🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.fantastyka.advocacy
20 messages
20 total messages Started by Arel Sun, 13 Feb 2000 23:03
Re: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#588
Author: Arel
Date: Sun, 13 Feb 2000 23:03
61 lines
3587 bytes
On Tue, 8 Feb 2000 15:57:17 +0100, in pl.rec.fantastyka.advocacy you
wrote:


>> > To ja juz Ci nie wytlumacze...
>> 
>> Nie wytlumaczysz dlatego, ze tak sie NIE DZIEJE. Tak samo, jak do 
>> uzyskania wybuchu jadrowego nie wystarczy przylozenie do siebie dwoch polowek
>> kuli odpowiedniego izotopu. 
>>
>
>Sorki... Ale antymateria i materia sie przyciagaja... Dwie polowki kulek 
>nie...

>> Fakty sa takie, ze reakcje syntezy czy rozszczepienia wywoluja odpychanie
>> reagujacych atomow od siebie. 
>> 
>> Dlatego bomba jadrowa musi byc odpowiednio skonstruowana, bo inaczej
>> nastapi niewielka eksplozja i rozrzucenie izotopow materialu rozszczepialnego
>> po okolicy (zamiast pozadanego gustownego grzybka). 
>> 
>> Dlatego w bombie termojadrowej wykorzystuje sie bombe jadrowa do uzyskania
>> temperatur i cisnien potrzebnych do scisniecia tych okropnych jader atomowych
>> tak mocno, zeby sie polaczyly.
>> 
>
>No i wszystko to moznaby analogicznie zastosowac do reakcji antymaterii z
>materia gdyby nie fakt, ze te dwie przyciagaja sie i to dosyc silnie...
>
Przykro mi to mowic, ale obaj sie mylicie i w tej odpowiedzi chcialbym
raz na zawsze wyjasnic problem wybuchow zrodel energii, bomb jadrowych
i antymaterii.
1) Materia przyciaga antymaterie dokladnie tak samo jak materie wg
wzoru F=G*M*m/r^2. Dzieje sie tak dlatego, ze skladniki obu tych
materii (kwarki) w obu przypadkach sa materia i obowiazuja je te same
prawa (grawitacja).
2) Do wybuchu bomby atomowej wystarczy zetknac dwie podkrytyczne masy
tak aby utworzyly mase nadkrytyczna ale trzeba to zrobic szybko (stad
ladunki wybuchowe jako zapalniki), jezeli nastapi to zbyt wolno to nie
nastapi zaden wybuch a jedynie stopienie materialu rozszczepialnego,
dlatego tez elektrownia atomowa nie moze wybuchnac (w sensie wybuchu
atomowego). Zainteresowanych odsylam do filmu "Chinski syndrom" ktory
opowiada o takim wlasnie zagrozeniu w wyniku awarii elektrowni.
3) Antymateria jako zrodlo mocy w pojazdach kosmicznych to wyjatkowo
idiotyczny pomysl gdyz:
- antymaterie trzeba produkowac a do tego zuzywa sie o wiele wiecej
energii niz sie potem odzyskuje.
- antymaterie trzeba utrzymywac zdala od materii, gdyz po zetknieciu
nastapi anihilacja. Wystarczy awaria ukladow kontrolnych, zasilania 
uszkodzenie w wyniku trafienia i.... BUUUUUUUUM.
- po zniszczeniu pojazdu lata sobie taka antymateria nie utrzymywana w
izolacji trafia w materie i .... BUUUUUUUUM.

Jaka jest roznica pomiedzy zasilaniem antymateria a innymi zrodlami
energii? Ano taka, ze w przypadku antymaterii trzeba zapobiegac
wybuchowi, podczas gdy w innych zrodlach trzeba sie dobrze
nagimnastykowac zeby wybuch nastapil.

Niech Ciemna Strona Mocy bedzie z wami.

Lord Arel.
Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#589
Author: KANE
Date: Thu, 17 Feb 2000 10:30
34 lines
2440 bytes
Brother KANE received the following message from Arel <private@biosys.net>
...

> 1) Materia przyciaga antymaterie dokladnie tak samo jak materie wg
> wzoru F=G*M*m/r^2. Dzieje sie tak dlatego, ze skladniki obu tych
> materii (kwarki) w obu przypadkach sa materia i obowiazuja je te same
> prawa (grawitacja).

Okej... Ale zapominasz o jednym... Materia w ST to o ile dobrze pamiętam
protony a antymateria to anty-protony... One mają przeciwne ładunki
elektryczne tak więc do słabiutkiej siły grawitacji dochodzi jeszcze bardzo
silna siła elektrostatyczna (nie czepiać się jak coś pomyliłem w jej
nazwie... jestem po praniu mózgu i wolno mi... :) ).

> 3) Antymateria jako zrodlo mocy w pojazdach kosmicznych to wyjatkowo
> idiotyczny pomysl gdyz:
> - antymaterie trzeba produkowac a do tego zuzywa sie o wiele wiecej
> energii niz sie potem odzyskuje.

Nie jeśli się ma niezwykłe cóś czyli kryształy dwulitu... ;)

> - antymaterie trzeba utrzymywac zdala od materii, gdyz po zetknieciu
> nastapi anihilacja. Wystarczy awaria ukladow kontrolnych, zasilania
> uszkodzenie w wyniku trafienia i.... BUUUUUUUUM.

Nie da się ukryć ale w świecie ST poprostu niczego lepszego nie wymyślili a
autorzy nie chcieli robić serialu na zasadzie "Jest  źródło mocy i nie pytaj
jak ono działa...".

--
_______________________________________
KANE/The Selenite Brotherhood
Warning! Warp core breach
a lot sooner than you think!
Re: Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#590
Author: Leszek Karlik
Date: Thu, 17 Feb 2000 10:44
20 lines
1426 bytes
KANE <kanes@posejdon.wpk.p.lodz.pl> disseminated foul capitalist propaganda:

[...]
> Okej... Ale zapominasz o jednym... Materia w ST to o ile dobrze pamiętam
> protony a antymateria to anty-protony... 

Eeeee... jakby ci to, ten, tego, powiedziec... otoz wedlug tworcow
ST antymateria jest przechowywana jako antywodor. Ups. :>

[...]
> Nie jeśli się ma niezwykłe cóś czyli kryształy dwulitu... ;)

I pomyslec, ze niektorym sie midichloriany nie podobaja. :>

> KANE/The Selenite Brotherhood
Leslie
-- 
Leszek Karlik, Drone, Offensive. Special Circumstances, Contact Branch. 

If at first you don't succeed, destroy all evidence that you tried.
Re: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#604
Author: Leszek Karlik
Date: Thu, 17 Feb 2000 10:56
94 lines
4608 bytes
Arel <private@biosys.net> disseminated foul capitalist propaganda:

[...]
> Przykro mi to mowic, ale obaj sie mylicie 

Oswiec nas zatem, o wszechwiedzacy! 

[...]
> 1) Materia przyciaga antymaterie dokladnie tak samo jak materie wg
> wzoru F=G*M*m/r^2. Dzieje sie tak dlatego, ze skladniki obu tych
> materii (kwarki) w obu przypadkach sa materia i obowiazuja je te same
> prawa (grawitacja).

Tak tak, wanna. Wprawdzie w ST to akurat prawda, bo tam genialni
tworcy serialu wymyslili sobie, ze beda trzymac w zbornikach antywodor, ale
zwykle antymateria to glownie pojedyncze, naladowane elektrycznie
czasteczki. Ktore przyciagaja sie troche silniej niz tylko li za
pomoca grawitacji, Sherlocku. 

> 2) Do wybuchu bomby atomowej wystarczy zetknac dwie podkrytyczne masy
> tak aby utworzyly mase nadkrytyczna ale trzeba to zrobic szybko (stad
> ladunki wybuchowe jako zapalniki), jezeli nastapi to zbyt wolno to nie
> nastapi zaden wybuch a jedynie stopienie materialu rozszczepialnego,

A dlaczego? Dlatego, ze poczatek reakcji odrzuci od siebie masy podkrytyczne.

> dlatego tez elektrownia atomowa nie moze wybuchnac (w sensie wybuchu
> atomowego). 

Elektrownia atomowa nie moze wybuchnac bo w celu uzyskania eksplozji
jadrowej trzeba sie niezle nagimnastykowac. 

> Zainteresowanych odsylam do filmu "Chinski syndrom" ktory
> opowiada o takim wlasnie zagrozeniu w wyniku awarii elektrowni.

No tak, nie ma jak to zrodla wiedzy godne Lorda Arela. Filmy. Sigh. 

> 3) Antymateria jako zrodlo mocy w pojazdach kosmicznych to wyjatkowo
> idiotyczny pomysl gdyz:

Tak, a ci wszyscy goscie ktorzy kombinuja, jak zrobic anihilacyjny
naped do statku kosmicznego to debile, bo ty jestes najmadrzejszy i
co ci bedzie taki jeden z drugim wciskac kit - mysla, ze jak maja 
doktorat z fizyki to moga ci bzdury wciskac, co? Ale ty sie nie dasz!
Tak trzymac. 

Otoz, drogi Arelu, w pojazdach kosmicznych podstawowym problemem
jest _MASA_ paliwa i masy reakcyjnej. W zwiazku z tym antymateria
jest bardzo dobrym pomyslem na zrodlo energii statkow kosmicznych
(do momentu, w ktorym nie osiagnie sie jeszcze lepszych zrodel
energii, jak to maja w SW - ale to dlatego, ze to space opera, tak
jak ST, a nie science fiction) poniewaz jest ona bardzo gesta
energetycznie. 

Specific impulse. Read all about it. 

(Innymi slowy - powieksz moze troche swoj zasob wiedzy na temat
technologii lotow kosmicznych zanim bedziesz probowal sie wymadrzac)

> - antymaterie trzeba produkowac a do tego zuzywa sie o wiele wiecej
> energii niz sie potem odzyskuje.

Oczywiscie, taki szczegol jak to, ze gigantyczna aparatura do 
produkcji energii bedzie sobie stala w miejscu, a statek kosmiczny
bedzie mial niska mase jest dla ciebie absolutnie pomijalny. Czy tak? 

> - antymaterie trzeba utrzymywac zdala od materii, gdyz po zetknieciu
> nastapi anihilacja. Wystarczy awaria ukladow kontrolnych, zasilania 
> uszkodzenie w wyniku trafienia i.... BUUUUUUUUM.

To jest glowny problem, ale jest on do rozwiazania, a potencjalne
zyski (wysokie ISP i delta-v) znacznie przewyzszaja potencjalne zagrozenia.
Statek, ktory stracil zasilanie i tak jest juz martwy. 

> - po zniszczeniu pojazdu lata sobie taka antymateria nie utrzymywana w
> izolacji trafia w materie i .... BUUUUUUUUM.

Oh ah. Kosmos jest duzy i pusty. 

> Jaka jest roznica pomiedzy zasilaniem antymateria a innymi zrodlami
> energii? Ano taka, ze w przypadku antymaterii trzeba zapobiegac
> wybuchowi, podczas gdy w innych zrodlach trzeba sie dobrze
> nagimnastykowac zeby wybuch nastapil.

No, i oczywiscie antymateria jest cholernie wydajna, ale to szczegol
niewart wzmianki. According to Arel, anyway. 

> Lord Arel.
Leslie
PS. Sygnaturka losowa. :>
-- 
Leszek Karlik, Drone, Offensive. Special Circumstances, Contact Branch. 

We now return to our regularly scheduled flame-throwing.
Re: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#605
Author: Arel
Date: Thu, 17 Feb 2000 22:15
128 lines
6466 bytes
On 17 Feb 2000 11:56:02 +0100, Leszek Karlik
<leslie@zwieracz.ideefixe.nom.pl> wrote:

>Arel <private@biosys.net> disseminated foul capitalist propaganda:
>
>[...]
>> Przykro mi to mowic, ale obaj sie mylicie 
>
>Oswiec nas zatem, o wszechwiedzacy! 
>
>[...]
>> 1) Materia przyciaga antymaterie dokladnie tak samo jak materie wg
>> wzoru F=G*M*m/r^2. Dzieje sie tak dlatego, ze skladniki obu tych
>> materii (kwarki) w obu przypadkach sa materia i obowiazuja je te same
>> prawa (grawitacja).
>
>Tak tak, wanna. Wprawdzie w ST to akurat prawda, bo tam genialni
>tworcy serialu wymyslili sobie, ze beda trzymac w zbornikach antywodor, ale
>zwykle antymateria to glownie pojedyncze, naladowane elektrycznie
>czasteczki. Ktore przyciagaja sie troche silniej niz tylko li za
>pomoca grawitacji, Sherlocku. 

W tej chwili produkujemy pojedyncze czastki gdyz nie jestesmy w stanie
wykonac wiekszej jej ilosci. Natomiast jak sam piszesz w ST jest
antywodor (co jest logiczne gdyz latwiej przchowywac obojetny gaz niz
pojedyncze protony zachowojace sie jak fale), a wodor jest jak dobrze
pamietam obojetny elektrycznie. Skad wogole pomysl ze antymateria
_musi_ byc naladowana elektrycznie.

>> 2) Do wybuchu bomby atomowej wystarczy zetknac dwie podkrytyczne masy
>> tak aby utworzyly mase nadkrytyczna ale trzeba to zrobic szybko (stad
>> ladunki wybuchowe jako zapalniki), jezeli nastapi to zbyt wolno to nie
>> nastapi zaden wybuch a jedynie stopienie materialu rozszczepialnego,
>
>A dlaczego? Dlatego, ze poczatek reakcji odrzuci od siebie masy podkrytyczne.

Nic niczego nie odrzuci bo nie bedzie zadnego wybuchu ktory mialby to
zrobic. Mozesz spokojnie zetknac dwa kawalki materialu
rozszczepialnego  i jedyne co sie stanie to ich stopienie a nie
odrzucenie.

>> dlatego tez elektrownia atomowa nie moze wybuchnac (w sensie wybuchu
>> atomowego). 
>
>Elektrownia atomowa nie moze wybuchnac bo w celu uzyskania eksplozji
>jadrowej trzeba sie niezle nagimnastykowac. 

To wlasnie tlumacze :)

>> Zainteresowanych odsylam do filmu "Chinski syndrom" ktory
>> opowiada o takim wlasnie zagrozeniu w wyniku awarii elektrowni.
>
>No tak, nie ma jak to zrodla wiedzy godne Lorda Arela. Filmy. Sigh. 

"Chinski syndrom" to termin fachowy. Natomiast w wymienionym filmie
zostal on dosyc szczegolowo i przystepnie wytlumaczony.

>> 3) Antymateria jako zrodlo mocy w pojazdach kosmicznych to wyjatkowo
>> idiotyczny pomysl gdyz:
>
>Tak, a ci wszyscy goscie ktorzy kombinuja, jak zrobic anihilacyjny
>naped do statku kosmicznego to debile, bo ty jestes najmadrzejszy i
>co ci bedzie taki jeden z drugim wciskac kit - mysla, ze jak maja 
>doktorat z fizyki to moga ci bzdury wciskac, co? Ale ty sie nie dasz!
>Tak trzymac. 

Dla twojej wiadomosci. Ten projekt zostal juz dawno zarzucony.

>Otoz, drogi Arelu, w pojazdach kosmicznych podstawowym problemem
>jest _MASA_ paliwa i masy reakcyjnej. W zwiazku z tym antymateria
>jest bardzo dobrym pomyslem na zrodlo energii statkow kosmicznych
>(do momentu, w ktorym nie osiagnie sie jeszcze lepszych zrodel
>energii, jak to maja w SW - ale to dlatego, ze to space opera, tak
>jak ST, a nie science fiction) poniewaz jest ona bardzo gesta
>energetycznie. 
>
>Specific impulse. Read all about it. 
Tyle ze wytworzenie energii za pomoca produkowanej wczesniej
antymaterii w ilosci wystarczajacej do swiecenia jednej zarowki przez
rok kosztowaloby wiecej niz caly budzet USA.
Problem moj drogi lezy nie w wydajnosci zrodla energii czy masa
paliwa, lecz na koniecznosci ominiecia predkosci swiatla. O wiele
lepszym sposobem byloby uzyskanie materii o ujemnej masie i nad tym
teraz sie pracuje.

>(Innymi slowy - powieksz moze troche swoj zasob wiedzy na temat
>technologii lotow kosmicznych zanim bedziesz probowal sie wymadrzac)
>
Innymi slowy - powieksz moze troche swoj zasob wiedzy _wspolczesnej_
na temat technologii lotow kosmicznych zanim bedziesz probowal sie
wymadrzac

>> - antymaterie trzeba produkowac a do tego zuzywa sie o wiele wiecej
>> energii niz sie potem odzyskuje.
>
>Oczywiscie, taki szczegol jak to, ze gigantyczna aparatura do 
>produkcji energii bedzie sobie stala w miejscu, a statek kosmiczny
>bedzie mial niska mase jest dla ciebie absolutnie pomijalny. Czy tak? 
>
>> - antymaterie trzeba utrzymywac zdala od materii, gdyz po zetknieciu
>> nastapi anihilacja. Wystarczy awaria ukladow kontrolnych, zasilania 
>> uszkodzenie w wyniku trafienia i.... BUUUUUUUUM.
>
>To jest glowny problem, ale jest on do rozwiazania, a potencjalne
>zyski (wysokie ISP i delta-v) znacznie przewyzszaja potencjalne zagrozenia.
>Statek, ktory stracil zasilanie i tak jest juz martwy. 
Niekoniecznie. Do eksplozji antymaterii wystarczy chwilowy zanik
zasilania.
>> - po zniszczeniu pojazdu lata sobie taka antymateria nie utrzymywana w
>> izolacji trafia w materie i .... BUUUUUUUUM.
>
>Oh ah. Kosmos jest duzy i pusty. 
A antymateria w statku otoczona przez konstrukcje statku :)
>> Jaka jest roznica pomiedzy zasilaniem antymateria a innymi zrodlami
>> energii? Ano taka, ze w przypadku antymaterii trzeba zapobiegac
>> wybuchowi, podczas gdy w innych zrodlach trzeba sie dobrze
>> nagimnastykowac zeby wybuch nastapil.
>
>No, i oczywiscie antymateria jest cholernie wydajna, ale to szczegol
>niewart wzmianki. According to Arel, anyway. 
>
Antymateria jest jedynie 10 razy wydajniejsza od fuzji jadrowej.
A materia o ujemnej masie, osobliwosc kwantowa, czy roznica
potencjalow swiatow rownoleglych jest wydajniejsza :)

Niech Ciemna Strona Mocy bedzie z wami.

Lord Arel.
Re: Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#597
Author: Arel
Date: Thu, 17 Feb 2000 22:15
44 lines
2584 bytes
On Thu, 17 Feb 2000 10:30:11 GMT, "KANE"
<kanes@posejdon.wpk.p.lodz.pl> wrote:

>Brother KANE received the following message from Arel <private@biosys.net>
>...
>
>> 1) Materia przyciaga antymaterie dokladnie tak samo jak materie wg
>> wzoru F=G*M*m/r^2. Dzieje sie tak dlatego, ze skladniki obu tych
>> materii (kwarki) w obu przypadkach sa materia i obowiazuja je te same
>> prawa (grawitacja).
>
>Okej... Ale zapominasz o jednym... Materia w ST to o ile dobrze pamiętam
>protony a antymateria to anty-protony... One mają przeciwne ładunki
>elektryczne tak więc do słabiutkiej siły grawitacji dochodzi jeszcze bardzo
>silna siła elektrostatyczna (nie czepiać się jak coś pomyliłem w jej
>nazwie... jestem po praniu mózgu i wolno mi... :) ).

1) Antymateria to antyprotony wokol ktorych kraza pozytony i calosc ma
ladunek obojetny.
2) zeby cos o ladunku np ujemnym bylo przyciagane musi wystepowac
ladunek dodatni. Sugerujesz, ze pomieszczenia w ktorych przechowuje
sie te antymaterie sa celowo ladowane ladunkiem przeciwnym???

>> 3) Antymateria jako zrodlo mocy w pojazdach kosmicznych to wyjatkowo
>> idiotyczny pomysl gdyz:
>> - antymaterie trzeba produkowac a do tego zuzywa sie o wiele wiecej
>> energii niz sie potem odzyskuje.
>
>Nie jeśli się ma niezwykłe cóś czyli kryształy dwulitu... ;)

Czyli magia? I to ma sie trzymac nauki???

>> - antymaterie trzeba utrzymywac zdala od materii, gdyz po zetknieciu
>> nastapi anihilacja. Wystarczy awaria ukladow kontrolnych, zasilania
>> uszkodzenie w wyniku trafienia i.... BUUUUUUUUM.
>
>Nie da się ukryć ale w świecie ST poprostu niczego lepszego nie wymyślili a

Cieniarze :)


Niech Ciemna Strona Mocy bedzie z wami.

Lord Arel.
Re: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#606
Author: Leszek Karlik
Date: Fri, 18 Feb 2000 12:31
107 lines
4950 bytes
Arel <private@biosys.net> disseminated foul capitalist propaganda:

[...]
> W tej chwili produkujemy pojedyncze czastki gdyz nie jestesmy w stanie
> wykonac wiekszej jej ilosci. Natomiast jak sam piszesz w ST jest
> antywodor (co jest logiczne gdyz latwiej przchowywac obojetny gaz niz
> pojedyncze protony zachowojace sie jak fale), 

Hu hu hu. O, wielki specu, powiedz jak przechowywac obojetny gaz w pulapce
magnetycznej? Bo naladowane czastki mozna tak przechowywac bez problemu (co
wiecej, powiem nawet ze sie tak robi). 

Tak jest wygodniej. Antywodor to glupi pomysl, bo jak ma byc utrzymywany z dala
od scianek? Pulapka laserowa dziala na pojedyncze czasteczki... 


[...]
> >A dlaczego? Dlatego, ze poczatek reakcji odrzuci od siebie masy podkrytyczne.

> Nic niczego nie odrzuci bo nie bedzie zadnego wybuchu ktory mialby to
> zrobic. Mozesz spokojnie zetknac dwa kawalki materialu
> rozszczepialnego  i jedyne co sie stanie to ich stopienie a nie
> odrzucenie.

Zalezy od ilosci materialu rozszczepialnego. 

[...]
> >No tak, nie ma jak to zrodla wiedzy godne Lorda Arela. Filmy. Sigh. 
> "Chinski syndrom" to termin fachowy. Natomiast w wymienionym filmie
> zostal on dosyc szczegolowo i przystepnie wytlumaczony.

I? 

[...]
> >Tak, a ci wszyscy goscie ktorzy kombinuja, jak zrobic anihilacyjny
> >naped do statku kosmicznego to debile, bo ty jestes najmadrzejszy i
> >co ci bedzie taki jeden z drugim wciskac kit - mysla, ze jak maja 
> >doktorat z fizyki to moga ci bzdury wciskac, co? Ale ty sie nie dasz!
> >Tak trzymac. 

> Dla twojej wiadomosci. Ten projekt zostal juz dawno zarzucony.

Nigdy nie mielismy mozliwosci technicznych (i w najblizszym czasie
nie bedziemy mieli) do zrealizowania napedu na antymaterie, ale
projekty sa. I powstaja nowe. Ot, chociazby impulsowy silnik
termojadrowy z fuzja katalizowana antyprotonami. 

[...]
> >Specific impulse. Read all about it. 

> Tyle ze wytworzenie energii za pomoca produkowanej wczesniej
> antymaterii w ilosci wystarczajacej do swiecenia jednej zarowki przez
> rok kosztowaloby wiecej niz caly budzet USA.

SFW? _Na_razie_ kosztowalo by wiecej. Cywilizacja ktora wyszla w kosmos
ma dosc znaczne zasoby. 

> Problem moj drogi lezy nie w wydajnosci zrodla energii czy masa
> paliwa, lecz na koniecznosci ominiecia predkosci swiatla. O wiele
> lepszym sposobem byloby uzyskanie materii o ujemnej masie i nad tym
> teraz sie pracuje.

Bredzisz. :> W skrocie, materia o ujemnej masie to eksperyment myslowy.
Na razie pracuje sie nad tym, czy takie cos moze w ogole istniec. :>

Wytlumacz mi, BTW, dlaczego to do kolonizacji Ukladu Slonecznego konieczne
jest ominiecie predkosci swiatla? Napedy statkow kosmicznych nie sa
przenaczone tylko li i wylacznie do podrozy miedzystemowych. 

Poza tym, najprawdopodobniej podroze FTL sa niemozliwe, chociazby z 
takiego powodu ze moga powodowac naruszenia przyczynowosci. Co nie
zmienia faktu, ze i tak mozemy opanowac Galaktyke za pomoca statkow
relatywistycznych. :> 

[...]
> >To jest glowny problem, ale jest on do rozwiazania, a potencjalne
> >zyski (wysokie ISP i delta-v) znacznie przewyzszaja potencjalne zagrozenia.
> >Statek, ktory stracil zasilanie i tak jest juz martwy. 

> Niekoniecznie. Do eksplozji antymaterii wystarczy chwilowy zanik
> zasilania.

A ta antymateria tak sama z siebie rzuci sie na scianki pomieszczenia w ktorym
jest przechowywana? Interesujace. Tak BTW, to pulapki magnetyczne moga
wykorzystywac normalne magnesy, bez pradu. Nie mowiac juz o czyms takim
jak redundancja. 

[...]
> >> - po zniszczeniu pojazdu lata sobie taka antymateria nie utrzymywana w
> >> izolacji trafia w materie i .... BUUUUUUUUM.
> >Oh ah. Kosmos jest duzy i pusty. 
> A antymateria w statku otoczona przez konstrukcje statku :)

Pisales "po zniszczeniu pojazdu". 

[...]
> A materia o ujemnej masie, osobliwosc kwantowa, czy roznica
> potencjalow swiatow rownoleglych jest wydajniejsza :)

Antymateria ma jednak nad nimi te wyrazna przewage, ze istnieje. :>

> Lord Arel.
Leslie
-- 
Leszek Karlik, Drone, Offensive. Special Circumstances, Contact Branch. 

Kilroy was here.
Odp: Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#591
Author: KANE
Date: Sat, 19 Feb 2000 09:45
30 lines
2007 bytes
Brother KANE received the following message from Leszek Karlik
<leslie@zwieracz.ideefixe.nom.pl> ...
> KANE <kanes@posejdon.wpk.p.lodz.pl> disseminated foul capitalist
propaganda:
>
> [...]
> > Okej... Ale zapominasz o jednym... Materia w ST to o ile dobrze pamiętam
> > protony a antymateria to anty-protony...
>
> Eeeee... jakby ci to, ten, tego, powiedziec... otoz wedlug tworcow
> ST antymateria jest przechowywana jako antywodor. Ups. :>
>

Okej niech Ci będzie... Zjonizowany wodór i zjonizowany anty-wodór... Co za
różnica...

> > Nie jeśli się ma niezwykłe cóś czyli kryształy dwulitu... ;)
>
> I pomyslec, ze niektorym sie midichloriany nie podobaja. :>
>

Midichloriany są super... Jeszcze jak ktoś moc wytłumaczy jakimś
niesamowitym zjawiskiem fizycznym to już wogóle będziecie mieli w wojnach
taki mini Star Trek...

--
_______________________________________
KANE/The Selenite Brotherhood
Warning! Warp core breach
a lot sooner than you think!
Odp: Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#598
Author: KANE
Date: Sat, 19 Feb 2000 12:15
26 lines
1675 bytes
Brother KANE received the following message from Arel <private@biosys.net>
...
>
> >Nie jeśli się ma niezwykłe cóś czyli kryształy dwulitu... ;)
>
> Czyli magia? I to ma sie trzymac nauki???
>

No nie koniecznie... W dwulicie nie ma nic magicznego... Poprostu jeszcze
nie odkryliśmy czegoś takiego.

> >
> >Nie da się ukryć ale w świecie ST poprostu niczego lepszego nie wymyślili
a
>
> Cieniarze :)
>

No pewnie... Nie ma to jak tłumaczenie: " A u nas jest źródlo energii i nie
pytaj jakie"...

--
_______________________________________
KANE/The Selenite Brotherhood
Warning! Warp core breach
a lot sooner than you think!
Re: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#607
Author: Bart Ogryczak
Date: Sun, 20 Feb 2000 00:48
25 lines
2179 bytes
Dnia 18 Feb 2000 13:31:03 +0100, Leszek Karlik zeznaje:
>Hu hu hu. O, wielki specu, powiedz jak przechowywac obojetny gaz w pulapce
>magnetycznej? Bo naladowane czastki mozna tak przechowywac bez problemu (co
>wiecej, powiem nawet ze sie tak robi). 
>
>Tak jest wygodniej. Antywodor to glupi pomysl, bo jak ma byc utrzymywany z dala
>od scianek? Pulapka laserowa dziala na pojedyncze czasteczki... 
	A jak działają te głupie pola siłowe w ST? No to można tak samo
zrobić antypole ;-)

>[...]
>> >Specific impulse. Read all about it. 
>
>> Tyle ze wytworzenie energii za pomoca produkowanej wczesniej
>> antymaterii w ilosci wystarczajacej do swiecenia jednej zarowki przez
>> rok kosztowaloby wiecej niz caly budzet USA.
>SFW? _Na_razie_ kosztowalo by wiecej. Cywilizacja ktora wyszla w kosmos
>ma dosc znaczne zasoby. 
	Lepszym argumentem, MSZ, jest fakt, że technologia idzie na przód.
Smaller, cheaper, faster, better.

bart
-- 
     "Yes I know my deadline Sire, it's when my life expires"
  bart @bart.w-wa.pl || http://bart.w-wa.pl || http://faq.pl/php/
Re: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#608
Author: Arel
Date: Sun, 20 Feb 2000 21:18
142 lines
6796 bytes
On 18 Feb 2000 13:31:03 +0100, Leszek Karlik
<leslie@zwieracz.ideefixe.nom.pl> wrote:

>Arel <private@biosys.net> disseminated foul capitalist propaganda:
>
>[...]
>> W tej chwili produkujemy pojedyncze czastki gdyz nie jestesmy w stanie
>> wykonac wiekszej jej ilosci. Natomiast jak sam piszesz w ST jest
>> antywodor (co jest logiczne gdyz latwiej przchowywac obojetny gaz niz
>> pojedyncze protony zachowojace sie jak fale), 
>
>Hu hu hu. O, wielki specu, powiedz jak przechowywac obojetny gaz w pulapce
>magnetycznej? Bo naladowane czastki mozna tak przechowywac bez problemu (co
>wiecej, powiem nawet ze sie tak robi). 
>
>Tak jest wygodniej. Antywodor to glupi pomysl, bo jak ma byc utrzymywany z dala
>od scianek? Pulapka laserowa dziala na pojedyncze czasteczki... 

Chwileczke... Nikt nie mowil o polu magnetycznym tylko o polu silowym
(o ile wiem maja w ST rozne pola silowe, nie tylko magnetyczne)
>[...]
>> >A dlaczego? Dlatego, ze poczatek reakcji odrzuci od siebie masy podkrytyczne.
>
>> Nic niczego nie odrzuci bo nie bedzie zadnego wybuchu ktory mialby to
>> zrobic. Mozesz spokojnie zetknac dwa kawalki materialu
>> rozszczepialnego  i jedyne co sie stanie to ich stopienie a nie
>> odrzucenie.
>
>Zalezy od ilosci materialu rozszczepialnego. 

Absolutnie nie zalezy. Mozesz miec ograniczona ilosc masy
podkrytycznej. Jezeli te ilosc przekroczysz, to bedziesz mial mase
nadkrytyczna :)

>[...]
>> >No tak, nie ma jak to zrodla wiedzy godne Lorda Arela. Filmy. Sigh. 
>> "Chinski syndrom" to termin fachowy. Natomiast w wymienionym filmie
>> zostal on dosyc szczegolowo i przystepnie wytlumaczony.
>
>I? 

I skoro nie macie pojecia o mechanizmach reakcji jadrowych to odsylam
was do czegos przystepnego a nie do literatury fachowej.
>[...]
>> >Tak, a ci wszyscy goscie ktorzy kombinuja, jak zrobic anihilacyjny
>> >naped do statku kosmicznego to debile, bo ty jestes najmadrzejszy i
>> >co ci bedzie taki jeden z drugim wciskac kit - mysla, ze jak maja 
>> >doktorat z fizyki to moga ci bzdury wciskac, co? Ale ty sie nie dasz!
>> >Tak trzymac. 
>
>> Dla twojej wiadomosci. Ten projekt zostal juz dawno zarzucony.
>
>Nigdy nie mielismy mozliwosci technicznych (i w najblizszym czasie
>nie bedziemy mieli) do zrealizowania napedu na antymaterie, ale
>projekty sa. I powstaja nowe. Ot, chociazby impulsowy silnik
>termojadrowy z fuzja katalizowana antyprotonami. 
>
Impulsowy silnik termojadrowy nie ma nic wspolnego z antymateria.
Inicjacja wybuchu bomby wodorowej miala byc wywolywana laserem :)
>[...]
>> >Specific impulse. Read all about it. 
>
>> Tyle ze wytworzenie energii za pomoca produkowanej wczesniej
>> antymaterii w ilosci wystarczajacej do swiecenia jednej zarowki przez
>> rok kosztowaloby wiecej niz caly budzet USA.
>
>SFW? _Na_razie_ kosztowalo by wiecej. Cywilizacja ktora wyszla w kosmos
>ma dosc znaczne zasoby. 
>
I zmieni im sie ekonomia???

>> Problem moj drogi lezy nie w wydajnosci zrodla energii czy masa
>> paliwa, lecz na koniecznosci ominiecia predkosci swiatla. O wiele
>> lepszym sposobem byloby uzyskanie materii o ujemnej masie i nad tym
>> teraz sie pracuje.
>
>Bredzisz. :> W skrocie, materia o ujemnej masie to eksperyment myslowy.
>Na razie pracuje sie nad tym, czy takie cos moze w ogole istniec. :>

Taaak? A czastki wirtualne powstajace w poblizu czarnej dziury jaka
maja energie (a co za tym idzie mase)? Ano wlasnie ujemna. Dlatego
czarna dziura moze swiecic :)

>Wytlumacz mi, BTW, dlaczego to do kolonizacji Ukladu Slonecznego konieczne
>jest ominiecie predkosci swiatla? Napedy statkow kosmicznych nie sa
>przenaczone tylko li i wylacznie do podrozy miedzystemowych. 

To w ST skolonizowali tylko uklad SOL? Na nasz ukladzik to wystarczy
naped chemiczny. Antymaterii tez w tym przypadku nie potrzeba :)

>Poza tym, najprawdopodobniej podroze FTL sa niemozliwe, chociazby z 
>takiego powodu ze moga powodowac naruszenia przyczynowosci. 

A to niby skad? Mowimy o podrozach w trzech wymiarach a nie o
podrozach w czasie :)

>Co nie
>zmienia faktu, ze i tak mozemy opanowac Galaktyke za pomoca statkow
>relatywistycznych. :> 
>
Taak :) Moze wybierzesz sie statkiem podswietlnym na odleglosc 180 tys
lat swietlnych.
>[...]
>> >To jest glowny problem, ale jest on do rozwiazania, a potencjalne
>> >zyski (wysokie ISP i delta-v) znacznie przewyzszaja potencjalne zagrozenia.
>> >Statek, ktory stracil zasilanie i tak jest juz martwy. 
>
>> Niekoniecznie. Do eksplozji antymaterii wystarczy chwilowy zanik
>> zasilania.
>
>A ta antymateria tak sama z siebie rzuci sie na scianki pomieszczenia w ktorym
>jest przechowywana? Interesujace. Tak BTW, to pulapki magnetyczne moga
>wykorzystywac normalne magnesy, bez pradu. Nie mowiac juz o czyms takim
>jak redundancja. 
>
A wszystko to wymaga wysokiej precyzji ktora byle wstrzas moze poslac
w diably. 
Antymateria (czy to w postaci gazu jako antywodor, czy tez w postaci
antyprotonow) po zaniku pola zwyczajnie sie rozprezy (jak gaz z
przeklutego balonika) wypelniajac caly dostepny obszar :)
>[...]
>> >> - po zniszczeniu pojazdu lata sobie taka antymateria nie utrzymywana w
>> >> izolacji trafia w materie i .... BUUUUUUUUM.
>> >Oh ah. Kosmos jest duzy i pusty. 
>> A antymateria w statku otoczona przez konstrukcje statku :)
>
>Pisales "po zniszczeniu pojazdu". 
>
I co? Szczatki statku znikaja? Znowu magia?
>[...]
>> A materia o ujemnej masie, osobliwosc kwantowa, czy roznica
>> potencjalow swiatow rownoleglych jest wydajniejsza :)
>
>Antymateria ma jednak nad nimi te wyrazna przewage, ze istnieje. :>
>
Tak oczywiscie :) osobliwosci kwantowe nie istnieja (np czarne dziury)
czastki wirtualne ktore sa odpowiedzialne za promieniowanie czarnych
dziur, takze nie istnieja.... Jaaaaaasne :)

Niech Ciemna Strona Mocy bedzie z wami.

Lord Arel.
Re: Odp: Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#592
Author: Arel
Date: Sun, 20 Feb 2000 21:18
35 lines
2053 bytes
On Sat, 19 Feb 2000 09:45:21 GMT, "KANE"
<kanes@posejdon.wpk.p.lodz.pl> wrote:

>Brother KANE received the following message from Leszek Karlik
><leslie@zwieracz.ideefixe.nom.pl> ...
>> KANE <kanes@posejdon.wpk.p.lodz.pl> disseminated foul capitalist
>propaganda:
>>
>> [...]
>> > Okej... Ale zapominasz o jednym... Materia w ST to o ile dobrze pamiętam
>> > protony a antymateria to anty-protony...
>>
>> Eeeee... jakby ci to, ten, tego, powiedziec... otoz wedlug tworcow
>> ST antymateria jest przechowywana jako antywodor. Ups. :>
>>
>
>Okej niech Ci będzie... Zjonizowany wodór i zjonizowany anty-wodór... Co za
>różnica...
>
Zasadnicza. Zjonizowany wodor to proton...

>> > Nie jeśli się ma niezwykłe cóś czyli kryształy dwulitu... ;)
>>
>> I pomyslec, ze niektorym sie midichloriany nie podobaja. :>
>>
>
>Midichloriany są super... Jeszcze jak ktoś moc wytłumaczy jakimś
>niesamowitym zjawiskiem fizycznym to już wogóle będziecie mieli w wojnach
>taki mini Star Trek...
>
Otoz to... _mini_ :)

Niech Ciemna Strona Mocy bedzie z wami.

Lord Arel.
Re: Odp: Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#599
Author: Arel
Date: Sun, 20 Feb 2000 21:18
33 lines
1787 bytes
On Sat, 19 Feb 2000 12:15:58 GMT, "KANE"
<kanes@posejdon.wpk.p.lodz.pl> wrote:

>Brother KANE received the following message from Arel <private@biosys.net>
>...
>>
>> >Nie jeśli się ma niezwykłe cóś czyli kryształy dwulitu... ;)
>>
>> Czyli magia? I to ma sie trzymac nauki???
>>
>
>No nie koniecznie... W dwulicie nie ma nic magicznego... Poprostu jeszcze
>nie odkryliśmy czegoś takiego.

Ciekawe.... To zupelnie tak jak z midchlorianami moca i mieczami
swietlnymi :)
>
>> >
>> >Nie da się ukryć ale w świecie ST poprostu niczego lepszego nie wymyślili
>a
>>
>> Cieniarze :)
>>
>
>No pewnie... Nie ma to jak tłumaczenie: " A u nas jest źródlo energii i nie
>pytaj jakie"...
>
I bardzo dobrze. Jak sie nie ma pomyslu na cos sensownego to lepiej
milczec niz opowiadac farmazony :)

Niech Ciemna Strona Mocy bedzie z wami.

Lord Arel.
Odp: Odp: Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#593
Author: KANE
Date: Tue, 22 Feb 2000 09:19
30 lines
2013 bytes
Brother KANE received the following message from Arel <private@biosys.net>
...
>
> >
> >Okej niech Ci będzie... Zjonizowany wodór i zjonizowany anty-wodór... Co
za
> >różnica...
> >
> Zasadnicza. Zjonizowany wodor to proton...
>

To chyba w Twoim światku...

> >
> >Midichloriany są super... Jeszcze jak ktoś moc wytłumaczy jakimś
> >niesamowitym zjawiskiem fizycznym to już wogóle będziecie mieli w wojnach
> >taki mini Star Trek...
> >
> Otoz to... _mini_ :)
>

No ale zawsze... Poprostu Lucas zrzyna z różnych filmów różne dobre pomysły
i wkłada do swoich "dzieł". Brawo dla kreatywnych. Spłodził 4 dobre filmy
(jeśli ep.1 można nazwac dobrym) i jest wielki.

--
_______________________________________
KANE/The Selenite Brotherhood
Warning! Warp core breach
a lot sooner than you think!
Odp: Odp: Odp: Odp: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#600
Author: KANE
Date: Tue, 22 Feb 2000 09:19
30 lines
2127 bytes
Brother KANE received the following message from Arel <private@biosys.net>
...
>
> >
> >No nie koniecznie... W dwulicie nie ma nic magicznego... Poprostu jeszcze
> >nie odkryliśmy czegoś takiego.
>
> Ciekawe.... To zupelnie tak jak z midchlorianami moca i mieczami
> swietlnymi :)

Midijakmutamy to formy życia żyjące sobie w komórkach... My takich cudów nie
mamy (bo skład komórki znamy dobrze) nic już nie mówię o mocy...

> >
> >No pewnie... Nie ma to jak tłumaczenie: " A u nas jest źródlo energii i
nie
> >pytaj jakie"...
> >
> I bardzo dobrze. Jak sie nie ma pomyslu na cos sensownego to lepiej
> milczec niz opowiadac farmazony :)
>

Lepiej wymyślać coś i dzięki temu dawać innym pomysły niż poprostu pokazywać
spektakularne bitwy kosmiczne i pojednynki na "miecze świetlne".

--
_______________________________________
KANE/The Selenite Brotherhood
Warning! Warp core breach
a lot sooner than you think!
Re: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#609
Author: Adramelech
Date: Tue, 22 Feb 2000 18:07
17 lines
1580 bytes
Witam Arel

W Niedziela, Arel napisał(a):

> To w ST skolonizowali tylko uklad SOL? Na nasz ukladzik to wystarczy
> naped chemiczny. Antymaterii tez w tym przypadku nie potrzeba :)

Żeby dolecieć do takiego "głópiego" Marsa protrzeba 9 miesiączków w jedną
stronę przy koniuńkcji, w jedną stronę. A jak dalej?

Pozdrawiam
-- 
W tekscie tym wyraziłem tylko i wyłącznie moją prywatną opinie.(C)

Piotr Sobolewski  PowerAmiga user adramel@poczta.onet.pl
BCS member no-ppers!
"My jsme Borg. Odpor je marný, budete asimilováni...
Re: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#594
Author: Adramelech
Date: Tue, 22 Feb 2000 18:08
19 lines
1599 bytes
Witam KANE

W Wtorek, KANE napisał(a):
>> 

> No ale zawsze... Poprostu Lucas zrzyna z różnych filmów różne dobre
> pomysły i wkłada do swoich "dzieł". Brawo dla kreatywnych. Spłodził 4
> dobre filmy (jeśli ep.1 można nazwac dobrym) i jest wielki.

Ale wyreżyserował tylko e4 i e1.
 

Pozdrawiam
-- 
W tekscie tym wyraziłem tylko i wyłącznie moją prywatną opinie.(C)

Piotr Sobolewski  PowerAmiga user adramel@poczta.onet.pl
BCS member no-ppers!
"My jsme Borg. Odpor je marný, budete asimilováni...
Re: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#601
Author: Adramelech
Date: Tue, 22 Feb 2000 18:08
21 lines
1730 bytes
Witam KANE

W Wtorek, KANE napisał(a):
> Lepiej wymyślać coś i dzięki temu dawać innym pomysły niż poprostu
> pokazywać spektakularne bitwy kosmiczne i pojednynki na "miecze
> świetlne".

Czy Ty przypadkiem nie wymagasz za wiele od SW?
To przecież tylko bajka dla dzieci, w którą wpompowano full kasy i wydojono
jeszcze więcej, z tzw. fanów? 
Chce ktoś czipsa z Obo-łanem? Bo te z DartMaulem mi niezbyt smakują?
:-:)))


Pozdrawiam
-- 
W tekscie tym wyraziłem tylko i wyłącznie moją prywatną opinie.(C)

Piotr Sobolewski  PowerAmiga user adramel@poczta.onet.pl
BCS member no-ppers!
"My jsme Borg. Odpor je marný, budete asimilováni...
Re: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#595
Author: KANE
Date: Fri, 25 Feb 2000 11:44
12 lines
1489 bytes
On Tue, 22 Feb 2000, Adramelech wrote:

> > No ale zawsze... Poprostu Lucas zrzyna z różnych filmów różne dobre
> > pomysły i wkłada do swoich "dzieł". Brawo dla kreatywnych. Spłodził 4
> > dobre filmy (je¶li ep.1 można nazwac dobrym) i jest wielki.
> 
> Ale wyreżyserował tylko e4 i e1.
>  

Ale maczal paluchy we wszystkich... ;)

KANE/TSB
Re: Star Trek vs. Star Wars (czyli o wyzszosci masla nad margaryna)
#602
Author: KANE
Date: Fri, 25 Feb 2000 11:46
18 lines
1748 bytes
On Tue, 22 Feb 2000, Adramelech wrote:

> > Lepiej wymy¶lać co¶ i dzięki temu dawać innym pomysły niż poprostu
> > pokazywać spektakularne bitwy kosmiczne i pojednynki na "miecze
> > ¶wietlne".
> 
> Czy Ty przypadkiem nie wymagasz za wiele od SW?
> To przecież tylko bajka dla dzieci, w któr± wpompowano full kasy i wydojono
> jeszcze więcej, z tzw. fanów? 

Poprostu usiluje dojrzec co takie wspanialego jest w filmie ktory rzekomo
jest lepszy niz Star Trek...

> Chce kto¶ czipsa z Obo-łanem? Bo te z DartMaulem mi niezbyt smakuj±?

Nie dzieki... Dostaje po tym dziadostwie gazow... :)

KANE/TSB
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads