🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.misc.samochody.renault
18 messages
18 total messages Started by LoozeR Thu, 28 Feb 2002 18:30
Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#164
Author: LoozeR
Date: Thu, 28 Feb 2002 18:30
120 lines
8005 bytes
Czolem!

Jezeli kogos to interesuje to chcialbym sie podzielic wrazeniami nt.
uzytkowania Clio II 3D 1.4 16V 98 KM po niespelna dwoch latach uzytkowania.

Auto kupilem na przelomie marca i kwietna 2000 r. w Krakowie u Lisowskiego.
Kosztowalo to 38 680, pakiet ubezpieczen w Allianzu dostalem za darmo.
Standardowym wyposazeniem byly wtedy elektryczne szyby, poducha kierowcy,
pasy z pirotechnicznymi napinaczami, centralny zamek, lusterka boczne
podgrzewane i ustawiane elektrycznie od srodka, wspomaganie kierownicy,
immobilizer. Dodatkowo dealer dorzucil blokade skrzyni biegow.

Do dzis autko przejechalo nieco ponad 46 tys. km i ma sie dobrze. Jesli
idzie o spalanie to zgadza sie z tym, co podaje producent ale zeby osiagnac
te 5,2 l/100 km w trasie to trzeba sie mocno ograniczac. Zwlaszcza na
poczatku uzytkowania ciezko bylo o samodyscypline bo trudno bylo sobie
odmowic dynamicznej jazdy, teraz troche wyluzowalem.

Co wazniejsze fakty:
1) Pierwsze wrazenie bardzo dobre bo to pierwsze wlasne auto i od razu z
przyzwoitym silnikiem.
2) Na samym poczatku strasznie trzeslo mi kierownica przy predkosci powyzej
110 km/h. Okazalo sie, ze kola byly niewywazone (nowe auto!). Serwis
wspanialomyslnie nie wzial pieniedzy za zdiagnozowanie i wywazenie.
3) Na dwa dni przed tym jak autostrada A4 Krakow-Katowice stala sie platna,
postanowilem skorzystac z okazji i przedmuchalem auto. Z zadowoleniem
stwierdzilem, ze poszlo nieco ponad 200 km/h i potoczyloby sie jeszcze
troche ale bylo strasznie glosno no i, co tu duzo mowic, troche sie balem, w
koncu to male pudelko.
4) Po 5 tys. km profilaktycznie wymienilem olej na wlasna prosbe, zreszta
zgodnie z sugestia grupowiczow pl.misc.samochody - wlascicieli tego modelu
5) Jesienia do klaksonu jakims cudem dostala sie woda, co sprawilo ze
zmienila mu sie barwa i oczywiscie sila dzwieku. Potem stopniowo slabl na
sile az w koncu prawie zupelnie stracil entuzjazm do trabienia. Przez jakis
czas jezdzilem z takim bezuzytecznym klaksonem ale to uswiadomilo mi, jak
bardzo jest on potrzebny. Zwlaszcza kiedy podczas wyprzedzania dluzszej
kolumny samochodow jakis pajac z tej kolumny nie raczy spojrzec w lusterko i
zajezdza droge. Stwierdzilem tez, ze krotkie uzycie klaksonu albo seria
krotkich sygnalow przewaznie nie odnosi zadnego skutku i delikwent dalej
kontynuuje chamski manewr natomiast jezeli klakson przytrzyma sie dluzej i
ma on donosny dzwiek to skutecznosc jest 100%. Ale wracajac do tematu - w
serwisie dowiedzialem sie, ze oryginalny klakson ma jakas absurdalnie wysoka
cene i w drodze powrotnej do domu zakupilem jakis najzwyklejszy za 12 zl,
ktory ma taka budowe, ze woda nie ma sie gdzie dostac a drze sie prawie jak
w amerykanskim 18-kolowcu :-)
6) Pare dni po wygasnieciu gwarancji pech chcial, ze w dluzszej trasie
ciemna noca padla jedna z cewek i, co dziwne, auto zupelnie zdechlo. Po
odstaniu kilkudziesieciu minut na poboczu udalo sie odpalic i dojechac na 3
garach. Nowa cewka kosztowala 352 zl.
7) Po okolo roku z tylu auta zaczelo dochodzic jakies stukotanie. Nie bylo
glosne ale mnie denerwowalo bo nie wiedzialem skad dochodzi i obawialem sie,
ze to cos powaznego. Przy okazji gruntownego sprzatania auta  wyrzucilem z
niego wszystko oprocz swojego siedzenia, posadzilem z tylu ochotnika i na
wyboistej drodze udalo sie ustalic, ze to stukotanie pochodzi od walkow
nawijajacych tylne pasy bezpieczenstwa. Stukanie slychac w dalszym ciagu ale
jestem spokojniejszy :-)
8) Jesienia ubieglego roku z prawej tylnej opony wylazly druty. Niezle sie
wkurzylem bo opona miala dopiero 1,5 roku. Nowa kosztowala 217 zl.
9) Jakies 2 miesiace temu z niepokojem stwierdzilem, ze auto znowu zaczyna
sie zachowywac tak jakby jedna cewka szwankowala. Serwis stwierdzil, ze
jedna z cewek miala uszkodzony uszczelniacz i dostala sie tam wilgoc po czym
wymienili bezplatnie cewke na nowa. Dodam, ze nie byla to ta sama cewka co
za pierwszym razem.

Komfort jest taki, jaki moze byc w aucie tego segmentu czyli w miescie i
sredniej dlugosci trasach wszyskto jest OK. W dluzszych trasach daje sie
odczuc brak mozliwosci regulacji krzywizny oparcia. W lecie cholernie
brakuje klimy (teraz uwazam, ze auto bez klimy i antyradaru to
niepelnowartosciowe auto) a jazda przy otwartych oknach z wieksza predkoscia
to masochizm. Wprawdzie dokupilem owiewki ale zupelnie nic nie daja. Nie
wiem jak to jest ale u brata w Xsarze jazda z otwartymi oknami wcale nie
powoduje tyle halasu co u mnie. No ale chyba nie ma co wymagac jakichs cudow
od auta tego segmentu.

Na zakretach auto trzyma sie dobrze, chociaz po takim przebiegu nalezy sie
juz chyba wymiana amorow. Facet z serwisu opon kiedy kupowalem zimowki
powiedzial, ze te standardowe letnie opony Conti sa calkiem przyzwoite bo
maja niskie opory toczenia, sa ciche i tylko na mokrej powierzchni sprawuja
sie przecietnie. Bylem swiecie przekonany, ze to sa opony wielosezonowe ale
facet wyprowadzil mnie z bledu.

Reasumujac: na niekorzysc przemawia to, ze w ciagu niecalych dwoch lat padly
dwie cewki, klapnela jedna opona i jakims sposobem do klaksonu dostala sie
woda, co normalnie nie powinno sie zdarzyc. Poza tym raz padl mi akumulator
ale nie mam pewnosci, czy czasem nie zostawilem np. wlaczonego radia albo
swiatel wiec nie bede
wliczal tego na liste minusow. Zwlaszcza, ze zdarzenie mialo miejsce latem
wiec to nie temperatura mu zaszkodzila a po naladowaniu akumulator dzielnie
spisuje sie obecnej zimy i nie odmowil posluszenstwa w najwieksze mrozy.
Denerwuje mnie rowniez to, ze powyzej 120 km/h jest zdecydowanie za glosno i
nie jest to halas pochodzacy od silnika tylko suma roznych oddziekow a
najdonosniejszy jest chyba szum powietrza.

To co przemawia za tym autem to:
- stosunkowo niewielkie spalanie (mniej niz analogiczny silnik 8V 75 KM)
- przyzwoicie sie zbiera (10,5 s do setki). Wiem, ze to zadna rewelacja ale
w zupelnosci wystarczy zeby bezstresowo wyprzedzic np. kilka TIR'ow albo
sprawnie wlaczyc sie do ruchu nie wywolujac burzy klaksonow i czytelnych
gestow palcem
- ma wystarczajaca elastycznosc jak na tak wysilony silnik (max. moment przy
3850 obr.)
- zawieszenie to moim zdaniem rozsadny kompromis miedzy komfortem a
dynamicznym charakterem silnika

Jesli idzie o uzytkowanie auta to mam mieszane uczucia bo z jednej strony ma
przyzwoite osiagi a z drugiej strony jestem lekko rozczarowany bo liczylem
na to, ze conajmniej przez pierwsze 3 lata uzytkowania bede mial zupelny
spokoj oprocz standardowych kosztow. A tu sie przytrafily te dwie cewki,
klakson i opona. Byc moze przesadzam ale tego wlasnie oczekuje od nowego
auta - zeby szybko jezdzilo, malo palilo i sie nie psulo.

Chetnie poznalbym doswiadczenia i opinie innych uzytkownikow Clio II a w
szczegolnosci posiadaczy takiego modelu jak moj.

A tak przy okazji to czy ktos z grupowiczow orientuje sie czy na Podkarpaciu
jest jakas dobra, nieautoryzowana stacja obslugi znajaca sie na Renault? Bo
na dluzsza mete korzystanie z uslug ASO to finansowe samobojstwo.

Pozdrawiam,
LoozeR
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#165
Author: James007
Date: Thu, 28 Feb 2002 19:08
34 lines
2074 bytes
Użytkownik "LoozeR" <loozer@interia.pl> napisał w wiadomości
news:3c7e7785@news.vogel.pl...


Witam...
Generalnie mam podobne odczucia. Natomiast chcialbym zapytac o dodatkowe 2
przypadlosci, ktore zaatakowaly moj samochod w zasadzie  od dnia odebrania z
salonu (dzis auto ma niecaly rok).


1. Czy przy zimnym silniku nie bylo objawow dlawienia, szarpania ?? tak
jakby jeden gar nie chodzil. Moze tez mam problem z cewka ??? A moze taka
jest poprostu cecha tego silnika, kiedy jest zimny. Dodam, ze kiedys mialem
identyczne clio tylko 1.2 RN i nigdy przy zimnim silniku nie szarpal.
Normalnie rowno pracowal i sie nie dlawil. To dlawienie trwa pare pierwszych
km potem ustaje i zadnych juz klopotow nie ma kompletnie...

2. Czy zdarza sie na drugim biegu przejezdzajac przez tory, ze lewarek sobie
poprostu opusci drugi bieg, wskakujac tym samym w pozycje nutral ???
Zdarza sie to tylko na II biegu. Jade przejezdzam przez tory, niezle wtedy
zatrzesie galbota i bieg wyskoczy... To nie zdarza sie zawsze, jedynie wtedy
gdy dynamiczniej przez te tory przejade....


To tyle...




--
Pozdrawiam...
KriSSo.

e-mail : james007@skrzynka.pl  ICQ#: 44635482; GG#: 288579
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#166
Author: LoozeR
Date: Fri, 01 Mar 2002 10:52
30 lines
2513 bytes
ad.1. Dokladnie takie wlasnie objawy poprzedzaly zupelny "pad" cewki. Tyle
tylko, ze to szarpanie pojawilo sie nie od nowosci a po niecalym roku. Wtedy
sie tym nie przejmowalem, bo tak samo jak u Ciebie szarpanie ustepowalo po
przejechaniu niewielkiej odleglosci wiec zignorowalem to. Teraz juz bym tego
nie odpuscil. Dodam, ze po wymianie pierwszej cewki problem ustapil a
pojawil sie ponownie jakies 2 miesiace temu tyle, ze w odniesieniu do innej
cewki i po jej wymianie nie ma tego szarpania przy zimnym silniku.

ad.2. Problem ze skrzynia u mnie jak dotad nie wystapil mimo, ze zdarza mi
sie jezdzic zarowno po dziurawej drodze, taka mam niestety na osiedlu :-(,
jak i przez dosc szerokie tory kolejowe. Ale moze zbyt malo dynamicznie
przez nie przejezdzam :-)

Jesli auto ma niecaly rok to znaczy, ze jest na gwarancji a ja bym sie na
Twoim miejscu nie szczypal tylko zglosil to w serwisie. Dobrze jest to
zrobic przed uplywem gwarancji bo jezeli nie to pozniej zostaniesz z
problemem i potencjalnymi wydatkami. Jak sie z tym nie beda potrafili uporac
to zawsze zostaje Rzecznik Praw Konsumenta - wszystko jest bezplatnie dla
konsumenta - a skutecznosc jest duza. Wiem bo brat interweniowal w podobnej
sprawie i efekt byl taki, ze usterke w koncu usunieto a dodatkowo w zamian
za wycofanie sprawy brat dostal kolejne 2 lata gwarancji.



Czy mozesz napisac, jak Ci sie sprawowalo to pierwsze Clio? Tzn. czy miales
je od nowosci, ile nim jezdziles i jakie problemy wystapily i po jakim mniej
wiecej czasie/przebiegu?

Pozdrawiam,
LoozeR
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#167
Author: James007
Date: Fri, 01 Mar 2002 11:49
56 lines
2706 bytes
Użytkownik "LoozeR" <loozer@interia.pl> napisał w wiadomości
news:3c7f5dae@news.vogel.pl...



> ad.1. Dokladnie takie wlasnie objawy poprzedzaly zupelny "pad" cewki. Tyle
> tylko, ze to szarpanie pojawilo sie nie od nowosci a po niecalym roku.
Wtedy
> sie tym nie przejmowalem, bo tak samo jak u Ciebie szarpanie ustepowalo po
> przejechaniu niewielkiej odleglosci wiec zignorowalem to. Teraz juz bym
tego
> nie odpuscil. Dodam, ze po wymianie pierwszej cewki problem ustapil a
> pojawil sie ponownie jakies 2 miesiace temu tyle, ze w odniesieniu do
innej
> cewki i po jej wymianie nie ma tego szarpania przy zimnym silniku.


Cholera, to moze faktycznie ta cewka swiruje ktoras....Tylko czemu nie padla
jeszcze calkiem ??? Mam te objawy przy zimnym silniku od samej nowosci, a
auto bedzie mialo w 1 kwietnia rok. Czyli mam malo czasu... No ale
natrzaskalem przez ten czas 30 tys km i nie padla zupelnie ani razu. TYlko
to szarpanie..

> ad.2. Problem ze skrzynia u mnie jak dotad nie wystapil mimo, ze zdarza mi
> sie jezdzic zarowno po dziurawej drodze, taka mam niestety na osiedlu :-(,
> jak i przez dosc szerokie tory kolejowe. Ale moze zbyt malo dynamicznie
> przez nie przejezdzam :-)


Moze dlatego :))


> Czy mozesz napisac, jak Ci sie sprawowalo to pierwsze Clio? Tzn. czy
miales
> je od nowosci, ile nim jezdziles i jakie problemy wystapily i po jakim
mniej
> wiecej czasie/przebiegu?


Mialem je od nowosci, zrobilem przez 3 lata 80 tys km i sek w tym, ze ani
razu nie bylo z nim problemu. ANI RAZU !!! zadna nawet drobna pierdulka nie
padla. KOMPLETNIE NIC. A nie przepraszam, raz wymienialem zarowke w tylnej
lampie...







--
Pozdrawiam...
KriSSo.

e-mail : james007@skrzynka.pl  ICQ#: 44635482; GG#: 288579
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#172
Author: Ryniu
Date: Fri, 01 Mar 2002 12:06
5 lines
1160 bytes
Jeśli chodzi o cewki, to u mnie w meganie z 99 roku mam wymienione już
wszystkie. Były produkcji francuskiej - "Sagem". Pierwsza padła po 15 kkm,
druga po 20kkm, a wymianę pozostałych wywalczyłem z dilerem (po gwarancji)

Pozdrawiam. Ryniu
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#168
Author: LoozeR
Date: Fri, 01 Mar 2002 14:18
34 lines
2810 bytes
> Mialem je od nowosci, zrobilem przez 3 lata 80 tys km i sek w tym, ze ani
> razu nie bylo z nim problemu. ANI RAZU !!! zadna nawet drobna pierdulka
nie
> padla. KOMPLETNIE NIC. A nie przepraszam, raz wymienialem zarowke w tylnej
> lampie...

No i tak wlasnie powinno jezdzic nowe auto. Przypuszczam, ze to wlasnie te
pozytywne doswiadczenia z pierwszym Clio sprawily, ze skusiles sie na
kolejne.

Ja tez przy wyborze marki i modelu sugerowalem sie m.in. przychylnymi
opiniami uzytkownikow Clio. Dodatkowo w okresie kiedy kupowalem auto, oferta
Renault byla najlepsza - zaden inny producent nie oferowal auta z tego
segmentu z porownywalnym silnikiem i po chocby zblizonej cenie no i wtedy
byla jeszcze promocja z ubezpieczeniem za darmo. Pierwszy rok uzytkowania
rzeczywiscie byl cacy ale potem to juz klapa. I tak sie wlasnie traci
klientow przez felerne cewki, opony i kto wie co jeszcze. Producent i dealer
na pewno ciesza sie, ze udalo sie sprzedac kolejne auto ale to bardzo
krotkowzroczna polityka kiedy nie dba sie o powtarzalnosc jakosci. Jako
nastepne auto za jakis rok planowalem Megane Coupe (lub jego nastepce) z
2-litrowym benzyniakiem albo jakims fajnym dieslem ale teraz musialoby sie
stac cos naprawde niezwyklego zeby te plany w jakikolwiek sposob wiazaly sie
z Renault.

Nie chcialbym zeby to wszystko ostatecznie wygladalo na uzalanie sie, auto
jak kazde inne ludzkie dzielo ma prawo szwankowac bez wzgledu na marke ale
dla mnie zaczelo sie to zdecydowanie za szybko. Zwlaszcza bioroc pod uwage,
ze jak piszesz, z pierwszym Clio nie miales ZADNYCH problemow przez 3 lata a
roczne przebiegi, jak widze, robimy podobne.


No to pozdrawiam wszystkich posiadaczy i fanow renowek i w dalszym ciagu
czekam na Wasze opinie i wrazenia zwiazane z uzytkowaniem Clio.
LoozeR
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#173
Author: LoozeR
Date: Fri, 01 Mar 2002 14:22
15 lines
1521 bytes
> Jeśli chodzi o cewki, to u mnie w meganie z 99 roku mam wymienione już
> wszystkie. Były produkcji francuskiej - "Sagem". Pierwsza padła po 15 kkm,
> druga po 20kkm, a wymianę pozostałych wywalczyłem z dilerem (po gwarancji)
>
> Pozdrawiam. Ryniu

U mnie tez sa Sagem'y oprocz jednej, ktora wymienilem jako pierwsza - ta
jest japonska, producenta niestety nie pamietam.

Mozliwe, ze Sagem wprowadzil jakas innowacyjna technologie produkcji cewek
przez co zaoszczedzil kupe kasy i zyskal szerokie rzesze zadowolonych
uzytkownikow :-)

Pozdrawiam,
LoozeR
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#169
Author: James007
Date: Fri, 01 Mar 2002 15:17
40 lines
2377 bytes
Użytkownik "LoozeR" <loozer@interia.pl> napisał w wiadomości
news:3c7f98a7@news.vogel.pl...



> No i tak wlasnie powinno jezdzic nowe auto. Przypuszczam, ze to wlasnie te
> pozytywne doswiadczenia z pierwszym Clio sprawily, ze skusiles sie na
> kolejne.


Dokladnie, tym bardziej, ze silnik 1.2 bardzo mnie zmeczyl psychicznie :(.
To autko, dla ciotki, ktora po zakupy lata. Co zreszta obecnie ma miejsce,
jesli chodzi o moje byle clio :)



> Ja tez przy wyborze marki i modelu sugerowalem sie m.in. przychylnymi
> opiniami uzytkownikow Clio. Dodatkowo w okresie kiedy kupowalem auto,
oferta
> Renault byla najlepsza - zaden inny producent nie oferowal auta z tego
> segmentu z porownywalnym silnikiem i po chocby zblizonej cenie no i wtedy
> byla jeszcze promocja z ubezpieczeniem za darmo. Pierwszy rok uzytkowania
> rzeczywiscie byl cacy ale potem to juz klapa.

No musze stwierdzic, ze niestety z nowym clio mam troche zabawy. Ciagle
jakies upierdliwe pierdolki trzeba robic. To kontrolka gdzies sie wiesza, to
znowu cos mi trzeszczy, to znowu szarpie jak zimny, to mi bieg wyskakuje na
torach, to znow jakies inne bzdety.
Mam wrazenie, ze 3 lata temu to pierwsze clio bylo znacznie lepiej zlozone i
poskladane. Tak jakby przy tym nowym kompletnie nikt sie nie staral.





--
Pozdrawiam...
KriSSo.

e-mail : james007@skrzynka.pl  ICQ#: 44635482; GG#: 288579
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#174
Author: Marky
Date: Fri, 01 Mar 2002 16:34
18 lines
1625 bytes
On Fri, 1 Mar 2002 15:22:17 +0100, "LoozeR" <loozer@interia.pl> wrote:

>> Jeśli chodzi o cewki, to u mnie w meganie z 99 roku mam wymienione już
>> wszystkie. Były produkcji francuskiej - "Sagem". Pierwsza padła po 15 kkm,
>> druga po 20kkm, a wymianę pozostałych wywalczyłem z dilerem (po gwarancji)

>U mnie tez sa Sagem'y oprocz jednej, ktora wymienilem jako pierwsza - ta
>jest japonska, producenta niestety nie pamietam.
Japonskie Denso... wymiany nie trzeba walczyc....oczywiscie wszystko
zalezy od dobrej woli ASO. Jak ktos jest z DC i ma problemy z cewkami
nawet po gwarancji to niech wali do Dyszkiewicza tam mu wymienia bez
problemu.

--
Pozdrawiam

Marky  marky@poczta.onet.pl
          www.renault.triger.com.pl
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#170
Author: Witek
Date: Sat, 02 Mar 2002 10:27
33 lines
2398 bytes
> ad.1. Dokladnie takie wlasnie objawy poprzedzaly zupelny "pad" cewki. Tyle
> tylko, ze to szarpanie pojawilo sie nie od nowosci a po niecalym roku.
Wtedy
> sie tym nie przejmowalem, bo tak samo jak u Ciebie szarpanie ustepowalo po
> przejechaniu niewielkiej odleglosci wiec zignorowalem to. Teraz juz bym
tego
> nie odpuscil. Dodam, ze po wymianie pierwszej cewki problem ustapil a
> pojawil sie ponownie jakies 2 miesiace temu tyle, ze w odniesieniu do
innej
> cewki i po jej wymianie nie ma tego szarpania przy zimnym silniku.
Co prawda mam megane ale co do objawow moge cos niecos opisac podobnego.
Na zimnym silniku trzeslo i do tego lataly wolne obroty w gore i dol
delikatnie,
a dotego jakby nie palil na jeden "gar".
No wiec zawiozlem autko do serwisu i po jednym dniu stwierdzili, ze nie ma
objawow, wiec poprosilem panow aby sobie autko zostawili na 2-3 dni i
sprawdzili
na zimnym silniku. Zrobili tak, jednak przed tym wyczyscili wszystkie styki
elektryczne i przewody wszelkiej masci :)). No i dostalem diagnoze, ze juz
nie drzy na wolnych
obrotach przy zimnym silniku. Po odebraniu autka rzeczywiscie, drzenie
ustalo no i
zaczelo palic na wszystkie gary :))
Tak wiec sugerowalbym dokladne przeczyszczenie instalacji eketrycznej,
nawet paliwowej o ile sie uda. A przynajmniej jej sprawdzenie.

Czy ten 1.4 16V to silnik o mocy 90KM?


--
Witek
Renault Megane
1.6 16V RXE
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#175
Author: Witek
Date: Sat, 02 Mar 2002 10:31
24 lines
1860 bytes
> > Jeśli chodzi o cewki, to u mnie w meganie z 99 roku mam wymienione już
> > wszystkie. Były produkcji francuskiej - "Sagem". Pierwsza padła po 15
kkm,
> > druga po 20kkm, a wymianę pozostałych wywalczyłem z dilerem (po
gwarancji)
> >
> > Pozdrawiam. Ryniu
>
> U mnie tez sa Sagem'y oprocz jednej, ktora wymienilem jako pierwsza - ta
> jest japonska, producenta niestety nie pamietam.
A ja znowu o megankach :))
tutaj byl ten sam motyw, do silnikow 1.6 16V montowali japonskie cewki
i mam je do dzisiaj od 3 lat i jest super, kumpel ma megane tez z 99 ale z
innymi
cewkami, bardzo mozliwe, ze z francuskimi, jak padla mu jedna z nich to
wymienili
mu ja, co do pozostalych to nie udalo mu sie wymienic, podobno jednak jak
sie
dobrze wyklocisz to wymienia wszystkie i to oczywiscie gratis.

--
Witek
Renault Megane
1.6 16V RXE
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#171
Author: James007
Date: Sat, 02 Mar 2002 14:32
45 lines
2488 bytes
Użytkownik "Witek" <witek_@mail.icpnet.pl> napisał w wiadomości
news:a5q9e0$iqq$1@onyx.icpnet.pl...



> Co prawda mam megane ale co do objawow moge cos niecos opisac podobnego.
> Na zimnym silniku trzeslo i do tego lataly wolne obroty w gore i dol
> delikatnie,
> a dotego jakby nie palil na jeden "gar".
> No wiec zawiozlem autko do serwisu i po jednym dniu stwierdzili, ze nie ma
> objawow, wiec poprosilem panow aby sobie autko zostawili na 2-3 dni i
> sprawdzili
> na zimnym silniku. Zrobili tak, jednak przed tym wyczyscili wszystkie
styki
> elektryczne i przewody wszelkiej masci :)). No i dostalem diagnoze, ze juz
> nie drzy na wolnych
> obrotach przy zimnym silniku.



U mnie nic nie drzy. Obroty trzyma idealnie, nic nie spada, nic nie rosni.
Jest dobrze. Jedyny objaw to dlawienie na zimnym silniku. Odpalam....i jesli
chodzi na biegu jalowym to wszystko gra idealnie i rowniotko. Problem sie
pojawia w momencie, kiedy rusze i zaczne jechac.. Wtedy przez jakies 2 km
poki nie nabierze odpowiedniej temperatury to sie wlasnie dlawi i przerywa.
Przegazuje go mocniej przytrzymujac sprzeglo i ok. Jade dalej i znowu po
chwili to samo. Jeszcze cos. O ile jade rowno delikatnie trzymajac wcisniety
gaz, to jest ok. W momencie jak chce mocniej przyspieszyc, to wtedy wlasnie
sie zadlawia.



> Czy ten 1.4 16V to silnik o mocy 90KM?

Nie. To silnik o mocy 72 kW czyli 98 KM.





--
Pozdrawiam...
KriSSo.

e-mail : james007@skrzynka.pl  ICQ#: 44635482; GG#: 288579
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#176
Author: Marky
Date: Sat, 02 Mar 2002 23:45
14 lines
1353 bytes
On Sat, 2 Mar 2002 11:31:00 +0100, "Witek" <witek_@mail.icpnet.pl>
wrote:

>mu ja, co do pozostalych to nie udalo mu sie wymienic, podobno jednak jak
>sie
>dobrze wyklocisz to wymienia wszystkie i to oczywiscie gratis.
Nieprawda, kiedys wymieniali wszystkie bez mrugniecia okiem jednak
zbyt wiele ich to kosztowalo. Teraz nie wymienia.

--
Pozdrawiam

Marky  marky@poczta.onet.pl
          www.renault.triger.com.pl
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#177
Author: KriSSo
Date: Fri, 08 Mar 2002 20:34
21 lines
1210 bytes
On Sun, 03 Mar 2002 00:45:37 +0100, Marky <marky@poczta.onet.pl>
wrote:

>Nieprawda, kiedys wymieniali wszystkie bez mrugniecia okiem jednak
>zbyt wiele ich to kosztowalo. Teraz nie wymienia.


hm.... test :))) Ten forte jest dziwny :)





----------
Pozdrawiam
KriSSo
e-mail: krisso75@o2.pl


ICQ:44635482
 GG:288579  
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#178
Author: Marky
Date: Fri, 08 Mar 2002 20:37
9 lines
1244 bytes
On Fri, 08 Mar 2002 21:34:38 +0100, KriSSo <krisso75@o2.pl> wrote:

>hm.... test :))) Ten forte jest dziwny :)
A moze operator jest dziwny?? ;))))
--
Pozdrawiam

Marky  marky@poczta.onet.pl
          www.renault.triger.com.pl
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#180
Author: KriSSo
Date: Fri, 08 Mar 2002 20:37
26 lines
1458 bytes
On Sat, 2 Mar 2002 11:31:00 +0100, "Witek" <witek_@mail.icpnet.pl>
wrote:
.
>A ja znowu o megankach :))
>tutaj byl ten sam motyw, do silnikow 1.6 16V montowali japonskie cewki
>i mam je do dzisiaj od 3 lat i jest super, kumpel ma megane tez z 99 ale z
>innymi
>cewkami, bardzo mozliwe, ze z francuskimi, jak padla mu jedna z nich to
>wymienili
>mu ja, co do pozostalych to nie udalo mu sie wymienic, podobno jednak jak
>sie
>dobrze wyklocisz to wymienia wszystkie i to oczywiscie gratis.

A co montowali w Megach z roku 2001 ???




--
Pozdrawiam
KriSSo
e-mail: krisso75@o2.pl


 GG#: 288579
ICQ#: 44635482  
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#179
Author: KriSSo
Date: Fri, 08 Mar 2002 20:38
18 lines
1237 bytes
On Fri, 08 Mar 2002 21:37:04 +0100, Marky <marky@poczta.onet.pl>
wrote:


>A moze operator jest dziwny?? ;))))

hm... :)) Tak uwazasz ?? Przeciez ja taki bystry chlopina jestem :)))



--
Pozdrawiam
KriSSo
e-mail: krisso75@o2.pl


 GG#: 288579
ICQ#: 44635482  
Re: Clio II 1.4 16V - moj subiektywny raport po 2 latach
#181
Author: Witek
Date: Tue, 12 Mar 2002 17:24
9 lines
1306 bytes
> >dobrze wyklocisz to wymienia wszystkie i to oczywiscie gratis.
> A co montowali w Megach z roku 2001 ???
Niestety tego nie wiem, ale podnies maske i spojrz,
bedzie "Made In..." :)))

--
Witek
Renault Megane
1.6 16V RXE
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads