Thread View: pl.hum.polszczyzna
4 messages
4 total messages
Started by wolim
Fri, 08 Jan 2016 16:17
potrącenie z należnością
Author: wolim
Date: Fri, 08 Jan 2016 16:17
Date: Fri, 08 Jan 2016 16:17
9 lines
1487 bytes
1487 bytes
Cześć! Jak powinno być właściwie: "potrącenie z należności", czy "potrącenie z należnością"? Przyznam szczerze, że pierwsza forma bardziej do mnie przemawia, ale napotkałem w pewnym tekście prawnym tę drugą i zacząłem szukać, i doszukałem się... obu form w różnych źródłach. :) Pozdrawiam, MW
Re: potrącenie z należnością
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sat, 09 Jan 2016 22:43
Date: Sat, 09 Jan 2016 22:43
33 lines
2686 bytes
2686 bytes
wolim pisze: > Jak powinno być właściwie: "potrącenie z należności", czy "potrącenie > z należnością"? Przyznam szczerze, że pierwsza forma bardziej do mnie > przemawia, ale napotkałem w pewnym tekście prawnym tę drugą i zacząłem > szukać, i doszukałem się... obu form w różnych źródłach. :) O "potrąceniu z należności" słyszałem wielokrotnie. Ktoś był coś komuś winien, ale też mu się coś należało -- więc sobie potrącił przy robieniu przelewu. Co do "potrącenia z należnością", to ja pierwsze słyszę. Więc postanowiłem poszukać. Niewiele można znaleźć, ale wszystkie znaleziska w końcu wiodą do jednego źródła. Jest nim orzeczenie Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie, interpretacja indywidualna, IPPB4/4511-813/15-2/AK, z dnia 13 sierpnia 2015 roku. http://interpretacje-podatkowe.org/zwrot-doplaty/ippb4-4511-813-15-2-ak Taki tam artefakt. Podobnie było z "łąkotką", primo voto "łękotką". Jakiś zecer składający periodyk medyczny uległ podszeptom Chochlika Drukarskiego i zamiast "łękotka" złożył "łakotka". Pech chciał, że było to pierewsze wystąpienie tego słowa w polskim piśmiennictwie medycznym. A tradycja nakazuje, by pierwszeństwo nazewnicze uszanować. I tak, choć od dawna w polszczyźnie występowałoi słowo "łękotka", ona kość jest przez medyków zwana "łąkotką". No ale miejmy nadzieję, że tym razem ten potworek się nie przyjmie. Jarek -- Ja chciałem powiedzieć, że nas prezes wszystkie rozliczenia... bardzo dobrze prowadzi. Jak tylko coś yyyyy... że też yyyy... na przykład jest komu winien, to zaraz odda... W ogóle to ni nigdy nic nie jest winien, bo jest w tych sprawach dbający. Klub prowadzi dobrze...
Re: potrącenie z należnością
Author: wolim
Date: Sun, 10 Jan 2016 16:21
Date: Sun, 10 Jan 2016 16:21
24 lines
2312 bytes
2312 bytes
W dniu 2016-01-09 o 23:43, Jarosław Sokołowski pisze: > wolim pisze: > >> Jak powinno być właściwie: "potrącenie z należności", czy "potrącenie >> z należnością"? Przyznam szczerze, że pierwsza forma bardziej do mnie >> przemawia, ale napotkałem w pewnym tekście prawnym tę drugą i zacząłem >> szukać, i doszukałem się... obu form w różnych źródłach. :) > > O "potrąceniu z należności" słyszałem wielokrotnie. Ktoś był coś komuś > winien, ale też mu się coś należało -- więc sobie potrącił przy robieniu > przelewu. Co do "potrącenia z należnością", to ja pierwsze słyszę. Więc > postanowiłem poszukać. Niewiele można znaleźć, ale wszystkie znaleziska > w końcu wiodą do jednego źródła. Jest nim orzeczenie Dyrektora Izby > Skarbowej w Warszawie, interpretacja indywidualna, IPPB4/4511-813/15-2/AK, > z dnia 13 sierpnia 2015 roku. Ale skąd ta forma? Ja bym szedł w kierunku potrącenia się z kimś/czymś. Np "Potrąciłem się z samochodem z naprzeciwka". Tu by pasowało "potrącenie z należnością". Zastanawiam się jeszcze, czy to nie jest jakiś twór prawniczy, które to bardzo często stoją w sprzeczności z zasadami gramatycznymi naszego języka. Pozdrawiam, MW
Re: potrącenie z należnością
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 10 Jan 2016 16:56
Date: Sun, 10 Jan 2016 16:56
54 lines
3918 bytes
3918 bytes
wolim pisze: >>> Jak powinno być właściwie: "potrącenie z należności", czy "potrącenie >>> z należnością"? Przyznam szczerze, że pierwsza forma bardziej do mnie >>> przemawia, ale napotkałem w pewnym tekście prawnym tę drugą i zacząłem >>> szukać, i doszukałem się... obu form w różnych źródłach. :) >> >> O "potrąceniu z należności" słyszałem wielokrotnie. Ktoś był coś komuś >> winien, ale też mu się coś należało -- więc sobie potrącił przy robieniu >> przelewu. Co do "potrącenia z należnością", to ja pierwsze słyszę. Więc >> postanowiłem poszukać. Niewiele można znaleźć, ale wszystkie znaleziska >> w końcu wiodą do jednego źródła. Jest nim orzeczenie Dyrektora Izby >> Skarbowej w Warszawie, interpretacja indywidualna, IPPB4/4511-813/15-2/AK, >> z dnia 13 sierpnia 2015 roku. > > Ale skąd ta forma? Ja bym szedł w kierunku potrącenia się z kimś/czymś. > Np "Potrąciłem się z samochodem z naprzeciwka". Tu by pasowało > "potrącenie z należnością". Zastanawiam się jeszcze, czy to nie jest > jakiś twór prawniczy, które to bardzo często stoją w sprzeczności z > zasadami gramatycznymi naszego języka. No to zajrzyjmy do wskazanego przeze mnie wcześniej praźródła: Uregulowanie zobowiązania do wniesienia dopłat może nastąpić poprzez potrącenie z należnością z tytułu wynagrodzenia za umorzenie udziałów w Spółce X. Po wnikliwej analizie tego, co autor chciał przez to powiedzieć, dochodzę do wniosku, że chodziło mu o przekazanie takiej informacji: Uregulowanie zobowiązania do wniesienia dopłat może nastąpić (poprzez potrącenie) z należnością z tytułu wynagrodzenia za umorzenie udziałów w Spółce X. Czyli chodzi o to, że za jednym zamachem regulowane są dwie płatności -- dopłata do Spółki i wynagrodzenie za umorzenie. Istniała *należność* Spółki wobec wnioskodawczyni, istniało też *zobowiązanie* tejże wnioskodawczyni wobec rzeczonej Spółki. Obie płatności można więc zbilansować, czyli odjąć mniejszą od wiekszej, albo jescze inaczej zrobić "potrącenie", i dokonać pojedynczej operacji bankowej. Panu dyrektorowi zdanie wyszło jak wyszło. W szczególności udało mu się (pewnie bez nadmiernego udziału świadomości) stworzyć zbitkę słów, która przypadkiem przypomina znaną od dawna frazę "potrącenie z należności". Prawnicy tak właśnie mają. Gdy tworzą te swoje zdania składające się na Ważne Akty, nie myślą przy tym wcale. Nic im nie przeszkadza, że to co napisali, można rozumieć wieloznacznie. Nawet cieszą się z tego. Bo potem mogą wypisywać grube tomy interpretacji i interpretacje do interpretacji, glosy, orzeczenia itp. Tam w kilkunastustronicowym rozdziale tłumaczą o co chodzi w jednym zdaniu. Wtedy czują się potrzebni. -- Jarek
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads