🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.elektronika
129 messages
129 total messages Page 1 of 3 Started by J.F Wed, 13 Aug 2025 16:11
Page 1 of 3 • 129 total messages
RF-Harvester
#797254
Author: J.F
Date: Wed, 13 Aug 2025 16:11
14 lines
1195 bytes
Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów

https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE

Działa na 920MHz.

Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać.

Te wszystkie komórki, "diabelskie" 5G, wifi wszędzie, BT ..

A może się nie da, bo komórka to na jakiś fW potrafi odbierać ...


J.
Re: RF-Harvester
#797255
Author: Michał Baszyński
Date: Tue, 14 Oct 2025 20:16
22 lines
1647 bytes
W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze:
> Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów
> 
> https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE
> 
> Działa na 920MHz.
> 
> Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać.
> 
> Te wszystkie komórki, "diabelskie" 5G, wifi wszędzie, BT ..
> 
> A może się nie da, bo komórka to na jakiś fW potrafi odbierać ...

w porywach pojedyncze mikrowaty da się.
Kiedyś na 300 metrach od BTS-a na 950 MHz przy użyciu anteny 
double-biquad udało mi się zasilić modulik z MSP430, paroma czunikami i 
LCD segmentowym. Ale zabawy z tym trochę było.


-- 
Pozdr.
Michał
Re: RF-Harvester
#797257
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Tue, 14 Oct 2025 22:30
26 lines
2391 bytes
W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze:
> Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów
> 
> https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE
> 
> Działa na 920MHz.
> 
> Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać.
> 
Niewiele, niedawno gadałem z AI na ten temat w oparciu średniowieczny 
projekt Tesli do odbioru energii promienistej. Mając kilka tysięcy 
odbiorników/równolegle, możesz wyciągnąć kilka watów :)
Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie 
hałasu, drgań/cokolwiek bo są od tego dedykowane układy. Bije to 
wszystko zwykły panel PV+akumulator...oczywiście trzeba mieć dostęp do 
słońca :) Free energy w zasięgu ręki, co niewielu zwolenników perpetum 
mobile zauważa :) Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. 
W Internetach sporo replik, które to potwierdzają a AI nie potrafi tego 
jednak wyjaśnić jednoznacznie, obojętnie jak to odpytujesz.
Na YT jest nawet specjalny kanał, gdzie ktoś się uparł i drążył i 
potwierdził SEG. Niestety brak jest happy endu, bo projekt został 
zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę.

-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797258
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Tue, 14 Oct 2025 22:41
17 lines
1803 bytes
W dniu 15.10.2025 o 00:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:

> Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. 
> W Internetach sporo replik, które to potwierdzają a AI nie potrafi tego 
> jednak wyjaśnić jednoznacznie, obojętnie jak to odpytujesz.
> Na YT jest nawet specjalny kanał, gdzie ktoś się uparł i drążył i 
> potwierdził SEG. Niestety brak jest happy endu, bo projekt został 
> zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę.
> 

Link https://g.co/gemini/share/ccdffeefa54a  jak chcesz, to se 
podyskutuj. Mogę podać linka do YT otu: https://youtu.be/2pDu7Q9o9NM + 
cały kanał tego gościa.

-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797256
Author: J.F
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:01
26 lines
1824 bytes
On Tue, 14 Oct 2025 22:16:13 +0200, Michał Baszyński wrote:
> W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze:
>> Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów
>> 
>> https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE
>> 
>> Działa na 920MHz.
>> 
>> Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać.
>> 
>> Te wszystkie komórki, "diabelskie" 5G, wifi wszędzie, BT ..
>> 
>> A może się nie da, bo komórka to na jakiś fW potrafi odbierać ...
> 
> w porywach pojedyncze mikrowaty da się.

Taa, od strony nadajników wygląda mocno, 
a telefon mi pokazuje siłe sygnału w femtowatach :-(

> Kiedyś na 300 metrach od BTS-a na 950 MHz przy użyciu anteny 
> double-biquad udało mi się zasilić modulik z MSP430, paroma czunikami i 
> LCD segmentowym. Ale zabawy z tym trochę było.

A ta naklejka powyżej ... ciekawe, jaka moc nadajnika.

J.
Re: RF-Harvester
#797259
Author: io
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:24
17 lines
1731 bytes
W dniu 15.10.2025 o 00:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:
> W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze:
>> Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów
>>
>> https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE
>>
>> Działa na 920MHz.
>>
>> Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać.
>>
> Niewiele, niedawno gadałem z AI na ten temat w oparciu średniowieczny 
> projekt Tesli do odbioru energii promienistej. Mając kilka tysięcy 
> odbiorników/równolegle, możesz wyciągnąć kilka watów :)
> Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie 
> hałasu, drgań/cokolwiek bo są od tego dedykowane układy. ...

Chyba 'do tego', cieciu :-)
Re: RF-Harvester
#797260
Author: J.F
Date: Wed, 15 Oct 2025 12:37
34 lines
2185 bytes
On Wed, 15 Oct 2025 00:30:48 +0200, ʅǝxᴉꓒ®í ¼í·µí ¼í·± wrote:
> W dniu 13.08.2025 o 18:11, J.F pisze:
>> Malezyjski VEP-RFID to identyfikacji samochdów
>> 
>> https://www.youtube.com/shorts/hDBes7FdDkE
>> 
>> Działa na 920MHz.
>> 
>> Ale zaciekawiło mnie, ile mocy można dziś "z powietrza" uzyskać.
>> 
> Niewiele, niedawno gadałem z AI na ten temat w oparciu średniowieczny 
> projekt Tesli do odbioru energii promienistej. Mając kilka tysięcy 
> odbiorników/równolegle, możesz wyciągnąć kilka watów :)

Co jest swoją drogą ciekawe - nadajników kilka , a odbiorników trzeba
tysiące ...

> Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie 
> hałasu, drgań/cokolwiek bo są od tego dedykowane układy. Bije to 
> wszystko zwykły panel PV+akumulator...oczywiście trzeba mieć dostęp do 
> słońca :) 

Tak a propos - jest jeden przykład działający (perpetuum mobile ?).
Zegary Atmos
https://en.wikipedia.org/wiki/Atmos_clock

działają dzięki zmianom temperatury i cisnienia atmosferycznego.

Tylko z tego prąd wyciągnąc? 
Magnesik i ceweczkę dodac?  Jakos głupio, ale może zadziała :-).

prądniczkę kręcic? To się chyba nie uda ...

J.
Re: RF-Harvester
#797262
Author: heby
Date: Wed, 15 Oct 2025 13:11
26 lines
2176 bytes
On 15/10/2025 00:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
> Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie 
> hałasu, drgań/cokolwiek

Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego 
zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i 
spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu wyrżniemy 
łbem o ekwiwalent termodynamiki.

> słońca :) Free energy w zasięgu ręki, co niewielu zwolenników perpetum 
> mobile zauważa :)

Niezmiennie, od tysiącleci :)

> Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. 
> W Internetach sporo replik, które to potwierdzają

Zacznijmy się interesować, kiedy pojawi się peer review. W internecie są 
hidusi w klapkach wynajdujący silnik napędzany prądnicą napędzaną tym 
silnikiem i też jest sporo replik, wszystkie działają znakomicie. W 
internecie.

> zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę.
To jak u Szumiły. Jego generator HMPP został odsatwiony na półkę w 
momencie, kiedy był już o pojednycze procenty od nadwyżki energetycznej 
i wystarczyło tylko porządnie wyregulować. No co za pech.
Re: RF-Harvester
#797263
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Wed, 15 Oct 2025 16:48
31 lines
2374 bytes
W dniu 15.10.2025 o 15:11, heby pisze:

>> Pisałem tutaj kiedyś o harvesterach opartych na wszystkim w sensie 
>> hałasu, drgań/cokolwiek
> 
> Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego 
> zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i 
> spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu wyrżniemy 
> łbem o ekwiwalent termodynamiki.

Byś się zdziwił ile tego już działa
https://www.aldinc.com/ald_energyharvesting.php

Tu masz też opisy
https://elektronikab2b.pl/technika/2345-zaskakujace-sposoby-pozyskiwania-energii
>> Zaciekawiła mnie jednak dyskusja na temat SEG/Searla. W Internetach 
>> sporo replik, które to potwierdzają

>> zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę.
> To jak u Szumiły. Jego generator HMPP został odsatwiony na półkę w 
> momencie, kiedy był już o pojednycze procenty od nadwyżki energetycznej 
> i wystarczyło tylko porządnie wyregulować. No co za pech.
> 
Akurat nie, bo nikt tam nie wyjaśnił zjawiska schładzania czy utraty 
wagi ale eksperyment to potwierdził.Sądzę że dasz radę to wyjaśnić. 
Linka podałem.


-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797264
Author: heby
Date: Wed, 15 Oct 2025 18:17
56 lines
3764 bytes
On 15/10/2025 18:48, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
>> Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego 
>> zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i 
>> spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu 
>> wyrżniemy łbem o ekwiwalent termodynamiki.
> Byś się zdziwił ile tego już działa
> https://www.aldinc.com/ald_energyharvesting.php

Jak zacznie działąć więcej to mi radio przestanie grać, tak będą te fale 
radiowe wysysać!

 > Tu masz też opisy
 > https://elektronikab2b.pl/technika/2345-zaskakujace-sposoby-
 > pozyskiwania-energii

Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym 
generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032 
wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na 
parę lat.

Nie widzę zastosowań. Szczególnie "Główną częścią plecaka jest niesiona 
przez piechura sztywna rama, w której na sprężynach jest zamocowany 
właściwy pojemnik [...] 7W. Te 7W nie jest za darmo, masa plecaka rośnie 
z powodu skomplikowanych elementów mechnicznych. Więcej wygeneruje 
pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy.

Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie.

Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena?

>>> zakończony w najlepszym momencie i odstawiony na półkę.
>> To jak u Szumiły. Jego generator HMPP został odsatwiony na półkę w 
>> momencie, kiedy był już o pojednycze procenty od nadwyżki 
>> energetycznej i wystarczyło tylko porządnie wyregulować. No co za pech.
> Akurat nie, bo nikt tam nie wyjaśnił zjawiska schładzania czy utraty 
> wagi ale eksperyment to potwierdził.Sądzę że dasz radę to wyjaśnić. 

Wyjaśnianie rozpoczynamy od peer review. Nie wcześniej. Z tych samych 
powodów nie czuję się zobligowany do wyjaśniania aerodynamiki wróżki 
zębuszki, czekam najpierw na porządną publikację opisującą geometrię 
wróżek podpartą dowodami i pomiarami, gdzie opisana metodyka nie budzi 
wątpliwości. Masz link do jakiejś publikacji?

Bo ja mam "publikacje":
* https://www.rexresearch.com/roschin2/roschgod.htm
(wyjaśnienie z kwantowym eterem, ale nie wiadomo czego wyjaśnienie)

* https://www.sciepub.com/reference/352616
(brak peer review, treść nieznana, sądząc po abstrakcie raczej coś z 
okolicy "cała fizyka jest bez sensu, tu jest lepsza")

* https://www.rexresearch.com/searl/searl2.htm
(opis doświadczeń, zero wniosków i wyjaśnień)

Nie mam siły grzebać dalej. Wszystkie "publikacje" z okolic tego efektu 
wyglądają jak tekstowa wersja hidusa w klapkach.
Re: RF-Harvester
#797265
Author: J.F
Date: Wed, 15 Oct 2025 18:23
46 lines
2865 bytes
On Wed, 15 Oct 2025 20:17:31 +0200, heby wrote:
> On 15/10/2025 18:48, ʅǝxᴉꓒ®í ¼í·µí ¼í·± wrote:
>>> Nie wiem co to by miało zasilać, ale raczej niewiele da się z tego 
>>> zrobić praktycznego. W dodatku wraz ze wzrostem randomiczności i 
>>> spadkiem mocy źródła zbliżamy się do demona Maxwella i w końcu 
>>> wyrżniemy łbem o ekwiwalent termodynamiki.
>> Byś się zdziwił ile tego już działa
>> https://www.aldinc.com/ald_energyharvesting.php
> 
> Jak zacznie działąć więcej to mi radio przestanie grać, tak będą te fale 
> radiowe wysysać!
> 
>  > Tu masz też opisy
>  > https://elektronikab2b.pl/technika/2345-zaskakujace-sposoby-
>  > pozyskiwania-energii
> 
> Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym 
> generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032 
> wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na 
> parę lat.

Wymiana upierdliwa lekko ..

> 
> Nie widzę zastosowań. Szczególnie "Główną częścią plecaka jest niesiona 
> przez piechura sztywna rama, w której na sprężynach jest zamocowany 
> właściwy pojemnik [...] 7W. Te 7W nie jest za darmo, masa plecaka rośnie 
> z powodu skomplikowanych elementów mechnicznych. 

No i te 7W jest z nóg piechura.
Ciekawe, jakie jest odczucie ... nieamortyzowany plecak to też nic
przyjemnego ...

> Więcej wygeneruje 
> pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy.

Tak, o ile będzie odpowiednia pogoda i kierunek.
No i o ile się te panele nie połamią w pierwszym dniu.

> Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie.

No ale powerbank:
-swoje waży, masa plecaka rośnie :-P
-na długo starczy? na 1 dzien pewnie tak ... chcemy dłużej?

J.
Re: RF-Harvester
#797266
Author: heby
Date: Wed, 15 Oct 2025 19:08
48 lines
3491 bytes
On 15/10/2025 20:23, J.F wrote:
>> Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym
>> generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032
>> wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na
>> parę lat.
> Wymiana upierdliwa lekko ..

Jesli czujnik jest zamontowany gdzieś w środku puszczy to się zgadzam, 
może być lekko kłopotliwe, ale wtedy pomaga malutki panelik foto. Jak 
głeboko w jaskini to i tak nie może być radiowy. Jak w maszcie, to prąd 
pod ręką. Jak w bucie, to i tak wyrzucisz buty zanm bateria sie skończy. 
W zasadzie cieżko znaleźć miejsce gdzie miałby sens taki czujnik i nie 
było albo słońca, albo prądu, albo przynajmniej technika wymieniającego 
raz na kilka lat baterię. Wyjdzie z tego jakiś corner case.

>> Więcej wygeneruje
>> pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy.
> Tak, o ile będzie odpowiednia pogoda i kierunek.

Nie, paneli może być za dużo. Te elastyczne są kipeskie, ale masz 
mozliwośc teoretyczną, pokrycia nimi całości. Gdzieś widziałem takie, 
które można wyprodukować w dowlnym kształcie, a więc równiez w kształcie 
dowolnego boku plecaka.

Jak masz 30W w pełnym słońcu, to masz 5W w lesie.

> No i o ile się te panele nie połamią w pierwszym dniu.

Te elastycznie nie są aż tak łamliwe. Miałem to w ręku, spokojnie by się 
nadało. Jak podzielisz cele na mniejsze, to będzie bardziej elastyczne. 
Może nawet do stanu, kiedy da się tym zastapić powłoki zewnętrzne 
plecaka. Gdzieś już czytałem o tkaninach fotowoltaicznych, ale nie wiem 
co się z tym konceptem stało.

>> Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie.
> No ale powerbank:
> -swoje waży, masa plecaka rośnie :-P

a) pozwoli na rozpalenie ognia
b) pozwoli na zgromadzenie energii z paneli w dzień
c) nada się do awaryjego podgrzania wody w termosie
d) nada się do doładowania radia jak złamiesz nogę

> -na długo starczy? na 1 dzien pewnie tak ... chcemy dłużej?
Mamy od tego panele. Powerbank ma gromadzić nadwyżki energii nawet, 
jeśli odpoczywasz. W rozwiązaniu z prądnicą na sprężynie, trzeba by 
biegać z plecakiem, żeby coś naładować. To niespecjalnie wygodne ze 
złamaną nogą.
Re: RF-Harvester
#797267
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Wed, 15 Oct 2025 20:47
67 lines
4457 bytes
W dniu 15.10.2025 o 20:17, heby pisze:
[...]
>  > Tu masz też opisy
>  > https://elektronikab2b.pl/technika/2345-zaskakujace-sposoby-
>  > pozyskiwania-energii
> 
> Nie wiem jakie zastosowanie ma mieć niby czujnik ze skomplikowanym 
> generatorem piezo, skoro to samo może zrobić czujnik z baterią CR2032 
> wymienianą raz na rok (w Zigbee) a po kilku modyfikacjach pewnie raz na 
> parę lat.

Sądzę że ilość robi różnicę. Przy kilku milionach jakichś urządzeń to 
już jest znaczące.>
> Nie widzę zastosowań. Szczególnie "Główną częścią plecaka jest niesiona 
> przez piechura sztywna rama, w której na sprężynach jest zamocowany 
> właściwy pojemnik [...] 7W. Te 7W nie jest za darmo, masa plecaka rośnie 
> z powodu skomplikowanych elementów mechnicznych. Więcej wygeneruje 
> pokrycie plecaka panelami foto, niż zawodny mechnizm sprężynowy.
> 
> Ba, wolę zabrać powerbank niż kilka sprężyn o pewnie podobnej masie.

Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm waży 
więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość pozyskania 
energii niezależna od pogody czy pory dnia.>
> Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena?

Osobiście nie lubię powerbanków, bo są nieprzewidywalne. W 
najważniejszej chwili stają się bezużyteczne.

[...]>> Akurat nie, bo nikt tam nie wyjaśnił zjawiska schładzania czy 
utraty
>> wagi ale eksperyment to potwierdził.Sądzę że dasz radę to wyjaśnić. 
> 
> Wyjaśnianie rozpoczynamy od peer review. Nie wcześniej. Z tych samych 
> powodów nie czuję się zobligowany do wyjaśniania aerodynamiki wróżki 
> zębuszki, czekam najpierw na porządną publikację opisującą geometrię 
> wróżek podpartą dowodami i pomiarami, gdzie opisana metodyka nie budzi 
> wątpliwości. Masz link do jakiejś publikacji?
> 
> Bo ja mam "publikacje":
> * https://www.rexresearch.com/roschin2/roschgod.htm
> (wyjaśnienie z kwantowym eterem, ale nie wiadomo czego wyjaśnienie)
> 
> * https://www.sciepub.com/reference/352616
> (brak peer review, treść nieznana, sądząc po abstrakcie raczej coś z 
> okolicy "cała fizyka jest bez sensu, tu jest lepsza")
> 
> * https://www.rexresearch.com/searl/searl2.htm
> (opis doświadczeń, zero wniosków i wyjaśnień)
> 
> Nie mam siły grzebać dalej. Wszystkie "publikacje" z okolic tego efektu 
> wyglądają jak tekstowa wersja hidusa w klapkach.
> 
No nie. Hindus w klapkach jest wyaśnialny w moment ;)...ale efekt searla 
jeszcze się tego nie doczekał.Nie mam bladego pojęcia, dlaczego jeszcze 
tego nikt nie pogrzebał i nie rozłożył na czynniki, że to bzdura, 
jedynie mniej lub bardziej udane repliki potwierdziły że efekt istnieje 
i tyle. Dobrze działający oryginał, ponoć  odfrunął z ziemi i nie bardzo 
jest już co badać a repliki mniej lub bardziej udane są tworzone bez 
wiedzy "na jakiej zasadzie to działa" czyli na ślepo, bez fokusowania 
się na kierunek o którym jeszcze nic nie wiemy. Sam twórca nie wie co 
zrobił i skąd miał pomysł (ponoć z "nawiedzenia") więc pozostają tylko 
domysły.

-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797268
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 00:20
18 lines
2246 bytes
W dniu 15.10.2025 o 22:47, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:

> Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm waży 
> więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość pozyskania 
> energii niezależna od pogody czy pory dnia.>
>> Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena?
Sam siebie jakiś czas temu zapytałem i stworzyłem "antyrower 
elektryczny" który produkuje sporą energię, zamiast ją zużywać :)
Zapytasz "po co"? Odpowiedź jest prosta. Jako człowiek, posiadam sporo 
energii do transformacji więc zamiast ją marnować, wolę wykorzystać. Ty 
jak widać, polegasz na pasożytnictwie czyli obciążaniu systemu bez 
użycia własnej siły, która jest dostępną ale wolisz to pomijać i płacić. 
OK, to groszowe sprawy ale jednak megaistotne, kiedy nie mamy dostępu do 
pozyskania energii, czy nawet zapłaty za ten pozysk, mogąc go wykonać 
samoczynnie :]
-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797269
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 06:43
33 lines
2795 bytes
On 16/10/2025 02:20, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
> W dniu 15.10.2025 o 22:47, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:
>> Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm 
>> waży więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość 
>> pozyskania energii niezależna od pogody czy pory dnia.>
>>> Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena?
> Sam siebie jakiś czas temu zapytałem i stworzyłem "antyrower 
> elektryczny" który produkuje sporą energię, zamiast ją zużywać :)

Kiedyś też taki stworzyłem, przy dynamie był taki przycisk i jak się go 
nacisnęło, to Wigry 3 miał oświetlenie i dodatkowo mocniej bolały łydki. 
Storzyłem go tylko raz z tego powodu.

> Zapytasz "po co"? Odpowiedź jest prosta. Jako człowiek, posiadam sporo 
> energii do transformacji więc zamiast ją marnować

W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama 
powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach.

>, wolę wykorzystać. Ty 
> jak widać, polegasz na pasożytnictwie czyli obciążaniu systemu bez 
> użycia własnej siły, która jest dostępną ale wolisz to pomijać i płacić. 

Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w 
rowerze powoduje zwiększony wysiłek.

> OK, to groszowe sprawy ale jednak megaistotne, kiedy nie mamy dostępu do 
> pozyskania energii, czy nawet zapłaty za ten pozysk, mogąc go wykonać 
> samoczynnie :]

Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie nigdy 
nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało się tego 
załatwić panelem, powerbankiem, baterią.
Re: RF-Harvester
#797270
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 08:50
57 lines
4290 bytes
W dniu 16.10.2025 o 08:43, heby pisze:

>>> Powerbank się kończy jakoś niespodziewanie a nie sądzę że mechanizm 
>>> waży więcej niż kilka dkg...ważne jest, że istnieje możliwość 
>>> pozyskania energii niezależna od pogody czy pory dnia.>
>>>> Ja rozumiem koncepcję, ale gdzie faktyczne zastosowania dla suwerena?
>> Sam siebie jakiś czas temu zapytałem i stworzyłem "antyrower 
>> elektryczny" który produkuje sporą energię, zamiast ją zużywać :)
> 
> Kiedyś też taki stworzyłem, przy dynamie był taki przycisk i jak się go 
> nacisnęło, to Wigry 3 miał oświetlenie i dodatkowo mocniej bolały łydki. 
> Storzyłem go tylko raz z tego powodu.

Świetny przykład lamerstwa i jazda po bandzie :)
Właśnie z tego powodu (czyli bólu łydek i szarpania opony) stworzono 
nowy typ "dynama" jak i resztę oświetlenia we współczesnych rowerach.
Kiedyś obciążenie mechaniczne dynama zabierało cenne 15W mocy naszych 
nóg a żarówka 6W+3W wymagała tego zasilania + opory tarcia.

Dzisiaj odbywa się to nieodczuwalnym kosztem 3W bez oporów tarcia + mały 
akumulatorek i oświetlenie LED. Można przyjąć, że w końcu mamy 
skutecznie działające oświetlenie a 3W potrzebne na to samo co kiedyś 
jest pomijalne. Miliony obecnych rowerów to posiadają i co 
najważniejsze, zawsze działa, szczególnie w nocy, kiedy jest najbardziej 
potrzebne :) >
>> Zapytasz "po co"? Odpowiedź jest prosta. Jako człowiek, posiadam sporo 
>> energii do transformacji więc zamiast ją marnować
> 
> W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama 
> powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach.

J/w. Ja posiadam jednak regulację obciążenia a efekt rekuperacji to 
dopełnia. Moje "dynamo" jednak nie ma 3W a 100W więc mogę sobie ładować 
telefon z nawigacją do woli, na długich trasach i wcale nie muszę się 
ścigać a każdy zjazd z górki to dodatkowa energia, której mi powerbank 
nie da :)>
>> , wolę wykorzystać. Ty jak widać, polegasz na pasożytnictwie czyli 
>> obciążaniu systemu bez użycia własnej siły, która jest dostępną ale 
>> wolisz to pomijać i płacić. 
> 
> Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w 
> rowerze powoduje zwiększony wysiłek.

...który jest odnawialny. Powerbank w terenie i w nocy nie jest 
odnawialny.>
>> OK, to groszowe sprawy ale jednak megaistotne, kiedy nie mamy dostępu 
>> do pozyskania energii, czy nawet zapłaty za ten pozysk, mogąc go 
>> wykonać samoczynnie :]
> 
> Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie nigdy 
> nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało się tego 
> załatwić panelem, powerbankiem, baterią.
> Tak i dlatego klasyczne rowery są zbudowane z paneli i jak stoją w 
piwnicy to się ładują a najlepiej im to wychodzi w pochmurne dni i w nocy :)
-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797271
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:12
73 lines
4462 bytes
On 16/10/2025 10:50, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
>> Kiedyś też taki stworzyłem, przy dynamie był taki przycisk i jak się 
>> go nacisnęło, to Wigry 3 miał oświetlenie i dodatkowo mocniej bolały 
>> łydki. Storzyłem go tylko raz z tego powodu.
> Świetny przykład lamerstwa i jazda po bandzie :)
> Właśnie z tego powodu (czyli bólu łydek i szarpania opony) stworzono 
> nowy typ "dynama" jak i resztę oświetlenia we współczesnych rowerach.
> Kiedyś obciążenie mechaniczne dynama zabierało cenne 15W mocy naszych 
> nóg a żarówka 6W+3W wymagała tego zasilania + opory tarcia.

A teraz nie wymaga?

> Dzisiaj odbywa się to nieodczuwalnym kosztem 3W bez oporów tarcia + mały 
> akumulatorek i oświetlenie LED.

Nieodczuwaly koszt 3W? Każdy jest odczuwalny. 3W to 3% więcej obciązenia 
na pedałach.

> Można przyjąć, że w końcu mamy 
> skutecznie działające oświetlenie a 3W potrzebne na to samo co kiedyś 
> jest pomijalne.

Mam znajomego, zawodowo porusza się rowerem. Myślę, że 3W chętnie by Ci 
oddał za friko, skoro to nic.

> Miliony obecnych rowerów to posiadają i co 
> najważniejsze, zawsze działa, szczególnie w nocy, kiedy jest najbardziej 
> potrzebne :) >

Miliony? Byłem w detachlonie jakoś tydzień temu. Szacuję, że 100% 
rowerów łańcuchowych miało lampki na baterie.

>> W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama 
>> powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach.
> J/w. Ja posiadam jednak regulację obciążenia a efekt rekuperacji to 
> dopełnia.

Rekuperacji? Masz rower elektryczny, że odzyskujesz z hamowania? 
Hamujesz prądnicą ładując bateryjkę?

> Moje "dynamo" jednak nie ma 3W a 100W więc mogę sobie ładować 
> telefon z nawigacją do woli, na długich trasach i wcale nie muszę się 
> ścigać a każdy zjazd z górki to dodatkowa energia, której mi powerbank 
> nie da :)

100W? Tyle to daje w pedały ostro zapierniczający suweren na rowerze 
śpiesząc się na OIOM.

Skąd te 100W się bierze? Przecież nie masz całej trasy z górki. Pod 
górkę trzeba będzie dawać 200W w pedały. To na pewno przyśpieszy kolejkę 
na OIOMie.

>> Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w 
>> rowerze powoduje zwiększony wysiłek.
> ...który jest odnawialny. Powerbank w terenie i w nocy nie jest 
> odnawialny.>

Nie wiem co rozumiesz przez odnawialny. Plecak sam nie podskakuje, 
należy iść z nim. W nocy w terenie się śpi, a nie ładuje plecakiem 
radio. Jest tak samo nieodnawialny w nocy jak solar z powerbankiem.

>> Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie nigdy 
>> nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało się tego 
>> załatwić panelem, powerbankiem, baterią.
>> Tak i dlatego klasyczne rowery są zbudowane z paneli i jak stoją w 
> piwnicy to się ładują a najlepiej im to wychodzi w pochmurne dni i w 
> nocy :)

To mi przypomina marudzenie jednego sąsiada, który kupił sobie Amigę i 
następnego dnia poszedł do sklepu z reklamacją, że wgrał sobie grę i 
rano jej nie było.

Niepojmowania zastosowania technologii znaczy się.
Re: RF-Harvester
#797272
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:37
98 lines
6083 bytes
W dniu 16.10.2025 o 11:12, heby pisze:
[...]
>> Świetny przykład lamerstwa i jazda po bandzie :)
>> Właśnie z tego powodu (czyli bólu łydek i szarpania opony) stworzono 
>> nowy typ "dynama" jak i resztę oświetlenia we współczesnych rowerach.
>> Kiedyś obciążenie mechaniczne dynama zabierało cenne 15W mocy naszych 
>> nóg a żarówka 6W+3W wymagała tego zasilania + opory tarcia.
> 
> A teraz nie wymaga?

Nie. 3W to nie 15W :)>
>> Dzisiaj odbywa się to nieodczuwalnym kosztem 3W bez oporów tarcia + 
>> mały akumulatorek i oświetlenie LED.
> 
> Nieodczuwaly koszt 3W? Każdy jest odczuwalny. 3W to 3% więcej obciązenia 
> na pedałach.

Tak. Można przyjąć, że jak idziesz i Ci mucha usiądzie na plecaku, to 
masz ciężej, bo ją musisz nieść :)>
>> Można przyjąć, że w końcu mamy skutecznie działające oświetlenie a 3W 
>> potrzebne na to samo co kiedyś jest pomijalne.
> 
> Mam znajomego, zawodowo porusza się rowerem. Myślę, że 3W chętnie by Ci 
> oddał za friko, skoro to nic.

Przecież wiem, że istnieją takie cudaki, którzy mają rower z kompozytów 
i zakładają spodnie bez gaci, żeby było lżej. Nawet mniej piją, nie wożą 
bidonów i ktoś za nimi jedzie samochodem i wozi płyny :)>
>> Miliony obecnych rowerów to posiadają i co najważniejsze, zawsze 
>> działa, szczególnie w nocy, kiedy jest najbardziej potrzebne :) >
> 
> Miliony? Byłem w detachlonie jakoś tydzień temu. Szacuję, że 100% 
> rowerów łańcuchowych miało lampki na baterie.

A ja spotykam co dziennie na ulicy ludzi z dynamami. Niektórzy nawet nie 
ogarniąją włącznika i świecą w dzień ale widocznie im to nie przeszkadza 
:)>
>>> W moim Wigry nie nazwał bym tego "marnowaniem". Załaczenie dynama 
>>> powodowało wyraźny wzrost obciążenia na mięśniach.
>> J/w. Ja posiadam jednak regulację obciążenia a efekt rekuperacji to 
>> dopełnia.
> 
> Rekuperacji? Masz rower elektryczny, że odzyskujesz z hamowania? 
> Hamujesz prądnicą ładując bateryjkę?

Nie. Mam mikrostyki w manetkach hamulców i kiedy przycisnę lekko hamulec 
to wtedy leci ok 10A do akumulatora, zakładając że jadę z prędkością 
20km/h. Jazda po mieście czasem tak wygląda, że trzeba użyć hamulca.>
>> Moje "dynamo" jednak nie ma 3W a 100W więc mogę sobie ładować telefon 
>> z nawigacją do woli, na długich trasach i wcale nie muszę się ścigać a 
>> każdy zjazd z górki to dodatkowa energia, której mi powerbank nie da :)
> 
> 100W? Tyle to daje w pedały ostro zapierniczający suweren na rowerze 
> śpiesząc się na OIOM.

A dlaczego nie? Jak jest ostro z górki to szkoda hamulca i warto sobie 
zgromadzić energię w akumulatorze.>
> Skąd te 100W się bierze? Przecież nie masz całej trasy z górki. Pod 
> górkę trzeba będzie dawać 200W w pedały. To na pewno przyśpieszy kolejkę 
> na OIOMie.

Pod górkę się to wyłącza, szerloku :)>
>>> Ta siła nie jest za darmo. Podobnie jak podskakujący plecak, dynamo w 
>>> rowerze powoduje zwiększony wysiłek.
>> ...który jest odnawialny. Powerbank w terenie i w nocy nie jest 
>> odnawialny.>
> 
> Nie wiem co rozumiesz przez odnawialny. Plecak sam nie podskakuje, 
> należy iść z nim. W nocy w terenie się śpi, a nie ładuje plecakiem 
> radio. Jest tak samo nieodnawialny w nocy jak solar z powerbankiem.

Siła mięśni jest odnawialna a w nocy czasem używa się oświetlenia, 
telefonu, nawet w terenie.>
>>> Problemem jest ten koncept "braku dostępu do energii". To prawie 
>>> nigdy nie ma miejsca w realnym świecie, na tyle długo, aby nie dało 
>>> się tego załatwić panelem, powerbankiem, baterią.
>>> Tak i dlatego klasyczne rowery są zbudowane z paneli i jak stoją w 
>> piwnicy to się ładują a najlepiej im to wychodzi w pochmurne dni i w 
>> nocy :)
> 
> To mi przypomina marudzenie jednego sąsiada, który kupił sobie Amigę i 
> następnego dnia poszedł do sklepu z reklamacją, że wgrał sobie grę i 
> rano jej nie było.

Inaczej. Twoje marudzenie spotkałem wiele razy i nadal spotykam.
Moja córa używa powerbanku do telefonu...i tak się nauczyła używać, że 
zawsze kiedy nagle jest potrzebny, to akurat trzeba poświęcić czas na 
ładowanie. Kiedy w końcu w prezencie dostała ładowarkę do auta, to 
powerbank się kurzy...ale są jeszcze słuchawki BT. >
> Niepojmowania zastosowania technologii znaczy się.
> 
Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy bateryjkę, 
którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania powerbanków i 
ładowarki w lesie :)

-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797273
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 09:51
22 lines
2313 bytes
On 16/10/2025 11:37, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
> Moja córa używa powerbanku do telefonu...i tak się nauczyła używać, że 
> zawsze kiedy nagle jest potrzebny, to akurat trzeba poświęcić czas na 
> ładowanie.

Już rozumiem cały ten problem. To kwestia nastawienia. Ja mam takie 
miejsce na stoliku, gdzie zawsze po uzyciu powerbanku doładowuję go. 
Taki odruch bezwarunkowy, aby mieć zawsze pełne powerbanki. Dyscyplina, 
ot co.

> Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy bateryjkę, 
> którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania powerbanków i 
> ładowarki w lesie :)
Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to 
telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej.

Wątpię, aby to była typowa wycieczka suwerena w Beskin Niski.

Czyli mówimy o jakiś ekstremach.

A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych harvesterach 
przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie zbędne.
Re: RF-Harvester
#797274
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 10:05
48 lines
3657 bytes
W dniu 16.10.2025 o 11:51, heby pisze:

>> Moja córa używa powerbanku do telefonu...i tak się nauczyła używać, że 
>> zawsze kiedy nagle jest potrzebny, to akurat trzeba poświęcić czas na 
>> ładowanie.
> 
> Już rozumiem cały ten problem. To kwestia nastawienia. Ja mam takie 
> miejsce na stoliku, gdzie zawsze po uzyciu powerbanku doładowuję go. 
> Taki odruch bezwarunkowy, aby mieć zawsze pełne powerbanki. Dyscyplina, 
> ot co.

Poniekąd się zgadzam, bo obserwuję ludzi na rowerach stacjonarnych, 
gdzie specjalną śrubą dokręcają "hamulec" żeby mieć ciężej i jechać w 
miejscu po pokoju, marnując energię bezpowrotnie :)>
>> Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy 
>> bateryjkę, którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania 
>> powerbanków i ładowarki w lesie :)
> Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to 
> telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej.

Bajki opowiadasz. Akurat kiedyś nabyłem taki panel 30W. W taki dzień jak 
dzisiaj daje 1% swojej mocy w południe. Wychodzi 0,3W a telefon 
potrzebuje 10W przez 5 godzin. Używam tego panelu do akumulatorów w 
radiu a radio włączam 2-3 razy w tygodniu jak jestem na działce.
Panel jest wyeksponowany na słońce w 50% czyli tak jak bym miał na 
plecaku. Zimą/krótkie słońce/zachmurzenie to jednak nie działa i 
potrzeba 3 tygodni, żeby się akumulatorki naładowały. Po prostu MAM i 
WIEM.>
> Wątpię, aby to była typowa wycieczka suwerena w Beskin Niski.
> 
> Czyli mówimy o jakiś ekstremach.
> 


Mnie jednak nie zastanawiało specjalnie, dlaczego ustawiają wiatraczki 
wzdłuż drogi do oświetlenia, zamiast paneli czy zasilania kablowego. 
Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch-pojazdow-do-produkcji-energii/ 
  widocznie panel PV nie jest taki fajny :)

 > A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych harvesterach
 > przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie zbędne.
 >
Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę 
już tak.

-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797275
Author: J.F
Date: Thu, 16 Oct 2025 10:37
39 lines
3152 bytes
On Thu, 16 Oct 2025 12:05:55 +0200, ʅǝxᴉꓒ®í ¼í·µí ¼í·± wrote:
> W dniu 16.10.2025 o 11:51, heby pisze:
> 
>>> Raczej brak wyobraźni i zbytnia ufność, że zawsze znajdziemy 
>>> bateryjkę, którą można wydoić a wszędzie są panele do ładowania 
>>> powerbanków i ładowarki w lesie :)
>> Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to 
>> telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej.
> 
> Bajki opowiadasz. Akurat kiedyś nabyłem taki panel 30W. W taki dzień jak 
> dzisiaj daje 1% swojej mocy w południe. Wychodzi 0,3W a telefon 
> potrzebuje 10W przez 5 godzin. Używam tego panelu do akumulatorów w 
> radiu a radio włączam 2-3 razy w tygodniu jak jestem na działce.
> Panel jest wyeksponowany na słońce w 50% czyli tak jak bym miał na 
> plecaku. Zimą/krótkie słońce/zachmurzenie to jednak nie działa i 
> potrzeba 3 tygodni, żeby się akumulatorki naładowały. Po prostu MAM i 
> WIEM.>

> Mnie jednak nie zastanawiało specjalnie, dlaczego ustawiają wiatraczki 
> wzdłuż drogi do oświetlenia, zamiast paneli czy zasilania kablowego. 
> Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch-pojazdow-do-produkcji-energii/ 
>   widocznie panel PV nie jest taki fajny :)

No przecież sam piszesz - fajny jest w słoneczne dni :-)

A te turbinki działałyby stale, tzn dopóki samochody jeżdzą.

Tylko ciekaw jestem uzysku z nich, no i np o ile wzrasta spalannie
samochodu :-)

>  > A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych harvesterach
>  > przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie zbędne.
> Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę 
> już tak.

W przemyśle?
Przemysł sobie zasialanie zorganizuje. Po co mu jakies harvestery.

J.
Re: RF-Harvester
#797276
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 14:14
43 lines
3373 bytes
On 16/10/2025 12:05, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
>> Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to 
>> telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej.
> Bajki opowiadasz. Akurat kiedyś nabyłem taki panel 30W. W taki dzień jak 
> dzisiaj daje 1% swojej mocy w południe.

Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd masz 
1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której nie chce 
się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny.

> plecaku. Zimą/krótkie słońce/zachmurzenie to jednak nie działa i 
> potrzeba 3 tygodni, żeby się akumulatorki naładowały. Po prostu MAM i 
> WIEM.>

Ja nie chodze z plecakiem zimą. To rozwiązuje problem.

> Mnie jednak nie zastanawiało specjalnie, dlaczego ustawiają wiatraczki 
> wzdłuż drogi do oświetlenia, zamiast paneli czy zasilania kablowego. 

Aby był backup na serię kilku pochmurnych dni. Można było wsadzić 
większy panel albo dać wiatraczek. Wiatraczki w mojej okolicy zatarły 
się. Jest ich coraz mniej. Chyba się nie sprawdziło.

> Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch- 
> pojazdow-do-produkcji-energii/  widocznie panel PV nie jest taki fajny :)

To raczej pokazowa technologia. Bez większego sensu, bo idę o zakład, że 
infrastruktura w tym miejscu ma normalne zasilanie.

Coś jak solarne drogi. Nie maja śladu sensu, ale można je znaleźć w 
kilku miejscach na świecie, wyłcznie po to żeby... żeby... y... no żeby 
było.

>  > A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych harvesterach
>  > przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie 
> zbędne.
> Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę 
> już tak.

Ale w jakich zastosowaniach? Fabryka bez prądu? Czujniki na ZigBee?

Jak by mi ktoś kazał wstawić czujnik bezprzewodowy do obsługi procesu 
technologicznego, to bym morę obił. To niebezpieczne.
Re: RF-Harvester
#797277
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Thu, 16 Oct 2025 18:08
72 lines
5103 bytes
W dniu 16.10.2025 o 16:14, heby pisze:

>>> Panele są na plecaku. To na te większe ekstrema. Na te mniejsze to 
>>> telefon styka na ~2 dni, z powerbankiem kilka razy dłużej.
>> Bajki opowiadasz. Akurat kiedyś nabyłem taki panel 30W. W taki dzień 
>> jak dzisiaj daje 1% swojej mocy w południe.
> 
> Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd masz 
> 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której nie chce 
> się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny.

Mylisz się. Piszę całą prawdę i tylko prawdę :) Wiem bo mam takie panele 
i są pod CIĄGŁĄ kontrolą w aplikacji z logiem. Przykład? Mam też panel 
300W i w taki pochmurny dzień daje mi 500mA ładowania. To dużo uważasz 
czy mało? Mogę Ci logi pokazać a nawet film nakręcić z multimetrem. 
Powiesz jeszcze, że panel stary lub do dupy, otóż mam 2 takie zestawy z 
różnymi panelami i pomiar jest porównywalny.
Zawsze mam bekę z tych co "widzieli u kolegi" ale jak podłączyć przyrząd 
i dokonać pomiaru to wtedy dziwną minę widzę.>
>> plecaku. Zimą/krótkie słońce/zachmurzenie to jednak nie działa i 
>> potrzeba 3 tygodni, żeby się akumulatorki naładowały. Po prostu MAM i 
>> WIEM.>
> 
> Ja nie chodze z plecakiem zimą. To rozwiązuje problem.

Latem w lesie jest tak samo ciemno jak zimą na polu :)>
>> Mnie jednak nie zastanawiało specjalnie, dlaczego ustawiają wiatraczki 
>> wzdłuż drogi do oświetlenia, zamiast paneli czy zasilania kablowego. 
> 
> Aby był backup na serię kilku pochmurnych dni. Można było wsadzić 
> większy panel albo dać wiatraczek. Wiatraczki w mojej okolicy zatarły 
> się. Jest ich coraz mniej. Chyba się nie sprawdziło.

Aha i w te pochmurne dni jest wiatr :)>
>> Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch- 
>> pojazdow-do-produkcji-energii/  widocznie panel PV nie jest taki fajny :)
> 
> To raczej pokazowa technologia. Bez większego sensu, bo idę o zakład, że 
> infrastruktura w tym miejscu ma normalne zasilanie.

Nawet Ci się opisu nie chciało poczytać.>
> Coś jak solarne drogi. Nie maja śladu sensu, ale można je znaleźć w 
> kilku miejscach na świecie, wyłcznie po to żeby... żeby... y... no żeby 
> było.

Chyba jednak nie, bo darmowa energia wiatru z jadących samochodów to 
jednak jakiś potencjał.>
>>  > A ja się cały czas zastanawiam co po tych piezoeletrycznych 
>> harvesterach
>>  > przeciętnemu suwerenowi. Myślę, że kompletnie obojętne i zupełnie 
>> zbędne.
>> Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę 
>> już tak.
> 
> Ale w jakich zastosowaniach? Fabryka bez prądu? Czujniki na ZigBee?

Nie, choćby do wszelakich czujników pogodowych, sejsmicznych, wilgotności...
Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie. Mierzą 
ciśnienie i temperaturę. Odbiornik jest zasilany z PV ale same czujniki 
mają baterię. Wystarczy jednak żeby ktoś  wpakował tam harvestera, który 
wykorzystuje energię z obracającego się koła i ładuje kondzia, żeby nie 
było aku. Idealne rozwiązanie zamiast bateryjki. Wszelakie zegary, jak 
najbardziej mogą mieć zasilanie z harvestera, czy głupi kalkulator. Ideą 
tego jest aby nie używać baterii czy akumulatora, bo zwyczajnie jest to 
najbardziej awaryjna część wszystkich takich urządzeń a nawet JEDYNA 
awaryjna część, bo same urządzenia mogą pracować setki lat a bateryjki 
jednak nie :)


-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797261
Author: heby
Date: Thu, 16 Oct 2025 18:51
133 lines
7760 bytes
On 16/10/2025 20:08, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
>> Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd 
>> masz 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której 
>> nie chce się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny.
> Mylisz się. Piszę całą prawdę i tylko prawdę :) Wiem bo mam takie panele 
> i są pod CIĄGŁĄ kontrolą w aplikacji z logiem.

Ja również. Wydajność z zachmurzeniem pełnym to dokłądnie 10% wydajności 
w pełnym słońcu, co bardzo ładnie widać na wykresach, któe obserwuje od 
wielu lat na własnej elektrowni.

Istnieją sytuacje, gdzie wydajność spadła do prawie zera, ale to była na 
przykład nawałnica, gdzie nagle robiło się ciemno jak późnym wieczorem. 
Przy narmalnej pogodzie zachmurzonej mam 10% wydajności.

Stawiam na to, że przetwornica nie jest w ogóle zaprojektowana do 
niskich napięć z panelu. Dlatego sam panel musi być sensownie 
zaprojektowany (np. na wyższe napięcie), co często wyklucza chińskie 
wynalazki robione na odpierdol.

> Przykład? Mam też panel 
> 300W i w taki pochmurny dzień daje mi 500mA ładowania. To dużo uważasz 
> czy mało? Mogę Ci logi pokazać a nawet film nakręcić z multimetrem.

Nie musisz, ja wiem ile dają panele w pochmurny dzień, mam to na żywo w 
podglądzie i przypuszczam z jakiej przyczyny Tobie nie dają tego co mi dają.

> Zawsze mam bekę z tych co "widzieli u kolegi" ale jak podłączyć przyrząd 
> i dokonać pomiaru to wtedy dziwną minę widzę.>

No to mamy słowo przeciwko słowu. U mnie są na to wykresy.

Przykładowo dokładnie dzisiaj, ze 100% słońca, po przyjściu chmur spadło 
do 20% produkcji, w kilka minut i utrzymało po chwili około 15% przez 
godzinę. Wiem ile dokłądnie ma produkować o każdej minucie, bo mam dane 
z innych dni kiedy świeci słońce.

>> Ja nie chodze z plecakiem zimą. To rozwiązuje problem.
> Latem w lesie jest tak samo ciemno jak zimą na polu :)>

I wtedy masz 10%. Albo polankę.

>>> Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch- 
>>> pojazdow-do-produkcji-energii/  widocznie panel PV nie jest taki 
>>> fajny :)
>> To raczej pokazowa technologia. Bez większego sensu, bo idę o zakład, 
>> że infrastruktura w tym miejscu ma normalne zasilanie.
> Nawet Ci się opisu nie chciało poczytać.

Przeczytałem i dowiedziałem się że w podziemnych liniach metra nie ma 
zasilania.

Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie 
się brała z baku kierowców, będzie nieużyteczna i dostępna w miejscach, 
gdzie jest już zasilanie (np. oświetlenie).

Coraz bardziej przypomina to debilizmy Szumiły, który postulował, żeby 
do osi samochodu elektrycznego dopiąć prądnicę i ładować w ten sposób 
baterię. Nie widzę większej różnicy, mamy po prostu modę na takie 
kretyńskie pomysły i co gorsza mamy na nie fundusze...

> Chyba jednak nie, bo darmowa energia wiatru z jadących samochodów to 
> jednak jakiś potencjał.>

Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na 
drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność, 
wygenerujsze szum, dostaniesz pieryliard elementów mechanicznych 
wymagających serwisowania. To nie ma śladu sensu, chyba że jesteś 
januszem energetyki i przy swoim płocie na trasie S76 postawisz wiatraki 
aby łapały pierdy beemek jadących na wiejską dyskotekę. To wtedy tak, 
jest szansa że się zwróci za kilkaset lat.

>>> Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę 
>>> już tak.
>> Ale w jakich zastosowaniach? Fabryka bez prądu? Czujniki na ZigBee?
> Nie, choćby do wszelakich czujników pogodowych, sejsmicznych, 
> wilgotności...

Ale gdzie potrzebujesz tych czujników?

Zigbee i wszystko co ma miliwaty mocy transmisji wymaga odbiornika w 
zasięgu wzroku. Czyli zasilania. Czyli masz zasilanie w zasięgu wzroku. 
To po co robić to radiowo?

Radiowe czujniki sprawdzą się w domu, gdzie lenistwo stoi za brakiem 
kabli w każdym zakamarku. Ale przemysłowo?

Tak na marginesie, w okolicy mojej jest masa czujników radiowych, 
służących do pomiaru różnych parametrów, np. stanu zbiornika 
retencyjnego. Ale one mają doprowadzone zasilanie, to łączność była 
kłopotem, kiedy to robili.

Jak bym się uparł, mógłbym wywołać niezłą panikę podszywając się pod 
taki nadajnik. Ramka danych jest dość prosta.

> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie.

Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach 
wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) 
wymienić przy okazji zmiany opony.

> Mierzą 
> ciśnienie i temperaturę.

Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też 
zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. W gruncie rzeczy 
wykrycie sytuacji niebezpiecznej jest raczej proste, bez czujników 
innych niż ten który już jest do ABS/ESP.

> mają baterię. Wystarczy jednak żeby ktoś  wpakował tam harvestera, który 
> wykorzystuje energię z obracającego się koła i ładuje kondzia, żeby nie 
> było aku.

W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było 
wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu 
sensu.

> Idealne rozwiązanie zamiast bateryjki. Wszelakie zegary, jak 
> najbardziej mogą mieć zasilanie z harvestera, czy głupi kalkulator.

Kalkulatory zasilane z małej celi foto są w handlu od lat 80 co 
najmniej. Zazwyczaj kalkulatory używamy przy świetle. W dodaku mój 
naukowy Casio, przy intensywnym używaniu, zjadał dwie CR2032 na bodaj 5 
lat. Po co kombinować jakąs mechanikę w środku, która na bank się popsuje?

> Ideą 
> tego jest aby nie używać baterii czy akumulatora, bo zwyczajnie jest to 
> najbardziej awaryjna część wszystkich takich urządzeń a nawet JEDYNA 
> awaryjna część, bo same urządzenia mogą pracować setki lat a bateryjki 
> jednak nie :)
Chętnie bym się dowiedział jaka jest awaryjnośc ceramiki piezo, 
poddawanej nieustannemu stresowi przez dziesięc lat. Zgaduje że nie za 
wielka w porównaniu do ceny tego rozwiązania.
Re: RF-Harvester
#797278
Author: J.F
Date: Fri, 17 Oct 2025 08:34
174 lines
8923 bytes
On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote:
> On 16/10/2025 20:08, ʅǝxᴉꓒ®í ¼í·µí ¼í·± wrote:
>>> Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd 
>>> masz 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której 
>>> nie chce się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny.
>> Mylisz się. Piszę całą prawdę i tylko prawdę :) Wiem bo mam takie panele 
>> i są pod CIĄGŁĄ kontrolą w aplikacji z logiem.
> 
> Ja również. Wydajność z zachmurzeniem pełnym to dokłądnie 10% wydajności 
> w pełnym słońcu, co bardzo ładnie widać na wykresach, któe obserwuje od 
> wielu lat na własnej elektrowni.

Hm, jak pisałem - Smiena 8M zakładała 1/16, ale może klisza wybaczała
większe błędy :-)

> Istnieją sytuacje, gdzie wydajność spadła do prawie zera, ale to była na 
> przykład nawałnica, gdzie nagle robiło się ciemno jak późnym wieczorem. 
> Przy narmalnej pogodzie zachmurzonej mam 10% wydajności.
> 
> Stawiam na to, że przetwornica nie jest w ogóle zaprojektowana do 
> niskich napięć z panelu. Dlatego sam panel musi być sensownie 
> zaprojektowany (np. na wyższe napięcie), co często wyklucza chińskie 
> wynalazki robione na odpierdol.

IMHO - panel to panel.
Może mieć co najwyzej jakiś wysoki "prąd upływu".

>> Zawsze mam bekę z tych co "widzieli u kolegi" ale jak podłączyć przyrząd 
>> i dokonać pomiaru to wtedy dziwną minę widzę.>
> 
> No to mamy słowo przeciwko słowu. U mnie są na to wykresy.
> 
> Przykładowo dokładnie dzisiaj, ze 100% słońca, po przyjściu chmur spadło 
> do 20% produkcji, w kilka minut i utrzymało po chwili około 15% przez 
> godzinę. Wiem ile dokłądnie ma produkować o każdej minucie, bo mam dane 
> z innych dni kiedy świeci słońce.

To "pełne zachmurzenie" też takie umowne ...

>>>> Otu:https://swiatoze.pl/turbina-wiatrowa-ktora-wykorzystuje-ruch- 
>>>> pojazdow-do-produkcji-energii/  widocznie panel PV nie jest taki 
>>>> fajny :)
>>> To raczej pokazowa technologia. Bez większego sensu, bo idę o zakład, 
>>> że infrastruktura w tym miejscu ma normalne zasilanie.
>> Nawet Ci się opisu nie chciało poczytać.
> 
> Przeczytałem i dowiedziałem się że w podziemnych liniach metra nie ma 
> zasilania.
> 
> Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie 
> się brała z baku kierowców,

Tak może niekoniecznie - samochody i tak dmuchają ja boki, trudno
powiedziec, jaki wpływ będą miały te wiatraki.
Ale jak zechcą optymalizować uzysk, to pewnie kierowcy odczują :-)

> będzie nieużyteczna i dostępna w miejscach, 
> gdzie jest już zasilanie (np. oświetlenie).

Przede wszystkim to będzie jej bardzo mało.
Prawdopodobnie nieopłacalnie mało :-)

> Coraz bardziej przypomina to debilizmy Szumiły, który postulował, żeby 
> do osi samochodu elektrycznego dopiąć prądnicę i ładować w ten sposób 
> baterię. Nie widzę większej różnicy, mamy po prostu modę na takie 
> kretyńskie pomysły i co gorsza mamy na nie fundusze...

No wiesz ... czy to takie kretynskie, czy zrobić napęd spalinowy na
przód, elektryczny na tył, i w takiej hybrydzie ładować baterie
obrotami tylnych kół ...

>> Chyba jednak nie, bo darmowa energia wiatru z jadących samochodów to 
>> jednak jakiś potencjał.>
> 
> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na 
> drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność, 
> wygenerujsze szum,

Samochody i tak szumią, nawet mocno.
Kto wie - może taki wiatrak nawet te szumy wytłumi ...

> dostaniesz pieryliard elementów mechanicznych 
> wymagających serwisowania. To nie ma śladu sensu, chyba że jesteś 
> januszem energetyki i przy swoim płocie na trasie S76 postawisz wiatraki 
> aby łapały pierdy beemek jadących na wiejską dyskotekę. To wtedy tak, 
> jest szansa że się zwróci za kilkaset lat.

Jakoś tak :-)

>>>> Może suwerenowi jest to niepotrzebne ale w przemyśle na większą skalę 
>>>> już tak.
>>> Ale w jakich zastosowaniach? Fabryka bez prądu? Czujniki na ZigBee?
>> Nie, choćby do wszelakich czujników pogodowych, sejsmicznych, 
>> wilgotności...
> 
> Ale gdzie potrzebujesz tych czujników?
> 
> Zigbee i wszystko co ma miliwaty mocy transmisji wymaga odbiornika w 
> zasięgu wzroku. Czyli zasilania. Czyli masz zasilanie w zasięgu wzroku. 
> To po co robić to radiowo?

No ale jak masz np 500km rurociągu, i chciałbyś co 50km mierzyć
parametry, to już inna rozmowa.

> Radiowe czujniki sprawdzą się w domu, gdzie lenistwo stoi za brakiem 
> kabli w każdym zakamarku. Ale przemysłowo?
> 
> Tak na marginesie, w okolicy mojej jest masa czujników radiowych, 
> służących do pomiaru różnych parametrów, np. stanu zbiornika 
> retencyjnego. Ale one mają doprowadzone zasilanie, to łączność była 
> kłopotem, kiedy to robili.

No widzisz, a teraz odwrotnie.

> Jak bym się uparł, mógłbym wywołać niezłą panikę podszywając się pod 
> taki nadajnik. Ramka danych jest dość prosta.

Się ktoś podszyje, to się zabezpieczy :-)

>> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie.
> Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach 
> wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) 
> wymienić przy okazji zmiany opony.

No własnie - kombinująć.

Poza tym wodomierze w domach, gazomierze - miliony doprowadzeń
zasilania, wymiana co 8-10 lat, albo jakis zgrabny harvester.

>> Mierzą 
>> ciśnienie i temperaturę.
> Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też 
> zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie.

Chyba kiepsko, bo tych bezpośrednich czujników przybywa.

>> mają baterię. Wystarczy jednak żeby ktoś  wpakował tam harvestera, który 
>> wykorzystuje energię z obracającego się koła i ładuje kondzia, żeby nie 
>> było aku.
> 
> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było 
> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu 
> sensu.

Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester?

Tylko można go też w miarę prosto zrobić - magnes gdzies w piaście,
ceweczka w czujniku :-)
Albo czytnik RFID w nadkolu :-)

>> Idealne rozwiązanie zamiast bateryjki. Wszelakie zegary, jak 
>> najbardziej mogą mieć zasilanie z harvestera, czy głupi kalkulator.
> 
> Kalkulatory zasilane z małej celi foto są w handlu od lat 80 co 
> najmniej. Zazwyczaj kalkulatory używamy przy świetle. W dodaku mój 
> naukowy Casio, przy intensywnym używaniu, zjadał dwie CR2032 na bodaj 5 
> lat. Po co kombinować jakąs mechanikę w środku, która na bank się popsuje?

Tak jest.

Przy czym ... kalkulatory odeszły do lamusa ...

>> Ideą 
>> tego jest aby nie używać baterii czy akumulatora, bo zwyczajnie jest to 
>> najbardziej awaryjna część wszystkich takich urządzeń a nawet JEDYNA 
>> awaryjna część, bo same urządzenia mogą pracować setki lat a bateryjki 
>> jednak nie :)
> Chętnie bym się dowiedział jaka jest awaryjnośc ceramiki piezo, 
> poddawanej nieustannemu stresowi przez dziesięc lat. Zgaduje że nie za 
> wielka w porównaniu do ceny tego rozwiązania.

A ile wytrzymuje w myjkach ultradzwiękowych, nawilżaczach, itp ?

J.
Re: RF-Harvester
#797279
Author: Marcin Debowski
Date: Fri, 17 Oct 2025 12:09
19 lines
2322 bytes
On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:
> On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote:
>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było 
>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu 
>> sensu.
>
> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester?

Problem może być całkiem praktyczny w układzie komecyjnym, gdzie jakaś 
firma obsługuje np. kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Delegowanie 
pracowników do wymiany takich baterii przewyższy wtedy znacząco ich 
koszt i da się też odczuć w budżecie. Tylko, że takie rozwazania miałyby 
sens, jeśli działoby się to np. raz na rok, bo jeśli dużo rzadziej, to 
chyba nie często dowolne urządzenia elektryczne przy takiej masówce mają 
podobną żywotność (raczej używalność). Wtedy może i harvester miałby 
sens, gdyby jego cena była znacząco niższa niż wspomniana robocizna.

-- 
Marcin
Re: RF-Harvester
#797287
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 13:58
28 lines
2497 bytes
W dniu 16.10.2025 o 20:51, heby pisze:
> On 16/10/2025 20:08, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
...
>> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie.
> 
> Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach 
> wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) 
> wymienić przy okazji zmiany opony.

... za 600-1600zł to z konsumenckiego punktu widzenia jest sens mieć 
czujnik który takiej wymiany nie wymaga.

> 
>> Mierzą ciśnienie i temperaturę.
> 
> Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też 
> zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. 

Jak najpierw skalibrujesz to jakimś autentycznym czujnikiem to się da, 
inaczej tylko w przybliżeniu.

> W gruncie rzeczy 
> wykrycie sytuacji niebezpiecznej jest raczej proste, bez czujników 
> innych niż ten który już jest do ABS/ESP.

Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich oponach?

...
Re: RF-Harvester..
#797283
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 13:59
114 lines
7029 bytes
>> Przykładowo dokładnie dzisiaj, ze 100% słońca, po przyjściu chmur spadło
>> do 20% produkcji, w kilka minut i utrzymało po chwili około 15% przez
>> godzinę. Wiem ile dokłądnie ma produkować o każdej minucie, bo mam dane
>> z innych dni kiedy świeci słońce.
> To "pełne zachmurzenie" też takie umowne ...

Umowne, ale przeciętne zachmurzenie obniża sprawność fotowoltaiki do 
10%. Jeśli ma się źle dobraną przetwornicę (dziawoską albo za dużą) to 
może i mniej uda się wyssać. A może nawet do odcięcia, jak u sąsiada. 
Panele ma ze 2kW, a wsadzony falownik na bodaj 5kW.

>> Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie
>> się brała z baku kierowców,
> Tak może niekoniecznie - samochody i tak dmuchają ja boki

Te boki nie mają przeszkód. Postawisz co metr wiatraczek i nagle 
będziesz miał mase przeszkód powodujących turbulencje.

>> Coraz bardziej przypomina to debilizmy Szumiły, który postulował, żeby
>> do osi samochodu elektrycznego dopiąć prądnicę i ładować w ten sposób
>> baterię. Nie widzę większej różnicy, mamy po prostu modę na takie
>> kretyńskie pomysły i co gorsza mamy na nie fundusze...
> No wiesz ... czy to takie kretynskie, czy zrobić napęd spalinowy na
> przód, elektryczny na tył, i w takiej hybrydzie ładować baterie
> obrotami tylnych kół ...

Szumiło mówi o samochodzie w pełni elektrycznym. Żeby go ładować z 
tylnej osi albo z dodatkowego kółka. Do stanu w którym się całkowicie 
zbilansuje :)

>> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na
>> drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność,
>> wygenerujsze szum,
> Samochody i tak szumią, nawet mocno.

Ten szum jest generowany na zewnatrz. Jak wjedziesz do tunelu, to w 
kabinie samochodu nagle robi się bardzo głośno, bo szum odbija się i 
trafia do środka. A przy wiatrakach byłby dodatkowo wesoło modulowany.

>> Zigbee i wszystko co ma miliwaty mocy transmisji wymaga odbiornika w
>> zasięgu wzroku. Czyli zasilania. Czyli masz zasilanie w zasięgu wzroku.
>> To po co robić to radiowo?
> No ale jak masz np 500km rurociągu, i chciałbyś co 50km mierzyć
> parametry, to już inna rozmowa.

Wtedy stawiasz panel z akumulatorem a nie "harvester drgań/rf". Ponadto 
rurociąg bez infrastruktury typu kabel, bo kasy nie stykło? To chyba 
tylko u ruskich. No i gdzie on leci, przez pustynię?

>> Jak bym się uparł, mógłbym wywołać niezłą panikę podszywając się pod
>> taki nadajnik. Ramka danych jest dość prosta.
> Się ktoś podszyje, to się zabezpieczy :-)

Jak się podszyje, to w obecnych warunkach politycznych może już nie być 
czego mierzyć.

>>> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie.
>> Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach
>> wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując)
>> wymienić przy okazji zmiany opony.
> No własnie - kombinująć.

Nie, normalni ludzie wymieniają co x lat. Majsterkowicze wymienią samą 
baterię. Normalsi płacą za nowe czujniki. A w zasadzie nie płacą. Płaci 
3-ci właściciel.

> Poza tym wodomierze w domach, gazomierze - miliony doprowadzeń
> zasilania, wymiana co 8-10 lat, albo jakis zgrabny harvester.

Bez sensu. U mnie w wodociągach jeździ sobie ekipa i wymienia całe 
wodomierze, bo i tak się im legalizacja kończy. A bateria wytrzymuje 
cały ten okres.

>> Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też
>> zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie.
> Chyba kiepsko, bo tych bezpośrednich czujników przybywa.

Istotne jest abyś nie jechał 160km/h na flaku. A to się da stwierdzić na 
podstawie analizy impulsów z ABS.

A czy masz 2.2 czy 2.1 bara, to kompletnie nieistotny bajer.

>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było
>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu
>> sensu.
> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester?

Wydłubujesz czujnik przy zmianie opon. Wydłubujesz z niego baterie raz 
na >10 lat.

> Albo czytnik RFID w nadkolu :-)

Są ponoć i takie, nie miałem doświadczenia.

> Przy czym ... kalkulatory odeszły do lamusa ...

Nie. Do dzisiaj mam w zasięgu ręki kilka naukowych. Ciezko bez tego żyć, 
kalkulatory w telefonach nie są tak wygodne. Na maturach 
międzynarodowych używa się kalkulatorów, a nie telefonów. Kolega 
pracujący gdzieś u niemców jako inżynier projektant, używa, jak wszyscy 
na budowie, jakiegoś naukowego HP bodaj. Geodeta ktory mnie odwiedził 
lat temu ze dwa miał kalkulator programowalny z jakimś softem do 
geodezji. Ja bym powiedział, że zakres używania się zawęża do 
inzynierów, a zanika u suwerena.

>> Chętnie bym się dowiedział jaka jest awaryjnośc ceramiki piezo,
>> poddawanej nieustannemu stresowi przez dziesięc lat. Zgaduje że nie za
>> wielka w porównaniu do ceny tego rozwiązania.
> A ile wytrzymuje w myjkach ultradzwiękowych, nawilżaczach, itp ?
Awaria przetwornika to normalna rzecz. Przykładowo w moim nawilzaczu 
pękł przetwornik właśnie. W myjce przemysłowej odprysł kawałek i zmienił 
się rezonans. W innej rozwarstwiło ceramikę. Nie znam statystyk, ale 
uszkodzone myjki miałem w rękach i nie tykam się tego. To robota dla 
mechanika.
Re: RF-Harvester
#797280
Author: J.F
Date: Fri, 17 Oct 2025 14:01
27 lines
2596 bytes
On Fri, 17 Oct 2025 12:09:52 GMT, Marcin Debowski wrote:
> On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:
>> On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote:
>>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było 
>>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu 
>>> sensu.
>>
>> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester?
> 
> Problem może być całkiem praktyczny w układzie komecyjnym, gdzie jakaś 
> firma obsługuje np. kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Delegowanie 
> pracowników do wymiany takich baterii przewyższy wtedy znacząco ich 
> koszt i da się też odczuć w budżecie. 

W kołach samochodów, czy w innych instalacjach?

Bo w samochodach, to kolega ma racje - są zmiany opon, regularne lub
nie, ale moża przy okazji baterie zmienic.

No ale taki wodomierz ... pracownik chodzi i spisuje, lub płacimy co
10 lat za wymianę całego wodomierza ... a może by się dało i taniej,
i dłużej.

Z drugiej strony ... czy wodomierz i tak nie powinien być wymieniony
co 10 lat, bo przestaje dobrze mierzyć?

J.
Re: RF-Harvester
#797288
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 14:02
8 lines
1883 bytes
On 17/10/2025 15:58, io wrote:
> Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich oponach?
Bardzo łatwo. Wystarczy zagrać w lotto i jak trafisz 6 to masz jak w 
banku, że również spadło Ci ciśnienie we wszystkich oponach tak samo 
symetrycznie, do stanu w którym niebezpiecznie jest jeździć.

Zapytaj, czy ludzie niepompujący całosezonowych przez kilka lat 
obserwują jakąś deformację jesienią. Ja nie obserwuję.
Re: RF-Harvester
#797289
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:26
13 lines
2092 bytes
W dniu 17.10.2025 o 16:02, heby pisze:
> On 17/10/2025 15:58, io wrote:
>> Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich 
>> oponach?
> Bardzo łatwo. Wystarczy zagrać w lotto i jak trafisz 6 to masz jak w 
> banku, że również spadło Ci ciśnienie we wszystkich oponach tak samo 
> symetrycznie, do stanu w którym niebezpiecznie jest jeździć.
> 
> Zapytaj, czy ludzie niepompujący całosezonowych przez kilka lat 
> obserwują jakąś deformację jesienią. Ja nie obserwuję.
> 

Fizyka nie pasuje?
Re: RF-Harvester
#797281
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:29
34 lines
2926 bytes
W dniu 17.10.2025 o 16:01, J.F pisze:
> On Fri, 17 Oct 2025 12:09:52 GMT, Marcin Debowski wrote:
>> On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:
>>> On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote:
>>>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było
>>>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu
>>>> sensu.
>>>
>>> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester?
>>
>> Problem może być całkiem praktyczny w układzie komecyjnym, gdzie jakaś
>> firma obsługuje np. kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Delegowanie
>> pracowników do wymiany takich baterii przewyższy wtedy znacząco ich
>> koszt i da się też odczuć w budżecie.
> 
> W kołach samochodów, czy w innych instalacjach?
> 
> Bo w samochodach, to kolega ma racje - są zmiany opon, regularne lub
> nie, ale moża przy okazji baterie zmienic.

One nie są wymienne :-)

> 
> No ale taki wodomierz ... pracownik chodzi i spisuje, lub płacimy co
> 10 lat za wymianę całego wodomierza ... a może by się dało i taniej,
> i dłużej.

W podzielniku który ostatnio widziałem jest chyba tacka na baterię.

> 
> Z drugiej strony ... czy wodomierz i tak nie powinien być wymieniony
> co 10 lat, bo przestaje dobrze mierzyć?

No raczej.
Re: RF-Harvester
#797290
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:54
23 lines
2644 bytes
On 17/10/2025 18:26, io wrote:
>>> Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich 
>>> oponach?
>> Bardzo łatwo. Wystarczy zagrać w lotto i jak trafisz 6 to masz jak w 
>> banku, że również spadło Ci ciśnienie we wszystkich oponach tak samo 
>> symetrycznie, do stanu w którym niebezpiecznie jest jeździć.
>> Zapytaj, czy ludzie niepompujący całosezonowych przez kilka lat 
>> obserwują jakąś deformację jesienią. Ja nie obserwuję.
> Fizyka nie pasuje?

Przeceniasz fizykę. W moich całorocznych, od momentu montażu, jakieś 4 
lata temu, nie zmieniałem ilości powietrza. Ile wpuścili, tyle jest.

Nie ma żadnej obserwowalnej róznicy w geometrii opony, wpływającej na 
bezpieczeństwo, wraz ze zmianą temperatury. Czy +30 czy -15, wyglądają 
tak samo.

Nikt tu nie neguje fizyki, natomiast ja neguję wpływ związany z 
bezpieczeństwem. Jest pomijalny.

Spadek ciśnienia we wszystkich oponach na raz do stanu wpływający na 
bezpieczeństwo, o tyle samo, jest mało prawdopodobny. Spadek ciśnienia 
owszem, ale mowa była na wpływający na bezpieczeństwo. Takiego nie ma.
Re: RF-Harvester..
#797285
Author: J.F
Date: Fri, 17 Oct 2025 16:57
141 lines
7278 bytes
On Fri, 17 Oct 2025 15:59:39 +0200, heby wrote:
>>> Przykładowo dokładnie dzisiaj, ze 100% słońca, po przyjściu chmur spadło
>>> do 20% produkcji, w kilka minut i utrzymało po chwili około 15% przez
>>> godzinę. Wiem ile dokłądnie ma produkować o każdej minucie, bo mam dane
>>> z innych dni kiedy świeci słońce.
>> To "pełne zachmurzenie" też takie umowne ...
> 
> Umowne, ale przeciętne zachmurzenie obniża sprawność fotowoltaiki do 
> 10%. 

Przeciętne też jest "umowne" :-)

Musiałbyś np zrobić histogram dziennej produkcji energii,
albo np produkcji z godziny 9-10 przez kilka lat ..

>>> Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie
>>> się brała z baku kierowców,
>> Tak może niekoniecznie - samochody i tak dmuchają ja boki
> 
> Te boki nie mają przeszkód. Postawisz co metr wiatraczek i nagle 
> będziesz miał mase przeszkód powodujących turbulencje.

Owszem, ale jakbym tak wsadził jezdnię w jednokierunkowy tunel - to
będą większe opory ruchu, czy mniejsze ?

>>> Coraz bardziej przypomina to debilizmy Szumiły, który postulował, żeby
>>> do osi samochodu elektrycznego dopiąć prądnicę i ładować w ten sposób
>>> baterię. Nie widzę większej różnicy, mamy po prostu modę na takie
>>> kretyńskie pomysły i co gorsza mamy na nie fundusze...
>> No wiesz ... czy to takie kretynskie, czy zrobić napęd spalinowy na
>> przód, elektryczny na tył, i w takiej hybrydzie ładować baterie
>> obrotami tylnych kół ...
> 
> Szumiło mówi o samochodzie w pełni elektrycznym. Żeby go ładować z 
> tylnej osi albo z dodatkowego kółka. Do stanu w którym się całkowicie 
> zbilansuje :)

Taki sprytny.
Duży magnes, ustawic się za cięzarówką, i ładujemy :-)

>>> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na
>>> drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność,
>>> wygenerujsze szum,
>> Samochody i tak szumią, nawet mocno.
> 
> Ten szum jest generowany na zewnatrz. Jak wjedziesz do tunelu, to w 
> kabinie samochodu nagle robi się bardzo głośno, bo szum odbija się i 
> trafia do środka. A przy wiatrakach byłby dodatkowo wesoło modulowany.

Ale też rozpraszany, bo to jednak nie tunel.

No i pomyśl też o innych - Tobie ma być cicho, a reszta hołoty niech
uszy zatka ? :-)

>>> Zigbee i wszystko co ma miliwaty mocy transmisji wymaga odbiornika w
>>> zasięgu wzroku. Czyli zasilania. Czyli masz zasilanie w zasięgu wzroku.
>>> To po co robić to radiowo?
>> No ale jak masz np 500km rurociągu, i chciałbyś co 50km mierzyć
>> parametry, to już inna rozmowa.
> 
> Wtedy stawiasz panel z akumulatorem a nie "harvester drgań/rf". 

To ciągle harvester fal el-m :-P

Było napisać "doprowadzasz energetykę do stacji pomiarowych" :-)

> Ponadto 
> rurociąg bez infrastruktury typu kabel, bo kasy nie stykło? To chyba 
> tylko u ruskich. No i gdzie on leci, przez pustynię?

Przez pola, przez lasy, przez stepy, przez Syberię :-)

500 km zasilania ... troche głupio, ale jak nie mozna inaczej to
trzeba ciągnąć.
Bo jak z dala od cywilizacji, to i fale radiowe słabe ...

>>>> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie.
>>> Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach
>>> wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując)
>>> wymienić przy okazji zmiany opony.
>> No własnie - kombinująć.
> 
> Nie, normalni ludzie wymieniają co x lat. Majsterkowicze wymienią samą 
> baterię. Normalsi płacą za nowe czujniki. A w zasadzie nie płacą. Płaci 
> 3-ci właściciel.

I klnie tą nowoczesną technikę :-)

>> Poza tym wodomierze w domach, gazomierze - miliony doprowadzeń
>> zasilania, wymiana co 8-10 lat, albo jakis zgrabny harvester.
> 
> Bez sensu. U mnie w wodociągach jeździ sobie ekipa i wymienia całe 
> wodomierze, bo i tak się im legalizacja kończy. A bateria wytrzymuje 
> cały ten okres.

Bo teraz takie oszczędne radia, że baterie 10 lat wytrzymują.

Ale sam wodomierz wytrzymuje więcej, to by nie trzeba robić
niepotrzebnych kosztów co 10 lat ...

>>> Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też
>>> zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie.
>> Chyba kiepsko, bo tych bezpośrednich czujników przybywa.
> 
> Istotne jest abyś nie jechał 160km/h na flaku. A to się da stwierdzić na 
> podstawie analizy impulsów z ABS.
> A czy masz 2.2 czy 2.1 bara, to kompletnie nieistotny bajer.

A jednak producenci samochodów poszli w bezposrednie czujniki z
bateriami ..

>>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było
>>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu
>>> sensu.
>> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester?
> 
> Wydłubujesz czujnik przy zmianie opon. Wydłubujesz z niego baterie raz 
> na >10 lat.

A nie fajniej byłoby, gdyby przez 20 lat nic nie trzeba było robić?

>> Przy czym ... kalkulatory odeszły do lamusa ...
> 
> Nie. Do dzisiaj mam w zasięgu ręki kilka naukowych. Ciezko bez tego żyć, 
> kalkulatory w telefonach nie są tak wygodne. Na maturach 
> międzynarodowych używa się kalkulatorów, a nie telefonów.

Raz na całe życie :-)

> Kolega 
> pracujący gdzieś u niemców jako inżynier projektant, używa, jak wszyscy 
> na budowie, jakiegoś naukowego HP bodaj. 

HP jeszcze robi kalkulatory ?

> Geodeta ktory mnie odwiedził 
> lat temu ze dwa miał kalkulator programowalny z jakimś softem do 
> geodezji. Ja bym powiedział, że zakres używania się zawęża do 
> inzynierów, a zanika u suwerena.

J.
Re: RF-Harvester
#797291
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 17:48
29 lines
3021 bytes
W dniu 17.10.2025 o 18:54, heby pisze:
> On 17/10/2025 18:26, io wrote:
>>>> Da się niezawodnie wykryć sezonowy spadek ciśnienia na wszystkich 
>>>> oponach?
>>> Bardzo łatwo. Wystarczy zagrać w lotto i jak trafisz 6 to masz jak w 
>>> banku, że również spadło Ci ciśnienie we wszystkich oponach tak samo 
>>> symetrycznie, do stanu w którym niebezpiecznie jest jeździć.
>>> Zapytaj, czy ludzie niepompujący całosezonowych przez kilka lat 
>>> obserwują jakąś deformację jesienią. Ja nie obserwuję.
>> Fizyka nie pasuje?
> 
> Przeceniasz fizykę. W moich całorocznych, od momentu montażu, jakieś 4 
> lata temu, nie zmieniałem ilości powietrza. Ile wpuścili, tyle jest.
> 
> Nie ma żadnej obserwowalnej róznicy w geometrii opony, wpływającej na 
> bezpieczeństwo, wraz ze zmianą temperatury. Czy +30 czy -15, wyglądają 
> tak samo.
> 
> Nikt tu nie neguje fizyki, natomiast ja neguję wpływ związany z 
> bezpieczeństwem. Jest pomijalny.
> 
> Spadek ciśnienia we wszystkich oponach na raz do stanu wpływający na 
> bezpieczeństwo, o tyle samo, jest mało prawdopodobny. Spadek ciśnienia 
> owszem, ale mowa była na wpływający na bezpieczeństwo. Takiego nie ma.
> 

No widzisz, a u mnie sukcesywnie spada we wszystkich oponach co zwykle i 
nie bez powodu zgłaszane jest jesienią. To pokazuje, że raczej nie wiesz 
o czym mówisz.
Re: RF-Harvester..
#797286
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 19:24
107 lines
6328 bytes
On 17/10/2025 18:57, J.F wrote:
>> Te boki nie mają przeszkód. Postawisz co metr wiatraczek i nagle
>> będziesz miał mase przeszkód powodujących turbulencje.
> Owszem, ale jakbym tak wsadził jezdnię w jednokierunkowy tunel - to
> będą większe opory ruchu, czy mniejsze ?

Tarcie o ścianki + lepkość. Stawiam, że większe.

>> Ten szum jest generowany na zewnatrz. Jak wjedziesz do tunelu, to w
>> kabinie samochodu nagle robi się bardzo głośno, bo szum odbija się i
>> trafia do środka. A przy wiatrakach byłby dodatkowo wesoło modulowany.
> Ale też rozpraszany, bo to jednak nie tunel.

Słyszę w samochodzie mijany kawałek betonu o rozmiarze pół metra. Myślę, 
że będziesz słyszał serię modulowanego szsz-SZSZ-szsz-SZSZ.

> No i pomyśl też o innych - Tobie ma być cicho, a reszta hołoty niech
> uszy zatka ? :-)

Nie mam nic przeciwko *pochłanianiu* dziwięku. Ale to nie będzie 
pochłanianie, tylko chaotyczne odbianie od łopat gdzie popadnie.

>>> No ale jak masz np 500km rurociągu, i chciałbyś co 50km mierzyć
>>> parametry, to już inna rozmowa.
>> Wtedy stawiasz panel z akumulatorem a nie "harvester drgań/rf".
> To ciągle harvester fal el-m :-P

Etam.

>> Ponadto
>> rurociąg bez infrastruktury typu kabel, bo kasy nie stykło? To chyba
>> tylko u ruskich. No i gdzie on leci, przez pustynię?
> Przez pola, przez lasy, przez stepy, przez Syberię :-)

I tak bez monitoringu, stacji, przepompowni, serwisu, czegokolwiek?

Nie.

Sytuacja gdzie jest 100km samej rury to jakaś patologia. Zasilanie 
będzie i to zdrowe. Ponadto to wazny element infrastruktury. Powinien 
być oczujnikowany w sposób utrudniający manipulacje.

>> Nie, normalni ludzie wymieniają co x lat. Majsterkowicze wymienią samą
>> baterię. Normalsi płacą za nowe czujniki. A w zasadzie nie płacą. Płaci
>> 3-ci właściciel.
> I klnie tą nowoczesną technikę :-)

Ale ten co klnie, to nie jest klient salonowy, tylko olxowy. Więc jego 
opinia nie steruje rynkiem nowinek.

> Ale sam wodomierz wytrzymuje więcej, to by nie trzeba robić
> niepotrzebnych kosztów co 10 lat ...

Nie wiem co jest przyczyną okreslonego terminu legalizacji, ale skoro 
jest to się trzymają. Ogólnie to inwaliduje potrzebę posiadania 
"harvestera".

Mam ciepłomierz z elektronicznym odczytem. W środku jest akumulator. 
Zbiera trochę energii z przepływu i go podładowuje. Super. Tylko mniej 
super, jak się okazuje, że taki ciepłomierz nie może wymieniać 
informacji przez optykę cały czas, bo się rozładowuje po chwili. Innymi 
słowy zrobili mi "niedzwiedzą przysługę" tym harvesterem, bo nie mogę go 
za często odpytywać o stan. Przerobiłem go na zasilanie zwykłymi 
bateriami, dopiero wtedy dało radę osiągnąć co chciałem. Wiem, że to nie 
argument dla suwerena, ale taki mały upierdliwy detal.

>> Istotne jest abyś nie jechał 160km/h na flaku. A to się da stwierdzić na
>> podstawie analizy impulsów z ABS.
>> A czy masz 2.2 czy 2.1 bara, to kompletnie nieistotny bajer.
> A jednak producenci samochodów poszli w bezposrednie czujniki z
> bateriami ..

Podobnie jak w niewygodne panele dotykowe.

To, że producent samochodu coś wymyślił, to niekoniecznie sensowna 
przyczyna, może być zwykły debilizm kupującego zmieniający rynek w 
kierunku właśnie debilizmów u producentów.

>> Wydłubujesz czujnik przy zmianie opon. Wydłubujesz z niego baterie raz
>> na >10 lat.
> A nie fajniej byłoby, gdyby przez 20 lat nic nie trzeba było robić?

Samochody po 20 latach w większości są złomowane.

>>> Przy czym ... kalkulatory odeszły do lamusa ...
>> Nie. Do dzisiaj mam w zasięgu ręki kilka naukowych. Ciezko bez tego żyć,
>> kalkulatory w telefonach nie są tak wygodne. Na maturach
>> międzynarodowych używa się kalkulatorów, a nie telefonów.
> Raz na całe życie :-)

Całe liceum/technikum i spory kawałek studiów. Moje dzieci używają 
kalkulatorów pół-naukowych i nie zastępują ich appkami na telefon. Są 
wygodniejsze. Mozliwe, że będą używać całe życie. Mam też suwak, on 
odszedł do lamusa i stanowi tylko ciekawostkę.

>> Kolega
>> pracujący gdzieś u niemców jako inżynier projektant, używa, jak wszyscy
>> na budowie, jakiegoś naukowego HP bodaj.
> HP jeszcze robi kalkulatory ?

Nie wiem czy robi obecnie, chyba zlecają produkcję 3rd party. Mam w domu 
stary HP z serii 39, z aplikacjami i podobno jest na niego od groma 
aplikacji budowlano-geodezyjnych, choć nie miałem czasu ani wiedzy aby 
sobie je pooglądać.

A coś nowego "produkują":
https://www.kalkulatory24.pl/kalkulator-graficzny-hp-prime-int-id-2657
Re: RF-Harvester
#797292
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 19:30
11 lines
2145 bytes
On 17/10/2025 19:48, io wrote:
> No widzisz, a u mnie sukcesywnie spada we wszystkich oponach co zwykle i 
> nie bez powodu zgłaszane jest jesienią. To pokazuje, że raczej nie wiesz 
> o czym mówisz.

Jeśli dokłądnie o tyle samo we wszystkich to masz dwie opcje: leć 
wypełniać lotto albo leć do producenta opon. Jedno z nich to strzał 
pewny, wyjaśniający to tajemnicze zjawisko.

PS. Sugerujesz ze nie wiem czy moje opony nie wymagają pompowania od 4 
lat? Odważne stwierdzenie w kontraście do faktu, że jeszcze żyję.
Re: RF-Harvester
#797293
Author: io
Date: Fri, 17 Oct 2025 20:11
16 lines
2384 bytes
W dniu 17.10.2025 o 21:30, heby pisze:
> On 17/10/2025 19:48, io wrote:
>> No widzisz, a u mnie sukcesywnie spada we wszystkich oponach co zwykle 
>> i nie bez powodu zgłaszane jest jesienią. To pokazuje, że raczej nie 
>> wiesz o czym mówisz.
> 
> Jeśli dokłądnie o tyle samo we wszystkich to masz dwie opcje: leć 
> wypełniać lotto albo leć do producenta opon. Jedno z nich to strzał 
> pewny, wyjaśniający to tajemnicze zjawisko.
> 
> PS. Sugerujesz ze nie wiem czy moje opony nie wymagają pompowania od 4 
> lat? Odważne stwierdzenie w kontraście do faktu, że jeszcze żyję.
> 

Komuś jeszcze opony trzymają prawidłowe ciśnienie przez 4 lata? 
Wpisujcie się :-)
Re: RF-Harvester
#797294
Author: heby
Date: Fri, 17 Oct 2025 20:44
7 lines
1838 bytes
On 17/10/2025 22:11, io wrote:
> Komuś jeszcze opony trzymają prawidłowe ciśnienie przez 4 lata? 
> Wpisujcie się :-)

Tak, w drugim samochodzie od 3.

Zakup całorocznych to była jedna z lepszych decyzji.
Re: RF-Harvester
#797300
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sat, 18 Oct 2025 11:48
112 lines
7278 bytes
W dniu 16.10.2025 o 20:51, heby pisze:

>>> Panel w pochmurny dzień vs słoneczny dzien daje 10%. Nie wiem skąd 
>>> masz 1%, to nie jest prawda. Albo źle zrobiona przetwornica, której 
>>> nie chce się pracować przy małej mocy. Sam panel niewiele tu winny.
>> Mylisz się. Piszę całą prawdę i tylko prawdę :) Wiem bo mam takie 
>> panele i są pod CIĄGŁĄ kontrolą w aplikacji z logiem.
> 
> Ja również. Wydajność z zachmurzeniem pełnym to dokłądnie 10% wydajności 
> w pełnym słońcu, co bardzo ładnie widać na wykresach, któe obserwuje od 
> wielu lat na własnej elektrowni.

Sądzę że znów lecisz "po bandzie" i jak zwykle mylisz pojęcia. 
Zachmurzenie dla mnie jest wtedy, kiedy w dzień włączają światła mijania 
w samochodach.
To uznaję jako zachmurzenie, które utrzymuje się jesień/zima w 
większości, co obserwuję od lat. Na dodatek mylisz nadal pojęcia, bo 
bierzesz dane "ogólne" ze stada paneli PV z apki od falownika, gdzie 
dane są często bardzo niedokładne. Ja mam wręcz "laboratorium"  na taki 
pomiar dla dwór różnych instalacji, czyli jeden panel + przetwornik MPPT.
Omawiany panel ma moc 300W i prąd ok 8A i napięcie 40V w pełnym słońcu. 
Podłączony jest do przetwornika MPPT i dokonywane są pomiary w czasie 
rzeczywistym, wsparte osobnym, drugim pomiarem napięcia i natężenia, 
czego u siebie nie posiadasz, logowane do pliku. Tutaj masz LOG z 
amperomierza ostatniego tygodnia, gdzie było takie zachmurzenie o jakim 
piszę:
https://i.imgur.com/NEvnDrY.png  gdzie średnia z tego panelu to 0,31A 
(mam tam miano C a nie A bo to kanał termometru adoptowany do 
amperomierza). W porywach było nawet 8A ale bilans jest prawidłowy, co 
dokładnie pokazuje, ze jest to 1%. Jak masz obiekcje, to tutaj fotka 
"rozdzielni" gdzie wskaźnik LED pokazuje prąd i napięcie płynące 
bezpośrednio z panelu oraz przetwornik MPPT (nie PWM) dobrej marki + 
osobno woltomierz LCD i amperomierz LCD do pomiaru instalacji PO 
przejściu przez MPPT.
https://i.imgur.com/0o9NYUr.jpeg . Lepszego zestawu do pomiaru nie 
posiadasz. Inna sprawa, że porównujesz swoje PV eksponowane na otwartej 
przestrzeni idealnie wykierowane na południe, do plecaka, gdzie pieszy 
idzie na południe w zachmurzony dzień, nawet po polu a panel ma 
skierowany na północ i do tego prawie w pionie :) Teraz już łapiesz jaką 
bzdurę opisujesz?


> Nie musisz, ja wiem ile dają panele w pochmurny dzień, mam to na żywo w 
> podglądzie i przypuszczam z jakiej przyczyny Tobie nie dają tego co mi 
> dają.

Wyżej wskazałem jak bardzo się mylisz :)
>> Nawet Ci się opisu nie chciało poczytać.
> 
> Przeczytałem i dowiedziałem się że w podziemnych liniach metra nie ma 
> zasilania.
> 
> Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu będzie 
> się brała z baku kierowców, będzie nieużyteczna i dostępna w miejscach, 
> gdzie jest już zasilanie (np. oświetlenie).

No dobra. Nadal nie załapałeś, że nawet człowiek, który idzie, produkuje 
dość dużo energii, które się marnuje bezpowrotnie ale tego nie widzisz.

Taki przykład. Żeby podnieść nogę o wadze 10kg, musi użyć swojej siły. 
Noga o wadze 10,1 kG (100g to mechanizm) wymaga niewiele więcej tej 
siły. Natomiast opuszczanie tej nogi, praktycznie jej nie wymaga ale 
tutaj następuje istotna STRATA tej energii (ok 1W) którą można 
harvestować z harvestera mieszczącego się w bucie przy nacisku. Czysta 
rekuperacja, zamiast baterii. Teraz łapiesz?
>> Chyba jednak nie, bo darmowa energia wiatru z jadących samochodów to 
>> jednak jakiś potencjał.>
> 
> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na 
> drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz widoczność, 
> wygenerujsze szum, dostaniesz pieryliard elementów mechanicznych 
> wymagających serwisowania. 

Aha, czyli jadąc samochodem przez las, gdzie rosną drzewa przy drodze, 
mój samochód zaczyna palić więcej niż w otwartej przestrzeni. Jakieś 
wsparcie tej teorii posiadasz?
[...]
>> Mam akurat takie czujniki na wentylach przy oponach w aucie.
> 
> Ciężko to nazwać sensownym zastosowaniem, bo baterie w tych czujnikach 
> wytrzymują 10 lat i da się je lub baterię (choć czasem kombinując) 
> wymienić przy okazji zmiany opony.
> 
>> Mierzą ciśnienie i temperaturę.
> 
> Coś mi się wydaje, że mierząc róznice prędkości obrotowej opon można też 
> zgadnąć jaką mają średnicę i pośrednio ciśnienie. W gruncie rzeczy 
> wykrycie sytuacji niebezpiecznej jest raczej proste, bez czujników 
> innych niż ten który już jest do ABS/ESP.
> 
>> mają baterię. Wystarczy jednak żeby ktoś  wpakował tam harvestera, 
>> który wykorzystuje energię z obracającego się koła i ładuje kondzia, 
>> żeby nie było aku.
> 
> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było 
> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu 
> sensu.

Moje baterie zdechły po 3 latach...ale nie mam Laguny.

Inna sprawa. Mam opony całoroczne jak i zmieniam opony (3 samochody). 
Ostatnio musiałem jednak dopompować WSZYSTKIE CZTERY opony, bo latem 
miałem tam 2,6Atm a jak temperatura spadła do obecnej to mam 2,1Atm i 
zaczęły piszczeć na rondzie oraz ciężej się prowadzi, pomimo wspomagania 
+ zwiększone zużycie paliwa. Dopompowałem do 2,5Atm i tak jest co roku w 
każdym z aut.
Musisz jednak zagrać w Lotto, skoro u Ciebie nie ma żadnych zmian, nawet 
przy zmianie temperatury :)

-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797301
Author: heby
Date: Sat, 18 Oct 2025 18:20
172 lines
9381 bytes
On 18/10/2025 13:48, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
>> Ja również. Wydajność z zachmurzeniem pełnym to dokłądnie 10% 
>> wydajności w pełnym słońcu, co bardzo ładnie widać na wykresach, któe 
>> obserwuje od wielu lat na własnej elektrowni.
> Sądzę że znów lecisz "po bandzie" i jak zwykle mylisz pojęcia. 
> Zachmurzenie dla mnie

Zdecydowanie mylę Twoje pojęcia.

> jest wtedy, kiedy w dzień włączają światła mijania 
> w samochodach.

Czyli z grubsza cala dobę cały rok, pomijając wynalazki do jazdy 
dziennej. Bardzo dobra definicja, uniwersalna, pasuje do wszystkiego.

> To uznaję jako zachmurzenie, które utrzymuje się jesień/zima w 
> większości, co obserwuję od lat.

Tak, o tym zachmurzeniu mowa.

> Na dodatek mylisz nadal pojęcia, bo 
> bierzesz dane "ogólne" ze stada paneli PV z apki od falownika

Falwonik ,kiedy go po raz pierwszy odpalałem, był (z czystej ciekawości) 
skalibrowany, abym wiedział czy to co mówi przez RS485 to to, co 
faktycznie się dzieje. Pomierzyłem prądy, napięcia, moc. I wiesz co? To 
to samo co pokazywał zewnątrzny miernik było zgodne z wynikami po RS w 
granicy 1%. Miernik odpiąłem, bo po co on mi potrzebny.

To czego nie dostrzegasz, to fakt, że nie trzeba nawet mieć 
skalibrowanego. Wystarczy ta jedna prosta rzecz: interesuje nas 
proporcja. Nawet nie mocy, a prądu. To sobie zmierzysz ad-hoc miernikiem 
cęgowym.

>, gdzie 
> dane są często bardzo niedokładne. Ja mam wręcz "laboratorium"

Ja nie. Od wielu lat wyniki są co roku takie same, z uwględnieniem 
degradacji paneli. Są też zgodne z licznikiem poza domem, co raz na 
jakiś czas sprawdzam z ciekawości, bardziej do kontrolowania machlojek 
dostawcy.

>  na taki 
> pomiar dla dwór różnych instalacji, czyli jeden panel + przetwornik MPPT.
> Omawiany panel ma moc 300W i prąd ok 8A i napięcie 40V w pełnym słońcu. 
> Podłączony jest do przetwornika MPPT i dokonywane są pomiary w czasie 
> rzeczywistym, wsparte osobnym, drugim pomiarem napięcia i natężenia, 
> czego u siebie nie posiadasz, logowane do pliku. Tutaj masz LOG z 
> amperomierza ostatniego tygodnia, gdzie było takie zachmurzenie o jakim 
> piszę:
> https://i.imgur.com/NEvnDrY.png

Słabe. Pokaże Ci moje, odczytywane co kilka sekund:

https://drive.google.com/file/d/1fXuxoed-6wiVaRXDW_4ETo4_lowdF9eJ/view?usp=sharing

Istotne co jest do zeknięcia: wykres sięga do 10kW. Ale patrząc na 
minima widać, że co chwile sięga tylko trochę ponad 1kW.

W pochmurny dzień, w całości, wykres wygląda bardzo podobnie do w pełni 
słonecznego, ale ma maximum w ~1kW.

Możesz machać rękami, że nie kalibrowane, ale to też bez znaczenia. 
Liczy się wyłącznie proporcja. A proporcja słońce/chmury wynosi 100%/10%.

> Lepszego zestawu do pomiaru nie 
> posiadasz.

Jest mi on zbędny. Falownik, przy zachmurzeniu, o którym twierdzisz, że 
Tobie daje tylko 1% u mnie daje 10%. Mogę to łatwo stwierdzić miernikiem 
cęgowym mierząc prący na fazie i to się zgadza, a falownik ma cosfi=1. 
Nie ma potrzeby stosowania labu.

To, o co boli dupa, to fakt, że komuś daje 10%, kiedy Tobie daje 1%.

> Inna sprawa, że porównujesz swoje PV eksponowane na otwartej 
> przestrzeni idealnie wykierowane na południe, do plecaka, gdzie pieszy 
> idzie na południe w zachmurzony dzień

W zachmurzony dzień kierunek panelu jest drugorzędny, co osobiście 
sprawdziłem. Ma być tylko skierowany w niebo i tyle. A jak skierujesz na 
trawnik, to dalej działa z użyteczną mocą.

>, nawet po polu a panel ma 
> skierowany na północ i do tego prawie w pionie :) Teraz już łapiesz jaką 
> bzdurę opisujesz?

Masz kiepski falownik i stąd cała drama.

Powoli się też wycofujesz z tego 1%. Najpierw, że musi być ciemno jak w 
dupie i dwa, że panelem do chaszczy. I wtedy teoria o 1% zaczyna mieć 
resztkę sensu. Nie dziwię się.

>> Nie musisz, ja wiem ile dają panele w pochmurny dzień, mam to na żywo 
>> w podglądzie i przypuszczam z jakiej przyczyny Tobie nie dają tego co 
>> mi dają.
> Wyżej wskazałem jak bardzo się mylisz :)

Tak, wskazałeś jak bardzo źle Ci działa.

>> Autor tego bełkotu nie ma pojęcia co pisze. Energia do ich napędu 
>> będzie się brała z baku kierowców, będzie nieużyteczna i dostępna w 
>> miejscach, gdzie jest już zasilanie (np. oświetlenie).
> No dobra. Nadal nie załapałeś, że nawet człowiek, który idzie, produkuje 
> dość dużo energii, które się marnuje bezpowrotnie ale tego nie widzisz.

Jeśli postawisz przeszkodę obok drogi będzie ona generowała kilka 
efektów, takich jak turbulencje i zaburzoną lepkość, która zwiekszy 
zużycie paliwa. W lini metra postawienia kilku takich zapór na drodze 
pociągu utrudni przepychanie powietrza. Jaki cel ma wkładanie do lini 
metra jakichkolwiek generatorów skoro to spowoduje spowolnienie pociągu, 
zwiększy hałas?

Tobie nadal się wydaje, że ponieważ stoi to obok, to nie wpływa na 
pojazd? Jechałeś kiedyś za tirem i wiesz jakie to uczucie zmienić pas i 
samodzielnie rozcinać powietrze?

> Taki przykład. Żeby podnieść nogę o wadze 10kg, musi użyć swojej siły. 
> Noga o wadze 10,1 kG (100g to mechanizm) wymaga niewiele więcej tej 
> siły.

Przymocuj sobie odważniki 100g do łydek i przebiegnij maraton. Daj znać, 
jakie są efekty.

> Natomiast opuszczanie tej nogi, praktycznie jej nie wymaga ale 
> tutaj następuje istotna STRATA tej energii (ok 1W) którą można 
> harvestować z harvestera mieszczącego się w bucie przy nacisku. Czysta 
> rekuperacja, zamiast baterii. Teraz łapiesz?

To miało być wyjasnienie na stawianie pionowych przeszkód rucho 
powietrza przy drodze? Bo nie łapie analogii.

Harvestowanie w bucie podczas chodzenia niech sobie będzie, skoro ktoś 
lubi bezsensowne urządzenia. Ale podczas biegania zmieni charakterystykę 
odpowiedzi buta na uderzenie o podłoże. Harvesting musi odbyć się na 
jakiś dystansie kompresowania podeszwy. To nie jest "za darmo", buty 
będą się inaczej zgniatać (pochłaniając energię) niż gąbka, która za 
0.1sek ją odda nodze popychając ją w górę. Z tego co czytałem, 
profesjonalne buty do biegania i trekingu są projektowane aby jak 
najwięcej energi oddać podnoszonej nodze.

Innymi słowy harvestowanie z podeszwy świetnie się sprawdza na wyprawie 
do Żabki, ale miałbym wątpliwość, czy sprawdzi się na spacerku na Everest.

>> Ona nie jest darmowa. Jeśli postawisz takich turbin pierdyliard na 
>> drodze, wzrośnie zużycie paliwa tych samochodów, ograniczysz 
>> widoczność, wygenerujsze szum, dostaniesz pieryliard elementów 
>> mechanicznych wymagających serwisowania. 
> Aha, czyli jadąc samochodem przez las, gdzie rosną drzewa przy drodze, 
> mój samochód zaczyna palić więcej niż w otwartej przestrzeni. Jakieś 
> wsparcie tej teorii posiadasz?

Tak, lepkość powietrza i interakcja z przeszkodami. W ekstremalnym 
wykonaniu to zawór Tesli. Całość rozbija się o uszkodzenie laminarnego 
przepływu.

>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było 
>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu 
>> sensu.
> Moje baterie zdechły po 3 latach...ale nie mam Laguny.

To ten sam problem co z falownikiem i wypompowującymi się oponami. 
Mówiłem, idź graj w lotto, z takim pechem po prostu stawiaj na przeciwne 
liczby.

> Musisz jednak zagrać w Lotto, skoro u Ciebie nie ma żadnych zmian, nawet 
> przy zmianie temperatury :)
Zmiany sa bez znaczenia dla bezpieczeństwa o którym była mowa pierwotnie 
(jazda na flaku).

Opony nie wypompowują się same z siebie. Może najzwyczajniej, mam dobre, 
falgi proste, montował mistrz oponiarstwa. Nie wiem.
Re: RF-Harvester
#797284
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sat, 18 Oct 2025 19:19
183 lines
11166 bytes
W dniu 18.10.2025 o 20:20, heby pisze:

> Zdecydowanie mylę Twoje pojęcia.

Już lepiej :)>
>> jest wtedy, kiedy w dzień włączają światła mijania w samochodach.
> 
> Czyli z grubsza cala dobę cały rok, pomijając wynalazki do jazdy 
> dziennej. Bardzo dobra definicja, uniwersalna, pasuje do wszystkiego.

Nie, jak zwykle lecisz w skrajność i mylisz obowiązek włączania świateł 
mijania nad dziennymi. Dla mnie jednak to oczywiste, że nie masz o tym 
pojęcia.>
>> To uznaję jako zachmurzenie, które utrzymuje się jesień/zima w 
>> większości, co obserwuję od lat.
> 
> Tak, o tym zachmurzeniu mowa.

Nie, nadal nie wiesz o jakim zachmurzeniu piszę. Przy okazji odpalę 
miernik i Ci podam wartości, żebyś nie musiał "ściemniać". Mam nawet 
takiego znajomka, który jak kupił sobie PV to chciał mi udowodnić że w 
nocy i pełni księżyca udaj mi się ładować skutecznie akumulator, bo 
sobie woltomierz podłączył i mu się wychyliło :D>
>> Na dodatek mylisz nadal pojęcia, bo bierzesz dane "ogólne" ze stada 
>> paneli PV z apki od falownika
> 
> Falwonik ,kiedy go po raz pierwszy odpalałem, był (z czystej ciekawości) 
> skalibrowany, abym wiedział czy to co mówi przez RS485 to to, co 
> faktycznie się dzieje. Pomierzyłem prądy, napięcia, moc. I wiesz co? To 
> to samo co pokazywał zewnątrzny miernik było zgodne z wynikami po RS w 
> granicy 1%. Miernik odpiąłem, bo po co on mi potrzebny.

Tak, mam też znajomego, który ma 20kW na dachu i pokazywał mi swoje 
wskazania. ZAJEBISTE. Była gęsta dyskusja. Wziąłem go wtedy za rękę i 
pozwoliłem sobie (u niego, powyłączać odbiorniki, gdzie miał wskazania 
rzekomych 10%...czyli 1,5kW, po czym włączyłem u niego czajnik 1,5kW i 
podeszliśmy do licznika...który zamiast wskazywać obiór, pięknie 
wskazywał pobór. Od tego czasu, znajomy jest już mądrzejszy :)
>>   na taki pomiar dla dwór różnych instalacji, czyli jeden panel + 
>> przetwornik MPPT.
>> Omawiany panel ma moc 300W i prąd ok 8A i napięcie 40V w pełnym 
>> słońcu. Podłączony jest do przetwornika MPPT i dokonywane są pomiary w 
>> czasie rzeczywistym, wsparte osobnym, drugim pomiarem napięcia i 
>> natężenia, czego u siebie nie posiadasz, logowane do pliku. Tutaj masz 
>> LOG z amperomierza ostatniego tygodnia, gdzie było takie zachmurzenie 
>> o jakim piszę:
>> https://i.imgur.com/NEvnDrY.png
> 
> Słabe. Pokaże Ci moje, odczytywane co kilka sekund:
> 
> https://drive.google.com/file/d/1fXuxoed-6wiVaRXDW_4ETo4_lowdF9eJ/view? 
> usp=sharing

Też mam w sekundach a nawet widzę na wskaźniku LED w południe 0,5A max 
co wychodzi z PANELU a nie z przetwornika. Podobny wskaźnik mam w dwóch 
innych instalacjach a przy wspomnianym panelu 30W (do radia)gdzie obecny 
jest tylko BMS, bo przetwornika innego tam nie ma. Ciekawa sprawa, 
wszędzie to samo, różne panele...a wskazania 1% takie same. Sądzę że te 
panele kłamią.

> 
> Istotne co jest do zeknięcia: wykres sięga do 10kW. Ale patrząc na 
> minima widać, że co chwile sięga tylko trochę ponad 1kW.
> 
> W pochmurny dzień, w całości, wykres wygląda bardzo podobnie do w pełni 
> słonecznego, ale ma maximum w ~1kW.
> 
> Możesz machać rękami, że nie kalibrowane, ale to też bez znaczenia. 
> Liczy się wyłącznie proporcja. A proporcja słońce/chmury wynosi 100%/10%.

Tak szczególnie w nocy :) Napisz jeszcze że księżyc też Ci ładnie ładuje 
:D>
>> Lepszego zestawu do pomiaru nie posiadasz.
> 
> Jest mi on zbędny. Falownik, przy zachmurzeniu, o którym twierdzisz, że 
> Tobie daje tylko 1% u mnie daje 10%. Mogę to łatwo stwierdzić miernikiem 
> cęgowym mierząc prący na fazie i to się zgadza, a falownik ma cosfi=1. 
> Nie ma potrzeby stosowania labu.
> 
> To, o co boli dupa, to fakt, że komuś daje 10%, kiedy Tobie daje 1%.

Nie, nie boli mnie dupa, bo zrobiłem podobne pomiary nie raz. OK, jest 
różnica w panelach i ich sprawności ale jeszcze na to nie wpadłeś. 
Polikrystaliczne czy monokrystaliczne bo to istotne. Na dachu możesz 
mieć mono ale ja mam poli, podobnie jak na plecaku. Mam opisać dlaczego 
tak?>
>> Inna sprawa, że porównujesz swoje PV eksponowane na otwartej 
>> przestrzeni idealnie wykierowane na południe, do plecaka, gdzie pieszy 
>> idzie na południe w zachmurzony dzień
> 
> W zachmurzony dzień kierunek panelu jest drugorzędny, co osobiście 
> sprawdziłem. Ma być tylko skierowany w niebo i tyle. A jak skierujesz na 
> trawnik, to dalej działa z użyteczną mocą.

Sądzę że swoimi "pomiarami" masz zwyczajnie niedokładnie.>
>> , nawet po polu a panel ma skierowany na północ i do tego prawie w 
>> pionie :) Teraz już łapiesz jaką bzdurę opisujesz?
> 
> Masz kiepski falownik i stąd cała drama.

Mam kilka różnych i są to obecnie najlepsze na rynku :]>
> Powoli się też wycofujesz z tego 1%. Najpierw, że musi być ciemno jak w 
> dupie i dwa, że panelem do chaszczy. I wtedy teoria o 1% zaczyna mieć 
> resztkę sensu. Nie dziwię się.

Nie, to Ty jak zwykle nie jesteś w temacie i ciągle lecisz w skrajności, 
zaraz Ci to wskażę, jakie brednie piszesz:
>> No dobra. Nadal nie załapałeś, że nawet człowiek, który idzie, 
>> produkuje dość dużo energii, które się marnuje bezpowrotnie ale tego 
>> nie widzisz.
> 
> Jeśli postawisz przeszkodę obok drogi będzie ona generowała kilka 
> efektów, takich jak turbulencje i zaburzoną lepkość, która zwiekszy 
> zużycie paliwa. W lini metra postawienia kilku takich zapór na drodze 
> pociągu utrudni przepychanie powietrza. Jaki cel ma wkładanie do lini 
> metra jakichkolwiek generatorów skoro to spowoduje spowolnienie pociągu, 
> zwiększy hałas?

Jesteś tego pewien? Badania w wielu przypadkach wykazały że te efekty 
nie występują, przynajmniej w takiej skali, jaką opisujesz.>
> Tobie nadal się wydaje, że ponieważ stoi to obok, to nie wpływa na 
> pojazd? Jechałeś kiedyś za tirem i wiesz jakie to uczucie zmienić pas i 
> samodzielnie rozcinać powietrze?

Tak i zdecydowanie lepiej jedzie mi się w tunelu czy przez las niż na 
otwartej przestrzeni czy pod wiatr/boczny wiatr Ty jak zwykle mylisz 
aerodynamikę i ruchy powietrza (poduszki).>
>> Taki przykład. Żeby podnieść nogę o wadze 10kg, musi użyć swojej siły. 
>> Noga o wadze 10,1 kG (100g to mechanizm) wymaga niewiele więcej tej siły.
> 
> Przymocuj sobie odważniki 100g do łydek i przebiegnij maraton. Daj znać, 
> jakie są efekty.

Nie biegam w maratonie ale robiąc 1kkroków/dzień mogę się spodziewać 
naładowanego telefonu. Znów używasz skrajności "maratonu" do zwykłego 
chodzenia, szczególnie gdzieś na szlaku, gdzie 100g nie ma żadnego 
znaczenia ale noszenie 100g powerbanku, zapewne zmniejsza grawitację i 
już jest OK :D:D:D>
>> Natomiast opuszczanie tej nogi, praktycznie jej nie wymaga ale tutaj 
>> następuje istotna STRATA tej energii (ok 1W) którą można harvestować z 
>> harvestera mieszczącego się w bucie przy nacisku. Czysta rekuperacja, 
>> zamiast baterii. Teraz łapiesz?
> 
> To miało być wyjasnienie na stawianie pionowych przeszkód rucho 
> powietrza przy drodze? Bo nie łapie analogii.

Ciągle jej nie łapiesz. Nie zauważasz, że wokół nas jest pełno 
MARNOWANIA energii i tego nie widzisz. Wolisz konsumpcję z obcego 
źródła, pasożytniczą i nie interesuje Ciebie że wypierdalasz sporo 
energii w kosmos bezpowrotnie. Próbujesz nadal zmyślać, że ta utracona 
energia może do nas wrócić dodatkowym kosztem a ja udowadniam, że tak 
nie jest. I o to Cię dupa boli :) Harvesting właśnie na tym polega, 
jeśli jeszcze nie pojąłeś jego idei.>
> Harvestowanie w bucie podczas chodzenia niech sobie będzie, skoro ktoś 
> lubi bezsensowne urządzenia. Ale podczas biegania zmieni charakterystykę 
> odpowiedzi buta na uderzenie o podłoże. Harvesting musi odbyć się na 
> jakiś dystansie kompresowania podeszwy. To nie jest "za darmo", buty 
> będą się inaczej zgniatać (pochłaniając energię) niż gąbka, która za 
> 0.1sek ją odda nodze popychając ją w górę. Z tego co czytałem, 
> profesjonalne buty do biegania i trekingu są projektowane aby jak 
> najwięcej energi oddać podnoszonej nodze.

No właśnie, DO BIEGANIA. Znów z dupy wniosek. Nie, nie do biegania, do 
chodzenia po lesie, z plecakiem, cały dzień, kilka dni. Jak ciężkie 
powerbanki musiałbyś wtedy nosić, żeby Ci nie przeszkadzały? Może wózek 
z akumulatorem...ale ma kółka, to się nie liczy?>
> Innymi słowy harvestowanie z podeszwy świetnie się sprawdza na wyprawie 
> do Żabki, ale miałbym wątpliwość, czy sprawdzi się na spacerku na Everest.
Na Everest robisz sobie maraton? Nie jesteś jednak konsekwentny, może 
wbiegasz, skoro przy bieganiu też przeszkadza? :D
[...]

> Opony nie wypompowują się same z siebie. Może najzwyczajniej, mam dobre, 
> falgi proste, montował mistrz oponiarstwa. Nie wiem.
> 
Tak a temperatura nie ma żadnego wpływu na ciśnienie w oponach, co na to 
Twój psychiatra?U mnie, jeśli mam 2Atm zamiast 2,5Atm to samochód staje 
się nadsterowny i niebezpieczny. Może sobie policz spadek ciśnienia przy 
30C latem i przy 10C teraz bo u mnie widać to wyraźnie a co 
najważniejsze to nawet słychać i czuć.
-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797303
Author: heby
Date: Sat, 18 Oct 2025 20:39
261 lines
14149 bytes
On 18/10/2025 21:19, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
>>> To uznaję jako zachmurzenie, które utrzymuje się jesień/zima w 
>>> większości, co obserwuję od lat.
>> Tak, o tym zachmurzeniu mowa.
> Nie, nadal nie wiesz o jakim zachmurzeniu piszę.

Przypuszczalnie mowa o jakimś TAJEMNICZYM, które występuje Tylko u Ciebie.

> Przy okazji odpalę 
> miernik i Ci podam wartości, żebyś nie musiał "ściemniać".

To znowu będziemy mieli słowo przeciwko słowu, a w zasadzie miernik 
przeciwko miernikowi.

Przyszło Ci do głowy, że masz coś spieprzone u siebie? Bo co ja robie 
źle, że mam dobrze?

> Mam nawet 
> takiego znajomka, który jak kupił sobie PV to chciał mi udowodnić że w 
> nocy i pełni księżyca udaj mi się ładować skutecznie akumulator, bo 
> sobie woltomierz podłączył i mu się wychyliło :D

Ale rozumiesz, że ten znajomy to idiota, a przedstawione parametry 
mojego PV nie mają się nijak do tego?

> Tak, mam też znajomego, który ma 20kW na dachu i pokazywał mi swoje 
> wskazania. ZAJEBISTE. Była gęsta dyskusja. Wziąłem go wtedy za rękę i 
> pozwoliłem sobie (u niego, powyłączać odbiorniki, gdzie miał wskazania 
> rzekomych 10%...czyli 1,5kW, po czym włączyłem u niego czajnik 1,5kW i 
> podeszliśmy do licznika...który zamiast wskazywać obiór, pięknie 
> wskazywał pobór. Od tego czasu, znajomy jest już mądrzejszy :)

To dziwne, bo u mnie działa.

Nie dość, że jesteś otoczony popsutymi rzeczami, to jeszcze masz 
znajomych z popsutymi rzeczami. Na podlasiu mieszkasz?

>> Słabe. Pokaże Ci moje, odczytywane co kilka sekund:
>> https://drive.google.com/file/d/1fXuxoed-6wiVaRXDW_4ETo4_lowdF9eJ/ 
>> view? usp=sharing
> Też mam w sekundach a nawet widzę na wskaźniku LED w południe 0,5A max 
> co wychodzi z PANELU a nie z przetwornika.

Mam wszystkie parametry. Tylko mało mnie obochdzi co wychodzi  z panelu, 
bo czy to 10kW na dachu, czy 5W na plecaku, istotne jest co wychodzi z 
przetwornicy. Tylko to się finalnie liczy. I to się zmienia 100%-10% 
przy zmianie chmur.

>> Możesz machać rękami, że nie kalibrowane, ale to też bez znaczenia. 
>> Liczy się wyłącznie proporcja. A proporcja słońce/chmury wynosi 100%/10%.
> Tak szczególnie w nocy :)

Używasz tej "nocy", bo wytrąciłem Ci idiotyczny argument z ręki i 
pozostaje tylko użycie stracha na wróble w dyskusji.

>> To, o co boli dupa, to fakt, że komuś daje 10%, kiedy Tobie daje 1%.
> Nie, nie boli mnie dupa, bo zrobiłem podobne pomiary nie raz. OK, jest 
> różnica w panelach i ich sprawności ale jeszcze na to nie wpadłeś. 

Dalej nie pojmujesz, że to kompletnie nie jest ważne. Liczy się 
proporcja w odleglości minut od pełnego słońca do zachmurzenia.

To, czy moje panele mają ileśtam procent nie ma zastosowania do 
finalnego policzenia proporcji. Widać to na wykresie z *jednego* dnia. 
To samo widać na wykresie z kilku dni.

> Polikrystaliczne czy monokrystaliczne bo to istotne. Na dachu możesz 
> mieć mono ale ja mam poli, podobnie jak na plecaku. Mam opisać dlaczego 
> tak?>

Wycofujesz się rakiem?

>> W zachmurzony dzień kierunek panelu jest drugorzędny, co osobiście 
>> sprawdziłem. Ma być tylko skierowany w niebo i tyle. A jak skierujesz 
>> na trawnik, to dalej działa z użyteczną mocą.
> Sądzę że swoimi "pomiarami" masz zwyczajnie niedokładnie.>

Jasne. Patrzę sobie na generowaną moc i kręcę panelem. Różnica nie za 
duża. Jest duża kiedy słońca pada na wprost, ale kiedy są chmury jest to 
mało istotne. To tego nie trzeba hiper układów pomiarowych, wystarczy 
prosty amperomierz wpięty w szereg z akku.

Robiłem taki eksperyment, ponieważ pokazała się okazja zakupu kilkunastu 
paneli w cenie złomu. Zastanawiałem się czy nie wystawić ich na północną 
część dachu, bo od frontu zajęty. Wychodzi na to, że przy prawidłowo 
dobranym falowniku coś by tam dogenerowały i liczyłem, że ze światła 
rozproszonego coś wyciągną. Wyciągną, ale wyszło na to że nie za dużo.

>> Masz kiepski falownik i stąd cała drama.
> Mam kilka różnych i są to obecnie najlepsze na rynku :]>

Więc zapewne są źle dobrane do paneli.

>> Powoli się też wycofujesz z tego 1%. Najpierw, że musi być ciemno jak 
>> w dupie i dwa, że panelem do chaszczy. I wtedy teoria o 1% zaczyna 
>> mieć resztkę sensu. Nie dziwię się.
> Nie, to Ty jak zwykle nie jesteś w temacie i ciągle lecisz w skrajności, 
> zaraz Ci to wskażę, jakie brednie piszesz:

Napisałeś o 1%. Ja widzę u siebie 10% w pochmurny dzień.

To nie jest rocket science. Jeden z nas ma coś popsute. Chętnie dowiem 
się co jest u mnie popsute, że mam 10%, a nie jak profesjonaliści 1%.

>> Jeśli postawisz przeszkodę obok drogi będzie ona generowała kilka 
>> efektów, takich jak turbulencje i zaburzoną lepkość, która zwiekszy 
>> zużycie paliwa. W lini metra postawienia kilku takich zapór na drodze 
>> pociągu utrudni przepychanie powietrza. Jaki cel ma wkładanie do lini 
>> metra jakichkolwiek generatorów skoro to spowoduje spowolnienie 
>> pociągu, zwiększy hałas?
> Jesteś tego pewien? Badania w wielu przypadkach wykazały że te efekty 
> nie występują, przynajmniej w takiej skali, jaką opisujesz.

Skala jest bez znaczenia. Efekt występuje i ma nazwet nazwę, to "opór 
formowy", dla purystów j. polskiego. Dla normalnych form drag. Całość 
jest skrajnie skomplikowana (dynamika płynów dalej jest nie do końca 
ogarnięta przez matematykę) wiec są to raczej doświadczalne pomiary. 
Jest odpowiedzią dlaczego rura karbowana jest gorsza dla przepływu niż 
gładka. Pod nazwą dla suwerena to chropowatość hydrauliczna (hydraulic 
roughness). To jest przyczyna dla której pojazd będzie miał trudniej 
przejechać przez trasę otoczoną słupami niż przez trasę otwartą.

Oczywisćie ktoś może powiedzieć, że suweren nie poczuje róznicy. A i 
owszem suweren depnie mocniej pedałem gazu. O 0.1%.

Statystycznie jednak suweren spali więcej paliwa na pokonanie oporu 
powietrza x milion suwerenów na miesiąc.

To okradanie suwerena.

Wypadki testujące strefę zgniotu też warto brać pod uwagę.

>> Tobie nadal się wydaje, że ponieważ stoi to obok, to nie wpływa na 
>> pojazd? Jechałeś kiedyś za tirem i wiesz jakie to uczucie zmienić pas 
>> i samodzielnie rozcinać powietrze?
> Tak i zdecydowanie lepiej jedzie mi się w tunelu czy przez las

1) Tunel jest gładki.
2) Las jest dalej od drogi.

Aby te Harvestery miały sens, musiałby by stać przy samej drodze, 
dlatego że tylko tam jest wyczuwalny podmuch i musiałby by stać, tak 
daleko od siebie aby się nie zasłaniały wzajemnie turbulencjami, a więc 
pewnie w odległości kilka m x średnica łopat.

Innymi słowy kiepska analogia.

> Nie biegam w maratonie ale robiąc 1kkroków/dzień mogę się spodziewać 
> naładowanego telefonu. Znów używasz skrajności "maratonu" do zwykłego 
> chodzenia, szczególnie gdzieś na szlaku, gdzie 100g nie ma żadnego 
> znaczenia ale noszenie 100g powerbanku, zapewne zmniejsza grawitację i 
> już jest OK :D:D:D>

Powerbank jest zbędny. Pojawił sie w wątku tylko ,kiedy ktoś idzie w 
jakeś centrum Bytomia, bez szansy na kontak z cywiliacją przez kilka 
dni, w skrajnie surivalowych warunkach. To wtedy bym wziął powerbank i 
być może plecak z panelem.

Na wycieczkę na Kubalonkę to nie.

>> To miało być wyjasnienie na stawianie pionowych przeszkód rucho 
>> powietrza przy drodze? Bo nie łapie analogii.
> Ciągle jej nie łapiesz. Nie zauważasz, że wokół nas jest pełno 
> MARNOWANIA energii i tego nie widzisz.

Prawie zawsze *odzyskanie* tej energi wiaza się z obciążeniem dla źródła.

Przykładowo jakiś czas temu czytałem o wynalazcy, który stwierdził, że 
skoro dom zimą promieniuje ciepło i jest o kilkanaście C cieplejszy od 
otoczenia, to przecież to idealne warunki do zasilania silnika Stirlinga.

Bardzo fajny pomysł, tylko nie wpadł na to, że w ten sposób szybciej 
ochładza dom, bo silnik Strilinga m.in. transmituje ciepło na zimną 
stronę znacznie szybciej niż izolacja.

I tak za każdym razem, kiedy pojawia się jakiś koncept odzyskiwania 
"marnującej" się energii. Prawie zawsze na koniec okazuje się, że 
kosztem źródła.

> Wolisz konsumpcję z obcego 
> źródła

Wiatraki przy drodze to konsumpcja z mojego baku wpływająca na jego 
zawartość.

>, pasożytniczą i nie interesuje Ciebie że wypierdalasz sporo 
> energii w kosmos bezpowrotnie.

Termodynamika. Chętnie dowiem się jak z energi wypierdzialanej w kosmos 
zrobić coś uzytecznego, bez obciążania źródła. Na razie wszystkie 
rewolucyjne free-energy metody obciążają jakoś źródło i mają 
gównoskuteczność, ale za to są drogie.

> Próbujesz nadal zmyślać, że ta utracona 
> energia może do nas wrócić dodatkowym kosztem a ja udowadniam, że tak 
> nie jest. I o to Cię dupa boli :) Harvesting właśnie na tym polega, 
> jeśli jeszcze nie pojąłeś jego idei.>

Ide słuszna, wykonanie jak zwykle przypomina hidusa w klapkach.

Taka anegdota: jeden z moich nauczycieli fizyki, był zafascynowany free 
energy. Jego sztandarowy pomysł, to było zakopanie kilometra kabla pod 
słupami energetycznymi, aby wykorzystać marnująca się energię. Pomijając 
pewne kłopoy z samą fizyką, podobała mi się zerowa refleksja nad reguła 
Lenza (której pewnie nie znał, bo to elektrotechnika).

>> Harvestowanie w bucie podczas chodzenia niech sobie będzie, skoro ktoś 
>> lubi bezsensowne urządzenia. Ale podczas biegania zmieni 
>> charakterystykę odpowiedzi buta na uderzenie o podłoże. Harvesting 
>> musi odbyć się na jakiś dystansie kompresowania podeszwy. To nie jest 
>> "za darmo", buty będą się inaczej zgniatać (pochłaniając energię) niż 
>> gąbka, która za 0.1sek ją odda nodze popychając ją w górę. Z tego co 
>> czytałem, profesjonalne buty do biegania i trekingu są projektowane 
>> aby jak najwięcej energi oddać podnoszonej nodze.
> 

> No właśnie, DO BIEGANIA. Znów z dupy wniosek. Nie, nie do biegania, do 
> chodzenia po lesie, z plecakiem, cały dzień, kilka dni. Jak ciężkie 
> powerbanki musiałbyś wtedy nosić, żeby Ci nie przeszkadzały?

W ogóle nie jest potrzebny. Wystarczy mały panel obejmujący powierzchnią 
plecak, być może, przy odrobinie pomysłowości, plecam może być "uszyty" 
w częsci z elastycznych paneli.

Swoją drogą są tu gdzieś lasy, pomijając Syberię, gdzie chodzi się przez 
kilka dni bez kontaktu z cywilizacją?

Coś mi się wydaje, że 99% wycieczek do lasu to jednodniowe wypady z 
noclegiem w pensjonacie. Kup telefon z baterią wytrzymującą ten dzień i 
finito. Rozwiązujesz problemy nieistniejące w statystycznym świecie.

Jeśli ktos naprawdę potrzebuje migające LEDy w podeszwach butów, to 
niech sobie wymienia baterie raz na miesiąc.

>> Innymi słowy harvestowanie z podeszwy świetnie się sprawdza na 
>> wyprawie do Żabki, ale miałbym wątpliwość, czy sprawdzi się na 
>> spacerku na Everest.
> Na Everest robisz sobie maraton? Nie jesteś jednak konsekwentny, może 
> wbiegasz, skoro przy bieganiu też przeszkadza? :D
> [...]

Myślę, że przy trekingu i bieganiu chodzi o to samo: wygodne buty 
oddające energię przy chodzeniu. Dodanie tam dynama robiącego "ziuuu" 
przy każdym kroku komfortu nie podniesie, choć musiałbym przetestować 
czy da się na to wyrywać blachary, bo a nuż.

>> Opony nie wypompowują się same z siebie. Może najzwyczajniej, mam 
>> dobre, falgi proste, montował mistrz oponiarstwa. Nie wiem.
> Tak a temperatura nie ma żadnego wpływu na ciśnienie w oponach

Jesli znajdziesz gdzieś moje zdanie, gdzie twierdzę, ze tempertura nie 
ma wpływu na ciśnienie w oponach, to stawiam Ci multimetr za CAŁE 15zł.

> się nadsterowny i niebezpieczny. Może sobie policz spadek ciśnienia przy 
> 30C latem i przy 10C teraz bo u mnie widać to wyraźnie a co 
> najważniejsze to nawet słychać i czuć.

Czyli rozumiem, że latem, jesli temperatura wacha się od 10 do 30 
stopni, mogę Cie zastać pod domem, jak w pocie czoła kalibrujesz swoje 
opony? A jak w trakcie jazdy temperatura skoczy o 5 stopni? Zatrzymujesz 
się i znowu kalibrujesz? Bezpieczeństwo jest najważniejsze!
Re: RF-Harvester
#797304
Author: heby
Date: Sat, 18 Oct 2025 21:18
4 lines
1636 bytes
On 18/10/2025 22:39, heby wrote:
> wacha

Ten język mnie dobija :/
Re: RF-Harvester
#797305
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sun, 19 Oct 2025 10:30
114 lines
7709 bytes
W dniu 18.10.2025 o 22:39, heby pisze:
[...]
> Robiłem taki eksperyment, ponieważ pokazała się okazja zakupu kilkunastu 
> paneli w cenie złomu. Zastanawiałem się czy nie wystawić ich na północną 
> część dachu, bo od frontu zajęty. Wychodzi na to, że przy prawidłowo 
> dobranym falowniku coś by tam dogenerowały i liczyłem, że ze światła 
> rozproszonego coś wyciągną. Wyciągną, ale wyszło na to że nie za dużo.

Ale to oczywiste. Powinieneś rozważyć montaż paneli na ścianie ale 
skierowane na południe. Zdziwiłbyś się, że kąt niewiele psuje.>
>>> Masz kiepski falownik i stąd cała drama.
>> Mam kilka różnych i są to obecnie najlepsze na rynku :]>
> 
> Więc zapewne są źle dobrane do paneli.
> 
>>> Powoli się też wycofujesz z tego 1%. Najpierw, że musi być ciemno jak 
>>> w dupie i dwa, że panelem do chaszczy. I wtedy teoria o 1% zaczyna 
>>> mieć resztkę sensu. Nie dziwię się.
>> Nie, to Ty jak zwykle nie jesteś w temacie i ciągle lecisz w 
>> skrajności, zaraz Ci to wskażę, jakie brednie piszesz:
> 
> Napisałeś o 1%. Ja widzę u siebie 10% w pochmurny dzień.
> 
> To nie jest rocket science. Jeden z nas ma coś popsute. Chętnie dowiem 
> się co jest u mnie popsute, że mam 10%, a nie jak profesjonaliści 1%.

Skoro twierdzisz od początku dyskusji, gdzie dałem Tobie wiele razy 
możliwość korekty ale powtórzyłeś to wielokrotnie, że ze 100 luksów w 
pochmurny dzień, uzyskujesz 10% mocy swoich paneli, to teraz ja zapytam, 
dlaczego i co masz popsute, skoro matematyka i fizyka udowadniają, że 
jest inaczej i to moje pomiary są prawidłowe?

> Statystycznie jednak suweren spali więcej paliwa na pokonanie oporu 
> powietrza x milion suwerenów na miesiąc.
> 
> To okradanie suwerena.

Wystarczy, że  suweren ma fantazję na temat stałego ciśnienia w oponach 
i okazuje się, że okrada go z paliwa czujnik i to w sposób 
zwielokrotniony do wiatraczka przy drodze, gdzie jedynie można to 
zmierzyć przy pustej drodze i drodze z wiatraczkiem a później się 
okazuje, że jednak wiatraczki na skutek turbulencji, tworzą ciąg, który 
pozwala na zaoszczędzenie tego paliwa :) Twoja prawda taka, jak z Twoimi 
10% mocy PV przy 100 luksach :)
>> Nie biegam w maratonie ale robiąc 1kkroków/dzień mogę się spodziewać 
>> naładowanego telefonu. Znów używasz skrajności "maratonu" do zwykłego 
>> chodzenia, szczególnie gdzieś na szlaku, gdzie 100g nie ma żadnego 
>> znaczenia ale noszenie 100g powerbanku, zapewne zmniejsza grawitację i 
>> już jest OK :D:D:D>
> 
> Powerbank jest zbędny. Pojawił sie w wątku tylko ,kiedy ktoś idzie w 
> jakeś centrum Bytomia, bez szansy na kontak z cywiliacją przez kilka 
> dni, w skrajnie surivalowych warunkach. To wtedy bym wziął powerbank i 
> być może plecak z panelem.

Ja raczej wziąłbym buty z harvesterem, i składany PV o powierzchni 
znacznej (na polanę lub miejsce biwakowe). Powerbank mniejszy, znacznie 
mniejszy, na taką kilkudniową wycieczkę. Wagowo wychodzi podobnie, 
zakładając że mam z buta przy 2000kroków 2000W.
>> Ciągle jej nie łapiesz. Nie zauważasz, że wokół nas jest pełno 
>> MARNOWANIA energii i tego nie widzisz.
> 
> Prawie zawsze *odzyskanie* tej energi wiaza się z obciążeniem dla źródła.
> 
> Przykładowo jakiś czas temu czytałem o wynalazcy, który stwierdził, że 
> skoro dom zimą promieniuje ciepło i jest o kilkanaście C cieplejszy od 
> otoczenia, to przecież to idealne warunki do zasilania silnika Stirlinga.
> 
> Bardzo fajny pomysł, tylko nie wpadł na to, że w ten sposób szybciej 
> ochładza dom, bo silnik Strilinga m.in. transmituje ciepło na zimną 
> stronę znacznie szybciej niż izolacja.
> 
> I tak za każdym razem, kiedy pojawia się jakiś koncept odzyskiwania 
> "marnującej" się energii. Prawie zawsze na koniec okazuje się, że 
> kosztem źródła.

Aha, czyli jak będzie więcej paneli to słońce przygaśnie. Może to tutaj 
należy szukać a nie spawać nakrętki do butelek?
Czyli jeśli mamy harvestery działające w oparciu o hałas, to dookoła 
robi się ciszej. A jak mamy harvestery na energię promienistą, to lepiej 
kwiatki rosną. Przy cieplnej to zimniejsze oceany będą :) itd...
>> Próbujesz nadal zmyślać, że ta utracona energia może do nas wrócić 
>> dodatkowym kosztem a ja udowadniam, że tak nie jest. I o to Cię dupa 
>> boli :) Harvesting właśnie na tym polega, jeśli jeszcze nie pojąłeś 
>> jego idei.>
> 
> Ide słuszna, wykonanie jak zwykle przypomina hidusa w klapkach.

Nie, to ty szukasz dziury, która nie istnieje ale ok, są popierdolone 
pomysły, które jednak nie są zgodne z ideą.
> Jesli znajdziesz gdzieś moje zdanie, gdzie twierdzę, ze tempertura nie 
> ma wpływu na ciśnienie w oponach, to stawiam Ci multimetr za CAŁE 15zł.
> 
>> się nadsterowny i niebezpieczny. Może sobie policz spadek ciśnienia 
>> przy 30C latem i przy 10C teraz bo u mnie widać to wyraźnie a co 
>> najważniejsze to nawet słychać i czuć.
> 
> Czyli rozumiem, że latem, jesli temperatura wacha się od 10 do 30 
> stopni, mogę Cie zastać pod domem, jak w pocie czoła kalibrujesz swoje 
> opony? A jak w trakcie jazdy temperatura skoczy o 5 stopni? Zatrzymujesz 
> się i znowu kalibrujesz? Bezpieczeństwo jest najważniejsze!
> 
Ale to nie ja mam argument 0/I że czujnik jest potrzebny do "laczka", bo 
to Twoja brednia. Bez czujnika też to zauważę.
Jeśli zauważam na czujniku (mam takie z alarmem) poniżej 1,7Atm to jadę 
na stację i pompuję. Mam też alarm jeśli przekroczę 2,9 Atm co przy 
rozgrzanym asfalcie i szybkiej jeździe może skończyć się wystrzałem 
opony ale tego nie rozumiesz. Ty musisz mieć jedynie wskazanie do 
"laczka" a ja uważam, że to bardziej przydatny gadget zapewniający mi 
bezpieczną jazdę :)

-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797306
Author: heby
Date: Sun, 19 Oct 2025 11:04
140 lines
8116 bytes
On 19/10/2025 12:30, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
>> Robiłem taki eksperyment, ponieważ pokazała się okazja zakupu 
>> kilkunastu paneli w cenie złomu. Zastanawiałem się czy nie wystawić 
>> ich na północną część dachu, bo od frontu zajęty. Wychodzi na to, że 
>> przy prawidłowo dobranym falowniku coś by tam dogenerowały i liczyłem, 
>> że ze światła rozproszonego coś wyciągną. Wyciągną, ale wyszło na to 
>> że nie za dużo.
> Ale to oczywiste. Powinieneś rozważyć montaż paneli na ścianie ale 
> skierowane na południe.

Zasłonieta. Dach południowy wypełniony w 100%.

>> To nie jest rocket science. Jeden z nas ma coś popsute. Chętnie dowiem 
>> się co jest u mnie popsute, że mam 10%, a nie jak profesjonaliści 1%.
> Skoro twierdzisz od początku dyskusji, gdzie dałem Tobie wiele razy 
> możliwość korekty ale powtórzyłeś to wielokrotnie, że ze 100 luksów w 
> pochmurny dzień, uzyskujesz 10% mocy swoich paneli

Bo to prawda, na ktora mam wsparcie w postaci pomiarów, nie tylko samego 
falownika, ale i takich doraźnych, jak pomiary prądu na fazach czy 
sprawdzanie czy licznik energii liczy co ma liczyć.

Tym gorzej dla faktów, co?

>, to teraz ja zapytam, 
> dlaczego i co masz popsute, skoro matematyka i fizyka udowadniają, że 
> jest inaczej i to moje pomiary są prawidłowe?

Nie wiem, ale jestem przekonany, że jeśli skopiuję Twój popsuty setup, 
to będe mial profesjonalne 1%.

>> Powerbank jest zbędny. Pojawił sie w wątku tylko ,kiedy ktoś idzie w 
>> jakeś centrum Bytomia, bez szansy na kontak z cywiliacją przez kilka 
>> dni, w skrajnie surivalowych warunkach. To wtedy bym wziął powerbank i 
>> być może plecak z panelem.
> Ja raczej wziąłbym buty z harvesterem

Fajnie, że takie masz.

>, i składany PV o powierzchni 
> znacznej (na polanę lub miejsce biwakowe).

Harvester w trampakch to za malo?
Skoro tak, to po co harvester. Sam panel jest wystarczający. O ile nie 
oglądasz non-stop tiktoka w górach, to sugeruję wyłaczyć telefon. 
Wytrzyma ze 2 tyg.

> Powerbank mniejszy, znacznie 
> mniejszy, na taką kilkudniową wycieczkę. Wagowo wychodzi podobnie, 
> zakładając że mam z buta przy 2000kroków 2000W.

2kW?

Mam domu młotek. Jesli solidnię nim przypierniczę w blat, to wyjdzie 
pewnie z 1000W w impulsie. Jak bede napierdalał nim przez godzinę co 
sekunde, to bedę miał prawie 4MW! Prawda? PRAWDA?

Zakładając 1W non-stop (co jest prawie na pewno nieprawdą), telefon o 
pojemnosci typowej baterii 18Wh bedzie ładowany przez 18h ciąglego 
chodzenia nie licząć samozuzycia telefonu, co robi z tego 24h.

Zaryzykuje, ze nie dasz rady naładowac telefonu z prądnicy w bucie, 
nawet zapierniczając całą dobę po Bytomiu.

Senasownym panelem naladujesz w kilka h.

Na diody migające w butach jednak wystarczy. Widzialem takie z 
ładowaniem przez jakiś ciężarek w srodku. To o takich butach mówisz, że 
weźmiesz? Była by to nowa jakosc trekingu, niewątpliwie, choć rozmiary male.

>> I tak za każdym razem, kiedy pojawia się jakiś koncept odzyskiwania 
>> "marnującej" się energii. Prawie zawsze na koniec okazuje się, że 
>> kosztem źródła.
> Aha, czyli jak będzie więcej paneli to słońce przygaśnie.

"Prawie". Masz problemy z czytaniem. Penel nie obciązają źrodła. 
natomiast rozwiązania mechaniczne, elektryczne, termiczne praktycznie 
zawsze obciążają. A takie pomysły są zawsze o okolicy free-energy.

> Czyli jeśli mamy harvestery działające w oparciu o hałas, to dookoła 
> robi się ciszej.

Wątpię, abyś dostał z niego energie uzyteczną o wartości wiekszej niz 
koszt produkcji. Przykładowo gabka meblowa to śwetny harverster hałasu, 
robi sie po niej ciszej. Ale ani trochę nierobi sie wyczuwalnie ciepła. 
Zgadnij dlaczego.

>> Ide słuszna, wykonanie jak zwykle przypomina hidusa w klapkach.
> Nie, to ty szukasz dziury, która nie istnieje ale ok, są popierdolone 
> pomysły, które jednak nie są zgodne z ideą.

Te pomysły nie biora pod uwage:
1) opłacalności
2) obciazenia źródła
3) efektów ubocznych

Przykładowo lepszą ideą bylo by położenie rurociagu plazmy ze Słońca na 
Ziemię.

Z przyczyn ekonomicznych, fizycznych, materialowych jest to kłopotliwe. 
Pomysł świetny, ale nawet hidus w klapkach nie pomoże. Ba, sam Elon 
może, choc mam tutaj wątpliwości, dostrzec pewne wady rozwiązania.

Przypomina mi to trochę burze mózgów w firmie technologicznej, gdzie na 
sali sa sami tumaniści, biznesmeni, prawnicy i inna swołocz. 
Zatrzesienie pomysłów, wszystkie gowno warte i wszystkie wdrożone po roku.

>> Czyli rozumiem, że latem, jesli temperatura wacha się od 10 do 30 
>> stopni, mogę Cie zastać pod domem, jak w pocie czoła kalibrujesz swoje 
>> opony? A jak w trakcie jazdy temperatura skoczy o 5 stopni? 
>> Zatrzymujesz się i znowu kalibrujesz? Bezpieczeństwo jest najważniejsze!
> Ale to nie ja mam argument 0/I że czujnik jest potrzebny do "laczka", bo 
> to Twoja brednia. Bez czujnika też to zauważę.

Czujnik jest potrzebny, kiedy opona w wyniku uszkodzenia zaczyna tracić 
cisnienie. Raz mi się to przydalo, kiedy faktycznie od momentu 
ostrzeżenia przez komputer do pełnego flaka upłynelo moze kilkadziesiąt 
sekund. Jechalem wtedy ponad 130 na A1 i wydaje mi się, ze to uratowało 
mi zdrowie lub nawet życie. Bo nie było efektu wyczuwalnego na 
kierownicy, aż na koniec. W oponie wbity wkręt.

Inna spawa, że wybuchła mi kiedyś opona w innym samochodzie przy 130 i 
dalem rade się zatrzymać. Ale miałem wtedy szczęście.

Problem że o ile pierwszy wypadek nie wymaga czujników a jedynie ocenę 
prędkosci opon przez komputer, to w drugim czujniki nie pomoga, bo opona 
strzeliła w sekundę.

> Jeśli zauważam na czujniku (mam takie z alarmem) poniżej 1,7Atm to jadę 
> na stację i pompuję.

Czyli postulujesz scenariusz taki jaki ja: awaria jednej opony.

Przypominam, że wątek wziął sie z Twojej krytyki sprawdzenia tego za 
pomocą analizy czujnika ABS, że jedno z kół kręci sie inaczej niż inne. 
Przy 1.7 to pewno było by po kilkunastu sek jazdy wykryte przez systemy 
ABS/ESP. Dane są (prędkość kół + akcelerometr od ESP), kwestia obróbki. 
Zapewnia to ochrone przez przypadkiem jazdy na flaku. Nie pomaga na 
perfekcyjna regulację ciśnienia kilka razy dziennie, jaką jak rozumiesz 
robisz latem.
Re: RF-Harvester
#797307
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sun, 19 Oct 2025 11:54
140 lines
8809 bytes
W dniu 19.10.2025 o 13:04, heby pisze:

>>> To nie jest rocket science. Jeden z nas ma coś popsute. Chętnie 
>>> dowiem się co jest u mnie popsute, że mam 10%, a nie jak 
>>> profesjonaliści 1%.
>> Skoro twierdzisz od początku dyskusji, gdzie dałem Tobie wiele razy 
>> możliwość korekty ale powtórzyłeś to wielokrotnie, że ze 100 luksów w 
>> pochmurny dzień, uzyskujesz 10% mocy swoich paneli
> 
> Bo to prawda, na ktora mam wsparcie w postaci pomiarów, nie tylko samego 
> falownika, ale i takich doraźnych, jak pomiary prądu na fazach czy 
> sprawdzanie czy licznik energii liczy co ma liczyć.

Czy ten panel jest teraz z Tobą w pokoju? Poważnie pytam :)>
> Tym gorzej dla faktów, co?
> 
>> , to teraz ja zapytam, dlaczego i co masz popsute, skoro matematyka i 
>> fizyka udowadniają, że jest inaczej i to moje pomiary są prawidłowe?
> 
> Nie wiem, ale jestem przekonany, że jeśli skopiuję Twój popsuty setup, 
> to będe mial profesjonalne 1%.

Mój poprawny setup dokładnie wylicza że przy oświetleniu słonecznym 
1000luksów mam 1% z panelu. Twój popsuty setup wylicza, ze przy 
oświetleniu 100 luksów (nie nie pomyliłem zer) masz 10% mocy panelu.
Poważnie pytam, czy panel jest z Tobą w pokoju?
> Harvester w trampakch to za malo?
> Skoro tak, to po co harvester. Sam panel jest wystarczający. O ile nie 
> oglądasz non-stop tiktoka w górach, to sugeruję wyłaczyć telefon. 
> Wytrzyma ze 2 tyg.

Wskaż mi obecny/popularny smartfon, który użyty wieczorem na 3-4h 
wytrzyma 2 tygodnie zakładając również bardzo duże zużycie energii 
związane ze słabym zasięgiem :)...bo tak jest na wycieczkach. Wiem, bo 
chodzę na takie. Już Ci pisałem, że masz "swoją fizykę" która ze 100 
lusów od słońca potrafi wytworzyć energię zdolną zasilić dom :)

Jeszcze nie zatrybiłeś swojej bredni?>
>> Powerbank mniejszy, znacznie mniejszy, na taką kilkudniową wycieczkę. 
>> Wagowo wychodzi podobnie, zakładając że mam z buta przy 2000kroków 2000W.
> 
> 2kW?

> 
> Mam domu młotek. Jesli solidnię nim przypierniczę w blat, to wyjdzie 
> pewnie z 1000W w impulsie. Jak bede napierdalał nim przez godzinę co 
> sekunde, to bedę miał prawie 4MW! Prawda? PRAWDA?
> 
> Zakładając 1W non-stop (co jest prawie na pewno nieprawdą), telefon o 
> pojemnosci typowej baterii 18Wh bedzie ładowany przez 18h ciąglego 
> chodzenia nie licząć samozuzycia telefonu, co robi z tego 24h.
> 
> Zaryzykuje, ze nie dasz rady naładowac telefonu z prądnicy w bucie, 
> nawet zapierniczając całą dobę po Bytomiu.

Policzmy:

Zakładając że stawiasz krok co 0,5s i jeden but to 1W to 10h mam masz 
20Wh. Zakładając że popularny smartfon ma zużycie podobne w ciągu doby 
to wystarcza w 100%. Jakieś pytania?>
> Senasownym panelem naladujesz w kilka h.

W nocy czy przy 100 luksach (duże zachmurzenie), bo to jakoś podobne 
oświetlenie :) Wyliczyłeś już całkowitą moc tego PV (wielkość) żeby 
wytworzył 20Wh w ciągu doby przy 100 luksach, zakładając 8 godzin w 
pełnym słońcu w sensie ekspozycji?
>> Aha, czyli jak będzie więcej paneli to słońce przygaśnie.
> 
> "Prawie". Masz problemy z czytaniem. Penel nie obciązają źrodła. 
> natomiast rozwiązania mechaniczne, elektryczne, termiczne praktycznie 
> zawsze obciążają. A takie pomysły są zawsze o okolicy free-energy.

Ciekawe, jak obciążyć hałas z pociągu, wodospadu, przemysłu to robi się 
wtedy ciszej, czy wzrasta zużycie energii a pociąg jedzie wolniej i woda 
płynie wolniej? Nadal nie dociera do Ciebie, że energia ciągle się 
gdzieś "marnuje"? Nawet silnik spalinowy ma max 50% sprawności a reszta 
to ciepło i ucieka w kosmos i tak z wieloma urządzeniami.>
>> Czyli jeśli mamy harvestery działające w oparciu o hałas, to dookoła 
>> robi się ciszej.
> 
> Wątpię, abyś dostał z niego energie uzyteczną o wartości wiekszej niz 
> koszt produkcji. Przykładowo gabka meblowa to śwetny harverster hałasu, 
> robi sie po niej ciszej. Ale ani trochę nierobi sie wyczuwalnie ciepła. 
> Zgadnij dlaczego.

LOL, gdzie ten hałas jest zamieniany na energię skoro gąbkę nazywasz 
harvesterem? To tak jakbyś chciał użyć nurtu rzeki do wytworzenia prądu 
za pomocą cegły :) Ale fajna bzduromyśl Ci wyszła :)

[...]> Czujnik jest potrzebny, kiedy opona w wyniku uszkodzenia zaczyna 
tracić
> cisnienie. Raz mi się to przydalo, kiedy faktycznie od momentu 
> ostrzeżenia przez komputer do pełnego flaka upłynelo moze kilkadziesiąt 
> sekund. Jechalem wtedy ponad 130 na A1 i wydaje mi się, ze to uratowało 
> mi zdrowie lub nawet życie. Bo nie było efektu wyczuwalnego na 
> kierownicy, aż na koniec. W oponie wbity wkręt.

Ja to zauważam bez czujnika. Ciekawe, ostatnio miałem komplet pasażerów 
w aucie i nikt nie słyszał nadmiernego hałasu z opony który ja słyszałem 
(szum). Pytałem wiele razy. Też miałem wbity wkręt ale udało mi się 
dojechać do wulkanizatora. W tym aucie nie mam czujnika.>
> Inna spawa, że wybuchła mi kiedyś opona w innym samochodzie przy 130 i 
> dalem rade się zatrzymać. Ale miałem wtedy szczęście.
> 
> Problem że o ile pierwszy wypadek nie wymaga czujników a jedynie ocenę 
> prędkosci opon przez komputer, to w drugim czujniki nie pomoga, bo opona 
> strzeliła w sekundę.


No to Ci napisałem, że w wielu przypadkach pomogą, bo u mnie jest alarm 
na zbyt duże ciśnienie. Tutaj też nie rozumiesz, ze lepiej zapobiegać 
niż gasić.>
>> Jeśli zauważam na czujniku (mam takie z alarmem) poniżej 1,7Atm to 
>> jadę na stację i pompuję.
> 
> Czyli postulujesz scenariusz taki jaki ja: awaria jednej opony.
> 
> Przypominam, że wątek wziął sie z Twojej krytyki sprawdzenia tego za 
> pomocą analizy czujnika ABS, że jedno z kół kręci sie inaczej niż inne.
Bo to brednia. Analiza ABS nie poda mi ważnego faktu TEMPERATURY takiej 
opony a jest to bardzo istotne, szczególnie przy niskim ciśnieniu i latem.

> Przy 1.7 to pewno było by po kilkunastu sek jazdy wykryte przez systemy 
> ABS/ESP. Dane są (prędkość kół + akcelerometr od ESP), kwestia obróbki. 
> Zapewnia to ochrone przez przypadkiem jazdy na flaku. Nie pomaga na 
> perfekcyjna regulację ciśnienia kilka razy dziennie, jaką jak rozumiesz 
> robisz latem.
> 

Widać, że tego w ogóle nie znasz i nie używasz. Latem jak i w ogóle 
stosuje się tolerancję (u mnie ustawiana) i jej wskazania są dla mnie 
ważne, do pewnego momentu. Jeśli temperatura spada, co dzieje się o tej 
porze roku, to dopompowuję. Co jednak bardziej ciekawe, to kiedy 
przychodzi lato, to ciśnienie nie wzrasta i znów muszę dopompować po 
średnio 6 miesiącach. Ale ja wiem, że masz panele PV które przy 100 
luksach dają 10% mocy panelu a przez kilka lat ciśnienie w Twoich 
oponach jest stabilne i nie wymaga korekty :)
-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797308
Author: heby
Date: Sun, 19 Oct 2025 13:12
70 lines
5084 bytes
On 19/10/2025 13:54, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
> Mój poprawny setup dokładnie wylicza że przy oświetleniu słonecznym 
> 1000luksów mam 1% z panelu.

Najwyraźniej wyjąłeś te 1000 luxów z dupy i stad efekt GIGO.

https://bisolar.pl/czy-fotowoltaika-dziala-w-pochmurne-dni
"[...]Na przykład, podczas lekkiego zachmurzenia, panele mogą 
wyprodukować około 50% swojej maksymalnej wydajności, podczas gdy w dni 
silnie pochmurne produkcja ta może spaść do 10-25%.[...]"

https://www.elektroinzynieria.pl/wiadomosci-i-komunikaty/sprawnosc-paneli-fotowoltaicznych-w-zaleznosci-od-warunkow-atmosferycznych-169225-10
[...]Obecność chmur na niebie wpływa za to na spadek mocy instalacji 
fotowoltaicznych - panele mogą generować o 60-80% mniej energii przy 
częściowym zachmurzeniu, natomiast przy całkowitym następuje redukcja 
pracy instalacji do poziomu 10-20%.[...]

https://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-cd82a311-ce3d-48d7-aae8-44c976376202/c/19_kowalak_charakterystyka_3_2024.pdf
Jest tam rysunek niemal identyczny z mojm odczytem, gdzie spada do około 
10-20%

https://www.youtube.com/watch?v=7wnBxm9HuBI
Koleś twiedzi, ze przy gęstyh chmurach masz 90% spadku.

https://youtu.be/dXInOVXOvm4?t=251
Tutaj koleś mający farmę ma 10-20% wydajności przy ciezkich chmurah.

https://youtu.be/dLSWYLo_ZSc?t=378
Tutaj masz kolesia ktoremu w pochmurny dzien produkuje średnio 6.6%.

https://www.greenmatch.co.uk/solar-energy/solar-panels/cloudy-days
[...]On a cloudy day, solar panels generate 10 to 25% of their normal 
output, with a difference of around 0.73 GW compared to brighter 
overcast conditions.[...]

Jesli podrazyć głebiej, to okaże sie, że o ile typowe zachmurzenie daje 
około 10 000 luxów, to jedyna opcją aby wyszło 1000 jest wsadzenie sobie 
rejestratora w dupę lub poczekanie na wyjątkowo ciężką nawałnicę.

Chat GPT:
Pełne słońce	100 000	~1000	100 %
Umiarkowane zachmurzenie	30 000	~300	30 %
Mocne zachmurzenie	10 000	~100	10 %

A może fora dla fotografów?
https://ledolux.pl/luks/
[...]
     Bezpośrednie światło słoneczne może osiągnąć natężenie oświetlenia 
nawet do 100 000 lx.
     Światło dzienne w pochmurny dzień może wynosić od 1000 do 5000 lx.

Aby nie bylo: jesli podrążysz temat, to okaże się, że jedni mówią 5k lx, 
inni 10k, jeszcze inni 1k. W sumie bez znaczenia. Jedyne co twierdzi, że 
1000 to .... gogogle AI, który bierze tą informację z wiki bez wiekszej 
refleksji, co sprawdziłem z ciekawosci, aby sprawdzić z właśnie jakiej 
dupy to wyciągnąłeś. Zgadłem?

Tak naprawdę wyciągnąłeś najmniejszą możliwą wartość lx, ktora wystepuje 
kilka dni w roku i wymachujesz tym pokazując, że innym PV też NIE 
powinno dzialać. Wychodzi na to, że bez kombinowania nie osiągniesz 
dowodów na ten 1%.

Co za  bezczelne fakty. Co wy tam na tym Podlasiu za pogodę macie, w 
kółko jakieś nawałnice, że Ci PV nie chce dzialać? Moje PV jest 
najtańsze z mozliwych, chińskie panele z chińskim falownikiem, a 10% 
wyciąga tak samo, jak resztcie świata.

Mialem do tej pory jeden dzień z zerową produkcją, na koło 5 lat 
instalacji. Jakieś 2 lata temu w grudniu. Faktycznie, ciemno było jak w 
tej samej dupie, gdzie masz swoje panele przez caly czas.
Re: RF-Harvester
#797309
Author: ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱
Date: Sun, 19 Oct 2025 14:00
60 lines
4802 bytes
W dniu 19.10.2025 o 15:12, heby pisze:

>> Mój poprawny setup dokładnie wylicza że przy oświetleniu słonecznym 
>> 1000luksów mam 1% z panelu.
> 
> Najwyraźniej wyjąłeś te 1000 luxów z dupy i stad efekt GIGO.

Wincyj linków do reklamy montażystów i sprzedawców paneli podaj :)


> [...]
>      Bezpośrednie światło słoneczne może osiągnąć natężenie oświetlenia 
> nawet do 100 000 lx.
>      Światło dzienne w pochmurny dzień może wynosić od 1000 do 5000 lx.

No przecież potwierdzasz te 1000 luksów :>>
> Aby nie bylo: jesli podrążysz temat, to okaże się, że jedni mówią 5k lx, 
> inni 10k, jeszcze inni 1k. W sumie bez znaczenia. Jedyne co twierdzi, że 
> 1000 to .... gogogle AI, który bierze tą informację z wiki bez wiekszej 
> refleksji, co sprawdziłem z ciekawosci, aby sprawdzić z właśnie jakiej 
> dupy to wyciągnąłeś. Zgadłem?

Nie, nie zgadłeś. Ty wyciągasz dane z dupy :)>
> Tak naprawdę wyciągnąłeś najmniejszą możliwą wartość lx, ktora wystepuje 
> kilka dni w roku i wymachujesz tym pokazując, że innym PV też NIE 
> powinno dzialać. Wychodzi na to, że bez kombinowania nie osiągniesz 
> dowodów na ten 1%.

Nie, jak zwykle kłamiesz. Najmniejsza wartość to 100 luksów a nie 1000 
luksów i dla tych 1000 luksów masz obliczone 1% z panelu a nie dla 100:)>
> Co za  bezczelne fakty. Co wy tam na tym Podlasiu za pogodę macie, w 
> kółko jakieś nawałnice, że Ci PV nie chce dzialać? Moje PV jest 
> najtańsze z mozliwych, chińskie panele z chińskim falownikiem, a 10% 
> wyciąga tak samo, jak resztcie świata.

Sądzę że mieszkasz na Olimpie albo co najmniej albo na Evereście :) U 
mnie płn wlkp. >
> Mialem do tej pory jeden dzień z zerową produkcją, na koło 5 lat 
> instalacji. Jakieś 2 lata temu w grudniu. Faktycznie, ciemno było jak w 
> tej samej dupie, gdzie masz swoje panele przez caly czas.
> 
Ja miałem przez ostatni tydzień, nie więcej niż 1000 luksów. W grudniu 
2024 miałem 100 przez 3 tygodnie, podobnie jak większość osób, która 
pisze w usenecie bo to opisywali i nie chodziło o zaśnieżenie PV. Mieli 
ZERO produkcji. Nawet Trybik to pisał :)Wiem, że to dysonans poznawczy 
dla Ciebie i trudno się przyznać do porażki ale możesz się wykazać. 
Udowodnij fizycznie i matematycznie, że z panelu o mocy 100W przy 1000 
luksów dostaniesz 10W mocy. Czekam :)

Przy okazji, odkopię luxomierz i nakręcę film w taki dzień, z fotkami, 
panelem, amperomierzem. Napiszesz wtedy, że luxomierz jest popsuty, 
amperomierz z dupy a panel jest z innej planety.Potem zbiorę setkę ludzi 
z ich sprzętem, będą atesty, profesorowie, Batyr z kebabem, to napiszesz 
że to AI wygenerowane. Może jednak przyjedź i sam sobie zmierz u 
mnie...może mieszkam na innej planecie?
Dobra, licz ten panel 100W przy 1000 luksach :) Poczekam.

-- 
Pixel®🇵🇱
Albo PiS albo Polska
Re: RF-Harvester
#797302
Author: Ceat
Date: Sun, 19 Oct 2025 15:03
36 lines
3051 bytes
W dniu 19.10.2025 o 14:39, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:
> W dniu 19.10.2025 o 13:04, heby pisze:
> 
> Linka zapomniałem
> 
>>>> Powerbank jest zbędny. Pojawił sie w wątku tylko ,kiedy ktoś idzie w 
>>>> jakeś centrum Bytomia, bez szansy na kontak z cywiliacją przez kilka 
>>>> dni, w skrajnie surivalowych warunkach. To wtedy bym wziął powerbank 
>>>> i być może plecak z panelem.
>>> Ja raczej wziąłbym buty z harvesterem
>>
>> Fajnie, że takie masz.
> 
> Żaden problem :)
> https://magazynbieganie.pl/solepower-wkladki-produkujace-prad/
> 
> Dostępne od 10 lat...+ inne pomysły.
Dziesięć lat temu zwinęli 60k$ z kickstartera i tyle ich widzieli. 
Chyba, że masz linka do sklepu, bo ja nie znalazłem...

> 
> Tutaj, jak się to rozwija
> https://spadlabuta.pl/luksusowe-smart-buty-jak-nowe-technologie-trafia-do-swiata-high-fashion.html 
> 
Co się rozwija, głośniki w butach za 4500? Bo o pozyskiwaniu energii 
(poza PV) tam ani słowa...

> 
> Ale fakt, nadal mizerne w porównaniu do panelu fotowoltaicznego, który 
> przy 100 luksach daje 10% swojej mocy :)

A może tak popatrzeć:
https://www.meteo.waw.pl/hist.pl?XTOT

K
PS do pasji doprowadzają mnie ludzie nie odróżniający mocy od energii.
Re: RF-Harvester
#797282
Author: Marcin Debowski
Date: Tue, 21 Oct 2025 03:28
30 lines
2787 bytes
On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:
> On Fri, 17 Oct 2025 12:09:52 GMT, Marcin Debowski wrote:
>> On 2025-10-17, J.F <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> wrote:
>>> On Thu, 16 Oct 2025 20:51:55 +0200, heby wrote:
>>>> W Lagunie II wytrzymały ponad 10 lat na CR2032, a potem można było 
>>>> wydłubać baterię i włożyć nową. Nie ma taki harvester kompletnie śladu 
>>>> sensu.
>>>
>>> Bateria, wydłubanie - nie lepiej harvester?
>> 
>> Problem może być całkiem praktyczny w układzie komecyjnym, gdzie jakaś 
>> firma obsługuje np. kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Delegowanie 
>> pracowników do wymiany takich baterii przewyższy wtedy znacząco ich 
>> koszt i da się też odczuć w budżecie. 
>
> W kołach samochodów, czy w innych instalacjach?

W innych - taka dygresja wynikająca z przypadku, z ktrym się spotkałem. 
Pozolnie trywialna naprawa generuje, ze względu na masowość i 
częstotliwość, takie koszta, że firma jest skłonna płacić grube tysiące 
$$$$ aby zmniejszyć robociznę (robić naprawę/wymianę rzadziej).

> Bo w samochodach, to kolega ma racje - są zmiany opon, regularne lub
> nie, ale moża przy okazji baterie zmienic.

Tam też są okresowe czynności i nadal generuje to wystarczające koszty. 
Kwestia skali i czestotliwości.

-- 
Marcin
Page 1 of 3 • 129 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads