🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.trzypion
125 messages
125 total messages Page 2 of 3 Started by Kwiatowa Wróżka Wed, 26 May 2004 21:27
Page 2 of 3 • 125 total messages
Re: czerwcowy długi weekend
#15325
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 14:37
48 lines
2567 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:


> Możesz oglądnąć starą część Noewj Huty. Co by nie mówić, to zamysł
> architektoniczny nie był głupi. A widok perspektywy obecnej Alei
> Solidarności, zamkniętej Watykanem, z Placu Centralnego to jednak jest
> coś.


Że jak?!?!
Ja to muszę zobaczyć...


> Można iść szlakiem krakowskich kopców [ proponowałbym zacząć od
> kopca Wandy w Hucie, potem kopiec Kraka w Podgórzu, na koniec Kościuszki
> i Piłsudskiego.


Ale to zdaje się jakieś mordercze odległości?
Nie?


> Jak ktoś chce, to może zobaczyć "żydowski Kraków". Cmentarzy, bożnic i
> placów, w tym ostatnio modnego, żeby nie napisać "supertrędi", placu
> Żydowskiego, zwanego też Nowym.


O tak!
To jest pożywka dla wyobraźni!
Pierwszy raz w życiu miałam okazję zobaczyć o czym mi dziadek opowiadał.
Wprawdzie on opisywał żydowskie dzielnice w Warszawie ale w tym wypadku 
to tylko kwestia tabliczki przy wjeździe.
Genialne. Tam się prawie widzi to dawne życie.



> P.S.
> Szkoda, że promocja miasta nie istnieje. W Pradze można było skorzystać
> z każdego typu proponowanych przeze mnie wycieczek. W Krakowie- sama
> martyrologia. Amen.


Jak to nie istnieje?
Ostatnio podobno nawet opłatę turystyczną wprowadziliście.
Podejrzewam że wybudujecie sobie drugi Wawel.
Wtedy atrakcyjność miasta jeszcze bardziej wzrośnie..;>

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15311
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 14:39
19 lines
1740 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Radomir Szaraniec <rmszar@interia.pl> wrote:


>>[...]
>>W Krakowie żyję od urodzenia, czyli bez mała ćwierć wieku. A miasta
>>pewnie do końca życia na wylot nie będę znał. Choć znam je pewnie
>>lepiej, niż niektórzy grupowi "krakowianie" na eksporcie.
> 
> 
> Dzięki za propozycje. Niektóre rzeczy, które wymieniłeś, już zostały przeze
> mnie zwiedzone.

Przeze mnie też.
Ale po tym jak on to opisał mam chęć jeszcze raz i to już natychmiast!
Powinni mu za reklamę płacić..;)

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15295
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 14:40
17 lines
1715 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

> On 29 May 2004 23:07:49 GMT, Bartosz Marganiec
> <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> wrote:
> 
> 
>>No bo mi się jakoś zakodowało, że Starówka to Stare Miasto.. Widać źle ;-)
>>Mi chodziło o ten rynek, przy którym stoi Kościół Mariacki.
> 
> 
> Rynek Główny. Wiesz, Kraków, tonie Warszawa, żeby stare (co w wypadku
> Warszawy jest kłamstwem) miasto ograniczało się do rynku.


Ci się bidulku o Pradze zapomniało...

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15312
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 30 May 2004 14:53
13 lines
1625 bytes
Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote:

> Przeze mnie też.
> Ale po tym jak on to opisał mam chęć jeszcze raz i to już natychmiast!
> Powinni mu za reklamę płacić..;)

To ja się przyznam (tylko nie bijcie!), że zwiedzać lubię średnio.. ;-> Ale
fakt, że te żydowskie cmentarze i synagoga były niesamowite..
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: czerwcowy długi weekend
#15313
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 15:02
19 lines
1812 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote:
> 
> 
>>Przeze mnie też.
>>Ale po tym jak on to opisał mam chęć jeszcze raz i to już natychmiast!
>>Powinni mu za reklamę płacić..;)
> 
> 
> To ja się przyznam (tylko nie bijcie!), że zwiedzać lubię średnio.. ;-> Ale
> fakt, że te żydowskie cmentarze i synagoga były niesamowite..

A ja uwielbiam!
Ale za mnie to załatwia wyobraźnia.
Zresztą ja tam w tej epoce znalazłam sie przez przypadek.
Moje miejsce to jakiś barok czy inszy tam romantyzm ;)

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15296
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 30 May 2004 15:59
14 lines
1863 bytes
On Sun, 30 May 2004 16:40:09 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>> Rynek Główny. Wiesz, Kraków, tonie Warszawa, żeby stare (co w wypadku
>> Warszawy jest kłamstwem) miasto ograniczało się do rynku.
>Ci się bidulku o Pradze zapomniało...
Da, da, już się z tymi nieestetycznymi reliktami rozprawiacie :)

-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15326
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 30 May 2004 16:01
34 lines
2423 bytes
On Sun, 30 May 2004 16:37:44 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>Że jak?!?!
>Ja to muszę zobaczyć...

Widok na Centrum Administracyjne Huty Lenina Im. Sendzimira ;)

>> Można iść szlakiem krakowskich kopców [ proponowałbym zacząć od
>> kopca Wandy w Hucie, potem kopiec Kraka w Podgórzu, na koniec Kościuszki
>> i Piłsudskiego.
>Ale to zdaje się jakieś mordercze odległości?
>Nie?

Nie dla ludzi. Dal Dzikich to pewnie tak.

>Pierwszy raz w życiu miałam okazję zobaczyć o czym mi dziadek opowiadał.
>Wprawdzie on opisywał żydowskie dzielnice w Warszawie ale w tym wypadku 
>to tylko kwestia tabliczki przy wjeździe.
>Genialne. Tam się prawie widzi to dawne życie.

W Warszawie juz sobie pozamiataliście po nich :) 

>Jak to nie istnieje?
>Ostatnio podobno nawet opłatę turystyczną wprowadziliście.
>Podejrzewam że wybudujecie sobie drugi Wawel.
Musielibyśmy się z warszawiakami na głowy pozamieniać. 

-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15297
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 16:59
17 lines
1761 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

> On Sun, 30 May 2004 16:40:09 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
> wrote:
> 
> 
>>>Rynek Główny. Wiesz, Kraków, tonie Warszawa, żeby stare (co w wypadku
>>>Warszawy jest kłamstwem) miasto ograniczało się do rynku.
>>
>>Ci się bidulku o Pradze zapomniało...
> 
> Da, da, już się z tymi nieestetycznymi reliktami rozprawiacie :)

Dokładnie.
Te odnowione kamieniczki na Zabkowskiej są super.

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15314
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 17:02
20 lines
1979 bytes
Dzika napisała:

> A ja uwielbiam!
> Ale za mnie to załatwia wyobraźnia.
> Zresztą ja tam w tej epoce znalazłam sie przez przypadek.
> Moje miejsce to jakiś barok czy inszy tam romantyzm ;)

A fuj! Barok? Widać, że warszawskie masz przyzwyczajenia, bez żadnej
złośliwości [ barok, klasycyzm, rokoko- wtedy budowała się Warszawa i
jej największe zabytki ]. Ja tam wolę gotyk i renesans. Tak, to
krakowskie przyzwyczajenie. Dlatego np. w Gdańsku czułem się jak u
siebie.

Jeśli lubisz barok, to polecam np. Eger. Jest tam co poogladać, sporo
baroku, a jakie winnice i piwniczki z winami... ech, mniam. Potem można
skoczyć do Budapesztu, też miłe miasto, a na koniec koniecznie do
Wiednia. A propos- może by tak urządzić wycieczkę szlakiem stolic starej
austrowęgierskiej monarchii?

rmszar
Re: czerwcowy długi weekend
#15327
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:06
45 lines
2192 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

> On Sun, 30 May 2004 16:37:44 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
> wrote:
> 
> 
>>Że jak?!?!
>>Ja to muszę zobaczyć...
> 
> 
> Widok na Centrum Administracyjne Huty Lenina Im. Sendzimira ;)


Jeee...
Joy killer.
U Radka to przynajmniej brzmiało intrygująco.




>>Pierwszy raz w życiu miałam okazję zobaczyć o czym mi dziadek opowiadał.
>>Wprawdzie on opisywał żydowskie dzielnice w Warszawie ale w tym wypadku 
>>to tylko kwestia tabliczki przy wjeździe.
>>Genialne. Tam się prawie widzi to dawne życie.
> 
> 
> W Warszawie juz sobie pozamiataliście po nich :) 


No nie tak do końca my.
Ale to było na historii.
W podstawówce.



>>Jak to nie istnieje?
>>Ostatnio podobno nawet opłatę turystyczną wprowadziliście.
>>Podejrzewam że wybudujecie sobie drugi Wawel.
> 
> Musielibyśmy się z warszawiakami na głowy pozamieniać. 


To już Wam adresy nie wystarczają?

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15487
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 17:08
40 lines
2569 bytes
Dzika napisała:
 
> Że jak?!?!
> Ja to muszę zobaczyć...

Watykan- taka jest obiegowa nazwa Centrum Administracyjnego HTS.
 
> Ale to zdaje się jakieś mordercze odległości?
> Nie?

Oj, od czego jest komunikacja miejska lub samochody? Oczywiście między
Kościuszki a Piłsudskiego zalecany jest spacer po Lasku Wolskim, ale od
biedy można skorzystać z autobusów. 
 
> O tak!
> To jest pożywka dla wyobraźni!
> Pierwszy raz w życiu miałam okazję zobaczyć o czym mi dziadek opowiadał.
> Wprawdzie on opisywał żydowskie dzielnice w Warszawie ale w tym wypadku
> to tylko kwestia tabliczki przy wjeździe.
> Genialne. Tam się prawie widzi to dawne życie.

To jest właśnie namacalna historia. W Pradze jest dokładnie taka sama
dzielnica, Josefov, choć za wstęp do jakiejkolwiek synagogi czy muzeum
liczą sobie drakońskie ceny. 

Poza tym w poprzednim poście zapomnialem o szlaku Twierdzy Kraków. To
jest dopiero wycieczka. Ho! Ho! Jakbyś zobaczyła na planie miasta, gdzie
są forty, bunkry, stanowiska strzeleckie, składy amunicyjne itp. itd.,
to byś się zdziwiła, jak ładnie Austryjacy przewidzieli rozwój miasta :D
.
 
> Jak to nie istnieje?
> Ostatnio podobno nawet opłatę turystyczną wprowadziliście.
> Podejrzewam że wybudujecie sobie drugi Wawel.
> Wtedy atrakcyjność miasta jeszcze bardziej wzrośnie..;>

A jak zbudujemy jeszcze kilka, to się okaże, że ściągnęliśmy wszystkie
czakramy świata i dopiero wtedy będzie tłum turystów :D .

rmszar
Re: czerwcowy długi weekend
#15316
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 17:13
22 lines
1924 bytes
Bartosz Marganiec napisał:
 
> No bo mi się jakoś zakodowało, że Starówka to Stare Miasto.. Widać źle ;-)
> Mi chodziło o ten rynek, przy którym stoi Kościół Mariacki.

Starówka =/= Stare Miasto. Na pewno w Krakowie, być może gdzie indziej
jest inaczej. Poza ty, chodzi Ci o ten _R_ynek. Rynek Główny. Rynków Ci
w Krakowie dostatek. To też mogłaby być osobna wycieczka: szlakiem
krakowskich rynków.
 
> Dzięki za propozycje. Niektóre rzeczy, które wymieniłeś, już zostały przeze
> mnie zwiedzone.

Niektóre. Niektóre być może, ale nie ze mną, więc to było raczej
zwiedzanko. ;)

Proponuję jeszcze, choć Dzikiej już pisałem, szlak Twierdzy Kraków. Wart
obejrzenia, choć sporo fortów jest zniszczona [ pewnie Adam zaraz
napisze, że krakowskie forty to cud, miód, ultramaryna, w porównaniu do
warszawskich fortów ].

rmszar
Re: czerwcowy długi weekend
#15317
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 30 May 2004 17:18
35 lines
2673 bytes
Radomir Szaraniec <rmszar@interia.pl> wrote:

> Starówka =/= Stare Miasto. Na pewno w Krakowie, być może gdzie indziej
> jest inaczej. Poza ty, chodzi Ci o ten _R_ynek. Rynek Główny. Rynków Ci

No chyba gdzie indziej też tak nie ma. Przynajmniej jak w Berlinie się
zapytałem przewodnika o Starówkę, to wytrzeszczył oczy ;-)

> w Krakowie dostatek. To też mogłaby być osobna wycieczka: szlakiem
> krakowskich rynków.

Ja lubię ten krakowski główny Rynek. Dużo księgarń, miejsc do siedzenia i
tak dalej.. :-)

> Niektóre. Niektóre być może, ale nie ze mną, więc to było raczej
> zwiedzanko. ;)

Wiesz, coś Ci powiem. Wszystkie wycieczki, jakie jak dotąd miałem,
sprowadzały się do łażenia po mieście, po cmentarzach, zamkach i tak dalej.
Przewodnik, owszem, był, ale była też grupa. Przewodnik coś tam mówił, ale
do mnie to już nie docierało, a nawet jeśli, to nie rozumiałem.

> obejrzenia, choć sporo fortów jest zniszczona [ pewnie Adam zaraz
> napisze, że krakowskie forty to cud, miód, ultramaryna, w porównaniu do
> warszawskich fortów ].

Wiesz co, tak się Ciebie spytam: kilka postów temu stwierdziłeś, że nie
lubisz się kopać z koniem i w ogóle prowadzić takie dyskusje, jakie
prowadzisz z Adamem. Po co go teraz zatem prowokujesz? Bo to chyba tylko
prowokacją można nazwać?
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: czerwcowy długi weekend
#15318
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 17:38
36 lines
2918 bytes
Bartosz Marganiec napisał:
 
> No chyba gdzie indziej też tak nie ma. Przynajmniej jak w Berlinie się
> zapytałem przewodnika o Starówkę, to wytrzeszczył oczy ;-)

To Berlin ma w ogóle jakieś Stare Miasto? :D
 
> Ja lubię ten krakowski główny Rynek. Dużo księgarń, miejsc do siedzenia i
> tak dalej.. :-)

Obok masz Mały Rynek, też ma swoje zalety [ widać np. Kościół Mariacki
od tyłu ]. Jak dla mnie jest on w ogóle niewykorzystany turystycznie.
Bardziej na południe masz Plac Wolnica, taki quasi-rynek Kazimierza,
nieco wcześniej, wspominany już przeze mnie, Plac Nowy. Przekraczając
Wisłę masz Rynek Podgórski, z ciekawym architektonicznie, neogotyckim
kościołem, zamykającym perspektywę tego Rynku. Idąc w przeciwnym
kierunku, niż bieg Wisły, po stronie Podgórza, będziesz miał Rynek
Dębnicki. Wracając na krakowski brzeg, możesz dojść do Starego Kleparza,
niegdyś rynku Florencji, zwanej również Kleparzem. To tak pokrótce.
 
> Wiesz, coś Ci powiem. Wszystkie wycieczki, jakie jak dotąd miałem,
> sprowadzały się do łażenia po mieście, po cmentarzach, zamkach i tak dalej.
> Przewodnik, owszem, był, ale była też grupa. Przewodnik coś tam mówił, ale
> do mnie to już nie docierało, a nawet jeśli, to nie rozumiałem.

A szkoda. Może następnym razem uda mi się zachęcić Cię do zwiedzenia ze
mną np. Krakowa zaginionego, tych resztek romańskich i przedromańskich.
 
> Wiesz co, tak się Ciebie spytam: kilka postów temu stwierdziłeś, że nie
> lubisz się kopać z koniem i w ogóle prowadzić takie dyskusje, jakie
> prowadzisz z Adamem. Po co go teraz zatem prowokujesz? Bo to chyba tylko
> prowokacją można nazwać?

To nie była prowokacja. Właściwą nazwą tego jest: sarkazm. 

rmszar
Re: czerwcowy długi weekend
#15315
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:41
57 lines
3139 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika napisała:
> 
> 
>>A ja uwielbiam!
>>Ale za mnie to załatwia wyobraźnia.
>>Zresztą ja tam w tej epoce znalazłam sie przez przypadek.
>>Moje miejsce to jakiś barok czy inszy tam romantyzm ;)
> 
> 
> A fuj! Barok? Widać, że warszawskie masz przyzwyczajenia, bez żadnej
> złośliwości [ barok, klasycyzm, rokoko- wtedy budowała się Warszawa i
> jej największe zabytki ]. Ja tam wolę gotyk i renesans. Tak, to
> krakowskie przyzwyczajenie. Dlatego np. w Gdańsku czułem się jak u
> siebie.


Znaczy nie tak do końca.
Barok to dziedzińce, ogrody, stroje, malarstwo, rzeźba.
Reszta niekoniecznie. Szczególnie ten nadmiar szczegółów.
Gotyk jest za zimny.
Chociaż pokój gotycki w Ermitażu mnie zachwycił. ;)
Renesans? A tak.
Kolumienki sympatyczne.
Rzeźby takie sobie.
Z antyku to mnie tylko jedna zabiła.
Na Akropolu. Atena.
Nie do opisania.
Przepiękna. Pochylona do przodu.
Zjawiskowa.

BTW przypomniała mi się rozpacz Olgi na widok Kariatyd.
Dwa tygodnie płaczu że miały być duże a one 150 cm wszystkiego...;D



> Jeśli lubisz barok, to polecam np. Eger. Jest tam co poogladać, sporo
> baroku, a jakie winnice i piwniczki z winami... ech, mniam. Potem można
> skoczyć do Budapesztu, też miłe miasto, a na koniec koniecznie do
> Wiednia. A propos- może by tak urządzić wycieczkę szlakiem stolic starej
> austrowęgierskiej monarchii?

Jestem za.
Tylko kiedy bo
a. Finanse
b. Finanse
c. Finanse

...d. Urlop...

BTW właśnie szykuję sobie wyprawę wojenną zamiast wakacji.
Moskwa. 2 największe światowe muzea sprzętu wojskowego, 1 techniki 
kosmicznej, 1 motocykli, 1 samolotów wojskowych, 1 twierdza, 1 szlak 
bojowy i kilka innych drobiazgów.
Ino konto mi się ostro sprzeciwia...;>

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15488
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:50
42 lines
2304 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika napisała:
>  
> 
>>Że jak?!?!
>>Ja to muszę zobaczyć...
> 
> 
> Watykan- taka jest obiegowa nazwa Centrum Administracyjnego HTS.


No kolejny!
Ehhh Kubusiu. To ja go pęklem...;>



> Poza tym w poprzednim poście zapomnialem o szlaku Twierdzy Kraków. To
> jest dopiero wycieczka. Ho! Ho! Jakbyś zobaczyła na planie miasta, gdzie
> są forty, bunkry, stanowiska strzeleckie, składy amunicyjne itp. itd.,
> to byś się zdziwiła, jak ładnie Austryjacy przewidzieli rozwój miasta :D
> ..


Właśnie.
Już kilka razy się do niej przymierzaliśmy i nie wyszło.



>>Jak to nie istnieje?
>>Ostatnio podobno nawet opłatę turystyczną wprowadziliście.
>>Podejrzewam że wybudujecie sobie drugi Wawel.
>>Wtedy atrakcyjność miasta jeszcze bardziej wzrośnie..;>
> 
> 
> A jak zbudujemy jeszcze kilka, to się okaże, że ściągnęliśmy wszystkie
> czakramy świata i dopiero wtedy będzie tłum turystów :D .

Następnie zażyczycie sobie dostępu do morza.
Później już tylko przedłużymy Hel do Szwecji...;>

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15321
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:51
13 lines
1491 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:


>>Dzięki za propozycje. Niektóre rzeczy, które wymieniłeś, już zostały przeze
>>mnie zwiedzone.
> 
> 
> Niektóre. Niektóre być może, ale nie ze mną, więc to było raczej
> zwiedzanko. ;)

Dobra. To ja wolę zwiedzanie. Kiedy? ;>

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15320
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:53
20 lines
2044 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Radomir Szaraniec <rmszar@interia.pl> wrote:

>>Niektóre. Niektóre być może, ale nie ze mną, więc to było raczej
>>zwiedzanko. ;)
> 
> 
> Wiesz, coś Ci powiem. Wszystkie wycieczki, jakie jak dotąd miałem,
> sprowadzały się do łażenia po mieście, po cmentarzach, zamkach i tak dalej.
> Przewodnik, owszem, był, ale była też grupa. Przewodnik coś tam mówił, ale
> do mnie to już nie docierało, a nawet jeśli, to nie rozumiałem.

Biedne dziecko.;)
Wycieczki z przewodnikiem są do bani.
Najpierw się czyta o miejscach w które się lezie, później się obchodzi 
część oficialną kurcgalopkiem a później się samodzielnie włazi we 
wszystkie zakazane miejsca i to dopiero dostarcza upojnego szczęścia...;)

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15322
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 18:02
8 lines
1259 bytes
Dzika napisała:
 
> Dobra. To ja wolę zwiedzanie. Kiedy? ;>

Koniec czerwca, lipiec, sierpień [ ale bez 15 ]. Potem w zasadzie cały
czas. :>

rmszar
Re: czerwcowy długi weekend
#15323
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 18:04
19 lines
1624 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika napisała:
>  
> 
>>Dobra. To ja wolę zwiedzanie. Kiedy? ;>
> 
> 
> Koniec czerwca, lipiec, sierpień [ ale bez 15 ]. Potem w zasadzie cały
> czas. :>

Nie ma tak.
Konkretnie to wezmę urlop.
Byle odpowiednio wcześnie.
Znaczy minimum tydzień.
No i zapas na hotele.
Znaczy w sezonie dwa pewnie.

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15298
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 07:33
20 lines
2131 bytes
On Sun, 30 May 2004 18:59:17 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>> Da, da, już się z tymi nieestetycznymi reliktami rozprawiacie :)
>
>Dokładnie.
>Te odnowione kamieniczki na Zabkowskiej są super.

Nu da, da, choroszo :) 
Odnowienie polegało na wybużeniu, zostawieniu paru cegiełek na froncie
i zabudowaniu betonem. Znaczy, nowocześnie. Tak, żeby jak najmniej
autentycznej substancji miasta zostało. 
No i przeciez Ząbkowska to cała Praga. Bo poza Ząbkowską to nic nie ma
zostać. Nieestetyczne.
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15324
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 07:33
16 lines
1891 bytes
On Sun, 30 May 2004 19:13:37 +0200, Radomir Szaraniec
<rmszar@interia.pl> wrote:

>Proponuję jeszcze, choć Dzikiej już pisałem, szlak Twierdzy Kraków. Wart
>obejrzenia, choć sporo fortów jest zniszczona [ pewnie Adam zaraz
>napisze, że krakowskie forty to cud, miód, ultramaryna, w porównaniu do
>warszawskich fortów ].

Wiesz, z Warszawskich fortów to jedynei Cytadela się ostała. Reszta
jest jedynie śladowa. 
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15328
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 07:34
18 lines
1718 bytes
On Sun, 30 May 2004 19:06:38 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>
>No nie tak do końca my.
>Ale to było na historii.
>W podstawówce.


A, czyli Powsta\nie Warszawskie to wam przyjeszdni urządzili?


-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15490
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 07:35
21 lines
2077 bytes
On Sun, 30 May 2004 19:08:57 +0200, Radomir Szaraniec
<rmszar@interia.pl> wrote:

>jest dopiero wycieczka. Ho! Ho! Jakbyś zobaczyła na planie miasta, gdzie
>są forty, bunkry, stanowiska strzeleckie, składy amunicyjne itp. itd.,

Żadnych bunkrów. Nie będzie Niemiec etc. To są _ostrogi_. POlecam
lekturę dzieł prof. J. Bogdanowskiego.

>to byś się zdziwiła, jak ładnie Austryjacy przewidzieli rozwój miasta :D
Zaraz Ci powie, że te wredne Krakusy śmiały z okupantem współpracować,
a nie umierać na stojąco osieracając dzieci, jak to według Dzikiej
powinno sie czynić. 


-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15489
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 07:37
16 lines
1787 bytes
On Sun, 30 May 2004 19:50:28 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>Następnie zażyczycie sobie dostępu do morza.
I ogrodzimy dużą wieś szczelnym murem, żeby politycy nie wypełzali :>

>Później już tylko przedłużymy Hel do Szwecji...;>
Chyba marketingowo.


-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15299
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 08:36
13 lines
1776 bytes
Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 09:33:

> (ciach...)
>
>na wybużeniu
>

Żeby człowiek z Krakowa takie byki sadził...

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Życie jest zbyt cięzkie, by przykładać do niego wagę.     (S.J. Lec) ]
Re: czerwcowy długi weekend
#15300
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 31 May 2004 10:39
21 lines
1981 bytes
Przemysław Ryk wrote:

> Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 09:33:
> 
>> (ciach...)
>>
>> na wybużeniu
>>
> 
> Żeby człowiek z Krakowa takie byki sadził...

Wybużenie = przedrostek "wy" + rzeczownik odczasownikowy "bużenie", 
przy czym "bużyć" jest czasownikiem pochodzącym od rzeczownika 
"Bug". Czyli Adas zastosował neologizm typu "wywiślić" czy "wyodrzyć".

pzdr

TRad

PS Nie pytaj mnie tylko, co to słowo ma znaczyć. Ale syntaktycznie 
jest OK.
Re: czerwcowy długi weekend
#15330
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 13:35
12 lines
1836 bytes
On Mon, 31 May 2004 15:08:35 +0100, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>> A, czyli Powsta\nie Warszawskie to wam przyjeszdni urządzili?
>Nie. Ale nalotów sami sobie jednak nie zorganizowaliśmy.
O, naprawdę? Aczesem to nei była konsekwencja owego Powstania?
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15329
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 14:08
17 lines
1549 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:
> On Sun, 30 May 2004 19:06:38 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
> wrote:
> 
> 
>>No nie tak do końca my.
>>Ale to było na historii.
>>W podstawówce.
> 
> 
> 
> A, czyli Powsta\nie Warszawskie to wam przyjeszdni urządzili?

Nie. Ale nalotów sami sobie jednak nie zorganizowaliśmy.

-- 
Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15310
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 14:10
19 lines
1679 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:
> On Sun, 30 May 2004 18:59:17 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
> wrote:
> 
> 
>>>Da, da, już się z tymi nieestetycznymi reliktami rozprawiacie :)
>>
>>Dokładnie.
>>Te odnowione kamieniczki na Zabkowskiej są super.
> 
> 
> Nu da, da, choroszo :) 
> Odnowienie polegało na wybużeniu, 


Nie. Na tym napewno nie polegało...

-- 
Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15319
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 31 May 2004 14:16
16 lines
1834 bytes
Radomir Szaraniec <rmszar@interia.pl> wrote:

> To Berlin ma w ogóle jakieś Stare Miasto? :D

No jak widać nie. On w ogóle stał się placem budowy, wszędzie dźwigi i
roboty drogowe. A przynajmniej tak w październiku było.

> A szkoda. Może następnym razem uda mi się zachęcić Cię do zwiedzenia ze
> mną np. Krakowa zaginionego, tych resztek romańskich i przedromańskich.

Nooo.. jeśli tylko jesteś dosyć cierpliwy, to czemu nie.. ;-)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: czerwcowy długi weekend
#15331
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 15:44
17 lines
1919 bytes
Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 15:35:

>>Nie. Ale nalotów sami sobie jednak nie zorganizowaliśmy.
>>    
>>
>O, naprawdę? Aczesem to nei była konsekwencja owego Powstania?
>  
>

Naloty we wrześniu '39 to też konsekwencja Powstania? Którego? Że tak 
tylko spytam...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: czerwcowy długi weekend
#15375
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:07
21 lines
1984 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

> On Mon, 31 May 2004 15:08:35 +0100, Dzika <wildcat17@interia.pl>
> wrote:
> 
> 
>>>A, czyli Powsta\nie Warszawskie to wam przyjeszdni urządzili?
>>
>>Nie. Ale nalotów sami sobie jednak nie zorganizowaliśmy.
> 
> O, naprawdę? Aczesem to nei była konsekwencja owego Powstania?

Nawet jeśli to co?
Chcesz zrzucać winę na ofiarę przestępstwa?
Ciekawe myślenie...

BTW ja rozumiem że identyfikujesz się z Krakusami ale przedkładanie 
wartości materialnych ponad honor jednak chyba wykracza nawet poza ich 
zamiłowanie do gromadzenia majątku.

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15332
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:26
18 lines
1819 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 15:35:
> 
>>> Nie. Ale nalotów sami sobie jednak nie zorganizowaliśmy.
>>>   
>>
>> O, naprawdę? Aczesem to nei była konsekwencja owego Powstania?
>>  
>>
> 
> Naloty we wrześniu '39 to też konsekwencja Powstania? Którego? Że tak 
> tylko spytam...

Kozackiego musi...

BP MSPANC

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15288
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 31 May 2004 17:21
26 lines
2400 bytes
Dzika wrote:

> Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> 
> 
>> Stolica została zniszczona przez bombardowania, później odbudowana.
>>
>> Ale.. *Wszystko* zostało zniszczone..? Wiedziałem, że Starówka została
>> zniszczona i te kamienice, no, ale fakt, barbakan jest na Starówce.
>>
>> Ale to nie zmienia faktu, że Warszawa ma swoje małe, miłe Stare Miasto 
>> ;-)
> 
> 
> Nie. Nie wszystko.
> Ale zbierać to tam bardzo nie było co.
> Można przyjąć że większość tego co wystaje ponad ziemię to jednak 
> odbudowana.

Nie w tym rzecz. z zamku "królewskiego" nie kpię. Dieło w tom, czto 
barbakana w warszawie nikogda nie było. Dopiero w trakcie odbudowy 
stolyczaie go sobie zafundowali.

pzdr

TRad
Re: czerwcowy długi weekend
#15289
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 17:34
35 lines
2725 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
>>
>>
>>> Stolica została zniszczona przez bombardowania, później odbudowana.
>>>
>>> Ale.. *Wszystko* zostało zniszczone..? Wiedziałem, że Starówka została
>>> zniszczona i te kamienice, no, ale fakt, barbakan jest na Starówce.
>>>
>>> Ale to nie zmienia faktu, że Warszawa ma swoje małe, miłe Stare 
>>> Miasto ;-)
>>
>>
>>
>> Nie. Nie wszystko.
>> Ale zbierać to tam bardzo nie było co.
>> Można przyjąć że większość tego co wystaje ponad ziemię to jednak 
>> odbudowana.
> 
> 
> Nie w tym rzecz. z zamku "królewskiego" nie kpię. Dieło w tom, czto 
> barbakana w warszawie nikogda nie było. Dopiero w trakcie odbudowy 
> stolyczaie go sobie zafundowali.

Słonko...
Barbakan warszawski powstał coś kiela 1500.
Przecież to była część Bramy Zakroczymskiej.
Inna sprawa ze go kilkakrotnie rozbierali i odbudowywali.
Zresztą nawet ostatnio odkopali jakiś najstarszy fragment jeszcze 
drewnem przetykany...

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15290
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 31 May 2004 18:17
46 lines
2914 bytes
Dzika wrote:

> Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> 
>> Dzika wrote:
>>
>>> Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
>>>
>>>
>>>> Stolica została zniszczona przez bombardowania, później odbudowana.
>>>>
>>>> Ale.. *Wszystko* zostało zniszczone..? Wiedziałem, że Starówka została
>>>> zniszczona i te kamienice, no, ale fakt, barbakan jest na Starówce.
>>>>
>>>> Ale to nie zmienia faktu, że Warszawa ma swoje małe, miłe Stare 
>>>> Miasto ;-)
>>>
>>>
>>>
>>>
>>> Nie. Nie wszystko.
>>> Ale zbierać to tam bardzo nie było co.
>>> Można przyjąć że większość tego co wystaje ponad ziemię to jednak 
>>> odbudowana.
>>
>>
>>
>> Nie w tym rzecz. z zamku "królewskiego" nie kpię. Dieło w tom, czto 
>> barbakana w warszawie nikogda nie było. Dopiero w trakcie odbudowy 
>> stolyczaie go sobie zafundowali.
> 
> 
> Słonko...
> Barbakan warszawski powstał coś kiela 1500.
> Przecież to była część Bramy Zakroczymskiej.
> Inna sprawa ze go kilkakrotnie rozbierali i odbudowywali.
> Zresztą nawet ostatnio odkopali jakiś najstarszy fragment jeszcze 
> drewnem przetykany...

Kasjopejko

Nie ten, nie tam, i nie tak wyglądał.

pzdr

TRad
Re: czerwcowy długi weekend
#15333
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 18:18
14 lines
2002 bytes
On Mon, 31 May 2004 17:44:35 +0200, Przemysław Ryk
<przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote:

>>O, naprawdę? Aczesem to nei była konsekwencja owego Powstania?
>Naloty we wrześniu '39 to też konsekwencja Powstania? Którego? Że tak 
>tylko spytam...

Naloty we wrześniu to konsekwencja bezsensownej obrony miasta. 
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15376
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 18:18
26 lines
2484 bytes
On Mon, 31 May 2004 18:07:29 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>> O, naprawdę? Aczesem to nei była konsekwencja owego Powstania?
>
>Nawet jeśli to co?
>Chcesz zrzucać winę na ofiarę przestępstwa?
>Ciekawe myślenie...

No jasne, biedne warszawskie ofiary. Wcale nie zdawa ly sobie sprawy z
konsekwencji. No takie dzieci się w powstanie bawiły.

>BTW ja rozumiem że identyfikujesz się z Krakusami ale przedkładanie 
>wartości materialnych ponad honor jednak chyba wykracza nawet poza ich 
>zamiłowanie do gromadzenia majątku.

No jasne. Niech matki z honorem osierocą swoje dzieci. Tak trzymaj. A
po nas, to niech bedzie potop. Honorowy :)
Samiście sobie maisto z ziemią zrównali, a teraz płaczecie, że wam
źle. Było myśleć przed. Może chociaż po zaczniecie myśleć?
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: czerwcowy długi weekend
#15291
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 18:44
54 lines
3122 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> Użytkownik Tomasz Radko napisał:
>>
>>> Dzika wrote:
>>>
>>>> Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
>>>>
>>>>
>>>>> Stolica została zniszczona przez bombardowania, później odbudowana.
>>>>>
>>>>> Ale.. *Wszystko* zostało zniszczone..? Wiedziałem, że Starówka została
>>>>> zniszczona i te kamienice, no, ale fakt, barbakan jest na Starówce.
>>>>>
>>>>> Ale to nie zmienia faktu, że Warszawa ma swoje małe, miłe Stare 
>>>>> Miasto ;-)
>>>>
>>>>
>>>>
>>>>
>>>>
>>>> Nie. Nie wszystko.
>>>> Ale zbierać to tam bardzo nie było co.
>>>> Można przyjąć że większość tego co wystaje ponad ziemię to jednak 
>>>> odbudowana.
>>>
>>>
>>>
>>>
>>> Nie w tym rzecz. z zamku "królewskiego" nie kpię. Dieło w tom, czto 
>>> barbakana w warszawie nikogda nie było. Dopiero w trakcie odbudowy 
>>> stolyczaie go sobie zafundowali.
>>
>>
>>
>> Słonko...
>> Barbakan warszawski powstał coś kiela 1500.
>> Przecież to była część Bramy Zakroczymskiej.
>> Inna sprawa ze go kilkakrotnie rozbierali i odbudowywali.
>> Zresztą nawet ostatnio odkopali jakiś najstarszy fragment jeszcze 
>> drewnem przetykany...
> 
> 
> Kasjopejko
> 
> Nie ten, nie tam, i nie tak wyglądał.

Syriuszku,
Nowomiejska? Podwale? Nie? Nie ten?
Znaczy w takim razie który, przepraszam?

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15377
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 18:52
40 lines
2802 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

> On Mon, 31 May 2004 18:07:29 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
> wrote:
> 
> 
>>>O, naprawdę? Aczesem to nei była konsekwencja owego Powstania?
>>
>>Nawet jeśli to co?
>>Chcesz zrzucać winę na ofiarę przestępstwa?
>>Ciekawe myślenie...
> 
> 
> No jasne, biedne warszawskie ofiary. Wcale nie zdawa ly sobie sprawy z
> konsekwencji. No takie dzieci się w powstanie bawiły.


Dobra. Swój wykład już odpracowałeś a teraz spróbuj pomyśleć ciut szerzej.
To że ktoś wie iż może być zagrożony w jakikolwiek sposób usprawiedliwia 
przestępcę?
Czy może jednak mimo wszystko mu nie wolno?



>>BTW ja rozumiem że identyfikujesz się z Krakusami ale przedkładanie 
>>wartości materialnych ponad honor jednak chyba wykracza nawet poza ich 
>>zamiłowanie do gromadzenia majątku.
> 
> 
> No jasne. Niech matki z honorem osierocą swoje dzieci. Tak trzymaj. A
> po nas, to niech bedzie potop. Honorowy :)
> Samiście sobie maisto z ziemią zrównali, a teraz płaczecie, że wam
> źle. Było myśleć przed. Może chociaż po zaczniecie myśleć?


Rozumem że Ty byś tak czapką przed tą Armią Czerwoną, czapką prawda?
No w końcu nie ważne kto włazi, ważne że srebrniki ocalisz...
No cóż. Jedni cenią wolność i honor, inni parę złotych..

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15334
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 19:38
19 lines
2186 bytes
Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 20:18:

>>Naloty we wrześniu '39 to też konsekwencja Powstania? Którego? Że tak 
>>tylko spytam...
>>    
>>
>Naloty we wrześniu to konsekwencja bezsensownej obrony miasta. 
>  
>

Aha... Bezsensownej... No cóż - z czymś takim ciężko polemizować... Ale 
może oświecisz mnie, jak wg Ciebie powinien wyglądać wrzesień '39?


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: czerwcowy długi weekend
#15294
Author: iska
Date: Mon, 31 May 2004 23:51
27 lines
2658 bytes
"Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> wrote in message
news:slrn.pl.cbmnnn.7bu.bartekm@lucek.news...
 > > To już mamy niezłe podstawy.
> > A teraz powiedz mi czy ta wojna to była taka grzeczna i uprzejma że
> > przeszła sobie od Berlina do Warszawy a później z Moskwy do Berlina
> > cichutko i omijając Warszawę czy też prawie że kamień na kamieniu ze
> > stolicy nie został przez te działania wojenne?
>
> Stolica została zniszczona przez bombardowania, później odbudowana.

:) Bombardowaniami to zniszczone zostalo Drezno...
Jesli idzie o Warszawe to:
"W czasie walk* zburzonych zostało ok. 25% zabudowy miasta, a po ich
zakończeniu dalsze 35%. Wobec zburzenia ok. 10% podczas walk we wrześniu
1939 i 15% w wyniku powstania w gettcie warszawskim, pod koniec wojny ok.
85% miasta leżało w gruzach."

*Chodzi o Powstanie Warszawskie

> Ale.. *Wszystko* zostało zniszczone..? Wiedziałem, że Starówka została
> zniszczona i te kamienice, no, ale fakt, barbakan jest na Starówce.
>
> Ale to nie zmienia faktu, że Warszawa ma swoje małe, miłe Stare Miasto ;-)

Chodzi o to ze jest to Nowe Stare Miasto :))
iska
Re: czerwcowy długi weekend
#15292
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 01 Jun 2004 07:32
68 lines
3373 bytes
Dzika wrote:

> Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> 
>> Dzika wrote:
>>
>>> Użytkownik Tomasz Radko napisał:
>>>
>>>> Dzika wrote:
>>>>
>>>>> Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
>>>>>
>>>>>
>>>>>> Stolica została zniszczona przez bombardowania, później odbudowana.
>>>>>>
>>>>>> Ale.. *Wszystko* zostało zniszczone..? Wiedziałem, że Starówka 
>>>>>> została
>>>>>> zniszczona i te kamienice, no, ale fakt, barbakan jest na Starówce.
>>>>>>
>>>>>> Ale to nie zmienia faktu, że Warszawa ma swoje małe, miłe Stare 
>>>>>> Miasto ;-)
>>>>>
>>>>>
>>>>>
>>>>>
>>>>>
>>>>>
>>>>> Nie. Nie wszystko.
>>>>> Ale zbierać to tam bardzo nie było co.
>>>>> Można przyjąć że większość tego co wystaje ponad ziemię to jednak 
>>>>> odbudowana.
>>>>
>>>>
>>>>
>>>>
>>>>
>>>> Nie w tym rzecz. z zamku "królewskiego" nie kpię. Dieło w tom, czto 
>>>> barbakana w warszawie nikogda nie było. Dopiero w trakcie odbudowy 
>>>> stolyczaie go sobie zafundowali.
>>>
>>>
>>>
>>>
>>> Słonko...
>>> Barbakan warszawski powstał coś kiela 1500.
>>> Przecież to była część Bramy Zakroczymskiej.
>>> Inna sprawa ze go kilkakrotnie rozbierali i odbudowywali.
>>> Zresztą nawet ostatnio odkopali jakiś najstarszy fragment jeszcze 
>>> drewnem przetykany...
>>
>>
>>
>> Kasjopejko
>>
>> Nie ten, nie tam, i nie tak wyglądał.
> 
> 
> Syriuszku,
> Nowomiejska? Podwale? Nie? Nie ten?
> Znaczy w takim razie który, przepraszam?

Deimosiku

Inny, gdzie indziej. Barbakanu w takim kształcie nie było nigdy.

pzdr

TRad
Re: czerwcowy długi weekend
#15363
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 01 Jun 2004 07:35
25 lines
2421 bytes
Przemysław Ryk wrote:

> Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 20:18:
> 
>>> Naloty we wrześniu '39 to też konsekwencja Powstania? Którego? Że tak 
>>> tylko spytam...
>>>   
>>
>> Naloty we wrześniu to konsekwencja bezsensownej obrony miasta.  
>>
> 
> Aha... Bezsensownej... No cóż - z czymś takim ciężko polemizować... Ale 
> może oświecisz mnie, jak wg Ciebie powinien wyglądać wrzesień '39?

Obrona Warszawy nie miała sensu. Ani taktycznie, ani operacyjnie, 
ani strategicznie. Warszawa nie wiązała znacznych sił wroga gdy 
walki miały sens, a gdy gdy zaczęła, to Polska była już państwem 
przegranym. To po co? Znasz jakieś cywilizowane miasto, które było 
bronione? Należało ogłosić ją miastem otwartym i tyle.

Podobnie z Powstaiem. To tylko warszawiacy mogli wymyśleć.

pzdr

TRad
Re: czerwcowy długi weekend
#15364
Author: Dzika
Date: Tue, 01 Jun 2004 10:26
38 lines
2766 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Przemysław Ryk wrote:
> 
>> Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 20:18:
>>
>>>> Naloty we wrześniu '39 to też konsekwencja Powstania? Którego? Że 
>>>> tak tylko spytam...
>>>>   
>>>
>>>
>>> Naloty we wrześniu to konsekwencja bezsensownej obrony miasta. 
>>
>>
>> Aha... Bezsensownej... No cóż - z czymś takim ciężko polemizować... 
>> Ale może oświecisz mnie, jak wg Ciebie powinien wyglądać wrzesień '39?
> 
> 
> Obrona Warszawy nie miała sensu. Ani taktycznie, ani operacyjnie, ani 
> strategicznie. Warszawa nie wiązała znacznych sił wroga gdy walki miały 
> sens, a gdy gdy zaczęła, to Polska była już państwem przegranym. To po 
> co? Znasz jakieś cywilizowane miasto, które było bronione? Należało 
> ogłosić ją miastem otwartym i tyle.


Mogła mieć politycznie.
Inna sprawa że patrząc takimi kryteriami to większość miast powinno się 
poddawać bez walki.
Teoretycznie to rozwiązuje większosć problemów ale nie wiem czy aby o to 
chodzi..;>


> Podobnie z Powstaiem. To tylko warszawiacy mogli wymyśleć.

Zeby się nazywało Warszawskie?
Nieee...niekoniecznie...;)

Dzika
Re: czerwcowy długi weekend
#15365
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 01 Jun 2004 10:33
42 lines
3279 bytes
Dzika wrote:

>> Obrona Warszawy nie miała sensu. Ani taktycznie, ani operacyjnie, ani 
>> strategicznie. Warszawa nie wiązała znacznych sił wroga gdy walki 
>> miały sens, a gdy gdy zaczęła, to Polska była już państwem przegranym. 
>> To po co? Znasz jakieś cywilizowane miasto, które było bronione? 
>> Należało ogłosić ją miastem otwartym i tyle.
> 
> Mogła mieć politycznie.

W 1939? Nie. Anglia i Francja wojnę już wypowiedziały. Po 17 
września jasne było, że drugi front nie ruszy. A walki zaczęły sie 
potem (wcześniej była tylko próba wzięcia Warszawy z marszu przez 
czołówki pancerne.

> Inna sprawa że patrząc takimi kryteriami to większość miast powinno się 
> poddawać bez walki.

Powinno. Nie ma sensu narażać ludności cywilnej. Kto bronił się w 
miastach? Rosjanie i Niemcy, przy czym Niemcy głównie w miastach 
nie-niemieckich (no i na przełomie 44/45, ale to był obłęd wywołany 
ideologią). Znasz przykład obrony większego miasta przez Francuzów 
czy Anglików? Czy Włosi bronili Rzymu? Jugosłowianie bronili się w 
miastach? Grecy?

> Teoretycznie to rozwiązuje większosć problemów ale nie wiem czy aby o to 
> chodzi..;>
> 
>> Podobnie z Powstaiem. To tylko warszawiacy mogli wymyśleć.
> 
> 
> Zeby się nazywało Warszawskie?
> Nieee...niekoniecznie...;)

Naaa. Żeby wzniecac powstanie wbrew rozkazom Wodza Naczelnego, bez 
nawiązania łączności z Rosjanami, bez wsparcia, bez szans na sukces. 
Jakbym nie wiedzial że głupota, to bym pomyślał, że komunistyczna 
prowokacja. Bo na powstaniu najwięcej skorzystał Stalin - i PKWN.

pzdr

TRad
Re: czerwcowy długi wee kend
#15491
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 01 Jun 2004 18:56
21 lines
1814 bytes
Adam Płaszczyca napisał:
 
> Żadnych bunkrów. Nie będzie Niemiec etc. To są _ostrogi_. POlecam
> lekturę dzieł prof. J. Bogdanowskiego.

Rany, jak wyrzucisz z języka polskiego wszystkie wyrazy obcej
proweniencji... 
 
> Zaraz Ci powie, że te wredne Krakusy śmiały z okupantem współpracować,
> a nie umierać na stojąco osieracając dzieci, jak to według Dzikiej
> powinno sie czynić.

Ja o niebie, Ty o chlebie. Ja o przewidywaniu rozwoju miasta, a Ty o
Dzikiej, umieraniu, kolaboracji itp.. Chyba za dużo przesiadujesz przed
komputerem. Wiesz- promieniowanie i takie tam.

rmszar

P.S.
Mój pradziadek służył w ck armii i jakoś dzieci na Polaków spokojnie
wychował.
Re: czerwcowy długi weekend
#15366
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 01 Jun 2004 19:22
36 lines
3215 bytes
Tomasz Radko napisał:
 
> W 1939? Nie. Anglia i Francja wojnę już wypowiedziały. Po 17
> września jasne było, że drugi front nie ruszy. A walki zaczęły sie
> potem (wcześniej była tylko próba wzięcia Warszawy z marszu przez
> czołówki pancerne.

Na dobrą sprawę w ogóle obrona we wrześniu 1939 była bezsensowna, a po
17 września szaleńcza. Obrona Westerplatte była bezsensowna, Sucharski
tylko narażał życie ludzi. Obrona Poczty Gdańskiej była idiotyczna,
zakończyła się rozstrzelaniem jej obrońców.

Trzeba było zrobić tak, jak Duńczycy. Jeden dzień i po wojnie.
 
> Powinno. Nie ma sensu narażać ludności cywilnej. Kto bronił się w
> miastach? Rosjanie i Niemcy, przy czym Niemcy głównie w miastach
> nie-niemieckich (no i na przełomie 44/45, ale to był obłęd wywołany
> ideologią). Znasz przykład obrony większego miasta przez Francuzów
> czy Anglików? Czy Włosi bronili Rzymu? Jugosłowianie bronili się w
> miastach? Grecy?

Co do jugosłowiańskiego i greckiego teatru wojennego- popatrzmy na
ukształtowanie terenu. Tylko głupiec broniłby się w miastach, z których
sporo można bombardować z okolicznych wzgórz. Lepiej samemu na tych
wzgórzach siedzieć. Co do reszty- zauważ, że na zachodzie Europy nie
było takiego ludobójstwa- przecież Niemcy nie musieli bombardować
Warszawy. Wsyatrczyło otoczyć. Poczekać. To nie Sankt-Petersburg, żeby
to był ważny port czy okręg przemysłowy. Niemcy nie mieli zamiaru
prowadzić w Polsce takiej okupacji, jak na zachodzie. Polska miała
zniknąć z mapy, Polacy mieli być zdegradowani do ludzi drugiej
kategorii. 
 
rmszar

P.S.
Co do Powstania- co do oceny się zgadzam.
Re: czerwcowy długi weekend
#15372
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 02 Jun 2004 08:59
53 lines
4294 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

> Tomasz Radko napisał:
>  
> 
>>W 1939? Nie. Anglia i Francja wojnę już wypowiedziały. Po 17
>>września jasne było, że drugi front nie ruszy. A walki zaczęły sie
>>potem (wcześniej była tylko próba wzięcia Warszawy z marszu przez
>>czołówki pancerne.
> 
> Na dobrą sprawę w ogóle obrona we wrześniu 1939 była bezsensowna, a po
> 17 września szaleńcza. Obrona Westerplatte była bezsensowna, Sucharski
> tylko narażał życie ludzi. Obrona Poczty Gdańskiej była idiotyczna,
> zakończyła się rozstrzelaniem jej obrońców.

Nie. Dopóki się nie okazało, że nie potrafimy sie obronić, dopóki 
można było liczyć na Zachód, dopóty walka miała sens. Po 17 września 
szans już nie było, ale wojsko przebijało się do granicy (żeby 
kontynuowac walkę we Francji i Anglii). Np. obrona Helu wiązała siły 
Niemców, ułatwiała ucieczkę tym, którzy mogli to zrobić.

Ale to wszystko oznaczało ryzykowanie życiem i zdrowiem _żołnierzy_. 
  A nie cywilów. Nie skarbami kultury narodowej. Chciałbyś, żeby w 
39 Kraków był broniony jak Warszawa?

>>Powinno. Nie ma sensu narażać ludności cywilnej. Kto bronił się w
>>miastach? Rosjanie i Niemcy, przy czym Niemcy głównie w miastach
>>nie-niemieckich (no i na przełomie 44/45, ale to był obłęd wywołany
>>ideologią). Znasz przykład obrony większego miasta przez Francuzów
>>czy Anglików? Czy Włosi bronili Rzymu? Jugosłowianie bronili się w
>>miastach? Grecy?
> 
> Co do jugosłowiańskiego i greckiego teatru wojennego- popatrzmy na
> ukształtowanie terenu. Tylko głupiec broniłby się w miastach, z których
> sporo można bombardować z okolicznych wzgórz. Lepiej samemu na tych
> wzgórzach siedzieć. Co do reszty- zauważ, że na zachodzie Europy nie
> było takiego ludobójstwa- przecież Niemcy nie musieli bombardować
> Warszawy. Wsyatrczyło otoczyć. Poczekać. To nie Sankt-Petersburg, żeby
> to był ważny port czy okręg przemysłowy. Niemcy nie mieli zamiaru
> prowadzić w Polsce takiej okupacji, jak na zachodzie. Polska miała
> zniknąć z mapy, Polacy mieli być zdegradowani do ludzi drugiej
> kategorii. 

Niemcy zagrali zgodnie z regułami: złożyli ultimatum, zostało 
odrzucone, zrealizowali je. Tak naprawdę bombardowanie Warszawy 
trwało coś dzień czy dwa. Wcześniej stacjonowało tam wojsko, była 
więc normalnym celem operacyjnym. Sensu obrony po przegraniu bitwy 
nad Bzurą - w żaden sposóbb nie potrafie się doszukać. Była 
sprzeczna z zasadami sztuki wojennej.

pzdr

TRad
Page 2 of 3 • 125 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads