🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.homoseksualizm
232 messages
232 total messages Page 1 of 5 Started by długowłose Fri, 30 Mar 2007 05:19
Page 1 of 5 • 232 total messages
Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78408
Author: długowłose
Date: Fri, 30 Mar 2007 05:19
35 lines
2610 bytes
Przez pare lat z rzędu uważałem się za bliżej nieokreślonego seksualnie,
co jednak nie przeszkadzało mi w poszukiwaniu kogoś spośród
przedstawicieli tej samej płci celem oddawania się radością życia
doczesnego :>

 Ponad rok temu poznałem chłopaka, w pewnym sensie moje alter-ego, kiedy
pierwszy raz gościa widziałem to byłem na niego strasznie napalone. Potem
mi to lekko przeszło, ale w sumie staliśmy się kumplami (zawsze tak mam).
Wspólne zainteresowania, imprezy, gadki i takie tam, ot poprostu dziwny
kumpel jakich troche mam.
Zawsze coś chciałem z nim, ale nigdy nie miałem odwagi/okazji, czegoś
zawsze brakowało.

 Koniec końców zdarzyło się coś, czego bym się kompletnie nie spodziewal,
a mianowicie w stanie upojenia alkoholowego poszliśmy do wyra, żeby było
jeszcze dziwniej - to on zaczął a ja tylko pociągnąłem sprawe dalej.
Totalny full serwis, bez żadnych ograniczeń, poprostu spełnienie marzeń,
odjazd, wszystko w jednym.
 Jak się potem okazało, on chciał spróbować jak to jest z facetem a ja
byłem poprostu pod ręką (bardzo pocieszająca wizja, ale nie ważne).

 Najdziwniejsze pojawiło się jednak potem, zamiast radości ze spełnienia
marzenia totalne niewiadomoco, pesymizm wobec życia, apatia, destruktywne
koncepcje, poczucie bezsensu wobec tego co robie,trudno to jednak określić co.

 Coś mi się wydaje że całe te skłonności homoseksualne to był jeden wielki
wkręt, zła i bezsensowna droga, która do niczego nie prowadzi.
 Owszem ładni kolesie to spoko, miło się z nimi rozmawia, czasem można się
posunąć do całowanie się z takim ale...... chyba to wszystko :/


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78409
Author: PK
Date: Fri, 30 Mar 2007 19:08
20 lines
2048 bytes
Użytkownik "długowłose" <nomail@nomail.dum> napisał w wiadomości
> Najdziwniejsze pojawiło się jednak potem, zamiast radości ze spełnienia
> marzenia totalne niewiadomoco, pesymizm wobec życia, apatia, destruktywne
> koncepcje, poczucie bezsensu wobec tego co robie,trudno to jednak
> określić co.

oj, oj, oj. Przesadzasz. A Ty myślisz, że jak się zakocha heteryk w 
heteryczce, wybzykają się dla sportu, to muszą od razu parą być? Nawet jak 
się kumplują?
Jak z jednej strony zaczynają się uczucia, a z drugiej nie, to tak jest.

> Coś mi się wydaje że całe te skłonności homoseksualne to
> był jeden wielki wkręt, zła i bezsensowna droga, która do niczego nie
> prowadzi. Owszem ładni kolesie to spoko, miło się z nimi rozmawia,
> czasem można się posunąć do całowanie się z takim ale...... chyba to
> wszystko :/

to nie jest problem chłopaka czy dziewczyny, ale tego w kim potrafisz się 
zakochać i wspólnie żyć.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78444
Author: Alterek
Date: Sat, 31 Mar 2007 00:15
20 lines
1494 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

> Coś mi się wydaje że całe te skłonności homoseksualne to był jeden wielki
> wkręt, zła i bezsensowna droga, która do niczego nie prowadzi.

Przejebane jest uświadomić sobie, że jest się gorszym od reszty ludzi. 
Można albo żyć wbrew sobie i liczyć, że to nigdy nie wypłynie, albo...

Wiesz, Dawid jednak z jakiegoś powodu zrobił to co zrobił...

> Owszem ładni kolesie to spoko, miło się z nimi rozmawia, czasem można się
> posunąć do całowanie się z takim ale...... chyba to wszystko :/

Mnie bardzo wiele kosztowało uświadomienie sobie tego banału.

Związki homoseksualne poza naprawdę nielicznymi wyjątkami NIE MAJĄ 
przyszłości.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78445
Author: PK
Date: Sat, 31 Mar 2007 07:35
12 lines
1618 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
> Związki homoseksualne poza naprawdę nielicznymi wyjątkami NIE MAJĄ
> przyszłości.

pieprzycie jak potłuczeni.
Czym się rózni zakochanie się i wspólne życie z laska od wspólnego życia z 
facetem?
Obserwuję swoich hetero znajomych, mają dokładnie te same problemy. Rozwody, 
kłótnie itd.
Jedyne co ich wiąże, to czasem dzieci i wspólny majątek.
Jak się chce coś spierdolic, to niezależnie od płci można to zrobić.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78446
Author: Robin Golanski
Date: Sat, 31 Mar 2007 19:49
16 lines
1790 bytes
Użytkownik "PK" <skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl> napisał

> pieprzycie jak potłuczeni.

I ja sie w calej rozciaglosci zgadzam z przedmowca. Pieprzycie jak 
potluczeni.
Problemy i dylematy dlugowlosowego sa wynikiem moim zdaniem instrumentalnego 
podejscia do seksu i a priori traktowania mezczyzn jak zabawek, z ktorymi 
nic sensowniejszego stworzyc sie nie da, reprezentowanego przez niego w 
postach na tym forum. I to jest powodem tego, ze dlugowlose zadnego 
sensownego zwiazku z mezczyzna nie stworzy. To jego podejscie jest 
problemem, a nie jakas nieodlaczna cecha zwiazkow jednoplciowych.
I nie ukrywam, ze teze, ze zwiazki jednoplciowe sa gorsze czy ze nie maja 
przyszlosci, z calym szacunkiem uwazam za gleboce dla siebie obrazliwe.

robin 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78447
Author: PK
Date: Sun, 01 Apr 2007 08:27
16 lines
1993 bytes
Użytkownik "Robin Golanski" <robin_golanski@gay.com> napisał w wiadomości
> Problemy i dylematy dlugowlosowego sa wynikiem moim zdaniem
> instrumentalnego  podejscia do seksu i a priori traktowania mezczyzn jak
> zabawek, z ktorymi  nic sensowniejszego stworzyc sie nie da,
> reprezentowanego przez niego w  postach na tym forum. I to jest powodem
> tego, ze dlugowlose zadnego  sensownego zwiazku z mezczyzna nie stworzy.

> To jego podejscie jest  problemem

Dokładnie tak, i śmiem twierdzić, że dopóki nie "dorośnie" z żadną laską też 
takiego związku nie stworzy, bo to nie problem płci jest, a podejścia do 
powagi związku.
To takie: wyrucham się z każdym na którego mam ochotę (z drugiej strony to 
samo pewnie) a potem biadolenie, bo nie ma z kim się związać na dłużej, 
porozmawiać itd.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78410
Author: długowłose
Date: Mon, 02 Apr 2007 07:16
31 lines
1960 bytes
Dnia Fri, 30 Mar 2007 21:08:14 +0200, PK napisał(a):

> oj, oj, oj. Przesadzasz. A Ty myślisz, że jak się zakocha heteryk w 
> heteryczce, wybzykają się dla sportu, to muszą od razu parą być? Nawet jak 
> się kumplują?

spoko spoko, dam se rade, pozatym to nie zakochanie się tylko jakiś
bałagan w głowie zakłócający logiczne myślenie a to nie jest dobre

kolejna sprawa to ujawnienie się działania mechanizmów które zostały
stworzone przez nature do przedłużenia i doskonalenia się gatunku, te
mechanizmy nie mają sensu w przypadku związków jednopłciowych a powodują
jedynie bałagan w głowie :/

> Jak z jednej strony zaczynają się uczucia, a z drugiej nie, to tak jest.

uczucia to zło, marnuje się wuchte czasu i energii dla tych kilku pieknych
chwil bleeeeeeee

> to nie jest problem chłopaka czy dziewczyny, ale tego w kim potrafisz
> się zakochać i wspólnie żyć.
> P.

wole iść na łatwizne i poszukać laski :>



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78448
Author: Alterek
Date: Mon, 02 Apr 2007 18:59
20 lines
1504 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

> Czym się rózni zakochanie się i wspólne życie z laska od wspólnego życia z 
> facetem?
> Obserwuję swoich hetero znajomych, mają dokładnie te same problemy. Rozwody, 
> kłótnie itd.

Ja póki co dochodzę do wniosku że mniej problemów miałem będąc z chłopakiem 
niż mam teraz z dziewczyną...

A z drugiej strony czuję się bezpieczniej. Może to takie poczucie mi zostało 
po pierwszym i ostatnim do tej pory związku z chłopakiem, że gejom zależy 
głównie na fizyczności...

> Jedyne co ich wiąże, to czasem dzieci i wspólny majątek.

Dzieci dziećmi. Ale brak intercyzy to głupota...

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78449
Author: PK
Date: Thu, 05 Apr 2007 14:18
21 lines
1892 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
> Ja póki co dochodzę do wniosku że mniej problemów miałem będąc z
> chłopakiem  niż mam teraz z dziewczyną...

sądzisz, że to problem płci a nie osoby?

> A z drugiej strony czuję się bezpieczniej. Może to takie poczucie mi
> zostało  po pierwszym i ostatnim do tej pory związku z chłopakiem, że

po pierwszym i ostatnim powaznym związku, w którym obie strony były 
zaangażowane.

> gejom zależy  głównie na fizyczności...

prosz... nie powtarzaj giertycha.

>> Jedyne co ich wiąże, to czasem dzieci i wspólny majątek.
> Dzieci dziećmi. Ale brak intercyzy to głupota...

to techniczne sprawy.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78412
Author: długowłose
Date: Thu, 05 Apr 2007 15:31
47 lines
2726 bytes
Dnia Thu, 05 Apr 2007 16:17:26 +0200, PK napisał(a):

>> spoko spoko, dam se rade, pozatym to nie zakochanie się tylko jakiś
>> bałagan w głowie zakłócający logiczne myślenie a to nie jest dobre
> mówisz o swoim stanie?

tak, mam na myśli siebie

>> kolejna sprawa to ujawnienie się działania mechanizmów które zostały
>> stworzone przez nature do przedłużenia i doskonalenia się gatunku, te
>> mechanizmy nie mają sensu w przypadku związków jednopłciowych a powodują
>> jedynie bałagan w głowie :/
> coś kombinujesz:
> 1. natura nie zabrała nam płodności;
> 2. instynktu ojcowskiego/macierzyńskiego;
> 3. jednak natura nas tworzy od tysiącleci, uwierz jej, wie co robi, nawet 
> jak jej nie kumamy.

ok, co nie zmienia faktu że to co robi nam natura nie zawsze jest dla nas
przyjemne, ewolucja kosztuje :/

>>> Jak z jednej strony zaczynają się uczucia, a z drugiej nie, to tak jest.
>> uczucia to zło, marnuje się wuchte czasu i energii dla tych kilku pieknych
>> chwil bleeeeeeee
> jeśli "piekne chwile" definiujesz jako te kilka chwil orgazmu, to masz 
> rację. I problem.

nie pamietam szczerze orgazmu mimo że miałem 2, pamiętam jak mi nakładał
szampon na głowe pod prysznicem, pamiętam jak całowaliśmy się w windzie i
to były właśnie te piękne chwile

>> wole iść na łatwizne i poszukać laski :>
> i też narzekać, bo nie będziesz do końca spełniony.

idzie sie przyzwyczaić :(
zaczynam swoje marzenia ZABIJAĆ :(

> BTW zawsze twierdziłem, że bi mają najbardziej przesrane.

może nie tyle co bi, ale ludzie wrażliwi :(



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78414
Author: długowłose
Date: Fri, 06 Apr 2007 03:13
49 lines
3214 bytes
Dnia Thu, 05 Apr 2007 19:24:13 +0200, PK napisał(a):

>>>> uczucia to zło, marnuje się wuchte czasu i energii dla tych kilku
>>>> pieknych chwil bleeeeeeee
>>> jeśli "piekne chwile" definiujesz jako te kilka chwil orgazmu, to masz
>>> rację. I problem.
>> nie pamietam szczerze orgazmu mimo że miałem 2, pamiętam jak mi nakładał
>> szampon na głowe pod prysznicem, pamiętam jak całowaliśmy się w windzie i
>> to były właśnie te piękne chwile
> i nadal uważasz, że w stosunku do nakładów za mało ich było?

zalezy jak sie na to patrzy, w tym konkretnym przypadku w/w chwile były
dziełem przypadku (czyli nie było nakładów) bo znalazłem się we właściwym
miejscu i o właściwym czasie, a raczej pochodną posiadania fajnych kumpli
których lubie bez sex-u bo to są PRZEDE WSZYSTKIM kumple.
Jeśli założyłbym że zadaje się z wszelkiej maści dziwnymi kolesiami tylko
dlatego że są ładni (moim zdaniem) i któryś z nich może mieć ciągotki do
facetów i kiedyś pójść ze mną do łóżka to zdecydowanie nakładów było za
dużo.

>>>> wole iść na łatwizne i poszukać laski :>
>>> i też narzekać, bo nie będziesz do końca spełniony.
>> idzie sie przyzwyczaić :(
>> zaczynam swoje marzenia ZABIJAĆ :(
> szukanie laski, to nie zabijanie marzeń.

....tyle że pierwotnie zakładałem znalezienie sobie chłopaka a nie laski,
więc jednak może jednak jest...

> i znowu, nie mieszaj wrażliwości do możliwości zakochania się w kimś.
> Po pierwsze wrażliwe osoby będą miały wątpliwości nawet jeśli są 
> zdecydowanie homo czy hetero. Mam wrażenie, że Wy obaj z Alterkiem całą winę 
> za swoje samopoczucie na seksualność zwalacie. A to jest wielkie 
> uproszczenie.

no tak, bo przy problemach niejako automatycznie wyrasta problem płci
obiektów zainteresowań :/

> Dokładnie takie same odzucia byście mieli niezależnie od
> tego z kim jesteściw w stanie się związać czy pójśc do wyrka. Te same
> wątpliwości biorąc kolejną laskę pod pościel. P.

no :(


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78450
Author: Alterek
Date: Mon, 09 Apr 2007 21:53
29 lines
2237 bytes
05.04.07 skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl napisał:

> > Ja póki co dochodzę do wniosku że mniej problemów miałem będąc z
> > chłopakiem  niż mam teraz z dziewczyną...
> 
> sądzisz, że to problem płci a nie osoby?

Nie sądzę żeby jakakolwiek dziewczyna zrozumiała mnie tak jak on. Po 
prostu inne myślenie, inne priorytety...

> > gejom zależy  głównie na fizyczności...
> 
> prosz... nie powtarzaj giertycha.

Przecież taka jest prawda. To co mówi oszołom Giertych to jedno, a to co 
sam zaobserwowałem to drugie. Trudno nie mieć takiego wrażenia, kiedy 
tracisz dwóch kumpli, bo obaj zobaczyli że twój facet już nie jest twoim 
facetem i zaczęli się za niego brać. Powiesz że to tylko dwie osoby... 
A ile jest ogłoszeń na temat seksu na portalach gejowskich? Nie potępiam 
tego, ale sam nie chcę w tym uczestniczyć. Nie z powodu gejów, z powodu 
tak otwartego stawiania seksu na pierwszym miejscu.

> > > Jedyne co ich wiąże, to czasem dzieci i wspólny majątek.
> > Dzieci dziećmi. Ale brak intercyzy to głupota...
> 
> to techniczne sprawy.

Techniczne sprawy i głupota. Nie wiem jak bardzo naiwnym trzeba być, żeby 
nie zabezpieczyć się finansowo "na wszelki wypadek".
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78416
Author: Alterek
Date: Mon, 09 Apr 2007 21:53
7 lines
1354 bytes
06.04.07 nomail@nomail.dum napisał:

> miejscu i o właściwym czasie, a raczej pochodną posiadania fajnych kumpli
> których lubie bez sex-u bo to są PRZEDE WSZYSTKIM kumple.

Przecież wiadomo że traktujesz ich inaczej właśnie dlatego że są POSami. 
Nawet podświadomie.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78451
Author: długowłose
Date: Tue, 10 Apr 2007 06:38
42 lines
2660 bytes
Dnia Mon, 09 Apr 2007 23:53:14 +0200, Alterek napisał(a):

>> > Ja póki co dochodzę do wniosku że mniej problemów miałem będąc z
>> > chłopakiem  niż mam teraz z dziewczyną...
>> sądzisz, że to problem płci a nie osoby?
> Nie sądzę żeby jakakolwiek dziewczyna zrozumiała mnie tak jak on. Po 
> prostu inne myślenie, inne priorytety...

a moze to był jedynie wkręt takie zrozumienie Ciebie ?

> Przecież taka jest prawda. To co mówi oszołom Giertych to jedno, a to co 
> sam zaobserwowałem to drugie. Trudno nie mieć takiego wrażenia, kiedy 
> tracisz dwóch kumpli, bo obaj zobaczyli że twój facet już nie jest twoim 
> facetem i zaczęli się za niego brać.

o kurde, ale numer.....

> Powiesz że to tylko dwie osoby...

ale to podobno Twoi kumple BYLI....

> A
> ile jest ogłoszeń na temat seksu na portalach gejowskich? Nie potępiam
> tego, ale sam nie chcę w tym uczestniczyć. Nie z powodu gejów, z powodu
> tak otwartego stawiania seksu na pierwszym miejscu.

ale to jest ICH sprawa o jakiej treści są ICH ogłoszenia i sprawa tych co
na nie odpowiadają

>> > > Jedyne co ich wiąże, to czasem dzieci i wspólny majątek.
>> > Dzieci dziećmi. Ale brak intercyzy to głupota...
>> to techniczne sprawy.
> Techniczne sprawy i głupota. Nie wiem jak bardzo naiwnym trzeba być,
> żeby nie zabezpieczyć się finansowo "na wszelki wypadek".

stary, widze ze masz podobnie do mnie zdrowe podejście do pieniędzy


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78417
Author: długowłose
Date: Tue, 10 Apr 2007 06:39
14 lines
1647 bytes
Dnia Mon, 09 Apr 2007 23:53:16 +0200, Alterek napisał(a):

>> miejscu i o właściwym czasie, a raczej pochodną posiadania fajnych kumpli
>> których lubie bez sex-u bo to są PRZEDE WSZYSTKIM kumple.
> Przecież wiadomo że traktujesz ich inaczej właśnie dlatego że są POSami. 
> Nawet podświadomie.

wiem wiem wiem i co, mam z tego powodu zrobić sobie kupe na twarz ?


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78420
Author: długowłose
Date: Tue, 10 Apr 2007 06:40
17 lines
1474 bytes
Dnia Mon, 09 Apr 2007 23:53:06 +0200, Alterek napisał(a):

> Wiesz, mimo wszystko wśród hetero jest większy wybór... 

...i większa konkurencja...

> Jakie są szanse
> że koleś który mi się podoba okaże się gejem?

małe :(



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78430
Author: długowłose
Date: Tue, 10 Apr 2007 06:44
37 lines
2262 bytes
Dnia Mon, 09 Apr 2007 23:53:09 +0200, Alterek napisał(a):

> Czasem natura, czasem po części natura a po części wychowanie... Już dawno 
> zauważyłem że gejów można podzielić z grubsza na dwa typy.
> 
> 1. Naturalny. Ich kręcą silni, męscy faceci. Są tacy od urodzenia, jeżeli 
> były jakieś epizody z kobietami to raczej niewiele i z ciekawości. Wiedzą 
> odkąd pamiętają, że podobają im się faceci.

fuuuuuj, faceci mają się podobać ?
to bez sensu :(

> 2. Wtórny. Z powodu predyspozycji danych przez naturę i zachwianego poczucia 
> bezpieczeństwa i własnej wartości nie są w stanie zbudować związku z kobietą, 
> więc odnajdują się z chłopakami. Nie kręcą ich ani męscy ani silni, kręcą ich 
> dziewczęcy.

to ja to ja to ja !!!

> Do drugiego typu sam się zaliczam. Od urodzenia miałem ciągotki w obie 
> strony ale myślę że wychowanie skierowało je bardziej na chłopaków. Po 
> prostu z chłopakiem łatwiej jest być.

polimeryzowałbym

>> BTW zawsze twierdziłem, że bi mają najbardziej przesrane.
> Oj mają...

:(



-- 
d
508414123
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78453
Author: PK
Date: Tue, 10 Apr 2007 08:13
38 lines
3470 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
>> sądzisz, że to problem płci a nie osoby?
> Nie sądzę żeby jakakolwiek dziewczyna zrozumiała mnie tak jak on. Po
> prostu inne myślenie, inne priorytety...

to się mylisz. Bardzo. Istnieją mądre kobiety. Uwierz.

>>> gejom zależy  głównie na fizyczności...
>> prosz... nie powtarzaj giertycha.
> Przecież taka jest prawda. To co mówi oszołom Giertych to jedno, a to co
> sam zaobserwowałem to drugie. Trudno nie mieć takiego wrażenia, kiedy
> tracisz dwóch kumpli, bo obaj zobaczyli że twój facet już nie jest twoim
> facetem i zaczęli się za niego brać. Powiesz że to tylko dwie osoby...
> A ile jest ogłoszeń na temat seksu na portalach gejowskich? Nie potępiam
> tego, ale sam nie chcę w tym uczestniczyć. Nie z powodu gejów, z powodu
> tak otwartego stawiania seksu na pierwszym miejscu.

a ile na portalach heteryckich? Problem wynika z tego, że jak doskonale 
wiesz, gejom, szczególnie w krakach takich jak Polska, trudno się spotkać w 
"naturalnym" środowisku. Stąd ilośc ogłoszeń. Kolejna sprawa to kwestia 
tego, że tgeneralnie faceci częściej szukają seksu niż kobiety. Jeśli więc 
połączysz obie sprawy nic dziwnego, że wyłazi co wyłazi. Ale nie znaczy to, 
że faceci nie sa zdolni do trewałych, długich związków bez zdrad i szukania 
przygodnego dreszczyka. Mam kumpla, który z jednej strony mało komu nie 
przepuścił, z drugiej jeśli jest w związku (a zdarzało mu się po parę lat 
być) to nie zdradza, nie szuka skoków w bok.
Zaraz ktroś powie, zdarzało mu się, znaczy nie do końca życia. Nie wiem jak 
to by było, gdyby miał okazję sformalizować te związki, które kończyły się 
wtedy, gdy jeden z nich opuszczał kraj na stałe.

>>>> Jedyne co ich wiąże, to czasem dzieci i wspólny majątek.
>>> Dzieci dziećmi. Ale brak intercyzy to głupota...
>> to techniczne sprawy.
> Techniczne sprawy i głupota. Nie wiem jak bardzo naiwnym trzeba być, żeby
> nie zabezpieczyć się finansowo "na wszelki wypadek".

trzeba w trakcie podejmowania decyzji kochać?
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78433
Author: długowłose
Date: Tue, 10 Apr 2007 09:14
32 lines
2500 bytes
Dnia Tue, 10 Apr 2007 10:06:58 +0200, PK napisał(a):

>> 2. Wtórny. Z powodu predyspozycji danych przez naturę i zachwianego
>> poczucia  bezpieczeństwa i własnej wartości nie są w stanie zbudować
>> związku z kobietą,  więc odnajdują się z chłopakami. Nie kręcą ich ani
>> męscy ani silni, kręcą ich  dziewczęcy.
> ale tu pmówimy o przypadkach klinicznych (z całym szacunkiem).
> Nie mieszaj więc kliniki z życiem, bo próbujesz wytłumaczyć zdrowe sytuacje, 
> chorymi (znowu z całym szacunkiem) rozwiązaniami,

co to znaczy przypadek kliniczny ?

>> Do drugiego typu sam się zaliczam. Od urodzenia miałem ciągotki w obie
>> strony ale myślę że wychowanie skierowało je bardziej na chłopaków. Po
>> prostu z chłopakiem łatwiej jest być.
> to masz trzecie rozwiązanie, bi, którego wyżej nie wymieniłeś.

a mi się wydaje że Ty z kolei mylisz crossseksualizm występujacy u ludzi
młodych z biseksualizmem.
o biseksualiźmie w sensie stricte można mówić
jeśli czuje się pociąg do dorosłych osobników obojga płci a nie do
małolatów w przypadku których niekiedy trudno jest określić czy to
chłopiec czy dziewczynka (pomijając czy POS robi to celowo i w przypadku
kolesia może łatwo wpaść w podobno niepożądaną przegiętość czy też ma
akurat taki typ urody)


-- 
d
508414123
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78418
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 13:49
13 lines
1476 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>>> miejscu i o właściwym czasie, a raczej pochodną posiadania fajnych kumpli
>>> których lubie bez sex-u bo to są PRZEDE WSZYSTKIM kumple.
>> Przecież wiadomo że traktujesz ich inaczej właśnie dlatego że są POSami. 
>> Nawet podświadomie.
> 
> wiem wiem wiem i co, mam z tego powodu zrobić sobie kupe na twarz ?

Nie. Ale dobrze jest mieć tego świadomość.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78421
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 13:50
17 lines
1315 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>> Wiesz, mimo wszystko wśród hetero jest większy wybór... 
> 
> ...i większa konkurencja...

Tym się nie przejmuj. Kwestia wiary w siebie.

>> Jakie są szanse
>> że koleś który mi się podoba okaże się gejem?
> 
> małe :(

Za małe.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78423
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 13:52
19 lines
1734 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>>> ok, ale w takim razie sypiania z facetami czy inaczej: zakochuiwania
>>> się w facetach nie mieszj do tego.
>> Dlaczego nie? To właśnie o to chodzi. Mechanizmy które sprawdzają się
>> wśród hetero niekoniecznie muszą sprawdzić się wśród gejów.
> 
> zobacz od czego zaczęła się wymiana. Od stwierdzenia, że w naszym przypadku 
> zakochiwanie się nie ma sensu.

Nie wiem czy ma sens.

Teoretycznie zakochiwanie się służy utrzymaniu związku. Utrzymanie związku 
służy wzmocnieniu oparcia dla potomstwa. Nie wiem jaki to ma sens wśród 
gejów. Wiem, to się wydaje takie piękne... Ale gdyby tego nie było, to 
byłoby łatwiej.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78431
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 13:53
28 lines
1855 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>> 1. Naturalny. Ich kręcą silni, męscy faceci. Są tacy od urodzenia, jeżeli 
>> były jakieś epizody z kobietami to raczej niewiele i z ciekawości. Wiedzą 
>> odkąd pamiętają, że podobają im się faceci.
> 
> fuuuuuj, faceci mają się podobać ?
> to bez sensu :(

Są tacy.

> to ja to ja to ja !!!

I ja.

>> Do drugiego typu sam się zaliczam. Od urodzenia miałem ciągotki w obie 
>> strony ale myślę że wychowanie skierowało je bardziej na chłopaków. Po 
>> prostu z chłopakiem łatwiej jest być.
> 
> polimeryzowałbym

Dlaczego? Jestem prawie przekonany, że gdybym miał normalną rodzinę, to 
a) nie łykałbym teraz psychotropów i b) byłbym w stanie stworzyć związek 
z dojrzałą kobietą dużo wcześniej niż teraz. To sprawiłoby że nie byłoby 
imprintingu (Google) w postaci relacji z chłopakiem.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78437
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 13:57
60 lines
3453 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> że  trzaśnięcie sobie dzieciaka z kobietą, której się nie kocha, jest
>> zdrowe?  Niezależnie od orientacji.
> 
> znowu upraszczasz. Jest. Znaczy się przydaje się. Nie trzeba korzystać z 
> instynktu do wychowywania wyłącznie swoich dzieci.

Dziecko musi mieć pełną rodzinę. Dziecko które nie ma ojca lub matki nie 
będzie wychowane tak samo jakby miało. Wiem coś o tym.

>> 1. Naturalny. Ich kręcą silni, męscy faceci. Są tacy od urodzenia, jeżeli
>> były jakieś epizody z kobietami to raczej niewiele i z ciekawości. Wiedzą
>> odkąd pamiętają, że podobają im się faceci.
> 
> dzień dobry :)

:)

>> 2. Wtórny. Z powodu predyspozycji danych przez naturę i zachwianego
>> poczucia  bezpieczeństwa i własnej wartości nie są w stanie zbudować
>> związku z kobietą,  więc odnajdują się z chłopakami. Nie kręcą ich ani
>> męscy ani silni, kręcą ich  dziewczęcy.
> 
> ale tu pmówimy o przypadkach klinicznych (z całym szacunkiem).
> Nie mieszaj więc kliniki z życiem, bo próbujesz wytłumaczyć zdrowe sytuacje, 
> chorymi (znowu z całym szacunkiem) rozwiązaniami,

Nie wiem czy to jest zdrowe. Po prostu wydaje mi się że zaburzenia podczas 
wychowywania doprowadziły do takiego a nie innego stanu rzeczy.

Nie można generalizować, wiem. Stąd pierwszy typ, bo jest cała masa osób, 
które mimo prawidłowego wychowywania są gejami. Bo się tacy urodzili i tyle. 
Ale drugi typ też istnieje.

Znam kilka osób tego typu i widzę duże podobieństwo do swojego dzieciństwa. 
Za duże żeby to był przypadek.

>> Do drugiego typu sam się zaliczam. Od urodzenia miałem ciągotki w obie
>> strony ale myślę że wychowanie skierowało je bardziej na chłopaków. Po
>> prostu z chłopakiem łatwiej jest być.
> 
> to masz trzecie rozwiązanie, bi, którego wyżej nie wymieniłeś.

Bi, które zostało utrwalone podczas dorastania, pierwszych kontaktów. 
Równie dobrze mogło być tak, że ciągotki do chłopaków przeszłyby razem 
z dorośnięciem.

>>> BTW zawsze twierdziłem, że bi mają najbardziej przesrane.
>> Oj mają...
> 
> w czym tkwi problem, a nie w niemożliwości stworzenia trwałego związku z 
> facetem.

Byłem zdecydowany na związek z chłopakiem. I byliśmy razem, rok. Kobiety 
w tło, zresztą faceci też. Tylko on. No i skończyło się jak się skończyło, 
na pewno nie z powodu mojego bycia bi...

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78436
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 13:58
10 lines
1235 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

> małolatów w przypadku których niekiedy trudno jest określić czy to
> chłopiec czy dziewczynka

Dokładnie. Mnie nigdy nie kręcili męscy faceci. Zawsze były to przegięte 
dziewczynki z penisami.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78452
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 14:04
44 lines
2428 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>> Nie sądzę żeby jakakolwiek dziewczyna zrozumiała mnie tak jak on. Po 
>> prostu inne myślenie, inne priorytety...
> 
> a moze to był jedynie wkręt takie zrozumienie Ciebie ?

Nie, myślę że nie.

>> Przecież taka jest prawda. To co mówi oszołom Giertych to jedno, a to co 
>> sam zaobserwowałem to drugie. Trudno nie mieć takiego wrażenia, kiedy 
>> tracisz dwóch kumpli, bo obaj zobaczyli że twój facet już nie jest twoim 
>> facetem i zaczęli się za niego brać.
> 
> o kurde, ale numer.....

Niestety.

>> Powiesz że to tylko dwie osoby...
> 
> ale to podobno Twoi kumple BYLI....

Byli. Widocznie sperma zalała mózg. Teraz rozumiesz mój film na temat j.?

>> A
>> ile jest ogłoszeń na temat seksu na portalach gejowskich? Nie potępiam
>> tego, ale sam nie chcę w tym uczestniczyć. Nie z powodu gejów, z powodu
>> tak otwartego stawiania seksu na pierwszym miejscu.
> 
> ale to jest ICH sprawa o jakiej treści są ICH ogłoszenia i sprawa tych co
> na nie odpowiadają

Dlatego mówię że nie potępiam. Niech się pieprzą z kim chcą. Ja nie chcę 
być traktowany jak jeden z nich.

>> Techniczne sprawy i głupota. Nie wiem jak bardzo naiwnym trzeba być,
>> żeby nie zabezpieczyć się finansowo "na wszelki wypadek".
> 
> stary, widze ze masz podobnie do mnie zdrowe podejście do pieniędzy

To dla mnie jedynie słuszne podejście.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78454
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 14:08
63 lines
3691 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> Nie sądzę żeby jakakolwiek dziewczyna zrozumiała mnie tak jak on. Po
>> prostu inne myślenie, inne priorytety...
> 
> to się mylisz. Bardzo. Istnieją mądre kobiety. Uwierz.

Pewnie że tak. Ale która kobieta zrozumie mnie tak jak chłopak? Może mnie 
zaakceptować, ale nie zrozumie...

>> Przecież taka jest prawda. To co mówi oszołom Giertych to jedno, a to co
>> sam zaobserwowałem to drugie. Trudno nie mieć takiego wrażenia, kiedy
>> tracisz dwóch kumpli, bo obaj zobaczyli że twój facet już nie jest twoim
>> facetem i zaczęli się za niego brać. Powiesz że to tylko dwie osoby...
>> A ile jest ogłoszeń na temat seksu na portalach gejowskich? Nie potępiam
>> tego, ale sam nie chcę w tym uczestniczyć. Nie z powodu gejów, z powodu
>> tak otwartego stawiania seksu na pierwszym miejscu.
> 
> a ile na portalach heteryckich?

Na portalach heteryckich kobiety trochę studzą zamiary tych facetów. Nie 
zdobędziesz kobiety rozmawiając jedynie o seksie. Faceta owszem.

> Problem wynika z tego, że jak doskonale 
> wiesz, gejom, szczególnie w krakach takich jak Polska, trudno się spotkać w 
> "naturalnym" środowisku. Stąd ilośc ogłoszeń.

Ale mi nie chodzi o ogłoszenia tylko o stosunek seksu do wyższych uczuć.

> Kolejna sprawa to kwestia 
> tego, że tgeneralnie faceci częściej szukają seksu niż kobiety. Jeśli więc 
> połączysz obie sprawy nic dziwnego, że wyłazi co wyłazi.

I to boli...

> Ale nie znaczy to, 
> że faceci nie sa zdolni do trewałych, długich związków bez zdrad i szukania 
> przygodnego dreszczyka. Mam kumpla, który z jednej strony mało komu nie 
> przepuścił, z drugiej jeśli jest w związku (a zdarzało mu się po parę lat 
> być) to nie zdradza, nie szuka skoków w bok.

Ewenement.

> Zaraz ktroś powie, zdarzało mu się, znaczy nie do końca życia. Nie wiem jak 
> to by było, gdyby miał okazję sformalizować te związki, które kończyły się 
> wtedy, gdy jeden z nich opuszczał kraj na stałe.

Do końca życia... Ja nie wierzę w związek "do końca życia". Niezależnie od 
płci. To się zdarza rzadko.

>> Techniczne sprawy i głupota. Nie wiem jak bardzo naiwnym trzeba być, żeby
>> nie zabezpieczyć się finansowo "na wszelki wypadek".
> 
> trzeba w trakcie podejmowania decyzji kochać?

Miłość zaślepia mózg... Dziś kochasz, a co będzie jutro?

Problem jest w tym, że kobiety mimo wszystko potrafią okazać się większymi 
sukami niż faceci. Chociaż wśród gejów też zaobserwowałem takie piekiełko, 
niektórzy są zajebiście zawistni... A niektórzy wprost przeciwnie.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78435
Author: długowłose
Date: Tue, 10 Apr 2007 14:19
17 lines
1662 bytes
Dnia Tue, 10 Apr 2007 15:40:52 +0200, PK napisał(a):

>>> to masz trzecie rozwiązanie, bi, którego wyżej nie wymieniłeś.
>> a mi się wydaje że Ty z kolei mylisz crossseksualizm występujacy u ludzi
>> młodych z biseksualizmem.
> młodych w fazie dojrzewania zakładam, że każdy z Was ma to już za sobą.

mam na myśli wiek POSów a nie nas, ponadto jeszcze czasem mi się zdarza że
ktoś miewa wątpliwości odnośnie mojej płci



-- 
d
508414123
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78424
Author: PK
Date: Tue, 10 Apr 2007 17:08
11 lines
1944 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
> Nie wiem czy ma sens.
> Teoretycznie zakochiwanie się służy utrzymaniu związku. Utrzymanie
> związku  służy wzmocnieniu oparcia dla potomstwa. Nie wiem jaki to ma

IMHO to jest właśnie błąd w rozumowaniu. Gdyby tak było, rodziny bez 
potomstwa nie miałoby szansy na istnienie.
Człowiek jest stadny, potrzebuje drugiej osoby do życia, potrzebuje kochać. 
To ulatwia posiadanie i wychowanie dzieci, ale nie determinuje i nie jest 
determinowane dziećmi.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78455
Author: Krzysiek 'cysiek' Marczewski
Date: Tue, 10 Apr 2007 22:02
12 lines
1600 bytes
tajny agent 'Alterek' w raporcie z dnia 2007-04-10 16:08 donosi:

> Na portalach heteryckich kobiety trochę studzą zamiary tych facetów. Nie 
> zdobędziesz kobiety rozmawiając jedynie o seksie.

oj, to ty sie chyba z samymi grzecznymi dziewczynkami zadajesz ;>

-- 
pozdrawiam
cysiek - kot czarodzieja, prorok Żaby w 7 pokoleniu, evil homophob
"Najokrutniejszy z grzybów jest rydz ludojad, który podstawia nogę
pobożnym staruszkom, a potem zjada je bez soli."  -  Stanisław Lem
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78456
Author: Alterek
Date: Tue, 10 Apr 2007 22:05
11 lines
1357 bytes
Krzysiek 'cysiek' Marczewski <c.y.s.i.e.k@gazeta.pl> wrote:

>> Na portalach heteryckich kobiety trochę studzą zamiary tych facetów. Nie 
>> zdobędziesz kobiety rozmawiając jedynie o seksie.
> 
> oj, to ty sie chyba z samymi grzecznymi dziewczynkami zadajesz ;>

No, generalnie olewam te które się nie szanują.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78457
Author: długowłose
Date: Wed, 11 Apr 2007 07:21
16 lines
1641 bytes
Dnia Tue, 10 Apr 2007 22:05:32 +0000, Alterek napisał(a):

>>> Na portalach heteryckich kobiety trochę studzą zamiary tych facetów. Nie 
>>> zdobędziesz kobiety rozmawiając jedynie o seksie.
>> oj, to ty sie chyba z samymi grzecznymi dziewczynkami zadajesz ;>
> No, generalnie olewam te które się nie szanują.

chłopców którzy się nie szanuja tez olewasz ?



-- 
d
508414123
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78459
Author: Krzysiek 'cysiek' Marczewski
Date: Wed, 11 Apr 2007 13:30
14 lines
1661 bytes
tajny agent 'Alterek' w raporcie z dnia 2007-04-11 00:05 donosi:

>> oj, to ty sie chyba z samymi grzecznymi dziewczynkami zadajesz ;>
> 
> No, generalnie olewam te które się nie szanują.

to dlaczego zatem taka atencja darzysz facetow, ktorzy sie nie szanuja?


-- 
pozdrawiam
cysiek - kot czarodzieja, prorok Żaby w 7 pokoleniu, evil homophob
"Najokrutniejszy z grzybów jest rydz ludojad, który podstawia nogę
pobożnym staruszkom, a potem zjada je bez soli."  -  Stanisław Lem
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78438
Author: PK
Date: Wed, 11 Apr 2007 16:31
42 lines
3345 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
>> znowu upraszczasz. Jest. Znaczy się przydaje się. Nie trzeba korzystać z
>> instynktu do wychowywania wyłącznie swoich dzieci.
> Dziecko musi mieć pełną rodzinę. Dziecko które nie ma ojca lub matki nie
> będzie wychowane tak samo jakby miało. Wiem coś o tym.

ale ja nie o tym, mówie o pomocy w wychowaniu.
Poza tym brak ojca nie implikuje problemów.

>> ale tu pmówimy o przypadkach klinicznych (z całym szacunkiem).
>> Nie mieszaj więc kliniki z życiem, bo próbujesz wytłumaczyć zdrowe
>> sytuacje,  chorymi (znowu z całym szacunkiem) rozwiązaniami,
> Nie wiem czy to jest zdrowe. Po prostu wydaje mi się że zaburzenia
> podczas  wychowywania doprowadziły do takiego a nie innego stanu rzeczy.

nie przeceniaj wychowania. gdyby tak było, byłbym heterykiem.

> Nie można generalizować, wiem. Stąd pierwszy typ, bo jest cała masa osób,
> które mimo prawidłowego wychowywania są gejami. Bo się tacy urodzili i
> tyle.  Ale drugi typ też istnieje.
> Znam kilka osób tego typu i widzę duże podobieństwo do swojego
> dzieciństwa.  Za duże żeby to był przypadek.

bo tu sie liczy mądrość wychowujących, nie tylko rodziców, nauczycieli czy 
innych także.

>> to masz trzecie rozwiązanie, bi, którego wyżej nie wymieniłeś.
> Bi, które zostało utrwalone podczas dorastania, pierwszych kontaktów.
> Równie dobrze mogło być tak, że ciągotki do chłopaków przeszłyby razem
> z dorośnięciem.

ale skoro nie przeszły, znaczy, ze jesteś gdzieś w środku wykresu Kinseya.

> Byłem zdecydowany na związek z chłopakiem. I byliśmy razem, rok. Kobiety
> w tło, zresztą faceci też. Tylko on. No i skończyło się jak się
> skończyło,  na pewno nie z powodu mojego bycia bi...

znaczy byłeś zdecydowany na związek z nim, a nie nim chłopakiem, nia 
dziewczyną.
A tak z boku, trudno u ledwo dwudziestolatka liczyć na stałość. Obojętnie 
jakiej orientacji.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78461
Author: PK
Date: Wed, 11 Apr 2007 16:35
53 lines
3469 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
> Pewnie że tak. Ale która kobieta zrozumie mnie tak jak chłopak? Może mnie

mądra.

>> a ile na portalach heteryckich?
> Na portalach heteryckich kobiety trochę studzą zamiary tych facetów. Nie
> zdobędziesz kobiety rozmawiając jedynie o seksie. Faceta owszem.

spróbuj z 35-latką. I nie każdego faceta. tego, który po to tam wszedł, 
owszem.

>> Problem wynika z tego, że jak doskonale
>> wiesz, gejom, szczególnie w krakach takich jak Polska, trudno się
>> spotkać w  "naturalnym" środowisku. Stąd ilośc ogłoszeń.
> Ale mi nie chodzi o ogłoszenia tylko o stosunek seksu do wyższych uczuć.

to jest właściwośc osobnicza a nie determinowana przez orientację.

>> Kolejna sprawa to kwestia
>> tego, że tgeneralnie faceci częściej szukają seksu niż kobiety. Jeśli
>> więc  połączysz obie sprawy nic dziwnego, że wyłazi co wyłazi.
> I to boli...

cóż... natury nie okłamiesz.

>> mało komu nie  przepuścił, z drugiej jeśli jest w związku (a zdarzało
>> mu się po parę lat  być) to nie zdradza, nie szuka skoków w bok.
> Ewenement.

mylisz się.

>> Zaraz ktroś powie, zdarzało mu się, znaczy nie do końca życia. Nie
>> wiem jak  to by było, gdyby miał okazję sformalizować te związki,
>> które kończyły się  wtedy, gdy jeden z nich opuszczał kraj na stałe.
> Do końca życia... Ja nie wierzę w związek "do końca życia". Niezależnie
> od  płci. To się zdarza rzadko.

to tym bardziej, co Cię tak rozwaliło? Twój z Chlebkiem nie miał na to szans 
wg. Ciebie.

>> trzeba w trakcie podejmowania decyzji kochać?
> Miłość zaślepia mózg... Dziś kochasz, a co będzie jutro?

ale ja Ci wytłumaczyłem, czemu niektórzy tego nie robią.

> Problem jest w tym, że kobiety mimo wszystko potrafią okazać się
> większymi  sukami niż faceci. Chociaż wśród gejów też zaobserwowałem
> takie piekiełko,  niektórzy są zajebiście zawistni... A niektórzy wprost
> przeciwnie.

kolejny stereotyp.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78458
Author: Alterek
Date: Wed, 11 Apr 2007 16:50
10 lines
1258 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>> No, generalnie olewam te które się nie szanują.
> 
> chłopców którzy się nie szanuja tez olewasz ?

Tak.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78460
Author: Alterek
Date: Wed, 11 Apr 2007 16:50
10 lines
1312 bytes
Krzysiek 'cysiek' Marczewski <c.y.s.i.e.k@gazeta.pl> wrote:

>> No, generalnie olewam te które się nie szanują.
> 
> to dlaczego zatem taka atencja darzysz facetow, ktorzy sie nie szanuja?

Przecież nie darzę.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78439
Author: Alterek
Date: Mon, 23 Apr 2007 17:52
12 lines
1443 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> Nie wiem czy to jest zdrowe. Po prostu wydaje mi się że zaburzenia
>> podczas  wychowywania doprowadziły do takiego a nie innego stanu rzeczy.
> 
> nie przeceniaj wychowania. gdyby tak było, byłbym heterykiem.

No, napisałem już, że są generalnie dwa rodzaje gejów. Ty należysz do tego 
"od urodzenia", ja do "od urodzenia jedynie predyspozycje, reszta wychowanie".

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78440
Author: PK
Date: Mon, 23 Apr 2007 19:21
7 lines
1685 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
> No, napisałem już, że są generalnie dwa rodzaje gejów. Ty należysz do
> tego  "od urodzenia", ja do "od urodzenia jedynie predyspozycje, reszta
> wychowanie".

a wszystko się sprowadza do Kinseya i jego wykresu :)
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78441
Author: Roger
Date: Mon, 23 Apr 2007 19:39
12 lines
1589 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał
>
> No, napisałem już, że są generalnie dwa rodzaje gejów. Ty należysz do tego
> "od urodzenia", ja do "od urodzenia jedynie predyspozycje, reszta 
> wychowanie".
>

Jesteś pewien, że nie ma bi?

pozdrawiam
Roger
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78442
Author: Alterek
Date: Mon, 23 Apr 2007 21:55
12 lines
1399 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

>> No, napisałem już, że są generalnie dwa rodzaje gejów. Ty należysz do tego
>> "od urodzenia", ja do "od urodzenia jedynie predyspozycje, reszta 
>> wychowanie".
> 
> Jesteś pewien, że nie ma bi?

Bi najczęściej, z tego co widzę, zaliczają się do drugiego rodzaju.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78462
Author: Alterek
Date: Tue, 01 May 2007 02:01
22 lines
1717 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> Do końca życia... Ja nie wierzę w związek "do końca życia". Niezależnie
>> od  płci. To się zdarza rzadko.
> 
> to tym bardziej, co Cię tak rozwaliło? Twój z Chlebkiem nie miał na to szans 
> wg. Ciebie.

Wtedy wierzyłem...

>> Problem jest w tym, że kobiety mimo wszystko potrafią okazać się
>> większymi  sukami niż faceci. Chociaż wśród gejów też zaobserwowałem
>> takie piekiełko,  niektórzy są zajebiście zawistni... A niektórzy wprost
>> przeciwnie.
> 
> kolejny stereotyp.

Cholera wie. Mówię co zauważyłem. Nie obracam się na co dzień w środowisku, 
ale kiedyś... Dawno...

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78463
Author: PK
Date: Tue, 01 May 2007 12:00
18 lines
2132 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
>> to tym bardziej, co Cię tak rozwaliło? Twój z Chlebkiem nie miał na to
>> szans  wg. Ciebie.
> Wtedy wierzyłem...

e tam. Znowu trzeba się nażreć czekolady albo zakochać i wszystko wróci do 
normy :)

>>> Problem jest w tym, że kobiety mimo wszystko potrafią okazać się
>>> większymi  sukami niż faceci. Chociaż wśród gejów też zaobserwowałem
>>> takie piekiełko,  niektórzy są zajebiście zawistni... A niektórzy wprost
>>> przeciwnie.
>> kolejny stereotyp.
> Cholera wie. Mówię co zauważyłem. Nie obracam się na co dzień w
> środowisku,  ale kiedyś... Dawno...

ok, mów, ale nie uogólniaj.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78464
Author: Alterek
Date: Fri, 11 May 2007 23:41
13 lines
1318 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> Wtedy wierzyłem...
> 
> e tam. Znowu trzeba się nażreć czekolady albo zakochać i wszystko wróci do 
> normy :)

Zakochać? Ze wzajemnością...

To trudne :(

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78465
Author: PK
Date: Sat, 12 May 2007 08:09
5 lines
1613 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
> To trudne :(

ale nie niemożliwe.
P. 
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78466
Author: Alterek
Date: Sat, 12 May 2007 13:41
11 lines
1409 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> To trudne :(
> 
> ale nie niemożliwe.

Wiesz, kiedyś szukałem ideału. Wydawało mi się że go znalazłem, to się 
skończyło tak jak się skończyło... I jak teraz wierzyć w ideały?

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78443
Author: morituri
Date: Thu, 31 May 2007 23:23
24 lines
1931 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> napisał(a): 

> kolejna sprawa to ujawnienie siÄ&#65533; dziaĹ&#65533;ania mechanizmĂłw ktĂłre zostaĹ&#65533;y
> stworzone przez nature do przedĹ&#65533;uĹźenia i doskonalenia siÄ&#65533; gatunku, te
> mechanizmy nie majÄ&#65533; sensu w przypadku zwiÄ&#65533;zkĂłw jednopĹ&#65533;ciowych a powodujÄ&#65533;
> jedynie baĹ&#65533;agan w gĹ&#65533;owie :/

gdyby to byla taka absolutna prawda, to rodzice nie wysylalyby dzieci do
szkoly ale polowaliby na najlepszych nauczycieli zeby mieli oni jak najwiecej
czasu dla jak najmniejszej liczby dzieci

teoria ewolucji chociaz w podstawach sie nie zmienila od poczatku to dorobila
sie kilku fascynujacych pojec i komentarzy ktore juz dawno rozwiazaly powyzszy
twoj dylemat - z pryjemnoscia odsylam do literatury fachowej z ewolucji +
socjobiologii

-- 
mts

-- 
mts

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78425
Author: morituri
Date: Fri, 01 Jun 2007 11:23
16 lines
1802 bytes
Alterek <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał(a): 

> Teoretycznie zakochiwanie się służy utrzymaniu związku. Utrzymanie związku 
> służy wzmocnieniu oparcia dla potomstwa. Nie wiem jaki to ma sens wśród 
> gejów. Wiem, to się wydaje takie piękne... Ale gdyby tego nie było, to 
> byłoby łatwiej.

IMO nie istnieje milosc tylko casting, gdzie kandydatami sa wszyscy w wieku od
do, aktywni albo pasywni, o okreslonych parametrach fizycznych, a zwiazek?
zwiazek zawieramy tylko dlatego ze boimy sie samotnosci

-- 
mts

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78426
Author: Alterek
Date: Fri, 01 Jun 2007 13:11
11 lines
1470 bytes
 morituri <moriturizdaleka@nospam.gazeta.pl> wrote:

> IMO nie istnieje milosc tylko casting, gdzie kandydatami sa wszyscy w wieku od
> do, aktywni albo pasywni, o okreslonych parametrach fizycznych, a zwiazek?
> zwiazek zawieramy tylko dlatego ze boimy sie samotnosci

A co jak casting ktoś wygra? I się do niego przywiążemy? Gdzie kończy się 
przywiązanie a zaczyna zakochanie?

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78427
Author: morituri
Date: Fri, 01 Jun 2007 23:01
15 lines
1790 bytes
Alterek <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał(a): 
> A co jak casting ktoś wygra? I się do niego przywiążemy? Gdzie kończy się 
> przywiązanie a zaczyna zakochanie?

co znaczy milosc skoro jestesmy w stanie zakochac sie w kazdym pod warunkiem
ze spelnia parametry? i to w pierwszym rzedzie fizyczne, bo jesli tylko
psychiczne to co najwyzej sie zaprzyjazniamy tylko?

milosc jest to zwykla dziwka ktora pojdzie do lozka z kazdym kogo na nia stac

-- 
mts

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Czyżby to wszystko to jedna wielka iluzja ???
#78428
Author: Alterek
Date: Sat, 02 Jun 2007 02:24
15 lines
1644 bytes
morituri <moriturizdaleka@nospam.gazeta.pl> wrote:

>> A co jak casting ktoś wygra? I się do niego przywiążemy? Gdzie kończy się 
>> przywiązanie a zaczyna zakochanie?
> 
> co znaczy milosc skoro jestesmy w stanie zakochac sie w kazdym pod warunkiem
> ze spelnia parametry? i to w pierwszym rzedzie fizyczne, bo jesli tylko
> psychiczne to co najwyzej sie zaprzyjazniamy tylko?
> 
> milosc jest to zwykla dziwka ktora pojdzie do lozka z kazdym kogo na nia stac

I to jest właśnie smutne.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Page 1 of 5 • 232 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads