🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.biznes.banki
60 messages
60 total messages Page 1 of 2 Started by Michał Jankowski Fri, 22 Aug 2025 21:19
Page 1 of 2 • 60 total messages
Przygoda hotelowa
#672466
Author: Michał Jankowski
Date: Fri, 22 Aug 2025 21:19
25 lines
1924 bytes
Byliśmy w hotelu. Rezerwacja przez booking z podaniem danych karty 
kredytowej A. Płatność przedostatniego dnia pobytu kartą B (inną, bo 
wiecie...) na miejscu.

Ostatniego dnia o 7:01 budzi mnie telefonik komunikatem "nieudana 
płatność kartą A na kwotę xxxx, podaj poprawny kod CVV".

Kwota co do rzędu wielkości podobna do tej za pokój, ale inna.

WTF?

Lecę do recepcji, a tam panie się bardzo sumitują i przepraszają i dają 
mi na dowód kwitek z terminala z odmową. I że "inny klient też 
rezerwował przez booking i się pomyliły".

WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z 
(nieaktualnym) kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty? I 
trzeba wtedy podawać cvv? Ale to przecież bez sensu jest, bo ten kod 
dawno wygasł.

Wydawało mi się, że procedura "podaję dane karty a hotel potem obciąża 
na ile zechce" to jakoś inaczej wygląda, że autoryzacja jest przy 
rezerwacji a potem to już przechodzi "samo"...

   MJ
Re: Przygoda hotelowa
#672467
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 23 Aug 2025 10:28
29 lines
2569 bytes
W dniu 22.08.2025 o 23:19, Michał Jankowski pisze:
> WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z 
> (nieaktualnym) kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty? I 
> trzeba wtedy podawać cvv? Ale to przecież bez sensu jest, bo ten kod 
> dawno wygasł.

Wydaje mi się, że wraz z numerem karty nie jest jawnie przesyłany kod 
CVV. Bo jakby był, to by głębszego sensu to nie miało. Ten kod ma na 
celu upewnienie się przez akceptanta, że podający dane karty ma ją 
fizycznie w ręku.

Ja na Twoim miejscu powiadomiłbym o zaistniałej sytuacji Twój bank. Bo 
in concreto w sumie nic się nie stało i zadziałało zabezpieczenie w 
postaci kodu CVV, ale osobiście PODEJRZEWAM, że one sobie podpatrzyły 
kod CVV z Twojej karty, jak płaciłeś na miejscu w hotelu, tylko nie 
ogarnęły, że karta ma inny numer i próbowały obciążyć kartę z tym kodem 
z drugiej karty. Ale to mój domysł. W terminalu podaje się PIN, a nie 
kod CVV.

Sądzę, że w wielu wypadkach może się to udać, bo ludzie niezbyt uważnie 
śledzą wyciągi z karty i rachunków. Oczywiście jeszcze jest druga 
możliwość, że skopiowały z systemu przez schowek numer karty (ale 
niewłaściwego klienta) i wklepały kod CVV z karty tamtego klienta. 
Czasem dostaje informacje o nieudanym logowaniu do różnych serwisów i to 
najczęściej jest skutek jakiejś literówki przez kogoś, kto próbuje się 
zalogować swoim hasłem do swojego konta, ale wpisze nazwę z literówką i 
to akurat moja nazwa.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672493
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sat, 23 Aug 2025 16:52
22 lines
1483 bytes
Michał Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> writes:

> WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z
> (nieaktualnym) kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty?

I booking udostępnia komuś kod CVV (CVV2, jak rozumiem)? Naprawdę?
Podejrzane. IMHO albo booking sam obciąża kartę (i wtedy na wyciągu jest
np. booking cośtam NL), albo płaci się hotelowi na miejscu.

> I
> trzeba wtedy podawać cvv? Ale to przecież bez sensu jest, bo ten kod
> dawno wygasł.

To to nie wiem, w przypadku "normalnych" kart CVV2 jest raczej stały.

> Wydawało mi się, że procedura "podaję dane karty a hotel potem obciąża
> na ile zechce" to jakoś inaczej wygląda, że autoryzacja jest przy
> rezerwacji a potem to już przechodzi "samo"...

A to też.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672468
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sat, 23 Aug 2025 16:58
34 lines
2095 bytes
Robert Tomasik <robert.tomasik@gazeta.pl> writes:

> Wydaje mi się, że wraz z numerem karty nie jest jawnie przesyłany kod
> CVV. Bo jakby był, to by głębszego sensu to nie miało. Ten kod ma na
> celu upewnienie się przez akceptanta, że podający dane karty ma ją
> fizycznie w ręku.

No ale jest przesyłany, jak się nie zgadza, to jest odmowa, i właśnie
tak akceptant się "upewnia".

> osobiście PODEJRZEWAM, że one sobie podpatrzyły
> kod CVV z Twojej karty, jak płaciłeś na miejscu w hotelu, tylko nie
> ogarnęły, że karta ma inny numer i próbowały obciążyć kartę z tym
> kodem z drugiej karty. Ale to mój domysł.

Mogło tak być.

> W terminalu podaje się PIN, a nie kod CVV.

Może być CVV2, jeśli to transakcja zdalna.
Z tym, że sprzedawcy nie wolno takich rzeczy robić.
Ani pewnie w ogóle nie potrzebuje tego robić.

> Sądzę, że w wielu wypadkach może się to udać, bo ludzie niezbyt
> uważnie śledzą wyciągi z karty i rachunków. Oczywiście jeszcze jest
> druga możliwość, że skopiowały z systemu przez schowek numer karty
> (ale niewłaściwego klienta) i wklepały kod CVV z karty tamtego
> klienta.

Tak czy owak, nie powinny tego kodu w ogóle mieć. Teoretycznie, jakby
im np. acquirer to wykrył, to potem mogłyby mieć problemy z jakąkolwiek
akceptacją kart w ogóle.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672495
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Sat, 23 Aug 2025 19:56
64 lines
4772 bytes
On Fri, 22 Aug 2025, Michał Jankowski wrote:

> WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z (nieaktualnym) 
> kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty? I trzeba wtedy podawać 
> cvv? Ale to przecież bez sensu jest, bo ten kod dawno wygasł.

W twojej karcie ze zmiennym cvc2 wygasł - ale żadna z moich obecnie chyba 
17 kart nie ma zmiennego cvv2/cvc2, więc by przeszło.

> Wydawało mi się, że procedura "podaję dane karty a hotel potem obciąża na ile 
> zechce" to jakoś inaczej wygląda, że autoryzacja jest przy rezerwacji a potem 
> to już przechodzi "samo"...

W sumie to w hotelu kartą nigdy nie płaciłem, a już nie pamiętam 
szczegółów, jak to było, jak małżonka rezerwowała na bookingu noclegi w 
Londynie. Chyba tam płaciła tą samą kartą, co używała do rezerwacji, ale 
chyba po prostu płaciła w terminalu, żadne tam CNP.

Bo tu nawet nie pójdzie taki typ transakcji jak np. w tankomatach - 
najpierw jest autoryzacja na "odblokowującą" czy też "deklarowaną" kwotę - 
i tylko przy tej autoryzacji jest łączność "na bieżąco" z bankiem i 
blokada - a po zakończeniu tankowania jest tzw. "dopełnienie" - transakcja 
offline na dokładną kwotę sprzedaży - i to idzie do aquirera dopiero przy 
"zamknięciu dnia" wieczorem.

Oczywiście to, że są jeszcze jakieś "zamknięcia dnia" to anachronizm z 
czasów terminali dial-upowch i porządnych kart offline, a nie jakiś tam 
debetówek. Ale jest tak nadal.

Hmmm, chociaż też nie wiem, czy można zrobić sekwencję "autoryzacja" - 
"zamknięcie dnia" - "dopełnienie" - OIDP były z tym spore kłopoty w 
naszych terminalach i nawet byli tacy cfaniacy, co to odkryli i specjalnie 
przyjeżdżali tankować w okolicy 23:00, bo jak zrobili preautoryzację przed 
zamknięciem dnia, a dopełnienie po - to im karty ostatecznie nie 
obciążało. Ale chyba to jakoś w końcu rozwiązano.
A przecież w hotelu też - chyba - daje się kartę przy przyjeździe, a potem 
już tylko oddajesz klucz - i obciążają na tyle, ile byłeś plus ewentualne 
dodatki z kredytu czy też korzystania z mini-baru.

Ale przy rezerwacji przez booking jest inaczej - chyba żę hotel ma z nimi 
umowę również na obsługę płatności.
Ale jeśli hotel sam robi płatność CNP na własnym terminalu, a booking 
podaje im numer karty, datę ważności oraz CVV2/CVC2, które dostał podczas 
rezerwowania, to może być to grube nadużycie.

To chyba jednak wolę z bookingu nie korzystać.
Choć obsługiwać płatności jakoś chyba muszą - przecież tam są nie tylko 
hotele, ale i "kwatery prywatne", czyli najem krótkoterminowy.
Gro tego jest obsługiwane przez firmy, z którymi ma się takie dziwne umowy 
- ty im wynajmujesz mieszkanie, a oni ci płacą za to np. 82% tego, co 
dostaną za podnajmowanie go innym minus dużo różnych innych pozycji, m.in. 
np. prowizji dla bookingu czy innego air b'n'b - a to podobno jest 12%, 
oczywiście też sprzątanie, zużycie pościeli itp.
Ale są też chyba ludzie, którzy wynajmują bez tych firm i jakoś im trzeba 
zapłacić - no chyba że mają działalność i swoje terminale, ale wtedy albo 
trzeba się z wynajmującym spotkać albo musi podać dane karty do CNP, albo 
zapłacić z góry przelewem - albo pewnie blikiem na telefon.

Ja raz miałem z hotelem akcję z płaceniem - jak my zapłaciliśmy biuru 
turystycznemu, a oni podawali hotelom dane swojej karty.
Wtedy pani w recepcji robiła CNP - bardzo ciekawą opcję "fax order" - 
tylko nieciekawie było, jak jej nie chciał przejść na raz 500 euro, a był 
akurat oczywiście piątek wieczór, bo jak inaczej. Na szczęście potem 
spróbowała jeszcze raz i 300 euro oraz 200 euro poszło.
Re: Przygoda hotelowa
#672496
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sat, 23 Aug 2025 20:37
29 lines
2100 bytes
Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes:

> Bo tu nawet nie pójdzie taki typ transakcji jak np. w tankomatach -
> najpierw jest autoryzacja na "odblokowującą" czy też "deklarowaną"
> kwotę - i tylko przy tej autoryzacji jest łączność "na bieżąco" z
> bankiem i blokada - a po zakończeniu tankowania jest tzw.
> "dopełnienie" - transakcja offline na dokładną kwotę sprzedaży - i to
> idzie do aquirera dopiero przy "zamknięciu dnia" wieczorem.

A czemu ma nie pójść?

> Hmmm, chociaż też nie wiem, czy można zrobić sekwencję "autoryzacja" -
> "zamknięcie dnia" - "dopełnienie" - OIDP były z tym spore kłopoty w
> naszych terminalach i nawet byli tacy cfaniacy, co to odkryli i
> specjalnie przyjeżdżali tankować w okolicy 23:00, bo jak zrobili
> preautoryzację przed zamknięciem dnia, a dopełnienie po - to im karty
> ostatecznie nie obciążało. Ale chyba to jakoś w końcu rozwiązano.

No ale to problem jakiegoś konkretnego czegoś, nie ogólny. W kartach
w ogóle nie ma czegoś takiego jak "zamknięcie dnia" (w ogólnym
przypadku).

> Choć obsługiwać płatności jakoś chyba muszą - przecież tam są nie
> tylko hotele, ale i "kwatery prywatne", czyli najem krótkoterminowy.

Klient płaci, booking odlicza sobie swoją działkę, a resztę płaci
np. przelewem hotelowi itp.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672500
Author: Michał Jankowski
Date: Sat, 23 Aug 2025 21:27
51 lines
3690 bytes
W dniu 23.08.2025 o 21:56, Dawid Andrzej Rutkowski pisze:
> On Fri, 22 Aug 2025, Michał Jankowski wrote:
> 
>> WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z 
>> (nieaktualnym) kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty? I 
>> trzeba wtedy podawać cvv? Ale to przecież bez sensu jest, bo ten kod 
>> dawno wygasł.
> 
> W twojej karcie ze zmiennym cvc2 wygasł - ale żadna z moich obecnie 
> chyba 17 kart nie ma zmiennego cvv2/cvc2, więc by przeszło.

Może inaczej powiem - ten kod mógł wygasnąć. No i chyba skarbonka nie 
jest jedynym bankiem ze zmiennym kodem, więc booking powinien to 
wiedzieć. Jeżeli oni zapisują sobie kody do użycia na później, to żadnej 
karty ze zmiennym kodem nie obciążą.

Myślałem, że to działa jak w allegro, paypalu czy subskrypcjach - raz 
podaję numer/datę/kod, oni to weryfikują, a kolejne płatności idą bez 
autoryzacji.

> 
>> Wydawało mi się, że procedura "podaję dane karty a hotel potem obciąża 
>> na ile zechce" to jakoś inaczej wygląda, że autoryzacja jest przy 
>> rezerwacji a potem to już przechodzi "samo"...
> 
> W sumie to w hotelu kartą nigdy nie płaciłem, a już nie pamiętam 
> szczegółów, jak to było, jak małżonka rezerwowała na bookingu noclegi w 
> Londynie. Chyba tam płaciła tą samą kartą, co używała do rezerwacji, ale 
> chyba po prostu płaciła w terminalu, żadne tam CNP.

W kwitach z bookingu mam "płatność w hotelu", ale zarazem trzeba było 
podać kartę i "zagwarantowano rezerwację za pomocą karty kredytowej" 
oraz "w razie odwołania po terminie XXX zostaniesz obciążony".

> Ale przy rezerwacji przez booking jest inaczej - chyba żę hotel ma z 
> nimi umowę również na obsługę płatności.
> Ale jeśli hotel sam robi płatność CNP na własnym terminalu, a booking 
> podaje im numer karty, datę ważności oraz CVV2/CVC2, które dostał 
> podczas rezerwowania, to może być to grube nadużycie.

Z całą pewnością pani miała numer karty od bookingu, bo - z wiadomych 
grupie powodów - na miejscu płaciłem inną kartą. Czy użyła cvv takiego 
jak podałem przy autoryzowaniu w bookingu nie wiem i wiedzieć nie mogę, 
dostałem tylko powiadomienie w stylu "użyj poprawnego cvv", i nawet nie 
mogę przeczytać jeszcze raz, bo po kliknięciu powiadomienie znikło, a w 
aplikacji nic nie ma. Ale chyba takiego, bo niby jakiego?

Ale niech mi ktoś potwierdzi - czy przy operacjach CNP ze wstukaniem 
numeru karty na terminalu faktycznie się wstukuje ten kod? Pewnie tak...

   MJ
Re: Przygoda hotelowa
#672469
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 23 Aug 2025 22:15
39 lines
3088 bytes
W dniu 23.08.2025 o 18:58, Krzysztof Hałasa pisze:

>> Wydaje mi się, że wraz z numerem karty nie jest jawnie przesyłany kod
>> CVV. Bo jakby był, to by głębszego sensu to nie miało. Ten kod ma na
>> celu upewnienie się przez akceptanta, że podający dane karty ma ją
>> fizycznie w ręku.
> No ale jest przesyłany, jak się nie zgadza, to jest odmowa, i właśnie
> tak akceptant się "upewnia".

Wydaje mi się, że on nie jest przesyłany do hotelu, tylko do akceptanta. 
Inaczej nie byłoby sensu tego CVV w ogóle tworzyć.>
>> osobiście PODEJRZEWAM, że one sobie podpatrzyły
>> kod CVV z Twojej karty, jak płaciłeś na miejscu w hotelu, tylko nie
>> ogarnęły, że karta ma inny numer i próbowały obciążyć kartę z tym
>> kodem z drugiej karty. Ale to mój domysł.
> Mogło tak być.
>> W terminalu podaje się PIN, a nie kod CVV.
> Może być CVV2, jeśli to transakcja zdalna.
> Z tym, że sprzedawcy nie wolno takich rzeczy robić.
> Ani pewnie w ogóle nie potrzebuje tego robić.

Ale jeśli transakcja jest bez fizycznej obecności karty, to właściciel 
karty składa reklamację i środki wracają na jego rachunek. Tylko spora 
część ludzi tych wyciągów nie pilnuje. >
>> Sądzę, że w wielu wypadkach może się to udać, bo ludzie niezbyt
>> uważnie śledzą wyciągi z karty i rachunków. Oczywiście jeszcze jest
>> druga możliwość, że skopiowały z systemu przez schowek numer karty
>> (ale niewłaściwego klienta) i wklepały kod CVV z karty tamtego
>> klienta.
> Tak czy owak, nie powinny tego kodu w ogóle mieć. Teoretycznie, jakby
> im np. acquirer to wykrył, to potem mogłyby mieć problemy z jakąkolwiek
> akceptacją kart w ogóle.

Tu jeszcze dochodzi sytuacja, że kod CVV wpisał klient, bo nie zauważył, 
ze ne jego numer karty jest wklepany :-) Tak, czy siak ja bym złożył 
reklamację z prośbą o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, bo to dość 
niepokojące akurat jest w tym wypadku.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672505
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 23 Aug 2025 22:21
13 lines
1679 bytes
W dniu 23.08.2025 o 21:56, Dawid Andrzej Rutkowski pisze:
> Ale jeśli hotel sam robi płatność CNP na własnym terminalu, a booking 
> podaje im numer karty, datę ważności oraz CVV2/CVC2, które dostał 
> podczas rezerwowania, to może być to grube nadużycie.

Bardzo dawno z bookingu nie korzystałem, ale wydaje mi się, że to nie 
działa tak, ze biorą jawnie dane karty i wysyłają do hotelu, by sobie 
hotel to wpisał w terminal.

Ja płaciłem ostatnio chyba PayPalem albo BLIKiem. Na pewno im kodu CVV 
nie podawałem. Ale to było w Polsce. Może za granicą inaczej działa.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672497
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 23 Aug 2025 22:26
23 lines
2355 bytes
W dniu 23.08.2025 o 22:37, Krzysztof Hałasa pisze:
>> Hmmm, chociaż też nie wiem, czy można zrobić sekwencję "autoryzacja" -
>> "zamknięcie dnia" - "dopełnienie" - OIDP były z tym spore kłopoty w
>> naszych terminalach i nawet byli tacy cfaniacy, co to odkryli i
>> specjalnie przyjeżdżali tankować w okolicy 23:00, bo jak zrobili
>> preautoryzację przed zamknięciem dnia, a dopełnienie po - to im karty
>> ostatecznie nie obciążało. Ale chyba to jakoś w końcu rozwiązano.
> No ale to problem jakiegoś konkretnego czegoś, nie ogólny. W kartach
> w ogóle nie ma czegoś takiego jak "zamknięcie dnia" (w ogólnym
> przypadku).

Ale i płatność nie następuje momentalnie. Ostatnio kolega w sklepie mnie 
prosił, bym, zapłacił BLIKiem, bo wówczas pieniądze mają od razu. Jak 
zapłacę kartą, to za tydzień. >
>> Choć obsługiwać płatności jakoś chyba muszą - przecież tam są nie
>> tylko hotele, ale i "kwatery prywatne", czyli najem krótkoterminowy.
> Klient płaci, booking odlicza sobie swoją działkę, a resztę płaci
> np. przelewem hotelowi itp.

No właśnie i jestem pewien, ze nie odbywa się to tak, że wysyłają do 
hotelu dane, by oni sobie coś tam wklepywali do terminala.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672501
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sun, 24 Aug 2025 09:50
9 lines
1033 bytes
Michał Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> writes:

> Ale niech mi ktoś potwierdzi - czy przy operacjach CNP ze wstukaniem
> numeru karty na terminalu faktycznie się wstukuje ten kod? Pewnie
> tak...

Opcjonalnie, tak. Ale nie wolno tego kodu przechowywać.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672470
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sun, 24 Aug 2025 09:54
19 lines
1530 bytes
Robert Tomasik <robert.tomasik@gazeta.pl> writes:

> Wydaje mi się, że on nie jest przesyłany do hotelu, tylko do
> akceptanta. Inaczej nie byłoby sensu tego CVV w ogóle tworzyć.>

Klient "przesyła" CVV2 do akceptanta, a ten umieszcza to w zapytaniu
autoryzacyjnym i wysyła (pośrednio) do wydawcy karty. Ten może odesłać
zgodę lub odmowę.

Raczej wątpię w coś takiego, by booking brał CVV2 od klienta i przesyłał
to jakiemuś hotelowi. Już nawet przesyłanie numeru karty jest takie
trochę "po bandzie".

> Ale jeśli transakcja jest bez fizycznej obecności karty, to właściciel
> karty składa reklamację i środki wracają na jego rachunek.

Teoretycznie. Praktycznie to różnie może być.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672498
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sun, 24 Aug 2025 10:09
35 lines
2566 bytes
Robert Tomasik <robert.tomasik@gazeta.pl> writes:

> Ale i płatność nie następuje momentalnie. Ostatnio kolega w sklepie
> mnie prosił, bym, zapłacił BLIKiem, bo wówczas pieniądze mają od razu.
> Jak zapłacę kartą, to za tydzień. >

Płatność następuje momentalnie, ale która płatność? :-)
- najpierw (zwykle) następuje zapytanie autoryzacyjne. Powoduje typowo
  zablokowanie środków przez wydawcę karty. To nie jest żadna płatność.
- następnie mamy obciążenie, które tradycyjnie było robione po
  zakończeniu dnia (bo taniej czy coś tam, no i hurtem), a teraz, gdy od
  dawna terminale używają transmisji pakietowej w GSM, może być robione
  od razu po uzyskaniu autoryzacji. To już jest płatność, tyle że sklep
  chwilowo tych pieniędzy nie ma.
- zwykle w ciągu kilku dni acquirer przelewa (hurtowo) należności
  (pomniejszone o prowizje, zwroty itp.) na konto akceptanta. I stąd owe
  opóźnienia.

Oczywiście, acquirer mógłby płacić np. BLIKiem albo innym nagłym
przelewem sklepowi od radu po obciążeniu - ale to by było pewnie
droższe, a poza tym nikt tak nie robi, to nikt tak nie musi robić.
Taki booking i podobnej wielkości firmy pewnie to mają nieco inaczej
zrobione (możliwe że same są sobie acquirerem).

Jak sprzedawca na gwałt potrzebuje gotówki, to oczywiście BLIKiem
dostanie ją od razu, nie musi czekać tych kilku dni (zakładając, że
ten BLIK nie będzie miał po drodze karcianego acquirera, tylko będzie
bezpośrednio na konto sprzedawcy).

> No właśnie i jestem pewien, ze nie odbywa się to tak, że wysyłają do
> hotelu dane, by oni sobie coś tam wklepywali do terminala.

Ano. Aczkolwiek możliwości mogą być różne.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672471
Author: Robert Tomasik
Date: Sun, 24 Aug 2025 11:40
18 lines
1992 bytes
W dniu 24.08.2025 o 11:54, Krzysztof Hałasa pisze:
>> Wydaje mi się, że on nie jest przesyłany do hotelu, tylko do
>> akceptanta. Inaczej nie byłoby sensu tego CVV w ogóle tworzyć.>
> Klient "przesyła" CVV2 do akceptanta, a ten umieszcza to w zapytaniu
> autoryzacyjnym i wysyła (pośrednio) do wydawcy karty. Ten może odesłać
> zgodę lub odmowę.
> Raczej wątpię w coś takiego, by booking brał CVV2 od klienta i przesyłał
> to jakiemuś hotelowi. Już nawet przesyłanie numeru karty jest takie
> trochę "po bandzie".

O ile pamiętam, to akceptantem jest zewnętrzna firma. >
>> Ale jeśli transakcja jest bez fizycznej obecności karty, to właściciel
>> karty składa reklamację i środki wracają na jego rachunek.
> Teoretycznie. Praktycznie to różnie może być.

Tak to powinno działać.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672472
Author: J.F
Date: Mon, 25 Aug 2025 08:19
43 lines
2987 bytes
On Sat, 23 Aug 2025 12:28:54 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 22.08.2025 o 23:19, Michał Jankowski pisze:
>> WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z 
>> (nieaktualnym) kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty? I 
>> trzeba wtedy podawać cvv? Ale to przecież bez sensu jest, bo ten kod 
>> dawno wygasł.
> 
> Wydaje mi się, że wraz z numerem karty nie jest jawnie przesyłany kod 
> CVV. Bo jakby był, to by głębszego sensu to nie miało. Ten kod ma na 
> celu upewnienie się przez akceptanta, że podający dane karty ma ją 
> fizycznie w ręku.
> 
> Ja na Twoim miejscu powiadomiłbym o zaistniałej sytuacji Twój bank. Bo 
> in concreto w sumie nic się nie stało i zadziałało zabezpieczenie w 
> postaci kodu CVV, ale osobiście PODEJRZEWAM, że one sobie podpatrzyły 
> kod CVV z Twojej karty, jak płaciłeś na miejscu w hotelu, tylko nie 
> ogarnęły, że karta ma inny numer i próbowały obciążyć kartę z tym kodem 
> z drugiej karty. Ale to mój domysł. W terminalu podaje się PIN, a nie 
> kod CVV.

No ale karty A to on w hotelu nie pokazywał.
Skorzystały z jakieś płatnośći przez booking.com?
Ale i booking nie powinien przechowywać CVV2.

Czy podejrzewasz, że zapamiętały CVV2 z karty B, i nie zwróciły uwagi,
że to inna karta.

> Sądzę, że w wielu wypadkach może się to udać, bo ludzie niezbyt uważnie 
> śledzą wyciągi z karty i rachunków. Oczywiście jeszcze jest druga 
> możliwość, że skopiowały z systemu przez schowek numer karty (ale 
> niewłaściwego klienta) i wklepały kod CVV z karty tamtego klienta. 

Chyba też możliwe.

> Czasem dostaje informacje o nieudanym logowaniu do różnych serwisów i to 
> najczęściej jest skutek jakiejś literówki przez kogoś, kto próbuje się 
> zalogować swoim hasłem do swojego konta, ale wpisze nazwę z literówką i 
> to akurat moja nazwa.

Zdarza się. I może doprowadzić do zablokowania twojego konta, jak
klient uparty :-)

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672494
Author: J.F
Date: Mon, 25 Aug 2025 08:22
16 lines
1566 bytes
On Sat, 23 Aug 2025 18:52:09 +0200, Krzysztof Hałasa wrote:
> Michał Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> writes:
>> WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z
>> (nieaktualnym) kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty?
> 
> I booking udostępnia komuś kod CVV (CVV2, jak rozumiem)? Naprawdę?

Chyba nie powinien, czy wręcz nie może.

> Podejrzane. IMHO albo booking sam obciąża kartę (i wtedy na wyciągu jest
> np. booking cośtam NL), albo płaci się hotelowi na miejscu.

I nawet sam booking nie powinien zapamiętać CVV2, aby go użyć parę dni
później.

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672473
Author: Robert Tomasik
Date: Mon, 25 Aug 2025 14:32
29 lines
2664 bytes
W dniu 25.08.2025 o 10:19, J.F pisze:
>> Wydaje mi się, że wraz z numerem karty nie jest jawnie przesyłany kod
>> CVV. Bo jakby był, to by głębszego sensu to nie miało. Ten kod ma na
>> celu upewnienie się przez akceptanta, że podający dane karty ma ją
>> fizycznie w ręku.
>>
>> Ja na Twoim miejscu powiadomiłbym o zaistniałej sytuacji Twój bank. Bo
>> in concreto w sumie nic się nie stało i zadziałało zabezpieczenie w
>> postaci kodu CVV, ale osobiście PODEJRZEWAM, że one sobie podpatrzyły
>> kod CVV z Twojej karty, jak płaciłeś na miejscu w hotelu, tylko nie
>> ogarnęły, że karta ma inny numer i próbowały obciążyć kartę z tym kodem
>> z drugiej karty. Ale to mój domysł. W terminalu podaje się PIN, a nie
>> kod CVV.
> No ale karty A to on w hotelu nie pokazywał.
> Skorzystały z jakieś płatnośći przez booking.com?
> Ale i booking nie powinien przechowywać CVV2.
> 
> Czy podejrzewasz, że zapamiętały CVV2 z karty B, i nie zwróciły uwagi,
> że to inna karta.

Mogły podpatrzeć CVV. Numeru karty nie miały, więc wzięły z systemu i 
spróbowały obciążyć kartę. Liczyły na to, ze jak właściciel zobaczy 
komunikat z obciążeniem na podobną kwotę, to pomyśli, ze dwa razy 
wysłano. Jak się zorientuje, to powiedzą, ze system dwa razy naliczył i 
zwrócą. Jeśli nie, to im zostanie. Już całkiem "po bandzie", że zrobią 
dokumentację, ze podwójną transakcje zwrócili klientowi gotówką - tyle, 
ze jej mu nie dadzą. Możliwości może być sporo.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672474
Author: J.F
Date: Mon, 25 Aug 2025 14:59
53 lines
3325 bytes
On Mon, 25 Aug 2025 16:32:05 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 25.08.2025 o 10:19, J.F pisze:
>>> Wydaje mi się, że wraz z numerem karty nie jest jawnie przesyłany kod
>>> CVV. Bo jakby był, to by głębszego sensu to nie miało. Ten kod ma na
>>> celu upewnienie się przez akceptanta, że podający dane karty ma ją
>>> fizycznie w ręku.
>>>
>>> Ja na Twoim miejscu powiadomiłbym o zaistniałej sytuacji Twój bank. Bo
>>> in concreto w sumie nic się nie stało i zadziałało zabezpieczenie w
>>> postaci kodu CVV, ale osobiście PODEJRZEWAM, że one sobie podpatrzyły
>>> kod CVV z Twojej karty, jak płaciłeś na miejscu w hotelu, tylko nie
>>> ogarnęły, że karta ma inny numer i próbowały obciążyć kartę z tym kodem
>>> z drugiej karty. Ale to mój domysł. W terminalu podaje się PIN, a nie
>>> kod CVV.
>> No ale karty A to on w hotelu nie pokazywał.
>> Skorzystały z jakieś płatnośći przez booking.com?
>> Ale i booking nie powinien przechowywać CVV2.
>> 
>> Czy podejrzewasz, że zapamiętały CVV2 z karty B, i nie zwróciły uwagi,
>> że to inna karta.
> 
> Mogły podpatrzeć CVV. 

Mogły, ale z użytej karty.
Co by potem i tak dało błąd, jak opisywany, ale mogły liczyć, że nie
da.

> Numeru karty nie miały, więc wzięły z systemu i 
> spróbowały obciążyć kartę. Liczyły na to, ze jak właściciel zobaczy 
> komunikat z obciążeniem na podobną kwotę, to pomyśli, ze dwa razy 
> wysłano. Jak się zorientuje, to powiedzą, ze system dwa razy naliczył i 
> zwrócą. Jeśli nie, to im zostanie. 

Mogło i tak być, ale:
-kwota za hotel raczej nie mała - będzie się ta podwójna rzucać w
oczy.

-to właścicielki, czy pracowniczki? 
  Zarobią na tym, czy raczej nie?

> Już całkiem "po bandzie", że zrobią 
> dokumentację, ze podwójną transakcje zwrócili klientowi gotówką - tyle, 
> ze jej mu nie dadzą. Możliwości może być sporo.

Ale jak się klient zorientuje, to będzie smród wielki.

Chyba, że jeszcze inaczej - "system podwójnie naliczył", zwróciły
klientowi gotówką czy tam "na kartę" - ale swoją, potem bank anuluje, 
ale tego właściciel nie zauważy, lub zwalą na bank ... 
no ale to raczej kelner w knajpie lub kasjer w sklepie.


J.
Re: Przygoda hotelowa
#672499
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Mon, 25 Aug 2025 17:15
17 lines
2091 bytes
On Sun, 24 Aug 2025, Robert Tomasik wrote:

> Ale i płatność nie następuje momentalnie. Ostatnio kolega w sklepie mnie 
> prosił, bym, zapłacił BLIKiem, bo wówczas pieniądze mają od razu. Jak zapłacę 
> kartą, to za tydzień. >

A to była "płatność blik" z wklepywaniem kodu - czy może nawet "blik 
zbliżeniowy"?
Czy też "przelew na telefon blik" - który tak właściwie to niewiadomo 
czemu nazywa się "blik", bo to przecież zwykłe express elixir - no dobra, 
z niewielką nadbudową (zawsze mi się przypomina tekst z "kochanie, 
zmniejszyłem nasze dzieci", którego zrozumienie, po obejrzeniu filmu 
oczywiście na VHS, zajęło mi ładnych parę lat - jeden z bohaterów pyta: 
"szlawinski, pograsz w baseball?" "nie" "mógłbyś być bazą" "a ty 
nadbudową"), więc może rzeczywiście nie jest to pomysł KIR, tylko PSP (a 
KIR chyba nie ma w nich udziałów), a bazują na express elixir w takim 
samym staopniu jak "wirtualni operatorzy" na "prawdziwych" sieciach.
Re: Przygoda hotelowa
#672502
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Mon, 25 Aug 2025 18:52
113 lines
7526 bytes
On Sat, 23 Aug 2025, Michał Jankowski wrote:

> W dniu 23.08.2025 o 21:56, Dawid Andrzej Rutkowski pisze:
>> On Fri, 22 Aug 2025, Michał Jankowski wrote:
>> 
>>> WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z (nieaktualnym) 
>>> kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty? I trzeba wtedy 
>>> podawać cvv? Ale to przecież bez sensu jest, bo ten kod dawno wygasł.
>> 
>> W twojej karcie ze zmiennym cvc2 wygasł - ale żadna z moich obecnie chyba 
>> 17 kart nie ma zmiennego cvv2/cvc2, więc by przeszło.
>
> Może inaczej powiem - ten kod mógł wygasnąć. No i chyba skarbonka nie jest 
> jedynym bankiem ze zmiennym kodem, więc booking powinien to wiedzieć. Jeżeli 
> oni zapisują sobie kody do użycia na później, to żadnej karty ze zmiennym 
> kodem nie obciążą.

Bardzo możliwe, że skarbonka jest jedynym poważnym polskim bankiem, który 
wymyślił sobie zmienne CVx2.
W tzw. internecie nie znalazłem informacji o tym, by miał to jakikolwiek 
inny polski bank.

Żadna z moich 16 kart z 6 polskich banków nie ma zmiennego CVx2.
Pozostałe 3 też się tym nie chwaliły (jednym z nich jest co prawda 
inteligo, ale ponieważ zmienne CVx2 jest na razie tylko na kredytówkach 
skarbonki, to inteligo, mające tylko debetówki, i tak nie miał się czym 
chwalić), jak również N26.

Więc booking, o ile to ich procedury są niezgodne z PCI, póki co nie ma 
powodów do nagłych działań.

Tym bardziej, że - śmieszne to - dopiero nowe, wydawane czy wznawiane 
najdalej gdzieś od półtora roku (data wg informacji "prasowych) nie mają 
nadrukowanego CVx2. Z wcześniejszymi można używać dwóch - i tego 
nadrukowanego i tego "zmiennego" ;>

> Myślałem, że to działa jak w allegro, paypalu czy subskrypcjach - raz podaję 
> numer/datę/kod, oni to weryfikują, a kolejne płatności idą bez autoryzacji.

Trzebaby się dokształcić i nauczyć, w jakim typie transakcji (czy też 
wiadomości) potrzebne jest CVx2, a w jakim nie.

>>> Wydawało mi się, że procedura "podaję dane karty a hotel potem obciąża na 
>>> ile zechce" to jakoś inaczej wygląda, że autoryzacja jest przy rezerwacji 
>>> a potem to już przechodzi "samo"...
>> 
>> W sumie to w hotelu kartą nigdy nie płaciłem, a już nie pamiętam 
>> szczegółów, jak to było, jak małżonka rezerwowała na bookingu noclegi w 
>> Londynie. Chyba tam płaciła tą samą kartą, co używała do rezerwacji, ale 
>> chyba po prostu płaciła w terminalu, żadne tam CNP.
>
> W kwitach z bookingu mam "płatność w hotelu", ale zarazem trzeba było podać 
> kartę i "zagwarantowano rezerwację za pomocą karty kredytowej" oraz "w razie 
> odwołania po terminie XXX zostaniesz obciążony".

No to to ma sens, choć ciekawe, co się stanie jak kartę zastrzeżesz po 
podaniu do rezerwacji, a "odwołasz rezerwację po terminie".

Tylko czy to oznacza również, że można sobie w hotelu powiedzieć "do 
widzenia, obciążcie kartę którą podałem do bookingu" (no bo właściwie tak 
sobie wyobrażam "płacenie kartą" w hotelu, że przy meldowaniu robisz na 
terminalu autoryzację/blokadę na jakąśtam sumę, zapewne odpowiadającą 
mniej więcej wysokości rezerwacji, a potem się tylko żegnasz i oni już 
obciążają kartę bez konieczności jej użycia - po tym jak np. sprawdzą 
minibar albo rachunek z restauracji - albo nawet nie ma użycia karty w 
terminalu przy meldowaniu jeśli wcześniej robisz rezerwację przez net z 
podaniem numeru karty - no właśnie, czy booking jakąś blokadę robi?)?

Bo teraz powstaje pytanie, że, jeśli tak można, to po co płaciłeś dzień 
wcześniej inną kartą?
Bo raczej nie z powodu lepszych kursów na innej karcie (zakładając, że 
było to za granicą) - chyba że skarbonka ściemnia o tych kursach podobnie 
jak inne banki - "bez prowizji", no jasne, tylko że rozliczanie w euro, a 
euro na PLN przeliczane wg "wspaniałego" kursu bankowego (w aliorze marża 
7,5%).
I nawet visa tu nie ochroni, bo mimo jej ostrej kampanii, żeby rozliczać 
polskie karty w PLN, nie udało im się zmusić do tego wszystkich banków, a 
i potem niektóre, które się zmusić dały, przeszły z powrotem na 
rozliczenia w euro.
Bo oczywiście chodziło tu o zysk visy, która miała wyższą - i to 
conajmniej dwukrotnie (choć gwoli ścisłości i tak niższą o rząd wielkości 
od marż bankowych) - marżę za przeliczanie walut na PLN niż na EUR.

No i jak widać informacja o tym, że zapłaciłeś, jakoś do bookingu poszła.
Hmm, chyba że "płatność w hotelu" to był twój wybór podany już przy 
rezerwacji - w takim razie pytanie, jak można inaczej?

Ja mogę porównać z takim wynalazkiem "hotres", na którym pani z Wisły 
wystawia nam rezerwację na ferie (ona, bo można sobie samemu zrobić 
rezerwację, ale tylko na inne dni roku niż ferie ;).
Najpierw płaci się 30% zaliczki (w tym roku można w końcu kartą, bo oprócz 
lewego dotpaya, przy którym jest "lub kartą", a potem się okazuje, że 
jednak kartą nie - choć dzięki citkowi mogę też płacić blikiem z 
kredytówki, co prawda bez ew. chargebacku, ale tam się akurat nie obawiam 
- doszedł teraz paynow, gdzie można "naprawdę" kartą - oczywiście ciekawe 
jest też to, że "dotpay" okazuje się być "przelewy24", a "paynow" - hmm, 
teraz jest "paynow", ew. "melements", ale byłem przekonany, że też się nie 
zgadzało) i wtedy rezerwacja zmienia się z "nowa" na "potwierdzona".
Potem można dopłacić też przez ten "hotres", ale i kartą na miejscu - a 
także najzwyklejszym przelewem (najkorzystniejsze oczywiście dla
właścicieli) - i niezależnie od metody dopłaty w tym "hotres" zmienia się 
na "opłacona" (chyba, bo teraz jest już "zrealizowana").

A jak się płaci przez ten paynow, to jako akceptant pokazuje się pani z 
Wisły - więc to są takie "wirtualne" terminale - przynajmniej na tym 
hotres, bo booking może mieć inaczej.

Tak się nad tym zastanawiam i myślę, ile to umów na terminale musi mieć 
taki właściciel hotelu (no bo to jest taki porządny pensjonat z ok. 30 
pokoi i własnym stokiem - jak ktoś chciałby się wybrać to na priv po 
kontakt, nie będę robił pseudoreklamy na grupie).
Chyba że to "podawanie akceptanta" przy płatności w necie przez te 
wszystkie paynow, payu itp. to tylko pic na wodę.
Re: Przygoda hotelowa
#672503
Author: Michał Jankowski
Date: Mon, 25 Aug 2025 20:29
63 lines
4037 bytes
W dniu 25.08.2025 o 20:52, Dawid Andrzej Rutkowski pisze:
> 
> Bardzo możliwe, że skarbonka jest jedynym poważnym polskim bankiem, 
> który wymyślił sobie zmienne CVx2.
> W tzw. internecie nie znalazłem informacji o tym, by miał to jakikolwiek 
> inny polski bank.
> 

Podobno pierwszy był, hehe, Getin, i to już dawno.

> Żadna z moich 16 kart z 6 polskich banków nie ma zmiennego CVx2.
> Pozostałe 3 też się tym nie chwaliły (jednym z nich jest co prawda 
> inteligo, ale ponieważ zmienne CVx2 jest na razie tylko na kredytówkach 
> skarbonki,

Podobno na nowych debetówkach też.

> Tylko czy to oznacza również, że można sobie w hotelu powiedzieć "do 
> widzenia, obciążcie kartę którą podałem do bookingu" (no bo właściwie 
> tak sobie wyobrażam "płacenie kartą" w hotelu, że przy meldowaniu robisz 
> na terminalu autoryzację/blokadę na jakąśtam sumę, zapewne odpowiadającą 
> mniej więcej wysokości rezerwacji, a potem się tylko żegnasz i oni już 
> obciążają kartę bez konieczności jej użycia - po tym jak np. sprawdzą 
> minibar albo rachunek z restauracji - albo nawet nie ma użycia karty w 
> terminalu przy meldowaniu jeśli wcześniej robisz rezerwację przez net z 
> podaniem numeru karty - no właśnie, czy booking jakąś blokadę robi?)?
> 
> Bo teraz powstaje pytanie, że, jeśli tak można, to po co płaciłeś dzień 
> wcześniej inną kartą?

Bo było napisane, żeby zapłacić na miejscu.

To "zagwarantowanie rezerwacji kartą" to ja rozumiem, że jest na wypadek 
jak nie przyjadę albo ucieknę, ale nie jest to podstawowy sposób 
płatności. Zresztą wydaje mi się, że w hotelach tak mam co do zasady 
(nie tylko przez booking) - przy rezerwacji "gwarancja kartą", ale 
płatność na miejscu.

> Bo raczej nie z powodu lepszych kursów na innej karcie (zakładając, że 
> było to za granicą) - chyba że skarbonka ściemnia o tych kursach 
> podobnie jak inne banki - "bez prowizji", no jasne, tylko że rozliczanie 
> w euro, a euro na PLN przeliczane wg "wspaniałego" kursu bankowego (w 
> aliorze marża 7,5%).

W kraju było.

Ale jak mówimy o zagranicy, to moje dwie debetówki ściągają płatność w 
walucie z konta walutowego bez przeliczania, a ta zepsuta kredytówka 
przelicza na złotówki po kursie MC bez prowizji. Jakieś profity te 
karty, pożal się Boże, "premium", jednak mają. :)

> No i jak widać informacja o tym, że zapłaciłeś, jakoś do bookingu poszła.

Ale to chyba jest odwrotnie - tę "gwarancję zapłaty kartą" uruchamia 
hotel jak mu ucieknę. Domyślnie nic się nie dzieje, bo mam zapłacić w 
hotelu.
  > Tak się nad tym zastanawiam i myślę, ile to umów na terminale musi mieć
> taki właściciel hotelu

Nie wiem, dlaczego musi, ale terminali pani w recepcji miała co najmniej 
dwa.

   MJ
Re: Przygoda hotelowa
#672492
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Mon, 25 Aug 2025 20:57
14 lines
1520 bytes
Robert Tomasik <robert.tomasik@gazeta.pl> writes:

> Mogły podpatrzeć CVV. Numeru karty nie miały, więc wzięły z systemu i
> spróbowały obciążyć kartę. Liczyły na to, ze jak właściciel zobaczy
> komunikat z obciążeniem na podobną kwotę, to pomyśli, ze dwa razy
> wysłano. Jak się zorientuje, to powiedzą, ze system dwa razy naliczył
> i zwrócą. Jeśli nie, to im zostanie. Już całkiem "po bandzie", że
> zrobią dokumentację, ze podwójną transakcje zwrócili klientowi gotówką
> - tyle, ze jej mu nie dadzą. Możliwości może być sporo.

Podejrzane, "stopa zwrotu" byłaby niska, i takie machinacje mogłyby
szybko zwrócić uwagę. Aczkolwiek kto to może wiedzieć.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672475
Author: Robert Tomasik
Date: Mon, 25 Aug 2025 21:04
12 lines
1595 bytes
W dniu 25.08.2025 o 16:59, J.F pisze:
>> Już całkiem "po bandzie", że zrobią
>> dokumentację, ze podwójną transakcje zwrócili klientowi gotówką - tyle,
>> ze jej mu nie dadzą. Możliwości może być sporo.
> Ale jak się klient zorientuje, to będzie smród wielki.

Jaki wielki? Ile osób na tej grupie wpadło na to? Tam nie przyjeżdżają 
detektywi. Przeproszą zwrócą i po problemie.


-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672504
Author: J.F
Date: Tue, 26 Aug 2025 05:34
83 lines
4835 bytes
On Mon, 25 Aug 2025 20:52:53 +0200, Dawid Andrzej Rutkowski wrote:
> On Sat, 23 Aug 2025, Michał Jankowski wrote:
>> W dniu 23.08.2025 o 21:56, Dawid Andrzej Rutkowski pisze:
>>> On Fri, 22 Aug 2025, Michał Jankowski wrote:
>>> 
>>>> WTF? Co one zrobiły? Dostały od bookingu numer karty wraz z (nieaktualnym) 
>>>> kodem cvv i wbiły to w terminal bez obecności karty? I trzeba wtedy 
>>>> podawać cvv? Ale to przecież bez sensu jest, bo ten kod dawno wygasł.
>>> 
>>> W twojej karcie ze zmiennym cvc2 wygasł - ale żadna z moich obecnie chyba 
>>> 17 kart nie ma zmiennego cvv2/cvc2, więc by przeszło.
>>
>> Może inaczej powiem - ten kod mógł wygasnąć. No i chyba skarbonka nie jest 
>> jedynym bankiem ze zmiennym kodem, więc booking powinien to wiedzieć. Jeżeli 
>> oni zapisują sobie kody do użycia na później, to żadnej karty ze zmiennym 
>> kodem nie obciążą.
> 
> Bardzo możliwe, że skarbonka jest jedynym poważnym polskim bankiem, który 
> wymyślił sobie zmienne CVx2.

Raczej nie jest to pomysł banku ... tylko Visy/MC /?

> W tzw. internecie nie znalazłem informacji o tym, by miał to jakikolwiek 
> inny polski bank.

ING ma dla kart wirtualnych.

No i getin miał

https://mojebankowanie.pl/instytucjaroku-pl/pierwsza-swiecie-karta-platnicza-ze-zmiennym-kodem-weryfikacyjnym-cvc2


>> Myślałem, że to działa jak w allegro, paypalu czy subskrypcjach - raz podaję 
>> numer/datę/kod, oni to weryfikują, a kolejne płatności idą bez autoryzacji.
> 
> Trzebaby się dokształcić i nauczyć, w jakim typie transakcji (czy też 
> wiadomości) potrzebne jest CVx2, a w jakim nie.

Ogólna zasada - sklep nie ma prawa zapamiętać tego kodu. Przekazuje
tylko do autoryzacji.
Więc i allegro nie ma prawa.

> Tylko czy to oznacza również, że można sobie w hotelu powiedzieć "do 
> widzenia, obciążcie kartę którą podałem do bookingu" (no bo właściwie tak 
> sobie wyobrażam "płacenie kartą" w hotelu, że przy meldowaniu robisz na 
> terminalu autoryzację/blokadę na jakąśtam sumę, zapewne odpowiadającą 
> mniej więcej wysokości rezerwacji, a potem się tylko żegnasz i oni już 
> obciążają kartę bez konieczności jej użycia - po tym jak np. sprawdzą 
> minibar albo rachunek z restauracji - albo nawet nie ma użycia karty w 
> terminalu przy meldowaniu jeśli wcześniej robisz rezerwację przez net z 
> podaniem numeru karty - no właśnie, czy booking jakąś blokadę robi?)?
> 
> Bo teraz powstaje pytanie, że, jeśli tak można, to po co płaciłeś dzień 
> wcześniej inną kartą?

Bo tak mu było wygodniej ?

> Bo raczej nie z powodu lepszych kursów na innej karcie (zakładając, że 
> było to za granicą) - chyba że skarbonka ściemnia o tych kursach podobnie 
> jak inne banki - "bez prowizji", no jasne, tylko że rozliczanie w euro, a 
> euro na PLN przeliczane wg "wspaniałego" kursu bankowego (w aliorze marża 
> 7,5%).

Alior ma "korzyść" "bez prowizji i bez marży".

> I nawet visa tu nie ochroni, bo mimo jej ostrej kampanii, żeby rozliczać 
> polskie karty w PLN, nie udało im się zmusić do tego wszystkich banków, a 
> i potem niektóre, które się zmusić dały, przeszły z powrotem na 
> rozliczenia w euro.

Bankom się nie opłacało, bo nie zarobili, czy Visa chce na bankach
zarobili?

A może jakiś donosik do UOKiK ?

> Bo oczywiście chodziło tu o zysk visy, która miała wyższą - i to > conajmniej dwukrotnie (choć gwoli ścisłości i tak niższą o rząd wielkości 
> od marż bankowych) - marżę za przeliczanie walut na PLN niż na EUR.

Czyli ten kurs, co Visa/MC podają, to taki "tylko dla klienta", a
obciążały dodatkową marzą banki klienta ?


J.
Re: Przygoda hotelowa
#672476
Author: J.F
Date: Tue, 26 Aug 2025 07:13
16 lines
1715 bytes
On Mon, 25 Aug 2025 23:04:05 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 25.08.2025 o 16:59, J.F pisze:
>>> Już całkiem "po bandzie", że zrobią
>>> dokumentację, ze podwójną transakcje zwrócili klientowi gotówką - tyle,
>>> ze jej mu nie dadzą. Możliwości może być sporo.
>> Ale jak się klient zorientuje, to będzie smród wielki.
> 
> Jaki wielki? Ile osób na tej grupie wpadło na to? Tam nie przyjeżdżają 
> detektywi. Przeproszą zwrócą i po problemie.

No ale to jest "zwykła pomyłka".

A jak się będą upierać, że zwrócili gotówką, 
to się klient wscieknie ...

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672477
Author: Robert Tomasik
Date: Tue, 26 Aug 2025 14:18
15 lines
1840 bytes
W dniu 26.08.2025 o 09:13, J.F pisze:
>> Jaki wielki? Ile osób na tej grupie wpadło na to? Tam nie przyjeżdżają
>> detektywi. Przeproszą zwrócą i po problemie.
> No ale to jest "zwykła pomyłka".
> 
> A jak się będą upierać, że zwrócili gotówką,
> to się klient wscieknie ...

Nieprecyzyjnie się pewnie wyraziłem. Oczywiście, jak klient zaneguje, to 
nikt nie bedzie wydziwiał. ale ja zakładam, ze klient się nie 
zorientował. Teraz oni oszustwem ściągnęli na rachunek hotelu dodatkową 
kasę i muszą jakoś to wyprowadzić dla siebie,

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672478
Author: J.F
Date: Tue, 26 Aug 2025 17:55
22 lines
2108 bytes
On Tue, 26 Aug 2025 16:18:41 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 26.08.2025 o 09:13, J.F pisze:
>>> Jaki wielki? Ile osób na tej grupie wpadło na to? Tam nie przyjeżdżają
>>> detektywi. Przeproszą zwrócą i po problemie.
>> No ale to jest "zwykła pomyłka".
>> 
>> A jak się będą upierać, że zwrócili gotówką,
>> to się klient wscieknie ...
> 
> Nieprecyzyjnie się pewnie wyraziłem. Oczywiście, jak klient zaneguje, to 
> nikt nie bedzie wydziwiał. ale ja zakładam, ze klient się nie 
> zorientował. Teraz oni oszustwem ściągnęli na rachunek hotelu dodatkową 
> kasę i muszą jakoś to wyprowadzić dla siebie,

No i tu może być problem, bo się właściciel zorientuje, że ktoś go
robi w konia. 
Chyba, że księgowa go robi, a on drobnymi się nie interesuje.

To juz chyba lepiej w sklepie - jak klient nie weźmie paragonu, 
to kasjer może nabić zwrot na kasę ...

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672479
Author: Robert Tomasik
Date: Tue, 26 Aug 2025 19:10
8 lines
1524 bytes
W dniu 26.08.2025 o 19:55, J.F pisze:
> To juz chyba lepiej w sklepie - jak klient nie weźmie paragonu,
> to kasjer może nabić zwrot na kasę ...

Ale wówczas brakuje towaru.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672480
Author: J.F
Date: Wed, 27 Aug 2025 08:22
11 lines
1605 bytes
On Tue, 26 Aug 2025 21:10:03 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 26.08.2025 o 19:55, J.F pisze:
>> To juz chyba lepiej w sklepie - jak klient nie weźmie paragonu,
>> to kasjer może nabić zwrot na kasę ...
> 
> Ale wówczas brakuje towaru.

No ale jak sklep duży, to nie wiadomo, kto ukradł, a i kasjer chyba
nie odpowiada ...

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672481
Author: Robert Tomasik
Date: Wed, 27 Aug 2025 14:03
11 lines
1714 bytes
W dniu 27.08.2025 o 10:22, J.F pisze:
>>> To juz chyba lepiej w sklepie - jak klient nie weźmie paragonu,
>>> to kasjer może nabić zwrot na kasę ...
>> Ale wówczas brakuje towaru.
> No ale jak sklep duży, to nie wiadomo, kto ukradł, a i kasjer chyba
> nie odpowiada ...

Odpowiada.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672482
Author: J.F
Date: Wed, 27 Aug 2025 16:00
22 lines
2246 bytes
On Wed, 27 Aug 2025 16:03:01 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 27.08.2025 o 10:22, J.F pisze:
>>>> To juz chyba lepiej w sklepie - jak klient nie weźmie paragonu,
>>>> to kasjer może nabić zwrot na kasę ...
>>> Ale wówczas brakuje towaru.
>> No ale jak sklep duży, to nie wiadomo, kto ukradł, a i kasjer chyba
>> nie odpowiada ...
> 
> Odpowiada.

Nie bardzo sobie wyobrażam, jak kasjer ma odpowiadać, gdy:
-kasjerów zatrudnionych w sklepie jest np 10, 
-on tam jest 40h w tygodniu, a sklep czynny 80h w tygodniu,
-a kasjer w sklepie samoobsługowym jest od pilnowania towaru,
 czy to ochrona ma pilnować, aby klienci nie kradli?
-i jeszcze chciwy właściciel zainstalował kasy samoobsługowe.
-a towar z magazynu na półki wystawiają inne osoby, a kasjer nawet
 nie wie, ile towaru na ten magazyn przyjechało.

Kasjer odpowiada, jak mu się "kasa nie zgadza".

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672483
Author: Robert Tomasik
Date: Wed, 27 Aug 2025 16:50
18 lines
2243 bytes
W dniu 27.08.2025 o 18:00, J.F pisze:
> Nie bardzo sobie wyobrażam, jak kasjer ma odpowiadać, gdy:
> -kasjerów zatrudnionych w sklepie jest np 10,
> -on tam jest 40h w tygodniu, a sklep czynny 80h w tygodniu,
> -a kasjer w sklepie samoobsługowym jest od pilnowania towaru,
>   czy to ochrona ma pilnować, aby klienci nie kradli?
> -i jeszcze chciwy właściciel zainstalował kasy samoobsługowe.
> -a towar z magazynu na półki wystawiają inne osoby, a kasjer nawet
>   nie wie, ile towaru na ten magazyn przyjechało.
> 
> Kasjer odpowiada, jak mu się "kasa nie zgadza".

To  nie kwestia wyobraźni, a wiedzy7. Nazywa się to "Zbiorowa 
odpowiedzialność materialna". Poszukaj sobie w Kodeksie Pracy. Jest tam 
rozdzialik.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672484
Author: J.F
Date: Thu, 28 Aug 2025 07:29
30 lines
2661 bytes
On Wed, 27 Aug 2025 18:50:20 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 27.08.2025 o 18:00, J.F pisze:
>> Nie bardzo sobie wyobrażam, jak kasjer ma odpowiadać, gdy:
>> -kasjerów zatrudnionych w sklepie jest np 10,
>> -on tam jest 40h w tygodniu, a sklep czynny 80h w tygodniu,
>> -a kasjer w sklepie samoobsługowym jest od pilnowania towaru,
>>   czy to ochrona ma pilnować, aby klienci nie kradli?
>> -i jeszcze chciwy właściciel zainstalował kasy samoobsługowe.
>> -a towar z magazynu na półki wystawiają inne osoby, a kasjer nawet
>>   nie wie, ile towaru na ten magazyn przyjechało.
>> 
>> Kasjer odpowiada, jak mu się "kasa nie zgadza".
> 
> To  nie kwestia wyobraźni, a wiedzy7. Nazywa się to "Zbiorowa 
> odpowiedzialność materialna". Poszukaj sobie w Kodeksie Pracy. Jest tam 
> rozdzialik.

https://www.pip.gov.pl/dla-pracodawcow/porady-prawne/odpowiedzialnosc-materialna-pracownika

tylko:
-czy się tyczy znikniętego towaru w sklepie?
-czy wystarczą zasady ogólne, czy trzeba podpisac specjalną umowę?
-czy pracownik ją podpisze, gdy nie ma kontroli nad towarem?
  więcej niż raz ?

No i ... jak towar znikł, to kasjer niewłaściwie wykonywał obowiązki, 
czy ochroniarz ? :-)


J.
Re: Przygoda hotelowa
#672485
Author: Robert Tomasik
Date: Thu, 28 Aug 2025 08:08
14 lines
2068 bytes
W dniu 28.08.2025 o 09:29, J.F pisze:
> tylko:
> -czy się tyczy znikniętego towaru w sklepie?
> -czy wystarczą zasady ogólne, czy trzeba podpisac specjalną umowę?
> -czy pracownik ją podpisze, gdy nie ma kontroli nad towarem?
>    więcej niż raz ?
> 
> No i ... jak towar znikł, to kasjer niewłaściwie wykonywał obowiązki,
> czy ochroniarz ? 🙂

Pytania się mnożą, a miliony firm działa w oparciu o to na co dzień. 
Naprawdę chcesz, bym na te pytania odpowiadał?
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672486
Author: J.F
Date: Thu, 28 Aug 2025 09:48
32 lines
2719 bytes
On Thu, 28 Aug 2025 10:08:31 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 28.08.2025 o 09:29, J.F pisze:
>> tylko:
>> -czy się tyczy znikniętego towaru w sklepie?
>> -czy wystarczą zasady ogólne, czy trzeba podpisac specjalną umowę?
>> -czy pracownik ją podpisze, gdy nie ma kontroli nad towarem?
>>    więcej niż raz ?
>> 
>> No i ... jak towar znikł, to kasjer niewłaściwie wykonywał obowiązki,
>> czy ochroniarz ? 🙂
> 
> Pytania się mnożą, a miliony firm działa w oparciu o to na co dzień. 
> Naprawdę chcesz, bym na te pytania odpowiadał?

Jesteś pewien, że działa?
Bo o ile ajent Żabki istotnie jest odpowiedzialny, 
kioskarz Ruchu był, bo Ruchu już nie ma,
"magazynier" ... bywa, to nie wyobrażam sobie, 
jak mam się godzic na odpowiedzialność za coś, czego nie 
mogę dopilnować.

No może pierwszy raz - ktoś był młody, głupi, naiwny ...

A nawet jeśli ... jak kasjerów 10, to lepiej oszukać 
na te 1000 zl i miec potrącone 100, 
niż mieć tylko potrącone 100 :-)

P.S. Kapitalizm o tym wie, dlatego zwrot wymaga zatwierdzenia przez
"kierownika". Gorzej w małym sklepiku, gdzie kierownik nie zawsze
dostępny, i nie wymaga się zatwierdzania.

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672487
Author: Robert Tomasik
Date: Thu, 28 Aug 2025 10:56
24 lines
2418 bytes
W dniu 28.08.2025 o 11:48, J.F pisze:

>> Pytania się mnożą, a miliony firm działa w oparciu o to na co dzień.
>> Naprawdę chcesz, bym na te pytania odpowiadał?
> Jesteś pewien, że działa?

Tak.

> Bo o ile ajent Żabki istotnie jest odpowiedzialny,
> kioskarz Ruchu był, bo Ruchu już nie ma,
> "magazynier" ... bywa, to nie wyobrażam sobie,
> jak mam się godzic na odpowiedzialność za coś, czego nie
> mogę dopilnować.

To jedynie kłopoty z wyobraźnią. >
> No może pierwszy raz - ktoś był młody, głupi, naiwny ...
> 
> A nawet jeśli ... jak kasjerów 10, to lepiej oszukać
> na te 1000 zl i miec potrącone 100,
> niż mieć tylko potrącone 100 :-)

Tak. I to jest problem. Dlatego kasjerzy się nawzajem pilnują :-)
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672488
Author: J.F
Date: Thu, 28 Aug 2025 11:56
38 lines
2918 bytes
On Thu, 28 Aug 2025 12:56:33 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 28.08.2025 o 11:48, J.F pisze:
>>> Pytania się mnożą, a miliony firm działa w oparciu o to na co dzień.
>>> Naprawdę chcesz, bym na te pytania odpowiadał?
>> Jesteś pewien, że działa?
> 
> Tak.
> 
>> Bo o ile ajent Żabki istotnie jest odpowiedzialny,
>> kioskarz Ruchu był, bo Ruchu już nie ma,
>> "magazynier" ... bywa, to nie wyobrażam sobie,
>> jak mam się godzic na odpowiedzialność za coś, czego nie
>> mogę dopilnować.
> 
> To jedynie kłopoty z wyobraźnią. >
>> No może pierwszy raz - ktoś był młody, głupi, naiwny ...
>> 
>> A nawet jeśli ... jak kasjerów 10, to lepiej oszukać
>> na te 1000 zl i miec potrącone 100,
>> niż mieć tylko potrącone 100 :-)
> 
> Tak. I to jest problem. Dlatego kasjerzy się nawzajem pilnują :-)

A przecież ludzie kradną i bez pomocy kasjerów.
I są kasy samobsługowe.

IMHO - nie mają odpowiedzialności finansowej.

Nawet nie wiadomo, kiedy inwentaryzację robią. Raz do roku?

P.S. forum Biedronki?
https://www.nasza-biedronka.pl/viewtopic.php?t=5002&postdays=0&postorder=asc&start=0

Wychodzi na to, że nawet za różnice w kasie nie są płacą ... ale może
nie mają dużych różnic... ludzie uczciwi, czy kierownik przeprowadza
rozmowę edukacyjną.

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672506
Author: Dąbrowski
Date: Thu, 28 Aug 2025 15:58
19 lines
2264 bytes
W dniu 23.08.2025 o 21:56, Dawid Andrzej Rutkowski pisze:
> 
> 
> A przecież w hotelu też - chyba - daje się kartę przy przyjeździe, a 
> potem już tylko oddajesz klucz - i obciążają na tyle, ile byłeś plus 
> ewentualne dodatki z kredytu czy też korzystania z mini-baru.
> 
Trochę poza tematem. Pokoje rezerwowałem albo przez Booking albo na 
stronie hotelu. Zawsze musiałem podać numer karty, imię i nazwisko i 
datę ważności karty. Czasami płaciłem z góry, czasami przy wyjeździe. 
Zdarzały się minibarki ale i zdarzyło się kilka razy, że w pokoju 
hotelowym na stole stała butelka drogiego wina (cena ponad 100 zł) plus 
kieliszki, którego to wina nie zamawiałem. Obok butelki kartka z ceną. 
Nie skorzystałem. No i teraz najważniejsze, nigdy gdy się wymeldowywałem 
nikt nie sprawdzał czy to wino dalej jest w pokoju czy też je wypiłem 
(zabrałem). Przypuszczalnie robili to potem. Czy po moim wyjeździe hotel 
może obciążyć mnie (moją kartę) za brak tego wina? Co gdy wino zabierze 
np sprzątaczka? Czy jeżeli hotel obciąży potem moją kartę to złożenie 
reklamacji nie będzie kopaniem się z koniem?
Re: Przygoda hotelowa
#672489
Author: Robert Tomasik
Date: Thu, 28 Aug 2025 20:44
8 lines
1919 bytes
W dniu 28.08.2025 o 13:56, J.F pisze:
> Nawet nie wiadomo, kiedy inwentaryzację robią. Raz do roku?

Przy każdej zmianie personelu, bop jak nie zrobią, to nie ma 
odpowiedzialności.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672490
Author: J.F
Date: Fri, 29 Aug 2025 13:23
19 lines
2393 bytes
On Thu, 28 Aug 2025 22:44:18 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 28.08.2025 o 13:56, J.F pisze:
>> Nawet nie wiadomo, kiedy inwentaryzację robią. Raz do roku?
> 
> Przy każdej zmianie personelu, bop jak nie zrobią, to nie ma 
> odpowiedzialności.

W Biedronce, gdzie rotacja jest pewnie co miesiąc?
Tzn co miesiąc-dwa, się pracownik do sklepu przyjmuje, lub zwalnia?
Mowię o całości pracowników w sklepie. 

Oni tam gdzies robią wyprzedaż na koniec roku, być może dlatego, aby
mieć mniej do liczenia, i stany uzupełniają gdzieś w połowie stycznia.

Czy w ogóle robią inwentaryzację ... przepisy niby wymagają co
najmniej raz na rok, ale może mają dyspensę, bo sens w tej branży
mały ...

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672491
Author: Robert Tomasik
Date: Fri, 29 Aug 2025 16:47
7 lines
2084 bytes
W dniu 29.08.2025 o 15:23, J.F pisze:
> Tzn co miesiąc-dwa, się pracownik do sklepu przyjmuje, lub zwalnia?

Mogą nie robić, ale to pracownicy zaczną wynosić bezkarnie.

-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672507
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sat, 30 Aug 2025 11:15
26 lines
1687 bytes
Dąbrowski <rdabrowski@autograf.pl> writes:

> Czy po
> moim wyjeździe hotel może obciążyć mnie (moją kartę) za brak tego
> wina?

Jasne. Przecież ono po to jest.

> Co gdy wino zabierze np sprzątaczka?

Sprzątaczka zapewne jest uczciwa. A jeśli nie, no to cóż, ryzyko hotelu.
Jak będzie robić takie numery częściej, to pewnie będzie wiele
reklamacji, i zostanie zwolniona. Bez sensu. Jeśli ktoś sensowny
zarządza tym hotelem, to takie rzeczy nie powinny się zdarzać. Tak samo
jak grzebanie w rzeczach klientów itd.

> Czy jeżeli hotel obciąży
> potem moją kartę to złożenie reklamacji nie będzie kopaniem się z
> koniem?

Dlaczego? Hotel może obciążyć kartę zakładając w dobrej wierze, że
skuszony widokiem smacznego napoju dokonałeś konsumpcji. Ale przecież
nikt tego świadkiem nie był, istnieją inne możliwości, za które klient
nie płaci.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672508
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 30 Aug 2025 12:00
31 lines
2832 bytes
W dniu 30.08.2025 o 13:15, Krzysztof Hałasa pisze:
>> Czy po moim wyjeździe hotel może obciążyć mnie (moją kartę) za
>> brak tego wina?
> Jasne. Przecież ono po to jest.

Nie wiem jak teraz, ale dawniej oni sprawdzali, czy ta karta jest 
możliwa do obciążenia w ten sposób i nie dało się zarezerwować hotelu, 
czy wynająć samochodu kartą, której tak się nie daje obciążyć. >
>> Co gdy wino zabierze np sprzątaczka?
> Sprzątaczka zapewne jest uczciwa. A jeśli nie, no to cóż, ryzyko
> hotelu. Jak będzie robić takie numery częściej, to pewnie będzie
> wiele reklamacji, i zostanie zwolniona. Bez sensu. Jeśli ktoś
> sensowny zarządza tym hotelem, to takie rzeczy nie powinny się
> zdarzać. Tak samo jak grzebanie w rzeczach klientów itd.

Tu hotel musi już sobie jakąś politykę bezpieczeństwa prowadzić. Ma 
kilka sprzątaczek. Jak nagle zaczną się reklamacje akurat z pokojów 
obsługiwanych przez jedną konkretną, to jest podstawa do przyjrzenia się. >
>> Czy jeżeli hotel obciąży potem moją kartę to złożenie reklamacji
>> nie będzie kopaniem się z koniem?
> Dlaczego? Hotel może obciążyć kartę zakładając w dobrej wierze, że 
> skuszony widokiem smacznego napoju dokonałeś konsumpcji. Ale
> przecież nikt tego świadkiem nie był, istnieją inne możliwości, za
> które klient nie płaci.

skoro są lodówki, które sprawdzają, co wkładasz i pilnują nawet terminów 
ważności, to pewnie da się taką zrobić, co będzie pilnować, o której 
dokładnie wyciągniesz. Jest tu kilka osób, które chyba korzystają z 
hoteli często. Pytanie do Was - spotkaliście się z takimi systemami?
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672509
Author: J.F
Date: Wed, 03 Sep 2025 13:22
51 lines
3514 bytes
On Sat, 30 Aug 2025 14:00:27 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 30.08.2025 o 13:15, Krzysztof Hałasa pisze:
>>> Czy po moim wyjeździe hotel może obciążyć mnie (moją kartę) za
>>> brak tego wina?
>> Jasne. Przecież ono po to jest.
> 
> Nie wiem jak teraz, ale dawniej oni sprawdzali, czy ta karta jest 
> możliwa do obciążenia w ten sposób i nie dało się zarezerwować hotelu, 
> czy wynająć samochodu kartą, której tak się nie daje obciążyć. >

A teraz teoretycznie transakcje internetowe zabezpiecza CVV/C2, 
więc nie wiem, czy się tak da.

Najpierw testowa autoryzacja z użyciem kodu, a potem druga testowa,
bez kodu?

>>> Co gdy wino zabierze np sprzątaczka?
>> Sprzątaczka zapewne jest uczciwa. A jeśli nie, no to cóż, ryzyko
>> hotelu. Jak będzie robić takie numery częściej, to pewnie będzie
>> wiele reklamacji, i zostanie zwolniona. Bez sensu. Jeśli ktoś
>> sensowny zarządza tym hotelem, to takie rzeczy nie powinny się
>> zdarzać. Tak samo jak grzebanie w rzeczach klientów itd.
> 
> Tu hotel musi już sobie jakąś politykę bezpieczeństwa prowadzić. Ma 
> kilka sprzątaczek. Jak nagle zaczną się reklamacje akurat z pokojów 
> obsługiwanych przez jedną konkretną, to jest podstawa do przyjrzenia się. >

Jakoś tak.
Uczciwości sprzątaczki bym nie zakładał - niewiele zarabiają, a okazja
czyni złodzieja. Pewnie mają jakies długo zatrudnione i względnie
sprawdzone, ale przecież czasem nowe trzeba zatrudnić.

>>> Czy jeżeli hotel obciąży potem moją kartę to złożenie reklamacji
>>> nie będzie kopaniem się z koniem?
>> Dlaczego? Hotel może obciążyć kartę zakładając w dobrej wierze, że 
>> skuszony widokiem smacznego napoju dokonałeś konsumpcji. Ale
>> przecież nikt tego świadkiem nie był, istnieją inne możliwości, za
>> które klient nie płaci.
> 
> skoro są lodówki, które sprawdzają, co wkładasz i pilnują nawet terminów 
> ważności, to pewnie da się taką zrobić, co będzie pilnować, o której 
> dokładnie wyciągniesz. Jest tu kilka osób, które chyba korzystają z 
> hoteli często. Pytanie do Was - spotkaliście się z takimi systemami?

Ja nie, ale do lodówki to nawet rzadko zaglądam - nie warto :-)

Doniesienia mówią jednak, że bywają systemy automatycznie rozliczające 
- i wystarczy podnieść butelkę z lodówki, odstawić, a i tak opłata
naliczona :-)

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672510
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Wed, 03 Sep 2025 21:12
10 lines
1210 bytes
Właśnie zrobiłem rezerwację na bookingu.

- booking pisał, że hotel może obciążyć mnie w dowolnej chwili,
- podałem bookingowi numer karty, datę i CVV2,
- blokada pojawiła się momentalnie,
- nie było 3DS.
- nazwa sprzedawcy w blokadzie to jest coś w stylu XXX SP. Z O.O.
  BOOKING i coś tam jeszcze.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672511
Author: J.F
Date: Fri, 05 Sep 2025 12:26
40 lines
2585 bytes
On Wed, 03 Sep 2025 23:12:07 +0200, Krzysztof Hałasa wrote:
> Właśnie zrobiłem rezerwację na bookingu.
> - booking pisał, że hotel może obciążyć mnie w dowolnej chwili,
> - podałem bookingowi numer karty, datę i CVV2,
> - blokada pojawiła się momentalnie,
> - nie było 3DS.
> - nazwa sprzedawcy w blokadzie to jest coś w stylu XXX SP. Z O.O.
>   BOOKING i coś tam jeszcze.

To teraz zabierz z hotelu jedno piwo z lodówki tuż przed wyjazdem :-)

Bo na ile rozumiem system:
-BOOKING nie ma prawa nawet zapamiętać CVV2, a co dopiero przekazać
hotelowi,

-BOOKING może potem w przyszłości obciążyć dodatkowo, ale bez CVV2
bank to uzna lub nie.

-hotel na początek poprosi o jakąś kartę, lub nie,
-hotel być może dostał od Booking nr karty 

-przy wymeldowaniu powinni sprawdzić zapłatę, i ewentualnie dopłacisz
z użyciem karty.

-a potem hotel może obciążyć kartę dodatkowo, ale znów - bez użycia
CVV2, i bank to uzna, lub nie.

Tylko jeszcze mam wątpliwości:
-Booking zamierza pobrac opłatę, czy ta blokada to tylko tak dla
sprawdzenia karty?

-jak nie zamierza ... blokada zniknie sama w najblizszym czasie? 

-hotel pobierze swoją należność przez Booking, czy sam z karty?
 Bo jak sam, to blokada z Booking chyba nie zniknie?

-blokada z Booking na grubszą kwotę, i płatność dla hotelu na grubszą
kwotę ... to może nie zadziałać ...

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672512
Author: Robert Tomasik
Date: Fri, 05 Sep 2025 12:54
13 lines
1923 bytes
W dniu 05.09.2025 o 14:26, J.F pisze:
> To teraz zabierz z hotelu jedno piwo z lodówki tuż przed wyjazdem 🙂

Sam jestem ciekawy, jak to działa, ale wydaje mi się, że na jakimś 
etapie hotel musi uzyskać zgodę na obciążanie karty. To pewnie jest 
gdzieś w regulaminie BOOKINGu, albo Hotelu. Mało kto to czyta.

Hotel ma prawo na podstawie tego zapisu obciążyć kartę, ale powinna to 
być transakcja "bez fizycznej obecności karty", którą właściciel karty 
może zanegować. Wówczas środki wracają, ale hotel ma roszczenie, którego 
może dochodzić na ogólnych zasadach z kosztami procesu.
-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672513
Author: J.F
Date: Fri, 05 Sep 2025 13:18
45 lines
3211 bytes
On Fri, 5 Sep 2025 14:54:57 +0200, Robert Tomasik wrote:
> W dniu 05.09.2025 o 14:26, J.F pisze:
>> To teraz zabierz z hotelu jedno piwo z lodówki tuż przed wyjazdem 🙂
> 
> Sam jestem ciekawy, jak to działa, ale wydaje mi się, że na jakimś 
> etapie hotel musi uzyskać zgodę na obciążanie karty. To pewnie jest 
> gdzieś w regulaminie BOOKINGu, albo Hotelu. Mało kto to czyta.

Regulamin to regulamin, pytanie co bank zrobi :-)

No ale żeby obciążyć kartę, to hotel musi znać jej numer
i może datę ważności.
Weżmie od klienta przy zameldowaniu czy Booking mu przekaże?

> Hotel ma prawo na podstawie tego zapisu obciążyć kartę, ale powinna to 
> być transakcja "bez fizycznej obecności karty", którą właściciel karty 
> może zanegować. Wówczas środki wracają, ale hotel ma roszczenie, którego 
> może dochodzić na ogólnych zasadach z kosztami procesu.

Też mi się wydaje, że tak jakoś to powinno być.

Przy czym ... wydaje się, że banki zrobiły się teraz ostrożniejsze, 
i odrzucają więcej transakcji od razu.
Albo proszą o potwierdzenie w apce.

I nie wiem - hotel ma status sprzedawcy bardziej zaufanego, 
czy taka prawidłowo oznakowana tranzakcja/obciążenie jest przez bank
akceptowane - bo skoro niski poziom bezpieczeństwa, 
to klient może zareklamować, i się cofnie :-)

Czy może zaufanie do sprzedawcy wzrasta po wcześniejszym fizycznym
użyciu karty ?

We Wrocławiu była aferka, że skradzione/zgubiobe karty można było użyć
w biletomatach, i bank obciążał klienta nawet jak karta była już
zastrzeżona !
Biletomat prawdopodobnie pracował offline, czy to z założenia, 
czy z powodu chwilowej przerwy w łączności, nie weryfikował karty, 
potem MPK wysyłało do banku obciążenie, a bank je realizował/księgował
bez sprawdzenia, czy karta nie jest zastrzeżona.

No ale to było dawno temu, teraz się mogły zmienić i banki, i
biletomaty.

J.
Re: Przygoda hotelowa
#672514
Author: Robert Tomasik
Date: Fri, 05 Sep 2025 16:41
52 lines
3689 bytes
W dniu 05.09.2025 o 15:18, J.F pisze:
> On Fri, 5 Sep 2025 14:54:57 +0200, Robert Tomasik wrote:
>> W dniu 05.09.2025 o 14:26, J.F pisze:
>>> To teraz zabierz z hotelu jedno piwo z lodówki tuż przed wyjazdem ������
>>
>> Sam jestem ciekawy, jak to działa, ale wydaje mi się, że na jakimś
>> etapie hotel musi uzyskać zgodę na obciążanie karty. To pewnie jest
>> gdzieś w regulaminie BOOKINGu, albo Hotelu. Mało kto to czyta.
> 
> Regulamin to regulamin, pytanie co bank zrobi :-)

Bank dostanie obciążenie i nawet nie będzie miał powodu do zastanowienia 
się.>
> No ale żeby obciążyć kartę, to hotel musi znać jej numer
> i może datę ważności.
> Weżmie od klienta przy zameldowaniu czy Booking mu przekaże?

Raczej nie ukradnie go w każdym razie. >
>> Hotel ma prawo na podstawie tego zapisu obciążyć kartę, ale powinna to
>> być transakcja "bez fizycznej obecności karty", którą właściciel karty
>> może zanegować. Wówczas środki wracają, ale hotel ma roszczenie, którego
>> może dochodzić na ogólnych zasadach z kosztami procesu.
> Też mi się wydaje, że tak jakoś to powinno być.
> Przy czym ... wydaje się, że banki zrobiły się teraz ostrożniejsze,
> i odrzucają więcej transakcji od razu.
> Albo proszą o potwierdzenie w apce.

Chyba nie :-)>
> I nie wiem - hotel ma status sprzedawcy bardziej zaufanego,
> czy taka prawidłowo oznakowana tranzakcja/obciążenie jest przez bank
> akceptowane - bo skoro niski poziom bezpieczeństwa,
> to klient może zareklamować, i się cofnie :-)
> 
> Czy może zaufanie do sprzedawcy wzrasta po wcześniejszym fizycznym
> użyciu karty ?
> 
> We Wrocławiu była aferka, że skradzione/zgubiobe karty można było użyć
> w biletomatach, i bank obciążał klienta nawet jak karta była już
> zastrzeżona !
> Biletomat prawdopodobnie pracował offline, czy to z założenia,
> czy z powodu chwilowej przerwy w łączności, nie weryfikował karty,
> potem MPK wysyłało do banku obciążenie, a bank je realizował/księgował
> bez sprawdzenia, czy karta nie jest zastrzeżona.
> 
> No ale to było dawno temu, teraz się mogły zmienić i banki, i
> biletomaty.

Podobnych afer jest masa. Ludzie zasadniczo nie sprawdzają wyciągów.


-- 
(~) Robert Tomasik
Re: Przygoda hotelowa
#672515
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sat, 06 Sep 2025 18:54
29 lines
2079 bytes
"J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> To teraz zabierz z hotelu jedno piwo z lodówki tuż przed wyjazdem :-)

Skąd pomysł, że tam była lodówka z piwem?
Tak czy owak, już wróciłem.

> -BOOKING może potem w przyszłości obciążyć dodatkowo, ale bez CVV2
> bank to uzna lub nie.

Banki zasadniczo "uznają" (tzn. nie dokonują chargebacku) wszystkie
transakcje, które mogły być przeprowadzone.
Jedynie transakcje, które nie były powiązane z istniejącą kartą (wydaną
klientowi) są automatycznie chargebackowane. Ew. transakcje, na które
nie ma pokrycia (bez autoryzacji) mogą być tak samo potraktowane, bo
bank nie chce się bujać z klientem - krzakiem. No i jakieś mass fraudy,
które zostały zidentyfikowane.

> Tylko jeszcze mam wątpliwości:
> -Booking zamierza pobrac opłatę, czy ta blokada to tylko tak dla
> sprawdzenia karty?

Nie wiem kiedy, ale blokada została normalnie rozliczona. To było po
prostu tyle, ile miałem zapłacić.

Z tym, że nie wiem na 100%, kto to właściwie rozliczał. Ale tak wygląda,
jakby to był booking.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Przygoda hotelowa
#672516
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 06 Sep 2025 20:23
15 lines
2179 bytes
W dniu 06.09.2025 o 20:54, Krzysztof Hałasa pisze:
> Z tym, że nie wiem na 100%, kto to właściwie rozliczał. Ale tak wygląda,
> jakby to był booking.

Nie chce mi się śledzić wątku ponownie, ale jeśli zamawiałeś pokój przez 
BOOKING, to o ile wiem, to działa tak, że BOOKING jest nabywcą hurtowym 
i stąd korzystniejsza cena. Jakbyś miał powiedzmy 30to osobową grupę i 
chciał im wynająć hotel i tam zadzwonił bezpośrednio, to też w hurcie 
dostaniesz inną cenę - zwłaszcza poza sezonem, gdy nie ma obłożenia. Nie 
wiem, czy wszystkie hotele tak mają, ale co najmniej część ma tak umowy 
z BOOKING, że nie dostają za każdym razem kasy, tylko rozliczenie jest 
fakturą powiedzmy raz na tydzień za wszystkie rezerwacje. I w takiej 
sytuacji niem sądzę, by wysyłali dane do karty, bo i po co? 	
-- 
(~) Robert Tomasik
Page 1 of 2 • 60 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads