🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.ratownictwo
12 messages
12 total messages Started by ape Sat, 24 Feb 2007 19:03
czyżby baseny dla ratowników?
#15486
Author: ape
Date: Sat, 24 Feb 2007 19:03
14 lines
1468 bytes
wie ktos moze czy wopr ma monopol na baseny?
okazuje sie ze jesden ze znanych mi basenow krytych jest czesto nieczynny bo 
brakuje woprowcow (podobno do
irlandi wyjechali na tamtejsze plaze :)))))))) )
mysle, ze skoro woprowcy nie chca u nas dzialac - to czemu nie dac dorobic 
troche ratownikom.
chetnie bym sie tez dowiedzial ile woprowiec dostaje w roznych czesciach 
kraju na reke za godzine siedzenia

-- 
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento!  (Ovidius) 
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15487
Author: fuoco
Date: Sat, 24 Feb 2007 20:02
8 lines
1268 bytes
Kiedyś widziałem (nie pamiętam czy tu czy na jakimś forum) link do jakiegoś 
towarzystwa czy cuś - alternatywy WOPR, z tego, co pamiętam działali również 
ostro na basenie. Niestety nie mogę sobie przypomnieć szczegółów. Spróbuj 
przeszukać grupę. Może też ktoś sobie coś przypomni.

Pozdr

fuoco
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15488
Author: Jacek Rosłonek
Date: Sat, 24 Feb 2007 20:11
19 lines
1505 bytes
towarzystwo zapobiegania tonieciu czy jakos tak

to bylo tutaj na liscie

b
Użytkownik "fuoco" <fuoco7@_WITNIJ_TO_gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:erq5of$1nt$1@inews.gazeta.pl...
> Kiedyś widziałem (nie pamiętam czy tu czy na jakimś forum) link do
jakiegoś
> towarzystwa czy cuś - alternatywy WOPR, z tego, co pamiętam działali
również
> ostro na basenie. Niestety nie mogę sobie przypomnieć szczegółów. Spróbuj
> przeszukać grupę. Może też ktoś sobie coś przypomni.
>
> Pozdr
>
> fuoco
>
>
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15489
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 24 Feb 2007 20:42
28 lines
2661 bytes
Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości 
news:erq26q$cr4$1@atlantis.news.tpi.pl...

> mysle, ze skoro woprowcy nie chca u nas dzialac - to czemu nie dac dorobic 
> troche ratownikom.

Zarobić, to i owszem można dać. Ale jaka jest pewność, że się sami nie potopią?

A tak na poważne, to kluczowym jest tu art. 55.2 Ustawy o kulturze fizycznej: 
"Organizowanie pomocy oraz ratowanie osób, które uległy wypadkowi lub są 
narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia na wodach, należy w 
szczególności do Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego - specjalistycznego 
stowarzyszenia o zasięgu ogólnokrajowym - w zakresie określonym w statucie tej 
organizacji."

Do tej ustawy wydano ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI 
z dnia 12 listopada 2002 r. w sprawie szczegółowego zakresu obowiązków i 
uprawnień specjalistycznych organizacji ratowniczych, warunków ich wykonywania 
przez inne organizacje ratownicze oraz rodzaju i wysokości świadczeń 
przysługujących ratownikom górskim i wodnym w związku z udziałem w akcji 
ratowniczej. (Dz. U. z dnia 22 listopada 2002 r.)

Rozporządzenie to w §6 pozostawia "furtkę" dla konkurencji, ale jest ona dość 
wąska. Do prowadzenia działaności ratowniczej wymagane jest zezwolenie Min. 
Spraw Wewn. i Admin. Niby niewiele. Tyle, że tam jest taki ZONK, że opinię ma 
wydać w tym wypadku WOPR :-) To może być lekko zaporowy warunek. Zwłaszcza, że 
nie znalazłem żadnych innych przepisów lub wytycznych to uszeguławiajacych, 
czyli nawet nie bardzo wiadomo, do czego mogą się przyczepić. 
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15490
Author: ape
Date: Sat, 24 Feb 2007 21:30
47 lines
3452 bytes
Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:erq87k$dq4$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości 
> news:erq26q$cr4$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
>> mysle, ze skoro woprowcy nie chca u nas dzialac - to czemu nie dac 
>> dorobic troche ratownikom.
>
> Zarobić, to i owszem można dać. Ale jaka jest pewność, że się sami nie 
> potopią?
>
> A tak na poważne, to kluczowym jest tu art. 55.2 Ustawy o kulturze 
> fizycznej: "Organizowanie pomocy oraz ratowanie osób, które uległy 
> wypadkowi lub są narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia na 
> wodach, należy w szczególności do Wodnego Ochotniczego Pogotowia 
> Ratunkowego - specjalistycznego stowarzyszenia o zasięgu ogólnokrajowym - 
> w zakresie określonym w statucie tej organizacji."
>
> Do tej ustawy wydano ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I 
> ADMINISTRACJI z dnia 12 listopada 2002 r. w sprawie szczegółowego zakresu 
> obowiązków i uprawnień specjalistycznych organizacji ratowniczych, 
> warunków ich wykonywania przez inne organizacje ratownicze oraz rodzaju i 
> wysokości świadczeń przysługujących ratownikom górskim i wodnym w związku 
> z udziałem w akcji ratowniczej. (Dz. U. z dnia 22 listopada 2002 r.)
>
> Rozporządzenie to w §6 pozostawia "furtkę" dla konkurencji, ale jest ona 
> dość wąska. Do prowadzenia działaności ratowniczej wymagane jest 
> zezwolenie Min. Spraw Wewn. i Admin. Niby niewiele. Tyle, że tam jest taki 
> ZONK, że opinię ma wydać w tym wypadku WOPR :-) To może być lekko zaporowy 
> warunek. Zwłaszcza, że nie znalazłem żadnych innych przepisów lub 
> wytycznych to uszeguławiajacych, czyli nawet nie bardzo wiadomo, do czego 
> mogą się przyczepić.

np tak. typowy krajowy pies ogrodnika: sam nie chce, a drugiemu nie da. ale 
nie z samych organizacji na szczescie ratownictwo sie sklada...
... a gdyby tak np. firma pod nazwa "ratownik basenowy"?
bo to przeciez zadna organizacja, a taka sama dzialalnosc zarobkowa jak 
przecietny woprowiec na basenie ;)
byloby tu jakies ograniczenie?
z drugiej strony rodzi sie pytanie, jak to organizacyjne ograniczenie stoi w 
zgodzie z ustawa antymonopolowa?

-- 
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento!  (Ovidius) 
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15491
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 24 Feb 2007 21:36
23 lines
2399 bytes
Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości 
news:erqar4$cue$1@atlantis.news.tpi.pl...

> np tak. typowy krajowy pies ogrodnika: sam nie chce, a drugiemu nie da. ale 
> nie z samych organizacji na szczescie ratownictwo sie sklada...
> ... a gdyby tak np. firma pod nazwa "ratownik basenowy"?
> bo to przeciez zadna organizacja, a taka sama dzialalnosc zarobkowa jak 
> przecietny woprowiec na basenie ;)
> byloby tu jakies ograniczenie?

Takie samo. Musi mieć zgodę ministra. A ta zależy od opinii WOPR. Wiem, ze to 
głupie, ale nie ja to wymyśliłem. Ja tylko pzrytaczam ustawy.

> z drugiej strony rodzi sie pytanie, jak to organizacyjne ograniczenie stoi w 
> zgodzie z ustawa antymonopolowa?

Nijak. Jest cały szereg zawodów i funkcji, do których z takich czy innych 
powodów jest ograniczony dostęp. Równie dobrze możesz psioczyć, że PLL Lot nie 
zatrudnia na pilotów chłopaków z ulicy, którzy twierdzą, że umieją latać i 
domaga się jakiś tam certyfikatów. Albo sąd wściekle się zapiera, że stronę może 
reprezentować adwokat, a nie Zenek - najbliższy przyjaciel pozwanej. Choć nie 
można wykluczyć w ostatecznym rozrachunku, ze chłopak z ulicy umie prowadzić 
Boeinga, zaś Zenek zna o wiele lepiej prawo od niejednego adwokata. 
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15493
Author: ape
Date: Sat, 24 Feb 2007 22:18
40 lines
3011 bytes
Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:erqbfn$k07$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
>> np tak. typowy krajowy pies ogrodnika: sam nie chce, a drugiemu nie da. 
>> ale nie z samych organizacji na szczescie ratownictwo sie sklada...
>> ... a gdyby tak np. firma pod nazwa "ratownik basenowy"?
>> bo to przeciez zadna organizacja, a taka sama dzialalnosc zarobkowa jak 
>> przecietny woprowiec na basenie ;)
>> byloby tu jakies ograniczenie?
>
> Takie samo. Musi mieć zgodę ministra. A ta zależy od opinii WOPR. Wiem, ze 
> to głupie, ale nie ja to wymyśliłem. Ja tylko pzrytaczam ustawy.

rozumiem. durny lex, sed lex

>> z drugiej strony rodzi sie pytanie, jak to organizacyjne ograniczenie 
>> stoi w zgodzie z ustawa antymonopolowa?
>
> Nijak. Jest cały szereg zawodów i funkcji, do których z takich czy innych 
> powodów jest ograniczony dostęp. Równie dobrze możesz psioczyć, że PLL Lot 
> nie zatrudnia na pilotów chłopaków z ulicy, którzy twierdzą, że umieją 
> latać i domaga się jakiś tam certyfikatów. Albo sąd wściekle się zapiera, 
> że stronę może reprezentować adwokat, a nie Zenek - najbliższy przyjaciel 
> pozwanej. Choć nie można wykluczyć w ostatecznym rozrachunku, ze chłopak z 
> ulicy umie prowadzić Boeinga, zaś Zenek zna o wiele lepiej prawo od 
> niejednego adwokata.

nie, no. spokojnie.
licencji pilota nie wydaje pll lot, a urzad lotnictwa cywilnego, czyli cos 
co i lotowi moze odmowic prawa latania.
zawodu adwokata czy inzyniera budownictwa ladowego tez nie zdobywa sie na 
tygodniowych kursach zaocznych
dla mnie by bylo zrozumiale, zeby opiniowal np. jakis zwiazek plywacki czy 
inny urzad, ale nie to samo stowarzyszenie, ktore jest monopolista na rynku.

-- 
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento!  (Ovidius) 
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15499
Author: Robert Tomasik
Date: Sat, 24 Feb 2007 23:05
37 lines
3433 bytes
Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości 
news:erqdr4$oav$1@nemesis.news.tpi.pl...

> licencji pilota nie wydaje pll lot, a urzad lotnictwa cywilnego, czyli cos co 
> i lotowi moze odmowic prawa latania.
> zawodu adwokata czy inzyniera budownictwa ladowego tez nie zdobywa sie na 
> tygodniowych kursach zaocznych
> dla mnie by bylo zrozumiale, zeby opiniowal np. jakis zwiazek plywacki czy 
> inny urzad, ale nie to samo stowarzyszenie, ktore jest monopolista na rynku.

Też tak uważam. Nie tak dawno podobne układy były przykładowo na Kolei, gdzie 
PKP dawało samo sobie i wszystkim innym wszelkie możliwe uprawnienia. W końcu 
powstał Urząd Transportu Kolejowego i sytuacja powoli zmierza do normalności.

Ale w odniesieniu do adwokatów, to już całkiem się z tym argumentem nie zgodzę. 
To dokładnie tak jak z WOPR-em. Sami adwokaci decydują, kto może być adwokatem. 
To przecież świętych by do korupcji doprowadziło.

Zresztą, ja bym już machną ręką na ten głos doradczy WOPR, no ale niechby ktoś 
gdzie jasno a wyraźnie kryteria określił. Zainspirowany tą dyskusją przejrzałem 
przepisy i nie ma nic. No może nie znalazłem, to niech mnie ktoś oświeci, gdzie 
jest. Tak się zastanawiam.

Załóżmy, że wydaje mi się, że udzielić tej pierwszej pomocy potrafię. Może nie 
jakoś konkursowo, ale nikt nie jest idealny. Pływać umiem a nawet holować coś 
ciężkiego nad wodą (w widzie też). To wystarczy, czy jeszcze nie? No i przecież 
to zależy od specyfiki obiektu. Jak będę chciał być ratownikiem nad sadzawką dla 
przedszkolaków, to nawet pływać nie musze umieć, bo w wodzie 30 cm się tego 
robić nie da. Jakby się który topił, to po prostu wejdę i go wyłowię. Tam 
spokojnie rolę spełni po prostu pielęgniarka czy inszy ratownik lub ratowniczka, 
coby do dzieci miała natchnienie. A tu WOPR zacznie domagać się od niej 
umiejętności nurkowania na 15 metrów. Albo będę miał zaświadczenie o ukończeniu 
kursu w reklamowanym tu ostatnio i wzbudzającym porywczą dyskusję centrum 
nauczania, a WOPR sobie wyduma, że ma być akurat w innym centrum.

Trochę to bez sensu moim zdaniem, a żadnych wytycznych nie ma. Jak odeprzeć 
bzdurne zarzuty? 
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15495
Author: fuoco
Date: Sun, 25 Feb 2007 08:25
20 lines
1848 bytes
Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:erq87k$dq4$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Rozporządzenie to w §6 pozostawia "furtkę" dla konkurencji, ale jest ona 
> dość wąska. Do prowadzenia działaności ratowniczej wymagane jest 
> zezwolenie Min. Spraw Wewn. i Admin. Niby niewiele. Tyle, że tam jest taki 
> ZONK, że opinię ma wydać w tym wypadku WOPR :-) To może być lekko zaporowy 
> warunek. Zwłaszcza, że nie znalazłem żadnych innych przepisów lub 
> wytycznych to uszeguławiajacych, czyli nawet nie bardzo wiadomo, do czego 
> mogą się przyczepić.

Durnota straszna! Ciekaw jestem, co na to UE? Może jeszcze nie dokopali się 
do tego...

Nasuwa mi się jednak pytanie następujące - na jakim poziomie ten super WOPR 
ma wydać ów opinię? Powiat, województwo, kraj?

pozdr

fuoco
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15500
Author: Jacek Rosłonek
Date: Sun, 25 Feb 2007 09:04
7 lines
1199 bytes
> Nasuwa mi się jednak pytanie następujące - na jakim poziomie ten super
WOPR
> ma wydać ów opinię? Powiat, województwo, kraj?

zwazywszy ze wopr to iles tam mniejszych woprow.
pewnie ten krajowy...
b
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15494
Author: Jarek628
Date: Sun, 25 Feb 2007 20:18
6 lines
1397 bytes
witam
Z tego co wiem to jedyne legalnie działające już od wilu lat towarzstwo alternatywne dla WOPR to Towarzystwo Zapobiegania Tonięciom i Ratowania Tonących z siedzibą w Supraślu.  Można ich znaleść na http://www.tztirt.prv.pl/

Wszelkie inne próby złamania monpolu WOPR mimo iż jak już pisano przepisy to dopuszają (ale z wilką ilością utrudnień) nie powieodły się.

Jarek
Re: czyżby baseny dla ratowników?
#15492
Author: Jarek628
Date: Sun, 25 Feb 2007 20:24
10 lines
1664 bytes
Przpisy są za tamtego kraju (PRL)
Jak widzicie jest to głópota, ale tak jest.
Też nie wiem co UE na to ale myślę że niebawem się to musi zmienić bo WOPR 
nie jest jedyną tego typu organizacją na Świecie czy w Europie.
WOPR (ten główny) jest członkiem Świtowej federacji. Uprawnienia do ratownia 
wydają organizacjię we wszytkich krajach na około Polski. Największy jest 
DLRG z Niemiec. Im samym brakuje ratowników, ale nie jest powiedziane że 
niemcy nie zajmą się i tym u nas (jak już prawie wszytkim) Wtedy pewnie 
skończy się monopol WOPR.
Jarek 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads