🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.hum.teatr
Article #549

Re: Kto lubi Waldemara Smigasiewicza?:-)

#549
From: margotka
Date: Mon, 18 Dec 2000 08:48
91 lines
5774 bytes
Pozwolisz Tomku, ze opisujac swoje wrazenia wespre sie swoimi notatkami ze
spektaklu, gdyz widzialam to przedstawienie dosyc dawno.

Tomasz Piotrowski napisał(a) w wiadomości: <91ble2$9ko$1@news.tpi.pl>...

>Usiadłem jak zwykle w pierwszym rzędzie, tuż przy końcu wystającego spod
>kurtyny pomostu. Obok leżał wielki kamień. Ze szczeliny pod kurtyną
>wydobywał się leniwie biały dym.

W gdanskim przedstawieniu dym wydobywal sie z "otchlani" intensywnie;-)  -
gesto i wonnie opasajacy cala sale teatralna, byl swietnym wstepem do
wprowadzenia widzow w konwencje oniryczna "Slubu", gdyz przez lzy, wywolane
podraznieniem oczu, swiat rzeczywiscie zdawal sie byc nierzeczywistym;-)

Kamien. Z tego, co pamietam, tylko raz, na poczatku dramatu, wspomnial o nim
(i to w dosyc enigmatyczy sposob) Gombrowicz. Zapowiadalo sie naprawde
interesujaco. (Szczegolnie pamietajac o Smigasiewiczowym pomysle na
spektakl - patrzenie na "Slub" przez pryzmat "Boskiej Komedii" Dantego.)

>Zgasły światła i powoli zaczął się
>odsłaniać ciąg dalszy scenografii, której początek miałem na wyciągnięcie
>ręki. Pomost wił się zakosami i lekko wznosząc ginął gdzieś w
>nieskończoności. Sprawiał wrażenie górskiej ścieżki niknącej we mgle.

Mi to wysuniecie sceny jakos nieodparcie kojarzylo sie z krakowskimi
"Dziadami" Swinarskiego.

>Henryk spotkał już Władzia

No tak.. Obaj pojawili sie od strony widowni - wlasnie w ten sposob trafiamy
do snu Henryka (wydawaloby sie - dosyc udany, gdyby nie spleciony z krotka
pogadanka z "zaswiatow"-glosnikow;-P) Tu pojawily sie moje pierwsze
watpliwosci - gdzie Witoldowa masza ludzko-ludzka?
I znowu "Dziady" - Mania (Katarzyna Strojna) w bialej sukni z duzymi
rozcieciami, z czarnymi, opadajacymi na ramiona wlosami i nagimi stopami
byla dla mnie remakiem Zosi (Anna Dymna). Tyle ze nie zostalo w niej nic ze
"swietej grzesznicy". Przywodzila na mysl raczej Kantorowska kukle,
wydobywajaca z siebie nieartykulowane, ciche i piskliwe dzwieki.
"Manekinowala" soba na prawo i lewo i nijak nie moglam zobaczyc w niej
karczemnej sluzacej i "dziwki do sluzenia zwyczajnego".... Podobne
zastrzezenia mialabym do postaci Matki - z wysokimi rozporkami eksponujacymi
nogi nie byla dla mnie "zmatczala" Matka - Karczmarka. A gdy Ojciec
powiedzial do Henryka "Mama nie mama, a lepi z daleka" - no to sugestia
kaziroctwa az mnie zniesmaczyla. Ale moze to tylko moje odczucia...


>Czy naprawdę jest zimno, czy to tylko teatr? Pijaczyna zmienia się
>w diabolicznego filozofa.
Podnosi w górę palec, wielki palec symbol
>namaszczenia, władzy, wiedzy, stworzenia.

Dantejskie pieklo ozywa. Zwykly palec Pijaka rownowazy sie z palcem bozym,
przez co sam Pijak nabiera mocy i emanuje ta, narzucona przez forme
boskoscia. Boskosc Pijaka jest bluzniercza - palec Pijaka potrafi osmieszyc,
skalac, zabic.. Jak pisal Gombrowicz - "taki ta palic chlopski... w sam raz
do dlubania w nosie". Dzieki relacji Ja-Ty w tym, co miedzyludzkie, ujawnia
sie ponadludzkie. Sobowtorowa relacja Pijak - Bog przywolala dla mnie echa
romantycznego wyobrazenia sobowtora, ukazujacego drugie Ja w postaci
szatana.
Od momentu, gdy wypelzl on (Pijak) z mrocznych czelusci - wszyscy mu sie
podpozadkowali - swiadomie badz nie. Jego zmiannosc i niekonsekwentna,
zdawaloby sie postawa (pod wzgledem aktorskim), nie byly niedopatrzeniem.
Maciej Orlowski wcielil sie bowiem - genialnie! - nie tylko w zwyklego
Pijaka, ale samego Diabla, ktory jako doskonaly intrygant doklejal sie jakby
do zbanalizowanej maski, narzuconej mu przez "miedzyludzkie". Pod nia dalej
pozostajac Zlem...
Pijak u Smigasiewicza to wg mnie naprawde przemyslana i naprawde dobrze
zagrana postac.

Po drugim podniesieniu kurtyny scenografia radykalnie sie zmienia, gdyz
pomostowate sciezki znikaja pod czarnym materialem. I to wlasnie czern jest
wtedy dominujacym kolorem... Do jadra ciemnosci juz chyba bardzo blisko. Dla
Smigasiewicza to dno niemocy i "rozpaczy, w ktorej wszystko sie topi".To w
tej infernalnej scenie Wladzio popelnia za namowa Henryka samobojstwo
 tylko dlaczego duzym nozem kuchennym?;-))
U Smigasiewicza Henryk odmawia przyjecia na siebie odpowiedzialnosci za
smierc i nie kaze, jak to sie dzieje w macierzystym tekscie dramatu, uwiezic
sie. Przez to bohaterowie tego jadra ciemnosci nigdy nie beda mogli dotknac.
Pozostawieni beda w zawieszeniu miedzy msza ludzko-ludzka, a ludzko -
boskim, choc moze i diabelskim oltarzem. Bo to wlasnie znaczenie oltarza
mial dla mnie eksponowany na pierwszym planie kamien. Czyzby to axis mundi,
laczacy absolut z czlowiekiem? Dodatkowego wymiaru nabiera on, gdy pomniec
inne kamienie, wytaczane ze sceny przed pojawieniem sie kazdej , nowej
postaci.. i kilka sekund pozniej, spadajace w mroczna otchlan.

I na koniec maly cytacik z "Boskiej..": "Ogromne glazy przeciw sobie tocza.
(...) Z obu stron daza na kres przeciwlegly, srod ciaglych obelg i glazow
postuku(...) zgiete ksztalty cieni."

pozdr.
m.
Technical Details
Message-ID: <91kj4b$es5$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.icm.edu.pl!ict.pwr.wroc.pl!not-for-mail
References: <91al2r$cvv$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl> <91ble2$9ko$1@news.tpi.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.icm.edu.pl!ict.pwr.wroc.pl!not-for-mail
From: "margotka" <margotka@box43.gnet.pl>
Newsgroups: pl.hum.teatr
Subject: Re: Kto lubi Waldemara Smigasiewicza?:-)
Date: Mon, 18 Dec 2000 09:48:55 +0100
Organization: Wroclaw University of Technology, Poland
Lines: 95
Message-ID: <91kj4b$es5$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl>
References: <91al2r$cvv$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl> <91ble2$9ko$1@news.tpi.pl>
NNTP-Posting-Host: gosia.wmh.com.pl
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 4.72.3110.5
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V4.72.3110.3
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit