Thread View: pl.praca.dyskusje
10 messages
10 total messages
Started by Michał Leski
Wed, 28 Jan 1998 17:15
Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: Michał Leski
Date: Wed, 28 Jan 1998 17:15
Date: Wed, 28 Jan 1998 17:15
46 lines
2443 bytes
2443 bytes
Mam pewien problem i chetnie poznam Wasze sugestie. Otrzymalem wstepna propozycje pracy dla porzadnej zagranicznej firmy. Nie jakas wielka korporacja ale i nie efemeryda ktora przestanie dzialac za rok, czy inny "niepewny kontakt". W bardzo wstepnej rozmowie ogolnie okreslono stanowisko jako przedstawiciel tejze firmy na Polske. Zadaniem jego byloby ... i tu nastepuje dosc dłua lista spraw i tematow ktore wydaja sie byc mozliwe do zrealizowania nie przez jedna osobe ale raczej kilkuosobowy zespol. Byc moze na poczatku musialbym dzialac sam az do momentu zorganizowania takiego zespolu, byc moze zestaw obowiazkow zostalby ograniczony do zakresu mozliwego do zrealizowania przez jedna osobe. Nie widze tutaj powazniejszych problemow, te sprawy mysle ze uda mi sie z sensem dogadac. Poniewaz jak dotychczas pracowalem jako pracownik nieduzej prywatnej firmy nie mam doswiadczenia w sprawach placowych. Wiem ze firmie zagranicznej zalezy na mojej osobie (duze doswiadczenie w branzy, znajomosc rynku polskiego, znajomosc produktu, konkurencji) - ale nie wiem ile jest sklonna za moja prace zaplacic. Rozmowy szczegolowe jeszcze przede mna (o obowiazkach i o placy). Nie wiem jak nalezy rozumiec ogolnie rzucone haslo: oczywiscie solidna pensja, samochod telefon, laptop do dyspozycji. Chetnie uslysze jakie sa Wasze (lub Waszych znajomych) doswiadczenia. Naprawde nie jestem pazerny, ale z drugiej strony nie chce za tanio "sprzedac skory" zwlaszcza ze musze porzucic dotychczasowe niezle miejsce, na ktore moze byc trudno wrocic. A wiec reasumujac: ile mozna oczekiwac od firmy (w postaci placowych lu pozaplacowych gratyfikacji), jakich pulapek mpge sie spodziewac? Odpowiedzcie na priv lub jesli uwazaci, ze moze to byc interesujace dla innych na liste. Pozdrawiam Michal michales@polbox.com
Re: Jak się nie dać wykorzystać?
Author: Phastyr
Date: Wed, 28 Jan 1998 18:18
Date: Wed, 28 Jan 1998 18:18
36 lines
2351 bytes
2351 bytes
Michał Leski napisał(a) w wiadomości: <01bd2c10$5d857c50$a7a1ccc2@mirek-prywatny>... >Mam pewien problem i chetnie poznam Wasze sugestie. > >Otrzymalem wstepna propozycje pracy dla porzadnej zagranicznej >firmy. Coz, ja osobiscie odnosze sie sceptycznie do takich rewelacyjnych mozliwosci pracy, tzn. dwa razy sie zastanow zanim sie zdecydujesz, a oto moje watpliwosci: Praca jako przedstawiciel handlowy wielkiej, znanej firmy swiatowej wyglada wrecz idyllicznie, po prostu masz sprzedac dla przykladu 200 basenow kapielowych (takich ogrodkowych) miesiecznie i to wszystko, kazdy basen 2000 zł, 10% dla ciebie i zycie jak w niebie. Tylko sie trzeba zastanowic trzy ktos to kupi i czy przypadkiem nie jestes juz 134 jedynym przedstawicielem handlowym na Polske tego lub bardzo podobnego produktu. Nawet jezeli nie sa to baseny ogrodkowe tylko bardzo prestizowe komputery Cray lub rewelacyjne gadajace bankomaty to zastanow sie ilu twoim zdaniem jest potencjalnych klientow na te towary lub uslugi. Czy mozesz ten towar sprzedac w kazdym domu czy moze stac na niego 5 potencjalnych klientow. Poza tym jezeli firma mowi masz 5000 na reke i zrob kampanie reklamowa na cala Polske i rozwiez 2000 probek lakieru do 3000 sklepow, to w rozumowaniu firmy bedzie znaczylo dostales kase wiec teraz sam sie martw o reszte i nieinteresuje nas ze to jest nie do wykonania. Z tym samochodem, komputerem i komora tez bym sie szczegolowo dopytal, bo jak znam zycie to za paliwo i remonty placisz Ty, za komputer masz odciagane od pensji, a komorke bedziesz przeklinal od momentu aktywacji. Oczywyiscie tak zle byc nie musi, ale uwazaj Piotr (phastyr)
Re: Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: Jack Tuszynski
Date: Wed, 28 Jan 1998 21:39
Date: Wed, 28 Jan 1998 21:39
15 lines
1259 bytes
1259 bytes
Ja bym wzial tyle ile mozesz dostac na rynku + od 20% do %25 wiecej. Znaczy ile ludzie z twoimi umiejetnosciami doswiadczeniem, nauka, itd. biora. Dodatkowo bym sie pytal o procent lub akcje. Wtedy w interes wkladasz serce i czas i pot bo wiesz ze z tego dostaniesz czesc zysku. I jesli im strzeli interes fantastycznie, to zarobisz sru wiecej niz u lepka malego gdzie teraz pracujesz. ******************SIGNATURE******************** * E-mail: Jack.Tuszynski@jpl.nasa.gov * * WWW: http://jord.jpl.nasa.gov/~jackt * ***********************************************
Re: Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: Zebrowski
Date: Thu, 29 Jan 1998 02:42
Date: Thu, 29 Jan 1998 02:42
10 lines
1087 bytes
1087 bytes
Micha³ Leski wrote in message <01bd2c10$5d857c50$a7a1ccc2@mirek-prywatny>... |Mam pewien problem i chetnie poznam Wasze sugestie. | Jezeli jestes pewien siebie, firmy, towaru idz na procent od obrotu plus wydatki (a samochod, telefon itd sam sobie kupisz na wlasnosc - bez laski), jezeli masz jakies watpliwosci idz na pensje plus samochod itd do dyspozycji. cheers JJ
Re: Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: Michał Leski
Date: Thu, 29 Jan 1998 08:15
Date: Thu, 29 Jan 1998 08:15
27 lines
1794 bytes
1794 bytes
Moze dodam jeszcze kilka informacji. Moja praca nie bedzie polegala na sprzedazy produktu ale na "koordynacji" dotychczas dzialajacych juz firm w Polsce ktore ten produkt sprzedaja. Ja mialbym byc "dystrybutorem informacji technicznych i handlowych", "pomyslodawca akcji reklamowych", "(??) organizatorem kampanii reklamowych realizowanych poprzez agencje reklamowe", "zdobywac nowe firmy do wspolpracy". Wszystkie te rzeczy sa malo przeliczalne na konkretny wynik finansowy stad rozliczenie prowizyjne nie wchodzi w gre (chyba ze jakies uznaniowe premie za osiagniecia) a raczej jedynie stala pensja plus jakies koszty. Pytanie moje zasadniczo jest typu: - jaka to powinna byc stala pensja? - co to znaczy pokrycie kosztow (telefon, samochod to wiem ale co jeszcze obiady z klientami?, koszty ogolnobiurowe?, utrzymanie minimalnego biura z chocby jednym wspolpracownikiem?) - jak ustalic z czego firma moze mnie rozliczac w sensie jakosci pracy (czy powinienem ustalic maksymalnie szczegolowy zakres obowiazkow?) Dziekuje za dotychczasowe opinie i czekam na nastepne Pozdrawiam Michal michales@polbox.com
Re: Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: Jack Tuszynski
Date: Thu, 29 Jan 1998 16:49
Date: Thu, 29 Jan 1998 16:49
48 lines
3048 bytes
3048 bytes
Zebrowski wrote: > Jezeli jestes pewien siebie, firmy, towaru idz na procent od obrotu plus > wydatki (a samochod, telefon itd sam sobie kupisz na wlasnosc - bez laski), W Elropie firmy placa "samochodem, telefon-em, itd. zeby uniknac podatkow zwiazanych z dochodem. Jesli maja wydac 20,000 wiecej jako zaplate, to moga ci te pieniadze dac, i ci trafi do reki z tego 7,000. A jak ci pozycza samochod za 20,000 to dostaniesz cos co jest warte 20,000 i oni to moga odpisac od swoich podatkow. W USA licz $200 (stary) - $400 (nowy) na miesiac zarobkow zeby kupic i utrzymac 1 samochod. >Pytanie moje zasadniczo jest typu: > - jaka to powinna byc stala pensja? > - co to znaczy pokrycie kosztow (telefon, samochod to wiem ale co jeszcze obiady z klientami?, koszty ogolnobiurowe?, utrzymanie minimalnego biura Kiedys firmy sie bawily takimi sprawami. Mogles wydac do $27/dzien. Pokazales firmie mnostwo kwitow, i potym sie rozliczyli. Firmy sie kapneli ze ich kosztuje wiecej sprawdzac rachunki, niz poprostu dac ludziom pieniadze i miec spokoj. Teraz firma ci da $X/dzien, zalezy gdzie cie wysla. Mnie wyslali do Virginia w Pazdierniku n.p. to mi dali cos kolo $30/dzien. Maja wyliczone ile kosztuje "zycie" w czasie podrozy w roznych miejscach kraju. Za samochod placa $0.30/mile. Napieprzylem im ze od domu do lotniska i spowrotem 95 mil. Wyslali mi czek za 75 mil i wydruk z maszyny trasy najkrotszej od domu do lotniska z dokladnymi ilosciami co do metra odleglosci. Skur..syny! A telefon to powinna ci firma dac sluchawke do uzywania za darmo. W Kalifornji sa lapowki. Firma telefoniczna bierze $$$ za telefony w czasie dnia i pracy. A po godzinach masz cos kolo 500 minut/miesiac za darmo. To sobie lepki zalatwiaja telefon przez firme, i potym w Sobote i Niedziele uzywaja za darmo - he he. Telefony gdziekolwiek w USA teraz kosztuja cos od $0.04 do $0.10/minute. Z Kalifornji do Nowego Jorku $0.04/minute sie oglaszaja. To firmie nie oplaca sie martwic gdzie i do kogo dzwonisz po godzinach. A firma kryje i placi za telefony w czasie tygodnia ktore kosztuja znacznie wiecej. ******************SIGNATURE******************** * E-mail: Jack.Tuszynski@jpl.nasa.gov * * WWW: http://jord.jpl.nasa.gov/~jackt * ***********************************************
Re: Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: Zebrowski
Date: Fri, 30 Jan 1998 05:32
Date: Fri, 30 Jan 1998 05:32
48 lines
3109 bytes
3109 bytes
Jack Tuszynski wrote in message <34D0B329.E0EBDB17@jpl.nasa.gov>... |Zebrowski wrote: | |> Jezeli jestes pewien siebie, firmy, towaru idz na procent od obrotu plus |> wydatki (a samochod, telefon itd sam sobie kupisz na wlasnosc - bez laski), | |W Elropie firmy placa "samochodem, telefon-em, itd. zeby uniknac |podatkow |zwiazanych z dochodem. Jesli maja wydac 20,000 wiecej jako zaplate, to |moga ci te pieniadze dac, i ci trafi do reki z tego 7,000. A jak ci |pozycza |samochod za 20,000 to dostaniesz cos co jest warte 20,000 i oni to moga |odpisac od swoich podatkow. | |W USA licz $200 (stary) - $400 (nowy) na miesiac zarobkow zeby kupic |i utrzymac 1 samochod. | Jako samodzielnie rozliczajaca sie osoba (i tak to jest w przypadku subject) nie musisz sie martwic o problemy podatkowe "nadrzednej" firmy w zamian martw sie o swoja kieszen. Samochod mozesz sobie wziac na lease (w USA - okolo $150 i w gore za nowy samochod) | |>Pytanie moje zasadniczo jest typu: |> - jaka to powinna byc stala pensja? |> - co to znaczy pokrycie kosztow (telefon, samochod to wiem ale co jeszcze | obiady z klientami?, koszty ogolnobiurowe?, utrzymanie minimalnego |biura | w podobnych przypadkach naprawde nie jest zbyt rozsadne zgadzanie sie na "stala pensje" - dosc popularne jest np. pensja podstawowa (dosc malo ale mniej wiecej staly dochod) a prawdziwe wynagrodzenie to procent od obrotu. Tak czesto wspominiany telefon i samochod to naprawde pestka nieistotna. Rowniez dosc podejzanie (dla mnie przynajmniej) wyglada, ze "twoja" firma nie prezentuje budzetu na otwarcie calej operacji (czy taki budzet w ogole istnieje), w zamian - wnioskuje - chce abys ty sam cos wykombinowal. Overhead - minimalnie mozesz to robic z twojej kuchni ale to nie ma sensu. Musisz zorientowac sie ile za wynajecie "odpowiedniego" lokalu, ile za umeblowanie, usprzetowanie itp., i dalej moze pracownicy itd itp itd. Wszystko dodane razem (dobrze jest policzyc wiecej niz mniej) pomnozone przez conajmniej 12 miesiecy (niektorzy nawet proponuja 24 miesiecy) da ci roczny budzet - ktorym ty powinienes dysponowac .... (to jest niestety w wielkim skrocie - jezeli na serio chcesz sie to powyzszego przygotowac sugeruje spotkac sie ze znajomym ksiegowym a i rozmowa z adwokatem to tez nie glupi pomysl. powodzenia JJ
Re: Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: Jack Tuszynski
Date: Fri, 30 Jan 1998 18:01
Date: Fri, 30 Jan 1998 18:01
60 lines
2528 bytes
2528 bytes
Zebrowski wrote:
> Samochod mozesz sobie wziac na lease (w USA -
> okolo $150 i w gore za nowy samochod)
> Wszystko dodane razem
Piszesz zeby wszystko dodac razem. No to dodaj.
$150/miesiac za malucha. Za samochod $200+/miesiac.
Widze ze nie liczysz ze na stol musisz postawic
cos kolo $1500, i wtedy dopiero mozna pozyczyc
samochod przez 2-4 lata za $150/miesiac.
Firma ktora pozyczy ci samochod napewno
bedzie sie domagala ze samochod bedzie
ubespieczony w ich strone.
Jesli kupisz samochod za gotowke to musisz
miec ubespieczenie w jedna strone (ty udezysz kogos).
Jak wynajmujesz lub kupisz na pozyczke to musisz
miec ubespieczenie w dwie strony (ktos udezy ciebie).
Stan Kalifornji sie domaga w jedna strone
ubespieczenie. Raz w roku trzeba zameldowac
samochod. (apropo $250 kosztuje zameldowanie)
Jak meldujesz to musisz pokazac dodow ze masz
ubespieczenie w jedna strone.
Ubespieczenie w oby dwie strony za malucha
bedzie cie kosztowalo 2 * $75 = $150/miesiac.
Policz sobie wszystko razem i zobaczysz ze
za nowego malucha zaplacisz cos kolo
$425/miesiac zeby pozyczyc (lease) i utrzymac
i potym po 4 latach musisz go oddac.
Podsumujac:
$1500 (pieniadze na stol)
$7200 = $150 * 48 (pozyczka)
$3600 = $75 * 48 (podstawowe ubespieczenie)
$3600 = $75 * 48 (dodatkowe ubespieczenie)
$1000 = $250 * 4 (meldunek)
-----
$16900
$16900/48 = $352/miesiac
+ $73/miesiac za nafte, olej, opony, hamulce,
baterje, czyszcenie, itd.
$352 + $73 = $425/miesiac
******************SIGNATURE********************
* E-mail: Jack.Tuszynski@jpl.nasa.gov *
* WWW: http://jord.jpl.nasa.gov/~jackt *
***********************************************
Re: Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: T.F.
Date: Fri, 30 Jan 1998 18:32
Date: Fri, 30 Jan 1998 18:32
7 lines
795 bytes
795 bytes
> baterje > baterie T.F.
Re: Jak się nie dać wykorzystać? (troche dlugie)
Author: Zebrowski
Date: Sat, 31 Jan 1998 05:12
Date: Sat, 31 Jan 1998 05:12
20 lines
1421 bytes
1421 bytes
Jack Tuszynski wrote in message <34D2157F.B7F987D5@jpl.nasa.gov>... |$16900 | |$16900/48 = $352/miesiac | |+ $73/miesiac za nafte, olej, opony, hamulce, | baterje, czyszcenie, itd. | |$352 + $73 = $425/miesiac | Jack to wszystko to naprawde peanut. I naprawde osobiscie wole dostawac pieniadze i sam sie nimi rzadzic niz dostawac jakies bajery (marchewki) ktore jedynie pomagaja wlascicielowi firmy. W mojej poprzedniej wypowiedzi chcialem pokazac, ze wazniejsze jest zabezpieczenie finansowe operacji niz zachwycanie sie swiecidelkami we mgle. Cheers JJ
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads