🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.hum.teatr
Article #210

Re: Lunatycy

#210
From: Marzena Wendołowska
Date: Wed, 11 Oct 2000 13:30
53 lines
3401 bytes

Tomasz Piotrowski wrote:

>
> Nie będę więc pisał o spektaklu, ale o ewolucji moich wrażeń podczas jego
> oglądania.

Ponizej pozwalam sobie  zalaczyc moje wrazenia z tego samego spektaklu.

14.00. - Lupa na konferencji przed spektaklem mówi o czasie. Przywołuje
tradycję antycznych misteriów - przedstawien trwających od rana do nocy i
stanowczo twierdzi - ze mialo to rozciagniecie w czasie swoj cel. Przyjmuje,
notuje, wierze ale nie rozumiem.

Pierwsza odslona. Miejsca niewygodne - schody na balkonie (czy ten schodek obok
pani jest wolny pyta elegantka w bialej garsonce. usmiecham sie na to
poswiecenie dla sztuki). Ogladamy. Nudno. Twardo. Tłoczno. Maja O. zasnela na
scenie wlasnie wtedy gdy padlo kilka mysli, ktore warto zanotowac. Nie moge
znalezc olowka w torbie - nie chce halasowac. Cisza wielka az do czasu kiedy
Jerzy F. stanowczo uderza biblia w stol. Kilka osób podnosi głowy
charakterystycznym odruchem obudzonych.

Odsłona druga. Nudniej. Na schodach zostaliśmy sami. Cwiczymy najwygodniejsze
ulozenie cial. Chyba nie wroce po przerwie - mysle. Lepiej pojsc w jakies mile
miejsce, zapalic cos dla odprezenia, posluchac muzyki. Reka mojego przyjaciela
zaczyna bladzic niebezpiecznie blisko zakonczenia mojej bluzki. To jest juz
jakas alternatywa. Pani ze sceny krzyczy, ze "jest zakochana ale nie wie w
kim." Chyba nie wroce po przerwie. Wystarczy.

Godzinna przerwa. Po jedzeniu jednak wracamy. Moze doznamy jednak olsnienia
poprzez umeczenie? Ustalamy, ze obejrzelibysmy druga czesc moze nawet
tesknilibysmy do niej gdyby byla jutro - ale teraz, zaraz --? Boli glowa, cos
sie wkrada pod skore, duszno.

Odslona po przerwie. Ludzi duzo mniej, prawie wszyscy przesiedli sie na parter.
Zajmujemy troche wygodniejsze fotele. Po ktorej stronie? Nie pamietam. Historie
sie mieszaja, wybrzuszaja. Twarze aktorów coraz blizsze, ruchy, slowa
(trojwymiarowe?) Obrazy stanowczo fosforyzuja. Cholera - fiksuje?
Po rozjasnieniu musze pozostac w fotelu. Nie rozumiem przerwy. po chwili
wychodze zaczerpnac powietrza. Spotykam znajomego w towarzystwie dwoch
nieznajomych, mowie do nich cytatami ze spektaklu - cos o obowiazku samotnosci,
jednoznacznosci. Czuje ze robie z siebie idiotke. Nieznajomy usmiecha sie z
przekasem - no tak, ten Lupa to wali po glowie. Wszyscy tu sfiksujemy.

Ostatnia odslona. Juz na parterze. Ocaleli nieliczni. Siadam blisko wyjscia bo
boje sie, ze bedzie za bardzo bolalo. Ale wyjscia nie ma. Historie daza do
czegos i znowu sie cofaja. Wiemy juz wszystko i nic.
Poczatek polyka koniec. Koniec? Juz koniec?

No i zgadnijcie jakie sie potem ma sny ---

ma
Technical Details
Message-ID: <39E46B64.2860C7FA@hmp.com.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!warszawa.rmf.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
References: <8rth99$47k$1@news.tpi.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!warszawa.rmf.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: Marzena Wendołowska <marzena@hmp.com.pl>
Newsgroups: pl.hum.teatr
Subject: Re: Lunatycy
Date: Wed, 11 Oct 2000 13:30:10 +0000
Organization: HMP
Lines: 58
Message-ID: <39E46B64.2860C7FA@hmp.com.pl>
References: <8rth99$47k$1@news.tpi.pl>
Reply-To: marzena@hmp.com.pl
NNTP-Posting-Host: gate.jmg.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.tpi.pl 971264101 21555 195.205.62.5 (11 Oct 2000 11:35:01 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: 11 Oct 2000 11:35:01 GMT
X-Accept-Language: en
X-Mailer: Mozilla 4.6 (Macintosh; I; PPC)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit