Thread View: alt.pl.comp.os.windowsxp
41 messages
41 total messages
Started by Tomek
Sat, 02 Apr 2011 13:41
wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Tomek
Date: Sat, 02 Apr 2011 13:41
Date: Sat, 02 Apr 2011 13:41
4 lines
970 bytes
970 bytes
Czy jest opcja w Win MX7 aby odzyskać wyrzucony (Shift+del) plik? Stało sę to dziś, chodzi o jeden plik.... Tomek.
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Grzegorz Niemirowski
Date: Sat, 02 Apr 2011 12:58
Date: Sat, 02 Apr 2011 12:58
13 lines
1306 bytes
1306 bytes
Tomek <swistak60@op.pl> napisał(a): > Czy jest opcja w Win MX7 aby odzyskać > wyrzucony (Shift+del) plik? > Stało sę to dziś, chodzi o jeden plik.... > Tomek. np. Restoration, PCI File Recovery -- Grzegorz Niemirowski http://www.grzegorz.net/ OE PowerTool i Outlook Express: http://www.grzegorz.net/oe/ Uptime: 37 days, 17 hours, 1 minutes and 19 seconds
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Piotr Palusiński
Date: Sat, 02 Apr 2011 15:24
Date: Sat, 02 Apr 2011 15:24
23 lines
2096 bytes
2096 bytes
In news:in75ha$tsh$1@news.onet.pl, *Tomek* <swistak60@op.pl> typed: > Czy jest opcja w Win MX7 aby odzyskać > wyrzucony (Shift+del) plik? > Stało sę to dziś, chodzi o jeden plik.... > Tomek. Jesli chodzi o odzyskanie pliku, a nie otwieranie, to uzyj do tego Total commnader plus wtyczka "Erased files" http://www.ghisler.com/plugins.htm http://ghisler.fileburst.com/fsplugins/b2l4tc.zip lub PC Inspector http://www.pcinspector.de/default.htm?Language=11 - uruchom z innej partycji Restoration http://www.download.net.pl/1598/Restoration/ Testdisk http://www.cgsecurity.org/ . Przyklady uzycia http://www.cgsecurity.org/phpwiki/index.php/examples -- Piotr Palusiński [Microsoft MVP - Windows Desktop Experience] https://mvp.support.microsoft.com/profile/Piotr.Palusinski http://answers.microsoft.com/pl-pl/default.aspx Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: JU
Date: Mon, 04 Apr 2011 11:32
Date: Mon, 04 Apr 2011 11:32
14 lines
1567 bytes
1567 bytes
W dniu 02.04.11 17:24, Piotr Palusiński pisze: > Jesli chodzi o odzyskanie pliku, a nie otwieranie, to uzyj do tego > Total commnader plus wtyczka "Erased files" > http://www.ghisler.com/plugins.htm > http://ghisler.fileburst.com/fsplugins/b2l4tc.zip > lub Też w temacie Zainstalowałem wtyczkę ale nie wiem jak jej użyć w TC W menu nic nowego się nie pojawiło. -- Pozdrawiam: JU
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Piotr Palusiński
Date: Mon, 04 Apr 2011 13:32
Date: Mon, 04 Apr 2011 13:32
23 lines
2113 bytes
2113 bytes
In news:4d99ac47$0$2455$65785112@news.neostrada.pl, *JU* <prokon@SKASUJTO.cad.pl> typed: > W dniu 02.04.11 17:24, Piotr Palusiński pisze: > >> Jesli chodzi o odzyskanie pliku, a nie otwieranie, to uzyj do tego >> Total commnader plus wtyczka "Erased files" >> http://www.ghisler.com/plugins.htm >> http://ghisler.fileburst.com/fsplugins/b2l4tc.zip >> lub > > Też w temacie > Zainstalowałem wtyczkę ale nie wiem jak jej użyć w TC > W menu nic nowego się nie pojawiło. Klikasz na ikonke "monitorki" Otoczenie sieciowe" i tam powinien sie pokazać. -- Piotr Palusiński [Microsoft MVP - Windows Desktop Experience] https://mvp.support.microsoft.com/profile/Piotr.Palusinski http://answers.microsoft.com/pl-pl/default.aspx Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Tomek
Date: Tue, 05 Apr 2011 08:03
Date: Tue, 05 Apr 2011 08:03
55 lines
3724 bytes
3724 bytes
Użytkownik "Piotr Palusiński" <perfekt_xl@invalid.wp.pl> napisał w wiadomości news:4d973fdd$0$2506$65785112@news.neostrada.pl... > In news:in75ha$tsh$1@news.onet.pl, > *Tomek* <swistak60@op.pl> typed: >> Czy jest opcja w Win MX7 aby odzyskać >> wyrzucony (Shift+del) plik? >> Stało sę to dziś, chodzi o jeden plik.... >> Tomek. > > Jesli chodzi o odzyskanie pliku, a nie otwieranie, to uzyj do tego > Total commnader plus wtyczka "Erased files" > http://www.ghisler.com/plugins.htm > http://ghisler.fileburst.com/fsplugins/b2l4tc.zip > lub > PC Inspector http://www.pcinspector.de/default.htm?Language=11 - uruchom z > innej partycji > Restoration http://www.download.net.pl/1598/Restoration/ > Testdisk http://www.cgsecurity.org/ . > Przyklady uzycia http://www.cgsecurity.org/phpwiki/index.php/examples Witam, O tych wtyczkach do T.C. to muszę poczytać, bo masowo używam tego programu. Mam dobrą nauczkę, pliku nie udało się odzyskać. Wydawało mi się, że jeśli wiele plików będzie skompresowanych zip-em to nawet gdy stopień kompresji jest nieduży to taki wielgachny plik zajmie mniej miejsca na dysku. Może i zajmuje ciut mniej ale w razie jego wyrzucenia- kaplica. Na dodatek ustawiłem sobie kiedyś, aby pagefile.sys i Temporary Internet Files były na partycji nie z systemem a z dokumentami. Jeśłi po wywaleniu pliku oglądamy Internet i dysk pracuje zapisując pliki na partycji z której wielki plik został wywalony, to odzysk jest musztardą po obiedzie. Oj nieprędko użyję Shift+del !!!. A nade wszystko regularne archiwizowanie (i wyrzucanie starych archiwów, bo pogubić się można!!) i niekompresowanie zip-em plików które mają mały wskaźnik kompresji, bo zysk z tego żaden a ryzyko w razie wywalenia ogromne. Poza tym chyba najlepiej od razu wyłączyć wtyczkę z sieci (brutalnie!) i zbootowanie z innego systemu, lub przepięcie dysku pod inny PC z programem do odzysku plików. Nauczka też z tym kompaktowaniem O.Expresa. Nie mogąc sobie poradzić (odczytać e-maili) postanowiłem dbx-y skompresować i wysłać osobie co się na tym zna. Zwróciło moją uwagę nienormalnie wysoki stopień kompresji. Z pliku 12 MB po kompresji zostawało 46 kB !!> Źle to wróżyło i się potwierdziło- były same null'e. Zatem przed kompaktowaniem zrobić tymczasowe archiwum dbx-ów i gdy kompaktowanie się zakończy powodzeniem i wszystko widać- skasowanie tego tymczasowego archiwum. Albo zapisywanie konkretnych wiadomości jako eml (lub nws) i trzymanie jak najmniejsej liczby plików w skrzynkach (w plikach dbx). Pozdr. Tomek.
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: JU
Date: Tue, 05 Apr 2011 09:03
Date: Tue, 05 Apr 2011 09:03
9 lines
1341 bytes
1341 bytes
W dniu 04.04.11 15:32, Piotr Palusiński pisze: > > Klikasz na ikonke "monitorki" Otoczenie sieciowe" i tam powinien sie > pokazać. > Dzięki, działa. -- Pozdrawiam: JU
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Skrypëk
Date: Tue, 05 Apr 2011 16:26
Date: Tue, 05 Apr 2011 16:26
10 lines
1582 bytes
1582 bytes
Tomek <swistak60@op.pl> wrote: > Nauczka też z tym kompaktowaniem O.Expresa. > Nie mogąc sobie poradzić (odczytać e-maili) postanowiłem > dbx-y skompresować i wysłać osobie co się na tym zna. > Zwróciło moją uwagę nienormalnie wysoki stopień kompresji. > Z pliku 12 MB po kompresji zostawało 46 kB !!> > Źle to wróżyło i się potwierdziło- były same null'e. > Zatem przed kompaktowaniem zrobić tymczasowe archiwum dbx-ów A nie zauważyłeś, że OE robi sobie takowe w koszu?
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Piotr Palusiński
Date: Tue, 05 Apr 2011 16:48
Date: Tue, 05 Apr 2011 16:48
47 lines
3687 bytes
3687 bytes
In news:ineic8$oer$1@news.onet.pl, *Tomek* <swistak60@op.pl> typed: > Witam, > O tych wtyczkach do T.C. to muszę poczytać, bo masowo używam tego > programu. Mam dobrą nauczkę, pliku nie udało się odzyskać. > Wydawało mi się, że jeśli wiele plików będzie skompresowanych zip-em > to nawet gdy stopień kompresji jest nieduży to taki wielgachny > plik zajmie mniej miejsca na dysku. Może i zajmuje ciut mniej > ale w razie jego wyrzucenia- kaplica. Na dodatek ustawiłem > sobie kiedyś, aby pagefile.sys i Temporary Internet Files > były na partycji nie z systemem a z dokumentami. > Jeśłi po wywaleniu pliku oglądamy Internet > i dysk pracuje zapisując pliki na partycji z której wielki plik został > wywalony, to odzysk jest musztardą po obiedzie. > Oj nieprędko użyję Shift+del !!!. > A nade wszystko regularne archiwizowanie (i wyrzucanie starych > archiwów, bo pogubić się można!!) i niekompresowanie zip-em > plików które mają mały wskaźnik kompresji, bo zysk z tego żaden > a ryzyko w razie wywalenia ogromne. > Poza tym chyba najlepiej od razu wyłączyć wtyczkę z sieci > (brutalnie!) i zbootowanie z innego systemu, lub przepięcie > dysku pod inny PC z programem do odzysku plików. > > Nauczka też z tym kompaktowaniem O.Expresa. > Nie mogąc sobie poradzić (odczytać e-maili) postanowiłem > dbx-y skompresować i wysłać osobie co się na tym zna. > Zwróciło moją uwagę nienormalnie wysoki stopień kompresji. > Z pliku 12 MB po kompresji zostawało 46 kB !!> > Źle to wróżyło i się potwierdziło- były same null'e. > Zatem przed kompaktowaniem zrobić tymczasowe archiwum dbx-ów > i gdy kompaktowanie się zakończy powodzeniem i wszystko widać- > skasowanie tego tymczasowego archiwum. Albo zapisywanie > konkretnych wiadomości jako eml (lub nws) i trzymanie jak > najmniejsej liczby plików w skrzynkach (w plikach dbx). Etam, opowiadasz bajki ;-) Jeśli masz oczy otwarte to nic złego sie nie stanie. Co do OE i kompaktowania - temat był wałkowany set razy. OE podczas kompaktowania wykonuje "kopie" tych plików (dbx), które znajdziesz w koszu. Wystarczy jeden klik na opcje *Przywróć* -- Piotr Palusiński [Microsoft MVP - Windows Desktop Experience] https://mvp.support.microsoft.com/profile/Piotr.Palusinski http://answers.microsoft.com/pl-pl/default.aspx Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Tomek
Date: Tue, 05 Apr 2011 17:42
Date: Tue, 05 Apr 2011 17:42
20 lines
2099 bytes
2099 bytes
Użytkownik "Skrypëk" <škrypëk@pűbliçenëmy.pl> napisał w wiadomości news:4d9b42a3$0$11683$c3e8da3$40cdd511@news.astraweb.com... > Tomek <swistak60@op.pl> wrote: >> Nauczka też z tym kompaktowaniem O.Expresa. >> Nie mogąc sobie poradzić (odczytać e-maili) postanowiłem >> dbx-y skompresować i wysłać osobie co się na tym zna. >> Zwróciło moją uwagę nienormalnie wysoki stopień kompresji. >> Z pliku 12 MB po kompresji zostawało 46 kB !!> >> Źle to wróżyło i się potwierdziło- były same null'e. >> Zatem przed kompaktowaniem zrobić tymczasowe archiwum dbx-ów > > A nie zauważyłeś, że OE robi sobie takowe w koszu? W koszu były bak-i z grup dyskusyjnych, nie było plików z podfolderów. Niestety. Natomiast to padnięcie było spowodowane zanikiem prądu w czasie kompaktowania. Niestety pech. I ostzeżenie na przyszłość. T
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 06 Apr 2011 01:29
Date: Wed, 06 Apr 2011 01:29
23 lines
2084 bytes
2084 bytes
Dnia Tue, 5 Apr 2011 18:48:37 +0200, Piotr Palusiński napisał(a):
> Co do OE i kompaktowania - temat był wałkowany set razy. OE podczas
> kompaktowania wykonuje "kopie" tych plików (dbx), które znajdziesz w koszu.
> Wystarczy jeden klik na opcje *Przywróć*
Przez czysty przypadek: to Twoje twierdzenie nie jest prawdziwe wtedy i
tylko wtedy, gdy dostępna przestrzeń dyskowa dla kosza jest większa bądź
równa wielkości nieskompaktowanych plików DBX?
Bazując na przykładzie:
- pliki DBX zajmują 1,6 GB, z czego załóżmy, że każdy ma 0,2 GB
- kosz ma ustaloną wielkość 0,8 GB
Ile plików DBX lądujących w koszu da się przywrócić?
Z czystej ciekawości pytam.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Ashby: How'd it turn out? Moody: Hard to say. You would know better ]
[ than I. You lived the motherfucker. Ashby: Yeah, but living it right ]
[ means you don't remember much of it at all. ]
[ ("Californication 2x12 La Petite Mort") ]
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Piotr Palusiński
Date: Wed, 06 Apr 2011 14:52
Date: Wed, 06 Apr 2011 14:52
28 lines
2548 bytes
2548 bytes
In news:q0u70h1hy4km$.dlg@maverick.przemekryk.no-ip.info, *Przemysław Ryk* <przemyslaw.ryk@gmail.com> typed: > Dnia Tue, 5 Apr 2011 18:48:37 +0200, Piotr Palusiński napisał(a): > >> Co do OE i kompaktowania - temat był wałkowany set razy. OE podczas >> kompaktowania wykonuje "kopie" tych plików (dbx), które znajdziesz w >> koszu. Wystarczy jeden klik na opcje *Przywróć* > > Przez czysty przypadek: to Twoje twierdzenie nie jest prawdziwe wtedy i > tylko wtedy, gdy dostępna przestrzeń dyskowa dla kosza jest większa bądź > równa wielkości nieskompaktowanych plików DBX? > > Bazując na przykładzie: > - pliki DBX zajmują 1,6 GB, z czego załóżmy, że każdy ma 0,2 GB > - kosz ma ustaloną wielkość 0,8 GB > Ile plików DBX lądujących w koszu da się przywrócić? > > Z czystej ciekawości pytam. Jeśli tak podchodzić do sprawy, to wszystko może się zdarzyć, nawet podczas mycia zębów ;-) -- Piotr Palusiński [Microsoft MVP - Windows Desktop Experience] https://mvp.support.microsoft.com/profile/Piotr.Palusinski http://answers.microsoft.com/pl-pl/default.aspx Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Remek
Date: Wed, 06 Apr 2011 20:27
Date: Wed, 06 Apr 2011 20:27
8 lines
1178 bytes
1178 bytes
Użytkownik "Tomek" napisał: > Źle to wróżyło i się potwierdziło ... Twój opis potwierdza moje męczące mnie od dawna przypuszczenie, że komputer to wynalazek szatana. Trudno o bardziej złosliwe urządzenie :) Remek
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Fri, 22 Apr 2011 17:56
Date: Fri, 22 Apr 2011 17:56
64 lines
4050 bytes
4050 bytes
"Przemysław Ryk" q0u70h1hy4km$.dlg@maverick.przemekryk.no-ip.info > Z czystej ciekawości pytam. Ja mam ponad 6 giga DBXów. :) Kompresuje się to dość często -- nie wiem, po co. :) I wiesz, ile razy miałem kłopot przy kompresowaniu? Ani razu. :) Kosz oczyszczam zwykle w trakcie kompresowania. Napięcie mi nie pada, bo teraz mam notebook, ale i pad napięcia raczej nie spowoduje utraty. Kompresja w OE to strata czasu i kłopot, bo po kompresji zawartość plików zmienia się i trudno śledzić ewentualne błędy. :) NTFS potrafi używać skompresowanego zapisu. Gdy CPU są szybkie (a teraz raczej już są) zapis (i odczyt) z kompresją jest szybszy niż zapis bez kompresji, bo dyski rosną, CPU stają się szybsze, ale ani czas dostępu na HDD nie maleje drastycznie, ani transfery nie rosną dostatecznie szybko. (CPU przyspiesza znacznie szybciej niż transfer czy dostęp na HDD) Co do pewności zapis? (bezpieczeństwa) Młotkiem nie odczytasz pliku bez względu na to, czy plik jest skompresowany, czy nie jest. Zaś programem odczytasz też bez względu na to, czy plik jest skompresowany, czy nie jest. Ja kompresuję z chęci i zaoszczędzenia czasu na czytanie i pisanie. :) -=- Ale kiedyś serwis wymienił mi dysk na nowy -- bez potrzeby bo stary był w doskonałym stanie mimo przegrzania, łomotnięcia w czasie jazdy itd... Zawsze nowe dyski wygrzewam, ale tym razem jakoś przeoczyłem ten drobiazg. Nowy dysk pisał z błędami. (zawsze tak jest!!!) I ja podejrzewam, że Ty miałeś już błędy, zanim zacząłeś kompresowanie. Podobny problem występuje w czasie kopiowania partycji systemowych z WinZgroźnym. Wiele osób zauważyło powstawanie błędów w czasie kopiowania. :) (a ja nie zauważałem u siebie) Problem macałem, aż wreszcie zauważyłem, że błędy są po takim kopiowaniu, o ile są i przed kopiowaniem. :) Pamiętam trafne wówczas stwierdzenie: -- fotografujesz chlew i chcesz mieć z tego oborę bez obróbki graficznej? Zainteresowany powstawaniem tych błędów, gdy mi przysięgano, że takowe powstają w trakcie kopiowania partycji z WXP, zacząłem gruntowne przeszukiwania rejestru -- bez skutku. :) Błędów przy kopiowaniu nie przybywało. :) Podobnie z kompresją w NTFS -- mam za sobą całe setki godzin kompresowania. I podobnie z kompresją DBXów -- zero problemów. Czasami ;) ludzie narzekają na ,,pady prądu'', podczas gdy w rzeczywistości mają pady systemu -- zawieszenie się. Po taki padzie może dojść do rozspójnienia zapisu na dysku, choć ja tego nie zanotowałem u siebie -- być może dlatego, że u mnie system zawiesza się znienacka raczej rzadko. -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Fri, 22 Apr 2011 17:58
Date: Fri, 22 Apr 2011 17:58
16 lines
1658 bytes
1658 bytes
"Remek" inijdh$hib$1@inews.gazeta.pl > Twój opis potwierdza moje męczące mnie od dawna przypuszczenie, > że komputer to wynalazek szatana. Trudno o bardziej złosliwe > urządzenie :) Oddaj go mnie -- za nieduże pieniądze utylizuję zło zaklęte w komputerach. :) Wprawdzie to zło mnie później otacza i ciągnie do piekła -- ale czego to człowiek nie zrobi dla pieniędzy?! -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Czarek
Date: Fri, 22 Apr 2011 21:25
Date: Fri, 22 Apr 2011 21:25
13 lines
1510 bytes
1510 bytes
W dniu 22-04-2011 19:56, Eneuel Leszek Ciszewski napisał/a: > I podobnie z kompresją DBXów -- zero problemów. Napisałeś się tyle tego, ale nie zwróciłeś uwagi, że wcześniej była mowa o *kompaktowaniu* plików .dbx a nie o ich kompresowaniu. Nawet w swoich wypocinach mieszasz oba określenia. PS. Na Twoje usprawiedliwienie jest tylko to, że twórca wątku też miesza oba te pojęcia. -- Cz.
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Fri, 22 Apr 2011 21:59
Date: Fri, 22 Apr 2011 21:59
40 lines
2463 bytes
2463 bytes
"Czarek" iosrse$rqd$1@news.mm.pl >> I podobnie z kompresją DBXów -- zero problemów. > Napisałeś się tyle tego, że nie potrafiłeś przeczytać. Tak bywa. :) Ja mam wszystkie (poza dwoma i częścią spamu) m@ile słane do mnie i ode mnie przez paręnaście lat. :) I zero z tym problemu. :) A Ty masz problem z przeczytaniem jednego z około 36 tysięcy postów mego autorstwa. :) -=- Kompaktowanie to nietrafne określenie -- i przed kompaktowaniem, i po kompaktowaniu plików jest tyle samo, a kompaktowanie to -- scalanie w jedno, poręczne. :) Już trafniejszym jest defragmentacja, ale i to nie jest dobre określenie. kompakt m IV, D. -u, Ms. ~kcie; lm D. -y 1. <<o urządzeniach radiofonicznych: zespolony w jedną całość>> 2. pot. <<płyta kompaktowa>> ang. z łac. Od samych słów ważniejsza jest treść tych słów. Ale jeśli nie pojmuje się owej treści -- każda zmiana wygląda na błąd. :) Jakby M$ nazwał coś 'wymazywaniem' a ktoś by to przetłumaczył na 'kasowanie' też byś się pogubił? -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Czarek
Date: Sat, 23 Apr 2011 05:52
Date: Sat, 23 Apr 2011 05:52
59 lines
3269 bytes
3269 bytes
W dniu 22-04-2011 23:59, Eneuel Leszek Ciszewski napisał/a: > > "Czarek" iosrse$rqd$1@news.mm.pl > >>> I podobnie z kompresją DBXów -- zero problemów. > >> Napisałeś się tyle tego, > > że nie potrafiłeś przeczytać. Tak bywa. :) > Ja mam wszystkie (poza dwoma i częścią spamu) > m@ile słane do mnie i ode mnie przez paręnaście lat. :) > > I zero z tym problemu. :) A Ty masz problem z przeczytaniem > jednego z około 36 tysięcy postów mego autorstwa. :) > Kogo to interesuje, że ma wszystkie? Do chwalenia się przed innymi jaki to Ty jesteś "aktywny"? 30 pare tysięcy zbytecznych - same bzdury. > > Kompaktowanie to nietrafne określenie -- i przed kompaktowaniem, i po > kompaktowaniu plików jest tyle samo, a kompaktowanie to -- scalanie > w jedno, poręczne. :) Już trafniejszym jest defragmentacja, ale i to > nie jest dobre określenie. Jeszcze większe bzdury. Doczytaj jaka jest struktura plików .dbx i do czego służy ich kompaktowanie, które nie ma nic wspólnego z kompresowaniem np. NTFS > 1. <<o urządzeniach radiofonicznych: zespolony w jedną całość>> > 2. pot. <<płyta kompaktowa>> > A co ma to do rzeczy? Jak zwykle zbaczasz z tematu i przytaczasz przykłady, które nie mają z danym problemem większego lub żadnego związku > > Od samych słów ważniejsza jest treść tych słów. Ale jeśli nie > pojmuje się owej treści -- każda zmiana wygląda na błąd. :) > Właśnie, ważna jest treść a nie słowotok, który w większości swoich postów prezentujesz. Tym rozpisaniem w większości nie na temat chcesz "przykryć" swoją nieznajomość tematu i wypisujesz np. o tym jak Cię jakiś księżulek zrobił w bambuko. Najwyraźniej za słabo. > Jakby M$ nazwał coś 'wymazywaniem' a ktoś by to przetłumaczył > na 'kasowanie' też byś się pogubił? > Sprawdź kto się pogubił i nie pisz bzdur. Pasujesz do animki, ona też najczęściej nie ma pojęcia o czym pisze i o czym jest dany wątek. Z mojej strony EOT (tylko doczytaj co to znaczy, bo znów pojęcia pomylisz) -- Cz.
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sat, 23 Apr 2011 12:55
Date: Sat, 23 Apr 2011 12:55
117 lines
6920 bytes
6920 bytes
"Czarek" iotpjk$23ib$1@news.mm.pl >> I zero z tym problemu. :) A Ty masz problem z przeczytaniem >> jednego z około 36 tysięcy postów mego autorstwa. :) > Kogo to interesuje, że ma wszystkie? Nie wiem -- powinno interesować tych, którzy uważają, że mnogość m@ili czyni OE trudnym do używania. > Do chwalenia się przed innymi jaki Chwalę OE -- nie siebie. :) (choć nie lubię M$ -- co wyraźnie zaznaczam) > to Ty jesteś "aktywny"? > 30 pare tysięcy zbytecznych - same bzdury. No tak -- ale mimo tych bzdur nie ja mam problemy z OE.:) >> Kompaktowanie to nietrafne określenie -- i przed kompaktowaniem, i po >> kompaktowaniu plików jest tyle samo, a kompaktowanie to -- scalanie >> w jedno, poręczne. :) Już trafniejszym jest defragmentacja, ale i to >> nie jest dobre określenie. > Jeszcze większe bzdury. > Doczytaj jaka jest struktura plików .dbx i do czego służy ich kompaktowanie, które nie ma nic wspólnego z kompresowaniem np. NTFS Akurat wiem, do czego służy kompaktowanie. NTFS ma swoje mechanizmy oszczędzania (jak kompresja w locie czy pliki rozrzedzone) zaś kompaktowanie to wywalanie rzekomo niepotrzebnego zapisu powstałego po kasowaniu -- co nie jest prawdą, o czym kiedyś napisałem Niemirowskiemu, podpierając się przykładem. A przykładem tym było kompaktowanie tego, co jest na archiwalnym serwerze, gdzie nie ma kasowania. Ściągałem archiwum pl.rec.ascii-art, kompaktowałem (co dawało dobre efekty) i kompresowałem dość skutecznie. Choć sam nie pisałem kompresorów, poznałem zasadę ich budowy i ich mechanizmy. I prawdopodobnie tym góruję nad Tobą -- że ja te mechanizmy znam, a Ty nie znasz. Mój kolega pisał archiwizery -- dla sportu, bo i tak nie potrafił żadnego rasowego archiwizera pokonać w skuteczności czy szybkości. Ja sam zaś pisałem bazy danych podobne do DBXowych, w których powstawało miejsce po kasowaniu. Nie proste, o stałej długości rekordu, ale trochę ;) bardziej skomplikowane. Priorytetem było miejsce zajmowane przez informację i czas obróbki, który u mnie bywał o rząd wielkości mniejszy niż u ,,konkurencji'. (ale ponoć używałem nielegalnych praktyk, zwanych mikrooszczędnościami, więc pierdoły takie jak ty uważały te algorytmy za niedobre) >> 1. <<o urządzeniach radiofonicznych: zespolony w jedną całość>> >> 2. pot. <<płyta kompaktowa>> > A co ma to do rzeczy? To, że kompaktowanie to zła nazwa. > Jak zwykle zbaczasz z tematu i przytaczasz przykłady, które nie mają z danym problemem większego lub żadnego związku Ślepy nie widzi kolorów -- Ty nie widzisz sensu. >> Od samych słów ważniejsza jest treść tych słów. Ale jeśli nie >> pojmuje się owej treści -- każda zmiana wygląda na błąd. :) > Właśnie, ważna jest treść a nie słowotok, który w większości swoich postów prezentujesz. > Tym rozpisaniem w większości nie na temat chcesz "przykryć" swoją nieznajomość tematu i wypisujesz np. o tym jak Cię jakiś > księżulek zrobił w bambuko. Najwyraźniej za słabo. Ale jakoś moja nieznajomość tematu sprawia, że nie mam problemów z OE. :) ,,Księżulek'' (czyli duchowieństwo) ode mnie otrzymywał duże pieniądze -- teraz ode mnie ich nie otrzymuje, więc sam zrobił się w bambuku. Księżulek stracił dzieci pod Jeżewem i w Smoleńsku, stracił pełnię władzy w tym kraju -- trudno uznać, że zrobił mnie w bambuko, nie siebie. :) >> Jakby M$ nazwał coś 'wymazywaniem' a ktoś by to przetłumaczył >> na 'kasowanie' też byś się pogubił? > Sprawdź kto się pogubił i nie pisz bzdur. Pasujesz do animki, ona też najczęściej nie ma pojęcia o czym pisze i o czym jest dany > wątek. Ale ona (w przeciwieństwie do mnie) ma problemy, a ja ich nie mam. :) > Z mojej strony EOT (tylko doczytaj co to znaczy, bo znów pojęcia pomylisz) EOT pochodzi ze znaków ASCII, ale w zestawie ASCII nie ma EOT. :) A ja o tych komendach (jak EOF) uczyłem się, gdy Twoi rodzice srali w pieluchy. -=- OE używam od dawna i nie notuje z OE problemów. Do tego stopnia to polubiłem, że na W7Staterze zainstalowałem wirtualna maszynę z WXP, aby mieć OE. (choć mogłem przejść na inny ,,produkt'', co sugeruje M$) Kilkanaście kont pocztowych, kilka usenetowych (że tak to określę) i ponad 6 gigabajtów DBXów. Cała masa reguł, dość mocne zindywidualizowanie OE -- i to wszystko na masie systemów operacyjnych, na czterech komputerach. (podczas gdy takim pierdołom jak Ty -- problemem jest utrzymanie OE w ryzach na jednym komputerze, bo rzecz jasna nie w tym problem, aby wszędzie mieć OE, ale w tym, aby wszędzie mieć te same DBXy i te same ustawienia -- pod każdym WinZgroźnym, poczynając od W95, a kończąc na WXP zainstalowanym na W7 -- zaczynać pisanie można na tym systemie, a kończyć na innym, a nawet zaczynać można na tym komputerze, a kończyć pisanie na innym, lub napisać tu, a wysłać stamtąd; oczywiście ;) na WXP pod W7 DBXy nie leżą na dysku wirtualnym, ale na normalnym, aby zminimalizować szansę na sukces ;) zwany awarią i zaoszczędzić na czasie i miejscu -- a niektórzy przekonywali mnie do tego, że na normalnym dysku tego nie zrobię, gdyż OE nie mi pozwoli, jako że normalny dysk na wirtualnej maszynie będzie dla niego dyskiem sieciowym -- lub jakoś podobnie tłumaczyli) -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Skrypëk
Date: Sat, 23 Apr 2011 16:59
Date: Sat, 23 Apr 2011 16:59
6 lines
1671 bytes
1671 bytes
Eneuel Leszek Ciszewski <prosze@czytac.fontem.lucida.console> wrote: > <Za długie, nie czytałem> Taki wodolejcom jak ty to należałoby wprowadzić opłaty za długość posta. Plus dodatkowe opłaty karne za pisanie głupot i nie na temat. No naprawdę, jak boga nie kocham.
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sat, 23 Apr 2011 18:44
Date: Sat, 23 Apr 2011 18:44
55 lines
3739 bytes
3739 bytes
"Skrypëk" 4db30569$0$2014$c3e8da3$6d1d8cbd@news.astraweb.com >> <Za długie, nie czytałem> I nie czytałeś, i zacytowałeś niepoprawnie. Od dawna sygnalizowałem nasilanie się zjawiska zwanego analfabetyzmem... Ja też unikam tego, co mnie męczy... > Taki wodolejcom jak ty to należałoby wprowadzić opłaty > za długość posta. Plus dodatkowe opłaty karne za pisanie > głupot i nie na temat. No naprawdę, jak boga nie kocham. Zbieranie pieniędzy przez analfabetów byłoby koszmarem. :) Ale tak już jest, że społeczeństwa muszą utrzymywać analfabetów. :) Tyle tylko, że zdrowe społeczeństwo nie daje analfabetom prawa do decydowania czy do zbierania pieniędzy lub do wprowadzania swoich praw. :) -=- Czy to moja wina, że Czarek nie zna znaczenia słowa 'kompresja'? Gdyby ktoś miał pisać mężczyznach a wrzuciłby słowo 'człowiek' -- uczyniłby źle? Kompresja jest po prostu słowem o szerszym znaczeniu niż wiadome kompaktowanie. Na dodatek kompaktowanie w OE nie jest jedynie usuwaniem wolnego miejsca powstałego w wyniku kasowanie wiadomości, o czym już pisałem, czyli niekoniecznie 'scalanie' jest tu dobrym określeniem. -=- Twój problem (obok trudności w czytaniu i w pisaniu -- w cytowaniu, więc być może tylko w czytaniu) polega na niemożliwości zapanowania nad OE. Ja tych problemów nie mam -- dlatego w mojej obecności czujesz zagrożenie. :) Nie przejmuj się -- nie Ty jeden masz kompleksy. Ale właśnie Ty je zdradzasz całemu światu... -=- Akurat OE jest dość dobrze skonstruowany, jeśli chodzi o niezawodność. Ma liczne błędy, ale można z nim (z OE) jakoś uporać się bez bólu. :) Są tu błędy, są niekonsekwencje, są rozwiązania prowadzące do błędów przy dziwnym używaniu OE (na przykład trzymaniu wszystkich wiadomości w jednym DBXie) ale ja ten program (a raczej kombajn -- i część składową całego WinZgroźnego, bo części OE stanowią jednocześnie część całego systemu) cenię i chwalę sobie. :) Zdrowy na umyśle jakoś sobie poradzi z tym programem, zaś chorymi umysłowo nie powinienem się przejmować, jako że to nie jest mój problem. :) -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Skrypëk
Date: Sat, 23 Apr 2011 21:06
Date: Sat, 23 Apr 2011 21:06
54 lines
3844 bytes
3844 bytes
Eneuel Leszek Ciszewski <prosze@czytac.fontem.lucida.console> wrote: > "Skrypëk" 4db30569$0$2014$c3e8da3$6d1d8cbd@news.astraweb.com > >>> <Za długie, nie czytałem> > > I nie czytałeś, i zacytowałeś niepoprawnie. > > Od dawna sygnalizowałem nasilanie się zjawiska zwanego > analfabetyzmem... Ja też unikam tego, co mnie męczy... > >> Taki wodolejcom jak ty to należałoby wprowadzić opłaty >> za długość posta. Plus dodatkowe opłaty karne za pisanie >> głupot i nie na temat. No naprawdę, jak boga nie kocham. > > Zbieranie pieniędzy przez analfabetów byłoby koszmarem. :) > Ale tak już jest, że społeczeństwa muszą utrzymywać analfabetów. :) > Tyle tylko, że zdrowe społeczeństwo nie daje analfabetom prawa do > decydowania czy do zbierania pieniędzy lub do wprowadzania swoich > praw. :) > -=- > > Czy to moja wina, że Czarek nie zna znaczenia słowa 'kompresja'? > Gdyby ktoś miał pisać mężczyznach a wrzuciłby słowo 'człowiek' -- > uczyniłby źle? > Kompresja jest po prostu słowem o szerszym znaczeniu niż wiadome > kompaktowanie. Na dodatek kompaktowanie w OE nie jest jedynie > usuwaniem wolnego miejsca powstałego w wyniku kasowanie wiadomości, > o czym już pisałem, czyli niekoniecznie 'scalanie' jest tu dobrym > określeniem. > -=- > > Twój problem (obok trudności w czytaniu i w pisaniu -- w cytowaniu, > więc być może tylko w czytaniu) polega na niemożliwości zapanowania nad > OE. > Ja tych problemów nie mam -- dlatego w mojej obecności czujesz > zagrożenie. :) > Nie przejmuj się -- nie Ty jeden masz kompleksy. Ale właśnie Ty je > zdradzasz całemu światu... > -=- > > Akurat OE jest dość dobrze skonstruowany, jeśli chodzi o niezawodność. > Ma liczne błędy, ale można z nim (z OE) jakoś uporać się bez bólu. :) > Są tu błędy, są niekonsekwencje, są rozwiązania prowadzące do błędów > przy dziwnym używaniu OE (na przykład trzymaniu wszystkich wiadomości > w jednym DBXie) ale ja ten program (a raczej kombajn -- i część > składową całego WinZgroźnego, bo części OE stanowią jednocześnie część > całego > systemu) cenię i chwalę sobie. :) > > Zdrowy na umyśle jakoś sobie poradzi z tym programem, zaś chorymi > umysłowo nie powinienem się przejmować, jako że to nie jest mój > problem. :) Ty to jesteś jakims hipnotyzerem z zawodu czy anestozjologiem?
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Jan Bucki
Date: Sun, 24 Apr 2011 14:29
Date: Sun, 24 Apr 2011 14:29
15 lines
2049 bytes
2049 bytes
Skrypëk <škrypëk@pűbliçenëmy.pl> wrote: > Eneuel Leszek Ciszewski <prosze@czytac.fontem.lucida.console> wrote: >> Zdrowy na umyśle jakoś sobie poradzi z tym programem, zaś chorymi >> umysłowo nie powinienem się przejmować, jako że to nie jest mój >> problem. :) > > Ty to jesteś jakims hipnotyzerem z zawodu czy anestozjologiem? To taki typ, kiedy zapomni zazyc lekarstwa to sa tego widoczne skutki. Skad ja/my to znam(y)? ;-) http://grupy-dyskusyjne.money.pl/bz_wbk_--szmaty_naal_nie_odpowiadaja_na_mile,watek,756485.html J.B.
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 24 Apr 2011 16:49
Date: Sun, 24 Apr 2011 16:49
87 lines
5021 bytes
5021 bytes
"Jan Bucki" 4db433b0$0$2451$65785112@news.neostrada.pl >> Ty to jesteś jakims hipnotyzerem z zawodu czy anestozjologiem? > To taki typ, kiedy zapomni zazyc lekarstwa to sa > tego widoczne skutki. Skad ja/my to znam(y)? ;-) > http://grupy-dyskusyjne.money.pl/bz_wbk_--szmaty_naal_nie_odpowiadaja_na_mile,watek,756485.html Jak pojmuję -- uważasz, że bez lekarstw staję się hipnotyzerem powodującym złe funkcjonowanie pracowników banków... Pachnie kryminałem. -- mogę przecież, poddając kogoś hipnozie, wyłudzić czyjeś dane osobowe... ;) Na dodatek zapominanie o lekach (a biorę teraz tylko witaminy, leki przeciw astmie i przeciw alergii) nie jest karalne w Polsce, więc wyłudzenie takie ujdzie mi na sucho... No dobra. Może i hipnotyzuję. A skąd wy to znacie? -=- Moim zdaniem jesteście obaj nieźle pijani. :) Nic dziwnego -- w święta jest sporo wolnego czasu. Dla mnie te dni nie różnią się od innych -- ćwiczę uszkodzony kręgosłup, oglądając filmy z netu. BTW wspomnianej wyżej astmy -- wczoraj padł kolejny rekord w PEFach... 769 litrów na minutę Ale jednocześnie zwiększyła się dobowa różnica, przybliżając mnie do ataku duszności... Uświadamiam sobie, że mam astmę, a inni -- nie mają tej choroby. I (po tak długim czasie) dociera do mnie, że ani razu nie narzekałem na Boga z powodu tego ,,podarunku'', co nie jest żadną chlubą, bo jednak nie powinienem skupiać się na chorobie, która jedynie trochę niepokoi, lecz powinienem dziękować :) Bogu za to, że mam poukładane po kolei w głowie -- w odróżnieniu od ludzi, których zachowanie wyraźnie wskazuje na kłopoty z myśleniem. I kobiecie z BZ WBK -- bohaterce wspomnianej przez Ciebie historii o nieprzyjmowaniu do wiadomości wypowiedzeniu karty kredytowej, i Tobie, i komuś, kto nazywa się Skrypëk -- brak rozumu. Na grupach to drobiazg, w życiu -- katastrofa, bo za głupotę takiej pracowniczki płacą inni. Bank traci klientów i zaufanie -- później rozdaje stóweczki, celem odzyskania tegoż zaufania... -=- Co do lekarstw -- ja jestem zwolennikiem jawności. :) Moim zdaniem każdy powinien mieć możliwość wglądania w historię chorób innych ludzi. Ugrupowanie PiS jest przeciwnikiem budowania takich baz danych w ogóle. :) (dostępnych tylko dla osób upoważnionych) Ja uważam, że każdy powinien wiedzieć o chorobach innych ludzi, o ile zechce wiedzieć. I każdy powinien przedstawiać się wszędzie jakimś jednoznacznym, unikalnym identyfikatorem. Można by oszczędzić tym sposobem sporo czasu -- traconego na rozmowę z ludźmi umysłowo chorymi. :) Ja swego nazwiska nie ukrywam za parawanem nicka czy pseudonimu... -=- A teraz pierdoło, zastanów się nad tym, czy lepiej nie mieć problemów z kasowaniem i odkasowywaniem (bo od tego zaczyna się ów wątek) czy lepiej wykazywać się zdumiewającą ;) umiejętnością wyszukiwania postów mego autorstwa -- a postów tych wysłałem ponad 36 tysięcy... Wszystkie zostały podpisane raczej jednoznacznie... -=- Wracając do BZ WBK -- bank uznał swoją winę, moją rezygnację przyjął, przeprosił za nieporozumienie (za złą pracę swojej pracowniczki) itd... (itd. -- to znaczy rozdając stóweczki, odzyskiwał utraconych klientów) -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Jan Bucki
Date: Sun, 24 Apr 2011 17:41
Date: Sun, 24 Apr 2011 17:41
8 lines
1887 bytes
1887 bytes
Eneuel Leszek Ciszewski <prosze@czytac.fontem.lucida.console> wrote: > Ja swego nazwiska nie ukrywam za parawanem nicka czy pseudonimu... Łżesz a to co panie "prezydencie z białegostoku" http://www.youtube.com/watch?v=v7kIOkSTpeQ J.B.
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Remek
Date: Sun, 24 Apr 2011 19:15
Date: Sun, 24 Apr 2011 19:15
16 lines
1587 bytes
1587 bytes
Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" napisał: > (CPU przyspiesza znacznie szybciej niż transfer czy dostęp na HDD) CPU juz dawno przestały przyspieszać. Nie zauważyłeś tego? Oszczędność czasu na czytanie? > Zawsze nowe dyski wygrzewam ... Ja wyżarzam dyski w temperaturze 600 st, a następnie hartuję w oleju. Wtedy stają sieę jeszcze twardsze. Tylu bzdur na raz już dawno nie czytałem. Z czego Ty się urwałeś? Jak dawno byłeś u lekarza właściwej specjalności? Remek
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 24 Apr 2011 22:00
Date: Sun, 24 Apr 2011 22:00
90 lines
4003 bytes
4003 bytes
"Remek" ip1t2u$lf2$1@inews.gazeta.pl
>> (CPU przyspiesza znacznie szybciej niż transfer czy dostęp na HDD)
> CPU juz dawno przestały przyspieszać. Nie zauważyłeś tego?
Nie. :) Raczej nadal przyspieszają. :)
Oczywiście można to różnie liczyć -- plebs nadal nie ma i7,
więc od czasu, gdy i7 zaistniał, do czasu, gdy plebs będzie
miał i7 minie sporo czasu i można będzie mówić o tym, że CPU
nie przyspieszają. I tak jest chyba z każdym CPU.
Z innej strony -- porównując CPU z desktopów, notebooków, netbooków
i ipodów czy nawigacji satelitarnych lub telefonów komórkowych,
można uznać, że przyspieszenia nie ma...
Rosną kesze, rosną gigaherce, rośnie liczba rdzeni...
A dyski nie przyspieszają tak drastycznie.
Powiększają się, ale nie przyspieszają.
Zwłaszcza czas dostępu nie maleje drastycznie. :)
> Oszczędność czasu na czytanie?
Krótszy plik, mniej czasu na czytanie. :)
(bo mniej jest i w mniejszej liczbie miejsc)
>> Zawsze nowe dyski wygrzewam ...
> Ja wyżarzam dyski w temperaturze 600 st, a następnie hartuję w oleju.
> Wtedy stają sieę jeszcze twardsze.
Każdy ma swoje metody.
A ja myślałem, że masz rozum w głowie...
Mnie cieszą tacy jak Ty -- dzięki nim mogę liczyć na pracę, i na zarobki...
> Tylu bzdur na raz już dawno nie czytałem.
A na dwa? Bo jednocześnie -- to inaczej naraz. :)
naraz
1. <<nagle, nieoczekiwanie>>
Naraz otworzyły się drzwi.
Naraz poczuł zmęczenie.
Było już późno, gdy naraz ktoś zadzwonił.
2. <<jednocześnie, wspólnie, razem>>
Przeskakiwać po dwa stopnie naraz.
Mieć wiele zmartwień naraz.
Nie poznasz wszystkiego naraz.
Z tym największy jest ambaras,
żeby dwoje chciało naraz. (Boy)
> Z czego Ty się urwałeś?
> Jak dawno byłeś u lekarza właściwej specjalności?
U alergologa? :) W lutym -- 23 lutego. :)
-=-
Wśród analfabetów i przygłupów (takich jak ty) będzie mi
lżej żyć, o ile na każde proszenie o wsparcie finansowe
odpowiem -- ,,może innym razem?...''.
Bo jednak naraz piszemy jako jedno słowo a nowe dyski bywają kapryśne...
To właśnie pierwsze zapisywanie ukazuje błędy. Później tych błędów już
nie przybywa przez długie lata, o ile dysk jest dobrze traktowany.
-=-
Wcześniej czy później przygłup taki jak Ty straci swoje cenne ;)
zbiory i poprosi o pomoc. Ważne, aby nie pomagać za darmo...
Nawet wówczas, gdy od takiego udzielenia pomocy zależy rzekomo
czyjeś życie...
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: RadoslawF
Date: Sun, 24 Apr 2011 22:43
Date: Sun, 24 Apr 2011 22:43
28 lines
2422 bytes
2422 bytes
Dnia 2011-04-25 00:00, Użytkownik Eneuel Leszek Ciszewski napisał: >>> (CPU przyspiesza znacznie szybciej niż transfer czy dostęp na HDD) > >> CPU juz dawno przestały przyspieszać. Nie zauważyłeś tego? > > Nie. :) Raczej nadal przyspieszają. :) > > Oczywiście można to różnie liczyć -- plebs nadal nie ma i7, > więc od czasu, gdy i7 zaistniał, do czasu, gdy plebs będzie > miał i7 minie sporo czasu i można będzie mówić o tym, że CPU > nie przyspieszają. I tak jest chyba z każdym CPU. > > Z innej strony -- porównując CPU z desktopów, notebooków, netbooków > i ipodów czy nawigacji satelitarnych lub telefonów komórkowych, > można uznać, że przyspieszenia nie ma... > > Rosną kesze, rosną gigaherce, rośnie liczba rdzeni... Tyle że kesze, gigaherce (zwłaszcza te podawane marketingowo czyli 6MHz zamiast dwa jądra po 3MHz)i liczba rdzeni w sposób odczuwalny nie przyspieszają pracy w edytorze, arkuszu kalkulacyjnym czy przy korzystaniu z przeglądarki WWW. Więc cała masa ludzi używa starego Pentiuma z zegarem do 3GHz z jednym rdzeniem i windowsem XP. :-) Pozdrawiam
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 24 Apr 2011 23:34
Date: Sun, 24 Apr 2011 23:34
395 lines
19110 bytes
19110 bytes
"Jan Bucki" 4db460d6$0$2440$65785112@news.neostrada.pl
>> Ja swego nazwiska nie ukrywam za parawanem nicka czy pseudonimu...
> Łżesz a to co panie "prezydencie z białegostoku"
> http://www.youtube.com/watch?v=v7kIOkSTpeQ
Konowicz był kandydatem białostockiego środowiska akademickiego.
To prawda. A ja byłem pracownikiem uczelni. To też prawda. I jest
prawdą, że z tym środowiskiem (uczelnianym, nie Konowiczowym) byłem
mocno związany. Ale z Konowiczem niewiele mnie nie łączy. Obaj
mieszkamy w Białymstoku -- on chyba gdzieś na osiedlu Piasta,
niedaleko miejsca, w którym kiedyś mieszkał (może mieszka tam
nadal -- wątpię, bo od paru lat jego ,,skromna'', uczelniana
roczna pensja zezwala na kupno mieszkania) mój eks-przełożony,
Jerzy Kopania, ateistyczny profesor uniwersytetu Katedry Teologii
Katolickiej, rektor WSAP itd., ja w zupełnie innym miejscu,
które kiedyś pokazywałem w nagłówku za pomocą współrzędnych
geograficznych.
Po upadku kandydatury ;) Konowicza, nieszczęsny ów człowiek
złożył ponoć donos na Kościół, czyli popełnił swoiste seppuku,
aby oczyścić Kościół z zarzutu wspierania przygłupa. :)
A jego miejsce wśród kandydatów zajął Truskolaski -- pracownik
Ekonomii w Białymstoku...
Oficjalnie Tadeusz Truskolaski jest kandydatem niezależnym
lub należącym do kręgu Platformy Obywatelskiej. W istocie
jest posłusznym człowiekiem Kościoła, przygotowanym przez
Kościół i przez środowisko akademickie do pełnienie roli
prezydenta miasta.
Ostatnie wybory (które wygrał ponownie Truskolaski) ujawniły
dziwne zaangażowanie kontrkandydatów -- żadnemu z nich nie
zależało na objęciu tak prestiżowego stanowiska. Wybory stały
się farsą po tym, jak ,,opozycja'' Truskolaskiego ogłosiła chęć
budowania portu lotniczego na Krywlanach.
Tuż po wyborach część aeroklubu na Krywlanach sprzedano, tym
samym ukazując obłudę owych kontrkandydatów, którzy nie mogli
nie wiedzieć chwilę wcześniej o owych planach zagospodarowania
tego terenu.
A jak daleko są Krywlany? Pas startowy tego lotniska miałby
większą długość niż wynosiłaby odległość pomiędzy ogrodzeniem
portu (płotem -- mówiąc językiem prostym) a centralnym miejscem
(niemal punktem -- Rynkiem Kościuszki) Białegostoku...
Oczywiście pas nie byłby skierowany w stronę tegoż Rynku.
Ale... Byłby skierowany w stronę budynku sądowego. Budynek
ten oddano do użycia całkiem niedawno -- został niedawno
zbudowany właśnie do tych celów. Przeniesienie sądu w inne
miejsce (w tym stuleciu) jest raczej ;) wykluczone.
A że miejsca na tak długi pas nie ma na Krywlanach -- pas
kończyłby się właśnie w tym budynku... Gdyby w samolocie
nie zadziałały hamulce -- samolot ów wjechałby na korytarze
sądowe -- DOSŁOWNIE!!!! Droga dojazdowa do tego budynku
(i droga wylotowa na Stanisławowo) zostałaby schowana pod
ziemię, aby nad nią mógł być umiejscowiony pas startowy
portu lotniczego trzystutysięcznej dziś metropolii...
-=-
Lokalizacja lotniska w tym miejscu jest niedorzecznością,
ale za karę -- białostoczanie mogli dostać takie coś. :)
Czy Krywlany naprawdę leżą na obrzeżach miasta? Niestety
nie -- za Krywlanami, właśnie w kierunku Stanisławowa,
rozciągają się śliczne tereny z posiadłościami bogaczy.
Jedną z takich posiadłości jest posiadłość Lussy -- dawnego prezydenta
Białegostoku. Nie pamiętam dokładnie adresu -- pamiętam, gdzie to jest,
bo byłem tam kilkakrotnie, jako że znałem i żonę eks-prezydenta (poznałem
ją, gdy szukałem klientów -- chętnych na Novellowskie sieci komputerowe,
których byłem dealerem) i jej syna (poznałem go na wycieczce szkolnej, na
której on był uczniem, a ja -- kolegą nauczyciela informatyki i fizyki),
Piotra i córkę (którą mi przedstawił ów chłopak w czasie wesela wspólnego
kolegi) Magdę...
-=-
Konowicza nie znam i chyba go nigdy nie wiedziałem.
Nie interesuje się polityką. :) Prezydenta Lussy też
nie znałem. Widziałem go tylko jeden raz, z odległości
około 30 metrów, gdy odwiozłem Piotra (jego syna) do
domu (nie do tej rezydencji, ale do mieszkania w centrum
miasta)... Lussa siedział wówczas ze swoją żoną w ich
samochodzie (był to jakiś duży Peugeot) a ja (z Piotrem)
siedziałem w swoim samochodzie (w Pannie Mercedes)...
Jakiś czas później, chyba w czasie pełnienia swoich obowiązków,
prezydent Lussa (**chyba** też Piotra) odszedł do wieczności -- nigdy
z nim nie rozmawiałem. Rozmawiałem natomiast z kilkoma kandydatami na
prezydentów Białegostoku, może nawet z samymi prezydentami -- nie
przywiązywałem do tego uwagi, bo (jak już pisałem wyżej) nie
interesuję się polityką. :)
Lussa a był jedynym prezydentem tego miasta, z którym rozmowa by
mnie nie męczyła. Jedynym takim prezydentem i jedynym kandydatem
na prezydenta -- przepraszam co poniektórych kandydatów za swoją
szczerość. Na rozmowę z Truskolaskim nie mam ochoty z uwagi na
obłudę tegoż człowieka. On mnie zna ponoć bardzo dobrze -- z uczelni,
na której byłem znany doskonale. :) Ja go poznałem dość dobrze jako
prezydenta i raczej ;) nie mam ochoty na rozmowę z nim. :)
Tak, wiem -- każdy jest jakoś obłudny, ale jedni są bardziej
obłudni, a inni mniej ,,bardzo''. :)
-=-
BTW tego znania... Ponoć nie każdy ,mnie znał dobrze. Tu dygresja do mego
sąsiada, który ze zdumieniem odkrył, iż rzekomo latach jego dziekanowania
na Wydziale Ekonomii, ja byłem pracownikiem tegoż Wydziału. O tyle jest to
zdumiewające, że w tamtym właśnie czasie mieliśmy stłuczkę -- i to ja byłem
winny powstania tej stłuczki. :)
To historia jak z przedwojennego banku. Klient wziął pieniądze, ale nie
przeliczył od razu, bo wstydził się -- uznał, że nie należy kontrolować
pracownika banku. W domu przeliczył i zauważył, że otrzymał omyłkowo
100 złotych (przed II wojną światową ponoć to było sporo) za dużo, więc
wrócił do banku celem zwrócenia tego, co otrzymał przez pomyłkę...
Bankier zdumiony zauważył, że na pewno nie pomylił się i nie przyjął pieniędzy!
Wolał stratę 100 złotych niż dobrego imienia bezbłędnego bankiera...
BTW -- ja chyba też bym wolał, gdybym umiał liczyć pieniądze. ;)
Ale nie umiem -- właśnie Ekonomiści potrafili mi płacić całe
masy -- niekoniecznie moich pieniędzy. Nigdy tego nie liczyłem,
bo nie umiem. :)
-=-
Konowicz jest natomiast **jakimś** polityczno-uczelnianym znajomym mego
eks-przełożonego -- złodzieja i mordercy, Jerzego Kopani. :) Obaj ci
panowie nie tylko mieszkają (chyba mieszkają lub mieszkali -- wiem,
gdzie mieszkał Kopania, bo byłem tam wielokrotnie, ale u Konowicza
nie byłem nigdy i jego miejsce zamieszkania znam jedynie z materiałów
związanych z kampanią wyborczą lub gazet o lokalnym, bardzo małym
zasięgu) niedaleko siebie (albo mieszkali) ale łączą tych panów
także polityka i uczelnia.
-=-
Jaką rolę pełni uczelnia w tym mieście? Białystok to wioski zapędzone
w bloki, jak to określano kiedyś. Uniwersytet Warszawski filia
w Białymstoku -- to był powiew Stolicy... Były i inne uczelnie:
filia muzycznej, wydział lalkarski (tak zwane lalki) teatralnej,
politechnika czy raczej szkoła inżynierska oraz medycyna...
Ale FUW stanowiła mocny element w ,,akademickim'' mieście.
Teraz jest tu niezależny Uniwersytet w Białymstoku, sporo
szkół prywatnych -- pączkujących z kręgu UwB, Politechnika,
Uniwersytet Medyczny... Są też pączki w pobliskich miastach
Polski północno-wschodniej i są plany (zapewne już częściowo
zrealizowane) pączkowania w ościennych krajach...
Środowiska akademickie (których mocnym elementem było środowisko
rekrutujące się z FUW) nadają ton temu miastu z jednej strony, zaś
z przeciwnej -- są trzymane krótko przez rzymskokatolicki Kościół...
Ja zaś, choć jestem poza uczelnią (nie zarabiam na uczelni)
nie pozbyłem się ,,wpływów'' tegoż Kościoła. :)
-=-
Na wszelki wypadek, korzystając z okazji, rozwieję nadzieje pana prezydenta
Białegostoku. Współpracować ze mną raczej ;) ów prezydent nie będzie -- mam
uszkodzony kręgosłup... Najwyraźniej Bóg mówi -- albo Eneuel będzie wolny,
albo umrze. :) Taki oto finał powstaje -- finał wyrywania mnie z uczelni
i łączenia mnie bezpośrednio z Kościołem lub Miastem...
A do reszty ,,społeczeństwa'' polskiego -- choć Miasta płaci (rzekomo na
moje cele) ja z tej masy szmalu :) dostaję raczej niewiele. Taniej by było
dla podatników, gdybym był opłacany pieniędzmi uczelni, gdzie pracowałem
i gdzie miałem pracować, niż przez Miasto.
Polityka mnie nie nęci -- jestem informatykiem i fotografem. :)
I mam w dupie zarówno Ozorowskiego, jak i Truskolaskiego. :)
Nie zaproponuję wam lizania mojej dupy -- bo tyle teraz choróbstwa
dookoła... Tyle się mówi o sepsie :) (dzień doby panu dziekanowi)
i o aidsie, i o innych chorobach wcale niepopromiennych... Tyle
o brudnym seksie... Poza tym -- ja chyba nigdy nikomu nie
proponowałem całowani mnie w dupę, czy lizania mnie po dupie...
Pewna (wówczas dr) Luba Uba z Katedry Fizyki twierdziła, że coś
takiego jej proponowałem, ale z ręką na sercu przysięgam -- ona
kłamie w tym miejscu! Nigdy jej nic takiego nie proponowałem!!!
W ogóle nie proponowałem jej żadnego spoufalania się z moim
dupskiem. Na szczęście owa kobieta nie ma dzieci, więc nie
oskarży mnie o ojcostwo... ;) Wolałbym nie płacić alimentów -- bo
mi brakuje szmalu. Kiedyś i owszem -- chętnie bym płacił, bo miałem
dużo szmalu, ale wówczas żadna nie reflektowała... Zresztą -- Uba też
nie ,,reflektuje''... Jedynie coś czasami bredzi o tym całowaniu mnie
w moją dupę przez nią -- przez tę Lubę Ubę... (aby było jasne -- Uba
to nazwisko po mężu, zaś Luba to imię -- ponoć z chrztu, jest chyba prawosławna)
-=-
Jeśli szukasz kontaktu (nie wiem, po co -- ale co mi do tego) z Konowiczem,
słusznie czynisz, szukając kogoś z białostockiej uczelni państwowej, ale
niesłusznie -- szukając u mnie pomocy w tej sprawie. Ja nie miałem w sobie
żadnego ,,pędu'' q władzy, stanowiskom, polityce czy pieniądzom... Jeśli
nawet Konowicza coś łączy z Kopanią -- mnie z tym ostatnim (z Kopanią) od
lat już niewiele łączy. :) Szukaj szczęścia w innym miejscu.
Czy Konowicz wypełznie na powierzchnie przy okazji kolejnych wyborów?
Wątpię, ale nie znam się na polityce, więc mogę ostro pomylić się...
Za tą polityką stoją wielkie pieniądze, miastowe ;) (czyli publiczne)
ziemie
(na przykład na Zielonych Wzgórzach sprzedano tereny pod Carrefour,
aby zdobyć szmal na którąś kampanię prezydencką -- jak mówił Czesio
Jakubowicz, który sobie
(do Katrynki, w kierunku na Augustów; Jakubowicz latami był
odpowiedzialny za drogi w Urzędzie Miasta, w Białymstoku)
zbudował trasę szybkiego ruchu, jak nie przymierzając Edek Gierek
pod Warszawą, zaś w podbiałostockiej wsi obstawił :) urzędy swoimi
pociotkami o czym pisały poważne gazety także poza Polską)
wpływowi ludzie (także zmarły Lussa), intratne_inaczej inwestycje
(typu -- oczyszczalnia ścieków komunalnych, czy jak się to zowie,
której nie było, :) choć wyłożono na jej budowę sporo :) szmalu
i w której przez jakiś czas
(póki gazety, także nie tylko polskie nie wywęszyły)
płacono pensje fikcyjnym pracownikom
różne organizacje typu Kościół rzymskokatolicki i jego duchowni
(na czele których stoi metropolita Ozorowski)
i w ogóle niepojęte dla mnie siły... ;)
-=-
-- Jasiu, ile mamy sił?
-- Pięć.
-- O! A jaką jest ta piąta?
-- Grawitacja.
-- Aha... Nieźle... Więc te pozostałe?
-- Oddziaływania elektryczne/elemagnetyczne,
oddziaływania silne, oddziaływania słabe i...
-- I?! [Drzewo na horyzoncie!!!] Jakie jeszcze siły znasz?! [ty mgło popierdolona!!!]
-- Siły niepojęte...
Pani magister, niegdyś absolwentka wyżej wspomnianej Katedry Fizyki UW fwB,
wówczas (wówczas -- czyli wtedy, gdy twierdziła to, o czym napisze za chwilę)
nauczycielka fizyki w gimnazjum i szkole średniej twierdziła, że na świecie
jest pięć sił, z których jedną stanowi **siła sprężystości**...
-=-
Wracając do Konowicza... Putra był ślusarzem, a jednak stał się marszałkiem sejmu...
Wice -- aby ,,za chwilę stać się marszałkiem ,,głównym'' i nadawać prawo milionom Polaków...
-=-
Białystok to ciekawe miejsce. Leży na pograniczu -- pograniczu czego?
Na pograniczu kultur i państw. Kiedyś niedaleko stąd biegły granice
państwowe -- nie tylko pomiędzy wielkimi Niemcami i Wielką Rosją, ale
i pomiędzy Polską a ZSRR, Polską a Litwą, Polską a Prusami..
Niedaleko stąd do Kruszynian czy Bohoników, czyli do szlachty,
którą stali się Tatarzy dzięki swej **wiernej** służbie u boku
Króla Rzeczypospolitej, zwycięzcy spod Wiednia -- pogromcy
Turków, który nie mając szmalu, nadał swym rycerzom ziemię...
Było tutaj getto żydowskie, zaś przydrożne prawosławne krzyże
stoją tuż obok rzymskokatolickich a świątynie prawosławne
pobudowano tuż obok rzymskokatolickich... Z językowej strony,
obok rosyjskiego, niemieckiego i (oczywiście) polskiego, są
tu języki białoruskie, ukraińskie, żydowskie... Niedaleko stąd
(z Białegostoku) także do Ukraińców z ich Kościołami Unickimi...
Ale z (; nieznanego ;) powodu ponoć ;) Fizyków wysyłają stad
w głąb Syberii. ;) A dokładniej -- do Sejn, gdzie jeszcze
łatwiej o pogranicza kultur, języków czy religii... Gdzie
w polskich kościołach odprawiane są msze po litewsku, zaś
w litewskich -- po polsku... (a po obu stronach sztucznej
państwowej granicy polsko-litewskiej -- rzymski katolicyzm
gospodarczo zwalcza białoruskie prawosławie)
-=-
Truskolaski czy Konowicz -- to małe pionki (wywleczone na powierzchnię polityki
przez tutejszych magnatów akademickiego środowiska -- zarówno duszpasterskiego,
typu Leszka Struka -- przebywającego obecnie na wygnaniu w Choroszczy, gdzie
jest za karę proboszczem, jak i świeckiego) na szachownicy malowanej przez
wielki ;) Kościół... (srający :) teraz właśnie ze strachu przed zamachami,
które mogą wiele wyjaśnić ;) 01 maja)
-=-
Przysięgam Ci na dusze moich niepoczętych dzieci:
-- nigdy nie kazałem Ubie całować mnie w dupę
(co mi ta kobieta zarzuca od czasu do czasu)
-- i nigdy nie znałem Konowicza
(co mi zarzucają tacy jak Ty)
-- raczej nie złapiesz mnie na moim świadomym
kłamstwie ,,wysokiej rangi''
jeśli Ci napiszę czy powiem, że jest za dziesięć druga,
a będzie w istocie pół minuty późnij, czyli będzie 13:50:30,
lecz te pół minuty nie będzie miało wtedy znaczenia, to chyba
można będzie uznać, że nie okłamałem Cię, bo ZAWSZE wszystko
trzeba jakoś zaokrąglić, przybliżyć, obarczyć jakimś błędem...
-=-
Któż zatem jest wielki, jeśli nie Kościół, nie Ozorowski, nie menda
Kopania, nie Truskolaski czy Konowicz? Bóg jest wielki. Ale to żadna
nowina. ;)
Więc cóż jest piękno? Wód słoneczne bryzgi?
Diament w popiołach? Pamięć? Doskonałość?
Gdyby to tylko - byłoby za mało! -
Dusza, rozpięta raz na Krzyżu Myśli
- Wyrazi - Całość!
To z Jacka Kaczmarskiego -- q rozwadze. :)
Mnie na lekcjach, gdy byłem małym dzieckiem, ,,wbijano do głowy'',
że zwycięzcą jest osoba kierująca się rozumnym działaniem.
-- Kto w domu powinien rządzić?
Pies człowiekiem czy człowiek psem?
-- Człowiek psem.
-- Dlatego, że człowiek jest silniejszy od psa?
-- Nie.
-- Więc dlaczego?
-- Gdyż człowiek jest mądrzejszy od pas.
-=-
No i ani bełkoczący ([oni są] miszczami) nie jest mądry,
ani Struk, ani Kopania, ani Truskolaski, ani Konowicz...
-=-
O banku Citi mówi się czasami źle -- czasami nawet Shiti.
Ale jakoś ;) każdy człek ma zaufanie do tego banku takie,
że nawet ja -- upierdliwy klient banków, nie poprosiłem
o zapewnienie pisemne w pewnej kwestii... Inna sprawa,
że zanim opuściłem oddział banku, to pisemne zapewnienie
(bez jakiegokolwiek ponaglania z mej strony) otrzymałem...
Czy powyższe coś Ci mówi, czy mam tłumaczyć? :)
I jeśli nie pojmujesz tego, co powyżej, zrozumiesz tłumaczenie?
A jeśli nie zrozumiesz, czy przyznasz się do tego, że nie rozumiesz? :)
-=-
Jeżeli znajdziesz jakieś błędy: ortograficzne, gramatyczne czy
stylistyczne, nie zaś merytoryczne, uważaj je za zdobycz wojenną
i pod żadnym pozorem z nikim się nimi nie dziel!! Są Twoje na zawsze
niczym skarby wykopane na Twojej działce tam, gdzie tak stanowi prawo
o takich znaleziskach -- na przykład niedawno (kilka lat temu, ale
jednak niedawno) w Austrii człowiek tak wykopał skarb!!!
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Postscriptum... Wesołych Świąt, bo jeszcze ponoć trwają...
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 24 Apr 2011 23:43
Date: Sun, 24 Apr 2011 23:43
37 lines
2426 bytes
2426 bytes
"RadoslawF" ip292d$t2n$1@news.onet.pl >> Rosną kesze, rosną gigaherce, rośnie liczba rdzeni... > Tyle że kesze, gigaherce (zwłaszcza te podawane marketingowo > czyli 6MHz zamiast dwa jądra po 3MHz)i liczba rdzeni w sposób [czuję, że coś poplątał, ale nie wiem, co; jakoś trzeba się wyśmiać z jego wypowiedzi, ale jak? chyba nie można uzyskać tak szybkiej kopulacji] Szybie te jądra... Moje własne tyle nie uciągną... Najlepsza kochanka nie wyciśnie ze mnie tak wiele... ;) Popadnę chyba we frustracje... Miliony drgnięć ;) na sekundę... [cholera -- co będzie, jeśli nie trafiłem ze swoją drwiną?] > odczuwalny nie przyspieszają pracy w edytorze, arkuszu > kalkulacyjnym czy przy korzystaniu z przeglądarki WWW. W WWW chyba coś jednak można przyspieszyć. :) Edytory zazwyczaj są ograniczone szybkością palców, zaś kalkulatory kalkulacyjne czasami jakoś zależą od szybkości CPU... > Więc cała masa ludzi używa starego Pentiuma z zegarem do 3GHz z jednym rdzeniem i windowsem XP. A są takie jednordzeniówki? Chyba jednak są... > :-) > Pozdrawiam Ja także -- zdrowia, urody i pieniędzy nigdy za wiele...
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Mon, 25 Apr 2011 00:01
Date: Mon, 25 Apr 2011 00:01
47 lines
3507 bytes
3507 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" ip2c2d$1ei$1@inews.gazeta.pl > mocno związany. Ale z Konowiczem niewiele mnie nie łączy. Obaj O drzewo na horyzoncie!!! + mocno związany. Ale z Konowiczem niewiele mnie łączy. Obaj Jeszcze ,,chwila'' i zrobią ze mnie kochanka tego dupka. :) Na przyszłość -- wypierdalajcie :) z Kopaniami, Ozorowskimi, Konowiczami, Truskolaskimi itp. swołoczą!!! swołocz ż VI, czyli gramatycznego błędu tutaj nie popełniłem Jak można sprawdzać to, co się pisało o takim rynsztoku? O ludziach marnujących podatki, nakazujących innym ludziom ,,wyjazd do Anglii'' i zaciskanie pasa? Publiczne pieniądze przekazywane prywatnym, ale całkowicie :) podporządkowanym Kościołowi, firmom w celu wzbogacania tegoż Kościoła... Przyszłe pokolenia Polaków nie wybaczą Ozorowskim i jemu podobnym (Kopaniom czy Alotom) zmarnowania szans na... Życie. Na ludzkie życie. Na rodzinę, na spokojne rozwijanie się, na zwiedzanie i podziwianie świata... Na zwykłą miłość mężczyzny do kobiety... Durna EGepert będzie śpiewała piosenki o wspólnym, choć samotnym życiu... Życiu w kolejnym wydaniu komunizmu... Piosenki o kamieniach wrzuconych do poduszki czy marzeniach o pełnym życiu... Przepraszam, jeśli kogoś razi to, że napisałem durna EGepert -- ale ona śpiewa to tak, jak człowiek przegrany, pogodzony z narzuconym mu losem!!! A mnie nauczono, że póki choć jedna myśl zdoła się ,,wykluć'' w człowieku, jest nadal nadzieja na własną wygraną! Ale Bóg -- nie sprzyja potulnym, lecz odważnym i wiernym swoim marzeniom, swoim ideałom -- temu, co człowiek ukochał i czemu poświęcił się nie bacząc na koszty czy konsekwencje. -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Mon, 25 Apr 2011 00:29
Date: Mon, 25 Apr 2011 00:29
51 lines
4233 bytes
4233 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" ip2dkt$50r$1@inews.gazeta.pl > Durna EGepert będzie śpiewała piosenki o wspólnym, choć samotnym życiu... > Życiu w kolejnym wydaniu komunizmu... Piosenki o kamieniach wrzuconych do > poduszki czy marzeniach o pełnym życiu... > Przepraszam, jeśli kogoś razi to, że napisałem durna EGepert -- ale > ona śpiewa to tak, jak człowiek przegrany, pogodzony z narzuconym mu > losem!!! A mnie nauczono, że póki choć jedna myśl zdoła się ,,wykluć'' > w człowieku, jest nadal nadzieja na własną wygraną! Ale Bóg -- nie > sprzyja potulnym, lecz odważnym i wiernym swoim marzeniom, swoim > ideałom -- temu, co człowiek ukochał i czemu poświęcił się nie > bacząc na koszty czy konsekwencje. http://dano2005.wrzuta.pl/audio/2kTB1wwSA1y/edyta_geppert_-_nocny_dyzur Nie do człowieka należy wyznaczanie przyszłości, ale gdybym mógł wyznaczyć, gdybym miał władzę na tą przyszłością -- przysiągłbym ci, skurwysynu Ozorowski, najstraszliwszą zemstę za zmarnowanie mego życia. :) I dotrzymałbym swego słowa. :) Bez piany na ustach, spokojnie, beznamiętnie... Wbiłbym cię na pal, po czym cierpiącego, ale żywego odarłbym ze skóry a resztki twego ciała -- podpaliłbym, póki by jeszcze twoja dusza nie odpłynęła ;) do piekła. :) Na razie jedynie mogę rozkoszować się śmiercią ścierwa pod Jeżewem i pod Smoleńskiem... :) ...utratą władzy przez PiS; nagłą śmiercią Rabiczki; niechlubną śmiercią Jana Pawła II, który zamiast w dniu swego święta, umiera w dzień niewiernych, na 02 godziny i 23 minuty przed północą (rozpoczynającą święto miłosierdzia -- święto Jana Pawła II) upamiętniając tym samym moją datę urodzin. :) Mogę wyśmiewać się (chybione nominacje do odznaczeń czy ordynarne błędy ortograficzne) z prezydenta, który nie chce (korzystając z nakazu danego przez samego Chrystusa) wyznaczyć duchownym stosownego :) dla nich miejsca w hierarchii władzy -- czyli nie chce podporządkowania duchowieństwa państwowym władzom świeckim... Tylko tyle na razie mogę uczynić... I pisać -- potomnym. :) Pisać, korzystając z kąśliwości współczesnych... :) Bo jednak pisanie do siebie samego wygląda głupio :) -- nawet wtedy, gdy jest ono jakimś uzupełnianiem moich własnych wypowiedzi wcześniejszych... Nieprawdaż? (dla niekumatych --> 'No nie?') -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Skrypëk
Date: Mon, 25 Apr 2011 15:02
Date: Mon, 25 Apr 2011 15:02
4 lines
1843 bytes
1843 bytes
Eneuel Leszek Ciszewski <prosze@czytac.fontem.lucida.console> wrote: > jednak pisanie do siebie samego wygląda głupio :) Tak właśnie. Skończyłeś już?
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Mon, 25 Apr 2011 21:39
Date: Mon, 25 Apr 2011 21:39
88 lines
4862 bytes
4862 bytes
"Skrypëk" 4db58cf7$0$11726$c3e8da3$fe04f72@news.astraweb.com >> jednak pisanie do siebie samego wygląda głupio :) > Tak właśnie. I dlatego potrzebuję owieczek, :) podtrzymujących konwersację czy interlokucję. ;) > Skończyłeś już? Głupie pytanie. Skoro pytasz -- albo chcesz znać odpowiedź (wówczas nie będę gadał do siebie, lecz do Ciebie) albo nie chcesz. :) Jeśli nie chcesz, nie będziesz znał odpowiedzi, ale jeśli chcesz -- też jej nie poznasz... :) (bo nie dasz mi szansy na gadanie do siebie, zmuszając mnie do gadania z Tobą) Aby poznać odpowiedź -- musisz milczeć. :) Pojmujesz to głąbie kapuściany? :) Milczeć!!! Milczenie jest jedyną drogą prowadzącą do poznania odpowiedzi na interesujące Cię pytanie. :) Co więcej -- zamknąłeś innym ludziom drogę do poznania odpowiedzi na to pytanie. Możesz więc być uznanym za dywersanta... I zapewne wielu Cię uzna moim sprzymierzeńcem. Moje zapewnienia -- ,,ja go nie znam'' nie pomogą. :) (mam nadzieję, że pojmujesz dlaczego -- wyjaśniam Ci to od długiego czasu) Z głąbami takimi jak Ty (nie pojmującymi w porę bezsensu zadania takiego pytania) nie można niczego osiągnąć. Kiedyś uważałem, że takie głąby się ,,dociągną'' -- dziś wiem, że łudziłem się, że byłem naiwny... Bóg jest ,,miłościwy'' -- na śmierć mnie nie wydał, karząc mnie za moją naiwność, ale i żyć pełnią życia mi nie pozwala... Podpowiem Bogu, ze zbliża się święto miłosierdzia... :) I tego dnia mógłby odpuścić mi wszystkie moje grzechy, czyli mógłby pozwolić mi na pełnię życia... Aby pozwolić -- mógłby dopuścić do ataku terrorystycznego na watykańskim placu w czasie beatyfikacji pierdoły, Jana Pawła II. Śmierć przemawia jasnym językiem, więc upokorzeni duchowni (i ich poplecznicy -- i durni, i mądrzy) daliby mi szybko spokój (nie wiem, czy na długo) tak, jak się uspokoili po śmierci swoich śmieci pod Jeżewem i jak przyciszyli się po okrzyku ,,kurwa mać'' słyszanym [nie tylko] w Smoleńsku... Tusk będzie wówczas w Wadowicach, Komorowskiego należy ukarać za jego niechęć do ustawienia ,,Kościoła'' w miejscu wyznaczonym przez samego Chrystusa... Nic tak nie sprzyja życiu, jak śmierć przeciwników i wrogów. :) Nie ma drogi do życia, chyba że przez śmierć. :) (to nie moje) Ale... Czy to musi być moja śmierć? :) (to już moje -- w oryginale było właśnie tak, że musi być moja, co ja uważam za absurd) -=- A teraz co ja mam z Tobą uczynić? Nazwać Cię debilem -- pomagając Tobie? Czy podziękować Ci za możliwość wypowiedzenia się? (aby Cię linczowali inni) Podziękuję Ci. :) -=- Składam Ci serdeczne podziękowanie za udzielenie mi możliwości wypowiedzenia się. :) Zdrowy rośnij -- aby Cię mogli kopać inni. (chorego by nie kopali, bo to nieładnie wygląda) -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Piotr Krzyżański
Date: Tue, 26 Apr 2011 16:13
Date: Tue, 26 Apr 2011 16:13
32 lines
2723 bytes
2723 bytes
Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" <prosze@czytac.fontem.lucida.console> napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:ip4pmt$m0q$1@inews.gazeta.pl... > > "Skrypëk" 4db58cf7$0$11726$c3e8da3$fe04f72@news.astraweb.com > >>> jednak pisanie do siebie samego wygląda głupio :) > >> Tak właśnie. > > I dlatego potrzebuję owieczek, :) podtrzymujących > konwersację czy interlokucję. ;) > >> Skończyłeś już? > > Głupie pytanie. Skoro pytasz -- albo chcesz znać odpowiedź (wówczas > nie będę gadał do siebie, lecz do Ciebie) albo nie chcesz. :) Jeśli > nie chcesz, nie będziesz znał odpowiedzi, ale jeśli chcesz -- też > jej nie poznasz... :) (bo nie dasz mi szansy na gadanie do siebie, > zmuszając mnie do gadania z Tobą) > > > Aby poznać odpowiedź -- musisz milczeć. :) > > > Pojmujesz to głąbie kapuściany? :) > Milczeć!!! Milczenie jest jedyną drogą Emanuel coś się taki agresywny zrobił? Ciche dni z Makową Panienką? Piciu
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Tue, 26 Apr 2011 16:43
Date: Tue, 26 Apr 2011 16:43
82 lines
4915 bytes
4915 bytes
"Piotr Krzyżański" ip6qvd$1nnb$1@opal.icpnet.pl >> Głupie pytanie. Skoro pytasz -- albo chcesz znać odpowiedź (wówczas +> Głupie pytanie. Skoro pytasz -- albo chcesz dostać odpowiedź (wówczas >> nie będę gadał do siebie, lecz do Ciebie) albo nie chcesz. :) Jeśli >> nie chcesz, nie będziesz znał odpowiedzi, ale jeśli chcesz -- też >> jej nie poznasz... :) (bo nie dasz mi szansy na gadanie do siebie, >> zmuszając mnie do gadania z Tobą) >> Aby poznać odpowiedź -- musisz milczeć. :) >> Pojmujesz to głąbie kapuściany? :) >> Milczeć!!! Milczenie jest jedyną drogą > Emanuel coś się taki agresywny zrobił? Ciche dni z Makową Panienką? Dobrą radę odbierasz jako agresję? Jeśli on chce poznać, czy skończyłem odpowiadanie samemu sobie, musi przestać mówić do mnie, czyli musi milczeć. Zwykła konsekwencja. Nie wiem, kto to makowa panienka. Niby znam baśnie Andresena (bo tam jej szukam) ale nie przypominam sobie. Widocznie od dawna już tych baśni nie czytałem. :) -=- Mowa jest srebrem a milczenie złotem. Jak więc widzisz -- doradzam to, co cenniejsze. ;) -=- A żeby nie powiało fałszywą sympatią do ludzi Twego pokroju, muszę :) napisać coś w rodzaju -- spierdalaj patałachu. :) Muszę, aby nie uważano mnie za chętnego do zaprzyjaźnienia się z Tobą; muszę, choć mnie obchodzisz tyle, co zeszłoroczny śnieg. :) Jesteś dla mnie tyle warty, co profesjonalny właściciel SimTechu -- kiedyś za 10 złotych oferował podzielenie mi dysku na partycje. Wróżyłem mu złą przyszłość, jako właściciela SimTechu, komputerowej firmy, bo był (dla mnie) gówniarzem w pieluchach. Jakiś czas później profesjonalna firma SimTech ze spółki cywilnej awansowała do jawnej, stamtąd do zoologicznej, ;) aby ogłosić plajtę... Śmieję się dzisiaj z urzędów, szkół i innych klientów SimTechu. :) Ja dla nich (za sprawą świni Ozorowskiej) byłem nikim. SimTech był profesjonalistą. :) Czas rozstrzygnął ten konflikt na moją korzyść. :) -=- Mam dziś dobry dzień -- płuca dobrze pracują. :) Och, Boże!! Gdyby tak 01 maja w Watykanie zginęła masa duchownych rzymskokatolickich... Biskupów i kardynałów... Pomarzyć można, gdy się ma dobry humor... Już wiadomo, że niektórzy ;) nie mogą jechać do Rzymu na uroczystości, bo... Bo nie mogą. :) Tusk na przykład musi być w Wadowicach, Sarkozy w Paryżu na pochodzie pierwszomajowym... -=- Ja prowadzę wojnę nie z Tobą, lecz z Kościołem, ale że jesteś posłuszny ,,bogu Ozorowskiemu'', muszę :) do Ciebie przemówić językiem Kościoła -- spierdalaj gnoju. :) Tak bywa. :) Zmuszono mnie. Moc duchowa przemogła mnie... I zmuszony, przemawiam językiem, którego nie lubię... [jakie to szczęście, że owieczki :) są posłuszne mnie, nie Ozorowskiej mgle, choć myślą, że służą owej mglistej postaci] -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Piotr Krzyżański
Date: Tue, 26 Apr 2011 18:34
Date: Tue, 26 Apr 2011 18:34
46 lines
3481 bytes
3481 bytes
Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" <prosze@czytac.fontem.lucida.console> napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:ip6so7$9ql$1@inews.gazeta.pl... > > "Piotr Krzyżański" ip6qvd$1nnb$1@opal.icpnet.pl > >>> Głupie pytanie. Skoro pytasz -- albo chcesz znać odpowiedź (wówczas > > +> Głupie pytanie. Skoro pytasz -- albo chcesz dostać odpowiedź (wówczas > >>> nie będę gadał do siebie, lecz do Ciebie) albo nie chcesz. :) Jeśli >>> nie chcesz, nie będziesz znał odpowiedzi, ale jeśli chcesz -- też >>> jej nie poznasz... :) (bo nie dasz mi szansy na gadanie do siebie, >>> zmuszając mnie do gadania z Tobą) > >>> Aby poznać odpowiedź -- musisz milczeć. :) > >>> Pojmujesz to głąbie kapuściany? :) >>> Milczeć!!! Milczenie jest jedyną drogą > >> Emanuel coś się taki agresywny zrobił? Ciche dni z Makową Panienką? > Nie wiem, kto to makowa panienka. Niby znam baśnie Andresena > (bo tam jej szukam) ale nie przypominam sobie. Widocznie od > dawna już tych baśni nie czytałem. :) Nie wiesz boś gówniarz. Makowa Panienka nie ma nic wspólnego z Andersenem. http://www.nostalgia.pl/makowapanienka/ > Mowa jest srebrem a milczenie złotem. > Jak więc widzisz -- doradzam to, co cenniejsze. ;) > > -=- > > A żeby nie powiało fałszywą sympatią do ludzi Twego pokroju, > muszę :) napisać coś w rodzaju -- spierdalaj patałachu. :) Nie wiem, czy będziesz skłonny używać uśmieszków jeśli owe epitety zwiniesz w ciasny rulonik i użyjesz jako czopika. Poza tym przyprowadź babcię - niech wytłumaczy o co ci chodzi. Zresztą już kiedyś pisałem taką prośbę do ciebie... Pozdrawiam Piciu
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Tue, 26 Apr 2011 23:01
Date: Tue, 26 Apr 2011 23:01
32 lines
3077 bytes
3077 bytes
"Piotr Krzyżański" ip7384$206k$1@opal.icpnet.pl >> Nie wiem, kto to makowa panienka. Niby znam baśnie Andresena >> (bo tam jej szukam) ale nie przypominam sobie. Widocznie od >> dawna już tych baśni nie czytałem. :) > Nie wiesz boś gówniarz. Makowa Panienka nie ma nic wspólnego z Andersenem. > http://www.nostalgia.pl/makowapanienka/ Myślałem, że właśnie gówniarze powinni znać tę panienkę. :) >> A żeby nie powiało fałszywą sympatią do ludzi Twego pokroju, >> muszę :) napisać coś w rodzaju -- spierdalaj patałachu. :) > Nie wiem, czy będziesz skłonny używać uśmieszków jeśli owe > epitety zwiniesz w ciasny rulonik i użyjesz jako czopika. > Poza tym przyprowadź babcię - niech wytłumaczy o co ci chodzi. > Zresztą już kiedyś pisałem taką prośbę do ciebie... Tak -- pamiętam. Czopokowanie chyba podoba się Tobie. Każdy ma swoje upodobania. Ja lubiłem Andersena, Ty... Zatem niechaj każdy z nas powróci do tego, co lubi czynić -- ja do lektury baśni HChAndersena, a Ty do czopkowania... :) -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Piotr Krzyżański
Date: Wed, 27 Apr 2011 14:50
Date: Wed, 27 Apr 2011 14:50
33 lines
3147 bytes
3147 bytes
Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" <prosze@czytac.fontem.lucida.console> napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:ip7isc$od0$1@inews.gazeta.pl... > > "Piotr Krzyżański" ip7384$206k$1@opal.icpnet.pl > >>> Nie wiem, kto to makowa panienka. Niby znam baśnie Andresena >>> (bo tam jej szukam) ale nie przypominam sobie. Widocznie od >>> dawna już tych baśni nie czytałem. :) > >> Nie wiesz boś gówniarz. Makowa Panienka nie ma nic wspólnego z Andersenem. >> http://www.nostalgia.pl/makowapanienka/ > > Myślałem, że właśnie gówniarze powinni znać tę panienkę. :) > > >>> A żeby nie powiało fałszywą sympatią do ludzi Twego pokroju, >>> muszę :) napisać coś w rodzaju -- spierdalaj patałachu. :) > >> Nie wiem, czy będziesz skłonny używać uśmieszków jeśli owe >> epitety zwiniesz w ciasny rulonik i użyjesz jako czopika. >> Poza tym przyprowadź babcię - niech wytłumaczy o co ci chodzi. >> Zresztą już kiedyś pisałem taką prośbę do ciebie... > > Tak -- pamiętam. Czopokowanie chyba podoba się Tobie. > Każdy ma swoje upodobania. Ja lubiłem Andersena, Ty... Oczywiście - gdybyś chciał poznać moje preferencje, to podoba mi się włóczenie końmi po dziedzińcu różnej maści frustratów. Krakersa? Piciu
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Thu, 28 Apr 2011 17:11
Date: Thu, 28 Apr 2011 17:11
12 lines
2191 bytes
2191 bytes
"Piotr Krzyżański" ip9afe$1agq$1@opal.icpnet.pl > Oczywiście - gdybyś chciał poznać moje preferencje, Nie chcę. :) -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Wed, 05 Dec 2012 07:41
Date: Wed, 05 Dec 2012 07:41
49 lines
4155 bytes
4155 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" ip4pmt$m0q$1@inews.gazeta.pl > Podpowiem Bogu, ze zbliża się święto miłosierdzia... :) > I tego dnia mógłby odpuścić mi wszystkie moje grzechy, > czyli mógłby pozwolić mi na pełnię życia... > Aby pozwolić -- mógłby dopuścić do ataku terrorystycznego na watykańskim placu > w czasie beatyfikacji pierdoły, Jana Pawła II. Śmierć przemawia jasnym językiem, > więc upokorzeni duchowni (i ich poplecznicy -- i durni, i mądrzy) daliby mi szybko > spokój (nie wiem, czy na długo) tak, jak się uspokoili po śmierci swoich śmieci pod > Jeżewem i jak przyciszyli się po okrzyku ,,kurwa mać'' słyszanym [nie tylko] w Smoleńsku... > Tusk będzie wówczas w Wadowicach, Komorowskiego należy ukarać za jego niechęć > do ustawienia ,,Kościoła'' w miejscu wyznaczonym przez samego Chrystusa... "Eneuel Leszek Ciszewski" ip6so7$9ql$1@inews.gazeta.pl > Mam dziś dobry dzień -- płuca dobrze pracują. :) > Och, Boże!! Gdyby tak 01 maja w Watykanie zginęła > masa duchownych rzymskokatolickich... Biskupów i kardynałów... Wówczas poniósłbym [ciekawe, dokąd...] klęskę... Dlaczego? Bo okazałoby się, że to święto ma jakąś ,,moc''. A że wymyślił je (powołał do istnienia) Jan Paweł II... A tak -- kolejne święta mijają, łaski Boga nie widać... Duchowni odkładają moment pojednania się ze mną do czasu... Oczywiście do czasu jakiegoś nadzwyczajnego święta, a gdy chwila ta nadchodzi, Bóg stawia wymogi zbyt wysokie... Bo jak tu pogodzić się ze śmiercią masy dostojników zgromadzonych na watykańskim placu? > Pomarzyć można, gdy się ma dobry humor... > Już wiadomo, że niektórzy ;) nie mogą jechać do Rzymu na uroczystości, bo... > Bo nie mogą. :) Tusk na przykład musi być w Wadowicach, Sarkozy w Paryżu na pochodzie pierwszomajowym... Dobry czas na wypowiedź Boga jest zawsze -- Bóg przemawia nie tylko w czasie jakiegoś święta... Bóg na udzielenie swej odpowiedzi ma zawsze czas. I zawsze to jest czas odpowiedni czy stosowny. -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads