Article View: pl.hum.x-muza
Article #30022Re: Oh, Indy!
From: Michał Gancarski
Date: Sun, 01 Jun 2008 06:49
Date: Sun, 01 Jun 2008 06:49
121 lines
6780 bytes
6780 bytes
Dnia Sun, 1 Jun 2008 00:50:56 +0200, Piotr 'Orlinos' Kozłowski napisał(a):
> On Sat, 31 May 2008 23:44:47 +0200, Michał Gancarski wrote:
>
>> Dnia Fri, 23 May 2008 20:38:05 +0200, Joanna Czaplińska napisał(a):
>>
>>> Dzięki TVP1 całą trylogię przypomniałam sobie w najdrobniejszych
>>> szczegółach, dodatkowo wyłapując wcześniej przeoczone smaczki (np. w
>>> dwójce pierwsze sekwencje toczą się w knajpie pod znamienną nazwą "Obi
>>> Wan Club"). Otóż czwórka przynosi same takie smaczki i de facto jest
>>> filmografią Spielberga i Lucasa w pigułce, z domieszką kilku hitów lat
>>> ostatnich w tle - oczywiście wszystko w stylu iście IndianaJonesowym,
>>> czyli z przymrużeniem oka (co w tym przypadku uzyskuje dodatkowe
>>> znaczenie), nieodłącznym kapeluszem, pejczem, szybkodziejącą się akcją,
>>> i wszystkimi nieodłącznymi rekwizytami.
>>> Nie szłam wprawdzie na film z tak nabożną czcią jak na I część Star
>>> Warsów czy Władcy Pierścieni (o czym niech najlepiej świadczy fakt, że
>>> pierwsze trzy minuty mi umknęły, bo stałam karnie w kolejce po popcorn,
>>> więc jakby mnie ktoś oświecił, co się w trakcie w/w minut działo,
>>> byłabym wdzięczna), wręcz z nastawieniem "może być kicha", ale ów
>>> sceptycyzm na szczęście nie znalazł odbicia w rzeczywistości. Jest
>>> dobrze. Bardzo dobrze.
>>> S
>>> P
>>> o
>>> i
>>> l
>>> e
>>> r
>>> s
>>> p
>>> a
>>> c
>>> e
>>> To naprawdę ostatni Indiana Jones. W ostatnich scenach nasz superhero
>>> już nie występuje jako Indiana, ale jako Henry junior. Czas Indy'ego
>>> minął. A jego syn nie podejmie pałeczki, ponieważ tatuś mu zabronił,
>>> zabierając mu swój kapelusz. Howgh. I dobrze, bo tym razem naprawdę
>>> mogłaby być kicha.
>>
>> Kicha to już była w tym serialu o młodym Indym. Czwórka nie jest zła, choć
>> trochę niewyważona. Wiadomo - Indiana jest niezniszczalny ale tak
>> cholernych luk w scenariuszu nie było w poprzednich częściach.
>
> No niestety. W dodatku pozytywnych postaci jest zbyt dużo i w rezultacie
> nie mają co robić. Karen Allen jest mało wykorzystana, dobrze, że
> chociaż zrobili jedną-dwie sceny, w których promienieje swoimi cudownymi
> oczami. Ech, przypomniałem sobie, jak się w niej podkochiwałem w
> młodości. ;-)
>
> A scenariusz jest byle jaki, niestety. Za mało jest, poza początkiem,
> poczucia humoru. W dodatku twórcy jakby nie mogli się miejscami
> zdecydować - to Indy jest stary i fajtłapowaty, czy mega-macho, który
> wstaje, chociaż dziesiątki razy oberwał po nosie od młodego komucha
> (walka wśród mrówek). To bardzo słaby pojedynek, dlaczego Indy wygrywa
> przy pomocy czystej siły, zamiast podstępu, czy sprytnej sztuczki?
No więc właśnie. Za mało bicza, za mało strzelania do cwaniakującego z
dwoma maczetami kolesia ("Arka przymierza"?).
> "Lodówka" - sama scena wybuchu to trochę przegięcie, ale łyknąłem ją, bo
> niesamowicie podobało mi się wcześniejsze "niedopasowanie" brudnego i
> spoconego Indy'ego, ganiającego jak głupek po idyllicznie kolorowym
> osiedlu a la lata pięćdziesiąte. Lubię taką... abstrakcyjną
> absurdalność. Bierze mnie.
Oczekiwałem, że zejdzie do jakiegoś schronu. W tych testowych,
jednorazowych miasteczkach schronów pewnie nie było ale to jest film, tutaj
uzbrojone po zęby i przebrane KGB może przejąć amerykańską, tajną bazę,
której jedynym personelem jest kilku kolesi przy budce, a lodówka po
kilkusetmetrowym locie i turlaniu się po ziemi otwiera się dopero na końcu.
To zapewne jakiś solidny Hoover.
> "Pojedynek na szpady na dwóch autach" - jest dobrze, jest szaleństwo,
> jest śmiech. Podobały mi się uwagi "mamusi" do synka. Hehe, warto było
> uczyć się szermierki! :->
>
> Wróciłem myślami do "Arki". Wiecie, co było takie dobre w filmach z
> tamtych lat? Dobrze zagospodarowany odpoczynek. Nie było wtedy pieniędzy
> na same tylko efekty non-stop, ale dobrzy pisarze potrafili tworzyć
> oryginalne sceny, "wypełniacze" między pościgami. Jak byłem mały -
> zachwycałem się Indym ze względu na akcję. Ta - zestarzała się - nie
> zestarzały się scenki na targu, "małpka - złe daktyle"; kombinowanie
> Marion i jej próba uwiedzenia Beloqe'a. I tak dalej.
Ostatnio widziałem "Ostatnią krucjatę" i niespecjalnie się zestarzała,
także "akcyjnie".
> Dlaczego współczesne kino, gdy robi tę przerwę na zaczerpnięcie oddechu,
> to musi widza zalewać bzdetami, nudą i kiepskimi dialogami? To do was
> mówię, ciągnące się Matriksy!
>
>> W każdym
>> razie przeskok z hitlerowskiego okultyzmu na Roswellowską rzeczywistość
>> zimnej wojny całkiem zgrabny, całkowicie w duchu epoki.
>
> Brakuje mi tylko mistycyzmu Arki, czy Graala. Pochodzimy z
> postchrześcijańskiej kultury, takie artefakty zawsze robią na nas
> większe wrażenie, niż kamyczki czy czaszki. Ale rozumiem, że nie można
> było ciągnąć tego w nieskończoność.
Hitlerowców już nie było, te artefakty mocno związywały akcję z II WŚ.
Zauważ, że w IV rzeczywistość była nieco bardziej ponura. Indy jako agent,
komuniści wypełzający z szafy, wyraźne deklaracje polityczne ("I like
Ike"). W poprzednich częściach tej polityki nie było, Ameryka była Ameryka,
gdy Indy wracał do kraju, to na widza od razu spływało błogie poczucie
bezpieczeństwa, bo przecież wśród seksownych studentek i w zaciszu
uniwersyteckiego gabinetu nic stać się nie może. Tutaj tego podziału na
kraj i to co poza już nie było, w domu również można było stracić życie.
Tak jakby twórcy kazali bohaterom dorosnąć.
--
Michał Gancarski
http://michal.gancarski.com
"When one's expectations are reduced to zero, one really appreciates
everything one does have"
Technical Details
Message-ID:
<1a6x1zibwi4vt.1qrkawxq3ftze$.dlg@40tude.net>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailReferences:
<g172up$7vh$1@news.onet.pl> <jkale7w7rv9m.qjzf1evr985b.dlg@40tude.net> <1twk41zx9pok7.dlg@orlinos.sepidziob>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: Michał Gancarski <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> Newsgroups: pl.hum.x-muza Subject: Re: Oh, Indy! Date: Sun, 1 Jun 2008 08:49:17 +0200 Organization: omlet.cc Lines: 121 Message-ID: <1a6x1zibwi4vt.1qrkawxq3ftze$.dlg@40tude.net> References: <g172up$7vh$1@news.onet.pl> <jkale7w7rv9m.qjzf1evr985b.dlg@40tude.net> <1twk41zx9pok7.dlg@orlinos.sepidziob> NNTP-Posting-Host: 194.0.103.162 Mime-Version: 1.0 X-Trace: inews.gazeta.pl 1212302952 26692 194.0.103.162 (1 Jun 2008 06:49:12 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 1 Jun 2008 06:49:12 +0000 (UTC) X-User: wysyisback User-Agent: 40tude_Dialog/2.0.15.1 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit