Thread View: pl.hum.polszczyzna
3 messages
3 total messages
Started by Robert Falzmann
Thu, 15 Oct 1998 16:57
Styl Osmotyczny czyli... Edukacja erudytow );-)))
Author: Robert Falzmann
Date: Thu, 15 Oct 1998 16:57
Date: Thu, 15 Oct 1998 16:57
112 lines
5259 bytes
5259 bytes
Oto kilka fragmentow z otrzymanych emailow:
<Falzmann wynalazl styl pisarski z Ksiezyca i dziwimy sie..>
<..co to jest, kur*...>
< Wybacz, nie umiem tego czytac bez slownika wyrazow obcych>
<Cybercop? A nie lepiej Cybernetyczny Policjant?>
<Osmotyczny znaczy co? Osmoze?>
<Od kiedy w Polsce wszyscy mowia oh shit? Poprawnie jest ...o_gowno>
<Bullshit nie powiesc. Za duzo obcych slow>
Cytuje jedynie te kawalki od <oburzonych>.
Pochwal nie cytuje bo nie w tym rzecz by sie glaskac po glowce ale by
wyjasnic kilka rzeczy (;-)))
1. Osmotyczny - od osmozy - w fizyce i chemii jest to cisnienie
powstajace na granicy roztworu i rozpuszczalnika przy rozdzieleniu
blona polprzepuszczalna.
Czyli Styl Osmotyczny bedzie wystepowal tam gdzie mamy przenikanie
roznych elementow (slow, zdan, idiomow, zwrotow slangowych)
zaczerpnietych z innych jezykow i wlaczonych do Glownego Roztworu
Jezykowego - w naszym przypadku do jezyka polskiego.
Cisnienie wywierane przez obcy nam jezyk jest zwiazane z wymiana
kulturalna zas przenikanie nastepuje w chwili kiedy brak w danym
miejscu odpowiednika polskojezycznego.
Na tej zasadzie do uzytku codziennego weszlo kilka tysiecy nowych slow
i publikatory sa pelne jezykowych zapozyczen.
Nalezy przypuszczac, ze ten proces bedzie trwal nadal.
Moim zdaniem napisanie testu SF gdzie jezyk mowiony oraz komentarz
odautorski jest w modzie i stylu osmotycznym z roku 2099 jest jak
najbardziej dopuszczalny.
Tak zostal napisany Cybercop.
Futurystycznie na wszystkich poziomach - nawet jezykowym.
Dlaczego tak?
Dlatego, ze...
Jezyk codzienny jest dynamicznym medium i fluktuuje odzwierciedlajac
tak preznosc intelektualna uzytkownikow jak mode.
Nic nie trwa wiecznie.
Obce slowa po jakims czasie staja sie <domowymi> slowami.
Lecz wszystkie slowa w uzyciu nie sa sobie rowne.
O ile czasowniki zwykle pozostaja na stale wpisane do jezyka mowionego,
o tyle rzeczowniki i przymiotniki potrafia wypasc z obiegu.
Czesc zapozyczen czy modnych dodatkow, na przyklad slowo <bullshit> z
uwagi na stale uzywanie w <sasiedzkim> jezyku moze przetrwac bardzo
dlugo.
Lecz inne juz nie.
Przedwojenna potoczna polszczyzna - ta gazetowa i towarzyska byla pelna
zwrotow i slow na owe czasy modnych, lecz dzisiaj, dla wspolczesnego
odbiorcy zupelnie niezrozumialych.
Prawdopodobnie przedwojenne SF napisane takim <slangiem> nalezaloby
przelozyc raz jeszcze i zastapic French and German with English.
Kto wie, moze za lat 20 nagle beziemy zastepowac English with
Chinese(;-)))
Tak wiec nie ujadajmy, nie narzekajmy i bierzmy co nam wpadnie do reki
bo moze byc znacznie gorzej niz jest );-)))
A teraz:
Pozytki plynace ze stosowania Stylu Osmotycznego.
.......................................
Well... ktos pamieta Diune i te Filtrfraki?
Tak na chlopski rozum, to pozostawienie w tekscie angielskiego slowa
Stillsuit nie ujelo by nic z wartosci tekstu a byc moze nadalo by
wiecej <smaczku>.
A przeciez My lubimy obcojezyczne <smaczki>
Patrz dyskusja o przekladzie Hobbita na 100% polskawy szelest i co z
tego wyniklo. Jakos te oryginalne nazwy byly lepsze niz Na Sile
Spolszczony tekst.
(;-)))
Nie twierdze, ze lubowanie sie <obcych_smaczkach> jest tylko snobizmem,
niemniej cos z tego dzwieczy w <trzcinie> plotki salonowej czy innej
kawiarnianej.
O ile wszyscy zgodzimy sie by tlumacze pozostawiali oryginalne
rzeczowniki tam gdzie brakuje polskich odpowiednikow to IM ubedzie
siwych wlosow a nam przybedzie wiecej precyzyjnych slow.
Fakt, ze obcych, ale... telefon, komputer, satelita... tez swojego
czasu byly OBCE.
Jesli chcesz sprawdzic jak wyglada Styl Osmotyczny, zajrzyj do
magazynu, adres jak nizej i sciagnij zipowany plik z Cybercopem.
Aktualnie, czyli obecnie );-))) jest juz do sciagniecia Pierwszy i
Drugi odcinek.
Have Fun = Baw sie dobrze
Zapewne dla konserwy jezykowej bedzie to szok, ale...
Ktos moze pamieta pierwszy film z serii Back to the future?
Ten, gdzie glowny bohater w latach 60'tych zaczyna grac na szkolnej
potancowce i nagle przechodzi w gitarowe solo z lat 80'tych szokujac
wszystkich.
A kiedy juz zauwaza <zdumienie> sluchaczy, spokojnie wyjasnia...
Your kids will love it.
..........
FM
--
Czytaj polski magazyn
Science Fiction
FAHRENHEIT
http://projekt.rej.com.pl/f/
Re: Styl Osmotyczny czyli... Edukacja erudytow );-)))
Author: Cezar "Thannatos" Matkowski
Date: Thu, 15 Oct 1998 21:25
Date: Thu, 15 Oct 1998 21:25
52 lines
3271 bytes
3271 bytes
> Well... ktos pamieta Diune i te Filtrfraki?
> Tak na chlopski rozum, to pozostawienie w tekscie angielskiego slowa
> Stillsuit nie ujelo by nic z wartosci tekstu a byc moze nadalo by
> wiecej <smaczku>.
Nie sadzę. Słowo stillsuit jest neologizmem polegającym na syntezie dwóch
słów angielskich, więc Polakowi albo Francuzowi nic takie określenie nie
powie. Nie jest to ponadto nazwa imienna, więc jego etymologia jest w mairę
jasna. Problem lezy w nienajdokładniejszym przekładzie, który nie zawsze
jest bliski ideału, zważywszy na różne zasady słowotwórstwa w obu językach.
> Patrz dyskusja o przekladzie Hobbita na 100% polskawy szelest i co z
> tego wyniklo. Jakos te oryginalne nazwy byly lepsze niz Na Sile
> Spolszczony tekst.
Tutaj dotykamy szerszej kwestii. Warto zauważyc, ze nazwy Tolkiena nie są
czyto angielskie, lecz pochodzą z języka Westron. Dlatego też przełożenie
ich zgodnie ze wskazówkami podanymi przez autora i słowniczkiem Westronu i
Sindarnu mogłoby zostać przyjęte, gdyby nie pewien fakt. Otóż realia świata
Tolienowskiego zawierają wiele elementów charakterystycznych dla kultury
celtyckiej i normańskiej, co jest spotęgowane swoistym klimatem Wysp (kto
był w Irlandii albo Anglii ten wie, o co mi chodzi), toteż zastosowanie
nazw rdzennie angielskich nikogo nie razi. Polacy mają inną kulturę i inne
wyobrażenia o świecie nadnaturalnym, toteż baśnie Tolkiena są dla nas w
swoisty sposób egzotyczne i polskie imiona nie bardzo tutaj pasują.
Oczywiście tłumoczenie w wykonaniu J.Ł(AIIL) zawiera także wiele elementów
rażąco głupich (Wanderer=Łazik, Dwarf=krzat), ktore bardzo umniejszają
odbiorowi całości.
> O ile wszyscy zgodzimy sie by tlumacze pozostawiali oryginalne
> rzeczowniki tam gdzie brakuje polskich odpowiednikow to IM ubedzie
Oczywiście przy założeniu, że wszystkie możliwości zostały wyczerpane.
Czasem wystarczy pomysleć i pokombinować. Chociazby ów CyberCop -
tłumaczenie "Cybernetyczny Policjant" jest bardzo słabe, ponieważ jest za
długie i niedokładne (brak żargonu). Jednakze gdyby powiedzieć
"CyberGlina", "CyberGliniarz", wówczas mielibyśmy dokładne tłumaczenie i
nie byłoby problemów z odmianą. Zwłaszcza, że amerykańskie słowo "cop" to
"slang. Police officer" - czyli glina właśnie.
Pozdrawiam
--
++++++++++++++++++++++++++
++ Homo hominis lycanthropus ++
++++++++++++++++++++++++++
Cezar "Thannatos" Matkowski
E-Mail: interpoltext@opnt.optimus.wroc.pl
WWW: http://cyberpunk.cavern.com.pl
http://pesm.rpg.pl
Re: Styl Osmotyczny czyli... Edukacja erudytow );-)))
Author: Piotr Auksztulewicz
Date: Fri, 16 Oct 1998 12:13
Date: Fri, 16 Oct 1998 12:13
10 lines
1132 bytes
1132 bytes
Robert Falzmann <mfalzmann@globalserve.net> wrote: > Patrz dyskusja o przekladzie Hobbita na 100% polskawy szelest i co z > tego wyniklo. Jakos te oryginalne nazwy byly lepsze niz Na Sile > Spolszczony tekst. Dla ścisłości: nie _Hobbita_, tylko _Władcy pierścieni_. -- Piotr Auksztulewicz piotras@zeus.polsl.gliwice.pl Centrum Komputerowe Politechniki Śląskiej, Gliwice, Akademicka 16
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads