🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.budowanie
140 messages
140 total messages Page 3 of 3 Started by Myjk Mon, 17 Feb 2025 07:27
Page 3 of 3 • 140 total messages
Re: Pompiarze...
#596023
Author: ptoki
Date: Mon, 17 Feb 2025 16:57
31 lines
2229 bytes
On 2025-02-17 01:27, Myjk wrote:
> ... jak żyjecie? Wszyscy już zamarzliście? >:>
> 
> Dzisiaj wstaję, na zewnątrz -14sC (u rodziców ponoć -18)
> a w salonie 23sC (ze standardowych 21,5) i leje się ze
> mnie przy każdym większym ruchu. Musiałem coś chyba
> popieprzyć z krzywą grzewczą. ;P
> 

Tak jak lisciasty pisze, albo gruntowka albo dodatkowy piecyk.

Ale dodatkowy piec tylko jak te zimy beda dluzsze.
mam zbierane dane pogodowe z lotniska niedaleko i mrozy ponizej -4 to 
jakies epizody byly w ostatnich latach wiec jak sie dobrze zakombinuje 
to sie grzeje w dzien, a noc sie przeczekuje u mnie.

A jak wyjdzie ze sie nie da (bo dopiero pompe uruchamiam) to sie doda 
albo gazowca z butli kuchennej albo beczke do olejaka/ropniaka na to 
zeby sie przetrzymalo takie mrozy.

Ogolnie, PC to dla mnie regres, dzis jakbym prodau nie mial to elegancko 
sie zagrzeje i moge sie kapac w cieplej wodzie przy swieczce.

Somsiat kiedys w zime przyszedl jak wies pradu nie miala i pierwsze co w 
produ powiedzial: "grzejecie? jak?" bo on tez weglem grzal ale mial 
calosc gonione pompka.

niby 21wiek a nowoczesne rozwiazania takie przyjebane...

-- 
Lukasz
Re: Pompiarze...
#596027
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Mon, 17 Feb 2025 20:42
21 lines
1605 bytes
W dniu 17.02.2025 o 08:27, Myjk pisze:
> ... jak żyjecie? Wszyscy już zamarzliście? >:>
> 
> Dzisiaj wstaję, na zewnątrz -14sC (u rodziców ponoć -18)
> a w salonie 23sC (ze standardowych 21,5) i leje się ze
> mnie przy każdym większym ruchu. Musiałem coś chyba
> popieprzyć z krzywą grzewczą. ;P

Masz grubą dupę :P
> 
Słabo. Moje chłopaki, załatwiły sobie za DARMO, europalety, kupili piłę 
za 300zł i tyle kosztów opalania domu 120m2/sezon. Transport też był za 
free/firmowy :] Żeby nie mieć grubego dupska, to mają ćwiczenia co 
dziennie ale oni to lubią, stary dziadzie :) Mogą tak jeszcze kilka lat, 
bez problemu.

Zero wydatków na PC/PV. Wakacje na Majorce :)

Może jak będą takimi staruchami, to zaczną wydawać tysiące na ogrzewanie :]
-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Pompiarze...
#596024
Author: Myjk
Date: Tue, 18 Feb 2025 07:56
51 lines
3206 bytes
Mon, 17 Feb 2025 10:57:09 -0600, ptoki 

> Tak jak lisciasty pisze, albo gruntowka

Mam gruntówkę. Gdyby jednak nie to że miałem grunt pod poziomy, że chciałem
mieć jedno urządzenie do grzania domu, CWU, basenu i chłodzenia, to pewnie
bym się nie pchał w gruntówkę, bo nie ma to ekonomicznego sensu a
powietrzne sobie radzą idealnie w naszych warunkach. Zresztą w starym domu
mam powietrzną bo nie miałem ww. wymagań i daje radę porównywalnie z
wunglem mimo że dom to durszlak i kalafiory wszędzie. Literalnie leży w
zsypie 5 ton węgla po 700 zł/tona i nikomu się tego palcem dotknąć nie
chce. ;P

>  albo dodatkowy piecyk.
> Ale dodatkowy piec tylko jak te zimy beda dluzsze.

Co z tego że będą dłuższe, skoro jednocześnie są lżejsze 
-- a to dla pompy powietrznej plus a nie minus.

> mam zbierane dane pogodowe z lotniska niedaleko i mrozy ponizej -4 to 
> jakies epizody byly w ostatnich latach wiec jak sie dobrze zakombinuje 
> to sie grzeje w dzien, a noc sie przeczekuje u mnie.

To najgłupsze co można zrobić, dla ceny ogrzewania pompą ciepła nie COP
jest kluczowy, tylko cena prądu. Dlatego ZAWSZE warto grzać w nocy w 2T
G12. Akceptując oczywiście spadek komfotu.

> A jak wyjdzie ze sie nie da (bo dopiero pompe uruchamiam) to sie doda 
> albo gazowca z butli kuchennej albo beczke do olejaka/ropniaka na to 
> zeby sie przetrzymalo takie mrozy.
> 
> Ogolnie, PC to dla mnie regres, dzis jakbym prodau nie mial to elegancko 
> sie zagrzeje i moge sie kapac w cieplej wodzie przy swieczce.

Od 7 lat nie miałem nieplanowanej przerwy w dostawie prądu dłuższej niż 15
minut. Tymczasem spadek temperatury w ciągu doby to maks 1sC (szczególnie
że zerwania prądu się nie zdażają przy gubych minusach, tylko przy wiatrach
i mokrych opadach śniegu a więc gdy temperatura oscyluje w okolicach zera).
Ergo, nawet jak 2 dni prądu nie będzie to nikt nie zamarznie. Najwyżej
trzeba będzie sweter założyć.

> Somsiat kiedys w zime przyszedl jak wies pradu nie miala i pierwsze co w 
> produ powiedzial: "grzejecie? jak?" bo on tez weglem grzal ale mial 
> calosc gonione pompka.
> niby 21wiek a nowoczesne rozwiazania takie przyjebane...

Eh te opowieści o somsiadach. Uwielbiam.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: Pompiarze...
#595988
Author: heby
Date: Tue, 18 Feb 2025 07:57
86 lines
4365 bytes
On 18/02/2025 08:30, Myjk wrote:
>>> Jeszcze na głowę nie upadłem żeby mieć dwa szczytowe
>>> źródła ciepła. I to jeszcze gaz przy PC.
>> Przecież mam gaz do kuchenki.
> Też na głowę nie upadłem żeby z własnej
> nieprzymuszonej woli do gotowania gazu używać.

Ale dlaczego Twoje preferencje mają rzutowac na Moje decyzje?

Decyzja o kuchence gazowej miała miejsce 13 lat temu. Do dzisiaj uważamy 
że był to dobry wybór. W tzw międzyczasie u znajoimych na blacie leży 
już któraś z kolei indukcja. Pękają, psują się, albo wkurwiają, 
zwłaszcza starszych.

>> Czasami są ważniejsze rzeczy niż ekonomia.
> Wymień jakie.

Już wymieniłem.

1) Backup ogrzewania.
2) Gaz już jest.
3) Sterowanie już jest do innych celów

> Póki co sam stwierdziłeś że to właśnie
> ekonomia (odniesienie do COP i CENY wynikowej za kWh)
> ma decydować o tym jakiego źródła używasz.

Tak, jeśli mam darmowy wybór, bo gaz już jest.

Jak również napisałem, gdyby ktoś mi kazał w tym celu instalować gaz, to 
bym popukał się w głowę.

> Masz schizofrenię że sam nie wiesz co piszesz?

Najzwyczajniej czytaj dokładniej co ktoś napisał. Odpierdalanie dyskusji 
po łebkach i wpieprzanie się między wódkę z zakąskę wychodzi właśnie tak 
jak widać.

>> Na przykład: posiadanie dużego telewizora w salonie w życiu mi się nie
>> zwróci. Ten kawał plastiku ani razu nie zarobił choć złotówki.
> Na biletach do kina może się zwrócić.

Ale ja, podobnie jak 90% suwerena, nie chodze do kina na filmy, które 
oglądam. Głównie dlatego, że tych filmów w kinie nie ma. A trochę też 
dlatego, że nie lubię smrodu popcornu.

> Pomijając że analogia jest oczywiście
> z dupy.

Analogia jest po to, aby uzysłowić, że istnieją pozaekonomiczne powody 
posiadania czegoś.

Na przykład posiadam też, w pomieszczeniu gdzie pracuję, w domu, 9 
monitorów komputerowych. To ekonomicznie bez sensu. Ale istnieją powody 
pozaekonomiczne. Długo by opowiadać. Kilku już takich Myjków się tam 
pojawiło, nawet niektórym wyjaśniałem po co, ale nie pojmowali. Dlatego 
też nie zawsze nawet jest sens wyjaśniać.

>> Aby we właściwym momencie przełaczyć się z drogiej pompy na tani gaz. A
>> że granica ta jest zalezna od temperatury zewnętrznej, ceny gazu i prądu
>> oraz od ustawionej temperatury odbioru na PC, kwestię tą należy
>> rozwiązać automatyką.
> Czyli jednak ekonomia.

Tak, to ekonomia "przy okazji". Kosztuje nic. W moim wypadku to nic, to 
około 20zł na płytkę ESP8266 sterującą przekaźnikiem zwierającym 
magistralę pieca.

> No więc ponownie, te kombinacje nigdy się nie zwrócą

20zl się nie zwróci?

> biorąc pod uwagę ilość dni gdzie występuje warunek oraz cenę gazu (w tym
> głównie abonament który trzeba płacić przez pół roku gdy ogrzewania się nie
> używa).

Chciałbym zobaczyć to obliczenie, że 20zł się nie zwraca.

W sumie dziennie pobieram coś koło 45kWh w całym domu. Pompa teraz nie 
wiem, ale chyba coś koło 30kWh. Czyli koło 30zł.

Pewnie 2-3 dni mrozu wystarczy, aby ten ESP8622 się zwrócił.

> Aha-aha...

pl.rec.muzyka.
Re: Pompiarze...
#595989
Author: Myjk
Date: Tue, 18 Feb 2025 08:32
152 lines
6901 bytes
Tue, 18 Feb 2025 08:57:44 +0100, heby 

> On 18/02/2025 08:30, Myjk wrote:
>>>> Jeszcze na głowę nie upadłem żeby mieć dwa szczytowe
>>>> źródła ciepła. I to jeszcze gaz przy PC.
>>> Przecież mam gaz do kuchenki.
>> Też na głowę nie upadłem żeby z własnej
>> nieprzymuszonej woli do gotowania gazu używać.
> 
> Ale dlaczego Twoje preferencje mają rzutowac na Moje decyzje?

Nie piszę o tobie, tylko o sobie.
 
> Decyzja o kuchence gazowej miała miejsce 13 lat temu. Do dzisiaj uważamy 
> że był to dobry wybór. W tzw międzyczasie u znajoimych na blacie leży 
> już któraś z kolei indukcja. Pękają, psują się, albo wkurwiają, 
> zwłaszcza starszych.

Ta, znowu opowieści o mchu i parchu od somsiadów.
Ja za to nie wymienię indukcji na gaz żeby mnie przypalali.
Tak samo jak nie wymienię pompy ciepła na nic innego.

>>> Czasami są ważniejsze rzeczy niż ekonomia.
>> Wymień jakie.
> 
> Już wymieniłem.

Teraz dopiero. Wcześniej pisałeś tylko o ekonomi.

> 1) Backup ogrzewania.

Nie pisałeś o backupie a tylko i wyłącznie o ekonomi.

> 2) Gaz już jest.

Nie ma logicznych podstaw do jego dalszego utrzymywania i płacenia
abonamentu gdy dokupiłeś pompę ciepła.

> 3) Sterowanie już jest do innych celów

Jakich?

>> Póki co sam stwierdziłeś że to właśnie
>> ekonomia (odniesienie do COP i CENY wynikowej za kWh)
>> ma decydować o tym jakiego źródła używasz.
> 
> Tak, jeśli mam darmowy wybór, bo gaz już jest.

Nie jest to darmowy wybór, bo musiałeś za to zapłacić kiedyś, płacisz bez
sensu nadal abonament a do tego jeszcze władowałeś dodatkową kasę w pompę.
Właśnie o tym jest dyskusja (choć nie miała być) że twoje działania są bez
sensu. 

> Jak również napisałem, gdyby ktoś mi kazał w tym celu instalować gaz, to 
> bym popukał się w głowę.

No to wróć do początku i przeczytaj co napisałeś w pierszym swoim poście.
Nic z powyższych, tylko czysta ekonomia była grana i jakaś wrzutka o
automatyce która nic szczególnego nie daje w stosunku do krzywej
(oczywiście poprawnie ustawionej, a którą sam popieprzyłem).

>> Masz schizofrenię że sam nie wiesz co piszesz?
> Najzwyczajniej czytaj dokładniej co ktoś napisał. Odpierdalanie dyskusji 
> po łebkach i wpieprzanie się między wódkę z zakąskę wychodzi właśnie tak 
> jak widać.

Nieśmiało chciałem zauważyć, że to ty odpowiadasz na mój OP i jedynym który
się wpieprzył ze swoim (gazem i automatyce rzekomo rozwiazującej wszystkie
problemy świata) do wątku o pompach i złym ustawieniu krzywej, jesteś ty.
Serio, masz schizofrenię?
 
>>> Na przykład: posiadanie dużego telewizora w salonie w życiu mi się nie
>>> zwróci. Ten kawał plastiku ani razu nie zarobił choć złotówki.
>> Na biletach do kina może się zwrócić.
> 
> Ale ja, podobnie jak 90% suwerena, nie chodze do kina na filmy, które 
> oglądam. Głównie dlatego, że tych filmów w kinie nie ma. A trochę też 
> dlatego, że nie lubię smrodu popcornu.

Ja też nie chodzę do kina, ale filmy kinowe TEŻ oglądam.

>> Pomijając że analogia jest oczywiście
>> z dupy.
> 
> Analogia jest po to, aby uzysłowić, że istnieją pozaekonomiczne powody 
> posiadania czegoś.

Jeśli istnieją to zazwyczaj to tylko zasłona. W twoim przypadku też tak
jest. O "innych powodach" posiadania gazu zacząłeś nadawać dopiero jak cię
połechtałem stwierdzeniem o absurdalności twoich działań, a które
ewidentnie były nastawione na ekonomię.

> Na przykład posiadam też, w pomieszczeniu gdzie pracuję, w domu, 9 
> monitorów komputerowych. To ekonomicznie bez sensu. 

Nie, jeśli ich używasz i ułatwiają/przyśpieszają pracę. Ja mam 3.

> Ale istnieją powody 
> pozaekonomiczne. 

Zawsze rozchodzi się na koniec o ekonomię. Weź to w końcu przyjmij 
do wiadomości, nie trzeba będzie jałowych dyskusji prowadzić.

> Długo by opowiadać. Kilku już takich Myjków się tam pojawiło, nawet
> niektórym wyjaśniałem po co, ale nie pojmowali. Dlatego też nie zawsze
> nawet jest sens wyjaśniać. 

Wyjaśnij, ostatecznie i tak rozbije się o ekonomię. 
Kwestia abyś w końcu to tylko dostrzegł.

>>> Aby we właściwym momencie przełaczyć się z drogiej pompy na tani gaz. A
>>> że granica ta jest zalezna od temperatury zewnętrznej, ceny gazu i prądu
>>> oraz od ustawionej temperatury odbioru na PC, kwestię tą należy
>>> rozwiązać automatyką.
>> Czyli jednak ekonomia.
> 
> Tak, to ekonomia "przy okazji". Kosztuje nic. W moim wypadku to nic, to 
> około 20zł na płytkę ESP8266 sterującą przekaźnikiem zwierającym 
> magistralę pieca.

A pompę ciepła to przy krawężniku pewnie znalazłeś...

>> No więc ponownie, te kombinacje nigdy się nie zwrócą
> 20zl się nie zwróci?

Nie zwróci się utrzymywanie przyłącza gazowego 
oraz kotła gazowego gdy używaz tego od święta.

>> biorąc pod uwagę ilość dni gdzie występuje warunek oraz cenę gazu (w tym
>> głównie abonament który trzeba płacić przez pół roku gdy ogrzewania się nie
>> używa).
> Chciałbym zobaczyć to obliczenie, że 20zł się nie zwraca.

To jest twoje założenie że to tylko 20 zł. Dolicz do tego abonament za gaz,
zakup i podpięcie pompy ciepła. Ew. w drugą stronę. Potem dopiero licz
"zwrot". To co uprawiasz teraz to mydlenie (sobie) oczu.
 
> W sumie dziennie pobieram coś koło 45kWh w całym domu. Pompa teraz nie 
> wiem, ale chyba coś koło 30kWh. Czyli koło 30zł.

I to jest dowód że już te 20 zł ci się zwróciło?

> Pewnie 2-3 dni mrozu wystarczy, aby ten ESP8622 się zwrócił.
> 
>> Aha-aha...
> pl.rec.muzyka.

Faktycznie twoje śpiewki lepiej by tam pasowały.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: Pompiarze...
#596025
Author: ptoki
Date: Tue, 18 Feb 2025 08:44
108 lines
5784 bytes
On 2025-02-18 01:56, Myjk wrote:
> Mon, 17 Feb 2025 10:57:09 -0600, ptoki
> 
>> Tak jak lisciasty pisze, albo gruntowka
> 
> Mam gruntówkę. Gdyby jednak nie to że miałem grunt pod poziomy, że chciałem
> mieć jedno urządzenie do grzania domu, CWU, basenu i chłodzenia, to pewnie
> bym się nie pchał w gruntówkę, bo nie ma to ekonomicznego sensu a
> powietrzne sobie radzą idealnie w naszych warunkach.

Ja bym powiedzial ze znosnie. Do idealu brakuje sporo a jak mocy w 
energetyce zabraknie to przy -10 masz cale wsie zgaszone.

Jak to bylo? Nam nie treba bundeswery, nam wystarczy -4.

>  Zresztą w starym domu
> mam powietrzną bo nie miałem ww. wymagań i daje radę porównywalnie z
> wunglem mimo że dom to durszlak i kalafiory wszędzie. Literalnie leży w
> zsypie 5 ton węgla po 700 zł/tona i nikomu się tego palcem dotknąć nie
> chce. ;P
> 

Obacze jak to u mnie bedzie. jak na piecu mialem 60 (kij wi jak ten 
termometr mierzy) to nie bylo za cieplo. A my lubimy okolice 24.

>>   albo dodatkowy piecyk.
>> Ale dodatkowy piec tylko jak te zimy beda dluzsze.
> 
> Co z tego że będą dłuższe, skoro jednocześnie są lżejsze
> -- a to dla pompy powietrznej plus a nie minus.
> 

Ekstrapolowanie jest niebezpieczne. Jesli straszaki klimatyczne maja 
polowe racji to u nas moze byc tak ze zimy beda dluzsze i chlodniejsze a 
lata tez dluzsze ale cieplejsze. Jakim cudem oba dluzsze? krotsze wiosny 
i jesienie...

Mam nadzieje ze straszaki jednak myla sie bardzi i bedzie jak piszesz. 
ekstrapolcja z lat 80tych do dzis potwiedza to ale kij wi.

>> mam zbierane dane pogodowe z lotniska niedaleko i mrozy ponizej -4 to
>> jakies epizody byly w ostatnich latach wiec jak sie dobrze zakombinuje
>> to sie grzeje w dzien, a noc sie przeczekuje u mnie.
> 
> To najgłupsze co można zrobić, dla ceny ogrzewania pompą ciepła nie COP
> jest kluczowy, tylko cena prądu. Dlatego ZAWSZE warto grzać w nocy w 2T
> G12. Akceptując oczywiście spadek komfotu.
> 

tak, zawsze trza wiedziec co i jak. uwaga trafna ale mysle ze miedzy -1 
a -10 jednak jest wieksza roznica w cop niz w cenie pradu. Do sprawdzenia...

Inna sprawa ze pv tez cos tam daje wiec trza uzywac ile tylko daje bo 
oddane do sieci to strata. A jakies Kw z tego nawet w styczniu sa.

>> A jak wyjdzie ze sie nie da (bo dopiero pompe uruchamiam) to sie doda
>> albo gazowca z butli kuchennej albo beczke do olejaka/ropniaka na to
>> zeby sie przetrzymalo takie mrozy.
>>
>> Ogolnie, PC to dla mnie regres, dzis jakbym prodau nie mial to elegancko
>> sie zagrzeje i moge sie kapac w cieplej wodzie przy swieczce.
> 
> Od 7 lat nie miałem nieplanowanej przerwy w dostawie prądu dłuższej niż 15
> minut. Tymczasem spadek temperatury w ciągu doby to maks 1sC (szczególnie
> że zerwania prądu się nie zdażają przy gubych minusach, tylko przy wiatrach
> i mokrych opadach śniegu a więc gdy temperatura oscyluje w okolicach zera).
> Ergo, nawet jak 2 dni prądu nie będzie to nikt nie zamarznie. Najwyżej
> trzeba będzie sweter założyć.
> 

Zalezy gdzie sie mieszka. Od roku u mnie jest spokoj. Wczesniej co 
miesiac byly przerwy po 3-5h. A po oblodzeniach pare lat temu, 3 dni.

U mnie spadek temperatur podobny wiec to nie dramat ale co bedzie za 10 
lat nie wie nikt. Ostatnio mamy sporo zonkow ktorych sobie nikt nie 
wyobrazal wczesniej. Maslo na wage zlota, wegiel raz po 4kpln za tone a 
potem za 1200pln, Prad najdrozszy w eu i nie ma widokow na spadek cen i 
tak dalej.
Juz nie mowie o rzeczach hipotetycznych (jakis czynnik chlodniczy 
zostanie zakazany i okaze sie ze nowy nie jest wskazany do aktualnych 
pomp czy jakies poronione regulacje dotyczace pv). Idiotyzmow ostatnio 
duzo (kominki na biomase zakazane bo tak) i planowanie optymistycznie 
wprzod jest co najmniej naiwne.

Sam olalem sporo takich zmian oceniajac je jako szum informacyjny dla 
debili (np. kontrakty na stala cene pradu gdzie placilo sie wiecej a jak 
trzeba bylo zeby dostawca zaczal wywiazywac sie z kontraktu to sie 
zwinal) ale ile mozna sie naprzewidywac trafnie w dzisiejszym gaszczu.



>> Somsiat kiedys w zime przyszedl jak wies pradu nie miala i pierwsze co w
>> produ powiedzial: "grzejecie? jak?" bo on tez weglem grzal ale mial
>> calosc gonione pompka.
>> niby 21wiek a nowoczesne rozwiazania takie przyjebane...
> 
> Eh te opowieści o somsiadach. Uwielbiam.
> 

Mam wiecej. Z pierwszej reki. O tym co znajomy mowi nie pisalem.

Gratuluje ze u ciebie prad jest zawsze, u mnie nie.

Uwielbiam takie pierdolenie zeby sie przypierdolic bo sie nie ma nic do 
dodania.

-- 
Lukasz
Re: Pompiarze...
#595990
Author: Cavallino
Date: Tue, 18 Feb 2025 08:57
13 lines
1651 bytes
W dniu 18-02-2025 o 09:32, Myjk pisze:

>> 2) Gaz już jest.
> 
> Nie ma logicznych podstaw do jego dalszego utrzymywania i płacenia
> abonamentu gdy dokupiłeś pompę ciepła.

Ja np. mam PC powietrze-powietrze (klimy).
Mogłem kupić mniejsze i tańsze, właśnie dlatego, że szczytowo mam czym 
je zastąpić.

Do tego przepływówka do cwu jest gazowa, bo tak wygodniej i taniej niż 
zabawy z bojlerami.
Re: Pompiarze...
#596002
Author: Mateusz Viste
Date: Tue, 18 Feb 2025 09:00
21 lines
2298 bytes
dn. 18.02.2025 o 08:57, heby napisał:
> Decyzja o kuchence gazowej miała miejsce 13 lat temu. Do dzisiaj
> uważamy że był to dobry wybór. W tzw międzyczasie u znajoimych na
> blacie leży już któraś z kolei indukcja. Pękają, psują się, albo
> wkurwiają, zwłaszcza starszych.

Też mam kuchenkę gazową - chciałem coś co jest bez elektroniki,
niepsujące, działające również wtedy, kiedy nie ma prądu. Kuchenka ma
jakieś 7 lat, wszystko git ale z tym niepsuciem się jest trochę wtopa.
Od roku dwa palniki losowo gasną. Podejrzewam, że termopara się w nich
"skończyła" i raczej nie znajdę części zamiennej. Koniec końców taka
współczesna gazówka wcale nie okazuje się niezawodna.

Powoli zastanawiam się nad indukcją. Skoro i tak muszę wymieniać
ustrojstwo co kilka lat, to niech to będzie chociaż coś, co jest łatwo
umyć. A w te 2-3 dni w roku bez prądu zawsze można ziemniaki ugotować na
piecu. Wydaje mi się, że w dzisiejszym świecie lepiej celować w sprzęty
w miarę wygodne i łatwo "wyrzucalne". Tj. z góry zakładać, że za
chwilę będzie trzeba wymienić grata na coś innego.

Mateusz
Re: Pompiarze...
#595991
Author: Mateusz Viste
Date: Tue, 18 Feb 2025 09:14
11 lines
1607 bytes
dn. 18.02.2025 o 09:57, Cavallino napisał:
> Do tego przepływówka do cwu jest gazowa, bo tak wygodniej i taniej
> niż zabawy z bojlerami.

Bojler to pewna komplikacja, a do tego generuje straty, ale przepływowy
podgrzewacz też ma swoje wady (grube kable, większy abonament...).
Przez jakiś czas zastanawiałem się nad elektrycznym prysznicem, bardzo
popularne rozwiązanie w niektórych krajach. Jak mi bojler umrze to może
wrócę do tego pomysłu.

Mateusz
Re: Pompiarze...
#595992
Author: Cavallino
Date: Tue, 18 Feb 2025 09:36
9 lines
1679 bytes
W dniu 18-02-2025 o 10:14, Mateusz Viste pisze:
> dn. 18.02.2025 o 09:57, Cavallino napisał:
>> Do tego przepływówka do cwu jest gazowa, bo tak wygodniej i taniej
>> niż zabawy z bojlerami.
> 
> Bojler to pewna komplikacja, a do tego generuje straty, ale przepływowy
> podgrzewacz też ma swoje wady (grube kable, większy abonament...).

Dlatego założyłem gazowy.
Re: Pompiarze...
#595998
Author: heby
Date: Tue, 18 Feb 2025 09:41
230 lines
10329 bytes
On 18/02/2025 09:32, Myjk wrote:
>>> Też na głowę nie upadłem żeby z własnej
>>> nieprzymuszonej woli do gotowania gazu używać.
>> Ale dlaczego Twoje preferencje mają rzutowac na Moje decyzje?
> Nie piszę o tobie, tylko o sobie.

Hmm, to po co używasz ich jako kontrargumentu do mojej preferencji?

>> Decyzja o kuchence gazowej miała miejsce 13 lat temu. Do dzisiaj uważamy
>> że był to dobry wybór. W tzw międzyczasie u znajoimych na blacie leży
>> już któraś z kolei indukcja. Pękają, psują się, albo wkurwiają,
>> zwłaszcza starszych.
> Ta, znowu opowieści o mchu i parchu od somsiadów.

O nie tylko, kolegów i znajomych też.

W sumie mój kumpel wymieniał w 5 lat już 2x. Obie poprzednie pękły. 
Zwyczajowo podczas stawiania cięzkiego garnka.

Zgaduję, że ziarenko piasku może w sumie rozwalić szybę hartowaną.

Kupiłem kiedyś w Netto taką mała indukcję na jeden garnek. Ma 
powierzchnię z jakiegoś tworzywa. I przyciski klikalne a nie dotykowe. W 
sumie, to nawet chciałbym taką indukcję w normalnych rozmiarach: brak 
szkła hartowanego i przyciski mechaniczne.

Co do wkurwiania starszych: tej małej z Netto, mimo że jest trywialna, 
nie dają rady obsłuzyć ludzie z mojego otoczenia 70+. Nie wiem, czy to 
też mnie czeka.

> Ja za to nie wymienię indukcji na gaz żeby mnie przypalali.

Ależ ja rozumiem wszelkie zalety indukcji. Ale ma też wady. Chwilowo 
podjeliśmy decyzję, że nie. CO nie wyklucza w przyszłości.

jednak znowu dyskutujesz z tezą jaka nie padła: pytanie było dlaczego 
mam gaz. Mam gaz, bo miałem kuchankę. Mam ją dalej, bo uważam, że 
nowoczesna indukcja niejest specjalnie dobrym dla mnie rozwiązaniem na 
dzisiaj.

Natomiast znowu uroiłeś sobie, że ja indukcji nie lubię.

Lubię, ale widzę ich wady.
Gazu nie lubię, ale widzę jego zalety.

Jak będzie impuls ekonomiczny, albo jakiś nakaz, to zlikwiduję gaz.

> Tak samo jak nie wymienię pompy ciepła na nic innego.

To jak ja. W sumie mam w domu 3. Powiettrzną do c.o., klimę z 
inwerterem, pompę basenową.

Jak widzisz, znowu dyskutujesz z tezami któe nie padły.

> Teraz dopiero. Wcześniej pisałeś tylko o ekonomi.
>> 1) Backup ogrzewania.
> Nie pisałeś o backupie a tylko i wyłącznie o ekonomi.

Pisałem.

>> 2) Gaz już jest.
> Nie ma logicznych podstaw do jego dalszego utrzymywania i płacenia
> abonamentu gdy dokupiłeś pompę ciepła.

Nie liczyłem nigdy, ale coś mi się wydaje, że koszt roczny nieużywania 
gazu to koło 200zł.

>> 3) Sterowanie już jest do innych celów
> Jakich?

Pozostałych:
1) monitoring (z automatyką)
2) grzanie basenu powiązane z PV
3) sterowanie oświetleniem, w tym automatycznie
4) odczyty temperatury w kilku miejscach, co pozwala na częsciową 
automatyzajcę grzania podłogówki
5) czujniki otwarcia bramy, futki, ruchu itp
6) sterowanie robotem sprzątającym
7) kilka innych dupereli

>> Tak, jeśli mam darmowy wybór, bo gaz już jest.
> Nie jest to darmowy wybór, bo musiałeś za to zapłacić kiedyś

On się już dawno zwrócił, poprzez wykonanie funkcji do której został 
zainstalowany, gzrejąc kilka lat dom.

Można powiedzieć, że gaz kosztuje mnie obecnie gorsze rocznie za 
utrzymanie "starej" instalacji.

W dodatku jest użytkowany w kuchni oraz piec używany raz na jakiś czas, 
kiedy są np. goście i trzeba nagrzać cwu do wysokiej temperatury.

>, płacisz bez
> sensu nadal abonament

Jaki abonament?

> a do tego jeszcze władowałeś dodatkową kasę w pompę.

Nic dziwnego, wczesniej władowałem kase w PV.

> Właśnie o tym jest dyskusja (choć nie miała być) że twoje działania są bez
> sensu.

"Bez sensu" jest wydać 20zł na ESP8622 i mieć wspomaganie pompy ciepła w 
zimne dni? Zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie o tym tutaj 
rozmawiamy? O tych 20zł?

>> Jak również napisałem, gdyby ktoś mi kazał w tym celu instalować gaz, to
>> bym popukał się w głowę.
> No to wróć do początku i przeczytaj co napisałeś w pierszym swoim poście.
> Nic z powyższych, tylko czysta ekonomia była grana i jakaś wrzutka o
> automatyce która nic szczególnego nie daje w stosunku do krzywej
> (oczywiście poprawnie ustawionej, a którą sam popieprzyłem).

Wrzutka miała charakter informacyjny jak można sobie poradzić w zimne 
dni z niedomagającą pompą ciepła. Temat był o zamarzaniu wszystkich poza 
Myjkiem z krzywą krzywą.

To, że rozgrywasz jakąs dramę na bazie tego jest przezabawne i częściowo 
pouczające.

>>> Masz schizofrenię że sam nie wiesz co piszesz?
>> Najzwyczajniej czytaj dokładniej co ktoś napisał. Odpierdalanie dyskusji
>> po łebkach i wpieprzanie się między wódkę z zakąskę wychodzi właśnie tak
>> jak widać.
> Nieśmiało chciałem zauważyć, że to ty odpowiadasz na mój OP i jedynym który
> się wpieprzył ze swoim (gazem i automatyce rzekomo rozwiazującej wszystkie
> problemy świata) do wątku o pompach i złym ustawieniu krzywej, jesteś ty.
> Serio, masz schizofrenię?

Wątek jest o zamarzaniu pompiarzy.

Dodatek o krzywej to tępe przechwałki, do których nikt się nie będzie 
serio odnosił.

>> Ale ja, podobnie jak 90% suwerena, nie chodze do kina na filmy, które
>> oglądam. Głównie dlatego, że tych filmów w kinie nie ma. A trochę też
>> dlatego, że nie lubię smrodu popcornu.
> Ja też nie chodzę do kina, ale filmy kinowe TEŻ oglądam.

I widzisz, znowu to samo. Uroiłeś sobie, że nie chodzę do kina bo 
oglądam filmy *nie* kinowe i koniecznie musisz sprostować, że jednak 
robisz inaczej.

Nic takiego nie powiedziałem, uroiłeś to sobie.

Oglądam rózne filmy kinowe, seriale i kompletnie niekomercyjne. Różne. 
Taki na przykład Monty Python w wersji serialowej w kinach nie leciał, 
kabarecik Lipińskiej też.

>> Analogia jest po to, aby uzysłowić, że istnieją pozaekonomiczne powody
>> posiadania czegoś.
> Jeśli istnieją to zazwyczaj to tylko zasłona. W twoim przypadku też tak
> jest. O "innych powodach" posiadania gazu zacząłeś nadawać

Nie uznałem, że ktoś może być na tyle głupi, aby uważać, że trzymam gaz 
tylko po to aby odpalić piec kilkanaście razy w roku.

Będę musiał obniżyć standardy dyskusji.

>> Na przykład posiadam też, w pomieszczeniu gdzie pracuję, w domu, 9
>> monitorów komputerowych. To ekonomicznie bez sensu.
> Nie, jeśli ich używasz i ułatwiają/przyśpieszają pracę. Ja mam 3.

Ale 9 na raz nie da się oglądać. W efekcie co najmniej 2/3 z nich 
marnuje się. Tylko głupek, taki jak ja, robił by coś tak nieekonomicznego!

>> Ale istnieją powody
>> pozaekonomiczne.
> Zawsze rozchodzi się na koniec o ekonomię.

Za duża dawka Konfederacji. Kupuj tabletki bez napisu "Forte".

>> Długo by opowiadać. Kilku już takich Myjków się tam pojawiło, nawet
>> niektórym wyjaśniałem po co, ale nie pojmowali. Dlatego też nie zawsze
>> nawet jest sens wyjaśniać.
> Wyjaśnij, ostatecznie i tak rozbije się o ekonomię.

Nie, o ergonomię.

> Kwestia abyś w końcu to tylko dostrzegł.

Nie, ja już z myślenia biznesowego wyro... a nie czekaj, nigdy nie 
myślałem o ekonomii w pierwszej kolejności. To głównie z powodu 
posiadania tej strasznej choroby: wyobraźni.

>> Tak, to ekonomia "przy okazji". Kosztuje nic. W moim wypadku to nic, to
>> około 20zł na płytkę ESP8266 sterującą przekaźnikiem zwierającym
>> magistralę pieca.
> A pompę ciepła to przy krawężniku pewnie znalazłeś...

Stoi faktycznie przy krawężniku, ale kosztowała, z instalacją, coś koło 
24kzł. Jakieś 5 lat temu.

>>> No więc ponownie, te kombinacje nigdy się nie zwrócą
>> 20zl się nie zwróci?
> Nie zwróci się utrzymywanie przyłącza gazowego

Ale ono prawie nic nie kosztuje, a cały czas robie na nim schabowego.

> oraz kotła gazowego gdy używaz tego od święta.

Ten kocioł kosztował mnie odkręcenie 4 śrubek, bo się pompa zacieła, w 
ostatnich 13 latach. Koszta ogromne.

>> Chciałbym zobaczyć to obliczenie, że 20zł się nie zwraca.
> To jest twoje założenie że to tylko 20 zł.

Niestety paragonów na takie kwoty nie trzymam. Ale dobrze pamietam ile 
kosztowało sterowanie piecem.

> Dolicz do tego abonament za gaz,
> zakup i podpięcie pompy ciepła.

W desperackim kroku obrony swojego stanowiska nagle z szafy wyciągnąłeś 
koszt pompy ciepła. Hehehe.

Ogólnie, jeśli masz takie poglady, to nic się nie opłaca. Trzeba kupić 
drewniane pudełko, połozyć sie i czekać.

>> W sumie dziennie pobieram coś koło 45kWh w całym domu. Pompa teraz nie
>> wiem, ale chyba coś koło 30kWh. Czyli koło 30zł.
> I to jest dowód że już te 20 zł ci się zwróciło?

To tylko porównanie kwot: automatyki i kosztów dziennych pompy.

Bo jak ktoś czyta Twoje wypociny, to mógłby myśleć, że ta "automatyka" 
to kilka tysięcy zł. Trzeba znać proporcje, aby obalić te śmieszne 
argumenty o nieopłacalności trywialnego lifehacka za 20zł.
Re: Pompiarze...
#596026
Author: Myjk
Date: Tue, 18 Feb 2025 09:53
175 lines
8751 bytes
Tue, 18 Feb 2025 02:44:10 -0600, ptoki 

> On 2025-02-18 01:56, Myjk wrote:
>> Mon, 17 Feb 2025 10:57:09 -0600, ptoki
>> 
>>> Tak jak lisciasty pisze, albo gruntowka
>> 
>> Mam gruntówkę. Gdyby jednak nie to że miałem grunt pod poziomy, że chciałem
>> mieć jedno urządzenie do grzania domu, CWU, basenu i chłodzenia, to pewnie
>> bym się nie pchał w gruntówkę, bo nie ma to ekonomicznego sensu a
>> powietrzne sobie radzą idealnie w naszych warunkach.
> 
> Ja bym powiedzial ze znosnie. Do idealu brakuje sporo a jak mocy w 
> energetyce zabraknie to przy -10 masz cale wsie zgaszone.

Kiedy zabrakło "mocy" w zimie? Blackouty były tylko w lato, jak brakowało
wody do chłodzenia bloków, albo jak niemce przepychali energię przez nasze
zachodnie sieci -- co już nie ma od dawna miejsca, to i nie ma zagrożenia
blackoutami.

> Jak to bylo? Nam nie treba bundeswery, nam wystarczy -4.

Znowu te złe niemce.

>>  Zresztą w starym domu
>> mam powietrzną bo nie miałem ww. wymagań i daje radę porównywalnie z
>> wunglem mimo że dom to durszlak i kalafiory wszędzie. Literalnie leży w
>> zsypie 5 ton węgla po 700 zł/tona i nikomu się tego palcem dotknąć nie
>> chce. ;P
>> 
> 
> Obacze jak to u mnie bedzie. jak na piecu mialem 60 (kij wi jak ten 
> termometr mierzy) to nie bylo za cieplo. A my lubimy okolice 24.

Widać zimny dom, albo duża wilgotność. U mnie przy 30% wilgotności 21,5 to
aż nadto (dla mnie, bo żonie nigdy za wiele). W starym domu podobny komfort
był dopiero przy 24 właśnie.

> Ekstrapolowanie jest niebezpieczne. Jesli straszaki klimatyczne maja 
> polowe racji to u nas moze byc tak ze zimy beda dluzsze i chlodniejsze a 
> lata tez dluzsze ale cieplejsze. Jakim cudem oba dluzsze? krotsze wiosny 
> i jesienie...

Tymczasem średnia zimowa niezmiennie rośnie. Dość rzec że jesteśmy krajem
Europejskim który w ciągu ostatniej dekady utracił najwięcej dni zimowych
(z temp. poniżej zera), AFAIR ponad 20.

> Mam nadzieje ze straszaki jednak myla sie bardzi i bedzie jak piszesz. 
> ekstrapolcja z lat 80tych do dzis potwiedza to ale kij wi.

Ekstrapolacja? To są fakty a nie przewidywania.

>>> mam zbierane dane pogodowe z lotniska niedaleko i mrozy ponizej -4 to
>>> jakies epizody byly w ostatnich latach wiec jak sie dobrze zakombinuje
>>> to sie grzeje w dzien, a noc sie przeczekuje u mnie.
>> 
>> To najgłupsze co można zrobić, dla ceny ogrzewania pompą ciepła nie COP
>> jest kluczowy, tylko cena prądu. Dlatego ZAWSZE warto grzać w nocy w 2T
>> G12. Akceptując oczywiście spadek komfotu.
>> 
> 
> tak, zawsze trza wiedziec co i jak. uwaga trafna ale mysle ze miedzy -1 
> a -10 jednak jest wieksza roznica w cop niz w cenie pradu. Do sprawdzenia...

I są to nadal wyjątki, tak jak ostatni tydzień, który nie ma kompletnie
znaczenia na końcowy wynik. Z moich obserwacji najbardziej na koszty
ogrzewania wpływa "wiatr" (szczególnie w domach z WG).

> Inna sprawa ze pv tez cos tam daje wiec trza uzywac ile tylko daje bo 
> oddane do sieci to strata. A jakies Kw z tego nawet w styczniu sa.

W zimie gucio daje. Na aktualnych warunkach nie ma sensu PV. Prędzej
magazyn energi, ładowanie w nocy z sieci tanim prądem i zużywanie w dzień.
W lecie zaś łapanie ze słońca w dzień i sprzedawanie w nocy. Ale to znowu
koszty inwestycyjne.

>>> A jak wyjdzie ze sie nie da (bo dopiero pompe uruchamiam) to sie doda
>>> albo gazowca z butli kuchennej albo beczke do olejaka/ropniaka na to
>>> zeby sie przetrzymalo takie mrozy.
>>>
>>> Ogolnie, PC to dla mnie regres, dzis jakbym prodau nie mial to elegancko
>>> sie zagrzeje i moge sie kapac w cieplej wodzie przy swieczce.
>> 
>> Od 7 lat nie miałem nieplanowanej przerwy w dostawie prądu dłuższej niż 15
>> minut. Tymczasem spadek temperatury w ciągu doby to maks 1sC (szczególnie
>> że zerwania prądu się nie zdażają przy gubych minusach, tylko przy wiatrach
>> i mokrych opadach śniegu a więc gdy temperatura oscyluje w okolicach zera).
>> Ergo, nawet jak 2 dni prądu nie będzie to nikt nie zamarznie. Najwyżej
>> trzeba będzie sweter założyć.
> Zalezy gdzie sie mieszka. Od roku u mnie jest spokoj. Wczesniej co 
> miesiac byly przerwy po 3-5h. A po oblodzeniach pare lat temu, 3 dni.

No to co to jest 3-5h skoro w tym czasie spadnie najwyżej o 1sC i to w
skrajnym durszlaku.
 
> U mnie spadek temperatur podobny wiec to nie dramat ale co bedzie za 10 
> lat nie wie nikt. Ostatnio mamy sporo zonkow ktorych sobie nikt nie 
> wyobrazal wczesniej. 

> Maslo na wage zlota, 

Zawsze były skoki cen produktów. Dzisiaj masło w lidlu za 5 zł. 
Za pół roku będzie znowu po 3 zł.

> wegiel raz po 4kpln za tone a potem za 1200pln, 

To wynik wojny, sankcji na ruskich i uzależnienia 
od ruskiego węgla (bez jego dywersyfikacji). To samo 
z gazem. Dlatego ja poszedłem w pompy ciepła, biorąc
pod uwagę że prąd od zawsze był najstabilniejszym 
źródłem i że sami go produkujemy.

> Prad najdrozszy w eu i nie ma widokow na spadek cen i tak dalej.

Nie jest najdroższy, jesteśmy AFAIR 4 z kolei w EU i jakoś 18 na świecie. A
i tak jest to wynik głównie nieudolnej polityki pisu i przeżerania
pieniędzy (także tych z emisji) przez spółki energetyczne.

> Juz nie mowie o rzeczach hipotetycznych (jakis czynnik chlodniczy 
> zostanie zakazany i okaze sie ze nowy nie jest wskazany do aktualnych 
> pomp 

Znowu jakieś szurskie (by nie rzec konpederackie) teorie. Akurat nic
lepszego niż R290 się nie wymyśli, a ten jest zamienny z wcześniejszym,
nadal dopuszczalnym R32 i nikt nie zamierza zmuszać do wymian działających
urządzeń, tak samo jak nikt nie zakaże używania gazu jeśli się ma go
zainstalaowanego.

> Idiotyzmow ostatnio 
> duzo (kominki na biomase zakazane bo tak) 

Nie "bo tak", tylko bo ludzie są idiotami i nadal palą mokrym drewnem albo
innymi śmieciami. Eliminacja takich to nie jest idiotyzm. Co prawda
rykoszetem dostają normalni ale i ci święci nie są (bo potrafią palić jak
jest relatywnie ciepło kisząc opał, a i mgła im zupełnie nie przeszkadza). 

> i planowanie optymistycznie 
> wprzod jest co najmniej naiwne.

No cóż, byli tacy co twierdzili że montaż fotowoltaiki 
(w netmeteringu) w życiu się nie zwróci...

> Sam olalem sporo takich zmian oceniajac je jako szum informacyjny dla 
> debili (np. kontrakty na stala cene pradu gdzie placilo sie wiecej a jak 
> trzeba bylo zeby dostawca zaczal wywiazywac sie z kontraktu to sie 
> zwinal) ale ile mozna sie naprzewidywac trafnie w dzisiejszym gaszczu.

Jak ktoś bogaty to może oczywiście zlewać takie tematy.

>>> Somsiat kiedys w zime przyszedl jak wies pradu nie miala i pierwsze co w
>>> produ powiedzial: "grzejecie? jak?" bo on tez weglem grzal ale mial
>>> calosc gonione pompka.
>>> niby 21wiek a nowoczesne rozwiazania takie przyjebane...
>> 
>> Eh te opowieści o somsiadach. Uwielbiam.
> Mam wiecej. Z pierwszej reki. O tym co znajomy mowi nie pisalem.

Dla mnie to już druga ręka, a doskonale wiem jak działa głuchy telefon.

> Gratuluje ze u ciebie prad jest zawsze, u mnie nie.

Nie tylko u mnie. U ciebie może nie zawsze jest, ale sam napisałeś że to
nawet nie jest połowa doby, a raptem w porywach 1/4. I nadal zamiast
kombinować i się zabezpieczać na takie wyjątki taniej jest pojechać do
hotelu i przeczekać "mróz", albo do rodziny pojechać.

> Uwielbiam takie pierdolenie zeby sie przypierdolic 
> bo sie nie ma nic do dodania.

Ja też uwielbiam stawianie jednego (plus somsiada) za wzór.
Co tam że ponad 90% ludzi ma jak ja a nie jak ty i twój somsiad.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: Pompiarze...
#596003
Author: Janusz
Date: Tue, 18 Feb 2025 09:53
22 lines
2170 bytes
W dniu 18.02.2025 o 10:00, Mateusz Viste pisze:
>> Decyzja o kuchence gazowej miała miejsce 13 lat temu. Do dzisiaj
>> uważamy że był to dobry wybór. W tzw międzyczasie u znajoimych na
>> blacie leży już któraś z kolei indukcja. Pękają, psują się, albo
>> wkurwiają, zwłaszcza starszych.
> Też mam kuchenkę gazową - chciałem coś co jest bez elektroniki,
Mam podobnie.

> niepsujące, działające również wtedy, kiedy nie ma prądu. Kuchenka ma
> jakieś 7 lat, wszystko git ale z tym niepsuciem się jest trochę wtopa.
Moja ma 14 lat i też mi padła termopara,.

> Od roku dwa palniki losowo gasną. Podejrzewam, że termopara się w nich
> "skończyła" i raczej nie znajdę części zamiennej. Koniec końców taka
Są uniwersalne, kupiłem wymieniłem bo też jeden palnik nie chciał mi palić.
Wymiana termopary jest w sumie banalna, trzeba zdjąć górną płytę, 
odkręcić jedną śrubkę którą termopara jest mocowana i zdjąć konektorki z 
elektromagnesu.


-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596004
Author: Mateusz Viste
Date: Tue, 18 Feb 2025 10:25
13 lines
1862 bytes
dn. 18.02.2025 o 10:53, Janusz napisał:
> Są uniwersalne, kupiłem wymieniłem bo też jeden palnik nie chciał mi
> palić. Wymiana termopary jest w sumie banalna, trzeba zdjąć górną
> płytę, odkręcić jedną śrubkę którą termopara jest mocowana i zdjąć
> konektorki z elektromagnesu.

Oglądałem te uniwersalne, ale zobaczyłem tam wszelkiego rodzaju gwinty,
adapterki, różnych rodzajów nakrętki, długości, miliwolty... Trochę mnie
to odstraszyło, bo wolałbym nie rozkręcać gazówki tylko po to, żeby
dowiedzieć się, że kupiłem coś za krótkiego lub o złej średnicy.
Pomyślę, dzięki za natchnienie. :-)

Mateusz
Re: Pompiarze...
#595994
Author: Myjk
Date: Tue, 18 Feb 2025 10:33
19 lines
1698 bytes
Tue, 18 Feb 2025 09:57:53 +0100, Cavallino 

> Ja np. mam PC powietrze-powietrze (klimy).
> Mogłem kupić mniejsze i tańsze, właśnie dlatego, że szczytowo mam czym 
> je zastąpić.

Różnica ceny w zderzeniu z mocą jest symboliczna, więc ten 
argument o niższej cenie zakupu można sobie kompletnie odpuścić.
 
> Do tego przepływówka do cwu jest gazowa, 
> bo tak wygodniej i taniej niż zabawy z bojlerami.

W ogólnym rozrachunku jest tak samo "taniej" jak posiadanie 
dwóch źródeł szczytowych. Czyli nie jest. Może tylko w kwestii
oszczędzenia miejsca na "bojler".

-- 
Pozdor
Myjk
Re: Pompiarze...
#596005
Author: Janusz
Date: Tue, 18 Feb 2025 10:37
19 lines
2125 bytes
W dniu 18.02.2025 o 11:25, Mateusz Viste pisze:
> dn. 18.02.2025 o 10:53, Janusz napisał:
>> Są uniwersalne, kupiłem wymieniłem bo też jeden palnik nie chciał mi
>> palić. Wymiana termopary jest w sumie banalna, trzeba zdjąć górną
>> płytę, odkręcić jedną śrubkę którą termopara jest mocowana i zdjąć
>> konektorki z elektromagnesu.
> 
> Oglądałem te uniwersalne, ale zobaczyłem tam wszelkiego rodzaju gwinty,
> adapterki, różnych rodzajów nakrętki, długości, miliwolty... Trochę mnie
> to odstraszyło, bo wolałbym nie rozkręcać gazówki tylko po to, żeby
> dowiedzieć się, że kupiłem coś za krótkiego lub o złej średnicy.
> Pomyślę, dzięki za natchnienie. :-)
Spokojnie, dasz radę :)
Wpierw odkręć płytę górną i zobacz co masz, potem poszukaj podobnej, kup 
i wymień :)
Na allegro masz przegląd i dość dobrze opisane, tam szukaj.

-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596022
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 18 Feb 2025 10:41
26 lines
1966 bytes
Pan Mateusz Viste napisał:

> Też mam kuchenkę gazową - chciałem coś co jest bez elektroniki,
> niepsujące, działające również wtedy, kiedy nie ma prądu. Kuchenka ma
> jakieś 7 lat, wszystko git ale z tym niepsuciem się jest trochę wtopa.
> Od roku dwa palniki losowo gasną. Podejrzewam, że termopara się w nich
> "skończyła" i raczej nie znajdę części zamiennej. Koniec końców taka
> współczesna gazówka wcale nie okazuje się niezawodna.

U mnie termopary się nie kończą, ale wiem, że to o niczym nie świadczy.

> Powoli zastanawiam się nad indukcją. Skoro i tak muszę wymieniać
> ustrojstwo co kilka lat, to niech to będzie chociaż coś, co jest łatwo
> umyć. A w te 2-3 dni w roku bez prądu zawsze można ziemniaki ugotować
> na piecu.

Są też hybrydowe, gazowo-indukcyjne.

> Wydaje mi się, że w dzisiejszym świecie lepiej celować w sprzęty
> w miarę wygodne i łatwo "wyrzucalne".

Przy tym się czasem okazuje, że koszt wyrzucenia jest porównywalny
z kosztem zakupu nowego zastępnika.

-- 
Jarek
Re: Pompiarze...
#595995
Author: Cavallino
Date: Tue, 18 Feb 2025 11:16
31 lines
2416 bytes
W dniu 18-02-2025 o 11:33, Myjk pisze:
> Tue, 18 Feb 2025 09:57:53 +0100, Cavallino
> 
>> Ja np. mam PC powietrze-powietrze (klimy).
>> Mogłem kupić mniejsze i tańsze, właśnie dlatego, że szczytowo mam czym
>> je zastąpić.
> 
> Różnica ceny w zderzeniu z mocą jest symboliczna, 

No chyba że akurat w promocji są tylko te mniejsze.....

>więc ten
> argument o niższej cenie zakupu można sobie kompletnie odpuścić.

Roczny koszt gazu mniej lub więcej, to jednak miał dla mnie znaczenie.

>   
>> Do tego przepływówka do cwu jest gazowa,
>> bo tak wygodniej i taniej niż zabawy z bojlerami.
> 
> W ogólnym rozrachunku jest tak samo "taniej" jak posiadanie
> dwóch źródeł szczytowych. Czyli nie jest. Może tylko w kwestii
> oszczędzenia miejsca na "bojler".

Miejsce nie było problemem, tylko jego awaryjność.
Nie każdy przelicza zawsze wszystko na kasę.
Drugie źródło jako taki backup, zwłaszcza już działające, ma sens dla 
świętego spokoju.

Np. jak prądu zabraknie na dłużej, to piec gazowy do auta podłączę i 
będzie cieplutko w całym domu...
Re: Pompiarze...
#595999
Author: Myjk
Date: Tue, 18 Feb 2025 15:00
375 lines
16877 bytes
Tue, 18 Feb 2025 10:41:22 +0100, heby 

> On 18/02/2025 09:32, Myjk wrote:
>>>> Też na głowę nie upadłem żeby z własnej
>>>> nieprzymuszonej woli do gotowania gazu używać.
>>> Ale dlaczego Twoje preferencje mają rzutowac na Moje decyzje?
>> Nie piszę o tobie, tylko o sobie.
> 
> Hmm, to po co używasz ich jako kontrargumentu do mojej preferencji?

Dyskusja polega na wymianie argumentów. Gdybyś nie zaczął snuć o "ekonomii"
to tematu by nie było, bo gucio mnie ochodzą twoje "preferencje". Lubisz
marnować kasę to ją sobie marnuj, ale naboha, nie truj że robisz to aby
oszczędzać na sprawności.

>>> Decyzja o kuchence gazowej miała miejsce 13 lat temu. Do dzisiaj uważamy
>>> że był to dobry wybór. W tzw międzyczasie u znajoimych na blacie leży
>>> już któraś z kolei indukcja. Pękają, psują się, albo wkurwiają,
>>> zwłaszcza starszych.
>> Ta, znowu opowieści o mchu i parchu od somsiadów.
> O nie tylko, kolegów i znajomych też.

To się jakoś wyklucza?
 
> W sumie mój kumpel wymieniał w 5 lat już 2x. Obie poprzednie pękły. 

Ja w rok jedną wymieniłem, po tym jak 2 metrowy, 
o masie 130kg, kumpel na nią wlazł swoją stopą 
w rozmiarze 48.

Faktycznie przychylam się że indukcje to straszne gówno, 
bo gazowa to by się co najwyżej pogięła. Gorzej jakby 
wdepnął na zapalony palnik w samej skarpetce, ale to 
akurat nie ten przypadek.

> Zwyczajowo podczas stawiania cięzkiego garnka.

Chyba upuszczania. JA, JA, JA, mam ubezpieczenie 
na takie (oraz inne żebyś sobie czegoś nie uroił) 
sytuacje.

> Zgaduję, że ziarenko piasku może w sumie rozwalić szybę hartowaną.

No tak, wiadomo że indukcje zawsze kładzie się na podłodze w wiatrołapie.

> Kupiłem kiedyś w Netto taką mała indukcję na jeden garnek. Ma 
> powierzchnię z jakiegoś tworzywa. I przyciski klikalne a nie dotykowe. W 
> sumie, to nawet chciałbym taką indukcję w normalnych rozmiarach: brak 
> szkła hartowanego i przyciski mechaniczne.

I co, pękła od stawiania na niej garnków?

> Co do wkurwiania starszych: tej małej z Netto, mimo że jest trywialna, 
> nie dają rady obsłuzyć ludzie z mojego otoczenia 70+. Nie wiem, czy to 
> też mnie czeka.

Ja już widzę większe problemy. ;P

>> Ja za to nie wymienię indukcji na gaz żeby mnie przypalali.
> 
> Ależ ja rozumiem wszelkie zalety indukcji. Ale ma też wady. Chwilowo 
> podjeliśmy decyzję, że nie. CO nie wyklucza w przyszłości.

Problem w tym że ty, znowu, tą swoją kuchenką gazową próbujesz
usprawiedliwiać (czy też tłumaczyć) posiadanie dwóch szczytowych 
źródeł CO w tym że dzięki temu rzekomo nie masz kosztów utrzymania jednego
z tych źródeł bo i nawet bez kotła CO byś ten gaz miał. Przecież to jakiś
absurd. Bo serio, gucio mnie obchodzą twoje preferencje czy wady i zalety
kuchenek, ale skoro już MUSISZ o tym wspominać to trudno się nie odnieść.

> jednak znowu dyskutujesz z tezą jaka nie padła: pytanie było dlaczego 
> mam gaz. Mam gaz, bo miałem kuchankę. Mam ją dalej, bo uważam, że 
> nowoczesna indukcja niejest specjalnie dobrym dla mnie rozwiązaniem na 
> dzisiaj.

Wyraziłeś swoje zdanie, to i ja swoje wyraziłem.
Nie wiem w czym masz problem.

> Natomiast znowu uroiłeś sobie, że ja indukcji nie lubię.

Gdzie się tego doczytałeś? J.w. ewidentnie masz problem 
z tym że ja wyrażam swoje zdanie które cię w dupę boli.

> Lubię, ale widzę ich wady.
> Gazu nie lubię, ale widzę jego zalety.
> Jak będzie impuls ekonomiczny, albo jakiś nakaz, to zlikwiduję gaz.

A podobno to nie dla ekonomi...
 
>> Tak samo jak nie wymienię pompy ciepła na nic innego.
> 
> To jak ja. W sumie mam w domu 3. Powiettrzną do c.o., klimę z 
> inwerterem, pompę basenową.

No i tu się m.in. różnimy, bo ja do tego wszystkiego mam jedno urządzenie.
To mi pozwoliło nie tylko oszczędzić na inwestycji, ale także zaoszczędzić
energię -- bo nie grzeję atmosfery chłodząc dom, nie chłodzę atmosfery
grzejąc basen/CWU. Bo grzejac basen "z drugiej strony" chłodzę dom, czy jak
kto woli, odwrotnie. No a ty masz jeszcze gaz i kocioł gazowy, a kiedyś
miałeś, strzelam że pewnie nadal masz ale nie używasz, kominek. Ja kominka
też nie mam, ba, nie mam ani jednego komina.

> Jak widzisz, znowu dyskutujesz z tezami któe nie padły.

Nie widzę, bo nigdzie nie twierdziłem że nie możesz mieć więcej pomp
ciepła. 
 
>> Teraz dopiero. Wcześniej pisałeś tylko o ekonomi.
>>> 1) Backup ogrzewania.
>> Nie pisałeś o backupie a tylko i wyłącznie o ekonomi.
> Pisałem.

Dopiero jak cię zacząłem ciągnąć za język.
 
>>> 2) Gaz już jest.
>> Nie ma logicznych podstaw do jego dalszego utrzymywania i płacenia
>> abonamentu gdy dokupiłeś pompę ciepła.
> 
> Nie liczyłem nigdy, ale coś mi się wydaje, że koszt roczny nieużywania 
> gazu to koło 200zł.

No właśnie. Teraz wystarczy zmierzyć zysk z poprawienia COP 
odejmując oczywiście zużyty w trakcie gaz i będzie wszystko 
jasne. No ale ty masz to w nosie, choć jednak nie chyba masz.
OCTKCH?

>>> 3) Sterowanie już jest do innych celów
>> Jakich?
> 
> Pozostałych:
> 1) monitoring (z automatyką)
> 2) grzanie basenu powiązane z PV
> 3) sterowanie oświetleniem, w tym automatycznie
> 4) odczyty temperatury w kilku miejscach, co pozwala na częsciową 
> automatyzajcę grzania podłogówki
> 5) czujniki otwarcia bramy, futki, ruchu itp
> 6) sterowanie robotem sprzątającym
> 7) kilka innych dupereli

Na czym to ulepione? Jakiś gotowiec modułowy czy rzeźba?
Bez zgryźliwości pytam, szukam po prostu sterowania. ;P

>>> Tak, jeśli mam darmowy wybór, bo gaz już jest.
>> Nie jest to darmowy wybór, bo musiałeś za to zapłacić kiedyś
> 
> On się już dawno zwrócił, poprzez wykonanie funkcji do której został 
> zainstalowany, gzrejąc kilka lat dom.

Mowę o zwrocie można analizować tylko do innego rozwiązania.
Zakładam że jak wywaliłeś 24 kloce na pompę, to dlatego 
że koszty grzania gazem były... bolące.

> Można powiedzieć, że gaz kosztuje mnie obecnie gorsze rocznie za 
> utrzymanie "starej" instalacji.

Ale kosztuje więcej niż 20 zł na automatykę.

> W dodatku jest użytkowany w kuchni oraz piec używany raz na jakiś czas, 
> kiedy są np. goście i trzeba nagrzać cwu do wysokiej temperatury.
> 
>>, płacisz bez
>> sensu nadal abonament
> 
> Jaki abonament?

A co, nie płacisz abonamentu? Literalnie, jak nie zużyjesz 
ani grama gazu to na jaką kwotę przyjdzie rachunek? No wiem,
że nie ma takiej sytuacji, bo hula gazowa kuchenka ze sprawnością 
w okolicach 20%, pewnie dlatego klima zamontowana. ;>

>> a do tego jeszcze władowałeś dodatkową kasę w pompę.
> 
> Nic dziwnego, wczesniej władowałem kase w PV.

Za Netmeteringu?

>> Właśnie o tym jest dyskusja (choć nie miała być) że twoje działania są bez
>> sensu.
> 
> "Bez sensu" jest wydać 20zł na ESP8622 i mieć wspomaganie pompy ciepła w 
> zimne dni? Zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie o tym tutaj 
> rozmawiamy? O tych 20zł?

Powtórzę po raz kolejny i mam nadzieję ostatni. Bez sensu jest utrzymywać
przyłącze gazowe by podbić sobie COP na pompie za 24 kloce.

>>> Jak również napisałem, gdyby ktoś mi kazał w tym celu instalować gaz, to
>>> bym popukał się w głowę.
>> No to wróć do początku i przeczytaj co napisałeś w pierszym swoim poście.
>> Nic z powyższych, tylko czysta ekonomia była grana i jakaś wrzutka o
>> automatyce która nic szczególnego nie daje w stosunku do krzywej
>> (oczywiście poprawnie ustawionej, a którą sam popieprzyłem).
> 
> Wrzutka miała charakter informacyjny jak można sobie poradzić w zimne 
> dni z niedomagającą pompą ciepła. 

Litości. Weź się przyznaj że nie doczytałeś co faktycznie napisałem 
i będzie po temacie. Niedomagające pompy ciepła to rzadkość i wynik
niewiedzy.

> Temat był o zamarzaniu wszystkich poza Myjkiem z krzywą krzywą.

Aha-aha.

> To, że rozgrywasz jakąs dramę na bazie tego jest przezabawne i częściowo 
> pouczające.

To ty rozgrywasz dramę. Im wcześniej to dostrzeżesz tym lepiej dla ciebie.

>>>> Masz schizofrenię że sam nie wiesz co piszesz?
>>> Najzwyczajniej czytaj dokładniej co ktoś napisał. Odpierdalanie dyskusji
>>> po łebkach i wpieprzanie się między wódkę z zakąskę wychodzi właśnie tak
>>> jak widać.
>> Nieśmiało chciałem zauważyć, że to ty odpowiadasz na mój OP i jedynym który
>> się wpieprzył ze swoim (gazem i automatyce rzekomo rozwiazującej wszystkie
>> problemy świata) do wątku o pompach i złym ustawieniu krzywej, jesteś ty.
>> Serio, masz schizofrenię?
> Wątek jest o zamarzaniu pompiarzy.

Których formalnie nie ma. Chociaż ty pewnie masz co najmniej jednego
takiego somsiada albo kolegę (bo zdaje się jedno wyklucza drugie).
 
> Dodatek o krzywej to tępe przechwałki, do których nikt się nie będzie 
> serio odnosił.

A przechwałki jakie to u ciebie wszystko zautomatyzowane 
i najzajebiszcze a jak głupie montery rechotali to po 
co wyprułeś z siebie? Też żeby się nie odnosić?

>>> Ale ja, podobnie jak 90% suwerena, nie chodze do kina na filmy, które
>>> oglądam. Głównie dlatego, że tych filmów w kinie nie ma. A trochę też
>>> dlatego, że nie lubię smrodu popcornu.
>> Ja też nie chodzę do kina, ale filmy kinowe TEŻ oglądam.
> 
> I widzisz, znowu to samo. Uroiłeś sobie, że nie chodzę do kina bo 
> oglądam filmy *nie* kinowe i koniecznie musisz sprostować, że jednak 
> robisz inaczej.

Zazwyczaj piszę o sobie, tak samo jak ty zapewne piszesz o sobie 
(i czasem o somsiadach i kolegach aby podeprzeć swoje "argumenty").
 
> Nic takiego nie powiedziałem, uroiłeś to sobie.

Zacząłeś bzdurzyć, w świetle swoich oszczędnościach na COP pompy ciepła, że
Tv też masz nie po to żeby oszczędzać. Tak, to była kompletnie bezsensowna
analogia w twoim wykonaniu.

> Oglądam rózne filmy kinowe, seriale i kompletnie niekomercyjne. Różne. 
> Taki na przykład Monty Python w wersji serialowej w kinach nie leciał, 
> kabarecik Lipińskiej też.

I dalej się prujesz bez sensu. Co mnie to obchodzi? Podałeś absurdalny
przykład to go rozpracowałem, a ty się dalej pucujesz i próbujesz dalej
udowadniać prawdziwość swojej tezy.

>>> Analogia jest po to, aby uzysłowić, że istnieją pozaekonomiczne powody
>>> posiadania czegoś.
>> Jeśli istnieją to zazwyczaj to tylko zasłona. W twoim przypadku też tak
>> jest. O "innych powodach" posiadania gazu zacząłeś nadawać
> Nie uznałem, że ktoś może być na tyle głupi, aby uważać, że trzymam gaz 
> tylko po to aby odpalić piec kilkanaście razy w roku.

No, głównie to masz po to aby odpalić kuchenkę kilkanaście razy.
 
> Będę musiał obniżyć standardy dyskusji.

Doprawdy, nie musisz. Wręcz nawet bym tego nie zalecał.

>>> Na przykład posiadam też, w pomieszczeniu gdzie pracuję, w domu, 9
>>> monitorów komputerowych. To ekonomicznie bez sensu.
>> Nie, jeśli ich używasz i ułatwiają/przyśpieszają pracę. Ja mam 3.
> Ale 9 na raz nie da się oglądać. W efekcie co najmniej 2/3 z nich 
> marnuje się. Tylko głupek, taki jak ja, robił by coś tak nieekonomicznego!

3 ani nawet 2 naraz też się nie da oglądać. Rzekłbym że czasem jeden w
całości ciężko na raz ogarnąć. No ale pewnie uroiłem sobie cośtam cośtam.
Literalnie, ja nie mam problemu z przyznaniem że coś może mieć sens, pod
warunkiem że ten sen tam jest. I wyobrażam sobie że 9 monitorów może mieć
sens. Ale 2 czy tymbardziej 3 źródła szczytowe sensu nie mają (szczególnie
ekonomicznego na który się tak uparcie powoływałeś).
 
>>> Ale istnieją powody
>>> pozaekonomiczne.
>> Zawsze rozchodzi się na koniec o ekonomię.
> Za duża dawka Konfederacji. Kupuj tabletki bez napisu "Forte".

Wg mnie to największe obecnie zagrożenie polityczno-gospodarcze 
(i ekonomiczne), więc wspominania o tym nigdy za wiele.
 
>>> Długo by opowiadać. Kilku już takich Myjków się tam pojawiło, nawet
>>> niektórym wyjaśniałem po co, ale nie pojmowali. Dlatego też nie zawsze
>>> nawet jest sens wyjaśniać.
>> Wyjaśnij, ostatecznie i tak rozbije się o ekonomię.
> Nie, o ergonomię.

Która przynosi oszczędność czasu, wysiłku etc.
 
>> Kwestia abyś w końcu to tylko dostrzegł.
> 
> Nie, ja już z myślenia biznesowego wyro... a nie czekaj, nigdy nie 
> myślałem o ekonomii w pierwszej kolejności. To głównie z powodu 
> posiadania tej strasznej choroby: wyobraźni.

I dlatego na pierwszym miejscu w swoim pierwszym 
komentarzu podkreśliłeś "ekonomię". 

>>> Tak, to ekonomia "przy okazji". Kosztuje nic. W moim wypadku to nic, to
>>> około 20zł na płytkę ESP8266 sterującą przekaźnikiem zwierającym
>>> magistralę pieca.
>> A pompę ciepła to przy krawężniku pewnie znalazłeś...
> 
> Stoi faktycznie przy krawężniku, ale kosztowała, z instalacją, coś koło 
> 24kzł. Jakieś 5 lat temu.

Postawiłem usługowo klientowi pompę za 19. W zeszłym tygodniu. 
Nowa, z 5-letnią gwarancją. 

>>>> No więc ponownie, te kombinacje nigdy się nie zwrócą
>>> 20zl się nie zwróci?
>> Nie zwróci się utrzymywanie przyłącza gazowego
> Ale ono prawie nic nie kosztuje, a cały czas robie na nim schabowego.

Kluczowe jest czy kosztuje mniej niż twoje zyski z podbicia COP. Ale tego
nie wiesz, bo choć robisz to dla oszczędności, to przecież nie policzyłeś.
Znamienne.
 
>> Dolicz do tego abonament za gaz,
>> zakup i podpięcie pompy ciepła.
> 
> W desperackim kroku obrony swojego stanowiska nagle z szafy wyciągnąłeś 
> koszt pompy ciepła. Hehehe.

A dlaczego niby pomijać ten koszt? Przecież wydałeś 24 kloce na to mając
już jedno, i to szczytowe, do tego bezobsługowe, źródło ciepła. 

> Ogólnie, jeśli masz takie poglady,

Czyli jakie?

> to nic się nie opłaca. 

Coś ci się uroiło. Nie opłacają się po prostu TWOJE kombinacje
z pierdylionem źródeł ogrzewania i automatyką.

> Trzeba kupić drewniane pudełko, połozyć sie i czekać.

Coś ci się uroiło. Jedyne co stwierdzam to fakt, że jak się wydaje 24 kloce
na pompę ciepła, to bez sensu jest utrzymywać łącze gazowe i kocioł (oraz
20 zł na automatykę) tylko po to aby zaoszczędzić parę złotówek w sezonie
na "lepszym" COP pompy gdy cały ten "zysk" (a nawet więcej) tracisz na
abonamencie za gaz (i zużytym jednocześnie gazie) z którego uparcie
postanowiłeś nie rezygnować. Nie wiem czego tutaj nie rozumiesz, ale jednak
to relatywnie proste jest.

>>> W sumie dziennie pobieram coś koło 45kWh w całym domu. Pompa teraz nie
>>> wiem, ale chyba coś koło 30kWh. Czyli koło 30zł.
>> I to jest dowód że już te 20 zł ci się zwróciło?
> To tylko porównanie kwot: automatyki i kosztów dziennych pompy.

Po co komu to porównanie?
 
> Bo jak ktoś czyta Twoje wypociny, to mógłby myśleć, że ta "automatyka" 
> to kilka tysięcy zł. Trzeba znać proporcje, aby obalić te śmieszne 
> argumenty o nieopłacalności trywialnego lifehacka za 20zł.

Ale to dla ciebie jedynym kosztem tego systemu jest automatyka. No więc,
nie jest. Albo jest to pompa ciepła, albo koszt utrzymania przyłącza
gazowego.

No bo wyjasnij w końcu po co wywaliłeś te 24 kloce na pompę ciepła 
-- dla zabawy, czy żeby jednak obniżyć koszty ogrzewania gazem?

-- 
Pozdor
Myjk
Re: Pompiarze...
#596000
Author: heby
Date: Tue, 18 Feb 2025 16:42
433 lines
20437 bytes
On 18/02/2025 16:00, Myjk wrote:
> Ja w rok jedną wymieniłem, po tym jak 2 metrowy,
> o masie 130kg, kumpel na nią wlazł swoją stopą
> w rozmiarze 48.

Ok, to dziwne nieco, ale ok.

> Faktycznie przychylam się że indukcje to straszne gówno,
> bo gazowa to by się co najwyżej pogięła. Gorzej jakby
> wdepnął na zapalony palnik w samej skarpetce, ale to
> akurat nie ten przypadek.

Kurcze, sam fakt że zakładasz, że to w ogole jest mozliwe jest 
zastanawiający.

Ja nie mam kupli chodzących po blacie i odpalonej kuchence w 
skarpetkach. Nie pomyślałem i nawet mam pewne opory przed pomyśleniem. 
Znałem kiedyś jednego, lunatyka, co chodził po meblach, w tym w kuchni. 
Ale on po nocy, a ja kotlety w dzień.

U moich znajmomych najzwyczajniej, a to pęknie od garnka, a to uszkodzi 
się elektronika. Chcieli ładne i modne, to mają.

>> Zwyczajowo podczas stawiania cięzkiego garnka.
> Chyba upuszczania.

Nie, acz faktem jest, że upuszczenie nie jest niczym, specjalnie 
nienormalnym. Chwytasz za uszy, podnosisz i właśnie twoje nerwy 
raportują ścinanie bialka w skórze właściwej.

> JA, JA, JA, mam ubezpieczenie
> na takie (oraz inne żebyś sobie czegoś nie uroił)
> sytuacje.

Znak czasu: zamiast kupować rzeczy trwałe, kupujemy gówniane z 
ubezpieczeniem.

>> Zgaduję, że ziarenko piasku może w sumie rozwalić szybę hartowaną.
> No tak, wiadomo że indukcje zawsze kładzie się na podłodze w wiatrołapie.

Moja żona kładzie garnek w wiatrołapie, do ostygnięcia, zimą. Podobno 
tak się robi, a tradycja rzecz święta. Masz zadatki na proroka.

>> Kupiłem kiedyś w Netto taką mała indukcję na jeden garnek. Ma
>> powierzchnię z jakiegoś tworzywa. I przyciski klikalne a nie dotykowe. W
>> sumie, to nawet chciałbym taką indukcję w normalnych rozmiarach: brak
>> szkła hartowanego i przyciski mechaniczne.
> I co, pękła od stawiania na niej garnków?

"brak szkła hartowanego". Nie. Z plastiku ją zrobili. Mądre chińczyki.

>> Co do wkurwiania starszych: tej małej z Netto, mimo że jest trywialna,
>> nie dają rady obsłuzyć ludzie z mojego otoczenia 70+. Nie wiem, czy to
>> też mnie czeka.
> Ja już widzę większe problemy. ;P

O, masz rację, że będą. Na razie są takie z pokoleniem piętro wyżej.

>>> Ja za to nie wymienię indukcji na gaz żeby mnie przypalali.
>> Ależ ja rozumiem wszelkie zalety indukcji. Ale ma też wady. Chwilowo
>> podjeliśmy decyzję, że nie. CO nie wyklucza w przyszłości.
> Problem w tym że ty, znowu, tą swoją kuchenką gazową próbujesz
> usprawiedliwiać (czy też tłumaczyć) posiadanie dwóch szczytowych
> źródeł CO w tym że dzięki temu rzekomo nie masz kosztów utrzymania jednego
> z tych źródeł bo i nawet bez kotła CO byś ten gaz miał.

To mi przypomina marudzenie kuzyna żony, że kupił sobie kampera i 
jeździli na wakacje ale *bezczelnie* jeździł nim czasem też na ryby. 
Skandal, tak wykorzystywać rzeczy które się posiada z jednej przyczyny w 
drugiej przyczynie, zgodnie z przeznaczeniem. Odczuwam w tobie jakąs 
ideologię za tym stojącą. Jesteś kalwinistą? Oni wierzą w przeznaczenie 
absolutne. Nie wiem czy przeznaczenie rzeczy, ale w sumie ...

> Przecież to jakiś
> absurd. Bo serio, gucio mnie obchodzą twoje preferencje czy wady i zalety
> kuchenek, ale skoro już MUSISZ o tym wspominać to trudno się nie odnieść.

Ja nie musze, odpowiadam na ciezko oskarżenie posiadania kuchenki 
gazowej. Jak byś nie marudził po co mi jeszcze gaz, to byś nie miał tematu.

>> jednak znowu dyskutujesz z tezą jaka nie padła: pytanie było dlaczego
>> mam gaz. Mam gaz, bo miałem kuchankę. Mam ją dalej, bo uważam, że
>> nowoczesna indukcja niejest specjalnie dobrym dla mnie rozwiązaniem na
>> dzisiaj.
> Wyraziłeś swoje zdanie, to i ja swoje wyraziłem.
> Nie wiem w czym masz problem.

Też nie wiem po co pisałeś te elaboraty powyżej.

>> Natomiast znowu uroiłeś sobie, że ja indukcji nie lubię.
> Gdzie się tego doczytałeś? J.w. ewidentnie masz problem
> z tym że ja wyrażam swoje zdanie które cię w dupę boli.

Raczej, że jest nieprawdziwe.

>> Lubię, ale widzę ich wady.
>> Gazu nie lubię, ale widzę jego zalety.
>> Jak będzie impuls ekonomiczny, albo jakiś nakaz, to zlikwiduję gaz.
> A podobno to nie dla ekonomi...

O, to akurat o ekonomię się rozbije bo i tak stanę niedługio przed 
problemem wymiany kuchni. Moja ma już więcej niż sam dom. Więc będziemy 
kombinować na różne sposoby i kto wie - może i indukcja. Może do tego 
czasu zrobią indukcje trwałe, zamiast fikuśnych z gównolitu? Heh, ja to 
mam czasem głupie pomysły, takie nieekonomiczne. Wiadomo, że nie zrobią.

>>> Tak samo jak nie wymienię pompy ciepła na nic innego.
>> To jak ja. W sumie mam w domu 3. Powiettrzną do c.o., klimę z
>> inwerterem, pompę basenową.
> No i tu się m.in. różnimy, bo ja do tego wszystkiego mam jedno urządzenie.

Kiedyś grzałem basen pompą co. Kosztowało mnie to wytykaniem palcami, 
ale przede wszytkim kosztowało mnie to trasmisję ciepła na odległość 
~15m. Miałem rury wkopane w ziemi, z jakąś izolacją, ale to słabe jest 
na dłuższą metę, ciezko przepompować na taką odległość z sensownym 
przepływem i bez strat. Okazało się, że małą pompa basenowa grzejąca 3kW 
może być użyta zarówno do jacuzzi jak i basenu jednocześnie i rozwiązuje 
wiele problemów logistycznych. To była dobra decyzja. 2 sezony za mną, 
nie ma powrotu.

Tak że ergonomia użycia okazała się być tutaj kluczowa. Mała 
duperelowata pompka grzeje skutecznie i przy okazji klimatyzuje altankę 
przy basenie.

> To mi pozwoliło nie tylko oszczędzić na inwestycji

A ten znowu o ekonomii.

Oszczędnością w Twoim wypadku było by wyprowadzenie się na Maltę. Grzać 
nie trza wcale.

>, ale także zaoszczędzić
> energię -- bo nie grzeję atmosfery chłodząc dom, nie chłodzę atmosfery
> grzejąc basen/CWU. Bo grzejac basen "z drugiej strony" chłodzę dom, czy jak
> kto woli, odwrotnie.

Dokładnie taki miałem plan i nawet częściową realizację. Ale obecnie 
klimatyzowanie domu na poważnie taką pompą wymagało by jakiejś 
inwestycji w klimakonwektory. Ponieważ nie mam ich, to raczej nie widzę 
sensu inwestowania w nastepne zabawki.

Troche szkoda, że na rynku ciężko znaleźć PC woda/woda. To było by 
użyteczne właśnie do klimatyzacji domu i grzania basenu/cwu. Być może 
producenti takich zabawek wymagają naturalnego procesu wymiany pokoleń, 
aby skumać tak proste rozwiązania *naprawdę* oszczędzajace pieniądze.

Jak kiedyś będzie mi się wyjątkowo nudziło, to z jakiś współczenych 
pomp, które kiedyś wylądują za złomie, poskleja się woda/woda. W sumie 
to tylko wymianna jednego wymiennika na inny i powinno działać. Takie 
hobby na emeryturze.

> No a ty masz jeszcze gaz i kocioł gazowy, a kiedyś
> miałeś, strzelam że pewnie nadal masz ale nie używasz, kominek.

Po co strzelasz, w kilku miejscach napisałem że mam. Kiedyś z płaszczem, 
obecnie bez. Bardzo lubimy kominek.

> Ja kominka
> też nie mam, ba, nie mam ani jednego komina.

Kominek jest używany jako rekreacyjny. Miło przy nim usiąść. To taki 
klimat robi. Raczej nie ma powodow innych niż prawne, abym z niego sam 
zrezygnował.

>>>> 2) Gaz już jest.
>>> Nie ma logicznych podstaw do jego dalszego utrzymywania i płacenia
>>> abonamentu gdy dokupiłeś pompę ciepła.
>> Nie liczyłem nigdy, ale coś mi się wydaje, że koszt roczny nieużywania
>> gazu to koło 200zł.
> No właśnie. Teraz wystarczy zmierzyć zysk z poprawienia COP
> odejmując oczywiście zużyty w trakcie gaz i będzie wszystko
> jasne.

Tak. Za 200zł+zużycie mam gaz w kuchni i awaryjnie coś do grzania jak 
szlag trafi pompę.

>> Pozostałych:
>> 1) monitoring (z automatyką)
>> 2) grzanie basenu powiązane z PV
>> 3) sterowanie oświetleniem, w tym automatycznie
>> 4) odczyty temperatury w kilku miejscach, co pozwala na częsciową
>> automatyzajcę grzania podłogówki
>> 5) czujniki otwarcia bramy, futki, ruchu itp
>> 6) sterowanie robotem sprzątającym
>> 7) kilka innych dupereli
> Na czym to ulepione?

Na HomeAssistant.

https://www.home-assistant.io/

> Jakiś gotowiec modułowy czy rzeźba?

To takie oprogramowanie integrujące wiele róznych urządzeń różnych 
producentów w jednej wplikacji z masą ficzerów nieosiągalnych w 
gównoappkach. Dodatkowo ponieważ potrafię używać lutownicy, spora część 
układow wykonawczych u mnie jest samoróbkami.

https://demo.home-assistant.io/#/lovelace/home

Takich rozwiązań jest więcej, Supla czy Domoticz są również warte uwagi.

> Bez zgryźliwości pytam, szukam po prostu sterowania. ;P

Jeśli jesteś konserwatysą, to nie dla Ciebie. To wymaga nieco więcej niż 
klikania. W moim przypadku również rozgryzania protokołów kilku urządzeń 
(w tym PC) i/lub pisania właśnych automatyzacji. Do migania lampkami 
nocnymi to OOTB, ale do sterowania PC to jednak trochę roboty. W mojej 
PC musiałem wydłubywać rejestry modbusa snifferem, a podobna sytuacja 
czeka mnie z kilmatyzorami, bo padają z nim jeden po drugim moduły Wifi 
i trzeba by je zastąpić samoróbką (na złośc producentowi który chce za 
nie majątku, więc znowu to nie ma związku z ekonomią).

>> On się już dawno zwrócił, poprzez wykonanie funkcji do której został
>> zainstalowany, gzrejąc kilka lat dom.
> Mowę o zwrocie można analizować tylko do innego rozwiązania.

Nie, zwrot inwestycji nie zalezy od tego, czy można było inaczej.

> Zakładam że jak wywaliłeś 24 kloce na pompę, to dlatego
> że koszty grzania gazem były... bolące.

Nie, to dlatego że:
1) Założyłem duże PV (10kWp) bo trafiłem na okres kiedy było tanie 
(2020) i miałem wolną gotówkę. Już się zwrócił (48MWh wyprodukowało, 
32kzł kosztowało).
2) Pozbywałem się umierającego pieca na ekogroszek
3) Przewidywałem, że ruski gaz będzie problematyczny
4) Miałem w planie grzanie basenu latem
5) Pompa pozwalała mi na wygodne sterowanie domem

>> Można powiedzieć, że gaz kosztuje mnie obecnie gorsze rocznie za
>> utrzymanie "starej" instalacji.
> Ale kosztuje więcej niż 20 zł na automatykę.

Ciągle nie liczysz robienia kotletów, któe to kotlety są głównym powodem 
posiadania gazu.

Prawdę mówiąc, jak pozbędę się kuchenki gazowej to pewnie w pizdu poleci 
zaraz za nią kocioł gazowy. Mam lekką fobię związaną z faktem, że ktoś 
pod ciśnieniem tłoczy mi do domu gaz. Nie wybucha, ale licho nie śpi.

>> Jaki abonament?
> A co, nie płacisz abonamentu? Literalnie, jak nie zużyjesz
> ani grama gazu to na jaką kwotę przyjdzie rachunek?

Nie pamiętam, coś powyżej 20zł ze 3 lata temu, miesięcznie, teraz nie 
patrzyłem w rachunki to nie wiem. Mowa o kosztach stałych posiadania 
kotła (bez kuchenki).

> że nie ma takiej sytuacji, bo hula gazowa kuchenka ze sprawnością
> w okolicach 20%, pewnie dlatego klima zamontowana. ;>

Kuchenka ma sprawność 20% i dlatego klima zamontowana? Nie nadążam.

>>> a do tego jeszcze władowałeś dodatkową kasę w pompę.
>> Nic dziwnego, wczesniej władowałem kase w PV.
> Za Netmeteringu?

Nie, za 0.2 "opłaty" za magazyn. Ja jestem "z tych starych".

>> "Bez sensu" jest wydać 20zł na ESP8622 i mieć wspomaganie pompy ciepła w
>> zimne dni? Zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie o tym tutaj
>> rozmawiamy? O tych 20zł?
> Powtórzę po raz kolejny i mam nadzieję ostatni. Bez sensu jest utrzymywać
> przyłącze gazowe by podbić sobie COP na pompie za 24 kloce.

Napierw napierniczasz elaborat o kuchenkach indukcyjnych a potem 
zapominasz, że po to mam gaz, aby mieć kuchenkę a piec to pozostałość po 
dawnych czasach ;)

Jesteś może politykiem albo prawnikiem? Z tak problematycznym 
kojarzeniem faktów było by to prawdopodobne.

>> Wrzutka miała charakter informacyjny jak można sobie poradzić w zimne
>> dni z niedomagającą pompą ciepła.
> Litości. Weź się przyznaj że nie doczytałeś co faktycznie napisałem
> i będzie po temacie. Niedomagające pompy ciepła to rzadkość i wynik
> niewiedzy.

Nie, niedomaganie PC to wynik odczytania wykresu COP od dT. Niektórzy 
potrafią go czytać i wyliczać różne potrzebne rzeczy. Inni piszą do 
onetu z rachunkiem grozy.

>> Wątek jest o zamarzaniu pompiarzy.
> Których formalnie nie ma.

Oczywiśćie że nie ma. Cały ten wątek to fake, mający na celu podbicie 
ego autora.

> Chociaż ty pewnie masz co najmniej jednego
> takiego somsiada albo kolegę (bo zdaje się jedno wyklucza drugie).

Na razie nikt w okolicy nie raportuje, choć należy zauważyć, że 
okoliczne pompy ciepła, wczoraj wieczorkiem, napierniczały wentylatorami 
na maksa. W promieniu słyszalności spacerowej mam ich kilka. Lulało do snu.

>> Dodatek o krzywej to tępe przechwałki, do których nikt się nie będzie
>> serio odnosił.
> A przechwałki jakie to u ciebie

Tak, to część prześmiewczej odpowiedzi na idiotyczne przechwałki. Cieszę 
się, że powoli rozumiesz, że dostałeś, o co prosiłeś.

> wszystko zautomatyzowane
> i najzajebiszcze a jak głupie montery rechotali to po
> co wyprułeś z siebie? Też żeby się nie odnosić?

Aby spuścić powietrze z niejakiego Myjka, który o mało się nie ugotował 
w domu przy +70.

>> Nie uznałem, że ktoś może być na tyle głupi, aby uważać, że trzymam gaz
>> tylko po to aby odpalić piec kilkanaście razy w roku.
> No, głównie to masz po to aby odpalić kuchenkę kilkanaście razy.

Na oko - kilka tysięcy razy rocznie. To dośc przyzwoite użycie.

>> Będę musiał obniżyć standardy dyskusji.
> Doprawdy, nie musisz. Wręcz nawet bym tego nie zalecał.

Ale jeszcze jest z czego, a może skutek będzie, że jednak nie będą Ci 
umykać oczywistości.

> Literalnie, ja nie mam problemu z przyznaniem że coś może mieć sens

Ciekawe czy Braun też twierdzi że nie ma problemu z Żydami, ale...

>>> Wyjaśnij, ostatecznie i tak rozbije się o ekonomię.
>> Nie, o ergonomię.
> Która przynosi oszczędność czasu, wysiłku etc.

No to ergonomię czy ekonomię? Dosłownie zdanie wyżej napisałeś że na 
końcu jest ekonomia. To że mi w dupę jest o 2 stopnie cieplej to nie 
ekonomia tylko ergonomia. Ekonomię w tym wypadku moja dupa ma w dupie.

>> Nie, ja już z myślenia biznesowego wyro... a nie czekaj, nigdy nie
>> myślałem o ekonomii w pierwszej kolejności. To głównie z powodu
>> posiadania tej strasznej choroby: wyobraźni.
> I dlatego na pierwszym miejscu w swoim pierwszym
> komentarzu podkreśliłeś "ekonomię".

Oczywiście, to ten przypadek o którym pisałem już: jak jest okazja 
oszczędzić, to oszczędzam. Szczególnie jak mnie to 20zł kosztuje.

>>> A pompę ciepła to przy krawężniku pewnie znalazłeś...
>> Stoi faktycznie przy krawężniku, ale kosztowała, z instalacją, coś koło
>> 24kzł. Jakieś 5 lat temu.
> Postawiłem usługowo klientowi pompę za 19. W zeszłym tygodniu.
> Nowa, z 5-letnią gwarancją.

U mnie jeszcze był zbiornik, dość spory i przeróbki instalacji.

Postawić pompę to pewnie bym dał radę sam, choć muszę zauważyć, że 
kolesie spędzili z 2h konfigurujac coś w tej pompie, aktualizując 
firmware i robiąc biliard dupereli niezwiązanych z dokręcaniem 
śrubunków. Trochę dziwne, jak na produkt niby bezobsługowy. SPodziewałem 
sie że wypakują, podepną węże ogrodowe, wepną wtyczkę i gotowe.

Swoją drogą Czy to nie Ty chciałeś kiedyś wpierniczać naście śrubunków 
bez wizji lokalnej? I co, klient ma dużo śrubunków? Zadowolny?

>> Ale ono prawie nic nie kosztuje, a cały czas robie na nim schabowego.
> Kluczowe jest czy kosztuje mniej niż twoje zyski z podbicia COP.

Nie, kluczowe jest czy gaz jest używany w kuchence. Jest.

To jest mój podstawowy powód posiadania gazu *obecnie*.

To zagadnienie ergonomiczne, a nie ekonomiczne.

Więc skoro piec co, już nieużywany, można jednak jakoś użyć, to używam.

Musi Cie skręcać, że ktoś może mieć instalację którą zamiast sprawną 
wyrzucić na złom, to używa. No jak tak można.

> Ale tego
> nie wiesz, bo choć robisz to dla oszczędności, to przecież nie policzyłeś.
> Znamienne.

Jesli wyrzucę gaz z domu to nie będę miał robić gdzie schabowych.
To oznacza, że będę musiął wydać ze dwa kafle na coś innego do robienia 
schabowych.

Możesz mi wyjaśnić dlaczego miałbym mieć jakikolwiek zysk ekonomiczny z 
wyrzucenia obecnego urządzenia do schabowych i zaostapienia go innym z 
gównolitu za dwa kafle + ubezpieczenie?

>>> Dolicz do tego abonament za gaz,
>>> zakup i podpięcie pompy ciepła.
>> W desperackim kroku obrony swojego stanowiska nagle z szafy wyciągnąłeś
>> koszt pompy ciepła. Hehehe.
> A dlaczego niby pomijać ten koszt? Przecież wydałeś 24 kloce na to mając
> już jedno, i to szczytowe, do tego bezobsługowe, źródło ciepła.

Ale zmiana na PC to długofalowy plan, związany z PV i powolną rezygnacją 
z gazu. Na dłuższą metę gaz pewnie zniknie, kiedyś. Ale obecnie, w 
stanie przejściowym, są oba. Skandal. No jak tak można.

> Coś ci się uroiło. Jedyne co stwierdzam to fakt, że jak się wydaje 24 kloce
> na pompę ciepła, to bez sensu jest utrzymywać łącze gazowe i kocioł

Znowu zapominasz o kotletach.

Mam nadzieję, że nie masz fobii przed kotletami i pomijasz fakt ich 
istnienia wyłacznie z roztargnienia.

>> Bo jak ktoś czyta Twoje wypociny, to mógłby myśleć, że ta "automatyka"
>> to kilka tysięcy zł. Trzeba znać proporcje, aby obalić te śmieszne
>> argumenty o nieopłacalności trywialnego lifehacka za 20zł.
> Ale to dla ciebie jedynym kosztem tego systemu jest automatyka. No więc,
> nie jest.

Dziwne, bo innych nie znalazłem. Tzn gdybym go nie zrobił miałbym w 
kieszeni dokładnie 20zł więcej.

Natomiast gdybym wywalił gaz miałbym w kieszeni 2kzł mniej. Na 
przyjemność koteltową.

Wot, ekonimicznie.

> No bo wyjasnij w końcu po co wywaliłeś te 24 kloce na pompę ciepła
> -- dla zabawy, czy żeby jednak obniżyć koszty ogrzewania gazem?

Ponieważ mam w planie usunąc gaz w jakiejś przyszłości całkowicie.

Plany jednak uległy zmienia w trakcie tej procedury - ruscy zostali 
zastąpieni innym gazem i przyczyna polityczna zanika, co najwyżej gaz 
będzie z biogazowni na truchła ruskich sałdatów koło Suwałk. Dlatego się 
wstrzymałem przed usuwaniem gazu. Ba, tak sobie myślę, że nigdy go nie 
usunę, jeśli nie będzie decyzji prawnej . No bo w sumie po co. Oszczędzę 
200zł rocznie, czyli 1/3 moich typowych tygodniowych zakupów 
spożywczych, a może się jeszcze przydać jak ruscy na osłach będą 
przebijać się na Królewiec.
Re: Pompiarze...
#596006
Author: Janusz
Date: Tue, 18 Feb 2025 19:50
28 lines
2651 bytes
W dniu 18.02.2025 o 11:37, Janusz pisze:
> W dniu 18.02.2025 o 11:25, Mateusz Viste pisze:
>> dn. 18.02.2025 o 10:53, Janusz napisał:
>>> Są uniwersalne, kupiłem wymieniłem bo też jeden palnik nie chciał mi
>>> palić. Wymiana termopary jest w sumie banalna, trzeba zdjąć górną
>>> płytę, odkręcić jedną śrubkę którą termopara jest mocowana i zdjąć
>>> konektorki z elektromagnesu.
>>
>> Oglądałem te uniwersalne, ale zobaczyłem tam wszelkiego rodzaju gwinty,
>> adapterki, różnych rodzajów nakrętki, długości, miliwolty... Trochę mnie
>> to odstraszyło, bo wolałbym nie rozkręcać gazówki tylko po to, żeby
>> dowiedzieć się, że kupiłem coś za krótkiego lub o złej średnicy.
>> Pomyślę, dzięki za natchnienie. :-)
> Spokojnie, dasz radę :)
> Wpierw odkręć płytę górną i zobacz co masz, potem poszukaj podobnej, kup 
> i wymień :)
> Na allegro masz przegląd i dość dobrze opisane, tam szukaj.
> 
Jeszcze dodam, u mnie puszczał po czasie więc byłem pewien że cewka 
elektromagnesu jest dobra, u ciebie jak zdechł nagle wcale tak być nie 
musi, więc jak zdejmiejsz górną płytę to odepnij konektor z cewki 
palnika który nie działa i zmierz omomierzem do masy czy masz 
przejście,l jak będzie to wtedy zmierz jaki gwint masz na termoparze tzn 
średnicę i jej długość, żeby coś podobnego znaleźć.


-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#595996
Author: Myjk
Date: Wed, 19 Feb 2025 07:36
48 lines
2717 bytes
Tue, 18 Feb 2025 12:16:53 +0100, Cavallino 

> W dniu 18-02-2025 o 11:33, Myjk pisze:
>> Tue, 18 Feb 2025 09:57:53 +0100, Cavallino
>> 
>>> Ja np. mam PC powietrze-powietrze (klimy).
>>> Mogłem kupić mniejsze i tańsze, właśnie dlatego, że szczytowo mam czym
>>> je zastąpić.
>> 
>> Różnica ceny w zderzeniu z mocą jest symboliczna, 
> No chyba że akurat w promocji są tylko te mniejsze.....

I znowu wyjątki.
 
>>więc ten
>> argument o niższej cenie zakupu można sobie kompletnie odpuścić.
> 
> Roczny koszt gazu mniej lub więcej, to jednak miał dla mnie znaczenie.

Co ma piernik do wiatraka?

>>> Do tego przepływówka do cwu jest gazowa,
>>> bo tak wygodniej i taniej niż zabawy z bojlerami.
>> 
>> W ogólnym rozrachunku jest tak samo "taniej" jak posiadanie
>> dwóch źródeł szczytowych. Czyli nie jest. Może tylko w kwestii
>> oszczędzenia miejsca na "bojler".
> 
> Miejsce nie było problemem, tylko jego awaryjność.

Co takiego było awaryjnego w bojlerze? 

Mój działał 20 lat i działa nadal. Raz się wężyk rozszczelnił 
przy bojlerze i zalało chałupę, ale to akurat nie wina bojlera.

> Nie każdy przelicza zawsze wszystko na kasę.
> Drugie źródło jako taki backup, zwłaszcza już 
> działające, ma sens dla świętego spokoju.
> 
> Np. jak prądu zabraknie na dłużej, to piec gazowy 
> do auta podłączę i będzie cieplutko w całym domu...

Znaczy ile takich sytuacji było? Nawet gdyby prądu 
nie było przez dobę, to byś nie przetrwał, zamarzł?

-- 
Pozdor
Myjk
Re: Pompiarze...
#595997
Author: Cavallino
Date: Wed, 19 Feb 2025 07:55
64 lines
3521 bytes
W dniu 19-02-2025 o 08:36, Myjk pisze:
> Tue, 18 Feb 2025 12:16:53 +0100, Cavallino
> 
>> W dniu 18-02-2025 o 11:33, Myjk pisze:
>>> Tue, 18 Feb 2025 09:57:53 +0100, Cavallino
>>>
>>>> Ja np. mam PC powietrze-powietrze (klimy).
>>>> Mogłem kupić mniejsze i tańsze, właśnie dlatego, że szczytowo mam czym
>>>> je zastąpić.
>>>
>>> Różnica ceny w zderzeniu z mocą jest symboliczna,
>> No chyba że akurat w promocji są tylko te mniejsze.....
> 
> I znowu wyjątki.

I tak i nie, za 3000 z montażem wielkiej wyboru nie ma.

>> Roczny koszt gazu mniej lub więcej, to jednak miał dla mnie znaczenie.
> 
> Co ma piernik do wiatraka?

Tyle więcej kosztowałoby zrobienie tego porządnie, tj, z multisplitem o 
odpowiedniej mocy.
Uznałem że bez sensu.

>> Miejsce nie było problemem, tylko jego awaryjność.
> 
> Co takiego było awaryjnego w bojlerze?

Przez 17 lat zużyły się ze 4, głównie przecieki.

> 
> Mój działał 20 lat i działa nadal.

Może woda lepsza.

>> Drugie źródło jako taki backup, zwłaszcza już
>> działające, ma sens dla świętego spokoju.
>>
>> Np. jak prądu zabraknie na dłużej, to piec gazowy
>> do auta podłączę i będzie cieplutko w całym domu...
> 
> Znaczy ile takich sytuacji było?

Ostatnio jedna, nawet już się wybierałem do garażu, ale akurat zdążyli 
włączyć prąd.....

> Nawet gdyby prądu
> nie było przez dobę, to byś nie przetrwał, zamarzł?

Na pewno musiałbym ograniczyć mocno aktywność w domu, najlepiej wyjechać 
z niego gdzieś.
Nie widzę takiej potrzeby jak mam wszystko żeby móc nadal grzać.

Do tego w duże mrozy gazówka sprawdza się lepiej, bo grzejniczki IR w 
odległych pomieszczeniach przestają wystarczać, a powietrze z klimy tam 
nie dochodzi.

Centralna PC z nadmuchem to (jak już gadaliśmy) koszt 20-30 tysięcy, a 
nie 6-7 tys jak te 2 klimy które mam (po jednej na piętro).

Które nawiasem mówiąc już się zwróciły, bo wykorzystały przez 2 lata 
nadmiar prądu z PV, a rachunki za gaz spadły o 3 tys rocznie.
Więc ich cel został spełniony, tak jak zostało to zaplanowane.
Re: Pompiarze...
#596007
Author: Mateusz Viste
Date: Wed, 19 Feb 2025 11:55
16 lines
1824 bytes
dn. 18.02.2025 o 20:50, Janusz napisał:
> Jeszcze dodam, u mnie puszczał po czasie więc byłem pewien że cewka 
> elektromagnesu jest dobra, u ciebie jak zdechł nagle wcale tak być
> nie musi

U mnie też po czasie się wyłącza. Tj. włączam palnik, działa powiedzmy
40s i wyłącza się z charakterystycznym pstrykiem. Wczoraj rozebrałem i
wyciągnąłem niedziałającą termoparę. Leży teraz na biurku i czeka aż
znajdę model zamienny:

https://ibb.co/fd7Sn503
https://ibb.co/fVnty40x

Jak los da to może jeszcze w tym roku naprawię ustrojstwo. :-)

Mateusz
Re: Pompiarze...
#596008
Author: Janusz
Date: Wed, 19 Feb 2025 12:41
23 lines
2139 bytes
W dniu 19.02.2025 o 12:55, Mateusz Viste pisze:
> dn. 18.02.2025 o 20:50, Janusz napisał:
>> Jeszcze dodam, u mnie puszczał po czasie więc byłem pewien że cewka
>> elektromagnesu jest dobra, u ciebie jak zdechł nagle wcale tak być
>> nie musi
> 
> U mnie też po czasie się wyłącza. Tj. włączam palnik, działa powiedzmy
> 40s i wyłącza się z charakterystycznym pstrykiem. Wczoraj rozebrałem i
> wyciągnąłem niedziałającą termoparę. Leży teraz na biurku i czeka aż
> znajdę model zamienny:
No to połowę roboty juz masz z głowy :)
> 
> https://ibb.co/fd7Sn503
> https://ibb.co/fVnty40x
Widzę że inna, moja miała tylko jeden kabelek, drugi to obudowa/masa.
Co to masz za płytę tzn producent/typ?

> 
> Jak los da to może jeszcze w tym roku naprawię ustrojstwo. :-)
:)

-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596009
Author: Mateusz Viste
Date: Wed, 19 Feb 2025 15:14
14 lines
2160 bytes
dn. 19.02.2025 o 13:41, Janusz napisał:
> Widzę że inna, moja miała tylko jeden kabelek, drugi to obudowa/masa.
> Co to masz za płytę tzn producent/typ?

Też się zdziwiłem, bo jak otworzyłem to zobaczyłem że te moje termopary
zupełnie inaczej wyglądają, niż te wszelkie uniwersalne modele które
wcześniej obejrzałem.

A kuchenka to włoski wynalazek o nazwie "GLEM", model GA960PCGIX. O to:

https://www.but.fr/produits/8054383962709/Cuisiniere-butanette-GLEM-GA960PCGIX.html?ds_rl=&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=PMax_Electrom%C3%A9nager_HM_GEM_Cuisson&&et_keyword=&et_campaign=20519401599&et_device=c&et_matchtype=&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAn9a9BhBtEiwAbKg6fv2gRccmGN2qaM1lc7fnj0gZ6ZYaGyAI8scPh3XTo2D3YSKUIrquvBoCYxQQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds


Mateusz
Re: Pompiarze...
#596010
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 19 Feb 2025 15:47
25 lines
2228 bytes
Pan Mateusz Viste napisał:

>> Widzę że inna, moja miała tylko jeden kabelek, drugi to obudowa/masa.
>> Co to masz za płytę tzn producent/typ?
>
> Też się zdziwiłem, bo jak otworzyłem to zobaczyłem że te moje termopary
> zupełnie inaczej wyglądają, niż te wszelkie uniwersalne modele które
> wcześniej obejrzałem.

Termopara podobna do tej, jaką miałem w pierwszym moim kotle gazowym,
co to jeszcze w nim nie było elektrycznego zapalania, tylko "świeczka".
Zepsuła się ta termopara i piec gasł. Ale to dopiero po kilkunastu
latach. Nieco nadpsuły się też termostaty, mechaniczne. Teraz mam
bardzo podobny kocioł, ale z elektroniką. Zepsucie w nim się nie szerzy,
choć już ma prawie tyle samo lat co tamten, gdy odchodził na emeryturę.
A mówią, że te nowe elektroniczne gorsze.

> A kuchenka to włoski wynalazek o nazwie "GLEM"

To był włoski wynalazek o nazwie "FAIS" i z samej Werony pochodził,
a do mnie trafił przez Pewex. Dawno musieli się zwinąć, jeszcze przed
wynalezieniem WWW, bo w Internecie śladu po tej fabryce nie ma.

-- 
Jarek
Re: Pompiarze...
#596011
Author: Janusz
Date: Wed, 19 Feb 2025 19:05
20 lines
2430 bytes
W dniu 19.02.2025 o 16:14, Mateusz Viste pisze:
> dn. 19.02.2025 o 13:41, Janusz napisał:
>> Widzę że inna, moja miała tylko jeden kabelek, drugi to obudowa/masa.
>> Co to masz za płytę tzn producent/typ?
> 
> Też się zdziwiłem, bo jak otworzyłem to zobaczyłem że te moje termopary
> zupełnie inaczej wyglądają, niż te wszelkie uniwersalne modele które
> wcześniej obejrzałem.
> 
> A kuchenka to włoski wynalazek o nazwie "GLEM", model GA960PCGIX. O to:
> 
> https://www.but.fr/produits/8054383962709/Cuisiniere-butanette-GLEM-GA960PCGIX.html?ds_rl=&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=PMax_Electrom%C3%A9nager_HM_GEM_Cuisson&&et_keyword=&et_campaign=20519401599&et_device=c&et_matchtype=&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAn9a9BhBtEiwAbKg6fv2gRccmGN2qaM1lc7fnj0gZ6ZYaGyAI8scPh3XTo2D3YSKUIrquvBoCYxQQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds
> To chyba będzie to
kuchnia
https://fixpart.ie/cooker-spare-parts/glemgas/ga960pcgix-ap3s38gi38acgf
i termopara
https://fixpart.ie/product/airlux-z013v59-thermostatic-switch?apl=3330712

-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596012
Author: Mateusz Viste
Date: Thu, 20 Feb 2025 14:55
8 lines
1661 bytes
dn. 19.02.2025 o 20:05, Janusz napisał:
> i termopara
> https://fixpart.ie/product/airlux-z013v59-thermostatic-switch?apl=3330712

To chyba rzeczywiście to. Producent gazówki potwierdził mi referencję
termopary. Zamówiłem, zobaczymy. Dzięki za wskazówki (i motywację). ;)

Mateusz
Re: Pompiarze...
#596013
Author: Janusz
Date: Thu, 20 Feb 2025 19:57
22 lines
2452 bytes
W dniu 20.02.2025 o 15:55, Mateusz Viste pisze:
> dn. 19.02.2025 o 20:05, Janusz napisał:
>> i termopara
>> https://fixpart.ie/product/airlux-z013v59-thermostatic-switch?apl=3330712
> 
> To chyba rzeczywiście to. Producent gazówki potwierdził mi referencję
> termopary. Zamówiłem, zobaczymy. Dzięki za wskazówki (i motywację). ;)
Nie ma za co :)
Zdaj relacje jak naprawisz.
Ja ostatnio się dokotoryzowałem z pompy ciepła bo kupiłem i zakładałem, 
założenie to pryszcz, ale ustawienia tak aby to sensownie chodziło to 
juz trochę wysiłku wymagało.
Ale działa i jest bardzo zadowolony, jak na razie od 11.12 zużyła mi 
2018 kWh.
Teraz z kolei naprawiałem zmywarkę, ma 16 lat i się zbiesiła, 
wyświetliła błąd i koniec, okazało się że cieknie i zadziałał aqua stop. 
Zlokalizowałem, uszczelniłem, na dodatek zawias naprawiłem tzn sprężyna 
puściła, ogólnie wygląda dobrze, zapewne jeszcze kilka lat podziała.
I tak to sie powoli kręci :)

-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596014
Author: Mateusz Viste
Date: Fri, 21 Feb 2025 07:54
16 lines
2291 bytes
dn. 20.02.2025 o 20:57, Janusz napisał:
> Teraz z kolei naprawiałem zmywarkę, ma 16 lat i się zbiesiła, 
> wyświetliła błąd i koniec (...) I tak to sie powoli kręci :)

Też staram się naprawiać co mogę. Ubolewam tylko nad tym, że to moje
naprawianie jest kompletnie nieopłacalne. Takie czasy. Jak podliczę
swój czas + części to praktycznie zawsze wychodzi drożej niż opcja
"wyrzuć i kup nowe". Niemniej nadal pogrążam się w nałogu naprawiania
gratów bo daje mi to złudne poczucie, że zrobiłem coś pożytecznego. No
i zawsze okazja dzieciom zapewnić jakąś edukację typu "jak działa
odkurzacz" czy "jak ustawić zawory w starym dieslu".

Jak sądzę ta choroba dotyczy większości bywalców tej grupy. Takie
samonapędzające się kółko terapeutyczne. :-D

Mateusz
Re: Pompiarze...
#596015
Author: Janusz
Date: Fri, 21 Feb 2025 08:17
45 lines
3556 bytes
W dniu 21.02.2025 o 08:54, Mateusz Viste pisze:
> dn. 20.02.2025 o 20:57, Janusz napisał:
>> Teraz z kolei naprawiałem zmywarkę, ma 16 lat i się zbiesiła,
>> wyświetliła błąd i koniec (...) I tak to sie powoli kręci :)
> 
> Też staram się naprawiać co mogę. Ubolewam tylko nad tym, że to moje
> naprawianie jest kompletnie nieopłacalne. Takie czasy. Jak podliczę
Noo nie zgodzę się zmywarka trochę kosztuje.

> swój czas + części to praktycznie zawsze wychodzi drożej niż opcja
> "wyrzuć i kup nowe". 
Ale ty chyba nie jesteś z tych co jak leżą na kanapie to przeliczają to 
na stracone pieniądze. Więc robimy to w tzw wolnym czasie, naprawimy to 
zarobimy.


>Niemniej nadal pogrążam się w nałogu naprawiania
Czytam elektrodę jak ludzie szukają zmywarek czy pralek i wychodzi na to 
że taki tańszy sprzęt chodzi max 5lat, droższy niby trochę dłużej ale 
nie jest to regułą.
Dlatego szanuję stare sprzęty bo są porządniej zrobione.
Mam przykład z pralką, stara wytrzymała 11lat, naprawiałem ją kilka razy 
aż kupiłem nową, z góry ładowaną i po 2 latach zaczęła  rdzewieć, teraz 
ma trzy i połowę górnej płyty ma kompletnie pordzewiałą, grzałka już mi 
wybija różnicówkę jak się źle włoży wtyczkę do gniazdka. Chyba jednak 
starą pralkę która leży w garażu będę musiał naprawić chociaż mi się nie 
chce.

> gratów bo daje mi to złudne poczucie, że zrobiłem coś pożytecznego. No
> i zawsze okazja dzieciom zapewnić jakąś edukację typu "jak działa
> odkurzacz" czy "jak ustawić zawory w starym dieslu".
Moje dzieci nie mają kompletnie tego zainteresowania mimo że są prawie 
dorosłe.


> 
> Jak sądzę ta choroba dotyczy większości bywalców tej grupy. Takie
> samonapędzające się kółko terapeutyczne. :-D

Ja myślę że racjonalne wykorzystanie wolnego czasu i umiejętności.
Ja zresztą żyję z naprawiania, więc moja dniówka to i tak więcej niż 8 
godzin bo robię to w domu.

-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596016
Author: Mateusz Viste
Date: Wed, 12 Mar 2025 18:20
8 lines
1775 bytes
dn. 20.02.2025 o 20:57, Janusz napisał:
> Zdaj relacje jak naprawisz.

Termopary dziś wymienione. Znów działają wszystkie palniki. Małżonka
zadowolona. Wszystkiego razem wyszło 33 EUR + 2h mojego czasu. Wymiana
na indukcję odroczona. Dzięki za popędzenie mnie do roboty. :-)

Mateusz
Re: Pompiarze...
#596017
Author: Janusz
Date: Wed, 12 Mar 2025 21:42
27 lines
2379 bytes
W dniu 12.03.2025 o 19:20, Mateusz Viste pisze:
> dn. 20.02.2025 o 20:57, Janusz napisał:
>> Zdaj relacje jak naprawisz.
> 
> Termopary dziś wymienione. Znów działają wszystkie palniki. 
No widzisz, okazało się nie takie trudne :)

>Małżonka
> zadowolona. Wszystkiego razem wyszł 33 EUR + 2h mojego czasu. Wymiana
To najważniejsze :)

> na indukcję odroczona. 
Trochę szkoda by było tą płytę wyrzucać bez próby naprawy bo dość 
porządnie wygląda.

>Dzięki za popędzenie mnie do roboty. :-)

Gratulacje, ale ja tylko zasugerowałem że nie jest to takie trudne, ale 
tylko dlatego że sam naprawiałem już płytę, więc raczej mobilizowałem a 
nie popędzałem :)

No i ja też zaoszczędziłem, na zmywarce bo ją naprawiłem zamiast 
wymienić jak chciała żona dzięki czemu też trochę zaoszczędziłem :)


-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596018
Author: Mateusz Viste
Date: Wed, 12 Mar 2025 22:02
15 lines
2167 bytes
dn. 12.03.2025 o 22:42, Janusz napisał:
> Trochę szkoda by było tą płytę wyrzucać bez próby naprawy bo dość 
> porządnie wygląda.

Kuchenka jest spoko, ale jak każda gazówka potwornie długo się ją
czyści. Awaria termopar była trochę "okazją" do wymiany na indukcję
którą czyści się bardzo łatwo. No ale minęło, będę czekał na następny
pretekst.

> No i ja też zaoszczędziłem, na zmywarce bo ją naprawiłem zamiast 
> wymienić jak chciała żona dzięki czemu też trochę zaoszczędziłem :)

Może żona też po cichu liczyła na nowszy model, a tu srogi zawód :-D

Mateusz
Re: Pompiarze...
#596019
Author: Lisciasty
Date: Thu, 13 Mar 2025 10:23
12 lines
2207 bytes
W dniu 12.03.2025 o 23:02, Mateusz Viste pisze:
> Kuchenka jest spoko, ale jak każda gazówka potwornie długo się ją
> czyści. Awaria termopar była trochę "okazją" do wymiany na indukcję
> którą czyści się bardzo łatwo. No ale minęło, będę czekał na następny
> pretekst.

Babcia żony chciała wymienić lodówkę po 10 latach ale dziadek twierdził 
że nie ma po co. Więc babcia wyciągnęła wtyczkę z kontaktu, lodówka 
zrobiła kałużę no i dziadek już nie miał argumentów. A że był 
technicznym nieogarem to neurony nie stykły no i dał się zrobić w balona ;P

L.
Re: Pompiarze...
#596021
Author: Janusz
Date: Thu, 13 Mar 2025 21:27
25 lines
2682 bytes
W dniu 12.03.2025 o 23:02, Mateusz Viste pisze:
> dn. 12.03.2025 o 22:42, Janusz napisał:
>> Trochę szkoda by było tą płytę wyrzucać bez próby naprawy bo dość
>> porządnie wygląda.
> 
> Kuchenka jest spoko, ale jak każda gazówka potwornie długo się ją
> czyści. Awaria termopar była trochę "okazją" do wymiany na indukcję
> którą czyści się bardzo łatwo. No ale minęło, będę czekał na następny
> pretekst.
Z kolei indukcje sa bardzo delikatne, potrafią pod samym garnkiem pęknąć 
szyby  nie mówiąc już o tym jak coś spadnie, na OLX jest pełno 
potłuczonych za grosze.

> 
>> No i ja też zaoszczędziłem, na zmywarce bo ją naprawiłem zamiast
>> wymienić jak chciała żona dzięki czemu też trochę zaoszczędziłem :)
> 
> Może żona też po cichu liczyła na nowszy model, a tu srogi zawód :-D
No kiedy że nie, była zadowolona bo nie musi się nowej uczyć obsługi no 
i kasa nie wydana. Wiem co było z nową pralką czy z Mintem zamiast W7 na 
kompie, cały czas narzeka i muszę jej pomagać bo nic nie może znaleźć.


-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596020
Author: Janusz
Date: Thu, 13 Mar 2025 21:28
17 lines
2336 bytes
W dniu 13.03.2025 o 11:23, Lisciasty pisze:
> W dniu 12.03.2025 o 23:02, Mateusz Viste pisze:
>> Kuchenka jest spoko, ale jak każda gazówka potwornie długo się ją
>> czyści. Awaria termopar była trochę "okazją" do wymiany na indukcję
>> którą czyści się bardzo łatwo. No ale minęło, będę czekał na następny
>> pretekst.
> 
> Babcia żony chciała wymienić lodówkę po 10 latach ale dziadek twierdził 
> że nie ma po co. Więc babcia wyciągnęła wtyczkę z kontaktu, lodówka 
> zrobiła kałużę no i dziadek już nie miał argumentów. A że był 
> technicznym nieogarem to neurony nie stykły no i dał się zrobić w balona ;P
> 
> L.
Babcia bardziej ogarnięta :) zdarza się.

-- 
Janusz
Re: Pompiarze...
#596001
Author: ąćęłńóśźż
Date: Wed, 26 Mar 2025 10:33
14 lines
2252 bytes
Mojej czteropalnikowej indukcji też się przytrafiło :-(

Jednopalnikowe kuchenki braliśmy na wakacje. Na pewno ceramiczną przed laty i chyba indukcję ostatnio.
Ceramiczna się sprawdziła w południowej Europie, patelnia i jakieś rybki na werandzie itp.
Indukcja się nie sprawdziła na Mazurach - wystawiona na pomost gotowała straszliwie długo, zapewne z przyczyny chłodzenia garnków 
wiatrem.
Różnica pewnie 10°C i lekkiego wietrzyku, ale może też sposobu podgrzania i grubości garnków (na ceramicznej można było aluminium, 
łatwo przewodziło ciepło do zawartości patelni, na indukcji ciężkie grube garnki musiały się całe nagrzać).
Obydwie markowe z górnej półki.


-----
> kumpel wymieniał w 5 lat już 2x.
> Obie poprzednie pękły. Zwyczajowo podczas stawiania cięzkiego garnka. 
Page 3 of 3 • 140 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads