🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.telefonia
222 messages
222 total messages Page 1 of 5 Started by nesek70 Wed, 29 Mar 2023 19:11
Page 1 of 5 • 222 total messages
Ciekawe numery 2023
#243461
Author: nesek70
Date: Wed, 29 Mar 2023 19:11
22 lines
2657 bytes
Dzień dobry,

Post sentymentalno-nostalgiczny także proszę o wyrozumiałość :)

Jakoś ostatnio przeglądając archiwum tej grupy i nie tylko przypomniałem sobie stare dobre czasy kiedy jako amator na przełomie wieków czytałem posty, FAQ i na różne sposoby testowałem opisane właściwości central, funkcje dodatkowe, przekierowania oraz niegroźny phreaking (ale także sprawy TV Sat, internet i wszelkie modne wtedy tematy). Jakoś natchęło mnie do przetestowania kilku numerów z dawnych czasów, stacjonarki już od wielu lat nie posiadam, więc posiłkowałem się GSM. Rzecz jasna cała rzesza numerów jest już NMTN.

Nadal działają jednak ciekawe numery :

- Odpowiadające PR1 Polskiego Radia (np. 226459300),
- 00 8001111111
- Numery 22 812345x, które odpowiadają automatem Instytutu
Elektrotechniki, ale innym niż oficjalny numer
- 22 2575999 (co to za test?)
- 22 6232121
- 22 8123456
- 22 8120899
- 22 6396999, 8235999 (co to ?)
- 22 8340299 (dawny słynny odzewnik, który kiedyś dawał dial tone)

I tu moje pytanie do tego ostatniego. Co kryje się za tym numerem, że nadal działa tak samo i co to za dźwięk po odebraniu ? To jakiś automatyczny abonent ? Wszystkie inne numery, które miałem zapisane w tym stylu dają NMTN. Może znacie jeszcze jakieś ciekawe numery, gadułki, fajne komunikaty niekoniecznie nawiązujące do epoki starych central itd. ?

Pozdrawiam
Re: Ciekawe numery 2023
#243462
Author: nesek70
Date: Wed, 29 Mar 2023 19:22
1 lines
1677 bytes
PS. Była taka strona gdzie ktoś zebrał w formie audio mnóstwo "dźwięków" konkretnych centrali itd. Niestety strona od dawna nie działa. Można gdzieś jeszcze znaleźć tą kolekcje czy to już lost media ?
Re: Ciekawe numery 2023
#243463
Author: Arnold Ziffel
Date: Thu, 30 Mar 2023 00:56
34 lines
2122 bytes
nesek70 <trochowskiadam@gmail.com> wrote:

> PS. Była taka strona gdzie ktoś zebrał w formie audio mnóstwo "dźwięków" 
> konkretnych centrali itd. Niestety strona od dawna nie działa. Można 
> gdzieś jeszcze znaleźć tą kolekcje czy to już lost media ?

Znalazłem u siebie wave'y:

https://drive.google.com/drive/folders/1dB4RHEPf-SGisNBL_WixpyTojVGo3GsC

Mam też stronę Telesfor, a w katalogu mp3:

Mar 30  1999 425HZ.MP3
Dec 16  1999 E10A.MP3
Dec 16  1999 EWSD1.MP3
Dec 16  1999 S12.MP3
Mar 30  1999 STROWGER.MP3
Mar 30  1999 US-BUSY.MP3
Mar 30  1999 US-DIALT.MP3
Mar 30  1999 US-RINGB.MP3

Nie wiem, czy strona jest kompletna, bo zapisałem ją kiedyś, potem miałem 
awarię dysku, potem ktoś mi część danych z tego dysku odzyskał... i to są 
te odzyskane dane.

https://drive.google.com/file/d/1ZdpgWVTiAIWheYuPS7jUAv-FgaqqSmHz/view

-- 
Kawal dla studentow zdajacych sesje (moze znany, nie wiem):
Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizke, wyciaga trzy
flaszki wodki, stawia na stole. Wyciaga indeks i mowi:
- Prosze TRZY pokwitowac.
A profesor na to:
- Dwie biore.
Re: Ciekawe numery 2023
#243464
Author: Klakier
Date: Thu, 30 Mar 2023 07:49
35 lines
2342 bytes
Arnold Ziffel:
> nesek70 <trochowskiadam@gmail.com> wrote:
> 
>> PS. Była taka strona gdzie ktoś zebrał w formie audio mnóstwo "dźwięków" 
>> konkretnych centrali itd. Niestety strona od dawna nie działa. Można 
>> gdzieś jeszcze znaleźć tą kolekcje czy to już lost media ?
> 
> Znalazłem u siebie wave'y:
> 
> https://drive.google.com/drive/folders/1dB4RHEPf-SGisNBL_WixpyTojVGo3GsC
> 
> Mam też stronę Telesfor, a w katalogu mp3:
> 
> Mar 30  1999 425HZ.MP3
> Dec 16  1999 E10A.MP3
> Dec 16  1999 EWSD1.MP3
> Dec 16  1999 S12.MP3
> Mar 30  1999 STROWGER.MP3
> Mar 30  1999 US-BUSY.MP3
> Mar 30  1999 US-DIALT.MP3
> Mar 30  1999 US-RINGB.MP3
> 
> Nie wiem, czy strona jest kompletna, bo zapisałem ją kiedyś, potem miałem 
> awarię dysku, potem ktoś mi część danych z tego dysku odzyskał... i to są 
> te odzyskane dane.
> 
> https://drive.google.com/file/d/1ZdpgWVTiAIWheYuPS7jUAv-FgaqqSmHz/view

Strowgery lub Pentaconty (nie pomnę już dokładnie) fajnie się prejkowało "w
kaloryfer", wiesiaczkowałem tak kiedyś za małolata całą parafię. :D



-- 
Pozdrawiam
Re: Ciekawe numery 2023
#243465
Author: Arnold Ziffel
Date: Thu, 30 Mar 2023 10:20
15 lines
1660 bytes
Klakier <gargamel@papasmerf.pl> wrote:

> Strowgery lub Pentaconty (nie pomnę już dokładnie) fajnie się prejkowało "w
> kaloryfer", wiesiaczkowałem tak kiedyś za małolata całą parafię. :D

Od Strowgerów to był tu specjalista. Przypomnę mu o pmt, może przyjdzie ;)

Ja miałem Pentacontę, potem zmienioną na S12J. A teraz... linia 
telefoniczna nadal jest doprowadzona, ale czy jest gdzieś podłączona, to 
nawet nie wiem. W mieszkaniu od lat nie jest.

-- 
Rozmawia dwoch kolegow:
- Podobno przestales pic?
- To dzieki tesciowej, stale widzialem ja potrojnie!
Re: Ciekawe numery 2023
#243466
Author: Klakier
Date: Thu, 30 Mar 2023 17:15
21 lines
1996 bytes
Arnold Ziffel:
> Klakier <gargamel@papasmerf.pl> wrote:
> 
>> Strowgery lub Pentaconty (nie pomnę już dokładnie) fajnie się prejkowało "w
>> kaloryfer", wiesiaczkowałem tak kiedyś za małolata całą parafię. :D
> 
> Od Strowgerów to był tu specjalista. Przypomnę mu o pmt, może przyjdzie ;)
> 
> Ja miałem Pentacontę, potem zmienioną na S12J. A teraz... linia 
> telefoniczna nadal jest doprowadzona, ale czy jest gdzieś podłączona, to 
> nawet nie wiem. W mieszkaniu od lat nie jest.

Tu jest jakieś kompendium staroci:
https://mirror.1tbps.org/phreaking.eu.org/

Ale datowane na 'millenium bug', czyli czasy już "digitalno-nowożytne".



-- 
Pozdrawiam
Re: Ciekawe numery 2023
#243467
Author: Robert Bylinowicz
Date: Thu, 30 Mar 2023 20:00
19 lines
2135 bytes
W dniu 30.03.2023 o 12:20, Arnold Ziffel pisze:

>> Strowgery lub Pentaconty (nie pomnę już dokładnie) fajnie się prejkowało "w
>> kaloryfer", wiesiaczkowałem tak kiedyś za małolata całą parafię. :D
> 
> Od Strowgerów to był tu specjalista. Przypomnę mu o pmt, może przyjdzie ;)


Phi! Wszystko co tam wyprawiałem już się przedawniło;). Samego Strowgera 
też już od dawna nie ma... Słynna "przerwa kalibrowana". Żadne tam 
kaloryfery czy dialery. Wprawne ucho i umiejętne pacnięcie w widełki 
telefonu. Działało bez pudła, przez wiele, wiele lat.

Łezka się w oku kręci... było źle, ale bardzo fajnie;).

Teraz siedzę na jednym gigabicie Orange, kilkaset megabitów mam w 
kieszeni na smartfonie, będąc w lesie, w tamtych czasach, kiedy łączyłem 
się na słynne 4800 nawet w najśmielszych marzeniach nie sądziłem, że ta 
technologia się tak rozwinie.
Re: Ciekawe numery 2023
#243468
Author: Arnold Ziffel
Date: Thu, 30 Mar 2023 20:24
54 lines
3343 bytes
Robert Bylinowicz <strowger79@gmail.com> wrote:

>> Od Strowgerów to był tu specjalista. Przypomnę mu o pmt, może przyjdzie ;)
> 
> Phi! Wszystko co tam wyprawiałem już się przedawniło;).

O, jednak przyszedł :)

Jasne, że się przedawniło. Dlatego można o tym swobodnie rozmawiać ;)

> Samego Strowgera też już od dawna nie ma... Słynna "przerwa 
> kalibrowana". Żadne tam kaloryfery czy dialery. Wprawne ucho i umiejętne 
> pacnięcie w widełki telefonu. Działało bez pudła, przez wiele, wiele 
> lat.

A w sumie pacania w widełki nikt nie zabroni...

> Łezka się w oku kręci... było źle, ale bardzo fajnie;).

Na pewno było klimatycznie. Teraz nie ma już tego klimatu. Albo po prostu 
my dorośliśmy i wszystko wygląda inaczej.

> Teraz siedzę na jednym gigabicie Orange, kilkaset megabitów mam w 
> kieszeni na smartfonie, będąc w lesie,

Ja nawet nie wiem, jaką mam prędkość łącza. Przestałem na to zwracać uwagę 
jak prędkość zaczęła być po prostu wystarczająca, czyli przestała mnie 
ograniczać.

> w tamtych czasach, kiedy łączyłem się na słynne 4800 nawet w 
> najśmielszych marzeniach nie sądziłem, że ta technologia się tak 
> rozwinie.

A no. Ja na Pentaconcie miałem trochę lepsze warunki, ale lepiej niż 33600 
chyba nigdy nie było (a i to chyba dopiero na callbacku Coolnetu).

W 2001 r. chciałem ściągnąć jeden plik z Niemczech. Ok. 1 MB. Na szczęście 
miałem shella na free.net.pl, więc trwało to wprawdzie 4 godziny i zrywało 
ponad 10 razy, ale w końcu się ściągnęło... z zawrotną prędkością ok. 70 
B/s. Potem z shella poszło już "normalnie", 2-3 kB/s przez modem.

Zazdrościłem kumplowi, który wyjeżdżał do Szwecji i miał u wujków stałe 
łącze z Chello, a komórki... też nigdy nie podejrzewałbym, że to się aż 
tak rozwinie.

I w sumie dobrze. Magii już nie ma, ale jest lepiej (choć mam wrażenie, że 
ogólnie, społecznie, szczególnie dla młodszych pokoleń, jednak jest 
gorzej).

-- 
Przychodzi żółw do jeża - fryzjera i mówi:
- Poproszę na jeża.
Jeż na to:
- No to wskakuj!
Re: Ciekawe numery 2023
#243469
Author: Klakier
Date: Thu, 30 Mar 2023 22:49
16 lines
2030 bytes
Arnold Ziffel:
> A no. Ja na Pentaconcie miałem trochę lepsze warunki, ale lepiej niż 33600
> chyba nigdy nie było (a i to chyba dopiero na callbacku Coolnetu).
>
> W 2001 r. chciałem ściągnąć jeden plik z Niemczech. Ok. 1 MB. Na szczęście
> miałem shella na free.net.pl, więc trwało to wprawdzie 4 godziny i zrywało
> ponad 10 razy, ale w końcu się ściągnęło... z zawrotną prędkością ok. 70
> B/s. Potem z shella poszło już "normalnie", 2-3 kB/s przez modem.

A Aster to kiedy wystartował komercyjnie?
https://www.computerworld.pl/news/Internet-z-kablowki,289959.html



-- 
Pozdrawiam
Re: Ciekawe numery 2023
#243471
Author: Klakier
Date: Fri, 31 Mar 2023 00:03
21 lines
2044 bytes
Arnold Ziffel:
> Zazdrościłem kumplowi, który wyjeżdżał do Szwecji i miał u wujków stałe 
> łącze z Chello, a komórki... też nigdy nie podejrzewałbym, że to się aż 
> tak rozwinie.

Komórki? Właśnie przypomniałeś mi moją ulubioną zabawkę Anno Domini 1992:
https://youtu.be/W0HlTTdn86k

Co ja się przez toto nagdakałem nocami..
I te stojące na baczność PAR-owozy, jak się toto puściło na pełnej mocy (co
wtedy podpadało pod abuse, gdyż limit był afair 4W)..
Planowałem nawet upgrade na HR2510/Lincolna, niestety kosztował wtedy majątek :(



Ale to już trochę NTG.



-- 
Pozdrawiam
Re: Ciekawe numery 2023
#243470
Author: Arnold Ziffel
Date: Fri, 31 Mar 2023 00:09
26 lines
2451 bytes
Klakier <gargamel@papasmerf.pl> wrote:

> A Aster to kiedy wystartował komercyjnie?
> https://www.computerworld.pl/news/Internet-z-kablowki,289959.html

W okolicy 2002 miałem stałe łącze z AsterCity. Kolega miał w 2000 r. 
Pamiętam, że miał stałe IP, postawiliśmy na nim serwer (www i ftp)... 
pamiętam, jak dramatycznie dużo latało w tej sieci ARPów.

Potem AsterCity zmieniło nazwę na Aster (bez City). I serwer newsów był, 
news.astercity.pl, potem news.aster.pl... a potem news.chello.pl :) W 
międzyczasie Aster miało TPD (Twój Prywatny Dysk), czyli warezownię. Fajne 
czasy, dziś nie do pomyślenia (bo dziś jest chomikuj.pl :)).

Jakoś właśnie w 2001 kolega był monterem w AsterCity. Załatwiłem sobie w 
szkole praktyki u niego (gdzieś musiałem odbyć a to wyglądało ciekawie) i 
jeździliśmy instalować ludziom TV i internet. "Zarabiarka, zaciskarka, 
efka".

-- 
Zając dowiedział się że jego synowi ktoś w knajpie wybił wszystkie
zęby. Wchodzi do knajpy i mówi:
- Kto mojemu synowi wybił wszystkie zęby?
Wstaje niedźwiedź:
- Ja! Bo co?
- Ano, chciałem się spytać gdzie można znaleźć dobrego dentystę...
Re: Ciekawe numery 2023
#243472
Author: Arnold Ziffel
Date: Fri, 31 Mar 2023 00:16
38 lines
2921 bytes
Klakier <gargamel@papasmerf.pl> wrote:

> Komórki? Właśnie przypomniałeś mi moją ulubioną zabawkę Anno Domini 1992:
> https://youtu.be/W0HlTTdn86k
> Co ja się przez toto nagdakałem nocami..

To ja Onwę miałem. MK-II. I później, bo dopiero w 2000. Do dziś ją mam :) 
W 1992 r. miałem 7 lat i bawiłem się "walkie talkie" (które tak naprawdę 
też były CB z jednym kanałem, chyba 14).

Ale tak, gadało się na CB do rana.

Do dziś jestem aktywny na radiu, choć już inaczej (krótkofalarstwo), no i 
nocy już na radiu nie zarywam, bo bym dom pobudził.

> I te stojące na baczność PAR-owozy, jak się toto puściło na pełnej mocy (co
> wtedy podpadało pod abuse, gdyż limit był afair 4W)..

Naprawdę aż tak ścigali?

Dziś na CB jest wolna amerykanka (jeśli akurat nie ma po prostu ciszy, bo 
najczęściej jest właśnie cisza), reklamy na #19, nikt nikogo za nic nie 
ściga. Ludzie używają PMR i w zasadzie też jest wolna amerykanka -- kupują 
Baofengi (UV-5R, chyba najtańszy model), których nie wolno im używać bez 
pozwolenia radiowego w ogóle, a nawet z pozwoleniem nie wolno używać na 
PMR (limit mocy, warunek nieodkręcanej anteny)... no ale używają i nie 
znam ani jednej sytuacji, żeby ktoś miał z tego tytułu problemy.

> Ale to już trochę NTG.

...grupy o CB i ogólnie radiu też jeszcze są (i nawet na 
pl.rec.radio.amatorskie tli się jakieś nieśmiałe życie) :)

-- 
Dzwonek do drzwi, pani domu otwiera, a u progu znajomi:
- Przyszło nam do głowy, żeby was odwiedzić...
- Moglibyście chociaż uprzedzić!
- Coś ty! Chcieliśmy was zastać...
Re: Ciekawe numery 2023
#243473
Author: Klakier
Date: Fri, 31 Mar 2023 11:52
33 lines
3130 bytes
Arnold Ziffel:
> Naprawdę aż tak ścigali?

Zdarzało się. Byli np. tacy, którzy puszczali nośne kilkaset W (widzę, że
odpowiednie "dopałki" nadal są dostępne [1]) na CH28 i cała
dzielnia zDoSowana.. ;) Jak do tego zgadało się kilku kolesi w różnych
sąsiednich parafiach, to wtedy był DDoS. ;)

> Dziś na CB jest wolna amerykanka (jeśli akurat nie ma po prostu ciszy, bo
> najczęściej jest właśnie cisza), reklamy na #19, nikt nikogo za nic nie
> ściga. Ludzie używają PMR i w zasadzie też jest wolna amerykanka -- kupują
> Baofengi (UV-5R, chyba najtańszy model), których nie wolno im używać bez
> pozwolenia radiowego w ogóle, a nawet z pozwoleniem nie wolno używać na
> PMR (limit mocy, warunek nieodkręcanej anteny)... no ale używają i nie
> znam ani jednej sytuacji, żeby ktoś miał z tego tytułu problemy.

Wtedy sporo ludzi miało i używało, w zamian niedostępnych jeszcze hurtowo na
rynku tp-siarskich stacjonarek.
Baofeng? Nie było taniej chińszczyzny. Były np. Yaesu i Icomy. Widzę, że do dnia
dzisiejszego 'stacjonarki' nie są najtańszymi zabawkami (np. [2]), a za Balcerka
kosztowały jeszcze tyle, że spokojnie mógłbyś w zamian zanabyć sobie nową
zachodnią furę w autosalonie.
Osobiście przymierzałem się do licencji (zachciało mi się packet radio), ale
rozbiło się głównie o finanse - koszty sprzętu. Co innego, że starzy
"hardcorowcy" zazwyczaj sami budowali sobie stacje.

[1] https://allegro.pl/oferta/wzmacniacz-mocy-rm-kl-505-am-ssb-10118584872
[2] https://www.radio-sklep.pl/pl/p/YAESU-FTDX101D/2953



-- 
Pozdrawiam
Re: Ciekawe numery 2023
#243474
Author: nesek70
Date: Fri, 31 Mar 2023 12:49
13 lines
2692 bytes
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i linki. Stronę muzeum phearkingu znam, fajnie gdyby i zawartość telesfora tak zarchiwizować.
Szkoda, że brak nagrań komunikatów, ale dźwięki central i artykuły też są bardzo cenne. 

Wracając do numerów, to mocno zaskoczyło mnie, że w USA "skanowanie" to dalej ciekawe zajęcie.
Tutaj różne przykłady i nie mowię o numerach wykorzystwanych do creepypast itd.

https://www.reddit.com/r/WeirdNumbers/

A już najbardziej rozkochałem się w stronie https://www.payphone-project.com/ 

Bardzo ciekawa praca tego człowieka nad udokumentowaniem i wykorzystaniem buek w USA, szkoda, że u nas tak szybko rozprawiono się z tymi urządzeniami.
Tam niedość, że sporo nadal działa to dużo zostało zastąpione przez kioski WIFI. Nawet zadzwoniłem sobie na jeden taki automacik
Jest tam  mnóstwo ciekawych wpisów, na prawdę warto zerknąć
Re: Ciekawe numery 2023
#243475
Author: Robert Bylinowicz
Date: Sun, 02 Apr 2023 16:40
90 lines
5147 bytes
W dniu 30.03.2023 o 22:24, Arnold Ziffel pisze:

> A w sumie pacania w widełki nikt nie zabroni...


Ale mi pan Andrzejek z centrali kiedyś zabronił poszukiwania "dobrego
zera". Generowaniem jałowego ruchu na centrali to nazwał.


>> Łezka się w oku kręci... było źle, ale bardzo fajnie;).
> 
> Na pewno było klimatycznie. Teraz nie ma już tego klimatu. Albo po prostu
> my dorośliśmy i wszystko wygląda inaczej.

Świat schodzi na psy. Ale... nasi rodzice też pewnie tak mówili kiedyś;).


>> Teraz siedzę na jednym gigabicie Orange, kilkaset megabitów mam w
>> kieszeni na smartfonie, będąc w lesie,
> 
> Ja nawet nie wiem, jaką mam prędkość łącza. Przestałem na to zwracać uwagę
> jak prędkość zaczęła być po prostu wystarczająca, czyli przestała mnie
> ograniczać.


www.speedtest.pl - wklejaj wyniki, pochwal się;).


> A no. Ja na Pentaconcie miałem trochę lepsze warunki, ale lepiej niż 33600
> chyba nigdy nie było (a i to chyba dopiero na callbacku Coolnetu).

U mnie było jakoś tak, że tego Strowgera przepięli w końcu na porządne 
linie mm, skutkiem czego nastał standard v92 na moim Pentagramie Hex2.

A wyglądało to tak:

12-06-2002 11:44:18.602 - Wybieranie.
12-06-2002 11:44:18.602 - Operacja asynchronicznego kończenia TSP
(0x00010122) stan 0x00000000
12-06-2002 11:44:18.602 - TSP(0000): LINEEVENT: LINECALLSTATE_DIALING
12-06-2002 11:44:18.612 - Wysłano: ATDT#######<cr>
12-06-2002 11:44:18.662 - TSP(0000): LINEEVENT:
LINECALLSTATE_PROCEEDING
12-06-2002 11:44:43.417 - Odebrano: <cr><lf>+MCR: V92<cr><lf>
12-06-2002 11:44:43.417 - Zinterpretowana odpowiedź: Informacyjny
12-06-2002 11:44:43.417 - Odebrano: <cr><lf>+MRR: 54667<cr><lf>
12-06-2002 11:44:43.417 - Zinterpretowana odpowiedź: Informacyjny
12-06-2002 11:44:43.948 - Odebrano: <cr><lf>+ER: LAPM<cr><lf>
12-06-2002 11:44:43.948 - Zinterpretowana odpowiedź: Informacyjny
12-06-2002 11:44:43.948 - Odebrano: <cr><lf>+DR: V42B<cr><lf>
12-06-2002 11:44:43.948 - Zinterpretowana odpowiedź: Informacyjny
12-06-2002 11:44:43.948 - Odebrano: <cr><lf>CONNECT 54667<cr><lf>
12-06-2002 11:44:43.948 - Zinterpretowana odpowiedź: Połącz
12-06-2002 11:44:43.948 - Ustanowiono połączenie z szybkością 54667
b/s.
12-06-2002 11:44:43.948 - Kontrola błędów jest włączona.
12-06-2002 11:44:43.948 - Kompresja danych jest włączona.

Ależ to śmigało! Byłem zachwycony. I za darmo mi działało. Wtedy już 
0202122. Wynalazki typu Coolnet wtedy porzuciłem, było tych dialupów sporo.

Po jakimś czasie w końcu przełączono i mój numer pod jakiś tam cyfrowy 
wynalazek i prędkości spadły do około 45-46b/s.

Stawiam na to, że cyfra wycięła po prostu pasmo akustyczne linii, czego 
Strowger nie robił. Wewnątrz Torzymia jakość połączeń była w standardzie 
HD (zanim to się stało modne).


> W 2001 r. chciałem ściągnąć jeden plik z Niemczech. Ok. 1 MB. Na szczęście
> miałem shella na free.net.pl, więc trwało to wprawdzie 4 godziny i zrywało
> ponad 10 razy, ale w końcu się ściągnęło... z zawrotną prędkością ok. 70
> B/s. Potem z shella poszło już "normalnie", 2-3 kB/s przez modem.


Shell... na uczelni miałem, bylinek@asia.aw.wsp.zgora.pl - tam śmigało 
pięknie:)


> Zazdrościłem kumplowi, który wyjeżdżał do Szwecji i miał u wujków stałe
> łącze z Chello, a komórki... też nigdy nie podejrzewałbym, że to się aż
> tak rozwinie.
> 
> I w sumie dobrze. Magii już nie ma, ale jest lepiej (choć mam wrażenie, że
> ogólnie, społecznie, szczególnie dla młodszych pokoleń, jednak jest
> gorzej).


Jesteśmy starzy. Czas na nas, by narzekać. I wspominać "lepsze" czasy. 
Bo teraz to nie ma żadnych czasów. I coś w tym jest.
Re: Ciekawe numery 2023
#243476
Author: Arnold Ziffel
Date: Sun, 02 Apr 2023 19:46
79 lines
4323 bytes
Robert Bylinowicz <strowger79@gmail.com> wrote:

>> A w sumie pacania w widełki nikt nie zabroni...
> 
> Ale mi pan Andrzejek z centrali kiedyś zabronił poszukiwania "dobrego
> zera". Generowaniem jałowego ruchu na centrali to nazwał.

A miał podstawę prawną? Bo bez podstawy prawnej, to sobie może... 
grzecznie prosić.

>> Na pewno było klimatycznie. Teraz nie ma już tego klimatu. Albo po 
>> prostu my dorośliśmy i wszystko wygląda inaczej.
> 
> Świat schodzi na psy. Ale... nasi rodzice też pewnie tak mówili kiedyś;).

Pewnie tak :)

>> Ja nawet nie wiem, jaką mam prędkość łącza. Przestałem na to zwracać uwagę
>> jak prędkość zaczęła być po prostu wystarczająca, czyli przestała mnie
>> ograniczać.
> 
> www.speedtest.pl - wklejaj wyniki, pochwal się;).

To coś jak porównywanie długości penisa? :)

Download 234.16 Mb/s, upload 23.66 Mb/s, ping 8 ms.

Zerknąłem na fakturę. "Internet światłowodowy do 300 Mb/s". To by się 
zgadzało.

> U mnie było jakoś tak, że tego Strowgera przepięli w końcu na porządne 
> linie mm, skutkiem czego nastał standard v92 na moim Pentagramie Hex2.

Burżujstwo :)

> A wyglądało to tak:

O, masz jeszcze logi. Ja logów z połączeń już raczej nie znajdę.

> Ależ to śmigało! Byłem zachwycony. I za darmo mi działało. Wtedy już 
> 0202122. Wynalazki typu Coolnet wtedy porzuciłem, było tych dialupów sporo.

No jak miałeś darmofon... :)

> Po jakimś czasie w końcu przełączono i mój numer pod jakiś tam cyfrowy 
> wynalazek i prędkości spadły do około 45-46b/s.

b/s? To nie pomyłka?

> Stawiam na to, że cyfra wycięła po prostu pasmo akustyczne linii, czego 
> Strowger nie robił. Wewnątrz Torzymia jakość połączeń była w standardzie 
> HD (zanim to się stało modne).

Pewnie tak. Im mniejsze pasmo, tym więcej rozmów można przepchnąć 
mniejszymi zasobami, więc wystarczy przyciąć do pasma wystarczającego do 
prowadzenia rozmowy (nie wiem ile to jest, do 3 kHz, może nawet mniej?).

> Shell... na uczelni miałem, bylinek@asia.aw.wsp.zgora.pl - tam śmigało 
> pięknie:)

Potem też załatwiłem jakiegoś shella "załatwianego", ten na free.net.pl 
był darmowy dla wszystkich.

> Jesteśmy starzy. Czas na nas, by narzekać. I wspominać "lepsze" czasy. 
> Bo teraz to nie ma żadnych czasów. I coś w tym jest.

Teraz jest po prostu proza życia. Z drugiej strony... obiektywnie rzecz 
biorąc, wtedy była magia, bo wszystko dopiero startowało, a teraz to, co 
miało wystartować, już dawno osiągnęło szczyt i się kończy, a nowe rzeczy 
są po prostu do dupy. Albo po prostu dostosowane poziomem do dzisiejszego 
przeciętnego internauty.

-- 
W środku nocy zdenerwowany mężczyzna dobija się do drzwi portierni
szpitala psychiatrycznego:
- Proszę mnie wpuścić, oszalałem, potrzebuję natychmiastowej pomocy
lekarskiej!
- Co? Teraz? W środku nocy? - denerwuje się zaspany portier. Pan chyba
zwariował.
Re: Ciekawe numery 2023
#243477
Author: Klakier
Date: Mon, 03 Apr 2023 04:25
21 lines
2230 bytes
Arnold Ziffel:
> Teraz jest po prostu proza życia. Z drugiej strony... obiektywnie rzecz 
> biorąc, wtedy była magia, bo wszystko dopiero startowało, a teraz to, co 
> miało wystartować, już dawno osiągnęło szczyt i się kończy, a nowe rzeczy 
> są po prostu do dupy. Albo po prostu dostosowane poziomem do dzisiejszego 
> przeciętnego internauty.

To wina Apple.. ;-)
Muszę jednak przyznać, że zabawki zawsze mieli fajne, np:
https://everymac.com/systems/apple/mac_quadra/specs/mac_quadra_660av.html

W polskiej lokalizacji systemu button "Cancel' przetłumaczyli wtedy jako 'Poniechaj:
https://img.dobreprogramy.pl/Images/UGC/65432/20160209195011_0.png


Offtop się zrobił.



-- 
Pozdrawiam
Re: Ciekawe numery 2023
#243478
Author: Adam
Date: Mon, 03 Apr 2023 09:40
34 lines
2707 bytes
Dnia Mon, 3 Apr 2023 06:25:50 +0200, Klakier napisał(a):

> Arnold Ziffel:
>> Teraz jest po prostu proza życia. Z drugiej strony... obiektywnie rzecz 
>> biorąc, wtedy była magia, bo wszystko dopiero startowało, a teraz to, co 
>> miało wystartować, już dawno osiągnęło szczyt i się kończy, a nowe rzeczy 
>> są po prostu do dupy. Albo po prostu dostosowane poziomem do dzisiejszego 
>> przeciętnego internauty.
> 
> To wina Apple.. ;-)
> Muszę jednak przyznać, że zabawki zawsze mieli fajne, np:
> https://everymac.com/systems/apple/mac_quadra/specs/mac_quadra_660av.html
> 
> W polskiej lokalizacji systemu button "Cancel' przetłumaczyli wtedy jako 'Poniechaj:
> https://img.dobreprogramy.pl/Images/UGC/65432/20160209195011_0.png
> 
> Offtop się zrobił.

No ale jeżeli w jednym programie były angielskie opisy exit, escape, cancel
i może coś tam jeszcze, to trudno to jednoznacznie przetłumaczyć. Zwłaszcza
trudno było w kontekście początku lat 90-tych, kiedy jeszcze nie było
spójnego nazewnictwa.
To były czasy, gdy w prawie każdej książce były inne nazwy na peryferia, a
prawie każda książka nazywała je po swojemu, prawie każdy program miał
swoje polskie znaki w innym standardzie.
Pozytywnie wyróżniała się tu Amiga, do której stanard polskich znaków i
polskie fonty opracował ksiądz Jan Pikul - standard xJP. Zresztą stworzył
też wiele sterowników pod drukarki - bo wtedy raczej nie było polskich
znaków w ROM drukarek.

-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: Ciekawe numery 2023
#243479
Author: Adam
Date: Mon, 03 Apr 2023 09:43
38 lines
2819 bytes
Dnia Mon, 3 Apr 2023 06:25:50 +0200, Klakier napisał(a):

> Arnold Ziffel:
>> Teraz jest po prostu proza życia. Z drugiej strony... obiektywnie rzecz 
>> biorąc, wtedy była magia, bo wszystko dopiero startowało, a teraz to, co 
>> miało wystartować, już dawno osiągnęło szczyt i się kończy, a nowe rzeczy 
>> są po prostu do dupy. Albo po prostu dostosowane poziomem do dzisiejszego 
>> przeciętnego internauty.
> 
> To wina Apple.. ;-)
> Muszę jednak przyznać, że zabawki zawsze mieli fajne, np:
> https://everymac.com/systems/apple/mac_quadra/specs/mac_quadra_660av.html
> 
> W polskiej lokalizacji systemu button "Cancel' przetłumaczyli wtedy jako 'Poniechaj:
> https://img.dobreprogramy.pl/Images/UGC/65432/20160209195011_0.png
> 
> Offtop się zrobił.

No ale jeżeli w jednym programie były angielskie opisy exit, escape, cancel
i może coś tam jeszcze, to trudno to jednoznacznie przetłumaczyć. Zwłaszcza
trudno było w kontekście początku lat 90-tych, kiedy jeszcze nie było
spójnego nazewnictwa.
To były czasy, gdy w prawie każdej książce były inne nazwy na te same
peryferia, a prawie każdy program miał swoje polskie znaki w innym
standardzie.

Pozytywnie wyróżniała się tu Amiga, do której stanard polskich znaków i
polskie fonty opracował ksiądz Jan Pikul - standard xJP. Zresztą stworzył
też m.in. wiele sterowników pod drukarki - bo wtedy raczej nie było
polskich znaków w ROM drukarek. Dopiero później zaczęły wchodzić najpierw
drukarki Star, potem Seikoscha, Oki, Epson i dalsze z IBM Proprinter II /
Latin2 oraz Mazowia.


-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: Ciekawe numery 2023
#243480
Author: Adam
Date: Mon, 03 Apr 2023 09:45
13 lines
1415 bytes
Dnia Mon, 3 Apr 2023 11:43:42 +0200, Adam napisał(a):

> (...)
> drukarki Star, potem Seikoscha, Oki, Epson i dalsze z IBM Proprinter II /
> (...)

Oczywiście Seikosha.


-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: Ciekawe numery 2023
#243481
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 03 Apr 2023 10:50
34 lines
3273 bytes
Pan Adam napisał:

>> Offtop się zrobił.

Nie ma takiego offtopa, żeby nie dało się zrobić jeszcze większego.

> polskie fonty opracował ksiądz Jan Pikul - standard xJP. Zresztą stworzył
> też m.in. wiele sterowników pod drukarki - bo wtedy raczej nie było
> polskich znaków w ROM drukarek.

Z tymi sterownikami do drukarek było tak, że na ogół nie były potrzebne.
Nie było też potrzeby wymiany ROM, a taka usługa była często wciskana
przez liczne firmy i firemki. Drukarki mozaikowe w trybie znakowym
przeważnie działały tak, że w czasie inicjalizacji zawartość ROM była
przepisywana do RAM, po to, by dało się tam modyfikować opisy każdego
znaku. Jak to robić, jakimi poleceniami, było opisane w grubaśnej
instrukcji obsługi, wtedy dołączanej do każdego egzemplarza drukarki.
Wystarczyło więc ciąg dych poleceń zapisać w pliku, a potem zaraz po
włączeniu drukarki robić zwykłe "copy mazovia.prn lpt1:" (czy jak to
się pisało), by drukarka drukowała zgodnie z wtłoczonym jej kodowaniem.

Oczywiście można też było napisać sterownik, który przechwytywał jakieś
przerwanie i w locie zamiast jednej literki wysyłał sekwencję drukującą
stworzony ad hoc układ kropek. To również opisywały instrukcje, nawet na
wczęśniejszych stronach -- i tym tłumaczę pomysły z pisaniem sterowników.

Kilka lat temu na jednej z grup zrobiła się dyskusja na ten temat. Brali
w niej udział również autorzy takich przemyślnych sterowników. Dopiero
po prawie czterdziestu latach dowiedzieli się, że ich robota była zbędna.
Jednak lepiej późno niż wcale, powiedziała babcia spóźniając się na pociąg
(może powinienem zrobić FUT na pl.misc.kolej, ale tam nie zaglądam).

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243482
Author: J.F
Date: Mon, 03 Apr 2023 14:19
48 lines
3847 bytes
On Mon, 3 Apr 2023 12:50:55 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan Adam napisał:
>>> Offtop się zrobił.
> Nie ma takiego offtopa, żeby nie dało się zrobić jeszcze większego.
>> polskie fonty opracował ksiądz Jan Pikul - standard xJP. Zresztą stworzył
>> też m.in. wiele sterowników pod drukarki - bo wtedy raczej nie było
>> polskich znaków w ROM drukarek.
> 
> Z tymi sterownikami do drukarek było tak, że na ogół nie były potrzebne.
> Nie było też potrzeby wymiany ROM, a taka usługa była często wciskana
> przez liczne firmy i firemki. Drukarki mozaikowe w trybie znakowym
> przeważnie działały tak, że w czasie inicjalizacji zawartość ROM była
> przepisywana do RAM, po to, by dało się tam modyfikować opisy każdego
> znaku. Jak to robić, jakimi poleceniami, było opisane w grubaśnej
> instrukcji obsługi, wtedy dołączanej do każdego egzemplarza drukarki.

Bywało czesto tak, że mogles zmodyfikować tylko kilka znaków, nie
wszystkie. 
No i trzeba to jakos wysłac. Wyłączasz drukarkę, bo sie papier zaciął, 
wychodz z programu, inicjuj innym programem, uruchamiaj edytor ...

> Wystarczyło więc ciąg dych poleceń zapisać w pliku, a potem zaraz po
> włączeniu drukarki robić zwykłe "copy mazovia.prn lpt1:" (czy jak to
> się pisało), by drukarka drukowała zgodnie z wtłoczonym jej kodowaniem.
> 
> Oczywiście można też było napisać sterownik, który przechwytywał jakieś
> przerwanie i w locie zamiast jednej literki wysyłał sekwencję drukującą
> stworzony ad hoc układ kropek. To również opisywały instrukcje, nawet na
> wczęśniejszych stronach -- i tym tłumaczę pomysły z pisaniem sterowników.

Ale to tez nie takie proste - bo grafika miała mniejszą rozdzielczosc
niz fonty, a przeciez mogles drukowac cos graficznie - musialby
analizowac co do drukarki leci i podmieniac lub nie.
A do dyspozycji mało miejsca w RAM.

I nie pamietam - programy drukowały przez BIOS, czy wkrotce tez
bezposrednio do portu, na przerwaniach w dodatku?

> Kilka lat temu na jednej z grup zrobiła się dyskusja na ten temat. Brali
> w niej udział również autorzy takich przemyślnych sterowników. Dopiero
> po prawie czterdziestu latach dowiedzieli się, że ich robota była zbędna.

podejrzewam, ze grubaśną ksiązke przeczytali, i wyszło im, ze trzeba
tak jak zrobili.
Potem byc moze przyszly nowsze drukarki, lepsze - i mozna było lepiej
zrobic, ale ich działało..

J.
Re: Ciekawe numery 2023
#243483
Author: Adam
Date: Mon, 03 Apr 2023 15:11
88 lines
5094 bytes
Dnia Mon, 3 Apr 2023 16:19:13 +0200, J.F napisał(a):

> On Mon, 3 Apr 2023 12:50:55 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
>> Pan Adam napisał:
>>>> Offtop się zrobił.
>> Nie ma takiego offtopa, żeby nie dało się zrobić jeszcze większego.
>>> polskie fonty opracował ksiądz Jan Pikul - standard xJP. Zresztą stworzył
>>> też m.in. wiele sterowników pod drukarki - bo wtedy raczej nie było
>>> polskich znaków w ROM drukarek.
>> 
>> Z tymi sterownikami do drukarek było tak, że na ogół nie były potrzebne.
>> Nie było też potrzeby wymiany ROM, a taka usługa była często wciskana
>> przez liczne firmy i firemki. Drukarki mozaikowe w trybie znakowym
>> przeważnie działały tak, że w czasie inicjalizacji zawartość ROM była
>> przepisywana do RAM, po to, by dało się tam modyfikować opisy każdego
>> znaku. Jak to robić, jakimi poleceniami, było opisane w grubaśnej
>> instrukcji obsługi, wtedy dołączanej do każdego egzemplarza drukarki.
> 
> Bywało czesto tak, że mogles zmodyfikować tylko kilka znaków, nie
> wszystkie. 
> No i trzeba to jakos wysłac. Wyłączasz drukarkę, bo sie papier zaciął, 
> wychodz z programu, inicjuj innym programem, uruchamiaj edytor ...

I po to były wymiany ROM w drukarkach, aby nie było właśnie tak, że
drukarka się przycięła, ktoś ją wyłączył i po ponownym włączeniu na
kolejnej drukowanej fakturze wychodzą krzaki.
Owszem, podmiany fontów można było roboć OIDP nawet i w Spectrum/Timex.

> 
>> Wystarczyło więc ciąg dych poleceń zapisać w pliku, a potem zaraz po
>> włączeniu drukarki robić zwykłe "copy mazovia.prn lpt1:" (czy jak to
>> się pisało), by drukarka drukowała zgodnie z wtłoczonym jej kodowaniem.

Bezpieczniek było: copy /b ...

>> 
>> Oczywiście można też było napisać sterownik, który przechwytywał jakieś
>> przerwanie i w locie zamiast jednej literki wysyłał sekwencję drukującą
>> stworzony ad hoc układ kropek. To również opisywały instrukcje, nawet na
>> wczęśniejszych stronach -- i tym tłumaczę pomysły z pisaniem sterowników.

W trybie graficznym. Bardzo powoli, bo najczęściej najpierw szedł tekst, a
potem powrót głowicy i dodruk graficzny. W niektórych drukarkach powrót
głowicy był gla każej graficznej litery, co mocno męczyło drukarkę i
tasiemkę oraz spowalniało wydruk.

> 
> Ale to tez nie takie proste - bo grafika miała mniejszą rozdzielczosc
> niz fonty, a przeciez mogles drukowac cos graficznie - musialby
> analizowac co do drukarki leci i podmieniac lub nie.
> A do dyspozycji mało miejsca w RAM.
> 
> I nie pamietam - programy drukowały przez BIOS, czy wkrotce tez
> bezposrednio do portu, na przerwaniach w dodatku?

DOS-owe najczęściej wprost do portu.
Na przerwaniach działało dosowe polecenie PRINT. Przez długi czas jedyne
zresztą polecenie, które prawidłowo działało na przerwaniach i emulowało
wielozadaniowość. A w zasadzie dwu-zadaniowość.

> 
>> Kilka lat temu na jednej z grup zrobiła się dyskusja na ten temat. Brali
>> w niej udział również autorzy takich przemyślnych sterowników. Dopiero
>> po prawie czterdziestu latach dowiedzieli się, że ich robota była zbędna.

Jakiś link?
Dlaczego "zbędna"?

> 
> podejrzewam, ze grubaśną ksiązke przeczytali, i wyszło im, ze trzeba
> tak jak zrobili.
> Potem byc moze przyszly nowsze drukarki, lepsze - i mozna było lepiej
> zrobic, ale ich działało..
> 

Przypominam: przełom lat 80/90 - brak polskich stron kodowych w drukarkach.
Można było drukować graficznie, ale to była katorga i dla urządzenia i dla
operatora.

Link:

https://www.ppa.pl/publicystyka/ks.-jan-pikul-luty-2007.html


-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: Ciekawe numery 2023
#243484
Author: J.F
Date: Mon, 03 Apr 2023 16:57
89 lines
5712 bytes
On Mon, 3 Apr 2023 17:11:55 +0200, Adam wrote:
> Dnia Mon, 3 Apr 2023 16:19:13 +0200, J.F napisał(a):
>> On Mon, 3 Apr 2023 12:50:55 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
>>> Pan Adam napisał:
>>>>> Offtop się zrobił.
>>> Nie ma takiego offtopa, żeby nie dało się zrobić jeszcze większego.
>>>> polskie fonty opracował ksiądz Jan Pikul - standard xJP. Zresztą stworzył
>>>> też m.in. wiele sterowników pod drukarki - bo wtedy raczej nie było
>>>> polskich znaków w ROM drukarek.
>>> 
>>> Z tymi sterownikami do drukarek było tak, że na ogół nie były potrzebne.
>>> Nie było też potrzeby wymiany ROM, a taka usługa była często wciskana
>>> przez liczne firmy i firemki. Drukarki mozaikowe w trybie znakowym
>>> przeważnie działały tak, że w czasie inicjalizacji zawartość ROM była
>>> przepisywana do RAM, po to, by dało się tam modyfikować opisy każdego
>>> znaku. Jak to robić, jakimi poleceniami, było opisane w grubaśnej
>>> instrukcji obsługi, wtedy dołączanej do każdego egzemplarza drukarki.
>> 
>> Bywało czesto tak, że mogles zmodyfikować tylko kilka znaków, nie
>> wszystkie. 
>> No i trzeba to jakos wysłac. Wyłączasz drukarkę, bo sie papier zaciął, 
>> wychodz z programu, inicjuj innym programem, uruchamiaj edytor ...
> 
> I po to były wymiany ROM w drukarkach, aby nie było właśnie tak, że
> drukarka się przycięła, ktoś ją wyłączył i po ponownym włączeniu na
> kolejnej drukowanej fakturze wychodzą krzaki.
> Owszem, podmiany fontów można było roboć OIDP nawet i w Spectrum/Timex.

Spectrum mial drukarke czysto programową i czysto graficzną.
Byc moze jakas druga wersja była mniej programowa, ale chyba nadal
graficzna.

>>> Wystarczyło więc ciąg dych poleceń zapisać w pliku, a potem zaraz po
>>> włączeniu drukarki robić zwykłe "copy mazovia.prn lpt1:" (czy jak to
>>> się pisało), by drukarka drukowała zgodnie z wtłoczonym jej kodowaniem.
> 
> Bezpieczniek było: copy /b ...

>>> Oczywiście można też było napisać sterownik, który przechwytywał jakieś
>>> przerwanie i w locie zamiast jednej literki wysyłał sekwencję drukującą
>>> stworzony ad hoc układ kropek. To również opisywały instrukcje, nawet na
>>> wczęśniejszych stronach -- i tym tłumaczę pomysły z pisaniem sterowników.
> 
> W trybie graficznym. Bardzo powoli, bo najczęściej najpierw szedł tekst, a
> potem powrót głowicy i dodruk graficzny. W niektórych drukarkach powrót
> głowicy był gla każej graficznej litery, co mocno męczyło drukarkę i
> tasiemkę oraz spowalniało wydruk.
> 
>> Ale to tez nie takie proste - bo grafika miała mniejszą rozdzielczosc
>> niz fonty, a przeciez mogles drukowac cos graficznie - musialby
>> analizowac co do drukarki leci i podmieniac lub nie.
>> A do dyspozycji mało miejsca w RAM.
>> 
>> I nie pamietam - programy drukowały przez BIOS, czy wkrotce tez
>> bezposrednio do portu, na przerwaniach w dodatku?
> 
> DOS-owe najczęściej wprost do portu.
> Na przerwaniach działało dosowe polecenie PRINT. Przez długi czas jedyne
> zresztą polecenie, które prawidłowo działało na przerwaniach i emulowało
> wielozadaniowość. A w zasadzie dwu-zadaniowość.

Nie pamietam - ale zazwyczaj drukowałeś z jakiegos edytora tekstu.
Tam mogło być coś wbudowane.

>>> Kilka lat temu na jednej z grup zrobiła się dyskusja na ten temat. Brali
>>> w niej udział również autorzy takich przemyślnych sterowników. Dopiero
>>> po prawie czterdziestu latach dowiedzieli się, że ich robota była zbędna.
> 
> Jakiś link?
> Dlaczego "zbędna"?
> 
>> 
>> podejrzewam, ze grubaśną ksiązke przeczytali, i wyszło im, ze trzeba
>> tak jak zrobili.
>> Potem byc moze przyszly nowsze drukarki, lepsze - i mozna było lepiej
>> zrobic, ale ich działało..
>> 
> Przypominam: przełom lat 80/90 - brak polskich stron kodowych w drukarkach.
> Można było drukować graficznie, ale to była katorga i dla urządzenia i dla
> operatora.

Nie tak bardzo - jak ChiWritera uzywałem.
Choc o  ile pamietam musiałem mu troche driver ulepszyc, zeby więcej
drukował tekstowo.

> Link:
> https://www.ppa.pl/publicystyka/ks.-jan-pikul-luty-2007.html

J.
Re: Ciekawe numery 2023
#243485
Author: Krzysztof Halasa
Date: Mon, 03 Apr 2023 21:45
10 lines
1936 bytes
"J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> Spectrum mial drukarke czysto programową i czysto graficzną.
> Byc moze jakas druga wersja była mniej programowa, ale chyba nadal
> graficzna.

Pamiętam że ZX Printer miał 1 igłę :-)
Rodzaj i wielkość papieru...
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Ciekawe numery 2023
#243486
Author: Tomasz Śląski
Date: Tue, 04 Apr 2023 14:59
12 lines
1868 bytes
W dniu 03.04.2023 o 18:57, J.F pisze:

> Nie tak bardzo - jak ChiWritera uzywałem.


Kiedyś miałem nawet taką stopkę na polipie:

ChiWriter byl bardzo fajnym edytorem tekstu - jak się na nim prace pisało,
to żadne animowane psy dupami nie szczekały.

-- 
Ślązak
Re: Ciekawe numery 2023
#243487
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 04 Apr 2023 16:20
16 lines
2355 bytes
Pan Tomasz Śląski napisał:

>> Nie tak bardzo - jak ChiWritera uzywałem.
>
> Kiedyś miałem nawet taką stopkę na polipie:
>
> ChiWriter byl bardzo fajnym edytorem tekstu - jak się na nim prace
> pisało, to żadne animowane psy dupami nie szczekały.

Był *naprawdę dobrym* -- tak stoi w tekstach źródłowych. Cytat ten
<slrn8auq75.3u9.Wieslaw.Ochminski@kot.privnet> pochodzi z jednego
z najdłuższych wątków Usenetu (z walnym udziałem Autora powyższego
oraz niżej podpisanego). O drukarkę LaserJet 4000N akurat chodziło.

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243488
Author: Grzexs
Date: Tue, 18 Apr 2023 17:03
27 lines
3208 bytes
>> ChiWriter byl bardzo fajnym edytorem tekstu - jak się na nim prace
>> pisało, to żadne animowane psy dupami nie szczekały.
> 
> Był *naprawdę dobrym* -- tak stoi w tekstach źródłowych. Cytat ten
> <slrn8auq75.3u9.Wieslaw.Ochminski@kot.privnet> pochodzi z jednego
> z najdłuższych wątków Usenetu (z walnym udziałem Autora powyższego
> oraz niżej podpisanego). O drukarkę LaserJet 4000N akurat chodziło.

Tak, ChiWriter był świetnym edytorem i można go było dostosować do 
każdej ówczesnej drukarki – czy miała polskie literki wbudowane, czy 
nie. Ale wymagało to grzebania w sterownikach – plikach ChiScript, a 
dokumentacji nie było.

Domyślnie edytor drukował w trybie tekstowym, a polskie literki 
dodrukowywał w grafice, co było i czasochłonne, i nie wyglądało 
najlepiej. W trybie graficznym wyglądało nieźle, ale trwało koszmarnie 
długo. Ja podówczas miałem Panasonica KX-P1180i, który to miał 4 
wbudowane fonty i nawet polskie znaki w mazovii. Udało mi się tak 
przekonstruować skrypt sterownika, że i na ekranie, i w druku owe cztery 
fonty miałem, z atrybutami (italic, bold, underline). Tylko czujnik 
końca papieru musiał być przyklejony taśmą, bo inaczej wszystko 
kaszaniło się.

Ech były piękne czasy! Pracę dyplomową w tym wydrukowałem nawet…

-- 
Grzexs
Re: Ciekawe numery 2023
#243489
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 19 Apr 2023 15:44
35 lines
3399 bytes
Pan Grzexs napisał:

>>> ChiWriter byl bardzo fajnym edytorem tekstu - jak się na nim prace
>>> pisało, to żadne animowane psy dupami nie szczekały.
>> 
>> Był *naprawdę dobrym* -- tak stoi w tekstach źródłowych. Cytat ten
>> <slrn8auq75.3u9.Wieslaw.Ochminski@kot.privnet> pochodzi z jednego
>> z najdłuższych wątków Usenetu (z walnym udziałem Autora powyższego
>> oraz niżej podpisanego). O drukarkę LaserJet 4000N akurat chodziło.
>
> Tak, ChiWriter był świetnym edytorem i można go było dostosować do 
> każdej ówczesnej drukarki - czy miała polskie literki wbudowane, czy 
> nie. Ale wymagało to grzebania w sterownikach - plikach ChiScript, a 
> dokumentacji nie było.
>
> Domyślnie edytor drukował w trybie tekstowym, a polskie literki 
> dodrukowywał w grafice, co było i czasochłonne, i nie wyglądało 
> najlepiej. W trybie graficznym wyglądało nieźle, ale trwało koszmarnie 
> długo. Ja podówczas miałem Panasonica KX-P1180i, który to miał 4 
> wbudowane fonty i nawet polskie znaki w mazovii. Udało mi się tak 
> przekonstruować skrypt sterownika, że i na ekranie, i w druku owe cztery 
> fonty miałem, z atrybutami (italic, bold, underline). Tylko czujnik 
> końca papieru musiał być przyklejony taśmą, bo inaczej wszystko 
> kaszaniło się.
>
> Ech były piękne czasy! Pracę dyplomową w tym wydrukowałem nawet...

Jan Bielecki wydrukował w tym kilkadziesiąt podręczników. Jeśli nie więcej.
Zdaje się, że nawet trafił z tym do Księgi Guinnessa. Drukował przeważnie
w trybie graficznym, więc tym bardziej docenić trzeba.

Jarek

-- 
Hello, Jan B.
Re: Ciekawe numery 2023
#243490
Author: Krzysztof Halasa
Date: Wed, 19 Apr 2023 19:55
19 lines
2776 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes:

> Jan Bielecki wydrukował w tym kilkadziesiąt podręczników. Jeśli nie więcej.
> Zdaje się, że nawet trafił z tym do Księgi Guinnessa. Drukował przeważnie
> w trybie graficznym, więc tym bardziej docenić trzeba.

Ja dostałem kiedyś książkę, polską edycję jakiegoś dzieła Petera
Nortona. Była wydrukowana na igłówce bez polskich znaków (tzn. bez
"ogonków"), a następnie ktoś ręcznie dopisał brakujące ogonki :-)
Tzn. oczywiście później zostało to jakoś powielone, nie dopisywał
w każdym egzemplarzu (to był produkt "komercyjny").

Przypuszczalnie to była druga połowa lat 80, ew. początek lat 90.
Co ciekawe, "ogonkator" wszystkie słowa "ladowanie" zamienił na
"lądowanie" zamiast sensownego "ładowanie".

"Lądowanie systemu operacyjnego" itp. :-)
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Ciekawe numery 2023
#243491
Author: Grzexs
Date: Wed, 19 Apr 2023 22:11
16 lines
2752 bytes
> Ja dostałem kiedyś książkę, polską edycję jakiegoś dzieła Petera
> Nortona. Była wydrukowana na igłówce bez polskich znaków (tzn. bez
> "ogonków"), a następnie ktoś ręcznie dopisał brakujące ogonki :-)
> Tzn. oczywiście później zostało to jakoś powielone, nie dopisywał
> w każdym egzemplarzu (to był produkt "komercyjny").

Kurde, ja to jeszcze gdzieś mam, ale nie pamiętam, czy ktoś dopisał ogonki.

A ja jeszcze usiłowałem używać edytora „Słowo”. Dostałem go chyba z 
drukarką i miał być z nią bardzo zintegrowany. To był dopiero kosmos – 
najpierw drukował tekst bez polskich znaczków, a potem dodrukowywał 
ogonki, kreski itd. Tak średnio to wyglądało, bo niedokładnie trafiał. 
ChiWriter był zdecydowanie lepszy.

-- 
Grzexs
Re: Ciekawe numery 2023
#243492
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 20 Apr 2023 10:07
30 lines
3524 bytes
Pan Grzexs napisał:

> A ja jeszcze usiłowałem używać edytora "Słowo". Dostałem go chyba z
> drukarką i miał być z nią bardzo zintegrowany. To był dopiero kosmos -
> najpierw drukował tekst bez polskich znaczków, a potem dodrukowywał
> ogonki, kreski itd. Tak średnio to wyglądało, bo niedokładnie trafiał. 
> ChiWriter był zdecydowanie lepszy.

Z krytyką trzeba ostrożnie. W trakcie jednej z ostatnich dyskusji
sentymentalno-historycznych objawił się miłośnik "Słowa", który uznał
je za szczytowe osiągnięcie polskiej myśli technicznej. Tylko pech (albo
jakiś spisek) sprawił, że nie przebiło się jako ogólnoświatowy standard.

Natomiast co do opisanej technologii kosmicznej, ma ona sens. Rozwiązanie
polegające na drukowaniu w jednym miejscu litery (np. "s") i apostrofu
jest starsze od komputerów, robiło się to już w maszynopisie. Drukarka
może cofnąć głowicę o jedna pozycję i zrobić podobnie. Ale taka szarpanina
pochłania czas i wprowadza sprzęt w trzęściączke poprzeczną, która być
może nie jest bez wpływu na trwaość. Lepiej i szybciej jest zrobić to
w dwóch osobnych przebiegach.

Bieda-drajwery z cofaniem głowicy wcale nie były rzadkościa i zasiedziały
się na długo. Pewnym zaskoczeniem dla mnie był któryś nowy model drukarki,
który mimo poleceń <BS> drukował wszystko bez zająknięcia w jednym
przebiegu. Po prostu miał pamięć *graficzną* obrazu jednego wiersza,
najpierw ją zapełniał, a potem puszczał w igły jakby to było grukowanie
*tekstowe*.

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243493
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 20 Apr 2023 10:32
30 lines
3628 bytes
Pan Grzexs napisał:

> A ja jeszcze usiłowałem używać edytora "Słowo". Dostałem go chyba z
> drukarką i miał być z nią bardzo zintegrowany. To był dopiero kosmos -
> najpierw drukował tekst bez polskich znaczków, a potem dodrukowywał
> ogonki, kreski itd. Tak średnio to wyglądało, bo niedokładnie trafiał. 
> ChiWriter był zdecydowanie lepszy.

Z krytyką trzeba ostrożnie. W trakcie jednej z ostatnich dyskusji
sentymentalno-historycznych objawił się miłośnik "Słowa", który uznał
je za szczytowe osiągnięcie polskiej myśli technicznej. Tylko pech (albo
jakiś spisek) sprawił, że nie przebiło się jako ogólnoświatowy standard.

Natomiast co do opisanej technologii kosmicznej, ma ona sens. Rozwiązanie
polegające na drukowaniu w jednym miejscu litery (np. "s") i apostrofu
jest starsze od komputerów, robiło się to już w maszynopisie. Drukarka
może cofnąć głowicę o jedna pozycję i zrobić podobnie. Ale taka szarpanina
pochłania czas i wprowadza sprzęt w trzęściączke poprzeczną, która być
może nie jest bez wpływu na trwaość. Lepiej i szybciej jest zrobić to
w dwóch osobnych przebiegach.

Bieda-drajwery z cofaniem głowicy wcale nie były rzadkościa i zasiedziały
się na długo. Pewnym zaskoczeniem dla mnie był któryś nowy model drukarki,
który mimo poleceń <BS> drukował wszystko bez zająknięcia w jednym
przebiegu. Po prostu miał pamięć *graficzną* obrazu jednego wiersza,
najpierw ją zapełniał, a potem puszczał w igły jakby to było drukowanie
*tekstowe*.

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243494
Author: Krzysztof Halasa
Date: Thu, 20 Apr 2023 15:45
20 lines
2901 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes:

> Bieda-drajwery z cofaniem głowicy wcale nie były rzadkościa i zasiedziały
> się na długo. Pewnym zaskoczeniem dla mnie był któryś nowy model drukarki,
> który mimo poleceń <BS> drukował wszystko bez zająknięcia w jednym
> przebiegu. Po prostu miał pamięć *graficzną* obrazu jednego wiersza,
> najpierw ją zapełniał, a potem puszczał w igły jakby to było drukowanie
> *tekstowe*.

Fajne też były te sprzęty, które zamiast monitora miały drukarkę. BS/DEL
z klawiatury działał tak, że drukował jakiś specjalny znak (hash albo
któryś slash?), i następnie "kasowaną" literę. Następny BS - następna
kasowana litera itd. Jeśli nacisnęliśmy coś innego, drukował się znów
ten specjalny znak i dalej normalnie :-) Widać było jakie litery
skasowaliśmy.

Wersja ulepszona cofała głowicę i drukowała w miejscu kasowanej litery
"X" (albo może jakiś czarny prostokąt, nie pamiętam).
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Ciekawe numery 2023
#243495
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 20 Apr 2023 16:27
22 lines
3159 bytes
Pan Krzysztof Halasa napisał:

> Fajne też były te sprzęty, które zamiast monitora miały drukarkę. BS/DEL
> z klawiatury działał tak, że drukował jakiś specjalny znak (hash albo
> któryś slash?), i następnie "kasowaną" literę. Następny BS - następna
> kasowana litera itd. Jeśli nacisnęliśmy coś innego, drukował się znów
> ten specjalny znak i dalej normalnie :-) Widać było jakie litery
> skasowaliśmy.

Jest stary usenetowy zwyczaj, by za pomocą literek oddawać ciąg swoich
myśli i pisać na przyład, że ktoś pierd^H^H^H^H^Hopowiada głupoty. Znak
Ctrl-H, czyli <BackSpace>, na terminalu (lub drukarce) oddawany jest
właśnie przez daszek poprzedzający literę. Ten zwyczaj nie wziłął się
znikąd. Przechowuję do dziś mail z początku lat 90 napisany praz osobę,
która użyła *bezpośrednio* uniksowego programu "mail". Przy każdej
pomyłce wciskała <BS>, co oczywiście kasowało literkę na jej teminalu,
ale w treści wiadomości zachowało się *wszystko*, co na^H^Hpisała!
Plik wyświetlony np. poleceniem "cat" też wygląda jak bez pomyłek.
Ale otwarty edytorem już nie.

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243496
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sat, 22 Apr 2023 22:52
35 lines
3583 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes:

> Jest stary usenetowy zwyczaj, by za pomocą literek oddawać ciąg swoich
> myśli i pisać na przyład, że ktoś pierd^H^H^H^H^Hopowiada głupoty. Znak
> Ctrl-H, czyli <BackSpace>, na terminalu (lub drukarce) oddawany jest
> właśnie przez daszek poprzedzający literę.

Normalnie drukarka i terminal ich nie wyświetlają w taki sposób. Dopiero
jakiś sprytny program (np. względnie nowy shell w trybie edycji linii)
może to zrobić, ale wysyłając dwa oddzielne znaki.

> Ten zwyczaj nie wziłął się
> znikąd. Przechowuję do dziś mail z początku lat 90 napisany praz osobę,
> która użyła *bezpośrednio* uniksowego programu "mail". Przy każdej
> pomyłce wciskała <BS>, co oczywiście kasowało literkę na jej teminalu,
> ale w treści wiadomości zachowało się *wszystko*, co na^H^Hpisała!

Widocznie terminal był źle ustawiony po stronie systemu (stty - w trybie
buforowania linii). System myślał, że ten BS (^H) to jest kolejna
litera do wyświetlenia, zapisywał ją i "wyświetlał", ale terminal (samo
urządzenie znakowe) rozumiało to jako kasowanie znaku. Normalna sprawa
i dzisiaj :-) Aczkolwiek user powinien się zorientować, że BS tylko
przesuwa kursor w lewo (normalnie potrzebna jest sekwencja '^H ^H') -
może opóźnienia w sieci (np. na łączu sztokholmskim) dały taki efekt.

Edytory używające termcapa lub (nowsze) terminfo nie powinny mieć takich
problemów (jeśli nazwa terminala jest właściwa).

> Plik wyświetlony np. poleceniem "cat" też wygląda jak bez pomyłek.
> Ale otwarty edytorem już nie.

Ano. Podobnie jest z sekwencjami np. ANSI czy innymi VT102. W DOSie
wymagało to niejakiego ANSI.SYS.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Ciekawe numery 2023
#243497
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 23 Apr 2023 14:04
45 lines
3944 bytes
Pan Krzysztof Halasa napisał:

>> Jest stary usenetowy zwyczaj, by za pomocą literek oddawać ciąg swoich
>> myśli i pisać na przyład, że ktoś pierd^H^H^H^H^Hopowiada głupoty. Znak
>> Ctrl-H, czyli <BackSpace>, na terminalu (lub drukarce) oddawany jest
>> właśnie przez daszek poprzedzający literę.
>
> Normalnie drukarka i terminal ich nie wyświetlają w taki sposób. Dopiero
> jakiś sprytny program (np. względnie nowy shell w trybie edycji linii)
> może to zrobić, ale wysyłając dwa oddzielne znaki.

Tym "sprytnym programem" jest na przykład edytor vi, mcedit albo pico
(a więc również program pocztowy pine).

>> Ten zwyczaj nie wziłął się znikąd. Przechowuję do dziś mail z początku
>> lat 90 napisany praz osobę, która użyła *bezpośrednio* uniksowego
>> programu "mail". Przy każdej pomyłce wciskała <BS>, co oczywiście
>> kasowało literkę na jej teminalu, ale w treści wiadomości zachowało
>> się *wszystko*, co na^H^Hpisała!
>
> Widocznie terminal był źle ustawiony po stronie systemu (stty - w
> trybie buforowania linii).

Jednak trzydzieści lat temu była to rzecz powszechna.

> może opóźnienia w sieci (np. na łączu sztokholmskim) dały taki efekt.

Ten mail akurat napisany w USA.

>> Plik wyświetlony np. poleceniem "cat" też wygląda jak bez pomyłek.
>> Ale otwarty edytorem już nie.
>
> Ano. Podobnie jest z sekwencjami np. ANSI czy innymi VT102. W DOSie
> wymagało to niejakiego ANSI.SYS.

ANSI to już w ogóle hi-tech. Któryś z formatów używanych do wyświatlania
unkiksowych podręczników systemowych (man) używa ciągów znaków takich jak
A^HAN^HNS^HSI^HI, czyli napis "ANSI", w którym każda litera pojawia się
dwa razy, drugi raz po znaku <BS>. Na drukarce daje to efekt "bold", bo
każdy znak drukowany jest dwa razy w tym samym miejscu. Ale zostało to
zaimplementowane również programach wyświetlających many na monitorze --
przy takiej sekwencji litery są jaśniejsze (albo siemniejsze).

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243498
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sun, 23 Apr 2023 21:29
62 lines
4722 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes:

>> Normalnie drukarka i terminal ich nie wyświetlają w taki sposób. Dopiero
>> jakiś sprytny program (np. względnie nowy shell w trybie edycji linii)
>> może to zrobić, ale wysyłając dwa oddzielne znaki.
>
> Tym "sprytnym programem" jest na przykład edytor vi, mcedit albo pico
> (a więc również program pocztowy pine).

Pewnie tak. Tzn. raczej vim, bo oryginalny vi w ogóle nie wiedział
o znakach sterujących, ani np. nie rozumiał kursorów, klawiszy BS, DEL
itp. Do poruszania się po tekście (i np. kasowania znaków i linii)
służyły "zwykłe" klawisze (np. "hjkl" i "x", "dd") w trybie komend
(czy jak go nazwać).

>> Widocznie terminal był źle ustawiony po stronie systemu (stty - w
>> trybie buforowania linii).
>
> Jednak trzydzieści lat temu była to rzecz powszechna.

No ba. Nie żeby to się zmieniło, zwłaszcza w przypadku pecetów, gdzie
jest wiele różnych emulatorów terminali, i wiele z nich można dodatkowo
różnie ustawiać.

>> może opóźnienia w sieci (np. na łączu sztokholmskim) dały taki efekt.
>
> Ten mail akurat napisany w USA.

Ale konsola też była w USA? Inną sprawą było to, że lagi to nie była
tylko nasza specjalność.

Alternatywnie musiało to podejrzanie wyglądać, bo normalnie jednak, jak
wciskamy BS, to znak jest kasowany (pojawia się spacja). Tu po prostu
kursor przesuwał się w lewo, ale znaku (znaków) nie kasował.

Dlatego pomyślałem o lagu, bo wtedy można to wpisać "w ciemno" i nowe
znaki (wpisane przez usera) przykryją stare, jak w końcu wszystko
dojdzie.

Oczywiście mógłby to być jakiś specjalny terminal, dla którego ^H
kasowało także znak - nie pamiętam, bym się z takim spotkał, ale to
niewiele znaczy.

> ANSI to już w ogóle hi-tech. Któryś z formatów używanych do wyświatlania
> unkiksowych podręczników systemowych (man) używa ciągów znaków takich jak
> A^HAN^HNS^HSI^HI, czyli napis "ANSI", w którym każda litera pojawia się
> dwa razy, drugi raz po znaku <BS>. Na drukarce daje to efekt "bold", bo
> każdy znak drukowany jest dwa razy w tym samym miejscu. Ale zostało to
> zaimplementowane również programach wyświetlających many na monitorze --
> przy takiej sekwencji litery są jaśniejsze (albo siemniejsze).

A tak, catman. Obecnie raczej się tego nie używa, ale 30+ lat temu
zapuszczenie nroffa na źródłowym manualu zajmowało dużo czasu i stąd
catman - kolejne obejrzenie tej samej strony mana korzystało już
z poprzednio przetworzonego pliku. Miało to jednak wady, z których
najgorszą było to, że tekst był zawsze wyświetlany (albo, co gorsza,
drukowany) w 80 kolumnach.

Niektóre pakiety przychodziły od razu z catmanowym manualem (zamiast
nroffowego) - raczej kiepskie rozwiązanie.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Ciekawe numery 2023
#243499
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 23 Apr 2023 22:04
33 lines
3285 bytes
Pan Krzysztof Halasa napisał:

>>> Widocznie terminal był źle ustawiony po stronie systemu (stty - w
>>> trybie buforowania linii).
>>
>> Jednak trzydzieści lat temu była to rzecz powszechna.
>
> No ba. Nie żeby to się zmieniło, zwłaszcza w przypadku pecetów, gdzie
> jest wiele różnych emulatorów terminali, i wiele z nich można dodatkowo
> różnie ustawiać.

To był przypadek Apple, czyli beznadziejny. Był jeden terminal, którego
nie dało się ustawić, bo już we fabryce został ustawiny najlepiej, jak
się dało. Oni tam zawsze wiedzą najlepiej.

>>> może opóźnienia w sieci (np. na łączu sztokholmskim) dały taki efekt.
>>
>> Ten mail akurat napisany w USA.
>
> Ale konsola też była w USA? Inną sprawą było to, że lagi to nie była
> tylko nasza specjalność.

Wszystko było w USA. Stamtąd dostałem mail. Trzeba pamiętać, że na początku
lat '90 nie było nawet WWW. Dzisiaj każdy by uznał, że "nie było internetu".
Ale był. W Ameryce to nawet prężnie się rozwijał -- ludzie słali maile.
Tyle że nikt nie myślał o tym, by komputer na biurku miał jakieś TCP/IP,
czy inną sieć. Do tego interneta ludzie dostawali się po lini szeregowej.
Coś jakby telefon, ale przeważnie nie dzwoniony.

Jarek

-- 
A taki był ładny, amerykański.
Re: Ciekawe numery 2023
#243500
Author: Krzysztof Halasa
Date: Mon, 24 Apr 2023 14:08
29 lines
3627 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes:

> Wszystko było w USA. Stamtąd dostałem mail. Trzeba pamiętać, że na początku
> lat '90 nie było nawet WWW. Dzisiaj każdy by uznał, że "nie było internetu".
> Ale był. W Ameryce to nawet prężnie się rozwijał -- ludzie słali maile.
> Tyle że nikt nie myślał o tym, by komputer na biurku miał jakieś TCP/IP,
> czy inną sieć. Do tego interneta ludzie dostawali się po lini szeregowej.
> Coś jakby telefon, ale przeważnie nie dzwoniony.

Tak w ogóle to na początku lat 90 w Polsce też ludzie słali maile,
chociaż najpierw lepszą dostępnością cieszył się Bitnet (przynajmniej
tu, ze względu na PLEARN - dostęp do Internetu był na początku tylko
pośredni, przez różne mail gatewaye, także trickle itp). I podobnie
dostęp był zwykle szeregowy, no bo co można było postawić na parze
przewodów od TPSA (szczęśliwcy mieli dwie pary).

Co ciekawe, w tamtych czasach - tak na "czuja" - Internet w Polsce
rozwijał się znacznie szybciej niż w sąsiednich (całych) Niemczech.
Fakt, na początku to były linie typu 9600 bps async (chociaż np. PW
miała IIRC 64 kbps), ale sąsiedzi nie mieli nawet tego (za to mieli dużo
więcej komercyjnych usług komutowanych, w tym dość dużą sieć ISDN).
Druga fala rozwoju przyszła w 1996(?) roku, wraz z 0202122 - wtedy
naprawdę dużo ludzi zaczęło z tego korzystać (to był raczej ewenement).
Z kolei zasadniczą regresją był naskowy cennik (IIRC do 1,6 zł / MB -
nawet, jeśli .edu płaciły tylko 7% VAT), na szczęście nie trwało to
bardzo długo i pojawiła się (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi)
konkurencja w postaci TPSA.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Ciekawe numery 2023
#243501
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 24 Apr 2023 19:02
27 lines
3196 bytes
Pan Krzysztof Halasa napisał:

>> Wszystko było w USA. Stamtąd dostałem mail. Trzeba pamiętać, że na
>> początku lat '90 nie było nawet WWW. Dzisiaj każdy by uznał, że "nie
>> było internetu". Ale był. W Ameryce to nawet prężnie się rozwijał --
>> ludzie słali maile. Tyle że nikt nie myślał o tym, by komputer na
>> biurku miał jakieś TCP/IP, czy inną sieć. Do tego interneta ludzie
>> dostawali się po lini szeregowej. Coś jakby telefon, ale przeważnie
>> nie dzwoniony.
>
> Tak w ogóle to na początku lat 90 w Polsce też ludzie słali maile,
> chociaż najpierw lepszą dostępnością cieszył się Bitnet (przynajmniej
> tu, ze względu na PLEARN - dostęp do Internetu był na początku tylko
> pośredni, przez różne mail gatewaye, także trickle itp).

Sam żem tak zaczynał. W zasadzie od pierwszych dni tego Bitnetu.

> Co ciekawe, w tamtych czasach - tak na "czuja" - Internet w Polsce
> rozwijał się znacznie szybciej niż w sąsiednich (całych) Niemczech.

W Niemczech jeszcze w latach 90 Poczta była właścicielem każdego aparatu
telefonicznego (u nas zniesiono to za wczesnego Gierka), a nie tylko
drutów i gniazdek. Słabe podstawy do korzystania z Internetu w domu.
Chyba żeby modemem akustycznym.

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243502
Author: Krzysztof Halasa
Date: Tue, 25 Apr 2023 20:52
14 lines
2454 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes:

> W Niemczech jeszcze w latach 90 Poczta była właścicielem każdego aparatu
> telefonicznego (u nas zniesiono to za wczesnego Gierka), a nie tylko
> drutów i gniazdek. Słabe podstawy do korzystania z Internetu w domu.
> Chyba żeby modemem akustycznym.

300 bps... no nie wiem.
U nas także nie wolno było podpinać niczego do gniazdka telefonicznego
bez specjalnej zgody (później zgłoszenia), ale kto by się takimi
szczegółami przejmował (zwłaszcza ci, którzy podpinali linię do
kaloryfera). Niemcy pewnie przejmują się bardziej, Ordnung muss sein.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Ciekawe numery 2023
#243503
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 25 Apr 2023 21:47
24 lines
2948 bytes
Pan Krzysztof Halasa napisał:

>> W Niemczech jeszcze w latach 90 Poczta była właścicielem każdego aparatu
>> telefonicznego (u nas zniesiono to za wczesnego Gierka), a nie tylko
>> drutów i gniazdek. Słabe podstawy do korzystania z Internetu w domu.
>> Chyba żeby modemem akustycznym.
>
> 300 bps... no nie wiem.

Był film taki, "Gry wojenne" bodajże. Jak się jeden małolat czymś takim
wdzwonił do centrum dowodzenia Pentagonu i o mało co nie wysłał rakiet na
Związek Radziecki. Cały czas myśląc, że się włamał do jakieś gry on-line.

> U nas także nie wolno było podpinać niczego do gniazdka telefonicznego
> bez specjalnej zgody (później zgłoszenia), ale kto by się takimi
> szczegółami przejmował (zwłaszcza ci, którzy podpinali linię do
> kaloryfera). Niemcy pewnie przejmują się bardziej, Ordnung muss sein.

Kolega ze szkoły, jak był na wakacjach w NRD i mieszkał u znajomych
Niemców, wywiesił na klatce schodowej kartkę, że z powodu awarii winda
wozi tylko po jednej osobie. No i ustawiły się kolejki.

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243504
Author: J.F
Date: Thu, 27 Apr 2023 15:30
30 lines
3211 bytes
On Tue, 25 Apr 2023 23:47:52 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan Krzysztof Halasa napisał:
>>> W Niemczech jeszcze w latach 90 Poczta była właścicielem każdego aparatu
>>> telefonicznego (u nas zniesiono to za wczesnego Gierka), a nie tylko
>>> drutów i gniazdek. Słabe podstawy do korzystania z Internetu w domu.
>>> Chyba żeby modemem akustycznym.
>>
>> 300 bps... no nie wiem.
> 
> Był film taki, "Gry wojenne" bodajże. Jak się jeden małolat czymś takim
> wdzwonił do centrum dowodzenia Pentagonu i o mało co nie wysłał rakiet na
> Związek Radziecki. Cały czas myśląc, że się włamał do jakieś gry on-line.
> 
>> U nas także nie wolno było podpinać niczego do gniazdka telefonicznego
>> bez specjalnej zgody (później zgłoszenia), ale kto by się takimi
>> szczegółami przejmował (zwłaszcza ci, którzy podpinali linię do
>> kaloryfera). Niemcy pewnie przejmują się bardziej, Ordnung muss sein.
> 
> Kolega ze szkoły, jak był na wakacjach w NRD i mieszkał u znajomych
> Niemców, wywiesił na klatce schodowej kartkę, że z powodu awarii winda
> wozi tylko po jednej osobie. No i ustawiły się kolejki.

Jajcarz ... czy karne społeczeństwo?

Bo w sumie awaria mogła sie zdarzyc, i zakaz mógl być słuszny ...
ciekawe, jakby to w Polsce zadziałało.
Kto moze sprawdzic, bo ja nie mam cierpliwosci ani stosownej kamery
:-)

J.
Re: Ciekawe numery 2023
#243505
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 27 Apr 2023 20:30
12 lines
2277 bytes
Pan J.F napisał:

>> Kolega ze szkoły, jak był na wakacjach w NRD i mieszkał u znajomych
>> Niemców, wywiesił na klatce schodowej kartkę, że z powodu awarii winda
>> wozi tylko po jednej osobie. No i ustawiły się kolejki.
>
> Jajcarz ... czy karne społeczeństwo?

Społeczeństwo wprost wymarzone dla jajcarzy!

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243506
Author: J.F
Date: Thu, 27 Apr 2023 21:04
13 lines
2284 bytes
On Thu, 27 Apr 2023 22:30:32 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
>>> Kolega ze szkoły, jak był na wakacjach w NRD i mieszkał u znajomych
>>> Niemców, wywiesił na klatce schodowej kartkę, że z powodu awarii winda
>>> wozi tylko po jednej osobie. No i ustawiły się kolejki.
>>
>> Jajcarz ... czy karne społeczeństwo?
> 
> Społeczeństwo wprost wymarzone dla jajcarzy!

No, ciekaw jestem jakby to dzis wypadło ... w róznych krajach.

J.
Re: Ciekawe numery 2023
#243507
Author: J.F
Date: Fri, 28 Apr 2023 15:18
21 lines
2609 bytes
On Thu, 27 Apr 2023 22:30:32 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
>>> Kolega ze szkoły, jak był na wakacjach w NRD i mieszkał u znajomych
>>> Niemców, wywiesił na klatce schodowej kartkę, że z powodu awarii winda
>>> wozi tylko po jednej osobie. No i ustawiły się kolejki.
>>
>> Jajcarz ... czy karne społeczeństwo?
> 
> Społeczeństwo wprost wymarzone dla jajcarzy!

No ale ciekaw jestem, jakby to w innych krajach wyszlo.

Fakt - widzialem w latach 80-tych scenke w DDR, jak ktos (Polak
zreszta) wsiadl do tramwaju przez srodkowe drzwi, motorniczy to
zauważyl, wysiadl, poszedl i powiedzial, ze osoba która wsiadla musi
wyjsc. Bo wsiada sie przez przednie drzwi.

Kiedys to moze bylo uzasadnione, gdy przy przednich konduktor kasowal
za bilety, ale oni juz mieli normalnie - kasowniki i bilety w kiosku.

J.
Re: Ciekawe numery 2023
#243508
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Fri, 28 Apr 2023 15:43
34 lines
3344 bytes
Pan J.F napisał:

>>>> Kolega ze szkoły, jak był na wakacjach w NRD i mieszkał
>>>> u znajomych Niemców, wywiesił na klatce schodowej kartkę,
>>>> że z powodu awarii winda wozi tylko po jednej osobie.
>>>> No i ustawiły się kolejki.
>>>
>>> Jajcarz ... czy karne społeczeństwo?
>> 
>> Społeczeństwo wprost wymarzone dla jajcarzy!
>
> No ale ciekaw jestem, jakby to w innych krajach wyszlo.
>
> Fakt - widzialem w latach 80-tych scenke w DDR, jak ktos (Polak
> zreszta) wsiadl do tramwaju przez srodkowe drzwi, motorniczy to
> zauważyl, wysiadl, poszedl i powiedzial, ze osoba która wsiadla
> musi wyjsc. Bo wsiada sie przez przednie drzwi.
>
> Kiedys to moze bylo uzasadnione, gdy przy przednich konduktor
> kasowal za bilety, ale oni juz mieli normalnie - kasowniki
> i bilety w kiosku.

Może zależeć naswet od miasta. W Warszawie krzyczeli, że przednie
drzwi sa tylko do wychodzenia. Konduktor miał taki fajny wysoki
stołek w środku tramwaju czy autobusu. Jak juz konduktorów nie
było, stołki jeszcze długo zostały.

Jarek

-- 
Niebieskie tramwaje po szynach mkną | Są w całej Polsce od gór aż do morza
Wrocławskie tramwaje                | Jako te chabry pośród łanów zboża
Niebieskie mundury któż nosi to     | Czterdzieści lat z hakiem a jeszcze lat sto
Poznajesz poznaję                   | Niech żyje niech żyje MO
Re: Ciekawe numery 2023
#243509
Author: Grzexs
Date: Wed, 03 May 2023 18:28
10 lines
2423 bytes
> Może zależeć naswet od miasta. W Warszawie krzyczeli, że przednie
> drzwi sa tylko do wychodzenia. Konduktor miał taki fajny wysoki
> stołek w środku tramwaju czy autobusu. Jak juz konduktorów nie
> było, stołki jeszcze długo zostały.

Wcale nie w środku, tylko w okolicach tylnych drzwi, właściwie to tuż 
przy nich. Przynajmniej tak w „ogórkach” było.

-- 
Grzexs
Re: Ciekawe numery 2023
#243510
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 03 May 2023 20:05
16 lines
2307 bytes
Pan Grzexs napisał:

>> Może zależeć naswet od miasta. W Warszawie krzyczeli, że przednie
>> drzwi sa tylko do wychodzenia. Konduktor miał taki fajny wysoki
>> stołek w środku tramwaju czy autobusu. Jak juz konduktorów nie
>> było, stołki jeszcze długo zostały.
>
> Wcale nie w środku, tylko w okolicach tylnych drzwi, właściwie to
> tuż przy nich. Przynajmniej tak w "ogórkach" było.

W sumie racja -- ogórek przednie drzwi miał w okolicach środka, a za
nimi były już tylne, całkiem z tyłu. To przed nimi zasiadał konduktor.
Ale w ogórku przegubowym te tylne stawały się to środkowymi drzwiami.

-- 
Jarek
Re: Ciekawe numery 2023
#243511
Author: J.F
Date: Wed, 03 May 2023 22:17
40 lines
3503 bytes
On Wed, 3 May 2023 22:05:05 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan Grzexs napisał:
>>> Może zależeć naswet od miasta. W Warszawie krzyczeli, że przednie
>>> drzwi sa tylko do wychodzenia. Konduktor miał taki fajny wysoki
>>> stołek w środku tramwaju czy autobusu. Jak juz konduktorów nie
>>> było, stołki jeszcze długo zostały.
>>
>> Wcale nie w środku, tylko w okolicach tylnych drzwi, właściwie to
>> tuż przy nich. Przynajmniej tak w "ogórkach" było.
> 
> W sumie racja -- ogórek przednie drzwi miał w okolicach środka, a za
> nimi były już tylne, całkiem z tyłu. To przed nimi zasiadał konduktor.
> Ale w ogórku przegubowym te tylne stawały się to środkowymi drzwiami.

Tak, w autobusach miejskich konduktor mial swoje miejsce z tyłu.
W tramwajach, jesli mi sie nie pomylilo z autobusami, to juz za moich
czasow konduktorów niere bylo. Byli za to (Wroclaw) takie fajne
automaty z biletami, ktorych dzis nie moge odszukac w internecie.

O - jakis taki
https://goout.net/pl/muzeum-komunikacji-miejskiej-mpk-poznan/vzrbnb/

ta szara skrzynka miedzy krzeslami.



A potem nastapila zmiana i konduktorów zlikwidowano. Wiec trzeba bylo
wchodzic przednimi drzwiami, przy kierowcy.

Kiedys ktos Hong-Kong chwalil - biletów juz nie ma, sa karty.
Ale karte trzeba przytknac do czytnika, z przodu, na oczach kierowcy.

Google twierdzi, ze w okolicach 2008 pomysl zakwitl i w Polsce
https://www.wpk.katowice.pl/972.html
https://przelom.pl/5655-do-autobusu-wejdziesz-tylko-przednimi-drzwiami.html

I reaktywacja
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/eksperyment-z-wsiadaniem-przednimi-drzwiami-do-kosza_42394.html

J.
Page 1 of 5 • 222 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads