Thread View: alt.pl.rec.sport.kolarstwo
15 messages
15 total messages
Started by Marek Tyniec jr
Sun, 08 Feb 2004 16:37
MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Marek Tyniec jr
Date: Sun, 08 Feb 2004 16:37
Date: Sun, 08 Feb 2004 16:37
25 lines
2006 bytes
2006 bytes
:-)
W "kalendarzu treningowym" MR jest podany wzór na obliczenie mocy
generowanej przez kolarza (potrzebny do jego zrealizowania jest podjazd):
całkowita waga układu kolarz+rower(kg) x przewyższenie (m) x 10,99 dzielone
przez czas (s)
Ów współczynnik 10,99 to iloczyn przyciągania ziemskiego 9,81 x opory
toczenia (i tu jest wprowadzony parametr 1,12). Mam pytanie - dla jakiego
typu opon jest to współczynnik, i jak go ewentualnie dostosować do innego
typu opon.
BTW - według tego wzoru i współczynnika bedąc w formie na 5km podjeździe o
przewyższeniu 130m na góralu, oponach semi slick 1,5" wytwarzam moc 200W.
Ktoś może się wypowiedziec bliżej na temat takiej wartości?
pozdrawiam
--
Marek Tyniec jr http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
o o 0 http://www.marekjr.website.pl
/- /- /- mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
()\() ()\() ()\() GG:3108029
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Tomasz Tarchala
Date: Sun, 08 Feb 2004 17:06
Date: Sun, 08 Feb 2004 17:06
34 lines
2487 bytes
2487 bytes
"Marek Tyniec jr" <ma...@sygnaturka.com> wrote: >:-) > >W "kalendarzu treningowym" MR jest podany wzór na obliczenie mocy >generowanej przez kolarza (potrzebny do jego zrealizowania jest podjazd): > >całkowita waga układu kolarz+rower(kg) x przewyższenie (m) x 10,99 dzielone >przez czas (s) > >Ów współczynnik 10,99 to iloczyn przyciągania ziemskiego 9,81 x opory >toczenia (i tu jest wprowadzony parametr 1,12). Mam pytanie - dla jakiego >typu opon jest to współczynnik, i jak go ewentualnie dostosować do innego >typu opon. > >BTW - według tego wzoru i współczynnika bedąc w formie na 5km podjeździe o >przewyższeniu 130m na góralu, oponach semi slick 1,5" wytwarzam moc 200W. >Ktoś może się wypowiedziec bliżej na temat takiej wartości? > >pozdrawiam Chłopie, Zrób sobie przysługę i wejdź na www.analyticcycling.com, zamiast polegać na jakichś trzeciej świeżości tabelkach w magazynach. Tam se policzysz co będziesz chciał. I w ogóle więcej czytaj, niż pisz, bo zauważyłem, że ostatnio coś za często się na grupie ludzie wypowiadają na tematy na które oględnie mówiąc mają wiadomości z drugiej ręki :-) Nie mam za dużo czasu ostatnio żeby prostować każdą głupotę na Usenecie (przygotowuję polskie tłumaczenie, w wolnych chwilach, tekstu który, mam nadzieję, będzie mógł być definitywnym źródłem odpowiedzi na wiele tematów), ale wszedłeś tu na mojego konika więc jeszcze raz polecam WWW jw.
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Dominik Mirowski
Date: Sun, 08 Feb 2004 17:25
Date: Sun, 08 Feb 2004 17:25
12 lines
1348 bytes
1348 bytes
<Marek Tyniec jr> napisał(a) : > całkowita waga układu kolarz+rower(kg) x przewyższenie (m) x 10,99 > dzielone przez czas (s) tylko, że od mniejwięcej 24 km/h opory toczenia są stałe a opory powietrza rosną nadal z kwadratem prędkości... no ale na podjazdach szybciej się nie jeździ :) -- Dominik 'Szem...' Mirowski e-mail adress NA
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Marek Tyniec jr
Date: Sun, 08 Feb 2004 17:37
Date: Sun, 08 Feb 2004 17:37
60 lines
3746 bytes
3746 bytes
W artykule news:7tqc20dvvapo1r...@4ax.com,
niejaki(a): Tomasz Tarchala z adresu
<Tomasz_at_Tar...@spam-me-not.com> napisał(a):
> Chłopie,
>
> Zrób sobie przysługę i wejdź na www.analyticcycling.com, zamiast
> polegać na jakichś trzeciej świeżości tabelkach w magazynach. Tam se
> policzysz co będziesz chciał.
Jak się przez to przebiję to moze sobie policzę.
>
> I w ogóle więcej czytaj, niż pisz,
Jakaś aluzja? Czy "tak sobie to napisałeś" ?
> bo zauważyłem, że ostatnio coś za
> często się na grupie ludzie wypowiadają na tematy na które oględnie
> mówiąc mają wiadomości z drugiej ręki :-)
Cóz. Szczerze mówiąc na poziomie na jakim sie znajduję i przy mozliwosćiach
trenowania jakimi dysponuję informacja na temat generowanej mocy jest mi do
niczego poza ciekawością potrzebna. Po prostu mam podjazd, na którym raz na
jakiś czas robię sobie coś na kształ testu a że przypadkiem wpadł mi w ręce
"jakiś tam" wzór, więc chciałem się czegoś na ten temat dowiedzieć. Ot tak -
z czystej ciekawości. A co do wiadomości "z drugiej ręki" - cóż. Ilość
źródeł dotyczących np. treningu kolarstwa górskiego jest znikoma, ilość
trenerów z prawdziwego zdarzenia tegoż sportu w naszym kraju wynosi 1 a cała
reszta "patrzy mu na ręce" i stara się dowiedzieć/skopiować to co on robi.
Więc każdy robi to, co uważa za stosowne, "czegoś się gdzieś od kogoś dowie"
lub też powiela to, co mu się sprawdziło.
Nie mam za dużo czasu
> ostatnio żeby prostować każdą głupotę na Usenecie (przygotowuję
> polskie tłumaczenie, w wolnych chwilach, tekstu który, mam nadzieję,
> będzie mógł być definitywnym źródłem odpowiedzi na wiele tematów),
> ale wszedłeś tu na mojego konika więc jeszcze raz polecam WWW jw.
Szkoda - z chęcią przeczytam coś po polsku. Jak wspomniałem - pewnie 90%
rzeczy będzie miała charakter dla mnie czysto informacyjny, ale zawsze warto
wiedzieć więcej. Bo mimo wszytko mam wrażenie, ze tego typu obliczenia jakie
widzę na tej bardzo poważnie traktującej temat stronie są o kant d... rozbić
a raczej srendie do zrealizowania gdy np. jedzie się na bliżej
niezidentyfikowanych oponach, po nawierzchni, która na wspomnianym
podjeździe zmienia się z 7 razy i raz na jakiś czas zawieje wiatr o bliżej
nieznanej sile.
pozdrawiam
--
Marek Tyniec jr http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
o o 0 http://www.marekjr.website.pl
/- /- /- mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
()\() ()\() ()\() GG:3108029
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Cipioor
Date: Sun, 08 Feb 2004 18:18
Date: Sun, 08 Feb 2004 18:18
40 lines
2610 bytes
2610 bytes
Witaj [cut] > > Zr�b sobie przys�ug� i wejd� na www.analyticcycling.com, zamiast polega� > na jakich� trzeciej �wie�o�ci tabelkach w magazynach. Tam se policzysz > co b�dziesz chcia�. bardzo ciekawa strona musia�em sobie przypomnie� wielko�ci fizyczne i ich przeliczanie Pascala na in Hg (zamiast mm Hg) przypomnie� sobie jaki by� kierunek wiatru przeliczy� km/h na mile/h no i takie tam :) > > I w og�le wi�cej czytaj, ni� pisz, bo zauwa�y�em, �e ostatnio co� za > cz�sto si� na grupie ludzie wypowiadaj� na tematy na kt�re ogl�dnie > m�wi�c maj� wiadomo�ci z drugiej r�ki :-) Nie mam za du�o czasu ostatnio > �eby prostowa� ka�d� g�upot� na Usenecie (przygotowuj� polskie > t�umaczenie, w wolnych chwilach, tekstu kt�ry, mam nadziej�, b�dzie m�g� > by� definitywnym �r�d�em odpowiedzi na wiele temat�w), ale wszed�e� tu > na mojego konika wi�c jeszcze raz polecam WWW jw. > wista, wst�pi� zagl�dn�, obejrz�, i jak to m�wi� m�j profesor od mechaniki budowli "nie spiczy� nie krytyczy� spraw� do perfidju doprowadzi� ..." PS. wysz�o �e Mareczek jest m�odszy i mocniejszy a niech to ale ale on by� na semi �liskich a ja na mudach no to mo�e dlatego ech, no ja ..., zapomnia�em �e nie �cigali�my si� -- pzdr z Kazimierza KRK Piotr #gg: 1479394
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Marek Tyniec jr
Date: Sun, 08 Feb 2004 18:28
Date: Sun, 08 Feb 2004 18:28
47 lines
3147 bytes
3147 bytes
W artykule news:c05rne$jad$1...@shodan.interia.pl,
niejaki(a): Marek Tyniec jr z adresu <ma...@sygnaturka.com> napisał(a):
Ze tez zacytuję Ciebie:
Data:2003-02-22 04:46:15 PST
> Współczynnik tarcia tocznego opon - dla niektórych opon podają
> producenci. Wartość domyślna na tej stronie odpowiada przeciętnej
> wąskiej oponie roweru szosowego. Dla opony z klockami może być
> wielokrotnie większy.
No właśnie - jaki? A dla opon z dosyć miekkiej gumy z szerokimi rowkami? Do
tego dość mocno wytarte.
> Gęstość powietrza - można policzyć na podstawie temperatury, ciśnienia i
> wilgotności.
Które to dane dla danego miejsca przy zmiennych warunkach etc...
> Powierzchnia czołowa i współczynnik oporu niestety już tylko na
> podstawie testów w tunelach aerodynamicznych...
Do którego to oczywiście wszyscy mamy dostęp :-)
Z całym szacunkiem, ale to o czym mówisz to jakaś utopia. Zapytałem o ten
wzór z MR raz z ciekawości a dwa, przypuszczam, że może być dać on jakiś
przybliżony wynik, jednakże różnica ooprów toczenia między oponą szosową a
nawet semislickiem 1,5" jest znacząca, więc zapewne ma znaczenie w okńcowym
rozrachunku. MZ to, co proponujesz, to jest, mimo wszystko przesadzanie ze
środkami w stosunku do możliwości i celów. MZ to co pisałeś wielokrotnie w
stosunku do mocy (jak również to, co piszą osoby ślepo wierzące w zbawienny
wpływ pulsometru na trening) zapewne się sprawdza, ale na dużo, dużo wyższym
poziomie. Ale skoro to Twoj konik, to z miłą chęcią przecyztam to co
tłumaczysz - w końcu to będzie kolejny kamyczek do tego, co wszyscy wiemy o
kolarstwie.
pozdrawiam
--
Marek Tyniec jr http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
o o 0 http://www.marekjr.website.pl
/- /- /- mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
()\() ()\() ()\() GG:3108029
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Tomasz Tarchala
Date: Sun, 08 Feb 2004 21:50
Date: Sun, 08 Feb 2004 21:50
44 lines
2914 bytes
2914 bytes
"Marek Tyniec jr" <ma...@sygnaturka.com> wrote: >> I w ogóle więcej czytaj, niż pisz, > >Jakaś aluzja? Czy "tak sobie to napisałeś" ? Staram się nie pisać "tak sobie", bo szkoda mi czasu swojego i innych. Ludzie! Wszystko co tu piszecie, jest czytane przez co najmniej kilkadziesiąt osób, oraz archiwizowane przez Google dla potomności. Pisanie "tak sobie" to właśnie przyczyna miałkości precla, w mojej skromnej opinii. Grupa staje się właściwie bezużyteczna dla osób, które mają do przekazania jakiś komunikat nietrywialny, np. zapytanie o pomoc, zaproszenie do przejażdżki, ogłoszenie o zawodach, itd. bo to wszystko ginie w powodzi postów trywialnych. Prawdopodobnie niniejsze to wołanie na puszczy, ale fajnie byłoby, gdyby nie powtarzać historii na tej nowej grupie -- gdyby stosunek sygnału do szumu był jednak na niej wyższy. >A co do wiadomości "z drugiej ręki" - cóż. Ilość >źródeł dotyczących np. treningu kolarstwa górskiego jest znikoma, Jest olbrzymia, tylko trzeba poszukać i mieć zdolność do koncentracji przekraczającą dwa akapity, zamiast z każdym najgłupszym pytaniem czy pomysłem iść na grupę dyskusyjną. Szukanie w istniejących zasobach ma też tę zaletę, że gratyfikacja jest natychmiastowa i nie trzeba czekać na odpowiedź. >Szkoda - z chęcią przeczytam coś po polsku. Dobra, zamieszczam CZĘŚCIOWE tłumaczenie, które jest również, jeśli wolno mi użyć branżowego wyrażenia, NIESZCZYSZCZONE ;-) to jest nie poddane redakcji merytorycznej, językowej, ortograficznej ani fajnemu składowi. http://www.tarchala.com/tzpm.html > Bo mimo wszytko mam wrażenie, ze tego typu obliczenia jakie >widzę na tej bardzo poważnie traktującej temat stronie są o kant d... rozbić Są super, tylko pobaw się nią trochę i naucz się ją wykorzystywać.
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Tomasz Tarchala
Date: Sun, 08 Feb 2004 21:55
Date: Sun, 08 Feb 2004 21:55
42 lines
2834 bytes
2834 bytes
"Marek Tyniec jr" <ma...@sygnaturka.com> wrote: >No właśnie - jaki? A dla opon z dosyć miekkiej gumy z szerokimi rowkami? Do >tego dość mocno wytarte. Można próbować szacować po tym, jak długo rower się zatrzymuje jadąc rozpędem po rozpędzeniu do (małej) prędkości. Mniej więcej tyle, ile razy dłużej twój rower będzie się zatrzymywał od szosówki, tyle razy większy powinien być łączny współczynnik oporów tocznych. Zgrubnie szacując: średnio dla opon terenowych będzie to x4 do x8. >> Gęstość powietrza - można policzyć na podstawie temperatury, ciśnienia i >> wilgotności. > >Które to dane dla danego miejsca przy zmiennych warunkach etc... Wyciągnij encyklopedię i sprawdź :-) >> Powierzchnia czołowa i współczynnik oporu niestety już tylko na >> podstawie testów w tunelach aerodynamicznych... > >Do którego to oczywiście wszyscy mamy dostęp :-) W którymś artykule na tejże stronie są bodaj podane przykładowe współczynniki dla różnych pozycji na rowerze. >rozrachunku. MZ to, co proponujesz, to jest, mimo wszystko przesadzanie ze >środkami w stosunku do możliwości i celów. Jak twoim celem nie jest się czegoś dowiedzieć, to po co pytasz? A może zadowoli cię właśnie taka odpowiedź, jakich tu najwięcej, udzielona na zasadzie "jedna pani drugiej pani"? >Ale skoro to Twoj konik, to z miłą chęcią przecyztam to co >tłumaczysz - w końcu to będzie kolejny kamyczek do tego, co wszyscy wiemy o >kolarstwie. Kamyk całkiem spory, śmiem twierdzić (trochę na wyrost). http://www.tarchala.com/tzpm.html
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Marek Tyniec jr
Date: Sun, 08 Feb 2004 23:38
Date: Sun, 08 Feb 2004 23:38
126 lines
9236 bytes
9236 bytes
W artykule news:2qbd20119ecaio...@4ax.com,
niejaki(a): Tomasz Tarchala z adresu
<Tomasz_at_Tar...@spam-me-not.com> napisał(a):
> Kamyk całkiem spory, śmiem twierdzić (trochę na wyrost).
>
> http://www.tarchala.com/tzpm.html
Dobra robota - będzie Ci to policzone u nieba bram ;-)
Zastanawiam się, jak podejść do tego posta, bo generalnie chodzi o kilka
spraw, które poruszyłeś w obydwóch postach:
1.trening z pomiarem mocy jako taki
2.o przydatność tego treningu dla kolarza amatora
3.o przydatność treningu z pomiarem mocy/pulsometrem/bardzo precyzyjnymi
poradami treningowymi dla kolarza amatora w ogóle (na temat treningu
profesjonalistów się nie wypowiem, bo nie mam o tym zielonego pojęcia poza
tym, co pisze prasa - a miejscem na to sa wątki "spekulacyjne" dotyczące
przewidywania wyników Wielkich Tourów ;-) )
4.o dostępność źródeł dotyczących treningu, szczególnie w kontekście
kolarstwa górskiego, szczególnie po polsku co za tym idzie o możliwość
zdobycia wiedzy i jej zastosowania w przygotowaniu się do zawodów MTB
5.co się wiąże z punktem poprzednim - o wypowiedzi na tej grupie
Przede wszytkim, fajnie, ze zacząłeś pisać na grupę - osoba z wiedzą
teoretyczną, która do tego chce się nią dzielić to skarb, Dlaczego? Może
zacznę od:
4.Osobiście nie spotkałem się z literaturą dotyczącą treningu MTB po polsku,
przekaz w naszej "prasie branżowej" jest treści miałkiej, podobnie dotyczy
to www po polsku. Po angielsku z kolei ilość komercji jest na tyle duży, że
oddzielenie szumu od przekazu jest dość nurzące. Wracając do sytuacji jaką
mamy: w naszym pięknym kraju jest jeden trener, który zajmuje się MTB
profesjonalnie - wiadomo, ż echodzi o trenera Piątka. Pozostali trenerzy
klubowi, "menadżerowie" teamów itp. jedyne co robią, to stosują pewne ogólne
metody i... patrzą, co robi Piątek albo też kopiują plany treningowe
zawodników którzy mieli z nim kontakt kilka lat temu. Osobiście znam jeszcze
jednego człowieka, który w miarę sensownie zajmuje się młodymi zawodnikami,
cały czas zdobywa wiedzę itd, ale działalność w światkuMTB jest dla niego
ZTCW raczej dodatkiem do pracy z szosowcami. W związku z powyższym głównym
źródłem wiedzy jest internet - www i usenet a tam ludzie głównie szukają
pomocy niż jej udzielają - bo skądże mieli by tak naprawdę wiedzieć "co i
jak" (sytuacja opisana powyżej), więc bazuja na tym czego sami doświadczyli
lub też dowiedzieli się od innych, bardziej doświadczonych - innych
zawodników, "starych kolarzy" itd. Stąd też zapewne mnogość krążących mitów
itd. Jeszcze gorzej jest w klubach, gdzie w zasadzie mało kto ma pojecie o
MTB - ludzie trenują "Szosowo" z ajkimis drobnymi, zazwyczaj bezsensownymi
korektami - są mocni bo sa mocni, ale... ilu z nich przez to odpada, to już
inna sprawa. Jeśli znasz jakieś sensowne źródła dotyczące treningu
kolarskiego, szczgeólnie MTB po polsku - podziel się, chętnie przeczytam,
zapewne nie tylko ja.
5.W związku z tym na tej grupie wypowiedzi wyglądją tak jak wygladają - jest
kilka osób, które spotkały się z wyczynowym sportem, jest kilka, które
próbują się w to na relatywnie dość zaawansowanym poziomie bawic, jest
kilka, które dopiero zaczynają... i kazdy dzieli się tym, czego się
dowiedział, co mu się sprawdziło (tu na przykład moja skromna osoba) i
przyniosło spodziewany efekt etc. I jak wyżej - jeśli możes zpodsunąć jakąś
"lekturę obowiazkową" - zapewne przestaniemy opowiadac bajki tylko wsparci
wiedzą merytoryczną wypowiadać się w zgodzie z kanonem.
1.Teraz do meritum. Na temat treningu z pomiarem mocy nie mogę się
wypowiadac kompetentnie - wiem na jego temat tylko tyle, ile pisałeś na
preclu (przegladnąłem archiwum :) ) i tyle, ile jest napisane w
przetłumaczonym przez Ciebie fragmencie. Czy jest on rzeczywiscie lepszy od
treningu z pulsometrem - trudno powiedzieć - jednak spora część
profesjonalistów opiera swój trening własnie na pulsometrach, choć sądząc
np. po zdjęciach to na zgrupowaniach szosowców jest to używane. Być może
łaczy się obie metody - trudno mi powiedzieć.
2;3.I teraz chyba najważniejsza część mojego posta jak mi się wydaje a
mianowicie czy tak naprawdę jest to potrzebne nam - amatorom (ZTCW na grupę
pisuje czasami jedna osoba z licencją PZKol, ale wszyscy wiemy, że jest to
po prostu dokument umożliwiajacy chętnej osobie starty w niektórych
wyścigach - nic więcej. Kolarstwo MTB "klubowe" czy też "teamowe" u nas jest
po prostu amatorskie i w bardzo wielu przypadkach poza kolorowymi koszulkami
nie ma w nim nic z profesjonalizmu). Zmierzam do tego, że aby móc sensownie
wykorzystywać różne, zapewne bardzo dobre i profesjonalne metody treningowe
trzeba... po prostu trenować. Bo, z całym szacunkiem ale przejeżdżając w
seznonie 5kkm albo trochę więcej (żeby nie było wątpliwości pisze to osoba,
ktora przetrenowała w zesłzym roku 7,5kkm :-) ) to, czy się to zrobi z
pomiarem mocy, z pomiarem tętna czy "na czuja" korzystając tylko z jakiś
ogólnych założeń dotyczących treningu w sportach wytrzymałościowych w ogóle
(czyli "a w zimie to się jeździ powoli, ale długie dystanse robiąc bazę, a
potem to się jeździ bardziej intensywnie i robi raz w tygodniu taki a taki
interwał a co niedziele się jedzie na żwawszą jazdę i dłuższą" i takie tam
banały) nie ma najmniejszego znaczenia. Z drugiej jednak strony jakby na to
nie patrzeć dążymy do podnoszenia swoich umiejętności, więc wiedza o tym jak
trenować jest potrzebna. Potrzebne też są i "gotowe porady", które, mając za
sobą np. jeden czy dwa sezony jako tako przepracowane można bez większego
trudu i obawy o swoje zdrowie zaadaptować do swoich potrzeb i możliwosci.
Dlatego wydaje mi się, że tłumaczony przez Ciebie tekst może być przydatny
także dla amatorów, chociażby z racji sposobu podania informacji
(dotyczących np. stref treningu). Co więcej, jest tam podana jedna _bardzo
ważna_ informacja, a mianowicie ta, że można (należy?) pozwolić sobie na
treningu na odrobinę luzu - tolerancja 3-5% dotycząca poszczególnych progów
(spotkałem się z sytuacją, w ktorej zaowdnik otrzymywał ostrą reprymende od
trenera po treningu, na którym przekraczał regularnie jeden, z precyzyjnie
skądinąd wyznaczonych progów HR).
A teraz "wycieczka osobista" (a jakże): ironizujesz na temat mojego
"zbierania doświadczeń". A ja powiem na to z innej strony - jeśli to, co
robię, czyli: zbieram informacje (z różnych źródeł: także mniej lub bardziej
bezsensowne wiadomości z internetu, porady znajomego trenera kolarstwa
szosowego, porady byłych zawodników - nieocenione porady byłęgo przełajowca
dotyczące techniki, do tego trochę wiedzy fachowej a to wszytko dopasowane),
które przy w miarę dobrym wyczuciu własnego organizmu i jego reakcji na
różne bodźce jestem w stanie dopasować tak, aby dały zamierzony efekt -
zwyżkę formy z roku na rok (co więcej w sporo mniejszym wymiarze
kilometrowym niż bezpośredni rywale!). Może to nie jest "trendi", ale
uważam, że na wszytko jest czas i miejsce i tak jak wspomiałem na początku
osobiście nie widzę potrzeby, aby stosować jakieś szczególnie wyrafinowane
metody przez amatora, chociażby z racji wymiaru czasowego, jaki tenże
poświęca na trening. Chociaż oczywiście z samej idei amatorstwa wynika też
to, aby się doskonalić i to, że praktycznie kazde z nas trenuje inaczej może
dawać ciekawe efekty porównawcze.
pozdrawiam serdecznie
--
Marek Tyniec jr http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
o o 0 http://www.marekjr.website.pl
/- /- /- mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
()\() ()\() ()\() GG:3108029
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: remi
Date: Mon, 09 Feb 2004 08:24
Date: Mon, 09 Feb 2004 08:24
7 lines
1386 bytes
1386 bytes
> tylko, �e od mniejwi�cej 24 km/h opory toczenia s� sta�e a opory powietrza > rosn� nadal z kwadratem pr�dko�ci... no ale na podjazdach szybciej si� nie > je�dzi :) Oj je�dzi sie, je�dzi.... Remi
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Rado bladteth Rzeznicki
Date: Mon, 09 Feb 2004 08:47
Date: Mon, 09 Feb 2004 08:47
14 lines
1457 bytes
1457 bytes
Dominik Mirowski wrote: > tylko, że od mniejwięcej 24 km/h opory toczenia są stałe a opory powietrza > rosną nadal z kwadratem prędkości... A Tomek pisal, by nie generowac szumu. Opory toczenia sa stale i nie zaleza od predkosci, podczas gdy opory powietrza rosna z jej kwadratem. -- Pozdrawiam! Rado bladteth Rzeznicki http://www.widzew.net/~bladteth/rower.html mailto:blad...@widzew.net MCM #252
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: remi
Date: Mon, 09 Feb 2004 08:55
Date: Mon, 09 Feb 2004 08:55
11 lines
1613 bytes
1613 bytes
> tylko, �e od mniejwi�cej 24 km/h opory toczenia s� sta�e a opory powietrza > rosn� nadal z kwadratem pr�dko�ci... A Tomek pisal, by nie generowac szumu. Opory toczenia sa stale i nie zaleza od predkosci, podczas gdy opory powietrza rosna z jej kwadratem. opory toczenia (a przy okazji tarcia) to zgodnie z tym co mnie uczyli na fizyce tez rosn� z wzrostem pr�dko�ci tylko �e liniowo Remi
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Rado bladteth Rzeznicki
Date: Mon, 09 Feb 2004 10:30
Date: Mon, 09 Feb 2004 10:30
26 lines
1655 bytes
1655 bytes
remi wrote: > opory toczenia (a przy okazji tarcia) to zgodnie z tym co mnie uczyli na > fizyce tez rosną z wzrostem prędkości > tylko że liniowo Opory toczenia sa dane wzorem: Ft = ct * m * g ct - wspolczynnik oporow, bezwymiarowy, m - masa jezdzca i roweru, g - przyspieszenie ziemskie. Inna bajka to moc, ktora otrzymujemy z wzoru: P = Ft * v i ta jest liniowo zalezna od predkosci. -- Pozdrawiam! Rado bladteth Rzeznicki http://www.widzew.net/~bladteth/rower.html mailto:blad...@widzew.net MCM #252
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Tomasz Tarchala
Date: Wed, 11 Feb 2004 22:57
Date: Wed, 11 Feb 2004 22:57
58 lines
3987 bytes
3987 bytes
"Marek Tyniec jr" <ma...@sygnaturka.com> wrote: > Osobiście znam jeszcze >jednego człowieka, który w miarę sensownie zajmuje się młodymi zawodnikami, >cały czas zdobywa wiedzę itd, ale działalność w światkuMTB jest dla niego >ZTCW raczej dodatkiem do pracy z szosowcami. Nie wiem skąd tyle narzekań że wszyscy wszystko wiedzą o szosie a o MTB nic. Trening kolarstwa górskiego i szosowego jest przecież w >90% taki sam i polega na jeżdżeniu na zmianę kilometrów, tempa i interwałów. Z punktu widzenia wysiłkowego wyścig MTB to taka trochę nudniejsza czasówka. Jak dojdziesz do poziomu że będziesz Wielką Białą Nadzieją polskiego kolarstwa to zrozumiem, że się martwisz, ale teraz -- co za różnica... >MTB - ludzie trenują "Szosowo" z ajkimis drobnymi, zazwyczaj bezsensownymi >korektami - są mocni bo sa mocni, ale... ilu z nich przez to odpada, to już >inna sprawa. Jeśli znasz jakieś sensowne źródła dotyczące treningu >kolarskiego, szczgeólnie MTB po polsku - podziel się, chętnie przeczytam, >zapewne nie tylko ja. Sensowne źródła dotyczące treningu właśnie tłumaczę, a o MTB nic nie znam specjalnego, wychodząc z założenia jak wyżej. Po angielsku najbardziej znaną i uznaną pozycją dotyczącą MTB jest chyba to: http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/1884737714/qid=1076539296/sr=1-6/ref=sr_1_6/103-3653961-3614269?v=glance&s=books >"lekturę obowiazkową" - zapewne przestaniemy opowiadac bajki tylko wsparci >wiedzą merytoryczną wypowiadać się w zgodzie z kanonem. Niezupełnie chodzi mi o to, żeby nie opowiadać bajek (bo kolarstwo ma przecież prawo do własnej mitologii), tylko żeby nie powtarzać jak papuga wszystkiego co wpadnie nam do głowy. >A teraz "wycieczka osobista" (a jakże): ironizujesz na temat mojego >"zbierania doświadczeń". Skądże, ironizowałem na zupełnie inny temat. Konkretnie taki, że masz spory stosunek zużycia klawiatury do liczby przekazanych myśli :-) a na temat zbierania doświadczeń to mam po prostu inny pogląd. Gdybym ja był teraz w twoim wieku, na studiach i dysponował metryczną kupą czasu plus potencjałem kondycyjnym, to właśnie starałbym się robić jak najwięcej kilometrów, żeby napakować mięśnie mitochondriami i kapilarami, póki rosną i są na to podatne. >różne bodźce jestem w stanie dopasować tak, aby dały zamierzony efekt - >zwyżkę formy z roku na rok (co więcej w sporo mniejszym wymiarze >kilometrowym niż bezpośredni rywale!). Abstrahując nawet od tego, że N=1, to w twoim wieku organizm jest jeszcze w fazie naturalnie występującego wzrostu i z tego, że coraz lepiej ci idzie nie wyciągałbym pochopnych wniosków, że masz właściwe metody treningowe. Pogadamy jak w wieku lat 30, 40 będziesz ciągle miał z roku na rok coraz lepsze osiągi :-)
Re: MR - wzor na moc - opory toczenia.
Author: Marek Tyniec jr
Date: Wed, 11 Feb 2004 23:37
Date: Wed, 11 Feb 2004 23:37
121 lines
6776 bytes
6776 bytes
W artykule news:dabl2090ld9nso...@4ax.com,
niejaki(a): Tomasz Tarchala z adresu
<Tomasz_at_Tar...@spam-me-not.com> napisał(a):
> "Marek Tyniec jr" <ma...@sygnaturka.com> wrote:
>
>> Osobiście znam jeszcze
>> jednego człowieka, który w miarę sensownie zajmuje się młodymi
>> zawodnikami, cały czas zdobywa wiedzę itd, ale działalność w
>> światkuMTB jest dla niego ZTCW raczej dodatkiem do pracy z
>> szosowcami.
>
> Nie wiem skąd tyle narzekań że wszyscy wszystko wiedzą o szosie a o
> MTB nic. Trening kolarstwa górskiego i szosowego jest przecież w >90%
> taki sam i polega na jeżdżeniu na zmianę kilometrów, tempa i
> interwałów. Z punktu widzenia wysiłkowego wyścig MTB to taka trochę
> nudniejsza czasówka.
Z punktu widzenia wysiłkowego to może i tak. Z punktu widzenia praktycznego,
przyglądając się chłopakom z okolicznych klubów, do których dorwali się
"trenerzy szosowcy" to nie byłbym taki pewny. IMO MTB jest sportem, w którym
potrzeba bardzo dużo po prostu "chamskiej brutlanej siły" i to jest chyba
jedna z różnic. No i wyścigi są krótsze (chyba, że mówimy stricte o
maratonach 100km i więcej)
> Jak dojdziesz do poziomu że będziesz Wielką
> Białą Nadzieją polskiego kolarstwa to zrozumiem, że się martwisz, ale
> teraz -- co za różnica...
Wilka Biała Nadzieja polskiego Kolarstwa została złapana na lotnisku w
Paryżu jakiś miesiąc temu - wakat na tym stanowisku jest, więc... ;)
chociaż - ja się na szosę nie nadaję - bałbym się.
> Sensowne źródła dotyczące treningu właśnie tłumaczę, a o MTB nic nie
> znam specjalnego, wychodząc z założenia jak wyżej.
>
> Po angielsku najbardziej znaną i uznaną pozycją dotyczącą MTB jest
> chyba to:
>
http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/1884737714/qid=1076539296/sr=1
-6/ref=sr_1_6/103-3653961-3614269?v=glance&s=books
"Nie można wyświetlić strony"
>> "lekturę obowiazkową" - zapewne przestaniemy opowiadac bajki tylko
>> wsparci wiedzą merytoryczną wypowiadać się w zgodzie z kanonem.
>
> Niezupełnie chodzi mi o to, żeby nie opowiadać bajek (bo kolarstwo ma
> przecież prawo do własnej mitologii), tylko żeby nie powtarzać jak
> papuga wszystkiego co wpadnie nam do głowy.
Zgodzę się jak najbardziej. Chociaż z drugiej strony MR, od którego dyskusja
się zaczęła powołuje się na Piątka a przy okazji jest przedrukiem
niemieckiego Bike i Tour - doś "uznanych firm" i choć jest głównie folderem
reklamowym, to jednak powołując się na całkiem wiarygodne źródła można
przynajmniej zacząć coś podejrzewac - dysonans poznawczy i te sprawy ;-)
>
>> A teraz "wycieczka osobista" (a jakże): ironizujesz na temat mojego
>> "zbierania doświadczeń".
>
> Skądże, ironizowałem na zupełnie inny temat. Konkretnie taki, że masz
> spory stosunek zużycia klawiatury do liczby przekazanych myśli :-)
Cóż - gaduła jestem :-D
> na temat zbierania doświadczeń to mam po prostu inny pogląd. Gdybym
> ja był teraz w twoim wieku, na studiach i dysponował metryczną kupą
> czasu plus potencjałem kondycyjnym, to właśnie starałbym się robić
> jak najwięcej kilometrów, żeby napakować mięśnie mitochondriami i
> kapilarami, póki rosną i są na to podatne.
Co też niniejszym czynię. Jednak przez kilka lat naogladałem się moich
rówieśników, którzy robili sporo kilometrów itp. itd. i... nic z tego nie
wynikało - widac robili je nie tak jak trzeba.
>
>> różne bodźce jestem w stanie dopasować tak, aby dały zamierzony
>> efekt - zwyżkę formy z roku na rok (co więcej w sporo mniejszym
>> wymiarze kilometrowym niż bezpośredni rywale!).
>
> Abstrahując nawet od tego, że N=1, to w twoim wieku organizm jest
> jeszcze w fazie naturalnie występującego wzrostu i z tego, że coraz
> lepiej ci idzie nie wyciągałbym pochopnych wniosków, że masz właściwe
> metody treningowe.
> Pogadamy jak w wieku lat 30, 40 będziesz ciągle miał z roku na rok
> coraz lepsze osiągi :-)
No wiesz... po czterdzistce można znaleźć dla siebie niszę - patrz Tinker
;-)
Ja się porównuję od paru lat mniej więcej do tych samych ludzi... poza tym -
nie trenuję sam.
Jeżdżę połówki maratonów z prostego powodu - ścigają się tam ludzie w moim
wieku - wystarczy popatrzeć na klasyfikację - zazwyczaj w pierwszej
dziesiątce na 60km jest przynajmniej siedmiu orlików, na lokalnych wyścigach
XC zazwyczaj jest podział na U-23, z resztą - to jest mimo wszytko małe
środowisko i spotyka się ciągle te same twarze - i stąd mój do pewnego
stopnia entuzjazm, bo zarówno ja jak i koleżanka, z którą trenuję idziemy do
przodu w stosunku do bezpośrednich rywali, z którymi się co roku ścigamy
(od, z przerwami, pięciu lat) - wychodząc od całkowitej zabawy do powiedzmy
czegoś na kształt "wyczynu" bazując głównie na podpowiedziach kilku
życzliwych osób, tego, co zobaczyliśmy u innych i własnych doświadczeniach -
i jak narazie żadne z nas źle na tym nie wyszło. Może to kwestia intuicji a
może szczęścia - nie mam pojęcia :-). Na razie obawiam się, czy nie jeździmy
za dużo (w życiu nie miałem zrobionych w lutym tylu kilometrów ;-) )
pozdrawiam
--
Marek Tyniec jr http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
o o 0 http://www.marekjr.website.pl
/- /- /- mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
()\() ()\() ()\() GG:3108029
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads