Article View: alt.pl.comp.os.windowsxp
Article #135613Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik
From: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 24 Apr 2011 23:34
Date: Sun, 24 Apr 2011 23:34
395 lines
19110 bytes
19110 bytes
"Jan Bucki" 4db460d6$0$2440$65785112@news.neostrada.pl
>> Ja swego nazwiska nie ukrywam za parawanem nicka czy pseudonimu...
> Łżesz a to co panie "prezydencie z białegostoku"
> http://www.youtube.com/watch?v=v7kIOkSTpeQ
Konowicz był kandydatem białostockiego środowiska akademickiego.
To prawda. A ja byłem pracownikiem uczelni. To też prawda. I jest
prawdą, że z tym środowiskiem (uczelnianym, nie Konowiczowym) byłem
mocno związany. Ale z Konowiczem niewiele mnie nie łączy. Obaj
mieszkamy w Białymstoku -- on chyba gdzieś na osiedlu Piasta,
niedaleko miejsca, w którym kiedyś mieszkał (może mieszka tam
nadal -- wątpię, bo od paru lat jego ,,skromna'', uczelniana
roczna pensja zezwala na kupno mieszkania) mój eks-przełożony,
Jerzy Kopania, ateistyczny profesor uniwersytetu Katedry Teologii
Katolickiej, rektor WSAP itd., ja w zupełnie innym miejscu,
które kiedyś pokazywałem w nagłówku za pomocą współrzędnych
geograficznych.
Po upadku kandydatury ;) Konowicza, nieszczęsny ów człowiek
złożył ponoć donos na Kościół, czyli popełnił swoiste seppuku,
aby oczyścić Kościół z zarzutu wspierania przygłupa. :)
A jego miejsce wśród kandydatów zajął Truskolaski -- pracownik
Ekonomii w Białymstoku...
Oficjalnie Tadeusz Truskolaski jest kandydatem niezależnym
lub należącym do kręgu Platformy Obywatelskiej. W istocie
jest posłusznym człowiekiem Kościoła, przygotowanym przez
Kościół i przez środowisko akademickie do pełnienie roli
prezydenta miasta.
Ostatnie wybory (które wygrał ponownie Truskolaski) ujawniły
dziwne zaangażowanie kontrkandydatów -- żadnemu z nich nie
zależało na objęciu tak prestiżowego stanowiska. Wybory stały
się farsą po tym, jak ,,opozycja'' Truskolaskiego ogłosiła chęć
budowania portu lotniczego na Krywlanach.
Tuż po wyborach część aeroklubu na Krywlanach sprzedano, tym
samym ukazując obłudę owych kontrkandydatów, którzy nie mogli
nie wiedzieć chwilę wcześniej o owych planach zagospodarowania
tego terenu.
A jak daleko są Krywlany? Pas startowy tego lotniska miałby
większą długość niż wynosiłaby odległość pomiędzy ogrodzeniem
portu (płotem -- mówiąc językiem prostym) a centralnym miejscem
(niemal punktem -- Rynkiem Kościuszki) Białegostoku...
Oczywiście pas nie byłby skierowany w stronę tegoż Rynku.
Ale... Byłby skierowany w stronę budynku sądowego. Budynek
ten oddano do użycia całkiem niedawno -- został niedawno
zbudowany właśnie do tych celów. Przeniesienie sądu w inne
miejsce (w tym stuleciu) jest raczej ;) wykluczone.
A że miejsca na tak długi pas nie ma na Krywlanach -- pas
kończyłby się właśnie w tym budynku... Gdyby w samolocie
nie zadziałały hamulce -- samolot ów wjechałby na korytarze
sądowe -- DOSŁOWNIE!!!! Droga dojazdowa do tego budynku
(i droga wylotowa na Stanisławowo) zostałaby schowana pod
ziemię, aby nad nią mógł być umiejscowiony pas startowy
portu lotniczego trzystutysięcznej dziś metropolii...
-=-
Lokalizacja lotniska w tym miejscu jest niedorzecznością,
ale za karę -- białostoczanie mogli dostać takie coś. :)
Czy Krywlany naprawdę leżą na obrzeżach miasta? Niestety
nie -- za Krywlanami, właśnie w kierunku Stanisławowa,
rozciągają się śliczne tereny z posiadłościami bogaczy.
Jedną z takich posiadłości jest posiadłość Lussy -- dawnego prezydenta
Białegostoku. Nie pamiętam dokładnie adresu -- pamiętam, gdzie to jest,
bo byłem tam kilkakrotnie, jako że znałem i żonę eks-prezydenta (poznałem
ją, gdy szukałem klientów -- chętnych na Novellowskie sieci komputerowe,
których byłem dealerem) i jej syna (poznałem go na wycieczce szkolnej, na
której on był uczniem, a ja -- kolegą nauczyciela informatyki i fizyki),
Piotra i córkę (którą mi przedstawił ów chłopak w czasie wesela wspólnego
kolegi) Magdę...
-=-
Konowicza nie znam i chyba go nigdy nie wiedziałem.
Nie interesuje się polityką. :) Prezydenta Lussy też
nie znałem. Widziałem go tylko jeden raz, z odległości
około 30 metrów, gdy odwiozłem Piotra (jego syna) do
domu (nie do tej rezydencji, ale do mieszkania w centrum
miasta)... Lussa siedział wówczas ze swoją żoną w ich
samochodzie (był to jakiś duży Peugeot) a ja (z Piotrem)
siedziałem w swoim samochodzie (w Pannie Mercedes)...
Jakiś czas później, chyba w czasie pełnienia swoich obowiązków,
prezydent Lussa (**chyba** też Piotra) odszedł do wieczności -- nigdy
z nim nie rozmawiałem. Rozmawiałem natomiast z kilkoma kandydatami na
prezydentów Białegostoku, może nawet z samymi prezydentami -- nie
przywiązywałem do tego uwagi, bo (jak już pisałem wyżej) nie
interesuję się polityką. :)
Lussa a był jedynym prezydentem tego miasta, z którym rozmowa by
mnie nie męczyła. Jedynym takim prezydentem i jedynym kandydatem
na prezydenta -- przepraszam co poniektórych kandydatów za swoją
szczerość. Na rozmowę z Truskolaskim nie mam ochoty z uwagi na
obłudę tegoż człowieka. On mnie zna ponoć bardzo dobrze -- z uczelni,
na której byłem znany doskonale. :) Ja go poznałem dość dobrze jako
prezydenta i raczej ;) nie mam ochoty na rozmowę z nim. :)
Tak, wiem -- każdy jest jakoś obłudny, ale jedni są bardziej
obłudni, a inni mniej ,,bardzo''. :)
-=-
BTW tego znania... Ponoć nie każdy ,mnie znał dobrze. Tu dygresja do mego
sąsiada, który ze zdumieniem odkrył, iż rzekomo latach jego dziekanowania
na Wydziale Ekonomii, ja byłem pracownikiem tegoż Wydziału. O tyle jest to
zdumiewające, że w tamtym właśnie czasie mieliśmy stłuczkę -- i to ja byłem
winny powstania tej stłuczki. :)
To historia jak z przedwojennego banku. Klient wziął pieniądze, ale nie
przeliczył od razu, bo wstydził się -- uznał, że nie należy kontrolować
pracownika banku. W domu przeliczył i zauważył, że otrzymał omyłkowo
100 złotych (przed II wojną światową ponoć to było sporo) za dużo, więc
wrócił do banku celem zwrócenia tego, co otrzymał przez pomyłkę...
Bankier zdumiony zauważył, że na pewno nie pomylił się i nie przyjął pieniędzy!
Wolał stratę 100 złotych niż dobrego imienia bezbłędnego bankiera...
BTW -- ja chyba też bym wolał, gdybym umiał liczyć pieniądze. ;)
Ale nie umiem -- właśnie Ekonomiści potrafili mi płacić całe
masy -- niekoniecznie moich pieniędzy. Nigdy tego nie liczyłem,
bo nie umiem. :)
-=-
Konowicz jest natomiast **jakimś** polityczno-uczelnianym znajomym mego
eks-przełożonego -- złodzieja i mordercy, Jerzego Kopani. :) Obaj ci
panowie nie tylko mieszkają (chyba mieszkają lub mieszkali -- wiem,
gdzie mieszkał Kopania, bo byłem tam wielokrotnie, ale u Konowicza
nie byłem nigdy i jego miejsce zamieszkania znam jedynie z materiałów
związanych z kampanią wyborczą lub gazet o lokalnym, bardzo małym
zasięgu) niedaleko siebie (albo mieszkali) ale łączą tych panów
także polityka i uczelnia.
-=-
Jaką rolę pełni uczelnia w tym mieście? Białystok to wioski zapędzone
w bloki, jak to określano kiedyś. Uniwersytet Warszawski filia
w Białymstoku -- to był powiew Stolicy... Były i inne uczelnie:
filia muzycznej, wydział lalkarski (tak zwane lalki) teatralnej,
politechnika czy raczej szkoła inżynierska oraz medycyna...
Ale FUW stanowiła mocny element w ,,akademickim'' mieście.
Teraz jest tu niezależny Uniwersytet w Białymstoku, sporo
szkół prywatnych -- pączkujących z kręgu UwB, Politechnika,
Uniwersytet Medyczny... Są też pączki w pobliskich miastach
Polski północno-wschodniej i są plany (zapewne już częściowo
zrealizowane) pączkowania w ościennych krajach...
Środowiska akademickie (których mocnym elementem było środowisko
rekrutujące się z FUW) nadają ton temu miastu z jednej strony, zaś
z przeciwnej -- są trzymane krótko przez rzymskokatolicki Kościół...
Ja zaś, choć jestem poza uczelnią (nie zarabiam na uczelni)
nie pozbyłem się ,,wpływów'' tegoż Kościoła. :)
-=-
Na wszelki wypadek, korzystając z okazji, rozwieję nadzieje pana prezydenta
Białegostoku. Współpracować ze mną raczej ;) ów prezydent nie będzie -- mam
uszkodzony kręgosłup... Najwyraźniej Bóg mówi -- albo Eneuel będzie wolny,
albo umrze. :) Taki oto finał powstaje -- finał wyrywania mnie z uczelni
i łączenia mnie bezpośrednio z Kościołem lub Miastem...
A do reszty ,,społeczeństwa'' polskiego -- choć Miasta płaci (rzekomo na
moje cele) ja z tej masy szmalu :) dostaję raczej niewiele. Taniej by było
dla podatników, gdybym był opłacany pieniędzmi uczelni, gdzie pracowałem
i gdzie miałem pracować, niż przez Miasto.
Polityka mnie nie nęci -- jestem informatykiem i fotografem. :)
I mam w dupie zarówno Ozorowskiego, jak i Truskolaskiego. :)
Nie zaproponuję wam lizania mojej dupy -- bo tyle teraz choróbstwa
dookoła... Tyle się mówi o sepsie :) (dzień doby panu dziekanowi)
i o aidsie, i o innych chorobach wcale niepopromiennych... Tyle
o brudnym seksie... Poza tym -- ja chyba nigdy nikomu nie
proponowałem całowani mnie w dupę, czy lizania mnie po dupie...
Pewna (wówczas dr) Luba Uba z Katedry Fizyki twierdziła, że coś
takiego jej proponowałem, ale z ręką na sercu przysięgam -- ona
kłamie w tym miejscu! Nigdy jej nic takiego nie proponowałem!!!
W ogóle nie proponowałem jej żadnego spoufalania się z moim
dupskiem. Na szczęście owa kobieta nie ma dzieci, więc nie
oskarży mnie o ojcostwo... ;) Wolałbym nie płacić alimentów -- bo
mi brakuje szmalu. Kiedyś i owszem -- chętnie bym płacił, bo miałem
dużo szmalu, ale wówczas żadna nie reflektowała... Zresztą -- Uba też
nie ,,reflektuje''... Jedynie coś czasami bredzi o tym całowaniu mnie
w moją dupę przez nią -- przez tę Lubę Ubę... (aby było jasne -- Uba
to nazwisko po mężu, zaś Luba to imię -- ponoć z chrztu, jest chyba prawosławna)
-=-
Jeśli szukasz kontaktu (nie wiem, po co -- ale co mi do tego) z Konowiczem,
słusznie czynisz, szukając kogoś z białostockiej uczelni państwowej, ale
niesłusznie -- szukając u mnie pomocy w tej sprawie. Ja nie miałem w sobie
żadnego ,,pędu'' q władzy, stanowiskom, polityce czy pieniądzom... Jeśli
nawet Konowicza coś łączy z Kopanią -- mnie z tym ostatnim (z Kopanią) od
lat już niewiele łączy. :) Szukaj szczęścia w innym miejscu.
Czy Konowicz wypełznie na powierzchnie przy okazji kolejnych wyborów?
Wątpię, ale nie znam się na polityce, więc mogę ostro pomylić się...
Za tą polityką stoją wielkie pieniądze, miastowe ;) (czyli publiczne)
ziemie
(na przykład na Zielonych Wzgórzach sprzedano tereny pod Carrefour,
aby zdobyć szmal na którąś kampanię prezydencką -- jak mówił Czesio
Jakubowicz, który sobie
(do Katrynki, w kierunku na Augustów; Jakubowicz latami był
odpowiedzialny za drogi w Urzędzie Miasta, w Białymstoku)
zbudował trasę szybkiego ruchu, jak nie przymierzając Edek Gierek
pod Warszawą, zaś w podbiałostockiej wsi obstawił :) urzędy swoimi
pociotkami o czym pisały poważne gazety także poza Polską)
wpływowi ludzie (także zmarły Lussa), intratne_inaczej inwestycje
(typu -- oczyszczalnia ścieków komunalnych, czy jak się to zowie,
której nie było, :) choć wyłożono na jej budowę sporo :) szmalu
i w której przez jakiś czas
(póki gazety, także nie tylko polskie nie wywęszyły)
płacono pensje fikcyjnym pracownikom
różne organizacje typu Kościół rzymskokatolicki i jego duchowni
(na czele których stoi metropolita Ozorowski)
i w ogóle niepojęte dla mnie siły... ;)
-=-
-- Jasiu, ile mamy sił?
-- Pięć.
-- O! A jaką jest ta piąta?
-- Grawitacja.
-- Aha... Nieźle... Więc te pozostałe?
-- Oddziaływania elektryczne/elemagnetyczne,
oddziaływania silne, oddziaływania słabe i...
-- I?! [Drzewo na horyzoncie!!!] Jakie jeszcze siły znasz?! [ty mgło popierdolona!!!]
-- Siły niepojęte...
Pani magister, niegdyś absolwentka wyżej wspomnianej Katedry Fizyki UW fwB,
wówczas (wówczas -- czyli wtedy, gdy twierdziła to, o czym napisze za chwilę)
nauczycielka fizyki w gimnazjum i szkole średniej twierdziła, że na świecie
jest pięć sił, z których jedną stanowi **siła sprężystości**...
-=-
Wracając do Konowicza... Putra był ślusarzem, a jednak stał się marszałkiem sejmu...
Wice -- aby ,,za chwilę stać się marszałkiem ,,głównym'' i nadawać prawo milionom Polaków...
-=-
Białystok to ciekawe miejsce. Leży na pograniczu -- pograniczu czego?
Na pograniczu kultur i państw. Kiedyś niedaleko stąd biegły granice
państwowe -- nie tylko pomiędzy wielkimi Niemcami i Wielką Rosją, ale
i pomiędzy Polską a ZSRR, Polską a Litwą, Polską a Prusami..
Niedaleko stąd do Kruszynian czy Bohoników, czyli do szlachty,
którą stali się Tatarzy dzięki swej **wiernej** służbie u boku
Króla Rzeczypospolitej, zwycięzcy spod Wiednia -- pogromcy
Turków, który nie mając szmalu, nadał swym rycerzom ziemię...
Było tutaj getto żydowskie, zaś przydrożne prawosławne krzyże
stoją tuż obok rzymskokatolickich a świątynie prawosławne
pobudowano tuż obok rzymskokatolickich... Z językowej strony,
obok rosyjskiego, niemieckiego i (oczywiście) polskiego, są
tu języki białoruskie, ukraińskie, żydowskie... Niedaleko stąd
(z Białegostoku) także do Ukraińców z ich Kościołami Unickimi...
Ale z (; nieznanego ;) powodu ponoć ;) Fizyków wysyłają stad
w głąb Syberii. ;) A dokładniej -- do Sejn, gdzie jeszcze
łatwiej o pogranicza kultur, języków czy religii... Gdzie
w polskich kościołach odprawiane są msze po litewsku, zaś
w litewskich -- po polsku... (a po obu stronach sztucznej
państwowej granicy polsko-litewskiej -- rzymski katolicyzm
gospodarczo zwalcza białoruskie prawosławie)
-=-
Truskolaski czy Konowicz -- to małe pionki (wywleczone na powierzchnię polityki
przez tutejszych magnatów akademickiego środowiska -- zarówno duszpasterskiego,
typu Leszka Struka -- przebywającego obecnie na wygnaniu w Choroszczy, gdzie
jest za karę proboszczem, jak i świeckiego) na szachownicy malowanej przez
wielki ;) Kościół... (srający :) teraz właśnie ze strachu przed zamachami,
które mogą wiele wyjaśnić ;) 01 maja)
-=-
Przysięgam Ci na dusze moich niepoczętych dzieci:
-- nigdy nie kazałem Ubie całować mnie w dupę
(co mi ta kobieta zarzuca od czasu do czasu)
-- i nigdy nie znałem Konowicza
(co mi zarzucają tacy jak Ty)
-- raczej nie złapiesz mnie na moim świadomym
kłamstwie ,,wysokiej rangi''
jeśli Ci napiszę czy powiem, że jest za dziesięć druga,
a będzie w istocie pół minuty późnij, czyli będzie 13:50:30,
lecz te pół minuty nie będzie miało wtedy znaczenia, to chyba
można będzie uznać, że nie okłamałem Cię, bo ZAWSZE wszystko
trzeba jakoś zaokrąglić, przybliżyć, obarczyć jakimś błędem...
-=-
Któż zatem jest wielki, jeśli nie Kościół, nie Ozorowski, nie menda
Kopania, nie Truskolaski czy Konowicz? Bóg jest wielki. Ale to żadna
nowina. ;)
Więc cóż jest piękno? Wód słoneczne bryzgi?
Diament w popiołach? Pamięć? Doskonałość?
Gdyby to tylko - byłoby za mało! -
Dusza, rozpięta raz na Krzyżu Myśli
- Wyrazi - Całość!
To z Jacka Kaczmarskiego -- q rozwadze. :)
Mnie na lekcjach, gdy byłem małym dzieckiem, ,,wbijano do głowy'',
że zwycięzcą jest osoba kierująca się rozumnym działaniem.
-- Kto w domu powinien rządzić?
Pies człowiekiem czy człowiek psem?
-- Człowiek psem.
-- Dlatego, że człowiek jest silniejszy od psa?
-- Nie.
-- Więc dlaczego?
-- Gdyż człowiek jest mądrzejszy od pas.
-=-
No i ani bełkoczący ([oni są] miszczami) nie jest mądry,
ani Struk, ani Kopania, ani Truskolaski, ani Konowicz...
-=-
O banku Citi mówi się czasami źle -- czasami nawet Shiti.
Ale jakoś ;) każdy człek ma zaufanie do tego banku takie,
że nawet ja -- upierdliwy klient banków, nie poprosiłem
o zapewnienie pisemne w pewnej kwestii... Inna sprawa,
że zanim opuściłem oddział banku, to pisemne zapewnienie
(bez jakiegokolwiek ponaglania z mej strony) otrzymałem...
Czy powyższe coś Ci mówi, czy mam tłumaczyć? :)
I jeśli nie pojmujesz tego, co powyżej, zrozumiesz tłumaczenie?
A jeśli nie zrozumiesz, czy przyznasz się do tego, że nie rozumiesz? :)
-=-
Jeżeli znajdziesz jakieś błędy: ortograficzne, gramatyczne czy
stylistyczne, nie zaś merytoryczne, uważaj je za zdobycz wojenną
i pod żadnym pozorem z nikim się nimi nie dziel!! Są Twoje na zawsze
niczym skarby wykopane na Twojej działce tam, gdzie tak stanowi prawo
o takich znaleziskach -- na przykład niedawno (kilka lat temu, ale
jednak niedawno) w Austrii człowiek tak wykopał skarb!!!
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Postscriptum... Wesołych Świąt, bo jeszcze ponoć trwają...
Technical Details
Message-ID:
<ip2c2d$1ei$1@inews.gazeta.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailReferences:
<in75ha$tsh$1@news.onet.pl> <4d973fdd$0$2506$65785112@news.neostrada.pl> <ineic8$oer$1@news.onet.pl> <4d9b48c0$0$2492$65785112@news.neostrada.pl> <q0u70h1hy4km$.dlg@maverick.przemekryk.no-ip.info> <iosfgk$s9$1@inews.gazeta.pl> <iosrse$rqd$1@news.mm.pl> <iostol$k75$1@inews.gazeta.pl> <iotpjk$23ib$1@news.mm.pl> <ioui8q$6e7$1@inews.gazeta.pl> <4db30569$0$2014$c3e8da3$6d1d8cbd@news.astraweb.com> <iov6lu$gll$1@inews.gazeta.pl> <4db33f56$0$2016$c3e8da3$6d1d8cbd@news.astraweb.com> <4db433b0$0$2451$65785112@news.neostrada.pl> <ip1kb7$klp$1@inews.gazeta.pl> <4db460d6$0$2440$65785112@news.neostrada.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: "Eneuel Leszek Ciszewski" <prosze@czytac.fontem.lucida.console> Newsgroups: alt.pl.comp.os.windowsxp Subject: Re: wyrzuciłem niepotrzebnie plik Date: Mon, 25 Apr 2011 01:34:30 +0200 Organization: Aleuania-Pueruania Lines: 396 Message-ID: <ip2c2d$1ei$1@inews.gazeta.pl> References: <in75ha$tsh$1@news.onet.pl> <4d973fdd$0$2506$65785112@news.neostrada.pl> <ineic8$oer$1@news.onet.pl> <4d9b48c0$0$2492$65785112@news.neostrada.pl> <q0u70h1hy4km$.dlg@maverick.przemekryk.no-ip.info> <iosfgk$s9$1@inews.gazeta.pl> <iosrse$rqd$1@news.mm.pl> <iostol$k75$1@inews.gazeta.pl> <iotpjk$23ib$1@news.mm.pl> <ioui8q$6e7$1@inews.gazeta.pl> <4db30569$0$2014$c3e8da3$6d1d8cbd@news.astraweb.com> <iov6lu$gll$1@inews.gazeta.pl> <4db33f56$0$2016$c3e8da3$6d1d8cbd@news.astraweb.com> <4db433b0$0$2451$65785112@news.neostrada.pl> <ip1kb7$klp$1@inews.gazeta.pl> <4db460d6$0$2440$65785112@news.neostrada.pl> Reply-To: "Eneuel Leszek Ciszewski" <eneuel@gmail.com> NNTP-Posting-Host: 83.151.39.26 Mime-Version: 1.0 X-Trace: inews.gazeta.pl 1303688078 1490 83.151.39.26 (24 Apr 2011 23:34:38 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 24 Apr 2011 23:34:38 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Numer mego telefonu '665 363835'='Moj Eneuel' X-Priority: 3 X-User: eneuell X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.5512 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit