Thread View: pl.misc.elektronika
129 messages
129 total messages
Page 1 of 3
Started by J.F
Wed, 13 Aug 2025 16:11
Page 1 of 3 • 129 total messages
RF-Harvester
Author: J.F
Date: Wed, 13 Aug 2025 16:11
Date: Wed, 13 Aug 2025 16:11
14 lines
1195 bytes
1195 bytes
Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE Działa na 920MHz. Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać. Te wszystkie komórki, "diabelskie" 5G, wifi wszędzie, BT .. A może się nie da, bo komórka to na jakiś fW potrafi odbierać ... J.
Re: RF-Harvester
Author: Michał Baszyński
Date: Tue, 14 Oct 2025 20:16
Date: Tue, 14 Oct 2025 20:16
22 lines
1647 bytes
1647 bytes
W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze: > Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów > > https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE > > Działa na 920MHz. > > Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać. > > Te wszystkie komórki, "diabelskie" 5G, wifi wszędzie, BT .. > > A może się nie da, bo komórka to na jakiś fW potrafi odbierać ... w porywach pojedyncze mikrowaty da się. Kiedyś na 300 metrach od BTS-a na 950 MHz przy użyciu anteny double-biquad udało mi się zasilić modulik z MSP430, paroma czunikami i LCD segmentowym. Ale zabawy z tym trochę było. -- Pozdr. Michał
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Tue, 14 Oct 2025 22:30
Date: Tue, 14 Oct 2025 22:30
26 lines
2391 bytes
2391 bytes
W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze: > Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów > > https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE > > Działa na 920MHz. > > Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać. > Niewiele, niedawno gadałem z AI na ten temat w oparciu średniowieczny projekt Tesli do odbioru energii promienistej. Mając kilka tysięcy odbiorników/równolegle, możesz wyciągnąć kilka watów :) Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie hałasu, drgań/cokolwiek bo są od tego dedykowane układy. Bije to wszystko zwykły panel PV+akumulator...oczywiście trzeba mieć dostęp do słońca :) Free energy w zasięgu ręki, co niewielu zwolenników perpetum mobile zauważa :) Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. W Internetach sporo replik, które to potwierdzają a AI nie potrafi tego jednak wyjaśnić jednoznacznie, obojętnie jak to odpytujesz. Na YT jest nawet specjalny kanał, gdzie ktoś się uparł i drążył i potwierdził SEG. Niestety brak jest happy endu, bo projekt został zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę. -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Tue, 14 Oct 2025 22:41
Date: Tue, 14 Oct 2025 22:41
17 lines
1803 bytes
1803 bytes
W dniu 15.10.2025 o 00:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze: > Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. > W Internetach sporo replik, które to potwierdzają a AI nie potrafi tego > jednak wyjaśnić jednoznacznie, obojętnie jak to odpytujesz. > Na YT jest nawet specjalny kanał, gdzie ktoś się uparł i drążył i > potwierdził SEG. Niestety brak jest happy endu, bo projekt został > zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę. > Link https://g.co/gemini/share/ccdffeefa54a jak chcesz, to se podyskutuj. Mogę podać linka do YT otu: https://youtu.be/2pDu7Q9o9NM + cały kanał tego gościa. -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: J.F
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:01
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:01
26 lines
1824 bytes
1824 bytes
On Tue, 14 Oct 2025 22:16:13 +0200, Michał Baszyński wrote: > W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze: >> Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów >> >> https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE >> >> Działa na 920MHz. >> >> Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać. >> >> Te wszystkie komórki, "diabelskie" 5G, wifi wszędzie, BT .. >> >> A może się nie da, bo komórka to na jakiś fW potrafi odbierać ... > > w porywach pojedyncze mikrowaty da się. Taa, od strony nadajników wygląda mocno, a telefon mi pokazuje siłe sygnału w femtowatach :-( > Kiedyś na 300 metrach od BTS-a na 950 MHz przy użyciu anteny > double-biquad udało mi się zasilić modulik z MSP430, paroma czunikami i > LCD segmentowym. Ale zabawy z tym trochę było. A ta naklejka powyżej ... ciekawe, jaka moc nadajnika. J.
Re: RF-Harvester
Author: io
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:24
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:24
17 lines
1731 bytes
1731 bytes
W dniu 15.10.2025 o 00:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze: > W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze: >> Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów >> >> https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE >> >> Działa na 920MHz. >> >> Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać. >> > Niewiele, niedawno gadałem z AI na ten temat w oparciu średniowieczny > projekt Tesli do odbioru energii promienistej. Mając kilka tysięcy > odbiorników/równolegle, możesz wyciągnąć kilka watów :) > Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie > hałasu, drgań/cokolwiek bo są od tego dedykowane układy. ... Chyba 'do tego', cieciu :-)
Re: RF-Harvester
Author: J.F
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:37
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:37
34 lines
2185 bytes
2185 bytes
On Wed, 15 Oct 2025 00:30:48 +0200, ʅǝxᴉꓒ®í ¼í·µí ¼í·± wrote: > W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze: >> Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów >> >> https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE >> >> Działa na 920MHz. >> >> Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać. >> > Niewiele, niedawno gadałem z AI na ten temat w oparciu średniowieczny > projekt Tesli do odbioru energii promienistej. Mając kilka tysięcy > odbiorników/równolegle, możesz wyciągnąć kilka watów :) Co jest swoją drogą ciekawe - nadajników kilka , a odbiorników trzeba tysiące ... > Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie > hałasu, drgań/cokolwiek bo są od tego dedykowane układy. Bije to > wszystko zwykły panel PV+akumulator...oczywiście trzeba mieć dostęp do > słońca :) Tak a propos - jest jeden przykład działający (perpetuum mobile ?). Zegary Atmos https://en.wikipedia.org/wiki/Atmos_clock działają dzięki zmianom temperatury i cisnienia atmosferycznego. Tylko z tego prąd wyciągnąc? Magnesik i ceweczkę dodac? Jakos głupio, ale może zadziała :-). prądniczkę kręcic? To się chyba nie uda ... J.
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Wed, 15 Oct 2025 13:11
Date: Wed, 15 Oct 2025 13:11
26 lines
2176 bytes
2176 bytes
On 15/10/2025 00:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: > Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie > hałasu, drgań/cokolwiek Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu wyrżniemy łbem o ekwiwalent termodynamiki. > słońca :) Free energy w zasięgu ręki, co niewielu zwolenników perpetum > mobile zauważa :) Niezmiennie, od tysiącleci :) > Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. > W Internetach sporo replik, które to potwierdzają Zacznijmy się interesować, kiedy pojawi się peer review. W internecie są hidusi w klapkach wynajdujący silnik napędzany prądnicą napędzaną tym silnikiem i też jest sporo replik, wszystkie działają znakomicie. W internecie. > zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę. To jak u Szumiły. Jego generator HMPP został odsatwiony na półkę w momencie, kiedy był już o pojednycze procenty od nadwyżki energetycznej i wystarczyło tylko porządnie wyregulować. No co za pech.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Wed, 15 Oct 2025 16:48
Date: Wed, 15 Oct 2025 16:48
31 lines
2374 bytes
2374 bytes
W dniu 15.10.2025 o 15:11, heby pisze: >> Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie >> hałasu, drgań/cokolwiek > > Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego > zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i > spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu wyrżniemy > łbem o ekwiwalent termodynamiki. Byś się zdziwił ile tego już działa https://www.aldinc.com/ald_energyharvesting.php Tu masz też opisy https://elektronikab2b.pl/technika/2345-zaskakujace-sposoby-pozyskiwania-energii >> Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. W Internetach >> sporo replik, które to potwierdzają >> zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę. > To jak u Szumiły. Jego generator HMPP został odsatwiony na półkę w > momencie, kiedy był już o pojednycze procenty od nadwyżki energetycznej > i wystarczyło tylko porządnie wyregulować. No co za pech. > Akurat nie, bo nikt tam nie wyjaśnił zjawiska schładzania czy utraty wagi ale eksperyment to potwierdził.Sądzę że dasz radę to wyjaśnić. Linka podałem. -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Wed, 15 Oct 2025 18:17
Date: Wed, 15 Oct 2025 18:17
56 lines
3764 bytes
3764 bytes
On 15/10/2025 18:48, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: >> Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego >> zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i >> spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu >> wyrżniemy łbem o ekwiwalent termodynamiki. > Byś się zdziwił ile tego już działa > https://www.aldinc.com/ald_energyharvesting.php Jak zacznie działąć więcej to mi radio przestanie grać, tak będą te fale radiowe wysysać! > Tu masz też opisy > https://elektronikab2b.pl/technika/2345-zaskakujace-sposoby- > pozyskiwania-energii Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032 wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na parę lat. Nie widzę zastosowań. Szczególnie "Główną częścią plecaka jest niesiona przez piechura sztywna rama, w której na sprężynach jest zamocowany właściwy pojemnik [...] 7W. Te 7W nie jest za darmo, masa plecaka rośnie z powodu skomplikowanych elementów mechnicznych. Więcej wygeneruje pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy. Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie. Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena? >>> zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę. >> To jak u Szumiły. Jego generator HMPP został odsatwiony na półkę w >> momencie, kiedy był już o pojednycze procenty od nadwyżki >> energetycznej i wystarczyło tylko porządnie wyregulować. No co za pech. > Akurat nie, bo nikt tam nie wyjaśnił zjawiska schładzania czy utraty > wagi ale eksperyment to potwierdził.Sądzę że dasz radę to wyjaśnić. Wyjaśnianie rozpoczynamy od peer review. Nie wcześniej. Z tych samych powodów nie czuję się zobligowany do wyjaśniania aerodynamiki wróżki zębuszki, czekam najpierw na porządną publikację opisującą geometrię wróżek podpartą dowodami i pomiarami, gdzie opisana metodyka nie budzi wątpliwości. Masz link do jakiejś publikacji? Bo ja mam "publikacje": * https://www.rexresearch.com/roschin2/roschgod.htm (wyjaśnienie z kwantowym eterem, ale nie wiadomo czego wyjaśnienie) * https://www.sciepub.com/reference/352616 (brak peer review, treść nieznana, sądząc po abstrakcie raczej coś z okolicy "cała fizyka jest bez sensu, tu jest lepsza") * https://www.rexresearch.com/searl/searl2.htm (opis doświadczeń, zero wniosków i wyjaśnień) Nie mam siły grzebać dalej. Wszystkie "publikacje" z okolic tego efektu wyglądają jak tekstowa wersja hidusa w klapkach.
Re: RF-Harvester
Author: J.F
Date: Wed, 15 Oct 2025 18:23
Date: Wed, 15 Oct 2025 18:23
46 lines
2865 bytes
2865 bytes
On Wed, 15 Oct 2025 20:17:31 +0200, heby wrote: > On 15/10/2025 18:48, ʅǝxᴉꓒ®í ¼í·µí ¼í·± wrote: >>> Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego >>> zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i >>> spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu >>> wyrżniemy łbem o ekwiwalent termodynamiki. >> Byś się zdziwił ile tego już działa >> https://www.aldinc.com/ald_energyharvesting.php > > Jak zacznie działąć więcej to mi radio przestanie grać, tak będą te fale > radiowe wysysać! > > > Tu masz też opisy > > https://elektronikab2b.pl/technika/2345-zaskakujace-sposoby- > > pozyskiwania-energii > > Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym > generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032 > wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na > parę lat. Wymiana upierdliwa lekko .. > > Nie widzę zastosowań. Szczególnie "Główną częścią plecaka jest niesiona > przez piechura sztywna rama, w której na sprężynach jest zamocowany > właściwy pojemnik [...] 7W. Te 7W nie jest za darmo, masa plecaka rośnie > z powodu skomplikowanych elementów mechnicznych. No i te 7W jest z nóg piechura. Ciekawe, jakie jest odczucie ... nieamortyzowany plecak to też nic przyjemnego ... > Więcej wygeneruje > pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy. Tak, o ile będzie odpowiednia pogoda i kierunek. No i o ile się te panele nie połamią w pierwszym dniu. > Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie. No ale powerbank: -swoje waży, masa plecaka rośnie :-P -na długo starczy? na 1 dzien pewnie tak ... chcemy dłużej? J.
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Wed, 15 Oct 2025 19:08
Date: Wed, 15 Oct 2025 19:08
48 lines
3491 bytes
3491 bytes
On 15/10/2025 20:23, J.F wrote: >> Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym >> generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032 >> wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na >> parę lat. > Wymiana upierdliwa lekko .. Jesli czujnik jest zamontowany gdzieś w środku puszczy to się zgadzam, może być lekko kłopotliwe, ale wtedy pomaga malutki panelik foto. Jak głeboko w jaskini to i tak nie może być radiowy. Jak w maszcie, to prąd pod ręką. Jak w bucie, to i tak wyrzucisz buty zanm bateria sie skończy. W zasadzie cieżko znaleźć miejsce gdzie miałby sens taki czujnik i nie było albo słońca, albo prądu, albo przynajmniej technika wymieniającego raz na kilka lat baterię. Wyjdzie z tego jakiś corner case. >> Więcej wygeneruje >> pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy. > Tak, o ile będzie odpowiednia pogoda i kierunek. Nie, paneli może być za dużo. Te elastyczne są kipeskie, ale masz mozliwośc teoretyczną, pokrycia nimi całości. Gdzieś widziałem takie, które można wyprodukować w dowlnym kształcie, a więc równiez w kształcie dowolnego boku plecaka. Jak masz 30W w pełnym słońcu, to masz 5W w lesie. > No i o ile się te panele nie połamią w pierwszym dniu. Te elastycznie nie są aż tak łamliwe. Miałem to w ręku, spokojnie by się nadało. Jak podzielisz cele na mniejsze, to będzie bardziej elastyczne. Może nawet do stanu, kiedy da się tym zastapić powłoki zewnętrzne plecaka. Gdzieś już czytałem o tkaninach fotowoltaicznych, ale nie wiem co się z tym konceptem stało. >> Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie. > No ale powerbank: > -swoje waży, masa plecaka rośnie :-P a) pozwoli na rozpalenie ognia b) pozwoli na zgromadzenie energii z paneli w dzień c) nada się do awaryjego podgrzania wody w termosie d) nada się do doładowania radia jak złamiesz nogę > -na długo starczy? na 1 dzien pewnie tak ... chcemy dłużej? Mamy od tego panele. Powerbank ma gromadzić nadwyżki energii nawet, jeśli odpoczywasz. W rozwiązaniu z prądnicą na sprężynie, trzeba by biegać z plecakiem, żeby coś naładować. To niespecjalnie wygodne ze złamaną nogą.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Wed, 15 Oct 2025 20:47
Date: Wed, 15 Oct 2025 20:47
67 lines
4457 bytes
4457 bytes
W dniu 15.10.2025 o 20:17, heby pisze: [...] > > Tu masz też opisy > > https://elektronikab2b.pl/technika/2345-zaskakujace-sposoby- > > pozyskiwania-energii > > Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym > generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032 > wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na > parę lat. Sądzę że ilość robi różnicę. Przy kilku milionach jakichś urządzeń to już jest znaczące.> > Nie widzę zastosowań. Szczególnie "Główną częścią plecaka jest niesiona > przez piechura sztywna rama, w której na sprężynach jest zamocowany > właściwy pojemnik [...] 7W. Te 7W nie jest za darmo, masa plecaka rośnie > z powodu skomplikowanych elementów mechnicznych. Więcej wygeneruje > pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy. > > Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie. Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm waży więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość pozyskania energii niezależna od pogody czy pory dnia.> > Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena? Osobiście nie lubię powerbanków, bo są nieprzewidywalne. W najważniejszej chwili stają się bezużyteczne. [...]>> Akurat nie, bo nikt tam nie wyjaśnił zjawiska schładzania czy utraty >> wagi ale eksperyment to potwierdził.Sądzę że dasz radę to wyjaśnić. > > Wyjaśnianie rozpoczynamy od peer review. Nie wcześniej. Z tych samych > powodów nie czuję się zobligowany do wyjaśniania aerodynamiki wróżki > zębuszki, czekam najpierw na porządną publikację opisującą geometrię > wróżek podpartą dowodami i pomiarami, gdzie opisana metodyka nie budzi > wątpliwości. Masz link do jakiejś publikacji? > > Bo ja mam "publikacje": > * https://www.rexresearch.com/roschin2/roschgod.htm > (wyjaśnienie z kwantowym eterem, ale nie wiadomo czego wyjaśnienie) > > * https://www.sciepub.com/reference/352616 > (brak peer review, treść nieznana, sądząc po abstrakcie raczej coś z > okolicy "cała fizyka jest bez sensu, tu jest lepsza") > > * https://www.rexresearch.com/searl/searl2.htm > (opis doświadczeń, zero wniosków i wyjaśnień) > > Nie mam siły grzebać dalej. Wszystkie "publikacje" z okolic tego efektu > wyglądają jak tekstowa wersja hidusa w klapkach. > No nie. Hindus w klapkach jest wyaśnialny w moment ;)...ale efekt searla jeszcze się tego nie doczekał.Nie mam bladego pojęcia, dlaczego jeszcze tego nikt nie pogrzebał i nie rozłożył na czynniki, że to bzdura, jedynie mniej lub bardziej udane repliki potwierdziły że efekt istnieje i tyle. Dobrze działający oryginał, ponoć odfrunął z ziemi i nie bardzo jest już co badać a repliki mniej lub bardziej udane są tworzone bez wiedzy "na jakiej zasadzie to działa" czyli na ślepo, bez fokusowania się na kierunek o którym jeszcze nic nie wiemy. Sam twórca nie wie co zrobił i skąd miał pomysł (ponoć z "nawiedzenia") więc pozostają tylko domysły. -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 00:20
Date: Thu, 16 Oct 2025 00:20
18 lines
2246 bytes
2246 bytes
W dniu 15.10.2025 o 22:47, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze: > Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm waży > więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość pozyskania > energii niezależna od pogody czy pory dnia.> >> Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena? Sam siebie jakiś czas temu zapytałem i stworzyłem "antyrower elektryczny" który produkuje sporą energię, zamiast ją zużywać :) Zapytasz "po co"? Odpowiedź jest prosta. Jako człowiek, posiadam sporo energii do transformacji więc zamiast ją marnować, wolę wykorzystać. Ty jak widać, polegasz na pasożytnictwie czyli obciążaniu systemu bez użycia własnej siły, która jest dostępną ale wolisz to pomijać i płacić. OK, to groszowe sprawy ale jednak megaistotne, kiedy nie mamy dostępu do pozyskania energii, czy nawet zapłaty za ten pozysk, mogąc go wykonać samoczynnie :] -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 06:43
Date: Thu, 16 Oct 2025 06:43
33 lines
2795 bytes
2795 bytes
On 16/10/2025 02:20, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: > W dniu 15.10.2025 o 22:47, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze: >> Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm >> waży więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość >> pozyskania energii niezależna od pogody czy pory dnia.> >>> Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena? > Sam siebie jakiś czas temu zapytałem i stworzyłem "antyrower > elektryczny" który produkuje sporą energię, zamiast ją zużywać :) Kiedyś też taki stworzyłem, przy dynamie był taki przycisk i jak się go nacisnęło, to Wigry 3 miał oświetlenie i dodatkowo mocniej bolały łydki. Storzyłem go tylko raz z tego powodu. > Zapytasz "po co"? Odpowiedź jest prosta. Jako człowiek, posiadam sporo > energii do transformacji więc zamiast ją marnować W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach. >, wolę wykorzystać. Ty > jak widać, polegasz na pasożytnictwie czyli obciążaniu systemu bez > użycia własnej siły, która jest dostępną ale wolisz to pomijać i płacić. Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w rowerze powoduje zwiększony wysiłek. > OK, to groszowe sprawy ale jednak megaistotne, kiedy nie mamy dostępu do > pozyskania energii, czy nawet zapłaty za ten pozysk, mogąc go wykonać > samoczynnie :] Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie nigdy nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało się tego załatwić panelem, powerbankiem, baterią.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 08:50
Date: Thu, 16 Oct 2025 08:50
57 lines
4290 bytes
4290 bytes
W dniu 16.10.2025 o 08:43, heby pisze: >>> Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm >>> waży więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość >>> pozyskania energii niezależna od pogody czy pory dnia.> >>>> Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena? >> Sam siebie jakiś czas temu zapytałem i stworzyłem "antyrower >> elektryczny" który produkuje sporą energię, zamiast ją zużywać :) > > Kiedyś też taki stworzyłem, przy dynamie był taki przycisk i jak się go > nacisnęło, to Wigry 3 miał oświetlenie i dodatkowo mocniej bolały łydki. > Storzyłem go tylko raz z tego powodu. Świetny przykład lamerstwa i jazda po bandzie :) Właśnie z tego powodu (czyli bólu łydek i szarpania opony) stworzono nowy typ "dynama" jak i resztę oświetlenia we współczesnych rowerach. Kiedyś obciążenie mechaniczne dynama zabierało cenne 15W mocy naszych nóg a żarówka 6W+3W wymagała tego zasilania + opory tarcia. Dzisiaj odbywa się to nieodczuwalnym kosztem 3W bez oporów tarcia + mały akumulatorek i oświetlenie LED. Można przyjąć, że w końcu mamy skutecznie działające oświetlenie a 3W potrzebne na to samo co kiedyś jest pomijalne. Miliony obecnych rowerów to posiadają i co najważniejsze, zawsze działa, szczególnie w nocy, kiedy jest najbardziej potrzebne :) > >> Zapytasz "po co"? Odpowiedź jest prosta. Jako człowiek, posiadam sporo >> energii do transformacji więc zamiast ją marnować > > W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama > powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach. J/w. Ja posiadam jednak regulację obciążenia a efekt rekuperacji to dopełnia. Moje "dynamo" jednak nie ma 3W a 100W więc mogę sobie ładować telefon z nawigacją do woli, na długich trasach i wcale nie muszę się ścigać a każdy zjazd z górki to dodatkowa energia, której mi powerbank nie da :)> >> , wolę wykorzystać. Ty jak widać, polegasz na pasożytnictwie czyli >> obciążaniu systemu bez użycia własnej siły, która jest dostępną ale >> wolisz to pomijać i płacić. > > Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w > rowerze powoduje zwiększony wysiłek. ...który jest odnawialny. Powerbank w terenie i w nocy nie jest odnawialny.> >> OK, to groszowe sprawy ale jednak megaistotne, kiedy nie mamy dostępu >> do pozyskania energii, czy nawet zapłaty za ten pozysk, mogąc go >> wykonać samoczynnie :] > > Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie nigdy > nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało się tego > załatwić panelem, powerbankiem, baterią. > Tak i dlatego klasyczne rowery są zbudowane z paneli i jak stoją w piwnicy to się ładują a najlepiej im to wychodzi w pochmurne dni i w nocy :) -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:12
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:12
73 lines
4462 bytes
4462 bytes
On 16/10/2025 10:50, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: >> Kiedyś też taki stworzyłem, przy dynamie był taki przycisk i jak się >> go nacisnęło, to Wigry 3 miał oświetlenie i dodatkowo mocniej bolały >> łydki. Storzyłem go tylko raz z tego powodu. > Świetny przykład lamerstwa i jazda po bandzie :) > Właśnie z tego powodu (czyli bólu łydek i szarpania opony) stworzono > nowy typ "dynama" jak i resztę oświetlenia we współczesnych rowerach. > Kiedyś obciążenie mechaniczne dynama zabierało cenne 15W mocy naszych > nóg a żarówka 6W+3W wymagała tego zasilania + opory tarcia. A teraz nie wymaga? > Dzisiaj odbywa się to nieodczuwalnym kosztem 3W bez oporów tarcia + mały > akumulatorek i oświetlenie LED. Nieodczuwaly koszt 3W? Każdy jest odczuwalny. 3W to 3% więcej obciązenia na pedałach. > Można przyjąć, że w końcu mamy > skutecznie działające oświetlenie a 3W potrzebne na to samo co kiedyś > jest pomijalne. Mam znajomego, zawodowo porusza się rowerem. Myślę, że 3W chętnie by Ci oddał za friko, skoro to nic. > Miliony obecnych rowerów to posiadają i co > najważniejsze, zawsze działa, szczególnie w nocy, kiedy jest najbardziej > potrzebne :) > Miliony? Byłem w detachlonie jakoś tydzień temu. Szacuję, że 100% rowerów łańcuchowych miało lampki na baterie. >> W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama >> powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach. > J/w. Ja posiadam jednak regulację obciążenia a efekt rekuperacji to > dopełnia. Rekuperacji? Masz rower elektryczny, że odzyskujesz z hamowania? Hamujesz prądnicą ładując bateryjkę? > Moje "dynamo" jednak nie ma 3W a 100W więc mogę sobie ładować > telefon z nawigacją do woli, na długich trasach i wcale nie muszę się > ścigać a każdy zjazd z górki to dodatkowa energia, której mi powerbank > nie da :) 100W? Tyle to daje w pedały ostro zapierniczający suweren na rowerze śpiesząc się na OIOM. Skąd te 100W się bierze? Przecież nie masz całej trasy z górki. Pod górkę trzeba będzie dawać 200W w pedały. To na pewno przyśpieszy kolejkę na OIOMie. >> Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w >> rowerze powoduje zwiększony wysiłek. > ...który jest odnawialny. Powerbank w terenie i w nocy nie jest > odnawialny.> Nie wiem co rozumiesz przez odnawialny. Plecak sam nie podskakuje, należy iść z nim. W nocy w terenie się śpi, a nie ładuje plecakiem radio. Jest tak samo nieodnawialny w nocy jak solar z powerbankiem. >> Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie nigdy >> nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało się tego >> załatwić panelem, powerbankiem, baterią. >> Tak i dlatego klasyczne rowery są zbudowane z paneli i jak stoją w > piwnicy to się ładują a najlepiej im to wychodzi w pochmurne dni i w > nocy :) To mi przypomina marudzenie jednego sąsiada, który kupił sobie Amigę i następnego dnia poszedł do sklepu z reklamacją, że wgrał sobie grę i rano jej nie było. Niepojmowania zastosowania technologii znaczy się.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:37
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:37
98 lines
6083 bytes
6083 bytes
W dniu 16.10.2025 o 11:12, heby pisze: [...] >> Świetny przykład lamerstwa i jazda po bandzie :) >> Właśnie z tego powodu (czyli bólu łydek i szarpania opony) stworzono >> nowy typ "dynama" jak i resztę oświetlenia we współczesnych rowerach. >> Kiedyś obciążenie mechaniczne dynama zabierało cenne 15W mocy naszych >> nóg a żarówka 6W+3W wymagała tego zasilania + opory tarcia. > > A teraz nie wymaga? Nie. 3W to nie 15W :)> >> Dzisiaj odbywa się to nieodczuwalnym kosztem 3W bez oporów tarcia + >> mały akumulatorek i oświetlenie LED. > > Nieodczuwaly koszt 3W? Każdy jest odczuwalny. 3W to 3% więcej obciązenia > na pedałach. Tak. Można przyjąć, że jak idziesz i Ci mucha usiądzie na plecaku, to masz ciężej, bo ją musisz nieść :)> >> Można przyjąć, że w końcu mamy skutecznie działające oświetlenie a 3W >> potrzebne na to samo co kiedyś jest pomijalne. > > Mam znajomego, zawodowo porusza się rowerem. Myślę, że 3W chętnie by Ci > oddał za friko, skoro to nic. Przecież wiem, że istnieją takie cudaki, którzy mają rower z kompozytów i zakładają spodnie bez gaci, żeby było lżej. Nawet mniej piją, nie wożą bidonów i ktoś za nimi jedzie samochodem i wozi płyny :)> >> Miliony obecnych rowerów to posiadają i co najważniejsze, zawsze >> działa, szczególnie w nocy, kiedy jest najbardziej potrzebne :) > > > Miliony? Byłem w detachlonie jakoś tydzień temu. Szacuję, że 100% > rowerów łańcuchowych miało lampki na baterie. A ja spotykam co dziennie na ulicy ludzi z dynamami. Niektórzy nawet nie ogarniąją włącznika i świecą w dzień ale widocznie im to nie przeszkadza :)> >>> W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama >>> powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach. >> J/w. Ja posiadam jednak regulację obciążenia a efekt rekuperacji to >> dopełnia. > > Rekuperacji? Masz rower elektryczny, że odzyskujesz z hamowania? > Hamujesz prądnicą ładując bateryjkę? Nie. Mam mikrostyki w manetkach hamulców i kiedy przycisnę lekko hamulec to wtedy leci ok 10A do akumulatora, zakładając że jadę z prędkością 20km/h. Jazda po mieście czasem tak wygląda, że trzeba użyć hamulca.> >> Moje "dynamo" jednak nie ma 3W a 100W więc mogę sobie ładować telefon >> z nawigacją do woli, na długich trasach i wcale nie muszę się ścigać a >> każdy zjazd z górki to dodatkowa energia, której mi powerbank nie da :) > > 100W? Tyle to daje w pedały ostro zapierniczający suweren na rowerze > śpiesząc się na OIOM. A dlaczego nie? Jak jest ostro z górki to szkoda hamulca i warto sobie zgromadzić energię w akumulatorze.> > Skąd te 100W się bierze? Przecież nie masz całej trasy z górki. Pod > górkę trzeba będzie dawać 200W w pedały. To na pewno przyśpieszy kolejkę > na OIOMie. Pod górkę się to wyłącza, szerloku :)> >>> Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w >>> rowerze powoduje zwiększony wysiłek. >> ...który jest odnawialny. Powerbank w terenie i w nocy nie jest >> odnawialny.> > > Nie wiem co rozumiesz przez odnawialny. Plecak sam nie podskakuje, > należy iść z nim. W nocy w terenie się śpi, a nie ładuje plecakiem > radio. Jest tak samo nieodnawialny w nocy jak solar z powerbankiem. Siła mięśni jest odnawialna a w nocy czasem używa się oświetlenia, telefonu, nawet w terenie.> >>> Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie >>> nigdy nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało >>> się tego załatwić panelem, powerbankiem, baterią. >>> Tak i dlatego klasyczne rowery są zbudowane z paneli i jak stoją w >> piwnicy to się ładują a najlepiej im to wychodzi w pochmurne dni i w >> nocy :) > > To mi przypomina marudzenie jednego sąsiada, który kupił sobie Amigę i > następnego dnia poszedł do sklepu z reklamacją, że wgrał sobie grę i > rano jej nie było. Inaczej. Twoje marudzenie spotkałem wiele razy i nadal spotykam. Moja córa używa powerbanku do telefonu...i tak się nauczyła używać, że zawsze kiedy nagle jest potrzebny, to akurat trzeba poświęcić czas na ładowanie. Kiedy w końcu w prezencie dostała ładowarkę do auta, to powerbank się kurzy...ale są jeszcze słuchawki BT. > > Niepojmowania zastosowania technologii znaczy się. > Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy bateryjkę, którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania powerbanków i ładowarki w lesie :) -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:51
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:51
22 lines
2313 bytes
2313 bytes
On 16/10/2025 11:37, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: > Moja córa używa powerbanku do telefonu...i tak się nauczyła używać, że > zawsze kiedy nagle jest potrzebny, to akurat trzeba poświęcić czas na > ładowanie. Już rozumiem cały ten problem. To kwestia nastawienia. Ja mam takie miejsce na stoliku, gdzie zawsze po uzyciu powerbanku doładowuję go. Taki odruch bezwarunkowy, aby mieć zawsze pełne powerbanki. Dyscyplina, ot co. > Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy bateryjkę, > którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania powerbanków i > ładowarki w lesie :) Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej. Wątpię, aby to była typowa wycieczka suwerena w Beskin Niski. Czyli mówimy o jakiś ekstremach. A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych harvesterach przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie zbędne.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 10:05
Date: Thu, 16 Oct 2025 10:05
48 lines
3657 bytes
3657 bytes
W dniu 16.10.2025 o 11:51, heby pisze: >> Moja córa używa powerbanku do telefonu...i tak się nauczyła używać, że >> zawsze kiedy nagle jest potrzebny, to akurat trzeba poświęcić czas na >> ładowanie. > > Już rozumiem cały ten problem. To kwestia nastawienia. Ja mam takie > miejsce na stoliku, gdzie zawsze po uzyciu powerbanku doładowuję go. > Taki odruch bezwarunkowy, aby mieć zawsze pełne powerbanki. Dyscyplina, > ot co. Poniekąd się zgadzam, bo obserwuję ludzi na rowerach stacjonarnych, gdzie specjalną śrubą dokręcają "hamulec" żeby mieć ciężej i jechać w miejscu po pokoju, marnując energię bezpowrotnie :)> >> Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy >> bateryjkę, którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania >> powerbanków i ładowarki w lesie :) > Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to > telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej. Bajki opowiadasz. Akurat kiedyś nabyłem taki panel 30W. W taki dzień jak dzisiaj daje 1% swojej mocy w południe. Wychodzi 0,3W a telefon potrzebuje 10W przez 5 godzin. Używam tego panelu do akumulatorów w radiu a radio włączam 2-3 razy w tygodniu jak jestem na działce. Panel jest wyeksponowany na słońce w 50% czyli tak jak bym miał na plecaku. Zimą/krótkie słońce/zachmurzenie to jednak nie działa i potrzeba 3 tygodni, żeby się akumulatorki naładowały. Po prostu MAM i WIEM.> > Wątpię, aby to była typowa wycieczka suwerena w Beskin Niski. > > Czyli mówimy o jakiś ekstremach. > Mnie jednak nie zastanawiało specjalnie, dlaczego ustawiają wiatraczki wzdłuż drogi do oświetlenia, zamiast paneli czy zasilania kablowego. Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch-pojazdow-do-produkcji-energii/ widocznie panel PV nie jest taki fajny :) > A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych harvesterach > przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie zbędne. > Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę już tak. -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: J.F
Date: Thu, 16 Oct 2025 10:37
Date: Thu, 16 Oct 2025 10:37
39 lines
3152 bytes
3152 bytes
On Thu, 16 Oct 2025 12:05:55 +0200, ʅǝxᴉꓒ®í ¼í·µí ¼í·± wrote: > W dniu 16.10.2025 o 11:51, heby pisze: > >>> Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy >>> bateryjkę, którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania >>> powerbanków i ładowarki w lesie :) >> Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to >> telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej. > > Bajki opowiadasz. Akurat kiedyś nabyłem taki panel 30W. W taki dzień jak > dzisiaj daje 1% swojej mocy w południe. Wychodzi 0,3W a telefon > potrzebuje 10W przez 5 godzin. Używam tego panelu do akumulatorów w > radiu a radio włączam 2-3 razy w tygodniu jak jestem na działce. > Panel jest wyeksponowany na słońce w 50% czyli tak jak bym miał na > plecaku. Zimą/krótkie słońce/zachmurzenie to jednak nie działa i > potrzeba 3 tygodni, żeby się akumulatorki naładowały. Po prostu MAM i > WIEM.> > Mnie jednak nie zastanawiało specjalnie, dlaczego ustawiają wiatraczki > wzdłuż drogi do oświetlenia, zamiast paneli czy zasilania kablowego. > Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch-pojazdow-do-produkcji-energii/ > widocznie panel PV nie jest taki fajny :) No przecież sam piszesz - fajny jest w słoneczne dni :-) A te turbinki działałyby stale, tzn dopóki samochody jeżdzą. Tylko ciekaw jestem uzysku z nich, no i np o ile wzrasta spalannie samochodu :-) > > A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych harvesterach > > przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie zbędne. > Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę > już tak. W przemyśle? Przemysł sobie zasialanie zorganizuje. Po co mu jakies harvestery. J.
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 14:14
Date: Thu, 16 Oct 2025 14:14
43 lines
3373 bytes
3373 bytes
On 16/10/2025 12:05, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: >> Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to >> telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej. > Bajki opowiadasz. Akurat kiedyś nabyłem taki panel 30W. W taki dzień jak > dzisiaj daje 1% swojej mocy w południe. Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd masz 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której nie chce się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny. > plecaku. Zimą/krótkie słońce/zachmurzenie to jednak nie działa i > potrzeba 3 tygodni, żeby się akumulatorki naładowały. Po prostu MAM i > WIEM.> Ja nie chodze z plecakiem zimą. To rozwiązuje problem. > Mnie jednak nie zastanawiało specjalnie, dlaczego ustawiają wiatraczki > wzdłuż drogi do oświetlenia, zamiast paneli czy zasilania kablowego. Aby był backup na serię kilku pochmurnych dni. Można było wsadzić większy panel albo dać wiatraczek. Wiatraczki w mojej okolicy zatarły się. Jest ich coraz mniej. Chyba się nie sprawdziło. > Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch- > pojazdow-do-produkcji-energii/ widocznie panel PV nie jest taki fajny :) To raczej pokazowa technologia. Bez większego sensu, bo idę o zakład, że infrastruktura w tym miejscu ma normalne zasilanie. Coś jak solarne drogi. Nie maja śladu sensu, ale można je znaleźć w kilku miejscach na świecie, wyłcznie po to żeby... żeby... y... no żeby było. > > A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych harvesterach > > przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie > zbędne. > Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę > już tak. Ale w jakich zastosowaniach? Fabryka bez prądu? Czujniki na ZigBee? Jak by mi ktoś kazał wstawić czujnik bezprzewodowy do obsługi procesu technologicznego, to bym morę obił. To niebezpieczne.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 18:08
Date: Thu, 16 Oct 2025 18:08
72 lines
5103 bytes
5103 bytes
W dniu 16.10.2025 o 16:14, heby pisze: >>> Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to >>> telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej. >> Bajki opowiadasz. Akurat kiedyś nabyłem taki panel 30W. W taki dzień >> jak dzisiaj daje 1% swojej mocy w południe. > > Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd masz > 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której nie chce > się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny. Mylisz się. Piszę całą prawdę i tylko prawdę :) Wiem bo mam takie panele i są pod CIĄGŁĄ kontrolą w aplikacji z logiem. Przykład? Mam też panel 300W i w taki pochmurny dzień daje mi 500mA ładowania. To dużo uważasz czy mało? Mogę Ci logi pokazać a nawet film nakręcić z multimetrem. Powiesz jeszcze, że panel stary lub do dupy, otóż mam 2 takie zestawy z różnymi panelami i pomiar jest porównywalny. Zawsze mam bekę z tych co "widzieli u kolegi" ale jak podłączyć przyrząd i dokonać pomiaru to wtedy dziwną minę widzę.> >> plecaku. Zimą/krótkie słońce/zachmurzenie to jednak nie działa i >> potrzeba 3 tygodni, żeby się akumulatorki naładowały. Po prostu MAM i >> WIEM.> > > Ja nie chodze z plecakiem zimą. To rozwiązuje problem. Latem w lesie jest tak samo ciemno jak zimą na polu :)> >> Mnie jednak nie zastanawiało specjalnie, dlaczego ustawiają wiatraczki >> wzdłuż drogi do oświetlenia, zamiast paneli czy zasilania kablowego. > > Aby był backup na serię kilku pochmurnych dni. Można było wsadzić > większy panel albo dać wiatraczek. Wiatraczki w mojej okolicy zatarły > się. Jest ich coraz mniej. Chyba się nie sprawdziło. Aha i w te pochmurne dni jest wiatr :)> >> Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch- >> pojazdow-do-produkcji-energii/ widocznie panel PV nie jest taki fajny :) > > To raczej pokazowa technologia. Bez większego sensu, bo idę o zakład, że > infrastruktura w tym miejscu ma normalne zasilanie. Nawet Ci się opisu nie chciało poczytać.> > Coś jak solarne drogi. Nie maja śladu sensu, ale można je znaleźć w > kilku miejscach na świecie, wyłcznie po to żeby... żeby... y... no żeby > było. Chyba jednak nie, bo darmowa energia wiatru z jadących samochodów to jednak jakiś potencjał.> >> > A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych >> harvesterach >> > przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie >> zbędne. >> Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę >> już tak. > > Ale w jakich zastosowaniach? Fabryka bez prądu? Czujniki na ZigBee? Nie, choćby do wszelakich czujników pogodowych, sejsmicznych, wilgotności... Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie. Mierzą ciśnienie i temperaturę. Odbiornik jest zasilany z PV ale same czujniki mają baterię. Wystarczy jednak żeby ktoś wpakował tam harvestera, który wykorzystuje energię z obracającego się koła i ładuje kondzia, żeby nie było aku. Idealne rozwiązanie zamiast bateryjki. Wszelakie zegary, jak najbardziej mogą mieć zasilanie z harvestera, czy głupi kalkulator. Ideą tego jest aby nie używać baterii czy akumulatora, bo zwyczajnie jest to najbardziej awaryjna część wszystkich takich urządzeń a nawet JEDYNA awaryjna część, bo same urządzenia mogą pracować setki lat a bateryjki jednak nie :) -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 18:51
Date: Thu, 16 Oct 2025 18:51
133 lines
7760 bytes
7760 bytes
On 16/10/2025 20:08, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: >> Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd >> masz 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której >> nie chce się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny. > Mylisz się. Piszę całą prawdę i tylko prawdę :) Wiem bo mam takie panele > i są pod CIĄGŁĄ kontrolą w aplikacji z logiem. Ja również. Wydajność z zachmurzeniem pełnym to dokłądnie 10% wydajności w pełnym słońcu, co bardzo ładnie widać na wykresach, któe obserwuje od wielu lat na własnej elektrowni. Istnieją sytuacje, gdzie wydajność spadła do prawie zera, ale to była na przykład nawałnica, gdzie nagle robiło się ciemno jak późnym wieczorem. Przy narmalnej pogodzie zachmurzonej mam 10% wydajności. Stawiam na to, że przetwornica nie jest w ogóle zaprojektowana do niskich napięć z panelu. Dlatego sam panel musi być sensownie zaprojektowany (np. na wyższe napięcie), co często wyklucza chińskie wynalazki robione na odpierdol. > Przykład? Mam też panel > 300W i w taki pochmurny dzień daje mi 500mA ładowania. To dużo uważasz > czy mało? Mogę Ci logi pokazać a nawet film nakręcić z multimetrem. Nie musisz, ja wiem ile dają panele w pochmurny dzień, mam to na żywo w podglądzie i przypuszczam z jakiej przyczyny Tobie nie dają tego co mi dają. > Zawsze mam bekę z tych co "widzieli u kolegi" ale jak podłączyć przyrząd > i dokonać pomiaru to wtedy dziwną minę widzę.> No to mamy słowo przeciwko słowu. U mnie są na to wykresy. Przykładowo dokładnie dzisiaj, ze 100% słońca, po przyjściu chmur spadło do 20% produkcji, w kilka minut i utrzymało po chwili około 15% przez godzinę. Wiem ile dokłądnie ma produkować o każdej minucie, bo mam dane z innych dni kiedy świeci słońce. >> Ja nie chodze z plecakiem zimą. To rozwiązuje problem. > Latem w lesie jest tak samo ciemno jak zimą na polu :)> I wtedy masz 10%. Albo polankę. >>> Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch- >>> pojazdow-do-produkcji-energii/ widocznie panel PV nie jest taki >>> fajny :) >> To raczej pokazowa technologia. Bez większego sensu, bo idę o zakład, >> że infrastruktura w tym miejscu ma normalne zasilanie. > Nawet Ci się opisu nie chciało poczytać. Przeczytałem i dowiedziałem się że w podziemnych liniach metra nie ma zasilania. Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie się brała z baku kierowców, będzie nieużyteczna i dostępna w miejscach, gdzie jest już zasilanie (np. oświetlenie). Coraz bardziej przypomina to debilizmy Szumiły, który postulował, żeby do osi samochodu elektrycznego dopiąć prądnicę i ładować w ten sposób baterię. Nie widzę większej różnicy, mamy po prostu modę na takie kretyńskie pomysły i co gorsza mamy na nie fundusze... > Chyba jednak nie, bo darmowa energia wiatru z jadących samochodów to > jednak jakiś potencjał.> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność, wygenerujsze szum, dostaniesz pieryliard elementów mechanicznych wymagających serwisowania. To nie ma śladu sensu, chyba że jesteś januszem energetyki i przy swoim płocie na trasie S76 postawisz wiatraki aby łapały pierdy beemek jadących na wiejską dyskotekę. To wtedy tak, jest szansa że się zwróci za kilkaset lat. >>> Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę >>> już tak. >> Ale w jakich zastosowaniach? Fabryka bez prądu? Czujniki na ZigBee? > Nie, choćby do wszelakich czujników pogodowych, sejsmicznych, > wilgotności... Ale gdzie potrzebujesz tych czujników? Zigbee i wszystko co ma miliwaty mocy transmisji wymaga odbiornika w zasięgu wzroku. Czyli zasilania. Czyli masz zasilanie w zasięgu wzroku. To po co robić to radiowo? Radiowe czujniki sprawdzą się w domu, gdzie lenistwo stoi za brakiem kabli w każdym zakamarku. Ale przemysłowo? Tak na marginesie, w okolicy mojej jest masa czujników radiowych, służących do pomiaru różnych parametrów, np. stanu zbiornika retencyjnego. Ale one mają doprowadzone zasilanie, to łączność była kłopotem, kiedy to robili. Jak bym się uparł, mógłbym wywołać niezłą panikę podszywając się pod taki nadajnik. Ramka danych jest dość prosta. > Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie. Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) wymienić przy okazji zmiany opony. > Mierzą > ciśnienie i temperaturę. Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. W gruncie rzeczy wykrycie sytuacji niebezpiecznej jest raczej proste, bez czujników innych niż ten który już jest do ABS/ESP. > mają baterię. Wystarczy jednak żeby ktoś wpakował tam harvestera, który > wykorzystuje energię z obracającego się koła i ładuje kondzia, żeby nie > było aku. W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu sensu. > Idealne rozwiązanie zamiast bateryjki. Wszelakie zegary, jak > najbardziej mogą mieć zasilanie z harvestera, czy głupi kalkulator. Kalkulatory zasilane z małej celi foto są w handlu od lat 80 co najmniej. Zazwyczaj kalkulatory używamy przy świetle. W dodaku mój naukowy Casio, przy intensywnym używaniu, zjadał dwie CR2032 na bodaj 5 lat. Po co kombinować jakąs mechanikę w środku, która na bank się popsuje? > Ideą > tego jest aby nie używać baterii czy akumulatora, bo zwyczajnie jest to > najbardziej awaryjna część wszystkich takich urządzeń a nawet JEDYNA > awaryjna część, bo same urządzenia mogą pracować setki lat a bateryjki > jednak nie :) Chętnie bym się dowiedział jaka jest awaryjnośc ceramiki piezo, poddawanej nieustannemu stresowi przez dziesięc lat. Zgaduje że nie za wielka w porównaniu do ceny tego rozwiązania.
Re: RF-Harvester
Author: J.F
Date: Fri, 17 Oct 2025 08:34
Date: Fri, 17 Oct 2025 08:34
174 lines
8923 bytes
8923 bytes
On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote: > On 16/10/2025 20:08, ʅǝxᴉꓒ®í ¼í·µí ¼í·± wrote: >>> Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd >>> masz 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której >>> nie chce się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny. >> Mylisz się. Piszę całą prawdę i tylko prawdę :) Wiem bo mam takie panele >> i są pod CIĄGŁĄ kontrolą w aplikacji z logiem. > > Ja również. Wydajność z zachmurzeniem pełnym to dokłądnie 10% wydajności > w pełnym słońcu, co bardzo ładnie widać na wykresach, któe obserwuje od > wielu lat na własnej elektrowni. Hm, jak pisałem - Smiena 8M zakładała 1/16, ale może klisza wybaczała większe błędy :-) > Istnieją sytuacje, gdzie wydajność spadła do prawie zera, ale to była na > przykład nawałnica, gdzie nagle robiło się ciemno jak późnym wieczorem. > Przy narmalnej pogodzie zachmurzonej mam 10% wydajności. > > Stawiam na to, że przetwornica nie jest w ogóle zaprojektowana do > niskich napięć z panelu. Dlatego sam panel musi być sensownie > zaprojektowany (np. na wyższe napięcie), co często wyklucza chińskie > wynalazki robione na odpierdol. IMHO - panel to panel. Może mieć co najwyzej jakiś wysoki "prąd upływu". >> Zawsze mam bekę z tych co "widzieli u kolegi" ale jak podłączyć przyrząd >> i dokonać pomiaru to wtedy dziwną minę widzę.> > > No to mamy słowo przeciwko słowu. U mnie są na to wykresy. > > Przykładowo dokładnie dzisiaj, ze 100% słońca, po przyjściu chmur spadło > do 20% produkcji, w kilka minut i utrzymało po chwili około 15% przez > godzinę. Wiem ile dokłądnie ma produkować o każdej minucie, bo mam dane > z innych dni kiedy świeci słońce. To "pełne zachmurzenie" też takie umowne ... >>>> Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch- >>>> pojazdow-do-produkcji-energii/ widocznie panel PV nie jest taki >>>> fajny :) >>> To raczej pokazowa technologia. Bez większego sensu, bo idę o zakład, >>> że infrastruktura w tym miejscu ma normalne zasilanie. >> Nawet Ci się opisu nie chciało poczytać. > > Przeczytałem i dowiedziałem się że w podziemnych liniach metra nie ma > zasilania. > > Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie > się brała z baku kierowców, Tak może niekoniecznie - samochody i tak dmuchają ja boki, trudno powiedziec, jaki wpływ będą miały te wiatraki. Ale jak zechcą optymalizować uzysk, to pewnie kierowcy odczują :-) > będzie nieużyteczna i dostępna w miejscach, > gdzie jest już zasilanie (np. oświetlenie). Przede wszystkim to będzie jej bardzo mało. Prawdopodobnie nieopłacalnie mało :-) > Coraz bardziej przypomina to debilizmy Szumiły, który postulował, żeby > do osi samochodu elektrycznego dopiąć prądnicę i ładować w ten sposób > baterię. Nie widzę większej różnicy, mamy po prostu modę na takie > kretyńskie pomysły i co gorsza mamy na nie fundusze... No wiesz ... czy to takie kretynskie, czy zrobić napęd spalinowy na przód, elektryczny na tył, i w takiej hybrydzie ładować baterie obrotami tylnych kół ... >> Chyba jednak nie, bo darmowa energia wiatru z jadących samochodów to >> jednak jakiś potencjał.> > > Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na > drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność, > wygenerujsze szum, Samochody i tak szumią, nawet mocno. Kto wie - może taki wiatrak nawet te szumy wytłumi ... > dostaniesz pieryliard elementów mechanicznych > wymagających serwisowania. To nie ma śladu sensu, chyba że jesteś > januszem energetyki i przy swoim płocie na trasie S76 postawisz wiatraki > aby łapały pierdy beemek jadących na wiejską dyskotekę. To wtedy tak, > jest szansa że się zwróci za kilkaset lat. Jakoś tak :-) >>>> Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę >>>> już tak. >>> Ale w jakich zastosowaniach? Fabryka bez prądu? Czujniki na ZigBee? >> Nie, choćby do wszelakich czujników pogodowych, sejsmicznych, >> wilgotności... > > Ale gdzie potrzebujesz tych czujników? > > Zigbee i wszystko co ma miliwaty mocy transmisji wymaga odbiornika w > zasięgu wzroku. Czyli zasilania. Czyli masz zasilanie w zasięgu wzroku. > To po co robić to radiowo? No ale jak masz np 500km rurociągu, i chciałbyś co 50km mierzyć parametry, to już inna rozmowa. > Radiowe czujniki sprawdzą się w domu, gdzie lenistwo stoi za brakiem > kabli w każdym zakamarku. Ale przemysłowo? > > Tak na marginesie, w okolicy mojej jest masa czujników radiowych, > służących do pomiaru różnych parametrów, np. stanu zbiornika > retencyjnego. Ale one mają doprowadzone zasilanie, to łączność była > kłopotem, kiedy to robili. No widzisz, a teraz odwrotnie. > Jak bym się uparł, mógłbym wywołać niezłą panikę podszywając się pod > taki nadajnik. Ramka danych jest dość prosta. Się ktoś podszyje, to się zabezpieczy :-) >> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie. > Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach > wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) > wymienić przy okazji zmiany opony. No własnie - kombinująć. Poza tym wodomierze w domach, gazomierze - miliony doprowadzeń zasilania, wymiana co 8-10 lat, albo jakis zgrabny harvester. >> Mierzą >> ciśnienie i temperaturę. > Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też > zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. Chyba kiepsko, bo tych bezpośrednich czujników przybywa. >> mają baterię. Wystarczy jednak żeby ktoś wpakował tam harvestera, który >> wykorzystuje energię z obracającego się koła i ładuje kondzia, żeby nie >> było aku. > > W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było > wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu > sensu. Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester? Tylko można go też w miarę prosto zrobić - magnes gdzies w piaście, ceweczka w czujniku :-) Albo czytnik RFID w nadkolu :-) >> Idealne rozwiązanie zamiast bateryjki. Wszelakie zegary, jak >> najbardziej mogą mieć zasilanie z harvestera, czy głupi kalkulator. > > Kalkulatory zasilane z małej celi foto są w handlu od lat 80 co > najmniej. Zazwyczaj kalkulatory używamy przy świetle. W dodaku mój > naukowy Casio, przy intensywnym używaniu, zjadał dwie CR2032 na bodaj 5 > lat. Po co kombinować jakąs mechanikę w środku, która na bank się popsuje? Tak jest. Przy czym ... kalkulatory odeszły do lamusa ... >> Ideą >> tego jest aby nie używać baterii czy akumulatora, bo zwyczajnie jest to >> najbardziej awaryjna część wszystkich takich urządzeń a nawet JEDYNA >> awaryjna część, bo same urządzenia mogą pracować setki lat a bateryjki >> jednak nie :) > Chętnie bym się dowiedział jaka jest awaryjnośc ceramiki piezo, > poddawanej nieustannemu stresowi przez dziesięc lat. Zgaduje że nie za > wielka w porównaniu do ceny tego rozwiązania. A ile wytrzymuje w myjkach ultradzwiękowych, nawilżaczach, itp ? J.
Re: RF-Harvester
Author: Marcin Debowski
Date: Fri, 17 Oct 2025 12:09
Date: Fri, 17 Oct 2025 12:09
19 lines
2322 bytes
2322 bytes
On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote: > On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote: >> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było >> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu >> sensu. > > Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester? Problem może być całkiem praktyczny w układzie komecyjnym, gdzie jakaś firma obsługuje np. kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Delegowanie pracowników do wymiany takich baterii przewyższy wtedy znacząco ich koszt i da się też odczuć w budżecie. Tylko, że takie rozwazania miałyby sens, jeśli działoby się to np. raz na rok, bo jeśli dużo rzadziej, to chyba nie często dowolne urządzenia elektryczne przy takiej masówce mają podobną żywotność (raczej używalność). Wtedy może i harvester miałby sens, gdyby jego cena była znacząco niższa niż wspomniana robocizna. -- Marcin
Re: RF-Harvester
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 13:58
Date: Fri, 17 Oct 2025 13:58
28 lines
2497 bytes
2497 bytes
W dniu 16.10.2025 o 20:51, heby pisze: > On 16/10/2025 20:08, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: ... >> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie. > > Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach > wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) > wymienić przy okazji zmiany opony. ... za 600-1600zł to z konsumenckiego punktu widzenia jest sens mieć czujnik który takiej wymiany nie wymaga. > >> Mierzą ciśnienie i temperaturę. > > Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też > zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. Jak najpierw skalibrujesz to jakimś autentycznym czujnikiem to się da, inaczej tylko w przybliżeniu. > W gruncie rzeczy > wykrycie sytuacji niebezpiecznej jest raczej proste, bez czujników > innych niż ten który już jest do ABS/ESP. Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich oponach? ...
Re: RF-Harvester..
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 13:59
Date: Fri, 17 Oct 2025 13:59
114 lines
7029 bytes
7029 bytes
>> Przykładowo dokładnie dzisiaj, ze 100% słońca, po przyjściu chmur spadło >> do 20% produkcji, w kilka minut i utrzymało po chwili około 15% przez >> godzinę. Wiem ile dokłądnie ma produkować o każdej minucie, bo mam dane >> z innych dni kiedy świeci słońce. > To "pełne zachmurzenie" też takie umowne ... Umowne, ale przeciętne zachmurzenie obniża sprawność fotowoltaiki do 10%. Jeśli ma się źle dobraną przetwornicę (dziawoską albo za dużą) to może i mniej uda się wyssać. A może nawet do odcięcia, jak u sąsiada. Panele ma ze 2kW, a wsadzony falownik na bodaj 5kW. >> Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie >> się brała z baku kierowców, > Tak może niekoniecznie - samochody i tak dmuchają ja boki Te boki nie mają przeszkód. Postawisz co metr wiatraczek i nagle będziesz miał mase przeszkód powodujących turbulencje. >> Coraz bardziej przypomina to debilizmy Szumiły, który postulował, żeby >> do osi samochodu elektrycznego dopiąć prądnicę i ładować w ten sposób >> baterię. Nie widzę większej różnicy, mamy po prostu modę na takie >> kretyńskie pomysły i co gorsza mamy na nie fundusze... > No wiesz ... czy to takie kretynskie, czy zrobić napęd spalinowy na > przód, elektryczny na tył, i w takiej hybrydzie ładować baterie > obrotami tylnych kół ... Szumiło mówi o samochodzie w pełni elektrycznym. Żeby go ładować z tylnej osi albo z dodatkowego kółka. Do stanu w którym się całkowicie zbilansuje :) >> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na >> drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność, >> wygenerujsze szum, > Samochody i tak szumią, nawet mocno. Ten szum jest generowany na zewnatrz. Jak wjedziesz do tunelu, to w kabinie samochodu nagle robi się bardzo głośno, bo szum odbija się i trafia do środka. A przy wiatrakach byłby dodatkowo wesoło modulowany. >> Zigbee i wszystko co ma miliwaty mocy transmisji wymaga odbiornika w >> zasięgu wzroku. Czyli zasilania. Czyli masz zasilanie w zasięgu wzroku. >> To po co robić to radiowo? > No ale jak masz np 500km rurociągu, i chciałbyś co 50km mierzyć > parametry, to już inna rozmowa. Wtedy stawiasz panel z akumulatorem a nie "harvester drgań/rf". Ponadto rurociąg bez infrastruktury typu kabel, bo kasy nie stykło? To chyba tylko u ruskich. No i gdzie on leci, przez pustynię? >> Jak bym się uparł, mógłbym wywołać niezłą panikę podszywając się pod >> taki nadajnik. Ramka danych jest dość prosta. > Się ktoś podszyje, to się zabezpieczy :-) Jak się podszyje, to w obecnych warunkach politycznych może już nie być czego mierzyć. >>> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie. >> Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach >> wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) >> wymienić przy okazji zmiany opony. > No własnie - kombinująć. Nie, normalni ludzie wymieniają co x lat. Majsterkowicze wymienią samą baterię. Normalsi płacą za nowe czujniki. A w zasadzie nie płacą. Płaci 3-ci właściciel. > Poza tym wodomierze w domach, gazomierze - miliony doprowadzeń > zasilania, wymiana co 8-10 lat, albo jakis zgrabny harvester. Bez sensu. U mnie w wodociągach jeździ sobie ekipa i wymienia całe wodomierze, bo i tak się im legalizacja kończy. A bateria wytrzymuje cały ten okres. >> Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też >> zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. > Chyba kiepsko, bo tych bezpośrednich czujników przybywa. Istotne jest abyś nie jechał 160km/h na flaku. A to się da stwierdzić na podstawie analizy impulsów z ABS. A czy masz 2.2 czy 2.1 bara, to kompletnie nieistotny bajer. >> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było >> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu >> sensu. > Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester? Wydłubujesz czujnik przy zmianie opon. Wydłubujesz z niego baterie raz na >10 lat. > Albo czytnik RFID w nadkolu :-) Są ponoć i takie, nie miałem doświadczenia. > Przy czym ... kalkulatory odeszły do lamusa ... Nie. Do dzisiaj mam w zasięgu ręki kilka naukowych. Ciezko bez tego żyć, kalkulatory w telefonach nie są tak wygodne. Na maturach międzynarodowych używa się kalkulatorów, a nie telefonów. Kolega pracujący gdzieś u niemców jako inżynier projektant, używa, jak wszyscy na budowie, jakiegoś naukowego HP bodaj. Geodeta ktory mnie odwiedził lat temu ze dwa miał kalkulator programowalny z jakimś softem do geodezji. Ja bym powiedział, że zakres używania się zawęża do inzynierów, a zanika u suwerena. >> Chętnie bym się dowiedział jaka jest awaryjnośc ceramiki piezo, >> poddawanej nieustannemu stresowi przez dziesięc lat. Zgaduje że nie za >> wielka w porównaniu do ceny tego rozwiązania. > A ile wytrzymuje w myjkach ultradzwiękowych, nawilżaczach, itp ? Awaria przetwornika to normalna rzecz. Przykładowo w moim nawilzaczu pękł przetwornik właśnie. W myjce przemysłowej odprysł kawałek i zmienił się rezonans. W innej rozwarstwiło ceramikę. Nie znam statystyk, ale uszkodzone myjki miałem w rękach i nie tykam się tego. To robota dla mechanika.
Re: RF-Harvester
Author: J.F
Date: Fri, 17 Oct 2025 14:01
Date: Fri, 17 Oct 2025 14:01
27 lines
2596 bytes
2596 bytes
On Fri, 17 Oct 2025 12:09:52 GMT, Marcin Debowski wrote: > On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote: >> On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote: >>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było >>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu >>> sensu. >> >> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester? > > Problem może być całkiem praktyczny w układzie komecyjnym, gdzie jakaś > firma obsługuje np. kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Delegowanie > pracowników do wymiany takich baterii przewyższy wtedy znacząco ich > koszt i da się też odczuć w budżecie. W kołach samochodów, czy w innych instalacjach? Bo w samochodach, to kolega ma racje - są zmiany opon, regularne lub nie, ale moża przy okazji baterie zmienic. No ale taki wodomierz ... pracownik chodzi i spisuje, lub płacimy co 10 lat za wymianę całego wodomierza ... a może by się dało i taniej, i dłużej. Z drugiej strony ... czy wodomierz i tak nie powinien być wymieniony co 10 lat, bo przestaje dobrze mierzyć? J.
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 14:02
Date: Fri, 17 Oct 2025 14:02
8 lines
1883 bytes
1883 bytes
On 17/10/2025 15:58, io wrote: > Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich oponach? Bardzo łatwo. Wystarczy zagrać w lotto i jak trafisz 6 to masz jak w banku, że również spadło Ci ciśnienie we wszystkich oponach tak samo symetrycznie, do stanu w którym niebezpiecznie jest jeździć. Zapytaj, czy ludzie niepompujący całosezonowych przez kilka lat obserwują jakąś deformację jesienią. Ja nie obserwuję.
Re: RF-Harvester
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:26
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:26
13 lines
2092 bytes
2092 bytes
W dniu 17.10.2025 o 16:02, heby pisze: > On 17/10/2025 15:58, io wrote: >> Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich >> oponach? > Bardzo łatwo. Wystarczy zagrać w lotto i jak trafisz 6 to masz jak w > banku, że również spadło Ci ciśnienie we wszystkich oponach tak samo > symetrycznie, do stanu w którym niebezpiecznie jest jeździć. > > Zapytaj, czy ludzie niepompujący całosezonowych przez kilka lat > obserwują jakąś deformację jesienią. Ja nie obserwuję. > Fizyka nie pasuje?
Re: RF-Harvester
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:29
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:29
34 lines
2926 bytes
2926 bytes
W dniu 17.10.2025 o 16:01, J.F pisze: > On Fri, 17 Oct 2025 12:09:52 GMT, Marcin Debowski wrote: >> On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote: >>> On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote: >>>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było >>>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu >>>> sensu. >>> >>> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester? >> >> Problem może być całkiem praktyczny w układzie komecyjnym, gdzie jakaś >> firma obsługuje np. kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Delegowanie >> pracowników do wymiany takich baterii przewyższy wtedy znacząco ich >> koszt i da się też odczuć w budżecie. > > W kołach samochodów, czy w innych instalacjach? > > Bo w samochodach, to kolega ma racje - są zmiany opon, regularne lub > nie, ale moża przy okazji baterie zmienic. One nie są wymienne :-) > > No ale taki wodomierz ... pracownik chodzi i spisuje, lub płacimy co > 10 lat za wymianę całego wodomierza ... a może by się dało i taniej, > i dłużej. W podzielniku który ostatnio widziałem jest chyba tacka na baterię. > > Z drugiej strony ... czy wodomierz i tak nie powinien być wymieniony > co 10 lat, bo przestaje dobrze mierzyć? No raczej.
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:54
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:54
23 lines
2644 bytes
2644 bytes
On 17/10/2025 18:26, io wrote: >>> Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich >>> oponach? >> Bardzo łatwo. Wystarczy zagrać w lotto i jak trafisz 6 to masz jak w >> banku, że również spadło Ci ciśnienie we wszystkich oponach tak samo >> symetrycznie, do stanu w którym niebezpiecznie jest jeździć. >> Zapytaj, czy ludzie niepompujący całosezonowych przez kilka lat >> obserwują jakąś deformację jesienią. Ja nie obserwuję. > Fizyka nie pasuje? Przeceniasz fizykę. W moich całorocznych, od momentu montażu, jakieś 4 lata temu, nie zmieniałem ilości powietrza. Ile wpuścili, tyle jest. Nie ma żadnej obserwowalnej róznicy w geometrii opony, wpływającej na bezpieczeństwo, wraz ze zmianą temperatury. Czy +30 czy -15, wyglądają tak samo. Nikt tu nie neguje fizyki, natomiast ja neguję wpływ związany z bezpieczeństwem. Jest pomijalny. Spadek ciśnienia we wszystkich oponach na raz do stanu wpływający na bezpieczeństwo, o tyle samo, jest mało prawdopodobny. Spadek ciśnienia owszem, ale mowa była na wpływający na bezpieczeństwo. Takiego nie ma.
Re: RF-Harvester..
Author: J.F
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:57
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:57
141 lines
7278 bytes
7278 bytes
On Fri, 17 Oct 2025 15:59:39 +0200, heby wrote: >>> Przykładowo dokładnie dzisiaj, ze 100% słońca, po przyjściu chmur spadło >>> do 20% produkcji, w kilka minut i utrzymało po chwili około 15% przez >>> godzinę. Wiem ile dokłądnie ma produkować o każdej minucie, bo mam dane >>> z innych dni kiedy świeci słońce. >> To "pełne zachmurzenie" też takie umowne ... > > Umowne, ale przeciętne zachmurzenie obniża sprawność fotowoltaiki do > 10%. Przeciętne też jest "umowne" :-) Musiałbyś np zrobić histogram dziennej produkcji energii, albo np produkcji z godziny 9-10 przez kilka lat .. >>> Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie >>> się brała z baku kierowców, >> Tak może niekoniecznie - samochody i tak dmuchają ja boki > > Te boki nie mają przeszkód. Postawisz co metr wiatraczek i nagle > będziesz miał mase przeszkód powodujących turbulencje. Owszem, ale jakbym tak wsadził jezdnię w jednokierunkowy tunel - to będą większe opory ruchu, czy mniejsze ? >>> Coraz bardziej przypomina to debilizmy Szumiły, który postulował, żeby >>> do osi samochodu elektrycznego dopiąć prądnicę i ładować w ten sposób >>> baterię. Nie widzę większej różnicy, mamy po prostu modę na takie >>> kretyńskie pomysły i co gorsza mamy na nie fundusze... >> No wiesz ... czy to takie kretynskie, czy zrobić napęd spalinowy na >> przód, elektryczny na tył, i w takiej hybrydzie ładować baterie >> obrotami tylnych kół ... > > Szumiło mówi o samochodzie w pełni elektrycznym. Żeby go ładować z > tylnej osi albo z dodatkowego kółka. Do stanu w którym się całkowicie > zbilansuje :) Taki sprytny. Duży magnes, ustawic się za cięzarówką, i ładujemy :-) >>> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na >>> drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność, >>> wygenerujsze szum, >> Samochody i tak szumią, nawet mocno. > > Ten szum jest generowany na zewnatrz. Jak wjedziesz do tunelu, to w > kabinie samochodu nagle robi się bardzo głośno, bo szum odbija się i > trafia do środka. A przy wiatrakach byłby dodatkowo wesoło modulowany. Ale też rozpraszany, bo to jednak nie tunel. No i pomyśl też o innych - Tobie ma być cicho, a reszta hołoty niech uszy zatka ? :-) >>> Zigbee i wszystko co ma miliwaty mocy transmisji wymaga odbiornika w >>> zasięgu wzroku. Czyli zasilania. Czyli masz zasilanie w zasięgu wzroku. >>> To po co robić to radiowo? >> No ale jak masz np 500km rurociągu, i chciałbyś co 50km mierzyć >> parametry, to już inna rozmowa. > > Wtedy stawiasz panel z akumulatorem a nie "harvester drgań/rf". To ciągle harvester fal el-m :-P Było napisać "doprowadzasz energetykę do stacji pomiarowych" :-) > Ponadto > rurociąg bez infrastruktury typu kabel, bo kasy nie stykło? To chyba > tylko u ruskich. No i gdzie on leci, przez pustynię? Przez pola, przez lasy, przez stepy, przez Syberię :-) 500 km zasilania ... troche głupio, ale jak nie mozna inaczej to trzeba ciągnąć. Bo jak z dala od cywilizacji, to i fale radiowe słabe ... >>>> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie. >>> Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach >>> wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) >>> wymienić przy okazji zmiany opony. >> No własnie - kombinująć. > > Nie, normalni ludzie wymieniają co x lat. Majsterkowicze wymienią samą > baterię. Normalsi płacą za nowe czujniki. A w zasadzie nie płacą. Płaci > 3-ci właściciel. I klnie tą nowoczesną technikę :-) >> Poza tym wodomierze w domach, gazomierze - miliony doprowadzeń >> zasilania, wymiana co 8-10 lat, albo jakis zgrabny harvester. > > Bez sensu. U mnie w wodociągach jeździ sobie ekipa i wymienia całe > wodomierze, bo i tak się im legalizacja kończy. A bateria wytrzymuje > cały ten okres. Bo teraz takie oszczędne radia, że baterie 10 lat wytrzymują. Ale sam wodomierz wytrzymuje więcej, to by nie trzeba robić niepotrzebnych kosztów co 10 lat ... >>> Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też >>> zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. >> Chyba kiepsko, bo tych bezpośrednich czujników przybywa. > > Istotne jest abyś nie jechał 160km/h na flaku. A to się da stwierdzić na > podstawie analizy impulsów z ABS. > A czy masz 2.2 czy 2.1 bara, to kompletnie nieistotny bajer. A jednak producenci samochodów poszli w bezposrednie czujniki z bateriami .. >>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było >>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu >>> sensu. >> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester? > > Wydłubujesz czujnik przy zmianie opon. Wydłubujesz z niego baterie raz > na >10 lat. A nie fajniej byłoby, gdyby przez 20 lat nic nie trzeba było robić? >> Przy czym ... kalkulatory odeszły do lamusa ... > > Nie. Do dzisiaj mam w zasięgu ręki kilka naukowych. Ciezko bez tego żyć, > kalkulatory w telefonach nie są tak wygodne. Na maturach > międzynarodowych używa się kalkulatorów, a nie telefonów. Raz na całe życie :-) > Kolega > pracujący gdzieś u niemców jako inżynier projektant, używa, jak wszyscy > na budowie, jakiegoś naukowego HP bodaj. HP jeszcze robi kalkulatory ? > Geodeta ktory mnie odwiedził > lat temu ze dwa miał kalkulator programowalny z jakimś softem do > geodezji. Ja bym powiedział, że zakres używania się zawęża do > inzynierów, a zanika u suwerena. J.
Re: RF-Harvester
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 17:48
Date: Fri, 17 Oct 2025 17:48
29 lines
3021 bytes
3021 bytes
W dniu 17.10.2025 o 18:54, heby pisze: > On 17/10/2025 18:26, io wrote: >>>> Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich >>>> oponach? >>> Bardzo łatwo. Wystarczy zagrać w lotto i jak trafisz 6 to masz jak w >>> banku, że również spadło Ci ciśnienie we wszystkich oponach tak samo >>> symetrycznie, do stanu w którym niebezpiecznie jest jeździć. >>> Zapytaj, czy ludzie niepompujący całosezonowych przez kilka lat >>> obserwują jakąś deformację jesienią. Ja nie obserwuję. >> Fizyka nie pasuje? > > Przeceniasz fizykę. W moich całorocznych, od momentu montażu, jakieś 4 > lata temu, nie zmieniałem ilości powietrza. Ile wpuścili, tyle jest. > > Nie ma żadnej obserwowalnej róznicy w geometrii opony, wpływającej na > bezpieczeństwo, wraz ze zmianą temperatury. Czy +30 czy -15, wyglądają > tak samo. > > Nikt tu nie neguje fizyki, natomiast ja neguję wpływ związany z > bezpieczeństwem. Jest pomijalny. > > Spadek ciśnienia we wszystkich oponach na raz do stanu wpływający na > bezpieczeństwo, o tyle samo, jest mało prawdopodobny. Spadek ciśnienia > owszem, ale mowa była na wpływający na bezpieczeństwo. Takiego nie ma. > No widzisz, a u mnie sukcesywnie spada we wszystkich oponach co zwykle i nie bez powodu zgłaszane jest jesienią. To pokazuje, że raczej nie wiesz o czym mówisz.
Re: RF-Harvester..
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 19:24
Date: Fri, 17 Oct 2025 19:24
107 lines
6328 bytes
6328 bytes
On 17/10/2025 18:57, J.F wrote: >> Te boki nie mają przeszkód. Postawisz co metr wiatraczek i nagle >> będziesz miał mase przeszkód powodujących turbulencje. > Owszem, ale jakbym tak wsadził jezdnię w jednokierunkowy tunel - to > będą większe opory ruchu, czy mniejsze ? Tarcie o ścianki + lepkość. Stawiam, że większe. >> Ten szum jest generowany na zewnatrz. Jak wjedziesz do tunelu, to w >> kabinie samochodu nagle robi się bardzo głośno, bo szum odbija się i >> trafia do środka. A przy wiatrakach byłby dodatkowo wesoło modulowany. > Ale też rozpraszany, bo to jednak nie tunel. Słyszę w samochodzie mijany kawałek betonu o rozmiarze pół metra. Myślę, że będziesz słyszał serię modulowanego szsz-SZSZ-szsz-SZSZ. > No i pomyśl też o innych - Tobie ma być cicho, a reszta hołoty niech > uszy zatka ? :-) Nie mam nic przeciwko *pochłanianiu* dziwięku. Ale to nie będzie pochłanianie, tylko chaotyczne odbianie od łopat gdzie popadnie. >>> No ale jak masz np 500km rurociągu, i chciałbyś co 50km mierzyć >>> parametry, to już inna rozmowa. >> Wtedy stawiasz panel z akumulatorem a nie "harvester drgań/rf". > To ciągle harvester fal el-m :-P Etam. >> Ponadto >> rurociąg bez infrastruktury typu kabel, bo kasy nie stykło? To chyba >> tylko u ruskich. No i gdzie on leci, przez pustynię? > Przez pola, przez lasy, przez stepy, przez Syberię :-) I tak bez monitoringu, stacji, przepompowni, serwisu, czegokolwiek? Nie. Sytuacja gdzie jest 100km samej rury to jakaś patologia. Zasilanie będzie i to zdrowe. Ponadto to wazny element infrastruktury. Powinien być oczujnikowany w sposób utrudniający manipulacje. >> Nie, normalni ludzie wymieniają co x lat. Majsterkowicze wymienią samą >> baterię. Normalsi płacą za nowe czujniki. A w zasadzie nie płacą. Płaci >> 3-ci właściciel. > I klnie tą nowoczesną technikę :-) Ale ten co klnie, to nie jest klient salonowy, tylko olxowy. Więc jego opinia nie steruje rynkiem nowinek. > Ale sam wodomierz wytrzymuje więcej, to by nie trzeba robić > niepotrzebnych kosztów co 10 lat ... Nie wiem co jest przyczyną okreslonego terminu legalizacji, ale skoro jest to się trzymają. Ogólnie to inwaliduje potrzebę posiadania "harvestera". Mam ciepłomierz z elektronicznym odczytem. W środku jest akumulator. Zbiera trochę energii z przepływu i go podładowuje. Super. Tylko mniej super, jak się okazuje, że taki ciepłomierz nie może wymieniać informacji przez optykę cały czas, bo się rozładowuje po chwili. Innymi słowy zrobili mi "niedzwiedzą przysługę" tym harvesterem, bo nie mogę go za często odpytywać o stan. Przerobiłem go na zasilanie zwykłymi bateriami, dopiero wtedy dało radę osiągnąć co chciałem. Wiem, że to nie argument dla suwerena, ale taki mały upierdliwy detal. >> Istotne jest abyś nie jechał 160km/h na flaku. A to się da stwierdzić na >> podstawie analizy impulsów z ABS. >> A czy masz 2.2 czy 2.1 bara, to kompletnie nieistotny bajer. > A jednak producenci samochodów poszli w bezposrednie czujniki z > bateriami .. Podobnie jak w niewygodne panele dotykowe. To, że producent samochodu coś wymyślił, to niekoniecznie sensowna przyczyna, może być zwykły debilizm kupującego zmieniający rynek w kierunku właśnie debilizmów u producentów. >> Wydłubujesz czujnik przy zmianie opon. Wydłubujesz z niego baterie raz >> na >10 lat. > A nie fajniej byłoby, gdyby przez 20 lat nic nie trzeba było robić? Samochody po 20 latach w większości są złomowane. >>> Przy czym ... kalkulatory odeszły do lamusa ... >> Nie. Do dzisiaj mam w zasięgu ręki kilka naukowych. Ciezko bez tego żyć, >> kalkulatory w telefonach nie są tak wygodne. Na maturach >> międzynarodowych używa się kalkulatorów, a nie telefonów. > Raz na całe życie :-) Całe liceum/technikum i spory kawałek studiów. Moje dzieci używają kalkulatorów pół-naukowych i nie zastępują ich appkami na telefon. Są wygodniejsze. Mozliwe, że będą używać całe życie. Mam też suwak, on odszedł do lamusa i stanowi tylko ciekawostkę. >> Kolega >> pracujący gdzieś u niemców jako inżynier projektant, używa, jak wszyscy >> na budowie, jakiegoś naukowego HP bodaj. > HP jeszcze robi kalkulatory ? Nie wiem czy robi obecnie, chyba zlecają produkcję 3rd party. Mam w domu stary HP z serii 39, z aplikacjami i podobno jest na niego od groma aplikacji budowlano-geodezyjnych, choć nie miałem czasu ani wiedzy aby sobie je pooglądać. A coś nowego "produkują": https://www.kalkulatory24.pl/kalkulator-graficzny-hp-prime-int-id-2657
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 19:30
Date: Fri, 17 Oct 2025 19:30
11 lines
2145 bytes
2145 bytes
On 17/10/2025 19:48, io wrote: > No widzisz, a u mnie sukcesywnie spada we wszystkich oponach co zwykle i > nie bez powodu zgłaszane jest jesienią. To pokazuje, że raczej nie wiesz > o czym mówisz. Jeśli dokłądnie o tyle samo we wszystkich to masz dwie opcje: leć wypełniać lotto albo leć do producenta opon. Jedno z nich to strzał pewny, wyjaśniający to tajemnicze zjawisko. PS. Sugerujesz ze nie wiem czy moje opony nie wymagają pompowania od 4 lat? Odważne stwierdzenie w kontraście do faktu, że jeszcze żyję.
Re: RF-Harvester
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 20:11
Date: Fri, 17 Oct 2025 20:11
16 lines
2384 bytes
2384 bytes
W dniu 17.10.2025 o 21:30, heby pisze: > On 17/10/2025 19:48, io wrote: >> No widzisz, a u mnie sukcesywnie spada we wszystkich oponach co zwykle >> i nie bez powodu zgłaszane jest jesienią. To pokazuje, że raczej nie >> wiesz o czym mówisz. > > Jeśli dokłądnie o tyle samo we wszystkich to masz dwie opcje: leć > wypełniać lotto albo leć do producenta opon. Jedno z nich to strzał > pewny, wyjaśniający to tajemnicze zjawisko. > > PS. Sugerujesz ze nie wiem czy moje opony nie wymagają pompowania od 4 > lat? Odważne stwierdzenie w kontraście do faktu, że jeszcze żyję. > Komuś jeszcze opony trzymają prawidłowe ciśnienie przez 4 lata? Wpisujcie się :-)
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 20:44
Date: Fri, 17 Oct 2025 20:44
7 lines
1838 bytes
1838 bytes
On 17/10/2025 22:11, io wrote: > Komuś jeszcze opony trzymają prawidłowe ciśnienie przez 4 lata? > Wpisujcie się :-) Tak, w drugim samochodzie od 3. Zakup całorocznych to była jedna z lepszych decyzji.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sat, 18 Oct 2025 11:48
Date: Sat, 18 Oct 2025 11:48
112 lines
7278 bytes
7278 bytes
W dniu 16.10.2025 o 20:51, heby pisze: >>> Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd >>> masz 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której >>> nie chce się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny. >> Mylisz się. Piszę całą prawdę i tylko prawdę :) Wiem bo mam takie >> panele i są pod CIĄGŁĄ kontrolą w aplikacji z logiem. > > Ja również. Wydajność z zachmurzeniem pełnym to dokłądnie 10% wydajności > w pełnym słońcu, co bardzo ładnie widać na wykresach, któe obserwuje od > wielu lat na własnej elektrowni. Sądzę że znów lecisz "po bandzie" i jak zwykle mylisz pojęcia. Zachmurzenie dla mnie jest wtedy, kiedy w dzień włączają światła mijania w samochodach. To uznaję jako zachmurzenie, które utrzymuje się jesień/zima w większości, co obserwuję od lat. Na dodatek mylisz nadal pojęcia, bo bierzesz dane "ogólne" ze stada paneli PV z apki od falownika, gdzie dane są często bardzo niedokładne. Ja mam wręcz "laboratorium" na taki pomiar dla dwór różnych instalacji, czyli jeden panel + przetwornik MPPT. Omawiany panel ma moc 300W i prąd ok 8A i napięcie 40V w pełnym słońcu. Podłączony jest do przetwornika MPPT i dokonywane są pomiary w czasie rzeczywistym, wsparte osobnym, drugim pomiarem napięcia i natężenia, czego u siebie nie posiadasz, logowane do pliku. Tutaj masz LOG z amperomierza ostatniego tygodnia, gdzie było takie zachmurzenie o jakim piszę: https://i.imgur.com/NEvnDrY.png gdzie średnia z tego panelu to 0,31A (mam tam miano C a nie A bo to kanał termometru adoptowany do amperomierza). W porywach było nawet 8A ale bilans jest prawidłowy, co dokładnie pokazuje, ze jest to 1%. Jak masz obiekcje, to tutaj fotka "rozdzielni" gdzie wskaźnik LED pokazuje prąd i napięcie płynące bezpośrednio z panelu oraz przetwornik MPPT (nie PWM) dobrej marki + osobno woltomierz LCD i amperomierz LCD do pomiaru instalacji PO przejściu przez MPPT. https://i.imgur.com/0o9NYUr.jpeg . Lepszego zestawu do pomiaru nie posiadasz. Inna sprawa, że porównujesz swoje PV eksponowane na otwartej przestrzeni idealnie wykierowane na południe, do plecaka, gdzie pieszy idzie na południe w zachmurzony dzień, nawet po polu a panel ma skierowany na północ i do tego prawie w pionie :) Teraz już łapiesz jaką bzdurę opisujesz? > Nie musisz, ja wiem ile dają panele w pochmurny dzień, mam to na żywo w > podglądzie i przypuszczam z jakiej przyczyny Tobie nie dają tego co mi > dają. Wyżej wskazałem jak bardzo się mylisz :) >> Nawet Ci się opisu nie chciało poczytać. > > Przeczytałem i dowiedziałem się że w podziemnych liniach metra nie ma > zasilania. > > Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie > się brała z baku kierowców, będzie nieużyteczna i dostępna w miejscach, > gdzie jest już zasilanie (np. oświetlenie). No dobra. Nadal nie załapałeś, że nawet człowiek, który idzie, produkuje dość dużo energii, które się marnuje bezpowrotnie ale tego nie widzisz. Taki przykład. Żeby podnieść nogę o wadze 10kg, musi użyć swojej siły. Noga o wadze 10,1 kG (100g to mechanizm) wymaga niewiele więcej tej siły. Natomiast opuszczanie tej nogi, praktycznie jej nie wymaga ale tutaj następuje istotna STRATA tej energii (ok 1W) którą można harvestować z harvestera mieszczącego się w bucie przy nacisku. Czysta rekuperacja, zamiast baterii. Teraz łapiesz? >> Chyba jednak nie, bo darmowa energia wiatru z jadących samochodów to >> jednak jakiś potencjał.> > > Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na > drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność, > wygenerujsze szum, dostaniesz pieryliard elementów mechanicznych > wymagających serwisowania. Aha, czyli jadąc samochodem przez las, gdzie rosną drzewa przy drodze, mój samochód zaczyna palić więcej niż w otwartej przestrzeni. Jakieś wsparcie tej teorii posiadasz? [...] >> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie. > > Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach > wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) > wymienić przy okazji zmiany opony. > >> Mierzą ciśnienie i temperaturę. > > Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też > zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. W gruncie rzeczy > wykrycie sytuacji niebezpiecznej jest raczej proste, bez czujników > innych niż ten który już jest do ABS/ESP. > >> mają baterię. Wystarczy jednak żeby ktoś wpakował tam harvestera, >> który wykorzystuje energię z obracającego się koła i ładuje kondzia, >> żeby nie było aku. > > W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było > wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu > sensu. Moje baterie zdechły po 3 latach...ale nie mam Laguny. Inna sprawa. Mam opony całoroczne jak i zmieniam opony (3 samochody). Ostatnio musiałem jednak dopompować WSZYSTKIE CZTERY opony, bo latem miałem tam 2,6Atm a jak temperatura spadła do obecnej to mam 2,1Atm i zaczęły piszczeć na rondzie oraz ciężej się prowadzi, pomimo wspomagania + zwiększone zużycie paliwa. Dopompowałem do 2,5Atm i tak jest co roku w każdym z aut. Musisz jednak zagrać w Lotto, skoro u Ciebie nie ma żadnych zmian, nawet przy zmianie temperatury :) -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Sat, 18 Oct 2025 18:20
Date: Sat, 18 Oct 2025 18:20
172 lines
9381 bytes
9381 bytes
On 18/10/2025 13:48, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: >> Ja również. Wydajność z zachmurzeniem pełnym to dokłądnie 10% >> wydajności w pełnym słońcu, co bardzo ładnie widać na wykresach, któe >> obserwuje od wielu lat na własnej elektrowni. > Sądzę że znów lecisz "po bandzie" i jak zwykle mylisz pojęcia. > Zachmurzenie dla mnie Zdecydowanie mylę Twoje pojęcia. > jest wtedy, kiedy w dzień włączają światła mijania > w samochodach. Czyli z grubsza cala dobę cały rok, pomijając wynalazki do jazdy dziennej. Bardzo dobra definicja, uniwersalna, pasuje do wszystkiego. > To uznaję jako zachmurzenie, które utrzymuje się jesień/zima w > większości, co obserwuję od lat. Tak, o tym zachmurzeniu mowa. > Na dodatek mylisz nadal pojęcia, bo > bierzesz dane "ogólne" ze stada paneli PV z apki od falownika Falwonik ,kiedy go po raz pierwszy odpalałem, był (z czystej ciekawości) skalibrowany, abym wiedział czy to co mówi przez RS485 to to, co faktycznie się dzieje. Pomierzyłem prądy, napięcia, moc. I wiesz co? To to samo co pokazywał zewnątrzny miernik było zgodne z wynikami po RS w granicy 1%. Miernik odpiąłem, bo po co on mi potrzebny. To czego nie dostrzegasz, to fakt, że nie trzeba nawet mieć skalibrowanego. Wystarczy ta jedna prosta rzecz: interesuje nas proporcja. Nawet nie mocy, a prądu. To sobie zmierzysz ad-hoc miernikiem cęgowym. >, gdzie > dane są często bardzo niedokładne. Ja mam wręcz "laboratorium" Ja nie. Od wielu lat wyniki są co roku takie same, z uwględnieniem degradacji paneli. Są też zgodne z licznikiem poza domem, co raz na jakiś czas sprawdzam z ciekawości, bardziej do kontrolowania machlojek dostawcy. > na taki > pomiar dla dwór różnych instalacji, czyli jeden panel + przetwornik MPPT. > Omawiany panel ma moc 300W i prąd ok 8A i napięcie 40V w pełnym słońcu. > Podłączony jest do przetwornika MPPT i dokonywane są pomiary w czasie > rzeczywistym, wsparte osobnym, drugim pomiarem napięcia i natężenia, > czego u siebie nie posiadasz, logowane do pliku. Tutaj masz LOG z > amperomierza ostatniego tygodnia, gdzie było takie zachmurzenie o jakim > piszę: > https://i.imgur.com/NEvnDrY.png Słabe. Pokaże Ci moje, odczytywane co kilka sekund: https://drive.google.com/file/d/1fXuxoed-6wiVaRXDW_4ETo4_lowdF9eJ/view?usp=sharing Istotne co jest do zeknięcia: wykres sięga do 10kW. Ale patrząc na minima widać, że co chwile sięga tylko trochę ponad 1kW. W pochmurny dzień, w całości, wykres wygląda bardzo podobnie do w pełni słonecznego, ale ma maximum w ~1kW. Możesz machać rękami, że nie kalibrowane, ale to też bez znaczenia. Liczy się wyłącznie proporcja. A proporcja słońce/chmury wynosi 100%/10%. > Lepszego zestawu do pomiaru nie > posiadasz. Jest mi on zbędny. Falownik, przy zachmurzeniu, o którym twierdzisz, że Tobie daje tylko 1% u mnie daje 10%. Mogę to łatwo stwierdzić miernikiem cęgowym mierząc prący na fazie i to się zgadza, a falownik ma cosfi=1. Nie ma potrzeby stosowania labu. To, o co boli dupa, to fakt, że komuś daje 10%, kiedy Tobie daje 1%. > Inna sprawa, że porównujesz swoje PV eksponowane na otwartej > przestrzeni idealnie wykierowane na południe, do plecaka, gdzie pieszy > idzie na południe w zachmurzony dzień W zachmurzony dzień kierunek panelu jest drugorzędny, co osobiście sprawdziłem. Ma być tylko skierowany w niebo i tyle. A jak skierujesz na trawnik, to dalej działa z użyteczną mocą. >, nawet po polu a panel ma > skierowany na północ i do tego prawie w pionie :) Teraz już łapiesz jaką > bzdurę opisujesz? Masz kiepski falownik i stąd cała drama. Powoli się też wycofujesz z tego 1%. Najpierw, że musi być ciemno jak w dupie i dwa, że panelem do chaszczy. I wtedy teoria o 1% zaczyna mieć resztkę sensu. Nie dziwię się. >> Nie musisz, ja wiem ile dają panele w pochmurny dzień, mam to na żywo >> w podglądzie i przypuszczam z jakiej przyczyny Tobie nie dają tego co >> mi dają. > Wyżej wskazałem jak bardzo się mylisz :) Tak, wskazałeś jak bardzo źle Ci działa. >> Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu >> będzie się brała z baku kierowców, będzie nieużyteczna i dostępna w >> miejscach, gdzie jest już zasilanie (np. oświetlenie). > No dobra. Nadal nie załapałeś, że nawet człowiek, który idzie, produkuje > dość dużo energii, które się marnuje bezpowrotnie ale tego nie widzisz. Jeśli postawisz przeszkodę obok drogi będzie ona generowała kilka efektów, takich jak turbulencje i zaburzoną lepkość, która zwiekszy zużycie paliwa. W lini metra postawienia kilku takich zapór na drodze pociągu utrudni przepychanie powietrza. Jaki cel ma wkładanie do lini metra jakichkolwiek generatorów skoro to spowoduje spowolnienie pociągu, zwiększy hałas? Tobie nadal się wydaje, że ponieważ stoi to obok, to nie wpływa na pojazd? Jechałeś kiedyś za tirem i wiesz jakie to uczucie zmienić pas i samodzielnie rozcinać powietrze? > Taki przykład. Żeby podnieść nogę o wadze 10kg, musi użyć swojej siły. > Noga o wadze 10,1 kG (100g to mechanizm) wymaga niewiele więcej tej > siły. Przymocuj sobie odważniki 100g do łydek i przebiegnij maraton. Daj znać, jakie są efekty. > Natomiast opuszczanie tej nogi, praktycznie jej nie wymaga ale > tutaj następuje istotna STRATA tej energii (ok 1W) którą można > harvestować z harvestera mieszczącego się w bucie przy nacisku. Czysta > rekuperacja, zamiast baterii. Teraz łapiesz? To miało być wyjasnienie na stawianie pionowych przeszkód rucho powietrza przy drodze? Bo nie łapie analogii. Harvestowanie w bucie podczas chodzenia niech sobie będzie, skoro ktoś lubi bezsensowne urządzenia. Ale podczas biegania zmieni charakterystykę odpowiedzi buta na uderzenie o podłoże. Harvesting musi odbyć się na jakiś dystansie kompresowania podeszwy. To nie jest "za darmo", buty będą się inaczej zgniatać (pochłaniając energię) niż gąbka, która za 0.1sek ją odda nodze popychając ją w górę. Z tego co czytałem, profesjonalne buty do biegania i trekingu są projektowane aby jak najwięcej energi oddać podnoszonej nodze. Innymi słowy harvestowanie z podeszwy świetnie się sprawdza na wyprawie do Żabki, ale miałbym wątpliwość, czy sprawdzi się na spacerku na Everest. >> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na >> drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz >> widoczność, wygenerujsze szum, dostaniesz pieryliard elementów >> mechanicznych wymagających serwisowania. > Aha, czyli jadąc samochodem przez las, gdzie rosną drzewa przy drodze, > mój samochód zaczyna palić więcej niż w otwartej przestrzeni. Jakieś > wsparcie tej teorii posiadasz? Tak, lepkość powietrza i interakcja z przeszkodami. W ekstremalnym wykonaniu to zawór Tesli. Całość rozbija się o uszkodzenie laminarnego przepływu. >> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było >> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu >> sensu. > Moje baterie zdechły po 3 latach...ale nie mam Laguny. To ten sam problem co z falownikiem i wypompowującymi się oponami. Mówiłem, idź graj w lotto, z takim pechem po prostu stawiaj na przeciwne liczby. > Musisz jednak zagrać w Lotto, skoro u Ciebie nie ma żadnych zmian, nawet > przy zmianie temperatury :) Zmiany sa bez znaczenia dla bezpieczeństwa o którym była mowa pierwotnie (jazda na flaku). Opony nie wypompowują się same z siebie. Może najzwyczajniej, mam dobre, falgi proste, montował mistrz oponiarstwa. Nie wiem.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sat, 18 Oct 2025 19:19
Date: Sat, 18 Oct 2025 19:19
183 lines
11166 bytes
11166 bytes
W dniu 18.10.2025 o 20:20, heby pisze: > Zdecydowanie mylę Twoje pojęcia. Już lepiej :)> >> jest wtedy, kiedy w dzień włączają światła mijania w samochodach. > > Czyli z grubsza cala dobę cały rok, pomijając wynalazki do jazdy > dziennej. Bardzo dobra definicja, uniwersalna, pasuje do wszystkiego. Nie, jak zwykle lecisz w skrajność i mylisz obowiązek włączania świateł mijania nad dziennymi. Dla mnie jednak to oczywiste, że nie masz o tym pojęcia.> >> To uznaję jako zachmurzenie, które utrzymuje się jesień/zima w >> większości, co obserwuję od lat. > > Tak, o tym zachmurzeniu mowa. Nie, nadal nie wiesz o jakim zachmurzeniu piszę. Przy okazji odpalę miernik i Ci podam wartości, żebyś nie musiał "ściemniać". Mam nawet takiego znajomka, który jak kupił sobie PV to chciał mi udowodnić że w nocy i pełni księżyca udaj mi się ładować skutecznie akumulator, bo sobie woltomierz podłączył i mu się wychyliło :D> >> Na dodatek mylisz nadal pojęcia, bo bierzesz dane "ogólne" ze stada >> paneli PV z apki od falownika > > Falwonik ,kiedy go po raz pierwszy odpalałem, był (z czystej ciekawości) > skalibrowany, abym wiedział czy to co mówi przez RS485 to to, co > faktycznie się dzieje. Pomierzyłem prądy, napięcia, moc. I wiesz co? To > to samo co pokazywał zewnątrzny miernik było zgodne z wynikami po RS w > granicy 1%. Miernik odpiąłem, bo po co on mi potrzebny. Tak, mam też znajomego, który ma 20kW na dachu i pokazywał mi swoje wskazania. ZAJEBISTE. Była gęsta dyskusja. Wziąłem go wtedy za rękę i pozwoliłem sobie (u niego, powyłączać odbiorniki, gdzie miał wskazania rzekomych 10%...czyli 1,5kW, po czym włączyłem u niego czajnik 1,5kW i podeszliśmy do licznika...który zamiast wskazywać obiór, pięknie wskazywał pobór. Od tego czasu, znajomy jest już mądrzejszy :) >> na taki pomiar dla dwór różnych instalacji, czyli jeden panel + >> przetwornik MPPT. >> Omawiany panel ma moc 300W i prąd ok 8A i napięcie 40V w pełnym >> słońcu. Podłączony jest do przetwornika MPPT i dokonywane są pomiary w >> czasie rzeczywistym, wsparte osobnym, drugim pomiarem napięcia i >> natężenia, czego u siebie nie posiadasz, logowane do pliku. Tutaj masz >> LOG z amperomierza ostatniego tygodnia, gdzie było takie zachmurzenie >> o jakim piszę: >> https://i.imgur.com/NEvnDrY.png > > Słabe. Pokaże Ci moje, odczytywane co kilka sekund: > > https://drive.google.com/file/d/1fXuxoed-6wiVaRXDW_4ETo4_lowdF9eJ/view? > usp=sharing Też mam w sekundach a nawet widzę na wskaźniku LED w południe 0,5A max co wychodzi z PANELU a nie z przetwornika. Podobny wskaźnik mam w dwóch innych instalacjach a przy wspomnianym panelu 30W (do radia)gdzie obecny jest tylko BMS, bo przetwornika innego tam nie ma. Ciekawa sprawa, wszędzie to samo, różne panele...a wskazania 1% takie same. Sądzę że te panele kłamią. > > Istotne co jest do zeknięcia: wykres sięga do 10kW. Ale patrząc na > minima widać, że co chwile sięga tylko trochę ponad 1kW. > > W pochmurny dzień, w całości, wykres wygląda bardzo podobnie do w pełni > słonecznego, ale ma maximum w ~1kW. > > Możesz machać rękami, że nie kalibrowane, ale to też bez znaczenia. > Liczy się wyłącznie proporcja. A proporcja słońce/chmury wynosi 100%/10%. Tak szczególnie w nocy :) Napisz jeszcze że księżyc też Ci ładnie ładuje :D> >> Lepszego zestawu do pomiaru nie posiadasz. > > Jest mi on zbędny. Falownik, przy zachmurzeniu, o którym twierdzisz, że > Tobie daje tylko 1% u mnie daje 10%. Mogę to łatwo stwierdzić miernikiem > cęgowym mierząc prący na fazie i to się zgadza, a falownik ma cosfi=1. > Nie ma potrzeby stosowania labu. > > To, o co boli dupa, to fakt, że komuś daje 10%, kiedy Tobie daje 1%. Nie, nie boli mnie dupa, bo zrobiłem podobne pomiary nie raz. OK, jest różnica w panelach i ich sprawności ale jeszcze na to nie wpadłeś. Polikrystaliczne czy monokrystaliczne bo to istotne. Na dachu możesz mieć mono ale ja mam poli, podobnie jak na plecaku. Mam opisać dlaczego tak?> >> Inna sprawa, że porównujesz swoje PV eksponowane na otwartej >> przestrzeni idealnie wykierowane na południe, do plecaka, gdzie pieszy >> idzie na południe w zachmurzony dzień > > W zachmurzony dzień kierunek panelu jest drugorzędny, co osobiście > sprawdziłem. Ma być tylko skierowany w niebo i tyle. A jak skierujesz na > trawnik, to dalej działa z użyteczną mocą. Sądzę że swoimi "pomiarami" masz zwyczajnie niedokładnie.> >> , nawet po polu a panel ma skierowany na północ i do tego prawie w >> pionie :) Teraz już łapiesz jaką bzdurę opisujesz? > > Masz kiepski falownik i stąd cała drama. Mam kilka różnych i są to obecnie najlepsze na rynku :]> > Powoli się też wycofujesz z tego 1%. Najpierw, że musi być ciemno jak w > dupie i dwa, że panelem do chaszczy. I wtedy teoria o 1% zaczyna mieć > resztkę sensu. Nie dziwię się. Nie, to Ty jak zwykle nie jesteś w temacie i ciągle lecisz w skrajności, zaraz Ci to wskażę, jakie brednie piszesz: >> No dobra. Nadal nie załapałeś, że nawet człowiek, który idzie, >> produkuje dość dużo energii, które się marnuje bezpowrotnie ale tego >> nie widzisz. > > Jeśli postawisz przeszkodę obok drogi będzie ona generowała kilka > efektów, takich jak turbulencje i zaburzoną lepkość, która zwiekszy > zużycie paliwa. W lini metra postawienia kilku takich zapór na drodze > pociągu utrudni przepychanie powietrza. Jaki cel ma wkładanie do lini > metra jakichkolwiek generatorów skoro to spowoduje spowolnienie pociągu, > zwiększy hałas? Jesteś tego pewien? Badania w wielu przypadkach wykazały że te efekty nie występują, przynajmniej w takiej skali, jaką opisujesz.> > Tobie nadal się wydaje, że ponieważ stoi to obok, to nie wpływa na > pojazd? Jechałeś kiedyś za tirem i wiesz jakie to uczucie zmienić pas i > samodzielnie rozcinać powietrze? Tak i zdecydowanie lepiej jedzie mi się w tunelu czy przez las niż na otwartej przestrzeni czy pod wiatr/boczny wiatr Ty jak zwykle mylisz aerodynamikę i ruchy powietrza (poduszki).> >> Taki przykład. Żeby podnieść nogę o wadze 10kg, musi użyć swojej siły. >> Noga o wadze 10,1 kG (100g to mechanizm) wymaga niewiele więcej tej siły. > > Przymocuj sobie odważniki 100g do łydek i przebiegnij maraton. Daj znać, > jakie są efekty. Nie biegam w maratonie ale robiąc 1kkroków/dzień mogę się spodziewać naładowanego telefonu. Znów używasz skrajności "maratonu" do zwykłego chodzenia, szczególnie gdzieś na szlaku, gdzie 100g nie ma żadnego znaczenia ale noszenie 100g powerbanku, zapewne zmniejsza grawitację i już jest OK :D:D:D> >> Natomiast opuszczanie tej nogi, praktycznie jej nie wymaga ale tutaj >> następuje istotna STRATA tej energii (ok 1W) którą można harvestować z >> harvestera mieszczącego się w bucie przy nacisku. Czysta rekuperacja, >> zamiast baterii. Teraz łapiesz? > > To miało być wyjasnienie na stawianie pionowych przeszkód rucho > powietrza przy drodze? Bo nie łapie analogii. Ciągle jej nie łapiesz. Nie zauważasz, że wokół nas jest pełno MARNOWANIA energii i tego nie widzisz. Wolisz konsumpcję z obcego źródła, pasożytniczą i nie interesuje Ciebie że wypierdalasz sporo energii w kosmos bezpowrotnie. Próbujesz nadal zmyślać, że ta utracona energia może do nas wrócić dodatkowym kosztem a ja udowadniam, że tak nie jest. I o to Cię dupa boli :) Harvesting właśnie na tym polega, jeśli jeszcze nie pojąłeś jego idei.> > Harvestowanie w bucie podczas chodzenia niech sobie będzie, skoro ktoś > lubi bezsensowne urządzenia. Ale podczas biegania zmieni charakterystykę > odpowiedzi buta na uderzenie o podłoże. Harvesting musi odbyć się na > jakiś dystansie kompresowania podeszwy. To nie jest "za darmo", buty > będą się inaczej zgniatać (pochłaniając energię) niż gąbka, która za > 0.1sek ją odda nodze popychając ją w górę. Z tego co czytałem, > profesjonalne buty do biegania i trekingu są projektowane aby jak > najwięcej energi oddać podnoszonej nodze. No właśnie, DO BIEGANIA. Znów z dupy wniosek. Nie, nie do biegania, do chodzenia po lesie, z plecakiem, cały dzień, kilka dni. Jak ciężkie powerbanki musiałbyś wtedy nosić, żeby Ci nie przeszkadzały? Może wózek z akumulatorem...ale ma kółka, to się nie liczy?> > Innymi słowy harvestowanie z podeszwy świetnie się sprawdza na wyprawie > do Żabki, ale miałbym wątpliwość, czy sprawdzi się na spacerku na Everest. Na Everest robisz sobie maraton? Nie jesteś jednak konsekwentny, może wbiegasz, skoro przy bieganiu też przeszkadza? :D [...] > Opony nie wypompowują się same z siebie. Może najzwyczajniej, mam dobre, > falgi proste, montował mistrz oponiarstwa. Nie wiem. > Tak a temperatura nie ma żadnego wpływu na ciśnienie w oponach, co na to Twój psychiatra?U mnie, jeśli mam 2Atm zamiast 2,5Atm to samochód staje się nadsterowny i niebezpieczny. Może sobie policz spadek ciśnienia przy 30C latem i przy 10C teraz bo u mnie widać to wyraźnie a co najważniejsze to nawet słychać i czuć. -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Sat, 18 Oct 2025 20:39
Date: Sat, 18 Oct 2025 20:39
261 lines
14149 bytes
14149 bytes
On 18/10/2025 21:19, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: >>> To uznaję jako zachmurzenie, które utrzymuje się jesień/zima w >>> większości, co obserwuję od lat. >> Tak, o tym zachmurzeniu mowa. > Nie, nadal nie wiesz o jakim zachmurzeniu piszę. Przypuszczalnie mowa o jakimś TAJEMNICZYM, które występuje Tylko u Ciebie. > Przy okazji odpalę > miernik i Ci podam wartości, żebyś nie musiał "ściemniać". To znowu będziemy mieli słowo przeciwko słowu, a w zasadzie miernik przeciwko miernikowi. Przyszło Ci do głowy, że masz coś spieprzone u siebie? Bo co ja robie źle, że mam dobrze? > Mam nawet > takiego znajomka, który jak kupił sobie PV to chciał mi udowodnić że w > nocy i pełni księżyca udaj mi się ładować skutecznie akumulator, bo > sobie woltomierz podłączył i mu się wychyliło :D Ale rozumiesz, że ten znajomy to idiota, a przedstawione parametry mojego PV nie mają się nijak do tego? > Tak, mam też znajomego, który ma 20kW na dachu i pokazywał mi swoje > wskazania. ZAJEBISTE. Była gęsta dyskusja. Wziąłem go wtedy za rękę i > pozwoliłem sobie (u niego, powyłączać odbiorniki, gdzie miał wskazania > rzekomych 10%...czyli 1,5kW, po czym włączyłem u niego czajnik 1,5kW i > podeszliśmy do licznika...który zamiast wskazywać obiór, pięknie > wskazywał pobór. Od tego czasu, znajomy jest już mądrzejszy :) To dziwne, bo u mnie działa. Nie dość, że jesteś otoczony popsutymi rzeczami, to jeszcze masz znajomych z popsutymi rzeczami. Na podlasiu mieszkasz? >> Słabe. Pokaże Ci moje, odczytywane co kilka sekund: >> https://drive.google.com/file/d/1fXuxoed-6wiVaRXDW_4ETo4_lowdF9eJ/ >> view? usp=sharing > Też mam w sekundach a nawet widzę na wskaźniku LED w południe 0,5A max > co wychodzi z PANELU a nie z przetwornika. Mam wszystkie parametry. Tylko mało mnie obochdzi co wychodzi z panelu, bo czy to 10kW na dachu, czy 5W na plecaku, istotne jest co wychodzi z przetwornicy. Tylko to się finalnie liczy. I to się zmienia 100%-10% przy zmianie chmur. >> Możesz machać rękami, że nie kalibrowane, ale to też bez znaczenia. >> Liczy się wyłącznie proporcja. A proporcja słońce/chmury wynosi 100%/10%. > Tak szczególnie w nocy :) Używasz tej "nocy", bo wytrąciłem Ci idiotyczny argument z ręki i pozostaje tylko użycie stracha na wróble w dyskusji. >> To, o co boli dupa, to fakt, że komuś daje 10%, kiedy Tobie daje 1%. > Nie, nie boli mnie dupa, bo zrobiłem podobne pomiary nie raz. OK, jest > różnica w panelach i ich sprawności ale jeszcze na to nie wpadłeś. Dalej nie pojmujesz, że to kompletnie nie jest ważne. Liczy się proporcja w odleglości minut od pełnego słońca do zachmurzenia. To, czy moje panele mają ileśtam procent nie ma zastosowania do finalnego policzenia proporcji. Widać to na wykresie z *jednego* dnia. To samo widać na wykresie z kilku dni. > Polikrystaliczne czy monokrystaliczne bo to istotne. Na dachu możesz > mieć mono ale ja mam poli, podobnie jak na plecaku. Mam opisać dlaczego > tak?> Wycofujesz się rakiem? >> W zachmurzony dzień kierunek panelu jest drugorzędny, co osobiście >> sprawdziłem. Ma być tylko skierowany w niebo i tyle. A jak skierujesz >> na trawnik, to dalej działa z użyteczną mocą. > Sądzę że swoimi "pomiarami" masz zwyczajnie niedokładnie.> Jasne. Patrzę sobie na generowaną moc i kręcę panelem. Różnica nie za duża. Jest duża kiedy słońca pada na wprost, ale kiedy są chmury jest to mało istotne. To tego nie trzeba hiper układów pomiarowych, wystarczy prosty amperomierz wpięty w szereg z akku. Robiłem taki eksperyment, ponieważ pokazała się okazja zakupu kilkunastu paneli w cenie złomu. Zastanawiałem się czy nie wystawić ich na północną część dachu, bo od frontu zajęty. Wychodzi na to, że przy prawidłowo dobranym falowniku coś by tam dogenerowały i liczyłem, że ze światła rozproszonego coś wyciągną. Wyciągną, ale wyszło na to że nie za dużo. >> Masz kiepski falownik i stąd cała drama. > Mam kilka różnych i są to obecnie najlepsze na rynku :]> Więc zapewne są źle dobrane do paneli. >> Powoli się też wycofujesz z tego 1%. Najpierw, że musi być ciemno jak >> w dupie i dwa, że panelem do chaszczy. I wtedy teoria o 1% zaczyna >> mieć resztkę sensu. Nie dziwię się. > Nie, to Ty jak zwykle nie jesteś w temacie i ciągle lecisz w skrajności, > zaraz Ci to wskażę, jakie brednie piszesz: Napisałeś o 1%. Ja widzę u siebie 10% w pochmurny dzień. To nie jest rocket science. Jeden z nas ma coś popsute. Chętnie dowiem się co jest u mnie popsute, że mam 10%, a nie jak profesjonaliści 1%. >> Jeśli postawisz przeszkodę obok drogi będzie ona generowała kilka >> efektów, takich jak turbulencje i zaburzoną lepkość, która zwiekszy >> zużycie paliwa. W lini metra postawienia kilku takich zapór na drodze >> pociągu utrudni przepychanie powietrza. Jaki cel ma wkładanie do lini >> metra jakichkolwiek generatorów skoro to spowoduje spowolnienie >> pociągu, zwiększy hałas? > Jesteś tego pewien? Badania w wielu przypadkach wykazały że te efekty > nie występują, przynajmniej w takiej skali, jaką opisujesz. Skala jest bez znaczenia. Efekt występuje i ma nazwet nazwę, to "opór formowy", dla purystów j. polskiego. Dla normalnych form drag. Całość jest skrajnie skomplikowana (dynamika płynów dalej jest nie do końca ogarnięta przez matematykę) wiec są to raczej doświadczalne pomiary. Jest odpowiedzią dlaczego rura karbowana jest gorsza dla przepływu niż gładka. Pod nazwą dla suwerena to chropowatość hydrauliczna (hydraulic roughness). To jest przyczyna dla której pojazd będzie miał trudniej przejechać przez trasę otoczoną słupami niż przez trasę otwartą. Oczywisćie ktoś może powiedzieć, że suweren nie poczuje róznicy. A i owszem suweren depnie mocniej pedałem gazu. O 0.1%. Statystycznie jednak suweren spali więcej paliwa na pokonanie oporu powietrza x milion suwerenów na miesiąc. To okradanie suwerena. Wypadki testujące strefę zgniotu też warto brać pod uwagę. >> Tobie nadal się wydaje, że ponieważ stoi to obok, to nie wpływa na >> pojazd? Jechałeś kiedyś za tirem i wiesz jakie to uczucie zmienić pas >> i samodzielnie rozcinać powietrze? > Tak i zdecydowanie lepiej jedzie mi się w tunelu czy przez las 1) Tunel jest gładki. 2) Las jest dalej od drogi. Aby te Harvestery miały sens, musiałby by stać przy samej drodze, dlatego że tylko tam jest wyczuwalny podmuch i musiałby by stać, tak daleko od siebie aby się nie zasłaniały wzajemnie turbulencjami, a więc pewnie w odległości kilka m x średnica łopat. Innymi słowy kiepska analogia. > Nie biegam w maratonie ale robiąc 1kkroków/dzień mogę się spodziewać > naładowanego telefonu. Znów używasz skrajności "maratonu" do zwykłego > chodzenia, szczególnie gdzieś na szlaku, gdzie 100g nie ma żadnego > znaczenia ale noszenie 100g powerbanku, zapewne zmniejsza grawitację i > już jest OK :D:D:D> Powerbank jest zbędny. Pojawił sie w wątku tylko ,kiedy ktoś idzie w jakeś centrum Bytomia, bez szansy na kontak z cywiliacją przez kilka dni, w skrajnie surivalowych warunkach. To wtedy bym wziął powerbank i być może plecak z panelem. Na wycieczkę na Kubalonkę to nie. >> To miało być wyjasnienie na stawianie pionowych przeszkód rucho >> powietrza przy drodze? Bo nie łapie analogii. > Ciągle jej nie łapiesz. Nie zauważasz, że wokół nas jest pełno > MARNOWANIA energii i tego nie widzisz. Prawie zawsze *odzyskanie* tej energi wiaza się z obciążeniem dla źródła. Przykładowo jakiś czas temu czytałem o wynalazcy, który stwierdził, że skoro dom zimą promieniuje ciepło i jest o kilkanaście C cieplejszy od otoczenia, to przecież to idealne warunki do zasilania silnika Stirlinga. Bardzo fajny pomysł, tylko nie wpadł na to, że w ten sposób szybciej ochładza dom, bo silnik Strilinga m.in. transmituje ciepło na zimną stronę znacznie szybciej niż izolacja. I tak za każdym razem, kiedy pojawia się jakiś koncept odzyskiwania "marnującej" się energii. Prawie zawsze na koniec okazuje się, że kosztem źródła. > Wolisz konsumpcję z obcego > źródła Wiatraki przy drodze to konsumpcja z mojego baku wpływająca na jego zawartość. >, pasożytniczą i nie interesuje Ciebie że wypierdalasz sporo > energii w kosmos bezpowrotnie. Termodynamika. Chętnie dowiem się jak z energi wypierdzialanej w kosmos zrobić coś uzytecznego, bez obciążania źródła. Na razie wszystkie rewolucyjne free-energy metody obciążają jakoś źródło i mają gównoskuteczność, ale za to są drogie. > Próbujesz nadal zmyślać, że ta utracona > energia może do nas wrócić dodatkowym kosztem a ja udowadniam, że tak > nie jest. I o to Cię dupa boli :) Harvesting właśnie na tym polega, > jeśli jeszcze nie pojąłeś jego idei.> Ide słuszna, wykonanie jak zwykle przypomina hidusa w klapkach. Taka anegdota: jeden z moich nauczycieli fizyki, był zafascynowany free energy. Jego sztandarowy pomysł, to było zakopanie kilometra kabla pod słupami energetycznymi, aby wykorzystać marnująca się energię. Pomijając pewne kłopoy z samą fizyką, podobała mi się zerowa refleksja nad reguła Lenza (której pewnie nie znał, bo to elektrotechnika). >> Harvestowanie w bucie podczas chodzenia niech sobie będzie, skoro ktoś >> lubi bezsensowne urządzenia. Ale podczas biegania zmieni >> charakterystykę odpowiedzi buta na uderzenie o podłoże. Harvesting >> musi odbyć się na jakiś dystansie kompresowania podeszwy. To nie jest >> "za darmo", buty będą się inaczej zgniatać (pochłaniając energię) niż >> gąbka, która za 0.1sek ją odda nodze popychając ją w górę. Z tego co >> czytałem, profesjonalne buty do biegania i trekingu są projektowane >> aby jak najwięcej energi oddać podnoszonej nodze. > > No właśnie, DO BIEGANIA. Znów z dupy wniosek. Nie, nie do biegania, do > chodzenia po lesie, z plecakiem, cały dzień, kilka dni. Jak ciężkie > powerbanki musiałbyś wtedy nosić, żeby Ci nie przeszkadzały? W ogóle nie jest potrzebny. Wystarczy mały panel obejmujący powierzchnią plecak, być może, przy odrobinie pomysłowości, plecam może być "uszyty" w częsci z elastycznych paneli. Swoją drogą są tu gdzieś lasy, pomijając Syberię, gdzie chodzi się przez kilka dni bez kontaktu z cywilizacją? Coś mi się wydaje, że 99% wycieczek do lasu to jednodniowe wypady z noclegiem w pensjonacie. Kup telefon z baterią wytrzymującą ten dzień i finito. Rozwiązujesz problemy nieistniejące w statystycznym świecie. Jeśli ktos naprawdę potrzebuje migające LEDy w podeszwach butów, to niech sobie wymienia baterie raz na miesiąc. >> Innymi słowy harvestowanie z podeszwy świetnie się sprawdza na >> wyprawie do Żabki, ale miałbym wątpliwość, czy sprawdzi się na >> spacerku na Everest. > Na Everest robisz sobie maraton? Nie jesteś jednak konsekwentny, może > wbiegasz, skoro przy bieganiu też przeszkadza? :D > [...] Myślę, że przy trekingu i bieganiu chodzi o to samo: wygodne buty oddające energię przy chodzeniu. Dodanie tam dynama robiącego "ziuuu" przy każdym kroku komfortu nie podniesie, choć musiałbym przetestować czy da się na to wyrywać blachary, bo a nuż. >> Opony nie wypompowują się same z siebie. Może najzwyczajniej, mam >> dobre, falgi proste, montował mistrz oponiarstwa. Nie wiem. > Tak a temperatura nie ma żadnego wpływu na ciśnienie w oponach Jesli znajdziesz gdzieś moje zdanie, gdzie twierdzę, ze tempertura nie ma wpływu na ciśnienie w oponach, to stawiam Ci multimetr za CAŁE 15zł. > się nadsterowny i niebezpieczny. Może sobie policz spadek ciśnienia przy > 30C latem i przy 10C teraz bo u mnie widać to wyraźnie a co > najważniejsze to nawet słychać i czuć. Czyli rozumiem, że latem, jesli temperatura wacha się od 10 do 30 stopni, mogę Cie zastać pod domem, jak w pocie czoła kalibrujesz swoje opony? A jak w trakcie jazdy temperatura skoczy o 5 stopni? Zatrzymujesz się i znowu kalibrujesz? Bezpieczeństwo jest najważniejsze!
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Sat, 18 Oct 2025 21:18
Date: Sat, 18 Oct 2025 21:18
4 lines
1636 bytes
1636 bytes
On 18/10/2025 22:39, heby wrote: > wacha Ten język mnie dobija :/
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sun, 19 Oct 2025 10:30
Date: Sun, 19 Oct 2025 10:30
114 lines
7709 bytes
7709 bytes
W dniu 18.10.2025 o 22:39, heby pisze: [...] > Robiłem taki eksperyment, ponieważ pokazała się okazja zakupu kilkunastu > paneli w cenie złomu. Zastanawiałem się czy nie wystawić ich na północną > część dachu, bo od frontu zajęty. Wychodzi na to, że przy prawidłowo > dobranym falowniku coś by tam dogenerowały i liczyłem, że ze światła > rozproszonego coś wyciągną. Wyciągną, ale wyszło na to że nie za dużo. Ale to oczywiste. Powinieneś rozważyć montaż paneli na ścianie ale skierowane na południe. Zdziwiłbyś się, że kąt niewiele psuje.> >>> Masz kiepski falownik i stąd cała drama. >> Mam kilka różnych i są to obecnie najlepsze na rynku :]> > > Więc zapewne są źle dobrane do paneli. > >>> Powoli się też wycofujesz z tego 1%. Najpierw, że musi być ciemno jak >>> w dupie i dwa, że panelem do chaszczy. I wtedy teoria o 1% zaczyna >>> mieć resztkę sensu. Nie dziwię się. >> Nie, to Ty jak zwykle nie jesteś w temacie i ciągle lecisz w >> skrajności, zaraz Ci to wskażę, jakie brednie piszesz: > > Napisałeś o 1%. Ja widzę u siebie 10% w pochmurny dzień. > > To nie jest rocket science. Jeden z nas ma coś popsute. Chętnie dowiem > się co jest u mnie popsute, że mam 10%, a nie jak profesjonaliści 1%. Skoro twierdzisz od początku dyskusji, gdzie dałem Tobie wiele razy możliwość korekty ale powtórzyłeś to wielokrotnie, że ze 100 luksów w pochmurny dzień, uzyskujesz 10% mocy swoich paneli, to teraz ja zapytam, dlaczego i co masz popsute, skoro matematyka i fizyka udowadniają, że jest inaczej i to moje pomiary są prawidłowe? > Statystycznie jednak suweren spali więcej paliwa na pokonanie oporu > powietrza x milion suwerenów na miesiąc. > > To okradanie suwerena. Wystarczy, że suweren ma fantazję na temat stałego ciśnienia w oponach i okazuje się, że okrada go z paliwa czujnik i to w sposób zwielokrotniony do wiatraczka przy drodze, gdzie jedynie można to zmierzyć przy pustej drodze i drodze z wiatraczkiem a później się okazuje, że jednak wiatraczki na skutek turbulencji, tworzą ciąg, który pozwala na zaoszczędzenie tego paliwa :) Twoja prawda taka, jak z Twoimi 10% mocy PV przy 100 luksach :) >> Nie biegam w maratonie ale robiąc 1kkroków/dzień mogę się spodziewać >> naładowanego telefonu. Znów używasz skrajności "maratonu" do zwykłego >> chodzenia, szczególnie gdzieś na szlaku, gdzie 100g nie ma żadnego >> znaczenia ale noszenie 100g powerbanku, zapewne zmniejsza grawitację i >> już jest OK :D:D:D> > > Powerbank jest zbędny. Pojawił sie w wątku tylko ,kiedy ktoś idzie w > jakeś centrum Bytomia, bez szansy na kontak z cywiliacją przez kilka > dni, w skrajnie surivalowych warunkach. To wtedy bym wziął powerbank i > być może plecak z panelem. Ja raczej wziąłbym buty z harvesterem, i składany PV o powierzchni znacznej (na polanę lub miejsce biwakowe). Powerbank mniejszy, znacznie mniejszy, na taką kilkudniową wycieczkę. Wagowo wychodzi podobnie, zakładając że mam z buta przy 2000kroków 2000W. >> Ciągle jej nie łapiesz. Nie zauważasz, że wokół nas jest pełno >> MARNOWANIA energii i tego nie widzisz. > > Prawie zawsze *odzyskanie* tej energi wiaza się z obciążeniem dla źródła. > > Przykładowo jakiś czas temu czytałem o wynalazcy, który stwierdził, że > skoro dom zimą promieniuje ciepło i jest o kilkanaście C cieplejszy od > otoczenia, to przecież to idealne warunki do zasilania silnika Stirlinga. > > Bardzo fajny pomysł, tylko nie wpadł na to, że w ten sposób szybciej > ochładza dom, bo silnik Strilinga m.in. transmituje ciepło na zimną > stronę znacznie szybciej niż izolacja. > > I tak za każdym razem, kiedy pojawia się jakiś koncept odzyskiwania > "marnującej" się energii. Prawie zawsze na koniec okazuje się, że > kosztem źródła. Aha, czyli jak będzie więcej paneli to słońce przygaśnie. Może to tutaj należy szukać a nie spawać nakrętki do butelek? Czyli jeśli mamy harvestery działające w oparciu o hałas, to dookoła robi się ciszej. A jak mamy harvestery na energię promienistą, to lepiej kwiatki rosną. Przy cieplnej to zimniejsze oceany będą :) itd... >> Próbujesz nadal zmyślać, że ta utracona energia może do nas wrócić >> dodatkowym kosztem a ja udowadniam, że tak nie jest. I o to Cię dupa >> boli :) Harvesting właśnie na tym polega, jeśli jeszcze nie pojąłeś >> jego idei.> > > Ide słuszna, wykonanie jak zwykle przypomina hidusa w klapkach. Nie, to ty szukasz dziury, która nie istnieje ale ok, są popierdolone pomysły, które jednak nie są zgodne z ideą. > Jesli znajdziesz gdzieś moje zdanie, gdzie twierdzę, ze tempertura nie > ma wpływu na ciśnienie w oponach, to stawiam Ci multimetr za CAŁE 15zł. > >> się nadsterowny i niebezpieczny. Może sobie policz spadek ciśnienia >> przy 30C latem i przy 10C teraz bo u mnie widać to wyraźnie a co >> najważniejsze to nawet słychać i czuć. > > Czyli rozumiem, że latem, jesli temperatura wacha się od 10 do 30 > stopni, mogę Cie zastać pod domem, jak w pocie czoła kalibrujesz swoje > opony? A jak w trakcie jazdy temperatura skoczy o 5 stopni? Zatrzymujesz > się i znowu kalibrujesz? Bezpieczeństwo jest najważniejsze! > Ale to nie ja mam argument 0/I że czujnik jest potrzebny do "laczka", bo to Twoja brednia. Bez czujnika też to zauważę. Jeśli zauważam na czujniku (mam takie z alarmem) poniżej 1,7Atm to jadę na stację i pompuję. Mam też alarm jeśli przekroczę 2,9 Atm co przy rozgrzanym asfalcie i szybkiej jeździe może skończyć się wystrzałem opony ale tego nie rozumiesz. Ty musisz mieć jedynie wskazanie do "laczka" a ja uważam, że to bardziej przydatny gadget zapewniający mi bezpieczną jazdę :) -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Sun, 19 Oct 2025 11:04
Date: Sun, 19 Oct 2025 11:04
140 lines
8116 bytes
8116 bytes
On 19/10/2025 12:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote: >> Robiłem taki eksperyment, ponieważ pokazała się okazja zakupu >> kilkunastu paneli w cenie złomu. Zastanawiałem się czy nie wystawić >> ich na północną część dachu, bo od frontu zajęty. Wychodzi na to, że >> przy prawidłowo dobranym falowniku coś by tam dogenerowały i liczyłem, >> że ze światła rozproszonego coś wyciągną. Wyciągną, ale wyszło na to >> że nie za dużo. > Ale to oczywiste. Powinieneś rozważyć montaż paneli na ścianie ale > skierowane na południe. Zasłonieta. Dach południowy wypełniony w 100%. >> To nie jest rocket science. Jeden z nas ma coś popsute. Chętnie dowiem >> się co jest u mnie popsute, że mam 10%, a nie jak profesjonaliści 1%. > Skoro twierdzisz od początku dyskusji, gdzie dałem Tobie wiele razy > możliwość korekty ale powtórzyłeś to wielokrotnie, że ze 100 luksów w > pochmurny dzień, uzyskujesz 10% mocy swoich paneli Bo to prawda, na ktora mam wsparcie w postaci pomiarów, nie tylko samego falownika, ale i takich doraźnych, jak pomiary prądu na fazach czy sprawdzanie czy licznik energii liczy co ma liczyć. Tym gorzej dla faktów, co? >, to teraz ja zapytam, > dlaczego i co masz popsute, skoro matematyka i fizyka udowadniają, że > jest inaczej i to moje pomiary są prawidłowe? Nie wiem, ale jestem przekonany, że jeśli skopiuję Twój popsuty setup, to będe mial profesjonalne 1%. >> Powerbank jest zbędny. Pojawił sie w wątku tylko ,kiedy ktoś idzie w >> jakeś centrum Bytomia, bez szansy na kontak z cywiliacją przez kilka >> dni, w skrajnie surivalowych warunkach. To wtedy bym wziął powerbank i >> być może plecak z panelem. > Ja raczej wziąłbym buty z harvesterem Fajnie, że takie masz. >, i składany PV o powierzchni > znacznej (na polanę lub miejsce biwakowe). Harvester w trampakch to za malo? Skoro tak, to po co harvester. Sam panel jest wystarczający. O ile nie oglądasz non-stop tiktoka w górach, to sugeruję wyłaczyć telefon. Wytrzyma ze 2 tyg. > Powerbank mniejszy, znacznie > mniejszy, na taką kilkudniową wycieczkę. Wagowo wychodzi podobnie, > zakładając że mam z buta przy 2000kroków 2000W. 2kW? Mam domu młotek. Jesli solidnię nim przypierniczę w blat, to wyjdzie pewnie z 1000W w impulsie. Jak bede napierdalał nim przez godzinę co sekunde, to bedę miał prawie 4MW! Prawda? PRAWDA? Zakładając 1W non-stop (co jest prawie na pewno nieprawdą), telefon o pojemnosci typowej baterii 18Wh bedzie ładowany przez 18h ciąglego chodzenia nie licząć samozuzycia telefonu, co robi z tego 24h. Zaryzykuje, ze nie dasz rady naładowac telefonu z prądnicy w bucie, nawet zapierniczając całą dobę po Bytomiu. Senasownym panelem naladujesz w kilka h. Na diody migające w butach jednak wystarczy. Widzialem takie z ładowaniem przez jakiś ciężarek w srodku. To o takich butach mówisz, że weźmiesz? Była by to nowa jakosc trekingu, niewątpliwie, choć rozmiary male. >> I tak za każdym razem, kiedy pojawia się jakiś koncept odzyskiwania >> "marnującej" się energii. Prawie zawsze na koniec okazuje się, że >> kosztem źródła. > Aha, czyli jak będzie więcej paneli to słońce przygaśnie. "Prawie". Masz problemy z czytaniem. Penel nie obciązają źrodła. natomiast rozwiązania mechaniczne, elektryczne, termiczne praktycznie zawsze obciążają. A takie pomysły są zawsze o okolicy free-energy. > Czyli jeśli mamy harvestery działające w oparciu o hałas, to dookoła > robi się ciszej. Wątpię, abyś dostał z niego energie uzyteczną o wartości wiekszej niz koszt produkcji. Przykładowo gabka meblowa to śwetny harverster hałasu, robi sie po niej ciszej. Ale ani trochę nierobi sie wyczuwalnie ciepła. Zgadnij dlaczego. >> Ide słuszna, wykonanie jak zwykle przypomina hidusa w klapkach. > Nie, to ty szukasz dziury, która nie istnieje ale ok, są popierdolone > pomysły, które jednak nie są zgodne z ideą. Te pomysły nie biora pod uwage: 1) opłacalności 2) obciazenia źródła 3) efektów ubocznych Przykładowo lepszą ideą bylo by położenie rurociagu plazmy ze Słońca na Ziemię. Z przyczyn ekonomicznych, fizycznych, materialowych jest to kłopotliwe. Pomysł świetny, ale nawet hidus w klapkach nie pomoże. Ba, sam Elon może, choc mam tutaj wątpliwości, dostrzec pewne wady rozwiązania. Przypomina mi to trochę burze mózgów w firmie technologicznej, gdzie na sali sa sami tumaniści, biznesmeni, prawnicy i inna swołocz. Zatrzesienie pomysłów, wszystkie gowno warte i wszystkie wdrożone po roku. >> Czyli rozumiem, że latem, jesli temperatura wacha się od 10 do 30 >> stopni, mogę Cie zastać pod domem, jak w pocie czoła kalibrujesz swoje >> opony? A jak w trakcie jazdy temperatura skoczy o 5 stopni? >> Zatrzymujesz się i znowu kalibrujesz? Bezpieczeństwo jest najważniejsze! > Ale to nie ja mam argument 0/I że czujnik jest potrzebny do "laczka", bo > to Twoja brednia. Bez czujnika też to zauważę. Czujnik jest potrzebny, kiedy opona w wyniku uszkodzenia zaczyna tracić cisnienie. Raz mi się to przydalo, kiedy faktycznie od momentu ostrzeżenia przez komputer do pełnego flaka upłynelo moze kilkadziesiąt sekund. Jechalem wtedy ponad 130 na A1 i wydaje mi się, ze to uratowało mi zdrowie lub nawet życie. Bo nie było efektu wyczuwalnego na kierownicy, aż na koniec. W oponie wbity wkręt. Inna spawa, że wybuchła mi kiedyś opona w innym samochodzie przy 130 i dalem rade się zatrzymać. Ale miałem wtedy szczęście. Problem że o ile pierwszy wypadek nie wymaga czujników a jedynie ocenę prędkosci opon przez komputer, to w drugim czujniki nie pomoga, bo opona strzeliła w sekundę. > Jeśli zauważam na czujniku (mam takie z alarmem) poniżej 1,7Atm to jadę > na stację i pompuję. Czyli postulujesz scenariusz taki jaki ja: awaria jednej opony. Przypominam, że wątek wziął sie z Twojej krytyki sprawdzenia tego za pomocą analizy czujnika ABS, że jedno z kół kręci sie inaczej niż inne. Przy 1.7 to pewno było by po kilkunastu sek jazdy wykryte przez systemy ABS/ESP. Dane są (prędkość kół + akcelerometr od ESP), kwestia obróbki. Zapewnia to ochrone przez przypadkiem jazdy na flaku. Nie pomaga na perfekcyjna regulację ciśnienia kilka razy dziennie, jaką jak rozumiesz robisz latem.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sun, 19 Oct 2025 11:54
Date: Sun, 19 Oct 2025 11:54
140 lines
8809 bytes
8809 bytes
W dniu 19.10.2025 o 13:04, heby pisze: >>> To nie jest rocket science. Jeden z nas ma coś popsute. Chętnie >>> dowiem się co jest u mnie popsute, że mam 10%, a nie jak >>> profesjonaliści 1%. >> Skoro twierdzisz od początku dyskusji, gdzie dałem Tobie wiele razy >> możliwość korekty ale powtórzyłeś to wielokrotnie, że ze 100 luksów w >> pochmurny dzień, uzyskujesz 10% mocy swoich paneli > > Bo to prawda, na ktora mam wsparcie w postaci pomiarów, nie tylko samego > falownika, ale i takich doraźnych, jak pomiary prądu na fazach czy > sprawdzanie czy licznik energii liczy co ma liczyć. Czy ten panel jest teraz z Tobą w pokoju? Poważnie pytam :)> > Tym gorzej dla faktów, co? > >> , to teraz ja zapytam, dlaczego i co masz popsute, skoro matematyka i >> fizyka udowadniają, że jest inaczej i to moje pomiary są prawidłowe? > > Nie wiem, ale jestem przekonany, że jeśli skopiuję Twój popsuty setup, > to będe mial profesjonalne 1%. Mój poprawny setup dokładnie wylicza że przy oświetleniu słonecznym 1000luksów mam 1% z panelu. Twój popsuty setup wylicza, ze przy oświetleniu 100 luksów (nie nie pomyliłem zer) masz 10% mocy panelu. Poważnie pytam, czy panel jest z Tobą w pokoju? > Harvester w trampakch to za malo? > Skoro tak, to po co harvester. Sam panel jest wystarczający. O ile nie > oglądasz non-stop tiktoka w górach, to sugeruję wyłaczyć telefon. > Wytrzyma ze 2 tyg. Wskaż mi obecny/popularny smartfon, który użyty wieczorem na 3-4h wytrzyma 2 tygodnie zakładając również bardzo duże zużycie energii związane ze słabym zasięgiem :)...bo tak jest na wycieczkach. Wiem, bo chodzę na takie. Już Ci pisałem, że masz "swoją fizykę" która ze 100 lusów od słońca potrafi wytworzyć energię zdolną zasilić dom :) Jeszcze nie zatrybiłeś swojej bredni?> >> Powerbank mniejszy, znacznie mniejszy, na taką kilkudniową wycieczkę. >> Wagowo wychodzi podobnie, zakładając że mam z buta przy 2000kroków 2000W. > > 2kW? > > Mam domu młotek. Jesli solidnię nim przypierniczę w blat, to wyjdzie > pewnie z 1000W w impulsie. Jak bede napierdalał nim przez godzinę co > sekunde, to bedę miał prawie 4MW! Prawda? PRAWDA? > > Zakładając 1W non-stop (co jest prawie na pewno nieprawdą), telefon o > pojemnosci typowej baterii 18Wh bedzie ładowany przez 18h ciąglego > chodzenia nie licząć samozuzycia telefonu, co robi z tego 24h. > > Zaryzykuje, ze nie dasz rady naładowac telefonu z prądnicy w bucie, > nawet zapierniczając całą dobę po Bytomiu. Policzmy: Zakładając że stawiasz krok co 0,5s i jeden but to 1W to 10h mam masz 20Wh. Zakładając że popularny smartfon ma zużycie podobne w ciągu doby to wystarcza w 100%. Jakieś pytania?> > Senasownym panelem naladujesz w kilka h. W nocy czy przy 100 luksach (duże zachmurzenie), bo to jakoś podobne oświetlenie :) Wyliczyłeś już całkowitą moc tego PV (wielkość) żeby wytworzył 20Wh w ciągu doby przy 100 luksach, zakładając 8 godzin w pełnym słońcu w sensie ekspozycji? >> Aha, czyli jak będzie więcej paneli to słońce przygaśnie. > > "Prawie". Masz problemy z czytaniem. Penel nie obciązają źrodła. > natomiast rozwiązania mechaniczne, elektryczne, termiczne praktycznie > zawsze obciążają. A takie pomysły są zawsze o okolicy free-energy. Ciekawe, jak obciążyć hałas z pociągu, wodospadu, przemysłu to robi się wtedy ciszej, czy wzrasta zużycie energii a pociąg jedzie wolniej i woda płynie wolniej? Nadal nie dociera do Ciebie, że energia ciągle się gdzieś "marnuje"? Nawet silnik spalinowy ma max 50% sprawności a reszta to ciepło i ucieka w kosmos i tak z wieloma urządzeniami.> >> Czyli jeśli mamy harvestery działające w oparciu o hałas, to dookoła >> robi się ciszej. > > Wątpię, abyś dostał z niego energie uzyteczną o wartości wiekszej niz > koszt produkcji. Przykładowo gabka meblowa to śwetny harverster hałasu, > robi sie po niej ciszej. Ale ani trochę nierobi sie wyczuwalnie ciepła. > Zgadnij dlaczego. LOL, gdzie ten hałas jest zamieniany na energię skoro gąbkę nazywasz harvesterem? To tak jakbyś chciał użyć nurtu rzeki do wytworzenia prądu za pomocą cegły :) Ale fajna bzduromyśl Ci wyszła :) [...]> Czujnik jest potrzebny, kiedy opona w wyniku uszkodzenia zaczyna tracić > cisnienie. Raz mi się to przydalo, kiedy faktycznie od momentu > ostrzeżenia przez komputer do pełnego flaka upłynelo moze kilkadziesiąt > sekund. Jechalem wtedy ponad 130 na A1 i wydaje mi się, ze to uratowało > mi zdrowie lub nawet życie. Bo nie było efektu wyczuwalnego na > kierownicy, aż na koniec. W oponie wbity wkręt. Ja to zauważam bez czujnika. Ciekawe, ostatnio miałem komplet pasażerów w aucie i nikt nie słyszał nadmiernego hałasu z opony który ja słyszałem (szum). Pytałem wiele razy. Też miałem wbity wkręt ale udało mi się dojechać do wulkanizatora. W tym aucie nie mam czujnika.> > Inna spawa, że wybuchła mi kiedyś opona w innym samochodzie przy 130 i > dalem rade się zatrzymać. Ale miałem wtedy szczęście. > > Problem że o ile pierwszy wypadek nie wymaga czujników a jedynie ocenę > prędkosci opon przez komputer, to w drugim czujniki nie pomoga, bo opona > strzeliła w sekundę. No to Ci napisałem, że w wielu przypadkach pomogą, bo u mnie jest alarm na zbyt duże ciśnienie. Tutaj też nie rozumiesz, ze lepiej zapobiegać niż gasić.> >> Jeśli zauważam na czujniku (mam takie z alarmem) poniżej 1,7Atm to >> jadę na stację i pompuję. > > Czyli postulujesz scenariusz taki jaki ja: awaria jednej opony. > > Przypominam, że wątek wziął sie z Twojej krytyki sprawdzenia tego za > pomocą analizy czujnika ABS, że jedno z kół kręci sie inaczej niż inne. Bo to brednia. Analiza ABS nie poda mi ważnego faktu TEMPERATURY takiej opony a jest to bardzo istotne, szczególnie przy niskim ciśnieniu i latem. > Przy 1.7 to pewno było by po kilkunastu sek jazdy wykryte przez systemy > ABS/ESP. Dane są (prędkość kół + akcelerometr od ESP), kwestia obróbki. > Zapewnia to ochrone przez przypadkiem jazdy na flaku. Nie pomaga na > perfekcyjna regulację ciśnienia kilka razy dziennie, jaką jak rozumiesz > robisz latem. > Widać, że tego w ogóle nie znasz i nie używasz. Latem jak i w ogóle stosuje się tolerancję (u mnie ustawiana) i jej wskazania są dla mnie ważne, do pewnego momentu. Jeśli temperatura spada, co dzieje się o tej porze roku, to dopompowuję. Co jednak bardziej ciekawe, to kiedy przychodzi lato, to ciśnienie nie wzrasta i znów muszę dopompować po średnio 6 miesiącach. Ale ja wiem, że masz panele PV które przy 100 luksach dają 10% mocy panelu a przez kilka lat ciśnienie w Twoich oponach jest stabilne i nie wymaga korekty :) -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: heby
Date: Sun, 19 Oct 2025 13:12
Date: Sun, 19 Oct 2025 13:12
70 lines
5084 bytes
5084 bytes
On 19/10/2025 13:54, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
> Mój poprawny setup dokładnie wylicza że przy oświetleniu słonecznym
> 1000luksów mam 1% z panelu.
Najwyraźniej wyjąłeś te 1000 luxów z dupy i stad efekt GIGO.
https://bisolar.pl/czy-fotowoltaika-dziala-w-pochmurne-dni
"[...]Na przykład, podczas lekkiego zachmurzenia, panele mogą
wyprodukować około 50% swojej maksymalnej wydajności, podczas gdy w dni
silnie pochmurne produkcja ta może spaść do 10-25%.[...]"
https://www.elektroinzynieria.pl/wiadomosci-i-komunikaty/sprawnosc-paneli-fotowoltaicznych-w-zaleznosci-od-warunkow-atmosferycznych-169225-10
[...]Obecność chmur na niebie wpływa za to na spadek mocy instalacji
fotowoltaicznych - panele mogą generować o 60-80% mniej energii przy
częściowym zachmurzeniu, natomiast przy całkowitym następuje redukcja
pracy instalacji do poziomu 10-20%.[...]
https://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-cd82a311-ce3d-48d7-aae8-44c976376202/c/19_kowalak_charakterystyka_3_2024.pdf
Jest tam rysunek niemal identyczny z mojm odczytem, gdzie spada do około
10-20%
https://www.youtube.com/watch?v=7wnBxm9HuBI
Koleś twiedzi, ze przy gęstyh chmurach masz 90% spadku.
https://youtu.be/dXInOVXOvm4?t=251
Tutaj koleś mający farmę ma 10-20% wydajności przy ciezkich chmurah.
https://youtu.be/dLSWYLo_ZSc?t=378
Tutaj masz kolesia ktoremu w pochmurny dzien produkuje średnio 6.6%.
https://www.greenmatch.co.uk/solar-energy/solar-panels/cloudy-days
[...]On a cloudy day, solar panels generate 10 to 25% of their normal
output, with a difference of around 0.73 GW compared to brighter
overcast conditions.[...]
Jesli podrazyć głebiej, to okaże sie, że o ile typowe zachmurzenie daje
około 10 000 luxów, to jedyna opcją aby wyszło 1000 jest wsadzenie sobie
rejestratora w dupę lub poczekanie na wyjątkowo ciężką nawałnicę.
Chat GPT:
Pełne słońce 100 000 ~1000 100 %
Umiarkowane zachmurzenie 30 000 ~300 30 %
Mocne zachmurzenie 10 000 ~100 10 %
A może fora dla fotografów?
https://ledolux.pl/luks/
[...]
Bezpośrednie światło słoneczne może osiągnąć natężenie oświetlenia
nawet do 100 000 lx.
Światło dzienne w pochmurny dzień może wynosić od 1000 do 5000 lx.
Aby nie bylo: jesli podrążysz temat, to okaże się, że jedni mówią 5k lx,
inni 10k, jeszcze inni 1k. W sumie bez znaczenia. Jedyne co twierdzi, że
1000 to .... gogogle AI, który bierze tą informację z wiki bez wiekszej
refleksji, co sprawdziłem z ciekawosci, aby sprawdzić z właśnie jakiej
dupy to wyciągnąłeś. Zgadłem?
Tak naprawdę wyciągnąłeś najmniejszą możliwą wartość lx, ktora wystepuje
kilka dni w roku i wymachujesz tym pokazując, że innym PV też NIE
powinno dzialać. Wychodzi na to, że bez kombinowania nie osiągniesz
dowodów na ten 1%.
Co za bezczelne fakty. Co wy tam na tym Podlasiu za pogodę macie, w
kółko jakieś nawałnice, że Ci PV nie chce dzialać? Moje PV jest
najtańsze z mozliwych, chińskie panele z chińskim falownikiem, a 10%
wyciąga tak samo, jak resztcie świata.
Mialem do tej pory jeden dzień z zerową produkcją, na koło 5 lat
instalacji. Jakieś 2 lata temu w grudniu. Faktycznie, ciemno było jak w
tej samej dupie, gdzie masz swoje panele przez caly czas.
Re: RF-Harvester
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sun, 19 Oct 2025 14:00
Date: Sun, 19 Oct 2025 14:00
60 lines
4802 bytes
4802 bytes
W dniu 19.10.2025 o 15:12, heby pisze: >> Mój poprawny setup dokładnie wylicza że przy oświetleniu słonecznym >> 1000luksów mam 1% z panelu. > > Najwyraźniej wyjąłeś te 1000 luxów z dupy i stad efekt GIGO. Wincyj linków do reklamy montażystów i sprzedawców paneli podaj :) > [...] > Bezpośrednie światło słoneczne może osiągnąć natężenie oświetlenia > nawet do 100 000 lx. > Światło dzienne w pochmurny dzień może wynosić od 1000 do 5000 lx. No przecież potwierdzasz te 1000 luksów :>> > Aby nie bylo: jesli podrążysz temat, to okaże się, że jedni mówią 5k lx, > inni 10k, jeszcze inni 1k. W sumie bez znaczenia. Jedyne co twierdzi, że > 1000 to .... gogogle AI, który bierze tą informację z wiki bez wiekszej > refleksji, co sprawdziłem z ciekawosci, aby sprawdzić z właśnie jakiej > dupy to wyciągnąłeś. Zgadłem? Nie, nie zgadłeś. Ty wyciągasz dane z dupy :)> > Tak naprawdę wyciągnąłeś najmniejszą możliwą wartość lx, ktora wystepuje > kilka dni w roku i wymachujesz tym pokazując, że innym PV też NIE > powinno dzialać. Wychodzi na to, że bez kombinowania nie osiągniesz > dowodów na ten 1%. Nie, jak zwykle kłamiesz. Najmniejsza wartość to 100 luksów a nie 1000 luksów i dla tych 1000 luksów masz obliczone 1% z panelu a nie dla 100:)> > Co za bezczelne fakty. Co wy tam na tym Podlasiu za pogodę macie, w > kółko jakieś nawałnice, że Ci PV nie chce dzialać? Moje PV jest > najtańsze z mozliwych, chińskie panele z chińskim falownikiem, a 10% > wyciąga tak samo, jak resztcie świata. Sądzę że mieszkasz na Olimpie albo co najmniej albo na Evereście :) U mnie płn wlkp. > > Mialem do tej pory jeden dzień z zerową produkcją, na koło 5 lat > instalacji. Jakieś 2 lata temu w grudniu. Faktycznie, ciemno było jak w > tej samej dupie, gdzie masz swoje panele przez caly czas. > Ja miałem przez ostatni tydzień, nie więcej niż 1000 luksów. W grudniu 2024 miałem 100 przez 3 tygodnie, podobnie jak większość osób, która pisze w usenecie bo to opisywali i nie chodziło o zaśnieżenie PV. Mieli ZERO produkcji. Nawet Trybik to pisał :)Wiem, że to dysonans poznawczy dla Ciebie i trudno się przyznać do porażki ale możesz się wykazać. Udowodnij fizycznie i matematycznie, że z panelu o mocy 100W przy 1000 luksów dostaniesz 10W mocy. Czekam :) Przy okazji, odkopię luxomierz i nakręcę film w taki dzień, z fotkami, panelem, amperomierzem. Napiszesz wtedy, że luxomierz jest popsuty, amperomierz z dupy a panel jest z innej planety.Potem zbiorę setkę ludzi z ich sprzętem, będą atesty, profesorowie, Batyr z kebabem, to napiszesz że to AI wygenerowane. Może jednak przyjedź i sam sobie zmierz u mnie...może mieszkam na innej planecie? Dobra, licz ten panel 100W przy 1000 luksach :) Poczekam. -- Pixel®🇵🇱 Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
Author: Ceat
Date: Sun, 19 Oct 2025 15:03
Date: Sun, 19 Oct 2025 15:03
36 lines
3051 bytes
3051 bytes
W dniu 19.10.2025 o 14:39, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze: > W dniu 19.10.2025 o 13:04, heby pisze: > > Linka zapomniałem > >>>> Powerbank jest zbędny. Pojawił sie w wątku tylko ,kiedy ktoś idzie w >>>> jakeś centrum Bytomia, bez szansy na kontak z cywiliacją przez kilka >>>> dni, w skrajnie surivalowych warunkach. To wtedy bym wziął powerbank >>>> i być może plecak z panelem. >>> Ja raczej wziąłbym buty z harvesterem >> >> Fajnie, że takie masz. > > Żaden problem :) > https://magazynbieganie.pl/solepower-wkladki-produkujace-prad/ > > Dostępne od 10 lat...+ inne pomysły. Dziesięć lat temu zwinęli 60k$ z kickstartera i tyle ich widzieli. Chyba, że masz linka do sklepu, bo ja nie znalazłem... > > Tutaj, jak się to rozwija > https://spadlabuta.pl/luksusowe-smart-buty-jak-nowe-technologie-trafia-do-swiata-high-fashion.html > Co się rozwija, głośniki w butach za 4500? Bo o pozyskiwaniu energii (poza PV) tam ani słowa... > > Ale fakt, nadal mizerne w porównaniu do panelu fotowoltaicznego, który > przy 100 luksach daje 10% swojej mocy :) A może tak popatrzeć: https://www.meteo.waw.pl/hist.pl?XTOT K PS do pasji doprowadzają mnie ludzie nie odróżniający mocy od energii.
Re: RF-Harvester
Author: Marcin Debowski
Date: Tue, 21 Oct 2025 03:28
Date: Tue, 21 Oct 2025 03:28
30 lines
2787 bytes
2787 bytes
On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote: > On Fri, 17 Oct 2025 12:09:52 GMT, Marcin Debowski wrote: >> On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote: >>> On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote: >>>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było >>>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu >>>> sensu. >>> >>> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester? >> >> Problem może być całkiem praktyczny w układzie komecyjnym, gdzie jakaś >> firma obsługuje np. kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Delegowanie >> pracowników do wymiany takich baterii przewyższy wtedy znacząco ich >> koszt i da się też odczuć w budżecie. > > W kołach samochodów, czy w innych instalacjach? W innych - taka dygresja wynikająca z przypadku, z ktrym się spotkałem. Pozolnie trywialna naprawa generuje, ze względu na masowość i częstotliwość, takie koszta, że firma jest skłonna płacić grube tysiące $$$$ aby zmniejszyć robociznę (robić naprawę/wymianę rzadziej). > Bo w samochodach, to kolega ma racje - są zmiany opon, regularne lub > nie, ale moża przy okazji baterie zmienic. Tam też są okresowe czynności i nadal generuje to wystarczające koszty. Kwestia skali i czestotliwości. -- Marcin
Page 1 of 3 • 129 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads