🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.akwarium
46 messages
46 total messages Started by Paweł Jadczak Sat, 17 Oct 1998 23:44
Pysczak złocisty
#395
Author: Paweł Jadczak
Date: Sat, 17 Oct 1998 23:44
107 lines
7845 bytes
Mniej więcej w połowie sierpnia zostałem akwarystą. Opiszę może nieco moje
doświadczenia i prosiłbym o komentarz, co było i jest nie tak.

Na założenie akwarium zdesydowałem się na początku lipca. Wraz ze znajomym
pojechaliśmy do sklepu w Alejach Jerozolimskich koło Macro. Zostałem
szczęśliwym posiadaczem akwarium 200l - bo mniej z nim roboty, ryby mają
lepsze warunki i więcej przestrzeni. Ten ostatni powód naprawdę się dla mnie
liczył. W związku z tym wybrane przez mnie rybki miały się charakteryzować
następującymi cechami : długość max 12-14cm (nie licząc glonojada), ph ok.
7,5, niska-średnia twardość wody (najpierw kupiłem książkę :)) i temp.
raczej wysoka.
Znajomy poradził mi sztuczne rośliny, bo ryby ich nie jedzą i nie ma
problemu z utrzymaniem. Do tego filter AquaEl, brzęczyk z dwoma kamieniami
(ładnie), grzałka 100W + termolegulator, skałka, drobny żwirek - i jedziemy.
No i jeszcze oświetlenie - dwie świetlówki po 30W jakieś do szklarni o już
różowym świetle.

Po paru dniach od napełnienia akwarium, które napełniałem dwa razy ćwicząc
od razy wymianę wody bo żwir był niepłukany a ja głupi :), nie wytrzymałem i
zamiast czekać dwa tygodnie kupiłem dwa grubowargi (labeo) zielone i
glonojada syjamskiego. Wpuściłem - żyją. Po paru dniach kupiłem dwa
zatoczki - śmierć glonom i bojownika czerwonego. Jak na takie akwarium -
niewiele. Ślimaki piłowału wzdłuż i wszerz akwarium jakby miały zawody.
Labeo się kryły, glonojad je ganiał, a bojownik majestatycznie unosił się na
górze.

Mniej więcej po 2,5 tygodniach nadszedł wielki dzień zakupu właściwych
rybek. W międzyczasie wzbogaciłem się o jakieś kawałki jasnej skały
(piaskowiec?) na "stół". Aha. Akwarium miało jedną stroną mocniej obsadzoną
a drugą w ogóle nie. Żeby każda rybka mogła sobie wybrać. I żeby jedzenie
sypać tam gdzie nic nie rośnie. Wracając do wyprawy po rybki - stałem się
posiadaczem b. ładnych  (kolorowych) okazów. 2 pielęgnice niebieskołuskie, 4
lamprelogus lelupi, 2 bocje modesta i 2 (parka) co pani określiła jako
pyszczaki chipoka, a wczoraj okazały się pyszczakami złocistymi i niech
je... ale o tym później.

Po ponad tygodniu dokupiłem jeszcze dwie pielęgnice niebieskołuskie, bo mi
się podobały. Testy wody wypadały dobrze, tylko na azotyny próbówka była
coraz bardziej różowa. Myślałem, że to z powody wyłączania na noc brzęczyka
(hałas), ale powodem była chyba moja nadopekuńczość przejawiająca się w
obfitym karmieniu. Tymczasem zbliżał się urlop. Zacząłem wymieniać rośliny
na naturalne, bo mi narzeczona powiedziała, że nie lubi sztucznych. W sumie
nawet miała rację. Wreszcie nadszedł dzień wyjazdu. Chciałem wymienić wodę
przed wyjazdem (azotyny!), ale dowiedziałem się, że będę to musiał robić sam
i lepiej poczekać do powrotu. OK.  Podchodzę sobie do akwarium, a tam leży
sobie lamprelogus na dnie do góry brzuchem i ani drgnie!Ja za test - prawie
czerwony. Do samolotu 6 godzin. Fajnie. Cóż robić - wymieniłem wodę,
opłukałem wszystko, zakwasiłem podłączyłem, wyłowiłem drugiego lamprelogusa,
wręczyłem kluczyki znajomemu - i pojechałem.

Wracam ci ja już we wrześniu - a tu się dziwny zapach unosi. Otwieram
pokrywę i na półeczce ciągnącej się nad wodą leży jakaś dziwna masa i
jedzenie w stanie rozkładu. Wyrzuciłem. Oglądam rybki. Nie ma bojownika. O
ile przed wyjazdem terroryzował mi lamprelogusy (miał do nich o coś żal?),
to jak mnie nie było a zajomy pamiętał o karmieniu tylko własnych rybek,
biedak wyskoczył z akwarium i tak już został :(((. Postanowiłem kupić
drugiego.

Ponieważ ryby rosły jakby chiały przerosnąć akwarium, nie żałowałem
jedzenia. Żeby zaś nie mieć problemów, zaopatrzyłem się w filtr kubełkowy
odpowiedniej wielkości i jako jeden z czynników nasypałem tam tego żwirku
denutryfikacyjnego. Efekt? NO2- = 0. Bojownika przyniosłem niebieskiego i z
nim znów rośliny. Jak sobie leżał w torebce w wodzie w akwarium to się nim
tak dziwnie ryby interesowały. Ale jak go po półgodzinie wypuściłem i stałem
koło akwarium, wszystko było OK. No to sobie odszedłem. Jak wróciłem po pół
godziny to z bojownika została tylko częśc korpusu.

Przez jakiś czas był spokój. Dokupiłem 4 tetry i 2 przeźroczki. Jeden dzień
wszystko było OK. Później zostały po jednej zlikwidowane przeźroczki.
Głównym inicjatorem okazał się, mocno zresztą przeze mnie podejrzewany,
damski okaz pyszczaka. Przedwczoraj dokupiłem jescze dwie brzanki pręgowane
(nie jestem pewien nazwy) i dziś jedna już pływała do góry brzuchem.
Wyglądało, że ma tylko lekko nadgryzione płetwy, ale i tak ze stresu padła.
Zdenerwowałem się w odłowiliśmy po godzinnym boju tego złośliwego
pyszczaka - piranię do karceru - foliowej torby pływającej po akwarium.

Od wczoraj wydaje mi się, że ryby się dziwnie zachowują, bo częstoe
otwierają szeroko pyski jakby się dusiły. A nie powinny. Co prawda dalej
wyłączam brzęczyk na noc, ale w takim akawrium nie powinno być kłopotów z
tlenem. Rybek niewiele (a największa ma 9cm), rożli naturalnych 8 szt, może
to normalne? Może tyko mi się wydaje? A jak nie, to co to może być? Szukam
też rady co do pyszczaka. Każde kupno mniejszych rybek wydaje się skarajnie
niebezpieczne. Czy ta rybka jest chora psychicznie? Podobnorybki chowane na
roślinnym pokarmie są mniej agresywne - więc moje nigdy żywego nie dostały.
Tzn. bojownika np. konsumowały wszystkie, nawet lamprelogusy - same sobie
wzięły. Dostają tetrę diskus, tetrę dla pielęgnic i dwa polskie granulaty,
czasami tetrę rubin. Powinny mieć chyba dostatecznie zróżnicowane menu?

Co prawda nie planuję zakupu jakchś rybek, ale jak na coś trafię, to kto
wie. Z tym pyszczakiem mogę mieć problemy i zakup będzie zakupem tylko
świeżego pokarmu. Jak miałem na przechowaniu dwie brzanki rekinie, 4 razy od
niego większe to i tak je ganiał (a). Czasami pasy jej z czarnych brązowieją
i w całym akwarium jest jak w ZSRR za Dzierżyńskiego i Berii...W ogóle lubi
ganiać inne ryby. Jak im za bardzo dokucza, to (naprawdę tak to wygląda)
samiec ją od nich odgania! Choć nie libię rybek-morderców, to mimo wszystko
ten pyszczak jest ładny i odważny i niechiałbym się go pozbywać. Co robić?

Na razie jestem ciągle na etapie fascynacji. Ryby i rośliny rosną
błyskawicznie, ale pyszczak i te otwarte ostatnio pyski mnie denerwują. Nie
lubię tracić rybek. Testy dają wyniki optymalne pH 7,4 TwWO 5-6, azotytny
minimalne, temp. 26 stopni, pozwalam na nieiwlkie rozwijanie się glonów. Czy
mogę się spodziewać w przyszłości jakichś kłopotów?

PJ

PS. Nie ma to jak wreszcie polska grupa o rybkach. Pzyznam, że od razy
wykasowałem zachodnią. (brak czasu).
Re: Pysczak złocisty
#396
Author: Tomasz Nidecki
Date: Sun, 18 Oct 1998 15:39
293 lines
14457 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

Poniewaz prosiles o komentarze, to skomentuje :)...

> Znajomy poradzi" mi sztuczne rosliny, bo ryby ich nie jedz' i nie ma

Ale naprawde brzydko wygladaja...

Tu sie wtrace ze swoim pomyslem, ktory zaowocowal ZAJEBISCIE
(przepraszam za wyrazenie) wygladajacym akwarium, ale moze o tym jednak
w oddzielnym liscie napisze :)

> problemu z utrzymaniem. Do tego filter AquaEl, brzęczyk z dwoma kamieniami

Po co brzeczyk? Aquaele wewn. maja wbudowane napowietrzacze :)

> ("adnie), grza"ka 100W + termolegulator, ska"ka, drobny żwirek - i jedziemy.
> No i jeszcze oswietlenie - dwie swietlówki po 30W jakies do szklarni o już
> różowym swietle.

Swietne dla roslin! Sprobuj naturalnych, na pewno nie pozalujesz, ale
nie rzucaj sie z motyka na slonce, zacznij od prostych - nurzaniec,
wywlocznik, itp.

> Po paru dniach od nape"nienia akwarium, które nape"nia"em dwa razy ćwicz'c
> od razy wymianę wody bo żwir by" niep"ukany a ja g"upi :), nie wytrzyma"em i
> zamiast czekać dwa tygodnie kupi"em dwa grubowargi (labeo) zielone i
> glonojada syjamskiego. Wpusci"em - żyj'. Po paru dniach kupi"em dwa

Jesli wrzuciles 2-3 ryby i dosc mocne to zaden problem. Chlor ucieka z
wody po 1-2 dniach w rzeczywistosci (warszawskiej wody). Dopiero potem
zaczyna sie "dojrzewanie wody", po wpuszczeniu pierwszych ryb, i to jest
najgorszy dla nich i dla Ciebie okres.

> zatoczki - smierć glonom i bojownika czerwonego. Jak na takie akwarium -

Dwa zatoczki to niewiele, poczekasz pare tygodni az tak sie rozmnoza,
zeby zaczely zalatwiac glony :)

> niewiele. 'limaki pi"owa"u wzd"uż i wszerz akwarium jakby mia"y zawody.
> Labeo się kry"y, glonojad je gania", a bojownik majestatycznie unosi" się na
> górze.

Apropos ryb ktore wybrales...

- Labeo potrafia byc strasznie agresywne, jak sie zadomowia, przede
wszystkim w stosunku do siebie. W 200l powinny objac rewiry i moze oba
przezyja, w mniejszym nie mialy by szans.

- Glonojad syjamski jak jest mlody jest nawet OK. Jak dorosnie zaczyna
atakowac ryby zjadajac z nich sluz ochronny i doprowadzajac do chorob
skory jak plesniawka. Lepiej go sie bedzie pozbyc jak zobaczysz ze jest
zbyt akresywny i kupic znacznie lagodniejszego i efektywniejszego, juz
nie powiem ze ladniejszego i ciekawszego w zachowaniu Wasacza
kolczastego.

> Mniej więcej po 2,5 tygodniach nadszed" wielki dzień zakupu w"asciwych
> rybek. W międzyczasie wzbogaci"em się o jakies kawa"ki jasnej ska"y

Piaskowiec podwyzszy twardosc i pH wody - o ile bedziesz mial ryby,
ktore takie warunki lubia, to w porzadku.

> posiadaczem b. "adnych  (kolorowych) okazów. 2 pielęgnice niebiesko"uskie, 4

Ouch. Niebieskoluskie do akwarium ogolnego? Jak dorosna i jeszcze okaze
sie, ze para, to ZAPOMNIJ o wszystkich innych rybach. Trup bedzie sie
scielil :(((

> lamprelogus lelupi, 2 bocje modesta i 2 (parka) co pani okresli"a jako

Laprologus leleupi do akwarium ogolnego??? Tez zly pomysl - to
Tanganika, lubi pH powyzej 8, terytorialny (choc niezbyt agresywny),
nadaje sie bardziej do akwariow biotopowych.

> pyszczaki chipoka, a wczoraj okaza"y się pyszczakami z"ocistymi i niech
> je... ale o tym pósniej.

Aaaaa no to smierc wszystkim innym rybom, takze. To jedna z
agresywniejszych pielegnic z Malawi, nawet jako mloda najprawdopodobniej
zalatwi najpierw bojownika, moze labeo, z leleupami moze miec klopot bo
bydle szybkie, a z niebieskoluska - zobaczymy.

Slowem, dobrales zupelnie nie pasujacy do siebie zestaw ryb! Niedlugo Ci
sie to akwarium w obecnym stanie utrzyma :((((

> Po ponad tygodniu dokupi"em jeszcze dwie pielęgnice niebiesko"uskie, bo mi

No to juz para gwarantowana, a to bydle jak urosnie (rosnie szybko) do
tych 15-20 cm to bedzie jadlo wszystkie inne ryby na sniadanie ...

> się podoba"y. Testy wody wypada"y dobrze, tylko na azotyny próbówka by"a
> coraz bardziej różowa. Mysla"em, że to z powody wy"'czania na noc brzęczyka
> (ha"as), ale powodem by"a chyba moja nadopekuńczosć przejawiaj'ca się w

Nie. To przez to, ze nie pozwoliles wodzie dojrzec, nie wyksztalcil sie
jeszcze filtr biologiczny i tak naprawde ryby sa obecnie w totalnie
stresujacym srodowisku. Przez pierwsze 2 tygodnie powinny byc w
zbiorniku najwyzej 2-3 ryby, potem po jednej, dwoch przez najblizszy
miesiac. Wtedy nie mialbys wysokiego poziomu azotynow, bo bylyby
redukowane do azotanow przez filtr biologiczny, ktory w tym momencie nie
istnieje jeszcze.

> obfitym karmieniu. Tymczasem zbliża" się urlop. Zacz'"em wymieniać rosliny
> na naturalne, bo mi narzeczona powiedzia"a, że nie lubi sztucznych. W sumie
> nawet mia"a rację. Wreszcie nadszed" dzień wyjazdu. Chcia"em wymienić wodę
> przed wyjazdem (azotyny!), ale dowiedzia"em się, że będę to musia" robić sam
> i lepiej poczekać do powrotu. OK.  Podchodzę sobie do akwarium, a tam leży
> sobie lamprelogus na dnie do góry brzuchem i ani drgnie!Ja za test - prawie
> czerwony. Do samolotu 6 godzin. Fajnie. Cóż robić - wymieni"em wodę,
> op"uka"em wszystko, zakwasi"em pod"'czy"em, wy"owi"em drugiego lamprelogusa,
> wręczy"em kluczyki znajomemu - i pojecha"em.

No coz, bardzo zly pomysl, wymiana wody tutaj niewiele by dala, bo to
kwestia niedojrzalej wody i tak, wiec to nie pomoze w takim momencie.
Jedyne wyjscie byloby oddanie czesci ryb do sklepu...

> Wracam ci ja już we wrzesniu - a tu się dziwny zapach unosi. Otwieram
> pokrywę i na pó"eczce ci'gn'cej się nad wod' leży jakas dziwna masa i
> jedzenie w stanie rozk"adu. Wyrzuci"em. Ogl'dam rybki. Nie ma bojownika. O
> ile przed wyjazdem terroryzowa" mi lamprelogusy (mia" do nich o cos żal?),
> to jak mnie nie by"o a zajomy pamięta" o karmieniu tylko w"asnych rybek,
> biedak wyskoczy" z akwarium i tak już zosta" :(((. Postanowi"em kupić
> drugiego.

A nie mowilem, ze bojownik pierwszy pojdzie w takim zestawie? :( To
bardzo delikatna ryba! Moze czasem cos pogonic, ale w rzeczywistosci
jest bardzo strachliwa i inne ryby ja z latwoscia moga zabic!

> Ponieważ ryby ros"y jakby chia"y przerosn'ć akwarium, nie ża"owa"em

Nic dziwnego. Wiekszosc to pielegnice ktore z natury bardzo szybko rosna
:)

> jedzenia. seby zas nie mieć problemów, zaopatrzy"em się w filtr kube"kowy
> odpowiedniej wielkosci i jako jeden z czynników nasypa"em tam tego żwirku
> denutryfikacyjnego. Efekt? NO2- = 0. Bojownika przynios"em niebieskiego i z

Nareszcie... Mowie o tym zwirku i filtrze kanistrowym. Pierwsza er no po
tej z naturalnymi roslinami, dobra decyzja :)

> nim znów rosliny. Jak sobie leża" w torebce w wodzie w akwarium to się nim
> tak dziwnie ryby interesowa"y. Ale jak go po pó"godzinie wypusci"em i sta"em
> ko"o akwarium, wszystko by"o OK. No to sobie odszed"em. Jak wróci"em po pó"
> godziny to z bojownika zosta"a tylko częsc korpusu.

Nie chce mowic znowu "a nie mowilem"...

> Przez jakis czas by" spokój. Dokupi"em 4 tetry i 2 przesroczki. Jeden dzień

No i znowu... Przezroczka indyjska potrzebuje slonawej wody i tez sie
nie nadaje do akwarium ogolnego. Tetry (nie wiem jakie, ale to niewazne)
za to musza zyc stadnie co najmniej 6 sztuk, inaczej czuja sie fatalnie
i padaja. Do tego one potrzebuja miekkiej wody o pH ponizej 6.5. A ty to
trzymasz z leleupami z Tanganiki i zlocistym z Malawi, oj oj... :(((

> wszystko by"o OK. Pósniej zosta"y po jednej zlikwidowane przezroczki.

A nie mowilem.

> G"ównym inicjatorem okaza" się, mocno zreszt' przeze mnie podejrzewany,

A nie mowilem...

> damski okaz pyszczaka. Przedwczoraj dokupi"em jescze dwie brzanki pręgowane
> (nie jestem pewien nazwy) i dzis jedna już p"ywa"a do góry brzuchem.

Znowu. Brzanki tez sa zbyt delikatne do pielegnic, poza tym musza zyc w
stadzie.

> Wygl'da"o, że ma tylko lekko nadgryzione p"etwy, ale i tak ze stresu pad"a.
> Zdenerwowa"em się w od"owilismy po godzinnym boju tego z"osliwego
> pyszczaka - piranię do karceru - foliowej torby p"ywaj'cej po akwarium.

Jak sie dobiera ryby o zupelnie innych oczekiwaniach i temperamencie, to
nic dziwnego, ze sie zachowuja tak, jak im natura karze. A "karanie" ich
przez wsadzanie do karceru, to... no comment... ja bym to nazwal
barbarzynstwem...

> Od wczoraj wydaje mi się, że ryby się dziwnie zachowuj', bo częstoe
> otwieraj' szeroko pyski jakby się dusi"y. A nie powinny. Co prawda dalej
> wy"'czam brzęczyk na noc, ale w takim akawrium nie powinno być k"opotów z

Przepraszam, ale MUSZE CIE OCHRZANIC! POMYSL CHWILE! W nocy rosliny NIE
PRODUKUJA tlenu, wlasnie produkuja DWUTLENEK WEGLA, bo nie ma swiatla,
zabieraja z wody tlen!!! A ty wylaczasz napowietrzanie wlasnie na noc!!!

> tlenem. Rybek niewiele (a największa ma 9cm), rożli naturalnych 8 szt, może
> to normalne? Może tyko mi się wydaje? A jak nie, to co to może być? Szukam

To moze byc ze masz, przepraszam, syf a nie akwarium. ZA DUZO ryb, zle
dobrane, pewnie przekarmiasz. Ryby nie maja w wodzie tlenu, pewnie sie
pierwotniak zalegl.

> też rady co do pyszczaka. Każde kupno mniejszych rybek wydaje się skarajnie

No i powinno! To tak jakbys sie dziwil, ze koty wrzucane do klatki z
tygrysem sa przez niego zjadane!!!

> niebezpieczne. Czy ta rybka jest chora psychicznie? Podobnorybki chowane na

Nie, za ty ty nie masz absolutnie zadnej wiedzy na temat ryb i
akwarystyki, przepraszam, ze tak ostro, ale musisz sobie z tego zdac
sprawe. Zaraz powiem Ci co powinienes natychmiast zrobic.

> roslinnym pokarmie s' mniej agresywne - więc moje nigdy żywego nie dosta"y.

Absolutna bzdura. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Roslinozerne
(glownie) pyszczaki z Malawi i Tanganiki sa agresywne jak cholera.

> Tzn. bojownika np. konsumowa"y wszystkie, nawet lamprelogusy - same sobie
> wzię"y. Dostaj' tetrę diskus, tetrę dla pielęgnic i dwa polskie granulaty,
> czasami tetrę rubin. Powinny mieć chyba dostatecznie zróżnicowane menu?

Dawaj czasem jakies mrozone takze.

> Co prawda nie planuję zakupu jakchs rybek, ale jak na cos trafię, to kto

Musisz sie zdecydowac, co chcesz miec:

- akwarium ze szczesliwymi, dobrze trzymajacymi sie i nie zabijajacymi
sie nawzajem rybami

czy

- syf

Jesli teraz dokupisz jakakolwiek rybe, to bedziesz mial to drugie, i tak
juz z reszta masz...

> wie. Z tym pyszczakiem mogę mieć problemy i zakup będzie zakupem tylko
> swieżego pokarmu. Jak mia"em na przechowaniu dwie brzanki rekinie, 4 razy od
> niego większe to i tak je gania" (a). Czasami pasy jej z czarnych br'zowiej'

Nie ma sie czego dziwic. To jest agresywna pielegnica z Malawi, jedna z
najbardziej agresywnych pielegnic tak wogole.

> i w ca"ym akwarium jest jak w ZSRR za Dzierżyńskiego i Berii...W ogóle lubi
> ganiać inne ryby. Jak im za bardzo dokucza, to (naprawdę tak to wygl'da)
> samiec j' od nich odgania! Choć nie libię rybek-morderców, to mimo wszystko
> ten pyszczak jest "adny i odważny i niechia"bym się go pozbywać. Co robić?

Jak to co robic? Niewazne, ze jest ladny, zaloz sobie piec akwariow i
trzymaj tam kompatybilne ryby, a dopoki tego nie zrobisz, ODDAJ GO DO
SKLEPU!

> Na razie jestem ci'gle na etapie fascynacji. Ryby i rosliny rosn'
> b"yskawicznie, ale pyszczak i te otwarte ostatnio pyski mnie denerwuj'. Nie
> lubię tracić rybek. Testy daj' wyniki optymalne pH 7,4 TwWO 5-6, azotytny
> minimalne, temp. 26 stopni, pozwalam na nieiwlkie rozwijanie się glonów. Czy
> mogę się spodziewać w przysz"osci jakichs k"opotów?

Jak najbardziej. Przy obecnej obsadzie - samych klopotow. Poczekaj az
niebieskoluskie dorosna i zobaczysz prawdziwa jatke.

A teraz moje sugestie:

1. PRZESTAN wylaczaj brzeczyk na noc. Jesli masz deszczownie z filtrem
kanistrowym lub wewnetrzny z natlenianiem, brzeczyk mozesz odstawic -
nie jest potrzebny.

2. ZMIEN calkowicie zarybienie, podaje Ci kompatybilne ze soba zestawy:

- zostaw sobie leleupy, oddaj WSZYSTKIE inne ryby, podwyzsz pH,
zlikwiduj rosliny (zje), doloz piaskowcow (koniecznie groty), dokup
innych ryb z Tanganiki i zostan przy biotopie Tanganiki (niezbyt dobre
dla poczatkujacego, ale jest to opcja)

- zostaw pyszczaka, oddaj WSZYSTKIE inne ryby, podwyzsz pH, zlikwiduj
rosliny (zje), doloz piaskowcow (koniecznie groty), dokup innych ryb z
Malawi i zostan przy biotopie Malawi.

- zostaw pielegnice niebieskoluskie, oddaj WSZYSTKIE inne ryby,
zlikwiduj rosliny (zjedza je...), doloz skalek (groty), nie dokupuj
zadnych innych ryb, ew. podonnej wielkosci i temperamentu pielegnice
(kolega z grupy hoduje niebieskoluskie z zebrami i jest oK, moga byc tez
Meeki, ew inne srodkowoamerykanskie pielegnice, akary blekitne, itp).

- zostaw tetry, oddaj WSZYSTKIE inne ryby, dokup roslin, dokup duzo
innych malych kasaczowatych w duzych stadach po 10-20 sztuk, obniz pH.

Bojownik, labeo zielony i glonojad syjamski to raczej egzemplarze na
hodowle jednogatunkowa, albo na nie hodowanie wogole, no moze jedynie
Labeo nadawal by sie do akwarium z np. brzankami.

A przede wszystkim kup kilka dobrych ksiazek akwarystycznych i poczytaj
o rybach zanim je kupujesz, nie kupuj "bo ladna rybka", inaczej bedziesz
je notorycznie mordowal, tak jak robisz to teraz...

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#397
Author: Paweł Jadczak
Date: Sun, 18 Oct 1998 16:46
282 lines
11093 bytes
Dzięki za odpowiedź.

Tomasz Nidecki wrote in message <1dh3tdd.1p3z43j1iv99jvN@[10.0.2.15]>...
>Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:
>
>Poniewaz prosiles o komentarze, to skomentuje :)...
>
>> Znajomy poradzi" mi sztuczne rosliny, bo ryby ich nie jedz' i nie ma
>
>Ale naprawde brzydko wygladaja...


Zależy jakie. Ale faktycznie naruralne są lepsze.

>
>Tu sie wtrace ze swoim pomyslem, ktory zaowocowal ZAJEBISCIE
>(przepraszam za wyrazenie) wygladajacym akwarium, ale moze o tym jednak
>w oddzielnym liscie napisze :)
>
>> problemu z utrzymaniem. Do tego filter AquaEl, brzęczyk z dwoma
kamieniami
>
>Po co brzeczyk? Aquaele wewn. maja wbudowane napowietrzacze :)


Jak napisałem - ładny efekt.

>Jesli wrzuciles 2-3 ryby i dosc mocne to zaden problem. Chlor ucieka z
>wody po 1-2 dniach w rzeczywistosci (warszawskiej wody). Dopiero potem
>zaczyna sie "dojrzewanie wody", po wpuszczeniu pierwszych ryb, i to jest
>najgorszy dla nich i dla Ciebie okres.


Mieszkam w Piasecznie i nie ma tam chloru :)

>- Labeo potrafia byc strasznie agresywne, jak sie zadomowia, przede
>wszystkim w stosunku do siebie. W 200l powinny objac rewiry i moze oba
>przezyja, w mniejszym nie mialy by szans.


Tak właśnie słyszałem. Po to też jest parę gatunków, żeby się agresja
rozkładała.


>Ouch. Niebieskoluskie do akwarium ogolnego? Jak dorosna i jeszcze okaze
>sie, ze para, to ZAPOMNIJ o wszystkich innych rybach. Trup bedzie sie
>scielil :(((
Na razie są spokojne.

>> lamprelogus lelupi, 2 bocje modesta i 2 (parka) co pani okresli"a jako
>
>Laprologus leleupi do akwarium ogolnego??? Tez zly pomysl - to
>Tanganika, lubi pH powyzej 8, terytorialny (choc niezbyt agresywny),
>nadaje sie bardziej do akwariow biotopowych.
>
>> pyszczaki chipoka, a wczoraj okaza"y się pyszczakami z"ocistymi i niech
>> je... ale o tym pósniej.
>
>Aaaaa no to smierc wszystkim innym rybom, takze. To jedna z
>agresywniejszych pielegnic z Malawi, nawet jako mloda najprawdopodobniej
>zalatwi najpierw bojownika, moze labeo, z leleupami moze miec klopot bo
>bydle szybkie, a z niebieskoluska - zobaczymy.
>
>Slowem, dobrales zupelnie nie pasujacy do siebie zestaw ryb! Niedlugo Ci
>sie to akwarium w obecnym stanie utrzyma :((((


Masz zupełną rację. Wiem, że nie znam się na tym, więc ryby dobierałem przy
pomocy pani ze sklepu :(
Miało być dobrze.
Ale przy okazji okazuje się, że wszystkie ryby do "killery" więc łatwo się
nie dadzą.

>
>> Po ponad tygodniu dokupi"em jeszcze dwie pielęgnice niebiesko"uskie, bo
mi
>
>No to juz para gwarantowana, a to bydle jak urosnie (rosnie szybko) do
>tych 15-20 cm to bedzie jadlo wszystkie inne ryby na sniadanie ...
>

Na razie nawet nie próbują.

>> Przez jakis czas by" spokój. Dokupi"em 4 tetry i 2 przesroczki. Jeden
dzień
>
>No i znowu... Przezroczka indyjska potrzebuje slonawej wody i tez sie
>nie nadaje do akwarium ogolnego. Tetry (nie wiem jakie, ale to niewazne)
>za to musza zyc stadnie co najmniej 6 sztuk, inaczej czuja sie fatalnie
>i padaja. Do tego one potrzebuja miekkiej wody o pH ponizej 6.5. A ty to
>trzymasz z leleupami z Tanganiki i zlocistym z Malawi, oj oj... :(((


Tzn. każda ryba ma warunki zbliżone do dobrych. Nie całkiem mi się to podoba
:(

>Jak sie dobiera ryby o zupelnie innych oczekiwaniach i temperamencie, to

Miał być taki sam. "Fachowcy" doradzali, nie? :(((

>nic dziwnego, ze sie zachowuja tak, jak im natura karze. A "karanie" ich
>przez wsadzanie do karceru, to... no comment... ja bym to nazwal
>barbarzynstwem...


A miałem się patrzeć jak się dalej jedzą??? Poza tym ona doskonale zdaje
sobie sprawę, że to o nią chodzi, bo jedyna uciekała. To jest naprawdę
JEDYNA ryba w tej chwili, która jest naprawdę agresywna.

>
>> Od wczoraj wydaje mi się, że ryby się dziwnie zachowuj', bo częstoe
>> otwieraj' szeroko pyski jakby się dusi"y. A nie powinny. Co prawda dalej
>> wy"'czam brzęczyk na noc, ale w takim akawrium nie powinno być k"opotów z
>
>Przepraszam, ale MUSZE CIE OCHRZANIC! POMYSL CHWILE! W nocy rosliny NIE
>PRODUKUJA tlenu, wlasnie produkuja DWUTLENEK WEGLA, bo nie ma swiatla,
>zabieraja z wody tlen!!! A ty wylaczasz napowietrzanie wlasnie na noc!!!


Przepraszam, NIE MUSISZ MNIE OCHRZANIAĆ. Doskonale zdaję sobie z tego
sprawę!!! Pomiary zawartości CO2 w wodzie na podstawie twardości węglanowej
i pH daję zupełnie niskie stężenie. Poza tym, one tak oddychają w czasie
dnia, a brzęczyk daje przecież niezłą ilość tlenu, prawda?

>> tlenem. Rybek niewiele (a największa ma 9cm), rożli naturalnych 8 szt,
może
>> to normalne? Może tyko mi się wydaje? A jak nie, to co to może być?
Szukam
>
>To moze byc ze masz, przepraszam, syf a nie akwarium. ZA DUZO ryb, zle
>dobrane, pewnie przekarmiasz. Ryby nie maja w wodzie tlenu, pewnie sie
>pierwotniak zalegl.


W brak tlenu to nie wierzę. Jak sprawdzić pierwotniaka? A czy 19 ryb to dużo
na 200l?

>
>> też rady co do pyszczaka. Każde kupno mniejszych rybek wydaje się
skarajnie
>
>No i powinno! To tak jakbys sie dziwil, ze koty wrzucane do klatki z
>tygrysem sa przez niego zjadane!!!


OK


>Nie, za ty ty nie masz absolutnie zadnej wiedzy na temat ryb i
>akwarystyki, przepraszam, ze tak ostro, ale musisz sobie z tego zdac
>sprawe. Zaraz powiem Ci co powinienes natychmiast zrobic.


OK. Fakty to fakty. Zdaj się zresztą, że pisałem to już na początku postu.

>> roslinnym pokarmie s' mniej agresywne - więc moje nigdy żywego nie
dosta"y.
>
>Absolutna bzdura. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Roslinozerne
>(glownie) pyszczaki z Malawi i Tanganiki sa agresywne jak cholera.


OK

>Dawaj czasem jakies mrozone takze.


A co z pierwotniakami? (Krew) Płukanie wystarcza?

>
>> Co prawda nie planuję zakupu jakchs rybek, ale jak na cos trafię, to kto
>
>Musisz sie zdecydowac, co chcesz miec:
>
>- akwarium ze szczesliwymi, dobrze trzymajacymi sie i nie zabijajacymi
>sie nawzajem rybami
>
>czy
>
>- syf
>

Nie obraź się, ale głupie pytanie. Nie byłoby takie, gdyby nie doradcy,
@#$%^%$.


>Nie ma sie czego dziwic. To jest agresywna pielegnica z Malawi, jedna z
>najbardziej agresywnych pielegnic tak wogole.


To już wiem. Jak mówiłem, została mi sprzedana w dodatku jako inna.
(chipoka).

>
>> i w ca"ym akwarium jest jak w ZSRR za Dzierżyńskiego i Berii...W ogóle
lubi
>> ganiać inne ryby. Jak im za bardzo dokucza, to (naprawdę tak to wygl'da)
>> samiec j' od nich odgania! Choć nie libię rybek-morderców, to mimo
wszystko
>> ten pyszczak jest "adny i odważny i niechia"bym się go pozbywać. Co
robić?
>
>Jak to co robic? Niewazne, ze jest ladny, zaloz sobie piec akwariow i
>trzymaj tam kompatybilne ryby, a dopoki tego nie zrobisz, ODDAJ GO DO
>SKLEPU!

Właśnie sobie chcę sprowadzić takie 20l (podobno) i wsadzić tam pyszczaki.
Wystarczy?

>
>> Na razie jestem ci'gle na etapie fascynacji. Ryby i rosliny rosn'
>> b"yskawicznie, ale pyszczak i te otwarte ostatnio pyski mnie denerwuj'.
Nie
>> lubię tracić rybek. Testy daj' wyniki optymalne pH 7,4 TwWO 5-6, azotytny
>> minimalne, temp. 26 stopni, pozwalam na nieiwlkie rozwijanie się glonów.
Czy
>> mogę się spodziewać w przysz"osci jakichs k"opotów?
>
>Jak najbardziej. Przy obecnej obsadzie - samych klopotow. Poczekaj az
>niebieskoluskie dorosna i zobaczysz prawdziwa jatke.
>
>A teraz moje sugestie:
>
>1. PRZESTAN wylaczaj brzeczyk na noc. Jesli masz deszczownie z filtrem
>kanistrowym lub wewnetrzny z natlenianiem, brzeczyk mozesz odstawic -
>nie jest potrzebny.


Ale ładny. Z tym wyłączaniem - mnie on nie przeszkadza, tylko komu innemu.
Coś wymyślę,żeby i w nocy tlen sie sączył.

>
>2. ZMIEN calkowicie zarybienie, podaje Ci kompatybilne ze soba zestawy:
>
>- zostaw sobie leleupy, oddaj WSZYSTKIE inne ryby, podwyzsz pH,
>zlikwiduj rosliny (zje), doloz piaskowcow (koniecznie groty), dokup
>innych ryb z Tanganiki i zostan przy biotopie Tanganiki (niezbyt dobre
>dla poczatkujacego, ale jest to opcja)


Odpada.(rośliny)

>
>- zostaw pyszczaka, oddaj WSZYSTKIE inne ryby, podwyzsz pH, zlikwiduj
>rosliny (zje), doloz piaskowcow (koniecznie groty), dokup innych ryb z
>Malawi i zostan przy biotopie Malawi.


Groty mam już 3, jedna cała zajęta przez bocję. Jakie inne ryby? Dlaczego
nie przeżyją z pielęgnicami?
A rośliny będę miał!!!
>A przede wszystkim kup kilka dobrych ksiazek akwarystycznych i poczytaj
>o rybach zanim je kupujesz, nie kupuj "bo ladna rybka", inaczej bedziesz
>je notorycznie mordowal, tak jak robisz to teraz...

Hej, hej...
To dlaczego ci ludzie zo sprzedają nic nie mówią. Wiedzą (bo mówię) co mam.
TO są mordercy. Niesety, w książkach jakie mam nie ma przecież wszystkich
gatunków. I jak mi ktoś mówi że pielęgnica niebieskułuska to 12, no max.
14cm i średnio agresywna, niczego nie zje - to wierzę nie? Jakbyś ze mną
rozmawiał o militariach, historii, komputerach czy prawie, to możesz mną
pomiatać, że morduję, czy jestem głupi. Ale tu się JESZCZE nie znam, OK?
Więc nie mów do mnie takim tonem, tylko bezstresowo pomóż. :)

Pytania dodatkowe:
1. Które z posiadanych ryb znoszą się wzajemnie. Nie ma np. Konfliktów
pomiedzy labeo a innymi rybami. Glonojad syjamski - znajomy go ma i mówi, że
na starość to on tylko leży, więc jak może być groźny.
2. Lamprelogusy zadzierają co najwyzej z labeo. Nikt ivh nie atakuje.
Dlaczego miałoby się to zmienić? Czy dorosłe pielęgnice będą bardziej
agresywne?
3. Atlas, czy coś podobnego roślin akwariowych. Nie wiem, jak się nazywa
połowa z tych co mam.
4. Ile roślin naturalnych można wsadzić do akwarium (% zajmowanej
powierzchni czy objętości, ilość sztuk?), żeby nie trzeba było stosować
nawożenia CO2. Pod każdą rosłinę dałem Tetra AquaPlant Initial Sticks.
Wystarczy?
5. Co to jest ja dwa labeo płyną "burta w burtę" czasami jakby się
przepychając?
6. Dlaczego glonojad nie je glonów?
PJ
Re: Pysczak złocisty
#438
Author: Marek Oberman
Date: Sun, 18 Oct 1998 18:28
29 lines
2035 bytes
Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomości:
<1dh3tdd.1p3z43j1iv99jvN@[10.0.2.15]>...
>Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:
>
>Poniewaz prosiles o komentarze, to skomentuje :)...
>
>> Znajomy poradzi" mi sztuczne rosliny, bo ryby ich nie jedz' i nie ma
>
>Ale naprawde brzydko wygladaja...
>
>Tu sie wtrace ze swoim pomyslem, ktory zaowocowal ZAJEBISCIE
>(przepraszam za wyrazenie) wygladajacym akwarium, ale moze o tym jednak
>w oddzielnym liscie napisze :)

Napisz, napisz koniecznie :)
Mowiles tez, ze napiszesz o korzeniach
afrykanskich, jesli mozna prosic o
pare slow o nich... dlaczego sa takie
dobre, domyslam sie, ze chodzi o
twardosc i specyficzne wlasciwosci :)

--
Pozdrawiam
Marek Oberman
_________________________________________________________
E-mail: pesk@pesk.org.pl        |  Strony o niekompetencji
   WWW: http://www.pesk.org.pl  |  firm, polityce ekonomii
   SMS: link ze strony glownej  |  ochronie srodowiska i..
http://www.koty.vr.pl - Strony o kotach   ICQ UIN 20843067
Re: Pysczak złocisty
#398
Author: Krzycho
Date: Sun, 18 Oct 1998 18:29
102 lines
5334 bytes
Paweł Jadczak napisał(a) w wiadomości: ...
>

>Masz zupełną rację. Wiem, że nie znam się na tym, więc ryby dobierałem przy
>pomocy pani ze sklepu :(
>
>Przepraszam, NIE MUSISZ MNIE OCHRZANIAĆ. Doskonale zdaję sobie z tego
>sprawę!!! Pomiary zawartości CO2 w wodzie na podstawie twardości węglanowej
>i pH daję zupełnie niskie stężenie. Poza tym, one tak oddychają w czasie
>dnia, a brzęczyk daje przecież niezłą ilość tlenu, prawda?


Tomasza troche chyba ponioslo , ale mowiac szczerze nie bardzo mu sie dziwie
, jeszcze w zyciu nie widzialem zeby ktos popelnil na poczatku tyle i tak
ciezkich gatunkowo grzechow
Ciebie tez trzeba troche rozgrzeszyc bo rzeczywiscie jest wielu sprzedawcow
ktorzy troche inaczej pojmuja komercyjny handel zwierzetami i moga byc
powodem wielu klopotow
Moze uda mi sie w miare moich wiadomosci zluzowac Tomka

Pomiary CO2 nie zawsze podadza wlasciwy wynik , zalezy to w duzej mierze od
pory dnia wykonania pomiaru , inaczej bedzie rano a inaczej
wieczorem.Pomiary na bazie twardosci weglanowej i ph tez moga byc nie do
konca prawdziwe.
Stosowanie brzeczyka nie do konca jest takie doskonale , po pierwsze woda
jest wzbogacana w tlen poprzez wymiane powierzchniowa i rola brzeczyka
sprowadza sie wylacznie do powodowania ruchu powierzchni wody w akwarium ,
druga sprawa to to ze pecherzyki powietrza produkowane przez brzeczyk
powoduja dosc efektywne wyplukiwanie CO2 z wody zmniejszajac tym samym
efekty fotosyntezy i produkcji tlenu przez rosliny , ktore sa glownym
producentem tego gazu w akwarium

>A co z pierwotniakami? (Krew) Płukanie wystarcza?
>

Najlepsza bylaby lampa UV , ale po kilku dniach powinno sie samoczynnie
wyklarowac.Na pewno niewiele pomoze czesciowa wymiana wody , dostarczysz
tylko pokarmu pierwotniakom.


>Właśnie sobie chcę sprowadzić takie 20l (podobno) i wsadzić tam pyszczaki.
>Wystarczy?

nie wystarczy , jesli zameldujesz tam wiecej niz jedna ryba pozabijaja sie ,
po prostu oddaj do sklepu albo zrob prezent komus kto chce zajmowac sie
wlasnie pyszczakami


>pomiatać, że morduję, czy jestem głupi. Ale tu się JESZCZE nie znam, OK?
>Więc nie mów do mnie takim tonem, tylko bezstresowo pomóż. :)
>
>Pytania dodatkowe:
>1. Które z posiadanych ryb znoszą się wzajemnie. Nie ma np. Konfliktów
>pomiedzy labeo a innymi rybami. Glonojad syjamski - znajomy go ma i mówi,
że
>na starość to on tylko leży, więc jak może być groźny.

Glonojad syjamski naprawde jest grozny , potrafi uszkodzic rybe do ktorej
sie przyssa do tego stopnia ze bez braku ochronnej warstwy sluzu i czesto
lusek szybko zapada na jakies infekcje i konczy swoj zywot


>2. Lamprelogusy zadzierają co najwyzej z labeo. Nikt ivh nie atakuje.
>Dlaczego miałoby się to zmienić? Czy dorosłe pielęgnice będą bardziej
>agresywne?

stanowczo tak , zwlaszcza kiedy dobierze sie para i przyjdzie im ochota na
zalozenie rodziny


>4. Ile roślin naturalnych można wsadzić do akwarium (% zajmowanej
>powierzchni czy objętości, ilość sztuk?), żeby nie trzeba było stosować
>nawożenia CO2. Pod każdą rosłinę dałem Tetra AquaPlant Initial Sticks.
>Wystarczy?

Tego wlasciwie nikt Ci nie powie
Ilosc roslin w akwarium musisz dobrac doswiadczalnie w zaleznosci od
gestosci obsady ryb , rodzaju roslin oswietlenia itd
Jesli chcesz miec akwarium bogate w rosliny (a tak wnioskuje z poprzednich
postow) to i tak nie uciekniesz od zasilania CO2 , nie jest to ani takie
straszne , ani drogie natomiast daje wiele korzysci poczawszy od
samopoczucia i wzrostu samych rosli a skonczywszy na w miare naturalnym
sposobie regulacji ph

>5. Co to jest ja dwa labeo płyną "burta w burtę" czasami jakby się
>przepychając?

Zalezy jaki to gatunek Labeo i czy jest to samiec z samica czy obie rybki
jednej plci
Prawdopodobnie zaczyna sie walka o terytorium bo Labeo jest bardzo
agresywnym teerytorialista i raczzej ciezko utrzymac wiecej niz jednego
osobnika (ewentualnie moze sie udac z Labeo frenatus)

>6. Dlaczego glonojad nie je glonów?

Bo niestety nie do konca jego menu jest zgodne z nazwa , daj mu parzonej
salaty a szybo nazwiesz go salatojadem

Krzycho
kbhome1@op.onet.pl
kbhome@friko2.onet.pl
Re: Pysczak złocisty
#439
Author: Kobold
Date: Sun, 18 Oct 1998 19:00
27 lines
1966 bytes
>>Tu sie wtrace ze swoim pomyslem, ktory zaowocowal ZAJEBISCIE
>>(przepraszam za wyrazenie) wygladajacym akwarium, ale moze o tym jednak
>>w oddzielnym liscie napisze :)
>
>Napisz, napisz koniecznie :)
>Mowiles tez, ze napiszesz o korzeniach
>afrykanskich, jesli mozna prosic o
>pare slow o nich... dlaczego sa takie
>dobre, domyslam sie, ze chodzi o
>twardosc i specyficzne wlasciwosci :)
>
>--
>Pozdrawiam
>Marek Oberman
>_________________________________________________________
Dolanczam sie do prosby Marka :)
Bardzo mnie zaciekawil ten Zaje.... efekt :)))
A co do korzeni to kiedys jak bylem u ciotki w niemcach :) to kupielem sobie
korzen z Wankuweru, byl suchy jak pieprz ale ciezki jak sto pieronow,
poszedl na dno jakby byl z olowiu, swoja droga to ciekawy jestem co  za
drzewko ma takie korzenie. Druga sprawa to czy takie korzonki mozna dostac w
Polsce.

To pa

Kobold
Re: Pysczak złocisty
#402
Author: Augustyn
Date: Sun, 18 Oct 1998 19:39
16 lines
1743 bytes
>pomiatać, że morduję, czy jestem głupi. Ale tu się JESZCZE nie znam, OK?
>Więc nie mów do mnie takim tonem, tylko bezstresowo pomóż. :)


Uwazam, ze nie powinienes w ogole komentowac rad Tomka, tylko podziekowac.
Jesli uwaznie (ze zrozumieniem) przeczytasz jego wiadomosc znajdziesz
odpowiedzi na wiekszosc pytan, ktore zadajesz w tej wiadomosci. W kazdej
wlasciwie ksiazce sa "wstepy" do kazdej rodzin lub ogolne uwagi na temat
rozpoczynia hodowli i doboru ryb. Tam znalazlbys wlasnie informacje, ktorych
Ci zabraklo.

Podziwiam cierpliwosc i skrupulatnosc odpowiedzi Tomka - niewielu to
potrafi. Ja za bardzo sie irytuje, wiec odpowiedz merytoryczna pozostawie
Tomkowi.

Augustyn
Re: Pysczak złocisty
#440
Author: Tomasz Nidecki
Date: Sun, 18 Oct 1998 22:29
15 lines
1666 bytes
Kobold <kotnis@kki.net.pl> wrote:

> A co do korzeni to kiedys jak bylem u ciotki w niemcach :) to kupielem sobie
> korzen z Wankuweru, byl suchy jak pieprz ale ciezki jak sto pieronow,
> poszedl na dno jakby byl z olowiu, swoja droga to ciekawy jestem co  za
> drzewko ma takie korzenie. Druga sprawa to czy takie korzonki mozna dostac w
> Polsce.

No to jest wlasnie korzen afrykanski :) A stosowny post juz puscilem :)

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#419
Author: Tomasz Nidecki
Date: Sun, 18 Oct 1998 22:29
321 lines
16646 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> >> Znajomy poradzi" mi sztuczne rosliny, bo ryby ich nie jedz' i nie ma
> >Ale naprawde brzydko wygladaja...
> Zależy jakie. Ale faktycznie naruralne są lepsze.

Kiedys, w desperacji bo chcialem wypelnic to swoje wielkie puste
akwarium (zanim wpadlem na pomysl z korzeniami afrykanskimi), kupilem
sobie z 5 sztuk takich wielkich, dobrej firmy, sztucznych roslin, ktore
wygladaly naprawde dobrze. Wrzucilem, po 2 dniach nie wytrzymalem i do
dzis leza w szafce i uzywam ich jedynie do akwarium kwarantannowego,
jesli zajdzie potrzeba :))).

> >Po co brzeczyk? Aquaele wewn. maja wbudowane napowietrzacze :)
> Jak napisa"em - "adny efekt.

To dla super efektu polecam kupienie takiego napowietrzacza "sciana
babelkow". Babelki sa malenkie, fatalnie napowietrza bo prawie nie rusza
powierzchni wody, ale wyglada swietnie :))).

> >- Labeo potrafia byc strasznie agresywne, jak sie zadomowia, przede
> >wszystkim w stosunku do siebie. W 200l powinny objac rewiry i moze oba
> >przezyja, w mniejszym nie mialy by szans.
> Tak w"aśnie s"ysza"em. Po to też jest parę gatunków, żeby się agresja
> rozk"ada"a.

Widzisz, z tym rozkladaniem agresji to tez trzeba wiedziec co i jak.
Przy agresywnych pyszczakach czasem stosuje sie tzw. "dither fish" czyli
ryby do rozpedzania agresji, najczesciej jakies bardzo zywe, szybko
plywajace, stadne karpiowate, ale one sa z gory skazane na rozpedzanie i
ataki. Jesli sie to z gory zalozy to jest OK. Jesli masz grupe
kompatybilnych, rownie agresywnych i podobnej wielkosci gatunkow, np.
same pyszczaki z Malawi czy naskalniki i szczelinowce z Tanganiki, jesli
wszystkie maja swoje rewiry, to wszystko jest OK.

> >Ouch. Niebieskoluskie do akwarium ogolnego? Jak dorosna i jeszcze okaze
> >sie, ze para, to ZAPOMNIJ o wszystkich innych rybach. Trup bedzie sie
> >scielil :(((
> Na razie są spokojne.

Wiesz, malenka pirania tez jest spokojna :). Malenkiego tygryska mozesz
poglaskac, ale jak dorosnie, to poglaszczesz? ;)

> >Slowem, dobrales zupelnie nie pasujacy do siebie zestaw ryb! Niedlugo Ci
> >sie to akwarium w obecnym stanie utrzyma :((((
> Masz zupe"ną rację. Wiem, że nie znam się na tym, więc ryby dobiera"em przy
> pomocy pani ze sklepu :(

No to juz wiesz, zeby tej pani ze sklepu nigdy nie ufac.

Z zasady, rzadko kiedy, naprawde bardzo rzadko kiedy w sklepie, nawet
jesli wiedza co i jak, doradza ci co kupic. Im zalezy, zeby jak
najwiecej sprzedac (niestety!). Nie mysla perspektywicznie, ze np. na
liscie dowiesz sie, iz poradzono ci bzdure i juz tam nie wrocisz. Mysla
"zdechnie mu, zabije inne ryby, to wroci i kupi innych jeszcze wiecej a
ja zarobie" ://///.

> Mia"o być dobrze.
> Ale przy okazji okazuje się, że wszystkie ryby do "killery" więc "atwo się
> nie dadzą.

To nie tak. Labeo, mimo ze agresywny, nie da nigdy rady pielegnicy,
chyba ze jest od niej sporo wiekszy. Tak samo szczelinowiec nie da rady
pyszczakowi z Malawi, a zadna ryba nie da rady sporej pielegnicy,
szczegolnie jak ta podchodzi do tarla. Czasem pomagaja skaly, groty,
rewiry, ale nie zawsze. Dlatego w miare mozliwosci trzeba dobierac takie
ryby, zeby nie bylo takiego problemu...

> >No to juz para gwarantowana, a to bydle jak urosnie (rosnie szybko) do
> >tych 15-20 cm to bedzie jadlo wszystkie inne ryby na sniadanie ...
> Na razie nawet nie próbują.

To oczywiste, vide moj komentarz o malym tygrysie.

> >No i znowu... Przezroczka indyjska potrzebuje slonawej wody i tez sie
> >nie nadaje do akwarium ogolnego. Tetry (nie wiem jakie, ale to niewazne)
> >za to musza zyc stadnie co najmniej 6 sztuk, inaczej czuja sie fatalnie
> >i padaja. Do tego one potrzebuja miekkiej wody o pH ponizej 6.5. A ty to
> >trzymasz z leleupami z Tanganiki i zlocistym z Malawi, oj oj... :(((
> Tzn. każda ryba ma warunki zbliżone do dobrych. Nie ca"kiem mi się to podoba
> :(

Widzisz wiec, ze cos trzeba z tym zrobic. Tak apropos, najlepsze warunki
polska woda daje pielegnicom srodkowoamerykanskim i pielegnicom z
Malawi. Ale wode mozna troche dostosowac torfem (zakwasic/zmiekczyc) czy
piaskiem koralowym/piaskowcami (utwardzic/zalkaizowac).

> >Jak sie dobiera ryby o zupelnie innych oczekiwaniach i temperamencie, to
> Mia" być taki sam. "Fachowcy" doradzali, nie? :(((

Tak jak mowie - ja ufam tylko tym akwarystom, ktorych dobrze znam (mowie
o sklepikarzach), jak wchodze do sklepu po raz pierwszy to jesli nie
wykaze sie pewnym poziomem wiedzy to zawsze proboja mnie zrobic w balona
zeby sprzedac rybe.

> >nic dziwnego, ze sie zachowuja tak, jak im natura karze. A "karanie" ich
> >przez wsadzanie do karceru, to... no comment... ja bym to nazwal
> >barbarzynstwem...
> A mia"em się patrzeć jak się dalej jedzą??? Poza tym ona doskonale zdaje

Raczej miales opcje po prostu odniesc ja do sklepu... Jesli myslisz, ze
jak ona sobie tak pare dni posiedzi w karcerze, potem ja wypuscisz i
bedzie grzeczna to sie grubo mylisz :) To nie ten rozmiar i stopien
zlozonosci mozgu :))).

> sobie sprawę, że to o nią chodzi, bo jedyna ucieka"a. To jest naprawdę
> JEDYNA ryba w tej chwili, która jest naprawdę agresywna.

_w tej chwili_... Naprawde mam zle przeczucie co do niebieskoluskich jak
sie w pary dobiora...

> >Przepraszam, ale MUSZE CIE OCHRZANIC! POMYSL CHWILE! W nocy rosliny NIE
> >PRODUKUJA tlenu, wlasnie produkuja DWUTLENEK WEGLA, bo nie ma swiatla,
> >zabieraja z wody tlen!!! A ty wylaczasz napowietrzanie wlasnie na noc!!!
> Przepraszam, NIE MUSISZ MNIE OCHRZANIAĆ. Doskonale zdaję sobie z tego
> sprawę!!! Pomiary zawartości CO2 w wodzie na podstawie twardości węglanowej
> i pH daję zupe"nie niskie stężenie. Poza tym, one tak oddychają w czasie
> dnia, a brzęczyk daje przecież niez"ą ilość tlenu, prawda?

Brzeczyk daje srednia ilosc tlenu, tak naprawde to ruch powierzchni wody
daje tlen, nie babelki. Jesli powierzchnia wody jest w ciaglym ruchu, to
faktycznie brzeczyk mozesz potraktowac jako element uatrakcyjniajacy
akwarium i wylaczac. Jesli zas jest to podstawa ruchu wody i jej
natleniania, nie mozesz wylaczac go na noc. Nie wiem jak masz
zamontowany ten filtr (zakladam, ze jest to wewnetrzny gabkowy aquael? -
jesli tak to umiesc go tak, zeby wylot byl przy samej powierzchni i zeby
az wirowalo przy powierzchni - wtedy masz najlepsze natlenianie, lepsze
moze byc tylko przez deszczownie, czyli jak cos sika na powierzchnie
wody z gory - rozbija napiecie powierzchniowe i bardzo silnie natlenia,
ale tez silnie paruje). Poza tym czy robiles pomiar zawartosci CO2 w
wodzie nad ranem, jeszcze przed wlaczeniem swiatla, a takze pod wieczor
tuz przed zgaszeniem? Jesli nie - zrob to i porownaj wyniki... Istnieje
duze prawdopodobienstwo, ze beda rozbiezne i to nawet bardzo.

> >To moze byc ze masz, przepraszam, syf a nie akwarium. ZA DUZO ryb, zle
> >dobrane, pewnie przekarmiasz. Ryby nie maja w wodzie tlenu, pewnie sie
> >pierwotniak zalegl.
> W brak tlenu to nie wierzę. Jak sprawdzić pierwotniaka? A czy 19 ryb to dużo
> na 200l?

Brak tlenu nie wynika z braku napowietrzania, tylko z tego, ze cos ten
tlen zabiera. Pierwotniak daje lekkie zmetnienie wody i przechodzi sam z
siebie jak wode mocno natleniasz. Faktycznie 19 ryb to nie jest tak
duzo, moze tu przesadzilem. Ale jesli je obficie karmisz to robia lekki
syf w wodzie jednak, szczegolnie metabolizm pielegnic jest dosc szybki.
Jak czesto i ile podmieniasz wody w akwarium? Pobieranie tlenu z
powierzchni moze byc tez powodem wydzielania sie amoniaku (brak filtra
biologicznego) - spraw sobie test na amoniak, czy tez H2SO3 czyli "gazu
o zapachu zgnilego jaja" - z gnijacych czastek roslinnych w dnie.
Polecam slimaka Melanoides tuberculata, swiderek, swietnie natlenia dno,
zapobiegajac wydzielaniu H2SO3.

> >Dawaj czasem jakies mrozone takze.
> A co z pierwotniakami? (Krew) P"ukanie wystarcza?

Dobre plukanie spokojnie wystarcza, a poza tym tej krwi musialo by
jednak byc sporo, zeby sie pierwotniak zalegl od tego w tak duzym
akwarium.

> >Nie ma sie czego dziwic. To jest agresywna pielegnica z Malawi, jedna z
> >najbardziej agresywnych pielegnic tak wogole.
> To już wiem. Jak mówi"em, zosta"a mi sprzedana w dodatku jako inna.
> (chipoka).

Nie wiem nawet co to jest "chipoka", ale niewazne, praktycznie KAZDY
pyszczak z Malawi jest agresywny. Dosc lagodne sa jedynie pyszczaki z
Tanganiki, tzw. Tropheusy, ale to za to trudne do utrzymania i
wymagajace (za to piekne!) ryby.

> >Jak to co robic? Niewazne, ze jest ladny, zaloz sobie piec akwariow i
> >trzymaj tam kompatybilne ryby, a dopoki tego nie zrobisz, ODDAJ GO DO
> >SKLEPU!
> W"aśnie sobie chcę sprowadzić takie 20l (podobno) i wsadzić tam pyszczaki.
> Wystarczy?

To tak jakbys wrzucil dwa dorosle tygrysy do klatki 2m na 2m na 2m :))).
50l to dla takiej pary minimum.

> >1. PRZESTAN wylaczaj brzeczyk na noc. Jesli masz deszczownie z filtrem
> >kanistrowym lub wewnetrzny z natlenianiem, brzeczyk mozesz odstawic -
> >nie jest potrzebny.
> Ale "adny. Z tym wy"ączaniem - mnie on nie przeszkadza, tylko komu innemu.
> Coś wymyślę,żeby i w nocy tlen sie sączy".

Jesli masz szybki ruch powierzchni wody dzieki filtrowi, to mozesz
wylaczac. Zalozylem, dla bezpieczenstwa, ze takiego ruchu nie masz.
Mozesz tez kupic lepszy brzeczyk (bardzo odradzam glosne i zawodne
Aquaele, polecam BARDZO stare dobre Skalary - ciche i niezawodne) i
postawic go na kawalku grubej szmaty, gabki, styropianu, zeby wygluszyc
rezonans powierzchni. Zobaczysz, ze roznica bedzie spora.

> >- zostaw sobie leleupy, oddaj WSZYSTKIE inne ryby, podwyzsz pH,
> >zlikwiduj rosliny (zje), doloz piaskowcow (koniecznie groty), dokup
> >innych ryb z Tanganiki i zostan przy biotopie Tanganiki (niezbyt dobre
> >dla poczatkujacego, ale jest to opcja)
> Odpada.(rośliny)

No nie wiem, ladnie urzadzone akwarium skaliste z tak kolorowymi rybami
jakie spotkasz w jeziorach srodkowoafrykanskich naprawde pieknie moze
wygladac bez zadnych roslin.

> >- zostaw pyszczaka, oddaj WSZYSTKIE inne ryby, podwyzsz pH, zlikwiduj
> >rosliny (zje), doloz piaskowcow (koniecznie groty), dokup innych ryb z
> >Malawi i zostan przy biotopie Malawi.
> Groty mam już 3, jedna ca"a zajęta przez bocję. Jakie inne ryby? Dlaczego

O, to jeszcze bocje masz? Pewnie Bocje wspaniala? (te zolto-czarna)
Jesli tak to to jest nawet OK ryba do akwarium ogolnego, ale tez moze
byc przedmiotem atakow innych ryb no i bedzie sie ciagle chowac.

> nie przeżyją z pielęgnicami?

Dlatego, ze pielegnice sa silnie agresywne i zagonia ryby na smierc,
moga je tez zagryzc (niektore pielegnice maja naprawde zeby!). A
pyszczaki sa naprawde strasznie terytorialne i nie nadaja sie do
trzymania z innymi rybami.

> Hej, hej...
> To dlaczego ci ludzie zo sprzedają nic nie mówią. Wiedzą (bo mówię) co mam.

Bo chca zarobic pieniadze.

> TO są mordercy. Niesety, w książkach jakie mam nie ma przecież wszystkich

Co do tego, ze to wina ludzi w sklepach, masz absolutna racje. Dlatego
wole "nie nadajacego sie do handlu" Leszka z Piranii niz jakiegos
usmiechnietego yuppiesa w sklepie na Nowym Swiecie w W-wie. Ten pierwszy
moze i ma syfny sklep, ale jak widzi, ze sie interesujesz i chcesz
naprawde wiedziec, co i jak, to nie wcisnie Ci kitu. Za to ten drugi raz
mi kiedys probowal wcisnac taki kit ze sie odwrocilem na piecie i
wyszedlem.

Co do ksiazek, ogranicz sie do gatunkow ktore masz w ksiazkach opisane,
musisz pokonac zadze kupowania wszystkiego co ladne i kolorowe.

> gatunków. I jak mi ktoś mówi że pielęgnica niebiesku"uska to 12, no max.
> 14cm i średnio agresywna, niczego nie zje - to wierzę nie? Jakbyś ze mną

No fakt, jak Ci ktos kit wciska a ty sie nie znasz, to nic dziwnego :(

No to teraz cytat z jednej z najlepszych ksiazek akwarystycznych jakie
posiadam, H.Frey "Akwarium slodkowodne"

C.octofasciatum (poprzednio C.biocellatum) - pochodzenie Gwatemala,
Costa Rica i dorzecze Amazonki, wielkosc - 20 cm (nie 12-14...), typowa
pielegnica, zadziorna i silnie kopiaca (tzn ze bedzie walila inne ryby i
wyrywala rosliny z ziemi). Korzenie i kamienie, zadnych roslin.
Ostroznie w okresie tarla, szczegolnie agresywna (to oznacza w skrocie -
zapomnij o innych rybach jak przystapia do tarla... nawet pyszczak moze
nie wydolic...).

> rozmawia" o militariach, historii, komputerach czy prawie, to możesz mną
> pomiatać, że morduję, czy jestem g"upi. Ale tu się JESZCZE nie znam, OK?
> Więc nie mów do mnie takim tonem, tylko bezstresowo pomóż. :)

Sorry, troche sie podburzylem, ale to przez to, ze wydalo mi sie, iz z
jednej strony piszesz, ze zalezy ci na tym, aby rybom bylo dobrze, a z
drugiej - kupujesz w sklepie to, co ci sie podoba i przedkladasz
wrazenia estetyczne nad rownowage w zbiorniku...

> 1. Które z posiadanych ryb znoszą się wzajemnie. Nie ma np. Konfliktów
> pomiedzy labeo a innymi rybami. Glonojad syjamski - znajomy go ma i mówi, że
> na starość to on tylko leży, więc jak może być grozny.

Hm, wzajemnie zniosa sie wszystkie lagodne czyli brzanki, tetry,
bojownik. Labeo i bocja tez powinny byc OK, ale z labeo to zalezy od
egzemplarza... Co do syjamskiego, to on jedyny moze wytrzymac z
pyszczakami. Widzialem w sklepie na Nowogrodzkiej kiedys niesamowity
widok. Akwarium z ok. 40-50 pyszczkami z Malawi, wszystkie sie nawzajem
troche ganiaja, ale wsrod nich plywa ich dlugosci syjamski i wszystkie
rowno rozpedza i wszystkie sie go niesamowicie boja :).

> 2. Lamprelogusy zadzierają co najwyzej z labeo. Nikt ivh nie atakuje.
> Dlaczego mia"oby się to zmienić? Czy doros"e pielęgnice będą bardziej
> agresywne?

Tak. Dorosle pielegnice tak jak kazde dorosle drapiezne zwierze staje
sie bardziej agresywne. A jak pielegnice dobiora sie w pary, to jest
jeszcze wiekszy problem, bo w czasie tarla wiekszosci po prostu odbija.
Malenka, czterocentymetrowa samiczka lagodnej normalnie Nannacary
annomali potrafi po zlozeniu jaj spowodowac, ze cztery razy od niej
wieksza ryba wyskoczy za akwarium bo nie wytrzyma tego, jak ta mala
zadziorna baba ja goni.

> 3. Atlas, czy coś podobnego roślin akwariowych. Nie wiem, jak się nazywa
> po"owa z tych co mam.

Hm, jest taka dwuczesciowa ksiazka tylko o roslinach akwariowych -
Miroslaw Gromek - Rosliny wodne i akwarystyczne. Niezly jest tez
wspomniany juz powyzej Frey (ale ciezko dostac).

> 4. Ile roślin naturalnych można wsadzić do akwarium (% zajmowanej
> powierzchni czy objętości, ilość sztuk?), żeby nie trzeba by"o stosować

Ba, tego nie da sie tak latwo okreslic. Mozna trzymac naprawde wiele
roslin bez CO2, to raczej zalezy od sily oswietlenia - jesli jest mocne
to rosliny potrzebuja wiecej CO2.

> nawożenia CO2. Pod każdą ros"inę da"em Tetra AquaPlant Initial Sticks.
> Wystarczy?

Ja nie lubie sztucznych nawozow i uwazam, ze najlepszy jest torf pod
korzenie. Takze nie moge sie w tym temacie wypowiedziec, ale z moich
doswiadczen, zaden nawoz nie dal mi takich rezultatow, jak torf i dobre
oswietlenie.

> 5. Co to jest ja dwa labeo p"yną "burta w burtę" czasami jakby się
> przepychając?

Rywalizacja.

> 6. Dlaczego glonojad nie je glonów?

Bo glonojad syjamski nie je praktycznie glonow. Woli ryby (serio). Kup
wasacza kolczastego.

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#399
Author: Tomasz Nidecki
Date: Sun, 18 Oct 1998 22:29
46 lines
3246 bytes
Krzycho <kbhome1@op.onet.pl> wrote:

> Tomasza troche chyba ponioslo , ale mowiac szczerze nie bardzo mu sie dziwie
> , jeszcze w zyciu nie widzialem zeby ktos popelnil na poczatku tyle i tak
> ciezkich gatunkowo grzechow

Oj, ja niestety widzialem... Dlatego wole czasem troche wyjsc z siebie,
zeby ta osoba naprawde zrozumiala, ze JEST PROBLEM i cos z tym zrobila.
Czasem sa "niereformowali". Np. siostra mojej dziewczyny i jej chlopak.
Wiedza, ze sie znam, widzieli moje akwaria, a jak sobie kupili i
urzadzili to: labeo, teleskop (!), 5 gupikow, 5 brzanek, glonojad,
piskorki, wegorki, w... 20 litrach :///////////. Jak mowilem,
tlumaczylem, ze teleskop pojdzie lada dzien a poza tym syfi jak nie
wiem, to nie wierzyli, az zdechl pare dni pozniej :///////.

> Ciebie tez trzeba troche rozgrzeszyc bo rzeczywiscie jest wielu sprzedawcow
> ktorzy troche inaczej pojmuja komercyjny handel zwierzetami i moga byc
> powodem wielu klopotow

Niestety, to prawda i tego nie wzialem pod uwage w moim pierwszym
liscie...

> Moze uda mi sie w miare moich wiadomosci zluzowac Tomka

Alez jesli mam czas (a wieczorem poznym te pol godzinki sie znajdzie :)
to mi to nie przeszkadza :) Szybko pisze :)))

> Jesli chcesz miec akwarium bogate w rosliny (a tak wnioskuje z poprzednich
> postow) to i tak nie uciekniesz od zasilania CO2 , nie jest to ani takie
> straszne , ani drogie natomiast daje wiele korzysci poczawszy od
> samopoczucia i wzrostu samych rosli a skonczywszy na w miare naturalnym
> sposobie regulacji ph

Wspominiany Leszek z Piranii ma w domu sliczne akwarium holenderskie.
Nie stosuje absolutnie zasilania CO2, stosuje za to dwa genialnie nawozy
naturalne - torf pod korzeniami i gupiki :). Zasilanie CO2 zdecydowanie
przyspiesza wzrost roslin (ale do tego potrzebne jest jeszcze silne
swiatlo), ale nie jest konieczne do ladnego akwarium z roslinami. Ja
mialem kiedys w moim 50litrowym sliczna hodowle roznych gatunkow
Hygrofilii i nie stosowalem zadnego CO2...

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#400
Author: Paweł Jadczak
Date: Sun, 18 Oct 1998 22:56
91 lines
4523 bytes
>Pomiary CO2 nie zawsze podadza wlasciwy wynik , zalezy to w duzej mierze od
>pory dnia wykonania pomiaru , inaczej bedzie rano a inaczej
>wieczorem.Pomiary na bazie twardosci weglanowej i ph tez moga byc nie do
>konca prawdziwe.


Dlatego mierzyłem rano i wieczorem. Co fakt, to fakt - pomiary są
niedokładne. Z drugiej strony mam ciągle ten sam wynik (albo b. zbliżony),
więc coś z prawdy w tym jest :)

>Stosowanie brzeczyka nie do konca jest takie doskonale , po pierwsze woda
>jest wzbogacana w tlen poprzez wymiane powierzchniowa i rola brzeczyka
>sprowadza sie wylacznie do powodowania ruchu powierzchni wody w akwarium ,
>druga sprawa to to ze pecherzyki powietrza produkowane przez brzeczyk
>powoduja dosc efektywne wyplukiwanie CO2 z wody zmniejszajac tym samym
>efekty fotosyntezy i produkcji tlenu przez rosliny , ktore sa glownym
>producentem tego gazu w akwarium


Mówiąc szczerz słyszałem o tym, i dlatego mam jeszcze normalny filter
wewnętrzny do mieszania wody. Coś mi się (niedwano) obiło o wypłukiwaniu
CO2. Rozumiem, że nie ma na to rady :(

>
>>A co z pierwotniakami? (Krew) Płukanie wystarcza?
>>
>
>Najlepsza bylaby lampa UV , ale po kilku dniach powinno sie samoczynnie
>wyklarowac.Na pewno niewiele pomoze czesciowa wymiana wody , dostarczysz
>tylko pokarmu pierwotniakom.


Chodziło mi o krew z żywego pokarmu, która może spowodować powstanie
pantofelka. Ale dzięki za radę, może mis się przyda (oby nie!).


>>Pytania dodatkowe:
>>1. Które z posiadanych ryb znoszą się wzajemnie. Nie ma np. Konfliktów
>>pomiedzy labeo a innymi rybami. Glonojad syjamski - znajomy go ma i mówi,
>że
>>na starość to on tylko leży, więc jak może być groźny.
>
>Glonojad syjamski naprawde jest grozny , potrafi uszkodzic rybe do ktorej
>sie przyssa do tego stopnia ze bez braku ochronnej warstwy sluzu i czesto
>lusek szybko zapada na jakies infekcje i konczy swoj zywot
>


Niedobrze!!! Jak moglibyście mnie jeszce raz oświecić, na co zamienić?

>>4. Ile roślin naturalnych można wsadzić do akwarium (% zajmowanej
>>powierzchni czy objętości, ilość sztuk?), żeby nie trzeba było stosować
>>nawożenia CO2. Pod każdą rosłinę dałem Tetra AquaPlant Initial Sticks.
>>Wystarczy?
>
>Tego wlasciwie nikt Ci nie powie
>Ilosc roslin w akwarium musisz dobrac doswiadczalnie w zaleznosci od
>gestosci obsady ryb , rodzaju roslin oswietlenia itd
>Jesli chcesz miec akwarium bogate w rosliny (a tak wnioskuje z poprzednich
>postow) to i tak nie uciekniesz od zasilania CO2 , nie jest to ani takie
>straszne , ani drogie natomiast daje wiele korzysci poczawszy od
>samopoczucia i wzrostu samych rosli a skonczywszy na w miare naturalnym
>sposobie regulacji ph


Jak się to robi?

>
>>5. Co to jest ja dwa labeo płyną "burta w burtę" czasami jakby się
>>przepychając?
>
>Zalezy jaki to gatunek Labeo i czy jest to samiec z samica czy obie rybki
>jednej plci
>Prawdopodobnie zaczyna sie walka o terytorium bo Labeo jest bardzo
>agresywnym teerytorialista i raczzej ciezko utrzymac wiecej niz jednego
>osobnika (ewentualnie moze sie udac z Labeo frenatus)


Ja mam właśnie frenatus. A czy to para to trudno powiedzieć. W każdym razie
scena nie wyglądała na agresywne zachowanie.

>
>>6. Dlaczego glonojad nie je glonów?
>
>Bo niestety nie do konca jego menu jest zgodne z nazwa , daj mu parzonej
>salaty a szybo nazwiesz go salatojadem


To lepiej kupić królika :)))

PJ
Re: Pysczak złocisty
#403
Author: Paweł Jadczak
Date: Sun, 18 Oct 1998 22:56
32 lines
2624 bytes
>Uwazam, ze nie powinienes w ogole komentowac rad Tomka, tylko podziekowac.
>Jesli uwaznie (ze zrozumieniem) przeczytasz jego wiadomosc znajdziesz
>odpowiedzi na wiekszosc pytan, ktore zadajesz w tej wiadomosci. W kazdej
>wlasciwie ksiazce sa "wstepy" do kazdej rodzin lub ogolne uwagi na temat
>rozpoczynia hodowli i doboru ryb. Tam znalazlbys wlasnie informacje,
ktorych
>Ci zabraklo.


Co do pierwszej części nie masz racji, ale to jest IMHO ogólna polska
przypadłość.
Na swoje pytania (dodatkowe) nie widzę odpowiedzi w pierwszym poście.
Co do książek to przeczytałem jedną i przejrzałem jeszcze ze dwie, ale
jedynym wrażeniem było to, że trzeba samemu wszystko sprawdzić. Jak sobie
wybrałem SAM zesatw rybek z tych książek to kupiłem z niego tylko labeo i
glonojada. A reszta FIGA. Poza tym i w teych książkach słowa nie było, że
glonojad może uszkodzić ryby. Tylko, że leniwym może obgryźć płetwy. I co?

>Podziwiam cierpliwosc i skrupulatnosc odpowiedzi Tomka - niewielu to
>potrafi. Ja za bardzo sie irytuje, wiec odpowiedz merytoryczna pozostawie
>Tomkowi.


Ja też jestem pod wrażeniem jego wiedzy i jestem wdzięczny za komentarz. A
co do irytacji, to ją zostaw na fotelu obok. Jak przeczytałem artykuł
prównujący siły NATO i Serbii w dobrej przecież Rzeczpospolitej, to chciałem
dzwonić i im nawciskać, że to skandal, zeby w tak poważnym dzienniku taki
artykuł puścić. Ale sobie wziąłem na wstrzymanie. W końcu mnie się krzywda
nie dzieje, prawda? A jak chcę komuś pomóc to nie zachowuję się tak, jakbym
miał ochotę go zaraz zabić.
PJ
Re: Pysczak złocisty
#420
Author: Paweł Jadczak
Date: Sun, 18 Oct 1998 23:31
153 lines
7235 bytes
>To dla super efektu polecam kupienie takiego napowietrzacza "sciana
>babelkow". Babelki sa malenkie, fatalnie napowietrza bo prawie nie rusza
>powierzchni wody, ale wyglada swietnie :))).


Jak pisalem, to jest podwójny brzeczyk i jedna z koncówekwlasnie daje
sciane. Dlatego jest ladnie!

>> >Ouch. Niebieskoluskie do akwarium ogolnego? Jak dorosna i jeszcze okaze
>> >sie, ze para, to ZAPOMNIJ o wszystkich innych rybach. Trup bedzie sie
>> >scielil :(((
>> Na razie sa spokojne.
>
>Wiesz, malenka pirania tez jest spokojna :). Malenkiego tygryska mozesz
>poglaskac, ale jak dorosnie, to poglaszczesz? ;)


:))))))))))))

>
>> >Slowem, dobrales zupelnie nie pasujacy do siebie zestaw ryb! Niedlugo Ci
>> >sie to akwarium w obecnym stanie utrzyma :((((
>> Masz zupe"na racje. Wiem, ze nie znam sie na tym, wiec ryby dobiera"em
przy
>> pomocy pani ze sklepu :(
>
>No to juz wiesz, zeby tej pani ze sklepu nigdy nie ufac.


Jak mnie drugi raz zobaczyla i pogadalismy troche to sie zdziwila "kto Panu
ryby dobieral?" Wariatka? Nie, miala slaba pamiec ale jej przypomnialem.
Faktycznie wiecej tam nie pójde.

>Raczej miales opcje po prostu odniesc ja do sklepu...


Tylko ze to bylo w sobote wieczorem - wczoraj. :(

>
>> sobie sprawe, ze to o nia chodzi, bo jedyna ucieka"a. To jest naprawde
>> JEDYNA ryba w tej chwili, która jest naprawde agresywna.
>
>_w tej chwili_... Naprawde mam zle przeczucie co do niebieskoluskich jak
>sie w pary dobiora...


Tfu, tfu przez lewe ramie. Ale to nie pomaga. Co ile i od jakiego wieku maja
tarlo?

>Brzeczyk daje srednia ilosc tlenu, tak naprawde to ruch powierzchni wody
>daje tlen, nie babelki. Jesli powierzchnia wody jest w ciaglym ruchu, to
>faktycznie brzeczyk mozesz potraktowac jako element uatrakcyjniajacy
>akwarium i wylaczac. Jesli zas jest to podstawa ruchu wody i jej
>natleniania, nie mozesz wylaczac go na noc. Nie wiem jak masz
>zamontowany ten filtr (zakladam, ze jest to wewnetrzny gabkowy aquael? -
>jesli tak to umiesc go tak, zeby wylot byl przy samej powierzchni i zeby
>az wirowalo przy powierzchni

Mam zewetrzny hubelkowy HAGEM, I wewnetrzny AquaEl. Kupilem teraz Tetre
wewnetrzna i chce wyrzucic AquaEla (klopoty). Pochwale sie, ze w Tetrze
(600) w przecialem gabke w obu pojemnikach i do polowy nasypalem
denutryfikatora do Hagena. Wyglada dobrze - dziala.

 - wtedy masz najlepsze natlenianie, lepsze
>moze byc tylko przez deszczownie, czyli jak cos sika na powierzchnie
>wody z gory - rozbija napiecie powierzchniowe i bardzo silnie natlenia,
>ale tez silnie paruje). Poza tym czy robiles pomiar zawartosci CO2 w
>wodzie nad ranem, jeszcze przed wlaczeniem swiatla, a takze pod wieczor
>tuz przed zgaszeniem? Jesli nie - zrob to i porownaj wyniki... Istnieje
>duze prawdopodobienstwo, ze beda rozbiezne i to nawet bardzo.


Robilem o róznych porach, bo wyczytalem w ksiedze, ze tak moze byc (rózne
efekty).

>
>Brak tlenu nie wynika z braku napowietrzania, tylko z tego, ze cos ten
>tlen zabiera. Pierwotniak daje lekkie zmetnienie wody i przechodzi sam z
>siebie jak wode mocno natleniasz. Faktycznie 19 ryb to nie jest tak
>duzo, moze tu przesadzilem. Ale jesli je obficie karmisz to robia lekki
>syf w wodzie jednak, szczegolnie metabolizm pielegnic jest dosc szybki.
>Jak czesto i ile podmieniasz wody w akwarium? Pobieranie tlenu z
>powierzchni moze byc tez powodem wydzielania sie amoniaku (brak filtra
>biologicznego) - spraw sobie test na amoniak, czy tez H2SO3 czyli "gazu
>o zapachu zgnilego jaja" - z gnijacych czastek roslinnych w dnie.
>Polecam slimaka Melanoides tuberculata, swiderek, swietnie natlenia dno,
>zapobiegajac wydzielaniu H2SO3.


Wode mam super przezroczysta - na razie :) A gdzie moge spotkac tego
slimaczka? Umówilbym go na wizyte...
Wode podmieniam co 2-3 tyg. 1/3-1/4 pojemnosci.

>
>> >Dawaj czasem jakies mrozone takze.
>> A co z pierwotniakami? (Krew) P"ukanie wystarcza?
>
>Dobre plukanie spokojnie wystarcza, a poza tym tej krwi musialo by
>jednak byc sporo, zeby sie pierwotniak zalegl od tego w tak duzym
>akwarium.
>
>> >Nie ma sie czego dziwic. To jest agresywna pielegnica z Malawi, jedna z
>> >najbardziej agresywnych pielegnic tak wogole.
>> To juz wiem. Jak mówi"em, zosta"a mi sprzedana w dodatku jako inna.
>> (chipoka).
>
>Nie wiem nawet co to jest "chipoka", ale niewazne, praktycznie KAZDY
>pyszczak z Malawi jest agresywny. Dosc lagodne sa jedynie pyszczaki z
>Tanganiki, tzw. Tropheusy, ale to za to trudne do utrzymania i
>wymagajace (za to piekne!) ryby.


Podobno pyszczak chipoka ma te poziome pasy od góry do dolu, a pyszczak
zlocisty tylko na grzbiecie.

>Jesli masz szybki ruch powierzchni wody dzieki filtrowi, to mozesz
>wylaczac. Zalozylem, dla bezpieczenstwa, ze takiego ruchu nie masz.
>Mozesz tez kupic lepszy brzeczyk (bardzo odradzam glosne i zawodne
>Aquaele, polecam BARDZO stare dobre Skalary - ciche i niezawodne) i
>postawic go na kawalku grubej szmaty, gabki, styropianu, zeby wygluszyc
>rezonans powierzchni. Zobaczysz, ze roznica bedzie spora.


Wymienilem go na inny. Mam zrobiona taka pólke, ze sie miesci w akwarium (w
srodku), ale jak sie calkiem zamknie pokrywe, to sie przegrzewa (co mnie nie
dziwi). Musze go chyba calkiem wyniesc z akwarium. Problem jest, ze musi
stac powyzej pozimu wody. Ale czy to naprawde konieczne? Jak puszcze
przewody wysoko ponad lustrem?

>No nie wiem, ladnie urzadzone akwarium skaliste z tak kolorowymi rybami
>jakie spotkasz w jeziorach srodkowoafrykanskich naprawde pieknie moze
>wygladac bez zadnych roslin.


Tak, ale rosliny pomagaja utrzymac równowage no i sa tez ciekawe.

>O, to jeszcze bocje masz? Pewnie Bocje wspaniala?

Nieee. modesta.

>Co do ksiazek, ogranicz sie do gatunkow ktore masz w ksiazkach opisane,
>musisz pokonac zadze kupowania wszystkiego co ladne i kolorowe.


Tak, zle najczesciej ich nie ma!!! Mój wybrany w pocie czola zestaw okazal
sie nieosiagalny. Ale wtedy nie znalem jeszcze tylu sklepów...

Nie  o to chodzi, ze nie slucham, ale jak wygladalby zestaw, w którym
móglbym zachowac jak najwiecej ryb z posiadanych?

Dzieki za pomoc. :)))))))))))))))))))
PJ
Re: Pysczak złocisty
#421
Author: Tomasz Nidecki
Date: Mon, 19 Oct 1998 08:18
120 lines
6913 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> >No to juz wiesz, zeby tej pani ze sklepu nigdy nie ufac.
> Jak mnie drugi raz zobaczyla i pogadalismy troche to sie zdziwila "kto Panu
> ryby dobieral?" Wariatka? Nie, miala slaba pamiec ale jej przypomnialem.
> Faktycznie wiecej tam nie pójde.

Szkoda, ze musiales sie tak bolesnie negatywnie przekonac o jej
umiejetnosciach :(((

> >Raczej miales opcje po prostu odniesc ja do sklepu...
> Tylko ze to bylo w sobote wieczorem - wczoraj. :(

No to rozumiem, taka "kwarantanna" do czasu odniesienia jest OK, dla
bezpieczenstwa, ale na dluzsza mete niezbyt dobrym pomyslem...

> >_w tej chwili_... Naprawde mam zle przeczucie co do niebieskoluskich jak
> >sie w pary dobiora...
> Tfu, tfu przez lewe ramie. Ale to nie pomaga. Co ile i od jakiego wieku maja
> tarlo?

Dojrzeja po ok. pol roku jesli dojrzewaja tak szybko jak inne pielegnice
(z tym ze nie wiem jak dojrzale sa juz Twoje, wiec to moze byc
wczesniej), a tarla maja potem nawet i co dwa tygodnie bez przerwy :).

> Mam zewetrzny hubelkowy HAGEM, I wewnetrzny AquaEl. Kupilem teraz Tetre
> wewnetrzna i chce wyrzucic AquaEla (klopoty). Pochwale sie, ze w Tetrze
> (600) w przecialem gabke w obu pojemnikach i do polowy nasypalem
> denutryfikatora do Hagena. Wyglada dobrze - dziala.

Co do wyrzucenia Aquaela, nie dziwie Ci sie, one sie czesto psuja. Co do
denitryfikatora, niekonieczny. Jesli masz jeden filtr z dojrzala kolonia
bakterii, to drugi mozna potraktowac jako czysto mechaniczny.
Denitryfikator dal Ci teraz gotowa kolonie bakterii w tym nowym, ale ona
by sie sama utworzyla.

Slowem, denitryfikator nie ma zadnych wlasciwosci chemicznych! To tylko
podloze do tworzenia sie bakterii dobrane tak, zeby jak najszybciej sie
zalegly. Na gabce tez sie zalegna, ale trwa to troche dluzej.

> >Polecam slimaka Melanoides tuberculata, swiderek, swietnie natlenia dno,
> >zapobiegajac wydzielaniu H2SO3.
> Wode mam super przezroczysta - na razie :) A gdzie moge spotkac tego
> slimaczka? Umówilbym go na wizyte...

W kazdym sklepie, zwany jest populadnie "swiderkiem". Jego wada, to
bardzo potezne mozliwosci rozrodowe i brak mozliwosci likwidacji :).
Czyli jak juz wpuscisz to sie przygotuj na, zupelnie niegrozna dla ryb
ani wody, ale plage :) Tzn pareset albo i pare tysiecy tych slimakow :).
Zyja one w dnie, wiec niewiele z nich jest widocznych, chyba ze
zmniejsza sie ilosc tlenu lub podwyzsza temperatura, wtedy masowo
wychodza na szyby i dopiero widac ile ich jest :). Sa niezniszczalne, bo
nawet bocja ich nie zje (a bocja zje kazdego innego slimaka), nie
zgnieciesz ich maja tak twarda skorupe (no chyba ze czyms naprawde
twardym, bo palec o szybe nie da rezultatu) i moga zyc "na sucho" nawet
i rok ("przetrwalnikowo").

> Wode podmieniam co 2-3 tyg. 1/3-1/4 pojemnosci.

W tej kwestii widze ze robisz prawidlowo.

> >Nie wiem nawet co to jest "chipoka", ale niewazne, praktycznie KAZDY
> >pyszczak z Malawi jest agresywny. Dosc lagodne sa jedynie pyszczaki z
> >Tanganiki, tzw. Tropheusy, ale to za to trudne do utrzymania i
> >wymagajace (za to piekne!) ryby.
> Podobno pyszczak chipoka ma te poziome pasy od góry do dolu, a pyszczak
> zlocisty tylko na grzbiecie.

Wiesz, pyszczaki z Malawi to tylko specjalisci potrafia rozroznic
przynajmniej w przypadku niektorych gatunkow :)))) Pyszczak zebra ma np.
tyle odmian barwnych, czesto w zaleznosci od pozycji spolecznej w
grupie, ze ciezko go rozpoznac :). Moze byc zolty, moze byc niebieski w
paski, moze byc bialy, itp itd! :)

> Wymienilem go na inny. Mam zrobiona taka pólke, ze sie miesci w akwarium (w
> srodku), ale jak sie calkiem zamknie pokrywe, to sie przegrzewa (co mnie nie
> dziwi). Musze go chyba calkiem wyniesc z akwarium. Problem jest, ze musi
> stac powyzej pozimu wody. Ale czy to naprawde konieczne? Jak puszcze
> przewody wysoko ponad lustrem?

Bezpieczniej jest jak stoi powyzej, ale konieczne to nie jest - u mnie
nigdy nie stoja powyzej a nie mialem jeszcze wycieku z akwarium :). Co
do przegrzewania, to oczywiscie nie moze stac w zamknietym malym
pomieszczeniu no i pewnie ta polka niezle przenosi rezonans.

> >No nie wiem, ladnie urzadzone akwarium skaliste z tak kolorowymi rybami
> >jakie spotkasz w jeziorach srodkowoafrykanskich naprawde pieknie moze
> >wygladac bez zadnych roslin.
> Tak, ale rosliny pomagaja utrzymac równowage no i sa tez ciekawe.

Ta rola roslin w utrzymaniu rownowagi jest dosc niewielka, ale
faktycznie sa ciekawe. Za to zachowania grupy pyszczakow w akwarium
skalistym naprawde to rekompensuja :). Ale de gustibus :)

> >O, to jeszcze bocje masz? Pewnie Bocje wspaniala?
> Nieee. modesta.

Oh, boy... Bocja szara... Nastepnego morderce kupiles :///...

> Nie  o to chodzi, ze nie slucham, ale jak wygladalby zestaw, w którym
> móglbym zachowac jak najwiecej ryb z posiadanych?

Chyba jedynie kasaczowate z brzankami i z bojownikiem, o ile te brzanki
to nie sa sumatrzanskie, bo te potrafia podgryzac ogony innym rybom.
Skoro kolega mowi ze ten labeo jest dosc lagodny (AFAIR to fakt, jeden
gatunek jest dosc lagodny), to mozna jeszcze te labeo. Pyszczaki i
szczelinowce zdecydowanie to tego nie pasuja, Bocja jak sie rozsierdzi
to pozabija wszystkie inne ryby (mnie malenkie Bocje horae pozalatwialy
wszystko... sa po prostu strasznie upierdliwe w podgryzaniu i powoduja
ze ranne ryby dostaja chorob...). Niebieskoluskie to juz chyba mowilem
jak duze rosna i jakie sa kiedy dojrzeja...

Przypomnij mi jednak jeszcze raz linijka po linijce jakie Ci sie ryby
ostaly, bo teraz nie pamietam :)

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#401
Author: Tomasz Nidecki
Date: Mon, 19 Oct 1998 08:18
107 lines
5817 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> wewnętrzny do mieszania wody. Coś mi się (niedwano) obi"o o wyp"ukiwaniu
> CO2. Rozumiem, że nie ma na to rady :(

Niestety, nie ma...

> >Glonojad syjamski naprawde jest grozny , potrafi uszkodzic rybe do ktorej
> >sie przyssa do tego stopnia ze bez braku ochronnej warstwy sluzu i czesto
> >lusek szybko zapada na jakies infekcje i konczy swoj zywot
> Niedobrze!!! Jak moglibyście mnie jeszce raz oświecić, na co zamienić?

Ancistrus dolichopterus, Wasacz kolczasty zwany popularnie "glonojadem".
Jesli zas zdecydujesz sie na pozostanie przy np. pielelegnicach, to
mozesz kupic Liposarcusa multiradiatusa, zwanego popularnie "glonojadem
plekostomusem". Jedna uwaga - kupisz go 3-centymetrowego, a po 3-4
latach bedziesz mial 30-40 - centymetrowego, salatozernego totalnie
lagodnego i slicznego olbrzyma :)))) Zadnej ryby nie ruszy a jest slodki
- ja mam takie dwa :)))).

> >Jesli chcesz miec akwarium bogate w rosliny (a tak wnioskuje z poprzednich
> >postow) to i tak nie uciekniesz od zasilania CO2 , nie jest to ani takie
> >straszne , ani drogie natomiast daje wiele korzysci poczawszy od
> >samopoczucia i wzrostu samych rosli a skonczywszy na w miare naturalnym
> >sposobie regulacji ph
> Jak się to robi?

Rozne sposoby. Potrzebne sa dwa elementy - generator i dystrybutor. Po
trosze o obu:

Generatory:
1. domowej roboty 
1a. drozdze i cukier
1b. worek
2. profesjonalne

Ad 1a: Bierzesz butelke o szerokim dnie z korkiem (naturalnym najlepiej,
nie plastikowym). Wywiercasz w korku dziure i wsadzasz plastikowa rurke
tak zeby tylko nieznacznie za korek wystawala. Do butelki, ktora
stawiasz gdzies nisko, ale tak, zeby BRON BOZE nikt jej nie przewrocil
(jesli przewroci - tragedia w akwarium), np. w jakiejs specjalnej
szafce, wlewasz roztwor wody (2 szklanki), cukru (1/4 szklanki) i
drozdzy (lyzeczka do herbaty), silnie mieszasz, odstawiasz, korkujesz i
masz gotowy generator dzialajacy przez 3-5 dni zazwyczaj, potem roztwor
trzeba wymienic.

Zalety: - tani jak barszcz, kazdy moze sobie zrobic, naturalne CO2
Wady: - niebezpieczenstwo pekniecia butelki (wybuch) jesli korek siedzi
zbyt mocno a rurka sie zatka, niebezpieczenstwo dostania sie roztworu do
akwarium (natychmiast trzeba wymienic 50% wody i silnie natleniac przez
pare dni).

Ad 1b: Bierzesz wielki worek foliowy i do niego dmuchasz. Napelniasz
calkowicie, podlaczasz do jakiejs ruski gumka i sciskasz. Dobre do
jednorazowego dozowania CO2 (to wcale nie jest zart!).

Zalety: - tanie i wyjatkowo proste, zadnych niebezpieczenstwa
Wady: - zadyszka, jednorazowa metoda

Ad 2: Profesjonalne generatory to po prostu butle ze sprezonym CO2 do
kupienia w sklepach akwarystycznych.

Zalety: - profesjonalne, czyste CO2 do zastosowan akwarystycznych, zero
pracy przy samodzielnym robieniu, najlepsze do stalego dozowania

Wady: - zdarzaly sie wybuchy jak sie schrzanial zawor

Dystrybutory:
1. kostka
2. filtr
3. rynna

Ad 1: rurke z generatora podlaczasz do kostki natleniacza i wrzucasz do
akwarium. Proste, ale niewiele z tego CO2 faktycznie zostaje w wodzie,
wiekszosc zostaje wyplukana...

Ad 2: j.w. tylko podlaczasz do otworu natleniajacego w filtrze
wewnetrznym gabkowym z glowica. Problemy j.w.

Ad 3: mozna laczyc z pozostalymi dwoma metodami. W akwarium na tylnej
szybie montujesz niewielka szklana rynienke do gory dnem, tak aby pod
nia mogl zbierac sie CO2 z generatora, a nastepnie powoli rozpuszczac
sie w wodzie. CO2 mozna tam doprowadzic przez kostke, filtr, albo po
prostu wsadzona pod to rurke wychodzaca z generatora. Plus tego jest
taki, ze w akwarium jest caly czas CO2, w zwiazku z tym mozesz stosowac
nawet generatory 1a i 1b, bez obawy ze nagle skonczy sie dozowanie CO2
do wody.

Sa tez do kupienia jakies bajeranckie, profesjonalne zestawy z wszystkim
i do tego jeszcze z timerem, testerem, tak zeby byl w akwarium staly
poziom CO2. Pieronsko drogie, ale oczywiscie najl;epsze wyjscie, z tym
ze nie kazdego na to stac.


> >>6. Dlaczego glonojad nie je glonów?
> >Bo niestety nie do konca jego menu jest zgodne z nazwa , daj mu parzonej
> >salaty a szybo nazwiesz go salatojadem
> To lepiej kupić królika :)))

Parzona salate to kazdy glonojad lubi :))). Ancistrusy, Liposarcusy tez
za nia przepadaja :)

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#404
Author: Tomasz Nidecki
Date: Mon, 19 Oct 1998 08:18
24 lines
2365 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> Co do książek to przeczyta"em jedną i przejrza"em jeszcze ze dwie, ale
> jedynym wrażeniem by"o to, że trzeba samemu wszystko sprawdzić. Jak sobie

To widziales slabe ksiazki. Naprawde polecam - sprobuj dostac Akwarium
Slodkowodne Hansa Freya. To kompendium i do tego na poziomie wiedzy
akwarystycznej dla poczatkujacego.

> glonojada. A reszta FIGA. Poza tym i w teych książkach s"owa nie by"o, że
> glonojad może uszkodzić ryby. Tylko, że leniwym może obgryzć p"etwy. I co?

To fakt. O tym rzadko kiedy pisza. Niektore rzeczy trzeba faktycznie
dowiadywac sie z doswiadczen innych. Jesli znasz angielski naprawde
odwiedz np. www.thekrib.com i poczytaj - tam jest kupa ciekawych postow
z archiwow list anglojezycznych - znajdziesz odpowiedzi na wiekszosc
pytan. Cala moja wiedza n/t dozowania CO2 pochodzi wlasnie z TheKrib, a
nastepnie z wlasnych doswiadczen (z generatorem drozdzowym :)))).

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#441
Author: Mirek Brudziński
Date: Mon, 19 Oct 1998 08:27
38 lines
2358 bytes
Paweł Jadczak napisał(a) w wiadomo¶ci: ...
>Mniej więcej w połowie sierpnia zostałem akwarystą. Opiszę może nieco moje
>doświadczenia i prosiłbym o komentarz, co było i jest nie tak.


>Głównym inicjatorem okazał się, mocno zresztą przeze mnie podejrzewany,
>damski okaz pyszczaka.
 Szukam
>też rady co do pyszczaka. Każde kupno mniejszych rybek wydaje się skarajnie
>niebezpieczne. Czy ta rybka jest chora psychicznie? Podobnorybki chowane na
>roślinnym pokarmie są mniej agresywne - więc moje nigdy żywego nie dostały.

 Z tym pyszczakiem mogę mieć problemy i zakup będzie zakupem tylko
>świeżego pokarmu. Jak miałem na przechowaniu dwie brzanki rekinie, 4 razy
od
>niego większe to i tak je ganiał (a).
 Czy
>mogę się spodziewać w przyszłości jakichś kłopotów?
>
>PJ
>
Czesc !
Melanochromis auratus - pyszczak zlocicty to dosyc ruchliwy i zywotny
gatunek o silnie rozwinietym terytorializmie, jest agresywny w stosunku do
swoich pobratymcow jak i innych ryb. Piszesz, ze to samica jest "Killerem" w
Twoim akwarium, byc moze, choc najagresywniejsze sa samce. Chodujac
pyszczaki trzeba zdecydowac sie w zasadzie na akwarium gatunkowe (najlepiej
pielegnicowate z jeziora Malawi), i w zasadzie wszystkie ryby powinny byc
podobnej wielk0osci.
Wprowadzanie nowych ryb do juz zasiedlonego akwarium jest dosyc ryzykowne
(czeste walki o nowy podzial terytorium).
Mozesz sprobowac poustawiac sporo roznych kryjowek z korzeni i grot
zbudowanych najlepiej z wapienia (ze wzgledu na specyficzne wlasciwosci wody
wymagane przez pyszczaki)
Sorry za przydlugi wyklad.
            Pozdrawiam
                                    MirekB.
Re: Pysczak złocisty
#442
Author: Tomasz Nidecki
Date: Mon, 19 Oct 1998 09:43
26 lines
2230 bytes
Mirek Brudziński <mirek@wsowp.poznan.pl> wrote:

> Wprowadzanie nowych ryb do juz zasiedlonego akwarium jest dosyc ryzykowne
> (czeste walki o nowy podzial terytorium).
> Mozesz sprobowac poustawiac sporo roznych kryjowek z korzeni i grot
> zbudowanych najlepiej z wapienia (ze wzgledu na specyficzne wlasciwosci wody
> wymagane przez pyszczaki)

Co do wprowadzania nowych pyszczakow czy innych agresywnych pielegnic do
akwarium to jest jedna metoda, gdzie nawet nowo przybyla ryba nie ma
wiekszych problemow :). Metoda ta jest bardzo prosta. Tuz przed
wprowadzeniem nowych ryb nalezy totalnie przemeblowac akwarium :))). W
ten sposob pyszczaki, ktore wyznaczaja sobie terytoria na podstawie
"wystroju", traca "granice" i musza sobie wszystko wyznaczyc od nowa, w
zwiazku z tym te co juz sa w akwarium i te nowe maja do tego rowne
szanse :). Ot taka metoda oszukania natury :)

Swoja droga kurza stopa ale mnie kusi zeby kupic jeszcze ze 200-300
litrowe akwarium (tylko gdzie ja je wstawie do moich 38m2!!! :))) i
urzadzic sobie biotop Malawi :))) Albo Tanganike :)

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#422
Author: Paweł Jadczak
Date: Mon, 19 Oct 1998 19:24
94 lines
4691 bytes
Tomasz Nidecki wrote in message <1dh5487.1ph91f4zaajqdN@[10.0.2.15]>...
>Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:
>
>> >No to juz wiesz, zeby tej pani ze sklepu nigdy nie ufac.
>> Jak mnie drugi raz zobaczyla i pogadalismy troche to sie zdziwila "kto
Panu
>> ryby dobieral?" Wariatka? Nie, miala slaba pamiec ale jej przypomnialem.
>> Faktycznie wiecej tam nie pójde.
>
>Szkoda, ze musiales sie tak bolesnie negatywnie przekonac o jej
>umiejetnosciach :(((


A wiesz, jak ja żałuję?

>> >Raczej miales opcje po prostu odniesc ja do sklepu...
>> Tylko ze to bylo w sobote wieczorem - wczoraj. :(
>
>No to rozumiem, taka "kwarantanna" do czasu odniesienia jest OK, dla
>bezpieczenstwa, ale na dluzsza mete niezbyt dobrym pomyslem...


Przepraszam, to był piątek. Ale dziś byłem w sklepie u siebie (jest jeden w
Piasecznie) i facet nie może narazie zabrać ani pielęgnic, ani pyszczaka.
Pyszcak wrócił do akwarium i dostał amoku. Ganiał wszystko. Dopiero jak
pogroziłem mu siatką, to się uspokoił. Ale jak znowu chiał zacząć harce, to
zdenerwowało to samca tak, że ta pirania (samica) w panice o mało nie
wyskoczyła z akwarium. I podziałało. Teraz siedzi jak trusia i tylko
uważa... Kto mieczem wojuje...

Po krótkiej rozmowie z gośiem ze sklepu chiałbym się zapytać, czy możliwe
jest następująca operacja:
(pytałeś o skład rybek)
1. 2xLamprologus lelupi
2. 4xPielęgnica niebieskołuska
3. 2x(para)Pyszczak złocisty
4. 2xlabeo zielone (frenatus - ten najłagodniejszy)
5. 4xtetra(rózne kolory, 2x2)
6. 1xGlonojad syjamski
7. 2xBocja modesta

Miałem też brzankę jakąśtam x2, ale jedną zjadł pyszczak, a drugą musiałem
zlikwidować. Zaczęło się coś dziać - wargi miała białe i jakby spleśniałe
(zrobiły się włoski jak z pleśni) i zacząło to dziwo przesuwać się w stronę
ogona, początek płetwy piersiowej też się zabielił, ryba była jakaś ospała,
więc zrobiłem IMHO co musiałem, niestety.

Pomusł jest taki:
1. Kupić 100l akwarium i dać tam wszystkie ryby prócz 1.,  2., 6. i ew. 7.
2. Dokupić jakieś pielęgnice i zrobić biotop.
3. Oddać komuś/gdzieś 1. - natabene b. ładne.:)
4. Dokupić zwykłego glonojada (x2)?.
5. Ew. oddać 6. Jak nie to do pielęgnic. One będą bezpieczniejsze.
Da radę?

>> >Nie wiem nawet co to jest "chipoka", ale niewazne, praktycznie KAZDY
>> >pyszczak z Malawi jest agresywny. Dosc lagodne sa jedynie pyszczaki z
>> >Tanganiki, tzw. Tropheusy,

Aha. Jak chiałem tropheus massiva, to mi pani powiedziała, że to strasznie
agresywna ryba, i zje pyszczaka złocistego na śniadanie.


>Wiesz, pyszczaki z Malawi to tylko specjalisci potrafia rozroznic
>przynajmniej w przypadku niektorych gatunkow :)))) Pyszczak zebra ma np.
>tyle odmian barwnych, czesto w zaleznosci od pozycji spolecznej w
>grupie, ze ciezko go rozpoznac :). Moze byc zolty, moze byc niebieski w
>paski, moze byc bialy, itp itd! :)


Tak jak pielęgnice n. Jedna z nich - największa - jest prawie biała, a
reszta b. ciemna. Im się która bardziej zestresuje, to się staje
cziemniejsza. Dziś nawet ta największa ściemniała jak pyszczak szalał.


>pomieszczeniu no i pewnie ta polka niezle przenosi rezonans.


Jest amortyzowana :)


>> >O, to jeszcze bocje masz? Pewnie Bocje wspaniala?
>> Nieee. modesta.
>
>Oh, boy... Bocja szara... Nastepnego morderce kupiles :///...


Nie żartuj. Co to Dziki Zachód? Zjazd rewolwerowców?

Masz u mnie darmową poradę :))) Jak obejrzysz inne posty, to będziesz
wiedział, jaką.:)

PJ
Re: Pysczak złocisty
#443
Author: Paweł Jadczak
Date: Mon, 19 Oct 1998 19:24
27 lines
2125 bytes
>Czesc !
>Melanochromis auratus - pyszczak zlocicty to dosyc ruchliwy i zywotny
>gatunek o silnie rozwinietym terytorializmie, jest agresywny w stosunku do
>swoich pobratymcow jak i innych ryb. Piszesz, ze to samica jest "Killerem"
w
>Twoim akwarium, byc moze, choc najagresywniejsze sa samce.
Na szczęście samiec jest agresywny tylko w stosunku do samicy i to wtedy
głównie, gdy ona wariuje. Policjant? :)

> Chodujac
>pyszczaki trzeba zdecydowac sie w zasadzie na akwarium gatunkowe (najlepiej
>pielegnicowate z jeziora Malawi), i w zasadzie wszystkie ryby powinny byc
>podobnej wielk0osci.
>Wprowadzanie nowych ryb do juz zasiedlonego akwarium jest dosyc ryzykowne
>(czeste walki o nowy podzial terytorium).
>Mozesz sprobowac poustawiac sporo roznych kryjowek z korzeni i grot
>zbudowanych najlepiej z wapienia (ze wzgledu na specyficzne wlasciwosci
wody
>wymagane przez pyszczaki)
>Sorry za przydlugi wyklad.


Co do wprowadzania nowych ryb to jest na grupie rada, żeby przemeblować
lekko akwarium. Też na to wpadłem i faktycznie jest mniejszy problem. Jak
przechowywałem brzanki rekinie (ponad 25cm), to też była po ich wpuszczeniu
walka, bo się przestrzeń zmniejszyła:)
PJ
Re: Pysczak złocisty
#405
Author: Augustyn
Date: Mon, 19 Oct 1998 20:28
11 lines
1539 bytes
>To widziales slabe ksiazki. Naprawde polecam - sprobuj dostac Akwarium
>Slodkowodne Hansa Freya. To kompendium i do tego na poziomie wiedzy
>akwarystycznej dla poczatkujacego.

Ja polecam 'Moje akwarium' Hansa J.Maylanda (Diogenes - Swiat Kasiazki,
1998) - nowa rzecz, nie kolejne tanie tlumaczenie sprzed 20 lat. Jena, w
ktorej pisza o nowym sprzecie i uzywaja prawie wylacznie aktualnego
nazewnictwa. Poza tym wlasnie swietne rodzialy poswiecone zakladaniu
akwarium i doborowi gatunkow.

Augustyn
Re: Pysczak złocisty
#430
Author: Augustyn
Date: Mon, 19 Oct 1998 20:28
49 lines
2838 bytes
Tylko kilka wtracen.

Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomości:
<1dh5487.1ph91f4zaajqdN@[10.0.2.15]>...
>Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

[.........]
>
>W kazdym sklepie, zwany jest populadnie "swiderkiem". Jego wada, to

[.........]
>nawet bocja ich nie zje (a bocja zje kazdego innego slimaka), nie

Kiedys w 100 litrach para niebieskoluskich wyczyscila mi dokladnie wszystkie
z ok. 3cm podloza.

[.........]

>> Podobno pyszczak chipoka ma te poziome pasy od góry do dolu, a pyszczak
>> zlocisty tylko na grzbiecie.

Narybek obydwu gatunkow jest bardzo podobny. Kiedy podrastaja najlatwiej je
odroznic po ksztalcie pyska: chipokae jest bardziej "dziobaty", tzn. ma
dluzszy, bardziej spiczasty pyszczek. Uklad pasow u obu gatunkow jest bradzo
podobny. Auratus jest intensywniej czarny (chipokae granatowoniebieski),
natomiast pasy ma zolte a chipokae bardziej biale, jasnoniebieskie.

>Wiesz, pyszczaki z Malawi to tylko specjalisci potrafia rozroznic
>przynajmniej w przypadku niektorych gatunkow :)))) Pyszczak zebra ma np.
>tyle odmian barwnych, czesto w zaleznosci od pozycji spolecznej w
>grupie, ze ciezko go rozpoznac :). Moze byc zolty, moze byc niebieski w
>paski, moze byc bialy, itp itd! :)

Fakt, teraz kilka z nich to juz odrebne gatunki (lub podgatunki - zaleznie
od naukowca).
[..........]

>Oh, boy... Bocja szara... Nastepnego morderce kupiles :///...

Widzialem 2 (slownie dwie) bocje szare w akawarium 500 (slownie piecset)
litrowym akwarium z kilkudziesiecioma brzankami i gesto obsadzonym roslinami
dnem akwarium. Kupione bylo 5 sztuk, zostaly 2 po ok. 4 miesiacach. Poza tym
'zgnoily' 2 labeo bicolor i 3 labeo frenatus, choc oczywiscie labeo miedzy
soba takze niezle 'baraszkowaly'.

[.........]

Uklony
Augustyn
Re: Pysczak złocisty
#434
Author: maris
Date: Mon, 19 Oct 1998 20:45
27 lines
1973 bytes
Paweł Jadczak napisał(a) w wiadomości: ...
>Masz zupełną rację. Wiem, że nie znam się na tym, więc ryby dobierałem przy
>pomocy pani ze sklepu :(
>Miało być dobrze.
>Ale przy okazji okazuje się, że wszystkie ryby do "killery" więc łatwo się
>nie dadzą.


Tu Cie doskonale rozumiem (o tym wyzej, na glownym poscie). Ja dobieralem
rybki przy pomocy pana ze sklepu.
Wiekszosc sklepikarzy traktuje rybki jako zwykly towar. Ich nie obchodzi
dalszy los rybek, a im predzej zdechna tym lepiej dla nich, szczegolnie w
Twoim przypadku - kupisz nowe. I tak w kolko. Ale o tym za pewne juz wiesz.
Ja do tego sklepu w ktorym kupowalem, poszedlem dopiero po miesiacu (od
czasu feralnego zakupu) i to uzbrojony juz w jakas konkretna wiedze. Co i
Tobie goraco polecam, oni naprawde niewiele wiedza, przynajmniej wiekszosc z
nich.

Pozdrawiam
    maris

PS. Dobra rada: nie dyskutuj z Tomkiem jak jestes zupelnie "zielony",
niestety nie masz doswiadczenia ani wiedzy (akwarystycznej rzecz jasna),
wiec raczej grzecznie sie podporzadkuj temu co Ci radzi. Ja tak z
wiekszoscia Jego rad zrobilem i jakos zle na tym nie wyszedlem.
Oczywiscie, kto pyta nie bladzi....
Re: Pysczak złocisty
#444
Author: Augustyn
Date: Mon, 19 Oct 1998 21:49
20 lines
2063 bytes
Paweł Jadczak napisał(a) w wiadomości:
<4mMW1.12115$bY2.2855681@news.tpnet.pl>...
>Na szczęście samiec jest agresywny tylko w stosunku do samicy i to wtedy
>głównie, gdy ona wariuje. Policjant? :)


Raczej glowa rodziny. U niektorych gatunkow pyszczakow wytwarza sie taka
hierarchia liniowa: nasliniejszy bije slabszego, slabszy jeszcze slabszego
itd. Jest to na tyle staly ulad, ze nawet jak ktoregos odlowisz na tydzien
czy dwa, po powrocie bedzie w tym samym miejscu linii najsilniejszy -
najslabszy. Taki uklad moze zostac zburzony wtedy, gdy walcza ze soba
osobniki 'nie sasiadujace' w hierarchii sily i tego wlasnie pilnuje
dominant - aby uklad sil byl staly. Jesli widzi zagrozenia zalamania
porzadku - interweniuje. W ten sposon utrzymuje sie na szczycie, bo
powazniejsze walki musi toczyc tylko z jednym sasiadem - tym troche
slabszym. Wszystko to oczywiscie dzieje sie w wiekszej grupie, wiekszym
akwarium, a przy 2 sztukach masz tylko rys tego ukladu.

Augustyn
Re: Pysczak złocisty
#406
Author: Tomasz Nidecki
Date: Tue, 20 Oct 1998 07:47
16 lines
1887 bytes
Augustyn <augustyn@alpha.net.pl> wrote:

> Ja polecam 'Moje akwarium' Hansa J.Maylanda (Diogenes - Swiat Kasiazki,
> 1998) - nowa rzecz, nie kolejne tanie tlumaczenie sprzed 20 lat. Jena, w
> ktorej pisza o nowym sprzecie i uzywaja prawie wylacznie aktualnego
> nazewnictwa. Poza tym wlasnie swietne rodzialy poswiecone zakladaniu
> akwarium i doborowi gatunkow.

Ile kosztuje? Sprobuje zakupic, nigdy nie zaszkodzi jedna wiecej ksiazka
:)

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#435
Author: Paweł Jadczak
Date: Tue, 20 Oct 1998 14:45
10 lines
1521 bytes
>PS. Dobra rada: nie dyskutuj z Tomkiem jak jestes zupelnie "zielony",
>niestety nie masz doswiadczenia ani wiedzy (akwarystycznej rzecz jasna),
>wiec raczej grzecznie sie podporzadkuj temu co Ci radzi. Ja tak z
>wiekszoscia Jego rad zrobilem i jakos zle na tym nie wyszedlem.
>Oczywiscie, kto pyta nie bladzi....


Dzięki za rady, tylko jedno pytanie. Gdzie ja dyskutuję ??? :)

PJ
Re: Pysczak złocisty
#423
Author: Tomasz Nidecki
Date: Tue, 20 Oct 1998 15:39
123 lines
5692 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> Pyszcak wróci" do akwarium i dosta" amoku. Gania" wszystko. Dopiero jak
> pogrozi"em mu siatką, to się uspokoi". Ale jak znowu chia" zacząć harce, to
> zdenerwowa"o to samca tak, że ta pirania (samica) w panice o ma"o nie
> wyskoczy"a z akwarium. I podzia"a"o. Teraz siedzi jak trusia i tylko
> uważa... Kto mieczem wojuje...

:)))

BTW skad wiesz, ktore to samiec a ktore samica? (przetestuje Cie ze
znajomosci dymorfizmu u zlocistego :)))

> 1. 2xLamprologus lelupi

Do biotopu Tanganika (nie pasuje do niczego ponizej)

> 2. 4xPielęgnica niebiesko"uska

Do biotopu z ostrymi pielegnicami poludniowo- i srodkowoamerykanskimi -
nie pasuje praktycznie do niczego ponizej (przezylyby pewnie z
pyszczakami)

> 3. 2x(para)Pyszczak z"ocisty

Do biotopu Malawi (nie pasuje raczej do niczego powyzej)

Jesli sie bardzo uprzesz to te trzy powyzej _ewentualnie_ mozna trzymac
razem, ale to nie jest az tak dobry pomysl.

> 4. 2xlabeo zielone (frenatus - ten naj"agodniejszy)

Skoro to frenatus to pewnie moze byc do akwarium ogolnego, ale tu
zapytaj kogos innego, bo ja sie na labeo az tak dobrze nie znam...

> 5. 4xtetra(rózne kolory, 2x2)

Dobre do akwarium ogolnego, ale w wiekszej grupie. Poza tym "tetra" to
ogolne okreslenie dla setek gatunkow :)

> 6. 1xGlonojad syjamski

Nie nadaje sie do niczego.

> 7. 2xBocja modesta

Do biotopu z samymi bocjami - jak sadze, bo raczej do niczego innego sie
nie nada, nawet do pielegnic.

> Mia"em też brzankę jakąśtam x2, ale jedną zjad" pyszczak, a drugą musia"em
> zlikwidować. Zaczę"o się coś dziać - wargi mia"a bia"e i jakby spleśnia"e
> (zrobi"y się w"oski jak z pleśni) i zaczą"o to dziwo przesuwać się w stronę
> ogona, początek p"etwy piersiowej też się zabieli", ryba by"a jakaś ospa"a,
> więc zrobi"em IMHO co musia"em, niestety.

Oj oj oj. Jak ty kichasz, kaszlesz i masz temperature to przychodzi
lekarz i daje Ci kijem bejzbolowym w leb?

Ryby sie leczy, nie zabija jak sa chore. Do malego akwarium (5L) ja,
kupic w sklepie FMC, dolac zgodnie z dozowaniem na butelce, lepiej do
akwarium ogolnego ne wszelki wypadek tez ale slabszy roztwor i moze z
tego wyjsc. To tak na nastepny raz. W razie czego jak cos dziwnego sie
dzieje, jakas choroba, mozesz tu zapytac to podpowiemy. Plesniawka (to,
co ta ryba miala) i ospa to najpopularniejsze choroby ktore sie zdarzaja
poczatkujacym. Plesniawka jest wynikiem oslabienia i zazwyczaj
uszkodzenia ciala np. przez inne atakujace ryby.

> 1. Kupić 100l akwarium i dać tam wszystkie ryby prócz 1.,  2., 6. i ew. 7.

Procz 1, 2, 3, 6 i 7 = OK. Albo same 2 i dokupic innych pielegnic, tylko
nie za duzo, albo same 1 czy 3 i tez dokupic towarzyszy. 6 i 7 IMHO
bezwzglednie oddac do sklepu.

> 2. Dokupić jakieś pielęgnice i zrobić biotop.

To by bylo IMHO fajne. Ja lubie pielegnice, a to naprawde inteligentne
ryby.

> 3. Oddać komuś/gdzieś 1. - natabene b. "adne.:)

Najlepiej komus kto juz ma Tanganike.

> 4. Dokupić zwyk"ego glonojada (x2)?.

Zdecydowanie tak. Moze byc x2 ale nie musi. Czasem sie gonia ale
niegroznie.

> 5. Ew. oddać 6. Jak nie to do pielęgnic. One będą bezpieczniejsze.
> Da radę?

Da, ale ja bym jednak oddal. Naprawde to nie jest ani ciekawa ani ladna,
ani bezpieczna ryba.

> >> >Nie wiem nawet co to jest "chipoka", ale niewazne, praktycznie KAZDY
> >> >pyszczak z Malawi jest agresywny. Dosc lagodne sa jedynie pyszczaki z
> >> >Tanganiki, tzw. Tropheusy,
> Aha. Jak chia"em tropheus massiva, to mi pani powiedzia"a, że to strasznie
> agresywna ryba, i zje pyszczaka z"ocistego na śniadanie.

Massivy nie znam, mowilem o dubois i moori, najbardziej znanych.

> Tak jak pielęgnice n. Jedna z nich - największa - jest prawie bia"a, a
> reszta b. ciemna. Im się która bardziej zestresuje, to się staje
> cziemniejsza. Dziś nawet ta największa ściemnia"a jak pyszczak szala".

Pielegnice ciemnieja jak sa zestresowane.

> >> Nieee. modesta.
> >Oh, boy... Bocja szara... Nastepnego morderce kupiles :///...
> Nie żartuj. Co to Dziki Zachód? Zjazd rewolwerowców?

Masz chyba pecha :(...

> Masz u mnie darmową poradę :))) Jak obejrzysz inne posty, to będziesz
> wiedzia", jaką.:)

Nie doczytalem sie.

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#431
Author: Tomasz Nidecki
Date: Tue, 20 Oct 1998 15:39
15 lines
1735 bytes
Augustyn <augustyn@alpha.net.pl> wrote:

> >nawet bocja ich nie zje (a bocja zje kazdego innego slimaka), nie
> Kiedys w 100 litrach para niebieskoluskich wyczyscila mi dokladnie wszystkie
> z ok. 3cm podloza.

No co ty? Szok. Jak one to zrobily? Przeciez M.tuberculata ma tak twarda
skorupe, ze nie ma sie jak do niego dostac. Widzialem kiedys jak bocje
probowaly i nic nie mogly zrobic.

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#445
Author: Albert
Date: Tue, 20 Oct 1998 15:51
12 lines
1519 bytes
Przy pyszczakach i pielegnicach niebieskoluskich mozesz zapomniec o
roslinach. Jak nie teraz to jak dorosna. Przy takich rybach nie ma co
kupowac niczego spoza silnych pielegnic a i te beda mialy klopoty. Ja tez
dawno temu zaczynalem od pyszczakow. Zlocisty wyglada niewinnie i nawet jak
gania to nie jakos morderczo, ale po pol roku zostaly tylko one, blekitny
pyszczak i glonojad. Z roslin pozostaly badyle.
Musisz stworzyc w akwarium dobre mozliwosci ucieczki. Duzo kamieni,
ponastawianych by tworzyly wneki, groty i przesmyki. Ew. doniczki, ale to
mniej estetyczne. Z roslin, rosliny plywajace.
Albert
_______________________
albertyn@alpha.net.pl
Re: Pysczak złocisty
#424
Author: Paweł Jadczak
Date: Tue, 20 Oct 1998 20:30
111 lines
4965 bytes
>BTW skad wiesz, ktore to samiec a ktore samica? (przetestuje Cie ze
>znajomosci dymorfizmu u zlocistego :)))
>

:))))))
Samica jest zółta ze srebrno-czarnymi pasami i mniejsza (przynajmniej na
razie)
Samiec jest ciemnogranatowy z jasno srebrnobłękitnym pasem pośrodku i
granatowo-biało-żółtymi płetwami. Ten samiec to zdecydowanie najładniejsza
ryba w akwarium.

Jak bym wiedział, jak odróżnić labeo... Jeden jest większy i ma brzuch jak w
ciąży (ikra?). Poza tym są identyczne.


>> 2. 4xPielęgnica niebiesko"uska
>
>Do biotopu z ostrymi pielegnicami poludniowo- i srodkowoamerykanskimi -
>nie pasuje praktycznie do niczego ponizej (przezylyby pewnie z
>pyszczakami)


Ale pyszczaki nie... Choć na razie stawiałbym raczej na "piranię". ;)

>> 5. 4xtetra(rózne kolory, 2x2)
>
>Dobre do akwarium ogolnego, ale w wiekszej grupie. Poza tym "tetra" to
>ogolne okreslenie dla setek gatunkow :)


Zrobiłem właśnie większą razem 10 szt. Żyją i żyć będą! . Pyszczak się tetr
nie czepia. On się interesuje tylko pielęgnicami - pewnie nie bije słabszych
(chyba, że zgłodnieje).
Co do gatunków - są żółte, różowe i jakaś lekko fioletowa. W nocy błyszczą
na srebrno - ale to chyba większość tak ma?

>Do biotopu z samymi bocjami - jak sadze, bo raczej do niczego innego sie
>nie nada, nawet do pielegnic.


One się boją własnego cienia na razie... Nawet moje oba zatoczki ciągle żyją
(fakt, że duże - ale dlaczego nie ma małych?)

>Oj oj oj. Jak ty kichasz, kaszlesz i masz temperature to przychodzi
>lekarz i daje Ci kijem bejzbolowym w leb?


Ta naprawfę wyglądała fatalnie. Te dwie brzanki od znajomego coś przywlokły
podobnego (takie pojawiające się i znikające białe plamy na ciele), ale to
nawet w1/10 nie wyglądało tak groźnie. Dolałem niebieskiego syfu i po
kłopocie... Teraz to było coś innego (większego) i się przestarszyłem. Ale
masz oczywiście rację.

>
>> 1. Kupić 100l akwarium i dać tam wszystkie ryby prócz 1.,  2., 6. i ew.
7.
>
>Procz 1, 2, 3, 6 i 7 = OK. Albo same 2 i dokupic innych pielegnic, tylko
>nie za duzo, albo same 1 czy 3 i tez dokupic towarzyszy. 6 i 7 IMHO
>bezwzglednie oddac do sklepu.

No właśnie chodzi o 3. Jakie są przeciwskazania? one akceptują średniotwardą
wodę i pH 7,5 (ja mam 7,4-7,6). Poza tym one są chyba inteligentniejsze od
pielęgnic. Samica pierwsza bada wszelkie nowości w akwarium, jak inne ryby
jeszcze udają, że one tu przypadkiem i w ogóle ich niegy nie było.

>> 2. Dokupić jakieś pielęgnice i zrobić biotop.
>
>To by bylo IMHO fajne. Ja lubie pielegnice, a to naprawde inteligentne
>ryby.

One by miały biotop w tym 200l akwarium. Miałbym dwa.

>
>> 3. Oddać komuś/gdzieś 1. - natabene b. "adne.:)
>
>Najlepiej komus kto juz ma Tanganike.


Kto chce, kto chce? Jak narzaie jadły tylko bojownika, troszeczkę nie lubią
labeo, ale tylko je odganiają od siebie, nie gonią. Są b. spokojne.

>
>> 4. Dokupić zwyk"ego glonojada (x2)?.
>
>Zdecydowanie tak. Moze byc x2 ale nie musi. Czasem sie gonia ale
>niegroznie.

Chodziło mi, że jeden do pielęgnic a jeden do drugiego. Czy znasz jakiegoś
mniejszego, niż ten, o którym wcześniej pisałeś? Duże ryby lubię na patelni
:). Te dwie brzanki w gościach w ogóle mi się nie podobały.

>
>> 5. Ew. oddać 6. Jak nie to do pielęgnic. One będą bezpieczniejsze.
>> Da radę?
>
>Da, ale ja bym jednak oddal. Naprawde to nie jest ani ciekawa ani ladna,
>ani bezpieczna ryba.

Kolorki ma ładne... Ale oddam.

>> Masz u mnie darmową poradę :))) Jak obejrzysz inne posty, to będziesz
>> wiedzia", jaką.:)
>
>Nie doczytalem sie.
>


WPiA UW tam kiedyś byłem kimś w rodzaju bywalca :)))
PJ
Re: Pysczak złocisty
#446
Author: Paweł Jadczak
Date: Tue, 20 Oct 1998 20:30
23 lines
2192 bytes
Albert wrote in message ...
>Przy pyszczakach i pielegnicach niebieskoluskich mozesz zapomniec o
>roslinach. Jak nie teraz to jak dorosna. Przy takich rybach nie ma co
>kupowac niczego spoza silnych pielegnic a i te beda mialy klopoty. Ja tez
>dawno temu zaczynalem od pyszczakow. Zlocisty wyglada niewinnie i nawet jak
>gania to nie jakos morderczo, ale po pol roku zostaly tylko one, blekitny
>pyszczak i glonojad. Z roslin pozostaly badyle.
>Musisz stworzyc w akwarium dobre mozliwosci ucieczki. Duzo kamieni,
>ponastawianych by tworzyly wneki, groty i przesmyki. Ew. doniczki, ale to
>mniej estetyczne. Z roslin, rosliny plywajace.


Jestem uparty - będą nowe rośliny !!!!!!!
Pyszczaki na razie mają w nosie rośliny. Szczególnie złośliwa jest jedna
pielęgnica. Specjalnie je wyrywa wandal jeden :). Akwarium jest takie, że
jest gdzie się ukryć. 2 groty o 3 wyjściach dość duże + 3 z kamieni opartych
o szybę + kępka 4 roślin - jedno z ulubionych miejsc ucieczki :).
A mój pyszczak gania zdecydowanie morderczo. Zmienia barwy na wojenne
(jasnobrazowe z czarnych  i żołtawe ze srebrnych pasy, biały z żółtego
brzuch) i wszytskie ryby juz wiedzą, że trzeba się rozejrzeć za cichym
kątem - najlepiej poza akwarium :/
PJ
Re: Pysczak złocisty
#436
Author: maris
Date: Wed, 21 Oct 1998 14:29
23 lines
1856 bytes
>Dzięki za rady, tylko jedno pytanie. Gdzie ja dyskutuję ??? :)


Prosze bardzo.
Jezeli dyskusje traktowac jako roztrzasanie jakis kwestii, przy uzyciu
przeciwstawnych argumentow - to rzeczywiscie chyba nigdzie.
Ale jesli przyjac za dyskusje wymiane zdan na jakis temat, no to mozna juz
to uznac za dyskusje, a biorac jeszcze pod uwage, ze jest to grupa
dyskusyjna, to kazdy post moglby byc (teoretycznie) tym mianem okreslony.
Przynajmniej formalnie.
Ale ni to jest przedmiotem tego postu.

Wracajac do roznego typu sklepikarzy. To tak sobie mysle, ze najlepszym
sposobem na wykazanie ich niekompetencji, jest przylapanie ich jak probuja
'wcisnac kit' jakiemus laikowi. Jezeli da sie go na tym przylapac, i
przekonasz klienta ze facet/ka nie ma racji, a on straci klientere (tzn.
pieniadze) to jest jakas szansa, ze zmieni swoje zachowanie. No tak, ale
musisz miec w poblizu jakis inny sklep, bo do tego moze Cie juz nie wpuscic
:))

Pozdrawiam
    maris
Re: Pysczak złocisty
#425
Author: Tomasz Nidecki
Date: Wed, 21 Oct 1998 17:12
109 lines
5908 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> Samica jest zó"ta ze srebrno-czarnymi pasami i mniejsza (przynajmniej na
> razie)
> Samiec jest ciemnogranatowy z jasno srebrnob"ękitnym pasem pośrodku i
> granatowo-bia"o-żó"tymi p"etwami. Ten samiec to zdecydowanie naj"adniejsza
> ryba w akwarium.

No widzisz. Mozesz miec dwa samce. Samiec dominujacy ma kolor ciemny,
samiec nie-dominujacy wyglada jak samica. BTW dominacja i agresywnosc
wcale nie musza isc w parze :) Dominujacy zna swoja pozycje, wiec wali
tylko kiedy musi ;))))

> Jak bym wiedzia", jak odróżnić labeo... Jeden jest większy i ma brzuch jak w
> ciąży (ikra?). Poza tym są identyczne.

U Labeo dymorfizm praktycznie nie istnieje...

> >Dobre do akwarium ogolnego, ale w wiekszej grupie. Poza tym "tetra" to
> >ogolne okreslenie dla setek gatunkow :)
> Zrobi"em w"aśnie większą razem 10 szt. zyją i żyć będą! . Pyszczak się tetr
> nie czepia. On się interesuje tylko pielęgnicami - pewnie nie bije s"abszych
> (chyba, że zg"odnieje).

Na razie nie bije, ale moze mu odbic. Fakt - pyszczak raczej tyklko
czasem pogoni "dither fish" czyli "ryby rozpraszajace" :). Czesto
stosuje sie w akwariach z pyszczakami wlasnie jakies szybkie danio czy
brzanki, zeby mial co od czasu do czasu pogonic zamiast sie wyzywac na
innych pyszczakach :)

> Co do gatunków - są żó"te, różowe i jakaś lekko fioletowa. W nocy b"yszczą
> na srebrno - ale to chyba większość tak ma?

Wszystkie praktycznie :). Te kolory mi niewiele mowia co to moze byc.

> >Do biotopu z samymi bocjami - jak sadze, bo raczej do niczego innego sie
> >nie nada, nawet do pielegnic.
> One się boją w"asnego cienia na razie... Nawet moje oba zatoczki ciągle żyją

Na razie...

> (fakt, że duże - ale dlaczego nie ma ma"ych?)

Moze nie masz pary zatoczkow? Nie pamietam czy zatoczek jest czy nie
jest obojniakiem...

> >Oj oj oj. Jak ty kichasz, kaszlesz i masz temperature to przychodzi
> >lekarz i daje Ci kijem bejzbolowym w leb?
> Ta naprawfę wygląda"a fatalnie. Te dwie brzanki od znajomego coś przywlok"y

Jak masz ospe wietrzna to tez wygladasz fatalnie :)

> podobnego (takie pojawiające się i znikające bia"e plamy na ciele), ale to

Male biale plamki?

> nawet w1/10 nie wygląda"o tak groznie. Dola"em niebieskiego syfu i po

Niebieski syf = FMC czy blekit metylenowy?

> k"opocie... Teraz to by"o coś innego (większego) i się przestarszy"em. Ale
> masz oczywiście rację.

Wielkosc wcale nie decyduje o powadze choroby. Plesniawka jest prosto
uleczalna jesli ryba nie jest zbyt slaba, natomiast w najgorszych
chorobach, nieuleczalnych i szybko postepujacych, zazwyczaj widac
cokolwiek tylko pod sam koniec i to niewiele. Ja mialem gyrodactylusa -
80% ryb poszlo mi na niego kiedys, wygladalo tak, ze sie dusily i tylko
niektorym bylo widac pasozyty na skrzelach. Nic nie chcialo tego szczepu
gyro zwalczyc :(

> >Procz 1, 2, 3, 6 i 7 = OK. Albo same 2 i dokupic innych pielegnic, tylko
> >nie za duzo, albo same 1 czy 3 i tez dokupic towarzyszy. 6 i 7 IMHO
> >bezwzglednie oddac do sklepu.
> No w"aśnie chodzi o 3. Jakie są przeciwskazania? one akceptują średniotwardą
> wodę i pH 7,5 (ja mam 7,4-7,6). Poza tym one są chyba inteligentniejsze od
> pielęgnic. Samica pierwsza bada wszelkie nowości w akwarium, jak inne ryby
> jeszcze udają, że one tu przypadkiem i w ogóle ich niegy nie by"o.

Er, szczelinowiec to TEZ pielegnica tak swoja droga :). Akceptuja,
akceptuja, ale tez potrafia pogonic inne ryby. Nie jestem zwolennikiem
mieszania ryb ktore naprawde niezbyt do siebie pasuja, ale na sile
oczywiscie mozna probowac.

> >Najlepiej komus kto juz ma Tanganike.
> Kto chce, kto chce? Jak narzaie jad"y tylko bojownika, troszeczkę nie lubią
> labeo, ale tylko je odganiają od siebie, nie gonią. Są b. spokojne.

Jak ktos ma Tanganike to wie jakie sa Leleupy :) To dosc popularna ryba.

> >Zdecydowanie tak. Moze byc x2 ale nie musi. Czasem sie gonia ale
> >niegroznie.
> Chodzi"o mi, że jeden do pielęgnic a jeden do drugiego. Czy znasz jakiegoś
> mniejszego, niż ten, o którym wcześniej pisa"eś? Duże ryby lubię na patelni
> :). Te dwie brzanki w gościach w ogóle mi się nie podoba"y.

Wasacz kolczasty dorasta do 12 cm. To chyba nieduzo :). Przezyje nawet z
pyszczakami :).

> >Nie doczytalem sie.
> WPiA UW tam kiedyś by"em kimś w rodzaju bywalca :)))

???

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#447
Author: Tomasz Nidecki
Date: Wed, 21 Oct 1998 17:12
16 lines
1566 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> Jestem uparty - będą nowe rośliny !!!!!!!

Eh... No to beda znowu zjedzone i tyle...

> Pyszczaki na razie mają w nosie rośliny. Szczególnie z"ośliwa jest jedna
> pielęgnica. Specjalnie je wyrywa wandal jeden :). Akwarium jest takie, że

I bedzie coraz bardziej wyrywac - to maja do siebie te pielegnice.

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#432
Author: Albert
Date: Wed, 21 Oct 1998 19:16
19 lines
1734 bytes
Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomości:
<1dh7jvn.o5jnef1ec9idiN@[10.0.2.15]>...
>Augustyn <augustyn@alpha.net.pl> wrote:
>
>> >nawet bocja ich nie zje (a bocja zje kazdego innego slimaka), nie
>> Kiedys w 100 litrach para niebieskoluskich wyczyscila mi dokladnie
wszystkie
>> z ok. 3cm podloza.
>
>No co ty? Szok. Jak one to zrobily? Przeciez M.tuberculata ma tak twarda
>skorupe, ze nie ma sie jak do niego dostac. Widzialem kiedys jak bocje
>probowaly i nic nie mogly zrobic.


Ale za to beda wykanczac mlode slimaczki, a stare zdechna z rozpaczy.
Albert
_______________________
albertyn@alpha.net.pl
Re: Pysczak złocisty
#407
Author: Augustyn
Date: Wed, 21 Oct 1998 19:16
7 lines
1203 bytes
>
>Ile kosztuje? Sprobuje zakupic, nigdy nie zaszkodzi jedna wiecej ksiazka
>:)

Tylko 49,90.

Augustyn
Re: Pysczak złocisty
#433
Author: Augustyn
Date: Wed, 21 Oct 1998 21:03
22 lines
1998 bytes
Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomości:
<1dh7jvn.o5jnef1ec9idiN@[10.0.2.15]>...
>Augustyn <augustyn@alpha.net.pl> wrote:
>
>> >nawet bocja ich nie zje (a bocja zje kazdego innego slimaka), nie
>> Kiedys w 100 litrach para niebieskoluskich wyczyscila mi dokladnie
wszystkie
>> z ok. 3cm podloza.
>
>No co ty? Szok. Jak one to zrobily? Przeciez M.tuberculata ma tak twarda
>skorupe, ze nie ma sie jak do niego dostac. Widzialem kiedys jak bocje
>probowaly i nic nie mogly zrobic.

Nie wiem. Slimaki byly w tym akwarium przed niebieskoluskimi. Nie znam sie
na nich ale siedzialy w ziemi, byly podluznie skrecone, najwieksze 2-3cm.
Nie mozna sie bylo ich pozbyc (nie zebym chcial) nawet dobrze plukajac zwir.
Pozniej byly tylko puste skorupki, wiekszosc cala. Kiedy oddalem
niebieskoluskie, slimaki juz sie nie pojawily. Nie sadze aby zginely przez
jakas chorobe.

Augustyn
Re: Pysczak złocisty
#408
Author: maris
Date: Wed, 21 Oct 1998 23:03
14 lines
1294 bytes
>>Ile kosztuje? Sprobuje zakupic, nigdy nie zaszkodzi jedna wiecej ksiazka
>>:)


>
>Tylko 49,90.


Jest takie wydawnictwo wysyłkowe (klub) "Świat ksiażki" tam kosztuje 39.90.
W następnym miesiącu zamawiam, dzięki siostrze, która jest zapisana do tego
klubu.

Pozdrawiam
    maris
Re: Pysczak złocisty
#426
Author: Paweł Jadczak
Date: Thu, 22 Oct 1998 19:52
81 lines
3637 bytes
>No widzisz. Mozesz miec dwa samce. Samiec dominujacy ma kolor ciemny,
>samiec nie-dominujacy wyglada jak samica. BTW dominacja i agresywnosc
>wcale nie musza isc w parze :) Dominujacy zna swoja pozycje, wiec wali
>tylko kiedy musi ;))))


@$$$%#$#
Ale zawsze mozna mieć nadzieję, prawda :)? Da się jakoś inaczej poznać? Ta
"samica" staje się naciemniejsza właśnie wtedy gdy goni ją samiec, ale to
zupełnie różne kolory. Zrobię zdjęcie...

>> Co do gatunków - są żó"te, różowe i jakaś lekko fioletowa. W nocy
b"yszczą
>> na srebrno - ale to chyba większość tak ma?
>
>Wszystkie praktycznie :). Te kolory mi niewiele mowia co to moze byc.


Pożyczę cyfrówkę i zrobię zdjęcie. Mnie to one wyglądają - standartowo. :)


>Male biale plamki?


Niee, pojedyńcze większe, na głowie (jedna na boku).

>
>> nawet w1/10 nie wygląda"o tak groznie. Dola"em niebieskiego syfu i po
>
>Niebieski syf = FMC czy blekit metylenowy?

Nie pamiętam :( Ale działało 4 godziny, później zabarwienie znikło.
Dowiadywałem się - o to chodziło.
Bardziej mis się kojarzy FMC...

>Er, szczelinowiec to TEZ pielegnica tak swoja droga :).

To prawda, ale zawsze nieco inna, nie :)?
> Akceptuja,
>akceptuja, ale tez potrafia pogonic inne ryby. Nie jestem zwolennikiem
>mieszania ryb ktore naprawde niezbyt do siebie pasuja, ale na sile
>oczywiscie mozna probowac.


Rozumiem.

>
>> >Najlepiej komus kto juz ma Tanganike.
>> Kto chce, kto chce? Jak narzaie jad"y tylko bojownika, troszeczkę nie
lubią
>> labeo, ale tylko je odganiają od siebie, nie gonią. Są b. spokojne.
>
>Jak ktos ma Tanganike to wie jakie sa Leleupy :) To dosc popularna ryba.


No wiesz? Ja tu robię reklamę... :))

>Wasacz kolczasty dorasta do 12 cm. To chyba nieduzo :). Przezyje nawet z
>pyszczakami :).


Perfect!

>
>> >Nie doczytalem sie.
>> WPiA UW tam kiedyś by"em kimś w rodzaju bywalca :)))
>
>???


:)))))))))))))))))))))))))
Pomyśl sobie - zawsze na skrzyżowaniu, jak masz nakaz skrętu, możesz wybrać
drogę w lewo lub ...
:)))))))))))))))))))))))

BTW. Właśnie wróciłem z koncertu The Choir of Westminster Abbey. :)))
Niezłe, choć nie lubię wycia .:)))

PJ
PS. Na razie Tetry zafascynowały się koncepcją terytorializmu i próbują ją
ćwiczyć. W stadku pływają tylko na zbiórkę przed i po ćwiczeniach...
Re: Pysczak złocisty
#448
Author: Paweł Jadczak
Date: Thu, 22 Oct 1998 19:52
18 lines
1543 bytes
Tomasz Nidecki wrote in message <1dh9as9.ga0bg5byqms7N@[10.0.2.15]>...
>Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:
>
>> Jestem uparty - będą nowe rośliny !!!!!!!
>
>Eh... No to beda znowu zjedzone i tyle...

To znowu będą nowe... Ale, jak powiedziałem, pielęgnicom może zrobię biotop.

>
>> Pyszczaki na razie mają w nosie rośliny. Szczególnie z"ośliwa jest jedna
>> pielęgnica. Specjalnie je wyrywa wandal jeden :). Akwarium jest takie, że
>
>I bedzie coraz bardziej wyrywac - to maja do siebie te pielegnice.


PJ
Re: Pysczak złocisty
#428
Author: Paweł Jadczak
Date: Thu, 22 Oct 1998 19:52
26 lines
2183 bytes
>> >Dobre do akwarium ogolnego, ale w wiekszej grupie. Poza tym "tetra" to
>> >ogolne okreslenie dla setek gatunkow :)
>> Zrobi"em w"aśnie większą razem 10 szt. zyją i żyć będą! . Pyszczak się
tetr
>> nie czepia. On się interesuje tylko pielęgnicami - pewnie nie bije
s"abszych
>> (chyba, że zg"odnieje).
>
>Na razie nie bije, ale moze mu odbic. Fakt - pyszczak raczej tyklko
>czasem pogoni "dither fish" czyli "ryby rozpraszajace" :). Czesto
>stosuje sie w akwariach z pyszczakami wlasnie jakies szybkie danio czy
>brzanki, zeby mial co od czasu do czasu pogonic zamiast sie wyzywac na
>innych pyszczakach :)
>
>> Co do gatunków - są żó"te, różowe i jakaś lekko fioletowa. W nocy
b"yszczą
>> na srebrno - ale to chyba większość tak ma?
>
>Wszystkie praktycznie :). Te kolory mi niewiele mowia co to moze byc.
>


To jest chyba (!) Tetra czerwona (bystrzyk czerwony) ew. może być bystrzyk
czerwonoplamny.
PJ
Re: Pysczak złocisty
#437
Author: Paweł Jadczak
Date: Thu, 22 Oct 1998 20:22
16 lines
1579 bytes
maris wrote in message <70lkjp$abb$2@zeus.polsl.gliwice.pl>...
>
>>Dzięki za rady, tylko jedno pytanie. Gdzie ja dyskutuję ??? :)
>
>
>Prosze bardzo.
>Jezeli dyskusje traktowac jako roztrzasanie jakis kwestii, przy uzyciu
>przeciwstawnych argumentow - to rzeczywiscie chyba nigdzie.

A taki był zarzut, prawda?
OK, nie ma sprawy. Co do sklepu, to już tam nie pójdę. Żeby było ciekawiej,
to przeczytaj mój post o pyszczaku chipokae. Nie uwierzyłbym, gdyby mnie to
nie dotyczyło!

PJ
Re: Pysczak złocisty
#427
Author: Tomasz Nidecki
Date: Thu, 22 Oct 1998 22:06
45 lines
3070 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> >No widzisz. Mozesz miec dwa samce. Samiec dominujacy ma kolor ciemny,
> >samiec nie-dominujacy wyglada jak samica. BTW dominacja i agresywnosc
> >wcale nie musza isc w parze :) Dominujacy zna swoja pozycje, wiec wali
> >tylko kiedy musi ;))))
> 
> @$$$%#$#
> Ale zawsze mozna mieć nadzieję, prawda :)? Da się jakoś inaczej poznać? Ta
> "samica" staje się naciemniejsza w"aśnie wtedy gdy goni ją samiec, ale to
> zupe"nie różne kolory. Zrobię zdjęcie...

Hm, nie pamietam jak to jest u Zlocistego, ale wiekszosc pyszczakow ma u
samcow "imitacje" ikry na pletwie odbytowej, zeby samica biorac ikre po
zlozeniu do pyska przyplynela blisko odpowiedniego otworu u samca, ktory
wtedy puszcza wiadomoco :)))

> >Male biale plamki?
> Niee, pojedyńcze większe, na g"owie (jedna na boku).

To tez mogla byc plesniawka tylko jakis inny, mniej "wlochaty" szczep.

> >> nawet w1/10 nie wygląda"o tak groznie. Dola"em niebieskiego syfu i po
> >Niebieski syf = FMC czy blekit metylenowy?
> Nie pamiętam :( Ale dzia"a"o 4 godziny, pózniej zabarwienie znik"o.
> Dowiadywa"em się - o to chodzi"o.
> Bardziej mis się kojarzy FMC...

Najpopularniejsze lekarstwo akwarystyczne. Na plesniawke i ospe rybia
pomaga.

> >> >Nie doczytalem sie.
> >> WPiA UW tam kiedyś by"em kimś w rodzaju bywalca :)))
> >???
> :)))))))))))))))))))))))))
> Pomyśl sobie - zawsze na skrzyżowaniu, jak masz nakaz skrętu, możesz wybrać
> drogę w lewo lub ...

Nie mam pojecia o czym ty wogole mowisz.

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#429
Author: Tomasz Nidecki
Date: Thu, 22 Oct 1998 22:06
15 lines
1905 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> >Wszystkie praktycznie :). Te kolory mi niewiele mowia co to moze byc.
> To jest chyba (!) Tetra czerwona (bystrzyk czerwony) ew. może być bystrzyk
> czerwonoplamny.

No coz, to moze byc bystrzyk barwny odmiana zwana minorem, to moze byc
barwieniec czerwony, bla bla bla moze to byc jeszcze kupa innych
gatunkow :))) Tak to jest z kasaczowcami :)

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pysczak złocisty
#409
Author: Przemysław Zamęcki
Date: Fri, 23 Oct 1998 09:03
7 lines
1434 bytes
>Jest takie wydawnictwo wysyłkowe (klub) "Świat ksiażki" tam kosztuje 39.90.
>W następnym miesiącu zamawiam, dzięki siostrze, która jest zapisana do tego
>klubu.


IMHO naprawde warto. Bardzo dobra pozycja. Dzisiaj ide na zakupy :)
Re: Pysczak złocisty
#410
Author: Albert
Date: Sat, 24 Oct 1998 07:22
18 lines
1669 bytes
Przemysław Zamęcki napisał(a) w wiadomości: ...
>
>>Jest takie wydawnictwo wysyłkowe (klub) "Świat ksiażki" tam kosztuje
39.90.
>>W następnym miesiącu zamawiam, dzięki siostrze, która jest zapisana do
tego
>>klubu.
>
>
>IMHO naprawde warto. Bardzo dobra pozycja. Dzisiaj ide na zakupy :)


Dobra, ale jako pozycja ogolna. O poszczegolnych gatunkach ryb i roslin zero
lub blisko zera wiadomosci.
Albert
_______________________
albertyn@alpha.net.pl
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads