Thread View: pl.hum.polszczyzna
37 messages
37 total messages
Started by Borneq
Sat, 03 Nov 2012 18:50
Liczebniki jako liczby
Author: Borneq
Date: Sat, 03 Nov 2012 18:50
Date: Sat, 03 Nov 2012 18:50
2 lines
1062 bytes
1062 bytes
Jak się obecnie pisze pierwszy, piąty z liczbami? 1-szy, 5-ty czy 1. 5. ? Gdzie można znaleźć informację? Na http://so.pwn.pl/ nie widziałem.
Re: Liczebniki jako liczby
Author: $heikh el $hah
Date: Sat, 03 Nov 2012 19:00
Date: Sat, 03 Nov 2012 19:00
12 lines
1348 bytes
1348 bytes
W dniu 2012-11-03 19:50, Borneq pisze: > Jak się obecnie pisze pierwszy, piąty z liczbami? 1-szy, 5-ty czy 1. 5. > ? Gdzie można znaleźć informację? Na http://so.pwn.pl/ nie widziałem. Informacje można znaleźć w Internecie. ;) Pierwszy lepszy link, znaleziony w trzy sekundy: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7412 -- ╯(ಠ.ಠ)╯ ︵ ┻━┻ ɥɐɥ$ ǝן ɥʞıǝɥ$
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Marek Włodarz
Date: Sat, 03 Nov 2012 22:51
Date: Sat, 03 Nov 2012 22:51
16 lines
1459 bytes
1459 bytes
W artykule <k73p22$m6q$1@node2.news.atman.pl> Borneq napisał(a): > Jak się obecnie pisze pierwszy, piąty z liczbami? 1-szy, 5-ty czy 1. 5. ? > Gdzie można znaleźć informację? Na http://so.pwn.pl/ nie widziałem. Zdecydowanie to drugie (z kropką) - ale tylko wtedy, gdy z kontekstu nie wynika jednoznacznie, że chodzi o liczebnik porządkowy. Jeśli wiadomo, że chodzi o taki właśnie, można cyfrę bez kropki. Pisowni "1-szy" i tak dalej na pewno nie należy stosować. Pozdrawiam, Marek W. -- Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Borneq
Date: Sun, 04 Nov 2012 04:50
Date: Sun, 04 Nov 2012 04:50
7 lines
1351 bytes
1351 bytes
Użytkownik "Marek Włodarz" <marekw@nospam.venus.ci.uw.edu.pl> napisał w wiadomości news:slrn.pl.k9b7o2.180.marekw@marekw.home... > wiadomo, że chodzi o taki właśnie, można cyfrę bez kropki. > > Pisowni "1-szy" i tak dalej na pewno nie należy stosować. Zdecydowanie bardziej podoba mi się "1-szy" a nie "zajął pięć miejsce".
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Marek Włodarz
Date: Sun, 04 Nov 2012 08:42
Date: Sun, 04 Nov 2012 08:42
18 lines
1593 bytes
1593 bytes
W artykule <k74s5k$ba9$1@node1.news.atman.pl> Borneq napisał(a): > Użytkownik "Marek Włodarz" <marekw@nospam.venus.ci.uw.edu.pl> napisał w > wiadomości news:slrn.pl.k9b7o2.180.marekw@marekw.home... >> wiadomo, że chodzi o taki właśnie, można cyfrę bez kropki. >> >> Pisowni "1-szy" i tak dalej na pewno nie należy stosować. > > Zdecydowanie bardziej podoba mi się "1-szy" a nie "zajął pięć miejsce". To po prostu pisz "piąte" i "pierwszy", a nie jakieś dziwolągi z dywizem. Zadałeś pytanie, otrzymałeś odpowiedź. Pozdrawiam, Marek W. -- Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Marek Włodarz
Date: Sun, 04 Nov 2012 08:47
Date: Sun, 04 Nov 2012 08:47
23 lines
1700 bytes
1700 bytes
W artykule <k74s5k$ba9$1@node1.news.atman.pl> Borneq napisał(a): > Użytkownik "Marek Włodarz" <marekw@nospam.venus.ci.uw.edu.pl> napisał w > wiadomości news:slrn.pl.k9b7o2.180.marekw@marekw.home... >> wiadomo, że chodzi o taki właśnie, można cyfrę bez kropki. >> >> Pisowni "1-szy" i tak dalej na pewno nie należy stosować. > > Zdecydowanie bardziej podoba mi się "1-szy" a nie "zajął pięć miejsce". Jeszcze jedno - jeśli dla ciebie napis "zajął 5 miejsce" brzmi "zajął pięć miejsce", to jak czytasz "1-szy"? "Jedenszy"? Zgodnie z zaprezentowaną przez siebie logiką, właśnie tak powinieneś to przeczytać. :P Pozdrawiam, Marek W. -- Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Michal Jankowski
Date: Mon, 05 Nov 2012 10:14
Date: Mon, 05 Nov 2012 10:14
20 lines
1846 bytes
1846 bytes
Marek Włodarz <marekw@nospam.venus.ci.uw.edu.pl> writes: > To po prostu pisz "piąte" i "pierwszy", a nie jakieś dziwolągi > z dywizem. Zadałeś pytanie, otrzymałeś odpowiedź. Notację "cyfry plus literowa końcówka" dla liczebników porządkowych widziałem stosowaną w rosyjskim, angielskim, francuskim i chyba niemieckim też. W polskim także była w powszechnym użyciu aż do jej zakazania w ramach przedwojennej reformy pisowni. Fakt, że pomimo upływu prawie 80 lat nadal dość często widuje się taki zapis, a ludzie odczuwają potrzebę pisania w ten sposób, świadczy według mnie o tym, że reforma rozminęła się z uzusem i z oczekiwaniem społecznym. Za to niewątpliwym (i negatywnym) skutkiem tej reformy jest to, że brak ogólnie respektowanych zasad pisania w ten sposób (ile liter w tej końcówce? kiedy tak pisać? itd). MJ
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Ludek Vasta
Date: Mon, 05 Nov 2012 10:43
Date: Mon, 05 Nov 2012 10:43
26 lines
2383 bytes
2383 bytes
On 05/11/2012 11:14, Michal Jankowski wrote: > Notację "cyfry plus literowa końcówka" dla liczebników porządkowych > widziałem stosowaną w rosyjskim, angielskim, francuskim i chyba > niemieckim też. W niemieckim akurat liczebniki porządkowe zapisuje się z kropką. Miałem niedawno rozmowę z pewną polonistką m. in. na ten temat, a ona mówiła, że im (dawno temu) w szkole mówiono, że kropka w liczebniku porządkowym to germanizm (więc z definicji "wrogi"), dlatego w polskim jest możliwość pisania liczebnika porządkowego bez kropki, jeżeli kontekst jest jednoznaczny. W ogóle to chyba jest duży problem, bo końcówka "-szy" to rusycyzm, końcówka bez dywizu to anglicyzm, kropka to germanizm... > W polskim także była w powszechnym użyciu aż do jej > zakazania w ramach przedwojennej reformy pisowni. Czy przed powyższą reformą była w polskim jednolita pisownia liczebników porządkowych? Czy może w rosyjskim zaborze pisano zazwyczaj końcówki, a w Galicji i Wielkopolsce zazwyczaj kropki? A może nikt się wtedy nie przejmował, czy jest końcówka, czy kropka, czy nic? Ludek P.S. Próbuję teraz z neostrady.pl
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Borneq
Date: Mon, 05 Nov 2012 17:30
Date: Mon, 05 Nov 2012 17:30
7 lines
1354 bytes
1354 bytes
Użytkownik "Ludek Vasta" <qludek@XXXpoczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:50979841$0$1227$65785112@news.neostrada.pl... > Ludek > > P.S. Próbuję teraz z neostrady.pl Teraz widać
Re: Liczebniki jako liczby
Author: $heikh el $hah
Date: Wed, 07 Nov 2012 02:45
Date: Wed, 07 Nov 2012 02:45
14 lines
1612 bytes
1612 bytes
W dniu 2012-11-03 23:51, Marek Włodarz pisze: > Pisowni "1-szy" i tak dalej na pewno nie należy stosować. A ja dziś kupiłem ser żółty w plastrach "Mlekovita – Morski" i zaraz pod nazwą "1-szy mierzwiony, 3x cieńszy plaster, najwyższa jakość 2010"... I po raz pierwszy przyłapałem się na dodaniu "tak" do zdania twierdzącego. I to na pewno przez wykładowców, bo telewizji nie oglądam, radia słucham sporadycznie, a żaden z moich kumpli tak nie mówi... Tylko ci wykładowcy – taka, zdawałoby się – elita... -- ╯(ಠ.ಠ)╯ ︵ ┻━┻ ɥɐɥ$ ǝן ɥʞıǝɥ$
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Rafał Maszkowski
Date: Fri, 09 Nov 2012 12:19
Date: Fri, 09 Nov 2012 12:19
24 lines
2370 bytes
2370 bytes
On pon, 05 lis 2012 11:14:34 Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote: > Marek Włodarz <marekw@nospam.venus.ci.uw.edu.pl> writes: >> To po prostu pisz "piąte" i "pierwszy", a nie jakieś dziwolągi >> z dywizem. Zadałeś pytanie, otrzymałeś odpowiedź. > Notację "cyfry plus literowa końcówka" dla liczebników porządkowych > widziałem stosowaną w rosyjskim, angielskim, francuskim i chyba > niemieckim też. W polskim także była w powszechnym użyciu aż do jej > zakazania w ramach przedwojennej reformy pisowni. > Fakt, że pomimo upływu prawie 80 lat nadal dość często widuje się taki > zapis, a ludzie odczuwają potrzebę pisania w ten sposób, świadczy > według mnie o tym, że reforma rozminęła się z uzusem i z oczekiwaniem > społecznym. Ja się bardzo zagapiam i czasem nie zauważam zmian, ale jestem przekonany, że w latach 80-tych zapisywało się liczebniki, np. w prasie, właśnie jako "lata 80-te", a nie "lata 80.". Zapamiętałem, że kiedy zacząłem się uczyć niemieckiego, to dowiedziałem się, że w tym języku pisze się właśnie inaczej niż po polsku, z kropką. Z niedawnej dyskusji na ten sam temat wynikało, że taka pisownia obowiązywała wtedy w polskim już od dziesięcioleci. Przegapiłem. R. -- Жить надо так, чтобы тебя помнили и сволочи. (Фаина Георгиевна Раневская)
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Michal Jankowski
Date: Fri, 09 Nov 2012 12:38
Date: Fri, 09 Nov 2012 12:38
18 lines
1879 bytes
1879 bytes
Rafał Maszkowski <rzm@icm.edu.pl> writes: > Ja się bardzo zagapiam i czasem nie zauważam zmian, ale jestem > przekonany, że w latach 80-tych zapisywało się liczebniki, np. w prasie, > właśnie jako "lata 80-te", a nie "lata 80.". Zapamiętałem, że kiedy > zacząłem się uczyć niemieckiego, to dowiedziałem się, że w tym języku > pisze się właśnie inaczej niż po polsku, z kropką. Z niedawnej dyskusji > na ten sam temat wynikało, że taka pisownia obowiązywała wtedy w polskim > już od dziesięcioleci. Przegapiłem. Redaktorzy widać też przegapili. Albo zignorowali. Zresztą zobacz prasę dzisiejszą: część gazet pisze "mercedes" i "bmw", zgodnie z zaleceniami spod paprotki (które zresztą są według mnie wynikiem zwykłej pomyłki, do której głupio się było przyznać), a część - nie. MJ
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 11 Nov 2012 23:00
Date: Sun, 11 Nov 2012 23:00
30 lines
2593 bytes
2593 bytes
Pan Michal Jankowski napisał: > Zresztą zobacz prasę dzisiejszą: część gazet pisze "mercedes" i "bmw", > zgodnie z zaleceniami spod paprotki (które zresztą są według mnie > wynikiem zwykłej pomyłki, do której głupio się było przyznać), a część > - nie. Tak sobie myślę, że poza pomyłką mógł to być też wpływ epoki. W czasach, gdy to zalecenie powstawało, nazwy samochodów były bardziej "pospolite" niż dzisiaj (choć oczywiście same samochody pospolite były mniej). O kimś mówiono, że "jeździ fiatem", bo znaczyło to co inniego, niż jeżdzenie syreną. Ktoś się ogłaszał, że "świadczy usługi dla ludności w zakresie przewozów żukiem", a komuś przywieźli trzy kamazy ziemi do ogrodu. Dzisiaj często nawet nie potrafimy powiedziec jakiej marki jest taksówka, którą nas wiozą (z Nowego Targu do Zakopanego), a kiedyś marka od razu kojarzyła się z przeznaczeniem samochodu. Ostatnia taka asocjacja, jaką pamiętam, dotyczyła "jeżdżenia lancią" -- samochodami tej marki BOR woził wszelkich oficjeli (znajomy kupił sobie wtedy taką brykę i mówił, że nigdy nie ma problemów z zaparkowaniem w Warszawie -- stawia byle gdzie, a żadem policjant nie wystawia mandatu, tylko jeszcze dyskretnie pilnuje żeby co złego się nie stało). Jarek -- W pięćdziesiątym już był dyrektorem ktoś donosem chciał kłodę pod nogi przyjechali wsadzili w citroen do urzędu tak nagle w pół drogi
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Bydlę
Date: Mon, 12 Nov 2012 10:03
Date: Mon, 12 Nov 2012 10:03
22 lines
1966 bytes
1966 bytes
On 2012-11-12 00:00:00 +0100, Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> said: > Pan Michal Jankowski napisał: > >> Zresztą zobacz prasę dzisiejszą: część gazet pisze "mercedes" i "bmw", >> zgodnie z zaleceniami spod paprotki (które zresztą są według mnie >> wynikiem zwykłej pomyłki, do której głupio się było przyznać), a część >> - nie. > > Tak sobie myślę, że poza pomyłką mógł to być też wpływ epoki. W czasach, > gdy to zalecenie powstawało, nazwy samochodów były bardziej "pospolite" > niż dzisiaj (choć oczywiście same samochody pospolite były mniej). Załóżmy, że tak. Ale jak odróżnić kierowcę BMW, od kierowcy bmw? A czy kierowanie czymś, co się nazywa TIR, jednoznacznie określałoby osobę? Ludzie kserują, inni jeżdżą hoowerem (po dywanach), a spora grupa kupuje adidasy. Dlaczego w przypadku wehikułów miałoby być inaczej? -- Bydlę
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 12 Nov 2012 10:51
Date: Mon, 12 Nov 2012 10:51
37 lines
2625 bytes
2625 bytes
Bydlę napisało: >>> Zresztą zobacz prasę dzisiejszą: część gazet pisze "mercedes" i "bmw", >>> zgodnie z zaleceniami spod paprotki (które zresztą są według mnie >>> wynikiem zwykłej pomyłki, do której głupio się było przyznać), a część >>> - nie. >> >> Tak sobie myślę, że poza pomyłką mógł to być też wpływ epoki. W czasach, >> gdy to zalecenie powstawało, nazwy samochodów były bardziej "pospolite" >> niż dzisiaj (choć oczywiście same samochody pospolite były mniej). > > Załóżmy, że tak. > Ale jak odróżnić kierowcę BMW, od kierowcy bmw? > A czy kierowanie czymś, co się nazywa TIR, jednoznacznie określałoby osobę? Jest jeszcze rzeczownik "pekaesy". Wcale nie oznacza żadnego pojazdu i w ogóle z transportem ma jedynie luźny związek. > Ludzie kserują, inni jeżdżą hoowerem (po dywanach), To Anglicy. Polacy robią to elektroluksem. > a spora grupa kupuje adidasy. Kiedy kupiono mi piewsze adidasy, w ogóle nie zdawałem sobie sprawy z istnienia firmy Adidas. Myślałem, że to nazwa taka jak na przykład "trampki". Nigdy nie było tak, że "adidasy" oznaczały "buty marki Adidas". > Dlaczego w przypadku wehikułów miałoby być inaczej? Choćby dlatego, że to w sprawie samochodów wydano pod paprotką specjalne zalecenia, a my się teraz zastanawiamy nad motywacją tego aktu. Rowery, adidasy i elektroluksy funkcjonują w polszczyźnie na mocy innego paragrafu. -- Jarek
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Michal Jankowski
Date: Mon, 12 Nov 2012 11:24
Date: Mon, 12 Nov 2012 11:24
19 lines
1935 bytes
1935 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes: >> Dlaczego w przypadku wehikułów miałoby być inaczej? > > Choćby dlatego, że to w sprawie samochodów wydano pod paprotką specjalne > zalecenia, a my się teraz zastanawiamy nad motywacją tego aktu. Rowery, > adidasy i elektroluksy funkcjonują w polszczyźnie na mocy innego paragrafu. Ale moja teza jest taka, że na tym właśnie polegała pomyłka organu spod paprotki. Oni chcieli usankcjonować pisanie małą literą nazw marek samochodów użytych rodzajowo (czyli "przewozy żukiem" w znaczeniu "dowolną furgonetką podobnej wielkości" itd). A wyszło jak wyszło. A potem poszli w zaparte i zaczęli dopisywać coraz bardziej pokrętne uzasadnienia. MJ
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 12 Nov 2012 12:19
Date: Mon, 12 Nov 2012 12:19
28 lines
2428 bytes
2428 bytes
Pan Michal Jankowski napisał: >>> Dlaczego w przypadku wehikułów miałoby być inaczej? >> >> Choćby dlatego, że to w sprawie samochodów wydano pod paprotką >> specjalne zalecenia, a my się teraz zastanawiamy nad motywacją >> tego aktu. Rowery, adidasy i elektroluksy funkcjonują w polszczyźnie >> na mocy innego paragrafu. > > Ale moja teza jest taka, że na tym właśnie polegała pomyłka organu > spod paprotki. > > Oni chcieli usankcjonować pisanie małą literą nazw marek samochodów > użytych rodzajowo (czyli "przewozy żukiem" w znaczeniu "dowolną > furgonetką podobnej wielkości" itd). A wyszło jak wyszło. W takim razie zgoda i moja pomyłka (przy odczytaniu opisu sytuacji). > A potem poszli w zaparte i zaczęli dopisywać coraz bardziej pokrętne > uzasadnienia. Bo pod paprotką najbardziej nie lubią sytuacji, kiedy coś można napisać w różny sposób. Nawet jeśli te różnice służą wskazaniu odmienności znaczeń. Inaczej pojazd jest widziany w informacji, że "Staszek rozwoził żukiem worki kartofli", a inaczej gdy "Marek przyjechał swoim nowym Maserati". -- Jarek
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Rafał Maszkowski
Date: Mon, 12 Nov 2012 14:34
Date: Mon, 12 Nov 2012 14:34
21 lines
2293 bytes
2293 bytes
On pon, 12 lis 2012 11:03:33 Bydlę <pan.bydle@gmail.com> wrote: > On 2012-11-12 00:00:00 +0100, Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> said: >> Pan Michal Jankowski napisał: >>> Zresztą zobacz prasę dzisiejszą: część gazet pisze "mercedes" i "bmw", >>> zgodnie z zaleceniami spod paprotki (które zresztą są według mnie >>> wynikiem zwykłej pomyłki, do której głupio się było przyznać), a część >>> - nie. >> Tak sobie myślę, że poza pomyłką mógł to być też wpływ epoki. W czasach, >> gdy to zalecenie powstawało, nazwy samochodów były bardziej "pospolite" >> niż dzisiaj (choć oczywiście same samochody pospolite były mniej). > Załóżmy, że tak. > Ale jak odróżnić kierowcę BMW, od kierowcy bmw? > A czy kierowanie czymś, co się nazywa TIR, jednoznacznie określałoby osobę? To, czym się kieruje raczej nie nazywa się TIR, chociaż może mieć tabliczkę świadczącą o tym, że jest zaplombowany. Ale to jeden z niezliczonej liczby błędów typu pars pro toto i toto pro pars. R. -- Жить надо так, чтобы тебя помнили и сволочи. (Фаина Георгиевна Раневская)
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Ludek Vasta
Date: Mon, 12 Nov 2012 15:21
Date: Mon, 12 Nov 2012 15:21
19 lines
2086 bytes
2086 bytes
On 12/11/2012 00:00, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan Michal Jankowski napisał: > >> Zresztą zobacz prasę dzisiejszą: część gazet pisze "mercedes" i "bmw", >> zgodnie z zaleceniami spod paprotki (które zresztą są według mnie >> wynikiem zwykłej pomyłki, do której głupio się było przyznać), a część >> - nie. > > Tak sobie myślę, że poza pomyłką mógł to być też wpływ epoki. W czasach, > gdy to zalecenie powstawało, nazwy samochodów były bardziej "pospolite" > niż dzisiaj (choć oczywiście same samochody pospolite były mniej). W czeskim jest tak samo - jeździ się mercedesem (tzn. bliżej nieokreślonym modelem), trabantem, wartburgiem, žigulíkiem lub škodovkou (obojętnie, czy to 1000 MB, Š100, Š105, a może modelem Felicia/Octavia, choć tu jeszcze warto doprecyzować, czy chodzi o Škodę Felicia/Octavia z lat 60. XX wieku, czy może chodzi już o model z XXI wieku). Ludek
Re: Liczebniki jako liczby
Author: PiotRek
Date: Tue, 13 Nov 2012 23:45
Date: Tue, 13 Nov 2012 23:45
13 lines
1612 bytes
1612 bytes
Użytkownik "Bydlę" <pan.bydle@gmail.com> napisał w wiadomości news:k7qhhl$6lu$1@cougar.axelspringer.pl... > [...] a spora grupa kupuje adidasy. To akurat nie jest najlepszy przykład, bo firma adidas akurat sama zaleca, by jej nazwę pisać małą literą. Można się o tym przekonać choćby tutaj: http://www.adidas.pl/pages/help/corporate/ -- Pozdrawiam Piotr
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 13 Nov 2012 23:56
Date: Tue, 13 Nov 2012 23:56
19 lines
1845 bytes
1845 bytes
Pan PiotRek napisał: >> [...] a spora grupa kupuje adidasy. > > To akurat nie jest najlepszy przykład, bo firma adidas > akurat sama zaleca, by jej nazwę pisać małą literą. To akurat nie jest najlepszy przykład, bo choćby taka firma IKEA zaleca (delikatnie mówiąc) by tej nazwy nie odmieniać przez przypadki. I co, mamy się tymi zaleceniami przejmować? > Można się o tym przekonać choćby tutaj: > http://www.adidas.pl/pages/help/corporate/ Bardzo interesująca strona. Daje odpowiedzi na tak interesujące pytania, jak "kto założył adidasa?" (kiedyś by powiedziano "kto wzuł adidasa?"). -- Jarek
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Mirosław Zalewski
Date: Wed, 14 Nov 2012 10:41
Date: Wed, 14 Nov 2012 10:41
12 lines
1924 bytes
1924 bytes
środa, 14 listopada 2012 00:45. Wielka mądrość na czytelników
pl.hum.polszczyzna spłynęła, gdy tako rzekł(a) PiotRek:
> firma adidas akurat sama zaleca, by jej nazwę pisać małą literą.
Sądząc po tej stronie, firma adidas zaleca także:
- zastąpienie o kreskowanego pytajnikiem,
- usunięcie pozostałych liter ze znakami diakrytycznymi z alfabetu (i
zastąpienie ich literami bez tych znaków).
--
Niżej podpisany, zamieszkały w http://minio.xt.pl ,
Mirosław Zalewski
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Slawek Kotynski
Date: Fri, 16 Nov 2012 10:51
Date: Fri, 16 Nov 2012 10:51
22 lines
2071 bytes
2071 bytes
W dniu 2012-11-09 13:38, Michal Jankowski pisze: > Rafał Maszkowski <rzm@icm.edu.pl> writes: > >> Ja się bardzo zagapiam i czasem nie zauważam zmian, ale jestem >> przekonany, że w latach 80-tych zapisywało się liczebniki, np. w prasie, >> właśnie jako "lata 80-te", a nie "lata 80.". Zapamiętałem, że kiedy >> zacząłem się uczyć niemieckiego, to dowiedziałem się, że w tym języku >> pisze się właśnie inaczej niż po polsku, z kropką. Z niedawnej dyskusji >> na ten sam temat wynikało, że taka pisownia obowiązywała wtedy w polskim >> już od dziesięcioleci. Przegapiłem. > > Redaktorzy widać też przegapili. Albo zignorowali. > > Zresztą zobacz prasę dzisiejszą: część gazet pisze "mercedes" i "bmw", > zgodnie z zaleceniami spod paprotki (które zresztą są według mnie > wynikiem zwykłej pomyłki, do której głupio się było przyznać), a część > - nie. O ile "mercedesem" mi nie przeszkadza, to "bmw" wygląda mi tak samo głupio, jak na przykład "pzpn". mjk
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Slawek Kotynski
Date: Fri, 16 Nov 2012 10:54
Date: Fri, 16 Nov 2012 10:54
22 lines
2158 bytes
2158 bytes
W dniu 2012-11-12 16:21, Ludek Vasta pisze: > On 12/11/2012 00:00, Jarosław Sokołowski wrote: >> Pan Michal Jankowski napisał: >> >>> Zresztą zobacz prasę dzisiejszą: część gazet pisze "mercedes" i "bmw", >>> zgodnie z zaleceniami spod paprotki (które zresztą są według mnie >>> wynikiem zwykłej pomyłki, do której głupio się było przyznać), a część >>> - nie. >> >> Tak sobie myślę, że poza pomyłką mógł to być też wpływ epoki. W czasach, >> gdy to zalecenie powstawało, nazwy samochodów były bardziej "pospolite" >> niż dzisiaj (choć oczywiście same samochody pospolite były mniej). > > W czeskim jest tak samo - jeździ się mercedesem (tzn. bliżej > nieokreślonym modelem), trabantem, wartburgiem, žigulíkiem lub škodovkou > (obojętnie, czy to 1000 MB, Š100, Š105, a może modelem Felicia/Octavia, > choć tu jeszcze warto doprecyzować, czy chodzi o Škodę Felicia/Octavia z > lat 60. XX wieku, czy może chodzi już o model z XXI wieku). A co ze skrótami typu BMW? mjk
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Slawek Kotynski
Date: Fri, 16 Nov 2012 11:05
Date: Fri, 16 Nov 2012 11:05
23 lines
1970 bytes
1970 bytes
W dniu 2012-11-12 11:51, Jarosław Sokołowski pisze: > Bydlę napisało: >> Ludzie kserują, inni jeżdżą hoowerem (po dywanach), > > To Anglicy. Polacy robią to elektroluksem. Ale to raczej ci prawdziwi polacy, znaczy przedwojenni, bo ja od dziecka używałem odkurzacza i mnie rajcowało, gdy babcia i ciotki mówiły elektroluks. >> a spora grupa kupuje adidasy. > > Kiedy kupiono mi piewsze adidasy, w ogóle nie zdawałem sobie sprawy > z istnienia firmy Adidas. Myślałem, że to nazwa taka jak na przykład > "trampki". Nigdy nie było tak, że "adidasy" oznaczały "buty marki > Adidas". Moje pierwsze, a być może wszelkie, adidasy które nosiłem, nie miały nic wspólnego z firmą Adidas :) BTW: czy ja dobrze postawiłem przecinki w powyższym zdaniu? mjk
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Slawek Kotynski
Date: Fri, 16 Nov 2012 11:49
Date: Fri, 16 Nov 2012 11:49
13 lines
1690 bytes
1690 bytes
W dniu 2012-11-14 00:45, PiotRek pisze: > Użytkownik "Bydlę" <pan.bydle@gmail.com> napisał w wiadomości > news:k7qhhl$6lu$1@cougar.axelspringer.pl... >> [...] a spora grupa kupuje adidasy. > > To akurat nie jest najlepszy przykład, bo firma adidas > akurat sama zaleca, by jej nazwę pisać małą literą. Co do zasad polszczyzny, to żaden argument. Nie muszę się poczuwać do przestrzegania zasad wciskanych mi przez marketing, pragnący upowszechnić firmową markę w potocznym języku. mjk
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Ludek Vasta
Date: Fri, 16 Nov 2012 13:14
Date: Fri, 16 Nov 2012 13:14
12 lines
1937 bytes
1937 bytes
On 16/11/2012 11:54, Slawek Kotynski wrote: >> W czeskim jest tak samo - jeździ się mercedesem (tzn. bliżej >> nieokreślonym modelem), trabantem, wartburgiem, žigulíkiem lub škodovkou >> (obojętnie, czy to 1000 MB, Š100, Š105, a może modelem Felicia/Octavia, >> choć tu jeszcze warto doprecyzować, czy chodzi o Škodę Felicia/Octavia z >> lat 60. XX wieku, czy może chodzi już o model z XXI wieku). > > A co ze skrótami typu BMW? Dużymi literami. Ale potocznie mówimy, że jeździmy "bavorákem". Ludek
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Fri, 16 Nov 2012 14:49
Date: Fri, 16 Nov 2012 14:49
24 lines
2387 bytes
2387 bytes
Pan Slawek Kotynski napisał: >> To akurat nie jest najlepszy przykład, bo firma adidas >> akurat sama zaleca, by jej nazwę pisać małą literą. > > Co do zasad polszczyzny, to żaden argument. Nie muszę się > poczuwać do przestrzegania zasad wciskanych mi przez marketing, > pragnący upowszechnić firmową markę w potocznym języku. Przykład IKEI już podawałem. Oni się żołądkują, by tej nazwy nie odmieniać przez przypadki, a my to wszystko mamy w całkiem innym miejscu przewodu pokarmowego. Bo u nas słowa o takim brzmieniu się odmienia. Godzimy się (na ogół) by do zapisu nazwy używać wielkich liter -- bo to skrót czy też skrótowiec (ale FIAT przecież też jest skrótem, a jednak używa się również pisowni "Fiat" i "fiat"). Ciekawszym przykładem jest firma LOT. Nic mi nie wiadomo, by był to skrót od czegoś. Raczej jest to wymyślona nazwa, która po prostu ma się kojarzyć z lataniem. A jednak od samego początku, już z górą 80 lat, nazwa ta pisana jest tak, jakby była skrótem. I żaden marketing nie musi się wysilać, bo wszyscy to akceptują. -- Jarek
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Beno
Date: Fri, 16 Nov 2012 17:47
Date: Fri, 16 Nov 2012 17:47
8 lines
1623 bytes
1623 bytes
> Moje pierwsze, a być może wszelkie, adidasy które nosiłem, > nie miały nic wspólnego z firmą Adidas :) > > BTW: czy ja dobrze postawiłem przecinki w powyższym zdaniu? Ja bym napisał "a być może _wszystkie_". Beno
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Marek Włodarz
Date: Fri, 16 Nov 2012 18:47
Date: Fri, 16 Nov 2012 18:47
22 lines
1994 bytes
1994 bytes
W artykule <g9jhn9-7lm.ln1@tower.askar.com.pl>
Slawek Kotynski napisał(a):
> Moje pierwsze, a być może wszelkie, adidasy które nosiłem,
> nie miały nic wspólnego z firmą Adidas :)
> BTW: czy ja dobrze postawiłem przecinki w powyższym zdaniu?
IMHO nie. Brakuje jeszcze przecinka po "adidasy". A ze względu na
mnogość przecinków, wtrącenie dałbym w nawiasach (albo wydzielił
myślnikami, ale nawiasy chyba lepsze):
"Moje pierwsze (a być może wszystkie[1]) adidasy, które nosiłem, nie
miały nic wspólnego z firmą Adidas."
[1] Zgadzam się z uwagą Beno, "wszelkie" ma nieco inne znaczenie
i tu nie pasuje.
Pozdrawiam,
Marek W.
--
Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.
Re: Liczebniki jako liczby
Author: QUATTRO
Date: Sun, 25 Nov 2012 11:08
Date: Sun, 25 Nov 2012 11:08
10 lines
1613 bytes
1613 bytes
> Kiedy kupiono mi piewsze adidasy, w ogóle nie zdawałem sobie sprawy > z istnienia firmy Adidas. Myślałem, że to nazwa taka jak na przykład > "trampki". Nigdy nie było tak, że "adidasy" oznaczały "buty marki > Adidas". Nie tylko ty, np dyrekcja nowotarskich zakładów obuwniczych też - wypuszczono buty sportowe o nazwie "Adidasy". Pozew Adidasa, w latach siedemdziesiątych, spowodował szybkie dokształcenie kadry w kwestii spraw własności marki :)
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Bydlę
Date: Sun, 16 Dec 2012 20:32
Date: Sun, 16 Dec 2012 20:32
16 lines
1496 bytes
1496 bytes
On 2012-11-12 11:51:40 +0100, Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> said: >> Dlaczego w przypadku wehikułów miałoby być inaczej? > > Choćby dlatego, że to w sprawie samochodów wydano pod paprotką specjalne > zalecenia Dobrze, w taki razie rozprawmy się z Janem jadącym Sanem Lublinem. (może być i tak, że Janek z wiedźmą łysą jechali Warszawą Nysą) Czym jechali i gdzie? -- Bydlę
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 16 Dec 2012 22:00
Date: Sun, 16 Dec 2012 22:00
25 lines
2063 bytes
2063 bytes
Bydlę napisało: >>> Dlaczego w przypadku wehikułów miałoby być inaczej? >> >> Choćby dlatego, że to w sprawie samochodów wydano pod paprotką >> specjalne zalecenia > > Dobrze, w taki razie rozprawmy się z Janem jadącym Sanem Lublinem. > (może być i tak, że Janek z wiedźmą łysą jechali Warszawą Nysą) > > Czym jechali i gdzie? Skąd mnie takie rzeczy wiedzieć? Do tego trzeba znać kontekst -- tak często jest w językach o swobodnym szyku zdania. Jeśli ktoś chce o tym opowiedzieć bardziej precyzyjnie i jednoznacznie, to *mówi*, że "po Warszawie" albo "przez Nysę". Zły to język, w którym można pisać precyzyjnie, ale mówić już nie. Jarek -- Jedzie nyska sto dziesięć, za pięć dych lub za więcej Na patrzenie w tył drogi jest chęć A niechcący z patrzenia coś się w oczach odmienia, A na drodze o sarna, o czołg...
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Bydlę
Date: Mon, 14 Jan 2013 13:24
Date: Mon, 14 Jan 2013 13:24
23 lines
1668 bytes
1668 bytes
On 2012-11-12 15:34:17 +0100, Rafał Maszkowski <rzm@icm.edu.pl> said: > On pon, 12 lis 2012 11:03:33 Bydlę <pan.bydle@gmail.com> wrote: >> A czy kierowanie czymś, co się nazywa TIR, jednoznacznie określałoby osobę? > > To, czym się kieruje raczej nie nazywa się TIR Właśnie tak się nazywa. TIR. Wiem doskonale, bo specjalnie przygotowałem tę zagwozdkę. > , chociaż może mieć > tabliczkę świadczącą o tym, że jest zaplombowany TIR nigdy nie był zaplombowany. Inczej byłoby głośno o tym w prasie. -- Bydlę
Re: Liczebniki jako liczby
Author: $heikh el $hah
Date: Wed, 16 Jan 2013 14:01
Date: Wed, 16 Jan 2013 14:01
28 lines
2084 bytes
2084 bytes
W dniu 2013-01-14 14:24, Bydlę pisze: > On 2012-11-12 15:34:17 +0100, Rafał Maszkowski <rzm@icm.edu.pl> said: > >> On pon, 12 lis 2012 11:03:33 Bydlę <pan.bydle@gmail.com> wrote: >>> A czy kierowanie czymś, co się nazywa TIR, jednoznacznie określałoby >>> osobę? >> >> To, czym się kieruje raczej nie nazywa się TIR > > Właśnie tak się nazywa. > TIR. > Wiem doskonale, bo specjalnie przygotowałem tę zagwozdkę. > > > >> , chociaż może mieć >> tabliczkę świadczącą o tym, że jest zaplombowany > > TIR nigdy nie był zaplombowany. > Inczej byłoby głośno o tym w prasie. Kierujesz ciągnikiem siodłowym z naczepą. A czy jest to TIR, to już chyba bez znaczenia? -- ╯(⌐■_■)╯ ︵ ┻━┻ ɥɐɥ$ ןǝ ɥʞıǝɥ$
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Jan45
Date: Wed, 16 Jan 2013 17:57
Date: Wed, 16 Jan 2013 17:57
26 lines
2566 bytes
2566 bytes
W dniu 2012-11-12 00:00, Jarosław Sokołowski pisze: > (...) > O kimś mówiono, że "jeździ fiatem", bo znaczyło to co inniego, niż > jeżdzenie syreną. (...) Dzisiaj często nawet nie potrafimy powiedziec jakiej marki jest > taksówka, którą nas wiozą (z Nowego Targu do Zakopanego), a kiedyś marka > od razu kojarzyła się z przeznaczeniem samochodu. (...) Tworzenie nazw to w ogóle jest ciekawa sprawa i bardzo losowa. Jeszcze wcześniej było jeszcze inaczej. Pamiętam z dawnych lat. Chodzi o samochód osobowy, taki w ogólności. Spora część społeczności nazywało taki pojazd taksówką, po prostu i bez pomyślunku, że to pojazd zarobkujący przewozami. Nawet trafiło mi się zabawne nieporozumienie, kiedy zajechałem autobusem w rejon słabo zaludniony i z rzadką komunikacją zbiorową. Do celu zostało mi niecałe 10 kilometrów i późne popołudnie bez dalszego połączenia, więc zapytałem przechodnia o taksówkę. Miejscowość była stolicą gminy, więc jakaś nadzieja na to była uzasadniona. I okazało się, że mój rozmówca zrozumiał to po swojemu, czyli jako pytanie o jakąś okazję podrzucenia samochodem osobowym, "taksówką" właśnie. To tak na marginesie wątku, z nadzieją, że mi zostanie wybaczone. Jan
Re: Liczebniki jako liczby
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 16 Jan 2013 19:18
Date: Wed, 16 Jan 2013 19:18
29 lines
2344 bytes
2344 bytes
Pan Jan45 napisał: > Tworzenie nazw to w ogóle jest ciekawa sprawa i bardzo losowa. > Jeszcze wcześniej było jeszcze inaczej. Pamiętam z dawnych lat. > Chodzi o samochód osobowy, taki w ogólności. Spora część > społeczności nazywało taki pojazd taksówką, po prostu > i bez pomyślunku, że to pojazd zarobkujący przewozami. Moje obserwacje są takie, że gdy lud już zauważył istnienie taksówek, to wobec zajętości tego słowa, zaczął nazywać je "taryfami". > Nawet trafiło mi się zabawne nieporozumienie, kiedy > zajechałem autobusem w rejon słabo zaludniony i z rzadką > komunikacją zbiorową. Do celu zostało mi niecałe 10 kilometrów > i późne popołudnie bez dalszego połączenia, więc zapytałem > przechodnia o taksówkę. Miejscowość była stolicą gminy, > więc jakaś nadzieja na to była uzasadniona. > I okazało się, że mój rozmówca zrozumiał to po swojemu, > czyli jako pytanie o jakąś okazję podrzucenia samochodem > osobowym, "taksówką" właśnie. W znanej mi rzeczywistości językowej nazywa się to "jechanie okazją". Jarek -- Jedzie nyska sześćdziesiąt Może by się w coś przesiąść I dogonić pośpieszny na Łódź
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads