🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.foto.art
59 messages
59 total messages Page 1 of 2 Started by p.pin Wed, 23 Feb 2000 11:06
Page 1 of 2 • 59 total messages
tytulowanie zdjec
#251
Author: p.pin
Date: Wed, 23 Feb 2000 11:06
16 lines
1369 bytes
Witam forum

Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na tytulowanie
wlasnych prac.
Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze zdjecie
powinno miec
tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
fotografie do rangi
sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
czesto (nie zawsze)
dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
swoje uczucia
chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
kierunku.

Bardzo jestem ciekaw co na to foto.art
Odp: tytulowanie zdjec
#252
Author: Wojciech Plonka
Date: Wed, 23 Feb 2000 11:22
23 lines
1605 bytes
Użytkownik p.pin <pinio@it.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:waPs4.26438$G3.727760@news.tpnet.pl...
> Witam forum
> Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> fotografie do rangi sztuki

???

> nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> czesto (nie zawsze)
> dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> swoje uczucia
> chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> kierunku.

A mnie jako odbiorcy, znacznie bardziej interesuja wlasne odczucia,
niz to co "Pan Autor chcial przez to powiedziec"
Nie chodzi mi tylko o fotografie, takie mam podejscie do wszelkiej sztuki

Pozdrawiam,

Wojtek
Re: tytulowanie zdjec
#253
Author: p.pin
Date: Wed, 23 Feb 2000 11:28
29 lines
1802 bytes
Wojciech Plonka wrote in message ...
>
>Użytkownik p.pin <pinio@it.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
>napisał:waPs4.26438$G3.727760@news.tpnet.pl...
>> Witam forum
>> Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
>> fotografie do rangi sztuki
>
>???
>
>> nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
>> czesto (nie zawsze)
>> dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
>> swoje uczucia
>> chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
>> kierunku.
>
>A mnie jako odbiorcy, znacznie bardziej interesuja wlasne odczucia,
>niz to co "Pan Autor chcial przez to powiedziec"
>Nie chodzi mi tylko o fotografie, takie mam podejscie do wszelkiej sztuki
>
>Pozdrawiam,
>
>Wojtek

A czy odbierajac sztuke myslisz tylko o konkretnym dziele? Nie sugerujesz
sie nazwiskiem
autora przed zakupem albumu, obejrzeniem filmu, kupnem plyty lub ksiazki?
Odp: tytulowanie zdjec
#254
Author: Wojciech Plonka
Date: Wed, 23 Feb 2000 11:35
14 lines
1402 bytes
Użytkownik p.pin <pinio@it.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:UvPs4.26517$G3.728429@news.tpnet.pl...
>

> A czy odbierajac sztuke myslisz tylko o konkretnym dziele? Nie sugerujesz
> sie nazwiskiem
> autora przed zakupem albumu, obejrzeniem filmu, kupnem plyty lub ksiazki?

Bzzzzt!
Nie o tym rozmawialismy! Nazwiskiem AUTORA tak.
Tytulem znaaaaacznie mniej, chyba, ze juz mam dane dzielo:)

Wojtek
Re: tytulowanie zdjec
#267
Author: Czarek
Date: Wed, 23 Feb 2000 12:21
13 lines
1255 bytes
p.pin napisał(a) w wiadomości: ...

>Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
>wlasnych prac.

W Galerii Jednego Zdjecia http://one.photo.e-net.pl/ masz przyklad
dorabiania ideologii do pseudosztuki. Zobacz moje zdjecie pod tytulem
"Portret nad krowim plackiem" plus komentarz[e].

Bezposredni dostep : http://one.photo.e-net.pl/info.php3?id=129

Czarek
Re: tytulowanie zdjec
#266
Author: p.pin
Date: Wed, 23 Feb 2000 12:46
30 lines
1902 bytes
sam widzisz, ze tytul zasugerowal odbior, nikt nawet nie pomyslal, ze to nie
jet gowno tylko np. kamien.
gdybys nie zatytulowal tego zdjecia stalo by sie ono po prostu mniej
zrozumiale a tak od razu wiadomo,
ze jet to maly zarcik. i jest bez znaczenia czy to sztuka czy pseudosztuka.
Cos chyba jednak chciales przekazac nadajac mu tytul.
Wzbudzilo to mala konwersacje, a o to chyba chodzilo.
Wyobraz sobie komentarze gdyby nie bylo tytulu.
kto wie czy po Twojej smierci (oczywiscie nie zycze Ci tego) swiat nie uzna
Cie za Picassa fotografii :))

Czarek wrote in message <890j81$gjr$1@h1.uw.edu.pl>...
>p.pin napisał(a) w wiadomości: ...
>
>>Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
>tytulowanie
>>wlasnych prac.
>
>W Galerii Jednego Zdjecia http://one.photo.e-net.pl/ masz przyklad
>dorabiania ideologii do pseudosztuki. Zobacz moje zdjecie pod tytulem
>"Portret nad krowim plackiem" plus komentarz[e].
>
>Bezposredni dostep : http://one.photo.e-net.pl/info.php3?id=129
>
>Czarek
>
>
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#255
Author: p.pin
Date: Wed, 23 Feb 2000 12:52
31 lines
1823 bytes
To dlaczego nie mozesz zasugerowac sie tytulem?
Skoro sugerujesz sie autorem, a wiec odpowiada Ci jego wizja swiata to
dlaczego
nie pojdziesz dalej, dlaczego nie starasz sie glebiej zrozumiec autora i
jego dziela
kierujac sie tytulem w odbiorze jego prac?
Moim zdaniem nazwisko autora sugeruje juz charakter dziela, a jego temat po
prostu bardziej
go konkretyzuje.

pozdrawiam
pp

Wojciech Plonka wrote in message ...
>
>Użytkownik p.pin <pinio@it.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
>napisał:UvPs4.26517$G3.728429@news.tpnet.pl...
>>
>
>> A czy odbierajac sztuke myslisz tylko o konkretnym dziele? Nie sugerujesz
>> sie nazwiskiem
>> autora przed zakupem albumu, obejrzeniem filmu, kupnem plyty lub ksiazki?
>
>Bzzzzt!
>Nie o tym rozmawialismy! Nazwiskiem AUTORA tak.
>Tytulem znaaaaacznie mniej, chyba, ze juz mam dane dzielo:)
>
>Wojtek
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#269
Author: mac
Date: Wed, 23 Feb 2000 13:11
28 lines
2017 bytes
p.pin <pinio@it.pl> wrote in message
news:waPs4.26438$G3.727760@news.tpnet.pl...
> Witam forum
>
> Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> wlasnych prac.
> Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze zdjecie
> powinno miec
> tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> fotografie do rangi
> sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> czesto (nie zawsze)
> dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> swoje uczucia
> chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> kierunku.
>
> Bardzo jestem ciekaw co na to foto.art
>
He, wydaje mi sie ze jak zwykle szukamy jednoznacznych odpowiedzi tam, gdzie
ich nie ma. Czy zdjecie powinno miec tytul? A ktore zdjecie, bo moje to
niektore tak, a inne nie. Podobniez jak niektore fajne sa w B&W, a inne w
kolorze. A konstruktywnie podyskutowac to mozna nad konkretnym przypadkiem,
czy tytul potrzebny, czy cos wnosi itp. itd.

pozdrawiam
Maciek
Re: tytulowanie zdjec
#270
Author: Andrzej A. Kucharski
Date: Wed, 23 Feb 2000 13:20
8 lines
1059 bytes
mac wrote:

> A konstruktywnie podyskutowac to mozna nad konkretnym przypadkiem,
> czy tytul potrzebny, czy cos wnosi itp. itd.

Swiete slowa. Np. w przypadku fotoreportazu  tytul obejmuje zwykle calosc ...

Andrzej
Re: tytulowanie zdjec
#268
Author: Czarek
Date: Wed, 23 Feb 2000 13:22
7 lines
1119 bytes
p.pin napisał(a) w wiadomości: ...

>Cos chyba jednak chciales przekazac nadajac mu tytul.

Tak. Ze za pomoca odpowiedniej ideologii z g...na mozna zrobic sztuke :-)

Czarek
Re: tytulowanie zdjec
#271
Author: wolf-5
Date: Wed, 23 Feb 2000 13:41
44 lines
2856 bytes
> Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na tytulowanie
> wlasnych prac.
> Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze zdjecie
> powinno miec
> tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> fotografie do rangi
> sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> czesto (nie zawsze)
> dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> swoje uczucia
> chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> kierunku.

Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
wypadkow bedzie bez znaczenia.
Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
"czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
tego co dzielo przedstwaia...

troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)

wolf-5


-- 
============================================
Foto Galeria "Moja Suwalszczyzna" zaprasza!
http://www.wolf-5.kimip.pl
Lista Dyskusyjna "Foto-Przyroda"
http://www.ig.com.pl/~foto/index.html
Re: tytulowanie zdjec
#256
Author: Wojciech Plonka
Date: Wed, 23 Feb 2000 13:54
19 lines
1631 bytes
p.pin wrote in message ...
>To dlaczego nie mozesz zasugerowac sie tytulem?
>Skoro sugerujesz sie autorem, a wiec odpowiada Ci jego wizja swiata to
>dlaczego
>nie pojdziesz dalej, dlaczego nie starasz sie glebiej zrozumiec autora i
>jego dziela
>kierujac sie tytulem w odbiorze jego prac?
>Moim zdaniem nazwisko autora sugeruje juz charakter dziela, a jego temat po
>prostu bardziej
>go konkretyzuje.


Przyznaje Ci racje, tytul moze u mnie spowodowac zainteresowanie, i na
przyklad pojde na wystawe.
Ale jak juz na niej bede, to nie bede patrzyl na (obrazy || zdjecia ||
rzezby) przez pryzmat tytulu

Wojtek
Re: tytulowanie zdjec
#257
Author: Zbigniew Borczyk
Date: Wed, 23 Feb 2000 14:12
12 lines
1515 bytes
Wojciech Plonka napisal:
...
>Przyznaje Ci racje, tytul moze u mnie spowodowac zainteresowanie, i na
>przyklad pojde na wystawe.
>Ale jak juz na niej bede, to nie bede patrzyl na (obrazy || zdjecia ||
>rzezby) przez pryzmat tytulu

Tytul ma jeszcze jedna bardzo wazna funkcje - szczegolnie gdy tych zdjec
jest wiecej,  np. w galeriach www (a takie tu w wiekszosci ogladamy).
Przeciez latwiej mowic o zdjeciu podajac jego tytul nawet taki "Moja zonka"
niz "to zdjecie nr 3" albo "to na dole z gruba baba z krzywym nosem".
zbyszek
Re: tytulowanie zdjec
#258
Author: Wojciech Plonka
Date: Wed, 23 Feb 2000 14:42
18 lines
1678 bytes
Zbigniew Borczyk wrote in message <890psf$mu9$1@flis.man.torun.pl>...

>Tytul ma jeszcze jedna bardzo wazna funkcje - szczegolnie gdy tych zdjec
>jest wiecej,  np. w galeriach www (a takie tu w wiekszosci ogladamy).
>Przeciez latwiej mowic o zdjeciu podajac jego tytul nawet taki "Moja zonka"
>niz "to zdjecie nr 3" albo "to na dole z gruba baba z krzywym nosem".
>zbyszek
>


Nie zrozumcie mnie zle!!!

Nie jestem wrogiem tytulowania czegokolwiek. Zgadzam sie z Waszymi
argumentami. Ja tylko twierdze, ze _samo_ nadanie tytulu nie zwieksza
_ani_troche_ artystycznosci zdjecia.

Wojtek
Odp: tytulowanie zdjec
#301
Author: iza
Date: Wed, 23 Feb 2000 14:56
31 lines
2086 bytes
Wszystko zależy od autora czyli od ciebie. Czychcesz pozostawić innym
dowolność interpretacji, czy przedstawić swoją. To tak jak z obrazami.
Konkretne tematy lub impresje - wszystko jest dozwolone, ale temat "martwa
natyra z żółtą miska" to żygi!  Liczy się pomysł - nie banał.
Dlaczego przejmujesz się tak bardzo opinią krytyków zamiast być dumnym z
własnych prac i bronić ich całym sercem? Chyba że jesteś teoretykiem...

Iza


Użytkownik p.pin <pinio@it.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:waPs4.26438$G3.727760@news.tpnet.pl...
> Witam forum
>
> Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> wlasnych prac.
> Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze zdjecie
> powinno miec
> tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> fotografie do rangi
> sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> czesto (nie zawsze)
> dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> swoje uczucia
> chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> kierunku.
>
> Bardzo jestem ciekaw co na to foto.art
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#261
Author: Zenon
Date: Wed, 23 Feb 2000 15:43
16 lines
1469 bytes

Zbigniew Borczyk <zborczyk@igo.wroc.pl> wrote in article
<890psf$mu9$1@flis.man.torun.pl>...
>  albo "gruba baba z krzywym nosem".

Ale to jest niezly tytul dla zdjecia ;) Ja juz to zdjecie "widze" w
wyobrazni ;)


-- 
__________________________________
Boze! Jaki ja jestem piekny !
mail: zennon@kki.net.pl tel.kom: 604109524
WWW: http://www.kki.net.pl/~zennon
__________________________________
Re: tytulowanie zdjec
#262
Author: Marcin Przeradzki
Date: Wed, 23 Feb 2000 16:00
40 lines
2246 bytes
Zenon wrote in message <01bf7d8e$14b816a0$LocalHost@blurp>...
>
>
>Zbigniew Borczyk <zborczyk@igo.wroc.pl> wrote in article
><890psf$mu9$1@flis.man.torun.pl>...
>>  albo "gruba baba z krzywym nosem".
>
>Ale to jest niezly tytul dla zdjecia ;) Ja juz to zdjecie "widze" w
>wyobrazni ;)


Czyli samo zdjecie jest juz niepotrzebne.

IMO tytul nie powinien opisywac tego co jest dobrze widoczne np: 
"Pochylone sosny" - zdjecie pochylonych sosen.
Nie lubie tez kiedy tytul jest zbyt wydumany np:
zdjecie drzewa na polu, tytul "Samotnosc" - to zbyt pretensjonalne
,tanie uartystycznianie na sile i dorabianie ideologii. W takich przypadkach wole zdjecia bez
tytulu. Natomiast dobrze kiedy tytul spelnia funkcje informacyjno-identyfikujace
np:"Portret Jerzego".

Co Wy na to?

Pozdrawiam

_________________________
Marcin Przeradzki
mpui@medianet.pl

>-- 
>__________________________________
>Boze! Jaki ja jestem piekny !
>mail: zennon@kki.net.pl tel.kom: 604109524
>WWW: http://www.kki.net.pl/~zennon
>__________________________________
>
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#263
Author: Wojciech Plonka
Date: Wed, 23 Feb 2000 16:28
14 lines
1485 bytes
Marcin Przeradzki wrote in message ...

>W takich przypadkach wole zdjecia bez
>tytulu. Natomiast dobrze kiedy tytul spelnia funkcje
informacyjno-identyfikujace
>np:"Portret Jerzego".
>
>Co Wy na to?


Czyli spodziewasz sie tytulu rozumianego jako opis.....

Wojtek
Re: tytulowanie zdjec
#264
Author: Marcin Przeradzki
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:00
30 lines
1879 bytes
Tak, jesli w intencji autora jest przekazac jakas dodatkowa informacje
poprzez tytul.

Przepraszam za to, ze moj wczesniejszy post poszedl kilka razy.
To wina Oulooka. Probowalem kancelowac ale nie widze u siebie 
efektu.

_________________________
Marcin Przeradzki
mpui@medianet.pl

Wojciech Plonka wrote in message ...
>
>Marcin Przeradzki wrote in message ...
>
>>W takich przypadkach wole zdjecia bez
>>tytulu. Natomiast dobrze kiedy tytul spelnia funkcje
>informacyjno-identyfikujace
>>np:"Portret Jerzego".
>>
>>Co Wy na to?
>
>
>Czyli spodziewasz sie tytulu rozumianego jako opis.....
>
>Wojtek
>
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#272
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:16
53 lines
3443 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#274
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:20
53 lines
3462 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#275
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:49
53 lines
3460 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#276
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:51
53 lines
3460 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#259
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:51
32 lines
2018 bytes
czesc
Ale go identyfikuje! CO NIE JEST BEZ ZNACZENIA

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Wojciech Plonka <plonkaw@makolab.pl> napisal:
>
> Zbigniew Borczyk wrote in message <890psf$mu9$1@flis.man.torun.pl>...
>
> >Tytul ma jeszcze jedna bardzo wazna funkcje - szczegolnie gdy tych zdjec
> >jest wiecej,  np. w galeriach www (a takie tu w wiekszosci ogladamy).
> >Przeciez latwiej mowic o zdjeciu podajac jego tytul nawet taki "Moja
zonka"
> >niz "to zdjecie nr 3" albo "to na dole z gruba baba z krzywym nosem".
> >zbyszek
> >
>
>
> Nie zrozumcie mnie zle!!!
>
> Nie jestem wrogiem tytulowania czegokolwiek. Zgadzam sie z Waszymi
> argumentami. Ja tylko twierdze, ze _samo_ nadanie tytulu nie zwieksza
> _ani_troche_ artystycznosci zdjecia.
>
> Wojtek
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#277
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:51
53 lines
3460 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#260
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:51
32 lines
2018 bytes
czesc
Ale go identyfikuje! CO NIE JEST BEZ ZNACZENIA

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Wojciech Plonka <plonkaw@makolab.pl> napisal:
>
> Zbigniew Borczyk wrote in message <890psf$mu9$1@flis.man.torun.pl>...
>
> >Tytul ma jeszcze jedna bardzo wazna funkcje - szczegolnie gdy tych zdjec
> >jest wiecej,  np. w galeriach www (a takie tu w wiekszosci ogladamy).
> >Przeciez latwiej mowic o zdjeciu podajac jego tytul nawet taki "Moja
zonka"
> >niz "to zdjecie nr 3" albo "to na dole z gruba baba z krzywym nosem".
> >zbyszek
> >
>
>
> Nie zrozumcie mnie zle!!!
>
> Nie jestem wrogiem tytulowania czegokolwiek. Zgadzam sie z Waszymi
> argumentami. Ja tylko twierdze, ze _samo_ nadanie tytulu nie zwieksza
> _ani_troche_ artystycznosci zdjecia.
>
> Wojtek
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#291
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:54
53 lines
3460 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#292
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:58
53 lines
3460 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#278
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 17:59
69 lines
3804 bytes
Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
maci???

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Henryk fgraf <fgraf@poczta.onet.pl> napisal:
> Czesc
> a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
> wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
> "cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
> zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc
ogladajacym
> zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.
>
> --
> Pozdrowienia
> Henryk Fgraf
> fgraf@poczta.onet.pl
>
>
> wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
> tytulowanie
> > > wlasnych prac.
> > > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
> zdjecie
> > > powinno miec
> > > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > > fotografie do rangi
> > > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez
tytulu
> > > czesto (nie zawsze)
> > > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac
angazuje
> > > swoje uczucia
> > > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > > kierunku.
> >
> > Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> > bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> > dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> > sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> > jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> > przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> > najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> > przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> > wypadkow bedzie bez znaczenia.
> > Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> > przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> > "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> > pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> > ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> > tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> > tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> > widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> > czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> > tego co dzielo przedstwaia...
> >
> > troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
> >
> > wolf-5
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#293
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 18:02
53 lines
3460 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#281
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 18:02
69 lines
3804 bytes
Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
maci???

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Henryk fgraf <fgraf@poczta.onet.pl> napisal:
> Czesc
> a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
> wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
> "cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
> zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc
ogladajacym
> zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.
>
> --
> Pozdrowienia
> Henryk Fgraf
> fgraf@poczta.onet.pl
>
>
> wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
> tytulowanie
> > > wlasnych prac.
> > > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
> zdjecie
> > > powinno miec
> > > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > > fotografie do rangi
> > > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez
tytulu
> > > czesto (nie zawsze)
> > > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac
angazuje
> > > swoje uczucia
> > > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > > kierunku.
> >
> > Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> > bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> > dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> > sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> > jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> > przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> > najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> > przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> > wypadkow bedzie bez znaczenia.
> > Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> > przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> > "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> > pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> > ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> > tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> > tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> > widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> > czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> > tego co dzielo przedstwaia...
> >
> > troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
> >
> > wolf-5
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#294
Author: Piotr Marcinczyk
Date: Wed, 23 Feb 2000 18:10
20 lines
1754 bytes

Henryk fgraf wrote:

> Czesc
> a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
> wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
> "cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
> zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
> zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

Chyba za bardzo sie tymi slowami przejeles, rozumiemy, nie musisz juz tego
powtarzac;))))))))))) Przepraszam, za dowcip :). A tak swoja droga to cos jest
chyba nie bardzo z lista bo mimo, ze wysyla mi po wyslaniu wiadomosci komunikat
o bledzie to wiadomosc ta sie pojawia. Przez to jedna juz tez powtorzylem dwa
razy.

Pozdrawiam
Piotrek
Re: tytulowanie zdjec
#282
Author: Guru
Date: Wed, 23 Feb 2000 19:41
13 lines
1396 bytes
A kiedy nastał Wed, 23 Feb 2000 18:02:43 GMT, "Henryk fgraf"
<fgraf@poczta.onet.pl> napisał(a):

>Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
>maci???

Niestety na innych grupach jest to samo. Przez moment myslalem ze to
kara za podzial p.r.f. :-)))
-- 
Guru guru@guru.pl
-----------------------------------------------------------
"Keyboard not found, press F1 to continue"
-----------------------------------------------------------
Re: tytulowanie zdjec
#295
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:32
53 lines
3441 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#286
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:33
69 lines
3785 bytes
Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
maci???

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Henryk fgraf <fgraf@poczta.onet.pl> napisal:
> Czesc
> a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
> wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
> "cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
> zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc
ogladajacym
> zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.
>
> --
> Pozdrowienia
> Henryk Fgraf
> fgraf@poczta.onet.pl
>
>
> wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
> tytulowanie
> > > wlasnych prac.
> > > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
> zdjecie
> > > powinno miec
> > > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > > fotografie do rangi
> > > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez
tytulu
> > > czesto (nie zawsze)
> > > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac
angazuje
> > > swoje uczucia
> > > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > > kierunku.
> >
> > Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> > bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> > dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> > sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> > jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> > przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> > najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> > przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> > wypadkow bedzie bez znaczenia.
> > Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> > przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> > "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> > pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> > ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> > tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> > tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> > widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> > czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> > tego co dzielo przedstwaia...
> >
> > troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
> >
> > wolf-5
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#297
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:36
53 lines
3441 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#287
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:37
69 lines
3785 bytes
Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
maci???

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Henryk fgraf <fgraf@poczta.onet.pl> napisal:
> Czesc
> a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
> wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
> "cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
> zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc
ogladajacym
> zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.
>
> --
> Pozdrowienia
> Henryk Fgraf
> fgraf@poczta.onet.pl
>
>
> wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
> tytulowanie
> > > wlasnych prac.
> > > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
> zdjecie
> > > powinno miec
> > > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > > fotografie do rangi
> > > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez
tytulu
> > > czesto (nie zawsze)
> > > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac
angazuje
> > > swoje uczucia
> > > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > > kierunku.
> >
> > Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> > bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> > dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> > sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> > jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> > przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> > najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> > przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> > wypadkow bedzie bez znaczenia.
> > Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> > przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> > "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> > pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> > ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> > tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> > tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> > widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> > czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> > tego co dzielo przedstwaia...
> >
> > troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
> >
> > wolf-5
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#298
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:38
53 lines
3441 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#288
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:38
69 lines
3785 bytes
Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
maci???

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Henryk fgraf <fgraf@poczta.onet.pl> napisal:
> Czesc
> a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
> wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
> "cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
> zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc
ogladajacym
> zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.
>
> --
> Pozdrowienia
> Henryk Fgraf
> fgraf@poczta.onet.pl
>
>
> wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
> tytulowanie
> > > wlasnych prac.
> > > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
> zdjecie
> > > powinno miec
> > > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > > fotografie do rangi
> > > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez
tytulu
> > > czesto (nie zawsze)
> > > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac
angazuje
> > > swoje uczucia
> > > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > > kierunku.
> >
> > Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> > bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> > dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> > sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> > jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> > przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> > najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> > przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> > wypadkow bedzie bez znaczenia.
> > Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> > przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> > "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> > pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> > ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> > tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> > tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> > widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> > czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> > tego co dzielo przedstwaia...
> >
> > troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
> >
> > wolf-5
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#299
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:42
53 lines
3441 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#289
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:43
69 lines
3785 bytes
Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
maci???

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Henryk fgraf <fgraf@poczta.onet.pl> napisal:
> Czesc
> a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
> wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
> "cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
> zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc
ogladajacym
> zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.
>
> --
> Pozdrowienia
> Henryk Fgraf
> fgraf@poczta.onet.pl
>
>
> wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
> tytulowanie
> > > wlasnych prac.
> > > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
> zdjecie
> > > powinno miec
> > > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > > fotografie do rangi
> > > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez
tytulu
> > > czesto (nie zawsze)
> > > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac
angazuje
> > > swoje uczucia
> > > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > > kierunku.
> >
> > Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> > bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> > dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> > sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> > jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> > przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> > najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> > przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> > wypadkow bedzie bez znaczenia.
> > Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> > przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> > "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> > pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> > ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> > tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> > tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> > widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> > czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> > tego co dzielo przedstwaia...
> >
> > troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
> >
> > wolf-5
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#300
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:47
53 lines
3460 bytes
Czesc
a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
"cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc ogladajacym
zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
tytulowanie
> > wlasnych prac.
> > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
zdjecie
> > powinno miec
> > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > fotografie do rangi
> > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
> > czesto (nie zawsze)
> > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac angazuje
> > swoje uczucia
> > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > kierunku.
>
> Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> wypadkow bedzie bez znaczenia.
> Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> tego co dzielo przedstwaia...
>
> troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
>
> wolf-5
Re: tytulowanie zdjec
#290
Author: Henryk fgraf
Date: Wed, 23 Feb 2000 23:47
69 lines
3804 bytes
Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
maci???

--
Pozdrowienia
Henryk Fgraf
fgraf@poczta.onet.pl


Henryk fgraf <fgraf@poczta.onet.pl> napisal:
> Czesc
> a jak sobie wyobrazacie ksiazki,filmy bez tytulu? Jak omawiac obrazy
> wielkiego Leonarda  bez tytulu?Tytul sluzy rowniez katalogowaniu dziel to
> "cos " musi sie jakos nazywac.Czy mowiac o obrazie "Monna Lisa" bedziemy
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim
> zdaniem tytuly powinny byc nadawane zdjeciom,nie tylko by pomoc
ogladajacym
> zrozumiec temat ale rowniez by bylo wiadomo o jakim zdjeciu mowa.
>
> --
> Pozdrowienia
> Henryk Fgraf
> fgraf@poczta.onet.pl
>
>
> wolf-5 <wolf-5@vc.pl> napisal:
> > > Chcialbym zapytac szanownych grupowiczow jaki jest ich poglad na
> tytulowanie
> > > wlasnych prac.
> > > Slyszy sie bowiem z roznych stron rozne zdania. Jedni twierdza, ze
> zdjecie
> > > powinno miec
> > > tytul inni wprost przeciwnie. Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
> > > fotografie do rangi
> > > sztuki nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez
tytulu
> > > czesto (nie zawsze)
> > > dopuszczamy dowolnosc interpretacji, a artyscie, ktory tworzac
angazuje
> > > swoje uczucia
> > > chodzi chyba o to aby mysli odbiorcy przynajmniej podazyly w tym samym
> > > kierunku.
> >
> > Tytul w/g mnie w niektorych wypadkach jest czescia "dziela", ale jest
> > bardziej potrzebny autorowi. Autor samym dzielem cos tam wyraza, a tytul
> > dopelnia wyraz - zwraca uwage no to co autor mial na mysli, lub co mu
> > sie skojarzylo. Odbiorca, tytulem sugerwac sie moze, ale nie musi - jemu
> > jest to mniej potrzebne. Moze skonfrontowac - co dzielo jemu na mysl
> > przywodzi a z czym kojarzylo sie autorowi, ale i tak dla odbiorcy
> > najwazniejsze bedzie jego wlasne wrazenie a nie to co "autor chcial
> > przez to powiedziec"... czyli w zasadzie dla odbiorcy tytul w wiekszosci
> > wypadkow bedzie bez znaczenia.
> > Wiele tez zalezy od samego trytulu - kiedys widzialem obraz
> > przedstwiajacy czerwony kwadrat na czarnym tle - i taki byl tytul
> > "czerwony kwadrat na czarnym tle" nic wiecej... po prostu opis "dziela"
> > pewnie wiekopomnego. Widzialem w galeriach "dziela sztuki nowoczesnej"
> > ktore i po odczytaniu tytulu nadal dla mnie pozostawaly kupa plam bez
> > tresci - czyli tak jak powiedzialem wczesniej, dla mnie jako odbiorcy,
> > tytuly byly bez znaczenia... zastanawialem sie tylko gdzie ten autor
> > widzial w tym swoim dziele to o czym pisal w tytule ;-)))
> > czasem jednak dobrze dobrany tytul bardzo pozytywnie podkresla wydzwiek
> > tego co dzielo przedstwaia...
> >
> > troche zamacilem i sam sie juz  wtym zgubilem ;-)
> >
> > wolf-5
>
>
>
Re: tytulowanie zdjec
#265
Author: Wojciech Smolak
Date: Thu, 24 Feb 2000 07:07
51 lines
3476 bytes
p.pin napisał(a) w wiadomości: ...
>
>Wojciech Plonka wrote in message ...
>>
>>Użytkownik p.pin <pinio@it.pl> w wiadomo?ci do grup dyskusyjnych
>>napisał:waPs4.26438$G3.727760@news.tpnet.pl...
>>> Witam forum
>>> Mi osobiscie wydaje sie, ze podnoszac
>>> fotografie do rangi sztuki
>>
>>???
>>
>>> nalezy nadac jej tytul, poniewaz pozostawiajac zdjecie bez tytulu
[...]
>A czy odbierajac sztuke myslisz tylko o konkretnym dziele? Nie
sugerujesz
>sie nazwiskiem
>autora przed zakupem albumu, obejrzeniem filmu, kupnem plyty lub
ksiazki?

Co innego autorstwo dziela, co innego tytul.
Dzielo powinno byc zawsze podpisane nazwiskiem, czy pseudonimem,
chociazby w celu ochrony od strony prawa autorskiego.
Co do tytulu. Jako dlugoletni uczestnik konkursow, wystaw, a tekze
"galernik" ZPAF mam swoje zdanie na ten temat. Tytul jest ze wszech
miar potrzebny do dokumentowania tworczosci autora. Potrzebny jest przy
organizowaniu wystawy, druku katalogu, archiwizowaniu prac, przy
opracowywyniu biografii autora wreszcie. Trzeba patrzec
dlugodystansowo, a nie chwila obecna. dzis pokazujemy jeden obrazek i
nie dajemy mu tytulu - i dobrze, wolna wola. Nie myslimy, ze bedizemy
plodnymi artystami. Ale po latach okazuje sie, ze w naszym dorobku
wystawienniczym jest juz kilkadziesiat fotogramow o nazwie "bez
tytulu". I co? Po prostu ich nie ma, nie istnieja w swiadomosci
"galernikow", spoleczenstwa widzow - nikt sie o nie nie upomni. Bedzie
moze opowiadac na migi, co na nich bylo? Tytul jest potrzebny. Ale
rozsadny. Pokazywanie np. pieknie skomponowanego i oswietlonego nagiego
torsu mezczyzny z tytulem "Wladek" jest smieszne. Z drugiej strony
napuszony tytul w rodzaju "pomnik" jest nieco lepszy, ale powinien miec
juz jakies uzasadnienie. Zatytulowanie dziela, to wbrew pozorom praca
niemal rowna tworzeniu samego dziela (za przetlumaczenie tytulu
ksiazki, czy filmu tlumacz otrzymuje dodatkowe, wysokie honorarium - to
na marginesie). Ma to byc sama esencja dziela, zamkniecie idei (czy
tresci) obrazu w jednym pojeciu. Oczywiscie mozna bawic sie tytulami
rozbudowanymi ("Portret malarza N. z kluczem gesi odlatujacych do
cieplych krajow w tle" - mozna i tak). Wszystko mozna, tylko, aby ten
tytul uzupelnial lub tylko sygnalizowal jednoznacznie to dzielo. Ja tu
wyglaszam takie madre zdania, a sam nie znoze tytulowac swoich prac i
mam ich dziesiatki z roznych wystaw, jedne bez tytulu, a inne
tytulowane przez organizatorow wystaw, co jest juz okropne.
Tyle.
Wojciech Smolak
Duplikowanie postow
#279
Author: Wojciech Smolak
Date: Thu, 24 Feb 2000 07:15
11 lines
1414 bytes
Henryk fgraf napisał(a) w wiadomo?ci: ...
>Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w
tyum
>maci???

To zjawisko wystepuje od wczoraj na wszystkich grupach - wielu dotyczy
to zjawisko, ale niewielu nie. Podobno jest to jakis problem nowych
ustawien TPsa, ktore sa niezgodne z Outlookiem, jak pisza inni.
Ciekaw, czy ktos nas za to chociaz przeprosi, bo to juz zaczyna
kosztowac przy modemie.
Wojciech Smolak
Re: tytulowanie zdjec
#283
Author: Marcin Przeradzki
Date: Thu, 24 Feb 2000 13:49
23 lines
1877 bytes
U mnie bylo tak, ze wysylalem i otrzymywalem komunikat o bledzie.
Przekonany, ze poprzedni post nie doszedl wysylalem jeszcze raz ....
i tak kilka razy. A tu sie nagle okazalo, ze wszystko zostalo wyslane...

Pozdrawiam wszystkich uzytkownikow USENETU i zycze cierpliwosci.
_________________________
Marcin Przeradzki
mpui@medianet.pl

Guru wrote in message <38b437dc.36300086@news.tpnet.pl>...
>A kiedy nastał Wed, 23 Feb 2000 18:02:43 GMT, "Henryk fgraf"
><fgraf@poczta.onet.pl> napisał(a):
>
>>Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
>>maci???
>
>Niestety na innych grupach jest to samo. Przez moment myslalem ze to
>kara za podzial p.r.f. :-)))
>-- 
>Guru guru@guru.pl
>-----------------------------------------------------------
>"Keyboard not found, press F1 to continue"
>-----------------------------------------------------------
Re: tytulowanie zdjec
#284
Author: Marcin Przeradzki
Date: Thu, 24 Feb 2000 13:51
30 lines
2058 bytes
Zdaje sie, ze juz dziala ...

_________________________
Marcin Przeradzki
mpui@medianet.pl

>Marcin Przeradzki wrote in message ...
>U mnie bylo tak, ze wysylalem i otrzymywalem komunikat o bledzie.
>Przekonany, ze poprzedni post nie doszedl wysylalem jeszcze raz ....
>i tak kilka razy. A tu sie nagle okazalo, ze wszystko zostalo wyslane...
>
>Pozdrawiam wszystkich uzytkownikow USENETU i zycze cierpliwosci.
>_________________________
>Marcin Przeradzki
>mpui@medianet.pl

Guru wrote in message <38b437dc.36300086@news.tpnet.pl>...
>A kiedy nastał Wed, 23 Feb 2000 18:02:43 GMT, "Henryk fgraf"
><fgraf@poczta.onet.pl> napisał(a):
>
>>Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w tyum
>>maci???
>
>Niestety na innych grupach jest to samo. Przez moment myslalem ze to
>kara za podzial p.r.f. :-)))
>-- 
>Guru guru@guru.pl
>-----------------------------------------------------------
>"Keyboard not found, press F1 to continue"
>-----------------------------------------------------------
Re: tytulowanie zdjec
#273
Author: Zenon
Date: Thu, 24 Feb 2000 15:20
12 lines
1228 bytes
> opisywac,ze to takie plotno Leonarda z laska o duzych oczach itd.Moim

"laska o duzych oczach" - juz nie bede na nia inaczej mowil ;)
a na "dame z lasiczka" proponuje "facetka z futrzakiem" ;)


-- 
__________________________________
Boze! Jaki ja jestem piekny !
mail: zennon@kki.net.pl tel.kom: 604109524
WWW: http://www.kki.net.pl/~zennon
__________________________________
Re: tytulowanie zdjec
#285
Author: Zenon
Date: Thu, 24 Feb 2000 15:20
22 lines
1544 bytes

Guru <guru@guru.pl> wrote in article <38b437dc.36300086@news.tpnet.pl>...
> A kiedy nastał Wed, 23 Feb 2000 18:02:43 GMT, "Henryk fgraf"
> <fgraf@poczta.onet.pl> napisał(a):
> 
> >Cholera jasna ja tego nie wysylalem tyle razy!!!!!!!!! co za diabel w
tyum
> >maci???
> 
> Niestety na innych grupach jest to samo. Przez moment myslalem ze to
> kara za podzial p.r.f. :-)))

   To jest zemsta TS za "przewracajace sie mosty" ;)


-- 
__________________________________
Boze! Jaki ja jestem piekny !
mail: zennon@kki.net.pl tel.kom: 604109524
WWW: http://www.kki.net.pl/~zennon
__________________________________
Odp: Duplikowanie postow
#280
Author: P.
Date: Fri, 25 Feb 2000 01:24
8 lines
1299 bytes
No wlasnie, a ja stracilem kilka waznych listoow. W tym prwdp. ten od Lolka,
o zgrozo :-?
kwak 602-834-532, ICQ 36746411


> To zjawisko wystepuje od wczoraj na wszystkich grupach - wielu dotyczy
> to zjawisko, ale niewielu nie.
> Wojciech Smolak
Odp: tytulowanie zdjec
#296
Author: P.
Date: Fri, 25 Feb 2000 01:44
14 lines
1730 bytes
No wlasnie...
tytul, to chyba czesc kontekstu dziela:
Jest taka szkola w sztuce, ktora mowi, ze dzielo trzeba ogladac w stanie
"czystym". Ze ma przemawiac same soba. Ale wtedy tracimy czesto 3/4
informacji nic nie wiedzac o autorze, jego czasach, tytule. Tytul, to jak
odpowiedz na zapytanie: "chej, stary! o czym jest ten slynny obraz wiszacy w
...."
Ale z drugiej strony tytul, to nasze zludzenie, ze autor naprawde wymyslil
1-wyrazowy komentarz do obrazu. A moze on go tylko nazwal ot, tak sobie i
niepotrzebnie wysilamy moozgownice. Bo co to moze znaczyc np. "Czerwony
ksztyl, przez swych kopankoow bardzo...".
Tak se tylko wymyslilem ;-) Ale odbiorca nie musi o tym wiedziec, nie?
Wiec jak to jest...
kwak 602-834-532, ICQ 36746411
Page 1 of 2 • 59 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads