Thread View: pl.hum.x-muza
25 messages
25 total messages
Started by Michal Olszewski
Tue, 11 Sep 2007 20:56
Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Michal Olszewski
Date: Tue, 11 Sep 2007 20:56
Date: Tue, 11 Sep 2007 20:56
39 lines
2881 bytes
2881 bytes
Dobra, pomińmy te wszystkie zachwyty we wstępie. Jak ktoś chce ochów i achów, to może się cofnąć do czasu, gdy wróciłem z seansu "Krucjaty". Co by było gdzieś tutaj: http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.hum.x-muza&aid=32871857 "Ultimatum" jest tak samo dobre. Bo czym miałoby się różnić? Ten sam reżyser, ta sama obsada - a nawet trochę lepsza. Znowu: nawrócony człowiek kontra zły system. Pościgi, strzelaniny, wybuchy, i takie tam. Kilka prywatnych spostrzeżen. W pewnym momencie - i nie jest to spoiler, Piotrek, nie dygaj - CIA podłącza się do centralki telefonicznej w małych hoteliku w Maroku. Ej, no ok, ja rozumiem, że ten cały Londyn, czy Nowy Jork to pewnie można zhakować na maksa. Takie filmy już widziałem. Wystarczy wychudzony czternastolatek z komórką Nokii, żeby zarządzać elektrownią. To już wiemy. Ale nie wmówicie mi, że nawet oddział najlepszych hakerów CIA włamie się do starej analogowej centralki w Afryce. Bo nawet jej właściciel średnio wie, jak należy ją obsługiwać. W innym momencie w filmie pojawia się antykultowy "The Guardian". Na początku pomyślałem, co to za szajsowaty pomysł, żeby w moim ulubionym filmie promować gazetę dla rowerzystów-wegetarian. Ale chwilę później wszystko ułożyło się w logiczną całość. To właśnie musiał być "The Guardian" - tylko oni z uporem maniaka tropią każdy najbardziej absurdalny spisek świata (w rodzaju "samochody powodują efekt cieplarniany"). Cóż, tylko oni z miejsca kupią mega-szpiegowską historię bez zająknięcia się i chwili refleksji. W filmie pojawia się też el sistemo grande: Echelon, który wychwytuje kluczowe frazy. Czad. Ciekawe, jak to działa - to jest włączone tak non-stop? Filtruje wszystkie rozmowy w UK, USA i kilku koloniach? Cóż, jeśli faktycznie hula to tak, jak pokazują w filmie, to jakim cudem udaje się w ogóle jeszcze zorganizować jakikolwiek zamach terrorystyczny? Ogółem oczywiście "Ultimatum Bourne'a" polecam. -- Submission? Hmm, that's a bit of a problem.
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Maciej Bojko
Date: Tue, 11 Sep 2007 21:52
Date: Tue, 11 Sep 2007 21:52
18 lines
1658 bytes
1658 bytes
On Tue, 11 Sep 2007 22:56:41 +0200, Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> wrote: >Dobra, pomińmy te wszystkie zachwyty we wstępie. Jak ktoś chce ochów i >achów, to może się cofnąć do czasu, gdy wróciłem z seansu "Krucjaty". Co >by było gdzieś tutaj: >http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.hum.x-muza&aid=32871857 > >"Ultimatum" jest tak samo dobre. Bo czym miałoby się różnić? Ten sam >reżyser, ta sama obsada - a nawet trochę lepsza. Znowu: nawrócony >człowiek kontra zły system. Pościgi, strzelaniny, wybuchy, i takie tam. I operator z zaawansowanym Parkinsonem. I montażysta cierpiący na ADHD i tnący co ćwierć sekundy. Słowem, "pełnosprawni w pracy". -- Maciej Bójko maciej.bojko@gmail.com
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Wojciech Orlinski
Date: Wed, 12 Sep 2007 06:55
Date: Wed, 12 Sep 2007 06:55
16 lines
1489 bytes
1489 bytes
On 2007-09-11 23:52:06 +0200, Maciej Bojko <maciej.bojko@gmail.com> said: >> "Ultimatum" jest tak samo dobre. Bo czym miałoby się różnić? Ten sam >> reżyser, ta sama obsada - a nawet trochę lepsza. Znowu: nawrócony >> człowiek kontra zły system. Pościgi, strzelaniny, wybuchy, i takie tam. > > I operator z zaawansowanym Parkinsonem. I montażysta cierpiący na ADHD > i tnący co ćwierć sekundy. Słowem, "pełnosprawni w pracy". O jejku, wreszcie ktoś, kto też był średnio zachwycony? Ja nie mówię, że złe, ale żeby zaraz "najlepsza część trylogii"? -- >From the Transparency International corruption index: #70 ex aequo: Burkina Faso, Croatia, Egypt, Lesotho, Poland, Saudi Arabia, Syria
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: hubert depesz lubaczewski
Date: Wed, 12 Sep 2007 07:44
Date: Wed, 12 Sep 2007 07:44
23 lines
1961 bytes
1961 bytes
Dnia 11.09.2007 Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> napisał/a: > W filmie pojawia się też el sistemo grande: Echelon, który wychwytuje > kluczowe frazy. Czad. Ciekawe, jak to działa - to jest włączone tak > non-stop? Filtruje wszystkie rozmowy w UK, USA i kilku koloniach? Cóż, > jeśli faktycznie hula to tak, jak pokazują w filmie, to jakim cudem > udaje się w ogóle jeszcze zorganizować jakikolwiek zamach terrorystyczny? na sposoby sa sposoby. teoretycznie echelon nie jest w stanie rozszyfrowywać zaszyfrowanych wiadomości w czasie rzeczywistym. plus dochodzą możliwości stosowania kodowania (nie szyfrowania!) treści albo stosowanie cudów w stylu steganografii. ogólnie - istnienie echelona jest (przynajmniej w/g mnie) w miarę oczywiste, natomiast tak samo oczywiste jest to, że przed technologią tego typu można się relatywnie prosto i skutecznie bronić - wymaga to jedynie trochę wiedzy. depesz -- quicksil1er: "postgres is excellent, but like any DB it requires a highly paid DBA. here's my CV!" :) http://www.depesz.com/ - blog dla ciebie (i moje CV)
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Wed, 12 Sep 2007 10:18
Date: Wed, 12 Sep 2007 10:18
25 lines
1993 bytes
1993 bytes
Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> writes: > W filmie pojawia się też el sistemo grande: Echelon, który wychwytuje > kluczowe frazy. Czad. Ciekawe, jak to działa - to jest włączone tak > non-stop? Filtruje wszystkie rozmowy w UK, USA i kilku koloniach? Cóż, > jeśli faktycznie hula to tak, jak pokazują w filmie, to jakim cudem > udaje się w ogóle jeszcze zorganizować jakikolwiek zamach terrorystyczny? W USA to im akurat nie wolno (co nie znaczy, że tego nie robią). Przechwytują wszystkie rozmowy idące łączami satelitarnymi, sporą część (albo nawet wszystkie) naziemnych radiolinii mikrofalowych, i bliżej nieznaną liczbę kablowych łącz naziemnych (w tym także podmorskich światłowodów). A jak się porozumiewać? Tu odsyłam do książek o steganografii i działu espionage tradecraft w wikipedii. Ogólnie, tak jak pieprzyć jeża. Na temat NSA jest fajny film, co ciekawe nakręcony we Włoszech po angielsku: The Listening/In ascolto. -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Michał Gancarski
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:16
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:16
18 lines
1420 bytes
1420 bytes
Dnia Wed, 12 Sep 2007 09:44:34 +0200, hubert depesz lubaczewski napisał(a): [...] > ogólnie - istnienie echelona jest (przynajmniej w/g mnie) w miarę > oczywiste, natomiast tak samo oczywiste jest to, że przed technologią > tego typu można się relatywnie prosto i skutecznie bronić - wymaga to > jedynie trochę wiedzy. Wystarczy sobie przypomnieć w jakim kraju nie wolno stosować, hm RSA 128 bit? Dobrze pamiętam? -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "We have no more right to consume happiness without producing it than to consume wealth without producing it."
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Michał Gancarski
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:16
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:16
46 lines
3208 bytes
3208 bytes
Dnia Tue, 11 Sep 2007 22:56:41 +0200, Michal Olszewski napisał(a): > Dobra, pomińmy te wszystkie zachwyty we wstępie. Jak ktoś chce ochów i > achów, to może się cofnąć do czasu, gdy wróciłem z seansu "Krucjaty". Co > by było gdzieś tutaj: > http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.hum.x-muza&aid=32871857 > > "Ultimatum" jest tak samo dobre. Bo czym miałoby się różnić? Ten sam > reżyser, ta sama obsada - a nawet trochę lepsza. Znowu: nawrócony > człowiek kontra zły system. Pościgi, strzelaniny, wybuchy, i takie tam. Bo to jest cholernie solidny film, natomiast nie mogę wypowiadać się odnośnie pozostałych części. Nie widziałem. Jeśli chodzi o zarzut ciętego maniakalnie montażu, to rzeczywiście trochę przesadzili. Często w filmach akcji montażowa sieczka ma pomóc zapomnieć o kiepskiej choreografii scen naparzanych. Tyle że akurat w tym filmie to nie było potrzebne, bo Damon ładnie kończynami wymachiwał. [...] > W filmie pojawia się też el sistemo grande: Echelon, który wychwytuje > kluczowe frazy. Czad. Ciekawe, jak to działa - to jest włączone tak > non-stop? Filtruje wszystkie rozmowy w UK, USA i kilku koloniach? Cóż, > jeśli faktycznie hula to tak, jak pokazują w filmie, to jakim cudem > udaje się w ogóle jeszcze zorganizować jakikolwiek zamach terrorystyczny? Bo to, że filtruje (jeśli filtruje), to nic. Przecież ktoś musi jeszcze zareagować, a tu pojawia się problem ograniczonych środków. To jak z fotoradarami na Opolskiej w Krakowie. Co z tego, że mogą cyknąć tysiące fotek na dobę? Praktycznie każdy przekracza tam prędkość. Dziennie przewala się tamtędy pewnie kilkadziesiąt tysięcy samochodów. Kto by to wszystko wysyłał? Kto wypisze mandat i obsłuży ewentualną egzekucję? Brak jest środków na najważnieszy etap. To było wiadome od początku, więc fotoradary i tak są ustawione na prędkości powyżej pewnego progu, który jest wysoko ponad prędkością dozwoloną. A taki Echelon, jeśli filtruje rozmowy i maile z całego świata, to jak myślisz, ile hitów dziennie generuje? I to niby mają obrobić kolesie w jakimś niewielkim londyńskim biurze? -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "I always knew I'd accomplish something very special - like robbing a bank perhaps."
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:42
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:42
22 lines
1554 bytes
1554 bytes
Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: > Dnia Wed, 12 Sep 2007 09:44:34 +0200, hubert depesz lubaczewski napisał(a): > > [...] > >> ogólnie - istnienie echelona jest (przynajmniej w/g mnie) w miarę >> oczywiste, natomiast tak samo oczywiste jest to, że przed technologią >> tego typu można się relatywnie prosto i skutecznie bronić - wymaga to >> jedynie trochę wiedzy. > > Wystarczy sobie przypomnieć w jakim kraju nie wolno stosować, hm RSA 128 > bit? Dobrze pamiętam? W jakim? a -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Michał Gancarski
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:57
Date: Wed, 12 Sep 2007 20:57
18 lines
1366 bytes
1366 bytes
Dnia Wed, 12 Sep 2007 22:42:47 +0200, Janusz A. Urbanowicz napisał(a): [...] >> Wystarczy sobie przypomnieć w jakim kraju nie wolno stosować, hm RSA 128 >> bit? Dobrze pamiętam? > > W jakim? No mogłem coś pokaszanić ale po głowie chodzi mi "USA zabrania" i "cośtam 128 bit". Czy to może nie doszło do skutku? -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "Not only does God play dice, but... he sometimes throws them where they cannot be seen."
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Wed, 12 Sep 2007 21:25
Date: Wed, 12 Sep 2007 21:25
24 lines
1611 bytes
1611 bytes
Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: > Dnia Wed, 12 Sep 2007 22:42:47 +0200, Janusz A. Urbanowicz napisał(a): > > [...] > >>> Wystarczy sobie przypomnieć w jakim kraju nie wolno stosować, hm RSA 128 >>> bit? Dobrze pamiętam? >> >> W jakim? > > No mogłem coś pokaszanić ale po głowie chodzi mi "USA zabrania" i "cośtam > 128 bit". Czy to może nie doszło do skutku? Ręce mi opadły. To nie jest prawda. To nawet nie jest nieprawda. alex -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: gambit
Date: Thu, 13 Sep 2007 12:57
Date: Thu, 13 Sep 2007 12:57
11 lines
1405 bytes
1405 bytes
Janusz A. Urbanowicz pisze: > To nie jest prawda. To nawet nie jest nieprawda. "W latach 90. regulacje pozwalały na dowolny eksport oprogramowania o sile szyfrującej nie większej niż 40 bit, natomiast te z szyfrowaniem 128 bit były reglamentowane, gdyż tak duża siła szyfru uniemożliwiała odszyfrowanie transmisji służbom bezpieczeństwa USA (NSA - National Security Agency)." http://cso.cxo.pl/artykuly/52794.html
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Thu, 13 Sep 2007 13:19
Date: Thu, 13 Sep 2007 13:19
25 lines
1852 bytes
1852 bytes
gambit <gambit@bocznica.org> writes: > Janusz A. Urbanowicz pisze: > >> To nie jest prawda. To nawet nie jest nieprawda. > > "W latach 90. regulacje pozwalały na dowolny eksport oprogramowania o > sile szyfrującej nie większej niż 40 bit, natomiast te z szyfrowaniem > 128 bit były reglamentowane, gdyż tak duża siła szyfru uniemożliwiała > odszyfrowanie transmisji służbom bezpieczeństwa USA (NSA - National > Security Agency)." > > http://cso.cxo.pl/artykuly/52794.html I ty ten artykuł z gazety dla poganiaczy niewolników tak na poważnie wrzucasz jako argument dla dyskusji o czymś zupełnie innym? Mnvfgr, znfm wnwn qhżb jvęxfmr bq zómth. Alex -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: gambit
Date: Thu, 13 Sep 2007 13:42
Date: Thu, 13 Sep 2007 13:42
10 lines
1450 bytes
1450 bytes
Janusz A. Urbanowicz pisze: > I ty ten artykuł z gazety dla poganiaczy niewolników tak na poważnie > wrzucasz jako argument dla dyskusji o czymś zupełnie innym? Hehe, uwielbiam argument "niewlasciwego zrodla". W Twoim wykonaniu dyskusji nie widze, negujesz tylko fakt, ze Michalowi Gancarskiemu moglo sie obic o uszy cos zwiazanego z zakazem i kodem 128 bitowym. http://en.wikipedia.org/wiki/Export_of_cryptography
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Thu, 13 Sep 2007 13:50
Date: Thu, 13 Sep 2007 13:50
33 lines
2370 bytes
2370 bytes
gambit <gambit@bocznica.org> writes: > Janusz A. Urbanowicz pisze: > >> I ty ten artykuł z gazety dla poganiaczy niewolników tak na poważnie >> wrzucasz jako argument dla dyskusji o czymś zupełnie innym? > > Hehe, uwielbiam argument "niewlasciwego zrodla". W Twoim wykonaniu > dyskusji nie widze, negujesz tylko fakt, ze Michalowi Gancarskiemu > moglo sie obic o uszy cos zwiazanego z zakazem i kodem 128 bitowym. > > http://en.wikipedia.org/wiki/Export_of_cryptography To nie jest argument ,,niewłaściwego źródła'', tylko argument ,,usłyszeliście co piąte przez dziesiąte i teraz pieprzycie bez sensu''. Argument z Wikipedii uważam za jeszcze mniej zorganizowany, niż walenie z "I'm feeling lucky" na ślepo. O całej sprawie napisano co najmniej jedną grubą książkę (,,Crypto Rebels''), ktorą o dziwo wydano nawet po polsku. Idź, przeczytaj i nie grzesz więcej. Natomiast kwestia jest o to, że i Michał Gancarski i ty też, walicie klasycznego babola merytorycznego wielkości składkowej kupy słonia z tygodniowym zatwardzeniem, i będę się z tego nabijał dopóki mi się nie znudzi. Alex -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: hubert depesz lubaczewski
Date: Thu, 13 Sep 2007 13:50
Date: Thu, 13 Sep 2007 13:50
24 lines
2162 bytes
2162 bytes
Dnia 13.09.2007 Janusz A. Urbanowicz <alex@bofh.org.pl> napisał/a: >>> To nie jest prawda. To nawet nie jest nieprawda. >> "W latach 90. regulacje pozwalały na dowolny eksport oprogramowania o >> sile szyfrującej nie większej niż 40 bit, natomiast te z szyfrowaniem >> 128 bit były reglamentowane, gdyż tak duża siła szyfru uniemożliwiała >> odszyfrowanie transmisji służbom bezpieczeństwa USA (NSA - National >> Security Agency)." >> http://cso.cxo.pl/artykuly/52794.html > I ty ten artykuł z gazety dla poganiaczy niewolników tak na poważnie > wrzucasz jako argument dla dyskusji o czymś zupełnie innym? > Mnvfgr, znfm wnwn qhżb jvęxfmr bq zómth. 1. alex - nie zaniżaj poziomu. nie każdy musi siedzieć w tym na tyle co ty i wiedzieć tyle co ty 2. gambit - nic ci nie ujmując - jeśli dyskutujesz z alexem o krypto* i macie inne zdanie, uwierz mi, po prostu przyjmij, że się mylisz lub zostałeś błędnie poinformowany. depesz -- quicksil1er: "postgres is excellent, but like any DB it requires a highly paid DBA. here's my CV!" :) http://www.depesz.com/ - blog dla ciebie (i moje CV)
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Maciej Bojko
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:02
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:02
21 lines
1918 bytes
1918 bytes
On Thu, 13 Sep 2007 15:50:14 +0200, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) wrote: >To nie jest argument ,,niewłaściwego źródła'', tylko argument >,,usłyszeliście co piąte przez dziesiąte i teraz pieprzycie bez >sensu''. Argument z Wikipedii uważam za jeszcze mniej zorganizowany, >niż walenie z "I'm feeling lucky" na ślepo. To może zamiast pisać, że nie jest tak, jak Gambitowi się wydaje, że jest, po prostu napisz, jak jest. Przynajmniej jakiś pożytek edukacyjny z tego będzie... >Natomiast kwestia jest o to, że i Michał Gancarski i ty też, walicie >klasycznego babola merytorycznego wielkości składkowej kupy słonia z >tygodniowym zatwardzeniem ...bo z tego jest żaden. -- Maciej Bójko maciej.bojko@gmail.com
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:12
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:12
28 lines
2323 bytes
2323 bytes
hubert depesz lubaczewski <depesz@depesz.com> writes: > Dnia 13.09.2007 Janusz A. Urbanowicz <alex@bofh.org.pl> napisał/a: >>>> To nie jest prawda. To nawet nie jest nieprawda. >>> "W latach 90. regulacje pozwalały na dowolny eksport oprogramowania o >>> sile szyfrującej nie większej niż 40 bit, natomiast te z szyfrowaniem >>> 128 bit były reglamentowane, gdyż tak duża siła szyfru uniemożliwiała >>> odszyfrowanie transmisji służbom bezpieczeństwa USA (NSA - National >>> Security Agency)." >>> http://cso.cxo.pl/artykuly/52794.html >> I ty ten artykuł z gazety dla poganiaczy niewolników tak na poważnie >> wrzucasz jako argument dla dyskusji o czymś zupełnie innym? >> Mnvfgr, znfm wnwn qhżb jvęxfmr bq zómth. > > 1. alex - nie zaniżaj poziomu. nie każdy musi siedzieć w tym na tyle co > ty i wiedzieć tyle co ty To niech się zapyta, a nie idzie w zaparte. Sam z siebie przestałem ludziom tłumaczyć po -nastym ludziu. Z samym eksportem mniejwięcej się zgadza, ale mowa była o ograniczeniach prawnych używania w ogóle, a to już bzdura, no jest jeszcze totalne pomylenie klas algorytmów. A. -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:25
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:25
24 lines
1977 bytes
1977 bytes
Maciej Bojko <maciej.bojko@gmail.com> writes: >>Natomiast kwestia jest o to, że i Michał Gancarski i ty też, walicie >>klasycznego babola merytorycznego wielkości składkowej kupy słonia z >>tygodniowym zatwardzeniem > > ...bo z tego jest żaden. I co, mam przepisać parę rozdziałów z dowolnej książki fachowej na ten temat? Bo nieformalnie i paszczowo to merytoryka w tej dyskusji sprowadza się do treści wspomnianego ,,Crypto Rebels'' -- 350 stron. A pożytek edukacyjny jest taki: jak się nie znasz to się nie wypowiadaj. I to naprawdę wszystko jest i google i nawet w wikipedii, tylko nie w wyrywanych z mięsem pierwszych linkach z brzegu. Alex -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: gambit
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:43
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:43
16 lines
1799 bytes
1799 bytes
Janusz A. Urbanowicz pisze: > To niech się zapyta, a nie idzie w zaparte. Zaparte w czym? Caly tekst z wikipedii jest zupelna bzdura? > Z samym eksportem mniejwięcej się > zgadza, ale mowa była o ograniczeniach prawnych używania w ogóle Ale przeciez ja nie twierdze, ze Michal Gancarski sie nie pomylil w kwestii filmowej, bo o zakazie prawnym uzywania tego kodu nie slyszalem, tylko zwrocilem uwage, ze jesli Mu sie cos obilo o uszy z zakazem kodu 128 bitowego, to pewnie chodzilo o kwestie eksportu. Uznalem, ze "rece opadaja" w sprawie tekstu, ktory nie jest wziety kompletnie z kosmosu, to troche mocne okreslenie, ale teraz, kiedy wiem, ze siedzisz w tym temacie, bardziej rozumiem wkurzenie.
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: gambit
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:52
Date: Thu, 13 Sep 2007 14:52
13 lines
1730 bytes
1730 bytes
Janusz A. Urbanowicz pisze: > Natomiast kwestia jest o to, że i Michał Gancarski i ty też, walicie > klasycznego babola merytorycznego wielkości składkowej kupy słonia z > tygodniowym zatwardzeniem Czyli nie bylo zadnego zakazu eksportu kodu 128 bitowego? Moj post byl juz po tekscie Michala, ktory stwierdzil, ze prawdopodobnie cos pokrecil. Ty na to, ze to nieprawda - co dokladnie nieprawda, skoro sam Michal zapewne nie wiedzial co pokrecil? No wiec jezeli po glowie chodzi Mu "USA zabrania" i "costam 128 bit", to kwestia eksportu wydawala sie tu pasowac. Zupelnie abstrahujac od fabuly filmu i Waszych wczesniejszych postow.
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Thu, 13 Sep 2007 15:00
Date: Thu, 13 Sep 2007 15:00
28 lines
2288 bytes
2288 bytes
gambit <gambit@bocznica.org> writes: > Janusz A. Urbanowicz pisze: > >> Natomiast kwestia jest o to, że i Michał Gancarski i ty też, walicie >> klasycznego babola merytorycznego wielkości składkowej kupy słonia z >> tygodniowym zatwardzeniem > > Czyli nie bylo zadnego zakazu eksportu kodu 128 bitowego? Moj post byl > juz po tekscie Michala, ktory stwierdzil, ze prawdopodobnie cos > pokrecil. Ty na to, ze to nieprawda - co dokladnie nieprawda, skoro > sam Michal zapewne nie wiedzial co pokrecil? No wiec jezeli po glowie > chodzi Mu "USA zabrania" i "costam 128 bit", to kwestia eksportu > wydawala sie tu pasowac. Zupelnie abstrahujac od fabuly filmu i > Waszych wczesniejszych postow. Zakazu jako takiego nigdy nie było, była konieczność uzyskania licencji eksportowej, MG pisał o zakazie używania 128 - ale czgoś zupełnie innego, której to różnicy bez wchodzenia w merytorykę objaśnić się nie da, a wchodzić nie zamierzam. 128 != 128. I nie podpieraj się artykułami prasowymi w dyskusjach o czymkolwiek. a -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: gambit
Date: Thu, 13 Sep 2007 15:00
Date: Thu, 13 Sep 2007 15:00
9 lines
1476 bytes
1476 bytes
hubert depesz lubaczewski pisze: > 2. gambit - nic ci nie ujmując - jeśli dyskutujesz z alexem o krypto* i > macie inne zdanie, uwierz mi, po prostu przyjmij, że się mylisz lub > zostałeś błędnie poinformowany. Nie pchalbym sie w dyskusje na taki scisly temat. Dla mojego mozgu nawet rozpisanie mozliwych wynikow gwarantujacych awans Polski w ME to za duzo:)Co innego zrozumienie tekstu i jego interpretacja.
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: gambit
Date: Thu, 13 Sep 2007 15:09
Date: Thu, 13 Sep 2007 15:09
22 lines
2009 bytes
2009 bytes
Janusz A. Urbanowicz pisze: > Zakazu jako takiego nigdy nie było, była konieczność uzyskania > licencji eksportowej Ok, widze tu roznice:) > MG pisał o zakazie używania 128 - ale czgoś > zupełnie innego, której to różnicy bez wchodzenia w merytorykę > objaśnić się nie da W to nie wnikalem w ogole, bo odezwalem sie, kiedy MG przyznal juz, ze prawdopodobnie cos pokrecil. > I nie podpieraj się artykułami prasowymi w dyskusjach o czymkolwiek. To by uproscilo flame'owe zycie:) Ale jednak w usenecie jedyna mozliwoscia rozstrzygniecia sporu, jest zwiekszenie swoich szans poprzez przedstawienie opinii w miare wiarygodnych osob trzecich. A ze Internet wciaz glownie sie na tekscie opiera...Gdybys twierdzil, ze trzeciego Bourne'a zrobil M.Bay, a ktos by rzucil linkiem do artykulu o produkcji tego filmu, pewnie bys to przelknal.
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Michal Olszewski
Date: Thu, 13 Sep 2007 20:33
Date: Thu, 13 Sep 2007 20:33
24 lines
2045 bytes
2045 bytes
Michał Gancarski wrote: > Dnia Tue, 11 Sep 2007 22:56:41 +0200, Michal Olszewski napisał(a): > [...] > >> W filmie pojawia się też el sistemo grande: Echelon, który wychwytuje >> kluczowe frazy. Czad. Ciekawe, jak to działa - to jest włączone tak >> non-stop? Filtruje wszystkie rozmowy w UK, USA i kilku koloniach? Cóż, >> jeśli faktycznie hula to tak, jak pokazują w filmie, to jakim cudem >> udaje się w ogóle jeszcze zorganizować jakikolwiek zamach terrorystyczny? > > Bo to, że filtruje (jeśli filtruje), to nic. Przecież ktoś musi jeszcze > zareagować, a tu pojawia się problem ograniczonych środków. To jak z > fotoradarami na Opolskiej w Krakowie. Co z tego, że mogą cyknąć tysiące > fotek na dobę? OK - przecież piszę, że "jeśli faktycznie hula to tak, jak pokazują w filmie". A w filmie pokazują - spoilery, spoilery, spoilery - że facet przez służbową komórkę (w UK) wymawia słowo klucz i około godzinę później ma na ogonie dwunastu agentów. "Jeśli faktycznie hula to tak, jak pokazują w filmie". -- Submission? Hmm, that's a bit of a problem.
Re: Bourne Ultimatum (no spoilers, really)
Author: Michał Gancarski
Date: Fri, 14 Sep 2007 07:00
Date: Fri, 14 Sep 2007 07:00
26 lines
2032 bytes
2032 bytes
Dnia Thu, 13 Sep 2007 22:33:06 +0200, Michal Olszewski napisał(a): [...] >> Bo to, że filtruje (jeśli filtruje), to nic. Przecież ktoś musi jeszcze >> zareagować, a tu pojawia się problem ograniczonych środków. To jak z >> fotoradarami na Opolskiej w Krakowie. Co z tego, że mogą cyknąć tysiące >> fotek na dobę? > > OK - przecież piszę, że "jeśli faktycznie hula to tak, jak pokazują w > filmie". A w filmie pokazują - spoilery, spoilery, spoilery - że facet > przez służbową komórkę (w UK) wymawia słowo klucz i około godzinę > później ma na ogonie dwunastu agentów. "Jeśli faktycznie hula to tak, > jak pokazują w filmie". Ale zauważ, że nawet jeśli hula, to i tak nie hula. W kwaterze nagle wyłowili jakiegoś maila czy rozmowę po słowach kluczoywch. Gdyby takich roznów była jedna na dobę, to mogliby wysłać agentów. Tymczasem ileż takich hitów mogli dziennie otrzymywać? Tysiące! -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "To those critics who are so pessimistic about our economy, I say, Don't be economic girlie men!"
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads