Thread View: pl.listserv.polip
6 messages
6 total messages
Started by Gotfryd Smolik - listy dyskusyjn...
Tue, 12 Jan 1999 08:07
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Gotfryd Smolik - listy dyskusyjn...
Date: Tue, 12 Jan 1999 08:07
Date: Tue, 12 Jan 1999 08:07
158 lines
7531 bytes
7531 bytes
Ano, odezwałem się raz... -;) On Mon, 11 Jan 1999, Michal Rok wrote: +hej + +Gotfryd Smolik - listy dyskusyjne wrote: [...] +> Tak. "bacia z małej wsi" jest problemem społecznym. Podobnie +> jak chorzy, którzy ze względów bezpieczeństwa (pogotowie !) +> powinni mieć dostęp do telefony a może nie być ich stać. +> Pytanie: kto ma płacić za utrzymanie ich łącz ? + +A skad wiesz ile kosztuje utrzymanie drutu do ciebie do domu (koszt +ewidentnie przypadajacy na kazdego abonenta), a ile centrali +telefonicznej i laczy miedzycentralowych? Ależ ja nie twierdziłem że *wiem*. Obojętnie ile kosztuje, to jest koszt *stały*, złożony z 2 częsci: instalacji (ew. modernizacji) - raz na kilkanaście lub więcej lat - i utrzymania (awarie, pomiary itp). *Ile on by nie wynosił*, nie stanowi powodu żebym był rozliczany "od impulsu". W odróżnieniu - faktycznie - od łącz międzymiastowych (i wyżej) gdzie - również stały - koszt utrzymania linii trzeba jakoś rozłożyć na tych, którzy z tych (międzymiastowych) linii korzystają, i gdzie faktycznie *jest* korelacja: więcej chętnych do dzwonienia -> trzeba zakładać/utrzymać więcej łącz międzymiastowych. BTW: Jakoś sam nie mogę dojść do tego (późno było !) dlaczego pisałem że powinno się rozliczać za fakt połączenia... Jak przemyślałem w autobusie -;), to mi wyszło że centralę trzeba utrzymać nawet jak nie dzwonię (tak, już było na niniejszym forum). Czyli: - gość ma łącze trwałe: płaci za instalację i utrzymanie linii; *stałe* opłaty. - gość ma telefon: płaci j.w. plus koszt utrzymania centrali; *stałą* opłatę. Rozumiem, że jest problem z niejednakowym kosztem w różnych miejscach (w centrum miasta niski, w przysiółku na krańcu lasu dość wysoki). Mogę się zgodzić że z różnych względów wymusza się jednakowy koszt dla wszytskich (niespra- wiedliwie, ale w końcu za autobus w większości miast *też* płaci się niesprawiedliwy ryczałt). Ok, niech będzie. Tylko jak już gość w przysiółku ma ten telefon *to niech z niego korzysta*, jasne ?! Mamy w kraju parę wiaduktów do nikąd, kto chce budować kolejne ? No i w uzupełnieniu: - gość dzwoni międzymiastową: płaci średnią za koszt utrzymania łącz i central do takich celów. Za impuls. BTW: nigdzie tu nie ma i nie było mowy, że z tego ma wynikać internet za darmo. W myśl ww.: + koszta stałe za zapewnienie jakichś warunków *lub* + koszta za MB, jeśli provider uważa że go stać na taką formę. Również: patrz niżej: wystarczy, jeśli telefon będzie dostępny w 2 opcjach, tak jak internet dziś bywa ! [...] +TPSA ma ten dyskomfort ze na mocy ustawy o lacznosci nie moze odmowic +swiadczenia uslugi, a jesli ma przeciwwskazania techniczne musi podac +kiedy je usunie. Tak. Narzucone ustawą. W myśl tego prawa mieszkając w mieście muszę dopłacic do kogoś, komu trzeba pociągnąć tych 15 km linii. Mogę jakoś zrozumieć; ale powtarzam: *po to, żeby z tego telefonu korzystał*. +> Ano. Pozwolenie na wybór (wysoka cena połączenia/wysoki abonament) +> dałoby odpowiedź na dwa pytanie, czy konkretne ceny są opłacalne +> i w jakim stosuku do siebie. Niewykluczone, że "sprzedawca" postano- +> wiłby (już znając relacje zysków z obu taryf !) dopłacać z "lepszej" +> do "gorszej" aby utrzymać klientów. Patrz niżej ! + +Masz konkretne dane, na podstawie ktorych moglbys powiedziedziec czy i w +ktora strone ten przeplyw sie odbywa? Nie mam. I uważam, że wystarczyłoby jakby wszyscy (a co najmniej ci, którzy na grupie tak uważają -;)!) mogli sobie wybrać. *Jeśli byłaby konkurencja* dostalibyśmy odpowiedź na dłoni. Moim - i nie tylko jak widzę - zdaniem, skończyłoby się tak, jak "zielone karty za darmo": każdy musiałby płacić za siebie i okazałoby się, kto do kogo dopłaca.... *Nie sądzę* żeby dzwoniący mało (dziś) dopłacali do dzwoniących dużo: ty tak uważasz ? [...] +obsluga, ochrona, prad, lokal, itp itd. A jak juz postawisz centrale to +zaczniesz utrzymywac lacza miedzycentralowe (przypuszczam ze wiekszosc +rozmow wychodzi poza zasieg lokalnej centrali, bo malo kto dzwoni do +sasiadow). A lacze Czacki-Piekna (przyklad warszawski) to bardzo ogolnie +rzecz biorac takie samo lacze jak Katowice-Pulawy, tez kosztuje i tez ma +limit przepustowosci. Piękna to ulica w W-wie, to drugie też ? Ok, chcesz powiedzieć że ryczałt powinien być tylko za rozmowy w obrębie jednaj centrali ? Hm... Trudno powiedzieć "nie"... Ale dziś *i tego* nie ma ! Ponadto eksperyment -:) dałby odpowiedź na pytanie: czy bardziej opłaca się położyć wystarczającą ilość kabli i zmusić klientów, żeby z nich korzystali w obrębie Zabrza, Warszawy albo nieco większego regionu (ok, zgoda: dzisiejsze województwa może są na to za duże... Ale konglomeracja górnośląska albo Trójmiasto są w sam raz takim "regionem") czy liczyć na łaskę tych, którzy zechcą płacić tylko za ruch; jeśli *będzie* wybór, to się dowiemy ! Zauważ: ja *nie znam* kosztów. Ale "na rozum" nie widzę powodu, żeby miało być inaczej jak pisze Moi i inni. Proste sprawdzenie i wszyscy będą zadowoleni -:) Tylko sprawdzenie musi być uczciwe: najlepiej u różnych dostawców, nie będą "przerzucać" kosztów... [...] +Przepraszam, ale chyba mi nie starcza inteligencji (moze dlatego ze +wskutek grypy mam 100pi K) zeby polaczyc te dwa przyklady. Czy twoj +wniosek jest taki, ze TPSA nie ma odwagi podniesc abonamentu, bo boi sie +gniewu milionow biednych klientow? Nie. Jest tak potęznym monopolistą, że - podobnie jak niedawno z PZU - nikt nie ma odwagi/przebicia zaproponować innych warunków. Off-topics: nie wiem czy zwróciliście uwagę, że ceny za OC są ustawione dość dziwnie: mocno rosną dla silniejszych/lepszych samochodów (w PZU). A jak ktoś wyrżnie w Mercedesa to narobi porównywalnych (no, nie tych samych: ale porównywalnych w skali !) szkód niezależnie czy wyrżnie maluchem, czy jakimś innym nie za cięzkim -;) autem z silniekiem 2000ccm. Wiecie że są już firmy które zwróciły na to uwagę ? + +pozdrowionka + +Michal +-- +-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- + Michal Rok, for PGP key & home page see http://www.waw.pdi.net/~mrok/ + Key fingerprint = A9 BF 0F 69 3C B5 12 12 55 A4 1C 78 AD 08 F8 27 + -- Gotfryd Smolik, PTH Stanpol Zabrze. Pilne listy na gs@stanpol.zabrze.pl, nt. VMS: gotfryd@stanpol.zabrze.pl ++ Algorytm ++ Teksty *bez powodu* załączane (zamiast *stanowić* treść :>), kodowane w HTMLu lub inaczej są traktowane jako ściśle tajne: => podlegają kasowaniu przed przeczytaniem. <= ++ Koniec ++
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Michal Rok
Date: Tue, 12 Jan 1999 11:56
Date: Tue, 12 Jan 1999 11:56
132 lines
7507 bytes
7507 bytes
hej Gotfryd Smolik - listy dyskusyjne wrote: > Ależ ja nie twierdziłem że *wiem*. Obojętnie ile kosztuje, > to jest koszt *stały*, złożony z 2 częsci: instalacji > (ew. modernizacji) - raz na kilkanaście lub więcej lat - > i utrzymania (awarie, pomiary itp). > *Ile on by nie wynosił*, nie stanowi powodu żebym był > rozliczany "od impulsu". W odróżnieniu - faktycznie - od łącz > międzymiastowych (i wyżej) gdzie - również stały - koszt > utrzymania linii trzeba jakoś rozłożyć na tych, którzy > z tych (międzymiastowych) linii korzystają, i gdzie faktycznie > *jest* korelacja: więcej chętnych do dzwonienia -> trzeba > zakładać/utrzymać więcej łącz międzymiastowych. A czy gdybys zmniejszyl zalezny od czasu czynnik cen rozmow lokalnych (obecnie im wiecej dzwonisz tym bardziej 100% :) ) to czy nie wzroslaby ilosc polaczen, ilosc internautow wiszacych cala dobe na telefonie itp itd? I nie musialbys wtedy postawic nowych lacz miedzycentralowych, zwiekszyc przepustowosci komutatorow i innych zabawek na centralach? Powolujac sie na twoj przyklad z zielona karta mozna sobie wyobrazic taki bardzo hipotetyczny rynek, na ktorym abonament telefoniczny bylby piekielnie wysoki, ale lokalne i _miedzymiastowe_ rozmowy bylyby za darmo. I teraz pojawilby sie na tym rynku jakis maly operator ktory by sie nie bal gigantow i obnizyl 5-krotnie abonament w zamian za platne rozmowy miedzymiastowe mowiac, ze przeciez wiekszosc osob z nich nie korzysta wcale. Ten sam problem dotyczy TPSA, rozmow lokalnych i naszych nieszczesnych babć - przeciez one wcale nie chca dzwonic godzinami i nie chca placic za niemal bezuzyteczne lacza miedzycentralowe - one chca tylko miec swiadomosc ze jak bedzie taka potrzeba to zlapia za telefon, wykreca 99X i ktos przyjedzie. > BTW: Jakoś sam nie mogę dojść do tego (późno było !) > dlaczego pisałem że powinno się rozliczać za fakt > połączenia... Jak przemyślałem w autobusie -;), to > mi wyszło że centralę trzeba utrzymać nawet jak nie > dzwonię (tak, już było na niniejszym forum). > Czyli: > - gość ma łącze trwałe: płaci za instalację i utrzymanie > linii; *stałe* opłaty. > - gość ma telefon: płaci j.w. plus koszt utrzymania > centrali; *stałą* opłatę. Ale im wiecej dzwonisz tym wieksza moc obliczeniowa musi miec centrala, i tym wieksza przepustowosc musi miec na laczach z pozostalymi. > [...] > +TPSA ma ten dyskomfort ze na mocy ustawy o lacznosci nie moze odmowic > +swiadczenia uslugi, a jesli ma przeciwwskazania techniczne musi podac > +kiedy je usunie. > > Tak. Narzucone ustawą. W myśl tego prawa mieszkając w mieście > muszę dopłacic do kogoś, komu trzeba pociągnąć tych 15 km linii. > Mogę jakoś zrozumieć; ale powtarzam: *po to, żeby z tego telefonu > korzystał*. Korzystanie to nie tylko dzwonienie. To takze komfort ze jak naprawde bedzie potrzeba to sie dodzwonisz. Choc pewnie demonopolizacja doprowadzilaby z czasem do takiej sytuacji jak na rynku GSM - masz pelna game proporcji abonament/koszt_minuty, choc po ryczalt na komorki trzebaby sie odwolac do rynku amerykanskiego :). > +Masz konkretne dane, na podstawie ktorych moglbys powiedziedziec czy i w > +ktora strone ten przeplyw sie odbywa? > > Nie mam. I uważam, że wystarczyłoby jakby wszyscy (a co najmniej > ci, którzy na grupie tak uważają -;)!) mogli sobie wybrać. > *Jeśli byłaby konkurencja* dostalibyśmy odpowiedź na dłoni. > Moim - i nie tylko jak widzę - zdaniem, skończyłoby się > tak, jak "zielone karty za darmo": każdy musiałby płacić > za siebie i okazałoby się, kto do kogo dopłaca.... > *Nie sądzę* żeby dzwoniący mało (dziś) dopłacali do > dzwoniących dużo: ty tak uważasz ? Tez. Ale skoro MŁ kontroluje ceny abonamentu (i to chyba mocniej niz impulsow), ze wzgledow politycznych (wsparcie PSL i te sprawy :) ) to TPSA nie ma wielkiego wyboru. A co do konkurencji - zgadzam sie, tez na nia czekam, i tez bym chetnie kupil pare linii z ryczaltem. > +obsluga, ochrona, prad, lokal, itp itd. A jak juz postawisz centrale to > +zaczniesz utrzymywac lacza miedzycentralowe (przypuszczam ze wiekszosc > +rozmow wychodzi poza zasieg lokalnej centrali, bo malo kto dzwoni do > +sasiadow). A lacze Czacki-Piekna (przyklad warszawski) to bardzo ogolnie > +rzecz biorac takie samo lacze jak Katowice-Pulawy, tez kosztuje i tez ma > +limit przepustowosci. > > Piękna to ulica w W-wie, to drugie też ? Niezupelnie, to takze dwie najwieksze centrale w centrum stolicy. > Ok, chcesz powiedzieć że ryczałt powinien być tylko > za rozmowy w obrębie jednaj centrali ? Hm... Trudno > powiedzieć "nie"... Ale dziś *i tego* nie ma ! > Ponadto eksperyment -:) dałby odpowiedź na pytanie: > czy bardziej opłaca się położyć wystarczającą ilość > kabli i zmusić klientów, żeby z nich korzystali > w obrębie Zabrza, Warszawy albo nieco większego > regionu (ok, zgoda: dzisiejsze województwa może > są na to za duże... Ale konglomeracja górnośląska > albo Trójmiasto są w sam raz takim "regionem") > czy liczyć na łaskę tych, którzy zechcą płacić > tylko za ruch; jeśli *będzie* wybór, to się dowiemy ! Mam nadzieje ze wybor bedzie jak najpredzej. Ale co to znaczy "zmusic klientow" i jaki interes ma operator w tym zeby ludzie wiecej dzwonili, jesli ma tylko ryczalt? > Off-topics: nie wiem czy zwróciliście uwagę, że ceny za OC > są ustawione dość dziwnie: mocno rosną dla silniejszych/lepszych > samochodów (w PZU). A jak ktoś wyrżnie w Mercedesa to narobi > porównywalnych (no, nie tych samych: ale porównywalnych w skali !) > szkód niezależnie czy wyrżnie maluchem, czy jakimś innym > nie za cięzkim -;) autem z silniekiem 2000ccm. Wiecie że > są już firmy które zwróciły na to uwagę ? Wiemy. Ale nie zgodze sie z teza o calkowitym braku zwiazku miedzy klasa samochodu a wielkoscia potencjalnych szkod - nie wiem tylko czy ze wzrostem pojemnosci przewaza to ze samochody sa bezpieczniejsze i trudniej np. sie poslizgnac, czy tez to ze kierowcy szybciej jezdza... Tylko ze tu problemem jest prawie-monopol PZU i nieszczesne "babcie" jezdzace fiatami 126p. PZU musi z czegos zyc a gdyby podnioslo stawki za maluchy to policja mialaby pelno roboty z lapaniem nieubezpieczonych samochodow. pozdrowionka Michal -- -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- Michal Rok, for PGP key & home page see http://www.waw.pdi.net/~mrok/ -> Bosses come and bosses go, but a good secretary lasts forever.
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Krzysztof Halasa
Date: Tue, 12 Jan 1999 18:43
Date: Tue, 12 Jan 1999 18:43
85 lines
4792 bytes
4792 bytes
Michal Rok <mrok@waw.pdi.net> writes: > A czy gdybys zmniejszyl zalezny od czasu czynnik cen rozmow lokalnych > (obecnie im wiecej dzwonisz tym bardziej 100% :) ) to czy nie wzroslaby > ilosc polaczen, ilosc internautow wiszacych cala dobe na telefonie itp > itd? I nie musialbys wtedy postawic nowych lacz miedzycentralowych, > zwiekszyc przepustowosci komutatorow i innych zabawek na centralach? W czym widzisz problem? Czym innym sa lacza miedzycentralowe, a czym innym lacza abonent-centrala, a juz zupelnie czym innym lacza LD. Te pierwsze nieco kosztuja (w zaleznosci od czasu rozmow), koszt drugich jest staly, a te trzecie sa dosc drogie. Gdyby oplaty za polaczenia lokalne pokrywaly tylko koszt utrzymania lokalnych lacz miedzycentralowych (+oczywiscie zyski, podatki itd), a abonament pokrywalby koszty lacza abonenta, to nie widze powodu, dla ktorego TPSA mialaby nie stawiac nowych lacz miedzycentralowych. > Powolujac sie na twoj przyklad z zielona karta mozna sobie wyobrazic > taki bardzo hipotetyczny rynek, na ktorym abonament telefoniczny bylby > piekielnie wysoki, ale lokalne i _miedzymiastowe_ rozmowy bylyby za > darmo. To lekka przesada, bo lacza miedzymiastowe sa dosc drogie i nie neguje potrzeby taryfikacji w zaleznosci od czasu na nich. > I teraz pojawilby sie na tym rynku jakis maly operator ktory by > sie nie bal gigantow i obnizyl 5-krotnie abonament w zamian za platne > rozmowy miedzymiastowe mowiac, ze przeciez wiekszosc osob z nich nie > korzysta wcale. I co wtedy? Sugerujesz, ze ten maly operator mialby za darmo mozliwosc korzystania z obcych lacz? Bo jak inaczej mialby na siebie zarobic? Chyba ze te rozmowy miedzymiastowe kosztowalyby wystarczajaco duzo, by pokryc koszty LD, a abonamenty pokrylyby koszty lokalne - ale o to wlasnie chodzi. > Ten sam problem dotyczy TPSA, rozmow lokalnych i naszych > nieszczesnych babć - przeciez one wcale nie chca dzwonic godzinami i nie > chca placic za niemal bezuzyteczne lacza miedzycentralowe - one chca > tylko miec swiadomosc ze jak bedzie taka potrzeba to zlapia za telefon, > wykreca 99X i ktos przyjedzie. Jeszcze raz pisze - niech sobie kupia komorke, nawet bez karty. Albo niech placa za utrzymanie ich lacza abonenckiego + za amortyzacje czesci centrali, ktora przypada na ich numer. > Ale im wiecej dzwonisz tym wieksza moc obliczeniowa musi miec centrala, > i tym wieksza przepustowosc musi miec na laczach z pozostalymi. Nie. Moc obliczeniowa centrali nie ma tu nic do rzeczy, jesli zestawiasz polaczenie wewnatrz centrali, to w praktyce nie ma to znaczenia dla kosztow. > Korzystanie to nie tylko dzwonienie. To takze komfort ze jak naprawde > bedzie potrzeba to sie dodzwonisz. Choc pewnie demonopolizacja > doprowadzilaby z czasem do takiej sytuacji jak na rynku GSM - masz pelna > game proporcji abonament/koszt_minuty, choc po ryczalt na komorki > trzebaby sie odwolac do rynku amerykanskiego :). W GSM kazdy placi za siebie, koszty abonamentu z pewnoscia pokrywaja koszty (+wszelkie zwiekszenia) zwiazane z danym telefonem. > Wiemy. Ale nie zgodze sie z teza o calkowitym braku zwiazku miedzy klasa > samochodu a wielkoscia potencjalnych szkod - nie wiem tylko czy ze > wzrostem pojemnosci przewaza to ze samochody sa bezpieczniejsze i > trudniej np. sie poslizgnac, czy tez to ze kierowcy szybciej jezdza... > Tylko ze tu problemem jest prawie-monopol PZU i nieszczesne "babcie" > jezdzace fiatami 126p. PZU musi z czegos zyc a gdyby podnioslo stawki za > maluchy to policja mialaby pelno roboty z lapaniem nieubezpieczonych > samochodow. No tak, ale pojemnosc silnika nie jest specjalnym wyroznikiem np. maksymalnej szybkosci. Wezmy np. jakis nowszy samochod np. 1.3 i 86KM, i jakis starszy w stylu np. 1.8D i niecale 60KM. Zreszta uwazam, ze tutaj tez powinny byc znizki za np. ABS. Swoja droga, w ubezpieczeniach nie ma takiego monopolu i moim zdaniem skutek jest taki, ze ubezpieczenia zawierane sa na korzystniejszych dla klienta warunkach. -- Krzysztof Halasa Network Administrator of The Palace of Youth in Warsaw
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Moi
Date: Wed, 13 Jan 1999 01:16
Date: Wed, 13 Jan 1999 01:16
136 lines
7536 bytes
7536 bytes
Michal Rok napisał(a) w wiadomości: <369B387A.E8D09DC2@waw.pdi.net>... >Gotfryd Smolik - listy dyskusyjne wrote: >> Ależ ja nie twierdziłem że *wiem*. Obojętnie ile kosztuje, >> to jest koszt *stały*, złożony z 2 częsci: instalacji >> (ew. modernizacji) - raz na kilkana¶cie lub więcej lat - >> i utrzymania (awarie, pomiary itp). >> *Ile on by nie wynosił*, nie stanowi powodu żebym był >> rozliczany "od impulsu". W odróżnieniu - faktycznie - od ł±cz >> międzymiastowych (i wyżej) gdzie - również stały - koszt >> utrzymania linii trzeba jako¶ rozłożyć na tych, którzy >> z tych (międzymiastowych) linii korzystaj±, i gdzie faktycznie >> *jest* korelacja: więcej chętnych do dzwonienia -> trzeba >> zakładać/utrzymać więcej ł±cz międzymiastowych. >A czy gdybys zmniejszyl zalezny od czasu czynnik cen rozmow lokalnych >(obecnie im wiecej dzwonisz tym bardziej 100% :) ) to czy nie wzroslaby >ilosc polaczen, ilosc internautow wiszacych cala dobe na telefonie itp >itd? I nie musialbys wtedy postawic nowych lacz miedzycentralowych, >zwiekszyc przepustowosci komutatorow i innych zabawek na centralach? A czy nie MUSI sie to odbywac niezaleznie? Czy podlaczanie telefonu (kasujac za to oplate), nie zapewniajac prawidlowego jego funkcjonowania, nie jest swego rodzaju oszustwem? >Powolujac sie na twoj przyklad z zielona karta mozna sobie wyobrazic >taki bardzo hipotetyczny rynek, na ktorym abonament telefoniczny bylby >piekielnie wysoki, ale lokalne i _miedzymiastowe_ rozmowy bylyby za >darmo. I teraz pojawilby sie na tym rynku jakis maly operator ktory by >sie nie bal gigantow i obnizyl 5-krotnie abonament w zamian za platne >rozmowy miedzymiastowe mowiac, ze przeciez wiekszosc osob z nich nie >korzysta wcale. Ten sam problem dotyczy TPSA, rozmow lokalnych i naszych >nieszczesnych babć - przeciez one wcale nie chca dzwonic godzinami i nie >chca placic za niemal bezuzyteczne lacza miedzycentralowe - one chca >tylko miec swiadomosc ze jak bedzie taka potrzeba to zlapia za telefon, >wykreca 99X i ktos przyjedzie. Tej swiadomosci musi towarzyszyc koniecznosc akceptacji kosztow jej zapewniania. Dlaczego mam placic za dobre samopoczucie babci? A co do Twoich hipotetycznych rynkow, to zauwaz jak gleboko tkwi w naszej (pod)swiadomosci obraz zmowy kartelowej i wylamywania sie z niej 'nieposlusznych' (czytaj uczciwych) operatorow. Kiedy wylamie sie ten, od ktorego najbardziej bysmy tego oczekiwali? >> BTW: Jako¶ sam nie mogę doj¶ć do tego (póĽno było !) >> dlaczego pisałem że powinno się rozliczać za fakt >> poł±czenia... Jak przemy¶lałem w autobusie -;), to >> mi wyszło że centralę trzeba utrzymać nawet jak nie >> dzwonię (tak, już było na niniejszym forum). >> Czyli: >> - go¶ć ma ł±cze trwałe: płaci za instalację i utrzymanie >> linii; *stałe* opłaty. >> - go¶ć ma telefon: płaci j.w. plus koszt utrzymania >> centrali; *stał±* opłatę. >Ale im wiecej dzwonisz tym wieksza moc obliczeniowa musi miec centrala, >i tym wieksza przepustowosc musi miec na laczach z pozostalymi. Wiec co proponujesz - szarlatanerska homeopatie? (Zajrzyjcie koniecznie do slownika!) Znasz lekarza, ktory diagnozujac nadcisnienie zaleca upuszczanie krwi? Troche szkoda tej krwi... Lepiej ja wykorzystac z pozytkiem dla obu stron. >> [...] >> +TPSA ma ten dyskomfort ze na mocy ustawy o lacznosci nie moze odmowic >> +swiadczenia uslugi, a jesli ma przeciwwskazania techniczne musi podac >> +kiedy je usunie. >> Tak. Narzucone ustaw±. W my¶l tego prawa mieszkaj±c w mie¶cie >> muszę dopłacic do kogo¶, komu trzeba poci±gn±ć tych 15 km linii. >> Mogę jako¶ zrozumieć; ale powtarzam: *po to, żeby z tego telefonu >> korzystał*. >Korzystanie to nie tylko dzwonienie. To takze komfort ze jak naprawde >bedzie potrzeba to sie dodzwonisz. Ha! Tu Cie mam. >Choc pewnie demonopolizacja >doprowadzilaby z czasem do takiej sytuacji jak na rynku GSM - masz pelna >game proporcji abonament/koszt_minuty, choc po ryczalt na komorki >trzebaby sie odwolac do rynku amerykanskiego :). A kto pamieta Centertela, w ktorym placily obie strony rozmowy? Prosilbym dodatkowo nie twierdzic, ze rynek GSM w Polsce jest rynkiem GSM. To obraza rynek GSM. >> +Masz konkretne dane, na podstawie ktorych moglbys powiedziedziec czy i w >> +ktora strone ten przeplyw sie odbywa? >> Nie mam. I uważam, że wystarczyłoby jakby wszyscy (a co najmniej >> ci, którzy na grupie tak uważaj± -;)!) mogli sobie wybrać. >> *Je¶li byłaby konkurencja* dostaliby¶my odpowiedĽ na dłoni. >> Moim - i nie tylko jak widzę - zdaniem, skończyłoby się >> tak, jak "zielone karty za darmo": każdy musiałby płacić >> za siebie i okazałoby się, kto do kogo dopłaca.... >> *Nie s±dzę* żeby dzwoni±cy mało (dzi¶) dopłacali do >> dzwoni±cych dużo: ty tak uważasz ? >Tez. Ale skoro MŁ kontroluje ceny abonamentu (i to chyba mocniej niz >impulsow), ze wzgledow politycznych (wsparcie PSL i te sprawy :) ) to >TPSA nie ma wielkiego wyboru. A co do konkurencji - zgadzam sie, tez na >nia czekam, i tez bym chetnie kupil pare linii z ryczaltem. Jesli Panstwo chce utrzymywac strukture cen uslug powszechnych bez zwiazku z ich kosztami, to niech Panstwo za te zachcianke placi. Hint : Panstwo, to nie tylko abonenci (dzwoniacy, lub nie). [...] >> Ok, chcesz powiedzieć że ryczałt powinien być tylko >> za rozmowy w obrębie jednaj centrali ? Hm... Trudno >> powiedzieć "nie"... Ale dzi¶ *i tego* nie ma ! >> Ponadto eksperyment -:) dałby odpowiedĽ na pytanie: >> czy bardziej opłaca się położyć wystarczaj±c± ilo¶ć >> kabli i zmusić klientów, żeby z nich korzystali >> w obrębie Zabrza, Warszawy albo nieco większego >> regionu (ok, zgoda: dzisiejsze województwa może >> s± na to za duże... Ale konglomeracja górno¶l±ska >> albo Trójmiasto s± w sam raz takim "regionem") >> czy liczyć na łaskę tych, którzy zechc± płacić >> tylko za ruch; je¶li *będzie* wybór, to się dowiemy ! >Mam nadzieje ze wybor bedzie jak najpredzej. Ale co to znaczy "zmusic >klientow" i jaki interes ma operator w tym zeby ludzie wiecej dzwonili, >jesli ma tylko ryczalt? Dawno udowodniono zwiazek pomiedzy obnizka cen rozmow lokalnych, a zwiekszeniem aktywnosci abonentow w korzystaniu z innych uslug telefonicznych. Jak wiadomo, abonament kosztuje w NY ~20 miekkich. A sredni rachunek za telefon? $ 180.0! Oczywiscie, trzeba miec co zaoferowac. Ale tu, widze, cos sie zaczyna ruszac. Pozdrawiam, Moi
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Michal Rok
Date: Sat, 16 Jan 1999 12:54
Date: Sat, 16 Jan 1999 12:54
65 lines
3642 bytes
3642 bytes
hej Moi wrote: > >A czy gdybys zmniejszyl zalezny od czasu czynnik cen rozmow lokalnych > >(obecnie im wiecej dzwonisz tym bardziej 100% :) ) to czy nie wzroslaby > >ilosc polaczen, ilosc internautow wiszacych cala dobe na telefonie itp > >itd? I nie musialbys wtedy postawic nowych lacz miedzycentralowych, > >zwiekszyc przepustowosci komutatorow i innych zabawek na centralach? > > A czy nie MUSI sie to odbywac niezaleznie? > Czy podlaczanie telefonu (kasujac za to oplate), > nie zapewniajac prawidlowego jego funkcjonowania, > nie jest swego rodzaju oszustwem? Musi. Ale zadajac wprowadzenia ryczaltu na rozmowy lokalne narazasz tpsa na bardzo duze inwestycje w nowy sprzet, a jednoczesnie wcale nie godzisz sie na pokrycie ich kosztow. > >Ale im wiecej dzwonisz tym wieksza moc obliczeniowa musi miec centrala, > >i tym wieksza przepustowosc musi miec na laczach z pozostalymi. > > Wiec co proponujesz - szarlatanerska homeopatie? > (Zajrzyjcie koniecznie do slownika!) > Znasz lekarza, ktory diagnozujac nadcisnienie zaleca > upuszczanie krwi? Troche szkoda tej krwi... Lepiej ja > wykorzystac z pozytkiem dla obu stron. Nie widze tu szarlatanerii. Zeby zmaksymalizowac przychody i zadowolenie klientow TPSA ustala ceny i zasady naliczania oplat tak, zeby ilosc rozmow nie przekraczala mozliwosci sieci (bo jak przekroczy klienci beda psioczyc ze sie nie moga dodzwonic), i zeby przy tym optymalnym wykorzystaniu zysk byl maksymalny. Jesli tak jak zadasz przejda na ryczalt za lokalne, to ceny da sie ustalic tak, zeby zyski nie spadly, ale obciazenie sieci poleci do gory i satysfakcja spadnie wymuszajac duze inwestycje (->spadek zyskow). > Jesli Panstwo chce utrzymywac strukture cen uslug > powszechnych bez zwiazku z ich kosztami, to niech > Panstwo za te zachcianke placi. Hint : Panstwo, to > nie tylko abonenci (dzwoniacy, lub nie). Nie wiesz, bo nie masz skad wiedziec, jakie sa te koszta. Skad wiec wiesz ze bez zwiazku? > Dawno udowodniono zwiazek pomiedzy obnizka cen > rozmow lokalnych, a zwiekszeniem aktywnosci abonentow > w korzystaniu z innych uslug telefonicznych. > Jak wiadomo, abonament kosztuje w NY ~20 miekkich. > A sredni rachunek za telefon? $ 180.0! Oczywiscie, > trzeba miec co zaoferowac. Ale tu, widze, cos sie > zaczyna ruszac. Dawno udowodniono, ze spadek podatkow prowadzi do zwiekszenia aktywnosci spoleczenstwa i w konsekwencji do wzrostu przychodow z podatkow. Ale jakos nikt sie nie chce zdecydowac na radykalny krok w stylu pana JKM, bo wymagaloby to czasowego przezycia przy znacznie mniejszych przychodach. pozdrowionka Michal -- -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- Michal Rok, for PGP key & home page see http://www.waw.pdi.net/~mrok/ Key fingerprint = A9 BF 0F 69 3C B5 12 12 55 A4 1C 78 AD 08 F8 27
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Moi
Date: Sat, 16 Jan 1999 16:54
Date: Sat, 16 Jan 1999 16:54
79 lines
4746 bytes
4746 bytes
Michal Rok napisał(a) w wiadomości: <36A08C09.63493F22@waw.pdi.net>... >Moi wrote: >> >A czy gdybys zmniejszyl zalezny od czasu czynnik cen rozmow lokalnych >> >(obecnie im wiecej dzwonisz tym bardziej 100% :) ) to czy nie wzroslaby >> >ilosc polaczen, ilosc internautow wiszacych cala dobe na telefonie itp >> >itd? I nie musialbys wtedy postawic nowych lacz miedzycentralowych, >> >zwiekszyc przepustowosci komutatorow i innych zabawek na centralach? >> A czy nie MUSI sie to odbywac niezaleznie? >> Czy podlaczanie telefonu (kasujac za to oplate), >> nie zapewniajac prawidlowego jego funkcjonowania, >> nie jest swego rodzaju oszustwem? >Musi. Ale zadajac wprowadzenia ryczaltu na rozmowy lokalne narazasz tpsa >na bardzo duze inwestycje w nowy sprzet, a jednoczesnie wcale nie >godzisz sie na pokrycie ich kosztow. Alez oczywiscie, ze sie godze. Ale proporcjonalnie do generowanych kosztow przeze mnie, przez tych, ktorych utrzymywanie kosztuje tyle samo, a nie korzystaja z telefonu, przez nowo przylaczanych abonentow, etc. Ponadto, nie widze powodu, zeby firma tak tragicznie zarzadzana, miala zyskownosc 20-procentowa. >> >Ale im wiecej dzwonisz tym wieksza moc obliczeniowa musi miec centrala, >> >i tym wieksza przepustowosc musi miec na laczach z pozostalymi. >> Wiec co proponujesz - szarlatanerska homeopatie? >> (Zajrzyjcie koniecznie do slownika!) >> Znasz lekarza, ktory diagnozujac nadcisnienie zaleca >> upuszczanie krwi? Troche szkoda tej krwi... Lepiej ja >> wykorzystac z pozytkiem dla obu stron. >Nie widze tu szarlatanerii. Zeby zmaksymalizowac przychody i zadowolenie >klientow TPSA ustala ceny i zasady naliczania oplat tak, zeby ilosc >rozmow nie przekraczala mozliwosci sieci (bo jak przekroczy klienci beda >psioczyc ze sie nie moga dodzwonic), i zeby przy tym optymalnym >wykorzystaniu zysk byl maksymalny. Jesli tak jak zadasz przejda na >ryczalt za lokalne, to ceny da sie ustalic tak, zeby zyski nie spadly, >ale obciazenie sieci poleci do gory i satysfakcja spadnie wymuszajac >duze inwestycje (->spadek zyskow). Bardzo mi sie podoba ta diagnoza : TePSA tak ustala ceny, zeby klient nie dzwonil, wiec nie darl ryja, ze sie nie mozna dodzwonic. Myslisz, ze telekomunikacja, to perpetuum mobile? Nawet dojnej krowie trzeba dac siana, bo najpierw faktycznie zacznie drzec ryja, a potem zdechnie. >> Jesli Panstwo chce utrzymywac strukture cen uslug >> powszechnych bez zwiazku z ich kosztami, to niech >> Panstwo za te zachcianke placi. Hint : Panstwo, to >> nie tylko abonenci (dzwoniacy, lub nie). >Nie wiesz, bo nie masz skad wiedziec, jakie sa te koszta. Skad wiec >wiesz ze bez zwiazku? Bo TePSA sama przyznaje w postepowaniach przed UOKiK (co ten, durny, akceptuje), ze nie analizuje kosztow w powiazaniu z rodzajami uslug. >> Dawno udowodniono zwiazek pomiedzy obnizka cen >> rozmow lokalnych, a zwiekszeniem aktywnosci abonentow >> w korzystaniu z innych uslug telefonicznych. >> Jak wiadomo, abonament kosztuje w NY ~20 miekkich. >> A sredni rachunek za telefon? $ 180.0! Oczywiscie, >> trzeba miec co zaoferowac. Ale tu, widze, cos sie >> zaczyna ruszac. >Dawno udowodniono, ze spadek podatkow prowadzi do zwiekszenia aktywnosci >spoleczenstwa i w konsekwencji do wzrostu przychodow z podatkow. Ale >jakos nikt sie nie chce zdecydowac na radykalny krok w stylu pana JKM, >bo wymagaloby to czasowego przezycia przy znacznie mniejszych >przychodach. A myslisz, ze po co te Sieci Inteligentne, voicemaile i inne 'bajery'? Bo z tego zyja normalni operatorzy. Z wartosci dodanej do uslug podstawowych. Ponadto, TePSA ma jeszcze spory zapas dziurek w pasie, ktory ewentualnie nalezaloby podciagnac (nadmierny, niczym nie uzasadniony zysk). Pozdrawiam, Moi
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads