Thread View: pl.misc.telefonia
181 messages
181 total messages
Page 2 of 4
Started by nadir
Sun, 03 Aug 2025 11:30
Page 2 of 4 • 181 total messages
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 25 Aug 2025 13:57
Date: Mon, 25 Aug 2025 13:57
46 lines
3295 bytes
3295 bytes
Pan J.F napisał: [...Gerhart Hauptmann z małej wsi Jagniątków pod Karapaczem...] > Poza tym to noblista, to może miał telefon ... Ale chyba na innej zasadzie niż noblista Sacharow? >> Przecież nie było wtedy powiatów, Gierek skasował. Na gminę. Ale >> część danych była w większej rozdzielczości, bo te beztelefoniczne >> wsie jakoś zapamiętałem. > > Wsie bez telefonów to pamiętam, ale potem im zazwyczaj jeden > podciągali. Pamięć bywa ułomna. Tych absolutnie beztelefonicznych było kilkanaście lub niewiele więcej. >> Moja obserwacja jest całkiem inna. Starsi laptopy mają. Młodzież nie. >> Może uważają je za obciach, bo ze szkołą się kojarzą? > > Czyli taka młodzież juz po-szkolna ? I nie studenci? Chyba głównie tak. Chociaż może studenci Wyższej Szkoły Zarządzania i Gotowania na Gazie też się wliczają. >> Mam takie wspomnienie z przełomu wieków. W każdym wiejskim domu stał >> pecet. Na pulpicie była ikonka ze skrótem do Office. Już nie pamietam, >> czy Open, czy MS, ale to zupełnie nieistotne. Jak się kliknęło, to >> prosił o podanie danych w celu skonfigurowania. Po prostu od momentu >> instalacji (a przecież TO trzeba zainstalować!) nikt nigdy nie kliknął. > > Być może. Pecety w pewnym momencie zrobiły się modne i w przystępnej > cenie, to je kupowano, chocby na komunie. > > No ale kto kupił, to raczej chciał używać. Więc jakieś programy > instalował. To właśnie napisałem: instalowali. > A potem do szkół weszła Informatyka, a w niej chyba obsługa Office. To z tego powodu w narodzie taka pogarda i nieumiejętność posługiwania się tym pakietem? -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Mon, 25 Aug 2025 15:41
Date: Mon, 25 Aug 2025 15:41
61 lines
3957 bytes
3957 bytes
On Mon, 25 Aug 2025 15:57:53 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: > [...Gerhart Hauptmann z małej wsi Jagniątków pod Karapaczem...] >> Poza tym to noblista, to może miał telefon ... > > Ale chyba na innej zasadzie niż noblista Sacharow? >>> Przecież nie było wtedy powiatów, Gierek skasował. Na gminę. Ale >>> część danych była w większej rozdzielczości, bo te beztelefoniczne >>> wsie jakoś zapamiętałem. >> >> Wsie bez telefonów to pamiętam, ale potem im zazwyczaj jeden >> podciągali. > > Pamięć bywa ułomna. Tych absolutnie beztelefonicznych było kilkanaście > lub niewiele więcej. Ha - perełka - spis abonentów z 1947 okręg wrocławski https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/161811/edition/123559/content Numery we Wrocławiu ciekawe - bo czasem 7 cyfrowe. Miasteczka jak Karpacz czy Polanica - telefony miały. Ale takie np Szewce - pierwsza wioska za Wrocławiem (wtedy może druga), Zajączków (druga), Pęgów (trzecia) - nie ma. Ale ciekawie wyglądają np Kąty Wrocławskie - numeracja 1 cyfrowa ... ręczna centrala? O, i 1946 https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/161812/edition/123560 >>> Mam takie wspomnienie z przełomu wieków. W każdym wiejskim domu stał >>> pecet. Na pulpicie była ikonka ze skrótem do Office. Już nie pamietam, >>> czy Open, czy MS, ale to zupełnie nieistotne. Jak się kliknęło, to >>> prosił o podanie danych w celu skonfigurowania. Po prostu od momentu >>> instalacji (a przecież TO trzeba zainstalować!) nikt nigdy nie kliknął. >> >> Być może. Pecety w pewnym momencie zrobiły się modne i w przystępnej >> cenie, to je kupowano, chocby na komunie. >> >> No ale kto kupił, to raczej chciał używać. Więc jakieś programy >> instalował. > > To właśnie napisałem: instalowali. To akurat mógł instalować sprzedawca, albo sam Windows. >> A potem do szkół weszła Informatyka, a w niej chyba obsługa Office. > To z tego powodu w narodzie taka pogarda i nieumiejętność posługiwania > się tym pakietem? Bo nie mieli komputerów :-) Albo tylko podstawowe umiejętności :-) A teraz wszyscy biegli w Teams. J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 25 Aug 2025 16:43
Date: Mon, 25 Aug 2025 16:43
28 lines
2699 bytes
2699 bytes
Pan J.F napisał:
> Ha - perełka - spis abonentów z 1947 okręg wrocławski
Podczas burzy telefonować nie należy
Nie wszczynać dyskusji z telefonistkami w wypadku powstanaia
nieporozumień, lecz zgłaszać wszelkie pretensje, reklamacje i
zażalenia telefonicznie, ustnie lub pisemnie kontroli telefonu
lub naczelnikowi Urzędu pt.
> https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/161811/edition/123559/content
Mnie się wylosowała strona 208 (238 w PDF), a tam na "U" wszystkie urzędy
w mieście Świdnica. I każdy urząd ma jeden numer, tylko ubecja ma dziesięć!
Ale tylko jeden numer opisany, przy pozostałych puste miejsca. Rozumiem, że
ubecy działali incognito, a wiedzący mogli sobie ołówkiem dopisać swojego
ubeka w przeznaczonym na to miejscu.
> Miasteczka jak Karpacz czy Polanica - telefony miały.
> Ale takie np Szewce - pierwsza wioska za Wrocławiem (wtedy może
> druga), Zajączków (druga), Pęgów (trzecia) - nie ma.
Numery telefonów nie zamieszczone w Spisie
podaje każda centrala telefoniczna
--
Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Tue, 26 Aug 2025 04:50
Date: Tue, 26 Aug 2025 04:50
67 lines
4196 bytes
4196 bytes
On Mon, 25 Aug 2025 18:43:14 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: > >> Ha - perełka - spis abonentów z 1947 okręg wrocławski > > Podczas burzy telefonować nie należy > > Nie wszczynać dyskusji z telefonistkami w wypadku powstanaia > nieporozumień, lecz zgłaszać wszelkie pretensje, reklamacje i > zażalenia telefonicznie, ustnie lub pisemnie kontroli telefonu > lub naczelnikowi Urzędu pt. > >> https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/161811/edition/123559/content > > Mnie się wylosowała strona 208 (238 w PDF), a tam na "U" wszystkie urzędy > w mieście Świdnica. I każdy urząd ma jeden numer, tylko ubecja ma dziesięć! > Ale tylko jeden numer opisany, przy pozostałych puste miejsca. Rozumiem, że > ubecy działali incognito, a wiedzący mogli sobie ołówkiem dopisać swojego > ubeka w przeznaczonym na to miejscu. Albo był "w organizacji". Albo wazne, zeby sie dodzwonic do kogokolwiek, i zaalarmowac. strona 122/152 - Kłodzko - podobnie, ale kilka wypełnionych, np Sklep. I jeszcze mieli Tymczasowy Zarząd Państwowy. Ale ciekawe - strona 134/164 - Legnica - UBP brak. 96/126 - Jelenia Góra - też brak. >> Miasteczka jak Karpacz czy Polanica - telefony miały. >> Ale takie np Szewce - pierwsza wioska za Wrocławiem (wtedy może >> druga), Zajączków (druga), Pęgów (trzecia) - nie ma. > > Numery telefonów nie zamieszczone w Spisie > podaje każda centrala telefoniczna A jak do tej centrali zadzwonić? W JG 8 - Informacja ? Tylko czy okoliczne wsie telefony miały ? O, np Jeżów ... "Abonenci JG". Ma sens, jak ich podłaczyli pod centrale w JG .. ale wielu wiosek nie ma żadnego wpisu. Nawiasem mówiac - Ta JG zajmuje 22 strony, po 2 kolumny, ok 30 nr na strone - ok 1400 numerów. No i numery 2XXX są, ale 3XXX sie koncza chyba na 35XX Ale obok sa Cieplice - dzis dzielnica JG. A w spisie strona 48/78, stron 5, a numeracja 3 cyfr. O, strona 53/83 - Długołęka. Taka wies tuż pod Wrocławiem. A w spisie tylko jeden numer - "2". Państwowe nieruch ziem. administracja zespołu Piecowice To jak tam tam korzystano z telefonu i siec wyglądała? Linie MM dociagneli do "zespołu"? ręczna centralka ? czy jakas automatyczna na kilka nr ... wewnętrznych? Podobnie np Smolec 178/208: 1 - cukrownia pietrzykowice, 2 - zarzad gminy J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Tue, 26 Aug 2025 09:53
Date: Tue, 26 Aug 2025 09:53
101 lines
5203 bytes
5203 bytes
On Mon, 25 Aug 2025 18:43:14 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >> Ha - perełka - spis abonentów z 1947 okręg wrocławski > > Podczas burzy telefonować nie należy > > Nie wszczynać dyskusji z telefonistkami w wypadku powstanaia > nieporozumień, lecz zgłaszać wszelkie pretensje, reklamacje i > zażalenia telefonicznie, ustnie lub pisemnie kontroli telefonu > lub naczelnikowi Urzędu pt. > >> https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/161811/edition/123559/content Wazniejsze jest co innego strona 29 w pliku/1 w ksiązce: "na terenie miasta Wrocławia czynne będą dwa typy centrali telefonicznej, a mianowicie: automatyczna i z obsługą ręczną. Abonenci, których numery są trzycyfrowe, należą do centrali ręcznej. Abonenci, których numery są czterocyfrowe, należą do centrali automatycznej. Abonenci centrali automatycznej otrzymują połaczenie: a) przez wykręcenie na tarczy numeru, o ile jest to numer 4-ro cyfrowy, b) z numerem do 3 cyfr, przez wykręcenie na tarczy 9, a po zgłoszeniu się centrali wypowiadają wyraźnie żądany numer i teraz - jak rozumiec zapisy 5 42 35 42 - duzo takich numerów, gdzie pierwsze 3 cyfry i ostatnie 3 cyfry są takie same. 4 92 (34 92) - j.w. ale co oznaczają nawiasy? I tak na oko - połowa bez nawiasów, połowa z nawiasami. Ale są wyjątki: 6 99 26 90 "artebe" 1 10 31 00 Badura skład nasion 13 28 13 Bank Gospodarstwa krajowego, 2 72 30 53 BGK 6 78 30 52 BGK 1 57 29 87 Bank Handlowy 52 35 52 Biuro Kontroli Państwa, 41 28 81 Biuro Prez. Pełnomocnika Rzeczp. 5 59 (37 59) Centrala Gospod. Spółdzielni Ogrod. itd O co tu chodziło? Chyba wszystkie te tylne 4-ro cyfrowe zaczynają sie od 2 lub 3 - innych nie zauważyłem. Przy czym większość w tych nawiasach zaczyna się od 3. Spis dla Wrocławia liczy 27 stron - numery policzyc gorzej, bo pełno reklam, i trochę wewnętrznych. To będzie ok 1000-2000 nr. Tych 3-cyfrowych numerów w spisie nie widzę wcale. Ale sa reklamy, np : Centrala Zbytu Przemysłu Mineralnego - tel 667 Centrala Zbytu produktów Przemysłu Węglowego centrala tel nr 98 Dyrekcja 501 Skład Opałowy 250 I ich też nie widzę w spisie Wrocław był mocno zniszczony w 1945, ale nie wiem, jak z centralami. Kable też mogły ucierpieć od bomb i pocisków. Reszta regionu ... mogła być prawie nie zniszczona. Tylko ~2000 numerów, czy tyle udało się uruchomic do 1947 ? Ludzie też dopiero przyjeżdzali .. Więcej informacji w spisie z 1946 https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/161812/edition/123560/content Wiele miasteczek miało centrale automatyczne. Taka np Bystrzyca - ok 150 numerów, 2XX, 3XX, 4XX ... spis z 46 liczy 92 strony (w pliku) , z 47 322 strony ... ale chyba innej wielkości. A Wrocław ... tym razem same 3- i 2-cyfrowe numery, a nawet 1-cyfrowe. Ha: 1 Wydział Komunikacyjny Pełnom. Rządu R.P. 2 Państwowe Chłodnie składowe, 3 Polski Monopol Tytoniowy, zakład sprzedaży 4 Straż pożarna oddział główny, Elbląska 19 5 Pocztowa kasa oszczędnosci 6 "Dynamo" 8 Panstwowy urząd repatriacyjny 9 przedstawiciel d/s UNRRA 12 Straż pożarna oddział pomocniczy Widać, co w mieście najważniejsze ? :-) Na Elbląskiej dzis jakies wille stoją - na oko z okresu gierkowskiego. SP miała jakies drewniane baraki ? J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 26 Aug 2025 10:47
Date: Tue, 26 Aug 2025 10:47
32 lines
3077 bytes
3077 bytes
Pan J.F napisał: >>> https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/161811/edition/123559/content > > Wazniejsze jest co innego strona 29 w pliku/1 w ksiązce: > "na terenie miasta Wrocławia czynne będą dwa typy centrali > telefonicznej, a mianowicie: automatyczna i z obsługą ręczną. > Abonenci, których numery są trzycyfrowe, należą do centrali ręcznej. > Abonenci, których numery są czterocyfrowe, należą do centrali > automatycznej. > Abonenci centrali automatycznej otrzymują połaczenie: > a) przez wykręcenie na tarczy numeru, o ile jest to numer 4-ro > cyfrowy, > b) z numerem do 3 cyfr, przez wykręcenie na tarczy 9, a po zgłoszeniu > się centrali wypowiadają wyraźnie żądany numer Na obrzeżach Warszawy niemal do końca Jaruzela utrzymały się centrale automatyczne, ale funkcjonujące jak lokalne centrale wewnętzne w biurach. Ludzie w miasteczku między sobą kręcili trzycyfrowe numery. Miasteczko miało swój warszawski numer, dzwoniło się tam i prosiło o połączenie "z wewnętrznym". W drugą stronę też przez telefonistkę. Chyba pod koniec automatyzacja poszła dalej -- do Warszawy zamiast telefonistki "przez zero", a w drugą stronę po wybraniu miasta sygnał i możliwość dokręcenia trzech cyfr (zamiast gadania o nich) > 4 92 (34 92) - j.w. ale co oznaczają nawiasy? Być może właśnie to. Abonent 3491 mógł wykręcić 3492, ale jakiś dalszy wybierał wszystkie siedem cyfr. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Tue, 26 Aug 2025 13:04
Date: Tue, 26 Aug 2025 13:04
65 lines
4761 bytes
4761 bytes
On Tue, 26 Aug 2025 12:47:40 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>>> https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/161811/edition/123559/content >> Wazniejsze jest co innego strona 29 w pliku/1 w ksiązce: >> "na terenie miasta Wrocławia czynne będą dwa typy centrali >> telefonicznej, a mianowicie: automatyczna i z obsługą ręczną. >> Abonenci, których numery są trzycyfrowe, należą do centrali ręcznej. >> Abonenci, których numery są czterocyfrowe, należą do centrali >> automatycznej. >> Abonenci centrali automatycznej otrzymują połaczenie: >> a) przez wykręcenie na tarczy numeru, o ile jest to numer 4-ro >> cyfrowy, >> b) z numerem do 3 cyfr, przez wykręcenie na tarczy 9, a po zgłoszeniu >> się centrali wypowiadają wyraźnie żądany numer > > Na obrzeżach Warszawy niemal do końca Jaruzela utrzymały się centrale > automatyczne, ale funkcjonujące jak lokalne centrale wewnętzne w biurach. > Ludzie w miasteczku między sobą kręcili trzycyfrowe numery. Miasteczko > miało swój warszawski numer, dzwoniło się tam i prosiło o połączenie > "z wewnętrznym". W drugą stronę też przez telefonistkę. Chyba pod koniec > automatyzacja poszła dalej -- do Warszawy zamiast telefonistki "przez > zero", a w drugą stronę po wybraniu miasta sygnał i możliwość dokręcenia > trzech cyfr (zamiast gadania o nich) To wydaje mi się, że w rejonie wrocławskim automatyzacja zaczęła się wczesniej, i już w latach 70-tych sporo miejscowości miało ruch automatyczny, przez jakies dziwne kierunkowe typu 8723. Ale być może nie znałem takich, co to za "telefonistką" siedzieli. Potem wprowadzili kierunkowe 0-NN. Gdzies w latach 90-tych, i to chyba pod koniec, nastąpiła jakas drobna zmiana - numeracja bez zmian, ale np z Wrocławia do Kłodzka połączenie nagle zestawiało błyskawicznie - cyfrowa centrala MM? >> 4 92 (34 92) - j.w. ale co oznaczają nawiasy? > Być może właśnie to. Abonent 3491 mógł wykręcić 3492, ale jakiś dalszy > wybierał wszystkie siedem cyfr. To 1947 - jakie 7 cyfr ? Zauważ że 3 pierwsze i 3 ostatnie cyfry takie same. Tylko czemu u jednych końcówka w nawiasach, a u innych nie? O - wystarczyło przeczytać uważnie: "Przed nazwiskami abonentów telefonicznych podane są dwa numery, z których pierwszy to numer obecny, drugi to numer po włączeniu do centrali automatycznej. W nawiasie to numery, które ewentualnie ulegną zmianie." No to ciekawość mnie zżera ... we Wrocławiu było wtedy niecałe tysiąc numerów ? Ale juz zaplanowali rozbudowę, i przepięcie na dwie automatyczne centrale? Ech, żeby to się dało ładnie wyeksportować do Excela ... A za niemca też było tylko tysiąc nr? w 600 tys miescie ... P.S. Wiecej ciekawostek - str 8 5) Jeżeli wywołany numer jest wolny, otrzymuje się sygnał krótki, przerywany, jeżeli zajęty — długi przeciągły A potem nastąpiła zmiana :-) J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Tomasz Śląski
Date: Tue, 26 Aug 2025 14:29
Date: Tue, 26 Aug 2025 14:29
20 lines
2684 bytes
2684 bytes
W dniu 26.08.2025 o 12:47, Jarosław Sokołowski pisze: > Na obrzeżach Warszawy niemal do końca Jaruzela utrzymały się centrale > automatyczne, ale funkcjonujące jak lokalne centrale wewnętzne w biurach. > Ludzie w miasteczku między sobą kręcili trzycyfrowe numery. Miasteczko > miało swój warszawski numer, dzwoniło się tam i prosiło o połączenie > "z wewnętrznym". W drugą stronę też przez telefonistkę. Identyczny patent miały miasteczka w byłej strefie numeracyjnej 666 - Nowy Tomyśl/Grodzisk i okolice. Taka sobie miejscowość: Wielichowo. Dzwoniło się 0-666-22330 (potem po zmianach 0-61-4422330) Tam zgłaszała się telefonistka i prosiło się nr abonenta. Kiedyś moja ex żona dzwoni tamże do swoich rodziców, zgłasza się telefonistka, ex żona prosi nr xx do swojego domu, a telefonistka na to: Małgosia? Rodzice poszli na imieniny, połączę do Kowalskich. :-P -- Ślązak
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Michał Jankowski
Date: Tue, 26 Aug 2025 15:43
Date: Tue, 26 Aug 2025 15:43
22 lines
2841 bytes
2841 bytes
W dniu 26.08.2025 o 11:53, J.F pisze: > > Wazniejsze jest co innego strona 29 w pliku/1 w ksiązce: > "na terenie miasta Wrocławia czynne będą dwa typy centrali > telefonicznej, a mianowicie: automatyczna i z obsługą ręczną. > Abonenci, których numery są trzycyfrowe, należą do centrali ręcznej. > Abonenci, których numery są czterocyfrowe, należą do centrali > automatycznej. > Abonenci centrali automatycznej otrzymują połaczenie: > a) przez wykręcenie na tarczy numeru, o ile jest to numer 4-ro > cyfrowy, > b) z numerem do 3 cyfr, przez wykręcenie na tarczy 9, a po zgłoszeniu > się centrali wypowiadają wyraźnie żądany numer > > i teraz - jak rozumiec zapisy > 5 42 35 42 - duzo takich numerów, gdzie pierwsze 3 cyfry i ostatnie 3 > cyfry są takie same. > 4 92 (34 92) - j.w. ale co oznaczają nawiasy? Dosłownie w następnym zdaniu masz wyjaśnione, co znaczą nawiasy. MJ
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 27 Aug 2025 00:02
Date: Wed, 27 Aug 2025 00:02
23 lines
2672 bytes
2672 bytes
Pan Tomasz Śląski napisał: > Kiedyś moja ex żona dzwoni tamże do swoich rodziców, zgłasza się > telefonistka, ex żona prosi nr xx do swojego domu, a telefonistka na > to: Małgosia? Rodzice poszli na imieniny, połączę do Kowalskich. :-P Kolega (w sumie to ex kolega, dawno już straciłem kontakt) mieszkał w takim miasteczku z centralą i telefonistką. Dzwoniąc regulaminowo do Warszawy należało podać numer, pani kręciła, potem zapowiadała i przełączała. Jak sekretarka pana dyrektora. Ale jeśli było zajęte, to mówiła "daję Warszawę, sam pan kręci". Kolega akurat chciał się dodzwonić "do internetu", czyli na 0-202122. A to nie takie proste, ciągle było zajęte. Po wielu minutach w końcu się udało. Radość nie trwała długo. Wtrąciła się telefonistka: "rozłączyłam, bo jakieś straszne zakłócenia". Jarek -- możliwe że mógłbym użyć jej inaczej np. napisać 4 reportaże o perspektywach rozwoju małych miasteczek ale: mam w dupie małe miasteczka
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Wed, 27 Aug 2025 10:23
Date: Wed, 27 Aug 2025 10:23
22 lines
2973 bytes
2973 bytes
On Wed, 27 Aug 2025 02:02:52 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan Tomasz Śląski napisał: >> Kiedyś moja ex żona dzwoni tamże do swoich rodziców, zgłasza się >> telefonistka, ex żona prosi nr xx do swojego domu, a telefonistka na >> to: Małgosia? Rodzice poszli na imieniny, połączę do Kowalskich. :-P > > Kolega (w sumie to ex kolega, dawno już straciłem kontakt) mieszkał > w takim miasteczku z centralą i telefonistką. Dzwoniąc regulaminowo > do Warszawy należało podać numer, pani kręciła, potem zapowiadała > i przełączała. Jak sekretarka pana dyrektora. Ale jeśli było zajęte, > to mówiła "daję Warszawę, sam pan kręci". Kolega akurat chciał się > dodzwonić "do internetu", czyli na 0-202122. A to nie takie proste, > ciągle było zajęte. Po wielu minutach w końcu się udało. Radość nie > trwała długo. Wtrąciła się telefonistka: "rozłączyłam, bo jakieś > straszne zakłócenia". Też to znałem - w pracy miałem komptuter z modemem, w biurowcu była ręczna centralka - trudno się było do niego dodzwonić, bo portier (który obsługiwał też centralke) mowił "ale tam coś tylko piszczy" J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Wed, 27 Aug 2025 10:50
Date: Wed, 27 Aug 2025 10:50
27 lines
2883 bytes
2883 bytes
On Tue, 26 Aug 2025 17:43:20 +0200, Michał Jankowski wrote: > W dniu 26.08.2025 o 11:53, J.F pisze: >> Wazniejsze jest co innego strona 29 w pliku/1 w ksiązce: >> "na terenie miasta Wrocławia czynne będą dwa typy centrali >> telefonicznej, a mianowicie: automatyczna i z obsługą ręczną. >> Abonenci, których numery są trzycyfrowe, należą do centrali ręcznej. >> Abonenci, których numery są czterocyfrowe, należą do centrali >> automatycznej. >> Abonenci centrali automatycznej otrzymują połaczenie: >> a) przez wykręcenie na tarczy numeru, o ile jest to numer 4-ro >> cyfrowy, >> b) z numerem do 3 cyfr, przez wykręcenie na tarczy 9, a po zgłoszeniu >> się centrali wypowiadają wyraźnie żądany numer >> >> i teraz - jak rozumiec zapisy >> 5 42 35 42 - duzo takich numerów, gdzie pierwsze 3 cyfry i ostatnie 3 >> cyfry są takie same. >> 4 92 (34 92) - j.w. ale co oznaczają nawiasy? > > Dosłownie w następnym zdaniu masz wyjaśnione, co znaczą nawiasy. Tak,wczoraj zauważyłem. A wczesniej jakoś nie, mimo, że usiłowałem sie doszukać objasnień. Ślepota :-( J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Fri, 29 Aug 2025 16:41
Date: Fri, 29 Aug 2025 16:41
49 lines
3862 bytes
3862 bytes
On Wed, 27 Aug 2025 02:02:52 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan Tomasz Śląski napisał:
>> Kiedyś moja ex żona dzwoni tamże do swoich rodziców, zgłasza się
>> telefonistka, ex żona prosi nr xx do swojego domu, a telefonistka na
>> to: Małgosia? Rodzice poszli na imieniny, połączę do Kowalskich. :-P
>
> Kolega (w sumie to ex kolega, dawno już straciłem kontakt) mieszkał
> w takim miasteczku z centralą i telefonistką. Dzwoniąc regulaminowo
> do Warszawy należało podać numer, pani kręciła, potem zapowiadała
> i przełączała. Jak sekretarka pana dyrektora. Ale jeśli było zajęte,
> to mówiła "daję Warszawę, sam pan kręci". Kolega akurat chciał się
> dodzwonić "do internetu", czyli na 0-202122. A to nie takie proste,
> ciągle było zajęte.
A to ciekawe.
Mogła tak "zestawić połączenie" ?
Pewnie mogła - wetknęła wtyczkę w gniazdko i było zestawione.
Ale ... rozłączenia ("odłożenie słuchawki na widełki") przez to
przechodziły? No i samo wybieranie ... pulsowo, tonowo?
> Po wielu minutach w końcu się udało. Radość nie
> trwała długo. Wtrąciła się telefonistka: "rozłączyłam, bo jakieś
> straszne zakłócenia".
Jak rozumiem - i tak musiałaby co pewien czas sprawdzać, czy rozmowa
ciągle trwa. A czy modemy by przetrwały jej włączenie w linię ?
Ale ale - nasuwają mi się dalsze pytania:
-jak oni tam byli rozliczani? Lokalne może w abo, ale te "do Warszawy"
to jakieś zamiejscowe chyba?
-a jak dalsze zamiejscowe?
-żeby znać długośc rozmowy ... powinna chyba się wpinać co chwilę w
linie, i sprawdzać. Czy nowoczesność, i była już jakaś sygnalizacja
zakończenia?
-ile tych telefonistek było? z 5-6 etatów trzeba, aby centralę non
stop obsadzić. A jakies przerwy w pracy?
Czy jeszcze więcej bo większe miasteczko?
-ile to musiało kosztować .. za PRL mniej niż centrala automatyczna?
-ciekawe czemu nie wstawili tej automatycznej ... czy koncentratora
wyniesionego czy jak to się tam nazywało
J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Tomasz Śląski
Date: Fri, 29 Aug 2025 20:15
Date: Fri, 29 Aug 2025 20:15
11 lines
2045 bytes
2045 bytes
W dniu 23.08.2025 o 01:21, Jarosław Sokołowski pisze: > Jedną bardziej ekscytujących rzeczy jet to, że Niemcy wciąż telefonów > stacjonarnych używają. Taka jest moja obserwacja. Pochodząca z raczej > mniejszych miasteczek. i co lepsze - nadal mają burdel w numeracji i nie dorobili się zamkniętego PNK. -- Ślązak
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sat, 30 Aug 2025 09:25
Date: Sat, 30 Aug 2025 09:25
19 lines
2447 bytes
2447 bytes
Pan Tomasz Śląski napisał: >> Jedną bardziej ekscytujących rzeczy jet to, że Niemcy wciąż telefonów >> stacjonarnych używają. Taka jest moja obserwacja. Pochodząca z raczej >> mniejszych miasteczek. > > i co lepsze - nadal mają burdel w numeracji i nie dorobili się > zamkniętego PNK. Fakt, tam chyba nawet nie ma ustalonej długości numeru telefonicznego. Mimo tego wszystko działa, można się wszędzie dodzwonić. Za to u nas jest porządek, strefy numeracyjne odzwierciedlają nieistniejący od trzydziestu lat podział administracyjny, mamy plan umożliwiający użycie pół miliarda telefonów na drucie. Za to na łączność komórkową początkowo zarezerwowano dalekowzrocznie numerację dla dwóch operatorów po milionie abonetów każdy. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Tomasz Śląski
Date: Sat, 30 Aug 2025 09:53
Date: Sat, 30 Aug 2025 09:53
23 lines
2885 bytes
2885 bytes
W dniu 30.08.2025 o 11:25, Jarosław Sokołowski pisze: > Fakt, tam chyba nawet nie ma ustalonej długości numeru telefonicznego. > Mimo tego wszystko działa, można się wszędzie dodzwonić. Za to u nas > jest porządek, strefy numeracyjne odzwierciedlają nieistniejący od > trzydziestu lat podział administracyjny, mamy plan umożliwiający użycie > pół miliarda telefonów na drucie. Za to na łączność komórkową początkowo > zarezerwowano dalekowzrocznie numerację dla dwóch operatorów po milionie > abonetów każdy. Zasadniczo nie ma już stref numeracyjnych - mamy zamknięty PNK od 2005 roku. Technicznie rzecz biorąc, cały kraj działa jak jedna SN – wszędzie stosowana jest numeracja skryta. Odwzorowanie dawnych województw to zaszłość historyczna i jaskrawy przykład, jak nie synchronizuje się działań w Polsce. Przecież o reformie administracyjnej było wiadomo już w czasie, kiedy robiono "wielkie porządki" w numeracji. Sądzę, że nadejdzie czas, że do komórek zaczną "podbierać" z numeracji stacjonarnej, która będzie leżała odłogiem. -- Ślązak
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 01 Sep 2025 09:35
Date: Mon, 01 Sep 2025 09:35
40 lines
3581 bytes
3581 bytes
Pan Tomasz Śląski napisał: > Zasadniczo nie ma już stref numeracyjnych - mamy zamknięty PNK od 2005 > roku. Technicznie rzecz biorąc, cały kraj działa jak jedna SN - wszędzie > stosowana jest numeracja skryta. Tego do końca nie jestem pewien. Pacta sunt servanda -- kierując się tą zasadą telekomy taryfikują tak, jak stoi w zawartej umowie. A w umowach kiedyś były inne stawki za rozmowy lokalne, a inne za międzystrefowe. O ile o umowy komórkowe ludzie dbają, często optymalizują i zmieniają operatorów, to te druciane popadają w zapomnine, są na przykład tylko podkładką pod jakiegoś ADSL-a. > Odwzorowanie dawnych województw to zaszłość historyczna i jaskrawy > przykład, jak nie synchronizuje się działań w Polsce. Projektowanie tych stref przez lata było jedynym zajęciem jednego gościa z Minsterstwa Łączności (nazwisko miał kojarzące się z przemysłam ciężkim). > Przecież o reformie administracyjnej było wiadomo już w czasie, kiedy > robiono "wielkie porządki" w numeracji. Jednak trzeba przyznać, że długo dopracowywana reforma została na koniec zepsuta przez posłów i różne lokalne lobby. W ostatniej chwili wyszarpnięto jeszcze cztery województwa. > Sądzę, że nadejdzie czas, że do komórek zaczną "podbierać" z numeracji > stacjonarnej, która będzie leżała odłogiem. Mnie ciekawi, ilu aktywnych abonetów się ostało w najmniejszej strefie stacjonarnej. Oraz ilu ich jest po odliczeniu wszystkich numerów urzędów. Jarek -- Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą wileńskim powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Mon, 01 Sep 2025 13:11
Date: Mon, 01 Sep 2025 13:11
106 lines
6548 bytes
6548 bytes
On Fri, 29 Aug 2025 22:09:56 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
>> Ale ... rozłączenia ("odłożenie słuchawki na widełki") przez to
>> przechodziły? No i samo wybieranie ... pulsowo, tonowo?
>
> W sprawie aktywacji wybierania tonowego to się podanie do cioci
> Tepsy pisało. Nawet jak po zmianie ustroju zaczęto instalować
> zachodnie centrale, to ten szatański wynalazek przy konfiguracji
> był domyślnie wyłączany. Za Jaruzela w ogóle tego nie było.
No ale czasy były "internetowe", czyli po Jaruzelu.
DTMF po łączu fonicznym przechodzi. Pulsowanie ... nie byłbym pewny.
>> Jak rozumiem - i tak musiałaby co pewien czas sprawdzać, czy rozmowa
>> ciągle trwa. A czy modemy by przetrwały jej włączenie w linię ?
>
> U mnie w domu transmisja przeżywała podniesienie słuchwki telefonu.
U mnie raczej nie, i nie wiem, czy to kwestia kiepskich modemów, czy
za tanich. W teorii chyba powinno przeżyć.
> Ale to amoatorszczyzna. Profesjonaliści mogli mieć technologię braną
> z bezszmerowych podsłuchów.
Ale niekoniecznie podsłuch - ot, drugi telefon na linii, nie wpięty
"za modem" tylko równolegle, albo właśnie taka telefonistka.
>> -jak oni tam byli rozliczani? Lokalne może w abo, ale te "do Warszawy"
>> to jakieś zamiejscowe chyba?
>
> Tak, zamiejscowa. Tradycyjnie taryfikacja była aktywowana przez
> "odwrócenie pętli", czyli zmianę kierunku płynięcia prądu wymuszonego
No ale w takiej ręcznej centrali, to telefonistka musiała spisywać.
Kiedy zaczyna, ile trwało, czy kiedy skończył.
No chyba, że mieli jakiś sprytny komputer, i wystarczyło spisać kto
dzwonił i o któj godzinie - resztę dopasował komputer ...
> przez centralę. Ja sobie jeszcze za Gierka zamontowałem w telefonie
> dwie diody LED i widziałem, kiedy taryfikacja jest włączana (przy
> dzwonieniu na MO nie była). Można było dodzwonić się do zagranicznej
> centrali i zajmować godzinami cenne łącze wsłuchując się w głos Janiny
> Tonbandgerät, informującej, że numer nie istnieje -- i nic za to nie
> płacić. Co ciekawe, jeśli dodzwoniłem się do kogoś w kraju, a ten ktoś
> w terakcie rozmowy odłożył słuchawke na widełki, to połączenie nie było
> przerywane, ale taryfikacja zostawała zawieszona. Można było do rozmowy
> powrócić.
Powrócic można było. Nie wiem, czy w pewny okresie nie było wręcz
celowe - typu "telefon grzecznościowy".
Potem centrale zmienili, i rozłączały rozmowę po pewnym czasie
odłożenia. Przydatne przy dzwonieniu z komórek.
Ale pętlę wtedy odwracało? Nie pamiętam, może nigdy tak nie
sprawdzałem.
Kolejna zmiana central - odwrócenie pętli znikło,
i centralki wewnętrzne/zakładowe, zaczęły mieć problem z rozliczaniem
rozmów, bo wewnętrzny zapis nie zgadzał się z tym "zewnętrznym" -
centralka nie wiedziała, kiedy zaczęła się rozmowa właściwa.
> Więcej, dało się zwiększając impedancję "telefonu" wprowadzić
> centralę w taki stan, że rozmawiać się dało, ale taryfikacja się nie
> włączała, więc za darmo.
Tego też nie próbowałem.
>> -ile tych telefonistek było? z 5-6 etatów trzeba, aby centralę non
>> stop obsadzić. A jakies przerwy w pracy?
>> Czy jeszcze więcej bo większe miasteczko?
> Jedna. Nawet całkiem spore miasteczko miało jedną linię i możliwość
> prowadzenia jednej rozmowy z Warszawą.
A rozmowy wewnątrz miasteczka? Przez telefonistkę, czy automat?
> Nie wiem ile było dostępnuch
> linii między Warszawą a Wrocławiem, ale też niedużo. Od tego się
> ten wątek zaczął -- że na "błyskawiczną międzymiastową" czekało się
> w kolejce. Ludzie musieli rozmaiwać krótko, bo to drogie było.
No ale ile ta jedna telefonistka pracowała?
Rozmowy MM tylko w godzinach 8:00-16:00
Co do linii ... pamiętasz aferę z jakąś grą czy teleturniejm w
"telewizji publicznej"?
Okazało się że sredniej wielkości miasto, czy to nie był Torun lub
Bydgoszcz, też miało raptem kilka linii łączących je "z Polską".
I dzwoniący do tej telewizji blokowali cały ruch,
>> -ile to musiało kosztować .. za PRL mniej niż centrala automatyczna?
> Za PRL pieniądze nie istniały, więc trudno mówić o kosztach.
No jakoś tak, ale jednak koszty były.
>> -ciekawe czemu nie wstawili tej automatycznej ... czy koncentratora
>> wyniesionego czy jak to się tam nazywało
>
> W ogóle ciekawe, dlaczego nie zrobili tego tak, jak jest teraz. Albo
> jak było wtedy w normalnych krajach.
No cóż, jak się na telefon czekało 20 lat, to jedna cetrala ręczna
mogła nie być priorytetem.
J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Mon, 01 Sep 2025 13:20
Date: Mon, 01 Sep 2025 13:20
45 lines
3786 bytes
3786 bytes
On Mon, 1 Sep 2025 11:35:57 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan Tomasz Śląski napisał: >> Zasadniczo nie ma już stref numeracyjnych - mamy zamknięty PNK od 2005 >> roku. Technicznie rzecz biorąc, cały kraj działa jak jedna SN - wszędzie >> stosowana jest numeracja skryta. > > Tego do końca nie jestem pewien. Pacta sunt servanda -- kierując się tą > zasadą telekomy taryfikują tak, jak stoi w zawartej umowie. A w umowach > kiedyś były inne stawki za rozmowy lokalne, a inne za międzystrefowe. > O ile o umowy komórkowe ludzie dbają, często optymalizują i zmieniają > operatorów, to te druciane popadają w zapomnine, są na przykład tylko > podkładką pod jakiegoś ADSL-a. Zaraz zaraz ... byli kiedys "operatorzy Międzymiastowi". Skasowali ich, tzn "wylali z kąpielą >> Odwzorowanie dawnych województw to zaszłość historyczna i jaskrawy >> przykład, jak nie synchronizuje się działań w Polsce. > > Projektowanie tych stref przez lata było jedynym zajęciem jednego gościa > z Minsterstwa Łączności (nazwisko miał kojarzące się z przemysłam ciężkim). Duzo roboty chyba nie miał - leciał starymi województwami (49). >> Przecież o reformie administracyjnej było wiadomo już w czasie, kiedy >> robiono "wielkie porządki" w numeracji. > > Jednak trzeba przyznać, że długo dopracowywana reforma została na koniec > zepsuta przez posłów i różne lokalne lobby. W ostatniej chwili wyszarpnięto > jeszcze cztery województwa. A w sumie i tak są delegatury w starych, więc nie bardzo wiadomo po co ta reforma ... >> Sądzę, że nadejdzie czas, że do komórek zaczną "podbierać" z numeracji >> stacjonarnej, która będzie leżała odłogiem. > > Mnie ciekawi, ilu aktywnych abonetów się ostało w najmniejszej strefie > stacjonarnej. Oraz ilu ich jest po odliczeniu wszystkich numerów urzędów. Wszystkie przedsiębiorstwa chyba ciągle mają, sklepy, restauracje - ale milion się przecież nie uzbiera. J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 01 Sep 2025 14:15
Date: Mon, 01 Sep 2025 14:15
56 lines
3938 bytes
3938 bytes
Pan J.F napisał: >> W sprawie aktywacji wybierania tonowego to się podanie do cioci >> Tepsy pisało. Nawet jak po zmianie ustroju zaczęto instalować >> zachodnie centrale, to ten szatański wynalazek przy konfiguracji >> był domyślnie wyłączany. Za Jaruzela w ogóle tego nie było. > > No ale czasy były "internetowe", czyli po Jaruzelu. W przedinternetowych czasach można było zadzwonić do BITNET-u. Zaczęło się to latem 1990 roku, czyli jak najbardziej za Jaruzela. Prezydenta. Fakt, że central dających się przełączyć na DTMF wtedy jeszcze u nas nie było. >> Ale to amoatorszczyzna. Profesjonaliści mogli mieć technologię braną >> z bezszmerowych podsłuchów. > > Ale niekoniecznie podsłuch - ot, drugi telefon na linii, nie wpięty > "za modem" tylko równolegle, albo właśnie taka telefonistka. Wpinanie nie jest bezszmerowe. W tamtych czsach można było nagrać (własną) rozmowę za pomocą cewki przyłożonej do obudowy telefonu w okolicy transformatora. Miało to związek z zakazem podłączania niehomologowanych urządzeń do państwowej linii. W jakimś Młodym Techniku opisywano jak taką cewkę zrobić, ale widziałem też fabryczną, przywiezioną gdzieś z Zachodu. Na przyssawkę była. >>> -ile tych telefonistek było? z 5-6 etatów trzeba, aby centralę non >>> stop obsadzić. A jakies przerwy w pracy? >>> Czy jeszcze więcej bo większe miasteczko? >> Jedna. Nawet całkiem spore miasteczko miało jedną linię i możliwość >> prowadzenia jednej rozmowy z Warszawą. > > A rozmowy wewnątrz miasteczka? Przez telefonistkę, czy automat? Przez wykręcenie trzycyfrowego numeru, być może poprzdzonego stałym zerem czy jedynką. >> Od tego się ten wątek zaczął -- że na "błyskawiczną międzymiastową" >> czekało się w kolejce. Ludzie musieli rozmaiwać krótko, bo to drogie >> było. > > No ale ile ta jedna telefonistka pracowała? > Rozmowy MM tylko w godzinach 8:00-16:00 Małomiasteczkowa poczta z reguły była czynna od wczesnego rana do siódmej wieczorem. Więc dwie zmiany. Na centrali pewnie nocny dyżyur. Jarek -- A na poczcie cicho, pusto, drzemią paczki niewysłane. Pachnie barszczem i kapustą (bo garkuchnia jest przez ścianę).
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 01 Sep 2025 14:16
Date: Mon, 01 Sep 2025 14:16
15 lines
2025 bytes
2025 bytes
Pan J.F napisał: > Zaraz zaraz ... byli kiedys "operatorzy Międzymiastowi". Międzystrefowi. >> Projektowanie tych stref przez lata było jedynym zajęciem jednego gościa >> z Minsterstwa Łączności (nazwisko miał kojarzące się z przemysłam ciężkim). > > Duzo roboty chyba nie miał - leciał starymi województwami (49). Dlatego ciągle mnie to zastanawiało, co on robi, że nigdy nie ma czasu. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Mon, 01 Sep 2025 15:54
Date: Mon, 01 Sep 2025 15:54
67 lines
4631 bytes
4631 bytes
On Mon, 1 Sep 2025 16:15:05 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>> W sprawie aktywacji wybierania tonowego to się podanie do cioci >>> Tepsy pisało. Nawet jak po zmianie ustroju zaczęto instalować >>> zachodnie centrale, to ten szatański wynalazek przy konfiguracji >>> był domyślnie wyłączany. Za Jaruzela w ogóle tego nie było. >> >> No ale czasy były "internetowe", czyli po Jaruzelu. > > W przedinternetowych czasach można było zadzwonić do BITNET-u. Ale kolega miał dzwonić na 0202122 > Zaczęło się to latem 1990 roku, czyli jak najbardziej za Jaruzela. > Prezydenta. Fakt, że central dających się przełączyć na DTMF wtedy > jeszcze u nas nie było. > >>> Ale to amoatorszczyzna. Profesjonaliści mogli mieć technologię braną >>> z bezszmerowych podsłuchów. >> >> Ale niekoniecznie podsłuch - ot, drugi telefon na linii, nie wpięty >> "za modem" tylko równolegle, albo właśnie taka telefonistka. > > Wpinanie nie jest bezszmerowe. W tamtych czsach można było nagrać > (własną) rozmowę za pomocą cewki przyłożonej do obudowy telefonu > w okolicy transformatora. Miało to związek z zakazem podłączania > niehomologowanych urządzeń do państwowej linii. W jakimś Młodym > Techniku opisywano jak taką cewkę zrobić, ale widziałem też fabryczną, > przywiezioną gdzieś z Zachodu. Na przyssawkę była. miałem taką - przywiezioną z USA, razem z magne/dyktafonem. Widać homologacje były szersze :-) Tak czy inaczej - moje modemy były wrażliwe. >>>> -ile tych telefonistek było? z 5-6 etatów trzeba, aby centralę non >>>> stop obsadzić. A jakies przerwy w pracy? >>>> Czy jeszcze więcej bo większe miasteczko? >>> Jedna. Nawet całkiem spore miasteczko miało jedną linię i możliwość >>> prowadzenia jednej rozmowy z Warszawą. >> >> A rozmowy wewnątrz miasteczka? Przez telefonistkę, czy automat? > > Przez wykręcenie trzycyfrowego numeru, być może poprzdzonego stałym > zerem czy jedynką. Czyli mieli centralę automatyczną. No cóż - może była taka stara, że trudno ją było połączyc "z ruchem międzymiastowym". >>> Od tego się ten wątek zaczął -- że na "błyskawiczną międzymiastową" >>> czekało się w kolejce. Ludzie musieli rozmaiwać krótko, bo to drogie >>> było. >> >> No ale ile ta jedna telefonistka pracowała? >> Rozmowy MM tylko w godzinach 8:00-16:00 > > Małomiasteczkowa poczta z reguły była czynna od wczesnego rana do > siódmej wieczorem. Więc dwie zmiany. Na centrali pewnie nocny dyżyur. To nadal 4-5 etatów, chyba, że sobie chętnie dorabiały na dyżurach. A może ... ta centrala ręczna była jedna na kilka miejscowości, bo może i tak się to dawało zorganizować. J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Mon, 01 Sep 2025 20:36
Date: Mon, 01 Sep 2025 20:36
12 lines
2001 bytes
2001 bytes
"J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes: >> W przedinternetowych czasach można było zadzwonić do BITNET-u. > > Ale kolega miał dzwonić na 0202122 Ale przecież to był "Polpak-T", czy w każdym razie miał coś z nim wspólnego formalnie, a Polpak-T (jako sieć Frame-Relay) to powstał w 1996, może w 1995 r. To nieco inna bajka. Po BITNECie to już wtedy nikt nawet nie płakał. -- Krzysztof Hałasa
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 02 Sep 2025 10:14
Date: Tue, 02 Sep 2025 10:14
34 lines
3225 bytes
3225 bytes
Pan J.F napisał: >>>> Nawet całkiem spore miasteczko miało jedną linię i możliwość >>>> prowadzenia jednej rozmowy z Warszawą. >>> A rozmowy wewnątrz miasteczka? Przez telefonistkę, czy automat? >> Przez wykręcenie trzycyfrowego numeru, być może poprzdzonego stałym >> zerem czy jedynką. > > Czyli mieli centralę automatyczną. Telefony na korbkę działające z centralą, co miała sznury i wtyczki, jeszcze bywały, ale rzadko. Niby wszystko było automatyczne -- w tym sensie, że abonent mógł wykręcić numer -- ale jednak telefonistki były konieczne. > No cóż - może była taka stara, że trudno ją było połączyc "z ruchem > międzymiastowym". Nawet w firmach, co sobie kupiły nowoczesne centrale abonenckie, też połączenia z zewnątrz odbierała sekretarka i guziczkami transferowała dalej. Tu mi się przypomniał stary humor szpitalny. Jak pielęgniarka szła do pacjenta z lewatywą, to wołała "panie Janku, międzymiastowa do pana". >> Małomiasteczkowa poczta z reguły była czynna od wczesnego rana do >> siódmej wieczorem. Więc dwie zmiany. Na centrali pewnie nocny dyżyur. > To nadal 4-5 etatów, chyba, że sobie chętnie dorabiały na dyżurach. Abonament kosztował jakąś stówę. W trzycyfrowej centrali na tysiąc numerów środki na to powinny się znaleźć. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 02 Sep 2025 10:15
Date: Tue, 02 Sep 2025 10:15
25 lines
2965 bytes
2965 bytes
Pan Krzysztof Hałasa napisał: >>> W przedinternetowych czasach można było zadzwonić do BITNET-u. >> Ale kolega miał dzwonić na 0202122 > > Ale przecież to był "Polpak-T", czy w każdym razie miał coś z nim > wspólnego formalnie, a Polpak-T (jako sieć Frame-Relay) to powstał > w 1996, może w 1995 r. To nieco inna bajka. Gdzie dzwonił kolega, to w ogólności mało istotne, bo całe lata '90 pod tym względem wyglądały podobnie. Natomiast samo wdrożenie 0202122 to była jakaś szybka akcja robiona przeez mało kompetentny personel. Do punktów dostępowych można było (czasem z trudem) nie tylko zadzwonić, ale wejść telnetem "od drugiej strony". Adres IP znany, wyświetlał się każdemu, a login i hasło oczywiście "ppp/ppp". Albo "slip/slip" -- to też działało. A w środku można było zrobić całkiem sporo. > Po BITNECie to już wtedy nikt nawet nie płakał. Mnie było jednak trochę smutno. W każdym razie na adres plearn.edu.pl wchodziłem później programem tn3270. Chyba nawet tamtejszą pocztę dało się przekierować na zewnątrz. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Tue, 02 Sep 2025 12:25
Date: Tue, 02 Sep 2025 12:25
45 lines
3929 bytes
3929 bytes
On Tue, 2 Sep 2025 12:15:23 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan Krzysztof Hałasa napisał: >>>> W przedinternetowych czasach można było zadzwonić do BITNET-u. >>> Ale kolega miał dzwonić na 0202122 >> >> Ale przecież to był "Polpak-T", czy w każdym razie miał coś z nim >> wspólnego formalnie, a Polpak-T (jako sieć Frame-Relay) to powstał >> w 1996, może w 1995 r. To nieco inna bajka. > > Gdzie dzwonił kolega, to w ogólności mało istotne, bo całe lata '90 > pod tym względem wyglądały podobnie. Jak sobie zorganizował jakis prywatny dostęp, to nie musiał być ten telefon stale zajęty, ale problemów z telefonistką to nie zmienia. Ale faktycznie - mogł to być inny numer, mógł dzwonić nawet do tego "Bitnetu", a może jeszcze wcześniej do jakiegoś BBS. U mnie pojawiła się jeszcze inna możliwość - przez call-back. Dzwoniło się pod jakiś numer, on oddzwaniał, i dalsze surfowanie było już tańsze. W wersji z telefonistką ... byłoby to trochę trudne :-) > Natomiast samo wdrożenie 0202122 > to była jakaś szybka akcja robiona przeez mało kompetentny personel. > Do punktów dostępowych można było (czasem z trudem) nie tylko zadzwonić, > ale wejść telnetem "od drugiej strony". Adres IP znany, wyświetlał się > każdemu, a login i hasło oczywiście "ppp/ppp". Albo "slip/slip" -- to > też działało. A w środku można było zrobić całkiem sporo. Widać nie mam duszy hackera, bo o tym nie pomyślałem :-) Ale ... może jednak możliwości użytkownika ppp były ograniczone ? :-) A co by nie mówic - to jednak TP duzo zrobiła dla udostępnienia internetu obywatelom. Najpierw to 0202122 (na czym chyba duzo ... zarobiła), potem HIS, potem Neostrada ADSL ... >> Po BITNECie to już wtedy nikt nawet nie płakał. > Mnie było jednak trochę smutno. W każdym razie na adres plearn.edu.pl > wchodziłem później programem tn3270. Chyba nawet tamtejszą pocztę dało > się przekierować na zewnątrz. Inne możliwości były jednak ograniczone. Internet to to chyba nie był? J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Tue, 02 Sep 2025 12:59
Date: Tue, 02 Sep 2025 12:59
58 lines
4416 bytes
4416 bytes
On Tue, 2 Sep 2025 12:14:11 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>>>> Nawet całkiem spore miasteczko miało jedną linię i możliwość >>>>> prowadzenia jednej rozmowy z Warszawą. >>>> A rozmowy wewnątrz miasteczka? Przez telefonistkę, czy automat? >>> Przez wykręcenie trzycyfrowego numeru, być może poprzdzonego stałym >>> zerem czy jedynką. >> >> Czyli mieli centralę automatyczną. > > Telefony na korbkę działające z centralą, co miała sznury i wtyczki, > jeszcze bywały, ale rzadko. Niby wszystko było automatyczne -- w tym > sensie, że abonent mógł wykręcić numer -- ale jednak telefonistki > były konieczne. Chyba podobnie jak w tym 1946 na Dolnym Śląsku - wychodzi na to, że wiele miejscowości miało swoje centrale automatyczne, ale dalsza łączność - przez telefonistkę. >> No cóż - może była taka stara, że trudno ją było połączyc "z ruchem >> międzymiastowym". > > Nawet w firmach, co sobie kupiły nowoczesne centrale abonenckie, też > połączenia z zewnątrz odbierała sekretarka i guziczkami transferowała > dalej. No cóż - odpowiedni mechanizm ze strony TP nie był przewidziany. A Niemczech był - te zmienne długości numerów. Nie wiem jak to zrobili - na ISDN ? Ale i u nas mogłeś kupić centralkę, gdzie "wybierz tonowo numer wewnętrzny. 10 sekretariat, 20 marketing, 30 księgowość". Tylko że to przychodzące - a Ty pisałeś o wychodzących. A centralę w jakiejś miescinie trzeba by zintegrować z siecią TP - i to mogło nie być proste, jak to jakiś zabytek. U mnie jak pisałem - automatyczny ruch MM zaczął sie gdzieś w latach 70-tych. Coraz więcej miejscowości zyskiwało swój "kierunek". >>> Małomiasteczkowa poczta z reguły była czynna od wczesnego rana do >>> siódmej wieczorem. Więc dwie zmiany. Na centrali pewnie nocny dyżyur. >> To nadal 4-5 etatów, chyba, że sobie chętnie dorabiały na dyżurach. > > Abonament kosztował jakąś stówę. W trzycyfrowej centrali na tysiąc > numerów środki na to powinny się znaleźć. Ale ludzie chcą coraz więcej zarabiać. To ktoś mógł pomyśleć i policzyć, że czas zmienic centralę. W dodatku ... ludzie płacili abonament, ale telefonistka łączyła MM. I te MM rozliczano osobno. Więc z jednej strony "powinno starczyc z abonamentu", a z drugiej - są przychody z MM, są koszta obsługi :-) I chocby nocne godziny - rozmów pewnie było mało, a telefonistka czuwać musiała, bo może ktoś będzie np pogotowie chciał wezwać. J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 03 Sep 2025 13:18
Date: Wed, 03 Sep 2025 13:18
33 lines
3255 bytes
3255 bytes
Pan J.F napisał: > Ale i u nas mogłeś kupić centralkę, gdzie "wybierz tonowo numer > wewnętrzny. 10 sekretariat, 20 marketing, 30 księgowość". Takie centralki były na ręke telekomom. Jeśli księgowość jest wiecznie zajęta, to przy każdej *próbie* dodzwonienia się operator inkasował za połaczenie. > U mnie jak pisałem - automatyczny ruch MM zaczął sie gdzieś > w latach 70-tych. Coraz więcej miejscowości zyskiwało swój > "kierunek". To były przeważnie kierunki na "osiemset" (lub "osiemdziesiąt"), technicznie dzaiałające jak centrala abonencka. Po wybraniu kierunkowego dostawało się sygnał centrali innej miejscowości i można było kręcić dalej. Ale czas do nawiązania połączenia był nietaryfikowany, więc nie na rękę operatorowi. A drogocenna linia zajęta. Dopiero przy kierunkowych z zerem linia międzymiastowa była zajmowana już po po wykręceniu ostatniej cyfry. Telefoniarze nazywali to "łączeniem obejściowym". >> Abonament kosztował jakąś stówę. W trzycyfrowej centrali >> na tysiąc numerów środki na to powinny się znaleźć. > Ale ludzie chcą coraz więcej zarabiać. To ktoś mógł pomyśleć > i policzyć, że czas zmienic centralę. Liczyć sobie mogli, ale skąd mieli wziąć tę centralę? Jarek -- Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 03 Sep 2025 13:19
Date: Wed, 03 Sep 2025 13:19
21 lines
2670 bytes
2670 bytes
Pan J.F napisał: > A co by nie mówic - to jednak TP duzo zrobiła dla udostępnienia > internetu obywatelom. Najpierw to 0202122 (na czym chyba duzo ... > zarobiła), potem HIS, potem Neostrada ADSL ... Co by nie mówić, warzywniak pana Mietka zrobił dużo dla udostępniania marchewki obywatelom. Wprost niepojęta szlachetność! >>> Po BITNECie to już wtedy nikt nawet nie płakał. >> Mnie było jednak trochę smutno. W każdym razie na adres plearn.edu.pl >> wchodziłem później programem tn3270. Chyba nawet tamtejszą pocztę dało >> się przekierować na zewnątrz. > > Inne możliwości były jednak ograniczone. Internet to to chyba nie był? Internet to nie był, ale działała poczta, transfer plików przez FTP (również z i do Internetu), nawet telnet na uniksowy host dało się zrobić. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Wed, 03 Sep 2025 20:03
Date: Wed, 03 Sep 2025 20:03
59 lines
4185 bytes
4185 bytes
On Wed, 3 Sep 2025 15:18:09 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >> Ale i u nas mogłeś kupić centralkę, gdzie "wybierz tonowo numer >> wewnętrzny. 10 sekretariat, 20 marketing, 30 księgowość". > > Takie centralki były na ręke telekomom. Jeśli księgowość jest > wiecznie zajęta, to przy każdej *próbie* dodzwonienia się > operator inkasował za połaczenie. Owszem, ale księgowość niekoniecznie była tak znów stale zajęta. Prędzej rejestracja w przychodni. No i mogło być jakies przełączanie na sekretariat. A jak tak gadali, to jest szansa, że linia/e do firmy była zajęta, i telekom nic na tym nie zarobił. A dziś co mamy? "Jestes 123-ci w kolejce". Szczęsliwie telekom nic z tego nie ma :-) No i jeszcze kiedyś widziałem, jak ktos na bezpośredni, "stale zajęty" numer z komórki dzwonił ... tam wystarczyło tylko jeden przycisk nacisnąć, aby powtórzyć. Zadwonił chyba z kilkaset razy ... a operatorzy nic z tego nie mieli >> U mnie jak pisałem - automatyczny ruch MM zaczął sie gdzieś >> w latach 70-tych. Coraz więcej miejscowości zyskiwało swój >> "kierunek". > > To były przeważnie kierunki na "osiemset" (lub "osiemdziesiąt"), Kojarzy mi się jakie 87xx .. > technicznie dzaiałające jak centrala abonencka. Po wybraniu > kierunkowego dostawało się sygnał centrali innej miejscowości > i można było kręcić dalej. Ale czas do nawiązania połączenia > był nietaryfikowany, więc nie na rękę operatorowi. A drogocenna > linia zajęta. Niby tak, ale telefonistki nie trzeba, a ona, oprócz pensji, marnowała jeszcze więcej czasu. A tych linii ... nie pamiętam - "kierunek zajęty" był chyba dość rzadko .. > Dopiero przy kierunkowych z zerem linia międzymiastowa > była zajmowana już po po wykręceniu ostatniej cyfry. Telefoniarze > nazywali to "łączeniem obejściowym". Jakoś tak, ale to też trzeba jakoś przesłać w dwie strony. >>> Abonament kosztował jakąś stówę. W trzycyfrowej centrali >>> na tysiąc numerów środki na to powinny się znaleźć. >> Ale ludzie chcą coraz więcej zarabiać. To ktoś mógł pomyśleć >> i policzyć, że czas zmienic centralę. > Liczyć sobie mogli, ale skąd mieli wziąć tę centralę? Jakoś jednak centrale były produkowane. J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Wed, 03 Sep 2025 20:36
Date: Wed, 03 Sep 2025 20:36
44 lines
3485 bytes
3485 bytes
On Wed, 3 Sep 2025 15:19:22 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >> A co by nie mówic - to jednak TP duzo zrobiła dla udostępnienia >> internetu obywatelom. Najpierw to 0202122 (na czym chyba duzo ... >> zarobiła), potem HIS, potem Neostrada ADSL ... > > Co by nie mówić, warzywniak pana Mietka zrobił dużo dla udostępniania > marchewki obywatelom. Wprost niepojęta szlachetność! Mógł Mietek brać zasiłek, a obywatele po marchewkę chodziliby daleko :-). Na 0202122 to zarabiali chyba pięknie. Ale HIS, neostrada ... podcinali sobie interes ? :-) No i tak jeszcze ... zarobili na tej telefonii stacjonarnej, czy tak sobie? Bo jak czytałem, że "port" na centrali to około $1000 kosztował, to się tak zastanawiałem - kiedy im się to spłaci. Jeszcze jeden niuans - odszukac ile Franca zapłaciła za akcje TP, a po ile potem sprzedała. O ile pamiętam, to im kiepsko wyszło, ale fakt, że mieli inne przychody ... >>>> Po BITNECie to już wtedy nikt nawet nie płakał. >>> Mnie było jednak trochę smutno. W każdym razie na adres plearn.edu.pl >>> wchodziłem później programem tn3270. Chyba nawet tamtejszą pocztę dało >>> się przekierować na zewnątrz. >> >> Inne możliwości były jednak ograniczone. Internet to to chyba nie był? > > Internet to nie był, ale działała poczta, transfer plików przez FTP > (również z i do Internetu), Bitnet swój FTP miał, ale piszesz chyba o jakiejs bramce do internetowego FTP ? > nawet telnet na uniksowy host dało się zrobić. Unix na TN-3270 ... to musiało być ciekawe. Czy myśmy kiedyś tego nie dyskutowali ? J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 03 Sep 2025 21:25
Date: Wed, 03 Sep 2025 21:25
40 lines
3229 bytes
3229 bytes
Pan J.F napisał: >> Takie centralki były na ręke telekomom. Jeśli księgowość jest >> wiecznie zajęta, to przy każdej *próbie* dodzwonienia się >> operator inkasował za połaczenie. > > Owszem, ale księgowość niekoniecznie była tak znów stale zajęta. Księgowość traktuję metaforycznie. W każdej firmie jest gaduła, do którego nie sposób się dodzwonić. > Prędzej rejestracja w przychodni. Tam powinien być numer bezpośredni. Zwykle był. > No i mogło być jakies przełączanie na sekretariat. A owszem. Jak centralkę programował ktoś kumaty, to po określonym czasie przerzucało na sekretariat. A tam pomagali wybrać "rozmówcę zastępczego". >> Po wybraniu kierunkowego dostawało się sygnał centrali innej >> miejscowości i można było kręcić dalej. Ale czas do nawiązania >> połączenia był nietaryfikowany, więc nie na rękę operatorowi. >> A drogocenna linia zajęta. > > Niby tak, ale telefonistki nie trzeba, a ona, oprócz pensji, > marnowała jeszcze więcej czasu. Na studiach miałem praktyki robotnicze we fabryce. Wszyscy marnowali tam czas. Taki system. >> Liczyć sobie mogli, ale skąd mieli wziąć tę centralę? > Jakoś jednak centrale były produkowane. Nie produkowaliśmy central, ale coś innego (nie produkowaliśmy), choć też na prąd. Wiem, jak to wyglądało. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 03 Sep 2025 21:41
Date: Wed, 03 Sep 2025 21:41
52 lines
3408 bytes
3408 bytes
Pan J.F napisał: >>> A co by nie mówic - to jednak TP duzo zrobiła dla udostępnienia >>> internetu obywatelom. Najpierw to 0202122 (na czym chyba duzo ... >>> zarobiła), potem HIS, potem Neostrada ADSL ... >> >> Co by nie mówić, warzywniak pana Mietka zrobił dużo dla udostępniania >> marchewki obywatelom. Wprost niepojęta szlachetność! > > Mógł Mietek brać zasiłek, a obywatele po marchewkę chodziliby daleko > :-). Rzecz w tym, że państwo chętnie dało zasiłek nieboszczce Tepsie. A panu Mietkowi jakoś nie chciało. > No i tak jeszcze ... zarobili na tej telefonii stacjonarnej, czy tak > sobie? Zarobili jak ta lala! > Bo jak czytałem, że "port" na centrali to około $1000 kosztował, > to się tak zastanawiałem - kiedy im się to spłaci. Świetna wymówka, by niczego więcej nie kupować. Zwłaszcza ze zgniłego zachodu. >> Internet to nie był, ale działała poczta, transfer plików przez FTP >> (również z i do Internetu), > > Bitnet swój FTP miał, ale piszesz chyba o jakiejs bramce do > internetowego FTP ? BITNET miał "Virtuald Card Reader". Czyli można było komuś jakby położyć w czytniku swój pakiet kart perforowanych. Ale bramka do FTP w TCP/IP też sie pojawiła. >> nawet telnet na uniksowy host dało się zrobić. > Unix na TN-3270 ... to musiało być ciekawe. Całkiem normalnie to wyglądało. > Czy myśmy kiedyś tego nie dyskutowali ? Myśmy tu już o wszystkim dyskutowali. Jarek -- Wszystko już było Rzekł Ben Akiba, A gdy nie było Śniło się chyba
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 03 Sep 2025 23:14
Date: Wed, 03 Sep 2025 23:14
12 lines
2273 bytes
2273 bytes
Pan J.F napisał: > Unix na TN-3270 ... to musiało być ciekawe. Powodowany tą ciekawością zrobiłem "sudo apt x3270", potem (po włączeniu serwera) "telnet localhost". Dało się zalogować, wygląda zupełnie normalnie. A po ustawieniu "TERM=xterm" działa również tryb pełnoekranowy. Piszę to teraz z tego telneta x3270 na zielonym terminalu z dawno niewidzianym charakterystycznym fontem. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Thu, 04 Sep 2025 09:42
Date: Thu, 04 Sep 2025 09:42
28 lines
2889 bytes
2889 bytes
On Thu, 4 Sep 2025 01:14:52 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >> Unix na TN-3270 ... to musiało być ciekawe. > Powodowany tą ciekawością zrobiłem "sudo apt x3270", potem (po włączeniu > serwera) "telnet localhost". Dało się zalogować, wygląda zupełnie normalnie. > A po ustawieniu "TERM=xterm" działa również tryb pełnoekranowy. Piszę to > teraz z tego telneta x3270 na zielonym terminalu z dawno niewidzianym > charakterystycznym fontem. Hm, ale działa to po udawanym "prawdziwym TN3270", czy dzięki temu xterm obie strony zapominają o 3270 i leci to w miarę standardowo? Bo TN3270 jest mocno rózny od typowych terminali jak VT100, i o ile shell i command line będą jakoś chodzić, to np vi, emacs, czy nawet more/less, czy inne "pełno(tekstowo)ekranowe" ... zadziałają Xterm ma jakies "sekwencje sterujące" podobne do VT100, czy to w ogóle inaczej zorganizowane ? Cos tam ma https://www.xfree86.org/current/ctlseqs.html ale jakby to miało współdziałać z, choćby emulowanym, 3270 ? J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Thu, 04 Sep 2025 10:45
Date: Thu, 04 Sep 2025 10:45
64 lines
4291 bytes
4291 bytes
On Wed, 3 Sep 2025 23:41:53 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>>> A co by nie mówic - to jednak TP duzo zrobiła dla udostępnienia >>>> internetu obywatelom. Najpierw to 0202122 (na czym chyba duzo ... >>>> zarobiła), potem HIS, potem Neostrada ADSL ... >>> >>> Co by nie mówić, warzywniak pana Mietka zrobił dużo dla udostępniania >>> marchewki obywatelom. Wprost niepojęta szlachetność! >> >> Mógł Mietek brać zasiłek, a obywatele po marchewkę chodziliby daleko >> :-). > > Rzecz w tym, że państwo chętnie dało zasiłek nieboszczce Tepsie. > A panu Mietkowi jakoś nie chciało. > >> No i tak jeszcze ... zarobili na tej telefonii stacjonarnej, czy tak >> sobie? > Zarobili jak ta lala! Najwięcej na ampersandzie & ? I pewnie nie był to jedyny sposób. >> Bo jak czytałem, że "port" na centrali to około $1000 kosztował, >> to się tak zastanawiałem - kiedy im się to spłaci. > > Świetna wymówka, by niczego więcej nie kupować. Zwłaszcza ze zgniłego > zachodu. To już późne lata 90-te, wiec raczej się nie dało zachodu uniknąć. Ale ... jeśli nowoczesna centrala kosztuje te 1000$ od linii, a ja płaciłem 40 zl abonamentu ... to centrala się zwróci po 8 latach. Nie licząc odsetek i innych kosztów. A po 20 latach ... nowoczesna centrala na złom. Kolejna sprawa, w komórkach, to licencja za UMTS. W Polsce o ile pamietam po 750mln euro, jakies 3 mld zł na operatora. Przy 3 mln abonentów do 1000zl na głowę. W roku 2000. Ale może trzeba patrzeć perspektywicznie, że wkrótce będzie 6 czy 9 mln abonamentów, więc to tylko 500 lub 333 zl :-) Ale ... to u nas. A paru unijnych krajach jakies horendalne ceny wyszły na aukcjach. W Niemczech prawie 100 mld DEM - 50 mld euro razem od 6 operatorów jakies 8 mld euro od operatora. https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-niemieckie-umts-za-98-8-mld-dem,nId,3402410 No ale w Niemczech dużo ludzi, to moze mozna podzielic przez 60-100 mln abonamentow .. >>> Internet to nie był, ale działała poczta, transfer plików przez FTP >>> (również z i do Internetu), >> >> Bitnet swój FTP miał, ale piszesz chyba o jakiejs bramce do >> internetowego FTP ? > > BITNET miał "Virtuald Card Reader". Czyli można było komuś jakby położyć > w czytniku swój pakiet kart perforowanych. Ale bramka do FTP w TCP/IP > też sie pojawiła. Ja tam sciągałem z Simtela :-) J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Thu, 04 Sep 2025 11:31
Date: Thu, 04 Sep 2025 11:31
84 lines
5172 bytes
5172 bytes
On Wed, 3 Sep 2025 23:25:11 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>> Takie centralki były na ręke telekomom. Jeśli księgowość jest >>> wiecznie zajęta, to przy każdej *próbie* dodzwonienia się >>> operator inkasował za połaczenie. >> >> Owszem, ale księgowość niekoniecznie była tak znów stale zajęta. > > Księgowość traktuję metaforycznie. W każdej firmie jest gaduła, do > którego nie sposób się dodzwonić. Czy tak w każdej ... pracować ma, a nie gadać, linie też cenne. >> Prędzej rejestracja w przychodni. > Tam powinien być numer bezpośredni. Zwykle był. rejestratorek kilka ... >>> Po wybraniu kierunkowego dostawało się sygnał centrali innej >>> miejscowości i można było kręcić dalej. Ale czas do nawiązania >>> połączenia był nietaryfikowany, więc nie na rękę operatorowi. >>> A drogocenna linia zajęta. >> >> Niby tak, ale telefonistki nie trzeba, a ona, oprócz pensji, >> marnowała jeszcze więcej czasu. > > Na studiach miałem praktyki robotnicze we fabryce. Wszyscy marnowali > tam czas. Taki system. Taa, znam to, choć robotniczne mnie ominęły. Po 3cim roku, my elektronicy schyłku PRL, powinnismy miec praktyki zawodowe. No i niektórzy trafili do Elwro, co chyba było dobre? I niekoniecznie na produkcję - raczej się przyglądali jak robotnicy pracują. Inni trafili do innej fabryki ... i kopali rów pod kabel energetyczny. To się chyba liczy? :-) A jeszcze inni w trzeciej fabryce ... na taśmie montowali kuchenki gazowe. Się zbuntowali i po 3 dniach rzucili ... bunty widać ciągle były modne :-) Komuś się chyba pomyliły "zawodowe" i "robotnicze". >>> Liczyć sobie mogli, ale skąd mieli wziąć tę centralę? >> Jakoś jednak centrale były produkowane. > > Nie produkowaliśmy central, ale coś innego (nie produkowaliśmy), > choć też na prąd. Wiem, jak to wyglądało. Zaraz zaraz - kupilismy licencje na Pentaconta, w 1972. Podobno produkowane w Zakłady Wytwórcze Urządzeń Telefonicznych im. Komuny Paryskiej w Warszawie. Tu jakaś historia z Gdanska https://gdansk.gedanopedia.pl/gdansk/?title=CENTRALE_TELEFONICZNE_W_GDA%C5%83SKU_1945%E2%80%932000 ZWUT robił Strowgery jeszcze przed wojną? A po wojnie? i z linka "W 1979 uruchomiono w tym samym budynku pierwszą na Wybrzeżu centralę elektroniczną EC10 o pojemności 10 500 NN. Była to trzecia w kraju nowoczesna centrala wyprodukowana w Wielkopolskich Zakładach Teleelektronicznych Telkom-Teletra w Poznaniu. Centrala ta, zbudowana na tranzystorach i pierwszych układach scalonych, nie była energooszczędna. Wymagała ciągłego zasilania, niezależnie od wielkości ruchu połączeń. Tymczasem stare systemy w stanie spoczynku, np. w nocy, prawie nie pobierały prądu. Nowoczesna technologia umożliwiała w zamian wprowadzanie dodatkowych usług w telefonii i wyznaczała kierunek postępu w telekomunikacji." P.S. Ze wspomnien IŁ https://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-article-BAT8-0014-0052/c/httpwww_itl_waw_plczasopismatiti20093-431.pdf ciekawie na stronie 4 .. a o centralach od 8 ... zaraz ... to kupilismy licencje na Pentaconta, czy na E10? Czy obie? Dwa zakłady produkujące centrale ... to telefonów przybywało ... J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 04 Sep 2025 21:09
Date: Thu, 04 Sep 2025 21:09
27 lines
3072 bytes
3072 bytes
Pan J.F napisał: >>> Unix na TN-3270 ... to musiało być ciekawe. >> Powodowany tą ciekawością zrobiłem "sudo apt x3270", potem (po >> włączeniu serwera) "telnet localhost". Dało się zalogować, wygląda >> zupełnie normalnie. A po ustawieniu "TERM=xterm" działa również >> tryb pełnoekranowy. Piszę to teraz z tego telneta x3270 na zielonym >> terminalu z dawno niewidzianym charakterystycznym fontem. > > Hm, ale działa to po udawanym "prawdziwym TN3270", czy dzięki temu > xterm obie strony zapominają o 3270 i leci to w miarę standardowo? Działa to dlatego, że autorzy x3270 zaimplementowali rzeczy, których nie było w czasach oryginalnych terminali. Są więc kolory, jest nawet Unicode, da się czytać choćby po chińsku. Z oryginalnym terminalem ni musiało być tak różowo. Ale też nikt go nie używał do łączenia się wprost z uniksowymi systemami. > Bo TN3270 jest mocno rózny od typowych terminali jak VT100, Jest różny, ale z kolei autorzy telneta pod VM/CMS zadbali o to, by działał dobrze z hostami uniksowymi. Tego nie jestem już w stanie sprawdzić, nie wiem, czy bym tak odpalił slrn, ale wtedy działało mi to, czego potrzebowałem. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 04 Sep 2025 21:10
Date: Thu, 04 Sep 2025 21:10
16 lines
2456 bytes
2456 bytes
Pan J.F napisał: >>> Bo jak czytałem, że "port" na centrali to około $1000 kosztował, >>> to się tak zastanawiałem - kiedy im się to spłaci. >> Świetna wymówka, by niczego więcej nie kupować. Zwłaszcza ze zgniłego >> zachodu. > > To już późne lata 90-te, wiec raczej się nie dało zachodu uniknąć. > Ale ... jeśli nowoczesna centrala kosztuje te 1000$ od linii, Nie kosztował tyle. Mnie chodzą po głowie kwoty rzętu $100. Tysiąc to może razem z budynkami i całą resztą, w przeliczeniu i uśrednieniu, żeby otumanić finansujących. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Fri, 05 Sep 2025 08:46
Date: Fri, 05 Sep 2025 08:46
30 lines
3033 bytes
3033 bytes
On Thu, 4 Sep 2025 23:10:38 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>>> Bo jak czytałem, że "port" na centrali to około $1000 kosztował, >>>> to się tak zastanawiałem - kiedy im się to spłaci. >>> Świetna wymówka, by niczego więcej nie kupować. Zwłaszcza ze zgniłego >>> zachodu. >> >> To już późne lata 90-te, wiec raczej się nie dało zachodu uniknąć. >> Ale ... jeśli nowoczesna centrala kosztuje te 1000$ od linii, > > Nie kosztował tyle. Mnie chodzą po głowie kwoty rzętu $100. Tysiąc to > może razem z budynkami i całą resztą, w przeliczeniu i uśrednieniu, > żeby otumanić finansujących. Taką podawano, nie mam możliwości sprawdzić. Ale nowoczesna centrala cyfrowa na 10 tys nr w latach 90-tych naprawde kosztowała tylko milion$ ? Do tego dochodzą kable, kanalizacja kablowa, prace instalacyjne, istotnie jakiś budynek .. A dalej może kwestia skali - jedna centrala wymaga dodatków - konfiguracja/kompilacja programu, programy do zarządzania, sprzęt do testowania, szkolnienia fachówców - i kosztuje to dużo. Ale te dodatki wystarczą dla 10 czy 100 central. No i przy zamówieniu 100 dostaje się duży rabat. J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Fri, 05 Sep 2025 09:26
Date: Fri, 05 Sep 2025 09:26
67 lines
4781 bytes
4781 bytes
On Thu, 4 Sep 2025 23:09:40 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>>> Unix na TN-3270 ... to musiało być ciekawe. >>> Powodowany tą ciekawością zrobiłem "sudo apt x3270", potem (po >>> włączeniu serwera) "telnet localhost". Dało się zalogować, wygląda >>> zupełnie normalnie. A po ustawieniu "TERM=xterm" działa również >>> tryb pełnoekranowy. Piszę to teraz z tego telneta x3270 na zielonym >>> terminalu z dawno niewidzianym charakterystycznym fontem. >> >> Hm, ale działa to po udawanym "prawdziwym TN3270", czy dzięki temu >> xterm obie strony zapominają o 3270 i leci to w miarę standardowo? > > Działa to dlatego, że autorzy x3270 zaimplementowali rzeczy, których > nie było w czasach oryginalnych terminali. Są więc kolory, jest nawet > Unicode, da się czytać choćby po chińsku. Z oryginalnym terminalem > ni musiało być tak różowo. Ale też nikt go nie używał do łączenia się > wprost z uniksowymi systemami. Nie o takie bajerki mi chodzi. Typowy terminal, Vt100 np, działa tak, że jak klawisz nacisniesz, to jest on wysyłany przez RS-232 do komputera. Komputer z kolei ma kontrole nad ekranem - może wysłac tekst, może zmienic położenie kursora, czy parę akcji wykonać, typu usunięcia linii tekstu, czy wstawienia. Tymczasem 3270 ... tam jak nacisnąłeś klawisz literki, to terminal nic nie wysyłał. Sam wstawiał to na ekran. Wcześniej komputer wysyłał dane na ekran, i tam mógł określić obszary ekranu, gdzie wpisywanie tekstu było możliwe, gdzie nie było możliwe, specyficzne pola, itd. I można było przygotować taką "formatkę", gdzie było miejsce np na wprowadzenie imienia, nazwiska, nr lotu, ilości miejsc itd Wpisywanie danych obsługiwał sam terminal - i wpisywanie literek, i przeskoki między polami. A potem naciskałeś SEND, i terminal wysyłał do komputera wszystko to, co wpisałeś. Wysyłały dane też niektóre przyciski funkcyjne. Biznesowo pięknie, komputer bardzo odciążony ... tylko Unix do czego innego przyzwyczajony. >> Bo TN3270 jest mocno rózny od typowych terminali jak VT100, > > Jest różny, ale z kolei autorzy telneta pod VM/CMS zadbali o to, by > działał dobrze z hostami uniksowymi. To ciekawe, widać jakoś im się udało okiełznać terminal 3270. Albo nie zauważyłeś niedostatków :-) Albo to ja mam złe wyobrażenie ... bo w sumie znam z wersji 360/TSO, VM/CMS ominąłem. Musiałbym to zobaczyc, tylko jak - połączyć sie tn3270 z unixa do unixa? > Tego nie jestem już w stanie > sprawdzić, nie wiem, czy bym tak odpalił slrn, ale wtedy działało > mi to, czego potrzebowałem. slrn, tak ogólnie może dał by się wepchnąc w te pracę "formatkową". Bo sam coś podobnego używa. Tylko ile pracy by to wymagało, i czy ona już została zrobiona? Bo juz nie bedzie "Press '?' for help". Może być "Press F1 for help". J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 08 Sep 2025 15:05
Date: Mon, 08 Sep 2025 15:05
26 lines
2920 bytes
2920 bytes
Pan J.F napisał: >>> To już późne lata 90-te, wiec raczej się nie dało zachodu uniknąć. >>> Ale ... jeśli nowoczesna centrala kosztuje te 1000$ od linii, >> >> Nie kosztował tyle. Mnie chodzą po głowie kwoty rzętu $100. Tysiąc to >> może razem z budynkami i całą resztą, w przeliczeniu i uśrednieniu, >> żeby otumanić finansujących. > > Taką podawano, nie mam możliwości sprawdzić. > > Ale nowoczesna centrala cyfrowa na 10 tys nr w latach 90-tych naprawde > kosztowała tylko milion$ ? W tym mniej więcej czasie znajomy był operatorem telekomunikacyjnym w strefie przemysłowej niedaleko Warszawy. Miał tam wydzieloną akurat czterocyfrową pulę numeracji ze strefy 22. Nawet mu jakiś prosty system billingowy do tego pisałem. Nowoczesną centralę wiodącego producenta dostał za darmo, płacił za ograniczoną czasowo licencję na używanie. Było tu jakiś czas tamu o tym, dlczego tepsa (czy już Orange) tak bardzo nalega, by abonenci przeszli na VoIP. Według mojej teorii, z tego właśnie powodu. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 08 Sep 2025 15:07
Date: Mon, 08 Sep 2025 15:07
29 lines
2848 bytes
2848 bytes
Pan J.F napisał: >>> Bo TN3270 jest mocno rózny od typowych terminali jak VT100, >> >> Jest różny, ale z kolei autorzy telneta pod VM/CMS zadbali o to, >> by działał dobrze z hostami uniksowymi. > > To ciekawe, widać jakoś im się udało okiełznać terminal 3270. > Albo nie zauważyłeś niedostatków :-) To nie ma wiele wspólnego z terminalem. Łączył się *program* działający w systemie operacyjnym VM/CMS. > Albo to ja mam złe wyobrażenie ... bo w sumie znam z wersji 360/TSO, > VM/CMS ominąłem. Na miejscu (czyli w CIUW) łączyłem się z komputerem IBM 3090 albo z fizycznych terminali 3270, albo z komputerów PS/2 i jakiegoś tam "Connection Managera", czy cóś. To drugie było sposobem promowanym przez Dużego Niebieskiego. > Musiałbym to zobaczyc, tylko jak - połączyć sie tn3270 z unixa do > unixa? Teraz już pewnie nijak. Chyba że stawiając własny węzeł (jest emulator maszyny "Hercules", soft też jest do zdobycia). -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Mon, 08 Sep 2025 21:22
Date: Mon, 08 Sep 2025 21:22
16 lines
2172 bytes
2172 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes: > To nie ma wiele wspólnego z terminalem. Łączył się *program* działający > w systemie operacyjnym VM/CMS. No ale jednak to trochę zależy od terminala. IBM 3270 nie miały chyba trybu bez buforowania wejścia? A tego zasadniczo wymaga telnet, a dokładnie rzecz biorąc typowa maszyna UNIXowa, z którą telnet się chce połączyć. Był tam tryb bez formatek, ale wejście było wtedy buforowane. Inną sprawą jest to, że maszyny UNIXowej da się używać w trybie liniowym. Tylko z vi itp. są problemy. -- Krzysztof Hałasa
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Tue, 09 Sep 2025 14:13
Date: Tue, 09 Sep 2025 14:13
33 lines
3162 bytes
3162 bytes
On Mon, 08 Sep 2025 23:22:12 +0200, Krzysztof Hałasa wrote: > Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> writes: >> To nie ma wiele wspólnego z terminalem. Łączył się *program* działający >> w systemie operacyjnym VM/CMS. > > No ale jednak to trochę zależy od terminala. > IBM 3270 nie miały chyba trybu bez buforowania wejścia? A tego > zasadniczo wymaga telnet, a dokładnie rzecz biorąc typowa maszyna > UNIXowa, z którą telnet się chce połączyć. No własnie - uzytkownik siedzący przy 3270 naciska np "q", a program działający na VM/CMS nic o tym nie wie. Więc nie prześle dalej, do unixa. > Był tam tryb bez formatek, ale wejście było wtedy buforowane. > Inną sprawą jest to, że maszyny UNIXowej da się używać w trybie > liniowym. Tylko z vi itp. są problemy. Dokładnie. Niby się da, ale vi jestem ciekaw, more/less jestem ciekaw, wywołanienie poprzedniej komendy shell, czy edycji linii komend ... trzeba zrobić inaczej, cała masa nowszych programów też bardziej "user friendly" nastawiona i zaprogramowana. Aczkolwiek ... "ed" się przecież podobnie obsługiwało ... Wysłanie Ctrl-C, Ctrl-Z ... bo Ctrl-S to chyba i tak trzeba będzie pomysleć inaczej ... Tak po prawdzie ... telnet do wysyłania pojedyńczych literek to też tak sobie się nadaje, lepiej trochę skomasować :-) J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Tue, 09 Sep 2025 14:18
Date: Tue, 09 Sep 2025 14:18
31 lines
3218 bytes
3218 bytes
On Mon, 8 Sep 2025 17:05:13 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>>> To już późne lata 90-te, wiec raczej się nie dało zachodu uniknąć. >>>> Ale ... jeśli nowoczesna centrala kosztuje te 1000$ od linii, >>> >>> Nie kosztował tyle. Mnie chodzą po głowie kwoty rzętu $100. Tysiąc to >>> może razem z budynkami i całą resztą, w przeliczeniu i uśrednieniu, >>> żeby otumanić finansujących. >> >> Taką podawano, nie mam możliwości sprawdzić. >> Ale nowoczesna centrala cyfrowa na 10 tys nr w latach 90-tych naprawde >> kosztowała tylko milion$ ? > > W tym mniej więcej czasie znajomy był operatorem telekomunikacyjnym > w strefie przemysłowej niedaleko Warszawy. Miał tam wydzieloną akurat > czterocyfrową pulę numeracji ze strefy 22. Nawet mu jakiś prosty system > billingowy do tego pisałem. Nowoczesną centralę wiodącego producenta > dostał za darmo, płacił za ograniczoną czasowo licencję na używanie. I to była centrala "operator grade", a nie "rozbudowana wewnętrzna" ? > Było tu jakiś czas tamu o tym, dlczego tepsa (czy już Orange) tak bardzo > nalega, by abonenci przeszli na VoIP. Według mojej teorii, z tego właśnie > powodu. Być może. Ale ... to było $100 rocznie, miesięcznie ? :-P Bo jednak centrala swoje kosztuje, i w "subskrypcji" kosztuje raczej drożej, niż taniej. Tzn sumując wiele lat ... J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 09 Sep 2025 15:49
Date: Tue, 09 Sep 2025 15:49
28 lines
2957 bytes
2957 bytes
Pan J.F napisał: >> W tym mniej więcej czasie znajomy był operatorem telekomunikacyjnym >> w strefie przemysłowej niedaleko Warszawy. Miał tam wydzieloną akurat >> czterocyfrową pulę numeracji ze strefy 22. Nawet mu jakiś prosty system >> billingowy do tego pisałem. Nowoczesną centralę wiodącego producenta >> dostał za darmo, płacił za ograniczoną czasowo licencję na używanie. > > I to była centrala "operator grade", a nie "rozbudowana wewnętrzna" ? Funkcjonowała jako operatorska, ale technicznie chyba nie było różnicy. >> Było tu jakiś czas tamu o tym, dlczego tepsa (czy już Orange) tak bardzo >> nalega, by abonenci przeszli na VoIP. Według mojej teorii, z tego właśnie >> powodu. > > Być może. Ale ... to było $100 rocznie, miesięcznie ? :-P O tej stówe słyszałem na samym początku. Z biegiem lat (dziewięćdziesiątych) ceny raczej spadały. > Bo jednak centrala swoje kosztuje, i w "subskrypcji" kosztuje raczej > drożej, niż taniej. Tzn sumując wiele lat ... Inaczej sprzedać nie chcieli, więc trudno to porównać. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Tue, 09 Sep 2025 18:33
Date: Tue, 09 Sep 2025 18:33
33 lines
3188 bytes
3188 bytes
On Tue, 9 Sep 2025 17:49:35 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>> W tym mniej więcej czasie znajomy był operatorem telekomunikacyjnym >>> w strefie przemysłowej niedaleko Warszawy. Miał tam wydzieloną akurat >>> czterocyfrową pulę numeracji ze strefy 22. Nawet mu jakiś prosty system >>> billingowy do tego pisałem. Nowoczesną centralę wiodącego producenta >>> dostał za darmo, płacił za ograniczoną czasowo licencję na używanie. >> >> I to była centrala "operator grade", a nie "rozbudowana wewnętrzna" ? > > Funkcjonowała jako operatorska, ale technicznie chyba nie było różnicy. > >>> Było tu jakiś czas tamu o tym, dlczego tepsa (czy już Orange) tak bardzo >>> nalega, by abonenci przeszli na VoIP. Według mojej teorii, z tego właśnie >>> powodu. >> >> Być może. Ale ... to było $100 rocznie, miesięcznie ? :-P > > O tej stówe słyszałem na samym początku. Z biegiem lat (dziewięćdziesiątych) > ceny raczej spadały. Hm, coraz lepsze centrale chyba były ... to i cena mogła się trzymać. >> Bo jednak centrala swoje kosztuje, i w "subskrypcji" kosztuje raczej >> drożej, niż taniej. Tzn sumując wiele lat ... > > Inaczej sprzedać nie chcieli, więc trudno to porównać. TPSA chyba jednak kupowała centrale. Duży może więcej? No ale nawet tu $100 za port ... co jaki czas ? J.
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 09 Sep 2025 21:29
Date: Tue, 09 Sep 2025 21:29
19 lines
2702 bytes
2702 bytes
Pan J.F napisał: >>> Bo jednak centrala swoje kosztuje, i w "subskrypcji" kosztuje raczej >>> drożej, niż taniej. Tzn sumując wiele lat ... >> Inaczej sprzedać nie chcieli, więc trudno to porównać. > TPSA chyba jednak kupowała centrale. Duży może więcej? > No ale nawet tu $100 za port ... co jaki czas ? Gdy słyszałem o stówie, nie było jeszcze mowy o licencjonowaniu. Tepsa raczej też miała licencje. Moje podejrzenia są stąd, że bardzo nalegała, by rezygnować z PSTN i przejść na VoIP. Namawiali nawet takich, co nie chcieli ADSL. Ekonomiczno-technicznie nie ma to sensu, bo trzeba nowy sprzęt, a przychody nie rosną. Po drugie, znajomy już w czasie agonii nieboszczki zatrudnił się tam w charakterze admina. Miał kombinować, jak tu wyeliminowac koszt płacenia za licencje na soft i zamienić go czymś innym. -- Jarek
Re: Koniec ISDN w Orange.
Author: J.F
Date: Wed, 10 Sep 2025 08:41
Date: Wed, 10 Sep 2025 08:41
20 lines
2595 bytes
2595 bytes
On Tue, 9 Sep 2025 23:29:39 +0200, Jarosław Sokołowski wrote: > Pan J.F napisał: >>>> Bo jednak centrala swoje kosztuje, i w "subskrypcji" kosztuje raczej >>>> drożej, niż taniej. Tzn sumując wiele lat ... >>> Inaczej sprzedać nie chcieli, więc trudno to porównać. >> TPSA chyba jednak kupowała centrale. Duży może więcej? >> No ale nawet tu $100 za port ... co jaki czas ? > > Gdy słyszałem o stówie, nie było jeszcze mowy o licencjonowaniu. Tepsa > raczej też miała licencje. Moje podejrzenia są stąd, że bardzo nalegała, > by rezygnować z PSTN i przejść na VoIP. Moje podejrzenia są podobne. Ale ... to nie wyklucza, że kiedys trzeba było zapłacic np 500$, a potem jeszcze 50$/rok. Co gorsza - klientów ubyło, a porty zostały ... J.
Page 2 of 4 • 181 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads