Thread View: pl.hum.polszczyzna
61 messages
61 total messages
Page 2 of 2
Started by tixe
Tue, 15 Apr 2014 16:51
Page 2 of 2 • 61 total messages
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Fri, 25 Apr 2014 10:42
Date: Fri, 25 Apr 2014 10:42
43 lines
4303 bytes
4303 bytes
Pani Ewa napisała: >> Mnie znowu chodziło o specjalizację językową, której się czepiłem jak >> pijany płotu. W Pradze mają průchody na podwórka i między ulicami, >> w Wilnie taką rolę spełniaja bramy, a w języku wrocławskim -- być może >> -- są wyspecjalizowane przejścia międzyuliczne oraz bramy podwórzowe. > > No i mnie też chodziło o specjalizację językową. My też ją mamy w tych > kwestiach, w moim odczuciu, ale oczywiście innego rodzaju niż Czesi. > Nie mamy dwóch rodzajów przejść wprawdzie, ale mamy bramę i przejście. > Każda brama jest oczywiście jakimś przejściem, ale nie każde przejście > nazwałabym bramą (np. Ostrej Bramy bym tak z własnej woli nie nazwała). > I w sumie do tego tylko sprowadzała się moja uwaga do Ludka na samym > początku, którą to uwagę Pan zakwestionował i zrobił się z tego czeski > film. Raczej "czeski błąd". I tym razem to Pani nam wszystko poodwracała. W słowniku miejskim "brama", to bardzo pojemne pojęcie. Kamienice w pierzei ulicy mają bramy. Zgadzają się z tym wszyscy, od miłośników taniego wina po architektów i konserwatorów zabytków. Na bycie "przejściem" taka brama musi sobie specjalnie zasłużyć. A żeby być "Przejściem", Garnarskim na przykład, to jeszcze bardziej. Wiem, ze gotowa Pani bronić swego (przede mną zwłaszcza), jak ksiądz Kordecki murów Częstochowy. Wileńska Ostra Brama jest takim samym typem budowli jak Floriańska w Krakowie, czy Prochowa w Pradze. To też element forteczny. Skoro padły określenia "czeski film" i "czeski błąd", godzi się też powiedzieć coś o bramach w ujęciu frazeologicznym. Gdy dzisiaj słyszymy, że ktoś "stanął u bram raju", albo coś "stało się bramą do wolności", wyobrażamy sobie, że ten raj i wolność, to już na wyciągnięcie ręki. Tymczasem, gdyby brać pod uwagę uwarunkowania historyczno-językowe, ten ktoś powinien się spodziewać, że zaraz z góry poleją go roztopioną smołą i posypią pierzem. Jarek -- Proboszcz, lokaj, hajducy czterej, ludzie śmiali; Więc za strzelby, do okien; aż tu tłum Moskali Krzycząc: ura! od bramy wali po tarasie; My im ze strzelb dziesięciu palnęli: "a zasie!"
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: FEniks
Date: Fri, 25 Apr 2014 10:52
Date: Fri, 25 Apr 2014 10:52
47 lines
4469 bytes
4469 bytes
W dniu 2014-04-25 12:42, Jarosław Sokołowski pisze: > Pani Ewa napisała: > >>> Mnie znowu chodziło o specjalizację językową, której się czepiłem jak >>> pijany płotu. W Pradze mają průchody na podwórka i między ulicami, >>> w Wilnie taką rolę spełniaja bramy, a w języku wrocławskim -- być może >>> -- są wyspecjalizowane przejścia międzyuliczne oraz bramy podwórzowe. >> No i mnie też chodziło o specjalizację językową. My też ją mamy w tych >> kwestiach, w moim odczuciu, ale oczywiście innego rodzaju niż Czesi. >> Nie mamy dwóch rodzajów przejść wprawdzie, ale mamy bramę i przejście. >> Każda brama jest oczywiście jakimś przejściem, ale nie każde przejście >> nazwałabym bramą (np. Ostrej Bramy bym tak z własnej woli nie nazwała). >> I w sumie do tego tylko sprowadzała się moja uwaga do Ludka na samym >> początku, którą to uwagę Pan zakwestionował i zrobił się z tego czeski >> film. > Raczej "czeski błąd". I tym razem to Pani nam wszystko poodwracała. > W słowniku miejskim "brama", to bardzo pojemne pojęcie. Kamienice > w pierzei ulicy mają bramy. Zgadzają się z tym wszyscy, od miłośników > taniego wina po architektów i konserwatorów zabytków. Na bycie > "przejściem" taka brama musi sobie specjalnie zasłużyć. A żeby być > "Przejściem", Garnarskim na przykład, to jeszcze bardziej. Chodzi o to właśnie, że nie mam pewności, czy Przejście Garncarskie spełniało kiedykolwiek funkcję bramy. Sprawdzę to. > > Wiem, ze gotowa Pani bronić swego (przede mną zwłaszcza), jak ksiądz > Kordecki murów Częstochowy. Wileńska Ostra Brama jest takim samym > typem budowli jak Floriańska w Krakowie, czy Prochowa w Pradze. > To też element forteczny. Absolutnie! Przyznałam wręcz Panu rację, że Ostrej Bramie ta nazwa się jak najbardziej należy ze względu na historyczną funkcję. > > Skoro padły określenia "czeski film" i "czeski błąd", godzi się też > powiedzieć coś o bramach w ujęciu frazeologicznym. Gdy dzisiaj słyszymy, > że ktoś "stanął u bram raju", albo coś "stało się bramą do wolności", > wyobrażamy sobie, że ten raj i wolność, to już na wyciągnięcie ręki. O tym samym pomyślałam. A może brama to coś, co należy zdobywać? Także "siłom i godnościom osobistom"? W dodatku proszę zwrócić uwagę, że brama do raju występuje w liczbie mnogiej. Ewa
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: FEniks
Date: Fri, 25 Apr 2014 11:13
Date: Fri, 25 Apr 2014 11:13
9 lines
2476 bytes
2476 bytes
W dniu 2014-04-25 12:52, FEniks pisze: > > Chodzi o to właśnie, że nie mam pewności, czy Przejście Garncarskie > spełniało kiedykolwiek funkcję bramy. Sprawdzę to. Te przejścia były szeregami kupieckich kramów, czyli tym, co dzisiaj zwiemy z francuska pasażami. Z bramami nie miało to nic wspólnego zatem. Ewa
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Fri, 25 Apr 2014 11:48
Date: Fri, 25 Apr 2014 11:48
36 lines
3541 bytes
3541 bytes
Pani Ewa napisała: >> Wiem, ze gotowa Pani bronić swego (przede mną zwłaszcza), jak ksiądz >> Kordecki murów Częstochowy. Wileńska Ostra Brama jest takim samym >> typem budowli jak Floriańska w Krakowie, czy Prochowa w Pradze. >> To też element forteczny. > > Absolutnie! Przyznałam wręcz Panu rację, że Ostrej Bramie ta nazwa > się jak najbardziej należy ze względu na historyczną funkcję. Dobra dobra, wycofała się Pani na tyły, by podłożyć troche drew pod kociołek z warzącą się smołą. Już ja wole uważać. >> Skoro padły określenia "czeski film" i "czeski błąd", godzi się też >> powiedzieć coś o bramach w ujęciu frazeologicznym. Gdy dzisiaj słyszymy, >> że ktoś "stanął u bram raju", albo coś "stało się bramą do wolności", >> wyobrażamy sobie, że ten raj i wolność, to już na wyciągnięcie ręki. > > O tym samym pomyślałam. A może brama to coś, co należy zdobywać? > Także "siłom i godnościom osobistom"? Jeśli ktoś broni, to należy zdobywać! Imperatyw taki. > W dodatku proszę zwrócić uwagę, że brama do raju występuje w liczbie > mnogiej. Są też bramy piekieł. Tu nie mam jasności, czy każda z bram wiedzie do innego piekła i czy można sobie wybrać to najbardziej odpowiednie. Jarek -- To moja droga z piekła do piekła W dół na złamanie karku gnam! Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla Nie zrywa mostów, nie stawia bram!
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: FEniks
Date: Fri, 25 Apr 2014 17:58
Date: Fri, 25 Apr 2014 17:58
13 lines
2611 bytes
2611 bytes
W dniu 2014-04-25 13:48, Jarosław Sokołowski pisze: > Jeśli ktoś broni, to należy zdobywać! Imperatyw taki. Tylko KTO broni raju? >> W dodatku proszę zwrócić uwagę, że brama do raju występuje w liczbie >> mnogiej. > Są też bramy piekieł. Tu nie mam jasności, czy każda z bram wiedzie > do innego piekła i czy można sobie wybrać to najbardziej odpowiednie. Hm, a czy nie lepiej wrota piekieł? Wrota brzmią bardziej złowrogo. Ewa
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Fri, 25 Apr 2014 18:48
Date: Fri, 25 Apr 2014 18:48
33 lines
3406 bytes
3406 bytes
Pani Ewa napisała: >> Jeśli ktoś broni, to należy zdobywać! Imperatyw taki. > > Tylko KTO broni raju? No i kto tu takie pytania zadaje? Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących. Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. Po czym Pan Bóg rzekł: Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki. Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia. [Rdz. 3,20-24] >> Są też bramy piekieł. Tu nie mam jasności, czy każda z bram wiedzie >> do innego piekła i czy można sobie wybrać to najbardziej odpowiednie. > > Hm, a czy nie lepiej wrota piekieł? Wrota brzmią bardziej złowrogo. Przede wszystkim brzmią bardziej tajemniczo. Z wrotami jak z drzwiami, albo ze spodniami -- nigdy nie wiadomo ile ich jest. Jarek -- Jak to się stało nie wiem sam, dość, że przebywszy długą drogę Dostałem się do raju bram i ktoś mi wskazał Pana Boga. I wtedy westchnął dobry Bóg, rząd długi grzechów mych sumując: "Żebym kiedyś mógł robić to, na co naprawdę zasługuję!"
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: FEniks
Date: Fri, 25 Apr 2014 20:06
Date: Fri, 25 Apr 2014 20:06
28 lines
3546 bytes
3546 bytes
W dniu 2014-04-25 20:48, Jarosław Sokołowski pisze: > Pani Ewa napisała: > >>> Jeśli ktoś broni, to należy zdobywać! Imperatyw taki. >> Tylko KTO broni raju? > No i kto tu takie pytania zadaje? > > Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich > żyjących. Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie > ze skór i przyodział ich. Po czym Pan Bóg rzekł: Oto człowiek > stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie > przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go > i żyć na wieki. Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby > uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, > Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, > aby strzec drogi do drzewa życia. [Rdz. 3,20-24] Ha! Czyli _drogi_ strzegą cherubowie, a więc przejścia! ;) >>> Są też bramy piekieł. Tu nie mam jasności, czy każda z bram wiedzie >>> do innego piekła i czy można sobie wybrać to najbardziej odpowiednie. >> Hm, a czy nie lepiej wrota piekieł? Wrota brzmią bardziej złowrogo. > Przede wszystkim brzmią bardziej tajemniczo. Z wrotami jak z drzwiami, > albo ze spodniami -- nigdy nie wiadomo ile ich jest. Na przykład u Polańskiego było ich przynajmniej dziewięć. Ewa
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: FEniks
Date: Fri, 25 Apr 2014 20:10
Date: Fri, 25 Apr 2014 20:10
13 lines
2391 bytes
2391 bytes
W dniu 2014-04-25 22:06, FEniks pisze: > W dniu 2014-04-25 20:48, Jarosław Sokołowski pisze: >> Przede wszystkim brzmią bardziej tajemniczo. Z wrotami jak z drzwiami, >> albo ze spodniami -- nigdy nie wiadomo ile ich jest. > > Na przykład u Polańskiego było ich przynajmniej dziewięć. O przepraszam! Dziewięcioro. Rzeczywiście kłopot. Ewa -- U drzwi Twoich stoję, Panie...
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Fri, 25 Apr 2014 21:05
Date: Fri, 25 Apr 2014 21:05
27 lines
3131 bytes
3131 bytes
Pani Ewa napisała: >>> Tylko KTO broni raju? >> No i kto tu takie pytania zadaje? >> >> Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich >> żyjących. Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie >> ze skór i przyodział ich. Po czym Pan Bóg rzekł: Oto człowiek >> stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie >> przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go >> i żyć na wieki. Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby >> uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, >> Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, >> aby strzec drogi do drzewa życia. [Rdz. 3,20-24] > > Ha! Czyli _drogi_ strzegą cherubowie, a więc przejścia! ;) A Panią wciąż do tych drzew ciągnie. Żeby znowu co złego z tego nie było. Trzeba było od razu sobie więcej narwać -- i zamrozić, albo co. Jarek -- Śni mi się przeszkód wszystkich treść, i źródło gdzieś zgubione w chmurach, i wielka zalesiona góra, i strumień -- stróż ukrytych przejść.
Re: pociąg jako określenie tramwaju
Author: joseph
Date: Sat, 26 Apr 2014 07:15
Date: Sat, 26 Apr 2014 07:15
11 lines
1731 bytes
1731 bytes
chcialbym sie upewnic czy ta ta bliczka na pewno wisi na przystanku? co znaczy ze cos albo ktos ztrzymuje sie podwojnie? czy to odnosi sie tylko do srodkow transportu komunikacji miejskiej "tixe" <tixe@world.com> a écrit dans le message de news:534d637c$0$2162$65785112@news.neostrada.pl... > Na przystanku tramwajowym wisi tabliczka z napisem: > Przystanek podwójny, drugi pociąg nie zatrzymuje się podwójnie. > > Dlaczego ktoś nazwał tramwaj pociągiem? To chyba nie jest zbyt poprawne. > Trafniej byłoby napisać drugi tramwaj, lub pojazd, gdyż na tym przystanku > zatrzymują się również autobusy.
Page 2 of 2 • 61 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads