z nowymi oznaczeniami, a w miesięczniku "Sowietskoje foto" był o tym artykuł.
Re: negatywy APS
Author: Uncle Pete
Date: Thu, 28 Jan 2021 23:31
Date: Thu, 28 Jan 2021 23:31
16 lines
2181 bytes
2181 bytes
On 28.01.2021 21:49, dagon0@vp.pl wrote: > czwartek, 28 stycznia 2021 o 00:07:52 UTC+1 collie napisał(a): >> W środę, 27.01.2021 o 20:01, dag...@vp.pl napisał: >> >>> Sowieci produkowali... >> >> Nu, oni produkowali, a Ty do ich szkoły chodził, da? >> "Sowieci" to rusycyzm. Słuchaj Osieckiej. > > Wolisz "ludzie radzieccy"? > Pozdrawiam Marcin Jakoś jestem do tego bardziej przyzwyczajony. A "sowiecki" słyszę głównie od tzw. prawicy. >
Re: negatywy APS
Author: dagon0
Date: Fri, 29 Jan 2021 12:41
Date: Fri, 29 Jan 2021 12:41
17 lines
2469 bytes
2469 bytes
piątek, 29 stycznia 2021 o 00:31:36 UTC+1 Uncle Pete napisał(a): > On 28.01.2021 21:49, dag...@vp.pl wrote: > > czwartek, 28 stycznia 2021 o 00:07:52 UTC+1 collie napisał(a): > >> W środę, 27.01.2021 o 20:01, dag...@vp.pl napisał: > >> > >>> Sowieci produkowali... > >> > >> Nu, oni produkowali, a Ty do ich szkoły chodził, da? > >> "Sowieci" to rusycyzm. Słuchaj Osieckiej. > > > > Wolisz "ludzie radzieccy"? > > Pozdrawiam Marcin > Jakoś jestem do tego bardziej przyzwyczajony. A "sowiecki" słyszę > głównie od tzw. prawicy. Mnie wersja "radziecki" kojarzy się z lekcjami rosyjskiego i partyjną propagandą sprzed 1989 roku. Głównie, bo w książkach historycznych jak najbardziej w użyciu jest . Pozdrawiam Marcin
Re: negatywy APS
Author: ąćęłńóśźż
Date: Thu, 25 Feb 2021 15:15
Date: Thu, 25 Feb 2021 15:15
1 lines
1928 bytes
1928 bytes
"Sowiecki" pachnie "Wolną Europą", tym dla odmiany "radziecki" przez gardło nie przechodziło.
Re: negatywy APS
Author: ąćęłńóśźż
Date: Sun, 20 Aug 2023 13:10
Date: Sun, 20 Aug 2023 13:10
25 lines
3747 bytes
3747 bytes
Wracając z saksów przez Berlin wschodni udało mi się w ichnim sklepie fotograficznym upolować BC1 z obiektywem 1,4/50mm, koszt coś około 1050 wschodnich marek (porównywalny ze wschodnioniemiecką pensją?). No i przewieźć aparat do PL (przekopywali całe samochody, miałem szczęście, bo by chyba zabrali). Rok 1987? W Foto-Optyce było wówczas sporo obiektywów z mocowaniem PB, przede wszystkim 2,8/135 mm i 2,8/28 mm, wychodziły niemal darmo. Szczęściarz mógł trafić w Foto-Optyce na 1,8/85mm czy na 4/300mm (tu już nie wychodziło niemal darmo). Co ciekawe, zoomy do bagnetu PB były dość masowo produkowane na Dalekim Wschodzie, podobnie lampy błyskowe (lampy pasowały również od systemu Olympus). Po latach ciężkiej pracy jak wół roboczy (podróże) BC1 zużyła mi się, dźwignia przesuwu filmu i naciągu migawki wyrobiła kwadratowe mocowanie na ośce, nawet p. Bieniek rozłożył ręce, że nie ma części. Odkupiłem od kogoś niby nowszy model BX20 na który wcześniej chorowałem z uwagi na system błysku TTL, ale jakaś bardziej toporna była od BC1, bardziej plastikowa i co ciekawe system błysku TTL dawał gorsze wyniki (u mnie chyba prześwietlał) niż automatyka tyrystorowa lampy błyskowej (przywiezionej z Singapuru). Inne korpusy Praktica systemu electric, na które polowałem i kupowałem na giełdzie foto w Stodole, zawsze okazywały się felerne (np. przesuw filmu, korpus któregoś modelu bodajże VLC zmarnował mi w ten sposób przepiękną i nie do powtórzenia sesję, no chyba że kiedyś zeskanuję negatyw i sztuczna inteligencja rozdzieli nałożone na siebie klatki ;)). Co do innego niż standardowy rozmiaru klatek był aparat chyba Czajka o klatce 18x24mm w Foto-Optyce, kosztował bodajże 850 zł co było sporą kwotą w klatach 70-tych (chciałem ojca namówić na zakup uważając, że 72 klatki na jednej taśmie to spora oszczędność, ale pozostał przy Smienie przywiezionej z ZSRR, poźniej Wilia Awto z wbudowana automatyką oparta na światłomierzu selenowym i Siluette Electro na chyba CdS - te aparaty miały jednak bardzo mdłe obiektywy). Wówczas modne były slajdy, a slajd 18x24 mm jest bez sensu ----- > B200 też mi się podobał
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads