Thread View: pl.hum.x-muza
31 messages
31 total messages
Started by Michal Olszewski
Wed, 04 Apr 2007 16:08
...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michal Olszewski
Date: Wed, 04 Apr 2007 16:08
Date: Wed, 04 Apr 2007 16:08
65 lines
4489 bytes
4489 bytes
Po zobaczeniu trailera "300" chciałem obnażyć się do bielizny, wypiąć klatę i bronić przełęczy - po filmie chcę dodatkowo zapuścić brodę. Pomysł żeby nakręcić ekranizację "300" - i nie zostać rozszarpanym przez fanów Millera z jednej strony, a z drugiej strony nie zaliczyć kolosalnej wtopy finansowej - to szaleństwo. W rodzaju szaleństw wykrzyczanych przez perskiego dyplomatę na chwilę przed końcem jego kariery. Mogło się to skończyć dwojako - mógł powstać kosmiczny szajs, lub też mogło powstać arcydzieło, które będziemy wspominać przez kolejnych kilka lat, przyrównując to niego każdą nową ekranizację Millera i ogólnie każdego komiksu. Nie było trzeciej opcji. Zdecydowanie nie powstał szajs. Mamy więc do czynienia z arcydziełem gatunku. To, co zaraz napiszę, może zrazić do mnie fanatyków komiksu - ale ten film jest fajniejszy od pierwowzoru. Czemu? Nie wiem. Po prostu bardziej mi się podobał, bardziej wciągnął i na dłużej zostanie w pamięci. Może to kwestia oddziaływania - kino jest jednak znacznie mocniejsze w środkach, naprawdę nie wiem, bo przecież komiks też jest niesamowity. Snyderowi udała się rzecz rzadka - ten film musi spodobać się niemal wszystkim: zarówno fanom komiksu znającym pierwowzór, jak i osobom, które zetknęły się z "300" po raz pierwszy. Sprzeda się na dużą skalę jako kino popularne, a jednocześnie będzie uwielbiany przez węższą grupę miłośników (obojętnie: kina i komiksu). Spodziewam się teraz zalewu produkcji na podstawie komiksów Millera, Moore'a, Gainmana. Tymbardziej że bohaterowie Marvela stają się kinowo wyeksploatowani. No to jak już sobie wyjaśniliśmy, że film wymiata, to teraz więcej szczegółów. Najbardziej podoba się oczywiście realizacja graficzna. To film zrobiony z zastosowaniem tylu trików zdjęciowych, rozmaitych filtrów i polepszaczy CGI, że niemal nie mamy tu do czynienia z tradycyjnym filmem - tylko miksem "Europy" Triera z nowymi "Gwiezdnymi Wojnami" i "Sin City". Jeśli komiks Millera to graphic novel a nie komiks, to film Snydera powinien być chyba cinematographic novel a nie film. Nie jest tu istotny realizm, ale plastyczność pojedynczych kadrów i całych sekwencji. Czepiać się tego filmu na zasadzie "ale ludzie tak wysoko nie skaczą", "ludzie nie mają takiej siły", itp. to jak czepiać się, że w Kaplicy Sykstyńskiej jakiś staruszek siedzi na chmurze, a to przecież niemożliwe. Snyder nie zadowolił się jedynie stworzeniem eye-candy i przede wszystkim dobrze opowiedział niegłupią historię. Zostawił znane one-linery z komiksu, które w wersji filmowej - z odpowiednią intonacją i mimiką - dają lepszy efekt. W ilości dowcipasnych tekstów filmowego twardziela "300" przebija dowolnego Bonda i prawie "Die Hard". Przez to jest w tej okrutnej krwawej ponurej historii trochę wciągającego humoru. "300" to must-see. I zdecydowanie w kinie lub chociaż na porządnym kinie domowym. Mimo wcześniejszych potężnych wątpliwości co do przygotowywanej przez Snydera ekranizacji "Watchmen", jestem już spokojny. Wygląda na to, że temu człowiekowi można dać do realizacji dowolnie ambitny i ryzykowny projekt. PS. Przed filmem widziałem trailer trzeciej części Spideya. Czy chciałem założyć obcisłą piżamę i skakać po wieżowcach? Tak, i to w dodatku gustowną czarną piżamę from outer space. Venom to chyba najfajniejszy epizod w historii Spideya. -- You can't really lock the bits down. You can't prevent the bits from being copied. It's their essential nature.
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michał Gancarski
Date: Wed, 04 Apr 2007 20:23
Date: Wed, 04 Apr 2007 20:23
109 lines
6992 bytes
6992 bytes
Dnia Wed, 04 Apr 2007 18:08:28 +0200, Michal Olszewski napisał(a):
> Po zobaczeniu trailera "300" chciałem obnażyć się do bielizny, wypiąć
> klatę i bronić przełęczy - po filmie chcę dodatkowo zapuścić brodę.
>
> Pomysł żeby nakręcić ekranizację "300" - i nie zostać rozszarpanym przez
> fanów Millera z jednej strony, a z drugiej strony nie zaliczyć
> kolosalnej wtopy finansowej - to szaleństwo. W rodzaju szaleństw
> wykrzyczanych przez perskiego dyplomatę na chwilę przed końcem jego
> kariery. Mogło się to skończyć dwojako - mógł powstać kosmiczny szajs,
> lub też mogło powstać arcydzieło, które będziemy wspominać przez
> kolejnych kilka lat, przyrównując to niego każdą nową ekranizację
> Millera i ogólnie każdego komiksu. Nie było trzeciej opcji.
>
> Zdecydowanie nie powstał szajs. Mamy więc do czynienia z arcydziełem
> gatunku.
Mam tylko zastrzeżenia co aktorstwa. O ile miny zacięte i bardzo zacięte
wyszły dobrze, o tyle przemowy nie porywały. Same bitwy i muzyka wywoływały
dreszcze ale za filmowym Leonidasem na perskiej oddziały bym się nie
rzucił.
> To, co zaraz napiszę, może zrazić do mnie fanatyków komiksu - ale ten
> film jest fajniejszy od pierwowzoru. Czemu? Nie wiem. Po prostu bardziej
> mi się podobał, bardziej wciągnął i na dłużej zostanie w pamięci. Może
> to kwestia oddziaływania - kino jest jednak znacznie mocniejsze w
> środkach, naprawdę nie wiem, bo przecież komiks też jest niesamowity.
> Snyderowi udała się rzecz rzadka - ten film musi spodobać się niemal
> wszystkim: zarówno fanom komiksu znającym pierwowzór, jak i osobom,
> które zetknęły się z "300" po raz pierwszy. Sprzeda się na dużą skalę
> jako kino popularne, a jednocześnie będzie uwielbiany przez węższą grupę
> miłośników (obojętnie: kina i komiksu). Spodziewam się teraz zalewu
> produkcji na podstawie komiksów Millera, Moore'a, Gainmana. Tymbardziej
> że bohaterowie Marvela stają się kinowo wyeksploatowani.
I tak i nie, bo można zauważyć cieszący ruch w kierunku Mroku. Trailer
trzeciego Spider-Mana (z Venomem albo co najmniej Kostiumem) zapowiada
wycieczkę po ciemnych zakątkach duszy Parkera, "Batman Begins" też był
powrotem do cięższego klimatu po poprzednich kolorowankach. Nawet
zapowiedzi "Transformers" sugerują, że to może nie być film dla wczesnych
nastolatków. Jedynie "Superman Returns", którego i tak będę bronił ze
względu na zgodność z duchem i zamysłem, pozostał bardzo, mhm,
supermanowaty. Loczek jest loczkiem i tyle.
W każdym razie, jeśli Marvelowcy chcą utrzymać się na hollywoodzkiej
powierzchni, muszą pójść za ciosem. Do tej pory żałuję, że tak spartolili
genialną przecież postać jeśli chodzi o studium charakteru, czyli Spawna.
Poza tym zarówno DC jak i Marvel mają swoich zawsze mrocznych, choćby
Punishera czy Ghost Ridera (tego jeszcze nie widziałem i nie wiem, czy
warto, Cage jakoś nie pasuje mi do roli).
> No to jak już sobie wyjaśniliśmy, że film wymiata, to teraz więcej
> szczegółów. Najbardziej podoba się oczywiście realizacja graficzna. To
> film zrobiony z zastosowaniem tylu trików zdjęciowych, rozmaitych
> filtrów i polepszaczy CGI, że niemal nie mamy tu do czynienia z
> tradycyjnym filmem - tylko miksem "Europy" Triera z nowymi "Gwiezdnymi
> Wojnami" i "Sin City". Jeśli komiks Millera to graphic novel a nie
> komiks, to film Snydera powinien być chyba cinematographic novel a nie
> film. Nie jest tu istotny realizm, ale plastyczność pojedynczych kadrów
> i całych sekwencji. Czepiać się tego filmu na zasadzie "ale ludzie tak
> wysoko nie skaczą", "ludzie nie mają takiej siły", itp. to jak czepiać
> się, że w Kaplicy Sykstyńskiej jakiś staruszek siedzi na chmurze, a to
> przecież niemożliwe.
Któryś ze zgryźliwych tetryków zauważył słusznie, że efekty są tym, co
popycha poetykę kina do przodu. To zresztą chyba kolejny trend. Zdążyliśmy
się już przyzwyczaić do obrazów hiper realistycznych, wiemy że pokazać
można wszystko. Skoro więc warsztatowo tworzenie rzeczywistości już
opanowaliśmy, to czas najwyższy opanowane narzędzia wykorzystać w sposób
bardziej plastyczny. Myślę, że pojawiać się będzie coraz więcej filmów,
które będą miały swoją własną estetykę na poziomie samego obrazu. Pewną
specjalizację zresztą już widać. O ile nie znam się na operatorskich i
postprodukcyjnych sztuczkach, to wydaje mi się na przykład, że współczesne
filmy wojenne są kręcone pewną konkretną techniką ("Szeregowiec Ryan" i
jego odszczepieniec "Band Of Brothers", "Helikopter w ogniu" - one mają ten
sam "feel").
> Snyder nie zadowolił się jedynie stworzeniem eye-candy i przede
> wszystkim dobrze opowiedział niegłupią historię. Zostawił znane
> one-linery z komiksu, które w wersji filmowej - z odpowiednią intonacją
> i mimiką - dają lepszy efekt. W ilości dowcipasnych tekstów filmowego
> twardziela "300" przebija dowolnego Bonda i prawie "Die Hard". Przez to
> jest w tej okrutnej krwawej ponurej historii trochę wciągającego humoru.
Tak.
> "300" to must-see. I zdecydowanie w kinie lub chociaż na porządnym kinie
> domowym.
Tak.
> Mimo wcześniejszych potężnych wątpliwości co do przygotowywanej przez
> Snydera ekranizacji "Watchmen", jestem już spokojny. Wygląda na to, że
> temu człowiekowi można dać do realizacji dowolnie ambitny i ryzykowny
> projekt.
>
> PS. Przed filmem widziałem trailer trzeciej części Spideya. Czy chciałem
> założyć obcisłą piżamę i skakać po wieżowcach? Tak, i to w dodatku
> gustowną czarną piżamę from outer space. Venom to chyba najfajniejszy
> epizod w historii Spideya.
O widzisz, odpowiadam w miarę czytania tego co piszesz. Czyli kojarzyliśmy
podobnie.
--
Michał Gancarski - http://gancarski.com
"Elections are a kind of a futures market in stolen property."
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michał Gancarski
Date: Wed, 04 Apr 2007 20:23
Date: Wed, 04 Apr 2007 20:23
109 lines
7075 bytes
7075 bytes
Dnia Wed, 04 Apr 2007 18:08:28 +0200, Michal Olszewski napisał(a):
> Po zobaczeniu trailera "300" chciałem obnażyć się do bielizny, wypiąć
> klatę i bronić przełęczy - po filmie chcę dodatkowo zapuścić brodę.
>
> Pomysł żeby nakręcić ekranizację "300" - i nie zostać rozszarpanym przez
> fanów Millera z jednej strony, a z drugiej strony nie zaliczyć
> kolosalnej wtopy finansowej - to szaleństwo. W rodzaju szaleństw
> wykrzyczanych przez perskiego dyplomatę na chwilę przed końcem jego
> kariery. Mogło się to skończyć dwojako - mógł powstać kosmiczny szajs,
> lub też mogło powstać arcydzieło, które będziemy wspominać przez
> kolejnych kilka lat, przyrównując to niego każdą nową ekranizację
> Millera i ogólnie każdego komiksu. Nie było trzeciej opcji.
>
> Zdecydowanie nie powstał szajs. Mamy więc do czynienia z arcydziełem
> gatunku.
Mam tylko zastrzeżenia do aktorstwa. O ile miny zacięte i bardzo zacięte
wyszły dobrze, o tyle przemowy nie porywały. Same bitwy i muzyka wywoływały
dreszcze ale za filmowym Leonidasem na perskiej oddziały bym się nie
rzucił.
> To, co zaraz napiszę, może zrazić do mnie fanatyków komiksu - ale ten
> film jest fajniejszy od pierwowzoru. Czemu? Nie wiem. Po prostu bardziej
> mi się podobał, bardziej wciągnął i na dłużej zostanie w pamięci. Może
> to kwestia oddziaływania - kino jest jednak znacznie mocniejsze w
> środkach, naprawdę nie wiem, bo przecież komiks też jest niesamowity.
> Snyderowi udała się rzecz rzadka - ten film musi spodobać się niemal
> wszystkim: zarówno fanom komiksu znającym pierwowzór, jak i osobom,
> które zetknęły się z "300" po raz pierwszy. Sprzeda się na dużą skalę
> jako kino popularne, a jednocześnie będzie uwielbiany przez węższą grupę
> miłośników (obojętnie: kina i komiksu). Spodziewam się teraz zalewu
> produkcji na podstawie komiksów Millera, Moore'a, Gainmana. Tymbardziej
> że bohaterowie Marvela stają się kinowo wyeksploatowani.
I tak i nie, bo można zauważyć cieszący ruch w kierunku Mroku. Trailer
trzeciego Spider-Mana (z Venomem albo co najmniej Kostiumem) zapowiada
wycieczkę po ciemnych zakątkach duszy Parkera, "Batman Begins" też był
powrotem do cięższego klimatu po poprzednich kolorowankach. Nawet
zapowiedzi "Transformers" sugerują, że to może nie być film dla wczesnych
nastolatków. Jedynie "Superman Returns", którego i tak będę bronił ze
względu na zgodność z duchem i zamysłem, pozostał bardzo, mhm,
supermanowaty. Loczek jest loczkiem i tyle.
W każdym razie, jeśli Marvelowcy chcą utrzymać się na hollywoodzkiej
powierzchni, muszą pójść za ciosem. Do tej pory żałuję, że tak spartolili
genialną przecież postać jeśli chodzi o studium charakteru, czyli Spawna.
Poza tym zarówno DC jak i Marvel mają swoich zawsze mrocznych, choćby
Punishera czy Ghost Ridera (tego jeszcze nie widziałem i nie wiem, czy
warto, Cage jakoś nie pasuje mi do roli).
> No to jak już sobie wyjaśniliśmy, że film wymiata, to teraz więcej
> szczegółów. Najbardziej podoba się oczywiście realizacja graficzna. To
> film zrobiony z zastosowaniem tylu trików zdjęciowych, rozmaitych
> filtrów i polepszaczy CGI, że niemal nie mamy tu do czynienia z
> tradycyjnym filmem - tylko miksem "Europy" Triera z nowymi "Gwiezdnymi
> Wojnami" i "Sin City". Jeśli komiks Millera to graphic novel a nie
> komiks, to film Snydera powinien być chyba cinematographic novel a nie
> film. Nie jest tu istotny realizm, ale plastyczność pojedynczych kadrów
> i całych sekwencji. Czepiać się tego filmu na zasadzie "ale ludzie tak
> wysoko nie skaczą", "ludzie nie mają takiej siły", itp. to jak czepiać
> się, że w Kaplicy Sykstyńskiej jakiś staruszek siedzi na chmurze, a to
> przecież niemożliwe.
Któryś ze zgryźliwych tetryków zauważył słusznie, że efekty są tym, co
popycha poetykę kina do przodu. To zresztą chyba kolejny trend. Zdążyliśmy
się już przyzwyczaić do obrazów hiper realistycznych, wiemy że pokazać
można wszystko. Skoro więc warsztatowo tworzenie rzeczywistości już
opanowaliśmy, to czas najwyższy opanowane narzędzia wykorzystać w sposób
bardziej plastyczny. Myślę, że pojawiać się będzie coraz więcej filmów,
które będą miały swoją własną estetykę na poziomie samego obrazu. Pewną
specjalizację zresztą już widać. O ile nie znam się na operatorskich i
postprodukcyjnych sztuczkach, to wydaje mi się na przykład, że współczesne
filmy wojenne są kręcone pewną konkretną techniką ("Szeregowiec Ryan" i
jego odszczepieniec "Band Of Brothers", "Helikopter w ogniu" - one mają ten
sam "feel").
> Snyder nie zadowolił się jedynie stworzeniem eye-candy i przede
> wszystkim dobrze opowiedział niegłupią historię. Zostawił znane
> one-linery z komiksu, które w wersji filmowej - z odpowiednią intonacją
> i mimiką - dają lepszy efekt. W ilości dowcipasnych tekstów filmowego
> twardziela "300" przebija dowolnego Bonda i prawie "Die Hard". Przez to
> jest w tej okrutnej krwawej ponurej historii trochę wciągającego humoru.
Tak.
> "300" to must-see. I zdecydowanie w kinie lub chociaż na porządnym kinie
> domowym.
Tak.
> Mimo wcześniejszych potężnych wątpliwości co do przygotowywanej przez
> Snydera ekranizacji "Watchmen", jestem już spokojny. Wygląda na to, że
> temu człowiekowi można dać do realizacji dowolnie ambitny i ryzykowny
> projekt.
>
> PS. Przed filmem widziałem trailer trzeciej części Spideya. Czy chciałem
> założyć obcisłą piżamę i skakać po wieżowcach? Tak, i to w dodatku
> gustowną czarną piżamę from outer space. Venom to chyba najfajniejszy
> epizod w historii Spideya.
O widzisz, odpowiadam w miarę czytania tego co piszesz. Czyli kojarzyliśmy
podobnie.
--
Michał Gancarski - http://gancarski.com
"Elections are a kind of a futures market in stolen property."
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Tomasz Konatkowski
Date: Thu, 05 Apr 2007 14:09
Date: Thu, 05 Apr 2007 14:09
17 lines
1780 bytes
1780 bytes
Użytkownik "Michał Gancarski" <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> napisał w wiadomości news:1kpxgz6iz8daq.1ugvokckffwwr$.dlg@40tude.net... (ciach) > W każdym razie, jeśli Marvelowcy chcą utrzymać się na hollywoodzkiej > powierzchni, muszą pójść za ciosem. Do tej pory żałuję, że tak spartolili > genialną przecież postać jeśli chodzi o studium charakteru, czyli Spawna. > Poza tym zarówno DC jak i Marvel mają swoich zawsze mrocznych, choćby > Punishera czy Ghost Ridera (tego jeszcze nie widziałem i nie wiem, czy > warto, Cage jakoś nie pasuje mi do roli). (ciach) Tak tylko na marginesie: Spawn to Image Comics. Autorski projekt Todda McFarlane'a po odejściu z Marvela. Back to lurking mode TK
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michał Gancarski
Date: Fri, 06 Apr 2007 10:48
Date: Fri, 06 Apr 2007 10:48
25 lines
2087 bytes
2087 bytes
Dnia Thu, 5 Apr 2007 16:09:41 +0200, Tomasz Konatkowski napisał(a): > Użytkownik "Michał Gancarski" <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> > napisał w wiadomości news:1kpxgz6iz8daq.1ugvokckffwwr$.dlg@40tude.net... > > (ciach) >> W każdym razie, jeśli Marvelowcy chcą utrzymać się na hollywoodzkiej >> powierzchni, muszą pójść za ciosem. Do tej pory żałuję, że tak spartolili >> genialną przecież postać jeśli chodzi o studium charakteru, czyli Spawna. >> Poza tym zarówno DC jak i Marvel mają swoich zawsze mrocznych, choćby >> Punishera czy Ghost Ridera (tego jeszcze nie widziałem i nie wiem, czy >> warto, Cage jakoś nie pasuje mi do roli). > (ciach) > > Tak tylko na marginesie: Spawn to Image Comics. Autorski projekt Todda > McFarlane'a po odejściu z Marvela. To prawda, za mocno kojarzyłem McFarlane'a z Marvelem. A do panteonu zekranizowanych, mrocznych bohaterów, należy dorzucić choćby Constantine'a. -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "We're concerned about AIDS inside our White House—make no mistake about it."
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Thu, 12 Apr 2007 15:30
Date: Thu, 12 Apr 2007 15:30
19 lines
1655 bytes
1655 bytes
Użytkownik "Michal Olszewski" <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> napisał w wiadomości news:ev0iia$2kne$1@news.mm.pl... > Po zobaczeniu trailera "300" chciałem obnażyć się do bielizny, wypiąć > klatę i bronić przełęczy - po filmie chcę dodatkowo zapuścić brodę. A nie chciałeś się zapisaś do jakiejś White Supremacy? > Snyder nie zadowolił się jedynie stworzeniem eye-candy i przede > wszystkim dobrze opowiedział niegłupią historię. Zostawił znane > one-linery z komiksu, które w wersji filmowej - z odpowiednią intonacją > i mimiką - dają lepszy efekt. W ilości dowcipasnych tekstów filmowego > twardziela "300" przebija dowolnego Bonda i prawie "Die Hard". Bez przesady. m.
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Kazik Kurz
Date: Mon, 07 May 2007 18:45
Date: Mon, 07 May 2007 18:45
28 lines
2282 bytes
2282 bytes
Michal Olszewski wrote: > Po zobaczeniu trailera "300" chciałem obnażyć się do bielizny, wypiąć > klatę i bronić przełęczy - po filmie chcę dodatkowo zapuścić brodę. Hm, problemy z osobowoscia bywaja klopotliwe... > Zdecydowanie nie powstał szajs. Mamy więc do czynienia z arcydziełem > gatunku. ;-) gatunku: filmu propagandowego produkowanego pod oczekiwania polityczne oszalalego spoleczenstwa w schylkowej fazie rozwoju cywilizacyjnego;-) To film glupi z wielu powodow: -glupi jest scenariusz. fakt ze nalezy sie posilkowac zwrotem: bo to ekranizacja komiksu jest, dowodzi tylko tego ze nalezy stosowac ulgowe standardy -film jest przytloczony efektami, brak zas tresci. W zasadzie nad calym filmem guruje poetyka teledysku z zupelnym pominieciem jakiejkolwiek akcji: to najbardziej statyczny film jaki w zyciu widzialem, tam sie nic nie dzieje. -film jest nachalny w warstwie przeslania, i to na dodatek nachalny w sposob glupi prezentujac glupia wizje swiata a tym samym opowiadajac sie po stronie prymitywnej i splyconej jego wizji. jesli przyjac ze sztuka polega na pokazaniu czegos o czym widz moze i wie ale nie zdaje sobie z tego sprawy, to jedyne co ten film moze pokazac ludziom to to ze sa prymitywami, tyle ze malo ktory z nich pojego obejzeniu do n\takich wnoskow dojdzie... Slowem: strata czasu, za 2 mieiace nie bedzie po producji sladu... K
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Wojciech Orlinski
Date: Mon, 07 May 2007 18:53
Date: Mon, 07 May 2007 18:53
40 lines
2331 bytes
2331 bytes
On 2007-05-07 20:45:19 +0200, Kazik Kurz <kakaz@czasteczkatlenu.pl> said: >> Zdecydowanie nie powstał szajs. Mamy więc do czynienia z arcydziełem >> gatunku. > ;-) gatunku: filmu propagandowego produkowanego pod oczekiwania > polityczne oszalalego spoleczenstwa w schylkowej fazie rozwoju > cywilizacyjnego;-) Jejku, Ty to wszystko wziąłeś na serio? > To film glupi z wielu powodow: > -glupi jest scenariusz. fakt ze nalezy sie posilkowac zwrotem: bo to > ekranizacja komiksu jest, dowodzi tylko tego ze nalezy stosowac ulgowe > standardy Dlaczego "ulgowe"? Że czasem coś jest serio a czasem dla jaj, to "ulgowe standardy"? > -film jest przytloczony efektami, brak zas tresci. W zasadzie nad calym > filmem guruje poetyka teledysku z zupelnym pominieciem jakiejkolwiek > akcji: to najbardziej statyczny film jaki w zyciu widzialem, tam sie > nic nie dzieje. No, trochę się jednak naparzają. > -film jest nachalny w warstwie przeslania, i to na dodatek nachalny w > sposob glupi prezentujac glupia wizje swiata a tym samym opowiadajac > sie po stronie prymitywnej i splyconej jego wizji. Ja się chichrałem. > jesli przyjac ze sztuka polega na pokazaniu czegos o czym widz moze i > wie ale nie zdaje sobie z tego sprawy, to jedyne co ten film moze > pokazac ludziom to to ze sa prymitywami, tyle ze malo ktory z nich > pojego obejzeniu do n\takich wnoskow dojdzie... Tobie najwyraźniej powiedział, że jesteś chorobliwie poważnym człowiekiem. -- Diplomacy is the art of saying "nice doggy" until you can find a rock.
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michał Gancarski
Date: Mon, 07 May 2007 19:32
Date: Mon, 07 May 2007 19:32
66 lines
3308 bytes
3308 bytes
Dnia Mon, 07 May 2007 20:45:19 +0200, Kazik Kurz napisał(a): [... ] > ;-) gatunku: filmu propagandowego produkowanego pod oczekiwania > polityczne oszalalego spoleczenstwa w schylkowej fazie rozwoju > cywilizacyjnego;-) Albo doskonałej ilustracji tego, jak kilkuset naładowanych testorenomem gostków mogło postrzegać egzotycznych najeźdźców. > -glupi jest scenariusz. fakt ze nalezy sie posilkowac zwrotem: bo to > ekranizacja komiksu jest, dowodzi tylko tego ze nalezy stosowac ulgowe > standardy Co jest głupiego w scenariuszu? > -film jest przytloczony efektami, brak zas tresci. W tym filmie nie ma żadnych "efektów", jest tylko pewna plastyka. Myślę, że najwyższy czas zacząć to rozróżniać albo przestać pisać o efektach w ogóle. To już nie jest element przetargowy w przypadku żadnego filmu. > W zasadzie nad calym > filmem guruje poetyka teledysku z zupelnym pominieciem jakiejkolwiek > akcji: to najbardziej statyczny film jaki w zyciu widzialem, tam sie nic > nie dzieje. Nie rozumiem, szczerze mówiąc. > -film jest nachalny w warstwie przeslania, Jakiego przesłania, ma litość? O_O > i to na dodatek nachalny w > sposob glupi prezentujac glupia wizje swiata a tym samym opowiadajac sie > po stronie prymitywnej i splyconej jego wizji. Jaką wizję świata? To jest film o grupce dumnych, odpornych na ból i zmęczenie wojowników, którzy widzą, że po ich kawałku lądu przejechać chcą się jakieś dziwadła ze wschodu. > jesli przyjac ze sztuka > polega na pokazaniu czegos o czym widz moze i wie ale nie zdaje sobie z > tego sprawy, Z czego nie zdawałeś sobie sprawy słuchając jakiegoś rockowego albumu? > to jedyne co ten film moze pokazac ludziom to to ze sa > prymitywami, tyle ze malo ktory z nich pojego obejzeniu do n\takich > wnoskow dojdzie... A może film pokazuje 300 gostków, którzy są doskonale wyszkolonymi fizycznie i mentalnie wojownikami? Tak tylko zgaduję. > Slowem: strata czasu, za 2 mieiace nie bedzie po producji sladu... Zapewne dlatego po sieci krążą dziesiątki parodii i fanowskich przeróbek samego trailera. Widać, że mem umiera. -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "Children always understand. They have open minds. They have built-in shit detectors."
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Kazik Kurz
Date: Tue, 15 May 2007 18:34
Date: Tue, 15 May 2007 18:34
42 lines
2831 bytes
2831 bytes
Wojciech Orlinski wrote: > On 2007-05-07 20:45:19 +0200, Kazik Kurz <kakaz@czasteczkatlenu.pl> said: >>> Zdecydowanie nie powstał szajs. Mamy więc do czynienia z arcydziełem >>> gatunku. >> ;-) gatunku: filmu propagandowego produkowanego pod oczekiwania >> polityczne oszalalego spoleczenstwa w schylkowej fazie rozwoju >> cywilizacyjnego;-) > Jejku, Ty to wszystko wziąłeś na serio? Ja? Nie. To ten Pan co brode post wyzej chce zapuscic;-) >> To film glupi z wielu powodow: >> -glupi jest scenariusz. fakt ze nalezy sie posilkowac zwrotem: bo to >> ekranizacja komiksu jest, dowodzi tylko tego ze nalezy stosowac ulgowe >> standardy > Dlaczego "ulgowe"? Że czasem coś jest serio a czasem dla jaj, to "ulgowe > standardy"? Twoim zdniem ten film byl dla jaj? >> -film jest przytloczony efektami, brak zas tresci. W zasadzie nad >> calym filmem guruje poetyka teledysku z zupelnym pominieciem >> jakiejkolwiek akcji: to najbardziej statyczny film jaki w zyciu >> widzialem, tam sie nic nie dzieje. > No, trochę się jednak naparzają. Naparzaja sie w filmie np. Rudobrody: tam to jest walka, a w tym filmie nie ma niczego takiego, choc owszem, jest sporo trupow. >> -film jest nachalny w warstwie przeslania, i to na dodatek nachalny w >> sposob glupi prezentujac glupia wizje swiata a tym samym opowiadajac >> sie po stronie prymitywnej i splyconej jego wizji. > Ja się chichrałem. Nie wiem co ci na to poradzic. Zgaduje ze ci z tym dobrze;-) >> jesli przyjac ze sztuka polega na pokazaniu czegos o czym widz moze i >> wie ale nie zdaje sobie z tego sprawy, to jedyne co ten film moze >> pokazac ludziom to to ze sa prymitywami, tyle ze malo ktory z nich >> pojego obejzeniu do n\takich wnoskow dojdzie... > Tobie najwyraźniej powiedział, że jesteś chorobliwie poważnym człowiekiem. Ja? Owszem. Z pewnoscia tak jest, K
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Kazik Kurz
Date: Tue, 15 May 2007 18:39
Date: Tue, 15 May 2007 18:39
17 lines
1698 bytes
1698 bytes
Michał Gancarski wrote: > Dnia Mon, 07 May 2007 20:45:19 +0200, Kazik Kurz napisał(a): > [... > ] [ciach - odpowiadalem linijka po linicje ale mi sie nie chce] > A może film pokazuje 300 gostków, którzy są doskonale wyszkolonymi > fizycznie i mentalnie wojownikami? Tak tylko zgaduję. Mentalnie. Ty tez jestes doskonale wyszkolony mentalnie wiesz?;-) >> Slowem: strata czasu, za 2 mieiace nie bedzie po producji sladu... > Zapewne dlatego po sieci krążą dziesiątki parodii i fanowskich przeróbek > samego trailera. Widać, że mem umiera. O tak jeszcze za 2000 tysiace lat bedziesz dzierzyl biulet do kina i mowil prapra...pra wnukom: wtedy byl taaaki fiiilm... Smieszny jestes;-) K
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 15 May 2007 18:56
Date: Tue, 15 May 2007 18:56
35 lines
2397 bytes
2397 bytes
On 2007-05-15 20:34:15 +0200, Kazik Kurz <kakaz@czasteczkatlenu.pl> said: >>> To film glupi z wielu powodow: >>> -glupi jest scenariusz. fakt ze nalezy sie posilkowac zwrotem: bo to >>> ekranizacja komiksu jest, dowodzi tylko tego ze nalezy stosowac ulgowe >>> standardy >> Dlaczego "ulgowe"? Że czasem coś jest serio a czasem dla jaj, to >> "ulgowe standardy"? > Twoim zdniem ten film byl dla jaj? Jak wszystkie komiksy, nawet te niby-na-serio jak "Superman" - w końcu chodzi o herosa w trykotach. >>> -film jest przytloczony efektami, brak zas tresci. W zasadzie nad calym >>> filmem guruje poetyka teledysku z zupelnym pominieciem jakiejkolwiek >>> akcji: to najbardziej statyczny film jaki w zyciu widzialem, tam sie >>> nic nie dzieje. >> No, trochę się jednak naparzają. > Naparzaja sie w filmie np. Rudobrody: tam to jest walka, a w tym filmie > nie ma niczego takiego, choc owszem, jest sporo trupow. Nie oglądałem "Rudobrodego", tu się fajnie napierniczali np. z Nieśmiertelnymi. >>> jesli przyjac ze sztuka polega na pokazaniu czegos o czym widz moze i >>> wie ale nie zdaje sobie z tego sprawy, to jedyne co ten film moze >>> pokazac ludziom to to ze sa prymitywami, tyle ze malo ktory z nich >>> pojego obejzeniu do n\takich wnoskow dojdzie... >> Tobie najwyraźniej powiedział, że jesteś chorobliwie poważnym człowiekiem. > Ja? Owszem. Z pewnoscia tak jest, Nie sądzę, żeby Ci mogło z tym być dobrze. -- Money can't buy happiness? Sure it can! That's just a lie we tell poor people to keep them from rioting.
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michał Gancarski
Date: Tue, 15 May 2007 19:30
Date: Tue, 15 May 2007 19:30
29 lines
2134 bytes
2134 bytes
Dnia Tue, 15 May 2007 20:39:44 +0200, Kazik Kurz napisał(a): > Michał Gancarski wrote: >> Dnia Mon, 07 May 2007 20:45:19 +0200, Kazik Kurz napisał(a): >> [... >> ] > [ciach - odpowiadalem linijka po linicje ale mi sie nie chce] >> A może film pokazuje 300 gostków, którzy są doskonale wyszkolonymi >> fizycznie i mentalnie wojownikami? Tak tylko zgaduję. > Mentalnie. Ty tez jestes doskonale wyszkolony mentalnie wiesz?;-) Nie sądzę. Do założonego poziomu jeszcze sporo mi brakuje. >>> Slowem: strata czasu, za 2 mieiace nie bedzie po producji sladu... >> Zapewne dlatego po sieci krążą dziesiątki parodii i fanowskich przeróbek >> samego trailera. Widać, że mem umiera. > O tak jeszcze za 2000 tysiace lat bedziesz dzierzyl biulet do kina i > mowil prapra...pra wnukom: wtedy byl taaaki fiiilm... Wiesz co, nie wiem. Mogę wtedy już nie żyć. > Smieszny jestes;-) Znajomi twierdzą, że miewam przebłyski dobrego poczucia humoru. -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "It's simple, if it jiggles, it's fat."
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Kazik Kurz
Date: Tue, 15 May 2007 20:25
Date: Tue, 15 May 2007 20:25
41 lines
2985 bytes
2985 bytes
Wojciech Orlinski wrote: > On 2007-05-15 20:34:15 +0200, Kazik Kurz <kakaz@czasteczkatlenu.pl> said: > >>>> To film glupi z wielu powodow: >>>> -glupi jest scenariusz. fakt ze nalezy sie posilkowac zwrotem: bo to >>>> ekranizacja komiksu jest, dowodzi tylko tego ze nalezy stosowac >>>> ulgowe standardy >>> Dlaczego "ulgowe"? Że czasem coś jest serio a czasem dla jaj, to >>> "ulgowe standardy"? >> Twoim zdniem ten film byl dla jaj? > Jak wszystkie komiksy, nawet te niby-na-serio jak "Superman" - w końcu > chodzi o herosa w trykotach. Superman znaczy sie niby na serio, ale ten jest dla jaj. Hm. Masz ineteresujacy poglad na kwestie chumoru... >>>> -film jest przytloczony efektami, brak zas tresci. W zasadzie nad >>>> calym filmem guruje poetyka teledysku z zupelnym pominieciem >>>> jakiejkolwiek akcji: to najbardziej statyczny film jaki w zyciu >>>> widzialem, tam sie nic nie dzieje. >>> No, trochę się jednak naparzają. >> Naparzaja sie w filmie np. Rudobrody: tam to jest walka, a w tym >> filmie nie ma niczego takiego, choc owszem, jest sporo trupow. > Nie oglądałem "Rudobrodego", tu się fajnie napierniczali np. z > Nieśmiertelnymi. Rozumiem wiecej dzieki temu zdaniu. Moze ogladnij w takim razie kiedys jakis film. Wtedy bedziesz mial jakies porownanie czym sie rozni kino od tego o czym piszesz... >>>> jesli przyjac ze sztuka polega na pokazaniu czegos o czym widz moze >>>> i wie ale nie zdaje sobie z tego sprawy, to jedyne co ten film moze >>>> pokazac ludziom to to ze sa prymitywami, tyle ze malo ktory z nich >>>> pojego obejzeniu do n\takich wnoskow dojdzie... >>> Tobie najwyraźniej powiedział, że jesteś chorobliwie poważnym >>> człowiekiem. >> Ja? Owszem. Z pewnoscia tak jest, > Nie sądzę, żeby Ci mogło z tym być dobrze. E no nie jest az tak zle. Np. rozmowa z toba dla jaj mnie bawi. Czyli jednak mam tania rozrywke, ktora traktuje lekko;-) K
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Kazik Kurz
Date: Tue, 15 May 2007 20:30
Date: Tue, 15 May 2007 20:30
37 lines
2927 bytes
2927 bytes
Michał Gancarski wrote: > Dnia Tue, 15 May 2007 20:39:44 +0200, Kazik Kurz napisał(a): > >> Michał Gancarski wrote: >>> Dnia Mon, 07 May 2007 20:45:19 +0200, Kazik Kurz napisał(a): >>> [... >>> ] >> [ciach - odpowiadalem linijka po linicje ale mi sie nie chce] >>> A może film pokazuje 300 gostków, którzy są doskonale wyszkolonymi >>> fizycznie i mentalnie wojownikami? Tak tylko zgaduję. >> Mentalnie. Ty tez jestes doskonale wyszkolony mentalnie wiesz?;-) > Nie sądzę. Do założonego poziomu jeszcze sporo mi brakuje. O nie stawiaj sobei poprzeczki zbyt wysoko. We wspolcesnym swiecie mentalny trening jest wazny, zwlaszcza jesli chodzi o skutecznosc walki, ale wiesz, chodzi takze o ekonomie postepoania. Dostosuj swoje sily mentalne do przeciwnikow, co z tego ze bedziesz najsilniejszy mentalnie w znanym wszechswiecie jesli nie bedziesz mial godnego przeciwnika. Rozgaldnij sie, opracuj wzorzec typowego goscia z torym chcialbys wygrywac i trenuj mentalnie w oparciu o ten model. Podaje propozycje: gimnazjalista-paker, pani od angielskiego ( ta chuda), wsciekla-katechetka, albo ekstremalnie: dziadek z parku. >>>> Slowem: strata czasu, za 2 mieiace nie bedzie po producji sladu... >>> Zapewne dlatego po sieci krążą dziesiątki parodii i fanowskich przeróbek >>> samego trailera. Widać, że mem umiera. >> O tak jeszcze za 2000 tysiace lat bedziesz dzierzyl biulet do kina i >> mowil prapra...pra wnukom: wtedy byl taaaki fiiilm... > Wiesz co, nie wiem. Mogę wtedy już nie żyć. Z twoim wyszkoleniem mentalnym? Zartujesz. Nawet jesli padniesz w boju, pamiec o twojej wielkosci zyc bedzie. >> Smieszny jestes;-) > Znajomi twierdzą, że miewam przebłyski dobrego poczucia humoru. Cale szczescie ze jedne z nich jest teraz. Inaczej nie wiem jakbym zniusl twoj atak mentalny;-) K
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michał Gancarski
Date: Tue, 15 May 2007 20:36
Date: Tue, 15 May 2007 20:36
7 lines
1350 bytes
1350 bytes
Przyznam, że nie kumam tego człowieka. -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "There is all the difference in the world between treating people equally and attempting to make them equal."
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 15 May 2007 21:34
Date: Tue, 15 May 2007 21:34
9 lines
1139 bytes
1139 bytes
On 2007-05-15 22:25:15 +0200, Kazik Kurz <kakaz@czasteczkatlenu.pl> said: > Masz ineteresujacy poglad na kwestie chumoru... Hryste. -- Money can't buy happiness? Sure it can! That's just a lie we tell poor people to keep them from rioting.
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Wojciech Orlinski
Date: Tue, 15 May 2007 21:34
Date: Tue, 15 May 2007 21:34
11 lines
1336 bytes
1336 bytes
On 2007-05-15 22:36:25 +0200, Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> said: > Przyznam, że nie kumam tego człowieka. Przygłup dowartościowujący się tym, że jest ponad komiksową głupotę. -- >From the Transparency International corruption index: #70 ex aequo: Burkina Faso, Croatia, Egypt, Lesotho, Poland, Saudi Arabia, Syria
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Wed, 16 May 2007 10:30
Date: Wed, 16 May 2007 10:30
13 lines
1428 bytes
1428 bytes
Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: > Przyznam, że nie kumam tego człowieka. Alko clueless newbie tak zielony, że trzeba go kosić, albo troll. Na pl.comp.security też nie kuma czaczy (z kryptografii). =alx -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: ...a w kasie powiedzialem:
Author: Marceli Nowotko
Date: Thu, 17 May 2007 10:07
Date: Thu, 17 May 2007 10:07
12 lines
1261 bytes
1261 bytes
Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> napisał(a): > On 2007-05-15 22:25:15 +0200, Kazik Kurz <kakaz@czasteczkatlenu.pl> said: > > > Masz ineteresujacy poglad na kwestie chumoru... > > Hryste. > Najs :-) -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: ...a w kasie powiedzialem:
Author: Marcin Olender aka Maceli N.
Date: Thu, 17 May 2007 10:12
Date: Thu, 17 May 2007 10:12
12 lines
1320 bytes
1320 bytes
> > > Przyznam, że nie kumam tego człowieka. > > Przygłup dowartościowujący się tym, że jest ponad komiksową głupotę. > Facet podkradł mi emploi! ;-) -- Depi. -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Kazik Kurz
Date: Sun, 27 May 2007 20:47
Date: Sun, 27 May 2007 20:47
11 lines
1631 bytes
1631 bytes
Janusz A. Urbanowicz wrote: > Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: > >> Przyznam, że nie kumam tego człowieka. > > Alko clueless newbie tak zielony, że trzeba go kosić, albo troll. Na > pl.comp.security też nie kuma czaczy (z kryptografii). O rany! Jakie to szczescie ze na grupach sa jeszcze Naprawde Niezli Specjalisci od Kryptografii ktorzy maja poczucie Chumoru i lbia dobre kino! Uratowales nasz wszystkich Kanuszu! K
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Sun, 27 May 2007 21:42
Date: Sun, 27 May 2007 21:42
21 lines
1774 bytes
1774 bytes
Kazik Kurz <kakazo2@czasteczkatlenu.pl> writes: > Janusz A. Urbanowicz wrote: >> Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: >> >>> Przyznam, że nie kumam tego człowieka. >> >> Alko clueless newbie tak zielony, że trzeba go kosić, albo troll. Na >> pl.comp.security też nie kuma czaczy (z kryptografii). > O rany! Jakie to szczescie ze na grupach sa jeszcze Naprawde Niezli > Specjalisci od Kryptografii ktorzy maja poczucie Chumoru i lbia dobre > kino! W odroznieniu od ciebie zarabialem na tym pieniadze. =alx -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Kazik Kurz
Date: Mon, 28 May 2007 19:19
Date: Mon, 28 May 2007 19:19
17 lines
1924 bytes
1924 bytes
Janusz A. Urbanowicz wrote: > Kazik Kurz <kakazo2@czasteczkatlenu.pl> writes: > >> Janusz A. Urbanowicz wrote: >>> Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: >>> >>>> Przyznam, że nie kumam tego człowieka. >>> Alko clueless newbie tak zielony, że trzeba go kosić, albo troll. Na >>> pl.comp.security też nie kuma czaczy (z kryptografii). >> O rany! Jakie to szczescie ze na grupach sa jeszcze Naprawde Niezli >> Specjalisci od Kryptografii ktorzy maja poczucie Chumoru i lbia dobre >> kino! > > W odroznieniu od ciebie zarabialem na tym pieniadze. Alez ja nawet WIEM jak to robiles. W swojej praktyce zawodowej spotkalem cala mase takich specow;-) od zarabiania pieniedzy;-) K
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Mon, 28 May 2007 20:01
Date: Mon, 28 May 2007 20:01
26 lines
2111 bytes
2111 bytes
Kazik Kurz <kakazo2@czasteczkatlenu.pl> writes: > Janusz A. Urbanowicz wrote: >> Kazik Kurz <kakazo2@czasteczkatlenu.pl> writes: >> >>> Janusz A. Urbanowicz wrote: >>>> Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: >>>> >>>>> Przyznam, że nie kumam tego człowieka. >>>> Alko clueless newbie tak zielony, że trzeba go kosić, albo troll. Na >>>> pl.comp.security też nie kuma czaczy (z kryptografii). >>> O rany! Jakie to szczescie ze na grupach sa jeszcze Naprawde Niezli >>> Specjalisci od Kryptografii ktorzy maja poczucie Chumoru i lbia dobre >>> kino! >> >> W odroznieniu od ciebie zarabialem na tym pieniadze. > Alez ja nawet WIEM jak to robiles. W swojej praktyce zawodowej > spotkalem cala mase takich specow;-) od zarabiania pieniedzy;-) Powiedz cos wiecej, zaciekawiles mnie. -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Wojciech Orlinski
Date: Mon, 28 May 2007 20:05
Date: Mon, 28 May 2007 20:05
16 lines
1684 bytes
1684 bytes
On 2007-05-28 22:01:54 +0200, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said: >>>> O rany! Jakie to szczescie ze na grupach sa jeszcze Naprawde Niezli >>>> Specjalisci od Kryptografii ktorzy maja poczucie Chumoru i lbia dobre >>>> kino! >>> >>> W odroznieniu od ciebie zarabialem na tym pieniadze. >> Alez ja nawet WIEM jak to robiles. W swojej praktyce zawodowej >> spotkalem cala mase takich specow;-) od zarabiania pieniedzy;-) > > Powiedz cos wiecej, zaciekawiles mnie. Obawiam się, że jesteś w tym osamotniony. -- You're never too young to have a Vietnam flashback.
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Mon, 28 May 2007 20:10
Date: Mon, 28 May 2007 20:10
23 lines
2037 bytes
2037 bytes
Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> writes: > On 2007-05-28 22:01:54 +0200, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said: > >>>>> O rany! Jakie to szczescie ze na grupach sa jeszcze Naprawde Niezli >>>>> Specjalisci od Kryptografii ktorzy maja poczucie Chumoru i lbia dobre >>>>> kino! >>>> >>>> W odroznieniu od ciebie zarabialem na tym pieniadze. >>> Alez ja nawet WIEM jak to robiles. W swojej praktyce zawodowej >>> spotkalem cala mase takich specow;-) od zarabiania pieniedzy;-) >> >> Powiedz cos wiecej, zaciekawiles mnie. > > Obawiam się, że jesteś w tym osamotniony. Mnie zawsze ciekawi co ludzie wiedza o mnie a czego ja nie wiem. -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michał Gancarski
Date: Mon, 28 May 2007 20:19
Date: Mon, 28 May 2007 20:19
15 lines
1758 bytes
1758 bytes
Dnia Mon, 28 May 2007 22:10:27 +0200, Janusz A. Urbanowicz napisał(a): [...] >> Obawiam się, że jesteś w tym osamotniony. > > Mnie zawsze ciekawi co ludzie wiedza o mnie a czego ja nie wiem. A nie ciekawi Cię co o nim wie Twoja plonkownica? -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "We're concerned about AIDS inside our White House—make no mistake about it."
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Mon, 28 May 2007 20:29
Date: Mon, 28 May 2007 20:29
18 lines
1776 bytes
1776 bytes
Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: > Dnia Mon, 28 May 2007 22:10:27 +0200, Janusz A. Urbanowicz napisaĹ(a): > > [...] > >>> Obawiam siÄ, Ĺźe jesteĹ w tym osamotniony. >> >> Mnie zawsze ciekawi co ludzie wiedza o mnie a czego ja nie wiem. > > A nie ciekawi CiÄ co o nim wie Twoja plonkownica? Wieczor taki nudny. -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Michal Polrola
Date: Mon, 28 May 2007 20:51
Date: Mon, 28 May 2007 20:51
17 lines
1839 bytes
1839 bytes
Dnia Mon, 28 May 2007 22:29:10 +0200, Janusz A. Urbanowicz napisał(a): > Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> writes: > >> Dnia Mon, 28 May 2007 22:10:27 +0200, Janusz A. Urbanowicz napisaĹ(a): >> >> [...] >> >>>> Obawiam siÄ, Ĺźe jesteĹ w tym osamotniony. >>> >>> Mnie zawsze ciekawi co ludzie wiedza o mnie a czego ja nie wiem. >> >> A nie ciekawi CiÄ co o nim wie Twoja plonkownica? > > Wieczor taki nudny. "Nagły Atak Spawacza" zapewnia bardziej wyrafinowaną rozrywkę.
Re: ...a w kasie powiedzialem: "2 na 300"
Author: Kazik Kurz
Date: Mon, 28 May 2007 20:59
Date: Mon, 28 May 2007 20:59
9 lines
1715 bytes
1715 bytes
Janusz A. Urbanowicz wrote: >>> W odroznieniu od ciebie zarabialem na tym pieniadze. >> Alez ja nawet WIEM jak to robiles. W swojej praktyce zawodowej >> spotkalem cala mase takich specow;-) od zarabiania pieniedzy;-) > Powiedz cos wiecej, zaciekawiles mnie. Szkoda slow, jako ekspert ( z kryptografii;-) i tak mnie zagniesz w jakis inteligentny sposob i bedzie mi potem wstyd. Takze sie wycofuje. K
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads